GAZwiei kiestop O Z N A NI
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.03 Nr153
Czas czytania: ok. 20 min.<; lvva
Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannoieski.
W Srodę dnia 3. Lipca.
Wiadomości zagranIczne.
Polska.
z War s z a w y, dnia 2 1. Czerwca. l\adzca Heroldyi Dyrektor Kancellaryi. Z polecenia Heroldyi, w dalszym ciągu swego ogłoszenia z d. 3 O. Marca r. b., podaje do powszechnej wiadomości, ii na mocy Decyzyi Ogólnego Zebrania Warszawskich Departamentów Rządzącego Senatu, w d. 8. Czerwca t. r. zapadłej, uznanymi zostali za szlachtę; dziedziczną która nabyła tego stanu przed ogłoszeniem prawa: Adamowski Bonawentura, herbu Jastrzębiec.
Apanowiez Cypryan h. Gozdawa. Bagieński Bartłomiej h. Slepowron. Badkowski Kacper h. Zagłoba. Biedrzycki Prosper Michał Jan, 3ch imion, h. Bawicz. Bielski Jerzy h. Szreniawa. Bogucki Franciszek h. Krzywda. Boruńska zBelowskich Pelagia, wraz z synami swymi Tomaszem i Janem, po niegdy Antonim .Boruńskim pozostałymi. Brzozowski Józef h. Bełina. Buczeń Jacenty h. Slepowron. Chodakowski Paweł h. Dołęga. Ciborowski Maciej h. Pielesz. Ciemniewski Edward h. Prawdzie. Cieinniewski Julian t. h. Ciemniewski Artur t. h. Ciemniewski Hieronim t. h. Ciemnicwska Honorata t. 1). Ciemniewska Walentyna f. h. Ciemniewska Wnlerya t. h. Ciszewski Piotr h. Zadora. Daiiielewicz Piotr Franciszek, 2ch imion, h. Rola. Dauiclewicz. Walenty t. h, Fedorowicz Jakób
Wincenty h. Pobóg. Fedorowicz Stanisław t. h Fedorowicz Michał t. h. Fedorowicz Józef 1.1).
Fedorowicz Franciszek t. h. Gątkiewicz Wincenty h. Rubiesz. Gątkiewicz Józef t. h. Gątkiewicz Aloizy t. h, Głębocki PautaleoH Filip Apostoł Jan Ewangielista, 3ch imion, h. Lubicz. Górski Wojciech h. Slepowron. de la Grange Jacenty Hippolit herbu tegoż nazwiska.
Herniczek Franciszek h. Kotwic. Jankowski Antoni Kazimierz, 2ch imion, h. Jastrzębiec, Jaszowski Józef h. Lubicz. Kamiński Franciszek h. Sulima. Karasiński Stanisław h. Dąbrowa. Karpiński Gabryel h. Korab'. Kobyłecki Jan h. Godziemba. Kondracki Jan Grzegorz, 2ch imion, h. Ossorja. Kownacki Ludwik li.
Suchekomnaty. Kozerski Karol Boromeusz li.
Prawdzie. Krzyczkowski Jan h. Lubicz. Ligowski Jan Chryzostom h. Jastrzębiec. Lipiński Alexander Józef, 2ch imion, h. Schur. Łempicka z Czarnowskich Józefa (Jako Czarnowska) h. Grabie. Łupiński Jan h. Slepowron. -Łapiński Wincenty t. li. Milewska z Lalosińskicii Monika, wraz z synem swym Janem, po niegdy Antonim Milewskim, h. Slepowron, pozostałym. Mirewicz Józef h. Szeliga. Mirewicz Franciszek tegoż herbu. Mirewicz Kazimierz t. h. Modzelewski Paweł II. Bończa. Myslkowski Ludwik h. Jastrzębiec. Mystkowski Mateusz t. h. Mystkowski Jan t. h. Mystkowski Ignacy t. h. Mysyrowicz Józef h. J as trze biec.
JNast Jau Walerjan, 2cD imion, h. GryfI JSie zef Piolr, 2ch imion, h. Korwin. (Dok. nasi) Z Hrubieszowskiego d. 9. Czerwca 1844. r.
- W dniu 7. Czerwca b. r. w dobrach swych Honialynie, po krótkiej chorobie zakończył życie ś. p. JW. Wincenty Bulikowski, były Seliator Kasztelan Królestwa Polskiego. Fraucya.
Z Paryża, dn. 22. Czerwca.
Dziś w Izbie Deputowanych rozeszła się pogłoska że w skutek otrzymanych z Londynu depeszo w rząd nasz, jeżeli nie całkiem zaniechał, to przynajmniej odłożył wyprawę na Marokko. Powiadają, że gabinet angielski wysłanie eskadry francuzkiej do Maroku uważa teraz za niepotrzebne, gdyż za nim X. Joinville stanie przed Tanger, podwójne zatargi między Marokkiem a Francyą z jednej i Hiszpanią z drugiej strony, za urzędowem pośrednictwem Wfiel. Brytanii zagodzone zostaną. Jakkolwiek wiadomości te z uzbrajaniem, o jakiem z Tulono iBresiu donoszą, zdają się być w sprzeczności, jednakże pominąć nie mogę uwagi, że wyszły od depulowanych będących w bliskich do gabinetu stosunkach i dla tego niejako na wiarę zasługujących. Niektóre paryskie pisma puściły w obieg pogłoskę, jakoby P. Guizot zamierzał Pana Mauguin mianować generalnym konsulem w Madrycie. Zasięgnąłem w tej mierze bliższych wiadomości, i dowiedziałem się, iż P. Mauguin otara się wprawdzie o tę posadę, ale że gabinet Tuileryjski już dla tego ani o tein słyszeć chce, ze Pan Mauguin ni.eszczęśliwemi spekulacyami giełdowe mi tak swój majątek nadwerężył, iż lylko nietykalność jego osoby, jako deputowanego chroni go przed uwięzieniem. Taki człowiek nie uioże żadną miarą sprawować urzędu generalnego konsula, chociażby wszelkie do tego zdatności, jak P. Mauguin posiadał JJ sIanowienie zresztą francuzkiego generalnego konsulatu w Madrycie jest już niezawodne, gdyż rząd hiszpański naszemu gabinetowi przesiał zawiadomienie, że Pan Grimaldi, były sekretarz prywatny Królowej Maryi Krystyny wyniesiony zostanie na urząd hiszpańskiego generalnego Łonsula w Paryżu.
Przez Marsylię i Tulon dzisiaj wiadomości % Algieru, sięgające do dnia 16. m. b. tu nade.
szły. Wf Algierze d. 14. pakielbotem rządowym depesze od Marszalka Bugeauaud z dnia 40. odebrano. Stosownie do tychże Marszałek, który jak wiadomo ku granicom marokkańskim wyruszył był, z przyczyny niesłychanych
upałów, które wielu żołnierzy o zapalenie mózgu przyprawiły, do powolniejszego pochodu zniewolony został, tuszył jednak sobie, że dn. 13. w obozie Generała Lamoriciere stanie.
Wiadomości, które General ten Marszalkowi nadesłał, głosiły coraz większe wzrastunie obozu Marokańczyków i niezawodne prawie rozpoczęcie na nowo kroków nieprzyjacielskich. D rzędowe to sprawozdanie pochodzi od Gen.
de Bar, pod uiebytność Marszałka dywizyą w Algierze dowodzącego. Zdaje się, że nad brzegami Afryki burze się sroźyły; wysłany do Oranu statek parowy musiał znowu powrócić do portu algierskiego. M o ni t o r algierski z dnia 14. Czerwca nie donosi nic o operacyach wojskowych; przestaje na doniesiu, że na pokładzie fregaty parowej »Labrador« i pakielbotu »Gregeois« 1200 żołnierzy od pułku 36. z Tulonu zawinęło. Kilku podróżnych na »Tartare,« który wiadomości z Oranu do Algieru przywiózł, głosiło, że Marszałka Bugeaud chcącego się z Generałem Lamoriciere połączyć, Abd-el Kader na czele znakomitych sił zbrojnych, podobno 15,000, między którymi wielu było Marokkańczyków, wstrzymał; ale listy z Oranu nic o tein nie wspominają. Pokaże się wkrótce, czy nowina ta prawdziwa, ponieważ telegraf już o przybyciu »Etny« do Tulonu doniósł, a okręt ten przybywający w prost z Oranu, o 6 dni późniejsze depesze przywieść może.
- - Między spadkobiercami Lafitta może proces powstanie o pozostałe po nim pamiątki. Książę Moskwy, zięć zmarłego, rości sobie prawo do tych papierów, których mu jednak Pani Lafilte i ejisekutorowie testamentu, wydać nie chcą. Zrobił więc podanie do trybunału Sekwany a prezes zawyrokował, ażeby pamiętniki owe pod pieczęcią tymczasowo w depozycie sądu zostały. Własnoręcznych listów Ludwjka Filipa między pozostałością lą dotychczas nie znaleziono! National jednak trwa w swem twierdzeniu, że listy takowe do Lafitta istnieją; mąią one być w pewnych ręku i zjawią się niezawodnie przy rozpoczęciu proceseu, który o papiery te ma być wytoczonym. Z dnia 23. Czerwca.
Komissya Izby Deputowanych, mająca sobie polecone zbadanie projektu do prawa o wychowaniu, wczoraj ogólne obrady swe zakończyła i do obrad nad pojedyńczcmi paragrafami przystąpiła. Panom Thiers i S1. Marc Girardin z powodu mów mianych przez nich w obronie uniwersytetu, wielka liczba professorów podziękowanie swe złożyła. Wczoraj udali się też do te, będących członkami komissyi. Biskup w Evreux wydał pismo do duchowieństwa swej dyecezyi, w którem oświadcza, ze zaspokajający slan dyecezyi zdaniem jego nie wymagał z jego strony podobnych kroków, jakich większa część Biskupów francuzkich się chwyciła; wolał więc użyć poufnej koinmuuikacyi z ministrem kultu. Tuszy sobie zresztą, ze duchowieństwo dyecezyi Evreux zawsze się okaże spokojnem, umiarkowane in ipollIIIellI ua swe powołanie. W Boulogne umarł d. 15. m. b. sławny poeta angielski Tomasz C a m p b e II, przeżywszy Jat 64.
Z przedstawionego Izbie Deputowanych sprawozdania komissyi o wychodźcach politycznych we Fraucyi, wykazuje się, że liczba ich wynosi 14,265, z pomiędzy których 4800 wsparcie od rządu pobiera. Wychodźcy ci są po większej części Hiszpanie, Polacy, Włosi i Niemcy. Na r. 1844. summę 2,150,000 fr. na wsparcie ich uchwalono. Na rok 1845. o zmniejszenie kredytu legoo 300,000 fr. wnieść chcą, ale komissya tego zdania, że rząd ua przyszłość zapomóżki te bardziej jeszcze uszczuplić może, ponieważ położenie wychodźców w Fraucyi znacznie się zmieniło. Oszczędzenia te komissya za potrzebne poczytuje, ile że wychodztwa rząd od r. 183 1. przeszło 40 milionów kosztowały. Wczorajsze wetowanie izby deputowanych, którem obłożenie szynami kolei żelaznej na koszt państwa, wedle projektu Pana Gauthier de Rumillv, przyjętein, żalem zasada ustanowioną została wydzierżawiania jedynie gotowych kolei, nader jest ważnem. Wywraca ona prawo z r. 1842. i cały plan rządu, a zupełne wykończenie kolei żelaznych w ręce państwa oddaje. Już przy rozprawach nad koleją żelazną z Orleans do Bordeaux, Muret de Bort w swej poprawce kwestyą tę postawił. Izba odrzuciła wówczas poprawkę, ale tak słabą większością, iż za odnowieniem pytania w śród pomyślniejszych okoliczności z pewnością lepszego wypadku oczekiwać było można. Oppozycya przypisuje teraźniejszy rezulat szczególniej mowie radykalnego deputowanego GarnierPages i milczeniu ministerstwa, Z dnia 24. Czerwca.
Przypuszczenie dzienników ministeryalnych, że pierwsze starcie się Marokkanów z Francuzami wojnę zakończy, okazało się nieprawdziwe'm; przyszło już bowiem do powtórnej walki, w której sam Generał Bugeaud dowodził.
Zostająca pod jego rozkazami kolumna, składająca się z 4 batalionów, jednego oddziału konnicy i jednej półbateryi wyszła 7. Czewca z Oranu i bez przeszkody ponad Isserem stanęła. Dnia 10. opuściła biwak nad Isserem i wyruszyła wprost ku obozowi w Lalla Magrina, gdzie jak wiadomo, stalą dywizya Generałporucznika Lamoriciere; czyune kolumny, pod dowództwem Generał-majora Tempourre i Bedeau, znajdowały się nad granicą Marokańską i połączyły się z tamte mi. W Oranie, stosownie do rozkazów naczelnego gubernatora miano 13go jeszcze jedne utworzyć kolumnę z 3 kompanii legii cudzoziemskiej i różnych innych oddziałów wojsk, i takowe niezwłocznie na granicę wyprawić. Dnia IObyła wTlemcenie wiadomość jakoby cesarz Marokkański skłaniał się do zupełnego zadosyć uczynienia Francyi, jednakże nic prawdziwości lej pogłoski nie popierało i też parostatek «Vautour« przed kilku dniami do Tanger wysiany jeszcze nie był wrócił. Więc wiarę zyskała wieść, że święta wojna w Marokko już obwołana, i powątpiewano, aby Sułtan Abderaman zdołał powrócić spokojność krajowi, gdyby to nawet szczerym było jego zamiarem. Mówiono także, że mieszkańcy marok kańskiego miasta Uszda z obawy wojsk francuzkich już swe mieszkania opuścili. Inni utrzymywali dawniej, że dowódzcę marokańskiego, który pierwszy uderzył na dywiwizyą Lamoriciera, cesarz w więzieniu osadzić kazał - ale tak tej jak i innych wieści nie umiano wskazać pewnego źródła. Wiadomości z Oranu, sięgające 12. Czerwca przyniosły najświeższe gazely z Tulonu. Równocześnie nadeszła do ministra wojny drogą telegraficzną następująca depesza, datowana z obozu Lalla Magrina d. 16. Czerwca: »Wczoraj, w czasie konferencyi z wodzem marokańskim, dało jego wojsko, złożone z 5000 konnicy, do nas ognia i zraniło jednego oficera i dwóch żołnierzy. Konferencya została przerwaną - marokkańskie wojska uderzyły na Generałów Lamoriciere i Bedeau. W tern ja przybyłem, walkę obronną zmieniłem w zaczepną, ubiłem nieprzyjacielowi 3 - 400 ludzi i zostałem panem placu bitwy. Zabrałem konie i 3-400 sztuk broni. Z naszej strony poległo 6 ludzi i 20 jesl ranionych.« Prawie się zdaje, jakby depesza ta taiła klęskę zadaną Generałom Lamoriciere i Bedeau, gdyż nie wspomina o wypadku natarcia wojsk marokkańskich przed przybyciem kolumny naczelnego gubernatora, lubo może być, że marszałek w sam czas stanął na placu boju, aby walkę odporną w za postępowanie przypomina Afganów, odeprzeć. Wszakże po lem wydarzeniu uzbrajanie przeciw państwu marokańskiemu stanowczej i. spieszniej odbywać się winno i wyprawa expedycyi lulońskie'} jak najprędzej być uskutecznioną. Kszę Joinville przybył do Tnlonu rano 20. i udał się koło południa na pokład admiralskiego Suffrena. Magazyny wojenne dostawiły 80 wielkich namiotów, na 16 ludzi każdy, 1200 hełmów i iunych przedmiotów dla morskiej artylcryi i piechoty, którą książę na okręty swej expedycyi bierze. J eden parostatek przewiezie z Cette dwie kompanie inżynierów, które uzupełnią liczbę armii wylądującej. Mniemano, że expedycya rozwinie żagle do Marokko w d. 21. Wiatr wyprawie sprzyjał.
Anglia.
Z Londynu, d. 22. Czerwca.
Times odebrała dziś z Dublmu doniesienie o stanowczein zrzeczeniu się Hrabi de Grey. «Nadszedł od dawna z obawą przewidywany wypadek - wyraża się rzeczona korespondencj a. - H.r. de Grey usuwa się z publicznego życia z wielkim żalem tak irlaudskiego konserwatywnego stronnictwa, jako też ludzi umiarkowanych, którzy z resztą niekonteuci z polityki teraźniejszego rządu. W zeszłą niedzielę zosta! pierwszy adjutant Hrabiego, Lord Francis Gordon wyprawiony do Londynu, w celu złożenia J. KI. Mości zrzeczenia się Jego Excelencvi. Wczoraj wieczór przybył tu królewski wysłaniec z depeszami do zacnego Hrabi. Wystąpienie Lorda dc Grey nie jest zresztą w żadnym związku z ostatnićm ministeryalue'm przesileniem lub z najświeższemi krokami gabinetu. Wieść niesie, że jego Excellencya niedawno temu o dymissyą wniósł, lecz że mu jej z powodów niewyjaśnionych odmówiono.« Kdka pism publicznych doniosło, że posąg Lorda Bajrona, dłuta Torwaldsena, przed kilku laty do Anglii sprowa-dzony i tymczasowo w domu cia złożony, tamże poosłukiwanym został lub talkiem znikną!, i że stąd podaną będzie skarga przeciw urzędowi celnemu o wynagrodzenie 30,000 1. sz1. Jeden z dzienników porannych prostuje to w ten sposób, że posąg wprawdzie przed laty 10 wprowadzonym, jednakże nie w domu rządowym cła, ale w domu towarnym składów Londynu (London-Docks) złożonym został. Ponieważ posąg w Opactwie westtninsterskieui »dla bezbożności« poety nie mógł być postawionym, więc go też stamtąd nie odebrano. Wszakże na każde żądanie moin być wydanym, a że dobrze zapakowany,więc nie ulega wątpliwości, iż najmniejszego nie poniósł uszkodzenia. Z dnia 24. Czerwca.
Za naradą lekarzy Królowej dwór przeniesie się do zamku Windsor jeszcze przed 3. Lipca, zapewne już w piątek. Hrabia Grey, którego dymissyą z urzędu Lorda Namiestnika Irlandyi, Królowa już przyjęła, opuści w tych dniach Dublin. Zamyśla udać się naprzód do wód w Burtouie dla poratowania osłabionego zdrowia. Nieme y.
B a w ar y a. - Z listu prywatnego z Monachium z dnia 24. Czerwca, zamieszczonego w ISiem. Gazecie pow. wyczytujemy co następuje: Naj świeższe wiadomości z Ingolstadu nie &\ wcale tak zaspokajające, jakby życzyć należało. Robotnicy, zdaje się, postanowili wtenczas dopiero wrócif do spokojności, gdyby ich uwięzionym towarzyszom dano amnestyą. Ze te kilka tysięcy cudzoziemców z pomiędzy nich, jeżeli się wkrótce wszyscy nie opamiętają, racze'j do domów poślą, za nim na takie zamieszki się pozwoli, rozumie się samo przez się. Liczba aresztantów dochodzi podobno 70. J eżeli urzędowe doniesienia o zachowaniu się siły wojskowej w Ingo1stadzie pomyślną w tym względzie wywołuje opinią, lem więcej jest pocieszającem, że wszystkie listy prywatne z owowemi doniesieniami co do istoty się zgadzają. Rannych, i to po części ciężko, jest dożo, ale w takim razie inaczój być nie może. Zawsze przecież największe zachowywano umiarkowanie, jako też wszelką ludzkość względem uwięzionych. Księstwo holsztyńskie. Do Kiel nadeszły w dniu 24. Czerwca z Petersburga świeższe wiadomości o zdrowiu W. Księżnej Alexandry, które brzmią pocieszająco. Z Kopenhagi do Petersburga na koneullacyą powołany professor Dr. Bang, pochwalił zupełnie zdania tamtejszych lekarzy co do postępowania z chorobą wysokiej pacyentki. Austrya.
Z nad Dunaju, w Czerwcu.- Podług listów z Xi<;stw Naddunnjskich w wyższych to-, warzystwach tamże niby to z Petersburga odebrana wiadomość, iż ze strony Rossyi do tego zmierzają, aby Serbią, Mullany i Wołoszczyznę z ościennemi prowineyami Turcyi w jedno połączyć królestwo pod zwierzchnictwem Turcyi a opieka Rossyi, nadzwyczajne zrobiła wrażenie. Pogłoska powtarza przy lem dawniejszą wieść, żeXiążęLeuchtenbergski na wjadzcę tego królestwa przeznaczony, podczas kiedy z innej pełnie Porcie i wielkim mocarstwom pozostawić chce W Konstantynopolu uczyniono Już podobno pierwsze kroki do urzeczywistnienia tego planu, upalruj;jc w nim wrzkomo jedyny sposób, aby Portę wybawić z kłopotów, które ją teraz zewsząd otaczają. Zdaje się, że i w Wiedniu w tej mierze pytania uczyniono; a tak leż tIómaczy się łatwo podróż Cesarza do Anglii. Z P r ag i, dnia 24. Czerwca.
Przez tutejszych drukarzy kaltunu wszczęte zaburzenia nie nabrały wprawdzie większej rozciągłości, ale zupełny porządek w mieście nasze'm jeszcze nie nastąpił, a codzienne zgromadzenia się czeladników, uczniów i robotników różnych rzemiosł i objawiające się w nich rozjątrzenie przeciw mieszkańcom żydowskim, czyni nader potrzebnćm nieustawanie dotychczasowych surowych policyjnych rozrządzeń i czynność licznych wojskowych patrolów. Wiochy.
(Gazeta Auszb.) - Podług naszego korrespondenta z Rzymu znany Dr. Hurler z Szafhuzy d. 16 Czerwca uroczyście przeszedł do kościoła katolickiego. - Podług innego nas właśnie dochodzącego listu z nad brzegów morza Adryalyckiego krążyła tam wieść, że około 40 wychodźców Włoskich (między tymi kilku zbiegłych oficerów od marynarki austryackićj) w nocy z dn. 12. m. b. na najętym statku włoskim do Corfu się zaambarkowało, udając się w kierunku ku brzegom Kalabryi.
Rozmaite wiadomości.
Koncert P. Kossowskiego.
Wczorajszy koncert Pana Kossowskiego, w wielkiej sali Bazaru, zagajony był godnie uwerturą męża, który, niestety krótko żyiąc, licznemi, prawie nad podobieństwo, utworami dla chwały Twórcy i dla przyjemnej zabawy stworzonych na jego obraz ludzi, stał się nieśmiertelnym,- uwerturą Mozarta z opery: » W e s e l e Figara.« Potem wedle przepisanego porządku odegrał Pan Kossowski Andante i l\ondo -<<A1Ia Pollaca« z koucertu Botzauera.« Po nim Pani Monikowska odśpiewała »pieśń do mio.du« z ładną muzyką K o s s o w s k i e g o . N astępnie grał koncercista na wiolouczeli fantazyę napisaną przez Kar. Lipińskiego na skrzypce ze znanego lema z opery: »PHrytanie.« Teraz Panna Aniela Pique deklamowała wyjątek z »Pieśni o ziemi naszej.« Po deklamacyi słyszeliśmy
Solo na skrzypcach przez amatora. Na zakończenie faulazya z mclodyj polskich napisana i wykonana przez Kossowskiego.-Referent oddając pierwszeństwo Damom, które swojemi talentami, jedna śpiewem, druga deklamacją, przyczyniły się do uprzyjemnienia słuchaczom krótkich chwil koncertowych, winien oświadczyć, iż obydwie artystki chucznemi zaszczycone zostały oklaskami. - Kto słyszał Kossowskiego za jego pierwszego u nas pobytu i słyszał go teraz, przyzna, jak znacznie zmienił się na swą korzyść, -przyzna mu ogromny w jego zawodzie postęp, jak gdyby parowozem na kolei żelaznej do Poczdamu i Lipska osiągnięty- przyzna, że Kossowski jest już Alim wiolonczeli w arabskiem znaczeniu tego wyrazu. Dowiódł tego K - i mianowicie przewybornem wykonaniem przewybomej kompozycyi Lipińskiego i własnego pióra. Wostatniej zwłaszcza, prawie jak w olbrzymie'm dziele Beethovena: Simphonia eroica, lubo na daleko mniejszą skalę, przesuwają się i gonią obrazy, wrażające w umysł słuchacza uczucia; to miłości i boleści, to cierpień i pociechy, rozpaczy i nadziei. W wykonaniu lej kompozycyi Kossowski na przemian mówił, śpiewał, płakał i - przekonał w dosycie, że jest w stanie swojemi niebiańskiemi tony w z n i e ś ć uczucie, gdzie już jest, wzbudzić gdzie go niematony , które się mimowolnie przez szpik i luk słuchacza wilają. K o s s o w s k i wylewa przed słuchaczami swe serce, słuchacze pojmują jego mowę i owladnieni urokiem potęgi tej niepojętej prawie gry jego, zrywają się wśród głębokiego milczenia i najgrzmotliwsze wydają oklaski. - O Kossowskim, kiedy zatrudnienia służbowe pióro z ręki wytrącają, -nateraz dosyć; o amatorzeA-idąc za wskazówką programu koncertu-, nic, prócz tego, iż trzeba uznać tak d o b r z e z jedne'j slrouy dobrą chęć, jak z drugiej strony nie można nigdy wymagać słusznie od amatora tej artystoskićj dokładności, jakiej słuchacz ma prawo oczekiwać po artyście z profesji. - Ze wszystkich koncertów znajdujących się tu obecnie dzielnych arlystów muzykalnych, koncert wczorajszy Kossowskiego może miał najliczniejszą publiczność. - W czwartek koncert wybornego fortepianisty ze Lwowa, P. LubowskiegO' który już tu dał próbę swojej biegłości artystoskićj. Podobno da się w nim i P. Kossowski słyszeć. Zwracam jego uwagę, iż jego piękny Karnawał Wenecki znany jest tylko Poznańskiej, lecz nie iwię toj ańsko-poz u a fi s Kić j publiczności. J. S. R a a b s K i.
Rzadko kiedy referent o koncercie z równą śmiałością twierdzić może, ze pierwszy koncert artysty jakiego takie powszechne i szczere wywołał życzenie, aby drugi nastąpił, jak poranek muzykalny Pana Bazziniego. Już przy pierwszem wystąpieniu przyjęła, go publiczność z enluzyazmeiii jakby dawiiego znajomego i wróżba nasza, że się stanie ulubieńcem tegorocznej s a i s o n zapewne się ziści. Czyż istotnie na zaszczyt ten zasługuje? zapyta może nie jeden. Nie pytajcie się, odpowiadam; rozczulenie! najwyższe słuchaczów uniesienie najlepszą na to odpowiedzią. Jego skrzypce mieszczą tę wielką tajemnicę; w grze jego objawia się cała uczuciowość i poetyczny urok tonów; tkliwość równie i smętuość marząca jak śmiałość i siła wszystko porywająca w sposób czarujący wydobywa się z pod smyczka jego. P. Bazzini odgrywał swoje własne koinpozycye; stał nie mając przed sobą nót; instrument - jest to on sam. Podobnie jak język francuzki słowem le violon skrzypka i skrzypce oznacza, tak i P. B a z z i n i identyfikuje się z swoim instrumentem. Zdaje się, że sam się czuje być natchnionym, że sam w grze największą znajduje rozkosz - a tak nie widać na nim walki ze skrzypcami lecz tylko radość tryumfu. Nie wspominam tu nic o oklaskach, któremi go obsypywano, tyle tylko nadmieniam, że tu dotychczas żadnemu artyście ten zaszczyt w podzielę się nie dostał, iż po każdem odstąpieniu podwakroć został wołany. W tern uniesieniu widać siłę jaką geniusz wywiera. - Dzisiaj w środę po połuduiu o 5 godz. da on swój drugi koncert w sali Bazaru. Kambach.
(Nadesłano.)
Zwraca się uwagę niniejsze'm przyjaciół muzyki na koncert, który nader biegły artysta w swej sztuce JmćPan Wohllebe na klarynecie w przyszły czwartek dnia 4. Lipca wieczorem dawać będzie. Zawiadomca tegoż miał sposobność słyszenia go na tymże instrumencie wśród licznego bardzo grona lubowców i znawców muzyki, między którymi najcelniejsi i sami w sztuce biegli jako to Panowie Klingohr, Haupt i Flux zaświadczyć mogą, jak nader biegłym artystą na klarynecie Pan W o h II e b e jest, i jak nadzwyczaj głębokie wrażenie, przez wywoływanie nadziemskich prawdziwie tonów, w duszach słuchaczy swych pozostawił.
Teatr
Polski.
W ostatnich dniach została tu przez niemieckich artystów przedstawiona dla publiczności Sw. Jaiiskie'j «Mary a, córka pułku... Przecudna muzyka Donizetlego, wystawa świetna, gra też w ogóle dobra: ale duszą wystawy by' P. Szczepkowski, który tak jędrnie, zrozumiale, wszystkie oddawał śpiewy. Dwuśpiew jego z Panną Melle, ową ozdobą sceny niemieckiej, w polskim wykonany języku, obfite pociągnął za sobą okrzyki i wywołania. Przydano komedyjkę: »Nowy sposób zawierania kontraktów,« znaną tu dawno pod nazwą: »Doro do sprzedania.« Wykonanie mieliśmy tu już lepsze. W piątek powtórzenie »Geldhaba« W G a Iii cy i z zapałem »Geldhaba« przyjmują, kiedy on wystawia prawdziwie tam zaszłe zdarzenie, przypomina mianowicie pieniężuego Br.. g o, dziedzica X, który chciał na zięcia P.. g o, dla tego że xiążę. Zastosowania miejscowe często wiele sztukom przydają powabu. I o » Ż y d a c h « toż powiedzieć można, w których Kor z e n i o w s k i wiele treściwych, żywcem z życia wziętych, umieścił obrazów, które jednak u nas mąią ma/o zastosowania; takich pauoszów, co z zadartym nosem, przymrużonym okiem, nie widzą w człeku brata, albo nawet w swym bracie człeka, a co przez zdzierstwo radziby bliźnim wszystko wydarli, u nas, dzięki Bogu, już mało znajdujemy. P. Królikowski odegrał Geldhaba klassycznie: zapewne był mu wzorem słynny Nowakowski, który zwiedziwszy nie dawno Kraków w tej roli podobno sławnie wystąpił. Krolochwila »Berek zapieczętowany« utworu i wykonania P. · Ładnowskiego wiele ubawiła publiczność. Należało więcej wprowadzić lękania się z powodu zagrażającego zawalenia się domu, który stracił byłby odpowiedni i głównej myśli i naturze żydka. P. JLadnowski już tu przed kilku laty pokazał, jak dobrze żyda wystawiać umie, kiedy za pobytu tyle słynnego Gedemana tak odegrał tu Hajmana Lewi, iż wątpiono komu z tych dwóch artystów przyznać pierwszeństwo. Krołochwila »DuchenkaTwardowskiego,« z niemieckiego 3aubfrfóppcbcn wiernie i gładko przetłumaczona. Muzyka do utworu niemieckiego przez Tylfla należy do bardzo dobrych; nowa do polskiego utworu lżejsza. Pie'rwszy zaraz chór poszedł gładko i był dobrą wróżbą: jako w rzeczy samej śpiewy tą rażą dobrze poszły. P. Aśnikowski rzęsiste odbiera! oklaski za wpółautorstwo lej krotochwili i za ogólnie się podobające odegranie Sylwestra: pochwalne wy wo staw? »Stary mąż« i nie bardzo przynęcił i, pomimo dobrej, jak zwykle, gry, nie bardzo widzów zajął. To jedno jeszcze wspomuę, iz nie godzi się w tak śiniesznein świetle wystawiać starych panien: wszakzeż mężczyzna żeni się kiedy chce, kobieta idzie za mąż kiedy może. Nie jedna panna, gdyby nie wina samolubnych mężczyzn, dopomagałaby już zapewne dawno jako dobra matka, do pielęgnowania i przysposabiania tej błogiej przyszłości, jakiej sobie tak gorąco życzymy! M. B.
Teatr polski wPoinaulu.
W środę dnia 3. Lipca 1814. na powszechne iądanie: N a p o le o n A P o lakami wtłiszpaflii 1808. Teatr polski I niemiecki.
We czwartek dnia 4. Lipca przez artystów polskich komedya-opera w 1. akcie: Nowy MOK. Rozpocznie przez niemieckich artystów opera-tragiczna z muzyką Douizettego pod nazwą: Obi ub ienic a z Lammermoora. Klariuecista W o h II e b e, uczeń Król. Instytutu niewidomych w Dreźnie, który od dnia trzeciego iycia swego zaniewidomił, ma zaszczyt niniejszeui wszystkich przyjaciół ludzkości najuniźeniej uwiadomić, iż w przyszły czwartek, dnia 4 Lipca z pomocą PP. Kliugohr, Haupt etc. koncert w sali loży dać będzie. - Bilety a 10 sgr. otrzymać można w księgarni P. Mittlera i u kupca Pana Gustawa Bielefeld. Przy kassie bilet 15 sgr. kosztuje.
Bliższe okoliczności opowiedzą afisze. Początek o godzinie 7uićj wieczorem. W o h II e b e z Drezna W MĘazarse Dziś dnia 3.liipea, z południa o godzinie Stćj J &onccrt na skrzypcach Antoniego MSazztni.
W skutek polecenia wyższej władzy edukacyjnej podpisany ogłasza konkurs na Professora technologii przy szkole technicznej krakowskiej. Obowiązki <Jo tej katedry przywiązane są: wykład technologii i rysunku machin, tudzież utrzymywanie gabinetu technologicznego w należytym porządku. Pensya do tej posady etatem przeznaczona 3000 Zł. pol., czyli Tal. 500. Konkurrujący o tę posadę złożą w Kaucellaryi Dyrektora: 1) metrykę, 2) bieg życia (curriculum vitae), 3) zaświadczenia z odbytych nauk filozoficznych z przedmiotami konkursowemi ty zność mających z postępem dobrym, 4) sWIadectwo z odbytego kursu technologii w jakimkolwiek z Instytutów techniczuych publicznych, 5) kandydat powinien posiadać oprócz języka polskiego, w którym przeduiiot będzie wykładany, języki niemiecku fraucuzki, a przynajmniej jeden z nich w tym stopniu, aby dzieła
123i
w przedmiocie właściwym pisane dokładnie rozumiał, 6) jeżeli jest obcokrajowym, winien złożyć pozwolenie właściwego rządu. 7) Termin do konkursu przeznacza się na dzień 15. Września 1844 r. Podania wraz z allegatami do 15. Września r. b. przyjmowane będą.
Kraków, dnia 26. Czerwca 1844.
Ludwik Kosicki, Dyr.Inst. techn.
SPRZEDAŻ PUBLICZNA.
Położone tu przy placu starej Fary pod Nr. 205. i 206. posiadłości kościelne, należące resp. do Altaryi Swię1. Antoniego i do Altaristów, teraz powszechnie Psałteryą zwaną kościoła parochialucgo i kollegiaty S. M. Mag daleny, oszacowane na 4813 Tal. 26 śrg. 8 fen., mają być w dniu 1. Sierpnia r. b po południa o godzinie 3. w mieszkaniu proboszczowskićm na. nowym Rynku pod Nr. 1. publicznie więcej dającemu sprzedane. Do Nr. 206. oświadcza się, iż jest zahipotekowany przywilej do szynkowauia piwa grodziskiego. Warunki przedaży mogą być przejrzanewmieszkaniuproboszczowskiem. Poznań, dnia 12. Czerwca 1844. Kollegiata i Kollegium kościelne ad S. M. Magdalenam.
OBWIESZCZENIE, Podług rozporządzenia Dyrekcyi Prowincyalnej Ziemstw.a w Poznaniu ma być stawianą obora we wsi Zabiczynie, należącej do majętności Redgoskiej, leżącej w powiecie Wągrowieckim, przez publiczną licylacyą. Tym końcem wyznaczoirym zostaj termin licytacyjny w miejscu Zabiczynie na dzień 29. Lipca I. b. o godzinie IOtej zrana. Kontrakt z najmniej żądającym zawarły zostanie, którego potwierdzen e zależeć będzie od Dyrekcyi Prowincyalnej ZIemstwa. Do licytacyi przyjętym będzie, kto złoży 150 Tal kaucyi. Anszlag i warunki kontraktu przedłożone będą inleressentom w terminie. Potulice , dnia 24. Czerwca 1844. Władza sekwestracyj na Ziemstwa nad dobrami Redgoszcz. Pożyczka rządowa IW. Xiestwa łSadeńskicgą z.r. i 3 9 tOO-,OOO wygraoelol premia I »cml. Obligacje udziałowe z tej pożyczki, których najbliższe ciągnienie odbędzie się d. 1, Sierpnia i 1: Września, są do nabycia pizez podpisanego, ktory na frankowane listy udzieli wszelkiej bliższej wiadomości. G. Bielefeld w Poznaniu.
Bryczka jest za mierną cenę do przedania przy placu Sapjeźyńskim pod Nr. 7. 6000. Tal. mąią być wypożyczone na dobrą hipotekę. O bliższych warunkach dowiedzieć się można na ulicy Strzeleckiej pod Nrem, 22. w lewo od wejścia. Dwa gospodarstwa rolne w Czerwonaku pól mili od Poznania, z wapniarnią i kopalnią torfu, sprzeda właściciel z wolnej ręki, Nr. 21. ulicy Fryderykowskiej na dole.
Lekka niekryta bryczka poszukiwaną jest do nabycia. Plac Sapieźyński Nr. 7.
Jutro po południu o godzinie 5teJ kończy się przedaź s z t u c z n y c h b r y l a n t ó w E. A u s t r i c h a z P a ryż a, tudzież metalowych, piór eio pisania Mitscheta z JLoitiiunu, Mickclthwatesa wybornych angielskich brzytew i J. P. Goldschmidta pasków rzemiennych do ostrzenia, w domu Nr. 24. Wilhelmowska ulica na dole, drugi dom od Hotelu Bawarskiego.
OSTRZEŻENIE.
Pod dniem 7. Grudnia 1838. r. zakupiliśmy od .IW. Nepomuceny z Żółtowskich hrabiny Bilińskiej w rewirze Popowskich borów Biezdrowskich, z wyjątkiem drzewa liściowego zuajdującego się, co dla przeslrzeżenia praw naszych niniejszem obwieszczamy. Skoki duia, dnia 2 Lipca 1844. r.
Karol Cu now i Spółka z Berlina.
Najlepszy T y t U H T U r e c b i, cena za funt Złotych 5, przy odebraniu 10 funtów, Złotych 4., prawdziwe i najlepsze Havana- Cygary w najtańszej cenie u Jakóba Tragera w Poznaniu przy Rynku Nr. 57i fi.
Syn prawych rodziców, w obuch językach krajowych znajomy, znajdzie w destyllacyi mojej jako uczeń zaraz umieszczenie. Poznań, dnia 2. Lipca 1844.
A. Le wan dowi e ź, Szeroka ulica Nr. 15.
Ceny u parluiMSiSty KLlawii* 12 szt. mydła pachna-16 flak. wody Kolońskiej cego 8 sgr. s 22-Ł sgr. 6 słoik, pomady 10 sgr. j 6 flak. wody Lewando6 flak. olejku na włosy \ wy 221 sgr.
14 S£r. \ funt Karmelków 8 sgr.
w Poznaniu przy ulicy Wrocławskiej Nr. 14.
Mając zamiar zaniechania całkiem handlu końmi, postanowiłem znajdujące się w mojćm posiadaniu konie Litewskie w tanich cenach rozprzedać. R. Krayn w Poznaniu ulica S t r z e l e c k a Nr. 3 O.
W nowo wybudowanym domu przy placu Kamlaryjnym są teraz i od S. Michała r. b. pomieszkania do wynajęcia. Hartwig Kantorowicz, ul.Wroniecka Nr.4.
W cegielniach moich na Sty m Janie i Berd y c h o w i e za tamą można w cenach umiarkowanych doskonałej tegorocznej cegły nabyć. J. E. Krzyżanowski.
H" 5 is.Mało używany elegancki powóz jest xlrA-Sr do przedania za mierną cenę w Rynku pod Nr. 85. w tylnym domu u E. Renard.
włośnicerobię bu z
JE AiwpjJskie jjJermliij teraz wedie nowo wynalezionego spososprężynami metalowemi i bez sprężyu;naśladowanie tak jest dokładnie, lZ najbystrzejsze może oko nicdoslrzeże różnicy. Dla lepszego przekonaniasigotem można widzieć te Włośnice w nrim salonie strzyżenia włosów. «J. Vaspariy fiyzer Wrocławska ulica w Hotelu Saskim.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 28. Czerwca 1844.
Sto- >'a pr kurant.
pa papie- gOlOv prC. rami. wizną
Obligi długu skarbowego 3 A Prusko-ang. obligi z r. 1830. l 4 Obligi premio w handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i Mowćj
· »Gdańska wT. .
Listy zastawne Pruss. Zachód.
» »WX Poznańsko » » dito » »Pruss. Wschód.
» »Pomorskie. . .
March. Elek.iN.
ISzIąskie ....
Inne monety złote po 5 tal. .
AK ej e Progi żel. Berl.-Poezdamskićj Obligi upierw. Berl.-Poczdams.
Drogi żel. Mągao - Liuskiej o o Obligi upierw. Magd. -LipsKie .
D ro gi żel. BerI. -Anhaltskiej Obligi upierw. Berl.-Anhallskio D ro gi żel. Dyssel. Elberfeld.
Obligi upierw. Dysscl. - Elbcrf.
Obligi upierw. Reńskie .... » od rządu garaHtowane.
Drogi żel. Berlinsko-Erankfort.
Obligi upierw. BerI. - Frankfort.
D ro gi żel. Górno- Szlćjskiej. .
dito LU. li.. » «Berl.-Szcz.£#. A.i B.
» Magdeb. - Halbersł.
Dr. żel, Wrocl.-Szwidn.-Ereib.
Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.
C eMY targowe wmieście POZNANIU.
Pszenicy szefel Zyta d t Jęczmienia dt Owsa . dt.
Tatarki · d t (irochu . dt Ziemiaków dt Siana cetnar Slomvkopa Masła garniec .
3 ' 4' 34 &k - 3 ' i 3 ' SĄ 4 4 4 5 4 5 4 f 4 4
5lm
-4 4 4
I[!
88} iOOi lOUi 48 100* IW
101 '
100 I ?ł IOOf 13? 14 3 190, } im 103f
103f IIIf 114 1204.
US 1031
101» t0 4 III 1634
189°} 104 'i 97 1474
1Ę 1Ę
UJ,lUm
Duia 28. Czerwca 1844. r.
od do Tal. igr. fen. Tal. sgr. fen
20 - 28 - 22 - 17 - 26 - 28 - 13 22
"9
1 211 - 1123) 18 27 1 - 131 23! 4 1 O - 1 12! 6 ,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.07.03 Nr153 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.