%st JI M3IC

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.04.19 Nr90

Czas czytania: ok. 10 min.

Jl

"\VielRicgo

Xi es twa t p O Z N A N 8 K I E G O.

Nakładem Drukami Nadwornej 1r. Dektro i Spółki. - Redaktor: lI. Uaun o traM.

X >><v

Wę Wtorek dnia 19. Kwietnia.

1849«

Jutro, w dzień pokuty i modlitwy, uie wyjdzie Gazeta.

Wiadomości zagraniczne. tallu otrzymanych z rafinacyi srebra z kopalni Ałtajskich i Ntvczyiiskich wypadnie, źe ilość AAA P 1 n -m O SKa. złota wydobytego w r. 1841. wyniosła w ogóZiWarszawy, dnia 14-Kwietnia. Je 69 1 rp.ud,.r to jest o 105 pudów więcej mi JO. Xiaźc Namiestnik Królewski powrócił W roku 1840.

dziś o godzinie 7. rano a, Petersburga do War- F r a n c y a. szawy w pożadanetn zdrowiu. Z Paryża, dnia 10. Kwietnia R O S S Y a. Dnia 10. Maja Xiąźę Joinville z Tulonu ocTZ. Petersburga, dnia 7- Kwietnia. plynie, i na pokładzie aBeile Poulle«do Chio £ ogólnego obrachowania ilości drogich się puści.

metallów wydobytych z gór Uralskich w 2. Od kilku dni śmiertelność nadzwyczajna! polowie rokU ł841 daje »ic widzieć, że Ko- stolicę naszę nawiedza. Lekarze dostrzegali Wr \l'1.lIO™* da,y: »łota 57 pudów, 33 kilku przypadków cholery, niebędącej jednak funta* Y - z o * o t n, 'c o w _ p I a t y n y 3 pudy 16 tak zaraźliwą, jak w czasie pierwszego jej uwatnveK i e"" 15 do", Kopalnie zaś pry- kazania się. Powietrze takie same jak w Kwie9 4 "" ł..: 4> : s CK, Óaty > z l o i a 84 P u d * 3 f t n i u r I 8 3 2, r o a T Y . h · t · k Z\now» y - - zimno suc e I os re, Ja zołotn 90 dl plaly"y 49 pudów 34 funt. 4t w owych strasznych dniach. Szpitale Paryno. «7vatki A k i w o s ó l e w c i ą 6 u c a i e S o rok u »kie P e ł fi e S? chor ch. W każdej dzielnic " w nłnvrh . p a b ł, t a k «"Mowych jak» pomnaża się od dni kilku śmiertelność o > Prywainvcn' dh«>mano: złota 396 pudów, osób codziennie: wypadku takowego nie był» 4Q tt\;e i A i dol, - p,aty»y 108 pud, od lat 10.

Jl,Jl !i i Alt: t A A S zebranych po. Minister spraw wewnętrznych kazałkazdeALI.'. BOI"*'" AIMJsK:cf* W tymże czasie wy- mu z dziesięciu artystów, konkurujących z pł*.

I dOb y to4ak p r J .e»rz ą d ) dkc.» przeZprYVVratnycb . I. udzielić P » nam f do pomnika dla Napo eona' t»Lu-Z' 1 w °Hrcfu £,erczvriski m 7 pud.; medalu złotym wartości 1000 fraków. Wyr %eml «,C do tego doda 37 pudów tegpi me. konanie pomnika polecone został» P. Vi«ooi» dziedzińcu domu inwalidów, panu Marochetti. Biskup W Mans, P. Buvier, nie przyjął ofiarowanego sobie arcybiskupstwa w Tours, i o tern postanowieniu zawiadomił członków swej dyecezyi listem pasterskim. Anglia.

Z Londynu, dnia 8. Kwietnia.

T i m e s twierdziła w ostatnich numerach swoich, źe zabiegi Rossyi w Persyi i Mghanistanie w latach 1836-1838. Lorda Aucklanda do przedsięwzięcia wyprawy z tamtej strony Indu zniewoliły, aby wpływowi rossyjskiemu W Azyi środkowej tamę położyć; domyśliw«ła się, źe i teraźniejsze powstanie w Indyach nie bez udziału i podbechlania Rossyi wybuchło. - Twierdzenia podobne spowo« dowały jednego korrespondenta do wystąpienia w obszernym artykule w obronie Rossyi; zastanawia to tylko powszechnie, źe artykuł ten tak niepoprawnie i z tylu usterkami napisany, iź oczewiście z pióra Anglika wypłynąć nie mógł. Domysł więc powszechny, źe jaki członek poselstwa Rossyjskiego, a może i sam Pan Brunów autorem tej a połogi i dworu Rossyjskiego. O dawniejszych intrygach Rossyi w Azyi środkowej rząd angielski autentyczne posiada wiadomości, najpewniejsze dowody Si} z. rąk M'Neil'a w Teheranie i zmarłego Bumesa. Rząd i naród uznały podówczas konieczną, wystąpić naprzeciw takowym zabiegom. Zaczęły się zaś one, czyli raczej dowody ich zaczynają się od listu Dost Mohammeda do Cesarza Rossyjskiego, prze« sianego na początku roku 1836. przez Bocharc, nie do Hrabiego Symonicza, posła ówczesnego Rossyjskiego w Persyi, lecz do samego Cesarza; od tej chwili żywa między Petersburgiem a Indyjami wszczęła się korrespondeneya. tV wspomnianej apologii rossyjskiej twierdzą z większą jeszcze pewnością, jak w depeszy Hrabi N esselrode z d. 20 Paźdz. 1838., że Hrabia Symonicz wszelkiego udziału w związkach z Dost Mohamedem się zapiera. Ale główna rzecz, posłannictwo Pozucznika W i K owi c za do Kabulu zostaje zagadką i tajemnicą. W Depeszy swej z d. 20. Paźdz. 1838. wyraża HI. N esselrode: »Notre gouvernement'a rosołu d'y envoyer un employe charge de lettres en reponse ó Celles que Dost Mohamed Khan avaii ete le premier a nous adresser"; do.

dano, źe cel tego posłannictwa li tylko handlowy. W depeszy z d 25. Marca 1839. I. wyraża Hrabia, źe Geherał Duhamel »a trouve ć san. arhie a Teheran que son predeceseur avait enVaye le lieutenunt Vikovicli ń Candahar. " Wszakże już dawniej stfin Hrabia przyznał, ie Wysłanie* tej osoby było czynem rządowym,

więc Hrabia Symonicz Wyprzeć sie Uer, «.'mógł/ Proc, tego UstDostMohammedAd A się stał powodem do posłannictwa Pana Wio kowicza nie zawiera iś O I O . k h n zg a aWlaz ac handlowych lecz jest czysto politycznej treści, a podobną dążność miały t e l odpowiedzie rzą' du Rossyjskiego do tegc chana. Całą te k o l res p ondenc yą Przei ą ł B S J . d , . J . :J urn e rza ang e w drukiem ,ą ogłosi. Zastanavvia więc, źe apologia obecna rządu Rossyjskiego U tylko na wyparciu się P:tIIIa Symonicza *si c ogranicza a o missyi Pana Wikowicsa bynajm o niej nie wspomina. Co do odwołania Hrabiego Symon.cza przytaczają w tej apologii, że gabinet Rossyjski o zamierzonym odwołaniu jeeo posła Angielskiego już w I. 1838. wicu długo przed wyprawą Szacha Perskiego przeciw Heratowi, zawiadomił. Ale Hrabia Symonicz pozostał jeszcze cztery miesiące wrzkomo jako osoba prywatna w Teheranie a czas ten wystarczył-zapewne, aby piany swojc*.do skutku .przywieść..mógł i pr<Jcz tego' wiemy, ie obietnice odwołania posłów w wilią przesil lenia politycznego, mianowicie kiedy ooseł mężem takim, którego postępowania później zapierać się moie trzeba, wybiegiem bardzo spowszedntalym. balój powiadają w owej obronie: ponieważ-Rossya .równocześnie Saącha Perskiego dp Wydania utworzonrgo z zbiegów Rossyjskich pułku weźWala, nie mogło więc. by c zamiarem Ro s A i posillŁow-aćAo w wyprawie przeciw Heratowi. Wszakże okolicznością nie zbija faktum tego, źe wyprawa przeciw Heratowi przez wojskowych i dyplomatycznych sług Rossyi była posiłkowaną; co większa-nasz pułkownik Stoddard wyraża w swojej depeszy, źe rząd perski zwrócenie pułku fośiyiskiego dopiero W d w a d n i p o s z t u r m i e ---do H e r a t u p r z y p us z c z o n y m uskutecznił, więc już w chwili, kiedy usług pułku tego niby zabiegów rossyjskich utworzonego potrzebować nie mógł. Głownem łaktum, na ktdrern rząd angielski polega, jest, źe już od wielu lat i wśród rożnych okoliczności ajenci rossyjscy w wszystkich kierunkach Azyę środkową zwiedzają, politykę angielską tara spotwarzają i sprzymierzeńców Anglii do odpadnięcia i zawiści podburzają.

Mnóstwo depeezy przejęto, nagaomadzono cały tom dowodów, ale odpowiedź Hrabi Nes« selrode na remonslracye Anglii ograniczała się na prostern zaparciu się - natem co w języku dyplomatyckim zowią dtsavouement\ aacriy Hrabia chciał w rząd angielski wmówić, ie urzędnicy Cesarza z wielką zręcznością i trwonieniem summ znacznych ciągle poli* tyczną idą drogą, której im instrukeye Cesarskie nie wskazały!1 Credat Judaeus -Apdlal dzie na tern desavouement, ałe przedsięwzięło mimo to wyprawę do Afghanistanu. - Autor apologii wyraża, źe nieporozumienia między Anglią i Rossyą co do Azyi środkowej pochodzą z zbytecznej dyskrecyi byłego posła Bossyjskiega Hrabi Pozzo di Borgo, który »wszelkich przyjaznych oświadczeń w tern pytaniu unikał.« Wszakże, czyż nie ma innych przyczyn do nieporozumień i - Sir R. Peel oświadczył w Parlamencie, źe Anglia wdzięczność jest -winna Bossyi za jćl usłużność przy zawarciu angielskiego traktatu handlowego z Persyą i zawiązaniu powtdmem naszych związków dyplomatycznych z tern państwem. Oświadczenie to, pochoczące z namowy, było bardzo niepolityczne ; przecież w chwili, gdy Sir R. Peel z oświadczeniem tern wystąpił, miał on w ręku wykaz a entów rosyjskich krzątających się w Afghanistanie. Ajenci cisą to Polacy, którzy sprawie Rossyjskiej w Azyi środkowej gorliwie służą, tusząc sobie, źe przez te ich usiłowania rychlej czy później do wielkiej wojny między Anglią i Rossvą p r z y j d z i e , która odroczenie ojczyzny ich czyni do prawdypodóbnćm!! Wśród więc takich okoliczności ostatni bunt w Mghanistanie- zdaniem Times - mimo wszelkie apologie podejrzenie wzbudzać musi; ziemia Azyi środkowej juź jest przez ajentów Rossyjskich podkopana i przedziurawioną; Anglia więc czuwać nad tern powinna, aby się pod nią nie zawaliła; w przeciwnym'Tazie wszelkie źródła pomocne dla niej wyschną. - Nareszcie daje Times tej apologii godło: qui sexcuse , s aecuse.

Szwecya i Norwegia.

Z Sztokholmu, dnia 29. Marca.

Król wydał polecenie, aby otwarcie skrzyń, A stawionych przez Króla Gustawa I I I. w biot*ce uniwersytetu Upsahkiego, odbyło się ?Y>ecności Prokanclerza uniwersytetu, ReoAa_i! Aonsystorza akademickiego, oraz Nacze nika Archiwum państwa. Jeden exemplarz spisu przedmiotów, jakie w tych skrzyniach znaleT,j onemj będą, wraz z kopią rozorza i enia Gustawa I I I., ma być Królowi prze$' any.

Rozmait e wia domości.

z Poznania. - _ z departamentu Bydgoskiego ciągle nadchodzą wyrzekania z powodu powietrza ostatmemi czaty. Dnia 10. i 14go arana mocna była mgła. Stan termometru wahał się w Marcu między -£ IJ \ 70 B w ej e . Diu. Pomiędzy 93 dostrzeżeniami panował 59razy wiatr zachodni, 30 wschodni, 3 północny i raz południowy. W dniach 2., 3., 16., 18., 25. i 27- wiał mocny wicher ż zachodu, dn. 1.

ze wschodu, a dn. 26. z północno-wschodniej strony. - Łagodne w ogólności i wilgotne powietrze nie wpływało szkodliwie na zasiewy; tylko w powiecie Inowrocławskim skarżą się źe rzepak od mrozu ucierpiał; tu takie brak paszy mocno się daje we znaki. Liczba chorych znacznie się w Marcu zwiększyła, i dzieci szczególniej bardzo na iarnice chorowały. Śmiertelność przecież nie była znaczna; grypę, kaszel, chrypka, ślinogorz, zapalenia j rumatyczne bóle różnego rodzaju szczególniej dostrzegano. W Wielkim Dręczn, ptu Czarnkowskiego, wybuchła pomiędzy dziećmi, mającemi juź szczepioną ospę, naturalna, ale źadno na nic nie umarło. Tu i owdzie pojawiały się także gastryczno nerwowe febry, a między dziećmi szkarlatyna i odra_ W departamencie Bydgoskim w Marcu 7 osób utraciło życie, a między temi 3 dzieci, które same W domu zostawione tak się w ogniu poparzyły, źe w skutek tego pomarły. Jedno dziecko spaliło się w czasie pożaru. Z Berlina, dnia 8. Kwietnia. - Rozkazem gabinetowym z dnia 30. zeszło m., Król J mć podwyższyć raczył pensye Poruczników w wojsku o 3 talary miesięcznie, począwszy od 1. Czerwca I. biei., tak źe na przyszłość Porucznicy jazdy pobierać będą miesięcznie po 33 tal., a piechoty 28 tal. - Zmarły W. Xię Meklembursko - Szweryński jeszcze na łożu śmiertelnem zaczął pisać list pojednawczy do swoj ej przyrodniej siostry Xieznej Orleans, której zamęźciu był przeciwnym, lecz słabość nie dozwoliła mu go dokończyć; list ten, jak go znaleziono, przestano teraz wspomnianej Xieznej. W drugie święto wielkanocne zbierano po tutejszych kościołach składki na korzyść Biskupstwa Jerozolimskiego, i wypadek ich ma być bardzo pomyślny; jeżeli to i w innych monarchiach miało miejsce, tedy spodziewać) się można, źe szlachetny cel za« łożenia szpitala i szkoły w Jerozolimie dla mieszkających łam rhrześcian wyznania ewanielickiego , w krotce zostanie osiągniętym.

Salamandra trucizną. - W dzienniku E c h o d'A I ais czytamy wypadek następujący: Do zajezdnego domu w la Bastide przy gościńcu wiodącym z Villefort do Longogne, przybyli dwaj podróżni i kazali sobie dać obiad. Zażądali także butelkę wina. Ale zaledwie źe go skosztowali, natychmiast obadwaj jak piorunem rażeni padli na ziemię, i w najokropniejszych konwulsyach ducha oddali, nim jeszcze pomoc przybyła. Miejscowa władza do gospody i przedsięwzięła śledztwo. Gospodarz i żona jego zaręczali pod przysięgą, źe są niewinni; ta ostatnia oświadczyła nawet, że w obec miejscowej władzy będzie jeść i pić to wszystko, co dła podróżnych zastawiła. Ale zaledwie że wypiła śklankę tegoż samego wina, natychmiast porwały ją straszne kolki, i w krótkim czasie także skonała. Wtedy przystąpiono do rozpołnania trunku w beczce i znaleziono w nim nie żywą salamandrę. Nieszczęśliwy wypadek ten, w którym troje ludzi życie utraciło, przypisuję truciźnie z salamandry.

OBWIESZCZENIE.

Niedawno znowu wściekły pies schwycony i zabity został, przez którego dwaj ludzie zranieni i zapewne też niektóre psy ugryzione

Celem zapobieżenia większemu nieszczęściu rozporządza się niniejszćm, ażeby "wszystkie psy w obwodzie policyjnym tutejszym na 4 tygodnie od dnia dzisiejszego rachując, bezpiecznie uwiązane zostały. Psy na wolność puszczone nietylko złapane, i skoroby właściciele takowych w 24 godzinach nie zgłosili się, zabite zostaną, ale tći właściciele wypośrodkowani oprócz tego za kontrawencyą przeciwko obwieszczeniu niniejszemu albo 5 lal. kary zapłacą, albo tez na 8 dni do więzienia osądzeni zostaną. Przy tej okazyi Publiczność niech zwraca swoją uwagę na przepisy paragrafu 92. do ind. 10 1. Regulaminu Policyjnego w Dzienniku Praw pod d. 28. Października 1835. umieszczonego. Poznan, dnia 14. Kwietnia 1842.

Królewskie Dyrektoryum policyi.

bPBZEUAZ KOiNILCZNA. Sąd Ziemsko-miejski w I n o w r o c ł a w i u .

Do sukcessorów Józefa i Maryanny małżonków Mlickfch należący się folwark wieczystodzierzawny Jer z y c e , oszacowany na 5487 Tal. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registraturze, ma być dnia 20. Czerwca 1842. przed południem o godzinie lOtćj w miejscu awykłera posiedzeń sądowych sprzedany. Wzywaj ą się wszyscy wierzyciele realni, aby pod uniknieniem prekluzyi najpóźniej W tymże terminie się zgłosili.

Inowrocław. dnia 5. Listopada 1841.

OBWIESZCZENIE.

Ogłasza się niniejszćm, iż tegoroczne wyścigi konne odbędą się tu w Pozn niu yv dn. 2? i 28. Czerwca, wystawa za5. ZWleIZą.tdnia 30. Czerwca. Porządek i warunki, jakie postanowione zostały, wykazuje wyda« ny juz w tej mierze i szanownym Członkom Towarzystwa udzielony program, który tći do Panów Radzców powiatowych ku wiadomości osób właściwych przesłany został. Poznań, dnia 6. Kwietnia 1842.

Dyrekcya związku celem ulepszenia chowu koni i t. d. w W. Xiestwie Poznańskiem.

Podpisana Dyrekcya uwiadomią Członków Towarzystwa wyścigów konnych Gnieźnieńskich, jź walne zebranie stowarzyszonych członków odbędzie się w dniu wyścigów dn. 27- Kwietnia r. b. o godzinie3. z południa.

Dyrekcya Towarzystwa gonitw konnych Gnieźnieńskich.

OBWIESZCZENIE.

Dyrekcya nowego Berlińskiego Towarzystwa zabezpieczenia przeciw szkodom od gra'"" dobicia mianowała nas agentami dla tutejszej okolicy. Podaiąc to niniejszćm do publicznej wiadomości, nadmieniamy, iż fundusze tego od roku 1832. istriącego Towarzystwa wynoszą summy 4« 8,310 T a 1.13 s f t T.? a zatćm assekurującym się przy ternie Towarzystwie wszelka gwarancya jest zapewnioną. słuszne zasady i nagrody Towarzystwa czynią nam podobnym współzawód z każdera. innćm. Instytut nasz uwalamy za najlepiej polecony do uczestniczenia w nim dotyczącej Publiczności, i chętnie jesteśmy gotowi żądanych względem onegoź dalszych udzielić wiadomości. Podwójne exemplarze do podpisania assekuracyi i instrument organizacyi Towarzystwa każdego czasu będą udzielane. Poznań, w Kwietniu 1842.

Bracia Auerbach»

rP Posiadając teraz w zupełności zaku· pione na teraźniejszym Lipskim walnym S jarmarku nainowsze P ryzkie m dy da - m skie, skład md) damskIch towarow stroJ< > nych i modnych opatrzony jest wszelkie- m 2 mi nowościami obecnej pory w jak najg większej zupełności i w jak najbardziej «9 .cp zaletnym guście.

C Jahn w Poznaniu, Stary rynek <JI A 52.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.04.19 Nr90 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry