.. GA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.12 Nr86
Czas czytania: ok. 20 min."W"ielkiego j
Xi<;sl wa
POZNANSKIEG
N akładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannewski.
JM 8f».
W Piątek dnia 12. Kwietnia.
1844.
Armia Rossyjska w Kaukazie.
(Dokończenie. ) Wszakże zdarzają się w obozach kaukaskich godziny, w któryci) się wszystko dziwnie zmienia, w których muzyka, śpiew i taniec jak gdyby uderzeniem rószczki czarodziejskiej rozpędzają cichość posępną. Już mię to i w Jałcie było uderzyło, że żołnierze rossyjscy przy porcie pracujący każdego wieczora ze śpiewem do namiotów swych powracali. Gdyby nie posępne twarze śpiewających, możnaby to było uważać za wyraz rzetelnej wesołości. Ale nie widząc nigdy, aby na wąsach tych uśmiech się pokazał, wywiady wałem się o powody tej pochopności do śpiewu z każdym wieczorem powracającej i taką odebrałem odpowiedź: Jest rozkaz śpiewać po ukończeniu roboty. Często widziałem ludzi śpiewających na całe gardło, którzy przed kilku godzinami po tęgiej porcyi pałek na całe gardło jęczeli. Nigdy się w paUiięci mej nie zatrze wrażenie, jakiegom doświadczył na widok wielkiej rewii w Władykawkazie. Ryło to dnia 21. Marca r. 1843., kiedy w ważnej lej, tuż przy stopie Kaukazu w pięknej okolicy leżącej fortecy cała załoga wśród brzmiącej i hucznej muzyki ku wielkiemu mszyła placowi. Dzień był posępny i chłodny, a ziemia śniegiem pokryta: mgła zasłaniała piękne góry kaukaskie. Każdy szaraczek dźwigał ua plecach torbę płócienną, która, jak sięzdawało, dobrze była napełniona. Ramieniem do ramienia przyparte stały owe tęgie kościste figury jak mur uieporuszone, z pomiędzy lśniących bagnetów wyglądały szerokie, opalono twarze z plaskiemi nosami i dość pospolitym wyrazem. N a komendę położyli się wszyscy żołnierze wzdłuż na śniegu i spoczywali na zimnem tern łożu, podczas kiedy muzyka grała, a odbywający przegląd Gen. Baldinin, mąż równie waleczny jak jowialny i uprzejmy, leżące kompanie konno objeżdżał. W tetm na komendę powstało dwudziestu śpiewaków, jeden z nich intonował a reszta wtórowała! mu w krzykliwym chorze; jeden grał przy tetm na małej piszczałce, którą z kieszeni wydobył. Rossyauie przypatrujący się cieszyli się mocno z tego biwaku na śniegu, nawet obecni Czeczeńcy patrzyli z ciekawością na osobliwszą tę scenę, lubo z twarzy ich jak gdyby z oczu drapieżnego ptaka wyczytać można najpogardliwsze szyderstwo. Rossyauie zdejmowali przed Centralem czapki z wielką pokorą, ale dumni gór mieszkańcy ani się nie zaposięgnęli ręką, aby go powitać. Nareszcie powstały bataliony na rozkaz ze śniegu. Teraz dopiero utworzyły się chory śpiewaków na wielką skalę, kilku żołnierzy tańcowało, ale w jak najściślejszym porządku. - Wykomenderowana ta wesołość nie najlepsze na mnie sprawiła wrażenie. - Wyraz rzetelniejszego ukontentowania objawił się na tych twarzach, kiedy przyniesiono żołnierzowi po dobrem kieliszku wydzielono. N akazane h u r r a! zakończyło ten przegląd wojska. Rossyjska muzyka wojskowa jest piękna. Bębny i trąby huczą' w brzmiących i łoskotliwych tonach, i jak rossyjskiego boga bitw głosy wojenne, rozlegają się po górach. Na ten odgłos odsłoniły się niebo i góry, potężny Kaukaz wyjrzał dziko i śmiało z pośród chmur gęstych, jak gdyby przyjmował wyzwanie Rossyan r na odgłos trąb i bębnów ochoczo stawał do boju.
Wiadomości krajowe.
Z Berlina, d. 9. Kwietnia.
Naj. Pan dzisiaj na zamku tutejszym Królewsko-Szwedzko- Norwegskiemu Generał- Porucznikowi von Mansbach raczył dać prywatne posłuchanie i przyjąć z rąk jego pismo ściągające się do zgonu Naj. Król. Karola XIV. Jana i wstąpienia na tron obecnie panującego Króla Szwecyi i Norwegii.
Następnie N. Pan Królewsko-Szwedzkiemu nadzwyczajnemu posłowi i pełnomocnemu ministrowi, Baronowi d' O h s s o n dał prywatne posłuchanie i wygotowane dlań pismo zawierzyteluiające monarchy jego przyjąć raczył.
Z Berlina. - Gazeta Szląska donosi Z Danii pod dn. 1. Kwietnia, ze się tam na ważne zauosi wypadki. W K o p e n h a d z e i kraju całym zawiązaio się mocne a n t i r o s s y j - s k i e towarzystwo, liczące w poczęcie członków swoich nawet znakomite osoby. Towarzystwo to rząd o zbytnią uległość dja Rossyi obwinia; chce ono wpływ Rossyjski w zarodzie przełamać. Co się w Danii dzieje, dla całych Niemiec największej jest wagi.
Wyszło podobno rozporządzenie władzy, aby zbiegom rossyjsko-polskim ani w Berlinie, ani w prowincyach nadgranicznych, osobliwie w W. X. Poznaiiskie'm, przebywać nie pozwolono. Odtąd więc wychodźcom tym paszporta do Berlina albo do prow in cy i nadgranicznych wydawane nie będą, lecz pozostawia się im do woli, w jakiej innej prowincyi Monarchii Pruskiej osieść chcą. - Pod względem sprawy Dra N a u we r k a (wzbronienia odczytów jego) fakultet filozoficzny uniwersytetu Berlińskiego mocną założył protestacyę, którą gazety zagraniczne ogłosiły. Członkom wiec tego wydziału minister Eichhorn siedem przedłożył pytań, między któremi i to jest »azalioświadczenie to innym udzielono.« Prof. Rose twierdzącą ua to dal odpowiedź.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
Z War s z a w y, dnia 5 . Kwietnia.
Bank polski. - Na mocy Najwyższego Ukazu zd. 12. Marca r. b., dotyczącego się wymiany Obligo w Skarbowych pi<;cio-procentowych wszystkich trzech Serii na Obligi Skarbowe cztero procentowe, Bank polski stosownie do art. 1. i 3. tegoż Ukazu, podaje do publicznej wiadomości następujące przez Radę Administracyjną Królestwa zatwierdzone ogłoszenie: 1) Wymiana Obligów Skarbowych pięcio procentowych wszystkich trzech Serii, na Obligi Skarbowe cztero procentowe na mocy powyższego Ukazu wystawić się mające, uskuteczniać się będzie w Warszawie w Banku polskim lub w domu handlowym S. A. FraenkeI i w Berlinie w domu handlowym F. Magnus. 2) Obligi Skarbowe pięcio procentowe do wymiany składane być powinny ze wszystkiej ni kuponami nie upiynionemi, łącznie z bieżącym; w przeciwnym bowiem razie należytość za każdy brakujący kupon z nominalnej wartości Obligu stracona zostanie. 3) Składający do wymiany Obligi Skarbowe pięcio procentowe dołączyć winien do nich wykaz takowych podług porządku Serii i numerów ułożony. 4) Za Obligi Sbarbowe pięcio procentowe złożone w czasie od 1. Maja do 3 O. Czerwca r. b, otrzyma właściciel bezzwłocznie w zamian nowe Obligi Skarbowe cztero procentowe wraz z należne mi do nich kuponami po kursie dziewięćdziesiąt za sto w ten sposób, że za każde trzy Obligi czyli złotych 3 O O O w Obligach pięcio procentowych, wynoszące r. sI. 450, otrzyma właściciel r. sr. 500 w Obligach Skarbowych cztero procentowych, a za każdy pojedynczy Oblig pięcio procentowy na zip. 1000, r. sr. 150 w Obligach cztero procentowych wraz z dopłatą w gotowiźnie r. sr. 15 w Warszawie, lub talarów 16A w pmskim kuran cie w Berlinie. 5) za Obligi Skarbowe pięcio procentowe składane w czasie od 1. Lipca dp 30. Września r. b. odbiorą właściciele w zamian Obligi cztero procentowe wraz z uałeżąccmi do nich kuponami po kursie dziewięćdziesiąt dwa za sto, tak, iż za każdy Oblig pięcio procentowy ua złp. 1000 właściciel otrzyma Oblig cztero procentowy na r. sr, 150 oraz dopłatę wgotowiżuie w kwocie r. sr. 12 w War w Berlinie. 6) Za Obligi Skarbowe pięcio procentowe składane w czasie od 1. Października r. b. do 31. Marca 1845. r. odbierze właściciel w zamian Obligi cztero procentowe wraz z należącemi do nich uieupłynionemi jeszcze kuponami po kursie dziewięćdziesiąt trzy za sio w ten sposób, iz za każdy Oblig pięcio procentowy na złp. 1000 odbierze właściciel w zamian Oblig cztero procentowy na r. sr. 15 O oraz dopłatę w gotowiźnie w kwocie r. sr. 10 kop. 50 w Warszawie, lub talarów 1 1 A W pruskim kurancie w Berlinie 7) Wszystkie Obligi Skarbowe pięcio procentowe, które po dzień 1. Kwietnia 1845. r. wymienione nie zostaną, spłacone będą gotowizną po swej nominalnej wartości w sposób i w terminach później ogłosić się mających. - Prezes, Radzca Tajny J. Tymowski. Naczelnik Kancellaryi Łubkowski. F r a n c y a.
Z P a ryż a , dnia 1. Kwietnia.
O wyprawie Księcia Aumale i wyjeździe jego do Biskary donoszą z Konstantyny pod duo 14. Marca: Kolumna operacyjna z Konstantyny, którą Książę Aumale osobiście dowodził, opanowała Biskarę bez wszelkiej przeszkody i krwi rozlewu. Mieszkańcy tego miasta wyszli naprzeciw księciu, zapewniając mu zupełną uległość. Dnia 13. opuścił Książę Biskarę końcem uderzenia na Duarów Ben-Saida, którego ścięto w Konstantynie na rozkaz Generała N egriera. Zabrano w tej wyprawie wiele zdobyczy, a nadewszystko zniweczono wpływ byłego Beja Konstantyny, Achrneta, który zapewne zmuszony będzie szukać przytułku u Beja Tumskiego. W tym samym czasie napadli Arabowie tymczasowy obóz pod Bethoną, ale garnizon odparł ich napaść i zmusił do niekorzystnego odwrotu.
Z okoliczności listu biskupa marsylijskiego, uskarżającego się na to, iz kongregacye przez rząd nie uznane nie mają się wtrącać do wychowania młodzieży, dziennik sporów znowu występuje przeciw Jezuitom. Nikt sobie nie życzy (są słowa jego), ażeby w piętnastym roku po rewolucyi lipcowej wznowili Jezuici plany, którym nawet restauracya tamę położyć musiała. Paragraf nowego prawa, dotyczący się tego punktu szczególnie się biskupowi marsylijskiemu niepodobał. My znamy tylko jeden legalny i nader prosty sposób, jaidinby tę kweslyą załatwić należało. Należy ją poddać pod dyskussyą Izb zebranych. Niech zakon Jezuitów żąda od stanów formalnego uznania, albo niech się o nie stara za pośrednictwem
swych przyjaciół. Czas już zaiste opuścić stanowisko, które cały świat kompromituje. Sam rząd zapewne nie wie, jak dalece stosunki teraźniejszości są niepokojące. Mamy prawa według których wszystkie duchowne zakony uważać należy jako zniesione; szczególnie zaś istnienie zakonu Jezuitów we Francyi nie jest prawnie usankcyonowane'm. Inne prawa opiewają, iż wszelkie stowarzyszenia czy to nowe czy już istniejące są illegalne, o ile nie mają pozwolenia i potwierdzenia rządowego. "Wszystkie prawa pomienione, mają i teraz moc obowięzującą. A jednakowoż są Jezuici we Francyi: nie tają się z tern, że istnieją, żyją pomiędzy nami w stowarzyszeniu, a pewna część biskupów żąda, ażeby ira powierzono nadzór nad' szkołami. Dejure zakon Jezuitów we Francyi istnieć przestał; de facto istnieje jeszcze; ze względu na prawo jest tajnćm stowarzyszeniem; zresztą dla każdego jest towarzystwe'm publicznćm. Zdrowy rozsądek powiada nam, iż mało na tern zależy, czy Jezuici tworzą kongregacyą, czynie. Trzeba raczej zważać na wpływ, jaki pod względem moralnym, religijnym i politycznym wywierać mogą. J eźli ten wpływ jest zbawiennym, niechże będzie Jezuitom wolno ukonstytuować się jako towarzystwo i publicznie. Biskup marsylijski prawi o ludziach, którzy dążą do najwyzszej doskonałości ewangelickiej, którzy czynią ślub czystości i ubóstwa i nad zwyczajny poziom swe mi cnotami się wynoszą; pyta się, cry należy się karać takich ludzi, dla tego, iż w większej, jak drudzy, żyją świętości. Lecz nie tajno zapewne biskupowi marsylijskiernu, tak jak i nam, iż niektóre zakony mimo najsurowszych ślubów, mimo najwyższego zapierania się siebie samego, mimo zrzeczenia się rzeczy doczesnych, doszły do zastraszającej potęgi. Był czas, kiedy sługa boży królów z urzędu składał i koronami ich samowolnie szafował. - Chciwość i ambieya jest tern niebezpieczniejsza, im mniej jest osobistą i indywidualną, lecz dobro zakonu na oku mającą. Kongregacyą zawsze jest podejrzaną, i to słusznie, chociażby tylko dla tego, że jest kongregacyą i rości sobie pretensye do tworzenia »państwa w państwie.«
Dziennik D r o i t zawiera szczegóły dotyczące się owego tajnego i zbrodniczego związku, który niedawno wykryto. »Zdaje się, (mówi) iż gałęzie pomienionego związku sięgały aż wewnątrz miasta, i że indywidua do niego należące były według klas s urządzone i najwyższemu naczelnikowi podległe. Nazwiska.- które pożyczono od najnowszych dramatów, których ewcentryczność do zupełnego rozwoju tej szkaradnej instytucyi wiele się może przyczyniła. I tak jeden cyrkuł zwał się Tour de Nesle, drugi Taverne d'Orsini, trzeci Bastille, inny Chambre Ardente. Głowa związku zwał się Buridau, jego towarzyszka Małgorzata Burgun«Izka. Pomiędzy członkami bowiem znajdowały się i kobiety, które nie były ostatniemi w podawaniu niewinnych ofiar, które związek podstępem do siebie umiał znęcić, najokropniejszym i najwyraiiuowańszyui katuszom. Kobieta w jednej sekcyi orgiom przewodnicząca, zwała się Margrabiną de Brinvilliers. Ażeby nie być poznanymi, ezłonkowie sekcyi zmieniali wzajemnie miejsce chwilowe pobytu. Ażeby zaś nie być zdybanymi, wysełano kilku przypuszczonych do tajemnicy, których zwano nocnemi stróżami. Ci stróże okrążali miejsca okropnych tajemnic i w przypadku grożącego liiebozpieczeńslwa dawali umówione znaki. Zazwyczaj nowicyusze, chcący być przypuszczonymi do towarzystwa, tę straż odbywali. Jak powszechnie zapewniają, nietylko kobiety z niższych stanów znęcano do owych zbrodniczych kryjówek. Kilka ofiar związku zajmowało .w towarzystwie dość znaczne stanowisko. Zdaje się aloli, iż nieszczęśliwe obawiając się, ażeby, stanąwszy przed trybunałem, nie musiały uczynić wyznań równie kompromilujących jak haniebnych, uporczywie milczą i wymiar sprawiedliwości opóźniają. Z dnia 2. Kwietnia.
Na dzisiejszein posiedzeniu Izby Deputowanych przyjęto większością 201 głosów przeciw 60 wniosek do prawa przeciw fałszowaniu win.
Następnie przeszła Izba do wniosku Pana G-arii ier Pages domagającego się zmiany renty pięcioprocentowej na 41 prC. Sami przeciwnicy przyznają, że Pan Gamier Pages wniosek swój z umiarkowaniem i spokojnośrią rozwijał; przyznawał on, że jeśli zmiana renty wczesną być ma, obrać do tego należy czas taki, w którym panuje bezpieczeństwo na zewnątrz i wewnątrz. Wszakże proponując takową zmianę w obecnej chwili, zrobił P. Gamier Pages tern samem choć pośrednio wyznanie, które z zwyczajnemi zdaniami jego parlyi nie bardzo do miary przypada: bo w słowach tych zawarte jest przyznanie, że kraj znajduje się obecnie w położeniu spelniajace'm warunki owe. Minister finansów, P. Laca ve - La plagn e, nie omisszkał (e'ż wyznania tego wziąść do prolokułu i przypisać go na korzyść ministeryuiH.
Kiedyć, rzekł Minister, członek ostatniej lewej w ten sposób przyznaje, że pod zarządem obecnym pokój i dobro powszechne na stałych oparte są zasadach, nie male to zapewne ma znaczenie. Pomimo to sądził Minister, że chwila obecna nie stosowną jest do zmiany renty, lubo dowodu swego nie opierał na położeniu kraju, ale raczej na niepewnej jeszcze pożyczce. Nie zbijał zatem zasady rzeczonej kwestyi, ale tylko niewezesnosć jej. Przyznawał on, że, jak P. Garnier Pages sądził, zmiana renty nie pociągnęłaby za sobą wykupienia tejże, ale dowodził, źe renta dostałaby się przynajmniej w inne ręce i że stąd znaczne szkody dla rządu wyniknąćby mogły. Bo, rzekł Minister, renty sprzedane dostają się zwykle w ręce bankierów, a ci są pośrednikami w pożyczce, i tu pokazuje się związek pomiędzy obydwiema kwestyami, zmianą renty a pożyczką. J ednem słowem, zmienić rentę byłoby to samo, co odebrać skarbowi sposobność zrealizowania pozostałej jeszcze części pożyczki przez Izbę przyzwolonej, wynoszącej jeszcze może 300 milionów franków. Po skończeniu mowy Ministra odłożono dalsze obrady na przyszły wieczór.
Z dnia 4. Kwietnia.
Izba Deputowanych zajmowała się ostatniemi dniami wnioskiem Pana Gamier Pages, stosownie do którego 5 - procentowa renta ma być zniżoną na 41 prC. a posiadaczom renty, zezwalającym na tę redukcyę, prowizya 41 od sta na lat 10 ma być gwarantowaną, tym zaś, którzy na konwersyę tę zezwalać nie chcą, za ich 5 - procentową rentę 100 fr. w gotowiznie rząd ma wypłacić. Wniosek podający rokował stąd 12 mil. zysku dla państwa. - Na posiedzeniu wczorajszem przystąpiono do głosowania. Liczba głosujących wynosiła . 317, konieczna większość . . 159, białych gałek . .. .154, czarnych gałek .163 . Więc już samo rozważenie wniosku większością 7 głosów odrzucono; - wypadek ten niejakie sprawił wrażenie. Dwudziestu dziewięciu Arcybiskupów i Biskupów nadesłało już oświadczenie, że się do zasad bronionych przez Arcybiskupa Paryskiego w odpowiedzi jego do ministra kultu, przyznają i je podzielają. Biskupi prowincyi Paryskiej stoją na czele. Stosownie do N a t i o n a l a subskrypcje na szpadę honorową dla Admirała Dupetil- Thouars wynoszą 8844 fr. Z P a ry ż a, dnia 3. Kwietnia.
Dziennik C a s t e II a n o donosi dosyć szczegółowo o portugalskiem powstaniu w Almeidzie. "Almeida, powiada, zuajduje się (dnia 22.) zawsze jeszcze w tern samem położeniu: ognia jeszcze nie rozpoczęto. Wojsko rządowe wzmocnione zostało przez nadesłanie 600 ludzi piechoty, 15 O koni i 7 dział. Blokadę ściśniono nieco, ale pomimo to oblężeni wychodzić i wchodzić jeszcze mogą, i dla lego im też na żywności nie zbywa. Przed kilku dniami zrobili wycieczkę i zabrali sześć wozów z pieniędzmi i cWebem. Brygada hiszpańska nie msza się wcale z miejsca, bo rząd angielski zagroził, że gdyby wojsko hiszpańskie operować w Portugalii zaczęło, armia angielska natychmiast tamże wyląduje. Z wszystkiego, co o sile zbrojnej Bomflffia powiadają, zdaje się taż około 161700 ludzi wynosić, i występuje daleko śmielej, aniżeli wojska Królowej. Wszakże pomimo to sprawę powstańców za straconą uważać należy, gdyż ograniczając się na Almeidzie w narodzie żadnego nie wzbudza udziału. Niderlandy.
Z H ag i, dnia 2 . Kwietnia.
Amsterdamski dziennik handlowy mieści w sobie następującą proklamacya królewską: «My Wilhelm II., z Bożej łaski Król Holaudyi i t. d. Z wdzięcznością wznosząc oczy ku Bogu, zwracamy do Was, kochani ziomkowie i poddani, te słowa, aby Wam za Wasze wspólne przyczynienie się do zebrania dobrowolnej pożyczki serdeczne Nasze wynurzyć podziękowanie. »Bogaci i mniej zamożni największe do tego mąją prawo; ale i ci, - a jak wielu było takich! - którzy nie będąc do tego bynajmniej obowiązani, najszlacheluiejszemi uczuciami powodowani, nawet grosz swój oszczędzony złożyli na ołtarz ojczyzny. B.odacy! Hasło ojców Naszych: »Zgoda stanowi potęgę« na nowo się u nas stwierdziło. Stałość staroholenderskiej wierności w dopełnianiu przyjętych obowiązków na wszelki sposób pokazała się być niekłamliwą. Nastąpi potem błogosławieństwo, tego z całą ufnością i czcią spodziewać się możemy. Ktokolwiek się do osiągnionego skutku przyczynił, niechaj teraz używa słodkiego uczucia szlachetnego poświęcenia samego siebie. Holandczykowie! Prośmy Boga, aby tenże dobrego ducha, jakim się naród w ostatnich czasach znów ożywionym być pokazał, utrzy
mać, umocnić i ustalić raczył, aby i najpóźniejsi potomkowie owoców tegoż ducha używali a naród holenderski pozostał się narodem kochającym ojczyznę, zgodnym i miłującym Boga! »Teini słowy, kochani Ziomkowie i Poddani, polecamy Was wszystkich opiece Boskiej, i rozkazujemy, aby proklamacya ta, wszędzie gdzie zwyczaj niesie, ogłoszoną i przybitą, także w dzienniku rządowym ogłoszoną była. »Dan w Haadze, dnia 2. Kwietnia 1844.
Wilhelm. « Do powyzszej odezwy dodał Minister finansów następujące ogłoszenie: «Minister finansów, stosując się do postanowienia art. 19. prawa z dnia 6. Marca 1844., podaje do powszechnej wiadomości, że wpisy do pożyczki powyzszem prawem oznaczonej i składki dobrowolnej (tak iż 30 flor. ostatniej liczy się na 100 flor. pożyczki) wynoszą obecnie 127 milionów flor., że przeto nadzwyczajny podatek od majątku nie będzie już potrzebnym. Pomyślny ten skutek przypisać należy podwyższeniu pierwiastkowego udziału Króla; wpisy wynosiły 126 milionów flor. Dan w Haadze, dnia 2. Kwietnia.
Van Haal.
Szwajcarya.
Z Luzern, dnia 25. Marca.
Wczoraj mieliśmy tu wielką kościelną uroczystość; odbyła się processya pielgrzymki do Bzyinu. Wśród natłoku wielu tysięcy ludzi wysokie duchowieństwo przeprawiło się przez jezioro, a potem udało się do kościoła Stiftskirche. Od niepamiętnych lal nie widziano tu tyle ludu w jeduem miejscu zgromadzonego. Po południu w kościele pojezuickim, miał kazanie jeden Jezuita, który przy tej okazyi ludowi oświadczył, że od lat 50 żaden członek towarzystwa jezusowego w Lucernie na ambonie nie stanął; z resztą kazanie jego było umiarkowane i nie dotknął wcale spraw politycznych. Ponieważ teraz właśnie rzecz idzie o powierzenie wydziału teologicznego tutejszego liceum zakonowi Jezuitów, wystąpienie więc Jezuity w tern zresztą Jezuitom nie koniecznie sprzyjającćin mieście ma swoje znaczenie. - Zwraca powszechną w Szwajcaryi uwagę podróż Dr. H urter, niegdyś antistesa Szafhuzy, do Rzymu, dokąd tenże po odbytych z tutejszą apostolską nuneyaturą obradach, wyjechał. Turcya.
(Z Gaz. Powsz. Auszb.) - Równie dzisiejsze listy z Konstantynopola z d. 2 O. Marca jak i pisma z nad granicy Serbskiej wzmiankują o okrutnych bezprawiach, jakich się żołdactwo skim mieszkańcom Tessalii, Macedonii, Bulgaryi i t. d. dopuszcza. Głównym do tego powodem ma być nienawiść religijna, rozbudzona na nowo przez żądania rządu angielskiego pod. względem Renegatów. Xiestwa naddunajskie.
Z Belgradu, dnia 22. Marca.
Mimo pozornej spokojności w kraju, nie ma jednak zaufania w stałość onego. Na zapytanie: «co się nareszcie z Serbią i w Serbii stanie?« nikt się nie ośmiela odpowiadać, ponieważ system śpiegostwa i tu już wolnemu myśli wynurzaniu uzdeczkę założył. Rząd wprawdzie czuje się dość silnym aby wszelkie kuszenia na korzyść Miłosza albo Michała w zarodzie przytłumić, ale obawiają się pióra dypłomacyi. Niektórzy zapuszczają się w dziwne kombinacye względem zupełnej pacyfikacyi Serbii przez blask pewnej wysokie'j dynastyi; słychać, że zawiązano układy w celu wyniesienia na tron Serbii Xi<;cia niemieckiego znakomitych przymiotów, który ma sobie zaślubić Xiężniczkę Rossyjską! · - Przed kilku dniami rozpoczęły się tu tracenia sprawców ostatniego powstania. Znanego księdza St. onegdaj powieszono a ciało pod szubienicą zagrzebano; Miłosza dawniejszy stangret wraz z innym spiskowym, rzeźnikiem z Belgradu, zginęli pod toporem oprawcy a ciała ich dotychczas jeszcze widać na koło wplecione. Były Minister Rajewicz czeka podobnego losu w towarzystwie z wielu innymi. Księdza jeduego ciężko skompromitowanego przed kilku dniami 250 pałkami ułaskawiono. - Więzienia pełne są winowajców politycznych; liczbę tych podają na 600. Wśród takich okoliczności w Belgradzie pomimo ruchu handlowego, nie widać żadnej wesołości między mieszkańcami, owszem wszędzie panuje głucha cisza. Tu i ówdzie spotykamy żołnierzy tureckich w opłakania godnym stanie, do żebraków i łotrów podobniejszych aniżeli do wojskowych.
Multany i Wołoszczyzna.
Z n a d g r a n i c y t u r e c k i ej, dn. 26. Marca.
Stosownie do doniesień z Bucharestu, Xiążc Bibesko dostąpiwszy przekonania, że przy zachodzącem na łonie Zgromadzenia generalnego rozdwojeniu wszelkie porozumienie w postanowieniach dla istotnego dobra kraju, jest niepodobnem, Zgromadzenie generalne nagle rozwiązał
Rozmaite wiadomości.
Z P o z n a n i a. - «Gazety tutejszej kościelnej« wyszły NN. 14. i 15. i zawierają: Nor. 14. , N owy Pana naszego Jezusa Chrystusa Testament. - Słów kilka o wydaniu melodyi do inwifatoriów, hymnów, psalmów i pieśni kościelnych polskich. - Zdanie ewangelicko protestanckiego biskupa dra. Eylert w Berlinie o spowiedzi usznej. - S prostowanie. - Nor. 15. Postęp, (artykuł drugi). - 50ciołetnia rocznica ks. F. Sobkiewicza. - Bliski dekret królowej Hiszpanii o przywróceniu zakonników tamże.
- U sterki między missynarzami w Azyi. - Missyonarze francuzcy kupują dzieci chińskie.
- Towarzystwo Gustawa Adolfa. - »Dziennika Domowego« wyszedł Nr.
7. i zawiera: »Artykuł wstępny (o czytaniu bez celu). -Piękna kuzynka (Dokończ.) - Ojciec Marek (dalszy c.) - Rozmaitości, Mody i Objaśnienie ryciny. - - Pisma Czasowego R ok wyszedł poszyt III. i zawiera: Kilka słów o fllozofri history i. - Hoe'ne Wroński, czyli Messyanizm polsko- francuzki przez Bron. Trentowskiego. (dal. ciąg.) - Pansławizm i dążność Sławiańska. - Odpowiedź Orędownikowi. - Kronika bibliograficzna, r. 1844. Z Leszna. - »Przewodnika rolniczo przemysłowego« wyszedł Nor. 20. i zawiera: Poszukiwania Pana B oussingoul t, o ile która z roślin pastewnych zawiera w sobie sałetrorodu, a tern same'm, w jakim stosunku pożywności są jedne względem dmgich. - O nabiale (dokończenie) .
OBWIESZCZENIE A Dostawa koni przez miasto tutejsze dla Igo szwadronu 18. pułku obrony krajowej na tegoroczne manewra, w drodze licytacyi najmniej żądającemu oddaną być ma. Tym końcem termin na dzień 16. m. b. przed południem o godzinie lIstej na ratusza wyznaczonym został, na który mających. c ęć dostawienia koni z tern wzywamy nadmIenIeniem iż warunki w Registraturze naszej przej, rzane być mogą. Poznań, dnia 1. Kwietnia 1844 Magistrat.
ZAPOZEW ED YKTAUNY.
Na wniosek tutejszej Królewskiej Regencyi imieniem fiskusa, wzywają się niniejszćm następujące osoby: aj z powiatu Bydgoskiego: 1) Marcin Kotowski z Mochli, katolik, 2) Paweł Jóźwiak, bednarczyk z kolonii Wilczak około 29 lat stary, katolik, , 3) Fryderyk Wilhelm Hinkel z BydgoszczyA około 36 lat stary, ewanielik, 4) Piotr Wosk, parobek z Wonorzy, około 25 lat stary, katolik, 5) Wfojciech" Kwiatkowski z Bławat, 30 lat stary, katolik, 6) Franciszek Kołodziejczak, wyrobnik z Dziewy, około 29 lat stary, katolik. 7) J ozef Szayda z Gocanowka, około 29 lat stary, katolik, 8) Antoni Werner, parobek z wielkiego Murzyna, około 30 lat stary, katolik, 9) Karol Kienitz, parobek zMeczkowa, około 30 lat stary, ewanielik, 10) Michał Malczak, parobek z Niemojewa, około 30 lat stary, katolik, 11 ) Józef Trojański alias Trojanowski, parobek z Polanowie, około 30 lat stary, katolik. 12) Walenty Foldo, wyrobnik z Przybysławia, około 30 lat stary, katolik, 13) Wincenty J anowczyk, wyrobnik z Starego-Dworu, około 31 lat stary, katolik, 14) Michał Tomaszewski, parobek z Bożejewic , około 28 lat stary, katolik. 15) Józef Gołębiewski, parobek z Chrustowa, około 28 lat stary, katolik, 16) Marcin Woj ty cha, syn gospodarza z Chrustowa, około '28 lat siary, katolik, 17) Kazimierz Michalak, parobek z Dziewy, około lat 28 stary, katolik, 18) Balcer Ryniański, chłopak służebny z Kruświcy, około lat 28 stary, katolik, 19) Marciu Miiller, wyrobnik z Jesuiterbruch, około lat 28 stary, ewanielik, 20) Franciszek Obiała, parobek z Lankocina, około lat 28 stary, katolik, 21) Michał Spychała 'z małych Skotnik, paro-, bek, około lat '28 stary, katolik, 22) Baltazar Gajewski, wyrobnik z Szarieja, około lat 28 stary, katolik, 23) Józef Domański, syn kowala z Głembokiego, około lat 28 stary, katolik, 24) Józef Schwarz, parobek z Gocanowka, oko ło lat 27 stary, katolik, 25) Łukasz Bronikowski, chłopak służebny z Pławinka, około lat 28 stary, katolik, 26) Piotr Konowski, parobek z Polanowie, około lat 28 lat stary, katolik, 27) Jan Nawrocki, chłopak służebny z Radoj ewic, około lat 28 stary, katolik, 28) Szymon Josiak, syn komornika z Witowie, około lat 28 stary, katolik, 29) Wawrzyn Borowski, parobek z WAoliwapowskiej, około lat 28 stary, katolik, 30) Jan Kowalski, parobek z Wojdala, około lat 28 stary, katolik, 31) Wojciech "Kupczyński, parobek z Wielkiego M urzyna, około lat 28 stary, katolik, 32) Michał Kasprzak, parobek z Maszenic, około lat 28 stary, katolik, 33) Piotr Karów, owczarczyk z Niszczewic, około lat 27 stary, ewanielik, 34) Fryderyk Wilhelm Schmidt, młynarczyk z Kruświcy, około lat 39 stary, ewanielik, c) z powiatu Gnieźnieńskiego: 35) Wojciech Wudzyński, ślosarczyk z miasta Wilkowa, około lat 36 stary, katolik,
36) Maximi1ian Breański, student z Baranowa, około lat 29 stary, katolik, którzy się potajemnie oddalili, ażeby powróciwszy niezwłocznie do Państw Pruskich, wytłumaczyli się z wyjścia swojego w terminie na dzień 25. Maja 1844. r. zrana o godzinie IOtćj przed Wielmożnym Kiessling, Assessorem Sądu Głównego, w naszej izbie iustrukcyjnej wyznaczonym. . Jeżeli nie uczynią zadosyć niniejszemu wezwaniu, natenczas konfiskacja i utrata wszelkiego majątku ich, jako i równie spaść na nich jeszcze mogących sukcessyi nastąpi, i takowe przysądzone zostaną na własność głównej kassy Regencyjnej. Niewiadomym najbliższym krewnym wzwyż wymienionych osób, pozostawia się bronienie ich aż dotąd, a nawet w termiuie przeciw wnioskom fiskusa, lub dopilnowanie własnych praw swoich, Bydgoszcz, dnia 6. Stycznia 1844.
Król. Pruski Główny Sąd Ziemiański.
Wydział U.
OBWIESZCZENIE.
Sukcessorowie zmarłego w Lwówku burmistrza policyi Jana Alberta Markusa Schmackpfeffer i jego również tamże zmarłej żony Doroty Elżbiety z Klettów, podzielili się w części na nich spadłej pozostałości i jest ich zamiarem, teraz jeszcze nie podzieloną pozostałość do podziału przywieść . Na ich wniosek wzywają się więc nieznajomi wierzyciele spadku tego, aby swoje pretensye w przeciągu 3. miesięcy przed podpisanym Sądem jako władzą uregulowanie pozostałości tej prowadzącą zameldowali, inaczej bowiem po nastąpionym podziale każdego z sukcessorów o tyle, ile jego część wynosi, trzymać się będą mogli. Grodzisk, dnia 7. Marca 1844.
Król. Pruski Sad Ziemsko-m iejski.
OBWIESZCZENIE. - -W dobrach następnie wymienionych: 1) Czamymlesie i pustkowiach Laski, Zawidza, Spalony, oraz karczmie Krzyżaki zwanej, powiatu Odolanowskiego, 2) Krzyżanowie , pow. Szremskiego, 3) Błaźej ewie, dito dito, 4) Borgowie, dito dito, 5) Ostrowie, dito dito, 6) Orkowie, dito dito, 7) na olędrach Boreckich, pow. Szremskiego, 8) mieście Obornikach i na folwarku Rudkach, pow. Obornickiego, 9) Czempiniu i Borowku, pow. Kościańskiego, 10) Kiekzewie, dito dito, 11) Białczu i ligowie, dito dito, 12) BrońskuiPrętkowicach,dito dito, 13) Skoraczewie, dito dito, 14) na olędrach Kotuskich, dito dito, 15) Baranowie części L<;gskiej, powiatu Inowracławskiego, 16) Bacharciach, pow. Inowracławskiego, 17) Drzęczewie i Głogówku, pow. Krobskiego, 18) Bodzewku, powiatu Krobskiego, 19) Pijano wicach, dito dito, 21) Pasierbach, dito dito, 22) na Nekelskich olędrach, pow. Sredskiego, 23) w mieście Obrzycku, pow. SzamotuIskiego, 24) w mieście Ostrorogu, dito dito, 25) Marlewie, pow. Poznańskiego, 26) Pęckowie, pow. Czarnkowskiego, 27) Drasku, dito dito, 28) Przylękach, powiatu Bydgoskiego, 29) Nieder-Strelitz, dito dito, 30) Gromaden, wsi do Falmierowa należące';, powiatu Wyrzyskiego, 31) Kruszce, powiatu Wyrzyskiego , 32) do majętności Falmierowskiej należących, i na młynie Klawku, pow. Wyrzyskiego, 33) Skorzewie, wsi do majętności -Łabiszyńskiej należącej, pow. Szubińskiego, 34) wmieście Samoczynie, pow. Chodzieskiego, 35) Zielomyślu, pow. Międzyrzeckiego, 36) Zernikach, pow. Wrzesińskiego, 37) Baranowie , pow. Ostrzeszowskiego, 38) Grembaninie, dito dito, 39) Ligocie, dito dito, 40) Podzamczu, dito dito, 41) Trzcinicy, dito dito, 42) Kuźnicy Trzcinickie'j, dito, 43) Zmyślonie Ligockiej, dito, 44) na olędrach Koźmińskich polskich, powiatu Krotoszyńskiego, 45) Dąbrowie, powiatu Krotoszyńskiego, 46) Bożacinie , dito dito, 47) Grębowie, dito dito, 48) Galewie, dito dito, 49) INowejwsi, dito dito, 50) Trzemesznie, dito dito, 51) na olędrach Koźmińskich niemieckich, powiatu Krotoszyńskiego, 52) Rozdrażewie, pow. Krotoszyńskiego, toczą się urządzenia stosunków dominialnych a · włościańskich, podziały wspólności gruntowej, separacye, translokacye włościan, oraz abluicye czyli okupienia pańszczyzn, danin naluraliów i opłat laudemiów. Podając to do wiadomości powszechnej, podpisana kommissya wzywa niniejszem wszystkich niewiadomych uczestników powiedzianych dopiero czynności, ażeby się w terminie na dzień 3. Czerwca r. b. wyznaczonym, przed południem o godzinie 10. w izbie jej instrukcyjnćj tu w Poznaniu, przed Ur. Suttingerem Assessoren! Głównego Sądu Ziemiańskiego, dla dopilnowania swych praw zgłosili; w przeciwnym bowiem razie, nawet chociażby pokrzywdzonemi byli, na czynnościach rzeczonych zaprzestać muszą, i z źadnemi już excepcyami naprzeciw takowym wystąpić nie będą mogli. W szczególności wydaje SIę zapozew ten z takiemże ostrzeżeniem : a) co do czynności sub 7. powiedzianej: a. do Krystyana Hoffmana lub jego sukcessorów, jako dawniejszych posiedzicieli gospodarstwa Nr. 9., teraz do Bogumiła B6hliuga należącego ; fi do sukcessorów Jana Szwarca, jako posiedzicieli gospodarstwa Nr. 22., e) co do czynności sub 15. wymienionej:e88do niewiadomych z pobytu dawniejszych gospodarzy Franciszka Karnatka czyli Dygneresa, Franciszka Kubiaka i Jakóba Wesołowskiego: c) co do czynności ad 36. powiedzianej: do niewiadomej z pobytu Praxedy Skrzypiiiskiej, jako współsukcessórki poprzedniego dziedzica wsi Zernik, Skrzypinskiego; d) co do czynności ad 40. wspoinnionćj: do niewiadomych posiedzicieli gruntów, którzy w mieście Wieruszowie w Polsce mieszkają; nakoniec e) co do czynności sub 41. powiedzianej: do niewiadomych z teraźniejszego pobytu sukcessorów Macieja Kempy, to jest: 1) Józef y zKempów, żony ekonoma Franke, 2) Franciszki Keinpiauki, które obydwie na ostatku w Ludwigsdortie pod Oleśnicą mieszkały, i 3) Daniela Kempy, urzędnika gospodarczego, który na ostatku wSiegielnikach pod Kaliszem mieszkał.
Nakoniec nadmienia się wyraźnie co do czynności sub 44. aż do włącznie 52. wymienionych, iż zapozew ten rozciąga się tylko do tych interessentów, którzy po wydaniu w czynnościach tych w latach 1836. i 1837. zapozwów, prawa swe nabyli. Poznań, dnia 19. Marca 1844.
Król. Pruska Kommissya Generalną w WieI. Xi<;stwie Poznańskiem
Kuriii g-ieltly I S ci' lin ski ej.
Dnia 9. Kwie1nia 1844.
Sto- N a Dr. kurant pa papie- gotop r C rami. wizna
Obligi długu skarbowego . .
Prusko -aiig. obligi · l. r. 1830.
Obligi premio» handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina . . . .
(idauska w T. .
Listy zastawne Pruss. Zachód.
» W. X Pojnaiisk.
» » dito » Pruss. Wschód.
» Pomorskie... e March. E1ek.ilV. » Szluskie. . . .
Frydrychsdory. . . . . . . .
Inne monety złote po 5 tal. .
Disconto. . . . . . . . . . . . .
AKcje Drogi żel. BerI. - Poczdamskiej 5 Obligi upierw. BerI. -Poczdams 4 Drogi zel. Magd.-Lipskiej Obligi upierw. Magd. - Lipskie. 4 Drogi ici. Beri.-Auha1fskiej Obligi upierw. Berł.-Anhaltskie 4 Drogi żel. DysseI. E1berfetd. 5 Obligi upierw. Djssel. - E1berf. 4 Drogi żel. Reńskiej . . . .. 5 Obligi upierw. Reńskie .... 4 » od iziidu garau1owane. 3* Drogi żel. Berlinsko- Frankfort. :3 Obligi upierw. BerI. - Franklort. 4 Drogi żel. Guriio-Szr'skiój .. 4 dito Lit.1!.. » - BerI. - Szcz. Lit. A. i !t.
Magdeb-ITa1berst. .
Dr. żel, Wrocl.-Szwidu.-Frcib, {
· 011891 1001 48 3i 100.1 4 34 99f 3! , 3\ 101 IJ 101 3' \ 5 »3A 12 3
1m -3] 1łI
166£ 1031 194 193 1031 157 1031 95/\ 94.' 99f 891 997 99'm 152 IJm 1 r a ] · -li117 nę} 119.1 1m
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.12 Nr86 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.