GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.06.03 Nr128
Czas czytania: ok. 18 min.VVielkiego
Xicstwa PO ZNA N SKI EGO.
Nakładem Drukami Nadwornej lP. Dekera i Spółki. - Redaktor; A. Wannoteski.
1*8.
W Sobotę dnia 3. Czerwca
1343 .
W Poniedziałek, w drugie święto Zielonych Swiątek, nie wyjdzie Gazeta. Wiadomości krajowe.
Z Berlina, dnia 31. Maja.
N. P an wyjechał do Pomeranii i Pruss zachodnich, a N. P ani do Pillnilz.
Przybyli tu z Petersburga cesarsko- rossyjscy Radzcy Stanu Szezerbinin i Łabeiiski.
Jego Xiążęca Mość Generał-Major i Kommendaulotej Brigady landwerów, Xiążę W ilhelm Radziwiłł, wyjechał do NowegoRuppina.
Z Poznania. - Gazeta Kolońska i publiczność zali się od dawnego czasu na zaprowadzony w Prusach i przez rząd pochwalany system dozorowania, który z nieufności pochodząc nieufność wzbudza, na łono żyeia familijnego się wdziera, okażdem wolnomyślnem słówku donosi i tym sposobem potwarz rozpościera. System ten doprowadzić musi do demoralizacji i oburza się uczucie sprawiedliwości na samą myśl, ze szczęście albo nie
szczęście obywatela całkiem w ręku przedłożonego spoczywa, któremu w tak nazwanych »kouduiten listen« podług swego widzi mi się każdego z podrzędnych urzędników opisać wolno. Co do tego zażalenia miło nam jest, że obawy podobne jako zupełnie płonne uważać możemy. Dowodem tego niech będzie wyszły niedawna temu eyrkularz Ministra Spraw wewnętrznych, który rzetelność zasad administracyjnych władz naszych wyższych jasno wykazuje i wszystkie zatrwożone umysły całkiem zaspokoić zdoła. Minister ten posłyszawszy, że w narodzie rozszerza się opinia, jakoby ostrzejsze dozieranie iuteressów publicznych z góry było nakazane, mniemanie to stanowczo zbija, oświadczając jasno, że takowe zrozumienie rozkazów wyższych f a łszy we, co większa, zamiarom rządu całkiem jest przeciwne. Wyłuszcza on wyraźnie, czego sobie rząd życzy pod względem publikowania znacznych wypadków i zjawisk politycznych, które na uwagę zasługują. Wychodzi on z tej Spraw wewnętrznych, jest, być zawsze zainformowanym o wszystkich ważniejszych wypadkach wewnętrznych, bądź to na polu matervalnetn lub duchowem, bądź to w pojedynczych znacznych faktach albo ważnych dążnościach opinii publicznej, gdyż tym tylko sposobem wewnętrzny stan kraju dobrze rozpoznać, i czas wrau z jego potrzebami jak się należy ocenić potrafi. Ale 2 drugiej strony tę ma zasadę, aby wiadomości takich n i g d y z p o - tajemnych, nie czystych lub niepew n y h ź ród e ł nie czerpać, tylko z takich, po których otwartego, wolnego, bezinteresownego i prawdziwego pojęcia i wyobrażenia Jrzeczy spodziewać się może. Potępia więc każde sprawozdanie pochodzące od władz niższych, gdyż postępowanie takie łatwo prowadzi do systemu cenzorowania, z Zamiarami jego niezgodnego, a często nawet spostrzeżenia małoznaczue przybierają pozór ważnych i ogólnych wypadków. Minister jest tego przekonania, że dążności opinii publicznej, zdania i życzenia publiczności pod względem środków administracyjnych, udzielają się władzy bez wszelkiego nakazu dozierania, a to na drodze zwyczajnej przez styczność ż publicznością. -- Co tym sposobem do władz dochodzi, wiernym jest obrazem wewnętrznych stosunków narodu, niezaćmionym fałszywemi doniesieniami, ttiewykrzywionym przez to, co tam ktoś podsuwa. Oświadcza, że otwartym jest nieprzyjacielem wszystkich donoszeń i wszelkiego wzierania w prywatne stosunki mieszkańców. Jest on tego zdania, że chcąc posiadać zaufanie, takowe Wzbudzić należy, wzajemne zaufanie pomiędzy rządem a narodem za konieczną mając podstawę rządu. Sam Monarcha zaufanie takowe za rzecz główną uważaj W państwie, jakiem są Prussy, nie potrzeba też skrytych badań i doniesień: dla tego też życzeniem jest ministra, aby wszelkiemu nie* porozumieniu i błędnemu pojmowaniu zasad administracyjnych stanowczo zapobiedz. Zdaniem naszem jest, że otwarte takie i wolne wyznanie naszego Ministra Spraw wewnętrznych najlepszym będzie środkiem do uspokojenia wszelkiej obawy i wzbudzenia zaufania do rządu.
Wiadolllości zagraniczne.
F r a n c y a.
Z P a ryż a, dnia 25. Maja.
M o n i t e u r p a r i s i e n zbija dziś pogłoskę jakoby niepomyślne wiadomości doszły z Af1Y* ki. Poczta stamtąd nie nadeszła jeszcze. Kołonizacya Algieryi głównym była przedmiotem wczorajszych obrad w Izbie Deputowanych. Rozprawy takiego wreszcie nabrały oguia, że P. Thiers, który dotychczas jeszcze ust nie był otworzył, widział się uakoniec spowodowanym przemówić słów kilka za rozszerzeniem panowania Prancyi w Algieryi. Szcze* golnie zasługuje na uwagę to miejsce w krótkiej zresztą mowie Pana Thiersa, w klórera powiada, że Izba nie powinna nadto skąpić pieniędzy, kiedy idzie o powiększenie siły zbrojnej w Afryce, bo w razie wojny gotowe tam będą legiony do użycia ich w Europie. Widać stąd, że Pan T h i e r s mówił to przejęły wrażeniami Wojennych Czasów Cesarskich, nad których historyą obecnie tak pilnie pracują. Obrady względem nadzwyczajnych kredytów dla Algieryi zakończą się jutro. - Pozostaje się teraz jeszcze tylko do zbadania rozdział tyczący się wystawienia portu w Algierze. ISJad lym samym przedmiotem obradowano już dwa razy na przeszłych posiedzeniach i zawsze dosyć uporczywie. Słychać, że tą rażą zamyśla lewa strona stanowczo zaczepić ministra wojny i ministra robót publicznych. Z dnia 26. Maja, Izba Deputowanych na posiedzeniu dzisiejszem projekt do prawa względem kredytu supplemenlarnego dla Algieru większością 181 głosów przeciw 70 przyj ęła. Dzisiaj odebrano tu wiadomości z Algieru po d. 18. ffli b. które wszelako nic nowego nie obejmują. Pogłoska przedwczoraj krążąca o niepomyślnej Wyprawie Generała Baraguay d'Hilliers wykazała się być zupełnie płonną. Anglia.
Z Londynu, dnia 19. Maja.
O'Connell coś zaczyna tchórzyć. Opuściwszy bowiem parlament z narzekaniem, że niernożna się po Anglii żadnej pomocy dla Irlandyi spodziewać, i poruszywszy wszystkie prawie sprężyny dla rozerwania Unii, na raz teraz występuje z projektem, zrobienia adressu być osiem punktów podane, które gdy swój osięgną skutek, jedna po drugiej części zwolenników jego, jak się sain wyraża, odpadać zacznie od niego, tak że Oli; sam przyjdzie w końcu do takiej niemoc}', w jakiej go torysowie widzieć pragną. To nagłe oświadczenie wprawiło repealów dublińskich w nadzwyczaj wielkie zadziwienie i gniew, a to w miarę jak który seryo o tej rzeczy myślał i swemu zawierzał naczelnikowi. Żaden jednak dotąd nieśmiał niechęci swej głośno wynurzyć. Przemiana ta OConnella lem jest dziwniejsza, że wraz po oświadczeniu publiczne'm Biskupa rzymsko - katolickiego z Ardagh za repealem nastała. Spodziewać się należało, że czynny udział duchowieństwa jego współwyznawców, obiecany tak energicznie przez owego prałata, tern bardziej pobudzi O'Counella do postępowania na wytkniętej drodze. Ale kto wie, toć to może właśnie jest, co go od dalszego czynu odstraszyło. Lubo ksiądz ten nic jeszcze o przyczynach religijnych nie byl prawił, które go i drugich prałatów spowodowały do wzięcia udziału w ruchu tak nieprzyjaznym rządowi, to jednak łatwo być mogło, że O'Connell zląkł się, aby przez wmieszanie się księży do repealu nie wybuchła wojna religijna. Takie wmieszanie się duchowieństwa zupełnie nie było na swein miejscu, bo ucisk pod którym przedtem kościół jęczał katolicki już dawno zniesiono, katolicy nie potrzebują teraz jak dawniej dawać dziesięciny duchownym protestanckim, przeciwnie nawet, teraźniejszy rząd nadto wprowadził system uczenia w szkołach zupełnie dla katolików odpowiedni, a bronienie i utrzymanie jego zniechęciło rządowi wielu takich, którzy dotąd byli naturalnemi jego zwolennikami, i zrobiło nawet ich nieprzyjaciółmi gabinetu, lrlandya nie potrzebuje nic innego obecnie, jak pokoju, aby się stać bogatym i szczęśliwym narodem. Tak jak teraz nikt na to nie szemrze, że zboże i bydło prawie wszystkie do Anglii wywozi i tam spienięża, tak też potem nikt nie będzie przeciw temu, aby się współubiegała z nasze mi fabrykantami, trzeba tylko wprzódy przez ciągły pokój zachęcić kapitalistów do zakładania w niej fabryk i korzystania z taniości tamtejszych robotników. Gdyby się zaś Prlandyi miało udać oderwać się od Anglii przezutworzenie własnego rządu, to w razie takim uważanoby ją też za państwo obce. Musiałaby utrzymywać wtenczas ministeryum, własne wojsko i marynarkę; a to wszystko sprawiłoby więcej podatków, jak są te, które lrlandya dziś do skarbu publicznego przynosi. Niedola jaką cierpi kraj ten nie jest tego rodzaju, aby trwania jej życzyć mogła Anglia. Ubóstwo i niemoc zarobkowania tamtejszego ludu pospolitego jest główną przyczyną pauperizmu na jaki jesteśmy sami wystawieni; bo massy naszych ubogich w wielkich miastach składają się właśnie z wychodźców irlandzkich. Oprócz tego gdyby lrlandya była zamożniejszą, przynosiłaby daleko więcej w podatkach kassie powszechnej i pomnażałaby siły narodowe; z resztą nieznani żadnego prawa zabraniającego temu ludowi mienia udziału w czynnościach handlowych angielskich. O'Connell ciągle objeżdża lrlandya. W zeszły poniedziałek odbył on wielkie zgromadzenie repealów w Cork, na które 500,000 ludzi się zebrało. Ztamtąd zwrócił się do Cashel. Arcybiskup katolicki w Dublinie w okólniku do duchowieństwa dyecezyi swej oświadczył, że w zabiegach repealu udziału nie ma, i podwładnemu swemu duchowieństwu radzi, żeby się podobnie od wszelkiego w tern udziału wstrzymywało. W Irlandyi w przyszłym miesiąca 25,000 wojska będzie zgromadzonego. Za ostatniego Lord-Porucznika, mianowanego przez Whig-ministeryum, w roku 1841- liczba wojska w Irlandyi tylko 12000 wynosiła. Manchester onegdaj znowu widownią był zaburzeń groźnych dla tego, ponieważ pospólstwo i wojsko z policyą się ścierało. Powodem do tych niespokojności była bijatyka między dwoma Irlandczykami dnia 22. m. b. na ulicy publicznej. Policyn chchiła ich rozłączyć, na to gromada żołnierzy l5go pułku zezwolić nie chciała, motłoch połączył się z wojskiem i dopiero po trzykrotnem, mężne m natarciu policyi udaio się 5 przywódzców z pomiędzy wojskowych aresztować. Sędzia pokoju skazał przydybanych żołnierzy na umiarkowaną karę pieniężną i rozumiano już, że się wszystko na tern skończy, gdy onegdaj popołudniu około 60 żołnierzy na czele wielkiej gromady włóczęgów i próżniaków do gmachu policyi na OldliainRoad pociągnęło i oświadczając, że się po autów nacierać zaczęło. Liczba żołnierzy wzrosła do 200, a ponieważ i pospólstwa coraz więcej przybywało, policya mimo otrzymane wzmocnienie w wielkiemby była niebezpieczeństwie, gdyby po wyłamaniu juz wszystkich okien i drzwi, dwie kompanie 15go pułku pod Majorem Smith w pomoc jej nie przybyły.
Żołnierze i motłoch rozpierzchli się i hersztów zaburzenia ujęto. Odtąd spokojność przywrócona. Pułk 15. składający się po wiekszej części z młodych żołnierzy, w koszarach zamknięto. Kilku policyantów ciężkie rany odniosło.
Z Oxfortu donoszą, że Wicekanclerz uniwersytetu komissyą przeciw kacerzom ustauouowił w celu wyśledzenia prawdy albo fałszu przypisanego Doktorowi Puzey oświadczeuia, że przyjął wiarę rzymsko-katolicką. - - Lim e ri c k - C h r o ni c l e donosi, że O'Counell nie wy jedzie z Irland yi przed lOtym Czerwca, aby zasieść w Parlamencie. Wysyłają wciąż wojsko do Irlandyi. Jeden batalion żołnierzy morskich i jeden oddział artyleryi otrzymały rozkaz, aby były w pogotowiu do Irlandyi.
Dzienniki minisferyalne głoszą, że są upoważnione do oznajmienia, iż o rozgłoszonej przez dublińskie dzienniki podróży Królowej do Irlandyi, nie u dworu nie wiedzą; a najmniej da się już teraz mówić o czasie tych odwiedzin, które od różnych okoliczności zależą.
Austrya.
Z Pesztu" dnia 18. Maja.
Z listu odebranego dowiadujemy się, ze 20.
Maja został sejm w Presburgu przez Cesarza mową łacińską otworzony. Przedłożono stanom osiem królewskich propozyi, tyczących się pomiędzy inne mi rewizyi prac nieukończo«ych przeszłego sejmu (do czego należy pytanie o prawie nabywanie gruntów przez nieszlachtę, jakoteż ustawa tycząca się obopólnego stanowiska rozmaitych wyznań) środków zapobiegających burdom przy wyborach w Komitatach; dalej jest mowa o uwzględnieniu skarg miast o ograniczenie ich prawa reprezentacyi, o poprawie systemu kredytowego, i o podniesieniu handlu.
10' 4
Z dnia 2 1. Maja.
J ego Ces. Mość zamyśla wracać do Wiednia nie jak wprzódy ułożono lądem, lecz na statku parowym »Wiedeń.« Pomiędzy podanemi sejmowi przez Komitaty postulatami te są obecnie najważniejszemi: prośba o ograniczenie królewskiego veto w ten sposób, żeby wniosek, który przyjętym będzie dwa razy przez Izbę Magnatów i deputowanych ma zyskać moc prawną; dalej prośba o połączenie Siedmiogrodzkiej ziemi z Węgrami, wniosek o wolność druku i mowy, i ustanowienie gazety li tylko sejmowej. Niektóre Komitaty żądają prócz tego · wcielenia Galicyi, inne oddalenia z wojska Węgierskiego cudzoziemców i zatrzymania go w kraju, zniesienia ordynacyi i majoratów, i podniesienia języka madziarskiego.
Serbia.
Z n a d g r a n i c y t u r e c k i ej, dnia 16. Maja.
Sprawozdania nadeszłe pocztą zwyczajną aż do 10. Maja uwiadamiają nas, że Pan Buteniew z swej do Brussy przedsięwziętej przejaźdki 8. t. m. wrócił do Konstantynopola, i że Pan Liewen gotuje się do wyjazdu do Serbii, w którym to kraju nic dotąd nowego się niestało. Podług mowy Konsula rossyjskiego w Semlinie, nie może prośba Wutsitcza i Petroniewicza o pozwolenie zabawienia się w kraju aż do nowego wyboru Xiecia, innego otrzymać skutku, jak ten, że Haf1Z Basza otrzyma obostrzony rozkaz oddalenia ich z granic ojczystych w przeciągu 24 godzin, ponieważ Porta zobowiązała się do tego wyraźnie Rossyi. Generałowi Liewen w porozumieniu z Haf1Z Baszą poruczono urządzenie i prowadzenie sprawy nowego wyboru. Pan Waszenko ma być odwołanym i otrzyma innego następcę, a to dla tego, że się skompromitował, jak mniemają, dawniej intrygami przeciw Xieciu Miłoszowi; tymczasem Waszenko rozgłasza teraz wszędzie, że rząd rossyjski ni e tylko nie będzie miał nic przeciw wyborowi Xiecia Miłosza, ale że nawet chętnem bardzo na to spoglądać będzie okiem: Austrya równie sobie też życzy mieć tego Xiecia na tronie Serbii, z czego wypada, ze przynajmniej pięć szóstych serbskiego narodu głosować będzie za Miłoszem, który przez 25 lat szczęśliwie rządził krajem a kiórego oddalenie dało hasło do ciągłych rozruchów i po
· W Ł K Xiążę Michał, jak słychać, uda się do Wiednia, zkąd po Europie podróżować zamyśla. - Xiężna Lubicza leży na wodną puchlinę chora w N eusatz.
Rozmaite wiadomości.
Z Poznania. - Dnia 28. z. m. pomiędzy 7. a 8. godziną wieczorem przejechał fornal jakiś dworski dwuletnie dziecko właściciela Walentego Przybylskiego na Zawadach. Pokaleczył je tak mocno, że w dwie godziny umarło.
(Z Tyg. PetersbJ N OWE DZIEŁA.
(Dokończenie. ) Artykuł o starożytnych kamieniach w Dźwinie zbogaca ubogą dotąd skarbnicę archeologii krajowe'j. Spodziewamy się, że R u b o n otworzony zostanie, stosownie do prośby Hrabiego E. T. na skład pojedynczych odkryć w tym przedmiocie, albo raczej źe będzie kanałem, którym do głównego zbioru dochodzić mogą. N a osobnego pracownika około archeologicznych odkryć, wyzwał się Hr. EusL T -, który w świeżo ogłoszonem dziele »Rzut oka na źródła archeologii krajowej, Wilno 1842. in 4°« opisał dotychczasowe owoce swych śledzeń, dołączył tablicę znalezionych zabytków i obiecał zrobić to samo względem tych, które później sain zgromadzi, lub które mu od drugich udzielone zostaną. N ic chwalebniejszego jak takowe podejmowanie prac specialnych i nakładanie osobnych publikacyi dla pojedynczej gałęzi nauk. Znani mężowie, którzy z własnej chęci zostają ogniskiem zatrudnień i poszukiwań w danym przedmiocie, spełniają u nas funkcye towarzystw uczonych. Cześć więc ich obywatelskiej gorliwości! Zostaje tylko do życzenia, ażeby publiczność okazała z swej strony społdziałanie. Na całej przestrzeni naszego kraju rozproszone są po domach i rękach zabytki starożytności, które w tej pojedyńczości są całkiem bez celu, bez użytku i bez znaczenia. Nie pojmuję tego rodzaju zazdrości, któraby przeszkadzać miała złożeniu ich do większego zbioru. Przynajmniej dostarczenie opisu i rysunku jest prawie powinnością. Codzień tez
przypadek sprowadza gdzieś odkrycia; doniesienie o tern szczegółowe obróciłoby je na korzyść nauki. Postosowanie wielkiej liczby takowych wiadomości przywiodłoby do wniosków, których nikt z jednej lub kilku danych niewyprowadzi. Dla tego konieczną jest rzeczą, ażeby każdą, najmniejszą cząstkę zlewać do wielkiego ogółu, a najstosowniej powierzać to gorliwemu i światłemu autorowi »Rzutu oka na źródła archeologii krajowej.« Dla tego użyteczną rzeczą byłoby, ażeby tak on, jako też wydawca Rubona, ogłosili swój adres, bo gdzie się obejść można bez opieszałej drogi księgarskiej, tam każda inna lepsza. N ależałoby także ażeby Hrabia E. T. napisał wyraźną w tym przedmiocie odezwę, i powtórzył ją od czasu do czasu, bo już to pewna, że kiedy nawet chcemy co zrobić, to jeszcze się ociągamy. Z wielką też przyjemnością znaleźliśmy w Rubonie: »Rzut oka na Inflanty polskie.« Wyznaję ze skruchą, że pie'rwszy namiętniejsze miałem wyobrażenie o tej prowincyi, która właśnie od niedawna, z powodu swej literackiej działalności, tak nas żywo obchodzić zaczyna. Dziękujemy Pauu J. Platerowi za tę ogólną statystykę, ale spodziewamy się, że jest tylko wstępem do szczegółowego pod względem obyczajowym, historycznym, podaniowym i malowniczym, opisu. Chcemy poznać Inflanty dawne i teraźniejsze. Rubon niezdoła mieć iuteresowniejszych artykułów jak z takowej treści. Znamy już z Tygodnika niektóre Postrzeżenia i Sądy Pana Alexego Horodzieńskiego. Są one nieraz bardzo dowcipne, ale tą rażą poznajemy go jako poetę. Dawno nie czytałem do · brej elegii w rodzaju niegdyś znajomym. - Oto znów ona. Uczucia spokojnego smutku, mądrego umiarkowania; a wszystko w obrazach miłych, łagodnych, gdzie szczególniej trafność i żywość przymiotników stanowi poetycki strój stylu: »powonna odzież błoni, lubieżny rozlog młodej smugi, strug rozhasana powódź i t. d.« To podobno jest przypomnienie (powabne dziś urokiem nowości) klassycyzmu, które nas ujęło w Panu Spasowskim. »Pielgrzym Marysi« jest romans nie bez zalet tkliwości i barwy, wyznaję jednak, że tą rażą z oddziału poezyi najwięcej mnie zajął wyjątek z dramatu » Przesilenie duia z nocą.« Czekam z największą ciekawo dzieć kogo mnie przypomina zakrój tego dramatu, dziejącego się w sferze fantastycznej, ale prowadzouogo z dziwną swobodą i wielką naturalnością?.. Nie powiem kogo, bo boję się powiedzieć za wiele, ale to pewna, ze przynajmniej w tym pierwszym akcie jest duch dramatycznego utworu, jakiego w bardzo rzetelnych i bardzo historycznych dramatach polskich nie widywałem. Podobno pomyliłem się grubo, twierdząc, ze żaden z braci Grzymałowskich nie jest poetą?,. Krótki nawet Prolog ma kolor i tchnie tym pojęciem fautastyczności gminnej, które we mnie myśl szczególnego podobieństwa jeszcze wzmaga.
Dalszy ciąg Pamiętników Księdza Jordana, Jezuity, coraz wyraźniej objawia romans na wielką skalę. Pomimo wszystko co było powiedziano, to jednak pewna, ze ubogi u nas niezmiernie ten oddział literatury. Właściwy romans historyczny nigdy może nie był dobrze pojęty, a zapewne nigdy dobrze wykonany z domowej treści. Zasługuje więc na największą uwagę praca Pana Bujnickiego. W wyjątkach, które mamy przed oczyma, interes ciągle się wzmaga. Czujemy, że największą trudność dla autora stanowi charakter Roazy, którą może bez lekkiego odstąpienia od prawdy, nie możnaby wyobrażać tak rozwinioną moralnie i ukształconą, lecz inaczej jakże jej rolę utrzymać!Samo jej położenie na stopie równości w domu rodziców Jordana, wymagałoby może tłumaczenia, które wszakże dać łatwo, nastając w stosownem miejscu na znaczenie charakteru rodziców chrzestnych w staropolskich obyczajach. Zresztą rozwija się tutaj wybornie figura wesołego Lamontagne; wybornie i bardzo naturalnie osoba Cyganki. Co zaś w tej części godne największej uwagi, to cały ustęp kampanii Szwedzkiej. Widzimy jak na dłoni wyprawę sędziwego Gąsiewskiego i jego syna, a nie są to suche, z kroniki wy cięte opisy, ale prawdziwe dzieło sztuki: ciąg obrazów Z rodzaju batalii; stanowiska, marsze, bitwy, place boju i t. p.
Z wyjątków z Zielnika P. Wyżyckiego dowiadujemy się z przyjemnością, że ten światły i gorliwy Białoruski obywatel, gotuje dla swych spółziemiau zielnik gospodarskich i fabrycznych roślin. M. Gr.....
Teatr polekt w Poznania.
W poniedziałek dnia 5. Czerwca po raz pierwszy: komedya przez Alexandra Hrab. Predra napisana w 3ch odsłonach, »Mąż i Zona." - Zakończy komedy - opera w jednej odsłonie: »Zachód słońca.«
OBWIESZCZENIE.
W księdze hipotecznej dóbr R os n owa, pow.
Poznańskiego, zapisana jest w Rubr. III. Nr. 1.
protestacya de non intabulando dla Ur. Anny z Mielźyńskich, rozwiedzionej Gajewskiej, powtórnego ślubu MycieIskiej, względem surniny dotacyjnej 100,000 złotych polskich, na mocy zapisu reformacyjnego przez Bonawenturę Gajewskiego małżonka jej w grodzie Poznańskim na dniu 27. Lipca r. 1787. zezuanego, a to w skutek rozrządzenia z dnia 28. Października r. 1797., przy której to protestacyi dalsza protestacya dla Józefa i Anonymy rodzeństwa Gajewskich względem 100,000 złotych, im przez Annę zMielżyóskich, powtórnego ślubu Mycielską, układem z dnia 29! Cze'lWOO 1 7 9 4, * Y? II a * czonych, a na poprzednią summę dotacyjną assygnowanych, w skutek rozrządzenia z dn 30. Października r. 1799. zanotowaną została. Piotestacya na ostatku pomieniona została następnie na mocy wyroków, ogłoszonych na dniu 8. Września r. 1800. i 26. Czerwca r. 1801. dla Józefa i Anonymy rodzeństwa Gajewskich jako rzeczywisty dług realny, w skutek rozrządzenia z dnia 5. Sierpnia r. 1805. subintabulowaną. Józef Gajewski odstąpił połowę na niego przypadającą 8333 Tal. 10 sgr. podług cessyi z dnia 21 Czerwca r. 1820. Józefowi Oźegalskiemu, a tenże ustanowił testamentem, ogłoszonym na dniu 27. Lutego r. 1823. spadkobierca« mi swemi, Józefę z Rudnickich swą małżonkę, oraz Pranciszka, Szczepana i Emilię, dzieci swoich, z których ostatnia Emilia zamężna Chłapowska, pretensyą rzeczoną, mocą działów z dnia 15 Czerwca r. 1810. jako wyłączną własność nabyła. Pretensyą pomieniona ciąży zarazem dobra Choyno oddziału I. i II. i Stwolno. Przy podziale summy,kupna dóbr Rosnowa r. 1827. w subhastacyi koniecznej sprzedanych uczyniono zarzut, iż dokument na pretensyą niniejszą złożony jest niedokładnym, ponieważ układ z dnia l1\ oj -- r, 1791. z notą, zainZ]. vzerwca tabulowania sposobem protestacyi pretensyi tej, zaginął, dla czego summa na pomieniony kapitał przypadająca 8333 Tal. 10 sgr. do massy specyalnćj wziętą. Wzywają się przeto teraz wszystkie osoby nieznajome, które jako właściciele, snkcessorowie, cessyonaryusze, dzierzyciele, lub jakokolwiek umocowani, pretensyą do wzmiankowanej massy specyalnej mieć mniemają, aby się z takoweuii najpóźniej w termInIe fcrana o godzinie 10 przed Ur. Zioleckim, Referendaryuszem w naszej sali instrukcyjnej wyzuaczouyin, pod uuiknieniem prekluzyi zgłosili i dowody na poparcie praw ich służące podali. Poznań, dnia 30. Stycznia 1843.
Król. Sad Nadziemiański. I. Wydziału.
N auka pływania dla tutejszego garnizonu rozpocznie się w pierwszych dniach miesiąca tego. Podpinana Dyrekcj a upoważnioną jest i na tego» roczni kurs otworzyć jednocześnie dotychczasowy prywatny zakład pływania dla osób prywatnych. Gimnaziści i inni uczniowie szkolni, tudzież cywil iści, chcący mieć udział w rozpoczynającym się kursie nauki pływania, kontynuować przeszłororznią naukę, lub też pływać pod pewnym dozorem, niech od dnia ju trzejszego począwszy, jednakże tylko od wpół do 7. do 7. godziny rannej Zgłaszają się w domu pod Nrem 54. ulicy Garbarskiej (na 2gim piętrze), gdzie za opłatą naleźytości odbierać będą bilet, na kurs tegoroczni waj.ność mający. Bez biletu nikt przystępu mieć niebędzie. N admienia się wreszcie dla zaspokojenia troskliwości rodziców i opiekunów, li zakład o wszelkie, ile tylko można, bezpieczeństwo i dozór starać się będzie. Poznań, dnia 1 Czerwca 1843.
Ustanowiona Dyrekcya zakładu pły w anią.
Tit%- , Porucznik i rachmistrz 18 pułku piechoty.
Hohberg L, Podporucznik w 18tym pułku piechoty.
OBWIESZCZENIE.
Posiedzicieli listów zastawnych W go X. Poznańskiego zawiadomianiy niniejszem, iż losowanie listów zastawnych tak cztero jako też i I 3'" procentowych, w terminie Bożego narodzenia r. b. do funduszu umorzenia potrzebnych, 4)dbędzic »ic w d ni u 1 b ' . Czerwca r. b., i -że spis wylosowanych listów zastawnych dnia następnego w lokalu naszym urzędowym, duia · trzeciego zaś po losowani u na giełdzie berlińskiej i wrocławskiej wywieszony będzie, a to aż do ogłoszenia ich przez pisma publiczne. Pozna-, dnia 31. Maja 1843 Dyrekcya Jeneralna Ziemstwa.
Zabawa kasyna Poznańskiego polskiego odbędzie się W dniu 6. Czerwca nie w Nowym Młynie, ale w ogrodzie K u b i c ki e g o na nowych ogrodach. Dyrekcya polskiego kasyna poznańskiego.
A VKC JTJL.
W środę dnia 7. Czerwca i dni następnych przed południem od 10. do l. a z południa od godziny 3. do 6. w kamienicy P. B e u t h a na dole (przedtem Hotel de Warschau) przy
Wrocławskiej ulicy, sprzedawane będą najwięcej dającemu za gotową zaraz zapłatą w grubej Pruskiej monecie drogą publicznej licytaćyi około 1500 -2000 butelek czerwonyclu białych win Reńskich, 500 butelek prawdziwego szampańskiego wina, 500 butelek prawdziwego rumu Jamaikskiego, 60 tuzinów flaszeczek prawdziwej kolońskiej wody, tuzinami i póituziuami; niemniej 50,000 sztuk Hamburskich i Breineńskich cygarów , różnego gatunku, w \ i J, skrzy neczkach; tudzież 150 szluk Saskiego płótna, bielonego, sztuka po 90 Berlińskich łokci, jako też szerokie płótno C r e a s po 52 Berlińskich łokci, 2 fabryki po zmarłym P. Heinrich z Ohlsdorf pod Zittau i 5 do b ' tuzinów różnych dużych chustek na szyję. Przed południem sprzedawane będzie płótno i wodaKolonska, a z południa wino, rum i cygary A fi S c h li t z, Kapitan i Król. Aukcyonator N owo wydrukowane wykazy przychodzą cych i odchodzących poczt przedają się po 3 sgr. w Kantorze intelligencyjnym (na poczcie). W niedzielę d. 4. m.b. koncert ogrodowy na Szelągu, początek e godzinie 4. z południa.
W poniedziałek dnia 5. początek 6. koncertu abonamentowego o godzinie 5. po południu. Świeże wody mineralne tegorocznego czerpania, jako to: Salzbrunskie, Kudowskie, Selterskie, Maria Kreuzbrunn, PiJJuau i Seidschlitz gorzkie źródło, Egerskie, Kissinger, Emskie, Pyrmontskie, Wildunger i Adelheidsbrunn otrzymałem i sprzedaję takowe tak w całkich skrzyniach jako też pojedynczo za umiarkowane ceny. Poznań, dnia 2. Czerwca 1843.
T. Kaczkowski; Szeroka ulica.
Przeszanownćj Publiczności donoszę najuniźenićj, iż w tutejszem mieście obrałem sobie mieszkanie jako rzeźbiarz i pozłotnik, i źe mam na przedaź skład własnej roboty pomników, ozdób drzewnych i kamiennych, barrocoram, lisztw złocistych, pająków, kandelabrów, drążków do gardyn i wiele innych im podobnych rzeczy. - Polecenia i obstalunki wszelakie nie tylko najpunktualniej dobrze i gustownie, resp. wedle wskazówki rysunków wykonywać będę, ale oraz przyrzekam najumiarkowarisze ile można ceny i upraszam o · zaszczycanie-mnie zaufaniem.
Poznań, dnia 1. Czerwca 1843.
T. Gold baum, ulica Zamkowa Nr. 2Szanownemu Obywatelstwu i Prześwietnej Publiczności donoszę najuniźeniej: iż dnia 6.
rn. b. znowu do P o z n a n i a przybędę i przy ulicy Fryderykowskiej Nr. 36., naprzeciw zegara pocztowego, mieszkać będę. G. F. S e il e, krawiec z Berlina.
C-ymnase Equestre Edwarda Wolischiager w cyrku przed strzelnicę. W niedzielę dnia 4. Czerwca: wielkie widowisko, w ktore'm po raz pierwszy: »Awantury rycerza Donkiszota» powtórzone będą. W poniedziałek dnia 5. Czerwca dwie reprezeutacye dane będą; pierwsza o samej godzinie 4Ą, druga o godzinie 7 . W tym tygodniu zakończą sie widowiska« AZA" Drugi, transport najlepszych nowych SIedzi, jako też nąjlepszego, tłustego, wędzonego ElbsklegO i W czerskłego łososia odebrał znowu i poleca nader tanio. .B. JL, )](*zHiJez> Wodna ulica Nr. SO. w domu imienia Ludwiki.
Małą ilość prawdziwych Manilla - cygarów otrzymał i poleca J. G. Treppmacher, przedtem St. Sypniewski.
JIa)Kuy kościołów»
W kościele katedralnym . . .
Dnia &. Czerwca.... W kość. farit S. Maryi Magd.
Dnia 5. Czerwca. . . .
W kościele S'. Wojciecha . . .
Dnia 5i Czerwca . . . . .
W kościele S. Marcina ..... Dnia 5i Czerwca. , . .
Franciszk. (gmina niem. - katol.) .
Dnia 5. Czerwca. . . .
W klasztorze Dominikanów .
Dnia 5. Czerwca. . i , W klaszt, Sióstr miłosierdzia .
\ V kość. ewaniel. S. Krzyża. .
Dnia 5. Czerwca. .
W kość. ewaniel. S. Piotra .
Dnia 5. Czerwca. . . .
W kościele garnizonowym . .
Dnia 5., Czerwca, . , .
Sklad na welnę.
Zawiadamiam Wnych interessentów, iż posiadam dogodny s kła d na we ł n ę przy ulicy Wrocławskiej pod Nrem 14., który po zajęciu lokalu już na 400 Cent. jeszcze znajduje się miejsce na 1000 Cent., jakoli remiza na 30 sztuk baranów, które szczegółowo są do wynajęcia. Batkowski. Mój pod Nr.29.ua Grobli położony spicWerz, obejmujący 3 sypania i remizę, jest od S. Michała roku bieżącego na rok jeden lub kilka lat do wynajęcia. Poznań dnia 25. Maja 1843. C. Treppmacher.
Świeżego Limburskiego sera "T Z! śmietankowe, sztukę po 5 sgr.; T3 KP najlepszych nowych śledzi, lecz nie 't i KP nowe mi przysposobionych, w bardzo O\fl KP miernej cenie; 300 skrzynek cytryn i cQ5 KP 150 skrzynek apelcyn z wolnej ręki cQ1 KP u mnie dostać można, setkami i tu- T3j KP zinami za błahe ceny; najprzedniej- T3 KP szej oliwy Prowanekiej kwartę po 20 cCi KP sgr.; świeżych słodko w (sardeli) funt T 3 KP 6'" sgr., świeżych sardines a 1 'huile; ''XlI KP przewybornego tłustego wędzonego ło- T31 KP sosia nader tanio; świeżych minogów, "'es KP marynowanych węgorzów, marynowa · T3? KP nego jesiotra także u mnie dostać T 0- 13$ KP żna; tudzież włoskich makaronów funt "'01 KP 6'" sgr, świeżych marynowanych i su- \Z3 KP szonyeh trufli, jako tez marynowanych KP smardzów. Ad Józef Epfraim; Wodna ulica Nr. 1.
W niedzielę dnia 4. Czerwca 1843. r.
będą mieli kazanie
W ciągu tygodnia od d. 26.
· M do l. Czerwca 1843.
x. Pn. Wieruszewski. - Pr. Amman.
- Kan. T. KilińskL - Dziek. Zoyland.
- Maus. Cetler.
Tenże.
- Dziek. Kamieńsku Tenże.
- Regens Pohl.
- Prae b. Grandke.
- Praeb. Stamm.
Tenże.
Kler. Basiński. - Superintend. Fischer. Pastor Friedrich, Pastor Friedrich. Superintend. Fischer.
R. Kons. Dr. Siedler.
Tenże.
Kazn. dr w. Niese.
Kazn, dyw, Simon.
przed południem.
1\ 1\ 1\uroiIz. się iv l Uf *0 " ""ł:T CI ho '.f , '" _LL 3 mmr 4po południu.
'"f t l
- Pr. Amman.
Kleryk Jankowski.
umarło
=. c (1 _..a..Jwzięło par 4 i 2 2 6 4
M»
« ,mmm l 2
* l« i: 1fti
1\ r fi
Ogolem . . . { ia i U 24, 51 1 7
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.06.03 Nr128 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.