fiAZ

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.06.10 Nr133

Czas czytania: ok. 19 min.

Wielkiego

Xięstwa POZNANSKIEGO.

!-'"

, , N akładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannoicgki.

.JI? 133.

W Poniedziałek dnia 10. Czerwca«

1844.

Wiadomości krajowe.

Z Berlina, dnia 5. Czerwca.

Zawiązało się tu towarzystwo w celu wybudowania na akcye wielkiej piekarni, w skutek czego cWeba w umiarkowańszych cenach ubogim dostawiać będzie można. Każdy członek bierze za 100 talar, akcyi nie roszcząc sobie prawa do prowizyi. Oby ten piękny przykład i w innych miastach znalazł naśladowców! - Kolońsko- Mindenska kolej żelazna jeżeli nieprzewidziane nie zajdą przeszkody, w r. 1847. ukończoną zostauie. Wtenczas podróż z Kolonii do Berlina odbyć będzie można w 26 godzinach. - Zdarzona przed kilku dniami śmierć krawczyka Otto zranionego przez żandarma, wielkie tu sprawiła wrażenie, ile że zmarły jedyną był podporą swej matki. Przypadek ten policyj naszej nie mały zgotuje ambaras.

Wiadomości zagraniczne.

Francya.

Z P aryż a, dnia 30. Maja.

Pogrzeb jednego człowieka rzadko pewnie tyle przejmujący wpływ na całe wywarł życie i ruch stolicy, co dziś się odbywający Lafitta. Izby nie mają p osie dz e ń, odczyty wszelkiego rodzaju spoczywają - tern większy natomiast ruch postrzegać się daje od samego rana w ulicach. Wszystko ciśnie się kuulicy St. Honore i kościołowi św. Rocha, albo na bulwar Włochów i ulicę Lafitte, gdzie mieszkał nieboszczyk i której imię nadał. W tęż stronę studenci i robotnicy , z miejsc, gdzie się zbierali, tysiącami dążą w długich, ścisłych szeregach, w spokojnej wymierzonej postawie - tamże pcha się tłum paryskiej ludności i na długi czas przed godziną wyruszenia pochodu nadzwyczajny tłok na bulwarach się porusza, a przecież ani miejscy sierżanci, ani gwardyści municypalni nie zjawili się w większej liczbie, jak to się dziać zwykło w podobnych okolicznościach, kiedy większy tłum ludu się zbiera. N a bulwarze des Italiens od ujścia ulicy Chausse'e d'Antin aż do ulicy Lafitte wzdłuż szerokiej drogi na pojazdy, stoi szwadron gwardyi municypalnej, szwadron garnizonującego tu 3go pułku dragonów i batalion 2go pułku piechoty lekkiej. W samej ulicy Lafitte w po. bliżu domu zmarłego i w części Rue de Provence stoi kilka batalionów 71go i 23go pułku liniowego. Tłum w całej tej dzielnicy z każdą chwilą rośnie. Ukazują się inne oddziały wojska, między temi jeden batalion 47. pułku liuiowego zmierza przez ulicę Richelieu na plac Karusselu, warty przy Tuillerjach i wszędzie podwojone. Postawa ludu, nawet robotników i studentów, spokojna i poważna. Dwunasta godzina. - Główne wejście do kościoła St. Roche ozdobione jest wielką czarną draperią w kształt namiotu 2 pysznym obrzu nad właściwym wchodem, oglądasz rzymskie L (Lafitte) ze srebra. Wnętrze kościoła całkiem kirem wyłożone i suto oświecone. W chórze nawy kościelnej wznosi się katafalk, na którym będzie stała trumna, ponad le'm rodzaj baldachimu sięgający sufitu. Kościół zamknięty, aź do nadejścia żałobnego orszaku. Idąc na bulwar Italiens, spostrzcgem pojazd dworski króla dążący do domu nieboszczyka, w nim adjutant J. K. M. Parowie i deputowani jadą przez Chaussee d!Aqtin na ulicę Provence, a ztamtąd do hotelu Lafitte. Tamże udaje się z bióra Nationala deputacya obiorców miasta Rouen, które Pana Lafitte deputowanym mianowało. Na bulwarach z bezustannym krzykiem liczne indywidua bronzowy medal z popiersiem Lafitta na przedaż wystawiają. Balkony i okna wszystkich piętr zapełniają się ciekawymi. Pół do drugiej. - Właśnie pochód żałobny zbliżył się do kościoła St, Roche. Porządek w nim następny. Na czele 2 bataliony gwardyi narodowej, po nich Generał Tjburce Sebastiani, komendant lszej dywizyi poprzedzany od pikietu dragonów; prawie bezpośrednio za nim wóz żałobny, z obu stron otoczony potrójnym rzędem dwóch batalionów 71go \ 23go pułku liniowego, a wśród nich postępowali parowie i deputowani, przed wszystkiemi zaś rodzina Lafitta, dalej reszta znakomitości, członkowie stanu kupieckiego i domów bankowych, kilka set osób w mundurach gwardyi narodowej itd. Robotnicy i studenci przyłączą się do orszaku dopiero w czasie powrotu; z St. Pxoche. Ceremonia potrwa pewnie z godzinę, tak, że orszak wyruszy dopiero kolo godziny 3ciej na cmentarz pere Lachaise, gdzie -wc@ię czy stanie przed pół do piątej. Wszędzie największy porządek i spokojność. Pól do piąte). - Dopiero po trzeciej wyruszył żałobny orszak z St. Roche. O ogromnej jego długości, aby dać wyobrażenie, dość powiedzieć, że zajmował całe bulwary, ulicę Richelieu i St. Honore aż do rzeczonego kościoła. Dwa szwadrony gwardyi municypalnej otwierały go, za niemi 2 szw. dragonów, po tern 2 bata!. 2go lekkiego i 23go liniowego pułku, dalej bat. 2go legionu gw. nar., po tern w czterech pojazdach jechało duchowieństwo i wóz pogrzebowy otoczony z każdej strony 3 rzędami piechoty i honorowym oddziałem grenadyerów gwar. nar. Między temi szeregami wojska postępowali najbliżsi krewni i powinowaci, parowie i deputowani, których na kilka

4058 ·set liczono, deputacya obiorców z Rouen, kilka tysięcy nie w służbie będących gwardzistów narodowych, wreszcie studenci i robotnicy, z chorągwią trójkolorową, obwiązaną czarną krepą. Za tymi trzy królewskie karety, lokaje w liberyi uroczystej z obwiązkami krepowemi, kareta Księżnej Orleans w imieniu hr. Paryża, i 14 innych pojazdów. Poczem znów jeden batalion 2go legionu gw. nar., batalion gwardyi municypaluej pieszej, bat. 7 O. i 71. pułku lin., jedna baterya artyleryi, 2 szwadrony gw. mun. i wreszcie 2 szwadrony uzarów. Wszystkie chorągwie, tak wojska liniowego jak gwardyi nar. miały żałobne krepy, i rękojeście szpad oficerów nią przysłonięte były. Między deputowanymi uważano mężów wszelakiej opinii, panów Thiers, Dupin, Sauzet, Salvandy, Liadiere, Arago, Gustave de Beaumont, Odilon Barrot, Berryer, i jeźli się nie mylę, kilku ministrów. Massa widzów tłoczących się po trotorach burlwarów wynosiła niezawodnie kilka kroć stotysięcy. Powietrze od kilku dni zimne, dżdżyste lub ponure, wyjaśniło się koło godziny lszej z południa. Wątpię, czy orszak dostał się przed pół do 6tej na cmentarz, leżący w najodleglejszym końcu miasta; pewno noc zapadła nim uskromniono się z ceremoniami pogrzebowemi, licznemi przemowami itd. Mam nadzieję, jż jutro będę mógł ci donieść, jako wszystko odbyło się spokojnie, bez zakłócenia porządku. Dzienniki radykalne i legitymistyczne rozwinięcie tak wielkiej siły wojskowej tłumaczyć będą mniej chęcią oddania czci czciom zmarłego, jct'k obawą przed poruszeniem ludu. Ze tern mało teraz dokazać można, dobitnie ludność paryska dzisiaj dowiodła. O przyjęciu projektu do prawa o więzieniach, tak się wyraża C o u r i e r s f r a n <; a i s: »Izba już wyrzekła: kodex karny pana Tocqueville zrzucił kodex karny Napoleona. Tryumf jest zupełny, musiał nawet zwycięzców zadziwić. 231 przeciw 128 głosom dały zwycięstwo stronnictwu pensylwańskiemu. Pobici w rozprawach Amerykanie Izby, mogą się pocieszyć przynajmniej materyalnem zwycięstwem głosowania. Więcej im dano jak śmieli się sami spodziewać. Dla tego, kto nie zna jak wielką rolę grają w sprawach ludzkich namiętności i próżność, temu ten wypadek mógłby się zdawać nieprzewidzianym. My jednakże nie dziwimy się. Zwycięztwo reformy więzień zapewniła koalicya miłości własnej panów Tocqueville i Beaumont, którzy niczego nie zaniedbali, by Izby głos dla swego projektu uzyskać. Ze swej strony pan Duchatel przybył im w pomoc i od żebność środka zrobiła połowę, a przyjacielska życzliwość lewej strony zapewniła drugą połowę zwycięztwa. Pojmujemy, ze kraj dziwić się musi, widząc wychodzącym zwycięzko z urny projekt do prawa, który nie umiał nawet bronić się na trybunie; kraj zachowuje swoje parlamentarne illuzyje, nie wie, ze głosowanie może zostawać w sprzeczności z rozprawami, że umieją zmieniać nędzny ołów na czyste złoto, i z niedorzeczności wczorajszych robić jutro święte prawa. A jednakże tak się rzecz ma. Już to nie w czasie rozpraw publicznych rozstrzygają się losy projektów do prawa, ale w namowach korytarzowych, w ułudach salonów ministeryaluych potrzeba szukać przyczyn tych nagłych zmian, które są powodem, że ludzie wąlpić poczynają o reprezentacyjnym systemacie. Teraz tak się podróżuje za swojćm prawem jak kiedyś podróżowało się za swoim handlem; umieszcza się sw6j system jak się umieszczało towar, otrzymuje się gałkę w Izbie jak głos w akademii. Prośby i odwiedziny są dziś pierwszą podstawą wpływu parlamentarnego. Posiedzenie dnia 19. uświetniło tryumf prawodawczego przemysłu nad rozumem i talentem. Cóż to szkodzi, miłość własna panów de Tocqueville, de Beaumont i Duchatel nie poniosła klęski, a zatem dla nich było dosyć.

Z dnia 3 1. Maja.

Gazety oppozycyjne zażaleń Pana Thiersa, z któremi tenże na wczorajsze'm posiedzeniu Izby Deputowanych pod względem mniemanego zaniedbania interesów francuzkich na Montevideo wystąpił, dalej nie rozwijają. Dokładniejsze odparcie onychże i odpowiedź na główne przez Pana Thiersa poruszone pytania obejmuje dzisiejsza P r e s s e ; artykuł jej wypłyuął zapewne z pod pióra miuisteryalnego i z pewnością przypuścić można, że oświadczenie ministra spraw zagranicznych dane dzisiaj wieczorem w Izbie Deputowanych podania tej gazety potwierdzi. Anglia.

Z L o n d y n u, dnia 3 1. Maja.

Standard, dziennik ministeryalnyoświadcza, iż udzielona przez niego za paryskim Patrie i Morning Herald wiadomość o wpadnięciu w niełaskę X. J oinville, jest zupełnie bezzasadną. «Jesteśmy upoważnieni do oświadczenia, mówi Standard, co też czynimy z nieudaną pociechą, że zgoda w królewskiej francuzkićj familii na chwilę nie była zakłóconą ani przez

»gniew« najjaśniejszego jej naczelnika, ani też przez »uraźliwość« ze strony walecznego Księcia, jej dumy i ozdoby. Więcej nie możemy powiedzieć, bez przekroczenia granic, które w naszych przynajmniej oczach są święte. Morning Post zapowiada odwiedziny Króla Francuzów na ostatnie dnie Września i dodaje, że Król wyląduje w Portsmouth z świetnym orszakiem; Marszałek Soult nie będzie mu przecież towarzyszył, gdyż jako prezydent rady nie może opuszczać Paryża w uiebytuości Króla. W Portsmouth leżący okręt liniowy o 12 O działach, »St. Vincent«, odebrał wczoraj rano nagły rozkaz wyjścia na morze, aby okręty kupieckie juz od 6 tygodni dla wschodnich wiatrów do kanału wnijść nie mogące opatrzyć w żywność i wodę. Galiguani Messenger d. d. Paryż, d. 1.

Czerwca, donosi że N. Cesarz Rossyjski d. 3 1 .

Maja do Londynu przybył.

Gazeta Powszechna Pruska o artykule Dziennika Sporów tyczącym stanowiska Rossyi w Azyi środkowej i związku władzców w owych krajach (którego zresztą wcale nie umieściła, nawet ani wyjątkami) następujące robi uwagi: »Poczytuję obowiązkiem moim przestrzedz Pana, żebyś podaniom tym nie wierzył. Być może, że między Yar Mohammedem i Dost Mohammedem istotnie związek zawarty, ale twierdzenie że cała Azya środkowa w wielką się połączyła konfederacyę, której duszą i podstawą ma być Rossya, zapewne jest zawczesnem. Przypuściwszy nawet, że mocarstwo to w dawniejszych wypadkach w Heracie i Kabulu udział miało, Dziennik Sporów jednak zadaleko się posuwa, robiąc Rossyę niejako odpowiedzialną za wszelkie czyny Chana Bochary albo Yar Mohammeda, mogące się stać powodem do zażaleń. Obecnie rząd angielsbi nie ma przyczyny do podejrzenia, ażeby Rossya interesom Anglii na Wschodzie ubliżała a sądząc podług szczerości, z jaką Rossya ostatniemi czasy między Turcyą i Persyą pośredniczyła, przypuścić nie można, żeby miała być potajemną sprężyną poruszeń, o których Dziennik Sporów prawi. W każdym razie rzeczą pewną, że stosunki urzędowe między gabinetem angielskim i rossyjskim nigdy nie nosiły na sobie cechy przyjażniejszćj, jak właśnie w obecnej chwili.

Niemcy.

BA WARY A. Korrespondent Norymberski donosi z Monachium, że Cesarsko-rossyjski poseł tameczny, de Severin, w dniu 30. Maja wyjechał do Kissingen, aby tamże poczynić sarskiej Mości Mikołaja. Włochy.

Z Rzymu. - Nadzwyczajny dodatek do augsburskiej gazety pocztowej Z dnia 25. Maja zawiera okólnik Ojca świętego pisany w łacińskim języku do wszystkich patryarchów, prymasów, arcybiskupów i biskupów w sprawie dotyczącej się stowarzyszeń biblijnych. W początku powiada, iż do fortelów, jakiemi niekatolicy wyznawców religii rzymsko-katolickiej od prawego chcą odwieśdź kościoła, głównie należą biblijne stowarzyszenia, które założone najprzód w Anglii, ztąd się na wszystkie kraje rozpostarły, pismo święte, na wszystkie języki tłumaczone, w licznych exemplarzach bez różnicy pomiędzy Chrześciauami i niewiernemi nawet rozkrzewiają, zachęcając ich do czytania go bez wszelkiej nauki i pomocy. Dalej przytacza powody z pisma świętego, iż takie uiywanie biblii pomiędzy nieuczonymi jest zgubiłem tylko i szkodliwem, i broni kościół katolicki i stolicę papiezką przeciwko zarzutom, jakoby ta zakazywauiem czytania biblii chciała «twierdzić swą powagę. Tylko fałsze, błędy i odmiany, jakich się częścią umyślnie, częścią mimowolnie Luteranie i Kalwiniści wj ustanowieniu textu dopuścili, spowodowały papieiów do owego polecenia czytania biblii w tych tylko wydaniach, które wyszły staraniem najznakomitszych teologów katolickich, uwagami ojców kościoła opatrzone. Dla tego wzywa wszystkich arcybiskupów, biskupów etc. etc., ażeby wspólnie ze stolicą apostolską starały się zwrócić uwagę wyznawców religii katolickiej na sidła, jakie na nich stowarzyszenia biblijne stawiają. - Wzmiankuje i o dążności takich stowarzyszeń, mającej na celu rozpowszechnienie tłómaczeń i obrócenie w niwecz usiłowań missyonarzy katolickich. Ostatniemi czasy zwróciły wzmiankowane towarzystwa, mianowicie założony w nowym Yorku «związek chrześciański,« swe oko na Włochy, a nawet na samo miasto Rzym, chcąc za pomocą kilku Włochów, żyjących za granicą, ł łómaczeuia biblii i inne zgubne dzieła tamże rozpowszechnić. Chociaż żadne ztąd stolicy św. Piotra, na kt6re'j Chrystus swój wiecznotrwały kościół zbudował nie zagraża niebezpieczeństwo, Ojciec św. przecież, będąc odpowiedzialnym za zbawienie wiernych, widzi się w potrzebie zapobieżenia krzewiącemu się złemu. Zaczćm po dostatecznćm rozważeniu rzeczy w kollegium kardynalskićm, rzuca Ojciec św. oparty tat Ha swych poprzedników, jak na własne'; powadze, klątwę ianatemat na wspomniane towarzystwa biblijne mianowicie na »związek chrześciański;« kte jakkolwiekbądź ich zamiary popiera, staje się winnym ciężkiego grzechu przeciw Bogu i kO< ściołowi, a dawniejsze postanowienia, tyczące się wydawania i czytania pisma świętego tudzież zakazanych książek niniejszein obostrzone zostają. Biskupi przeto winni ten rozkaz ludowi obwieścić i wyjawić, przestrzed go od wszelkich styczności z fajnemi towarzystwami, biblie rozpowszechnione niezwłocznie skonfiskować, zbłąkane owce napomnieniem i nauką na prawą sprowadzić drogę, i starania swe pasterskie nawet do uwodzicieli rozciągnąć. U siłowania kościoła będzie niezawodnie i władza świecka, mianowicie książęta włoscy, popierać, bo im na zniweczeniu planów sekciarskich wiele zależeć będzie. - Doświadczenie już dawno pokazało, iź najskuteczniejszym środkiem ku odwiedzeniu ludów od winnej monarchom wierności i posłuszeństwa jest obojętność w rzeczach religijnych i tak nazwana wolność sumienia. Wszakże i amerykańscy sekciarze «związku chrześciańskiego« wcale się z tern nie tają, iż mają nadzieje wywalczenia politycznej wolności Włoch, uzyskawszy wjirzódy dla każdego z ludu wolność wykładania pisma świętego i ową tak nazwaną wolność sumienia. Kończy się okólnik wezwaniem książęcia apostołów, św. Piotra, przenajświętszej Panny i innych świętych, tudzież błogosławieństwem apostolskie'm dla wszystkich prałatów, księży i świeckich. - Datowany z d. 28. Maja 1844.

G r e c y a.

Z Aten, dnia 21. Maja.

Gazety miuisteryalne wspominają o tajne'm towarzystwie, Wielkiem bractwie, zmierzającem do połączenia z Grecyą innych jeszcze do Turcyi należących a przez Greków zamieszkałych prowincyi. Bez wątpieuia chcą owe dzienniki dowieść gorliwości, z jaką wszystko odpierać usiłują, coby tylko obcym mocarstwom powodem podejrzenia i nieukontentowania stać się mogło. Wszakże cały fen spi sek jest jeszcze tajemnicą a gazety oppozycyjiie albo wcale mu zaprzeczają, albo rzecz wy. stawiają jako ideę nic niezuaczącą, wyległą w głowie kilku zagorzalców; przytem zwalczają domysł, jakoby pewne wielkie mocarstwo było sprawcą tych tajnych zabiegów. - Wszakże kilku oficerom falangi, osobliwie Perrhabos'owi i Valenzas'owi, którzy nad granicą prze« bywali, dano rozkaz, aby niezwłocznie do sto* licy wrócili. z P a ryż a, duia 3 1. Maja. Rozprzężenie i zamieszanie na Hajti stosownie do nadeszłych tu dzisiaj doniesień z dnia 29. Kwietnia do najwyższego dochodzą stopnia tak dalece, że obecnie zajęcie wyspy przez Admirała franzuskiego de Moges za bardzo do prawdy podobne poczytują. Wszelkie węzły porządku i karności w wojsku równie jak w administracyi zerwane. Już sprawozdanie z d. 27. Kwietnia z Nowego Yorku potwierdza całkowite zwycięztwo Czarnych nad Mulatami i wojskiem rządowem, dodaje oraz do udzielone'j już wiadomości o rozproszeniu sił zbrojnych Prezesa potrzebujące jeszcze potwierdzenia podanie, że Herard do Port-republicain uszedł, że jednakże tak przemagające siły go ścigają, iż się tam zapewne długo nie utrzyma. Admirał francuzki uważając bieg wypadków stał pod ówczas z trzema fregatami przed Port Republicain, aby stosownie do okoliczności działać. Na południu powstanie coraz śmielej czoło podnosiło. Jean Jacques Acaos, szef powstańców z Aux Cyes, pod nazwiskiem Jean Jacques II. przyjął podobno tytuł Króla. Przywódzca rokoszan wjeremie, Jeaunot Moline, przestał na mniej szumnym przydomku głowy władzy wykonawczej. Bandy jego w imieniu wszechwładnego ludu w ogólności i Wielkiego sędziego Salomona I. w szczególności miasta pod moc swoje zagarnęły. W piśmie wspoumianeoi nie pojmują nieczynuości Herarda, który wszelako stosownie do tego pisma ciągle jeszcze stał w pozycyi swej pod Azuą w 7000 wojska, z któreui wprawdzie przeciw mocno obwarowanemu St. Domingo i jego licznym obrońcom nic dokazać nie może, któreby jednakże wystarczyło aby poruszenia na południu i północy w zarodach przytłumić.

Rozmaite wiadomości.

Z Lwowa, d. 28. Maja. - W przeszłą Sobotę, t. j. dnia 25. Maja 1844. odbyło się tu we Lwowie uroczyste poświęcenie nowo wybudowanego pałacu arcybiskupa obrządku łacińskiego. - Podczas ostatuich trzech tygodni, w których Excelencya J. W. najprzewielebniejszy JMC. X. Arcybiskup Prymas, Z powodu odbywanej w cyrkule czortkowskim wizyty kanonicznej, nie był we Lwowie obecny, postąpiły roboty około tego, nakładem i usilnością tegoż JMC. X. Arcybiskupa z fundamentu nowo wystawionego gmachu, po dwuletnie m budowaniu do tego kresu, iż mógł być do zamieszkania gotowy; i w samej rzeczy pałac fen prócz piętra drugiego urządzony już został na przyjęcie swego dostojnego właściciela i twórcy, zaraz po Jego powrocie z podróży apostolskiej. Uwielbieniem przejęte dla swego tyle o przyszłość Archidyecezyi troskliwego naczelnika i arcypasterza duchowieństwo, wraz z licznie zgromadzonemi różnych c. K. Władz rządowych urzędnikami i miasta Lwowa obywatelami, tudzież uczniami obudwu seminaryów, oczekiwali przybycia dostojnego arcypasterza, które około godziny 7. popołudniowej w pożądanem zdrowiu nastąpiło. Przy odgłosie dzwonów kościelnych i muzyki c. K. pułku Mariassy, wysiadł Jego Excelencya JW. JMC. X. Prymas przed nowo przy seminaryum otworzonym kościołem, który swe najistotniejsze co do obrazów ołtarzowych ozdoby, przyczynieniu się i nakładom tegoż wspaniałomyślnego arcypasterza zawdzięcza. W tym kościele odprawiono uroczystą dziękczynną modlitwę za szczęśliwy powrót J. Exceleucyi, w czasie ktore'j pod dyrekcyją p. Serwaczyńskiego wykonano z mistrzowską dokładnością hymn kościelny Te Deum laudamus. Poeze'm Jego Excelencya wprowadzony został processyonalnie do swego nowego pałacu, który obrzędem kościelnym poświęciwszy, od przewielebnej kapituły swoje'j, od wychowańców obudwu seminaryjów i od innych wyższego rzędu osób życzenia szczęśliwie dokonanego dzieła przyjmować raczył. Na zakończenie tej uroczystości, odśpiewana była przez miłośników muzyki kantata tak radosnemu dniowi odpowiedna. Z ust i serc wszystkich dobywały się życzenia, by Bóg w najpóźniejsze lata chował Pasterza, który w przeciągu lat czterech około sto dwadzieścia tysięcy złt. r. m. k. - 480,000 złp. - dla dobra swojej duchownej trzody poświęcając, z znaczną ujmą sobie samemu, pomnożenie chwały bożej, a tern samem uszczęśliwienie współczesnych na wyłącznym miał względzie: Przykład, który odnawia pamiątkę czasów dwoma niemal wiekami od nas odległych, gdzie w tej stolicy najwięcej domów czci bożej poświęconych początek swój wzięło. X. J. G.

Z Krakowa. - Tutejszy dyrektor przedsiębierca teatru dawał dn. 20. Maja na Bielanach majówkę dla artystów dramatycznych krakowskich. Rano puszczono się Wisłą na pięknym baciku przy odgłosie muzyki do tego rozkosznego ustronia. Po śniadaniu nastąpiły tańce. Potem dano obiad na 50 osób, przy którym spełniono toast na cześć JW. Prezesa i Senatu rządzącego, «który postawiwszy scenę się nowym jej założycielem i przedmiotem uwielbienia wszystkich Krakowian.« Nastąpiły inne toasty, czytano wiersze zachęcające do stałego poświęcenia się scenie krakowskej, a wszystkiemu towarzyszyła szlachetna wzorowa harmonija, jakiej tylko pomiędzy synami Muz i przyjaciółmi sztuk pięknych widzieć można przykłady, Wieczorem zebrano się w rozkoszne'm miejscu zwane m S kały p ani e ński e, gdzie jeszcze ponowiono toasty dziękczynne, i dopiero po 8mej godzinie rozłączono się na dwie parlyje, z których jedna lądem a druga wodą powróciły do miasta.

Teatr Pols hi.

W Piątek d. 7. Czerwca przedstawiło bawiące tu towarzystwo artystów dramatycznych z Krakowa sztukę pod tytułem: »Zaręczyny przed frontem.« - Porównywając nasainprzód wspomniane towarzystwo z truppami, które tu poprzednio bawiły, dziwić nam się zaiste należy, jak dalece dotychczas publiczność Polska w sądzie i wymaganiach była pobłażającą. - Ile zapamiętać możemy, towarzystwo Pana Raszewskiego nie umiało i nie chciało może poznać się na tem pobłażaniu i tej cierpliwości, bo największe niedbalstwo w nauczenia się roli, puszczanie się samopas na dowcipki i niewczesne żarciki, nie stosowanie się do całości, niezrozumienie i uieprzeniknięcie roli, w ogóle najgrubsze i najnieznośniejszc usterki raziły natychmiast każdego, kto tylko a zdrowsze i rozumniejsze o sztuce miał wyobrażenie. Zdawało się w istocie, jak gdyby chciano doświadczyć, jak daleko cierpliwość naszą posunąć możemy. - Towarzystwo artystów Krakowskich zaleca się natomiast s'arannoscia w nauczaniu się i wykonaniu roli, biegłością i rutyną w jej oddaniu, harmonią całości, wykończeniem pojedynczych części gry, w ogóle zdaje się wiedzieć, że występuje przed światłą publicznością, która, zobaczywszy nie jedno za granicą, zwykła wszystko mierzyć na większą skalę. Publiczność ze swej strony poznała, iź ma przed sobą wykończonych artystów, nie początkujących w swym zawodzie. Tak najzupełniejsze zadowolenie z jednej, dobra chęć i doskonałość z drugiej, świadczyły o zobopóluem zrozumieniu sie publiczności i grających. - Pomimo tego zdawało nam się wieczorem dn. 7., że szkoda tej sIaranności i tego wykończenia gry,. bo przedmiot wystawiony nie był jej godnym. -

Pan Aśnikowski nie przysłużył się bynajmniej piśmiennictwu przełożeniem tej ramoty francuskiej, która i co do stosunków, i co do charakterów, i co do zawikłania i rozwiązania intrygi jest nam zupełnie obcą. Niechże towarzystwo przyjmie życzliwą i serdeczną radę, a do swego dalszego repertoaru wybiera sztuki treści narodowej, zgodiiiejsze z obyczajami i zwyczajami naszemi, a zatem zrozumialsze, przystępniejsze dla ogółu, obznajamiające go z dziejami, życiem i charakterem Polskim. - Wszakże na brak takich sztuk skarżyć się nie może. Jeżeli nie chcemy zbyt surowymi być sędziami, toć komedye Fredra miłionkroć większą, jak wzwyż wymieniona ramota, mają dla nas wartość, bo przynajmniej na tle życia Polskiego osnowane. A gdzież tu trajedye Felińskiego, Wężyka, Korzeniowskiego najnowsze płody, nawet owe tak niesłusznie zarzucone prace Bogusławskiego, Dmuszewskiego, Zabłockiego? - Jest przeto w czem wybierać; a jakże się ma wznieść teatr i piśmiennictwo dramatyczne? Teatr jest szkołą, a jakby niedorzecznością było, poruczyć swe dziecko obcym, kształcić je w czem innem, jak w rzeczach ojczystych, tak niestosowną jest wymagać, ażeby naród smakował sobie w obcej strawie, mając swoje daleko pożywniejszą. Wszakże już wybór sztuki, którą w przyszły poniedziałek na scenie naszej poraź pierwszy ujrzymy, t. j. Żydów Korzeniowskiego, dowodzi, że artyści krakowscy i pod względem wyboru sztuk publiczność polską zadowolnić potrafią a w tym razie udziału i wsparcia wszystkich kłass społeczności polskiej pewni być mogą. S.

Teatr polski.

Dzś w poniedziałek dnia 10. Czerwca: Komedya w4ch aktach, oryginalnie przez J ózefa Korzeniowskiego napisana, pod nazwą Żydzi.

PRZESTROGA.

Handlerze domokrążący szląscy i magdeburscy uwodzili od niejakiego czasu publiczność sprzedawaniem bawełnianych i półbawełnianych. materyj, które przez apreturę nabyły podobieństwa do lnianych, a sprzedaiąc takowe udawali je za czyste szląskie lub hollenderskie płótna. Zwraca się przeto uwaga Szan. Publiczności przeciw jakowemu oszukaństwu. Poznań, dnia 7. Czerwca 1814.

Prezes Policyi.

OBWIESZCZENIE.

Małe polowanie na polach miejskich z lewej strony traktu Berlińskiego (z Poznania wycho części wsi Jerzyc, całej górnej i dolnej Wildy, Górczyna, Dembca, Lubonia i przedmieść St.

Łazarza i Koloinbii, całkiem lub w trzech częściach, na czas od '24. Sierpnia r. b. do 1. Czerwca 1817. r. w terminie dnia 12. Czerwca r. b. przed południem o godzinie 11. w sali sessyonalncj na Ratuszu wydzierżawione być ma. Warunki wRegistraturze przejrzane być mogą. Poznań, dnia 20. Maja 1844. Magistrat.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański wRydgoszczy.

Dobra szlacheckie Słuppy i Stara Domb r o w k a , położone w powiecie Szubińskim z których pierwsze na Tal. 57,949 sgr. 16 fen. 8: a ostatnie na Talarów 21,904 sgr. 8. fen. 4 przez laudszaftę są oszacowane, mają być sprzedane w terminie na dzień 11. Lipca 1844. r. zrana o godzinie lIstej wyznaczonym w miejscu posiedzeń zwyczajnych Sądu naszego. Taxy i wykazy hipoteczne przejrzane być mogą w Registraturze naszej. Zapozywają się takie niniejsze'm z pobytu niewiadomi wierzyciele realne i sukcessorowie tychże, mianowicie: 1) Izabella Joanna z Borowskich Wentszerowa, 2) Alexander Tomasz Borowski , 3) Józef Ignacy i Magdalena Amalia rodzeństwo Borowscy, 4) Stanisław Komierowski, 5) Jadwiga Brigitta Teressa z Komierowskich owdowiała WolIszlagerowa, 6) Joanna Maryanna z Komierowskich owdowiała Karmowska, 7) Xawerya Elżbieta Barbara Katarzyna Maryanna Magdalena Anna Komierowska, 8) Tomasz Andrzej Kajetan Mateusz Onufry Mikołaj 'Walenty Ignacy Erazm Lazarus Komierowski, 9) Teofila Rozalia Wiktorya Sadowska.

Sprzedaż koni.

Dnia 5. Lipca r. b. przed południem o godzinie 9tej, jako na dniu wystawy zwierząt w Poznaniu, sprzedawane będą tamże kilka wybrakowane ogiery i niektóre JA rocznie klacze tutejszego chowu, jakoteż niektóre młode konie pochodzące z klacz rolniczych, za gotową zaraz zapłatę w Pruskiej monecie najwięcej dającemu. Bliższe warunki jakoteż i konie same mogą być przejrzane dniem wprzód w miejscu ich stanowiska w Poznaniu. Sieraków, dnia 10. Maja 1844.

Król. Pruska stadnina Poznańska.

Swieżą sztuczną «rotlę Selterską i sztuczne wmo Szampańs k i e otrzymali znowu i polecają po słusznych cenach. Poznań, dnia 7. Czerwca 1844.

Bieczyński 8c Schmidt.

Ankcya koni, wozów i szorów.

W poniedziałek dnia 10.1 Czerwca zrana o godzinie IIJ będą na placu działowym do przedania dwa zupełnie zdrowe kasztanowate konie wozowe, wałachy z długimi ogonami, 3 - 4 cale wysokie, wóz prosty i 2 pary czarnych skórzanych śli, najwięcej dającym za gotową zaraz zapłatą w pruskim kurancie, Anschiitz, Kapitan i Król. Aukcyonator.

Aukcja papierów i materyałów piśmiennych. W poniedziałek dnia 10. i we wtorek dnia 11. Czerwca przed południem od godziny 10.

do 1. a z południa od godziny 3. do 5. w lokalu aukcyjnym przy placu Sapieżyńskim Nr. 2. przedawany będzie po zmarłym kupcu Ludwiku Merzbach pozostały skład papierów i materyałów piśmiennych w partyach najwięcej dającym za gotowe pieniądze w pruskim kurancie.

An schiitz, Kapitan i Król. Aukcyonator.

Cztery konie gniade, powozowe, rosłe i Ogier siwy, wierzchowy, Arabskiej rasy, są do sprzedania. Mający chęć kupienia zobaczyć je może w Poznaniu na Strzeleckiej ulicy Nr. 1. (Columbia) u Wgo Guttrego; o cenie zaś u właściciela na ulicy To polo we'j Nr. 14. dowiedzieć się można.

Przedaż porcelany z królewskiej fabryki porcelany w Berlinie. Mam honor donieść niniejszem najuniżeniej: że skład mój porcelany nadsełkami nowemi z wyż wspomnionej fabryki uzupełnionym został w jak najdobrariszy sposób. Ponieważ znajdowanie się na aukcyi dla wielu osób jest nieprzyjeninćm i zmudnem, urządziłem rzeczy tak, iż w lokalu handlowym moim w czasie jarmarku wełnianego i St. .fańskiego po tych samych niskich cenach, jak w roku zeszłym na aukcyi w Hotelu Saskim, porcelana przedawaną będzie. · Fan. XiJ. Meyer, Nr. 70. N owej i Sierót ulicy narożnik.

, Swieży porter poleca handel korzeni i wina C F. Binder.

:u " W P r o s t )K T r y e s t U sprowadzoną :u at najprzedniejszą oliwę Prowancką (wy:He bornego czystego s ma li ta) 1;' I..I, otrzymał i poleca III lllwcał):chbutelkachpo 1 Tal. Ifj p a wpołbłttclkacli po 15 sgr. H. Ł. Prager, III przy Wodnej ulicy w domu szkolnym "IIJ I..I, imienia Ludwiki pod M r. S O . ff kontrakty służby, wszelkie ,gSltunki .uap.ieru i ID a t eryarow plsIDlennych poleca po najumiarkowańszyeh cenach JLiOuls Mersbach, przy Nowej ulicy Nr. 14. Skład towarów i wyrobów tureckich w rost z Konstantynop ol u i A.xyi PawłaGeor tewicza P17Y rynku starym i ulicy Wodnej Mr. l. w domu niegdyś Pana «Talma, poleca w y bór prawdziwych szalów kaźmierskich, chustek, materyj jedwabnych na suknie, prawdziwy olejek róźanny, pachnidła, tytuń turecki w liściach jako krajany, prawdziwe fajki tureckie gładkie i pozłacane, cybuchy tureckie, janczary muzyki tureckiej, oraz wiele innych rzeczy. Handel mateIja1ny *Wuiiusza JKE O /'ve its na rogu placu Wilhelinos k i e g o Ar. l. n a p r z e c i w B a z a r u poleca przedni cukier funt po Złtp. 1., najprzedniejszy cukier funt po Złt. 1. gr. 3., najlepsze twarde mydło 7 funt. po Złt. 6 , jako tez wszelkie inue towary materjalne po nader umiarkowanych cenach.

JF. Podgórshi 'C z B e r l i n a, w "Wrocławiu i Poznaniu f przy Wrocławskiej ulicy ISr. 30. naprzeciwko Hotelu Rzymskiego f i Saskiego poleca swój kompletny skład najwyborniejszych ubiorów m ę z ki eh łaskawym · A względom Prześwietnej Publiczności.

»

JJ.

Józef Lipiński, ślosarz w Poznaniu przy Gołębiej ulicy Nr. 5. mieszkający, "% A poleca najnowsze sieczkarnie wszelkiego gatunku, przyte'm maszyny do wiśni wyciskania, do mielenia zboża, kuchnie Angielskie, dery do suszarni, za najtańsze cenę z zaręczeniem. Jest także u tegoż zegar wieżowy jak w najlepszym stanie do sprzedania, bijący kwadrance i godziny.

»JNajlepsze świeże śledzie Jiigerheringe zwane po 1 A sgr., świeże Elbląskie minogi po 1 sgr. , świeże zielone pomarańcze po 1 sgr., duży Limb. ser śmietankowy 2 funty ważący p o I.( sgr. otrzymał Józef Ephraim przy "Wodnej ulicy Nr 1, -Drugi transport ś wi e żyć U Mt lt Je s śledzi otrzymałem i PTzedaję takowe po 2 ,sgr., świeże opiekane Stralzundskie Sled z i e, Messeńskie cytryny tuzin 6 i 8 sgr., najlepsze Messens, apelcyuy tuzin TS i TS S gr«, tłusty faillit, ser śmietankowy w małych sztukach po 4 sgr,; ser z ziół funt 6 sgr. iserParmazański funt 15 sgr., najprzedniejszą Oliwę P r o w a ń c k ą kwarta 20 sgr., najlepsze rodzenki w g r o fi a c h funt7 sgr, świeże Alex, daktyle funt 6 sgr., świeże figi w krążkach funt 1 sgr., świeże, prawdziwe Włoskie ID a kar o fi y funt 61 sgr., świeże sardines a t'bui/e, świeże P e r i g o r d trufle w szkle i najprzedniejszy Bruuśw. s a l s e - SOlI poleca JTÓsef MSphraim. Wodna ulica Nr. 1.

.Najlepsze świeże śledzie Jagerheringe zwane (po 21 sgr.), Najlepsze świeże Mąjjes śledzie po + 1J. 2 S gr.

a «Strassburskie pasztety z wątróbek gęsich z truflami, « niemniej w oliwie układane trufle, « sardines ił l'huile w } i { słoikach (s zt uk a I!0 TO f.), « duże i tłuste JE Ib. minogi, » Hamb. szynki, fl salceson z ozorów i szynek, « Eidamski ser, « Włoskie makarony (6 i 9. sgr. funt), « ponsowe słodkie Mess. apeelcyny, pojedynczo jako też w całych Listach otrzymał i poleca po nadzwyczaj umiarkowanych cenach Mt, JL. M*rmf/er7 przy Wodnej ulicy w domu szkolnym lllllenla Ludwiki Jod liczba 3 O Sto- 1 N a nr. kurant.

Kurs giełdy Berlińskiej.

pa papieDnia 6. Czerwca 1844. pfC.I rami. I wizną

Obligi długu skarbowego Prusko - ang. obligi z r. 1830.

Obligi premiów handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i N owej

3k 101 4 88+ 9k 100£ .Ą 1Ę 48 100f 3i

» - Gdańska wT.

Listy zastawne Pruss. Zachód.

· »AV. X Poznańsko · » dito » »Pruss. Wschód.

» »Pomorskie.

March. E1ek.iN.

» » Szląskie. . . .

1 981 101* 1001 100*

102' , W11 3' I9

13'" 12 T 7 i 3 l? ' 4'ys

Inne monety złote po 5 tal. .

A k e j e Drogi żel. Berl.-Poczdamskiej Obligi iipierw. BerI. - Poczdams.

Drogi zel. Magd.-Lipskiej Obligiupierw. Magd. - Lipskie D ro gi żel. BerI. - Anhaltskiej Obligi upierw. Berl.-Anhaltskie 4 Drogi zel. DysseI. E1berfe1d. 5 Obligi upierw. Dyssel.-E1berf. 4 5 4 U 5 4 4 4 191 1031 \!!!, Ę Wi 150», 104£ 128 122 136 125

Obligi upierw. ltcnskie .... » od rządu garantowane.

Drogi żel. Berlinsko-Erankfort.

Obligi upierw. BerI. - Frankfort.

Drogi żel. Górno- Szlaskiej.

» - dito LU B.. » » BerL "'Szcz. Lit. A. i B, « » Magde b. - Ha1berst.

Dr. żel. Wrocł.-Szwidu.-Freib.

Obligi upierw, Wre<;, Saw.-Fr.

MM 4 4

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.06.10 Nr133 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry