GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.06.20 Nr141
Czas czytania: ok. 17 min.VVielkiego
Xicstwap O ZJV AJVSKIE G O.
Nakładem Drukarni Nadwornej W Detcera i Spółki. - Redaktor: A. WannowsM.
141.
We Wtorek duia 20. Czerwca.
1843.
Wiadomości krajowe.
Z B e r l i n a , dnia 1 7. Czerwca.
Przybył tu: Jego Exceleucya Rzeczywisty Tajny Radzca, nadzwyczajny poseł i połnomocny minister przy dworze Cesarsko Rossyjskim, von Liebermann, z Petersburga.
Wiadomości zagraniezue.
Rossya, z Petersburga, dnia 8. Czerwca. W przeszły Czwartek, 20. Maja, Pan de Liebermann Poseł nadzwyczajny i Minister Pełnomocny Króla Jmci Pruskiego, opuszczając czasowie swoje posadę, przyjęty był na posłuchaniu prywatnem przez NN. Cesarza i Cesarzowę J J. i miał zaszczyt złożyć pożegnanie NN. Państwu. Pan de Liebennann miał następnie zaszczyt pożegnać JJ. CC. WW. Wielkiego Xiccia Następcę Cesarzewicza i W. Xię* żnę Cesarzewiczowę Maryą Alexandrownc, tudzież JJ. CC. W W. WW Xiezniczki Olgę i Alexandre Mikołajowny.
W przeszjy poniedziałek J. C. W. Xiążę Jmć Maxymilian LeucŁtenbergski raczył się u
dać do Akademii Kunsztów której, J. C Wysokość mianowany został Prezydentem. PP. Viceprezydent i Członkowie Akademii spotkali Xiążęcia i towarzyszyli mu w zwiedzeniu wszystkich części Akademii i pracowni znakomitszych professorów naszych Dnia 19. Kwietnia najłaskawiej zaliczony do orderu S. Anny 2. klassy Oficiał Kamienieckiego R.- Katolickiego Duchownego Konsystorza Prałat Jan Ostapowicz.
Donoszą z Pskowa, 15. Maja, że tam przybył pierwszy statek parowy «Julijana Klementyna« siły 40 koni. N ależy on do kupca Wegnera mającego wyłączny przywilej na parową żeglugę po jeziorach Pejpus, Pskowskiem, rzekach Wielikoj, Embach i t. d. i będzie służył do komunikacyi między Pskowem, Narwą i Dorpatem.
Ukaz. Z ogłoszeniem następnego Ukazu N.
Cesarza danego Rządzącemu Senatowi 10.
Kwietnia: «W ciągłej troskliwości Naszej o udoskonalenie wewnętrznego w Państwie gospodarstwa, chcąc otworzyć nowe środki ku większemu rozwinieniu miejscowego przemysłu i ku pomnożeniu płodnych sił rolnictwa, jako głównego źródła narodowego bogactwa, a za naszej jazdy, uznaliśmy za stosowne będące teraz Cesarskie wojenne końskie stada, ze wszystkiemi ich funduszami, obrócić właściwie na polepszenie stadniclwa i stosownie do tego uorgft\lt <6 i gf Igt1. ,W skutek tego, zleciwszy Prezydentowi Komitetu Uossvjskiego stadnktwa zająć się wyon m podanych przeze« a przez Nas za do!? "J ,L"", ,J;lYcp- s r i ó i polepszenia stad końskich We Płli4 Wii6, i potwi eilizhvszy teraz ułożoną przezeń i w Radzie Państwa rozpatrzoną, przy tem Rządzącemu Senatowi przesyłającą się organizacyą zarządu stadniclwa Rządowego, ze slosownemi etatami, rozkazujemy wydać właściwe, ku wykonaniu tego rozrządzenia. (Podług tej orgauizacyi zarząd Stadniczy Państwa składają: 1) Komilct Stadnictwa Państwa; 2) Departament Stadniclwa Państwa z Ogólną przy nim Radą i 3) Kauccllarya Prezydenta Komitetu). Główno-dowodzący armią czynną, GeneralPeldmarszałek, Xiążę Warszawski Hrabia Paskiewicz Erywański, wyjechał do Warszawy. Fvancya.
Z Paryża, dnia 10. Czerwca.
N a posiedzeniu dzisiejuzem I z b y D e p u t o - wanych toczyły się dalsze obrady nad projektem do prawa, żądającym przeszło 5 mil. kredytu dla osad Prancuskich na Oceanii Pan Guizot z obszerną wystąpił mową, broniąc się ile możności od zapalczywych zarzutów oppozycyi. Prawił o korzyściach, jakie z posiadłości owych dla Prancyi wynikną, o uldze, jakiej s1Iąd }PDtłDvv wirttttdxJwImw B()tl ie '.vać si siły naszego kraju w porównaniu z inne mi kramoże o rozwijaniu się handlu nad zachodnie- jamie Pytanie o równowagę europejską wzniemi brzegami Ameryki, a potem wspomniał też sio no dawniej nad Renem, Pirenejami i Alpao missyjach religijnych w sposób następujący: mi; po długim czasu przeciągu rozstrzygano je «Byłoby, zdaniem mojem, przewrótnćm przed- nad Wisłą i Wołgą. Teraz zachodzi ono na sięwzięciem, gdyby się rząd o religijną starał całym świecie; nieinożecie go uniknąć, napopropaBandę, albo nawet chrześciaństwo poga- tykacie je na wodach Chińskich i na Oceanie nom gwałtem narzucać chciał. To nam nigdy spokojnym. Wszędzie przy rozwiezywaniu przez myśl nie przeszło. Anglia daje nam w tego pytania my musimy być obecni (oklaski). tym wzolędzie wielki przykład. Ma ona mis- Wszystkie wielkie narody Europy mąją osady syonarzy jedynie tylko sprawami religijnemi na Oceanii, Prancyja nie może w tyle pozostać, zajętych i nie mających innego celu prócz roz- Chodzi o równowagę w okolicach wprawdzie szerzenia religii chrześciańskie A :" - Krzątają bardzo odległy di, ale równie odległych od insię czynnie i z poświęceniem na całej kuli zie- nych jak i od nas, a ponieważ inne narody mskićj i nikt im lego zabronić nie może. Rząd tam są obecne, i my tam stanąć powinniśmy.«
1I130
w zabiegach ich nie ma bezpośredniego udziału, ale gdziekolwiek przybywają, rozprzestrzeniają wiarę, mowę i wpływ rządu swego; rząd wiedząc ile im zawdzięcza, towarzyszy im wszędzie slaranne'in okiem i wspiera i zasłania ich. To leż jego powinnością. Prancyja równie
'li ,
. j .
r'jak Anglia ma swych m.ssyjonarzy. Zanuneśc.e wiedziel, , o tem myśleb księzj sw iC ym powodowani zapałem z- ,ęzyk.em francuskim w imieniu Prancvi. to samo zdzia t.h co m g.elSCy mlssyonarze w U111emu swego rdl.u. n ..cze:J m pnIU SWPP)) [(fIn a CLL goz b ysmy t e d y me mieli ella katolickich missyonarzy to samo czynić, co rząd angielski dla swoich protestanckich czyni? Nie wiem, jakaby w tej mierze różnica między obydwoma krajami zachodzić mogła. Pytają się, czy więc na obrońców religii katolickiej się narzucić i na wszystkie ścierania się, które walka kalolicizmu z protestantyzmem w owych stronach wywołać może, narażać chcemy? Nie wiem dla czegoby Prancyja, trzymając się w pewnych karbach, nie imała wystąpić na świecie, jako obronicielka religii katolickiej; jest to w wziązku z jej dziejami i jej położeniem. (Oklaski.) Czyż Prancyja przestać ma opiekować się wiarą przodków swoich, ponieważ woluość kultu zaprowadziła i protestanci i katolicy pod teffiŻe prawem spokojnie z sobą żyją? Może narazimy się przy lem na nieprzyjemności i zatargi, ale jest to, MPanowie, izeczą rządu trudności pokonywać, jeżeli być może: słusznością i sprawiedliwością, a w przeciwnym razie: mocą oręża, (Oklaski.) Zachodzi w sprawie tej jeden tylko interes, którego milczeniem pominąć nie mogę, to jest interes równowagi między narodami, względnej a od dwóch dni mowa Pana Lamartina wszystkie koszia redakcyi pokryć musi. JIjVszystiie odcienia oppozycyi przypłaszczają sobie sławnego Deputowanego z Maconu; każde z nich znajduje w mowie jego kilka odrobin przypadających do miary z własnym jego systemem. N a t i o n a l widzi Fana Lamartina żwawemi krokami zdążającego do rzeczypospolilej; G azette ulizymuje, że on jej przyjął hasło; Si e c i e mocno się pokazuje wzruszonym po przeczytaniu demokratycznej tej manifestacyi; nawet C o n s t i t u t i o n e l, dziennik P. Thiersa, oddaje pochwały niektórym miejscom mowy miane'j w Maconie. Entuzyazni niektóiych tych dzienników jest całkiem dziwaczny, i nie będzie zapewne P. Lainartinowi bardzo przyjemny. Byłoby (o wielkie'm nieszczęściem dla tego znakomitego męża, gdyby się pizepowiednie oppozycyi spełnić miały. Rzuciwszy 0kiein na przeszłość Pana Lamartina, czytając dzieła jego, widziawszy go i słyszawszy, trudno pojąć, jak się partyi demokratycznej chwycić mógł. Pan Lamartine jest skończony czło wiek wielkiego świata: z najdelikatniejszemi obyczajami łączy naj czystszą i ujmującą mowę, postawa jego jest szlachetna i pełna wyrazu, i wszystko co tylko w niera jest, w oczywistej jest sprzeczności z demokratą fraucuzkim, jakim się tenże od lat 50 pokazuje. Dziwne to być musiało widowisko: piewca Jocelyna, poeta harmonii i lnedytacyi wchodzi na stół i prawi wśród resztek ucztj. Niepodobna przypuścić, aby Pan Lamartine na tej drodze miał wytrwać. Nie zna on partyi, z którą się łączy, szlachetność jego charakteru i czystość jego celów 0śłepia go, i myli się pod względem wartości narzędzi, których do społecznego odrodzenia Francyi użyć zamyśla. Gdyby tylko przyszło do uskutecznienia zamiarów jego i pomysłów, poznałby wtedy, ze rozbicie okrętu niechybne i że popędu, który społeczności nadać chce, powstrzymać już nie zdoła. Maire Makoński nie chciał podobno na uczcie tej prezydować, co jeden z jego adjunktów wziął na siebie. Mowa Pana Lamartina wyraźny ma kolor oppozyryjny i kończy się następującym toastem: » Na porządne i spokojne spełnienie przeznaczeń Deinokracyi! « (a 1 'accouiplissement regulier et p a
eifique des destinees de la democratie!) Pan Lamartine nie zna, jak się już powiedziało, demokratów francuzkich, a przyłączając się do ich zasad, goluje sobie przyszłość pełną złudzeń i niespokojności, za które popularne te tryumfy i manifestacye chwilowe slabem tylko są wynagrodzeniem. Żałować należy, że mąż lak zacny, jak Pan Lamartine, najszlachelniejszemi ożywiony uczuciami, aż do przepaści uwieść się dał, gdzie już nie masz czasu ani się z a trzymać, ani się zwrócić. Pan Lamartine ma bez wątpienia naj czystsze zamiary, cele najbezinteresowniejsze. Pragnie OLI; spokojności, szczęścia i wielkości Francyi, ale myli się oczywiście w wyborze środków, prowadzących w praktyce zawsze prawie do rewolucyi. Zdaje się wreszcie, że całe zgromadzenie oświadczyło, iż podziela polityczne dążności i kroki Deputowanego z Maconu, a wyrzekając to, reprezentuje opinią publiczną. Pierwsza czę:ć tego oświadczenia mieści w sobie niezawodnie prawdę: bo ci tylko ludzie pochwalają postępowanie P. Lamartina, którzy w uczcie owej udział mieli. Ale czylj .ludzie ci w rzeczy samej reprezentują opinią powszechną w departamentach Saońskim i Ligierskim, to drugie pytanie, na które odpowiedź bardzo jest wątpliwa.
Mowa Pana Lamartina przybrana jest w te same formy poetyczne, klóremi wszystkie swoje manifestacye osłania. Treść myśli jest poczęści niejasna, ale w pięknych ujęta obrazach, a tu i owdzie przeplatana niebezpiecznemi poduszczeniami. Łatwo sobie wytłumaczyć, że mowa taka na massy ludu mocne uczynić musiała wrażenie, bo pochlebia on namiętnościom tegoż ludu w nowy sposób, w pysznych frazeZar.ił iw mowie, jaka na tak nazwanych ucztach patryotycznych dotąd była nieznana. Ze stanowiska polityki ogólnej nie sądzimy, iżby mowa Pana Lamartina w tej chwili znaczny wpływ na bieg spraw publicznych wywrzeć mogła, i sam mówca zapewne uważa ją raczej za latorośl przyszłości, aniżeli za akt na obecność obrachowany. Pan Lamartine sądzi, że przeznaczenie, które on Francji zwiastuje, w czasie Regencyi spełnić się będzie mogło, i że to jest czas, na który urzeczywistnienie jego pomysłów odłożyć należy. z Madrytu, dnia 3. Czerwca. Pronunciatnienios wzięły w Maladze i Granadzie zupełnie inny obrót. Pułkownik Torremejia dokładał wprawdzie wszelkich starań do przytłumienia powstania w M a l a d z e, myśląc, że Generał S a n t a C r u z z Granady nadejdzie mu w pomoc. Robił nawet przygotowania do przyaresztowania Gubernatora Malagi Brigadiera cabrery. Ten szukał schronienia u konsula irancuskiego i już chciał uciekać okrętem, gdy się naraz scena zupełnie zmieniła. Doszła bowiem w czas jeszcze wiadomość, że w Granadzie podniesiono pronunciamiento; na odgłos czego niezwyciężeni Malagi ochłonęli ze strachu. - Gwardya narodowa i wojsko liniowe wzięło się znów do broni, Juntę nowo uformowaną ogłoszono za władze rządzącą, cabrerę z kryjówki przywołano i naczelne mu nad wojskiem znów oddano dowództwo. Teraz kolej przyszła na pułkownika Torremejia chronienia się do francuskiego konsulatu i błagania Brygadiera C a b r erę o wstawienie się za nim do Junty. Tó się też siało. Wspaniałomyślni patryoci ułaskawili go i Pułkownik Torremejia złączył się z powstaniem, prawie w tej chwili, gdy go, rostropni ministrowie Regenta na stopień brygadyera posunęli. Dnia '28. odbył przegląd mjlicyi i załogi, która to ostatnia składa się z dwóch batalionów prowincjonalnych, z oddziału artyleryi i jednego szwadronu. Oddział jeden miał wyjść z miasta dla osadzenia Baena. Angielski konsul wysiał dnia 26. angielski parostatek do Gibraltar u, po okręt wojenny dla bronienia w przystani Malagi interesówangielskich poddanych. ]Sowa Junta pozostała przy wyrzeczonćm dawniej zdaniu, że nie chce dopóty powracać pod rządy Espartery , dopóki tenże nie przywróci ministeryum Lopeza. Intendant w Maladze, mąż posiadający znaczenie u ftspartery, p owiada w swej odezwie: "Lud nie mógł dłużej znieść tak nikczemnego położenia, i nadeszła konieczność, zrzucenia jarzma, jakie mu nałożyć chciano... - Dokazaliście swego, mieszkańcy Malagi, a krzyki straszliwe, któreście pośród powstania na tyrana miotali i t. d.« Tak rzeczy stały dn. 29.
Podczas gdy brygadier cabi era i pułkownik Torremejia złączyli się z powstańcami Malagi, dla tego że słyszeli, że Granada połączyła się zniemi, Generał Santa Cruz uciekł z Granady sądząc że się pronunciamiento w Maladze nie udało. W nocy z 29. udało mu się potajemnie ujść z Granady, i dostać się 30. do Jean, gdzie go generalny kommendant prowincyi natychmiast przyaresztował. Tu stąd ogłosił Santa Cruz, że podpisy jego pod proklainacyami rewolucyjnej Junty były zfałszowane »Ja wczoraj, mówi on, podpisałem tylko dla tego niektóre dokumenta, których treści wcale nie wiedziałem, aby zasłużyć sobie zaufanie, mogące mi ułatwić ucieczkę tejże nocy.« Almeria powstała 28. U stanowiono J un tę.
Władze rządowe nie miały jednak w tein żadnego udziału. Dnia 27. ogłosiło się za sprawą rewolucyjną miasto Motril. Kadyx zaś i Sewilla były 29. jeszcze spokojne. Generał-Kapitan Granady Geuerał Alyarez udał się do Jean, gdzie zamyśla ściągnąć wojko. Generalny komendant z la Mancha uszedł 31. z 400 ludźmi piechoty i 250 kawalerzystaini do la Carolina. Spodziewają się tu, że jaktylko wojsko przybliży się pod mury Granady i Malagi, rewolucyoniści w tych dwóch punktach stracą fahtazyą i krzycząc »Niech żyje wolność" poddadzą się. twierdząc że wszystko w jak najlepszej myśli przedsięwzięli. dołożenie rządu byłoby nierównie trudniejszem i niebczpiecznicjszeui, gdyby równocześnie w innych odleglejszych częściach półwyspu szczególniej w Katalonii i Galicy i były wybuchły rozruchy. Bo w tych prowineyach pronunciamientos przybierają inny poważniejszy charakter. Mówią wprawdzie, że w Galicyi podniesiono już sztandar rewolucyjny, ale pogłoska ta jeszcze potrzebuje potwierdzenia. Z Katalonii nie bardzo zastraszające dochodzą wiadomości, chociaż Pułkownik Pi im wszelkiego dokłada starania aby prowincyą Tarragonę zbuntować. iSic obawiają się tu, aby spokojuość w Saragosie miała zostać zakłóconą, lubo z rządów Regenta miasto to wcale nie jest zadowolnione. Generał Seoane znalazł tu bardzo zimne przyjęcie, a sąd cenzuralny uznał exdepulowanego Ortege za niewinnego, chociaż ten wydał odezwę, wzywając mieszkańców do powstania. Dekreta Mendizabala nie zaślepiły nawet najniższej klassy ludu. Teraz zniósł nawet podatek przeznaczony na utrzymanie duchownych, których dawniej z dóbr wyzuł i postanowił, że nikt nie chce brać, bo bardzo nisko stoją. D ekret ten prócz tego w taki jest napisany sposób, ze nieszczęśliwi duchowni, prosto są jeszcze wyszydzani. Zresztą wkrótce ludowi jeszcze bardziej się oczy otworzą. Wydanym okólnikiem do urzędników skarbu zaleca Mendizabal, ściąganie zaległych podatków, bez żadnego miłosierdzia. Angielski poseł Pan Aston oczekuje codzień nadejścia żądanego urlopu, aby mógł jak najprędzej opuścić Hiszpanią i więcej do niej nie powracać. Mówią, że Pan Pakenham, dotychczasowy wierzytelny minister przy państwach wolnych Mexykanskich, bawiący się obecnie w Londynie, stara się o urząd tutejszy poselski. C orre sp oiisal, dziennik zawsze dobrze zainformowany zawiera w wczorajszym numerze co następuje: W pewnych wysokich towarzystwach mówiono o tern, że pewne osoby szukają bardzo pilnie jakiego dyplomaty mającego znaczenie, dla dania mu bardzo ważnego posłannictwa. Zadaniem jego będzie zrobić wycieczkę do rozmaitych państw i wyszukać jakiego Księcia, któryby się chciał jak najprędzej ożenić z naszą Królową, aby tą tak śmiałą intryga wewnętrznym sprawom nadać zupełnie inny kierunek. N arzeczony bowiem ma formalne przyjąć na się zobowiązanie, że władzę w ręku panującej teraz kliki pozostawi. S podziewać się należy, że przyszły małżonek, bacząc jaki to posag z ręką swej przyszłej może otrzymać, nie będzie od tego, i wszystko gotów będzie przyobiecać i do wszystkiego się zobowiązać; ale czyż to się godzi rozrządzać tym posagiem takpokryjomu i w sposób tak niegodny? P. Carnereno zaproszony do przyjęcia tej missyi, odrzucił ją jako mąż rozumny i zdatny. Myślano o Panu Marliani, lecz go uważają za nazbyt niezręcznego i mało szacowanego do spełnienia podobnego posłannictwa. Z Paryża, dnia J 1, Czerwca.
P r e s s e odebrała prywatne wiadomości z Katalonii, że w Barcelonie d. 5. zaburzenia zaszły, wywołane przez obecność Generał Zurbano. Wznoszono okrzyki na ulicy: «Smierć Zurbanie!« i rozpasany motłoch spiknął się groźnie w około domu, gdzie Generał wstąpił. Mógł się tym tylko sposobem ratować, że otoczony licznym oddziałem jazdy czem prędzeji 133
Barcelonę opuścił. Wzburzenie między ludem do tego doszło stopnia, że Generał-Kapitan Cortinez ujrzał się zniewolonym do proklamowania prawa wojennego. To nowe sprawiło niespokojności. Władza miejska podjęła się pośrednictwa między ludnością i Generał-Kapitanem i spokojuość wtenczas dopiero wróciła, gdy Generał Kapitan oświadczenie swoje, jż miasto ma być w stanie oblężenia, cofnął,
Austrya.
Z P r e s z b u r g a , dnia 7. Czerwca.
Na cyrkularnych posiedzeniach z dn. 3. i 4.
b. m. wzięto pod rozwagę zamieszania i niezgody pod względem języków. Należało się spodziewać, że duch umiarkowania i pojednania owionął umysły; aje nie, i tę obradę opanował stary duch niezgody i nietolerancyi narodowej. Do tej kwestyi interessów językowych przydano także jeszcze delikatne pytanie względem nadwerężonej wolności wyborów w Zagrzebiu, Albowiem Jego Excelencya Banus i najwyższy Szef Kro a c y i , obawiając się, aby szlachta gromadnie i z bronią w ręku zebrana, gwałtownych jakich scen się nie dopuściła, uroczysty akt kongregacyi krajowej ku wyborowi Deputowanych na Sejm tak długo byl zawiesjt, dopóki » Kortezy« z niedostatku pieniędzy i mieszkań miasta nie opuściły. Madziarowie i Kroatowie stali naprzeciw sobie. Przeciw zawieszeniu wyborów protestował madziarski Hrabia Jozipowich, a nie mógłszy wtedy niczego do kazać w Zagrzebiu, powtórzył teraz proiestacyą swoje w Sali sejmowej. W zapale swoim uniósł się także przeciw biskupowi Zagizebskiemu. Zresztą w całej tej obradzie ani jednego nie przy toczono dowodu, któryby przemawiał za oskarżycielami Słowian. Szumne ogólniki i oratorsko-palryptyczne wykrzyki zastąpiły miejsce upragnionych dowodów. Dopókiż okropny ten spór trwać będzie na szkodę pięknego tego kraju, bez celu i widoku?
Włochy.
Z N e a p o l u, dn. 23. Maja.
Eskadra brazylijska, złożona z dwóch fregat i jednej korwety, na której pokładzie znajduje się nadzwyczajny Poseł Cesarza Brazylijskiego dla przywitania dostojnej narzeczonej, stanęła onegdaj przed naszeb miastem w towarzystwie flotylli neapolitańskiej, która naprzeciw niej wami, udał się Król na pokład dla przywitania przybyłych. Przedstawienie u dworu nastąpi w przyszłą sobotę, a odjazd dostojnej narzeczonej w miesiącu Czerwcu. Mówią, że Król odprowadzi ją do Gibraltaru, a jej brat, Xiążę Luigi, hr. Aquili, do Rio Janeiro, Oprócz trzech okrętów brazylijskich i jednego tunelańskiego , stoi na przystani naszej woj ennych 10 okrętów neapolitańskich.
Rozmaite wiadomości.
Przed nie dawnym czasem sławny w Niemczech zakład naukowy w Pfoite (schola Portensis ) obchodził jubileusz swego istnienia. D roczystość tę zaszczycił tez minister oświecenia, JW. E i c h h o r n swoją obecnością; mówił o nieograniczonej wolności wykładu naukowego, na którą rząd chętnie zezwala, byleby się w prawnych trzymała granicach. - Pewien bogobojny korrcspondent berliński wychwalając ducha moralności i karności, jaki w tym zakładzie panuje, tej to mianowicie przypisuje okoliczności, ze w nim nie o g ó l n a , lecz s p e c y a ł n a s p o w i e d ź jest zaprowadzona. Zdauie to przez Ewanielika wyrzeczone ua pewne naprowadza myśli.
Teatr polski w Poznaniu.
W Środę dnia 21. Czerwca 1843. r. komedya w 3ch odsłonach oryginalnie przez Alexan dra Hrabiego Fredro napisana: Mąż i Zona.« Zakończy widowisko:, opera narodowa w 2ch odsłonach przez A. Żółkowskiego z muzyką Karola Kurpińskiego: Czaromysł.
OBWIESZCZENIE.
W czwartek d. 22. III b. przed południem o godzinie 9. przez naszego Inspektora miejskiego S e i d e l przedawane będą najwięcej dającemu w drodze licytacyjnej 60 do 80 cetnarów siana na placu kamlaryjnyin przy froufeście, o czem chęć kupna mających uwiadomiamy. Poznań, dnia 17. Czerwca 1843.
Magistrat.
OBWIESZCZENIE.
Na wniosek krewnych i resp. kuratorów swych, następnie wymienione osoby, jako to: 1) Dr. Augustin Gliszczyński z Gostynia, który w roku 1809 do wojska polskiego wziętym być miał i od czasu tego zaginął.
2) Wincenty Kossowski, który się przed 40 laty z Krotoszyna, miejsca urodzenia swego oddalił i dotychczas go niemasz 3) JanKrysztof Fryderyk Hiibner, wyrobnik, rodem zBeelitza, który się przed laty około 20 z Bosenfeld pod Krotoszynem oddalił, i od czasu tego zaginął. 4) Jan Szniarda, stolarz, który w roku 1822 z Szremu na wędrówkę poszedł i od czasu tego zaginął 5) Augustin i Jan bracia Kudiass z Krotoszyna, którzy w roku 1809 do wojska polskiego wziętymi być mieli, i których dotychczas niemasz . 6) Bartłomiej Szymański lub Szymanowski z starej Krobi pod Gostyniem, który się przed laty około 20 do Królestwa Polskiego udać imał, i od czasu tego zniknął. 7) Antoni Jordan, kucharz, z Dębowej łęki pod Wschową, który podobno przy wojnie w roku 1806 udział miał, i od czasu tego zaginął. 8) Szewc Jan Chryzostom Sypniewski tu ztąd, który się w roku 1817 na wędrówkę do Polski udał i od czasu tego zniknął.
9) Gabriel i Józef bracia Romiejewscy z Tuszkowa pod Łobżenicą rodem, którzy przed laty około 40 przy wojsku Pruskiein, a szczególniej ostatni wKwidzyuiu i Grudziądzu być mieli, od czasu tego zaś zaginęli. 10) Owdowiała Brygida Królikowska, która się przed laty około 14 z Goli pod Gostyniem do Polski udała i od czasu tego zaginęła. 11) Fryderyk Ernst Samuel Lambrecht, garbarz, syn ekonoma Lambrechta z Budzina, i z Friedrychslala rodem, który w roku 182,) na wędrówkę do cudzego kraju udać się miał, i od czasu tego zniknął. 12) Antonina Kiumbholtz (Krumpholz) podobnie zamężna Mikorska z Kościana, która się przed 30 laty do Warszawy oddalić miała, i od czasu tego zaginęła. 13) Jakób Kamiński, rzeżniczek z Murowanej Gośliny, który się w roku 1806 na wędrówkę udać, następnie w roku 1822 parę dni w 1mielnie, pow. Gnieźnieńskiego, bawić miał, od czasu tego zaś zniknął. 14) Jan Krysztof Schulz z Mechnacza pod Międzychodem, który się wroku 1815 lub 1816 z Międzyrzecza oddalił i od czasu tego zaginął. 15) Łukasz Kapała z Zielonej wsi pod Rawiczem, który się w roku 1812 z ojczyzny swej oddalił, od czasu tego zaś zniknął. 16) Jan Mischke, także Myszkowski nazwany, piwowar, który się przed Jaty 20 do 24 z Sierakowa ostatniego pobytu swego oddalił, i od czasu tego zaginął. 17) N epomucena z Stefański« h, zamężna kowalka Horn, która się przed laty około 20 z Pokrzywnicy pod Dolskiem, ostatniego zamieszkania swego oddaliła i od czasu tego zniknęła. osta ku w Przystojni*:, Królestwa Polskiego, powIatu Kaliskiego bawił i,od lat około 20 zaginął. 1.9) Magdalena Bressa, która sie około roku .1810 z Gostynia oddaliła, do Warszawy udała, I tam z pewnym Andrzejem Lewandowskim , kancelistą, zaślubić się miała i od lat 20 zaginęła. 20) Wojciech Machow.Nki z Jaraczewa, który się w roku 1831 do Królestwa Polskiego udać miał, i od czasu lego zaginął. 21 ) Jerzy Ihuiann, szyper z Starej Górzycy pod Międzychodem, który się w roku 1831 na żeglugę udać miał i od czasu tego zaginął. 2) .Marcin Knispel, sukiennik z Kargowy, ktory SIę w roku 1824 oddalił i od czasu tego zniknął. 23) Jan Kamiński, bednarczyk z Murowanej Gośliny, który się w ro! u 1819 -mi"wędrówkę udał, następnie w roku 1831 z Wielkie'i Enyedy w Siedmiogrodzie wiadomość o sobie dał i od czasu tego zaginął. 24) Wojciech Oryriski z olędrów Pilskich pod Międzychodem, któiy na ostatku we wsi Swierczynie pod Toruniem jako myśliwy śluzy! ztamtąd w roku 1800 do wojska polskiego wstąpić miał i od czasu tego zniknął. 25) Franciszek Jozafat Gendzior, młynarsz z Zdun, który się przed laty około 30 na wędr ów kę udać miał i od czasu tego zniknął. 26) Karol Bogusław Maurycy bchoy zWschowy, który podobno w wojnach od roku 1806 az do roku 1810 jako żołnierz udział miał, i od czasu tego zaginął; jako też sukcessorowie nieznajomi, którzyby przez nieprzytomnych powyższych pozostawieni być mogli, wzywają się, aby się najpóźniej w terminie na dzień 6. Listopada 1843. j.rana o godzinie IOtej przed Ur. Grabowskim, Keferendaryuszem Sądu Nadziemiańskiego, w ini< scu publicznych posiedzeń sądowych wyznaczonyn. osobiście lub piśmienne zgłosili, o życiu i pobycie swym wiadomość dali a nastę1)iiie. dalszego ?czekiwali rozrządzenia, w razie l)owIem przecIwnym zapozwaui zniknicni za zmarłych uznani i sukcessorowie nieznajomi tychże z pretensyami spadkowemi swemi wyłączeni zostaną. Poznań, dnia 22. Grudnia 1812.
Królewski Sąd Nadziemiańki.
I. Wydziału.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Posiadłość w Inowrocławiu pod Nr. 249. i 250. położona, sukcessorom kupca J o e l Mos e s L e w y należąca, olaxowana na 6188 Tal. 19 sgr. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z -wykazem hipotecznym i warunkamiw Registraturze, ma być w celu podzielenia sukcessorów i zniesienia współuości dnia 21. Sierpnia 1843. w miejscu zwykłem posiedzeń sadowem sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wzwają.się, ażeby się pod uniknienicm prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym, Inowrocław, dnia l!. Lutego 1843.
Królewski Sąd Z i eins K o-miejski.
O BWI E S Z CZ E NI E.
Właściciel młyna Bogumił Strauss z Br żyzna w powiecie czarnkowskim, ma zamiar swój w dniu 'J3. Stycznia r. b. pogorzały wiatrak z jednym naówczas będącym gankiem na nowo wystawić, i oprócz tego do li mąki przeznaczonego, jeszcze jeden ganek do melenia kaszy przysposobić, dopraszając się na to udzielenia mu konsensu. Stosownie więc do przepisów, a mianowicie prawa Powszechnego krajowego, częściiI. Ty t. 15. J. 229. & seq., jako też publikacyi w dzienniku urzędowym za rok 1837. na stronicy 274. wzywa się przeto niniejszein wszystkich tych, którzyby mniemali mieć prawo opozycyi przeciw temu założeniu uczynić, aby swoje w tej mierze mniemające powody do niedozwolenia w przeciągu 8 tygodni pod prekluzyą podpisanemu Urzędowi Radzco- ziemiańskiemu podali. Ile poupłynieniu pomienionego czasuna źadea wniosek uwaźauo niebędzie i raczej domagający konsens pomienionego zakładu udzielonym zostanie. w czarnkowie dnia 9. Czerwca 1 S43 r. Król. Urzad Radzco ziemia riski.
II Wielka aukcja porcelany. 1lI i W dniach 19., 20. i 21 Czerwca 1843. III II; przed południem od godziny 9. do 12., a Oś jK z południa od 3. do 6. w wielkiej sali **£ IIl, hotelu Saskiego przy Wrocławskiej ulicy ig J& sprzedawać będzie podpisany .znaczną * III ilość prawdziwej porcelany z Król. Ber- <D II lińskiej rękodzielni wyro b ów porcelano - Oś III wych .za gotową zaraz zapłatą najwięcej IIl, Ł .dającemu w grubej monecie Pruskiej. Ą« S Przed południem sprzedawane będą: A III białe naczynia do kawy, herbaty, stołowe A II; i rozmaite* artykuły, tudzież złocone na- IIl, gl" czynią do kawy i "herbaty; po południu IIl, 4 złocone i malowane naczynia do kawy 4g W i herbaty. Prócz tego przedawać się bę- * III dzie zawsze po południu n o w o - g ł a d ki %£ II; serwis stołowy formy angielskiej IIl, I n a 1 2 o s ó b ; również rozmai te białe IIl, i porcelany. II; < & Porcelanę mqxna codziennie zrana od * godziny 7. do 9. obaczyć. i J. J. Męyer. m AA«&m) m AA & 'IIIm, AAA£l mm
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1843.06.20 Nr141 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.