DAWNA POLSKA.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.08.09 Nr185
Czas czytania: ok. 6 min.Ze stanowiska jej ud%ialu w dziejach postępującej ludzkości skreślona, w Jubileuszowym Mikołaja Kopernika roku 1843., przez Adryana KrzYżanowskiego, Dr. Fil., Prof Em. b. Kr. Al.
Uniwersytetu, w Warszawie 1844.
(Dokończenie.) Tylko ówczesna ciemnota zaczarowanej przeszłości mogła książkę z kawałkami rzadko gdzie niegdzie rażącemi, taką jak ten jezuicki J ubileuszowy kalendarz, chwytać z podziwnem zajęciem. »W harmonijnym odgłosie uczuć rodu ludzkiego, mówi dalej F. Krzyżanowski, słowo W s c h ó d miało od wieków uroczą należnego sobie nabożeństwa świątynię, - dla tego źe księga natury wskazuje na północnym wschodzie kolebkę rodu ludzkiego miało wyjść długo zapowiadane, w końcu zaś wyszło i po całej ziemi rozległo się słowo prawdy i zbawienia. Gdyby tedy nie nieszczęśliwe na drodze podbojów skażenie natury ludzkie'j, Wschód dzierżyłby dziś berło oświecenia. Mimo to, dziś jeszcze od krańców europejskiego zachodu, od ujścia Tagu mianowicie, wędrując przez kilka set mil ku Wschodowi, trafialibyśmy na coraz wyższy szczebel oświecenia: nadto wędrownik szesuasfego wieku byłby trafił na wyższy z tych szczeblów w tym kraju, z którego łona wyszedł Kopernik i Modrzewski. Ale chciało żałosne przeznaczenie aby w tym właśnie wieku przyszli do naszej ziemi Jezuici, aby u nas jęli spychać oświecenie z owego szczebla najwyższego na najniższy, aby ostatecznie swe'm tak zgubne'ui a długowiecznem powołaniem i wpływem nie dopuścili Wschodowi zajaśnieć na nowo swem dawnem światłem, a feuixowi północno wschodnich patryarchów ludzkiego plemienia odrodzić się -ze swych popiołów. Ludzie tylko, lecz nie narody, błądzą lub grzeszą.« Ta oslatnia szczególnie zasada przywiodła szanownego autora do popełnienia ważnej jednej usterki, która, gdyby w systematyczuiejszym biegu dzieła dowodnićj przeprowadzona, byłaby mogła posłużyć na obalenie pierwotnej myśli, jaką sobie przy rozpoczęciu tej pracy zamierzył. Starając się bowiem na poparcie owej zasady bez ustanku nowe przytaczać fakta pojedyncze, w których grzechy ludzi nie uarod u, przyczyuiły się do uieszczęść jakie ten ostatni spotkały, kończy na te'rn, iż z kolei wywiódłszy szaleństwa jednych po . drugich, nie «postrzega się, że wszystkie c z ę Ś c i wykazał, z których całość jest złożoną. Nie Królowie, którzy najmniej w tein przewinili, iż ich władza tak srodze bywała ścieśnioną, ale ścieśniający tęż władzę, ale dumne Wojewodów i Sta* roslów pokolenie, (a któż prócz nich natenczas wchodził do składu narodu?) były zgubą instytucyi, i tak już najzupełuiej przez Jezuitów do upadku zbliżonej. W ogromnym przestworze tej niezaprzeczonej prawdy tonie sprzeczne założenie autora, jak łąka zalana falami wezbranej rzeczki, przeznaczonej tylko na uzyzuienie jej. Katastrofa Toruńska z 1724. roku i sprawa · Łyszczyńskiego za ateuszostwo 1689. roku w Warszawie straconego, smutne stanowią epizody w tak uorganizowanćj polemice historycznej. Kilka niedokładności w tym ostatnim zwłaszcza przedmiocie, jakkolwiek najobszernie'j i w dopełnieniach jeszcze ze wzorową sumiennością obrobionym, każe się domyśleć, że z licznych źródeł tejże treści, nie wszystkie zarówno przez autora były zgłębiane; czynimy tu tylko napomknięcie, dalszy wykaz uczeńszej i w naukowe m wyłączuie piśmie umieszczonej zostawiając recenzyi. Wszakże tu niepodobna nam w zupełućm przeminąć milczeniu napaść jaką w porównaniu ze zgubuą ateuszów i panteistów nauką do dzisiejszej filozofii uieinieckie'j, mianowicie zaś do Hegla i jego zwolenników Pan Krzyżanowski dopuszcza. Dalekiemi jesteśmy od chęci bronienia nauki, któraby na przekor wszelkiej pozytywności w religii obalić przedsiębrała hisloryczność Najświętszej Wiary Chrystusowej; - ale nigdy na to nie pozwolimy, iżby ktokolwiek w najfałszywszem wystawiając świetle cały układ Heglowski, co do pierwotnych jego zasad i co do zasad, jakie w logiczuem powiązaniu wyprowadzać z niego należy, w umyślny niejako błąd wprowadzał publiczność. Prawda że w biegłego czytelnika pojęciu, takową napaść bez wątpieuia znakomicie osłabi źródło, z jakiego, według własnego przyznania, czerpał Pan Krzyżanowski: autorowie francuzcy nie konieczuie wielką stanowią powagę w przedmiotach teorycznej wiedzy ogólnej. Dla tego to w gruncie nie bardzo troszczymy się o złowieszczą przepowiednię autora, że filozofia niemiecka, gdy podobnie jak kiedyś scholastyczna, weszła w związek z teologią, bydź może iż z czasem dozna takiego samego losu, jakiego scholastyczna doznała! Nie tyle zresztą szczęśliwym ile w swe'j świętej wojuie przeciwko Jezuitom, był autor w dowodach jako w Polsce nie panował feudalizm; trudno odeprzeć zasadę, za którą walczy doświadczenie ubiegłych wieków. Toczył bez ustanku ten robak całą budowę wewnętrzną kraju: ani się nie spodziano, że kiedyś kto w jego wedle zdania autora ludzie tylko grzeszą, nigdy zaś ludzkość ni narody, tak też i pojedyncze usterki w jego zapatrywaniach historycznych nie są usterką dzieła, które najzupełniejszy nasz zjednało sobie szacunek. Któż przy tak niezmiernej obfitości materyalów zaprzeczy, że niepodobna było uchronić się od stronności, ze zbytniego nieraz zaufania w jednorodne źródło powstałej? Ogół zasługuje na uwielbienie każdego, kogokolwiek nie zraża piękna owa dewiza autora: »Dam chwałę Bogu, prawdę powiem, niech boli jak chce!« Rien u'est beau que le vrai; le vrai seul est aimable. O rozprawach względem Kopernika nic nie wspominamy: dostatecznie już powszechność wielką ich oceniła zaletę. Poczciwym zamiarom cześća wykonaniu chwała? F. H. L.
W księgarni J. K. Ź u pańskiego wyszły dzieła : I. Pieśni ludu Nadniemeńskiego; 1£ Rozbiory dzieł Lelewela; uprasza się szanownych prenumeratorów o odebranie ostatniego.
OB WIESZ CZE ME.
Lokale na wyszynk Grodziskiego piwa, a mianowicie znajdujące się pod tutejszym Ratuszem sklepy, Gelfą zwane, i izba wraz z sklepem, klatką zwana, znajdująca się w budynku wagi miej skiej, na trzy następne lata od 1. Października r b. aż dotąd roku 1847. publicznie najwięcej dającemu wydzierżawione być mają. Tym końcem wyznaczony zosta! termin na Ratuszu na d z i e ń 27. in. n a s t . P r x c d p o ł u d n i e m o godzinie 11 s t ej przed Sekretarzem miejskim Ze he , na który niniejszem chęć dzierżawienia mających wzywamy. Warunki mogą być w Registraturze . .
naszej przejrzane. Poznań, dnia 30. Lipca 1814.
Magistrat.
Na dobrach Czach or o wie w pow. Krobskim, departamencie Poznańskim położonych, umieszczona jest w Rubr. III, pod Mrem. 1. protestacya dla Jana Stra chows kiego, na mocy cessyi matki jego Jozefa ty z Chlebowskich Strachowskiej, zeznanćj w Grodzie Kaliskim dnia 28. Sierpnia 1789. r. względem summy 333 Tal. 10 sgr. w dekrecie potioritatis z dnia 11. Lipca r. 1774. przysądzone'), wraz z prowizyą ad alterum tantum. Pretensva ta ze strony dziedziców dóbr Czachorowa zaprzeczoną została; prawne kroki względem usunięcia jej jednakże dotąd nie były przedsięwzięte, gdyż pobyt Jana Strachowskiego nie wiadomy. W rpku 1798. miał swe zamieszkanie w Gronowie pod Sieradzem. Wzywa się teraz rzeczony Jan S tr ac howski, jego spad
kobiercy lub prawnabywcy, aby się w przeciągu czterech tygodni w biórze Pawła Gregora, Kommissarza sprawiedliwości w Poznaniu na placu Wilhelmowskim pod Nrem. 16. zgłosili i prawa swe wykazali, gdyż inaczej wywołanie sądowe wwspomnionej protestacyi celem uzyskania wyroku prekluzyjnego nastąpi. Poskromiciel dzikich zwierząt S e n - t e n a c donosi niniejszem najuniżeniej : że . , . ., w lllieSCIe tutejsze m tylko do poniedziałku, dnia 12. m.b. popisywac SIę będzie w uśmierzaniu dzikich zwierząt; w dniu tym menażerya jego po raz ostatni pokazywaną będzie.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 6. Sierpnia 1844.
Obligi d1ngu skarbowego Obligi premłów band1u raorsk.
Obligi Marchii Elekt, i N owej
- » Gdańska wT.
Listy zastawne Pruss. Zachód.
» »XV: X Poznańsko > » dito « Pruss. Wschód.
» Pomorskie.
March. Elek. iJV.
Szląskie . . . .
Inne monety złote po 5 lal.
AUcje Drogi ieI. BerI. - Poczdamskiój Obligi upierw. BerI. - Poczdanis.
Drogi zel. Magd.-Lipskiej Obligi upierw. Magd.-Lipskie D ro gi zel. BerI. - Anhaltskiej Obligi u pierw. BerI. - Anhaltskie Drogi zel. DysseI. E1berfe1d.
Obligi upierw. Dyssel. - E1berf.
Obligi upierw. Reńskie .... » od rządu garantowane.
Drogi żel. Berlinsko-Frankfort.
Obligi upierw. BerI. - Frankfort.
Drogi żel. Górno- Szląskićj .
dito Lit. B. . » -Ber1-Szcz. LU. Aj B, « - Magdeh - Ha1hprst Dr. żel. WrocI.-Szwidn.-Frcih.
Obligi upierw. Wrnc. Szw.-Fr.
Dr. ie1. Boiiii-Ko1oń. "Uiój .
CeMY targowe w mieście POZNANIU.
Pszenicy szefe1 Zyta dt
Owsa dt Tatarki dt Grochu dt
Masła garniec
St ] Va P r. kurant.
0pa papie- gotop r C rami. wizną
100.1 13? III hl , III 4 a 1 164-' t 1634 103* 191 104i 153 103} 90} 99} 76} 98*
Z\
101 *li 3k
IW 101 48 Mli 104+ 99» '
Vi 4 3' , 3'.. 3\ 3'., m
Wił 101} 4 5 4 5 4 IJ 5 4 4
143} 103. - 115' 107} 120 115 4 4 4 131}łoi*
MO< 104 99* 102
89}
75"
96J
107J
Dnia 7. Sierpnia 1814. r.
od
Tal.. «r.fen. T»1. ter. fiRdo
1 ]9 - 1 l l - - 52'_ - 17 6o -
1 Ij- ]3C! 4i4 . I 9 1] 1 6 23 - 18 6 28 31424 6 1512 -
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.08.09 Nr185 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.