.. GAZETA p o Z 3Y A N S K I E G O.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.10.20 Nr245
Czas czytania: ok. 19 min.Nakładem Drukarni Nadwornej 1[. Deckera i Spółki. - Redaktor: JI. Wannowski.
Jłf$45«
W Czwartek dnia 20. Października.
184$»
Wiadomości zagranIczne.
Polska.
Z Warszawy, dnia 15. Października.
Zawczoraj o godz. 4tej po południu, Naj.
Pan, z powszechnym żąłem mieszkańców Warszawy, opuścił miasto nasze, udając się do twierdzy N owogieorgiewskiej. R O s s y a.
Nadeshdina podróż do południowo-slawiańskich Krajów. -- Rossyjski »Dziennik ministerstwa oświecenia publicznego« z Czerwca b. r. zawiera sprawozdanie akademika N adeshdina z podróży przedsięwziętej do krain naddunajskich i do »dla SiaW,?£. *»K ważnych« Węgier. Głównym wypadkiem" swej podróży mieni on być tę okoliczność, ze kraj między Karpatami a Dunajem, niegdyś tylko przez Sławian był zamieszkany, i że ten łańcuch li tylko W.ęgry, nieprzyjaciele Sławian, przerwali. Ze w południowo wschodniej stronie Wołochowie już dawniej łańcuch ten przerwał», pomijamy tu i napom kniemy tylko, że Rossyanin naturalnie starosławiańskie nazwiska odgrzebuje, które częścią Węgrzy, częścią-Niemcy powoli przeistoczyli. [Nazwiska «Zagrab « za Agram, »Dubrownik" za Raguza, »Posuń« za Presburgjeszcze teraz w ustach ludu żyją. Mniej zaś wiadomo jest, że łlerrmanstadt nazywało się po siawiańsku »Sybin," a Kronstadt »Braszowo.« W względzie historycznym i leograficznym ważnąby było rzeczą posiadać rnappy jeograficzne krain między Adryatyckiem a morzem Czarnem z sławiańskiemii, węgierskiemi, włoskiemi i niemieckiemi nazwiskami miast, choć to nie tak łatwem jest do uskutecznienia, jak się zdaje. Badania Nadeshdina maję się w obszerniejszym ukazać zakresie, ale zdaje się, że będą nieco przesadzone dla zbyt wielkiego zamiłowania sławiańszczyzny. Brak starych doku» mentów w południowo-slawiańskich krajach niezmierną nastręcza trudność; i tak Nadeshdin wyraźnie powiada: "nie mogę się poszczycić odkryciem i zebraniem -ważnych dokumentów właściwej rossyjskiej albo ogólnej sławiańskiej literatury, chociaż wybierając się w podróż, obfite sobie w tej mierze rokowałem plony po rusko greckich klasztorach w Dalmacyi, Serbii, Węgrach, a nawet w Xięstwach naddunajskich. Ale okazuje się, ie tam albo nic nie ma, albo już wszystko przez innych uczonych Sławian wyczerpnięte zostało. Dalmacya znalazła pilnego badacza swoich starożytności w Dr. fetranowiczu, który je w swoim, noworoczniku przedrukować każe. Serbowie wszystko zniszczyli, poczytując stare dokumenta za nie użyteczne rupiecie. Kilka napisów, zachowanych w Studzienicy i Setydze, zebrałam; ale ściągają się one tylko do historyi serbskie). Znalezione przezemnie napisy "W Wołoszczyznie, Multanach, Buko winie, Transylwanii, Wcgrachj i Dalmacyi także tylko miejscową mają wartość. Tak \vięc na mowie ludu ograniczyć się musiałem.« Dla badań historycznych jestto naturalnie bardzo nie dostateczne i trudne do użycia źród ł o, ale w oczach Rossyjanina N adeshdina ma ono nierównie większe znaczenie. Opierając się na mowie, nie tylko on Rusinów czyli Ruśniaków w północno-wschodnich Węgrzech za «Karpackich braci Rossyan, którzy mimo czterowiekowego przedziału rossyjskie nazwiska, rossyjski język i rossyjską narodowości przechowali,« uważa, ale nadto znajduje on bardzo bliskie powinowaclw-o między językiem rossyiskim a »serbskim, panującym w południowych Węgrzech, Sławonii, Kroacyi, Dalmacyi i Czarnogórze, a nawet w Istryi.« Nie ulega żadnej wątpliwości, że badania historyczne w tych krajach sam tylko Slawianin uskutecznić może, bo nie słowianin nie zdołałby zapewne dokładnie rozlicznych dyalektów między sobą porównać.
Francya.
Z P a ryż a, dnia 11. Października.
Królestwo belgiiscy przybyli wczoraj do St.
Cloud i, jak słychać, aż do Listopada we Prań cyi zabawią. O stanie zdrowia i sposobie życia Króla Ludwika Pilipa tak się jeden dziennik angielski wyraża: «Szeroko rozsiane pogłoski, jakoby Król na wodną puchliną zapadł, są całkiem bezzssadne; nie ma on żadnej organicznej choroby i zdrowie-jego w ogóle jest bardzo dobre. Nałogi jego są bardzo re gularne, i odliczywszy może jego prace aź późno w n o c, nic takiego nie robi, coby zdrowiu szkodzić mogło. Zapewniano mię, ie £ »ześciu nocy Król pięć od godziny li tej albo północy do 3, lub 4. z rana całkiem samotnic przepędza. W tych godzinach trudni on się Korrespondeneyą B «wyroi Posłami i z tajnymi agpntami, jakich prKY różnych utrzymuje dworach; w tych godzinach układa sobie plany do zatrudnień w ciągu dnia następnego. Powiadają także, ale bez zaręczenia za to, że co noc jedne godzinę spisywaniu pamiętników swoich poświęca. Chociaż Król tttk późno spać się kładzie, bardzo przecie rano znowu wstaje, jeżeli się na wsi znajduje, jeszcze przed śniadaniem przechadza się, a w Paryżuprzechadzkę tę w pałacu swoim odbywa. W czasie śniadania bawi się przez pół godziny rozmową z rodziną swoją; potem przepędza pół godziny na czytaniu dzienników Czyta on równie dzienniki oppozycyjne jak rządowe i ma prócz tego jeszcze Sekretarza, którego jedynym jest obowiązkiem zakreślać dla Króla wszystkie ważniejsze wiadomości i artykuły olemiczne w dziennikach. Codziennie odiera także Król buletyn, obejmujący wyjątki z wszystkich najważniejszych gazet europejskich. Około południa daje posłuchanie swym szczególnym przyjaciołom, jako też sławnym uczonym, artystom i t. d. Następnie zajmuje się sprawami Państwa i pracuje z Ministrami i innymi urzędnikami, co mu resztę dnia, Z wyłączeniem godziny obiadowej, zabiera. Minister handlu, Pan Cunin Gridaine, eprze» ciwia się podobno zupełnie planowi związku celnego mjędzy Prancyą a Belgią. Powiadają nawet, iż oświadczył gotowość złożenia urzędu swego, leżeli się większość rady minisleryalnej za tym projektem oświadczy. Monitor paryski oświadcza, ie pogłoska o bliskiej podróży Królowej Maryi Krystyny do Włoch jest całkiem bezzasadna. J o u r n a l du H a vr 3 zawiera zgrozą przejmujący opis wspomnionego już rozbicia się trzy masztowego okrętu »Leopoldina Rosa.« Okręt ten odpłynął z 303 wychodźcami baskijskiemi w pierwszych dniach Maja z Bajonny do Montevideo, i po utrudzającćj podróży zbliżał się już do lądu, kiedy po 3dziennćj walce ze sroźącą się burzą południowo-wschodnią, wpadł z rana o godzinie 5. na skały znane pod nazwą Castillos. Była to noc okropnie ciemna. Gdy się dzień zrobił, znajdował się okręt już tylko o półtory linii kotwicznej od brzegu, ale czółno, które Kapitan rzez wzdymające się bałwany'morskie chciał azać przeprawić do brzegu, dla umocowania na niem liny, przewróciło się natychmiast. Tu kazał Kapitan jednemu z majtków obwiązać się liną i przepłynąć do brzegu, ale ten odmówił posłuszeństwa. Toż samo drugi, trzeci, słowem cała osada, oprócz trzech, porzuciła Kapitana, oficerów i passaźerów, i uratowała się. Z pozostałych część jedna rzuciła się w morze, usiłując pływaniem dostać się do brzeguj jakoż nieklórym udało się, aje większa', część została przez wzburzone fale pochłoniętą. Reszta, w głóchćj rozpaczy, zatrzymała, się jeszcze na okręcie, szczególniej widząc, jak przybiegli Gauchowie wykonywali prawo nadmorskie, przywłaszczali sobie powyrzucane manatki, rozbijali kufry, a właścicielom, którzy się temu oprzeć chcieli, bronią grozili, jeszcze prawie przez cały dzień re mu co chwila zupelnem roztrzaskaniem groziły; n a d wieczorem uspokoiło się -wysokie morze, ale jak zwykle po orkanie, wzburzone żywioły kołysały się teru silniej ku lądowi. O godzinie 5. wieczorem roz trzaskał się pokład i tylna część wpadła w otchłań. Krzyk trwogi i rozpacz! przeszło 60 osób, mężczyzn, kobiet i dzieci, znalazło śmierć w bałwanach, a kilku tylko pozostało przy życiu, którzy dość szybko uchwycili się pozostałej części pokładu. Aie i z tej odrywała fala kawał po kawale, i wkońcu nie pozostał nieszczęśliwym inny środek ocalenia, jak tylko powierzyć się oderwanym szczątkom, które może ich do brzegu przypadkiem uniosą. Wielu byłoby nawet tym się ocaliło, gdyby nie byli wpadli na opokę. Kapitan, a z nim 251 passażerów, znalazło mokry grób; tylko 72 osób uniknęło jakby cudem tego losu i zostały potem zabrane przez Francuzką galioty »Eclair.« W tyih dniach odpłynął okręt liniowy »Scipio« z Brestu do Martiniki; wkrótce odpłynie tamże okręt liniowy» Trident« a fre gata »Calipso« do Gwadelupy. Wysłanie to trzech wielkich wojennych okrętów irancuz kich do Indy i zachodnicłi, wprawia Jtu wszystkich w niemałe zadziwienie. PaD> Lamartin, jak nas zapewniają, przyjął ofiarowaną sobie redakeyą pisma opozycyjneo ł a P a t r i e . Dotychczasowym redaktorem siennika tego był Pan Pages z departamentu Arrićge, ale mu sławy wielkiej i licznego gro na czytelników nie wyjednał. Bzeczta zmieni się zapewne, skoro sławny deputowany D Mac<»nu istotnie na czele dziennika tego, będącego organem lewej strony Izby deputowa« nych, stanie. Prezydent rzeczypospolitej Hajti, P. Boyer, p'sal kilka listów do Paryża, w których zapewnia, że mylnie rozgłoszono, jakoby on, z powodu klęsk, jakich ta rzeczpospolita doznała przez trzęsienie ziemi, miał zamiar żądać kilkuletniego przedłużenia wypłaty długu należnego Francyi; oświadcza wkońcu, ze wolałby prezesostwo a nawet życie »we utracić, a niżeli s.tać się niewiernym zobowiąza. .
nIom SWOIm. Od 1804 do 1838 r. było w Paryżu 35,327 pożarów, które zrządziły w ogóle »tratę na 23,786,890 fI. Wartość ruchomości i nieruchomości w stolicy podają na 13J miliardów; sama wartość domów wynosi 2f miliarda. Pan Chateaubriand, wezwany przez Redaktora dz. Revue de L'armorique, aby przyjął udział W redakcyi tegoż pisma, odpisał mu między innemi: »Z prawdziwa, rozkoszą podzielałbym prace dz. Revue, którego projekt bardzo mi się podobał; ale rola moja już ukończona. Jeżeli urosła powaga imienia mego, jak wpan łaskawie sądzisz, tedy pochodzi to ztąd, że przestałem już pisać; trzeba umieć w dobrą porę milczeć. Mocno przywiązany będąc domoiej przeszłości, 'i nie chcąc dawniejszych moich przysiąg pomieszać z nową, usunąłem się zupełnie; wiem, że świat nie zastanowi się, aby na mnie czekać; młode pokolenia postępować będą swoją drogą i po grobie moim przejdą; idą one za przeznaczę» niem swojem, to rzecz bardzo prosta. Żądam tylko od wpana cokolwiek szacunku dla tego, klóry nie chciał popsuć prostoty życia swego, i który wiernym pozostał religii, swobodom i nieszczęściu.« Pan Bellemare, Deputowany z Montevideo, pisał ztamtąd do Ministra marynarki, wzywając go, aby osadę rozbitego okrętu »Leopoldina Rosa« pociągnąć kazał do odpowiedzialności, gdyż jedynie jej nieposłuszeństwo na rozkazy Kapitana spowodowało ten nieszczęśliwy wypadek, w którym 231 ludzi utraciło życie. P. Bellemare znajdował się na tymże okręcie, i Z wielką trudnością zdołał się uratować. Pan Beri ot mianowany został w miejsce zmarłego pana Baillot, Professorem tutejszego konserwatoryum muzycznego. Tak tutejsze jak i większa część dzienników hiszpańskich mocno są oburzone na rozporządzenie Generał Kapitana Katalonii, vonHalen, według którego Ayuntamiento miast załogowych mają dostarczać potrzebne pieniądze na utrzymanie wojsk miejscowych. Anglia.
Z L o n dyn u, d. 6» Października.
»Pu s e i sm, powiada M o rning - Ad ve rt i s er, co raz się bardziej. rozpościera. W c iska on się we wszystkie sprężyny towarzyskiego życia; pracuje on nieustannie, chociaż nie całkiem otwarcie, w wielu częściach świata, w Ameryce północnej, w tndyach wschodnich i zachodnich; wszędzie olbrzymie czyni postępy. W Anglii to odszczepieóstwo, jeżeli się je tak nazwać godzi, może być za zwycięskie pocaytane; tray czwarte części duchowieństwa stoją na stronie puze» emu, i szeregi jego z każdym dniem wzrastają. Kościół ten co do swojej istoty jest papieski i nie zadługim czasem będzie on nim tak jawnie, jak teraz już jest tajemnie. Oxford wystawił w naj nowszych czasach pamiątce Cranmcra, Latimera, Ridleja i innych reformatorów pomniki. Nie dziwiłoby na» bynajmniej, gdyby tenże sam, uniwersytet wkrótce dla Bonnera i pół tuzina innych przeciwników sumienny kapłan nie może się dłużej w obrębach kościoła narodowego poruszać. Puześci nie mogą. się oswoić z myślą, zęby angiel skich albo szkockich dyssydenokich księży za sługi ewangielii uważać wypadało; poczytują oni ich tylko za la ków i twierdzą, że żadna ich czynność duchowna nie jest ważna. Przez presbyteryahów albo independentów ochrzcone dzieci uważają puzeiści jako jeszcze chrztu pozbawione. « W Birminghamie przyaresztowano temiź dniami jednego Arcybiskupa, - ale tą rażą przez pomyłkę - ponieważ nie miał z sobą łłomoka z rzeczami i przeto ściągnął na siebie podejrzenie, źe jest ubogi. Z tej okoliczności okazuje) się, źe to nie mógł być Arcybiskup angielski. Był to Arcybiskup kościoła wschodniego, i to z Trypolizu w Syryi, którego dyecezya jest na górze Libanie. Przybył on Z dobremi poleceniami do Arcybiskupa kantu areńskiego, Biskupa londyńskiego i t. d. do Anglii, w celu pozyskania zapomóiki pieniężnej na opatrzenie swego ubogiego kościoła W nowe arabskie tłumaczenie pisma świętego i podobne pobożne cele, co także pozyskał. Wypuszczono go naturalnie zaraz rJI wolność, ale noc jedne w domu policyi przepędzić musiał. M o r n i n g P o s t oświadcza, stosownie do wiarogodnego listu z Kalkutty, że Lord Ellenborougli nigdy ani Generałowi Pollorkowi, ani żadnemu innemu Oficerowi rozkazu do odwrotu z Afghanistanu nie wydał, jak to powszechnie sądzono. W Londynie umarł dnia 28. z. m, w sile wieku, bir Michael O'Loghlen, Baronet, Główny Zachowawca archiwów (Master oj the, Rolls) w Irlandyi. Był on pierwszy kato. Jik, który otrzymał urząd ministeryałny, to jest Jlnego Solicitora (Sądowego Referenta).
Zapewniają, źe rząd postanowił dozwolić 'wywozu machin angielskich, co dotąd było 5IaKararreT. Między wyprowadzać się mają cemi machinami, wymieniają machiny do przędzenia i tkania bawełny i wełny; dodają jednak, źe wyłączone są od tego macłiiny do robót lnianych. Tkacze matcryj jedwabnych w Spitalfields, przesłali Xznie Kent, matce Królowej, na dowó d swej biegłości, tkaninę, która przedstawia wizerunek Xźny z wielkiem podobieństwem. Wizerunek ten wykonany jest machiną J acquarda, ma wysokości cali 14 a szerokości 10; oszacowany jest na 100 f. s1. Towarzystwo .rolnicze w Waltham, które przeszło 100 wsi i miast obejmuje, odbyło w tych dniach zgromadzenie, pod przewodnictwem Xcia Rutland. Prócz wielu innych zna
komitych osób, był tam także i Poseł amerybański P. Everett. J eden z pierwszych toastów wzniesionych przez Xcia był dla armii i floty angielskiej. Na pochwałę wojska angielskiego przytoczył Xiąźc przejęty list Mandaryna chińskiego pisany do kolegi, w którym czytamy: «Powinniśmy przestać tych ludzi (Anglików) nazywać barbarzyńcami, ich obchodzenie się tak z swemi jak z naszemi choremi i ranionemi jest tak troskliwe i ludzkie, źe nie można dalej nazywać ich barbarzyńcami.« Hiszpania.
Z Paryża, dnia 10. Października.
Podług najnowszych wiadomości z Katalonii, panowała w Barcelonie d. 3 i 4. zupełna spokojność, i gdy milion realów dla armii ze stolicy nadesłano, nie potrzeba także było uskutecznie okólnika, stosownie do którego otrzymali Kommendanci pułków zalecenie od Generał- Kapitana" aby potrzebnych na opłacenie żołdu żołnierzom pieniędzy od gmin zażądali. W wyższej Katalonii przemycacie z nową odwagą rzemiosło swoje rozpoczęli, 'ponieważ się dowiedzieli, źe Zurbano z urzędu złożony zostanie. Ale i ich najnowsze zabiegi nie udały im się, i na to tylko posłużyły, źe się znaczna ilość towarów w ręce celni ków dostała. Także i rozbójnicy znowu się ze swoich kryjówek wyruszyli i d. 30. Września młodego Adwokata z Bergi, nazwiskiem Mantola, w Rabantesie napadli i uprowadzili.
Rodzina jego w Pujcerdzie, mająca posiadać znaczny majątek, otrzymała wezwanie, aby za niego złożyła okupu 800 uncyi złotych; w razie gdy tego nie uczyni, więźnia rozstrzelała. Wysłano natychmiast oddział wojska z Pujcerdy przeciw tym łotrom.
A li S t r y a.
W czasie obrad tolnaerskiego Komitatu, czyli młodzieńcy izraelscy, słuchający prawa, TO gą się na posiedzeniach kojnitatowych znajdować i przysięgę w>konywać, dano nako nieć, chociaż na ten dotgd bezprzykładny wyjątek u wagę zwrócono, zatwierdzającą odpowiedź, i wskutek tego jeden prawnik izraelski wraz z innymi praktykami został do przy sięgf przypuszczony, przez co mu przystęp do sali posiedzeń sądowych jako słuchaczowi przyznano. G a 1 i c y a.
Z e L w o w a, dnia 11. Października JvC. K. Mość najwyźszem postanowieniem z d. 26. Września b, r. raczył nadliczbowego, bezpłatnego obwodowego-komisarza w Gali' , cyi, Agenora hrabię Gołuchowskiego, mianować najlaskawićj nadliczbowym, bezpłatnym sekretarzem przy gubernijum galicyjskiem. cyxiccia Ferdynanda d'Este, generalnego GuLernatora Galicyi do Brodów, o którymeśmy · w poprzednich numerach Gazety naszej już donosili, otrzymaliśmy tą rażą następujące szczegóły: J ego Król. Mość dowiedziawszy *'Cj źe Cesarz Jegomość Rossyjski w podróży po swoim kraju, przedsięwziętej w celu przeglćjdu wojska, zbliżyć się ma do granicy galicyjskiej, opuścił Lwów d. 3. b. m. dla złożenia J ego Cesarskiej Mości uszanowania. Zamiar podróży tej uskuteczniony został dnia 7 - b. mi; gdyż w tym dniu Naldostolniejszy Arcyxiąźę udał się z Brodów do oddalonego o trzy mil od granicy w gubernii wołyńskiej miasteczka Podbereźe, gdzie razem z Cesarzem J egomością się z echał. J ego Ces. Most b) ł pierwej na nabożeństwie w cerkwi w słynnym cedami Poczajowie. Poczćm w pocztowym urzędzie w Podbereżu zjedli obiad. Włochy.
D a l s z y c i ąg w y j ą t k ó w z D o k u m e n t u Papieskiego.
Petycyja do katolickiego konsystorza Mińskiego, od księdza tej dyjece zyi Względem okrucieństw, w celu przymuszania katolików do przyjęcia w i a r y g r er k i ej u ż y w a n y c h. - Dnia 15. Lipca r. b. przybył P. Melnikow, pomocnik Generał Gubernatora, jak powiadał, jako de putowany tegoż dla [dystryktu Disna, w towarzystwie dwóełi-,assessorów i podrzędnych policyjantów, oraz prawowiernego (ruskiego) dziekana tego obwodu, X. Stukalicza i innych trzech xięży greckich do wsi Pszebrad, skąd assessorów posiano do dziedziców z surowym dla nich Rozkazem, ażeby chłopów swoich z .rodzinami ich natychmiast przed tą kommisyją stawili. Wszystkich więc do ('szebrada przybywających, bez różnicy wiary niebawem do rejestrów wpis)wano, które wyżej wspomnie ni księża poprzednio tuż ułożyli, nie zasięgając bynajmniej rady duchowieństwa katolickiego i bez najmniejszego na katolików względu. - Co gdy się stało, assessorowie i ajenci używając pogróżek i gwallu wszystkich dowsporanionych rejestrów wpisanych do kościoła greckiego zapędzili. Podczas kiedy polieyanci 2 kijami u podwojów kościoła straż odbywali, Dziekan Stukalicz i jego pomocnicy z wiernymi poddanymi Naj. Cesarza, wyznawcami .religii katolickiej, jakby z bun to wnikam i postępowali, gnali ich do spowiedzi i narzucali im gwałtem eucharystię. Ktokolwiek opór stawiał, tego w kajdany okuto, więziono, przez trzy dni głodem morzono i tak nareszcie do
przyjęcia rytu greckiego zniewalano. Ktokolwiek gwałtów tych uniknąć mógł, opuszczał dom swój i tułał się po lasach. Ponieważ wśród tak sromotnego zamieszania większa część rzymsko- katolickiej parafii Miorskiej sposobem gwałtownym z prawosławnym kościołem w Pszebradzie połączono, nie wiem lak temu biednemu ludowi, który codziennie łzami się zalewając do ronie zażalenia swe zanosi, pomocy religijnej udzielać mam. W nadziei pomyślnego wyroku, uwiadamiam o tóm podług powinności mojej Przewielebny Konzystorz Miński. Najnowsze doniesienie o zniewagach d pznawanych przez tych GrekoUniatów, którzy wierze swej wiernymi pozostali. W Rossy i, miano wicie w gubernii W ołyńskiej, gdzie Biskupi prawie z wszystkiemi swćmi klasztorami Ba zy lianów do Greko «wschodniego kościoła przeszli, xięża uniaccy, którzy scliizmy przyjąć nie chcieli, beneficjów swych zostali pozbawieni, do schizmatyckich obecnie klasztorów Bazyliańskich posetani a przełożonym tychże zalecono, aby dla wiary i przekonania swego więzionych ile możności od katolickiego macierzystego kościoła odwodzili i im schizma narzucali. W tym celu owi uwięzieni ksieźa najpodlejsze roboty sprawować muszą i dla hańby w lichym ubiorze razem z poddanymi obiad jadać; czasem zamykają icli przez kilka dni w zimnym pokoju, gdzie im żadnej żywności nie dawają. W ogólności,zabroniono im jakąkolwiek pełnić funkcyję duchowną, a skoro Przeor się dowie, źe którykolwiek z tych nieszczęśliwych był u spowiedzi u kollegi niedoli swojej, tedy nie tylko lźy sromotnie Papieża i tego biednego xiedza, lecz czasami też pięściami w twarz go bije i nogami kopa. Takim sposobem katowano raz SOletniego katolickiego opata, tak że wykrzyknął: Miserere mei deus. - Tak nieraz wołał, dręczony zimnem i głodem przez całą noc, aż nareszcie, wyspowiadawszy się jeszcze przez szparę u drzwi przed jednym z swoich towarzyszy, innych w wierze katolickiej utwierdzając, czystą dusaę swoje Bogu oddał i ducha wyzionął. Widok ciała jego na oprawcę jego, odszcze pieńca Przeora, tak przerażające "wywarł wrażenie, źe popadłszy w rozpacz w stawie się utopił. I pomocnika jego kara Boska dotknęła, bo nazajutrz nogę złamał. Temi jawnemi oznakami Sądu Bożego męczennicy Chrystusa Pana utwierdzeni zostali, tak iż aż do dnia 6.
Stycznia 1842. r. i najsroźsze kary żadnego z nich od wiary katolickiej odwieść nie mogły. Tegoż dnia liczba samych tylko wierpyeh księ mi, że duchowieństwo jego schizmę przyiclo, tylko z zatrzymaniem dawniejszego stroju swego; innych biciem i pogróżkami do odpadnięcia od wiary św. przymuszają. Wielu ludzi bojąc się srogiego z sobą- obejścia, uczęszcza wprawdzie do kościołów schizmatyckich, ale 'W głębie serca są jak byli wiernemi katolikami. Do wia y katolickiej nikomu przechodzić nie wolno, Zyda ino za wyraznćm pozwoleniem Cesarza, którego tylko pod bardzo uciążliwymi warunkami dostąpić można, w katolickim kościele chrzcić wolno. Żaden ksiądz katolicki nie może mieć służącego ruskiego; Wolno to tylko wysokiej szlachcie. - Co niedziela i każde święto po mszy modły za Cesarza i rodzinę jego muszą być odprawiane.
Duchowieństwu katolickiemu nie wolno w kazaniach nauczać ludu, że kościół katolicki jest prawdziwym. Żadnemu katolikowi nie Wolno mieć kaplicy domowej. Duchowień Stwo schizmatyckio zdradza zeznania spowiedne tych, którzy się o brak wierności ku Cesarzowi obwiniają.
Serbia.
Z nad granicy Serbskiej, d. 2. Paźdz.
(Gaz. Niem.) - N adeszłe dziś z Belgradu do Semlina piśmienne i ustne wiadomości za. wierają nowe szczegóły o panującym obecnie W Serbii teroryzmie. Wszystkie więzienia krajowe są przepełnione. Wszystek inotloch, który dawniej więzienia te zamieszkiwał, Wutschitsch na wolność wypuścił, a przez pogróżki, denuncyacye i gwałtowne zdzierstwa narusza bezpieczeństwo własności i osób. Słychać także o łupiestwach i mordach. Pomiędzy uwięzionemi osobami znajduje się takie Biskup szabaczewski. Historya o truciznie jest jeszcze ciągle przedJbiotem rozmów w całei okolic>; ale tyle sprzecznych słychać podań, iź już naprzód przyjąć można, że śledztwo nic nie wykryje. Kuszenie się kilku obywateli semlinskich o pozyskanie wolności dla osób oskarżonych o tę zbrodnią, żadnego dotąd nie wydało skutku. Więźniowie ci są:- Piotr Miłoikowicz, inaczej Belopolialz, teść osławionego Bessawacza, potem Glosza Tenibasza i Steoksa Tersia A ' yszyscy z Belgradu»
Turcya, Z Konstantynopola, d. 21. Września» M o n i t e u r otomański zawiera następujący e tykut wz ędem wspomnianego już lidzielema godnoscI W. Weayra, Mehmedemli Ali: »M h.med Al :ęasza, wi lkorządca Egiptu (MISSlf WaleSSI), Jeden z ną)dawniejszych Wezyrów wysokiej Porty, przejęty uczuciem wdzięczności za wielkie i liczne łaski, jakich dotychczas od swego Monarchy doznawał, poświęcał się nieprzerwanie z wielką gorliwością rządowym usługom Jego Sułtańskićj Mości. Jego Wysokość Wielki Sułtan, oceniając szczery jego sposób myślenia i przywieszanie do cesarskiego tronu, którym Wielkorządca Egiptu lest ożywiony, zamyślił mu dać odznaczaiący dowód Wysokiej swej życzliwości, w tćm przekonaniu, że pomieniony Wezyr, idąc za popędem swojej wierności i przywiązania, nie zaniedba w wykonywaniu wysokiego urzędu, który piastuje, zasługiwać na zadowolenie cesarskie, i źe im więcej uderzające będą te względy ze strony jego Monarchy, tćm bardziej starać się będzie, aby takowych przez podwójną u>ilność godniejszym się okazał. Hatiszeryfem napisanym w najpochlebniejszych wyrazach, wyniósł Jego Wysokość Mehmeda Alego Baszę, ze względu na jego dlugoletne zasługi, na godność Wielkiego V\ ezyra. Dowód teji wysokiei laski dotyczy się samej osoby Mehmeda Alego, stosownie do tego, co od dawna było w zwyczaju, gdy który z odznaczających się mężów w Państwie, na tę godność był wyniesiony. Cesarski reskrypt i dekoracyą podobną do tej), jaką nosi Wielki Wezyr w Konstantynopolu, posłano mu w obecności Sami Baszy, który pod ten czas W Konstantynopolu się znaiduje..» »Wysoka ta łaska, którą Mehmedowi Alemu Baszy okazano, jest jawnym dowodem życzliwości Wielkiego Sułtana i zachętą dla wszystkich urzędników Wysokiei Porty, których zachowanie zgadza się z wolą cesarską, i dla tych, którzy najwyższym jego zaufaniem zaszczyceni, dopełniają rzetelnie powinności swego urzędu, poświęcając się usługom krajowym, aby wiedzieli, że ich wielki Sułtan swo ą wysoką łaską i najświetniejszymi nagrodami podobnież obdarzyć nie zaniedba.« D dnia 27. Września.
(Lip. Gaz, Powsz.) - Dnia 22. Września powita jedna SuItanka Xiecia, któremu dana na imię Abdul-Hamid (tak było imię ojca Sułtana Mamuda). Przez cały tydzień oświetlano co wieczór miasto, a w czasie odbywania modłów dawano z dzał nad Bosforem i na Bocie ognia. Jutro już opuści Sułtan swój pałac letni w Czyraganie i uda się do pałacu aimowego w Dolmabakcze. Dnia 25. Września odpłynął Poseł rossyfskf, Pan ButenieW, na rossyjAkim parostatku do Bujukdere. Nazajutrz po swojem przybyciu naradzał się zaraz z Sic Stratfordem Canningiem.
Egipt Z Alexandrya, dn. 16. Września.
Oto urzędowy wykaz przypadków dżumy podczas roku b. W ogólności od d. 17. Sierp. I. 1841. do 17. Sierp. 1842. zapadło na dżumę osób 6.3, z kt rych 55 płci męskiej, a 59 płci żeńskiej jUZ za pIerwszem o zasłabnięciu ich doniesieniem były pomarły. Z pomiędzy tych, co pod kuracyę poszły t. j. 1'20 płci męskiej i 28 płci żeńskiej, 55 płci męskiej, a 18 płci żeńsko umarło; reszta wyzdrowiała, co bardzo pomyślnym wypadkiem i dowodem, że zaraza tego roku nie była nader zapalczywa. W róTvnym zakresie czasu lat 1840. i 1841. zapadło na powietrze morowe osób 1572, a z tych tylko 407 wyzdrowiało. Ogólna śmiertelność w powyże) wymienionym zakresie wynosiła tu 54.88 dusz (2833 płci m., 2655 płci ż.), a uwagI godne, że w miesiącach od Lutego do Czerwca była najmniejsza., od Września do Stycznia zaś największą, lubo dżuma zazwyczaj w wiośnie i w pierwszej polowie lata najbardziej się sroży. Obecnie od dawnego czasu żadnego nie mieliśmy tu przypadku dżumy i okręty opuszczają, port nasz z p a t e n t a netta.
Peru.
Z Limy, dnia 15. Czerwca.
(B: .H. ) - Szczególniejszej uwagi politycznej jest nadeszła tu wiadomość o zawarciu pokoju między Peru a Boliwią, które za pośrednictwem i pod gwarancyą Chili dnia 7go Czerwca w Pasco do skutku przyszło. W skutek tego ogłaszają dziś dekret zwołujący Kongr , dla obrania nowego Prezydenta, gdy mIejSCe to przez śmierć poległ go d. 18. Listopada z. r. w bitwie pod Jucabue Generała Gammery osierocone zostaje. Wybórtenstam"e się niezawodnie powodem do nowych rozruchów, wywołanych przez współubiegaB 'e się. ro maitych pretendentów, chociaż się nIkt wIelkIego zaklucenia poko]u nie obawia. Także zachodzące między Peru a Równikiem nieporozumienia dadzą się zapewne na drodze f OjednaWCzej załatwić, tak, że w ogólności epszych.spodziewamy się czasów.
Rozmaite wiadomości.
Z Leszna. - Wydawanego tu » Przewodnika rólniczo-przemysłowego« wyszedł Nr. 6. i zawiera: Sprawozdanie Radzcy ziemiańskiego Tieschowitz Stanom powiatu odolanowskiego przedłożone. - O szossowaniu dróg (dokończenie, z rysunkiem). - Uwagi przygotowawcze do projektu drogi szynowej 1 t. d. (dokończenie, z rysunkiem).
W Krakowie wyszedł: Słownik niemiecko polski wyrazów lekarskich; ułożony przez J. Majera i Fr. Skobla, doktorów i profesorów Med. W Uniwersytecie Jagiellońskim.
Lekarstwo na ezkrofuły'.- W Bonie wyszła niedawno na widok publiczny rozpraa inauguracyjna, napisana przez ubiegającego SIę o dyplom doktorski P. Kreuzwałd pod nazwą: -0« utilitate Joliorum juglandis regiae ad sanandam serajulosin. N owe, doskonałe, przez Pana Kreuzwald w pomienionćj rozprawie na z rofuły zalecone lekarstwo, składa cię z liSCIa znanego powszechnie w naszym kraju orzecha włoskiego (Juglans regia L.) Wynalazcą tego lekarstwa, jest Irancuzki lekarz N egrier, który niem z czterdziestu osób majgcych sz rofuły, tr ydzieści i jedne całkiem wyleczył. Tajny radca I profesor Dr. Nasse, używał tegoż lekarstwa z naipomyślniejszym skutkiem na klinice w Bonie o czem powyższa rozprawa wiadomości udziela. Efemerydy. - Temi czasy pojawiały się znowu efemerydy, które Sekwanie są właście. Widać j rojami się snujące. Rozwijają, SIę one pod WIeczór na suchych częściach koryta rzeki z poczwarek, poczćm uskrzydlone Wznoszą się w powietrze, otaczają świecące prze mioty t k, że je zupełnie zaciemiają, a po kIlku godzInach opadają na ziemię. Gdy£ owady te rodzą się i otrzymują skrzydełka dopiero po zachodzie słońca, a przed wschodem kończą już swoje życie; w tym przeciągu czasu odbywają parowanie i nie są jaja. Samica niesie 6 do 800 jaj. Jako poczwarki Ż)ją trzy lata. Są one dla ryb naj smaczniejszym pokarmem. Podobnćm zjawieniem jest tak zwana Tisza-virag (kwiat cisowy) na rzece Cisy w Węgrzech. Dyamenty. - Angielski Porucznik Newbold; który objeżdżał w Indyach powiat tak zwany dyamcntowy, opowiada, ii tamtejsi f órnic y sg powszechnie tego mniemania iź yau enty rosną, i że w kopalniach, które p;zez lat pIętnaście lub dwadzieścia wypoczną, można znowu rozpocząć robotę i znaleźć dyamenty. Chociaż porucznik Newbold z początku zupełnie nie chciał. temu wierzyć, jednak teraz przyznaje sam, że ci ludzie poczęści :prawdę mówili. Przekonał on się naocznie, Ie znowu znaleziono dyamenty w kopalniach, które przedtem jako już płonne i nieużyteczne zarzucono. Mniejsza wielkość dyament ów, które teraz znachodzą, zdaie się z tąd pochodzić, że starym kopalniom długo wypocząć nie dają, przezco dyameuty znacznie urość nie mogą.
Ferdynand Hirt, literatury niemieckiej i w Wrocławiu na rynku Ufo. 47. Pomnożywszy świeżo nasz księgozbiór wielką liczbą dziel rozmaitych, w językach najuźywańszych, jakiemi są: polski, francuzki, angielski, włoski, hiszpański, niemiecki, mamy zaszczyt zawiadomić szanowną Publiczność, ie znajdzie u nas zadowolniający dobór wszelkiego rodzaju literatury i rycin, oprawę książek w naj nowszym guście stosowną na upominki i wszelkiego rodzaju podarunki. Liczne związki, które mamy z wydawcami w Polsce, w Paryżu, Londynie, Bruxelli i w Niemczech, ułatwiają nani wykonywanie zleceń jakiemiby szanowna Publiczność zaszczycić nas raczyła. N akoniec starać się będziemy przedsiębrać na drodze kupieckiej środki ułatwiające miłośnikom literatury nabywanie książek.
Księgarnia
CYTACYA EDYKTALNA.
W depozycie podpisanego Sądu Głównego znajdują się : a) massa składająca się z przewyźków prowizyów depozytu judicyalnego byłego tutejszego Magistratu sprawiedliwości, w ilości 1133 Tal. 21 sgr. 3 fen.; b) massa składająca się z przewyźków prowizyów depozytu pupillarnego byłego tutejszego Magistratu sprawiedliwości, w ilości 68 Tal. 22 sgr.; c) massa składająca się z przewyźków prowizy ów depozytu byłego tutejszego Trybunału Cywilnego, w ilości 203 Tal. 4 sgr. 4 fen. Których właściciele lub interessenci do nich prawa roszcząci nie są wiadomi. Wzywamy przeto niniejszem wszystkich tych, którzyby jako właściciele, sukcessorowie, lub z innych przyczyn prawa do remunenlów wzwyż wyszczególnionych trzech mass z przewyźków prowizyów składających się mieć sądzą, ażeby w terminie na dzieó 30. Stycznia 1843. r. zrana o godzinie IOlej przed Wnyra Hantelmann, Assessorein Sądu Głównego, w naszej Izbie instrukcyinej wyznaczonym zgłosiwszy eię, prawa swe udowodnili, gdyż w razie przeciwnym zostaną z takowe mi wykluczeni, I remunenta tych mass jako właściciela nie mające, powszechnej kassie wdów Urzędników sprawiedliwości zostaną przysądzone i wydane. Bydgoszcz, dn 22, Września 1842.
Król. Główny Sąd Ziemiański.
OBWIESZCZENIE.
Sąd Nadzfemiański w Poznaniu. I.
Dobra ziemskie P o d s t o l i c e wraz z przy.
leglościami Chwalczyce, CJąsiorowo, Zasutowo i Laski w powiecie Szredskim położone, sądownie na 39,438 Tal. 3sgr. 5 fen.
. .
zagraniCznej
prócz borów, co do wartości substancyi również sprzedać się mających, których wartość wynosi 13,375 Tal. 16 sgr. oszacowane, mają być dnia 15. Maja r. 4843. zrana o godzinie IOtej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane. Taxa, wykaz hypoleczny i warunki w Registraturze naszej przejrzane być mogą. Poznań, dnia 28. Września 1842.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Obligi długu skarbowego , *) Pr. ang. obligacje 1830.
Obligi preraiów handlu morek.
Obligi Kiirmarchii Berlińskie oblig. miejskie *)
3'1 4
2U; 8 <S
Zachodnio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego Wschodnio-Pr. listy zast.
3 '. ,
Kur- i Kowomarch. dito
Kolei dito Kolei dito Kolei dito Kolei dito
A k c j e Berlińsko - Poczdamskiej dito akcje a prioris Magdebursko - Lipskiej dilo akcje a prioris Berlińsko-Anha U skiejdito akcje a prioris D1isseldorf. - Elberfcld.
dito akcje a priorisdito Koleidito akcje a prioris Berlińsko - Frankfurt.
Złoto a l marco
Inne monety złote po 5 tal.
K a pr. kurant papie- otowirami. zn.
103' - 102V
103V 102 89'-r 102'-tt 48 103 106'-r 103'r
102lj102V
3? 102Vloay 4 4 102V 104 102V 46'r 98't T7's 99 100V 103 b 4 5 4 5
76V
13V 9V 4
'YY
*) Kupujący wynagradza na płatny dnia 2. Stycznia 1843. ku.
pon '/4 procentu.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1842.10.20 Nr245 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.