GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.11.05 Nr260

Czas czytania: ok. 20 min.

VVielkiegoliCNiuJip o ZNANSKIE G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.

JW£@<) .

We Wtorek dnia 5. Listopada.

1844.

Wiadomości krajowe.

Z B e rlina, dnia 2. Listopada.

N. Pau powrócił tu z Letzingen.

J. C. W. książę L e u c h t e n b e r s k i 2 P etersburga jadąc, przejeżdżał tu tędy do Monachium, Z dnia 3. Listopada.

N. Pan dotychczasowego dyrektora seminaryum X. B o g d a i n w Paradyzu katolickim radzcą Regencyjnym w wydziale spraw duchownych i szkolnych przy król. Regeucyi w Poznaniu mianować raczył.

Z Wrocławia. - Wiemy z ust pewnych, ze fakultet katolicko-teologiczny o doniesionej dawniej wokacyi Dr. Schliinkers na professera teologii moralnej w Wrocławiu, uic nie wie, że. owszem tuszy sobie, iż p r o f e s s o r Pohl z Poznania, Szlązak, za przychyleniem się fakultetu przez administratora dyecezyi ks. sufragana L a t u s s e k na professora teolegii moralnej i pastoralnej przedstawiony, do Wrocławia istotnie się przeniesie. Mąż ten juz od wielu lat poszanowania godną czynncść służbową rozwijał, a na to przy obsadzaniu posady professoia teologii pastoralnej bardzo zważać trzeba. Oraz dla zapełnienia próżni, któraby tern samem w Poznaniu powstała, nie zbywa Jam bynajmniej na uzdatnionych młodych uczonych, którzy przez cały szereg lat jako liceu

cyaci teologii z wielkim zaszczytem z uniwersytetu tego wychodzili i którzyby się chętnie vi wyższym zawodzie nauczycielskim jako docenci prywatni habilitowali, gdyby im tylko na środkach pieniężnych nie zbywało. Teologia moralna i pastoralna już od lat 8 tu osierocona i obecnie tylko trzech professorów dogmatykę tylko i exegez<; wykłada. Wykaz urzędowy uczących przy uniwersytecie tutejszym następujące obejmuje liczby: Ewanielicki wydział teologiczny ma dla 83 stndentów 5 zwyczajnych i 2 nadzwyczajnych, więc siedmiu professorów; do tego jeszcze dodać należy 3 docentów, więc w ogóle 10 uczących. Zaś k a t o l i c k i wydział teologiczny ma dla 184 studentów w o g ó l e li t Y l k o t r z e c h professorów.

Wiadomości zagranIczne.

Polska.

Z War s z a wy, dnia 15. Października.

Rada administracyjna Królestwa polskiego, mając sobie przedstawionem, że Ludwik Gostkowski, poddany Królestwa, zamieszczony w liście wychodźców pod Nr. 570, przy postanowieniu z d. 28. Czerwca (10. Lipca) 1835. r. ogłoszonej, i jako taki pod karę konfiskaty majątku swego podciągnięty, rzeczywiście z wojskiem powstańców za granicę nie wyszedł, ale pozostawszy w kraju, przysięgę wierności dla tu z kraju się wydalił, co podług przepisów obowięzujących, nie pociąga za sobą kary konfiskaty, rada administracyjna, po wysłuchaniu zdania pełniącego obowiązki dyrektora głównego przychodów i skarbu, postanowiła i stanowi co następuje: Ąrt. 1. Ludwik Gostkowski, poddany Królestwa, w liście wychodźców, przy postanowieniu z dn. 28. Czerwca (10. Lipca) 1835. r. ogłoszonej, pod Nr. 570 zamieszczony, ma być z takiej listy wykreślony, i konfiskata na majątek jego wyrzeczona, z wszelkiemi skutkami cofnięta. Uczyniliśmy w swoim czasie wzmiankę o nowym wynalazku, który wsławi wynalazcę onego i kraj tutejszy. Kusiło się wielu o wyświadczenie istotnej przysługi ludzkości i rolni, piwu przez zbudowauie dokładnej machiny do żęcia zboża, dotychczasowe jednak powysły nieodpowiedzialy potrzebom. Między innu mi widzieliśmy na wystawie przemysłu w r. 1839 model do machiny do żęcia zboża wynalazku Stanisława Hr. Kossakowskiego, autora innych pożytecznych machin. Pierwszy W. Felix Tymieniecki rozwiązał dotąd nie rozwiązane jeszcze zadanie. Pomocniczy! inu w rozwinięciu ouego i zbudowaniu machiny W Paweł Kaczyński Inżynier Cyw. i Prof.

w lnst. Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie. Pierwsza próba wykonaną została we wsi Guzowie (w Pow. Radomskim) w obec Obywateli i Włościan; na drugą odbytą w wsi Czechowice pod Warszawą pośpieszyło mnóstwo uczonych i innych osób z tego miasta. Wynalazek teu oglądany by ł również w tych duiach przez J O. Księcia Namiestnika i inne znakomite Osoby. Wszyscy przyznali mu stopień doskonałości i użyteczności. Machina do żęcia zboża, kto re j opisu umieszczać niemożem gdyż sekret jej jest własnością Wynalazcy, pracuje za pomocą kos i widełek; do jej użycia potrzeba 2ch ludzi i 3ch boni, (co ma być" jeszcze zmniejszone). Podług obliczenia przybliżonego, machina ta może w 8 godzinach zżąć i pokosem położyć około 31 pomiarów czyli prawie 21 morgów chełmińskich. Daje się użyć na gruntach nic równych, piaszczystych i błotnistych. Żałować wypada, że opóźniona pora jesienna nie dozwala czynić dalszych doświadczeń; życzeniem jest jednak wszystkich, aby w roku przyszłym ważny ten wynalazek w upowszchnione użycie był już wprowadzonyi*' r a n t y a, Z n a d S e kw any, dnia 23. Października.

- Jeden z tygodników angielskich zakończy! niedawno artykuł swój tętni słowami: »My Anglicy jesteśmy w istocie narodem bardzo nieszczęśliwym, przeznaczonym do zdobywania mimo naszej woli. Francuzi daliby z pewnością wszystko, co tylko mają, żeby aby trochę nieszczęścia naszego dostali!« Możemy w tein tylko widzieć hipokryzyą, a to jest nowe'm nieszczęściem, albowiem chociaż dawne zdobycze jak ołów ciężą na karku zdobywcy, przecież żądza i konieczność gnąją go coraz dalej; i jeźli się wtedy uskarża, to bez wątpienia ci, którym tylko chciwość powiększania się wpada w oczy, łatwo owej konieczności nie dostrzegą. Tak Anglia została już raz na zawsze popchniętą pewnym torem, i mimo najlepszej chęci z niego wyjść nie może. Lorda Ellenborough odwołano z Indyi, Sir Henryk Hardinge, ledwo co przybywszy, został natychmiast przymuszonym chwycić się wojennej polityki swego poprzednika. Ale Francuzi nie są szczęśliwszymi od Anglików. Ich Algier jest Indyą afrykańską. Dostali oni tam znaczną część nieszczęścia Anglii, rozpoczęli zdobycie, którego końca uikt dojrzeć nie potrafi. Już lat piętnaście walczą, przeciw dzikim hordom, i rok w rok zwiększa się wojsko francuzkie i budżet osady. W tym roku przyszła jeszcze do tego wojna z Marokkiem, Sama nawet pustynia nie będzie granicą dla zdobycia, nie zna ona bowiem innych granic, jak granice własnej słabości. Lecz w tej zdobywczej polityce strata ludzi nie jest rzeczą najgorszą, ani leż strata pieniędzy po za granicą kraju, główne nieszczęście na lem się zasadza, że naród zdobywający zapatruje się na swoje wewnętrzne stosunki z tegoż samego stanowiska. W Anglii wszystko dąży na zewnątrz; kościół ma swoich missyonarzy w Taiti, lecz żadnych - w Manszestrze; przemysł mniej się pyta o biednych Anglików, jak o pokup w Iadyach i patrzy już dzisiaj, wyssawszy Indyan, na Chińczyków. Wewnętrzne stosunki Anglii zależą zupełnie od zewnętrznych, nie zaś od wewnętrznych. Jeźli to prawda, co twierdzi Dziennik Sporów, źe udało się Chińczykom odrwić Henryka Pottingera i zamknąć znów pod niektóremi względy Chiny zupełnie, wtedy wypadek ten będzie miał nie obrachowany wpływ na stosunki angielskie. Handel i przemysł przedewszystkiem, obrachowane, jak to w państwach zdobywających, jedynie tylko na zagranicę, podniesione i ożywione teraz nieco widokiem związku z Chinami, wstrzymają się, a nieczynne ręce znów się dostaną pod komendę próżnych głów i zgłodniałych brzuchów. jeźli szczęście Anglii, jako nieszczęście swoje uważa, jeźli w strachu i biedzie wykrzyknie: »Biada nam, p rz eznacz e ni j esteśmy do zdobywania,« To było i jest przeznaczeniem wszystkich zdobywczych narodów we wszystkich czasach, i będzie po wszystkie czasy.- Lecz bywały także czasy, w których zdobywcze narody same poznawały jak nieskończenie nieszcz<;sliwe'tni stały się przez swoje zdobycze; tylko nasz naród ma tę wyższość, a w tej wiedzy, w lej wyższości widzim niemylną gwarancyą, ze powoli inna polityka światowa stanie u steru, którym kierować będzie sternik mający ręce nieskalane krwią i grabieżą. Z p a ryż a, dnia 26. Października.

Dzienniki Paryskie podają dzisiaj wstęp do nowego proj ektu koustytucyi hiszpańskiej, częścią w zupełności, częścią w wyjątkach; znajduje u nich naturalnie takie same przyjęcie, jakie znalazł text projektu, który wstęp ten ma usprawiedliwić. Dziennik Sporów oświadcza, że z żalem widzi w nim zamach na rękojmie publicznej wolności w Hiszpanii. Sposób wyrażenia dziennika tego miuisteryalnego jest wprawdzie łagodny i uniewinniający, gdyż zwraca uwagę na osobliwe stosunki, w jakich się rząd hiszpański znajduje, i oddaje tymże wszelkie względy należne; wykazuje się jednak z uwag Jego, że zaproponowane zmiany w km-> stytucyi rząd Francuzki niespodzianie zaskoczyły, i że ininisteryum Guizotowekie projektu Generała N arvaeza i kolegów jego wprost popierać nie myśli. - »Podajemy dzisiaj, mówi rzeczony dziennik, text sprawozdania złożonego Królowej przez ministów hiszpańskich, w którem nareszcie wynurzają powody, jakie ich do zmiany konslytucyi z r. 1837. skłoniły. Dokument ten jest nader długi i niedogodności tej nie wynagradza bynajmniej jasnością swoją. Wyznać musimy, że w zdaniu naszem żadnej on zmiany nie sprawił, i ze dzisiaj równie mało przekonani jesteśmy o potrzebie zmiany ustawy hiszpańskiej. Nie pojmujemy jeszcze, o ile władza królewska w sile i bezpieczeństwie przez to zyskać może, że zasada najwyzszej władzy narodu ze wstępu konslytucyi wymazaną zostanie. Jest to pewnem wyzwaniem ducha naszego czasu, a jedną z naj mniej szych jeszcze niedogodności jest zupełna bezużyteczność. Prawda, że Hiszpania wyłączne jeszcze zajmuje stanowisko, przynajmniej w świecie konstytucyjnym. Dla tego też nie chcemy ganić zaproponowanych zmian w attrybucyach sądów przysięgłych

co do przestępstw w sprawie druku. Kroki takowe dadzą się wprawdzie usprawiedliwić ciąglemi wojnami domowemi, postrachem na jaki są wysławieni obywalele porządek kochający, tudzież niebezpieczeństwami, które wykonywanie władz publicznych i bezstronne zastosowanie prawa nader utrudniają. Mamy więc wzgląd na różnice mieszkańców, obyczajów i stosunków; ale przyznając, że Hiszpania w szczególnem znajduje się położeniu, żałujemy przecież, że się coraz bardziej odosobniać i do przeszłości zwracać się zdaje, zamiast z nowe mi wyobrażeniami postępować. Zmiana ta ustawy będzie mieć jeduę jeszcze już się objawiającą niedogodność; poda ona stronnictwom nowy sztandar w ręce i nowy węzeł obok tych wszystkich, które już istnieją. - W Hiszpanii i Portugalii wywołują obalone ustawy tyleż prawie pretendentów, w których imieniu wychodzą prouunciainienta. Było rzeczą bezużyteczną i mogłobj być uiebezpiecznem liczbę ich jeszcze pomnażać.« Ministeryalny G lob e powściąga się od wszelkich uwag nad reformą konsiytucyi i powodami do tejże. P r a s s a najprzychyluiejszą jeszcze daje opinią o tej zmianie, nadmieniając, że według wszelkiego podobieństwa zmiana ta w Hiszpanii samej pewno za tak niebezpieczną i groźną nie uchodzi, jak to w Paryżu sądzą, i że tam zapewne tak wielkiego nie sprawiła zgorszenia, bądź, że to uwagi godne usposobienie z obojęJncści mieszkańców hiszpańskich na wszelki rodzaj ustawy, bądź że takowe pochodzi z zaufania w rząd teraźniejszy. »Dzienniki hiszpańskie, mówi P r a s s a, nie traktują kwestyi lej bynajmniej z większem uniesieniem, jak każde inne pytanie zwyczajne. Wszystkie * dzienniki umiarkowane pochwalają ten projekt w głównych punktach, a przygany ich tyczą się tylko pytań podrzędnych i dzienniki oppozycyjne nazywają to krzywo-przysięstwem i zdradą. Ale przypominając sobie, że też same dzienniki rewolucyą w La Granja i skutki jej z entuzyazmem przyjęły, protestacyom ich wielkiej wartości przypisać nie można. Co do usposobienia samćjże publiczności, to nie zdaje się zagrażać rewolucyą.«

C o n s t i t u t i o n e l, który wraz z N a t i o n a - lem naj mocniej przeciw zmianie konstytucyi powstaje, zwraca unjbardzićj na to uwagę, że w uzasadnieniu tejże dwa względy całkiem przemilczano, t. j. religią panującą i zniesienie artykułu, na mocy którego korlezy miały prawo wdawania się w wybór małżonka dla KroIowej. »Trudno nie poznać, kończy dziennik Pana Thiersa, że cały plan obrachuwany [jest na za losa, księciem Asturyi.« Nie potwierdza się wiadomość, jakoby Baron Aley de Ciprey juz teraz MexYK opuścić miał. Owszem domaga się podobno wyraźnie, aby w miejscu s wojem pozostał, dopóki spór o zajściach w Tabasku rozstrzygnionym nie będzie. - Ze strony mieszkańców francuskich w M e x y ku i ze strony ciała dyplomatycznego doznaje wciąż dowodów szacunku za stałe swoje postępowanie. Gabinet francuski nic jeszcze pod tym względem nie uchwalił. Pomiędzy wszyslkiemi tulejszemi stronnictwami ustala się przekonanie, ze w Hiszpanii przyjdzie znów do wybuchu; sam nawet Dziennik Sporów, przychylny w ogolę rządowi Madryckiemu, przez uwagi swoje niespokojnym się być pokazuje. M o n i t o r donosi dzisiaj, że w moc postanowienia królewskiego z dnia 24. m. z. poseł francuski w Mexyku, baron Alleye de Cypreu, W. oficerem legii honorowej mianowany został; rząd więc pochwala jego postępowanie w sporze z rządem mexykanskim dotyczącym rozstrzelania francuzkich wspólników spisku generała Sentmanet. Podaną przez "le Rhone« wiadomość, że 28 dzieci z charite Iugduńskiej w Rodanie uto« nęło, Konstytucyonista bajką ogłasza. Anglia.

Z L o n d y n u, d. 26. Października.

Baron Koller przybył tu przed kilku dniami, aby aż do przybycia nowego posła auslryackiego, hr. Dielrichstein, sprawować iuteresa Austryi. Zresztą poselstwo austryackie będzie musiało nowego hotelu dla siebie szukać, ponieważ właściciel Chandos- House, ks. Buckingham, sam do hotelu tego sprowadzić się zamyśla. Gazety z Wolwerhampton donoszą, że węglarze w Oldbury wszyscy prawie robotę porzucili, ponieważ żądanego podwyższenia płacy (6 penców na dzień) nie uzyskali. Pomimo, ze się spiknęli i kollegów swoich do zaniechania pracy zniewolić chcieli, władza energicznemi środkami porządek wkrótce przywrócić umiała. Chociaż Puzeiści przy ostatnich wyborach w Oxforcie ulegli, gazeta Oxfordska twierdzi jednakże, że I professorów uniwersytetu i i kollegiów z Puzeistów się składa, czekających tylko sposobności, aby się od anglikauizmu odstrychnąć. M o r n i n g - H e r a l d obejmuje doniesienie z Madeiry z dnia 23. Września, stosownie do którego groźne tam powstały rozruchy.

Osiadłego w Serra St. Antonio Portugalczyka, który przyjął wiarę anglikańską, miano w skutek tego uwięzić. Ponieważ mieszkańcy na to pozwalać nie chcieli, oddział 50 żołnierzy udał się do Serra, aby nawróconego odprowadzić, ale przy tem zrabowali wieś i dopuszczali się największych bezpraw' . Pote'm z 22 jeńcami do Fuuchal udali się, gdzie pojmanych na okręt wojenny sprowadzono. Jeden z dzienników ogłosił długie uwagi o handlu Indyi wschodnich, z których możua następną treść wyciągnąć. Handel pomiędzy Indyami i Anglią, wedle ostatnich wyrachowań, wynosi pięć milionów funt. szterl. w towarach angielskich do Indyi wschodnich wprowadzonych i ośm milionów funt. szterl. w materyach surowych wywożonych z Indyi. Ale przewyżka wywozu, nad przywóz nie przynosi żadnego pożytku Indyom. - U żyta jest bowiem do opłaty administracyi indyjskiej w Londynie, do wypłaty dywidend kompanii i procentów jndostańskiego długu, wypłacanego w Londynie, naj potrzeby wojenne i na koszta administracyi ogólnej wIndyach. - W niedostatku wiadomości politycznych podają dzienniki tutejsze obszerny program ceremonii mających być zachowanemi przy poświęceniu nowej giełdy duia 18. - Program ten, potwierdzony przez Królową, przesłał Sir James Graham Lordowi-majorowi. Pochód, który towarzyszyć będzie Królowej do nowego budynku, prowadzić mąją konni oficerowie policyjni, za któremi pójdą paradne powozy Szeryfów, Aldermanów i Lorda-Majora, a dopiero potem Marszałkowie City konno, bo tych przyłączą się członkowie rady kommunalnej konno, potem Szeryfowie w sukniach szkarłatnych i łańcuchach, za nimi 12 Aldermauów, byli Lordowie-majorowie, wszyscy na koniach, nareszcie Lordmajor, w karmazyuowym aksamicie, z mieczem w ręku i tuż przed Królową. Po boku jego poniesie herold berło, a miecznik szyszak. Przy wstąpieniu Królowej do TempIebam wręczy Lordmajor Królowej miecz. - Wszystkie ceremonie opisane są szczegółowo. Portugalia.

Z L i s b o n y, dnia 16. Października.

Na ostatniem posiedzeniu przyjęli deputowani prawo, podług którego miano we wszystkich dyecezyach królestwa założyć duchowne seminara dla wykształcenia młodjych księży. Na mocy postanowieuia deputowanych miał rząd mianować professorów teologicznych w tychże semiuaryach, lecz depulacya izby parów zrobiła wniosek, aby obranie ich pozostawić bi dynała-Patryarchy, aby wniosek ów utrzymać; izba parów przysłała 38 glosami przeciw 38 do postanowienia izby deputowanych. Biskupi mają zatem tylko prawo przedstawiania kandydatów, rząd zaś mianuje z pomiędzy nich professorów. Dania.

Z n a d g r a n i c y d u ń s k i ej, dnia 24. Października. - Nic jeszcze nie słychać w duńskiej stolicy o przybyciu Króla Pruskiego, ale mówią jeszcze o tein ogólnie, że ma tutaj przybyć z pewnością. Król zresztą duński nie tylko stanął w letnim swoim zamku Sorgenfrei, ale i odwiedził Kopenhagę i był w teatrze, gdzie go z oklaskiem przyjęto. T o, równie jak i częste wykrzyki radości pospólstwa jutlandskiego, jako też jawnie okazująca się wzięlość następcy tronu w Jutlandyi, uspokoiła podobno Króla względem usposobienia ludu duńskiego i spowodowała go do tego mniemania, że jutlandski sejm nie może być uważanym za reprezenlacyą dążności i chęci ludowych. W własnoręcznych listach pisanych do wysokich urzędników i osób zaufanych, objawił Król myśli swoje pod tym względem z wielkie m zadowolnieniem. Wielka i coraz bardziej wzrastająca popularność następcy tronu w Danii mogłaby nas zadziwić; lecz łatwo ją zrozumieć można zważając na niejakieś rozjątrzenie narodowe i na to, że Króle j wicz po kilka juz razy oświadczył się zupełnie w duchu duńskim jako przeciwnik wszystkiego, co jest niemieckie. Mniemają tedy, że Królewicza będzie można kiedyś prędzej nakłonić do jakiego zamachu przeciw Księstwom niemieckim, jak rozważnego Króla, który obecnie panuje. Podczas święta ludowego, które obchodzono w Jutlandyi aby uczcić pamiątkę rycerza duńskiego Niels Ebbesen, który dawne mi czasy zamordował walecznego Hrabiego Gerharda Wielkiego na Holsztynie, zebrało się przeszło 3000 ludzi; Królowi tylko zwyczajny trzykrotny okrzyk dano, powtórzono go zaś dziewięć razy dla następcy tronu. Niemcy.

Z jaką trwogą Niemcy na to spoglądają, co się obecnie w Czechach dzieje, dowodzi następujący artykuł Gazety Kolońskićj z nad Renu z dnia 27. Paźdz. : W Czechach znajdują się teraz ludzie, których rzemiosłem ciągle napastywanie tego wszystkiego, co jest niemieckiem. Są to zagorzalcy Czechowszczyny, którzy w ślepej gorliwości swej dla Słowiańszczyzny tak daleko się posuwają, że już w pismach swoich do poznania dają, iż Niemców, obcych,

natrętnych przybyszów, 2 Czech całkiem wypędzić trzeba, Ale tu wołamy: »W ara! Nie dalej!» Przypominamy, że Czechy są częścią związku Niemieckiego; ze to kraj bardziej uiemiecki, aniżeli Czeski; ze te dwa szczepy od niepamiętnych czasów ziemię tę zamieszkiwały, i ze dziejowo oba równe mąją prawa. Nieraz już wyrzekliśmy, ile szczepom Słowiańskim obudzonego między niemi życia i samowiedzy winszujemy; cieszymy się, że do wyższej zdążają oświaty i literaturę i piśmiennictwo swoja gorliwie pielęgnują. Jeżeli zaś swoje umysłowe obudzenie nam Niemcom przez to zalecić pragną, ze ślepą i nieubłaganą nienawiść przeciw uam jawnie okazują, tak iż się stają germanophagami (germano-żercami), tedy bardzo się mylą. Tu i owdzie usiłują ową osławioną Wszechsłowiańszczyznę wystawić jako marę, pokutującą tylko w mózgownicach tchórzów, albo przeciwników »slawiańskiej wielkości i sławy;« ale tyle jednak mamy dowodów zabiegów Panslawistów, iż niepodobna uwierzyć, żeby to wszystko było tylko urojeniem. Bo, nie jest że ów ruch powszechny, objawiający się osobliwie od lat 3ch we wszystkich Sławiańskicb krajach, zjawiskiem Panslawizmu? Czyż nie jest to udowodnioną, że ruch ten Rossya, a osobliwie aryslokracya rossyjska i uczeni rossyjscy popierają i dźwigają, a to nie tylko w obszarach nauki? bIa czegóż Slawianie nie tylko na magyaryzm, lecz też na germanizm % taką powstają zawziętością? Nowsza literatura w krajach słowiańskich tchnie duchem nieprzyjaznym przeciw Niemcom; napasływa ich gdzie może a niekiedy widocznie do Rossyi skłania. Wprawdzie protestują w Czechach przeciw tej sympatyi ku Rossy i, ale uiezawodną, że w Petersburgu na te usiłowania Czechów baczne zwracają oko a osobliwie w P r a d z e ordery rossyjskie hojnie rozdawają. Czechy, t. j. ci mieszkańcy Czech, którzy do plemienia sławiańskiego należą, dobrze by zrobili, gdyby swoją żarliwość slawiańską i germanożerstwo nieco poskromić zechcieli. J eżeli - jak nam powiadają - mało zapaleńców między Czechami, łatwo będzie uniesienie dla »rossyjskich braci« nie przez samo powstawanie na Niemców udowodnić; ci bowiem, jake śmy już powiedzieli, z żywiołem Czeskim w Czechach równe mają prawo. Niemamy nic przeciw temu, że Czechy w zarozumiałości swej twierdzą, iż ich literatura niemieckiej wyrównywa; niechaj uczony Szaf ar i k, który zresztą zupełnie n i e m i e c k i e posiada wykształcenie, twierdzi, że stary Samo nie był Frankiem; niechaj to będzie osoba Słowiańska z U t r e c h t u slko praklycznie nie ma znaczenia. Ale ducha zawiści Slawiau przeciw Niemcom w kraju związku Niemieckiego ścierpieć nie można. - Stawianie czescy wprawdzie wyższą posiadają kulturę od innych Sławian, ale tę właśnie Niemcom zawdzięczają, mieszkając między Niemcami i żywiołem germanizmu mimowolnie przesiąkli. Nam bowiem zawdzięczają stan mieszczan i przemysł, których inne kraje słowiańskie są pozbawione. Nikt w Niemczech nie myśli o te'm, aby Czechów prześladować i ciemiężyć; w Austryi nie tylko nimi nie gardzą, lecz owszem, jeżeli skargom innych szczepów ludności monarchii wiarę dać można, dają im wielorako pierwszeństwo. Wszakże w Czechach wszystko przesłowiańszczyć, jest niepodobną; ale ao tego jednak wielu zdąża, jakkolwiek szanując rozum Czechów chętnie mniemamy, że plan, który tu i owdzie tam pokutuje, aby z Czech i Morawii samoistne państwo Slawiańskie utworzyć, sami za szaleństwo poczytują. Tuszymy sobie, żeCzechomanie wkrótce się opamiętają.« Szwajcarya.

Z nad Reuss, dnia 24. Października.

Dnia dzisiejszego W. rada lucernska większością 70 głosów przeciw 24 przywołanie Jezuitów uchwaliła. Dyskussye trwały 10 godzin i odznaczały się godnością i umiarkowaniem. Stosownie do układu obejmuje Towarzystwo Jezusowe seminaryum i zakład teologiczny w Lucern. Zakon dostawi 7 duchownych i potrzebną liczbę lajków, płaca rządowa każdego duchownego wynosi 750 franków szwajcarskich, zaś lajkowie, żadnej pensyi nie otrzymują. Brazylia.

Z L o n d y n u, dnia 18. Października.

Wczoraj okrętem pocztowym »Linet« przybyły tu wiadomości z Rio do 25. Sierpnia, z Babia do 5. Września i z Fernambuco do 15. Września; według nich nie ma już nawet mowy o tyle razy wspominanym traktacie handlowym z Anglią. To jednakże jest rzeczą niezawodną, że podobne układy dość długo toczyły się, ale wiadomość w dniu 7. Sierpnia do Rio przywieziona o zatwierdzeniu projektu Sir R. Peel, mającego na celu obłożenie cIem wyzsze'm cukru brazylijskiego, układy te zerwała. Wskutek tego ogłoszono nową podwyższoną taryfę (w d. 12. Sierpnia) która wchodzi w wykonanie z dniem 1. Listopada. Cła w tej taryfie idą od 2 do 60, jednakże cła te mniej wraże uia zrobiły jak klauzula, która rządowi daje

pełnomocnictwo obłożyć cłem różnic owe m wyroby tych krajów, które takież cła na wyroby brazylijskie nakładają. Klauzula la dowodzi, ze ostatni bil cukrowy angielski wywołał ten środek. Statkiem »Linet« przybył (u Wice- Hrabia Abranles z sekretarzem legacyi Maceoo. Mówią tu jedni, że ci panowie przysłani tu sąjako posłowie nadzwyczajni z rozlegle mi pełnomocnictwami, by wejść w układy z rządem angielskim (wedle ministeryalnych dzienników) względem traktatu handlowego, a według Globe by się udać do Berlina i zawrzeć traktat z związkiem celnym niemieckim.

Rozmaite wiadomości.

Z Poznania. - Redakcya Gaz. W. X. P, odebrała od bliskiego krewnego G e n e r a ł a U m i ń s k i e g o list następujący, który tein chętniej w piśmie swoje'm umieszcza ile że podaną o nim wieść w Gaz. Powszechnej Lipskiej zbija a pogłoskę dawniej już w piśmie naszem napomkuięfą potwierdza: »d. 21. Oktobra. Bruxella.

Dawno nader wzajemnie nie udzieliliśmy sobie wiadomości tyczących nas, ja zawsze zbierałem się napisać i zawsze coś stanęło na przeszkodzie. Dziś tym rzetelniejszy znalazłem powód pisania, gdy znając twe przywiązanie dla mnie mam prawo rozumieć, że rzucone wieści przez dziennik niemiecki mogły łatwo cię niepokoić. O tyle o ile się domniemywamy, artykuł ten posłany został przez Adama Gurowskiego, którego ja ogłosiłem całemu towarzystwu w Spaa jako zdrajcę i publicznie go skompromitowałem wstając od stołu, do którego on usiadł a że i C. . . . .go maltretował w kraju, chciał obuch równie dosięgnąć oskarżeniem ich przed Europą. Co do mnie miałem nieprzyjemność spowodowaną przez kommissarza policyi, lecz ten jest z rozkazu destytuowauy i pod sąd kryminalny oddany. Moja córka otrzymała paszport do Frankfortu tylko, gdzie wkrótce ma przybyć. Co dalej z sobą zrobię, zawisnąć będzie od tego, co widzenie zjcórką zdecyduje. W emigracyi nic nie zaszło nowego, mianowicie pomiędzy twymi znajomymi; wszyscy żyją, w ogóle śmiertelność się tego roku zmniejszyła. Kilkunastu. . .. zyskało w czasie pobytu Cesarza w Londynie amnestyę i powrócili z Paryża. Leduchowskiego syuowiec żądał i otrzymał takową . . . . . .Miro burgu. Przyjdzie pod tytułem: par uu GeneraI temoigne oculeur. Z Poznania. - Dziennik Urzędowy Król.

Rejencyi w Poznaniu z dnia 29. Paźdz. obejmuje między inne mi obwieszczenie, że Król. ministerstwa spraw wewnętrznych i finansów reskryptem z dn. iż. m. D. zatwierdziły dalszy pobiór pięćdziesiąt pC1. dodatku kominunalnego do opłaty od mliwa i rzezi w Poznaniu na rok 1845.; - doniesienie o jarmarkach, o agcucyach, o darach pobożnych, i następujące kroniki osobiste: praktyczny lekarz i chirurg Dr. August Józef Liszyński uposaduił się w Murowanej Goślinie; - lekarz batalionowy 3. batalionu 199o pułku landwery Dr. Karol Henryk August Meisner został zarazem i praktycznym lekarzem, chirurgiem i akuszerem potwierdzony; - nauczycielowi Einrieb, udzielone dziś pozwolenie założenia także szkoły dla panienek w mieście Poznaniu.

Smutne zdarzenie. Niedawno Powszechna Gazeta Niemiecka doniosła, iż blisko Poznania, niewymieniając jednak miejsa, pięć osób padło ofiarą trujących grzybów. Wiadomość ta nie z wiatru, jak często bywa, lecz z rzeczywistości zdjętą była. Przypadek teu zdarzył się we wsi Więckowicach, dwie mile od Poznania, a rzecz tak się ma: Marcin Rybczyński, były Ekonom, dla wieku podeszłego i osłabionego wzroku zamieszkał od ś. Jana r. b. w Więckowicach. Dnia 17. Września po południu poszedł do tak zwanego »kopca« po za wsią na grzyby. Te żona jego częścią usmażyła, częścią kwaśno ugotowała w przekonaniu, że wszystkie grzyby były zdrowe, bo tak ją zapewnił mąż, który sam je obrał i pokrajał. l\ybczyński pożywał je usmażone, żona zaś z trojgiem dzieci kwaśno. Nazajutrz przy śniadaniu żona najprzód uczuła mdłości, nie długo pole'ui i raąż podobnie cierpieć zaczął. Oboje dostali womitów i rozwolnienia żołądka, co trwało cały dzień i noc całą. Dzieci zaczęły chorować dopiero d. 19. tego m. Z tych Władysław synek 5cio-Ietni tegoż dnia życie zakończył. Stefania siedmioletnia i Teodor dwuletni pomarli dnia 2 O . między godziną 5 i 7 ranną; tegoż dnia przed wieczorem umarł i ojciec wśród największych boleści. Zona zaś jego Katarzyna z Sawińskich, dożyła późnego wieczora 22. m. z. Prawie za rzecz pewną uważać można, że cała ta rodzina najadła się grzybów, które wiele podobifństwa do rydzów mają, lecz są jadowite. Ojciec z trojgiem dzie

ci pochowani zostali na cmentarzu w Nieprnszewie dnia 23. Września, matka zaś 24. m. z. Ze nikt z tej familii przy życiu nie został, pochodzi to najprędzej ztąd, iż o otruciu nie myśleli, i dla lego pomocy nie szukali. Dopiero śmierć pierwszego dziecka kazała im szukać ratunku, lecz już było zapóźno. - O gdyby ktokolwiek dał był znać wcześnie szanownym rzeczonej wsi dziedzicom, odznaczającym się tak zaszczytnie prawdziwą miłością ludzkości, lub oględnemu i czynnemu Xi<;dzu Proboszczowi w ISiepruszewie, który i dobrze zna i - bez kąsających, na niby to powadze dziennikarskiej opartych, przypomnień - ściśle wykonywa święte względem Boga i bliźniego powinności, z jakąż chrześciańską gorliwością czcigodne te osoby byłyby pospieszyły do nieszczęśliwych z środkami pomocy, z jakąż braterską radością, widząc pomyślny starań swoich skutek, byłyby pozierały na swe piękne dzieło ocalenia! Inaczej było w księdze przeznaczeń zapisano! Bliski sąsiad miejsca nieszczęścia.

Fr. B - wicz.

N aj ogromniej szym dziennikiem w świecie jest dziennik angielski »Times« (Taj ms - czas), który w roku z 1842. na 1843. w 6,305,000 egzemplarzach się rozchodził. Zazwyczaj zawiera każdy numer tego dziennika duży arkusz o 8 stronach, na każdej slrouie po 6 przedziałek, w każdej przedziałce mniejwięcej 200 wierszów, a zatem w całym numerze 9600 wierszów. Każdy numer dziennika «Times« obejmuje w przecięciu 31 saskich łokci, przeto wszystkie w jednym roku wyszłe mimera składają przestrzeń 22 millionów kwadratowych łokci. Podług tego można z łatwością obliczyć, ileby lat tegoż dziennika trzeba, aby nim cały księżyc oblepić. Ponieważ każdy numer dziennika »Times« będąc obszerniej drukowanym i na małe stronice rozłożonym, całyby tom w ósemce o 300 stronach uczynił, żalem można powiedzieć, iż ten dziennik co roku biblijotekę 6 milijouów ósemkowych tomów wydaje. Ztąd można sobie wystawić, jaką ogromną liczbę współpracowników i korrespondentów ta gazeta mieć musi. Do samego parlamentu wysyła ona 22 reporterów czyli skoropisów, którzy miaue w izbach mowy stenografują, i co półgodziny a czasem i częściej się odmieniają, aby tak spisane doniesienia natychmiast do druku przygotować. Ci reporterowie są zwykle światli ludzie, którzy naj dokładniejszą znajomość stosunków swego kraju mieć muszą, aby umieć rozróżnić w oka ważne. Z ich grona wyszedł juz nie jeden znakomity pisarz, jak naprzykład w ostatnich czasach Dickens (Boz). Płaca każdego wynosi 200 złp. na tydzień. Oprócz zwyczajnych reporterów ma tenże dziennik jeszcze jednego nadzwyczajnego, obecnie pewnego adwokata, który niegdyś był sam członkiem parlamentu. Ten pobiera roczną płacę 20,000 złp. musi być obecny na wszystkich posiedzeniach parlamentu od początku do końca, i ułożyć na miejscu krótki przegląd obrad każdego posiedzenia. Z jego kolana, na klórem zwykle te artykuły pisuje, idą one natychmiast pod prasę.

UWIADOMIENIE.

W nocy z dnia 28. na 29. Października, na trakcie między Grodziskiem i Lwówkiem, podobno między Bukowcem i Lwówkiem, zginął łub ukradziony został z poczty karjolkowej między Grodziskiem a Pniewami, oznaczony temi dwoma miastami worek listowy, w którym, 1?rócz listów pojedynczych, znajdował się także list z 163 Talerami w assygnatach kassowych, między któremi jedna assygnala kas sowa na 100 Tał. i takaż na 50 Tal. także 22 sbgr. gotowizną.

Kto o tym worku z rzeczami, które w nim znajdowały się, uwiadomi podpisany główny urząd pocztowy, lub zakłady pocztowe w Grodzisku, Pniewach, w Lwówku lub NowymTomyślu, niech będzie stosownej nagrody pewnym. Poznań, dnia 2. Listopada 1844. Król. Główny Urząd Pocztowy.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Główny Sąd Ziemiański w Bydgoszczy.

Wieś szlachecka Rospętek, położona wpowiecie Szubińskim, oszacowana w roku 1839. {»rzez Landszaftę Pruss-Zachodniowych na Taarów 22,282, sgr. 15, a przez wyrok adjudykacyjny z dnia 23. Lutego r. 1841. przysądzona za pluslicilum Tal. 28,100, ma być w drodze powtórnej subhastacyi sprzedana w terminIe na dzień 11. Grudnia 1844. r. zrana o godzinie IOlej wyznaczonym w miejscu posiedzeń zwyczajnych Sądu naszego. Taxa, wykaz hipoteczny i warunki sprzedaży, przejrzane być mogą w Registraturze naszej. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wzywają się, ażeby się do uiiiknienia wykluczenia najpóźniej w terminie tym zgłosili.

Zostawszy na Kommissarza Sprawiedliwości przy tutejszym Król. Sądzie Głównym i Apelacyjnym i na Notaryusza w obwodzie Król. Sądu Głównego nominowany, donoszę niniejsze'm, że mieszkam w kamienicy Hrabiego Sokół nickieg o, pod Nrem. 1. Nowomiejskiego rynku. Poznań, dnia 1. Listopada 1844. r. Z e m b sz, Konsyliarz Sprawiedliwości.

Jeszcze Dominium Zajezierzc pod Wrze« śnią potrzebuje (lecz tylko w średnim gatunku) owiec do chowu. Mający takowe do sprzedania, niech raczy łaskawie o tem udzielić wiadomość.

Do uskutecznienia nowych budowli i napraw budynkowych poleca się Samuel Kołschowsky majster ciesielski, ulica Ogrodowa Nr. 12. ISrcmeńskie cygary piersiowe ma znowu do przedania E. R. Rohrmann, przy Wrocławskiej ulicy pod liczbą 27.

Świeże Holsztyńshie cotylko odebrałostrzy yi G. Bielefeld.

Stan Termometru i Barometru, oraz kierunek wiatr» w Poznaniu.

Dzień. Stan termometru Stan Wiatr.

najniższy najwyż . barometru. 27. Paźdz. + 5,4 0 + 11,8 0 28" O , O'" Pniudn. z.

28. « + 5,8 0 + 8,2 0 28" 2 , O'" Polndu. w.

29. » + 4 6 0 + 5,0 0 28" 0,0'" dito , 30. » + 3,0 0 .+- 3,Y 27 "11,0'" Północ, z.

31. + 2,2 0 + 2,3 0 28" 1,5'" Póln. w.

l. bist. 3,0 0 -f 0,5 0 28" 2 , O'" dito 2. » 3,2 0 + i,oQ 28" l, O'" W', pól. w.

Hurs giełdy JBcrlińskiej.

Dnia 1 Listopada 1844.

Obligi długu skarbowego Obligi premio w handlu inor.sk.

Obligi Marchii Elekt, i JVowej Obiigi miasta Berlina » Gdańska wT.

Listy zastawne Pruss. Zachód.

» » W. X Posmaiisk.

>>> dito Pruss. Wschód.

» »Pomorskie.

March. Fleki JI\ » Szlaskie. . . .

Frydrychsdory Inne monety złote po 5 tal, Discouto.

A k c j e D ro gi żel. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. - Poczdams Drogi żel. Magd. - Lipskiej Obligi upierw. Magd.-Lipskie .

Drogi żel. Heri.-Anhaltskiej Obligi upierw. BerI. -Anhaltskie Drogi żel. Dyssel. Flbcrfeld.

Obligi upierw. DysseI. - Ftberf.

Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Kenskic .... Drogi od rządu garantowane.

Drogi żel. Berlinsko- Frankforf.

Obligi upierw. Beri. - Frankfort.

» żel. fcrónio- Szląskićj dito Lit. B. . - Beri -Szcz. Lit. A. i B.

« » Magdeb.-Halberst.

D r. żel. W rocl. - Szwidn - Freib.

Obligi upierw. Wroc. iSzw.-Fr.

Dr. żel. Boiin-Kolońskićj ...

Sto- JI a Dr. kuiant.

pa papie- gotoprC rami. I wizną

99J 941 93* 981 991 48

1 03» 98J 101 i 3 3«

99* 99? 99J .3A m 44

ISA ".

l 31

103> mi 1021 1834 103' 142 1 02-1 5 4 5 4 1«31 921lU, 11 97 98 !

U, 5 1 4

142.1 102!im 105 117} \u< 1014, 130

116J -

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.11.05 Nr260 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry