(tA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.05.13 Nr109
Czas czytania: ok. 10 min.ZE
TA
Wielkiego Ul,i . s : . ,
Xiculvviip O Z N AN 8 K I E G O,
Nakładem Drakami Nadwornej De/tera i Spółki. - Redaktor: A, W onM Otcwfti.
1 O» a. In
-,
"i, - ,_
W Piątek dnia 13. Maja.
184«.
Wiadom oj * ci_kraj owe.
« t! Ii o S )K E r.r I E.
Dla pogorzelców miasta Hamburga wskutek Najwyższego postanowieni;t z dn. 9. m. b., · W dniu pierwszym Zielonych Swiątek w wszystkich kościołacĄ miasta tutejszego składki zbie ranę będą. Ogrom nieszczęścia, które'owo kwitnące niegdyś miasto dotknęło, niezwłocznej i skutecznej wymałga pomocy każdego przyjaciela ludzkości. Oby więc niniejsze we· zwanie do udowodnienia dobroczynnego udziału do serca wszystkich trafiło i ;3K najpomyślniejsze wydało skutki! Poznań, dnia 11. Mąja 1842.
N aczelny Prezes Wielkiego Xicstwa Poznańskiego.
W zastępstw ie: fieurttum«.
Odezwa do dobroczynności! Nieszczęście, jakiem opatrzność dotknęła JJainburg, miasto najzamoźniejsze i najhandlowniejsze na stałym lądzie, przejmuje wskroś każde czułe serce. . Około 30,000 ludzi pozbawionych przytułku · chronienia, wyzutych przez gwałtowność egnia dobytku swego przedstawia nędzę w postaci zatrważającej! Powodzenie i pomyślność Hamburga szczególniej na kraj nasz wpływa, i dla tego Jego
Królewska Mość ojcowską powodowany dobmfia postanowił w krajach swoich kollekty po kościołach i domach Lecz nie dość, tym nieszczęśliwym nieść pomoc, pomoc ta powinna być spieszną. 1 dla tego podpisani udają się do czułych serc współobywateli, którym opatrzność nieodmówiła swych darów, aby datkiem ulżyli, każdy wedle możności nędzy miasta tak nieszczęśliwego. Kilku obywateli zajmie się zbieraniem składek po domach. Od tych zaś osób, któreby pominione były od rzeczonych obywateli, podpisani najchętniej przyjmować je będą. Poznań dnia 10. Mąja 1842.
r. Cfroitnau. t>. Sieitwiecher. t\ Beur» tnanwt. v. Bre tierlo ir. JI'HMHmHn, Graet*. iŁuiitmtirtrjii. Bauer,
Wiadomości zagranIczne.
Niemcy.
Z Hamburga, d. 8. Maja, wieczorem o 8. godz. Pożar, dzięki Opatrzności! teraz ustał, pochłonąwszy ostatniej nocy cały Holzdamm i część dzielnicy Steinstrasse. Teras można go poczytywać za przygaszony i ogrom klęski całej wkrótce się da ocenić. Jui tera» ludzie rzeczy świadomi twierdzą, że 17002000 domów i spichlerzy się spaliło; szkoda przynajmnIej 80mil. marków (grzywien) wynosi (t. j. 40 mil. tal). Ile ludzi zginęło, nie wiadomo dotychczas. Okropności oblężenia za czasów francuzkich z tą klęską ani w porównanie iść nie mogą. Jutro o godz. 1. w kościele ś. Katarzyny zgromadzenie kupców celem naradzania się nad opłakanym stanem miasta odprawić się ma. - Nocy zeszłej kilku podpalaczy po* wiessono, innych na miejscu zabito. Senat wydał odezwę, aby stracenie takich ludzi jemu tylko 'pozpsławianp._> Francya.
Z p a ryż a, dnia 3. Maja.
Ostatnia poczta indyjska dzisiaj rano tu stanęła. Wiadomości, które przywozi, sięgają do dn. 1. Kwietnia, nie zawierają jednak nic pewnego o wypadku wyprawy w Kabulu, Szach Szudsza ciągle się trzyma w Kabulu, hersztowie różnych pokoleń indyjskich poddąj)? mu sife, i w okolicach miasta wszystko spokojnie. Wydał'on pismo do Gerierala angielskiego, Sir Robert Sal« w Dschelląlabad, z wezwaniem, żeby się-cofnął i dał zakładników, że wojsko angielskie zupełnie juatąpi z Af · gbanistanu. Sir l\. Sale po odbytej d. 28. kutego radzie wojennej postanowił, rady Szacha Sudszy nie przyjmować. Ten żąda prócz teI go od rządu angielskiego 300,000 funt. szterl., .ponieważ wiejkiego doznaje niedostatku pieJiiędzy, zaś wojska posiłkowego od Anglików .przyjmować jiie chciał. Zicaaią teraj, niezawodna, źe Szach Sudsza w rokoszu Afghani«tańskim przeciw.Anglikom udział miał; jednakże dowódzcj angielscy nie odważają się dotychczas jawnie mu wojny wypowiedzieć, .ponieważ ostatnia, straszna klęska, wojsko' anjgieAskie wszelkiej pozbawiła otuchy. Miiq6 to Ąfghanie rz jeńcami angielskimi po 'ludzku się obchodzić mają, a kilku nawet za otrzymanym wykupem wolno puścili. Tymczasem cłowódzry angielscy gotują się do ponowienia walki, C-.enerał;Pollock czeka przybycia woj jikaji Jfirozpur, które d. 20. Kwietnia W PeAęha. uer stanąć miało. U derzy następnie na wąwozy.JKeiber, aby tą drogą przybyć na odpieczDschelialabadowi, Armia, która pod jego dowództwem z Peschauer wyruszyć ma, liczy 45,000 Anglików i 8< 00 Si-eksów, ogółem 23,000; 900 wielbłądów dźwigać będzie pie niądze i amunicyę.
Podług obrachowania w Bombaj Times straty pd początku wypravvy'Kabiilskiej; t. j. oił PJlhlz. 1838. r, przez Anglików'poniesioi)«, J 5 milionów fuńtrszt'. wynoszą. I Oprócz, tego "zginęło 4 5,000 żd-Ir.ierzy,'200 oficerów i.50,OAO wie4Błądó\v,U- ' 0 działaniach w Chinach wyI.<Uat Sir'ftenry Pottinger raport do poddanych angielskich w owym kraju.
67 <)' -.j.
Vv.lii * · .
Z dnia 4. Maja.
»Mowa Winszująca Arcybiskupa Paryskiego zajmuje ciągle uwagę publiczności. Tylko Monitor trwa wswojera milczeniu i dzisiaj jeszcze nadaremno szukają w nim textu urzędowego przemowy Prałata i zwiększą jeszcze ciekawością wyglądanej odpowiedzi Króla. To milczące unikanie trudności ze strony głównego organu rządowego ani obrońców roszczeń kościelnych ani przeciwników j ch nie zaspakaja. Owszem pierwsi czynią * o mogą, aby Monitora do przemówienia przymusić. Atak I wyraża U n i v e r s , który w bezpośre» dnich zostaje związkach z Arcybiskupem, iź wszelkie ma pobudki mniemać, źe kościół odpowiedzi Króla tylko winszować sobie może, że więc tylko żałuje, iż odpowiedzi tej nie ogłoszono. Będący pod wpływem Legitymistów Ami dt la re lig. dalćl jeszcze się posuwa, twierdząc, iź osjjową odpowiedzi Królewskiej była myśl; że -ezeli rząd dotychczas nie więcej dla kościoła czynił, przyczyną tego ta tylko okoliczność, iż tak działać nie może, jak mu się podoba.« Podania te jakkolwiek może bezzasadne, dla rządu jednak przykre być muszą, .ile, źe zaprzyjaźniony z nim D bI. en <n i K <S p 0ró- w -przeciwne zdanie upowszechnić się starał. Ale łiajgorszAj in<iyskł«eył d»puszc*-a się stronnistwo kościelne, objawiając przez T J nivers, źe mowa Arcybiskupa stosownie do przyjętego zwyczaju dworowi juz uprzednio udzieloną została, źe ią bez namysłu dwór przyjął, a tak ocziwistą, f,e Król treść jej p o c h wal a . T o doniesienie zmieszało rafą prasse i publiczność"a rząd zapewne za objawienie takowe dzielnikowi U A i v e r s wdzięcznym nie będzie. A n g x i a.;", I Z b o n d y n u, 4riią 2j3s Kwietnia.
T i m e s dzisiaj. bardzo energicznie za dzielnem. postcpo A aiiiq oi.jv Afganistanie się oświadcza. »Jakkolwiek wojnę tę opłakujemy, początków jej się wstydzimy, i dumą i okrucieństwem, % jak» Aogbcy ją prowadzili, się brzydzimy; jakkolwiek .się Vizdrygatny na myśl O podobnej do prawdy Bragoici walki, która źadupra prawem ucywilizowanego świata łagodzona, I stanie się walką fantatyzino'tta zabój; jakkolwiek -wszystko to 'ezajciny, o lem jednak teraz myśleć nie powinniśmy.; 'powinniśmy sobie przypomnieć, ie załogi nasze niclitosciw'y nieprzyjaciel szturmuje i. JJ schetlalabad i, Kan-dahar drugim 'KabuW. siać się mogą. Pókoj i porządek w wietfciem 'państwie -Mefczy ti&seaJj · pćnfcżony; powittńłśmy wiernych orom\5*'""8pE rmierzeńcuw, których bezjkłeeieństwb es-tathic · -wypadki III siwank . mrR7 Jest to tiietylko powinnością ku HallI samym, lecz też ku łu czynając tę .wqjnc, i «dyby obęcpiją taki był słao rzeczy, jak ,przed o" miesiącami, z raap$cią słyszelibyśmy, źe projektu,zawojowąjiia Ą%hłVnistanu odstąpiono. Ale teraz «tan rzeczy,cąłJueiD inny. Stosunek między stronami zupełnie przeciwny. Szala krzywdy niezmiernie się wstrząsła i zaniechanie wojny teraz jest niepodobieństwem. A Onegdaj wieczorem w okolicy Du.dleyu ode było się zgromadzenie Kartystów, ąby słuchasprawozdania; Kommissyi, która z fabrykantajni żelaza się naradzała. Obecnych było oko to 1500, przeszło jedna trzecia część składała się z gwoździarzy. Wielu Kartystów miało mowy, w których zaręczali za gorliwość swoje W obronie przywilejów i praw klassy roboczej . Na ich zapewnienie, ze właściciele fabryk do ulegania zmuszeni bedą? robotnicy na tero zgromadzeniu c4*ecni postanowili wytrwać W swojej nieczynności i żadnej nie przyjmować roboty, dopóki właściciele ręko dzielni dawnej płacy im nie przyznaję. Postanowiono oraz celem upowszechnienia tego zaprzestania pracy, cały obwód zrokoszować i.formalne stowarzyszenie robotników w prawincyi zawiązać, którego celem ma być zatrwożenie i użycie nawet gwałlu przeciw tym wszystkim, którzyby znowu robole przjjąć chcieli. Wczoraj po południu w Bromwich. podobne zgromadzenie odbyto, a na niem gwoździarzy zobowiązano, aby sami nie pracowali i kollegów swoich vr dalszych dystryktach też ile możności od roboty wstrzymywali. Gazeta T i m e s zawiera obszerniejszy artykuł o zmianie ministerialnej w Prusiech, którego my (Redakcya CD. Poznańsko dla przyczyn naturalnie od woli naszej nie zależących) nie umieszczamy. Chwali światłą politykę Króla J gmści, za-pomocą której poddanych polskich z koroną pruską pojednał i t. d. Zarzucano Panu Peel, źe w roku 1833. był przeciwnym zaproponowanemu teraz przez niego podatkowi od dochodów. Dz. S t a ndard zbijają ten zarzut niekonsenkwencyi, porównywa stosunki Angb'i w r. 1833. i 1842, i to porównanie wypada naturalnie na korzyść r. 1S33.; przytacza on mianowicie: kwitnący handel i przewyikę dochodów o 4\ mil. w r. 1833., a upadek handlu i deficit 10 mil., w r.
1842. Obok spokojnych stosunków w r. 1833.
stawia niezupełnie jeszcze załatwioną kweslją wschodnią, wojnę w Chinach i Afganistanie, zawiść Francyi i innych krajów, oraz nieporozumienia amerykańskie w r. 1842. Z dnia 4. Maja.. Zdaniem T i m e s ostatnie wiadomości z Afghanistanu i Chin są zadoyyalniają-je. »Pogło
ski (powiada) o' sporach między wodzami AIghanów są pewną nauką, ażeby z zamierzonem natarciem nie zanadto się kwapiono Nie idzie oprócz tego tak o to, żeby samach niezwłocznie wykonano, jak raczej o to, żeby go dzielnie wykonano. Stanowisko Generała N ott w Kandaharze nietylko jest obecnie bezpiecznem, lecz nawet korzystne m pod względem przyszłej wyprawy. 12,000 wojska pod wodzą oficerów angielskich, dzierżąc stolicę W środku sani) m nader żyznego kraju leżąca, powinno raczej warunki pokoju przepisywać, aniżeli o nie prosić. Tuszymy »obie, źe liczne tłumy Afghanów, krzątających się w okolicy Kandaharu, wkrótce Generałowi naszemu nastręczą sposobność do wydania im dzielnej bitwy. Zwycięstwo w jednej albo kilku utarczkach odniesione, byłoby wielkiej wagi, ile źe otucha żołnierzy takim tylko sposobem wrócić może. W Chinach Sir Henry Potłinger tą drogą postępować się zdaje, na któcej . największa jest nadzieja ukończenia wojny'; odrzuca bowiem wszelkie owe drobne układy, prowadzące tylko do odwłoki i domaga się kommunikacyi wprost z samą głową państwa, z Cesarzem w Pekinie. Tym tylko sposobem do celo dojść moiem.
Chiny Z Makao, dnia 14. Lutego.
Sir H- Pottmger, pełnomocnik rządu angielskiego w Chinach, przybył d. 1. Lutego z wyspy Tsrhusan do Hong-Kongu i po swojem przybyciu wydał następujący okólnik do poddanych N. Królowej angielskiej w Chinach: » Pełnomocnik N. Królowej w Chinach ma ukontentowanie oznajmić królewskim poddanym w Chinach, źe miasta obwodowe Yuyao Tsiki i Fungwa, na 40, 20 i 30 mil angielskich od Ningpo odległe, niedawno temu wojsko królewskie nawiedziło i tymczasowo obsadziło. Ponieważ rząd chiński załogi w tych miastach umieścił i oświadczył; iż przeto chce zachęcić mieszkańców Ningpo i sąsiednich obwodów do wypowiedzenia posłuszeństwa władzom angielskim i do niedostawiania żywności tymże; przeto dowódzcy floty i wojska lądowego zaraz załogi te wyparować postanowili i postanowienie to niezwłocznie wykonali. Parostatki "Sesostrie, Nemesis, i Flegeton« puściły się, z około 700 ludzi na pokładach z Ningpo dnia 27. Grudnia wzdłuż rzeki. Pierwszy z tych statków musiał się z przyczyny obszerności swojej w drodze pozostać, ale dwa drugie pomniejsze zawinęły po południu W Yuyao, gdzie wojsko zaraz na l.jii wysiadło, i po zdobyciu słabo przez ( hińczyków bronionej bateryi, usadowiło sie na nuc w x którei je całe przejrzeć można było. Unia 28go Grudnia z rana wylądował naczelny Wódz flotty z maitkami i żołnierzami morskiemi, i czyniono przygotowania do zdobycia szturmem murów miasta, gdy kilku mieszkańc ów przybyło z oświadczeniem, że załoga miasto opuściła i bramy otworem stoją. Z tć) przyczyny posuwało się wojsko nasze dwoma kolumnami naprzód, ale przy południowej bramie rozdzieliło się i po wałach miasto obeszło. Za zbliżeniem jego do północno-zachodniej części rozpoczął znaczny hufiec Chińczyków, po za wałami ukryty, silny ogień 2 ręcznej broni; ale za zbliżeniem się wojska naszego pierzchnął. Ścigano ich żywo przez 7 mil angielskich, przyczem bron, a nawet i ciężki ubiór rzucali, aby tern szybciej uciekać. Spalono koszary o pięć mil od Yuayo, podobnie jak i obszerną świątynię pod miastem, gdzie był skład prochu, broni, sukna i innych zapasów wojennych. Około 100 ludzi poległo, a 28 i kilku oficerów w niewolą zabrano. Dnia 29. t-irudnia przetrząśnionomiasto a d. 30. powróciły znowu owe dwa małe parostatki do »Sesostrisa" poczem wszystkie 3 zarzuciły kotwice na rzece o 4 do 5 mil angielskich od miasla Tellu. D. 31. Grudnia opuściło miaslo to wojsko chińskie i urzędnicy. Zburzono budynki rządowe i wielki zapas ryżu mieszkańcom oddano. Tegoż dnia parostatki do Ningpo powróciły. Wyprawa ta odbyła się bez wszelkiego nieszczęśliwego przypadku, i mimo znacznego mrozu 10 do 12 stopni woj«ko zdrowe powróciło. Z przyczyny nieprzyjemnego powietrza wyprawę do Fungwy do d. 10. Stycznia odłożono. W dniu tym wyruszyły parostatki «Phlegeton i N emesis« z Ningpo z rana; 'wysadzono wojsko na różnych punktach i z zmrokiem zbliżono się do miasta, z którego załoga i władze ustąpiły. Postąpiono tu sobie z budynkami rządowemi i ryżem jak w poprzedzaiącycli miastach i d. 12. wrócono znowu do Ningpo. "Wyprawy te, chociaż z stanowiska wojskowe go uważane, są małoznaczne, wielki jednak wpływ moralny wywarły, i dla tego na uwagę zasługują. Przekonały one o naszej wytrwałości i o nadzwyczajnej cierpliwości ludu. Wiadomość nadeszła o tym wypadku do proWincyi o 100 mil ztamtąd odległej taki wzniecała postrach, że Cesarscy urzędnicy wraz z Kommissarzem do o 90 mil od stolicy owćj odległego miasta Sutscho zemknęli. - Na po kładzie królewskiego okrętu »Blenheim« na morzu, d. 24. Stycznia 1842. H e n r y p o t t i n g er, Pełnomocnik królewski.
J\b Indye i Wschodnie.
Z B o m b aj u, dnia 1. Kwietnia.
List jeden z Dschellalabadu donosi, że Generał Polio ck wkrótce będzie mógł w pole wyruszyć, bez natrafienia na opór z strony Keiberów . Generał Sale z swojej strony trzy.
mać się w Dschellalabadzie postanowił. Przybyło tam kilku żołnierzy, którzy rzezi w wąwozach kabuUkich uniknąć zdołali. Nie wątpią już, że Szach Sudscha do powstania Wpływał, chociaż stronnicy jego całkiem odrębnie od stronników Ukbara Chana działali. Naczelnicy nalegali na Szacha Sudschę, któremu się po abdykacyi obiorczego Króla, Szacha Simona, poddali, i którego sami Królem ogłosili, aby wojsko przeciw Gisni i Dschellalabadowi wyprawił, ale mają nadzieję, że zanim się do żądania tego przychyli, wojsko angielskie pod Generałem Pollockiem potrafi keiberskie wąwozy opanować i Dschellalabadowi na odsiecz pospieszyć/ Unia 19. Lutego było w Dschellalabadzie trzęsienie ziemi, którego wstrząśnienia w Peschauer, Firozpur, Mirut i Delhi aż do Queltah uczuć się dały. Znaczna liczba domów i część okopów dechellalabadzkieh zapadły się i ostatnich naprawa Wiele bardzo pracy kosztuje. Nieprzyjaciel przecież zł e g o nie szczę - ścia nie korzystał, i załoga będzie się mogła trzymać, dopóki jej tylko żywności nie zabraknie.
Termin na dzień 27- Maja lb42 wyznaczony do publicznej licyłacyi przedaży dóbr K adzewa i Marszewa, w powiecie Szremskim położonych, zniesionym został, gdy dobra te z wolnei reki już sa sprzedane. A A Najlepszy Limburski s e r ś i i t i c t i i i i k o - W J otrzymał i przedaje p o 5 s g r * S A t t II i ę B. MI» M*raeger 9 przy Wodnej ulicy w domu szkolnym imienia Ludwiki pod.l\* .HO: Unia II. Maja 1842. r.
od I do
Ceny targowe w mieście
POZNANIU.
TU..:::łur. fen.JTal. Se:f. fen .
Pszenicy szeiel Zyta dt.
Jęczmienia dt. .
Owsa. dt.
Tatarki dt Grochu . dt.
Ziemiaków dt .
Siana cetnar .
Słomy kopa .
Masła garniec .
Spirytusu beczka 13 23 22 23 7 9 26 8 5 127 V2 22 20 22 b 8 25
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.05.13 Nr109 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.