GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.02.21 Nr44
Czas czytania: ok. 20 min.WielkiegollęslW"a
POZNANS
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowshi.
JW44L.
W Srodę dnia 21. Lutego.
Wiadomości kraj owe.
Z Poznania. - Mianowany przez wielu dziedziców po wsiach i miastach w. Xieslwa na początku r. 1842. «przygotowawczy komitet do zakładów kolei żelaznych w W. X. Poznańskiem« poleconym sobiu przedmiotem od zawiązaniu swego zawsze gorliwie się zajmował. Deputacya na wniosek jego w nńes. Listopadzie r. z. do Berlina wysłana w celu wyjednania kouccssyi na założenie kolei z Poznania do Frankioitu, znalazła jak najłaskawsze przyjęcie ze strony ISajj. Pana i miano jej oświadczyć, że przy ustanowieniu sieci kolei koizyść W. Xieslwa należycie będzie uwzględnioną, że wszelako Najwyższego postanowienia w lej mierze doczekać się trzeba. W takim stanie rzeczy komitet osądził stosowną, doczekać się wprzódy dalszej deklaracyi JW. Ministra skarbu, zanimby w tej tak ważnej sprawie dalej postąpił. Utworzony z groua obywatelstwa miasta Poznania w obronie interesów miejskich przed kilku tygodniami komitet, na początku mieś. bież. podpisy akcyjne w celu założenia kolei żelaznej z Poznania do Frankfortu otworzył, które nawet bez pomocy jawności, tak pomyślny podobuo miały wypadek, że przedsięwzięcie prawie zabezpieczaniem być się okazało, ale przyzwolenie Najwyższe dotychczas nie nadeszło. Rozeszła się takie w publiczności wieść, zepowyżej wspomniony komitet założenie kolei żelaznej z Poznania do Głogowa i z Poznania aż do Wisły ku Królewcowi zamierza i że bez publicznego wezwania u komitetu tego już 18 mil. ta!, w tym celu podpisać i codziennie jeszcze do nowych podpisów zgłaszać się mają. Podpisy te tylko tymczasowo mogły być przyjęte pod zastrzeżeniem dalszej deklaracyi, kiedy zdaniem komiletu słuszność i potrzeba wymaga, aby podpisywania na akcye publicznie ogłaszano, by publ czności sposobność do udziału w tym projekcie nastręczyć. Dostąpiono wszelako już tego przekonania, że fundusze do zabezpieczenia pizedsięwzięcia potrzebne są w pogotowiu i chociaż dotychczas wyroku rządowego pod względem sieci kolei doczekać się chciano, jednakże śród tak pomyślnych stosunków i w przypuszczeniu wydanego już Najwyższego postanowienia, w skutek wspomnianego usiłowania tutejszego drugiego komiletu, oraz doszłych do wiadomości publicznej zabiegów Głogowskiego komitetu, postanowiono wnieść nasamprzód o pozwolenie rządu na utworzenie toyvarzystwa akcyjnego dla założenia kolei żelaznych z Poznania do Głogowy i z Poznania do Wisły ku Królewcowi, do budowy których około 10 milion, tal. potrzeba a po nadejściu tego pozwolenia publiczność do podpisów zapewne wezwaną zostanie. Takie to jest położenie spraw K olei żelaznych w W. Xigstyvie Poznańskiem i dalszego wyro to jednak zadawalnia, że sprawa ta tak żywy obudziła udział w cate'm W. Xi<;stwie, nie chcą tu pozostać, w tyle za inne'mi częściami kraju, umieją bowiem ważność takowych kommunikacyi pod względem handlu i przemysłu, i w ogóle materyalnych korzyści mieszkańców należycie oceniać. Całe W. Xiestwo, miasta równie jak wsie, w tein tak ważnem przedsięwzięciu za równo uczestniczyć powinny, zdaje się więc to być z korzyścią, ażeby sprawą tą dopóki w ręce towarzystwa akcyjnego nie przejdzie, mężowie zastępujący różnorodne iuteresa, kierowali.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
Z Warszawy, dnia 16. Lutego.
Onegdaj, z powodu szczęśliwie odbytych w dn. 19. (31.) Stycznia r. b. zaślubin J. Ces. W. W. Księżny Elżbiety Michałównej, z Jego Książęcą Mością panującym Księciem Adolfem N assauskim, odprawiło się w godzinach rannych, we wszystkich kościołach tutejszych różnych wyzuań, uroczyste nabożeństwo, w czasie którego ogłoszony został ludowi Manifest J ego Cesarskiej Mości z powyższego powodu w tymże dniu 19. (31.) Stycznia wydany. - W soborze katedralnym grecko - rossyjskim, obecnym był temu uroczystemu obrzędowi J O . Książę Warszawski, Generał - Feldmarszałek, Namiestnik Królestwa, tudzież wyżsi urzędnicy, tak wojskowi jako i cywilni. - O godz. 4. z południa, dany był u Jego Książęcej Mości objad, na który najznakomitsze osoby otrzymały zaproszenia. - Wieczorem dane było w Wielkim teatrze widowisko bezpłatne, a miasto całe, jak i przez trzy dni poprzednie, było oświecone. Illuminacya takowa odbyła się również wczoraj i dziś jeszcze będzie miała miejsce. F r a n c y a.
Z Paryża, dnia 11. Lutego.
Na posiedzeniu Izby Parów rozbierają teraz prawo o policyi furmankowćj, a w Izbie Deputowanych projekt do prawa o policyi leśniczej. - Onegdaj odbyła się w Tuileryach obrada między Królem Francuzów, Królową Krystyną i Posłem angielskim, Lordem Cowley. Dzisiaj nadzwyczajny spostrzegano ruch w hotelu poselstwa hiszpańskiego i w ministeryum spraw zagranicznych. Rozchodziła się pogłoska, że powstanie w Hiszpanii w wielu miastach na południu się wzmogło; Olozaga miał przybyć z Portugalii i stanąć na czele rokoszu. Zresztą trudno pewniejsze otrzymać wiadomości
o stanie rzeczy w Madrycie i prowineyach hiszpańskich; Gonzalez Bravo wstrzymuje wszelkie dlań niepomyślne korrespondeucye a rząd francuzki dochodzące go depesze tylko częściowo ogłaszać każe. N owy Ambasador Porty ottomańskićj w Paryżu, Reszyd Basza, miał zaszczyt złożyć Królomi Francuzów, na uroczystem posłuchaniu, swoje listy wierzytelne. Według zwyczajnej u nas etykiety dworskie'j, ośmiokonna paradna kareta królewska zawiozła go z pałacu jego do Tuileryów, i ztąd na powrót do domu. - W czasie tego wstępnego posłnchauia, Marszałek Soult i pan Guizot stali przy Królu z prawej i lewej strony. Zrobiono uwagę, że odwołany właśnie teraz Poseł, Nafy-Efendi, zachował się przed rokiem przy podobnej sposobności, zupełnie na sposób oryenlalny, i tak np. pismo wierzytelne Sultana najprzód pocałował, do czoła swego je przyłożył, a potem dopiero Królowi Francuzów doręczył, gdy tymczasem Re szyd - Basza trzymał się ściśle etykiety europejskie'j, i przemówił do Króla w języku fraucuzkiin. M a h o m e d Bej, najstarszy syn Baszy, dodany mu został jako drugi Sekretarz poselstwa, a Ahmed Bej, drugi jego syn, jako Adjunkt. W ogóle przywiózł Reszyd Basza z sobą do Paryża czterech synów, którzy wszyscy otrzymali jak najlepsze wychowanie europejskie. Cały orszak jego wraz z synami składa się z 34 osób. Mówią, że będzie dawał u siebie tygodniowe wieczory, na które i damy będą zapraszane. Poprzednio dawał u siebie co rok kilka wielkich bankietów, ale znajdowali się na nich sami tylko mężczyźni. Po te'in posłuchaniu, wprowadzono nowego Posła tureckiego do apartamentów Królowe'}, gdzie, prócz Księżnej Orleans i Hrabiego Paryża, znajdowali się Książęta i Księżniczki dom" Królewskiego, którym Reszyd - Basza, każdemu oddzielnie, był pizedstawiony. Ztąd udał się do powiłonu Marsan, gdzie złożył swoje uszanowanie Ksi<;znej Orleans i Hrabiemu Paryża. Pan Lamartine otrzymał z JNnntes podpisaną przez 800 najznakomitszych tamecznych obywateli petycyę przeciwko obwarowaniu Paryża, Z prośbą, aby takową w Izbic Deputowanych złożył i żądania proszących z trybuny popierał. Zapewniają, że cenzura teatralna zakazała przedstawienia Tajemnic Paryża na teatrze przy bramie iw. Marcina, którego z taką niecierpliwością oczekiwano. Rękopism zwrócony został panu S u e, z poleceniem, aby tę sztukę zupełnie przerobił. Podług Gazette des Tribunaux do Ra powi paryskiemu o nnduży cie wniesioną została. Skargę tę podali Baron Freteau de Peny, Badzca przy Sądzie kassacyjnym, i iuui członkowie Rady administracyjnej kościoła św. Ludwika d'Antiu przeciw wyrokowi Arcybiskupa z d. 2. Października r. z., w moc którego członkowie rady tej oddaleni i innemi zostali zastąpieni. Z dnia 12. Lutego.
Z minisłerynm spraw zagranicznych wysiane zostały depesze do ambasadora francuzkiego 'w Madrycie, do których przyłączone są listy Królowej Krystyny do Królowej Izabelli, które Hr. Bresson osobiście jej wręczyć ma. Królowa Krystyna w listach tych jak mówią, udziela córce rady, ażeby jak najprędzej oddaliła swego pierwszego Ministra, Pana Gonzalez Bravo, ponieważ tenże kompromituje rząd środkami, których się chwyta. - Arcybiskup Tuluzy ogłosił dnia 7. list pisany do Króla, rady ministrów i Izb na korzyść wolności nauczania. Wniosek P. Remusat względem sprzeczności tylko przez trzy bióra do przeczytania przyjęty został, że jednakże liczba ta jest dostateczna, wniosek ten odczytanym będzie. Mówią o pojedynku, który ma się odbyć między dwoma deputowanymi, Panem Chassolup- Laubat (posłem na sejmie w Frankfurcie n. M.) i Margrabią Graminout. Powód do pojedynku tego jest zaszły między nimi spór w trzecićin biurze. Świadkiem Margrabiego de Graminout ma być P. Lasteyrie, a Pana Chasseloup-Laubat Wicehrabia Daru. Nic jednakże pewnego o zajściu tern powiedzieć nie można. Dzienniki mówią od niejakiego czasu o odjeździe Księcia Joinville do Tulonu, i przydają ak zwykle do podróży tej różne inne uwagi, Jak np., iż Książę odebrał polecenie zrobić pojednanie między Królem Sardynii a Dejem Tuniskim. Wszakże nie Książę J oinville, ale brat jego najmłodszy, Książę Montpensier, udał się dziś z rana w podróż do Tulonu, ma on bowiem podrozkazaini Księcia Aumale odbyć pierwszą swą wyprawę wojenną, aby się wyćwiczyć praktycznie w sztuce wojennej. Takim sposobem bezzasadne są wszelkie komentarze o podróży Księcia J oinville, którego pobyt ciągły w Paryżu jak się zdaje postanowionym jest w skutek rady doktorskiej. Ponieważ z powodu żałoby dworu, w czasie tegorocznego karnawału przy dworze żadne jtabawy odbywać się nie będą, Hr. Duchatel wi?c da duia 25. t. m. wielki bal, na który już
więcej jak 1000 rozdano zaprosin. Dowcipnisie Izby deputowanych mówią o tćm, że le cabinet veut faire danser la chambre, pour que les deputes fassent dauser les ecus des fonds secrets. Około owego czasu bowiem, kiedy dany będzie bal ten u ministra, dyskussya O funduszach tajnych, żywotna kwestya gabinet u, wziętą będzie pod rozwagę. Anglia.
Z Londynu, dnia 10. Lutego.
Proces OConnella według Globu, nie tak prędko jak sądzono ukończonym będzie. Wzmiankowanemu dziennikowi piszą z dnia 8.
wieczorem z Dublina, iż sąd po jutrzejszeiu ukończeniu repliki generalnego Fiskala aż do Poniedziałku (12.) odroczonym będzie.
- - Sędzia wyższy mieć będzie następnie długą mowę, która się pociągnie przez dwa posiedzenia, do której nagromedzić sobie miał wielką księgę in folio wielkich notat. Sędziowie Crampton i Burtou także niektóre mieć będą mowy, tak, iż Jury przed 19. t. m. nie będzie wstanie debatować nad ich zdaniem. Z dnia 12. Lutego.
Padana wczoraj przez G lob e wiadomość o zwłaczaniu processu O'Connelła nie potwierdza się. Wspomniona gazeta umieściła dzisiaj czynności dublińkiego Queens Beuch z d. 9. i 10. m. b., z których się pokazuje, że z pomiędzy sędziów tylko Najwyższy Sędzia prawem przepisaną miał mowę, powtarzając w obliczu Izby sądowej wszystkie przez parlye za i przeciw sprawie przywiedzione argumenta, poczem wysłuchanie sądowe się zakończyło. Rozprawa Najwyższego Sędziego zaczęła się na posiedzeniu d. 9. m. b. po ukończeniu repliki generalnego Fiskala; kontynuowano ją d, 10. i wezwano przysięgłych, żeby swój wyrok (Verdikt) dali. Jury na t ćmże p osiedzeniu wyrok swój wydała. - Aż do Niedzieli rano w Dublinie zupełna panowała spokojność. Mocne oddziały polieyantów patrulują i wszelkie wojska załogi są na pierwsze skinienie w pogotowiu. Pau O'Connell po mowie swojej obronnej w Izbie sądowej, więcej się tam nie pokazał. Powiadają, że choryf. Na jednem z ostatnich posiedzeń Izby Parów Lord Brougham zapytał Lorda Aberdeen, czy zajść mające między Francyą i Anglią układy względem traktatów z 1 8 3 1 i 1833. usprawiedliwiają w wielu obawę modyfikacyi tych traktatów: na co Minister spraw zagr. odpowiedział: »Miłoby mi było, gdybym był w możności udzielenia uczonemu przyjacielowi zupełnej odpowiedzi. Ten przedmiot jest bez wątpienia Iiurzył życzenie, aby w owych traktatach nastąpiły pewne modyiikacye, które bez zmniejszenia ich skuteczności, byłyby stósowniejsze do uczuć ludu francuzkiego. Nie wypada mi tu oświadczać, jaki skutek mieć będzie ta propozycya, to tylko zapewnić mogę, że z strony rządu angielskiego nic takiego nie stanie się, coby w jakimbądż względzie krzyżować miało usiłowańia naszego kraju w interessie ludzkości, lub przeszkadzało w osiągnieniu owego wielkiego celu, zniesienia handlu niewolnikami. Sadzę też, że rząd franruzki nie ma takiego celu na oku, gdyż on równie jak my pragnie .zniesienia lego handlu, i jego postępowanie było zawsze bezstronne. Z żalem dowiedziałem się o twierdzeniach, które zamiary Anglii w najhaniebniejszy sposób spotwaizają. Mówią, że mało nas obchodzi handel niewolnikami, że nasz prawdziwy i jedyny cel utrzymania prawa przeglądania okrętów dąży do tego, aby znieważać marynarkę francuzką, i przez wykonywanie lego prawa posiadać wiadomość o stanie handlu francuzkiego , i ciągnąc z tego korzyści. J akkolwiek zdaje się to być niepodobneui do prawdy, takie twierdzenie miało jednak miejsce. Ale jakie jest faktum? My poddajemy prawu przeglądania okrętów pięć razy więcej okrętów niż Fraueva, i musielibyśmy bardzo nieużytecznych i zbytecznych konsulów za granicą utrzymywać, gdybyśmy od nich o handlu francuzkim lepszych nie mieli wiadomości, jak te, które nam przeglądanie pojedynczych okrętów kupieckich udzielićby mogło. Prawo przeglądania jest niezaprzeczenie bardzo skutecznym środkiem do przytłumieuia handlu niewolnikami, ale znajduję w nLem jednak wiele złego, które usprawiedliwione jest tylko przez wielki cel, jaki osiągnąć starano się. Spodziewam się, że te kilka słów zadowolą szlachetnego Lorda.«
Jedna z główniejszych kwestyj, które przyj, dą pod roztrząśnienie tegorocznego Parlamentu, kwestya praw zbożowy-ch, jest właśnie tak dobrze jak rozstrzygnięta, gdyż Ministrowie przy pierwszych rozprawach oświadczyli, jakiej się w tym względzie trzymać będą drogi: albo zmienne cło, albo ż a d n e c ł o na zagraniczne zboże, jest hasłem rządowego stronnictwa; jeżeli zasada pierwszego będzie musiała być zaniechana, nastąpić ma zupełne zniesienie cełł, »Ze te oświadczenie jest śmiałe - mówi Times, która jest za cłem stałem - przyznajemy, ale żeby było roztropnem, tego, według naszego zdania o polityce hendlowej, przyznać uie maieiny, «
Hiszpania.
z Paryża, dnia 11. Lutego. Królowa Krystyna jak się zdaje odłożyła podróż swą na czas niepewny , a to w skutek powstania w Alicante. Przed postanowieniem powrotu przyszło jak zapewniają do dość szczerego pojednania z Panem Gonzalez Bravo, który uzyskał przebaczenie za dawniejszą swą oppozycyę i dawniejsze obrazy, szczególniej przez obietnice na korzyść stanowiska publicznego i stosunków męża, który wielkie ma mieć pretensje do nadzwyczajnej życzliwości Królowej Krystyny.
Z dnia 12. Lutego.
Murcia, o której donoszono, że się z zapałem za ministeryum oświadczyła, niestety! poszła za przykładem Alicanly i Carthageny. Z Murcyi kolumna wojska z pułku Gerona, którego batalion jeden z powstaniem w Carthagenie się byl połączył, wyruszyła wprawdzie przeciw Alicante, ale skoro wiadomość o rokoszu w Carlhagenie doszła do Murcyi, natychmiast za ową kolumną sztafetę wyprawiono, aby ją nazad przywołać. Wszakże Generalny Komendant nie mógł być wezwaniu temu posłusznym, już to ponieważ we wszystkich miejscach, przez które przechodził, najzawziętszego przeciw rządowi ducha spostrzegał, już to ponieważ w własnem jego wojsku niekarność do najwyższego dochodziła stopnia, nie chciał go więc do M urcyi z powrotem sprowadzić, gdzie liczni malkontenci pod dowództwem Markiza C a m a c h a , zagorzałego esparleizysfy, wszystkiego dokazać mogli. Wszakże o>trożność Generalnego Komendanta była nadaremną. Milicya narodowa w Murcyi nie koniecznie wielki okazywała zapał dla ministeryum Gonzalez Bravo, a po nadejściu oddziału rokoszan z Carthageny żadnego nie stawiała oporu. Miasto zatknęło sztandar rokoszu, milicja się rozproszyła a władze wespół z Generalnym Komendantem uciekły do Ciezar - tak przynajmnIeJ wieść niesie - Algazares miasteczko o 1 legnę od M urcyi odległe, ogłosiło się za powstaniem, a w Albacete, gdzie się podobnej sceny obawiano, prawo wojenne ogłoszono, Gencrał-Kapitan Roncali, wychodząc z licznym oddziałem wojska naprzeciw' Alicante, pozostającemu w Walencji komendantowi największą zalecił czujność. Tak tedy w owćm mieście dzień i noc wojsko stoi pod bronią, plac przed generalną kapitaneryą, ratusz i inne gmachy publiczne są w posiadaniu wojska, artylerzyści z palacemi się lontami stoją przy armatach i mocne patrttle przeciągają bezustannie podejrzany; oddział jeden ouego przeszedł juz do powstańców. Włoch y.
Z F lor e II c y i, dnia 3 1. Stycznia.
W tych dniach nastąpiło otwarcie towarzyskiego kasyna (resursy). Dotychczas zbywało w iiaszem mieście na miejscu ogólnego zbierania się osób wyższego ukszlalcenia, tak krajowców jak obcych. Dyrekcya, której Prezesem jest Książę Karol Poniatowski, najęła na ten cel wielki pałac Borghesów. Dany w tych dniach bal na rozpoczęcie zabaw kasynowych, zaszczycił swoją obecnością dwór Wielko Książęcy wraz z Bawarskim Księciem Luitpoldcui. In dye Wschodnie i Chiny.
Dziennik B o m b aj T i m e s z diria '1. Styczniazawiera następujące doniesienia: Liczba chorych w Sindzie zmniejszyła się, ale zaraza sama mocno się zwiększyła, gdyż po «febrze nastąpiła szkodliwa dysenterya. Jeden batalion drugiego regimentu europejskiego, liczący 480 ludzi, powrócił z Kurratschi i przesadzony być ma do Belgami), wszyscy ci ludzie są chorzy. Także i Lesliego konna anylerya powróciła, równie jak Whilliego baterya piesza: tamta liczyła 15 O ludzi, a powróciła tylko w 5 O i ta zaś z 100 spadła na 40 żołnierzy, z których jest tylko 4 do służby zdatnych. Także 21. regiment krajowej piechoty otrzymał rozkaz powrotu; z jego 950 ludzi trzyma się tylko 135 na nogach, a reszta leży po szpitalach. T en sam stosunek choroby panuje po wszystkich korpusach: w załodze Snkkiirskiej składającej się z 35 O O ludzi, przypada na 10 ludzi 9 chorych. Śmiertelność znacznie się powiększyła, a w ostatnich dwóch miesiącach pochowano w Syudyi 1000 ludzi. W kraju panuje spokojność, ale ta bardzo jest niepewną. Schir Mohammed i Ali Murad knują podobno nowe plany w bliskości Sukkuru. Generał Simpson przedsięwziął podobno dnia 21. Listopada niepomyślną wycieczkę w góry Lukhee, skąd dnia 11. Grudnia powrócił: wszyscy prawie oficerowie jego zachorowali. - W Peudszabie trwają wciąż niespokojności, i zdaje się, że do mocniejszego wybuchu nie przychodzi tylko w skutek bojaźni, aby Anglicy nie weszli. Przeciwnie w Gwaliorze ustały niespokojności, przywodzców powstania wydano Anglikom, a warunki położone przez rząd w Kalkucie przyjęto. Tćini są: państwo zapłaci wynikłe koszta wojskowe, dostanie oddział wojska angielskiego w załogę, a na pokrycie wydatków odstąpi towarzystwu jeduę ze swych prowincyi, która leżąc na pograniczu, najstosowniejsza jestdo tego. Lord Ellenborough bawi w Agra przy wojsku ćwiczonem, które nie będąc już w Gwaliorze potrzebne, połączy się zapewne z obserwacyjnem wojskiem na granicy Pendszabu. -. Wiadomości z Chin dochodzą do dnia 1. Grudnia. Nie zawierają one nic ważnego pod względem politycznym. Choroba na wyspie HongKong nie ustała jeszcze, owszem pomór zwiększał się. Pomiędzy innemi ofiarami zarazy jest także Major Eldred Potlinger, znany z dawniejszych swych zasług w Heracie i Kabul u; na nieszczęście legło także kilku lekarzy. Sir Henry Poltinger, najwyższy pełnomocnik, wyglądał niecierpliwie wyjazdu swego do Anglii. Admirał Sir W. Parker chciał wkrótce do Kalkuty odpłynąć. ' Na dniu 9. Października podpisano w Bocca Tigris dodatkową ugodę pomiędzy Pottingerem a Cesarskim kommissarzem Key-ing, a skutkiem tego otworzono natychmiast porty Tu-czu-fu, Amoy, Ningpo i Szanghac. Rezydenci europejscy mogą tylko do pewnej linii wewnątrz kraju postąpić. W Kan tonie było w Październiku kilka srogich pożarów. Hiszpańskie i duńskie kontoary i niektóre francuzkie domy handlowe, jako też około 3 O O O chińskich domów stały się pastwą płomieni. ·
Rozmaite wiadomości.
Z Poznania. - Dziennik Urzędowy Król.
Rejencyi w Poznaniu z dnia 13. m. b. zawiera między inne mi następujący przedmiot cenzuralny: Wymienione poniżej za granicą wyszle dzieła, jakoto: 1) 6thuk unb (Srfabrung. Sin biographizes fragment, aus ben papieren tints fct)ivcijctifd)m 21)cologcn, herausgegeben »on >em« rid)< Seljer. giiricl), g.-in6br, 1844. 2) Latarnia czarnoxiezka, obrazy naszych czasów, przez J. C. Kraszewskiego. .Warszawa, nakładem S.
Orgelbranda księgarza 1843. 4 tomy. 3) Starożytna Polska pod względem historycznym, jeogralicznym i statystycznym opisana, przez Michała Balińskiego i Tymoteusza Lipińskiego.
Warszawa, nakładem S. Orgelbranda księgarza 1843. 1-6 zeszytów. 4 ) Nowa biblioteka romansów tegoczesnyeh autorów. Warszawa 1843 cztery tomiki. 5) Lechia w IX. wieku. Powieść historyczna przez W. B. Lipsk 1843. N akładem zagranicznej księgarni. 2 tomiki. 6) Pomniki do historyi {obyczajów w Polsce. Wydane przez Kraszewskiego. Warszawa 1843., nakładem Orgelbranda księgarza. 7) Kobieta pod względem lizy ologicznym, moralnym i literackim przez J. J. Vereja. W'arszawa 1843., nakładem Orgelbranda księgarza. 8) Syu puszczy. kiego F. R. Halin, przez Jaua Aśnikowskiego. Lwów 1843., drukiem Piotra PilIera. 9) Święte niewiasty. Obrazki pobożne kobietom żyjącym w świecie ofiarowane, przez Kłem. z Tańskich Hofmanów;}. Lipsk 1843., nakładem zagranicznej księgarni. 2 tomy. 10) Biblioteka starożytna pisarzy polskich. Wyd. K. W. Wójcicki. Warszawa 1843 ., nakładem S. Orgelbranda księgarza. 2gi i 3ci tom. 11) Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa i dzieje Apostolskie, przez Ojca de Ligny uczynione według siódmego wydania; mogą być wedle rozporządzenia Król. Najwyższego Sądu cenzuralnego w Król. krajach przedawane. Z Warszawy. - Nakładem S. Orgelbranda, księgarza przy ulicy Miodowej N I. 496., wyszedł loty zeszyt dzieła p. 1.: S t a r o żyt n a Polska pod względem historycznym, geograficznym i statystycznym, opisana przez M. Balińskiego i T. Lipińskiego. Poszyt ten zawiera opis następujących miejs: Będzyń-CzeladźKoziegłowy - Olsztyn--Częstochowa - StaraCzęstochowa - Kłobucko- Krzepice- MstówPrzyrów- Lelów - Bobolice - Kromołów - Ogrodzieuiec - Pilica - Szczekociny - Wodzisław- Książ Wielki - Żarnowiec- MiechówDziałoszyce-Skalmierz - Słomniki-Pruszowi« ce - Zembocin - Brzesko N owe - Hebdów - Brzesko Stare - Koszyce - Lasota - Tyniec"Wieliczka - Dobczyce- Niepołomice- Slaniątki -Bochnia. Prenumerata na 13 zeszytów wynosi w Warszawie zip.40, na Pocztamtach i stacyach pocztowych złp. 45. Ze Lwowa - Wyszło właśnie: »Album na korzyść pogorzelców, wydane przez Józefa Dunina-Borkowskiego.« Lwów 1844. (drukowane u J. P. Sollingera w Wiedniu) w 8ce str. 36 1. T o ważne i treściwe dzieło, którego wyjście długa choroba i nieodżałowana śmierć zaszczytnie znanego HI. Józefa Dunina-Borkowskiego opóźniały, zawiera następujące przedmioty. Prozą: Augusta Bielowskiego: Rzeszów i jego okolice; Walentego Chłędowskiego: Osioł, rys historyczno-psychologiczny; Leszka Dunina- Borkowskiego: Gdyby; tegoż: Posłuszni; Józefa Dzierzkowskiego: Bale na wsi (powieść); tegoż: Leśniczy; tegoż: Jutro (powieść); Adama Gorczyńskiego: Pamiętnik Zenona; Żegoty Paulego: Zamek odrzykoński; Stanisława Przyłęckiego: Opisy znakomitszych miejsc w obwodzie tarnopolskim w dzisiejszej Galicyi (Tarnopol, Mikulińce, Trembowla, Janów, Zbaraż, Grzymałów, Skalat, Wiśniowczyk, Strusow, Baworów, Mogielnica, Zarubińce); Apol. Tomkowicza, Słowo o Xi<;stwach Oświecitnskiem i Zatorskiem.- Poezye: Walentego Chłędowskiego: Szkoła życia: Józefa Dunina- Borkowskiego: Kobieta; tegoż: Prośba; Gdy moje oko światłem nie błyśnie; Leszka Dunina- Borkowskiego; Sonety; Talii Dzieduszyckiej: Tęsknota; Alexandra Fredry: Złamanie wiary (ballada) ; Adama Gorczyńskiego: Seu ksieni dobroczynności; Dominika Magnuszewskiego: Dwoje piastunek; tegoż: Dramat w naturze w trzech obrazach; tegoż: Do sióstr moich; Jana Kaniego Podoleckiego: Piast (legenda); tegoż: Pomnik w Hodowie; tegoż: Jadwiga (obrazek) ; tegoż: Krystyn Szykowski.
- Dzieło to kończy dodatek obejmujący popiersie wydawcy, ryte na stali (kosztem Hr. Leszka Dunina-Borkowskiego); Sprawozdanie przez Leszka Dunina- Borkowskiego; Żywot wydawcy, skreślony przez A. Bielowskiego; i wiersz Leszka Dunina Borkowskiego pod napisem: Jego cieniom; wreszcie lista prenumeratorów.
Friszkoff. Anglik Slade opowiada: że w Rossyi przez czas długi były bandy zbójeckie, wynoszące 300 do 400 głów, niedawno dopiero zniesiono i wyniszczono je do szczętu. W okolicy Smoleńska osławił się herszt jednej bandy, nazwiskiem Friszkoff. Ten pisze raz do pewnego majętnego obywatela i żąda 20,000 rubli, dodaje oraz, że sam po nie nazajutrz wieczorem przybędzie. Obywatel po dojrzałej rozwadze poseła do najbliższej załogi o pomoc, wyłuszczając to, co zaszło. Jakoż nazajutrz przy odgłosie bębnów wchodzi do wsi oddział z dwudziestu żołnierzy z pod-porucznikiem na czele. Obywatel przyjmuje ich jako zbawców swoich otwartemi ramiony i ugaszcza jak najhojniej. Po sutem śniadaniu rzecze oficer: H Mam polecenie działać według rozkazów paua. O cóż właściwie chodzi, opowiedz pan.« Obywatel opowiada wszystkie szczegóły swojej przygody. »Maszże pau gotówką te 20,000 rubli?« pyta oficer. »Mam je,« rzecze obywatel. »Temci lepiej,« nie potrzebuję czekać do wieczora, gdyż jato jestem - Friszkoff, a to są moi towarzysze.« Szlachcic chcąc nie chcąc musiał być powolnym hersztowi rabusiów. Jak ma sobie postępować lekarz przyboczny przy łożu chorego cesarza chińskiego. Jeźli najwyższą z istot ziemskich jaka niemoc owładnie (że Cesarz chiński kiedy na prawdę zasłabnąć lub umrzeć może, nie wolno o lem ani wspomnieć pod karą śmierci), ma się lekarz przyboczny udać uatychmiast na ziemię i w czterogodzinnej modlitwie dziękować Bogu, że najniegoduiejszego sługę obdarzył szczęściem oglądania Cesarza na wysokiej pościeli. Po skończonej modlitwie prosi o to uszczęśliwiające pozwolenie: dotknąć się końcami palców najdostojniejszego pulsu. Potem ma się znowu rzucić na ziemię, i, jeszcze gorliwiej i dłużej modlić się za to niewypowiedziane szczęście, którego został uczestnikiem. Skoro się podniesie z ziemi, uprasza największy majestat świata, aby mu wolno było, oglądnąć - język. W tej chwili, gdy Cesarz na to zezwala, zostaje lekarz właścicielem dwóch lub trzech wsi chińskich, a gdy Cesarz na prawdę język wystawi, zostaje lekarz w miarę długości języka, który «a widok wystawić raczył, kuo-i-wen, ka-vo-ti lub ka-wenti - ti, co tyle znaczy, jak u nas hrabia, książę lub wojewoda. Teraz dopiero wolno lekarzowi, podawać choremu Cesarzowi lekarstwo. J eźli choroba prędko ustępuje, dostaje lekarz wór pereł, jeźli zaś zwolna, to się daje lekarzowi do poznania: że z nadzwyczajnej łaski, nadzwyczajne dostanie kije; jeźli zaś zuacznie choroba się pogorszy, lub jeźli Cesarz gada w gorączce, wtedy bywa lekarz jako czarownik - ścięty. Jeźli Cesarz umrze, wtedy cała rodzina lekarza aż do naj dalszej linii pokrewieństwa, musi podobną ginąć śmiercią. J eźli zaś Cesarz wyzdrowieje, wtedy może lekarz całą prowincyję żądać w nagrodę swoje. Ale nigdy nie wolno lekarzowi powtórnie leczyć swego wszechmocnego władcy, jeźli w chorobę znowu zapadnie. Przypuszcza się bowiem: że już przy pierwszej niemocy całą swoje mądrość wyczerpał, dla lego nowej polrzeba głowy, uiewypróinionej jeszcze z mądrości.
Dagerotypia kontrolą kasy teatralnej, - Na tein doświadczeniu: że światło lampy do uzyskania dagerotypów użyte być może, oparł pexvieii Północno- Amerykanin swój bardzo korzystny dla dyrekcyj teatrów wynalazek, potrącony do tego nieufnością dwóch dzierżawców wielkiego teatru w ]N o wy in - Y or ku ku swoim K asy jerom. W mieniem oddaleniu od lampionów spuścił on z pułapu teatru na czterech żelaznych prętach maszyneryję, zawierającą wszystko, co w miarę wielkości tego teatru, do apara t u dag e rot yp owe g o potrzebne było. W chwili, kiedy kierujący tą maszyneryją spostrzega, że jaka scena zajmuje szczególniej uwagę publiczności, wystawia ón 7a pociągnięciem sznura ukrytą dotąd płytę jodową na działanie promieni światła; za
kilka sekund wyjmuje płylę, na ktore'j odwzorowany jest parter w dalowidni ze wszystkie mi głowami widzów, dalej loże, nakoniec galery je w kolejnych odstankach, z najwiemiejszem ugrupowaniem głów wszystkich. To zdejmowanie dagerotypu z widzów, ponawia się w każdym akcie według okoliczności i po kilka razy. Poczein odwzory te kładzie się do zamkniętego futerału i przeseła się [dyrekcyi teatru, która mając taką kontrolę, może z kassyjerami ścisły robić obrachunek. - Słychać, że dyrektorowie mieli zamiar, umieścić podobny aparat za kulisami i nad sceną, aby kontrolować grających, ałe zamiar ten rozbił się o delikatność kobiecą, artystki bowiem uniosły się na to tyrańskie śpiegostwo najżywszym gniewem, i oświadczyły z oburzeniem: że wolą raczej porzucić scenę, niż tak niebezpiecznej poddać się kontro li. Parowe i żaglowe statki Francyi i Anglii. Statki morskie wojenne Anglii i Francyi przechodzą co do liczby i siły, floty wszystkich państw morskich. Fraucyja ma teraz 113 zbrojnych okrętów parowych o sile 321 7 O koni, Anglija zaś 88 statków parowych o sile 20,000 koni. Francy ja przechodzi Angliję nie tylko w uzbrojeniu okr<;towe'm, ale i w sile parowej. .Należy jednakże pamiętać, że Anglija na przypadek wojny może mieć 800 okrętów parowych na swoje rozkazy, jeźli zważymy obowiązki, jakie w tej mierze ciężą na wszystkich pocztowych i handlowych statkach angielskich. Ma warsztatach okrętowych jest teraz właśnie we Francyi 23 linijowych okrętów o 90 do 120, a 20 fregat o 45 do 60 działach. W portach angielskiej admirałicyi rozpoczęto budowę 11 linijowych okrętów, a 10 fregat. Czy una temi czasy flota francuzka składa się z 181 okrętów, mianowicie: z 8 linij owych, 16 fregat, 22 korwet, 31 brygów, 72 sloop, przewozowych i ładownych okrętów, 32 okrętów parowych. W głównych portach morskich stoi całkiem uzbrojonych 12 linijowych i 1 fregata. Od drugiej połowy 17. aż do końca pierwszej polowy 18. wieku, zaczęto sprowadzać do Polski Francuzów i Francuzki z Paryża na ochmistrzynie dla dzieci. Wkrótce w Warszawie, Lwowie, Wilnie i Krakowie wzmogła się taka liczba Francuzów, że potrzeba było odprawiać osobne dla uich nabożeństwo i. mieć po francuzku kazanie. Pasek, z czasów Jana Kazimierza, mówi: »Więcej ich (francuzów i francuzek) w Warszawie, niżeli owych, którzy ceiberowe rozdynmją ognie! Do pokoju królewskiego wnijść zawsze wolno Francuzowi, a zamku Warszawskiego zasłaniają perukami swemi Francuzi. JAie ma tego domu z dobrym tonem, w którymbyś Francuza lub Francuzki nie natrafił. Paryż, jakby uderzony laską czarnoksiczką, przeniósł się teraz na łono całej Polski, i dokonywał na narodzie morderstwa moralnego! Francuzi przybywający do Polski, są to same awauturniki lub nieuki, bo inaczej znaleźliby w własnym kraju szerokie pole do karjery. O umiejętności i naukach nie mają ani wyobrażenia; nieraz czytać i pisać uczą się dopiero w Polsce. Ale dość im na tern; bo u nas mówią: Sąto ludzie nader uczeni, gdyż mówią po francuzku tak wybornie, a przyte'm tyle mają sprytu i dowcipu! Paplanie po francuzku jest jedynym znakiem wyższej oświaty. O umiejętności nikt nie marzy; błyszczenie w salonie, zewnętrzna ogląda i piękny taniec, zajmują miejsce nauki!« - Kołłątaj zaś charakteryzuje czas ten w następnych wyrazach: »Gardził magnat nie mówiącym po francuzku Polakiem; oszukiwał i któcił magnatów przebiegły w ziej łacinie jurysta; był ofiarą wzgardy i podstępu ten, co ani po francuzku nie mówił, ani jurystyczne'j łaciny nie znał. «
Dowcipna obrona. - Chemik Ganual w Paryżu, wynalazca nowej metody balsamowania, który na to wyłączny przywilej uzyskał, zaskarżył niedawno pewnego lekarza przed sądem: że tenże naśladuje jego sposób balsamowanIa. Adwokat chemika, Emanuel Arago, zbijając zarzuty lekarza, izekł między innćmi te słowa: »Pan twierdzisz, że Pan Ganual nie ma prawa balsamować umarłych, bo nie jest ani lekarzem, ani chirurgiem. Tylko się nie gniewajcie moi Panowie lekarze! Pan Ganual nie wciska się bynajmniej do waszego zawodu. On wtedy przychodzi do waszych klientów, kiedy ci waszej pomocy już nie potrzebują. Zróbcie tylko, aby z waszych klientów mniej umierało, on się nie uskarzy, że mu zmniejszacie zarobku. Moi panowie lekarze, wy jesteście artystami; Pan Gannal zaś, jako balzamujący trupy, jest tylko izemieślnikiem, on dzieła waszej sztuki oprawia w ramy!
(Ro%m. Lwów.)
W piątek dnia 2&. MjWtCfgfd r. b. wystawią amatorowie na fi O C 11 Ó <<1 ci O 111 U O C l t r o n y w t e a t r z e tutejszym dramat w dwóch aktach pod napisem: "Złoty Kr)KYXYK." Biletów dostać można u P. Jabłko wskiega przy ulicy W odnej i w księgami Zupanskiego.
K rów %(jJ jest do wypuszczenia w dzierżawę od Sgo Wojciecha r.b na folwarku H e l e n o w i e, należący do Dominium L u ssowa. mila 1. od Poznania, blisko szossy Berlińskiej. Około 40 mórg roli, z domem mieszkalnym i budynkami gospodarczemi z obowiązkiem budowania wiatraka, Dominium W ę g i e r s k i e pod Kostrzynem życzy sobie wypuścić w wieczystą dzierżawę. O bliższych warunkach można dowiedzieć się u właściciela. %IJ;)fC" Świeżą nad s ełkę "%/\$ Lim burskiego śmietankowego sera, prawdziwego Limburskiego, Szwajcarskiego, Holleiiderskiego, z ziół, Eidamskiego i Żuławskiego s e r a w nader umiarkowanej cenie, prawdziwych Bra bań c ki e h sardelo w funt po 8 sgr., prawdziwych Hiszpańskich sardelów funt po 5 sgr., prawdziwych E l b ł ąg s ki c h m i nogo w ryczałtem i pojedynczo tanio, świeżo ma* rynowanego jesiotra, łososia, węgorza, tłustego w ę d z o n e g o ł o s o s i a i węgorza otrzymał i poleca zarazem KP świeżą soloną wyzinę funt po 6 sgr l5Ir Józef Ephraim, Wodna ulica Nr. 1. W s t a ry m ry n K u Ng'&"* 99* naprzeciwko głównego odwachu jest od Św. 'Micha! a r. b. i o I t aJ J l S l a u II o w y na pierwszem piętrze do wynajęcia. M. J. Ephraim.
Murs givStfy lies'iiisbs&iej.
! Sto- (K a pr. buvant J pa li;llli(". goto[prC\ ramI. «vizjia.
unIa IV. but ego 1844.
Obli?i długa skarbowego t 't CT Prusko - ang. obligi z r. 18 JO.
Obligi preiuiow bamllii morsko Obłigi Marchii Elekt, i JNowej Obligi miasta Berlina .» Gdańska wT. .
Listy zastawne Pniss. Zachód.
» » W. XPoznansk.
» dit o Pruss. Wschód.
» Pomorskie .
Mardi. I1eK.IlI.
» SzHlskie Frydrychsdory.
Inne monety zlote po 5 lai.
Disconto.
A K e J e Drogi żel. Bcrl.- Poczdamskićj Obligi upierw. Berl- Poczdanis.
Drogi zel. Magd. -Lipskiej . .
Obligi npiervv. Magd. - Lipskie .
Drogi żel. Berl.-Aiihaltskićj Obligi upierw. BerI. - Anbaltskie Drog'i żel. Dyssel. - FIberfeld.
Obligi UpielW. D.vsseJ.- Flbcrf.
Drogi żel. llcńskiej Obligi upierw. Henskio Drogi żel. Berlinsko- Frankfort.
Obligi upierw. BerI. - Franklort.
Drogi ici. (jórno-Szląskićj .
dito Lit. B.. » » BerI. - Szcz. Lit. A. i B, « Magdeh. - Halbei -si Dr. żel. Wrocl.-Szwidu.-Freib.j
Mi? 4 101 J U< 101' 48
IOlfi - 3' , o..
105« I (MM KcL)' 1011
100} 100 101 101
11, "i ' - ,
«*A m
J l!
149}
103f 185' 1031 1034 89 981 79} 98} 151} Km 112} 1261\ 991 104i 117,} 1274 121
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.02.21 Nr44 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.