GAZETAlelkiego

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.11.12 Nr266

Czas czytania: ok. 20 min.

Xi st wap O ZIV AN8KIE G O.

Nakładem Drukarni Nadwornej lP. Deliera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowiki.

We Wtorek dnia 12. Listopada.

1844.

Wiadomości kraj owe.

Prawie we wszystkich gazetach niemieckich okazał się list uiejakiegoś księdza katolickiego Ro ng e w Laurahiitte przeciw »sukni świętej« i czci w Trewirze jej oddawanej. List ten tak cierpkim tchnie duchem i tak gwałtownie na oddawana relikwii lej cześć, jako na zabobon niego dny czasów naszych, oraz tak zacięcie na Biskupa Arnoldi i duchowieństwo do pielgrzymek zachęcające powstaje, ze najżnrliwszy nawet ewanielik nie mógłby dobitniej o tein się wyraZIC. Jaki to jednak ksiądz katolicki ów Pan R o u g e wynika z doniesienia Gaz. Lipskiej, »że od roku juz zasuspendowany obecnie guwernerką w domu pewnego pastora ewanielickiego w Saxonii lrudui się. « Pomimo lego podpisał się pod tym listem )ako » f atbolifdjcr <;farrcr« - a w gazecie Wrocławskiej katolik, Karol S t a nj e ck, do składki wzywa dla lego Pana Ro ng e, ponieważ list jego zapewne go posady pozbawi, a powinnością oświeconych byt materyalny tego odważnego męża zabezpieczyć. 55 tal. 15 sgr.' już uzbierano. Z nad Odry, d, 26. Października.

Z radością posłyszy każdy przyjaciel ojczyzny, że reprpzcnlacya nasza na sejmach prowincyalnych rozprzestrzenioną będzie. lSiclylko posiadłość ziemi, jak dotąd, ma mieć swuję reprezenlncyą, ale także i przemysł. Kiedy zaś materyahie interessa podwójną otrzymają reprezenlacyą, nie można się dziwić, że i interessa duchowe, umiejętności, sztuki, oświata ludu i t. p. życzą sobie mieć także repreieulacyą na sejmach, zwłaszcza, ze często przychodzi tamże do rozpraw o rzeczach, które ich blisko dotyczą. Bo jakkolwiek z pochwałą przyznać można, że silne glosy zawsze za sprawą umysłową przemawiały, chociaż wreszcie stanowcza odpowiedź na pelycye posiedzicieli ziemi sięgające w obręb interessów czysto duchowych, zawsze jest w mocy monarchy, który sam wysoko wykształcony, najlepszym jest mecenasem i opiekunem oświaty, pokazuje się jednak być rzeczą potrzebną, aby na prowincyalnych naszych sejmach także reprezentanci życia umysłowego głosy swoje podnieśli, to czyniąc wnioski o podniesienie tegoż, bądź to zbijając petycye sianu żywiącego, któreby sprawę umysłową na szwank wystawić mogły. Pominąwszy wiele innych względów do sprawy lej należących przypominamy to jedno tylko, że Stany nasze szląskie niedawno wniosły o to, aby biednym nauczycielom elementarnym, którzy za mozolną swą pracę w ogóle zbyt małe otrzymują wynagrodzenie, wolność od opłaty podatku klassycznego odjąć. Prussy uchodzą za kraj iulelligencyi, wymaga zatem ich sława kouiecznie, aby nietylko w rządzie, ale i także w Stanach gorliwych miały oświaty reprezentantów. Rossya i Polska.

z Petersburga, dnia 25. Października. Od czasu przyłączenia do Cesarstwa Rossyjskiego Wielkiego Księztwa Finlandzkiego, kraj ten, w przeciągu 34ch lat we wszystkich częściach swego zarządu i we wszystkich gałęziach swego przemysłu stanął na wysokim stopniu doskonałości i pomyślności, jakich nigdy nie znał w czasach dawniejszych. Miasta upiększfły się i rozszerzyły, ludność się pomnożyła, kupiecka żegluga i budowanie okrętów kwitną; kraj żywi się własuemi płodami, a handel jedynym produktem krajowym, drzewem, porządnie się rozwinął. Rolnictwo i chów bydła w świetnym sa. stanie. Porządek, dostatpk bez zbytków, oświata, moralność narodu, wyborne urządzenie dróg, powszechne bezpieczeństwo, · wymiar sprawiedliwości, zachwycają wszystkich, zwiedzających Finland ją, Rossyan i cudzoziemców, i są nowym, niezbitym dowodem mądrości i dobrotliwości naszego ojcowskiego Rządu, troszczącego się nieustannie o pomyślność wszystkich wiernych Tronu Rossyjskiego poddanych. Przytaczamy nowy dowód wzrastającego stopniowo dobrego bytu tego kraju, Najgłówniejsze bogactwo Finlandji, lasy jej, znajdują się w okolicach, od morza oddalonych, · w Karelji i Sawołaskie, w pobliżu jeziora Sajmy i syslemalu wód jego. Jeszcze przed lały przeszło dwiestu, sławny Pontus de la Gardi, który zajmował N owgorod w czasie zamieszek bezkrólewia w Rossji, później naczelnik Finlandji, zamierzył był połączyć kanałem jezioro Sajin<; z zatoką Finlandzką, i już przekopał na wiorst kilka; lecz przedsięwzięcie to pozostało bez skutku, dla braku środków. Przy teraźniejszym kwitnącym stanie Finlandji pod berłem Rossyjskie'm, przedsięwzięcie to wznowiono, i środki na dokończenie go zapewniono. Kanał ten, mający łączyć systemat wód jeziora Sajuiy z zatoką Finlandzką, będzie się rozciągał na wiorst sześćdziesiąt, przechodząc przez bagna i grunt skalisty; poczynać się będzie blisko Wilmanstrandu i wpadać do zatoki pod Wyborgiem : po ukończeniu, ożywi handel i nada mu najstosowniejszy kierunek. Nietyłko dla handlu zagranicznego, lecz i dla opatrywania Petersburga w budulec, kanał ten będzie naderj użytecznym. Powtórzymy tu z gazety Rządowej Wielkiego Księstwa Finlandzkiego: Finlands Alimanna Tindning, Nr. 235, i). Października r. b., wiadomość urzędową @tein dla powszechnego użytku przedsięwzięciu.

«W skutku najpoddanniejszeeo przełożenia Komitetu, Najwyżej zatwierdzonego dla rozpoznania proj ektu połączenia kanałem jeziora Sajmy z zaloką Finlandzką: i po wysłuchaniu opinji Departamentu ekonomicznego Cesarskiego Senatu Finlandzkiego, J ego Cesarska Mość, przedstawiony projekt kanału, z decyzją J enerał-Gubernatora, Najwyżej przyjąć i zatwierdzić raczył, a biorąc na uwagę uczyniony przez Senat wniosek, co do środków na pokrycie potrzebnych na ten cel kosztów, Reskryptem z dnia 9. (31.) Września r. b. Najwyżej rozkazać raczył, co następuje: l) Cały koszt na to przedsięwzięcie, wyanszlagowany jest do trzech millijonów rub. sreb. z złożeniem po dwakroć stotysięcy rubli w ciągu lat piętnastu. 2) Ula pokrycia połowy pomienionych kosztów, ma Expedycja finansowa Senatu, za pośrednictwem Banku Finlandzkiego, przez lat 16, zaczynając od roku 1845, z początkiem każdego roku zaciągnąć procentową pożyczkę na sto tysięcy rubli srebrem, z wypuszczeniem obligacji Skarbu Finlandzkiego, po 50 rubli takiejże monety, z liczącemi się procentami po 3 3? na rok, czyli po półkopiejki na dzień, które to obligacje, po upływie lat pięlnastu, umarzają się, tak że cała pożyczka jednego millijona pięciukroć sto tysięcy rubli umorzy się w lat trzydzieści: co się tycze kursu obligacji, Senat ma wydać stosowne rozporządzenie. 3) Dla pokrycia drugiej polowy wyanszłagowanego rocznego wydatku na sto tysięcy rubli, mają być wydawane z dochodów skarbowych Finlandzkich, corocznie od roku 1845., po sto pięćdziesiąt tysięcy rubli, w ciągu lat dziesięciu, po sto tysięcy rubli corocznie w ciągu dalszych lat dziesięciu, i po pięćdziesiąt tysięcy rubli, zawsze srebrem, co rok, w cią AU trzeciego dziesiątka lat; pozostałości od tych anszlagów mają być użyte, podług uznania Expedycyi Finansowej, na umorzenie pożyczki procentowej. 4) Dla zabezpieczenia wypłaty procentów od wypuszczanych obligacij kassy Finlandzkiej Państwa i ich umorzenia, ma być wniesioną prócz tego, z początkiem roku 1845, z pozostałości dochodów Finlandzkich Państwa, summa trzystapięćdziesiąt tysięcy rubli srebrem, do Banku Haudlowego Państwa, dla obrotu z procentów.«

Z n a d g r a n i c y r o s s y j s k i ej, d. 29. Paźdz.

N ajnowsze listy z Petersburga wynurzają obawę pod względem stanu zdrawia lmperalorowe'j, ma ona zapadać na niebezpieczną chorobę piersiową. (Gaz. szlqska). - W Sierpniu r. z. odkryto w Polsce tajne polityczne towarzystwo; · w skutek tego znaczną liczbę osób w WarszaWIe 1 w innych miejscach w Królestwie aresztowano. Wysadzona w tej sprawie komissya śledcza, puściwszy tych na wolność, którym nic dowieść nie można było, zawyrokowała, że 22 oso by winne są udziału w zbrodniczein stowarzyszeniu i skazała: l) czterech najbardziej skompromitowanych (jednego asessora i 3 adwokatów) do ciężkich robót w K 0palniach sybirskichna całe życie; 2) 18 osób, między temi urzędników sprawiedliwości, dziedziców, jednego urzędnika banku polskiego, rzemieślników około kolei żelaznej, a nawet jednego urzędnika z bióra samego księcia namiestnika, na 5 -10lat do ciężkich robót w kopalniach Syberyi. Oprócz tego wyrzeczone na wszelki majątek tych osób ruchomy i nie ruchomy konfiskatę. Z dnia l. Listopada.

Młody wykształcony kawaler znakomitej rodziny z Drezna przybywszy do War s z a w y pozawierał w tein mieście tak przyjemne znajomości, że tam przez kilka tygodni zabawić postanowił. Wojażował tylko dla rozrywki i nigdy o politykę się nie troszczył. Nagle aresztowano go. Przez dwa tygodnie siedział w więzieniu w najniegodziwszćm towarzystwie, nie wiedząc wcale dla czego; aż nareszcie w chorobę popadł. W tej biedzie błagał więc stróża więzienia, a ten nareszcie do tego rzecz doprowadził, iż z połicyantem rozmówić się mógł. Ten pokazawszy mu list, zapytał go groźnym tonem, czy zna rękę, która list ten pisała. »To ręka matki mojej, odrzekł uwięziony, - listu przecież tego nie odebrałem.« - «To go więc czytaj.« - O toż pokazało się, z którego to powodu process mu wytoczono; list ten albowiem zawierał przypisek następujący: »Czytamy teraz dzieło Custina o Rossyi, możesz sobie wystawić, jak to nas interesuje, kiedy teraz właśnie jesteś w tych okolicach, które on tak strasznie opisuje.« - Bieduy podróżny nie appellując do logiki policyi rossyjskiej, wiedział jak wolność odzyskać! Za prawdziwość tego tragi-komicznego wypadku osoby wiarogodue w Dreźnie ręczą.

Wojna Kaukazka. Neirlhardt. Porównanie stosunków knuka %kich % ulgierskiemi. CC;i1{ g da Issy. ) Ka ukaz, który jako góra o tysiąc szczytach wznosi się między dwoma morzami z południa

wschód na północ zachód, przedstawia zdobywcy idącemu z północy trzy naturalne przeszkody: bagna w napływowych stepach Kubanu i T ereku, niezmierne i gęste pierwolasy, pełne olbrzymich buków, dębów, jodeł, które okrywają wszystkie spadki i parowy wznoszącego się z równiny przedgórza, wreszcie wysoki łańcuch Alp tworzących główny grzbiet gór, nagich ze swemi kolosami lodu, ostatnią zasłonę i ostatnią kryjówkę, wolnych górali. Góry Atlasu rcgencyi Algierskiej mają różną zupełnie od Kaukazu przyrodę. Prawda że wystawiają także nacierającym szerokie bagniste płaszczyzny, gdyż wiele strumieni, które z Atlasu spadają ku morzu Śródziemnemu znajduje nieprzebytą przeszkodę w wysokich pagórkowatych brzegach, nie spływają wolno i zalewają przeto po części doliny. Lecz Atlas Algierski nie ma Alpów, zbywa mu bowiem na rdzeniowym łańcuchu i na śnieżnych wierzchołkach. N ajwyższa góra regencyi Algierskiej Dszurszura ledwo się na 7 O O O stóp nad powierzchnią morza wznosi, gdy tymczasem z jądrowego pasma Kaukazu wznosi się piętrzący szereg śnieżnych obelisków, dachów i sklepień, piramid lodowych, które mogą się mierzyć «miało z najpierwszymi olbrzymami Szwaicaryi i Sabaudyi, a które nawet w Elbrasie i Kasbeku przechodzą wysokość góry Mont blanc. Już więc zewnętrzny widok obydwueh łańcuchów jest zupełnie różny. Pasmo Atlasu ma w kształcie swoim podobieństwo do Jura i Libanu, mając mało występujących szczytów, grzbiet ich jest dość prosty, składają się po większej części ze skał pokładowych, widok ich z daleka jest jednostajny i nie bardzo malowniczy. Kaukazus zaś, którego łańcuch alpejski wyszedł przez gwałtowne wulkaniczne wzniesienie i składa się tylko prawie z kryszlalicznych skał, okazuje nieprzejrzany szereg samoistnie piętrzących się wierzchołków w kształtach jak naj dzikszych i uajpoetyczniejszycli, dla tego wschodnie narody nazwały go »t y s i ą c z n os z c z y l u y m«, zewnętrzny j ego widok oso bliwie od północnej strony jest pyszny i uderzający. Pierwsza obrona lndów kaukaskich, bagna przydadzą się nie mało nawet i Moskalom, albowiem rabunki Czerkiesów nad Kubanern nie mogą się ne wszystkich punktach odbywać, gdyż; topieliska wstrzymują pochód górali. W c h o d y do suchego kraj-u; między bagnami są równie dobrze Kozakom jak i Czerkiesom znane; strzegą je więc obiedwie strony. Jednakże Czerkiesi korzystają z wysokiej trzciny, która między Andreskaja i J akaterinodarem dosiaje aż do gościńca i kryją się w małych oddziałach mię z tamtąd na podwody i na podróżnych. Te zarośla dla tego tylko więcej przydadzą się Czerkiesom niż Kozakom, iż owi częściej sa stroną napadającą. Lecz jednym z głównych środków obronnych górali są, jak to juz Bell zauważał, owe bory niezmierne, klóre równie na południowym jako i na północnym spadku przedgórze kaukaskie pięknością i gęstwiną swoją zdobią. Ta zadziwiająca silą wegetacyi, to mnóstwo odwiecznych krzewów i roślin pasorzAtnych, klóre się najpyszniej rozwinęły od strony morza Czarnego w właściwej Czerkassyi, utrudniają nadzwyczajnie wojnę wDagestanie i Czerkassyi, gdyż w walce pc lasach i górach zawsze korzyść jest na stronie krajowca i obrońcy, jak to widzimy we wszystkich wojnach partyzanckich. Załogi wysuniętych posterunków rossyjskich nad morzem Czarnem wycieczki swoje na mały tylko obręb ograniczają, gdzie lasy już wytrzebione. Porażka Grabbcgo pod llszkeri była osobliwie skutkiem lesistego stanowiska, w klórem kolumna rossyjska straciła nader wielu ludzi przez strzelców nieprzyjacielskich ukrytyr.h za drzewami. W Wladi Kau kazie, który od lat przeszło 40 znajduje się w ręku Moskali i bardzo mocną ma załogę, jako jedno z miejsc uajobrouniejszych, - nikt nie śmie wyjść na ćwieić mili za miasto, ponieważ nieprzyjacielscy Czeczeńcy są zawsze jeszcze panami okolicznych lasów. Trzecim naturalnym szańcem górali kaukaskich jest wysoki i nagi łańcuch Alpów, który się ciągnie przez śro dek gor, lecz dotychczas nie słyszał jeszcze zgiełku wojennego i nieuslyszy go dopóki okolica leśna nie zostanie zajętą. Zamieszkany on jest po większej części przez spokojne, a gdzie niegdzie nawet przez chrześciańskie pokolenia, przez Ossetów i Suanetów, a nawet mohatuedańskie pokolenia osiadłe tamże, jako lo tatarscy Karairzajowie pod Eibrazein są mniej pochopni do walki od mieszkańców niższego krańca. Okoliczność ta ma nadzwyczajne podobieństwo z Algieryą, gdzie Kabylowie 2 Dżurżury są wprawdzie bardzo waleczni broniąc własnych zakątków, lecz mało mają ochoty do dalekich wycieczek i nigdy nie chcą włóczyć się z ciągle biegajace'm i walczącym wojskiem Abd-el-Kadera, który wszystkich rekrutów swoich werbował między pokoleniami płaszczyzny i niższych gór łańcuchów. Alpy kaukaskie, owe uajwyższe szańce «stromej na skatach twierdzy« staną się wtedy dopiero wielkim teatrem wojny, gdy wszystkie już przedmurza tej twierdzy dostaną się w ręce nieprzyjaciół, gdy tera

źniejsze siedziby Czerkiesów i Czeczeńców całkiem przez Moskali zajęte zostaną. Kaukazyjczycy znają dobrze całą ważność ostatniej swe'j twierdzy, gdzie owe pokolenia, które śmierć nad utratę swej niezależności pizenoszą, mieszkają w bliskości obłoków między zębami skał i wiecznym lodem, gdzie mogą morderczą walkę ukończyć, która teraz jeszcze w leśnych toczy się okolicach. Naczelnik Czerkiesów Mansar rzekł do Anglika Bella wskazując mu owe Alpów szczyty: «Patrz na te skały - tam ostatnie wolności naszej schronienie. (DuhzY ciąg naslfipi. j

Francya.

Z P ary ż a, dnia 2. Listopada.

Doszły już dokładniejsze wiadomości o Abd el Kaderze. Odrzucił on propozycją Cesarza Abd el Rhainana, aby w Fezie jako prywatna oso ba zamieszkał, gdzie mu ziemie ofiarowano. Wsadził polem resztę swej piechoty na konie i muły i uciekł w kierunku wshodniin. Doniesiono znów także, że Emir powrócił na ziemię algierską.

Hiszpania.

Z M a d r y t u, dnia 26. Października.

Maryi Krystynie dają się już uczuć skutki nirrozmyśluego kroku wstąpienia w stan małżeński. Rzadko już widuje córkę królową, a przestawanie z nią będiie wnet jeszcze bardziej ograniczone. Ciało dyplomalyczne powściąga się od niej, a posłowie Francyi i Neapolu pierwszy dali pizykład. - W tejże samej instrukcji, która Hrab. Bressonowi nakazywała domagać się przyspieszenia ślubu, przepisano mi takie postępowanie. Poznaje księżna za późno, że taż sama ręka, która księża Berry zdyskredytowała, teraz ją ciężko dotknęła. Wnet nie pozostanie jej nic innego, jak tylko Hiszpanią opuścić, i można być naprzód pewnym, że przyjęcie jćj w Paryżu lub w samych Tuileryach całkiem inne będzie, aniżeli wtedy, kiedy jeszcze była wdową Ferdynanda VlI. Żeby zaślubienie to nastąpić było miało w skutek papieskiego upoważnienia lub wezwania, to nie prawda, bo bulle papieskie wtedy się tylko wydają, kiedy zachodzą przeszkody do zawarcia małżeństwa, a do zaślubienia pana M unoz nie było żadnej przeszkody. Przyczyny gdzie indziej szukać uależy. Marya Krystyna czuła wyrzuty sumienia, że względem szwagra swego Don Carlosa nie tak sobie postąpiła, jak była powinna, a do naprawienia tego co się stało zdawało się być naj stosowniejszym środkiem zaślubienie córki królowej z ks. zawadzie, starała sic. więc ile możności od niego uwoluić, a od czasu powrotu do Madrytu zaniechała była całkiem zwyczajnej swej korrespondencyi tygodniowej z wnjein. Kiedy Martinez de la Rosa Z poselstwa w Paryżu odjeżdżał, aby objąć zarząd spraw zagranicznych w Hiszpanii, powiadano wtedy, że go obydwie królowe powołały. Nie było to prawdą. Chodziło tylko o zerwanie planu zaślubienia królowej z synem Don Carlosa, aniezadługo potem czytać będziemy deklaracyą, że Marya Krystyna nie może już nosić tytułu królowej matki, że opuszcza pałac królewski ftp., albo nawet może otrzyma radę wyjechania z Hiszpanii. Nie długo potem doczekamy się oddalenia Markizy Santa Cruz, bo i ona uchodzi za przeszkodę w umowach zaszłych w podró/y do Anglii, pomiędzy którcmi przyzwolenie mini" stersiwa Angielskiego na zaślubienie królowej lzabeli z księciem Montpensier pierwsze zajmuje miejsce. Cała to intryga jest dziełem Zea Beruiudeza de Miratlores i kotcryi, która Hiszpanią już w roku 1830. Francyi zaprzedała. Mąż ten znajduje się teraz w Madrycie. Zresztąpołożenie Hiszpanii jest takie, że łatwo niespodziane wypadki zajść mogą, przez co najmędrsze i najsubtelniejsze obrachunki łatwo się rozbiją. Anarchia i nieład biorą górę, i zanosi się na wstrząśuienie, w którem wszystko do góry nogami stanie. Będzie ono okropne. Hiszpania pod względem cywilizacyi na tćm samem prawie jest stanowisku, co południowoamerykańskie rzeczypospolite. Któż burzę tę odwróci?

Z dnia 27. Października.

Tutejsze dzienniki oppozycyjne utrzymują, że zamiarem jest ministrów zaślubić królowę lzabellę z synem Don Cailosa. Wszakże dowiadujemy się z pewnego źródła, że wszyscy ministrowie pi zed kilku dniami uchwalili oddać rękę młodej królowej hr. T r a p a ni. Młody ten książę, stosownie do umowy, wystąpi niedługo z duchownego i n s t Y t u t u, w którym dotychczas wychowanie odbierał. O istotnćm zawarciu małżeństwa według zdania nadwornych lekarzy królowej lzabeli, na długo je>z. cze myśleć nie można, ale zaręczeniu nie stoją już zapewne żadne przeszkody w drodze. Ze sprawa ta tycząca się zaślubienia taką wzięła postać, odpowiadającą życzeniom dworu neapolitańskiego i francuzkiego , to jak zaręczają, szczególnie niezmiernej zręczności przypisać należy, z jaką poseł francuzki, hr. Bresson, udzielone mu instrukcje wykonać musiał.

Z dnfta 2 8. P a ź d z i e r n i k a .

Prawie wszystkie wojska w okolicach Madrytu dylokowane powróciły do stolicy. Generała Prim wczoraj istotnie aresztowano; podobnego losu doznał adjutant Espartery , Mendicuti, który sekretnie tu przybył. E s p e c t a d o r powiada pod względem tych aresztowań, że zamiarem rządu zbroczyć krwią ziemię ojczystą! A przecież dotychczas po pięćkroć kuszono się o zgładzenie generała N aivaez a dotychczas ani jednego z winnych nie ukarano!

Z Paryża, dn. 3. Listopada.

Gazety nasze ogłaszają dzisiaj depeszę telegraficzną z M a d r y t u z dnia 27. Października względem zamachu na życie Generała Narvaez i inny cli członków lninisteryum, zamierzonego przez Esparerzystów, (Donieśliśmy o tćm w wczorajszym numerze Gazety naszej.) Oprócz tej depeszy obejmują one drugą z B a r c e lon y z d. 2'J. Paźdz. treści następującej: »Barcelona, dnia 29. Paźdz. - Onegdaj d. 27. o 8. wieczór, przytrzymano dwuch skrytobójców w chwili kiedy się na Generała Meer rzucali, który z pojazdu przed teatrem wysiadał; zaprowadzono ich do cytadelli Atarazanas. Około 500 osób z czerwonćiiii czapkami pociągnęło do Rembli (promenady); otoczyli AlkaIdę z jego zastępcą, których wszelako milicya miejska wkrótce znowu oswobodziła. Wojsko spiknionych rozegnalo. Baron de Meer opuściwszy teatr pieszo szedł przez l\einblę. 40 osób aresztowano. Dwuch oficerów i jednego żandarma sztyletem pchnięto. W 7 czoraj, d. 28. Paźdz. o 7. wieczorem liczne patrole przeciągały miasto; ogłoszono surowe bando i sąd wojenny ustanowiono. Z liczby aresztowanych cztetech lia śmierć skazano a O posłano na galeiy.«

Z Madrytu donoszą pod d, 28. Paźdz., że senat większością 76 głosów przeciw 4 żądanego pełnomocnictwa do wydania praw organicznych dotyczących uregulowania Ayuntamientów i deputacyi prowineyalnych, udzielił - Pod względem nowo-odkrytego spisku oświadcza Ca steli ano, że rząd o wszystkićm jak naj dokładniejsze posiada wiadomości, co też Generał N arvaez d. 28. na kongressie na interpellacye deputowanego Quinto powtórzył, mówiąc: »Stronnicy Don Carlosa połączyli się z m ę ż a m i r e w o l u c y j n y mi, ale rząd tych zabiegów nie lęka się; hasłem bowiem jego: prawo i iustylucye kraju.«

(Z Tyg. Pet.) LISTY O BIAŁEJRUSL (Marszalkowi Podwiuskiemu przepisuj ę.)

LlST l.

PRZYRODA i MIESZKANCE.

(Dalszy ciąg.) Poznawszy tylko gubernia Witebska, w której nieco dłużej bawiłem i utworzyłem sobie niejakie pojęcie, - o niej więc tylko po krotce, zebrane wiadomości przedstawię. Ale aby uniknąć zamieszania, proszę dobrze rozróżnić właściwą Białoruś od lnflant niegdyś Polskieuii zwanych, w nowszym podziale pod ogólne nazwanie podciagnionych, a czego dokładnie rozróżnić w dalszych prowiucyach naszych nie umieją. W luflautach inszy naiód, iuszy język. Tam Łotysze, a religia katolicka. Właściwa Białoruś podług dawnego znaczenia zaczynała się od miasteczka Dryssy nad Dźwiną i Ośwjeja aż do gubernii Mohylewskiej ku południowi, - a od Wielkich Łuk i rzeki Łować do miasteczka Biała, ku granicom Wileńskiej i Mińskiej. Zachodnia Dźwiną przerzyna gubernią w całej długości, zaczynając od południowo-wschodniego krańca, aż do granic gubernii Ryskiej. Ciągnący się prawym jej brzegiem łańcuch wzgórków, zachwylujący początku od tak nazwanej płaskiej poduiosłości w Wielkorossyjskich guberniach, inaczej Alauńską nazwanej, formuje we wspadzistościach mnóstwo jezior stojących i błolnislych. Z tych gór idąca okolica górzysta w N ewelskiui, zwaną Rabszczyzną *) tworzy prawdziwie dzikie położenie z wąwozów gór, przerżniętych hucznemi potokami, po obu stronach lecącemi do Dźwiny. Najwyższy centr tej okolicy jest sławna Góra Poczanowska, nad którą wznosi się mnóstwo gminnych trądycyi. * * ) *) Tak nazwany od zbójców, którzy się kryli w jej wąwozach i lasach, i napadami czynili okoliczne Rabunki (ztąd Rabszczyzua) Byli to zbiegi z Rossyi i Bialejrusi, bo okolica ta leży na samym pograniczu, zakładali tam siedliska i roznosili przestrach, którego pamięć dotąd w opowiadaniach ludzi starych przechowała się. (Aut.) **) U stóp tej góry wytryskają źródła siarczyste/\ jak wskazuje woda do tego stopnia siarką przesycona, ie umoczywszy łuczywo i wysuszywszy, za przyłożeniem ognia pali sic j ak fosforyczna zapałka. Mieszkańcy okoliczni częslo doznają ulgi w cierpieniach, kąpiąc się w tej wodzie. Lud prosty dokoła, klór w niej kąpie ys i pije, jest silny, zdrowy, wysokIego rostu. - Zródła te należą do majątku P. P. Darowslcich,. trzebaby podjąć koszt znaczny iżby je zamienić w mineralne tcoi/y. Kie masz wątpliwośc , że powietrze gór i te wody, bjłyby skuteczuemI lekami w pewnych słabościach, dla

Do Dźwiny z prawe'j strony wpadają: kręty i malowniczy Obol, Poło ta i Dryssa; z lewej Mieża, Kaspla, Łuczosa, Turowianka i Uła.

Z tych dwie pierwsze i ostatnia spławne, inne służą do sprowadzania klepki i drzewa na opał. Z jezior największe Lepclskie, należące do systematu Berezyńskiego i Lubań, na gr. Ryskiej gubernii. To ostatnie u gminu i na starych geograficznych kartach nazywało się Lubań morze. Wszystkiego jezior większych do 600, mniejszych do 1000, podług topograficznego opisania gubernii w l 8 17. Własność ziemi po prawej stronie, przymykającej do granic gub. Pskowskiej, piaskowa i kamienista; po lewej więcej równa, piaskowogliniasta i płodna; takie mi są powiaty: Dryzieński, Lucyński, Dyneburski, Lepelski i część Połockiego za Dźwiną.

Jakkolwiek Białoruś nie słynie żyznością ziemi, wszakże w dobrze urządzonych gospodarstwach, dostatecznie wynagradza trudy rolnika. - U rodzaj powszechnie liczy się do 6 ziaren.

Tylko w pięciu wyżej wymienionych powiatach, u włościan sieje się pszenica ozima i jara: dają do 9 ziaren. Zreszlą udają się dobrze w szczęśliwsze lata różne gatunki jęczmienia, owsa, koniczyna i wszelkie pastewne rośliny *). - Często spotykane na polach uprawnych, cicho siedzące na miedzach grusze, też dowodzą ploduości ziemi. Szybko przebywający okolice podróżny, często wnioski swe opierać musi więcej na tern co widzi niż co słyszy . Najlepszym dowodem niezupełnej jałowości ziemi jest to, że zawsze guberuija sama wystarcza uielylkona własne wyżywienie, ale i dla 536 swoich gorzelni i 6 piwowarni tylko w bardzo nieurodzajne lata kupują zboże u sąsiadów. W 1840 i 1841. niemała ilość zboża była wywiezioną do środkowych gubernii Państwa, szczególniej do Pskowskiej, gdzie wówczas głód panował. Z powodu obfitości wody i lasów, klimat dosyć wilgotny. W polowie Marca zaczyna się wiosna, zima w końcu Listopada. W ogólności rolnictwo tu mogłoby więcej ucierpieć z powodu wilgoci niż suszy, gdyby iiiepołożeuie po większej części górzyste. Z drzew najwięcej sosen i j( AeJ; w NeweIskim rośnie wiele karłowatych dębów, które tworzą dąbrowy i od ludu nazywane d u b n i a - ki e m; ten dubniak jest oziutą uieurodzajnoktńryc U nie raz z takim kosztem odbywamy dalekie podróże. Wszakże bez dzielnej pomocyarządu trudnoby coś skutecznego przedsięwziąć. *) Czyli tak zwany w gospodarstwie siew zielonej paszY Litwie dęby prawie zawsze są oznaką płodności ziemi. Tam często w dupli (t. j. w otworze ściętego pnia) można kaplicę zrobić, tu zaś są drobne, chyrlające. W ogólności tenże sam pozór na wszystkich drzewach; konary mało rozłożyste i nizkie, okryte drobnemi listkami; ma to pochodzić z przesyconej w tych okolicach ziemi metalem; są tu bowiem rudy żelazne(zieleźniak) ziemia jest zimna, zwana u ludu padzoł albo p a d d u b i c a, niezdolna wypielęgnować ziarno, a tylko karłowate dęby. Chłop Białoruski mówi: »u pole po chleb, u les po drowa« oznaczając tćm równiny lnflant i lesiste okolice Siebieża i N cwla, gdzie wiele dubniaku. Obfitość gliny na cegły. Na wybrzeżach Dźwiny, w okolicach Witebska są skały wapienne które dają wyborne wapno, odznaczaczające się białością i siłą w spójności, czyli cementem, na tynkach i murach. Wszędy na wybrzeżach mnóstwo wapiennych kamieni. W błotnistych okolicach jest torf, jednakże z powodu obfitości lasów, ile mi wiadomo, prócz pow. Dryzieńskiego i w części lnflant, do użytku ogólnego niezastósowany. Z majątków skarbowych najgodniejszy uwagi co do obszerności, jest J ezierzyszcze w Horodeckim powiecie liczące do '23,000 dusz obojej płci, oraz Reżyckie w pow. Rzeżyckiin, do 12,000 dusz.

Ludności g. Witebska liczy do 740,000 mieszko Sześć głównych plemion składa tę ludność. Wigce'j godne uwagi plemię napływowe, potoinki wychodźców w wieku XVll 51 Wielkiej - Rossyi, składający się ze Staroobradców j Roskolników, - osiadli w iPołookim, Neweiskim, Dynebnrskim i Rzeżyckiin. Liczą ich do 5,000 dusz płci obojej. Wielu osiadło na pustoszach rządowych majątków, i dopiero należą do Skarbu. Oni przejawiają obyczaje swego narodu; język, sposób lżycia i wszystkie przymioty plemienia Wklkorossyjskiego. Religijne pojęcia dotąd zmianie nieuległe, wstrzymują ich od związków małżeńskich z miejscowemi. Ztąd i powierzchowność ich nie ma nic wspólnego z ludem Białoruskim. Są trzeźwi, pracowici, skłonni do handlowych przedsięwzięć. Zamieszkali w Dyneburskim, Rzeżyckiin, byt do bry do pewnego stopnia okazałości w domach posuwają. Na jarmarkach, na wielkie summy droższych maleryj zakupują.

Drugie plemię Pancerne Bojary, których przodkowie za polskich czasów zwani kozaka

mi, składali niegdyś straż pograniczną w powiatach przyległych Pskowskiej g. jak w Siebieżskim i Neweiskim (*). Zupełnie podobni w obyczajach da ruskich wieśniaków, do dziśduia zachowali tylko starodawne nazwiska, jak: Puzyny, Skoryny, Zaremby i t. d.; ze zmianą religii przyjęli obyczaje obce. Liczą ich do 6,5 O O dusz ob. płci. Są pracowici, trzeźwi, pojętni i wiele mają uczucia godności osobiste'j, co ich wybitnie odznacza; zaraz widać i z mowy i z postaci iż przodkowie ich służyli w wojsku R - Pospolitej. Lud rosły, okazały, silny i zdrowy. Troskliwem gospodarstwem i zarobkami zapewniają sobie byt dobry i regularnie opłacają podatki. Trzecie plemię Łotyszów; liczą ich do 7,000 dusz męzkich; siedzą tylko w powiatach lnflanckich. Są rośli i przystojni; dobrze się mają. Są religii katolickiej. Między niemi Czuchny (ku morzu) gnuśność i nieochędóstwo do najwyższego posuwają stopnia; są rostu nizkiego mają jasne włosy, siwo błękitne oczy i noszą wąsy; siermięgi białe z ogromnemi uszami i sposób postrzygania wąsów bardzo mi przy pominały Litwinów z okolic Kowua i Wilna. Chłopi białoruscy mają Łotyszów za Czarowników, bo są od tamtych bystrzejsi i zwinniejsi, Ipopełnioną przez głnpowatego białorusina kradzież, [chytry Łotysz natychmiast odkryje; do przypisywania im jnadprzyrodzonej siły przyczynia się obok niezrozumiałości języka, śmiałość ich i zwinność z jaką pędzą po porohach Dźwiny łodzie swe czyli Łajby, lekkie czółna jak czajki Ukraińców, i przeprowadzają ładowne statki od Jako bsztadl u do Rygi. Powróciwszy do domów z wodnej wędrówki dziwne powieści o nich chłop białoruski przynosi, wożą nawet gościńce umysluie, aby czarowników nie rozdrażnić.

Mała część litewskiego plemienia nie wiem jakim sposobem zabłądziła tu i osiadła w LepeIskim. Podobni do białoruskiego plemienia, różnica mała w odzieży i powierzchowności dotąd przez starców zachowywana, odznacza ich byt lepszy, skutek urodzajniejszej w tym powiecie ziemi. Odznacza ich też broda ostra, koźla, twarz bfoda, sucha, melancholiczna, P 0lak bowiem i słowianin szeroką brodą zarasta. Hordy cyganów jakkolwiek, w różnych kierunkach przerzynają ten kraj; rząd dokłada usiłowań do oduczenia ich od życia tułackiego. Białoruś jest jak pograniczne wolne miasto,

*) W okolicy N P «la jest wieś Hulcle, nasiedlona pancertiemi Bojarami, którzy doląd maja, przywileje od króla Batorego nadane. Rzecz wszakże dziwna, że plemię najliczniejsze, na j wiece'j praw do dobrodziejstw lej ziemi mające, jako na niej zrodzone i z nią oswojone, przedstawia sobą, aod względem bytu moralnego, najnędzniejszy widok. Ubóstwo i nędza ostateczna w gospodarstwie, budowlach i odzieży. Żadnego rzutu na przemysł, żadnej działalności; jakaś obumarłość opanowała len lud biedny, nędzy swojej nie winien, pozbawiony najpierwszyeh potrzeb do życia: ogólna uieruchawość w postępie trzyma ich na stopniu jakiejś dzikości. Ze smutkiem wyznać przychodzi, iż źródło tej nędzy nie w ziemi, lejcz w gnuśuej administracyi pomniejszych właścicieli, którzy nieludzkiemi nadużyciami prowadzą lud do rozpaczy, a rozpacz u ludu prostego objawia się pijaństwem. Romuald Podbereski. {Dalszy ciąg nastąpi.}

DOBROWOLNA PRZEDAZ.

Sąd Ziemsko - miej ki w Poznaniu, dnia 8. Września 1844. r. Nieruchomość do Jana Fryderyka Julii Barbary i Wilhelma Ernesta Juliusza rodzeństwa 5 chin a dicke należąca, pod Nrem. 12 tu na Grobli leżąca, będzie w terminie dnia 29. Listopada 1844. o godzinie lisiej przedpołudniem w miejscu posiedzeń Sądu, drogą subhaslacyi przedaną. Podług taxy sądowej z du 19. Grudnia 1843.

r., klóra w Registraturze przejrzaną być może, wynosi wartość tejże nieruchomości podług i;>trafy po 5. od sta obrachowanej 11,225 Tal. 22 sgr. 6 fen., wartość zaś materyałów. gruntu i intraty przez średnice wzięła, po odciągnieniu ciężarów po 5. od sta na kapitał obróconych, 8,143 Tal. 26 sgr. 6 fen. Całka powierzchnia tejże nieruchomości obejmuje 6 morgów 66 prętów kwadratowych. Należący do niej plac na skład drzewa tuż nad rzeką Wartą leżący, za wiera 179, a podwórze i plac budynkowy 160f prętów kwadratowych. Przy ulicy Grobli jest 192 stóp długi i znajdują się na takowym dwa domostwa, stajnie i remizy.

SPRZEDAŻ KOMECZNA.

Sąd Ziemsko-miejski w Rogoźnie.

Sołectwo do sukcessorów małżonków Krysztofa i D o r o t y z K rouir c jo wj- Ha u ffó w należące i w T a r n o w i e pod Nr. 1 położone, bez inwentarza oszacowane na 9826 Ta l 17 sgr. 6 fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Registraturze, ma być d n i a 19. M aj a 1845 przed południem o godzinie IOtej w mIeJSCU Zwykłem posiedzeń sądowych sprzedane.

Rogoźno, dnia 18. Października 1844.

Dobra w K uj a w ac h, 1. klassy ziemi, 2 A mili o d W i s ły, £ mili o d szosse do B y d g o s z c z y , w płodozmiennym gospodarstwie 600 szefli wysiewu pszenicy i 120 żyta, z kompletnym inwentarzem i pięknym nowym domem mieszkalnym, z wolnej ręki do nabycia - Bliższa informacya u gospodarza Bazaru G r i e z i n g er w Poznaniu.

Świeże Holsztyńskie oslrzygi odebrał J. G. Treppmacher.

Kurs

Bcrliiiskie. e

Dnia 8. Listopada 1844.

Obligi długu skarbowego . .

Obligi p emio« handlu monk. Obligi .Marchii Elekt, i N owej Gdańska w T. .

Listy zastaw ne Pruss. Zachód.

» Vf. X Poznausk.

» dito Pruss. Wschód.

Pomorskie. . .

March. Elek.iiV.

Sztumskie ....

Inne monety złote po 5 tal. .

A k ej e D ro gi żel. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. - Poczdams.

Drogi żel. Magd. - Lipskiej . .

Obligi upierw. 3Iagd.-Lipskie .

D ro gi żel. Beri. - Aiihaltskiej Obligi u pierw. Her!. - Aiihnllskie Drogi zol. DysseI. Elbcrield.

Obligi upierw. Dvssel.- PlbeiT.

Obligi upierw. U enskic .... Drogi od iz.ulii garantnuane.

Drogi żel. Berlinsko- Frankfori.

Obligi upierw. Beri. - Frankfort.

» żel. liórno- Szlaskiej. .

dito Lit. H. » BerI. - Szcz. Lit. A. i Ii, « Magdeb- Halberst Dr. żel. Wróci.-Szwidn -Freib.

Obligi upierw. A Vroc. Szw.- Fr.

Dr, żel. Bonn - Kolońskićj . . .

Stopa rC. L*< 9k & 4 ił

JN a pr. kurant.

papie- gotorami. wizna

IOOj 99* 94

S* 4 3'i K 3' *; , 3' ,

1(10 48 99} 103" 97 J 10 l'

13JI 4 4 4 5 4 5 4 5 4 4

M#

14-4 103! 924 B 97 98} 104/\ 101}

9"8!

102} 9"i

99* 99 \ 99} 13T\> Hi 4Ł 102} 1834.

103} 144'.

iO-2}

75} 102} 112', 105} 119} 1m KB*

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.11.12 Nr266 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry