GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.04.19 Nr91
Czas czytania: ok. 18 min.VVlelkiego
Xicstwap O ZN A N S K I E G O.
Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JSś O t.
W Srodę dnia 19. Kwietnia.
t843.
Wiadomości kraj owe.
Z B e r l i n a , dnia 15 . Kwietnia.
Przybył tu: Cesarsko-Turecki nadzwyczajny poseł i pełnomocny minister, Talat Effendi z Wiednia.
Wiadomości zagraniczne.
Francya z Paryża. - Gabinet zaczyna się przekonywać, ze pomimo zuaczne'j ministeryaluej większości, która utworzyła kommissyą mającą zdać opinią względem wniosku do prawa tyczącego się Ministrów Stanu, rzeczony wniosek tylko mocno zmiarkowany przez Izbę przyjęty będzie. 'W' sali konferencyjnej pałacu Bouibon coraz mocniej ustala się zdanie, aby wszystkim byłym ministrom bez wyjątku równe przyznać prawo pobierania pensyi 15,000 franków. Najgorliwsi zwolennicy Gabinetu, jakieini są Panowie D'Haussonville, Schiitzenbcrger, Janvier i t. d.
zgadzają się w tym względzie ze zdaniem oppozycyi. Ponieważ tym sposobem poprawka, którą oppozycya ma podać według wszelkiego podobieństwa przez Izbę przyjęta będzie, przeto
gabinet, chcąc przygłuszyć zwycięzki hymn op*pozycyi, za pomocą własnych swych przyjaciół inną poprawkę podać zamyśla. Ku temu celowi obrało sobie podobno ministeryum Emila de Girardin. Zasadą tej poprawki być ma, ażeby wszyscy byli ministrowie, jakikolwiek czas zasiadali w gabinecie, pobierali pensyą dożywotnią, Ale co do tytułu Ministra Stanu ma być zostawione koronie wybrać sobie kandydatów z pomiędzy byłych ministrów. Poprawka ta ma obojgu dogodzić; z jednej strony ocalić przywilej królewski, z drugiej strony sprawiedliwym pobłażać żądaniom oppozycyi, domagającej się, ażeby byli ministrowie bez różnicy zasad politycznych, i dla tego jedynie, że mieli zaszczyt przez Króla do gabinetu być powołanemi, te sarnę pobierali pensyą. Kommissyą zajmująca się zbadaniem rzeczonego wniosku do prawa, odbędzie pojutrze drugie swe posiedzenie i zapewne na temże sprawozdawcę swego wyznaczy, którym być ma P. Dumon, ponieważ Marszałek Sebastiani dla stanu zdrowia wszelkie takowe poruczenia odrzuca. Z Paryża, dnia 8. Kwietnia.
Zaręczono dziś w sali konferencyjnej Izby Deputowanych, że przybył kury er z Londynu rządowi o zawarciu pewnego układu (trzeciego od dwóch tygodni) pomiędzy Anglią a Francyą. Sądzono z razu, że układ ten dotyczy się handlu, i już fabrykanci zasiadający w Izbie mocno byli zatrwożeni. Skoro wszedł Pan Guizot, zarzucono go ze wszech stron pytaniami. Dowiedziano się wreszcie, że układ ten tyczy się załatwienia pewnych sporów o rybołóstwo na brzegach francuzkich i angielskich. Fabrykanci odetchnęli potem znowu. Król mianował Generała-Lejtnanta Baudrand, para Francyi guwernerem Hrabiego Paryża, który dnia 24. Sierpnia skończy lat pięć. Równocześnie Pan Regner, Professor retoryki, mianowany zosiał nauczycielem młodego Xiecia.
Celem wyprawy Generała Baraguay D'Hilliers przeciw pokoleniom Ouled - Dschabarra, Ardepas i innym Kabylskim mieszkającym na górach Edough pomiędzy przylądkiem Ler i RasTukug, było, pokolenia te, które dotychczas podatków płacić się wzbraniały, i ostatnienrt laty w przedsięwzięciach fanatycznego i wojennego Marabuta Si-Zerdoud miały udział, ukarać i podbić. Na dniu 12. Lutego wyszedł oddział 2800 ludzi z Konstantyny, i połączył się wkrótce z dwoma innymi oddziałami przybyłymi z Bony i Philippeviile. Wojska rozdzieliły się na cztery osobne korpusy, które jednak w celu otoczenia rokoszan w związku ze sobą pozostały. Najprzód attakowano pokolenie Dschebarrow, ubito kilku Arabów, i zabrano kilkaset sztuk bydła; potem spotkaliśmy Zeodesów, których kraj Generał Negrier w powrocie z wyprawy swojej do Bibessy skreślił jako niepodobny do attakowania; otoczona ludność poddała się i oprócz licznych trzód, .ważnych nam zostawiła zakładników jako rękojmią podległości. Teraz zwrócił się Generał do Ędough. Do właściwych nieprzyjacielskich kroków nie przyszło dotąd, ponieważ znienacka napadnięte i otoczone ludy poddać się wolały, aniżeli bez nadziei w walkę się wdawać. Byłaby się zapewne cała wyprawa podobnie odbyła, gdyby nie fanatyczny jeden Kabyl, który, kiedy lud jego w wąwozie był ściśnionym jednego z naszych wystrzałem powalił. Spostrzegłszy to Generał, wydał rozkaz do bitwy. Sto pięćdziesiąt głów Kabylskich przypłaciło Iśmierć jednego Francuza. A tak dostąpiliśmy celu nasze'j wyprawy; nieposłuszne ludy Zmuszone zostały do wypłacenia podatku, składającego się z 4000 sztuk bydła, 8000 owiec, 200 mułów. Wojska co tylko wrócić miały do garnizonu, kiedy wieczorem przed wyruszeniem człowiek jeden nazwiskiem Mahomed-Ben Yaya ofiarował się nam wydać Marabuta. Wysłano pod jego przewodnictwem trzy kompanie, które przybywszy w miejsce oznaczone, wokoło ukrylego Si-Zerdauda wszystkę krzewinę wycięły. Już przeszły były po za miejsce, w którem się tenże znajdował, kiedy go dwóch grenadyerów spostrzegło czołgającego się na czterech. Wystrzał położył go zaraz ua ziemię. Odcięto mu głowę i rękę jako dowód, że to on sam byt. Zonę jego i dzieci tamże znalezione odprowadzono do obozu odległego o dwanaście kilometrów. Zona Si-Zerdauda według gustu fra«cuzkiego nie jest piękna, ale szlachetnych i dumnych rysów. Znaleziono ją siedzącą na mule Z dzieckiem na ręku; za nią trzech Sp achów niosło inne trzy dzieci. Kiedy ją schwytano, pokazała się całkiem spokojną; nie wyrzekała ani nie płakała; twarz jej zdradzała więcej dumy niż żalu; ale spostrzegłszy Mahomeda BcnYaya, nie mogła się wstizymać od zgrozy.
»Tchórzu zdrajco, rzekła, dwa lata mieszkałeś w naszym namiocie i cWeb nasz jadłeś; byłeś raczej przyjacielem niż sługą twojego Pana, i tak go teraz traktujesz; jesteś tchórzem i nędznikiem.« Przybywszy do obozu zatknięto głowę i rękę Marabuta na tyczce. Arabowie przestraszyli się mocno śmiercią tego znakorni - tego męża, który sam tylko zdołał religią ich od naszej zasłonić broni. Śmierć jego przywróci spokojność w lej ziemi.
Wiadomości z Guadelupy doszły tu aż do dnia 6. Marca. Liczba trupów wydobytych ze zwalisk miasta Pointe a Pilre wynosiła dnia 27. Lutego blisko 6 O O O . D la spełnienia miary nieszczęścia wybuchła tamże jeszcze żółta febra, i pomiędzy pozostałą ludnością wielkie czyni spustoszenia. Kontrę Admirał Moges, którego przytomność mieszkańcom tak była użyteczną, dla ochronienia ludzi swoich od zaraźliwe ' ; choroby, odpłynąć z nimi musiał. Kometa widzialnym był od dn. 1. Marca, i tak się blizkim ziemi być zdawał, że ludność tylu okropnościami nawiedzoną nowego strachu nabawić zdołał. bycia pierwszych okrętów z Francy i. Hrabia Ribbiug, który z Pułkownikiem Horn skompromitowany był w zabójstwie Króla Szwedzkiego Gustawa III., umarł tu w nienajlepszych stosunkach majątkowych. Żył on tu pod nazwiskiem Leuven i miał udział w wydawaniu kilku dzienników. Pomiędzy inne mi trudnił się tłumaczeniem obcych nowości na jęzAk francuzki. Z V alencie nne s piszą: »Wieża strażnicy, która się zrysowała i rozebraną być miała, zwaliła się dzisiaj z okropnym trzaskiem, i pochowała pod zwaliskami swemi robotników zajętych naprawą.« Galiguaniego Messenger podaje dziś rysunek napowietrznego wozu parowego wynalezionego przez Pana Henson, wraz z wyjątkami z dzienników S u n i T i m e s , według których wynalazek ten nieomylnie utoruje drogę do rozwiązania tak dawno zadanego problematujeżdżenia po powietrzu. Wynalazki tego rodzaju tak często już smutny miały koniec, ze spodziewaćby się należało, iż dzienniki owe tak stanowczego nie wyrzekałyby zdania, gdyby się naocznie o możności pomyślnego skutku nie były przekonały. Doświadczenia, które wnet rozpocząć się mają, ściągną zapewne na siebie uwagę całej Europy. Anglia.
z Londynu, dnia 5. Kwietnia. W sobotę po południu odpłynął stąd pierwszy statek ładowny »Kleopatra« do HongKong. Wiezie on znaczny zapas z rękodzieł angielskich, mnóstwo gotowych pieniędzy dla tamecznych kupców i wielu passażyerów. Z dnia 7. Kwietnia.
Najnowsze wiadomości z Indyi wschodnich i Chin pod względem politycznym małe na Giełdzie zrobiły wrażenie; przeciwnie wiadomości handlowe uchodzą za pomyślne, i mając wzgląd na wyczerpane zasoby rękodzieł angielskich po innych krajach zaatlantyckich, spodziewają się ztąd pomyślnego wpływu na tegoroczni handel angielski. W Chinach wyglądano zaspokajającego skutku układów względem nowe'j i zniżonej taryfy celnej, ale rzecz ta żółwim postępowała krokiem. Jedynym krokiem dotychczas było domaganie się odwołania cesarskiego wykazu celnego, a na zapytaniepełnomocnika angielskiego odpowiedziano, że podczas teraźniejszej pory handlowej żadnej zmiany w tein względzie spodziewać się nie można. Lord Ashley szlachetuem powodowany uczuciein, nakazującćm prawdziwemu Chrześcianinowi gdziebądź jakiemu złemu zapohiegać, wypowiedział wojnę handlowi opium, a mianowicie z Chinami. W długie) mowie, w której wszystkie wypływające ztąd bezeceństwa wyłuszczył, wykazał zarazem, że uprawa maku w Indyach tamecznemu rolnictwu, a zwiększony dowóz trucizny do Chin fabrykom w Anglii mocno szkodzą. Domagał on się postanowienia Parlamentu, któreby towarzystwu wschodnio-indyjskiemu zakazało monopolu maku, który sobie przywłaszczyło. Kilku mówców poparło zdanie i wniosek szlachetnego Lorda. Inni przecież, którzy indyjskie stosunki naocznie poznali, dowodzili, że ponieważ Mahomedanie, którym opajające trunki są zakazane, użycia usypiającego opium zabronić sobie nie dali, i o takowe na wszelki staraliby się sposób, przeto towarzystwo dla powściągnienia złego monopol ów utworzyło, według którego w okręgu jego nikt nad 9 stóp kwadratowych ziemi makiem zasiewać nie może, chyba że sobie wyraźne do tego pozwolenie od rządu okupi. Do tego położyło ono wysokie cło na wywóz opium; a jeżeli pomimo tego wszystkiego coraz go bardziej w Chinach poszukają, jeżeli uprawa maku i wywóz coraz bardziej się wzmaga, nie jest to jego winą. Jest to tylko dowodem, że gdyby towarzystwo dochodu 1 * miliona funt szt. wspaniałomyślnie zrzec się chciało, Chińczycy o płód ten zkądinądby się postarali. Ministrowie przyznają chętnie, że przemycanie na brzegu chińskim hańbą jest dla Anglii (lubo i kupcy innych narodów w miarę ich handlu w tamecznych okolicach nie są bez udziału), że takowe demoralizuje osoby tern się trudniące i ciągłem zagraża niebezpieczeństwem zerwania pokoju z Chinami. Ponieważ jednak ani rząd chiński, ani nasze tamże stojące okręty wojenne dowozowi temu zapobiedz nie zdołają, przeto nie pozostaje nic innego, jak tylko, ażeby rząd chiński na to pozwolił i oddał pod dozór prawa. Pełnomocnik angielski otrzymał już polecenie postarania się o t o , i może już tego do tych czas dostąpił. Potępiający wyrok zrządzić; w ogóle rzecz ta cała jeszcze nie jest dostatecznie zbadaną, iżby o niej wyrokować się dało. W takim rzeczy stanie cofnął szlachetny Lord tymczasowo swój wniosek, ale ani on, ani inni równie myślący mężowie nie popuszczą go. I chociaż nie pobudzą narodu do krucyaty przeciwko handlowi opium po całym świecie, jak sobie szlachetny Lord umyślił, przymuszone przecież będzie towarzystwo wschodnio-indyjskie zrzec się wszelkiej wynikającej ztąd bezpośredniej korzyści. Angielskie towarzystwo cywilizacyi, po nieudaniu się wyprawy na rzekę Niger, postanowiło, o ile jego środki wystarczą, wspierać rolnictwo wewnątrz Afryki i wytępienie handlu niewolnikami, a szczególniej przedsięwzięte teraz roluictwo przy ujściu Nigru, pod kierunkiem Missyonarzy Metodystów zostające. Prócz tego każą w Indyach zachodnich uczyć wolnych Murzynów rzemiosł mechanicznych, używania pługa, a osobliwie sztuki lekarskiej, i dla nich założyć osadę na brzegach afrykańskich, zkądby nauczyciele wewnątrz kraju mogli być wysłani. Między inne mi Królowie Barzy i Kombo nad rzeką Gambia i Król Aszantu wyrzekli się handlu niewolnikami i postanowili w zamian za krajowe płody nabywać towary europejskie. Szczególnie ważnym produktem jest olej palmowy, którego w roku 1827.: wprowadzono do Anglii 98,070 centnar. 1841.: 380,000 a 1842.: 500,000 cent. W miejscu karawan z niewolnikami widzimy tam teraz wielkie transporta oleju palmowego przybywające do Nigru.
Hiszpania.
Z Madrytu, dnia 3. Kwietnia.
Otwarcie Izb Kortezów nastąpiło dzisiaj z zwyczajnemi ceremoniami. Królowa Izabella otoczona orszakiem swych dam przybocznych, zajęła miejsce na przeciw krzesła Regenta, który miał mowę i zgromadzenie zagaił. Wystawiwszy położenie państwa, oznajmił, że potrzeba prawa organicznego czuć się dała i dla tego zostanie izbom wraz przełożone. Przeszedł potem na rzecz o finansach i dowodził potrzeby reformy izby obrachunkowej, oraz twierdził, że budżet, jaki przedstawi, musi kredyt państwa polepszyć. Departament, mówił dalej, siły morskiej i lądowej potrzebuje
szczególniejszej opieki. W ogóle mowa Regenta, była taką jak wszystkie inne miane przy podobnych okolicznościach, to jest - nie miała nic nowego w sobie. - Po przeczytaniu mowy Królowa z zwykłą ceremonią opuściła Izby obrad. - Rozprawy nad adressem zapewne będą zacięte. Oppozycya chce w adressie umieścić artykuł względem zamęścia Królowej i drugi co do wypadków w Barcelonie zaszłych. - Dziś Gak wyżej doniesiono) została Izba Kortezów otworzoną. Mowa zagajenia brzmi jak następuje: Moi panowie senatorowie i posłowie! Widząc Was około tronu Izabelli II. zgromadzonych do ustalenia Waszą mądrością i starannością szczęśliwości oj czyzny naszej nie mogę jak tylko czuć największe zadowolenie, bo pocWebiam sobie, że zadanie Wasze na dobro Monarchii i Waszej Królowej rozwiązać się starać będziecie. Od czasu jak przeszłe zgromadzenie prace swe ukończyło, nie nastąpiła żadna zmiana stosunków z dworami zagranicznemi. Co się tyczy naszego wewnętrznego położenia, oświadczyć tu muszę publiczne moje zadowolnienie z usiłowań i zręczności, z jakiem sądy nasze i osoby należące do nich w ogóle, mimo niedokładności jakie mąją formy nasze sądownicze, prawo tłomaczą i sprawiedliwość wymierzają. Trudności te zostaną przez dobre organiczne prawo jakote'z przez pożądane reformy naszego kodexu uchylone. Rząd nie zaniedba przełożyć panom niektóre stosowne środki do przyspieszenia urzeczywistnienia tych reform. Stan finansów wymaga szczególniejsze ' ) troskliwości Kortezów. Ważne wprawdzie już zaszły odmiany, już to co do administracyi, już to co się tyczy prowadzenia kontroli w dochodach państwa i wsystemie przedaży dóbr narodowych; ale bei potrzebnych środków zaradczych, trudno będzie jednak nie tylko zwyczajne i bieżące wydatki państwa pokryć, ale też i inne pożyczki, porobione z przyczyny, że dotąd nigdy równowagi nie było pomiędzy przychodami i wydatkami. - Razem z budżetem przedstawione zostaną stanom i in · ne projekta do prawa, które Kortezy zapewne podług ich potrzeby i użyteczności rozebrać zechcą. Zapewne pojmują Kortezy za nadto dobrze ważność kredytu narodowego, aby środkom za mieli dać energicznej swej potężnej pomocy, Pomimo małych funduszów poświęcono się nader wzniesieniu siły morskiej, dowodami na to są roboty w arsenałach i przedsięwzięte zamorskie wyprawy. W wojsku zajść musiały odmiany korzystne, aby ulżyć ciężarowi na jaki kraj był wystawionym. Juz niektóre z nich przełożone były Izbom, gdy naraz niespodziany rokosz dobrze pomyślane oszczędności zparalizował, przymuszając rząd całą siłą zapobiedz tak szerzącemu się i zgubuemu złemu. Armia pokazała się w ten czas jak zawsze wzorem posłuszeństwa i karności równic jak męztwa i przywiązania. Niech będą dzięki cnotom tym wojskajako tez szlachetnym usiłowaniom gwardyi narodowej, za pomocą których rokosz, któryby gdyby na czasie nie było zbywało, najzgubniejsze mógł wywrzeć skutki, w samym początku przytłumiony, wrócił zupełny pokój narodowi. "W skutek tego to pokoju i za pomocą nastąpić mających reform, materyalne interesa państwa polepszają się widocznie. Związki nasze z państwami ościeuuemi rozprzestrzeniają się, rolnictwo i industrya nadają handlowi naszemu większy popęd, a oświata wzmaga się przez szkół polepszenie. Prawa, które rząd w harmonii z konstytucyą pod Wasze chce poddać roztrząśnienie, przyczynią się niezawodnie do udoskonalenia administracyi kraju i uzupełnią wszystkie gałęzie narodowego bogactwa, jako też wzniosą instytucye gwardyi narodowej i publicznej oświaty na stopień godny nazwiska hiszpańskiego. - Zresztą mam to zadowolnienie, iż donieść panom mogę, że w kraju całem pokój, prawo i porządek panują. - Zaiste szczęśliwa chwila, gdzie Kortezom i rządowi nadarza się sposobność (której nie pozwolicie zapewne przeminąć) uczynić to, czego naród po nich wymaga, i cośmy winni młodej i świetnej naszej Królowej zajmującej tutaj tron swych przodków. Praw, które państwo ustalą, praw zdatnych publicznemu powodzeniu nowe utworzyć zasoby, żąda po Was moi panowie senatorowie i posłowie ojczyzna, żąda Królowa Izabella iL Niech monarchini nasza w tej szczęśliwej epoce, Łtóra się zbliża, a w której ster rządu w własne ma ująć ręce, na żadne nie natrafia prze
szkody, i niechaj w błogosławieństwach i oklaskach, które około siebie usłyszy, znajdzie owoc naszych ofiar i naszych starań. Całą mowę słuchano w milczeniu. Żadne n i e c h żyj e nie dało się słyszeć. Ciało całe dyplomatyczne znajdowało się w sali. - W mieście panowała głęboka cichość. Na interpelacye niektórych posłów odpowiedzieli ministrowie, że nie są wcale miuistrami, od 16. Marca bowiem podało ministeryum prośbę o swe uwolnienie, ale regent na nie pozwolić nie chciał. Podług życzenia Pana Calatrava chce się gabinet rozejść skoro Izby uformują swe bióra. To jednak ledwo przed 20. Kwietnia nastąpić może, gabinet więc aż tak długo na swem musi zostać stanowisku. Jako przyszłych ministrów wymieniają tu pp.
Contina, Chacon i Sancho.
Mówiono tu, że dwa paragrafy, jeden względem wypadków zaszłych w Barcelonie, i wtrącenia się do nich P. Lesseps miały być w mowę od tronu wsunięte; ale uwagi Pana Chocon i samego regenta, a jeszcze więcej przyjazne wrażenie jakie ostatnia mowa Pana Guizot sprawiła, przeszkodziły temu.
Serbia.
Z nad granicy serbskiej, d. 29. Marca, (Gaz. Szląsk.) - Słychać, że Kiamil Basza spełnienia danego dawniej przez Wucsicza przyrzeczenia -względem ustąpienia sześciu w roku 1833. do Serbii wcielonych dystryktów, sprężysto zażądał. Karageorkiewicz zapytał się więc Wucsicza, czy obietnicę owę istotnie dano, oświadczył jednak na jego to potwierdzającą odpowiedź, że się nie czuje tern być zobowiązanym i że niczego ustąpić nie może, «zego sam nie otrzymał. Kiamil Basza tern wzbranianiem się oburzony, odgrażał natychmiast niełaską Sułtana i przypominał dobrodziejstwa i honory, jakich nowy władzca od W, Porty doznał; poczem tenże natychmiast wiszący na piersiach jego order turecki zdjął i Baszy zwrócił. Jakoż w ogólności dobre porozumienie między nowe mi rządzcami Serbii i Turkami w ostatnich czasach bardzo zostało zakłóconem, czemu zresztą nikt dziwić się nie może, kiedy Turcy coraz więcej sobie pozwalają a tak rząd Serbski w smutną wprawiają konieczność zerwania albo z Porta albo z wła zgodnie z życzeniem Europy nastąpić musi, przygotowuje się samo przez się, dla tego słusznie twierdzić można, że tym krajom w niedalekiej przyszłości wielka zagraża katastrofa. Z nad granicy tureckiej, d. 2. Kwietnia.
Podług ostatniego ultimatum jakie z rossyjskiej nadeszło stolicy pokazuje się, że do powrotu Xiecia M i c h a ł a na tron Serbów iadne'j już nie ma nadziei. Któż wszelako gdy rzeczy w Serbii tak się powikłały, może sobie rościć prawo do tronu? - Nikt tego nie wie y i to jest zadaniem właśnie dyplomacyi. Oprócz Xiecia Michała, nie ma nikogo, któryby przez swą odznaczającą się osobistość mógł sobie do tak wysokiego rościć prawo stanowiska; większość ludu żąda powrotu dawnego wladzcy, podczas gdy Europa chętniejby widziała rządy państwa w ręce bardziej doświadczone'j i bardzie'j energicznej. Ze w Konstantynopolu nakoniec spuszczą z tonu i poddadzą się nieulega żadnej wątpliwości, zwłaszcza od czasu gdy Anglia przez swego posła Sir Stratford Canninga jak najmocnie'j zaleca Porcie, aby mądrych i umiarkowanych rad Anstryi słuchała, i sama się o zgubę nieprzyprawiała. - W równym tonie lubo nie tak stonowczo brzmią rozkazy udzielone panu Bourqueney; ze zaś Austrya przychyla się do żądań rossyjskich, już to panu dawnie'j doniosłem.
Z dnia 3. Kwietnia.
Czytam właśnie w gazecie pańskiej, że Pan Zernobaraz zaprzecza, jakoby kiedy miał w sposób jak pańscy korrespondenci donoszą, w Paryżu agitować. P. Zernobaraz albo przez swe reklamacye popełnia kłamstwo, lub te'ż musiał w swych własnoręcznie podpisanych sprawozdaniach Ministra Stojana Semitscha, a które już na własne oczy widziałem, nieprawdę popisać; co ledwo przypuścić można. - Przyczyna, dla czego rząd serbski zapiera się teraz swych związków z Xieciem Czart, jest jasną, obawia się on teraz złych skutków jakie alians ten mógł wywrzeć u gabinetów europejskichi dla tej to przyczyny i P. Zernobaraz został odwołanym.
(Z Tyg. Pełersb.) Krytyka historyczna.
(Ciąg dalszy) ISiewątpię, że przytoczone szczegóły dostatecznie przeświadczą o wysokie'j historycznej ważności ogłoszonych teraz listów. Łatwo byłoby pomnożyć liczbę przykładów, ale lękam się przekroczyć granic właściwych doniesieniu naukowemu, które o nich podać zamierzyłem; poprzestać zatem muszę na te'j jednej uwadze: że od czasu wydania przez Jana Burcharda Menckena *) łacińskich pism Zygmunta Augusta, nikt do dziejów tego króla równie pożytecznej i stanowcze'j pomocy nicdostarczył jak obecny wydawca. Nieubliżając w niczem pięknej pracy uczonego lipskiego professora, śmiało przyznać można pierwszeństwo P. Lachowiczowi, bo zbiór Menckena lubo obszerniejszy zawiera same pisma publiczne, owoc dojrzałych narad pierwszych urzędników korony, płód wprawnego pióra najzdolniejszych sekretarzów królewskich; w zbiorze P. Lachowicza otrzymujemy pierwsze częstokroć tajemne a zawsze szczere uczucia Zygmunta Augusta; nawet zaniedbanie języka i widoczne ślady znużonej myśli okazują: że największą część tych listów musiał król dyktować wieczorem w krótkich chwilach wytchnienia po dniach pełnych niepokoju, frasunku i pracy. Ze te listy noszą na sobie znamię bezwarunkowego zaufania, juz łatwo pojąć z troskliwości królewskiej, aby w obce ręce niewpadły; kiedy bowiem podkomorzy koronny, później kasztelan gnieźnieński Mikołaj Trzebuchowski śmiertelnie zachorował, król uspakaja Radziwiłła pisząc: «Około listów
*) Sigismundi Angusti Poloniarum .regis Epistolae lcgationes cI response etc. receusnIt J o. Burch. Me'nckenius I. Łipsiae apud Jo l'r. Gleditsch MDCCIII. 8°. str. XII, przedmowy i 712 taXtu, prócz dwóch iiidexow str. n. 1, 24. H. Huyssen niiuisler wojny w Hossy i za rządów Piotra 'W., ten sam który podał do druku rękopisiu Długosza poczynając od Ks. "VII, znalazłszy w Polszczę część korrespondencyi dyplomalycznćj Zygmunta Augusta od 10. Lipca 1572. do 24. Grudnia 1563. powierzył ją do wydania Menckenowi, który ujęty i ważn?ścią; przedmiotu i pięknością języka nietylko 286 lIstów Zygmunta Augusta do panujących, lub iustrukc ri dla posłów polskich przy dworach obcych starannIe wydal, ale też 10 Listów Stefana Bato ego, mowę tego Króla do narodu (?) oraz ważne pIsma de Elekcji Zygmunta III z edyeyi Krakowskiej 1587 od: str. 558 eo 712 przedrukował. Ten zbiór poczyna być tak rządkiem że ktoby go chciał p.rzetłumaczyć i na jaw wydać wyświadczyłby prawdzIwą przysługę dla dziejów krajowych. dług właściwego nam zwyczaju pisały się z 0biedwóch stron otwarciej, tedyśmy już mieli pieczą na to którą i teraz mamy, że te wszystkie listy, gdzieby pan Gnieźnieński wieku sweAo dokonać miał, mieć koniecznie będziemy (str. 173).« Podobnież i Radziwiłł wystrzegał się aby niebyło głośnem co do króla pisywał, bo usprawiedliwiając się, że nie tak obszernie jakby pragnął, odpowiada, mówi iż to uczynić musiał: dla zasiekania tego młodzieńca, którego w pisaniu do króla używał. - I nie bez przyczyny wyręczał się cudzą pomocą, bo pismo Radziwiłła, którego wiele autografów w archiwum nieświskićm widziałem, jest prawdziwą zagadką dla czytających. Wydawca listów Zygmunta Augusta przyjął za główne prawidło najsumienniejsze trzymanie się oryginału. Typograf starał się ile możności to wykonać, jednak w niektórych miejscach zmuszony był pofolgować sobie dla niedostatku skróceń zwyczajowych w XVI. wieku, tudzież dla brakn długiego / 'i Y z kropkami, ktoremi pierwsze druki polskie tak byiy zagęszczone. Czytelnicy nic na tern nie stracdi, bo w ogólności trudno mi pojąć, dla czego wydawcy dawnych zabytków przywiązują taką wagę do ówczesnej niestałej i bałamutnej pisowni. - Wprawdzie pisarz, który u nas pierwszy przykład prawdziwie filologicznego obchodzenia się z kodexami polskiemi podał, ogłaszając tłumaczenie na język ojczysty z połowy XV. wieku U chwał polskich i mazowieckich, najściślej trzymał się rękopismów. ale jakkolwiek ta powaga jest wielką *), niewiem atoli czem można usprawiedliwić to dowolne zwiększenie praev dla przepisywacza, drukarza i czytelnika. Wydania pisarzów greckich i łacińskich, które się natychmiast po wynalezieniu druku ukazały, są jakby fac similia kodeiów; też same kształty głosek, taż sama pisownia, też skrócenia i brak znaków ortograficznych, co i w rękopismach, tymczasem kiedy po ulepszeniach aldińskich uczeni włoscy, hollenderscy i francuzcy tychże autorów później wydawali, nie tylko oczyścili
. *). Mówię tylko. o ,s:łn:lyrn excie, gdyż wypIsa ule w nolacb waIJantow Jest meuchronne. Spęwszy młodqść na nall:kach litolog cznych znąjome raI są. szystkie warunki obchodzerua SIę z rękopiS111al1¥ l.dla tego tak stąnoWC?D utrzymuję, że jest obowIązkiem wydawcy p1Sowmą textu prostować.
text zeskróceń, wprowadzili właściwą interpunkcją, tak pomocną do wyrozumienia myśli pisarza, ale wszyscy poczęli używać jednostajnej i na zasadach opartej pisowni. Dla czegóż to, co uznano być właściwe*in dla najdoskonalszych języków, dla arcydzieł rozumu ludzkiego, nie mogłoby być zastósowanem do pomników tak nieskończenie niższych, tak świeżych w porównaniu z temi, które nam starożytność przekazała? Wszakże nie chodzi o to, aby rzeczy dawne odnawiać; aby archaizmy późniejszemi sposobami mówienia zastępować, żaden z wydawców Płauta lub Sallustiusa nie odważył się przerabiać ich języka, wszystkie formy grammatyczne zostały nietknięte, zaprowadzono tylko jednostajną pisownią równie dla ułomków Pacuviusa jak dla poezyi Tibulla i filologowie, którzy tę odmianę wprowadzili poczęli sobie bardzo roztropnie, bo nie nadwerężając w niczem brzmienia wyrazów, lepiej je tylko przepisali i uczynili dostępniejszemi dla ogółu czytających. Aby to objaśnić przykładem z naszych pomników, wezmę miejsce ze statutu wiślickiego, uchwalonego w r. 1346. w tłumaczeniu Swiętosława z Wocieszyna z r. 1449. (Dokończenie nantąpi.J Od R e d a k c y i. - Wiadomości o ostatnich wypadkach w Indy.lach dopiero w jutrzejszym numerze fciazrty naszej umieścić możemy.
Żałobne nabożeństwo za ś. p. X. Dunina Arcy-Biskupa. Nie jeden z szanownej publiczności, czytając w gazecie Poznańskiej o pochwałach dla niektórych Dnchownych z odbytego żałobnego nabożeństwa za duszę ś. p. JW. Arcy Pasterza Dunina, wnioskuje sobie może, że tylko wymienieni Duchowni tę ostatnią należną przysługę swojemu Naczelnikowi oddali, a inni wszyscy stali się niepamiętni w tym względzie. Nie, tak nie jest: nierównie rychlej, aniżeli odebrali od zwierzchności swojej zalecenie, wszyscy toż tamo uczynili, z tą tylko różnicą, że nie wszyscy pragną za to pochwały od łudzi, mając w pamięci: -. »Co czyni prawica, niech nie wie lewica« - Mateusza r. 6. Celnik ów pobożny niechciał być chwalonym, ale tylko skruszonem sercem w myśli uproszenia Boga odpuszczenia grzechów, modlił się, i wysłuchany został; u Łukasza rozd. 18. Obywatel pow. Obornickiego.
Gymnase equestre EDWARDA WOLLSCHLAEGER w cyrku przed strzelnicą. W Środę dnia 19 Kwietnia 1843. wielka re- dito dito akcje a prioris prezentacja sztuki jeżdżenia i dresurykoni; po- Kolei Berlińsko - Frankfurt. czątek O godzinie 7., - koniec o godzinie 9 I..I" dito dito akcje a prioris - otwarcie kasy o godzinie 6.
Frydrychsdory.
Dominium Połaźejewo w pow. Sredzkim Inne monety jlote po 5 tal.
ma na sprzedaż 560 sztuk owiec w dobrym Diconpin (Dodatek siódmy, zawierający działania sejmowe.)
OBWIESZCZENIE.
W upłynionym miesiącu Marca r. bieżąc, z tutejszych piekarzy przy równej dobroci i za deklarowane ceny największe towary piekarze prze dawali. A. B u ł ki: 1) Feiler na ulicy Żydowskiej Nr. 3., 2) Byk na ulicy Stawnej Nr. 5. 3) Leszczyński na Chwalisz ewie Nr. 74.
B. Chleb źytny pytlowy: 1) Preissler na Piekarach Nr. 21. 2) Menclewski na Ostrówku Nr. 23. 3) Słaboszewski na Srodce Nr. 67. - C. Srednie'jszy chleb źytny: 1) Preissler na Piekarach Nr 21. 2) Błaszkiewicz na Srodce Nr 57. 3) Sławiński na Zawadach,Nr. 13. D. Chleb czarny: 1) Feiler na ulicy Żydowskiej Nr. 3 2) Andrzejewski na St. Marcinie Nr. 24. 3) Radziszewski na St. Marcinie N r.24.
Najmniejsze towary zaś znaleziono u: A. Bułki: 1) Maywalda na St. Wojciechu Nr. 3. 2) Gruhla na St. Wojciechu Nr. 50. 3) Kirschke na St. Marcinie Nr. 68. 4) Kretschmer na Pół-wsi Nr. 15. 5) Balde na Rybakach Nr. 17. - B. Chleb źytny pytlowy: 1) Schneider na St. Wojciechu Nr. 6. 2) Jankowski tamże Nr. 30 3) Jagodziński tamże Nr. 6. - C Sredniejszy chleb źytny: 1) Wą chaIski, Środka Nr. 15. 2) Bibrowicz, tamże Nr.70. - D. Chleb czarny: Hartwich na Wodnej ulicy Nr. 17. Co się podaje do wiadomości. Poznań, dnia 10. Kwietnia 1843.
Królewskie Dyrektoryum Policii.
OBWIESZCZENIE. , Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, źe tutejszy krawiec Gumprecht Praeger i małoletnia Filipina (Vogel) Kaplan zmarłego tu mieszkańca Leib Kaplan, kontraktem przedślubnym z dnia 8. Marca r. b. wspólność majątku i dorobku z zezwoleniem podpisanego Sądu, jako władzy opiekuńczej małoletniej Filipiny Kaplan, wyłączyli. Poznań, dnia 13. Marca 1843.
Król Pruski Sąd Ziemsko-mi eis ki.
gatunku, zdrowych, do chowu zdatnych, z tych połowa macior. Owce te każdego czasu można widzieć na gruncie. Kupujący zaś po strzyży lub z wełną odebrać by je mógł. Zależy od ugody.
- XXXXXXXXX. TS gl gCSA Niżej podpisany handel, zawia- *x x , ctbmija* pułJJit'z'7t!ość-, if7 zna £1Pyr znpKs >1f' "J obić li tylko francuskich, rP xi nie w komisie, nie w móstrach, ani też 1* x na czas wypłaty, lecz za gotowy pie- x x niądz nabył, przez co korzystając zra- Ix xjj balu takowe taniej sprzedaje. N adsełka fx XI) ostatnia w najnowszych deseniach nade- *x xf szła dnia 3 . Kwietnia r. b. xf Zjednawszy sobie zaufanie przez ścisłe xNQ w y A o n a n i e poleceń zapewnić może, że gf i nadal na nie sobie zasłużyć potrafi. xU Kaźmierz A. Szymański Ix xtfi w Bazarze. 2x
& ? Oświadczam Szanownej Publiczności, iż mój handel mąki na ulicy Kramnćj u pana Falkensleina (dawniej Apollosaal) jest tylko w dnie r o b o c z e zrana od godziny 7. do 12., a po południu od 4. do 6. otwarty. A. Sturzenbecher, młynarz.
Kurs giełdy KerlińskićJ.
Dnia 15. Kwietnia. 1843.
Sto- JN apr. kurant i P» papie- gotowiTnrr rami. zną.
"'K 104 103' T 4 I03'T5 ! * % - 10"# loiv 48 - « 103 102V 106V - II( 102%- - $ 103%J£ 103Y 103V - 102::tr - 5 134V 133V 4 - 102% - - 147 4 - 103V 118 117 4 - 103 V 3 69V 68V 4 94V - 5 - 74% 4 97 5 m2 II5V 4 J03V 4 108 V 107 V 13% 11 V 4
Obligi długu skarbów ego Pr. eng. obligacje 1830.
Uhligi preniiów handlu inorsk.
Obligi Kurmarcbii , Berlińskie oblig. miejskie
Zacboduio - Pr. listy zastawne Listy zast. W. X. Poznańskiego dito dito dito Wschodnio - Pr. listy zast.
Kur- i Nowomarch. dito
Kniei dito Kolei dito Kolei dito Kolei dito
Ak ej e Berlińsko - Poczdamskiej dito akcje a prioris Magdebursko- Lipskiej dito akcje a prioris Berlińsko - Anhaltskiej dito akcje a prioris Dusseldorf. - Elberfcld.
dito akcje a prioris
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.04.19 Nr91 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.