GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.11 Nr85
Czas czytania: ok. 17 min.VVielkiego
X. i ęstw»
POZNANSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. De/cera i Spółki. - Redaktor: A. WannowsJci.
£8*.
W Czwartek dnia 11. Kwietnia.
1 844.
Armia Rossyjska w Kaukazie.
(Dalszy ciąg.) Zdawałoby się, ze przy tak ciężkiej karze przeciw zbiegom mało kto próbowaćby powinien ucieczki. Pomimo to dezereya warmii kaukaskiej dosyć jest częsta, i zdarzałaby się jeszcze częściej, gdyby zbiedzy rossyjscy u Czer<kiesów i Czeczeńców lepsze znajdywali przyjęcie. Przy sposobie rekrutowania w Rossyi dziwić się nie można surowości kary, a przedewszystkiem bardzo naturalną jest rzeczą, ze z pomiędzy zarekrutowanych żaden w szeregi nie wstępuje z ochotą. Dziewiętnaście dwudziestych części rekrutów dostawia szlachta z poddanych chłopów, a ponieważ szlachcicowi wolno jest oznaczyć, których chłopów do wojska chce oddać, wynika stąd, że do służby tej idą leniwi i niemoraIni, jako tacy, którzy Panu swemu najmniej przynoszą obroku. Z pomiędzy Rossyan nie będących w stosunku poddaństwa biorą wielu w żołnierkę za przestępstwa i zbrodnie. Kiedy np. woźnica w Petersburgu z nieostrożności człowieka przejedzie, musi być żołnierzem. Cygan schwytany na włóczędze, żyd przekonany o kontrabandę, Tartar ujęty przy kradzieży bydła, urzędnik co kassę okradł, albo handlers ormiański przekonany o oszukaństwo, przywdziewa mundur żołnierski. Za tę samą zbrodnię, któraby np. we Francyi niezdolnym kogoś robiła do służby wojskoweja urzędnika wojskowego wygnałaby na zawsze z szeregów, w Rossyi skazują przestępcę do służby wojskowej. Stąd wiiosićby można, że u Rossyan lżejsza jest kara aniżeli u Francuzów, ponieważ w Rossyi, zamiast na złoczyńcę wdziać czerwony habit T o u l o ń s k i c h galerzystów, kładą na niego mundur wojskowy. - Ale 25 lat służby w tym mundurze nie jest bagatelą, zwłaszcza przy takiej karności, i dla tego łatwom sobie wytłumaczył rozpacz jednej Ormianki w Erywan-e, która odebrawszy wiadomość, ze syn jej na prostego żołnierza skazany został, zawołała, że nie tyle doznałaby boleści, gdyby go trupem ujrzała. Przy takim systemie rekrutowania łatwo pojąć, że warmii rossyjskiej bez bala obyć się nie może, i że tamże ani myśleć o honorowem postępowaniu, jak np. warmii pruskiej, gdzie służy młodzież ze wszystkich stanów i gdzie ludzie nieulsmperowani mają hamulce w dobrym duchu osób wykształconych. Trudniej sobie wytłumaczyć to, że kara taka cielesna rozciąga się nawet do żon żołnierzy. Znaczna część żołnierzy rossyjskich, tych mianowicie, którzy w Kaukazie służą, ma żony. Kobiety te ulegają w razie przestępstwa tym samym karom, jeśli np. domu czysto nie utrzymują. Młodsze i ładniejsze z nich starają się przez grzeczność dla oficerów kary takie odwrócić od siebie, zwłaszcza że skromność i zbytnia powściągliwość nieprzyjemne skutki za sobą pociąga. Dla tego kazała owa Feldweblowa, rzadkie są w obozach kaukaskich. Mężowie patrzą na to przez szpary, bo w razie przestępstwa jakiego znajdują w żonach swych dobrą obronę i uchodzą palek. - Jakkolwiek typ rysów twarzy u narodów Słowiańskich w ogóle dosyć się do siebie zbliża, to jednakowoż wprawne oko rozróżni Małorusina od Wielkorusina; również łatwo rozpoznać Polaka, a najłatwiej żyda. Liczba żydów - warmii rossyjskićj wzrasta corocznie, chociaż -wielu przechodzi do rossyjsko-greckiego kościoł a, w nadziei, że będą mieli łatwiejszą służbę. N abór żydów do wojska odbywa się z wielką ścisłością. Nieboracy ci wiele muszą wycierpieć szyderstw i urągań ze strony Rossyau, ale tak te jako też inne dolegliwości służby z przykładną znoszą cierpliwością. Twardszego karku są Polacy, którzy często w góry uciekają i tamże u Czerkiesów służbę przyjmują albo też Turkom zaprzedani stają się ich niewolnikami.
Niejeden z dezerterów polskich schwytany ucieczkę swoje krwawo przypłacił, a pomimo to jednak od powtórnej ucieczki odstraszyć się nie dają. Na ziemi Tureckiej wśród dzikiego narodu Łazów znalazłem Polaka, który mi opowiadał, że go po dwakroć jako dezertera schwytano, że po dwakroć przez rózgi iść musiał, a zatem w ogóle 6,000 palek odebrał, a jednakowoż po trzeci raz uciekł. Ale też siły jego cielesne skutkiem tego na zawsze zrujnowane zostały. - Zresztą sami oficerowie rossyjscy chwalą Polaków jako dobrych i rozsądnych żołnierzy, z których najwięcej wychodzi podoficerów. - Z Polaków owych rodu szlacheckiego, których w skutek ostatniej rewolucyi na Kaukaz wysłano, dosłużyło się wielu wzorowem swe m postępowaniem i walecznością stopnia oficerskiego. Polscy ci oficerowie w armii kaukaskiej odznaczają się ludzkością swoją względem podwładnych, jako lei właściwą Polakom uprzejmością w obcowaniu. Charakter i wzięcie się Polaków czyni ich szczęśliwymi w zdobywaniu serc kobiecych; doświadczenie to zrobiono uielylko w Kaukazie i Rossyi, ale także w Niemczech i we Francyi. Oficerowie i żołnierze Polscy, których poznałem w armii rossyjskićj, byli po większej części ludzie poważni, spokojni i ponurzy. Samobójstwo często się między nimi zdarza. D u b o i s opowiada, że Polak jeden, sprzykrzywszy sobie służbę, skoczył z fortecy Gagra w przepaść i członki swoje o skały roztrzaskał. W jediie'm mieście
Kaukaskiem widziałem Polaka dziwnie piekDej męskiej urody, który jak mi powiadano, na kobiety czarodziejski wpływ wywierał, ale pomimo tego szczęścia w miłości zawsze był posępnym i w myślach zatopionym. Z melancholicznych ócz jego wyczytać było można uczucia niemieckiego poety: "ttnfe w&$ mir fe&h, bu ffeine, gfi)lt mancljem in <;pdentontee; 9tennt man fete fcljlimmthn @cljmeIjen, iiBirfe and) łer meine genannt." Polacy służący w Kaukazie, lubo w mundurze rossyjskim, zachowali jednak żywą pamięć ojczyzny i przeszłości. Co mię najbardziej uderzało w obozach rossyjskich, to owa cichość, brak wszelkiej wesołości obozowej i swywoli wojskowej. Porządek, milczenie i nudy panowały w barakach i namiotach żołnierskich. Nim się do tej cichości przyzwyczaiłem, czułem się w nader przykrćm położeniu. Tylko w stanicach kozackich było trochę więcej życia i wesołości. Lekcy ci jeźdźcy tworzą jak gdyby osobne wojsko, którego organizacya i duch wielce się różni od innych korpusów rossyjskich. Ilekroć przy tłu - mioną tę cichość w obozach kaukaskich porównywałem ze scenami obozowemi po dolinach Atlasu, zdumiewałem się nad bijącym koutrastern. Gdzież to owi hasający rekruci, obchodzący z muzyką i tańcem dzień uroczysty, w którym los konskrypcyi padł na nich? Gdzież owi biwakiery , weseli opowiadacze, blagierzy i kalamburzyści, którzy na wyprawie do Konstantyny towarzyszów swych do pół nocy około ognia obozowego w bezsenności zajmowali? Z rozmaitych owych, ruchawych, wesołych obrazów, jakie przedstawiają obozy wojsk fraucuzkich, gdzie żywe, obrotne i wynalazcze usposobienie żołnierzy na widza tak przyjemne czyni wrażenie, z wszystkich owych scen nieprzymuszanej wesołości, nie widziałem ani śladu w obozach rossyjskich. Prawda, że za to też B o u r g e o i s w obozie rossyjskim nie cierpi owego rozpustnego humoru, owych żartów i urągań żołnierzy francuzkich. Sama nawet wódka rzadko pobudza żołnierza rossyjskiego do zbyluiej wesołości, a nawet po pijanu nie zapomina respektować Wielmożnego. W Jałcie widziałem częsio pianych Rossyan uderzających się z sobą, ale skoro ujrzeli suknie wskazujące czyn, chwytając za czapkę czemprędzej na bok odskoczyli.
(Dalszy ciąg nashyii. ')
Z Berlina, d. 9, Kwietnia.
p r z y b Y ł: Ces. - Rossyjski Tajny Radzca i Szambelan, nadzwyczajny poseł i pełnomocny minister przy dworze Król.-Bawarskim, Severin, z Petersburga.
Gazeta Powszechna Pruska z dnia 9. m.
b. obejmuje obszerne pismo WieI. Xiqz<;cego Heskiego kaznodziei nadwornego Dr. Kar o l a Z i m m e r m a n n, który jak wiadomo pierwszy podał projekt do utworzenia towarzystw Gustafa Adolfa, do Króla Bawarskiego, w którem cele tych stowarzyszeń dokładnie oznacza i N. Króla prosi, żeby rozkaz swój wzbraniający przystępu do Bawarii dobroczynnym stowarzyszeń tych zabiegom cofnąć raczył.
Wiadomości zagranIczne.
Rossya.
Z Petersburga, dnia 29. Marca.
Wyciąg ze Zdania Sprawy Ministra Spraw Wewnętrznyeh za rok 1842.
(Ciąg dalszy.) - B. Co do praw służących roznym stanom, najważniejszem postanowieniem w zakresie Minist. Spraw Wewnętrznych było, z woli N. Cesarza dane obywatelom pozwolenie zawierania ze swojemi włościanami umów, dających im swobodę na przejście do stanu włościan obowiązkowych. Na zasadach, prawem co do tego podanych, zawarta została jedna taka umowa przez Generał Adjutanta Hr. W o roń c o w a, z włościanami w gubemii Petersburskiej, we wsi Murynie mającej 492 dusz płci męskiej i 5 1 6 dusz płci żeńskiej *). II. Do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych należy czuwać nad dostatecznein opatrzeniem kraju żywnością i sprawować zarząd powszechnej opieki. A. Co do żywności w kraju, oprócz ogólnego w Państwie dozoru nad zmianami w cenach artykułów głównej do życia potrzeby i nad stanem zapasowych lrmgazynów, szczególna uwaga zwrócona była na Petersburską stolicę, w której zdawna wkorzenione nadużycia sprawiały drogość artykułów żywności wielce uciążliwą dla mieszkańców, a zwłaszcza ubogich. Mini
*) W ludności Państwa uważanej co eta stanów zaszły na 1842. r. Dostępne zmiany: a) na przejście do stanu wolnych rolników uwolniono 2439dusz pici męskiej; b) do stanu poscestnych obywateli zaliczono: do dziedzicznych 53 osób pici męskiej i 2 pici żeńskiej, do osobistych 5 osób; c) z mieszkających w Państwie cudzoziemców wykonało przysięgę ua poddaństwo i obrało stan 111 osób.
stersiwo czynnie się zajęło odkryciem tych nadużyć i wykroczeń, i wprowadzeniem istotnej exekucyi przepisów, od których zboczenie było główną przyczyną nieładu. Celniejsze ku temu środki były następne: 1) Zatamowanie przekupstwa i rozmaitych poborów od przedających, które były już weszły w zwyczaj i uchodziły za prawne, jak up. pobory za miejsca na placach targowych: w skutek czego, w końcu 1842. T., funt mięsa przedawal się w porównaniu do cen 1841. T., o 11 kop. taniej, a funt chleba taniej o kopiejkę miedzią, a nadto na wagę rzetelną, i dla tego rzeczywistą cenę chleba należy za niższą jeszcze uważać. 2) Skassowanie używanych powszechnie ręcznych bezmienów, które pomagały do oszukiwania na wadze, i zaprowadzenie wagi szalkowej, z urządzeniem dozoru nad jej regularnością. 3) Zalecenie, aby drwa przedawane były na sążnie, nie inaczej jak w sztęplowanych ramach, gdyż dotąd każdy handlarz miał swoje dowolną miarę. - Wszystkie te rozrządzenia, równie jak i wiele innych, nie mają w sobie nic nowego; zależą jedynie na dozorze i natarczywem wymaganiu, aby islniejące przepisy spełniane były w istocie, a nie na pozór tylko; słowem aby zaprowadzić co do tego jak naj ściślej prawny porządek, który się zwykle psuje na korzyść nie wielu przekupniów z ogólną szkodą dla klass praco witych. Otrzymane doniesienia okazują, że, idąc za przykładem stolicy, w niektórych gubernijach, podobnież zwrócono bliższą uwagę na handel artykułami potrzebnemi do żywności; co pociągnęło za sobą mniej więcej podobne skutki. (dal. c nast.) Francya.
Gazetom naszym koniecznie się zachciało, żeby Cesarz rossyjski do Paryża przybył, a król Francuzów Londyn zwiedził. Stosownie do Siecle Książę Albrecht i jedno i drugie ma do skutku przyprowadzić; udawszy się bowiem do Berlina wynurzy tam ubolewanie swoje, że Królowa Wiklorya podróży do Pruss przedsięwziąć nie może. N astępnie Cesarz rossyjski, Król pruski i Król Francuzów do Londynu się udadzą, a Cesarz Mikołaj wracając, do Paryża zawiła. Z Paryża, dnia 31. Marca.
Od kilku dni rozchodzi się tu wieść o rozruchach w N eapolu, o których Dziennik sporów w następujący mówi sposób: Otrzymaliśmy w ostalnich dniach z Włoch korrespondencyą, donoszącą nam o niezwykłych rozruchach, jakie w kilku prowineyach Królestwa neapolitańskiego zajść miały. N ie dając atoli wiary liśmy dokładniejszego w tym względzie zawiadomienia. Według listów dzisiaj nadeszłych wnioskować wypada, iż, lubo część doniesionych szczegułów, okazuje się wiarogodną, przecież w wystawieniu ich ważności łatwo dostrzedz przesadę i exaggeracya. Zaszły zaiste w Kalabryi jakieś rozruchy, bo zgraja składająca się z 60 czy 80 zbrojnych indywiduów wpadła do Cosenza, w K torem to mieście, lubo jest głównym punktem prowincyi, była załoga złożona tylko z 15 żołnierzy i dowodzącego nimi oficera. Podczas, gdy intendant miasta gwardyą miejską do broni powoływał, owa mała garstka opierała się, jak mogła, buntownikom, a w zaciętej utarczce poległo czterech żandarmów i dowodzący oficer, syn sławnego metafizyka Barona Galuppi. Mimo to po straceniu czterech ludzi powstańcy poszli w rozsypkę i pierzchli przed milicyą nadbiegającą wśród okrzyków «niech żyje król!« Podobne rozruchy wybuchły równocześnie w wielu innych miejscach, mianowicie w San Giovanni (w tejże samej prowincyi), gdzie nie dawno temu zabiło sędziego pokoju. Dnia 16. doszła wiadomość o tych rozruchach dwór neapolilański, bawiący w 'tedy w Caserte. Wojsko niebawem do lego miasta posłane zostało i porządek zupełnie przywrócony. Wieść o rozruchach w Cosenza bardzo słabe tylko w Neapolu wywarła wrażenie. Zaaresztowanie jednak kilku osób, jakiego okoliczności same wymagały, wielką sprawiło sensacyą. Między aresztowanemi znajdować się podobno mają dwaj synowcowie G e n e r a ł a P e p e , pewien adwokat, nazwiskiem R o z e 11 i , który publiczne piastował urzędy, syn Barona Poerio i kilku innych znakomitych obywateli. - Minister policyi, Margrabia deI C a r e t t o, który w tedy, gdy rozruchy w Cosenza wybuchły, w Abrnzzach się znajdował, powrócił natychmiast do Neapolu. Z początku mniemano, iż przyczyny pomienionych rozruchów w biedzie i ubóstwie niższych warstw ludu szukać należy, jako też zaprzeczyć nie można, iż nędza w prowincyach doszła do stopnia nader wysokiego. Lecz teraz z pewnością prawie wiemy, iż kilka osób porządnie ubranych w szeregach powstańców zobaczono, że wydano kilkakrotnie okrzyk - <<niech żyje wolność« i że rozwiniono trójbarwną chorągiew «młodych Włoch;« prócz tego równoczesność rozruchów i zaburzeń słuszny daje powód do wniosku, iż wszystko na głęboko i rozważnie obmyślonym planie polegało. Wypadki w państwie papieskiem niedawno zaszłe były zwiastunami (utejszych wydarzeń i jawnym oraz dowodem, jż nadzieja urzeczywistnienia chimerycznych urojeń jeszcze nie znikła; przy tern zwróciły uwagę rządów na tajne zlowarzyszenia i na zamachy i kuszenia wychodźców w rozmaitych krajach. - Rozgłaszano nawet, iż się należy spodziewać powszechnego powstania w Kwietniu; może więc powstanie w Cosenza jest przedwczesne'm i w pierwiastkowym planie nie objętym wybuchem nagromadzonych materyałów palnych. Nie można zaiste patrzeć na to przedsięwzięcie bez smutku i boleści. Jest ono tćm nierozsądniejszem, bo jest urojeniem i utopią nie mogącą się urzeczywistnić. Ci, którzy państwa włoskie zrewolucyonizować zamyślają, liczą bez wątpienia na obcą pomoc. - Lecz byłoby to okrucieństwem i zupełnym brakiem polityki choćby nawet i milczeniem popierać ich złudzenie i podsycać ich nadzieje. Europa polubiła pokój; nicby nie znalazło teraz sympafyi, coby zamierzało obalić społeczny porządek i powszechną zakłócić spokojność. Z resztą powtarzamy, iż nie należy przywięzywać do tych rozruchów zbyt wielkiej wagi. Ostatnie wydarzenia są raczej ich skonem jak początkiem; są one pojawem ich niemocy i bezsilności. Zdaje uam się, iż ich znaczenie i wagę zbytecznie powiększono, a Rzym i Neapol nie są miejscami, gdzie je sobie w najjaskrawszych wystawiają kolorach. Łatwość, z jaką takowe przedsięwzięcia zaraz w zarodzie przytłumiono dowodzi najprzód, jak mało się we Włoszech rewolucya udać może, a potem, że rządy włoskie, a mianowicie neapolilański, są dość silne, ażeby same z siebie bez obcej pomocy mogły je pokonać.
Arcybiskup dyecezyi Aix przyłączył się także do ogólnej protesfacyi wyższego duchowieństwa przeciwko uniwersytetowi i jego stanowisku w sprawie publicznego wychowania. Dziennik sporów zawiera znowu długą naganę rozwlekłego oświadczenia, które biskup wersalski przeciwko projektowi tyczącemu się podrzędnej nauki królowi podał. I pismo miuisleryalnc oświadcza się nie mniej stanowczo, jak wprzódy, przeciwko demonstracyom biskupów. Model na grobowiec Napoleona jest już ukończony. Takowy złożony jest z 12 pilasfrów kunsztownej roboty, i otoczony galery ją kulistą. Za pomocą wschodów zostaje ta galeryją w związku z sklepieniem, które z kościelnego chóru do podziemia prowadzi. Okół tego ostatniego zdobi 12 kolosalnych, na pilastrach opartych symbolów zwycięztw. Nad niemi źbą. Sarkofag zamykający trunnę Cesarza, aby nie zuiszczyć powszechnej harmonii katedry, i aby nieuszkodzoućm utrzymać historyczne pojawienie się czasu Ludwika XIV., nie będzie widoczny po nad posadzkę kościelną. Napis na monumencie będzie stanowił li tylko imię "N apole on. « Ale za to kapelusz, cesarska korona, żelazna korona tudzież insygnija legii honorowe'), które Cesarz nosił na wyspie S. Heleny, będą miały na grobie swoje miejsce. Z dnia 1. Kwietnia.
Zdaje się być rzeczą niezawodną, że król Francuzów zaraz po zamknięciu Izb, które zapewne w Czerwcu nastąpi, odwiedzi Królowę Wiktoryą. Powiadają jeduak, że zjazd ten nie odbędzie się na kontynencie angielskim, tylko na wyspie Wight. Do Księcia Albrechta wysłano podobno w tych dniach adjutanta królewskiego z prośbą, aby powracając z Niemiec obrócił drogę na Paryż. Słychać, że missya Księcia Wallersfeina w Parviu pomyślny odniosła skutek. Posłowie Anglii i Francyi w Atenach otrzymają podobno rozkazy, aby względem 39 artykułu konstytucyi tyczącego się religii następcy tronu w Grecyi slósowne poczynili wnioski. Książę Wallerstein, spełniwszy swą missyą, powróci wprost do Monachium. Anglia.
Z L o n d yn u, dnia 30. Marca.
N owy bil fabryczny zaproponowany wczoraj w Izbie niższej przez James Grahama, różni się od bilu rządowego co dopiero cofniętego jednym głównym punktem. Ma on być poprawką: t. j. nie znosi, jak przeszły bil, wszystkich praw istniejących, lecz zmienia i ulepsza je w kilku puuklach. Główną jego osnową jest, iż dzieci, mające lat 8 aż do 13tu (w fabrykach jedwabiu od 8. do 11.) najwięcej 6* godziny dziennie, alb oli tez 10 godzin co drugi dzień pracować mają, iż maszyny niebezpieczne ogrodzeniem zaopatrzone być winny, a właściciele fabryk za wszystkie nieszczęścia, jakieby z zaniechania tego przepisu wyniknąć mogły, i o których wprost ministeryum spraw wewnętrznych donieść należy, do surowej pociągnięci być mąją odpowiedzialności. Treść ósmego paragrafu przeszłego bilu (dotyczącego się przeciągu czasu, przez jaki dorośli pracować mają), która Lorda Ashley do owej poprawki spowodowała, zupełnie pominioną została; lecz Sir James Graham jawnie wczoraj okazał, jak prawdziwe dobro kraju ścieśnienia pomienionego czasu zabrania.
Standard donosi o krążące') ghichej WleSCl, jakoby Ludwik Filip na początku Czerwca w towarzystwie królowej małżonki, Księcia i księżnej J oinville miał przybyć do Anglii. Na przedwczorajszych pokojach u Królowej w pałacu Buckingham, Lord Camoys przedstawił królowej proźbę katolików irlandzkich, ażeby odtąd nie wyłączano tychże katolików irlandzkich od sądów przysięgłych, oraz kilka innych petycyi stronnictwa radykalnego względem rozmaitych przedmiotów. Dwór przywdział lekką żałobę aż do 16. Kwietnia wskutek śmierci Króla swedzkiego. W Izbie niższej uwaga Izb}f bardzo zwrócona była na pelycyę olbrzymią Repealów irlandzkich przeciw wypadkowi processu w Dublinie. Petycya ta miała 821,334 podpisów. Ta ogromna prośba miała rozległości dwie mile angielskie i była tak ciężką, że pięciu członków Izby ledwie zdołało włożyć ją na stół, co wielki wzbudzało śmiech w całej Izbie. Przedstawiał ją pan Wyse, który oświadczył, że z tego względu uczyni przedstawienie. Szwecya i Norwegia.
Z Sztokholmu, d. 20. Marca.
Z śmiercią Króla wychodzą znowu kwestye, które tak żywo były roztrząsane na ostatnim sejmie i tylko przez pewne uczucie przywiązania dla zmarłego Króla nie były do końca rozbierane.- Rzecz idzie o zupełną zmianę dotychczasowego systemu czterech Izb, a szczeg6luiej o zmienienie prawa reprezentacyi, które szlachta posiada, zmienienie, za K turem szlachta nawet w roku 1840. przez większość Izby szlacheckiej się oświadczyła. System Izby poczwórnej dla tego n i e d o g o d n y, że bieg interesów jest nader powolny, a wszystkie postanowienia można zupełnie czczemi uczynić jak tylko większość dwóch stanów uzyskać będzie można. Dla tego też dotąd wszystkie zmiany przedsiębrane w wewnętrznej admiuislracyi Szwecyi nie udawały się, a konieczność tych zmian będzie także powodem zmiany reprezentacyi kraju. - Na ostatnim sejmie najwyraźniej po*kazała się niemożność prowadzenia spraw państwa za pomocą poczwórnej Izby. Stan chłopski prawie jednomyślnie był za zmianą, obywatelstwo do trzech czwartych przynajmniej, ale w obu drugich stanach szala ważyła się lak, że przeważył konserwatyzm. - Dla trudności przedstawiania w wszystkich czterech stanach ważnych przedmiotów, zebrano razem wszystkie wydziały. - W tej kwestyi wszyscy członkowie wydziału stanów chłopskiego i obywatelskiego zgodzili się na jedno nego z stanu szlacheckiego i duchownego ku temu się skłaniała, ale znowu inne wydziały, jak wydział konstytucyi, oparły się temu projektowi, albowiem przedstawiono projekt który rząd Szwecyi zbliżał bardzo do systemu rządu norwegskiego. Dla czego przyjęcie tego projektu nie przyszło do skutku, nie można dostatecznie wykazać, równie jak i tego dla czego odroczono go do następnego sejmu; to tylko widoczne było, że wydziały stanów zostawały w otwartej sprzeczności z większością stauu szlacheckiego i duchownego. Dla tego pl-ojekt (en uważają tu jako «urodzony umarłym« Ale trudności praktyczne, jakich dotąd w stanach przyjęcie projektu doznało, nie usprawiedliwiają wcale jego niezatwierdzeuia, tern bardziej, że większość szlachty oświadczyła się przeciw dalszemu istnieniu prawa osobistej szlacheckiej reprezcntacyi. Dla tego na nowo zajmą się teraz projektem z roku 1840., a jakkolwiek mogą być zmiany w tym projekcie zaprowadzono, 'można być pewnym że system cztero izbowy upadnie, a z nim także zniknie władza szlacWy, która dotąd potrafiła się opierać wszystkim zmianom, jakie chciano w administracyi kraju zaprowadzić. Głównie skarżą się w Szwecyi na kosztowną cywilną admiuistracyą i na zbytek w wojsku i marynarce. - Admiuistracyą jest nadzwyczajnie zawikłana. - Dla tego potrzeba niezmiernej liczby urzędników; wojsko stałe zbyt jest drogie m dla Szwecyi, to wszysiko jest tylko ciężarem dla kraju i nie przynosi pożytku żadnego. Liczna zubożała szlachta szuka posad w służbie cywilnej w wojsku i marynarce, a wszystko to w razie napadu z którejkolwiek strony, dla wielkiego rozdziału po kraju nie mogłoby w pierwszej chwili naj słabszemu nawet nieprzyjacielowi sławić żadnego oporu. Szwecya mogłaby, gdyby tego była potrzeba inne tamy nieprzyjacielowi przedstawić jak swoje pomimo kosztów niezmiernych, słabe liniowe wojsko. Brat mleczny zmarłego Króla, Generał- Major de Canis zmarł w d. 20. b. m. Urodził się on równie jak Król Karol Jan w Pau, doszedł do 79 roku życia. W roku 1828 przeszedł z katolickiego na luterskie wyznanie. Xiestvva naddunajskie.
Z nad granicy t ure c ki ej, dn. 25. Marca.
N a przywódzców buntowniczego kuszenia, zmierzającego do oswobodzenia więzionych w Kragujewaczu, zapadł wyrok sądowy i dwuch na śmierć skazanych dzisiaj już karę ponieść mają. Śledztwo w Kragujewaczu jeszcze niezamknięte; ma ono do ważnych doprowadzać rezultatów. -- Belgradzka Gazeta Serbska donosi: Cesarz Mikołaj, patron Serbii, na przełożenie Generalnego Konsula Danilewskiego Xieciu Alexandrowi Kara Georgiczowi przydomek «Jaśnie oświecony« nadać raczył, a Wysoka Porta przystępując do aktu tego postanowiła na przyszłość we wszystkich stosunkach i kommunikacyach z Xieciem Serbii tytuł ten mu przyznawać. - Grecya Z Aten, dnia 21. Marca.
Konstytucyą grecką obecnie i Król przyjął.
Pomijamy mniej ważne dekłaracye, przez Króla dołączone i na dwa tylko punkta uwagę zwracamy. Artykuł 35. względem listy cywilnej stosownie do woli królewskiej taki otrzymał układ: »Listę cywilną ustanawia prawo którego trwałość powinna być oznaczoną i które tylko po upływie lat 10 może być zmienione.« Król oświadczył że zmiana ta zdaje mu się być potrzebną aby monarchii konstytucyjnej zabezpieczyć niezawisłość, której do bre mienie ludu i duch ustawy wymaga, a jednak z drugiej strony zostawić Izbom możność i sposobność zmienienia tego środka finansowego. Pod względem artykułu 40.: «Każdy następca na tronie greckim musi koniecznie religią prawosławnego wschodniego kościoła Chrystusa wyznawać« oświadczył N. Pan: «Szanuję uczucia religijne, które Zgromadzenie narodowe do uchwalenia artykułu 40. spowodowały, a czyniąc dzisiaj wszystko, co mi czynić wolno, przyjmuję chętnie tę decyzyę dła moich własnych potomków.« Więc pytanie możebnego (ewentualnego) naslępstwa wcale nie tknięte.
Rozmaite wiadomości.
Z L e s z n a. - Przewodnika Bólniczo- Przemysłowego wyszły Nr. 11., 12. i 13. i zawierają: Nr. 11.: O wykorzenieniu i użyciu chwastów w gospodarstwie rolnicze'm (dal. c. i dok.). - O budowaniu kolei żelaznych według uwag Pana Biilow-Cumerow i Hansemann (dal. c. i dok.). - Sposób przymuszenia drzewa owocowego do rodzenia. - Sposób przechowywania winogron przez zimę. - Sprostowanie. - Nr. 12.: Wieś Broeck w Hołandyi. - Rolnictwo w Kalabryi. - Krowy użyte do uprawy roli. - Koniczyna na nasienie. - Nowy sposób uprawiania buraków. - Surowe kartofle używane do pieczywa chleba. - Właściwy grunt pod warzywo ogrodowe. - O praktycznym sposobie wychodowania łososia i innych chmielu. - Sposób wykorzenienia ospy pomiędzy owcami przez Ignacego Lipskiego, do Przewodnika róluiczo-przemysłowego podany.
- Pewny i niezawodny sposób leczenia i wykorzenienia tak nazwanej epidemicznej, w wielu owczarniach zakorzenionej kulawizny (Hinki) przez Ign. Lipskiego wynaleziony. - Wspomnienia gospodarskie. Z pięćdziesięciu dniowej podróży po kraju tutejszym odbytej w r. 1642. przez Maxymiliana Chełmińskiego. - Zastąpienie szkła przy inspektach. - Recepta na mokrzenie kIwią bydła rogatego. Przechowanie melonów przez czas dłuższy. - Sposób na gąSIenIce.
Do miłośników myśliwstwa.
Powszechne'm niemal jest mniemaniem, iż lis mniej jest troskliwym o swój pomiot. Zdarzenie jednak przez Pana Th. Ha r tig Radzcę leśnego w Gazecie leśno -myśliwcze) przez BeWena wydawanej, mianowicie w poszycie za miesiąc L u t y r, b. opisane, dowodzi mylności owego
. .
mnIemanIa. Pan Th. Hartig Radzca leśny, wyraża SIę dosłownie : » U płyuiouej wiosny zapuszczono taxy na polowaniu prywatnein do jamy lisiej w bliskości rogatek Brunświku w otwarłem polu połozonćj i ubito liszkę, która przed kilku dniami oszczenila się była. Gdy się w kilka dni młodych lisów dokopywano, znaleziono w norze dwudziestu dwóch młodych zajęcy przed dwoma i trzyma tygodniami uległych, kilka tuzinów myszy, śrot wołowiny, sześć funtów ważący, i starą kurę. Zapas ten nagromadziła stara liszka dla swojch młodych w ciągu kilku dni, o czem świeżość zapasu przekonywała, którego sące jeszcze lisięta spożyć niemogly.« Zdarzenie lo, o którego prawdzie Pan Th.
Hartig z naocznego przekonania zapewnia, powinnoby nawet każdego namiętnego myśliwego na lisy skłonić do tępienia tego rabusia zwierzyny, rzucającego się nawet na młode sarny. Ponieważ w prowiucyi naszej, mianowicie w okolicach trzęsawiskami przeciętych, wielką jeszcze mamy ilość lisów, dążność TI ku ulepszeniu polowania od niejakiego czasu tak jest widoczną, wypada nam zatein obok przestrzegania terminów myśliwczych, dążność tę wymierzyć na wytępienie mnogich u nas lisów, co z pewnością w krótkim czasie myśliwstwo nasze do pożądanego doprowadzi stanu. Wszakże liszka szczenięta swoje dopóty tylko w jamie utrzymuje, dopóki do połowy nie
67f
podrosną, i aż z nimi w oiminie albo w pobliskich młodych gęstych zagajeniach schronić się może; koniecznością zatem jest, aby w miesiącu Maju i w początku miesiąca Czerwca zapuszczono taxy do jam lisich i młodych lisów się dokopywano. Mamy niestety dziś jeszcze strzelców i gajowych konserwujących młode lisy, ponieważ za skórę starego lisa d o b r ą dostać mogą c e n ę , kiedy skóra z młodego lisa żadnej niema wartości. Lecz jeżeli mamy szczery zamiar pomnożyć zające i kuropatwy na naszych obszarach, winniśmy w miesiącu Maju wytępiać młode lisy, nim wspólnie z staremi zaczną niszczyć zwierzynę, winniśmy także dążyć do tego, aby nasi officyaliści leśni rezygnowali na dochód ciągniony dotychczas z przedaży skór lisich, a koutentowali się wynagrodzeniem, jakie od sztuki ubitych zajęcy i kuropatw płacić się zwykło.
Karol XIV. Jan, Król Szwedzki.
Jan Bernadette urodził się we Francyi w Pau dnia 26. Stycznia 1763. W roku 1780. wszedł jako ochotnik do pułku marynarki; dnia 30. Maja 1782. porzucił służbę w marynarce, aby wniść do pułku grenadyerów; dnia 16. Czerwca 1785. został kapralem; dnia 3 1. Sierpnia tegoż roku furyerem; dnia 2 1. Czerwca 1 786. sierżantem; 3 1 . Maja 1788. wachtmistrzem; 6. Listopada 1791. porucznikiem w pułku Anj o u; 3 O . Listopada l' ? 9 2 . Adjutant - majorem; 18. Lipca 1793. Kapitanem; 8. Lutego 1794.
Szefem batalionu; 4. Kwietnia tegoż roku, dowódzcą 71szej pół-brygady; w Czerwcu Generałem brygady, a w kilka miesiący później Generałem dywizyi. W Sierpniu 1798. zaślubił Eugenię Bernardynę Dezyderyę Clary, a w Kwietniu tegoż roku mianowany był pełnomocnym Ministrem franc, przy dworze wiedeńskim; w następnym roku Ministrem wojny; 1800- f., Radzcą Stauu i dowódzcą korpusu armii zachodniej; r. 1804., został Marszałkiem Państwa; r. 18 05. naczelnym dowódzcą korpusu armii hanowerskiej i Gubernatorem Hanoweru; r. 1806., otrzymał tytuł Xiecia PonteCorvo; r. 1807. Gubernatorem miast Anzeatyckich i naczelnym dowódzcą korpusu armii, która miała wspierać działania Danii przeciw Szwecyi; dnia 21. Sierpnia 1810. , wybrany został przez Stany Królestwa Szwedzkiego Następcą tronu i adoptowany przez Króla Karola XIII. Dnia 5. Lutego 1818., ogłoszony został Królem Szwecyi i Norwegii.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.11 Nr85 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.