GAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.06.08 Nr130

Czas czytania: ok. 10 min.

Wielkiego

..L

XicsiW"a POZNANSKIEGO

Nakładem D1frkarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: JI. Wannotealii.

Jwtao.

W Srodę dnia 8. Czerwca.'

1849.

Wiado lllości k raj owe.

z B e r l i n a , dnia 4. C z e rw c a. N. Król raczył naj miłościwiej Generalnego Intendenta teatrów królewskich, Hrabię Bed e m a , na jego prośbę od obowiązku tego uwolnić, i tegoż rzeczywistym Tajnym Radzc;j, z predykatem »Excellencya", i Generalnym Intendentem muzyki nadwornej, jako też dotychczasowego Król. bawarskiego intendenta dworskiego teatru K ust nera Generłlnym Intendanten» Królewskich teatrów, z dodaniem mu stopnia Radzcy pierwszej klasey, mianować.

Wiadolllości zagraniczne.

Polska.

Z Warszawy, dnia 2. Czerwca.

. Rada Administracyjna postanowiła: "Franciszek Borowski i Maciej Kłobukowski, na karę konfiskaty majątku skazani, z których pierwszy, wedle zebranych wiadomości, w służbie wojskowej cesarsko-rossyjskitj zostaje; zaś drugi w r. 1831. w- bitwie pod Mińskiem poległ, a przeto obadwa za niekorzystajacych z amnestyi poczytani być nie mogą, mają być · wykreśleni z listy wychodźców, i konfiskata ich majątku z wezelkiemi skutkami cofnięta.«

R O s s y a.

Z P e t e r s b u r g a, dnia 15. Maja.

Zostający przy Ministrze Sekretarzu Kró-lestwa Polskiego, jako urzędnik do szczególnych poruczeń, Radca Dworu, Maciej Zawielejski, Najmiłościwiej mianowany został Radcą Kollegialnym. Z dnia 18. Maja.

Na srebrne wesele N. Cesarstwa, mające się odbyć w zamku Peterhofskim, przeznaczono milion rubli srebrem. Przypada ono na dzień imienin N. Cesarzowej (13. Lipca.) Prócz Króla pruskiego i Xiąiąt spowinowaconego domu pruskiego nie spodziewają się tu przybycia żadnego innego zagranicxnego Xiccia na tę uroczystość. Cesarzowa zdrowa zupełnie i o podróży jej za granica, w tym roku wcale nie słychać. F r a n c y a.

Posiedzenie Izby Deputowanych d. 28. Maja.- Przy obradach nad budżetem marynarki przedłożył Pan Lacrosse poprawkę, aby ów budżet o summę 3 milion, powiększono, by 8 okrętów liniowych i 10 fregat w stanie służby czynnej na przystaniach utrzymywano.- Minister Skarb u oświadczył, ze w tym celu 3 milion, ir. nie wystarczają i źe poprawce tej dla tego sprzeciwiać się musi, lest w świetnym stanie. - P. M a u g u i n rzekł, źe powody Ministra Skarbu pojmuje i że podobnie jak on szczerze życzy, żeby pieniędzy krajowych ile możności oszczędzano; ale o szczędzenia te w stosownem miejscu czynić wypada i nietylko teraźnieiszość, lecz też przyszłość mieć na oku. W chwili, kiedy na wszystkich morzach obawa panuje, gdzie wszędzie uzbrojone widzisz okręty i floty całe, o rozbrojeniu marynarki naszej nie trzeba myśleć. Między Francyą i Anglią ważne zachodzi pytanie. Traktatu przeglądania, którego dotychczas nie zralyfi kowano, z oka spuszczać nie trzeba. Zaiste Francya zawsze mieć będzie posłów, którzy wbrew instrukryi ministeryum ugody zawierają.... (Przerwa. Oczy wszystkich zwracają się na Marszałka Sebastiani.) Mimo to przeczyć nie można, że dyplomacya francuska wielkie popełniła błędy i że takowe i dalej jeszcze popełniać może. Jeżeli z Ang ią układać się chcemy, musimy mieć powagę nakazującą marynarkę. - Następnie powstał Marszałek S e b a s t i a n i i dowodził w obszer nej rozprawie, że protokuł w Londynie pod pisał, ponieważ od ówczesnego ministra pier wszego (wr. 1838.) mimo powtórnego dopominania się, żadnej instrukcyi nie odebrał, że więc był zmuszony swoje odpowiedzialność postawić w miejsce odpowiedzialności gabinetu.-Po przymówieniu się jeszcze kilku mówców poprawkę Pana Lacrosse -wielką gtosów większością przyjęto. Z Paryża, dnia 29. Maja.

Dzienniki Oppozycyjne wszelkiego dokładają starania, aby przyjęcie poprawki Lacroseowskiej jako wiei ki tryu mf oppozycyi wystawić. Upatrują w tem dowód energii naprze ciw Anglii i wznowioną protestacyę przeciw traktatowi przeglądania. Cieszą się, że ministeryum mimowolnie do uchwały 3 milion. Ir. skłonić się musiało, zaś oppozycya dowiodła tem świetnie, źe gdzie idzie o korzyść i godność kraj u, na oszczędzenia wzg I ęd u nie ma Konstytucyonista i Kuryer irancuzki twierdzą, że powiększenie budżetu marynarki największą oznaką nieufności, laką tylko Izba Gabinetowi okazać mogła, bo tym sposobem gabinet traci sposobność zezwalania w interesie Anglii na rozbrojenie flotty. Zaiste jest to nadzwyczajne zdarzenie, że ministeryum do zatrzymania floty, którą zmniejszyć chce, przymuszają i źe mu Izba kredyt do tego narzuca!Wczoraj wieczorem odbyło się zgromadzenie Parów i Deputowanych u Hr. Mole i postanowiono, aby Hr. Mole na najpierwszćra posiedzeniu Izby Parów na wczoralszą mowę

7S8

Marszałka Sebastiani odpowiedział. Zdawało się być zdaniem obecnych, źe Marszałek Sebastiani będąc posłem w Londynie wprost z Królem korrespondował. Tego nawet mowa jego dowodziła. Pogłoska wczorasza o zamachu na życie Króla wykazała się być zupełnie płonną.

Z dnia 30. Maja.

W swoim wczorajszym numerze umieścił Messager rozporządzenie Ministra finansów, mocą którego dozwala się przedsiębiorcom pożyczki 151) m i I i o n ów, t. I. brsviom Roth · schildom, trzerhmiesięcznego odroczenia przypadające) w tym terminie wypłaty. Prócz tego zniża Minister skarbu ustanowione na taki przypadek wynagrodzenie prowizyi z 5 prC. na 39 prC. Za przyczynę takiej przewło ki podają przepełnienie kass publicznych. Nadtakowem rozporządzeniem czyni Dzien> nik handlowy następujące uwag i: »Rozporządzenie Ministra skarbu, zezwalające na trzechmiesięczne odroczenie przypadającej miesięcznej wypłaty pożyczki 150 m ilionów, zrobiło w świecie finansowym wielkie Wrażenie. Nikt nie wierzy w pozór, użyty przez Ministra skarbu, a podzielając zdanie, że wśród teraźniejszego położenia rzeczy całą prawdę wyjawić trzeba, dodajemy, iź nas już od dni kilku doszła wiadomość, źe układające się strony doznają w zgromadzeniu potrzebnej ilości pieniędzy niejakiej trudności. Wypadek tem powinienby zwrócić na siebie uwagę Izb i rządu. I rzeczywiście nigdy nie powi n n iśmy zapominać, iź kredyt jest podstawą na której się wszystkie owe, z taką lekkomyślnością i takiern marnotrawstwem rozpoczęte operacye opierają. Zasoby nasze składają się z jednej strony z rezerwów funduszu amortyzacyjnego, a tem tylko przy solidarności kredytu rozrządzać można, a z drugiej strony z uchwalonej przez Izby pożyczki 450 milionów - źródła, czyli raczej nadziei, która się podobnie jak pierwsza na kredycie zasadza. Natomiast zwyczajny budżet mamy w niedoborze; zwyczajny niedobór, zawikła ny nadzwyczajnym niedoborem, i ten podwójny niedobór jeszcze utrudzony nieuchronną niedostatecznością, jakaby z rzeczywistej ilości nakładów na budowle, w porównaniu z ich anszlagami, wypłynęła. Tak więc kredyt tyl ko i nic wi ęcej jak kredyt zdoi ny Jest zasłonić nas przed wszystkiemi moźliwemi wypadkami, a jeżeli ten już się pod ciężarem mającej być w ciągu dwóch lat zrealizowanej pożyczki 150 milionów ugina, cóźby się znami stało, gdybyśmy od niego także leszcze pozostałych 300 milionów» » prócz tego takie ciążącego nas długu zażądać mieli?« Zdaie się być teraz rzeczą pewną, źe Pan Olozaga zaraz po zakończeniu posiedzenia Kortezów hiszpańskich obejmie znowu swój Urząd poselski w Paryżu. Dodają takie, iź się zajmują wynalezieniem jakiej kombinacyi, mof ;ące j ułatwić wyprawienie na nowo Posła rancuzkiego do Hiszpanii bez tak widocznego starcia się względem doręezenia listów wierzytelnych jak przeszłą rażą. Pan Salvandy przecież zapewneby do Madrytu nie powrócił, gdy z powodu brania się swego w czasie obrad «ati traktatem o przetrząsaniu okrętów całkiem niełaskę P. Guizota na siebie ściągnął. i G i e ł d a z d. 30. Maja. - Dziś na giełdzie był ruch bardzo wielki, a to w skutek przychylenia się Ministra skarbu, jak wielu twierdzi, do zaniesionej do niego prośby o przedłużenie na trzy miesiące przypadającej teraz wypłaty raty pożyczki. Rzecz tę w różny tłumaczono sposób; jedni ganili, drudzy chwalili Ministcryum, a i na innych tłumaczeniach -wypadku tego nie zbywało. Na cenę rent aresztą wypadek ten żadnego nie wywarł wpływu.

Anglia.

Z L o n d y n u, dnia 28. Maja.

W czasie rozpraw wywołanych przez olbrzymią petycyą kartystowską w Izbie Niższej rzekł P. Roebuck, wyraźnie wskazując na Feargus O'Connora, który się między publicznością na galeryi znajdował, że petycya ta jest dziełem tchórzliwego i złośliwego demagoga. Na prośbę O'Connora zapytał P. Duncombe na jednćm z ostatnich posiedzeń Pana Roebuck, czy w owem wyrażeniu mniemał P. Feargus O'Connor. P. Roebuck odmówił wszelkiego oświadczenia się, i Izba rozstrzygła, źe tenże nie ma potrzeby tego czynić. JNie mogąc w len sposób zyskać zadosyć uczynienia, naczelnik kartystów postanowił zmusić P. Boebuk do honorowego oświadczenia lub do pojedynku. Mówią nawet o czatowaniu kartystów na P. Roebuck. Między Baszą Tripolisu w Berberyi i konsulem angielskim, Pułkownikiem Warrinton, który żeglując na pokładzie »Lokusty« do naczelników Arabskich wydawał odezwy dla przytłumienia handlu niewolnikami, tak groźne zaszły zatargi, źe konsul po dwakroć do Malty pisał, żądając, aby mu okręt liniowy natychmiast w pomoc przysłano. Dnia 12. więc m. b. okręt liniowy «Hove« o 120 działach, na którym Kontr-admirał Mahoń banderę swą zatknął, »Tunderes" o 80 działach: »Savage« o 1 O działach z Malty do Tripolisu odpłynęły. Do posła angielskiego yp Stam»

bule wydano już depesze pod względem stdsunkdw w Tripolis. »Vesuvius« który z portu tamecznego d. 14. odpłynął, przywiózł wiadomość o nowej przez konsula angielskiego doznanej zniewadze. Z dnia 31. Maja.

W trzecim wydaniu numerów swoich gazety wieczorne w c z o r aj wiadomość umieściły, źe o godz. 6. wieczorem do N. Pani strzelono, a dzisiejsze gazety poranne (między nimi Times) już obszerne o tym wypadku szczegó* ły obeimuią. Zamach wykonano prawie na tern samem miejscu, które sobie przed dwoma laty, d. 10. Czerwca r. 1840. siedzący teraz w domu obłąkanych w Bedlam, Oxford do podobnego czynu obrał. N. Pani bowiem wczoraj po południu w otwartym czworokonnym pojeździe w towarzystwie Xiccia Albrechta, lak zwyczajnie na spacer do Hydepark po« jechała, przy czem eskorta jazdy pojazdowi towarzyszyła. Gdy Królowa może o kwadrans na 7 wracając, z Constitution-Hill zjeżdżała, spostrzeżono młodzieńca, którego tam - juź przez całą godzinę przechadzającego się widziano, do drogi sie zbliżającego, kędy orszak Królowej przeieźdżał a w chwili, gdy pojazd nadjeżdżał, konstabler policyjny Tanner spostrzegł, jak on podsuwając się pistolet z kieszeni wyciągnął. Tanner przypadłszy chciał mu pistolet z rąk wyrwać, ale właśnie w tej chwili wystrzelił, lecz Dzięki Opatrzności! ani Królowej ani nikogo innego nie trafił. W okamgnieniu żołnierz od gwardyi szkockiej który stał w bliskości, konstablerowi w pomoc nadbiegł. Ekwipaź królewski który w chwili zamachu prędko przejechał, udał się tymczasem bez zatrzymania się do Buckingham pałacu a złoczyńcę, na miejscu pojmanego, sprowadzono do najbliższej stacyi policyjnej, gdzie go inspektor P. Russell wybadał. Ten (stosownie do pogłoski) znalazł w kieszeni jego kulę i trochę prochu, oraz ciepły jeszcze pistolet, więc nie było wątpliwości, ze niedawno ternu wystrzelił. Zajechał niezwłocznie wóz, w którym konstabler Tanner W towarzystwie gwardzisty złoczyńcę do stacyi policyjnej w Gardiners-Lane zawiózł. Tam przez inspektora Hughes o nazwisko i miejsce zamieszkania pytany, wzbraniał się winowajca je wymienić i okazywał największy upór. Między ludźmi, którzy byli świadkami zamachu a następnie badani, był też młodzieniec jeden, który go znał pod nazwiskiem John Francis. Zbrodniarz wyznał nareszcie, źe się tak zowie; ów młodzieniec wymienił też miejsce zamieszkania ojca zbrodniarza.

(UatezY ciąg nastąpi,) z Madrytu. dll,a 23. Maja. Deputowani, mający Prezesowi rady ministeryalnej wręczyć adres, wktórytn się zmiany gabinetu, a mianowicie usunięcia Ministrów Wojny i Skarbu domagają, zostali wprawdzie przez Pana Gonzaleza przyjęci, ale z wnioskiem swoim, jako nieprzyzwoitym, oddaleni. Także Regent, któremu o tern doniesiono, oświadczył się stanowczo przeciw temu adressowi. Wychodzący w Barcelonie Constitucicnal zawiera list, pisany podobno przez Królową Kegentkę do Królowej Izabelli w dzień jej urodzin, w którym ta radzi Królowej, aby się wystrzegała Donny Karoliny, małżonki Infanta Don Francisco. Opisuje ona tamie postępowanie teiźe w dzień śmierci Króla Ferdynanda VII. i powiada, w jaki sposób z nienawiści ku Don Cariosowi koronę hiszpańską na głowę Izabelli włożyła. Szwajcarya.

Z Z li ri c h u, dnia 28. Maja.

(Gaz. Powsz.') - Wczoraj w nocy odprowadzało dwóch akademików trzeciego, który sobie zanadto podochocił, do domu, i spotka ło na drodze stróża nocnego, chcącego pijanego akademika aresztować, przeciw czemu koledzy jego powstawali. N ocny stróż jednak pochwycił bez ceremonii pijanicę, i jednego z towarzyszy, stawiającego opór, kijem uderzył, w skutek czego i ten także swego użył kija. Stróż dobył pałasza i przebił akademikowi żyłę puls ową w- udzie tak, że upływ krwi wkrótce go o śmierć przyprawił. Wypadek ten zmieszał całe miasto. Ten nieszczęśliwy był młodzieńcem piękne rokującym nadzieje. Niektórzy mówią o wydaniu ostrzejszych rozkazów policyi przeciw akademikom, a to z powodu okazanej w ostatnim tygodniu niechęci tychże przeciw jednemu Professorowi teologii przez przyniesienie mu p e r e a t . Winowajca jeszcze cały dzień wolno po mieście chodził. Senat uniwersytetu zamierza podobno zanieść mocne zażalenie do rządu, a przy tej spospbności wznowi także zapewne pytanie o prawach i rękojmiach uniwersytetu naszego,

Niemcy, z H a m b u r g a, dnia 1. Czerwca. Jutro odbędzie się pierwsze walne zgromadzenie obywatelstwa na nowym ratuszu, na którćm wnioski senatu dotyczące środków, jakich odtąd dla podźwignienia miasta użyć wypada, pod rozbiór wzięte zostaną. Podług dość dokładnego obrachowania szkody prze« pożar zrządzone wynoszą około 150 mil. marków (t.j. 75 mil. lal.). Dla powetowania ich z zewnątrz następujące spływają źródła. Dobrowolne składki z wszystkich części Niemiec i innych krajów wynoszące 2 prC. szkody (t. j. 3 milion, marków), wypłaty zamiejscowych towarzystw 10 prC. szkody; wypłaty tutejszych kass ogniowych około 20 prC., ale na sumrnę tę kassy tylko w »kutek pożyczki przez rząd zaciągniętej zdobyć się mogą, a od niej nie tylko prowizyc opłacać będzie trzeba, lecz ją oraz umarzać. Tak tedy po potrąceniu podanych zapomóźek pozostaje jeszcze 58 proC. czyli prawie f ogromnej straty, którą my sami ponosić musim, nierachując nawet pożyczki, której w całości w mieście samem nie będzie można zaciągnąć. Do tego jeszcze dodać należy, że akcye naszych obecnie upadłych towarzystw zabezpieczenia, będące w ręku po większei części wdów i innych ludzi mniej mafętnych, utrzymujących się z dochodów od nich, wszelką straciły wartość. - Spaliło się podług podań urzędowych w ogóle 4219 dymów i 102 spichlerzowi * 19,995 osób utraciło swój przytułek.

Rozmaite wiadomości, z P o z n a n i a, dnia 6. Czerwca. NaAz larg wełniarski, jak się zdaje, tego roku bardzo będzie ożywiony. Chociaż dopiero jutro się rozpoczyna, ilość* sprowadzonej na sprzedaj wełny już do 12000 cet. dochodzi; liczba przybyłych kupców już dość znaczna. O uskutecznionych sprzedażach mało dotychczas słychać. Tuszą sobie, że ceny wyrównają przeezłorocznym. Dowozy trwają ciągle. Z W r o c ł a w i a, dnia 1. Czerwca. (Gaz.

wróci.) - Ro spoczął się nareszcie na dobre targ na wełnę, a kupujący i sprzedający uprzejmie z sobą postępują. Zniżenie cen pokrywa prawie zupełnie obfitszy zbiór wełny przy tegorocznej strzyży, i w skutek tego zapewne tyle wesołych zobaczymy twarzy co dawniej, jeżeli dwie rzo czy temu nie przeszodzą; jedną z nich jest nieprzyjemne uczucie, iż trzeba było taniej sprzedać, gdy sobie każdy przeszłoroczne obiecywał ceny, a drugą, że większa część producentów jeszcze swojego zbawienia oczekuje. Kie przedano bowiem jeszcze więcej nad czwartą część przywiezionej wełny, ale spodziewać się na1 eźy, że do dziś wieczorem znaczna ilość te:fe w ręce kupujących przejdzie. Widać jawnie, iż się ci mocno cieszą, ze tymczasowy stan rzeczy ustaje, bo widok ten równie dla nich, jak dla przedających był niepomyślny.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.06.08 Nr130 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry