GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.23 Nr95
Czas czytania: ok. 20 min.VVielkiego
Xi stwap O Z N 4 N S K I E G O.
Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wanmitski.
JW9&.
We Wtorek dnia 23. Kwietnia.
1844.
Wiadomości krajowe.
z s z c z e c in a , dnia 16. Kwietnia. Także już i w naszej bliskości, w Karolinenhorst, dopuścili się robotnicy przy kolei żelazuej zuchwalstwa względem swych przełożonych, domagając się w sposób nieprawny i naganny podwyższenia płacy. Około 200 tychże wtargnęło w ostatnią niedzielę do mieszkania konduktora kierującego budową stargardakiej kolei w tej okolicy i zmusili go gwałtem do wystawienia im assygnacyi na 600 Talarów, w nagrodę zbyt małej płacy jaką od dawna pobierali. Wypadek ten tern bardziej zastanawia, iż rzeczeni robotnicy z koleją żelazną żadnych nie zawarli układów; pojedyncze jej części zakrontraktowali majstrzy, którzy znów dopiero z robotnikami w osobne wchodzą ugody. Rozumie się samo przez się, źe assygnacyi tej nie wypłacono; przywołana pomoc wojskowa i policyjna przywróciła wnet spokojność.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
z Warszawy, dnia 18. Kwietnia. N ajjaśniejszy Pan udzielić raczył P. Maryi Antoninie Błędowskiej, wdowie po Stanisławie Błędowskim, Pisarzu magazynu solnego Olitta, przez wzgląd ua 271etuią wojskową i cywilnąjej męża służbę, jako te'ż na okoliczność, iż tenże, wzbraniając się służyć w bandzie powstańców Puszeta i wydać mu fundusz skarbowy, skazany był przez wspomnionego powstańca na karę śmierci, od której uwolniło go jedynie wstawienie się za nim mieszkańców miasta Olitty; niemniej z uwagi na niedostatek, w jakim się pomieniona wdowa znajduje, nie będąc w możności, z powodu, zwątlonego zdrowia, zapracować na własue i małoletniego syna utrzymanie, pensyę w drodze łaski, po rub. sI. 90 rocznie. Komissya Rządowa Spraw Wewnętrznych i Duchownych. -Stosownie do postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa z dnia 26. Września (7. Października) 1840. roku, wystawy publiczne dzieł wyborniejszych przemysłu krajowego i sztuk pięknych, z których pierwsza od ich wznowienia, odbyła się w roku 1841., mają następować co lat 4 w terminie od początku do końca miesiąca Czerwca. W skutku tego, druga z kolei wystawa Warszawska przypada z początkiem Czerwca roku przyszłego 184£. Przez decyzyę Rządzącego Senatu, zapadłą w dniu 21. Stycznia I. b., zostający jako aplikant w Zarządzie Okręgu Naukowego Warszawskiego, uczeń Gimuazyum Swisłockiego, Mikołaj Kalixt Pachniewski, na mocy artykułu 90go tomu 3. Zbioru Praw Cywilnych wyd.
1842. roku, zatwierdzony został w randze Re duia wejścia jego do służby czynne'j. Z n a d g r a n i c y p o l s k i ej, dn. 7 . Kwietnia.
Stosownie do doniesień z Petersburga, Imperatora wa ku końcowi Czerwca do Berlina przybędzie, w Sanssousi albo Fischbachu kilka tygodni przepędzi a następnie do stolicy swojej powróci. Czy cesarz tego lata Niemcy zwiedzi, o tern nic z pewnością nie wiemy. Rossya.
Z P e t e r s b u r g a, dnia 2 . Kwietnia.
Dochodzą tu rozliczne doniesienia, że Górale kaukascy wiedząc o naszych nadzwyczajnych przygotowaniach do przyszłej wyprawy, też wielkie siły zbrojne zgromadzają. Liczbę wojska, które naprzeciw nam wystawiają, podają na 90,000 żołnierza pod dowodztwe'm oficerów francuzkicb i polskich. Między jeńcami, co w potyczkach zeszłej zimy w ręce nasze wpadli, zawsze wielu było cudzoziemców. Z dnia 11. Kwietnia.
W dniu 24. Marca (5. Kwietnia) zszedł ze świata tu w Petersburgu, w 52. roku życia swego, Radzca Stanu Jan PacyfIk Hube. Wstąpiwszy do służby Rządowej w 18 08. roku do Sekretaryatu Stanu byłego Xi<;stwa Warszawskiego w Dreźnie i będąc następnie przeniesiony w r. 1815. jako Adjunkł Archiwum do nowoutworzonego Sekretaryału Stanu Królestwa Polskiego w St. Petersburgu i przechodząc kolejno przez stopnie pierwszego Sekretarza i Dyrektora Wydziału Archiwów, ostatecznie w r. 1834. zanominowany został Vice- Dyrektorem KanceJaryi tegoż Sekretaryatu. W ciągu długoletniej służby swojej w nagrodę gorliwości i odznaczających się trudów otrzymał stopniowo ordery: św. Stanisława 4. i 3. ki., św. Anny 2. ki. bez bryliantów i zbryliantami, 4w. Włodzimierza 3. ki., św. Stanisława 2. ki. z gwiazdą i św. Stanisława l.ki. - Zgon ten, po krótkiej nastąpiony słabości, pogrążył w żałobie obecnych tu krewnych zeszłego i dotknął niezmyślową boleścią wszystkich, których z nim łączyły stosunki bądź służby, bądź bliższej zażyłości. Znana prawość jego charakteru, łagodność i wyrozumiałość, a szczególniej czynna dobroć serca, jednały mu powszechny szacunek i przywiązanie. Pamięć jego długo pozostanie niewygasłą w pośród tych, którzy mieli sposobność znać i oceniać jego piękne przymioty duszy. - Obrzęd żałobny z przyzwoitą uroczystością odby ł się wczora w kościele Parafialnym katolickim św. Katarzyny, skąd grono urzędników Sekretaryatu Stanu Królestwa Polskiego, członków i urzędników Kommisyi prawodawczej i liczne
"54zgromadzenie przyjaciół i znajomych, mając na czele JW. Ministra Sekratarza Stanu, odprowadziła zwłoki ś. p. Jana Pacyfika Hube na smętarz zwany Smoleńskim. Francya.
Z Paryża, dnia 9. Kwietnia.
Podróż Biskupa Fayet z Orleanu do Rzymu ma jakieś znaczenie polityczno-kościelne. Oppozycya biskupów przeciw projektowi prawnemu pana Villemaine przekonała gabinet, iż wniosek ten żadną miarą przeprowadzony być nie może bez rozdwojenia między kościołem a państwem. Rządj któremu wiele na te'm zależy, aby sprzeczce uniwersyteckiej raz koniec położyć, kazał wypracować obecnie projekt prawny tyczący się reorganizacyi semiuaryów duchownych, które mają być całkiem niezależne od uniwersytetu, i podlegać tylko nadzorowi państwa. Projekt ten ma być następnie przedłożony Izbom, jeśli tylko biskupi żadnych przeciw - wstawień w tym względzie robić nie będą. Arcybiskupowi paryskiemu i biskupom wersalskiemu, orleańskiemu i w Evreux udzielono już treść projektu tego; oni wszakże niechcą pr<;dze'j w tym względzie objawić zdania swego, dopóki się nie porozumieją z stolicą papieską. - Biskup więc Fayel, który za restauracyi sam był członkiem uniwersytetu udaje się z pozwoleniem rządu do Rzymu, aby się w sprawie tej sporozumieć z głową kościoła. Biskup Fayet należy do najgenialniejszych i najuczeńszych ludzi Francyi. Aby pojąć krytyczne położenie prałatów naszych, zważyć tylko należy, że we Francyi stosunki kościoła do państwa, całkiem inaczej jak gdzie indziej, od tak sprzecznych zależne są traktatów, iż duchowieństwo nasze samo przez się nie może się odważyć zrzec się zasady niepodległości seminaryów na korzyść państwa. Minister robót publicznych pomiędzy rozmaitemi projektami do prawa o kredytach, które przedstawiał, zażądał także kredytu nadzwyczajnego 18 O, O O O fr. dla urządzenia stosowneJ kouHinikacyi pomiędzy Panteonem i pałacem Izby parów, przez rozszerzenie ulicy Sauftlot.
Żądana summa 180,000 fr. jest tylko kwotą, w jakiej rząd do tego przedsięwzięcia ma się przyczynić, albowiem miasto kosztować to będzie około 2 milionów. Skarb publiczny o tyle się tylko przyczyni ile tego koniecznie potrzeba będzie. W tym wypadku minister robót publicznych tak dowodził pożytku tego przedsięwzięcia. »Od dawnego czasu skarżą się wszyscy głośno na zbyt odległe końce ulicy Vaugiraud od pałacu małego Luxemburga aż do ulicy Pot-au fer. Skargi te wnoszą niefyl a szczególniej jej prezes, który po kilka razy żalił się na niebezpieczeństwo otaczania pałacu Izby parów stareini, spruchnialeuii i zniszczałemi budynkami. Ponieważ w budynkach tych mieszkać zupełnie niepodobna, przeto przedstawiają one miejsce wygodne dla motłochu bez mieszkania, co tern jest niebezpieczniejsze, ze Izba parów jest sądem najwyższym w sprawach politycznych, a więzienia właściwe dotykają się tych zniszczonych) pustych domostw, W rzeczy samej ile razy tylko Izba parów w procesach politycznych wezwaną była jako sąd najwyższy, musiał rząd znaczne wydatki ponosić dla zabezpieczenia tych więzień od styczności z zewnątrz. Tak widać z zamknięcia rachunków ministra robót publicznych z r. 1842., które właśnie Izbie dla zatwierdzenia przedstawiono, że wypadki z 15. Października 1840. i 13. Września 1841 I. kosztowały ministeryum robót publicznych 50,985 fI., które użyto na to, aby otoczyć palisadami zewnątrz ploty ogrodów w tych więzieniach! aby żaden z uwięzionych uciec nie zdołał, co łatwoby mu było wykonać przy bliskości tych pustych domów.«
Od dawna zapowiadali tu powrót do Francyi Marszałka Bugeaud, zdaje się jednak, że Pan Bugeaud nie tak rychło Algieryę opuści, ponieważ rząd polecił mu wprzód zupełnie tę kolonię uspokoić i zabezpieczyć od wszelkich napadów Abd el Kadera. Emir zaś, który tyle razy już zupełnie był pobitym, na nowo teraz przygotowuje się do nowej wyprawy. Rząd czeka na chwilę zupełnego upadku Abd-el- Kadera z upragnieniem, wówczas bowiem będzie mógł uczynić Xi<;cia Amnale Vice-królem Algieru; dla lego też nie chce się przychylić do prośby Marszalka Bugeaud, który uzyskawszy cel swoich życzeń, laskę marszałkowską, pragnie wrócić do prywatnego życia. Od pierwszego Stycznia do 31. Grud. 1843.
14,137 osób przeprawiło się z EYaucyi do Algieru na koszt rządowy. Pomiędzy niemi znajduje się 12,675 francuzów a 1462 cudzoziemców. Z dnia 10. Kwietnia.
W Poniedziałek wielkanocny wychodźcy polscy znajdujący się w Paryżu byli na święconce u Księcia Czartoryjskiego w hotelu Lambert. Więcej jak 500 osób miało udział w uroczystości tej, między terni poseł belgijski Książę Ligne z małżonką swoją, prefekt Sekwany Hr. Rambuteau, Generał Desmichel i Książę Beauveau z małżonkami swemi, i wielu
innych znacznych cudzoziemców, których 0becuość zgromadzeniu temu nadała pewną barwę polityczną. Arcybiskup paryski otoczony duchowieństwem polskie m znajdujace'm się w stolicy tutejszej święcone to uroczyście pobłogosławił» Książę Demetryusz Galiczyn, generał kawaleryi Najjaśniejszego Cesarza Rossyi, generalny gubernator Moskwy umarł dnia 8. Kwietnia w Paryżu wskutek długiej a ciężkiej choroby, dla kuracyi której przybył był do Francyi. Miał on lat 73.
Z dnia 12. Kwietnia, Na dzisiejsze'm posiedzeniu Izby Parów odczytał Książe Broglie sprawozdanie z projektu do prawa względem wychowania drugiego rzędu, a potem względem terminu, w którymby rzecz tę roztrząsnąć należało. Część członków domagała się dwóch tygodni do zbadania długiego sprawozdania, nad którym Kommissya sama dwa miesiące pracowała. »Zdaje mi się, rzekł pomiędzy innymi Markiz Boissay, że sprawozdanie Kommissyi nowe nastręcza pytania. Nie mogę tego twierdzić z pewnością, bo przy tak prędkiem odczytaniu tegoż raportu trudno jest wszystko na raz objąć. A jednakowoż tak W3Żne prawo z zupełną wolnością zbadać należy, a każdy członek, który oniem mówić chce, musi sprawozdanie to dokładnie rozebrać. Prawo o wolności nauczania nie tylko jest prawem obecności, lecz także prawem przyszłości. Walczą tu z sobą wielkie kwestye, i dla tegonie należy się zbytecznie spieszyć.« Minister wychowania publicznego domagał się krótszego terminu. »Bez wątpienia, rzekł P. V i 11 e - m a i n, zawiera sprawozdanie Kommissyi znaczne poprawki, w ogóle jednak główne zasady projektu do prawa lak się pozostały, jak je podałem. Wniosek cały dawno już Izbie jest znany, tak iż się dostatecznie do roztrząsania głównych jego zasad przygotować było można. Jest także rzeczą wielkiej wagi, aby uchwala względem tegoż prawa jeszcze w bieżącym posiedzeniu zapaść mogła.« Izba przystała na tę propozycyą, i wyznaczyła za tydzień to jest w poniedziałek termin do zbadania raportu. Hrabia Paryża i syn Księżniczki Maryi i Księcia Alexaudra Wiirtembergskiego' byli w niedzielę wielkanocną po raz pierwszy na wielkiem nabożeństwie w kościele S. Rocha, w towarzystwie Królowej Babki. Podobało się wszystkim pobożne zachowanie Hrabiego Paryża, którego jak powszechnie wiadomo, własna matka po katolicku modlić się uczy. Książę Nemours dał wielkie polowanie w Fontaine osób od dworu zaproszono także wszystkich Oficerów od kawałeryi. Przyszły Regent wielkim jest miłośnikiem polowania, i przewyższa w tej passyi Króla Karola X. Całą świtę łowczą, należącą kiedyś do Księcia Orleanu, przyłączył teraz do swego dworu; przedsięwziął także zupełną reorganizacyą w polowych swych ekwipażach, aby je pierwszemi urobić we Francyi.
Z dnia 13. Kwietnia.
Izba Deputowanych. Posiedzenie dnia 12 . Kwietnia. - Minister spraw zagranicznych i Minister marynarki ukazawszy się dzisiaj w Izbie, złożyli w biurze akt dotyczący się wypadków na Olahejti zaszłych, których udzielenia Izba sobie życzyła, to jest sprawozdanie Kontrę-admirała Thouars; Prezes wezwał Izbę żeby raport ten przejrzała. - Następnie P. Bill aut zapytał Ministra marynarki, czy złożony co tylko raport do tego się ściąga, co podczas protektoratu i przy złożeniu Królowej Pomareh się zdarzyło. Minister marynarki odrzekł, że się częściowo do tego ściąga. Wspomniał potem o raportach niższych Oficerów wyprawy otahejtijskiej, które doszły ministcryum, których ono jednak przedłożyć nie uznało stósownem; przedłożyło tylko całkowity raport Admirała Dupetit- Thouars z d. 10. List. - P. Bill aut żądał też przedłożenia raportów podrzędnych Oficerów, aby tok wypadków tamecznych dokładniej poznać. - Temu się oparł P. Guizot, twierdząc, że raport Admirała wszystko już zawiera i że nigdy nie było zwyczaju, żeby ministeryum raporta Oficerów podrzędnych przekładać miało. W tym przedmiocie więc wszczął się spór gwałtowny, chociaż nareszcie do żadnego rezultatu nie przyszło. Hiszpania.
Z Madrytu, duo 6. Kwietnia.
Po radosnych uroczystościach dawanych na cześć powrotu matki Izabelli II. nastąpiły wspaniałe tajemnice wielkiego tygodnia. Ostatniemi laty, kiedy rewolucya i niedowiarstwo przemijające swe panowanie za ustalone miały, a rząd wszelkich używał środków, aby sług bożych w oczach ludu poniżyć, widziano nawet w porę wielkanocną opustoszałe kościoły; ledwo tylko płeć słabsza i zgrzybiałe starcy niosły cześć i hołd Najwyższemu, ołtarze pozbawione były swej ozdoby a nabożeństwo należnego poszanowania. Tym więc wspanialszy widok sprawiały teraz kościoły Madrytu przepełnione pobożnymi wszelkich klass, ozdobione jak najuroczyścicj. Nie należy już teraz do wyznania
wiary polityczne'j chełpić się obojętnością religijną. Rząd przeznaczył znaczne pieniądze ku godnemu obchodzeniu tajemnic, i miał o to staranie, aby wierni w nabożeństwie swojein żadnej nie doznali przeszkody. Żołnierzy prowadzono kompaniami z jednego kościoła do drugiego. Powracający cotylko z wygnania Arcybiskupi i Biskupi celebrowali w głównych kościołach, a kawalerowie z Calatravy, Alcantary, Santiago i Montesy assystowali nabożeństwu przez kilka godzin w zakonnym swym przyborze. W kościele kawalerów Alcantarskich przyjęto onegdaj do grona syna Hrabiego Allamira. Przedwczoraj także, jako w Wielki czwartek, odprawiała panująca Królowa w krużganku pałacowym, w obec dworu, ciała dyplomatycznego i wielu widzów, ceremonią umywania nóg jedenastu ubogich kobiet, a Palryarcba indyjski czynił toż samo trzynastu starcom. Sama Królowa częstowała ich potem własnoręcznie, pełniąc tę służbę z największą pokorą. Odbyły się polem modły przed krzyżem w kaplicy pałacowej, a nareszcie obchodziła familia królewska pieszo siedm kościołów najbliżej pa« łacu leżących. Ciało dyplomatyczne, wyjąwszy Posła angielskiego, Ministrowie, Generałowie, urzędnicy dworscy, władze najwyższe, Ayuntamiento, Deputacya prowincyalna, i cały świat wielki przyłączył się do tego pochodu. Wczoraj darowała Królowa życie kilkom na śmierć skazanym zbrodniarzom. Po południu odbyła się processya przedstawiająca historyą męki Pańskiej gdzie także liczny poczet Królowej towarzyszył.
Dowiadujemy się od osoby zwykle dobrze zawiadomionej, że kompania Sevillano zrobiła rządowi projekt pożyczenia 1000 milionów re» alów za opłatą 42 od sta z procentem długu, oprócz tego żąda, by za dług zaręczył bank St. Fernando; wiadomość ta jest niewątpliwą. Mówią oprócz tego, że Pan Salamanca, któremu wydzierżawiono monopol tytuuiu pod opieką domu Pxothszyld, odstąpił tę czynność za znacznym wynadgrodzeniem bankowi San Fernando, zachowując jednakże i dla siebie i dla swoich wspólników 1 zysku. Margrabia de Villoma, syn najstarszy byłego Vice- Króla Peru, Don Ignacio de Pezuela, mianowany posłem hiszpańskim przy dworze londyńskim dawał przed swoim wyjazdem wielki pożegnalny dyplomatyczny obiad na którym znajdowali się Generałowie Narvaez i Pezuela (brat Posła.) Margrabia de Viiurna jest to bardzo wykształcony człowiek, pięknej postaci i stałych zasad, za Ferdynanda VII. służył la Rosa był gubernatorem cywilnym Madrytu. Odtąd oddalił się zupełnie od interesów publicznych. Uważają go za zaufanego przyjaciela Generała Narvaez. Mówią, ze jego dzisiejsze poselstwo do Londynu ma przed sobą nader ważne cele. Poseł francuzki miał starać się o to, by posadę oddaną Margrabiemu dc Vilunia inuej osobie powierzono. Wielkiem przedsięwzięciem monopolu tytuniu Pan Salamanca podzielił się z bankiem i wielu innemi przedsiębiercami, pomiędzy któretni liczą także wiele domów francuzkich. Gdyby ci Panowie porozumieli się względem podnoszenia ceny, wówcza interes ten, który dziś kosztuje ich 100 milionów, mogliby otrzymać za 80 milionów. Przedsiębiorcy nic wątpią, ze bortezy udzielą swego przyzwolenia. I rzeczywiście interes, w którym udział ma bank hiszpański, musi być dobrym i korzystnym. Pieniądze potrzebne do założenia rozmaitych linii telegraficznych juz są zebrane, a antreprenerowie podobno juz podjęli się budowy linii szczegółowych. Mówią, ze rząd francuzki ma mieć w części udział w linii do Irun prowadzącej. Ustanowienie żandarmeryi (Guardias Civiles), które rząd przed dwoma miesiącami postanowił, teraz już ostatecznie do skutku doprowadzonem zostanie. Korpus ten składać się ma z '29 szwadronów i 130 kompauii, które będą rozłożone w rozmaitych okręgach wojskowych. Tylko wysłużonym oficerom armii i żołnierzom wolno będzie wstępować do lego korpusu. Hiszpańska piechota liniowa podzielona dotąd była na 31 pułków każdy po 3 bataliony. Minister wojny teraz ogłosił, że organizacya ta, w skutek której trzy bataliony pod jednym Pulkowuikiem zostają jest szkodliwa dla służby. Dla tego dekret królewski stanowi, że podział na pułki ustaje a cala piechota ma się składać 2 94 batalionów, z których każdy osobne nazwisko nosić będzie. Z trzech takich batalionów wraz z batalionami milicyi prowiucyonałnej (rezerwy) mąją się składać pół brygady, zostające pod dowództwem Pułkowników. Ci Pułkownicy i dodani im Podpułkownicy zostawać będą w bezpośrednim związku z Generałem- Kapitancm okręgu wojskowego i mąją być zupełnie niezależuemi od generalnego Inspektora, pod którym zostają naczelnicy batalionów. Dowiadujemy się z Londynu, że Olozaga chciał tam oddać wizytę Esparterze , ale ten nie przyjął go, a nawet jego adjutant Gurrera udzielił rady Olozadze, by więcej się w domu Espartery nie pokazywał.
Niderlandy.
z Hagi, dnia 5. Kwietnia. Pożyczka 127 milionów przyszła do skutku.
Ten wykrzyknik wychodzi teraz ze wszystkich ust. Ci którzy nie chcieli przyczynić się do niej milczą i ukrywają się zawstydzeni. Ów deficyt 35 milionów, który tyle niespokojuości izbom narobił i którego ważności się opierano, przez; dojście do skutku pożyczki 127 milion, zostaje pokryty i poprawę stanu finansów utwierdza. Rząd znajduje się teraz w korzystuem a nawet świetnem położeniu, tak że może przedsięwziąść zmianę renty 5 procentowej na 4 procentową. Oczekujemy 4 mil. z Belgii, pozostaje jeszcze reszta z 127 milionów, papiery idą w górę. - Wszystko łączy się, aby przyprowadzić do skutku tę tak upragnioną równowagę. Dobrowolna zmiana zupełnie się udać musi; działania finansowe tak mogą być pokombinowane, że ocalą ojczyznę i ochronią nas od niedoboru. Antwerpski dziennik handlowy mówi z powodu pożyczki: »Nie można oprzeć się uczuciom sympatyi i podziwienia na widok poświęcenia, jakiego przykład dała Holandya. Nie miały tam miejsca te mieszające przedmiot spory, w których każdy stara się zawsze z szkodą moralności i dobra publicznego popierać tylko iuteresa swego stronnictwa i to za pomocą tych parlamentarnych i rządowych wybiegów, które poniżają ducha i psują serce. Wielcy i mali, lud i król, każdy pojmuje swój obowiązek i wypełnia go cicho bez hałasu, jedno uczucie łączy wszystkie mniemania, panuje nad wszystkie mi sercami. Miłość i cześć ojczyzny! Taki jest ten wzniosły widok, a hislorya przechowa w pamięci to wspaniałomyślne postępowanie szlachetnego batawskiego ludu i panującego nad nim władzcy, chociaż obydwaj są już tak bogaci w piękne wspomnienia. Szwecya i Norwegia.
Z S z t o k h o 1 m u, d. 2 . Kwietnia.
Przybycie tu Xiecia Leuchtenberskiego powszechną zwraca uwagę. Kiedy Xiążę tak wysokiej rangi, zięć Cesarza, w tak nieprzyjem - nej porze roku w tak daleką podróż się udaje, przypuścić można, że się to nie dla samej etykiety dzieje. Ludy Skandynawskie, dla których w polityce przez zmarłego Króla przestrze. ganej nic nie było tak przykrem jak poufałoś A z Rossyą a które więc po nowym Królu bar_ dziej narodowej polityki się spodziewają, nie bez obawy na te wielkie dowody udziału Z Q strony Rossyi spoglądają, chociaż wybór Xie A cia Leuchtenberskiego tern się naturalnie tłóITIączy, że jest bratem Królowej naszej. Wszak zawodną jednak, ze się między ludem upowszechniła. Już zaczynają poniechanie zamierzonej tego roku przez Upsalskich studentów podróży do Kopenhagi przypisywać wpływowi rossyjskiemu. Powiadają, iż Król miał osobom go otaczającym oświadczyć, iżby podróży tej w tym roku przynajmniej sobie nie życzył. Gazety dużo się o tern rozpisały i upatrują w tern palec Rossyi. Sądzę, ie to może i bez tego palca się stało, ale przytaczam to jednak w dowód, jak opinia publiczna między ludami skandynawskie'mi jest teraz drażliwą i do podejrzenia skłonną. Turcya.
Dziennik sporów zawiera nowe szczegóły do historyi fanatyzmu tureckiego. W Jerozolimie umarł niedawno pewien Ormianin. Cztery dni po jego pogrzebie zapewniał jeden Turek, iż człowiek ten objawił był chęć przejścia do islamu. Udano się więc natychmiast na cmentarz chrześciański, wykopano trupa, dokonano na nim obrzezania i pochowano go- na cmentarzu muzułmańskim. Dziennik ministeryalny przytacza okoliczność tę jako dowód, iż polityka dla dobra ludzkości ostrożnie postępować powinna z ludem tak barbarzyńskiego fanatyzmu, albowiem gdyby Chrześcianie przez tych na pół dzikich ludzi zamordowani byli, nie możnaby już zabitych przywrócić do życia, a pytanie jest, czyli Fraucya i Anglia miałyby ochotę przyjąć na siebie policyą całego państwa tureckiego, i w tym celu utrzymywać armią któraby na to baczyła bez wszelkiej ujmy jego niezależności. Zresztą domyślać się należy, iz schizmatycy jeszcze bardziej podżegają rozjątrzenie muzułmanów; krótko bowiem przed wypadkami w Latakii wieś pewna, składająca się z schizmatycznych O r m i a n , przeszła na łono religii katolickiej, przez co ściągnęła na siebie jak powszechnie o te'm mówią nienawiść wszystkich schizmatyków kraju, którzy chętnie pozostawiają Turkom podwójną z tego względu zemstę. - J eźli zaś kto powie, iż w wypadkach tych największy udział miało pospólstwo, to w Syryi zapewne rzeczy innym idą trybem, gdzie właśnie rząd Chrześcianom tamecznym zupełną zagładę gotować się zdaje. Univers bowiem zawiera pewną jak mówi wiadomość z Beyrut z d. 9. Marca, iż Essaad Basza powołał do siebie dnia 29. Lutego konsulów pięciu wielkich mocarstw, aby ich zawiadomić, iż odebrał rozkaz z Konstantynopola, wskutek którego Chrześcianie wszystkich części Libanu, gdzie z Druzami są pomieszani,
naczelnikom druzyjskim podlegać mają. Konsulowie francuzki i angielski mieli zażądać, aby im okazał rozkaz ten, na co odebrali odpowiedź, iż on (basza) nikomu z wzięcia się swego sprawiać się niepotrzebuje. Porta chciałaby kościoły i biskupów, jako też klasztory męzkie i żeńskie poddać opiece najżarliwszych nieprzyjaciół religii chrześciańskiej. Jak sprawozdania donoszą, basza głuchym był na wszelkie przedstawienia i zagroził galerami sprzeciwiającym się w tym względzie. Pouieważ na Libanie Druzowie i Marouici powiększej części razem mieszkają, środek ten spotkałby naturalnie prawie całą ludność chrześciańską.
Rozmaite wiadomości.
Z Poznania. - Gazety tutejszej kościelnej wyszedł Nr. 16. i zawiera: Do Litości (poezya). - Objaśnienie artykułu wiary Swięf. Obcowanie. - Obraz Hausera: Zbawiciel i Ś. Jan kupiony i ofiarowany biskupowi kolonskiemu przez katolików p a ry s k i c h. - Wielki ruch bezskutecznych kuryerów między Rzymem a Petersburgiem. - O'Connell wstąpił do bractwa S. Józefa i Panny Maryi.- Proces o przejście pewnej osoby z religii kato!. do ewangel. wSzwecyi. - Seminaryuin przedwstępne, wystawione w Regensburgu.- W Algierze liczba kościołów kato!. coraz więcej się mnoży. - O odszczepieństwie franciszkanów w Bośnii od kościoła katolickiego. - Literatura. Ze Lwowa. - Pani Trembicka znana z swych pamiętników wydała w języku francuzkim w Paryżu, podtytułem: Margueritede Hij ar, powieść w dwóch tomach z czasów Alfonsa aragońskiego A
Robienie zegarków jest w Szwajcaryi jedną z najrozleglejszych i uwagi najgodniej - szych gałęzi przemyslowości. Podczas gdy zegarmistrKOstwo, niemiecki wynalazek Piotra Hele z Norymbergii w r. 1500., było całkiem zaniedbane, doszło w Szwajcaryi do wysokiego stopnia doskonałości, i teraz kwitnie w górskich okolicach Neuenburgu, w kantonie Waadt, w francuzkieJ części kantonu Bern, w mieście Genewie i jej okolicy, i daje źródło zarobkowania tysiącom ludzi. Pod koniec 1 7. wieku przyniósł do Szwajcaryi powracający z podróży góral, kieszonkowy zegarek norymberski, który miał strunę miasto łańcuszka.' - Robellais nazywał go norymberskie'ni jajeczkiem. - Gdy się zegarek ten popsuł, oddano go do naprawy mechanikowi Richard, który słynął naprawić, ale po przełamaniu wielu trudności, nowy daleko lepszy sporządzić. Ponieważ Szwajcarya obrauą jest ze środków zarobkowaoia, dla tego się ta gałąź przemysłu tak szeroko w niej rozkrzewiła. Teraz same górskie okolice Neuenburga dostarczają co roku 120,000 zegarków kieszonkowych, z tych 35,000 są złote a reszta srebrne. Według podań urzędowych było w roku zeszłym 1843. w tym, w porównaniu z innymi, dość małym kantonie: 8092 zegarmistrzów. Na jak wielkim stopniu jest zegarmistrzostwo w Neuchatel, można powziąć z tego, że wartość samego złota sprowadzonego z Niemiec, które na robotę zegarków wychodzi, podają na 1,400,000 frank, szwajcarskich czyli 600,000 talarów. Cała Szwajcarya wyrabia corocznie zegarków za 12 milionów fr., a najwięcej zegarków kieszonkowych, i wyprowadza za granicę za 8 milion, fI. , rzemiosło to zatrudnia 25,000 ludzi. J eden rzemieślnik zarabia na rok 1100 do 1800 frank. W Neuenburgu żyje 201etnia dziewczyna, która codzien nie 10 franków zarabia. Nadzwyczajna łatwość robienia zegarków, pochodząca już z najlepszych maszyneryi wynalazku Jeauolta, już tez z podzielania pracy, sprawia to, że się nietylko tysiące zegarków o jednej uzyskuje formie, ale że także cena ich przechodzi o mało wartość samej koperty. Taniość i ładny kształt zegarków szwajcarskich, mają sławę europejską, przeto wszędzie są tak poszukiwane, że trudno fabrykom nastarczyć na wszystkie zamówienia, które z wszystkich części świata nadchodzą. Przemytnictwo zegarkami na granicy francuzkieJ musiało się dziać na wielką skalę, kiedy po 120 do 150 zegarków szwajcarskich do kamizelki wszy wano, takie gilet de montresprzynosiło przemytnikowi tysiące w zysku. I z tejto przyczyny upadło w Niemczech rzemiosło małych zegarków. Nie tak szkodliwie jak fabrykacya zegarków szwajcarskich, działa zegarmistrzostwo we Prancyi na upadek tej sztuki. W Paryżu kwitnie szczególnie fabrykacya zegarów tak zwanych czasometrów, zegary sztu czne Berthoud, Leroy, Lepaut, Breguet i Montell mąją sławę europejską. We Prancyi wyrabia się corocznie 150,000 kieszonkowych i 300,000 zegarków z wahadłami. W Niemczech słynie fabrykacya zegarków ściennych z drzewa, zwanych »Schwarzwalder Uhren.« Zegarmistrz Kreuze w Waldau był roku 1667.
pierwszym, który robił zegary z drzewa; ta gałęź przemysłu daje biednym mieszkańcom Schwarzwaldu jedyne prawie źródło zarobkowania. Około 1500 rzemieślników zajmuje się na własną rękę robieniem takich zegarków, rozchodzi się ich na świat cały około 75,000. Krzesło w akademii francuzkiej. - Ludzie, co lubią się wszystkie m zajmować, zadali sobie pracy wybadać, ile też osób i kto na tern krześle siedział, które teraz przez śmierć Nodiera zostało opróżnione: Pokazało się, że 14 członków akademii zajmowało po kolei to miejsce, jako to: Porchares, Patru, Noviou, GoibduBois, Boileau, Abeille, Mongaułt, DucIos, Beauzee, Barthelemy, Arnault, ChoiseulGauffier, Łaja i NodieI. To kolejne następstwo nieśmiertelnych członków akademii obejmuje zaledwie lat dwieście, a już teraz nikt nie wie, kto był Porchares, zaledwie sobie kto przypomnieć zdoła, że żył Patru, jeuiusz N 0wiona całkiem zgubiony w pamięci, sława Goid du Bois stała się mytem, bajką, Abeille zniknął z pamięci ludzi, a MaugauIt poszedł na cztery wiatry. Za lat 50 będą się pytać: "Kto był AmauIt?« O Choiseul Gauffier nikt ani wspomni, a sława Laya stanie się chimerą wymyśloną. Boileau zostanie nam cały, połowa z Duciosa, coś trochę z Beauzee, wiele zostanie nam po Barthelemy, a po Nodierze przerobiony całkiem słownik: Dictionnaire de 1 'Academie. Revivals of Religion w Państwach Zj e d n o c z o n y c h. - Niejaka Pani Martineau udzieliła szczegółów ciekawych o tych scenach szału religijnego, które nam przypominają czasy Nowochrzceńców. Przed kilką miesiącami odbyło się takie Revival w Nowym Jorku pod przewodnią niejakiego Miller, który zapowiadał koniec świata, grzeszników do skruchy nawracał, i licznych zarekrutował zwolenników. Z listu z Cincjnate wyjmujemy następujące o tym szale religijnym szczegóły: » Mieliśmy znowu między Metodystami wielkie R e v i v al, które wielu nawróciło. Zbierają się tu na otwartern polu, kaznodzieje mają mowy pełne ognia i natchnienia, w których wszystkie okropności piekła najżywszemi malują farbami. Szał porywa zwolna słuchaczy, kobiety podskakują, wyją, wydają głośne okrzyki, biją w dłonie, dopokąd ze znużenia nie padną na ziemię. W ich ślady wstępują inne, tę sarnę odgrywając rolę, aż się całe pole zaścieli rozciąguiętćmi na ziemi kobietami. Wśród tego szalu brzmi głośne Allelujah! Kaznodzieja klaszcze w ręce, wzywa ś. Ducha i zaklina Pana Zastępów, by zniszczył niewiernych. Kobiety z rozpuszczonemi włosami z zapienionemi ust y, podobne więcej do pacycntek w Bedlam niż do istot rozumnych, wtórują temu wrzaskowi i błagają Pana czem ukarał. Podobne sceny nie są bynajmniej niezwyczajne, i tlWają tak długo, dopokąd paroksyzm religijny nie przeminie, poczera ci zapaleńcy ochłonąwszy z szału wracają znowu do swoich powszednich zatrudnień. Katalog miedziorytów w królewskiej bibliotece paryskie 'j, zawiera 1895 obrazów Rcmbrandta, 2,498 Callota. Liczba portretów wynosi 90,565. Portretów Henryka IV. jest 3 O O , Napoleona 433, Ludwika XIV. 5 3 1 . Katalog kostiumów różnych narodów ma 36973 kartek, z tego przypada na francuzkie ubiory 1199 1. Miedziorytów historycznych jest 24118 (większa połowa z tego odnosi się do historyi francuzkiej) , karykatur 783 1, kartek dziełom architektonicznym poświęconych 36,859, historyi naturalne 'j , 3 69 O 1, a dziełom z pisma świętego 41,840. (Rozm. Lw.)
OBWIESZCZENIE.
Do kilkarocznego wydzierżawienia szlacheckiej wsi S i e n i i k, położonej w powiecie Szubińskim, a należącej do rodzeństwa Kautzów, poczynając od Sgo Jana r. b., wyznaczyliśmy termin na dzień 6. Maja r. b. zrana o godzinie 11. przed O I. H a a k Assessorem Sądu Głównego, na który chęć dzierżawienia mającycn z tern nadmienieniem wzywamy, że warunki dzierżawy już przed terminem w oddziale V. Registratury naszej przejrzane być mogą. Bydgoszcz, dn. 27. Lutego 1844.
Król. Główny Sąd Ziemiański. Wy dz. I.
Gorzelanego, który zwiedził Instytut gospodarczo-techniczy Dra. Keller w Berlinie, i który nie tylko z najnowszą metodą zacieru, ale i w zarabianiu rozmaitych sztucznych młodzi etc. etc. jest obznajmionym, nadto językiem polskim i niemieckim mówiący, polecić może Kantor P. Schmaedicke w Poznaniu przy ulicy Szerokiej Nr. 5. na pierwszćin piętrze.
OBWIESZCZENIE.
N owe berlińskie towarzystwo zabezpieczenia od szkód gradobicia ma zaszczyt przy zaczęciu okresu assekuracyjnego zwrócić uwagę trudniącej się gospodarstwem publiczności, iż za stałą premją, co do której niernoże mieć miejsca żadna opłata dodatkowa, przyjmuje zabezpieczenie płodów ziemnych od szkód gradobicia i stratę przez gradobicie assekurowanemu zrządzoną, zaraz po nastąpionein onćjźe ustanowieniu bonifIkuje. Fundusz, którym towarzystwo w tym roku daje rękojmię za podjęte przez siebie obowiązki, składa się z całkowitego kapitału zakładowego 500,000 Tal., do którego należą jeszcze premj e mające być ściągniętemi.
W obwodzie regencyi Poznańskiej u następujących agentów dowiedzieć się można o wysokości pzemij i dostać potrzebnych formularzy tudzież statutów: w Poznaniu . . u Panów Braci Auerbachów. » Szamotułach « Pana Sekretarza pow. CallieI.
« Rogoźnie . . « Kassyera miejskiego Drewitz.
Sekretarza pow. Kreidel.
Radzcy Ziemiańskiego Zychlińskiego.
Sekretarza pow. Alberti.
Burmistrza Karola Fryderyka Boodstein. Kempnie, L. Pulvermann.
a Pleszewie w biórze Radzco-Ziemiaóskićm, i » Środzie u Pana Sekretarza powiatowego Dymińskiego. Berlin w Kwietniu 1844.
Dyrekcya nowego berlińskiego towarzystwa zabezpieczenia od szkód gradobicia.
»Rawiczu . . « » Międzyrzeczu»
» Wschowie . » » Ostrzeszewie »
Treu *$- Nugliseh Nadworni dostawcy Naj. Króla.
Berlin. Wiedeń. - Paryż.
Przedaż fabrykatów naszych podług wykazu cen znajduje się w Poznaniu u JP. MLlttWlv* jednak tylko ryczałtem.
Kurs giełdy U er liii ski ej .
Sto- lVa Dr. kurant Dnia 19. Kwietnia 1844. pa papie-1 gotopfC. vami. 1 wizua A
Obligi długu skarbowego .
Prusko - ang. obligi z r. 1830.
Obligi premiów handlu niorsk.
Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina . . . .
Gdańska wT. .
Listy zastawne Pruss. Zachód.
» VV.X.Poznaus » » dito » · Pruss. Wschód » »Pomorskie. . .
March- E1ek.i1V · Szląskie. . . .
Frydrychsdory. . . . . . . .
Inne monety złote po 5 tal. .
Disconto. . . . . . . . . . . . .
A U c j e Drogi żel. Beri.-Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. - Poczdams Drogi żel. Magd. - Lipskiej . .
Obligi upierw. Magd.-Lipskie .
Drogi zel. Beri.-Anhaltskićj .
Obligi upierw. Berl.-Anhaltski Drogi żel. Dyssel. E1berfe1d.
Obligi u pierw. Dyssel. - E1berf.
Drogi żel. Reńskiej . . . . .
Obligi upierw. Reńskie .... » od rządu garaHtowane.
Drogi żel. Berlinsko- Frankfort Obligi upierw. BerI. - Frankfort Drogi żel. Górno- Szląskiej. .
di to Lit. B.. » » BerI. - Szcz. hit. A. i B.
- Magdc b. - Ila1berst.
Dr. zel. VVrocł. - Szwidn. - Freib
3:Q 1001 4 - 881 9<j MJ-I 3'1 48 «1 .100J 1 4 - Ś 991 », 100i , *? 1011 8 - - 13JI - 124 - 3 AA 5 4 - 4 - - 159 e 4 - 5 9 4 II{ 6 90 4 99* 98ł 5 1524 4 104\ 4 125 - 117 - lII{ 4 {{!f 4
10» lII{ 99J1014 100£ 1004 100
161* 1031 1934 1034 158 1034
Do dzisiejsze] gazety przyłączony jest spis cen nasion Fryderyka Gustawa Pohl w Wrocławiu.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.04.23 Nr95 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.