GAZń?'T
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.06.09 Nr131
Czas czytania: ok. 19 min.Wiefikieg@
Xiestwa POZNANSKIEGO
N A m D m k n r u i Nadwornej IK./> e *".e , · S j >o7 y W. _ Redaktor: 4. I N o I n O N o AJ -" -«",
J@ 1 3 1 .
W Czwartek dnia 9. Czerwca.
1849.
spodarskie stosunki. Tymczasem tworzy on między nimi odrębne kłassę, t. j. klassę chłopów przez ugody dziedzicom swym zobowiązanych, dzierżawców wieczystych, których dotychczas nie było u nas. Dotychczas władza pana była wszechmocną. Nie istniał między panem i wieśniakiem stosunek kontraktowy, kontrolfowany i dozorowany przez pośredniczącą władzę. Stosownie do NajWiadomości za g raniczne. wyższego rozkazu szefowie gubernii przez policyę krajową nad tera czuwać maja, aby p O l S k a . narzędzia kary używane po wszystkich dwoZ Warszawy, dnia 2. Czerwca. rach pańskich przeciw chłopom, skoro wczem N- Cesarz Jmć, powziąwszy wiadomość o wykroczyli, n. p.'kajdany, łańcuchy u rąk, klęsce, jaką ponieśli mieszkańcy ulicy Ogrodo- mają być skasowane i użycie ich zabronione. wi J w Warszawie, w skutek polaru, wyni- Donoszą z prowincyi nadbałtyckich, że takłego w d. li. (23) Maja r. b., na/miłościwiej meczna szlachta wraz z ludem wiejskim żyraczył przez telegraf nadesłać" rozkaz wypla czą sobie wstąpić w taki obopólny stosunek, ccnia im, tytułem wsparcia, kwoty r. sr. 5000. jaki Ukaz wspomniany dla dziedziców i wieśniaków w guberniach Rossyjskich przezna o R o s s y a. cza, przed coby wprawdzie chłopi tameczni Z p e t e r s b u r g a, dnia 18. Maja. nadaną im przez lat 30 od Cesarza Alexandra Najwjzszy Ukaz z d. 14. m. b. dozwalający Wolność osobistą postradali i znowu by się zawierania dobrowolnych ugod między dzie- stali glebae adscripti. - Ustanowiony na dzicami i poddanymi, może być poczytywany rozkaz Najwyższy w Kijowie w r. 1834 koza pierwszy, ważny krok do przyszłego wy- mitet centralny w celu zbadania dowodów zwolenia chłopów i zapewne zbawienny' szlachectwa w ostatnim czasie dokumenta , Wpływ wywrze na ich dotychczasowe go- przeszło 80 mniemanej szlachty w guberniach
Wiadomości krajowe.
Z B e rlina, dnia 5. Czerwca.
J. K. W. Xiążę Pruski wyjechał do Głogowa. Przybył: JO. Xiąźę Generał-Major i Komandor 6tej brygady obrony krajowej, Xiąźc Wilhelm Radziwiłł, z Wiednia.
ważne HrJl«». Sekcya cenzuralna wyrokietu vr Marcu wydanym przeszło 20 dzieł niemieckich i francuskich przytłumiła i trzymania ich w czytelniach zabroniła. Między temi majduję się K o hi a podróże po prowincycch niemiecko-rossyjskich. Oieło jego o prowincyach południowych dozwolone wprawdzie, ale z znacznćm pokaleczeniem. Oraz należą do zakazanych dzieł: Niirnberger* Stilleben, oder iiber die Unsterblichkeit der menschlichen Seele; Weisse s philosophische Geheimhhie von der Unsterblichkeit des m ensch lich en Individuums. (Dresden 1834.) Dzieła historyczne Rottecka i Politza, słownik konwersacyjny Brockhausa, Kellera Andachtstunden, dziennk »Ausland« Maltena "Beitriige 2U2 neuesten Welihundeu zostaję na spisie surowo zakazanych xiijiek. Francya.
Z Paryża, dnia 30. Maja.
Oświadczenie Ministra Soul.'a w Izbie, że Generał Nagrier w Konstantynie sprawiedliwość bardzo zwęzłowato i summarycznie wykonywa, przykre sprawiło wrażenie. Jakoż zdaje się istotnie, źe prowincy« Konstantynie zostawiono dawne prawo, t. I. prawo, żeby w niej sprawiedliwość po turecku wykonywano, a wszelkie processa bez wielkich korowodów sposobem starodawnym t j. ścinaniem i wieszaniem załatwiano, Dziennik Sporów sądzi zresztą, że tern tylko hopór adroinistracyi francuzkiej usprawiedliwi«? <<ję da, iż wszystkie stracenia wbrew nawet oświadczeniom samego Marszałka, władzom krajowym przypisuje, a nawet do poznania daje, że władza Generała Negrier dlą zapobieżenia takim gwałtom nie była wystarczająca. Wszakże podobne rozumpwania n' e zmieniaj.} tego faktum, że w ciągu roku na rozkazy komendanta francuzkiego w Konstant tynie przeszło 40 Arabów bez processu i wyroku ścięto, Z dola 31. Maja.
Fałszywy sposób, w jaki wczoraj yrsp-y mniany środek Ministra skarbu kilka dzienników, a mianowicie National, wyjaśniało, skłonił dziś Dziennik sporów do umieszczenią następującego tłumaczenia: »Pożyczka 150 milionów jest w połowie spłacona; pozostaje jeszcze do spłacenia 75 milionów W ratach miesięcznych po 15 milionów. Skarb ma inkasso 130 mil. w sklepach banku, które mu żadnych nie przynoszą procentów. Dodając do lej summy miesięcznie.wpływające raty, zwiększamy stratę skarbu co do prowizyj. Dla zmniejszenia tći straty i niepozbąwlenia łf niepotrzebny sposób giełdy pary«« kićj kapitałów, jakie przemysł lub handel po. trzebować może, zostawił Minister układ zawierajęcym osobom do woli, czy chcę terrnina wypłaty o 3 miesiące odroczyć i skarbowi za ten czas tylko 3J prC. sapłacić, N a t i o n a I mniema, że tym sposobem darowanoby układającym się stronom 1,500,000 fr., gdy te na mocy zawartego układu po 5 prCt. płacić »a obowięzane. National pomieszał tu zukładu wypływające zobowiązanie się z dobro« wolne umowę. Skarbowi w takimby tylko razie służyło prawo żądania po 5 prC, gdyby układające się strony umówionych terminów nie dotrzymały; ale rzecz ma się inaczej. Za«. filacono rzetelnie na czas naznaczony, i to tero latwiej nastąpiło, gdy bank na certyfikaty pożyczki po 4 prC. pieniądze zalicza, a takby lekkomyślnie skarbowi po 5 prC. płacić niechciane. Bez powyższego rozporządzenia Ministra zatem miałby skarb 75 milionów w ciągu 5 miesięcy, a te musianoby w banku złożyć i prowizye utracić. W miejsce tego dozwolił układającym się stronom pieniądze swoje prze» 3 miesiące zatrzymać i skarbowi po h \ prC.
zapłacić. Na tern zyskuje skarb disconto z 3i .prC. od 75 milionów na 3 miesiące, t.j. 656,125 lr. Taki to jest wypadek tej czynności." Władze znowu się zdają nowych obawiać* rozruchów. Wojsko już od dni kilku po koszarach otrzymało rozkaz bycia w gotowości na każde zawołanie i straże podwojono; Anglia.
Z Lo n d y n u, dnia 28. Maja.
Czytamy w Sun; »Cesarz Rossyjski pogorzelcom Hamburskim nie raniej jak 9000 funt. szt. przesłał. Z ubolewaniem wyczytujemy W listach z Hamburga, że dar Królowej Wiktoryi tylko 200 funt. szt. wynosi! W porównaniu z darem Cesarza Rossyjskiego musi podarunek ten małoznacznym i Królowej Angielskiej niegodnym się wydawać. Wszakże f rzypominamy Hamburczykom, że Cesarz Miołal swoje 9000 funt. szt, jako głowa państwa Rpssyjskiego, zaś Wiktprya swoje '5)0 funt.
z swojej prywatnej kassy ofiarowała. Rząd angielski może tylko wtenczas dać wsparcje pieniężne, kiedy Parlament je uchwali, ale uchwały tej zważając na nędzę w naszym własnym kraju nie doradzamy. Cesarz Hogsyjski nie potrzrbujp żadnej sankcyi. Wielka łożnica więc między obydwoma darami jest ta: owe 9000 funt. szt. Cesarza Mikołaja wypłynęły z Skarbu publicznego, zaś owe 200 funt. Królowej Wiktoryi są darem osoby prywatnći, choć wysoko" stojącej. Uważamy oraz ie Rossya przez kupców i obywatelstwo ra, podczas kiedy ludność Anglii 27,000 lunł. podpis«'3' - aumma ta może się jeszcze po. dwoi.« (Niesłuszne zdanie, z którem ten lub ow Hamburczyk się odezwał» nie »tanowi jeszcze opinii publicznej.) W czasie rozpraw Izby niższej nad budżetem wydziału artyłeryi, sprawozdawca Bob dero złożył wykaz zapasów wojskowych, które się spaliły podczas ostatniego pożaru ToWrn. Wartość wszystkich przedmiotów wywynosiła 168,000 f. szt. (6,720,000 złp.); z tego uratowano broni do użytku zdatnej za 20 tysięcy f. szt.; trofea wojenne i inne nie przeznaczone do użytku przedmioty, oszacowano na 20,000 funt. szt.; rzeczywista więc strata W skutek tego pożaru wynosi tylko 128,000 f.
· łt. 5,120,000 złp.) Z dnia 31. Maja.
(Dokończenie przerwanego wczoraj artyk.) - Skoro się tylko wiadomość o zbrodniczym zamachu na życie Królowej rozeszła, przesłano sprawozdanie o nim do najznacznieiszych Ministrów którzy na swych miejscach w parlamencie siedzieli. W obydwóch Izbach zakonczono natychmiast posiedzenia, a w biórze Ministra Spraw wewnętrznych zebrało się zaraz kilku członków Tainej rady, dla rozpoczęcia badania zbrodniarza, którego tamże «prowadzono. Ten milczał tu równie uporczywie jak przed pohcyą; ale ludzie będący W bliskości jego w czasie owego wypadku, ze znali, iż on istotnie z pistoletu wystrzelił. Znaleziono przy nim książkę kieszonkową bez podpisu, pęk kluczy i maty nóż. Sprzecznie z powyższćm doniesieniem powiada di u gie sprawozdanie, że przy nim ani proch«, ani naboju, ani kuli, ani też nic takiego nie znaleziono, z czegoby wnosić można, iz pistolet powtórnie chciał nabić. Pistolet z którego wystrzelił, jest 7 cali długi, i zdaje się, że do piero wkrótce przed wystrzeleniem był nabity, -le czy kulą lub śrótem, niepewno. Sprawozdavrcy powiadają jednak, ze nrgdyby nie był trafił, bo tak wysoko mierzył, że kula nad poN i ID prze, ecieć musiała.
Aa2w'sko winowajcy, jak i\ę rzekło, jest John Francis; trudnił on się ciesiołką; podaDia o Wieku jego są bardzo różne; liczbę lat jego podają na 20, 23 i 25 lat. Od rodziny swojej już się był od pół roku" oddalił i mieszkał komorą u krawca jednego w Marylebone gdzie go podobno ostatniemi czasy jeden inakomity człowiek często odwiedzał. Innego młodzieńca, razem z nim mieszkającego, okradł na kotku i częścią ukradzionych pieniędzy komorne opłacił. Trudniąc się do tego
czasu ciesiołką, powziął naraz zamiar założenia handlu tabaki, choć się wcale na tera nie znal. Ludzie, dostarczający towaru do jego sklepu, widząc, że pieniędzy od niego nie dostaną, odebrali ewój towar. W skutek tego więc «klep swój zamknął i naiąl sobie mieszkanie na Oxford-Street. Policya przetrząsnęła pierwsze jego mieszkanie, ale nic tam nie malaz-ła, coby dążność polityczną okazywało. Domysł gazet Times i Morning P o s t , jakoby zbrodniarz miał pomieszane zmysły, niczćm się dotąd nie potwierdza. Wczorajsze badanie zbrodniarza w Ministerstwie spraw wewnętrznych trwało przy drzwiach zamkniętych aż do godziny 10 wieczorem. Po skończeniu tegoż odprowadziło go dwóch polieyantów do więzienia Tot-HillFiełds; przy tej sposobności okazywał wielką epokojność, ale bardzo blado wyglądał. Dziś W południe o godzinie 12 rozpoczęła Tajna Rada na nowo badanie, ale także przy drzwiach zamkniętych, i sprawozdawcom gazeciarskim wyraźnie przystępu wzbroniono, a tak o wy- « padku jeszcze o godzinie 3 nie ukończonego badania same tylko krążą wieści, z których nestępujące są najważniejsze. John Francie ma być młodzieńcem średniego wzrostu, cery śniadej, czarnych włosów i dość" przyjemnego składu twarzy. Już przeszło pół roku opuścił ojca swego, machinistę przy teatrze Conventgarden, i od d, 14. Stycznia b. r.
mieszkał u krawca Fostcra, na Greet- Titehfield-btreet, z innym młodzieńcem, nazwiskiem William (Jlam, z którym komorne do spółki opłacali. W domu tym uchodził Francis za bardzo powolnego człowieka. W ostatnim czasie przecież dostrzeżono, źe człowiek jakiś należący do wyższej klassy społeczeństwa, często go odwiedzał, i źe od tego czasu byt opieszałym w opłacaniu komornego, tak źe się o 4 funt. szt. 14 szyi. zadłużył. Niemniej jednak porzucił ciesiołkę, z której się jako czeladnik utrzymywał, i najął za 24 szyi. tygodniowej opłaty »klep na Grest Titschfield-Street w celu trudnienia się tamże handlem tabaki. Kazał sobie zrobić szylt i potrafił sobie znaczne ilość tabaki sprowadzić, ale równocześnie ukradł owemu współmieszkańcowi CIarnowi 5 funt. szt. 10 szyi. dorwawszy się do kufr» tegoi: pieniądze te przecież na żądanie Fostera zwrócił. Późniei okazało aię, że i zgromadzone w jego sklepie towary na kredyt były wzięte, i w przeszły piątek musiał je znowu zwrócić i sklep zamknąć, gdy przedający nadaremno się zapłaty dopominali. Potem najął sobie pokoik w kawiami na Oxiord-Street gdzie aż do wczorajszej zbrodni przebywał niezwłocznie zajęła, nie okazało nic podejrzęnie wzbudzającego: znaleziono tylko kuferek · z brudami i kilka matoznacznych pism niepolitycznej treści. Z tego wszystkiego, wyłączywszyodwiedzania owego nieznajomego, zdaje się wynikać, że Prancis nie miał współwinowajcy; nie sądzę lakźe, żeby miał mieć pomieszane zmysły. Policyi przecież już od dnia onegdajszego miał być podejrzanym; tego dnia bowiem zobaczył policyant jeden, że coś naksztalt pistoletu z kieszeni wyciągnął, i z tego wnosił, że się samobójstwa dopuścić pra gnie; z tego powodu wydano rozkaz, aby go z oka nie spuszczano. Głoszą także, iż oneądaj wrzucono do pojazdu Królowej list od graiający, lecz że rzecz tę zatajono. Uwagi gódną jest rzeczą, że i tą rażą Kuli, którą pibtolet miał być nabity, nie znalemiono. Przeciw domysłowi, jakoby Prancis nie miał współwinowaj ców, przemawia doniesienie Standarda, że dwie kobiety, słuchane podobno przez Tajną Radę, zeznały, iż widziały, jak dwie osoby, stojące obok Prancisa, zawołały po wystrzale: »Przebóg, nie trafił jej, tylko ją przestraszył.« O tern, jakoby Prancis już onegdaj kusił się o odebranie życia Królowej, nic pewnego nie słychać. Sun jednak powiedział już w trzecićm wydaniu swego wczorajszego numeru: «Nie wierzyliśmy powieści o dawniejszem targnięciu się na życie Królowej w eioiai (w niedzielę) wieczorem, ale po bliższem badaniu dowiedzieliśmy się od poważnej osoby, że w istocie niestety tak się rzecz miała.« (P 0równaj niżej artykuł z L o n d y n u z dnia 1, Czerwca.) Z d. 1. Czerwca. (Bam h, B. H.) -Wczoraj wieczorem przeszedł w Izbie niższej bil podatku od dochodów. Za trzeciem przeczytaniem bilu było 255, przeciw przeczytaniu 149, a tak większość ministeryalna wynosiła 106 głosów. W obydwóch Izbach parlamentu uchwalono adressa do Królowej, z powinszowaniem jej ocalenia. Gdy Sir Kobert Peel adres takowy w Izbie niższej wniósł, oznajmi ł, że już w niedzielę, zatem w wigilią popełnionej zbrodni, człowiek niejaki, i jak się z opisu okazywać zdaje, sam Prancis, wymierzył pistolet do pojazdu Królowej, w czasie powrotu tejże z kościoła, i że słyszano jego ubolewanie, że swego celu nie dopiął. Królową dodał Sir Robert Peel, o tym wypadku zawiadomiono, ale ta nie kazała czynić żadnych środków ostrożności i tylko chciała, aby jej żadna z jej dam przybocznych nazajutrz w czasie przejażdżki nie towarzyszyła,a t'o, żeby żadna z nich na niebezpieczeństwo narafona, nie była - oświadczenie to lZB z źywemi okrzykami przyjęły.
Dania.
Z Kopenhagi, dnia 20. Maja.
Onegdai powrócił Królewicz Następca tronu z swojej podróży. Według nowego rozporządzenia, przez które podwyższone zostały pensye wojskowych, Generał-Leitnant pobierać odtąd będzie 3 600 Tal. C*), Generał-Major 3,200 do, . .
wódca pułku jazdy 2,000 do 2,400 (dawnIeJ 1100); Major 1,300 (dawniej 900); Rotmistrz lszej klassy 1050 (dawniel 720); 2ej klassy 640 (dawniej 420), Porucznik 390 (dawniej 260); Podporucznik 300 (dawniej 230); kapral 25* rbsz. na dzień (dawnićI22f); żolnier 14lrbsz. na'dzień (dawniej 101 rbsz.) i t. d. Alb-Avis donosi z Ais jako osobliwość w tej porze roku, że widziano dnia 10. b. m« 200 bocianów unoszących się nad tern miejscem, w towarzystwie orła, który je trzymał w kupie. Przez kwandrans blizko zostawały nizko, oczekując, jak się zdawało, na drugi mniejszy oddział, który się też do nich przyłączył.
Wiochy.
Z P i z y, dnia 19. iMąja.
(Gaz. szłąsŁ') - Śledztwo z powodu zaszłych w mieście naszem bezprawi studenckich do A ważniejszych doprowadziło odkryć, aniżeli się spodziewano. Wjkryto formalny spisek zmierzający do obalenia prawnego stanu rzeczy, nową, wskrzeszoną sektę osławionej giovine Italia, która w komitecie swoim ukaranie albo wytępienie owych pro fessorów dekretowała, ponieważ do zasad konserwacyjnych skłaniali. Rząd z Livorno wojsko tu wyprawi! i kommissyę śledczą ustanowił, która czynności; swoje od aresztowania pięciu studentów, którzy Professora deI Rosso znieważyli, rozpoczęła. Liczne patrule przeciągają ulice miasta dzień i noc, mimo to znajdują rano dość gęsto poprzybijane u narożników domów odezwy buntownicze i wielka liczba studentów potajemnie z miasta się wyniosła. Spoko ni mieszkańcy brzydząc się tym szalonym zamachem, i dobrze myślący professorowie żyją w ciągłe i obawie, ponieważ wzburzenie umysłów międey młodzieżą najgorszych wypadków obawiać się każe.
*) Talar doński zawiera około 8 złotych.
2 Poznania. - Wyciąg z rocznego sprawozdania o administracji ducltownej i szholnej iv obwodzie Regtncyi Poznańskiej w rohu i 84 i: O E w a n i e 1 i c K i c h posad duchownych było j zostało osieroconych 8, osadzono 6, a tak 2 pozostały nieobsadzone; 2) Katolickich posad duchownych było i zostało osieroconych i 05, osadzono 12, pozostało-do obsadzenia 9.5, --2) budowli kościelnych i proboszczcw s k I C h, ka tolickich, przeszło z 1840. na 1841 rok 320, w ciągu ostatniego roku przybyto ich 47, ogółem 367; wykończono 68 za 36,426 Tal. 5 sgr. 7 fen., między terni wybudowanie nowego kościoła w Dłuzynie za 5207 Tal. 27 «gf_ 7 fen. Ewanielickich budowli przeszło na rok 1841. 61, przybyło 15, ogółem 76; z tych wykończono 14 za 39,001 Tal, 6 sgr. 4 fen , wkldre wchodzi kościół ś.
Piotra w Poznaniu, z darowizną 31,016 Tal.
z strony zmarłego N. Króla. 3) Z przeznaczonego na ten cel funduszu otrzymało zapofi óźkc 2 xięźy i 15 nauczycieli, ogółem 300 Ta/.; dalel z polecenia Naczelnego Prezesa prowincji z gnieźnińsko-źnińskiego funduszu stypendyackiego 13 nauczycieli ogółem 218 T al. 9 sgr. 2 fen., a z polecenia Ministerstwa spraw duchownych i oświecenia publicznego 6 xiczy, 10 nauczycieli, 3 wdowy po xieiach i 1 sierota 1235 Tal. 4) Wsparcia na budowy kościołów parafialnych i budynków proboszczowskich otrzymały za Najwyższym rozkazem: aj ewanielicka gmina w Piotrowie 700 Tal. bJ ewanielcka. gmina ś. Piotra w Poznaniu 11,016 Tal. ,nogółem 11,716 Tal. 5) Zapisy i dary: aj dla kościołów eWanialickich doniesiono o 62 w ilości 374 Tab lOsgr., b) dla kościołów katolickich 22 w ilości 1455 Tal.; prócz tego'otrzymały kościoły obydwóch wyznań mnóstwo sprzętów kościelnych. 6) Koltekty przyniosły ogółem 810 Tal. 20 sgr. 3 fen. 7) Z religii owanielickiej przeszło na katolicką przeszło 114 osób, w roku 1840, 98; z katolickiej na ewanielicka. 28 osób, w Ib40. roku 16. 8) Rozpoczętych urządzeń szkół było 157« ukończono 19, ogółem 138; tymczasem 27 okręgów szkolnych do innych wcielono, a tak na rok 1842. przeszło ich 111. 9) N owo wybudowano: A. przy pomocy z przeznaczonego najmiłościwiej przez zmarłego N. Pana w 1831 roku funduszu 10,000 Tal. 3. B. przy E omoc y z darowanego funduszu 4000 Tal odętych w 21,000 Tal. jakie umarły N. Król na podźwignienie szkół w prowincyi na lat 10 łaskawie przeznaczy« raczył 8, C za wsparciem 22, ogółem 33 domy szkolne. Od 1831
roku wybudowano w departamencie poznańskim 486 nowych szkól. 10) Trudność- obsadzania posad nauczycielskich przy szkołach katolickich jeszcze nie ustala. Obwód regencyjny ma obecnie prócz 3 gimnazyów, 1 szkoły realnej i 2 katolickich głównych Seminary6w nauczycielskich, 1107 szkół, jako to: 1.
czysto katolickch 412, 2. mieszanych z katolj. ck.mi nauczycielami 26 l) 3 c 2 y s fo ewani - e' ;. ckic iló, 4. ln,eszanych Z ewanielkkirai nauczycielami 146, 5. chrześciańskich mieszanych 3q. żydowskich 45, z 1175 chrześciańakimi i 7 o żydowskimi nauczycielami. I..I,) Metodologiczne kursą odbywały się: w katolickie m głownem beminaryura nauczycieiskiem w Poznaniu w Maju, a w katolickiem głównem Seminaryum nauczycieiskiem w Paradyżu« 32 nauczycielami u) Z przekazanego oaimilosciw.ej przez N. Króla funduszu 3300 Tał. ustanowiono w Rogoźnie, Międzychodzie, Kościanie, Kempnie, Wrześni i irodzie Rektorów klass wyższych, przeznaczonych na przygotowanie uczniów aź do klassy czwartej - w gimnazyum lub szkole realnej. 13) Nauki niedzielne udzielano w 963 szkołach i regularnie zwiedziane były w 384 szkołach prze* 9325 chłopców i 8346 dziewcząt, dosyć- regularnie w 431 szkołach prze'z 11,214 chłopców i 9,180 dziewcząt, nieregularnie w 92 szkołach przez 2,106 chłopców i 1,325 dziewcząt. 14) Liczba żeńskich szkół przemysłowych wyniosła na końcu 1840. roku 552, obecnie 590, zwiększyła się zatem o 38.. Z 592 nauczycielek 162 umieją tylko po niemiecku, 141 tylko po polsku, a 285 po polsku i niemiecku. 15) W szkołach owocowych było w 184Qr 181,384 szczepów, a obecnie jest ich 176,531 16) Pod względem rozszerzania języka niemieckiego przez szkoły nadmienić wypada, źe przy b80 szkołach 680 pracuje nauczycieli, z których 515 mówi dokładnie po niemiecku, 93 niedokładnie, 30 bardzo mało, a 1 wcale niego nie posiada. 41 miejsc jest nieobsadzonych. Szkoły te odwiedza 45,282 dzieci polskich, a ztych rozumie i mówi po niemiecku 5,702, czyta i rozumie, ale nie mówi 12,231, nie czyta ani nie rozumie 27,349. Z Berlina. - Armia pruska liczy 1899 oficerów; z tych jest 1083 etanu szlacheckiego a 816 miejskiego. Z Koblencyi, dnia 23. Maja. -Wczoraj rano. w kościele tutejszym farnym św. Kastora rzadka odbyła »ic uroczystość religijna. Sześciu Ewanielików w różnym wieku i żydówka 17 lat mająca w przytomności hewego zgromadzenia »woje k a t o l i c ki *
Wyznanie wiary złożyli. X. Cornely vica - tu na targ 74,000 cełn. wełny. Za polską i riut ad St. J ohinnem, udzielał im nauki poznańską płacono: xa Iwszy gatunek po 60 a trzy osoby jeszcze w tymże celu naucza. -65 Tal.; za cienką po 53-58 Tal.; za średnią 48-50 Tal.; za ordynaryjną 42-46 Tal.
Konserwatorium królewskiej biblioteki w Paryżu, wystawiło na widok publiczny w dwóch -zafach Alannych mnóstwo dla dziejów drukarstwa bardzo ważnych fragmentów. W jednej z dwóch szaf znajdują się: Wydanie Apokalipsy, bez liczby roku; drzeworyt i próba z Donata, bez liczby roku; biblija Guttenberga drukowana w Moguncyi 1450. do 55. Toku: ułamki kalendarza z roku 1457., znalezione roku 1804. w archiwch Moguncyi; psałterz drukowany w Moguncyi 1457 (w dzień erced Wniebowstąpieniem pańskiem), przez austa i SchófIera; ostatnią kartę łacińskiej biblii, drukowanej w bambergu 1460., rubrykowaną 1461. przez Alberta Plistera, ucznia Gutenberga; książkę św. Chryzostoma o 50 salmie, drukowaną w Kolonii 1466. przez LJlrycha Zell, ucznia Guttenberga; Laktańcyueza z r. 1465., drukowanego w klasztorze Subiaco w rzymskiej Campagna, przez Konrada Sweynbeim i Arnolda Pannartz z Moguncyi, którzy sztukę drukarską we Włoszech zaprowadzili; Cicerenis epistolaefamil., drukowane W Wenecyi 1469. przez Jana z Speyer, pierwszego drukarza w Wenecyi; pierwszą w Paryżu przez Michała Freiburga, TJirycha Geringe i Marcina Krantz 1470. do 72. drukowaną książkę; złotą legendę przez Bartłomieja Uuyer, pierwszego drukarza w Lugdunie 1477.
roku; pierwszą książkę holenderską 1473.; f ierwsz ą książkę angielską 14 0., przez Wiłełma Cartona; sumaryusze Sw. Tomasza W .Walencyi 1477.; retorykę Cycerona rzymskiemi czcionkami; kronikę z St. Denis 1493., daną w darze Karolowi VI I I. ; pierwsze gre» ckie wydani« Arystotelesa, przez Aldusa w Wenecyi 1495. do 98.; kilka dzieł drukowanych Roberta Stefana, Szymona de Coline», Gryfiusza, Cramoizego, Elzevira, Piantyna, Telemak Dydota (1785) i t. d.
Z Poznania, d. 7- Czerwca.- Przywieziono dotychczas na targ około 20,000 cent. a dowozy jeszcze nie ustały. Dzisiaj znaczne już pozawierano kupna a chociaż producenci een przeszłorocznych nie otrzymali, ceny jednak tutejsze w porównaniu z cenami na tar {u Wrocławskim o kilka proC. wyższe były.
liczba obecnych kupców znaczna i dla tego targ może pod lepszą wróżbą się skończy, jak pod którą się zaczął. Z Wrocławia. - Ogółem przywieziono
Z Poznania, d. 8. Czerwca. - Jest obecnie nr targu 24 - 25000 cetn. Dzisiaj większą część sprzedano, ale w porównaniu z przeszłorocznemi cenami O 7 -10 talarów niżej. Obcy wielcy handlarze mało kupowali, na A więcej kupowali krajowi, żydowscy handlarze.
A Teatr miejski.
W czwartek, dn. 9. Czerwca. - Ostatni raz. JPan i JPani TuTczynowicz, tancerze teatrów Warszawskich, tańczyć będą: l) walec styryjski z baletu »Styryiczykowie.« 2) Pas de deux z baletu »Rycerz i Wieszczka - 3) Krakowiak z baletu »Wesele w Ojcowie.« - Patkul. Drama polityczne w 5 odsłonach przez Karola Gutzkow (rękopism).
W księgarni W. Stefańskiego w Bazarze wyszedł: PIOSEIIK LUDOWI
Poszyt Iszy zawiera: Pieśni Bretońskie prze* MJ. Śiemieńsjiief/t*.
Poszyt 2gi zawierać będzie Pieśni Skandynawskie; poszyt 3ci Hiszpańskie i t. d. Cena poszytu 15 sgr.
OBWIESZCZENIE.
Jeżdżenie końmi na placu Wilhelmowskira tylko jest wolnćm między teatrem i tablicami tam wyetawionemi, konie zaś podręczne na rzeczonym placu wcale prowadzane być nie mają. Na placu Wilhełmowskim poniżej położonym, jeżdżenie końmi pozwolone tylko jest obok alei z strony wewnętrznej, celem kommunikacyi między ulicą Wilhelmowską, a placem powyiój położonym. Przekroczenia obwieszczenia niniejszego ka« rę pieniężną od l do 5 Talarów, lub też odpowiadający areszt za sobą pociągają. Poznań, dnia 24. Mąja 1842.
Królewska Kom- Król. Dyrektoryum inandantura. policyi.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Sąd Ziemsko-miejski w Poznaniu.
Posiadłość do Karola Baum, Dyrektora miernictwa, i małżonki jego Szarlotty z domu żąca, tu na przedmieściu By baki pod Nro. 78. leżąca, « na 5873 Tal. 17 »gr. 3 fen. wedle taiy, która wraz z wykazem hypotecznym i warunkami W Registraturze przejrzaną być może, otaxowana, będzie dnia 28. Września 1842. pried południem o godzinie litej W miejscu gwyktem posiedzeń sądowych sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni *rzywają się, ażeby pod uniknieniem preklusyi zgłosili się najpóźniej w terminie oznaczonym. Poznań, dnia 3. Lutego 1842.
OBWIESZCZENIE.
W dobrach: l) Miastowicach powiatu Wągrowieckiego, 2) Krzekotowku dto. Mogiinickiego, 3) Stroiewie dto. Międzyrzeckiego, 4) Grnbskich olędrach ptu dto.
5) Mokrzcu powiatu Międzychodzkiego, 6) Rokitnie dto. dto.
7) Bielsku dto. dto.
8) Rojowie dto. Ostrzeszowskiego, 9) Domaninie dto. dto.
10) Marszałkach dto. dto.
U) Tokarzewie dto. dto.
toczą się urządzenia stosunków dominialnych i włościańskich, podziały wspólności, dyamembraeye, separacye pastwisk, oraz abluicye pań« tzczyzn i danin w naturaliach. Podając to niniejszćm do wiadomości powszechnej, podpisana Kommissya wzywa Wszystkich niewiadomych uczestników interessów rzeczonych, ażeby się w terminie na dzień 18. Sierpnia 1842. godzinę IOtą, przed południem Wyznaczonym, w Izbie jej ustępowej tu w Poznaniu u Assessora Regencyjnego Priwe, dla dopilnowania praw swoich zgłosili, gdyż w razie przeciwnym, nawet w przypadku pokrzywdzenia siebie, na czynnościach wspomnionych zaprzestaćby musieli i z żadnemi excep*Y"T Aystąpićby nie mogli.
W szczególności wydaie »ię zapozew ten, pod uczynione m dopiero ostrzeżeniem: a) "0 zaS 'Oionego Antoniego Sulimirskiego, lub sukcessorów jego, co do separacyi w Uoraaninie ad 9., i b) do przedostatnich niewiadomych właścicieli tak zwanego młyna Gruszczyńskiego, co do separacyiw Marszałkach ad JSo. 10" tudzież c) do niewiadomych z pobytu gospodarzy« l) Wawrzyn a Brylińskiego,
2) Krystyana SIeitera, i 3) Krysztofa K ort ha sukcessordw, którzy gospodarstwo puste, a zatem napowcdl obsadzić się mające, w Krzekotowku ad No. 2., od roku 1823. posiadali. Poznań, dnia 23. Kwietnia 1842.
Królewsko-Pruska Kommissya Generalna w W. Xiestwie Poznańskiem.
Dobra Rzeki wielkie i małe, w powiecie Badomskim gubernii Kaliskiej sytuoWane, obejmujące rozległości włók 41 mórg 28 miary Chełmińskiej, pomiędzy które mi mieści się lasu 195 mórg prętów97, pod miastem Częstochową niedaleko granicy Szlątkiej położone, a graniczące z mającą bydź koleją żelazną, sprzedane będą przez publiczną licytacyą w drodze działowej w dniu 12. Lipca roku bieżącego w Kaliszu w Trybunale Cywilnym przed Delegowanym Sędzią Doufrene ostatecznie i niezawodnie. - Taxa prze« biegłych przysięgłych wyprowadzona, wynosi 151,352 złotych polskich i od tćj ceny licytacyą zaczy- . nać się będzie-Wadium przed licytacyą zło« żyć trzeba w ilości 10,000 złotych polskich. - Posessyą rzeczywistą odbierze pluslicytant zaraz po licytacyi - dług Towarzystwa kredytowego pozostanie się na gruncie, reszta szacunku zapłacona bydz może według ugody z współdziedzicami i wierzycielami. - l axa, wyjaśniająca stan dóbr i dochody oraz warunki sprzedaży, przejrzane bydź mogą każdego czasu w Kaliszu u podpisanego Patrona. Kalisz, dnia 23. a 1842.
Kowajski, Patron Tryb. Kaliskiego.
Znacmą liczbę dóbr, folwarków i t. d. jestem w etanie 'wskazać intereisentom kupna i dzierżawy; można też u mnie rozpatrzyć wyciągi rnbryk dochodu (anszlagi). Herrmann Mathias, przy Wodnej ulicy Nr. 4.
Trwale taczki, kute i niekute, w cegielniach i przy innych budowlach bard»o zdatne, są na oizedai bardzo tanio przy Wodnej ulicy pod liczbą 4.
Skład towarów bławatnych (jedwabnych) »rynek Nr. 79. pi e rwsze piętro« ofiarnje nanowo nadzwyczaj obfity dobór w towarach rękodzielniczych francuzkich i angielskich, i-wprawdzie jak dotąd po znacznie zniżonych cenach. kiej Szlachcie i prześwietnej Publiczności, iź mam na sprzedaż skrzydła: stojaee. l e ż ą c e i c / w o r o l i o c / i i e , pół siódmej i siedm oktaw, zawierające, mahoniowew naj nowszym guście, z a n g i e l s k ą ID e - elianiką« - oświadczam uniźtnie, że czterdziestoletnie doświadczenie i praca, naprowadziły mnie do nowego wynalazku, przez który konstrukeya instrumentu jest tego rodzaju, iź tylko raz w rok strojonym być potrzebuje. - Przyrzekam zarazem najumiarkowańsze ceny, i proszę, aby chęć nabycia takiego fortepianu mający - bez najętego pośrednictwa - wprost do mnie udać się raczył, - a wówczas nie tylko źe zupełne dam zaręczenie, ale nawet kupuiący przekona się, iź skrzydło każde z powyżej wyraienionemi przymiotami, daleko taniej u mnie jako znawcy nabędzie, aniżeli za pomoc.) opłacanego pośrednika u handlarzy instrumentów. Poznań, dnia 9. Czerwcafabrykant
1842.
JEibich, instrumentów. - Cłiwaliszewo przy moście J\S 1.
Mynacy
8Iff« I ! f S » t« 8 tłtJ! «1«» i«» * Słt«» » A * i «łt3! 6 % DONIESIENIE. j 1«
Ponieważ w składzie moim obie gatunków IB aryz - Q kiego, Drezdeńskiego i i s Berlińskiego zra:2fE zaw;ze £ znajduj:) się zapasy i tenże na własny lFa lWt.rzymuję rachunek, nie zaś-jak zwy9* ki« w próbach i w komisie, mogę tage kowy przeto w upodobanym doborze lU A W najgustowniej.szych wzorach i w na- g -jj der pomiarkowanych, stałycłi cenach, Ig « polecić kupującym. «(*> II{ 'Pokój, w miarę wielkości i dobroci II{.
* towaru, może być ozdobiony wydatkiem * 1 5 do 60 Tal. II{ Jakób Mendelsohn, * I ulica Wrocławska JVS 4. 'J3
«»
Cotylko otrzymali wprost francuzkie kremy, jako to: Creme de Vanille. d'Orariges, de Barbados, de Siiccolade, de C»fl'p, także Amsterdam ki Anbelle i Extrait o'Absinthe i polecają to szanownej Publiczności jako napoje pełne zalet Bracia Andersen.
Przy ulicy Wodnej pod Nr. 2. otworzyłem Handel Tabaki, Tytuniu i Cygarów.
Wszelkie artykuły tego rodzaju, w najlepszym gatunku, sprowadziłem z zagranicy z najpierwszych domów handlowych, mianowicie cygary z Bremen, które po umiarkowanych cenach sprzedawać będę. - O czem szanowną Publiczność uwiadomiają,c, polecam się jej łaskawym względom. Poznaó, dnia 7. Czerwca 1842.
Fełicyan Milewski.
Cotylko otrzymałem znaczną ilość starego zrobaczonego tytuniu Varinas, jakoteż całko« wity dobór najprzedniejszych cygarów Hawańskich po 20 do 80 Tal. za 1000 w tak odznaczającej się dobroci, w jakiej jeszcze nigdy tu nie było; zakupiłem je bowiem-sam w Hamburgu i Bremie.
Heim. Kantorowicz, w rynku Nr. 60.
Kurs gieł'dy ISerlińskićj_ Dnia 6. CzelWca 1842.
Obligi długu skarbowego. .
Obi. JI. skarb, na D \ od sto prowizji odsdjplowniie . . , Pr. ang. obligacje 1830. . .
Obligi premiów handlu iuorslt.
Oblitri Kurmarcbii .... Berlińskie obligacje miejskie Gdeńskie dilo w T. .
£nchodnio. Pr. lisly zastawne Listy zast. W. X. l'oznn oskiego A V schodnio - Pr. listy zast. .
Pomorskie dito.
Kur- i Nowomarch. dito . .
Sbląskie dilo.
Akcje Kolei Berlińsko - Poczdamskiej dito dilo akcje a prioris . Kolei Magdebursko · Lipskiej dito dilo akcje a prioris . Kolei Herlińsko - Anhallskiej dito dilo akcje a prioris . Kolei Diisseldorf. - Elberfeld.
dilo dito akcje a prioris . Kolej nadreńskiej . . . . .
dito dito akcje a prioris .
Inne monety złote po 5 tal.
Stopa prC. 4
.) 4
N a pr. kurant papie- gotowirami zną. IOSifi 104V,
102V 103
3Ł 4 104V 48 103V 107
102V 102V 84V 101%llJ2V 102V 103 10av
102 UH5V 102V 104V
83V l v V
Kuli\ij,}cy ptaci ubiegta proyrtiye po 4 od Hi > proc» leg* '1"% od »łi za rok aż do 31. dni» Grodiua 1842.
}V 3>
103V 1031jA 4
127 V
116!r a 5 5 4
105V 103 100V
13V 19 V
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.06.09 Nr131 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.