%H
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.07 Nr288
Czas czytania: ok. 21 min.. . . .
MllIEA
WlelkiegollIBEEllImIlI a
UlRUlUl
Xi<;St wa
POZNAŃSKIEGO
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
A«88.
W Sobotę dnia 7. Grudnia.
1844.
Wi ad omaści krajowe.
Z B e r l i n a, dnia 27. Listopada.
Professor B o e c kh, który przed kilku dniami urodziny swoje obchodził, w dowód szacunku przez studentów uroczystą muzyką wieczorną uczczony został; przy tej sposobności zapytał peu Boeckh w tniaućj do studentów przemowie, azali mu nauka, którą przez lat 30 na tutejszej wszechnicy wykłada, albo też jego sposób myślenia owe rozliczne dowody miłości, które ciągle odbiera, zjednał - i sarn na to odpowiedział, dodając, że zaiste nauka starożytności, na których wszelka prawdziwa oświata ludzka polega i zawsze polegać będzie, zdolna do pozyskania nauczycielowi miłości uczniów, że wszelako bezwzględnie na to dumny jest z tego przekonania, że i jego sposób myślenia, który przez cale życie swoje objawiał i nigdy objawiać nie przesianie, do tego się przyczynił. Bronił bowiem zawsze wolności ducha i wolności słowa i w obronie tej nigdy nie ostygnie: do tego wszelako i ucząca się młodzież gorliwie współdziałanie swoje ofiarować winna, wolność albowiem wspomniana najdroższein palladium, bez niej albowiem w ogóle wolności być nie może. Wolność nauki i wolność słowa - tę sobie wyrobić i ustalić, powinno być wspólneui, uczących z uczącymi się łączącćm zadaniem. - Przemo
wa- ta wielkie wywołała uniesienie i ciągle okrzyki «Niech żyje« przepełniały powietrze.
Wiadomości zagraniczne.
Francya.
z p ary ż a, dnia 28. Listopada. Wypadkiem godnym ze wszech miar uwagi zdaje się być zmiana, która zaszła w wyrażaniu się organów tak nazwanej umiarkowanej dynastyczne'j oppozycyi ze względu na stosunki Francyi z Anglią. Przypomnieć sobie nie trudno jak gwałtowne, a uawet czasami wszelką przechodzące miarę wycieczki bywały codziennie prawie w Kon s ty lucy on iście, Sieclu i Kur y e r z e fran ctizkim, które powis;ksze'j części zajścia na Otaheiti brały za pozór swoich deklamacyi; wiadomo zapewne każdemu jak owe dzienniki podówczas jeżli nie zachęcały do wojny, to jednakże odzywały się w sposób taki, który nareszcie musiałby był umysły z tej i ztamtej strony kanału rozjątrzyć do tego stopnia, że rządy obudwóch krajów tylko z największą trudnością mogłyby 'by \y zapobiedz jakiemukolwiek starciu się. Od czasu podróży króla dzienniki te nie tylko spokojniej się wyrażają, lecz teraz nawet oświadczają się za korzyściami i koniecznością dalszego trwania stosunków przyjaznych między obydwoma narodami, żądają prócz tego, aby oppozycya ministerstwu z tej przyczyny wypowiedziała tak potrzebny. Cała więc owa kwestya, o której z takim krzykiem rozprawiano, kończy się na walce o ministerstwo między Guizotem i Thiersem. Jest więc wyłącznie zadaniem radykalnych dzienników podburzać do wojny przeciw Anglii, lecz wpływ owych pism na Prancyą jest stosunkowo malej tylko wagi; do nich szczególnym przypadkiem przyłączył się .w tym względzie organ jeden konserwatywny, który żadnej nie opuści sposobności, aby umysły przeciw Anglii rozjątrzyć. Tym dzieunikiem jest la P r e s s e pana Emila de Girardio, która przez to bez wątpienia nie wiele co zyska w oczach roztropnychludzi. Po owe'j uroczystości, którą, jak wiadomo, legitymiści marsylijscy ułożyli dla pana Berryer, dali także stronnicy obecnego rządu wielki konstytucyjny bankiet na którym wszystkie władze były przytornue. Gdy więc osoby, które na owej uczcie się znajdowały w uroczystym pochodzie wracały do miasta, wybito pomerańczarni szyby domu, w którem zuajduje się bióro i drukarnia legitymislyczuego dziennika G a - zette du Midi. Dziennik len wniósł przeto skargę przeciw uczestnikom owego bankietu, a wreszcie przeciw obywatelstwu miasta Marsylii, żądając wynagrodzenia szkody. Wyrok, który juz zapadł w tym względzie, głosi, ii G a z e t t e d u M i d i dla niejasnego poparcia swej sprawy przepadła z skargą i koszta processu ponieść musi. Między 12 róinemi prelekcyami, które zapowiada na tę zimę program fakultetu literackiego, tylko pięć przez samychże professorów są czytane, siedm zaś przez ich zastępców. Do pierwszych należy pan St. Marc Girardin, który dzisiaj prelekcye swoje rozpoczął mając wykładać o zastosowaniu namiętności do dramatu, zacząwszy od 16 wieku aż do naszych czasów. J ak wielce professor ten i deputowany konserwacyjny kochanym jest od uczącej się młodzieży, dowodzą tego huczne okrzyki, z jakiemi go przyj ęto, które się prócz tego w ciągu i przy końcu prelekcyi kilkakrotnie powtórzyły. Liczba słuchaczy tak była wielką, iż przeszło 80 do sali wcisnąć się nie mogło. Mówca starał się w ciągu godziny tej dowieść, że nasze uczucia i skłonności do wszystkiego co jest piekiie'm w literaturze i sztuce nigdzie pewniejszego nie znajdą prawidła jak w zabytkach starożytuości. Anglia.
Z L o n d y n u, dnia 2G. Listopada.
W domu bankierskim Rogers, Olding i spół
ki, Claments-lane, w czasie między nocą z niedzieli i porankiem poniedziałku wielką popełniono kradzież, kiedy z żelaznej kassy nie mniej jak 40,700 funtów szt. w notach banku angielskiego ukradziono. Gdy wczoraj rano do izby kassy wstąpiono, było tam wszystko w należytym porządku i żaden znak zewnętrzny nie okazywał tego, co się tam stało, kiedy nawet skrzynia żelazna którą wypróżniono, starannie znowu była zamknięta. Rozumieją, że ten urzędnik domu, który właśnie klucze od kassy miał przy sobie, (co na przemian idzie), klucze te gdzieś położył i tym sposobem dzieło złodziejowi albo złodziejom bardzo ułatwił. Podług wszelkiego do prawdy podobieństwa popełniono tę kradzież w niedzielę w południe, kiedy kupczyk dozór mający za pozwoleniem jednego z pryncypałów, który dzień cały w domu przepędził, na kilka godzin się oddalił. Dom rzeczony trzy tysiące funtów (115,000 zip.) nagrody ternu wyznaczył, któryby do aresztowania złodziejów albo odzyskania skradzionych pieniędzy dopomógł. Wielu ajentów udało się już na ląd stały ado Paryża, Bruxelli i Rotterdamu wysłauo stosowne raporta. - G lob e powiada: Dzienniki ministeryalne nie posiadają się z gniewu o zapewniony wybór Polka na Prezesa, a z lego wnosimy, że Ministrowie ze skutku - walki obiorczć) bynajmuićj zadowolnieni nie są. Osoba nowego Prezesa nie obchodzi Anglii, tylko jego polityka handlowa dotyka interessów angielskich. Właśnie też ta kwestya wybór jego spowodowała. Przychylność Claya ku dotychczasowej taryfie, a skłonność Polka do liberalnej polityki handlowej zdaje się być główną przyczyną oddalenia pierwszego a wybrania drugiego. Ale też właśnie dla tego dzienniki mouopolisloskie nie kontente są z oboro Polka, bo gdyby teraźniejsza taryfa północnej Ameryki liberalnej miejsca ustąpić miała, a tern samem teraźniejsze cła na wyro by angielskie zniżeniu uledz, natenczas i monopoliści nasi straciliby główny pozór do zatrzymania wysobiego ela na płody amerykańskie, i okazałaby się konieczność chwycenia się i z naszej strony Iiberalniejszćj polityki handlowej. Ze Polk przychylny jest przystąpieniu do Texasu; to na obór jego żadnego nie wywarło wpływu, a przystąpienie bynajmniej przez to nie zyszcze, gdyż Prezes Texasu, P. Jones, stoi na czele partyi angielskiej przeciw przystąpieniu, a senat północno amerykański w tym samym duchu zdauie swoje oświadczył. Ze w Ameryce północnej handel niewolnikami ciągle trwa jeszcze, to godne jest pożałowania; ra Anglia jako państwo nic nie ma do czynienia. Przepomnieć też nie należy, że nasza euiancypacya niewolników dopiero od nie wielu lat do skutku przyszła. - O tym samym przedmiocie pisze także Times: Obawy, powiada, z wypadku tego wynikające, powiększają się · jeszcze przezto, że właśnie Nowy York i Pensylwania szalę na korzyść partyi demokratycznej przechyliły i uległy wpływom bankructwo i inne anarchiczne dążności za sobą pociągającym. Spodziewaliśmy się wprawdzie, że partya, która przed czterema laty Harrisona obrała, dosyć jest mocuą, aby obioru Claya dokonać, ale złe, jak się zdaje, za daleko już doszło. Pan Polk winien jest swój obór traktatowi Texaskicuiu, i przyjął obowiązek prowadzenia wojny za granicą, jeżli warunków wiernie dopełnić chce. Wszakże dopóki senat zadaniu swemu wiernym pozostanie, czynności Prezesa nie iciągną na unią ani zaburzenia ani wojny. Dania.
Z Kop e nhag i, dnia 20. Listopada.
Ko rr e s p o n d e n t H am burski zawiera z miasta tego następujący list: Wiadomości doszłe tu z księstw potwierdzają doniesienia o wielkiem wzburzeniu, jakie sprawiła propozycya Uesingska i przyjęcie tejże przez roeskildzkie Stany. Tśiemaly wpływ pod tym względem miała zapewne dość powszechna w tych księstwach opinia, jakoby Radzca Sprawiedliwości Us sing propozycya swoje względem jedności państwa podał był choć nie na wezwanie rządu, to przynajmniej z wiedzą jego. Opinia ta wywołana być miała przez deklaraeye Tajnego Ministra Oertseda. Nie podpada jednak wątpliwości, że Minister teu nie był upoważnionym do deklarowania się w imieniu rząd u, i że U ssing talkiem niezależnie od rządu sobie postąpił. - Zachodzi teraz tylko pytanie, jak rząd propozycya tę względem jedn ości państwa przyjmie. Uważać zresztą należy, że J. K. M. dał polecenie Drowi Ostwaldowi, aby z archiwów zdał opinią prawną o sukcessyi w tych księstwach, co naturalnie polem do powszechnej wiadomości podanem będzie.
Hiszpania.
Z P a ryż a , dn. 29. Listopada.
Po spotkaniu się z pułkownikiem Corres pod Montenegro, około 50 stronników Zurbanę opuściło, po większej części robotnicy fabryczni z Ezcaray, którzy się dobrowolnie jako jeńcy stawili; kuszeniu się, aby z niedobitkami dnia 20. pod Manjares przez Ebro się przeprawie, chłopstwo po wsiach oparło się. Zurbano musiał z niajwiększym pospiechem cofnąć się i jego szczupły hufiec w ciemnościach nocnych po zostawieniu swych koni rozproszył się. Młodszy syn i stryj Zurbany ukryli się w lesie oliwnym nie daleko wsi Verea, wszakże koń przed tym lasem z głodu i znużenia upadły sprowadził ścigających na ślady, a tak obydwóch dnia 22. ujęto. Nie spali oni byli od dni kilku a od 24 godzin żadnym się nie posilili pokarmem. Matka i żona młodego Zurbany osobiście do Madrytu się udały, aby błagać łaski dla pojmanych. Starszy syn Zurbany stanął na ziemi fraucuzkićj prawie równocześnie z generałem Ruiz i innymi naczelnikami powstania w wyższej Aragonii. O samym Zurbanie, który pod Manjares miał być w największem niebezpieczeństwie, od dnia 21. żadnych nie marny wiadomości; domyślają się, że się w głąb kraju zwrócił, aby w jakiej bezpiecznej kryjówce przejścia burzy doczekać się. Bandilo Zurbano, młodzieniec lat 23 mający, służył pod Esparterą, a żona jego córką przybraną Generała Escalera, którego przed 7 albo 8 laty w Miranda deI Ebro zbuntowani żołnierze zamordowali.
Gazeta powszechna A u s z b u r s k a donosi z Madrytu z dnia 20. Listopada, że podług dziennika E c o na wyspach balearskich Jezuici się usadowili. W Palmie szef polityczny kościół niegdyś do zakonu tego należący znowu otworzyć kazał i służbę w nim O O. Jezuitom powierzył.
Portugalia.
Z Lisb o ny, dnia 13. Listopada.
Izba parów w zeszły poniedziałek roztrZygnęła kwestyę o udzielenie gabinetowi nadzwyczajnych pełnomocnictw, większością 37 przeciw 12 głosom na korzyść gabinetu. Rozprawy tu tak jak w izbie deputowanych były spokojne i pełne godności. Hrabia Lavradio podał poprawkę, »że rzeczywiste użycie tych pełnomocnictw mogłoby zasługiwać na naganę.« ale ta poprawka bez głosowania została odrzuconą, i rozprawy zwróciły się do głównej kwestyi Parowie trzymali swe wyrażenia w bardzo rozsądnych granicach; trzech ich zwykle na dzień mówiło, kiedy w izbie deputowanych, przeciwnie/''jeden mówca mówił przez trzy d ui; a chociaż w izbie deputowanych więcej jest mówców utalentowanych to i w izbie parów na nich nie brannie, a mowy izby parów wiece'j celowi odpowiadają. Wice hrabia Leborem zwrócił uwagę na ten ważny fakt, że od roku 1837. Portugalia uległa 24 zmianom gwałtownym; musiał w to jednakże liczyć wszystkie powsta * gabiuet w tej kweslyi, zwrócił jednakże uwagę na niektóre błędy, które gabinet miał popełnić przy użyciu udzielonych mu dla uśmierzenia powstania pełnomocnictw nadzwyczajnych; -. księcia Palmella zresztą można liczyć tylko do opozycyi wówczas, gdy rozprawy rozpoczną się nad szczegółowemi postanowieniami gabinetu w dekretach ogloszonemi; - książę tak zakończył swą mowę: »Życzę krajowi szczęścia z tego powodu, że poruszenia, które niedawno objawiły się w Hiszpanii, nie znalazły echa w Portugalii, To wielka korzyść, którą winniśmy naszemu doświadczeniu, jako też wielkiej i potężuej pomocy czasu, który odczarowywa młodość i pozbawia ją iluzyi, młodość narodów równie jak indywiduów.« Costa Cabrai i Gomez de Castro odpowiadali w imieniu gabinetu małej liczbie oponujących a mianowicie pauu Silva Carvalbo, który zaczepił gabiuet z puuktu finansowego i dowodził, że rząd przy użyciu pieniędzy przeznaczonych na uspokojenie powstania przeszedł swoje pełnomocnictwa. Pan Costa Cabrai na to głównie zwrócił uwagę, że stronnictwo oppozycyjne kiedy się znajdowało u władzy, w roku 1826., w czasie powstania Margrabiego de Chaves i w roku 1841. kiedy kwestya o rzekę Duero groziła wojną z Hiszpanią, daleko energiczniej postępował jak postępuje gabinet dzisiejszy. Wspomniane wyżej głosowauie było skut kiem tych mów. Nikt tu już nie wątpi, że bil indemnizacyjny za czynnności gabinetu po upływie pełnomocnictw nadzwyczajnych, także korzystnie dla Pana Cabrai zostanie zatwierdzonym, jakkolwiek wówczas właśnie Książę Palmella chce całą pomoc poświęcić opozycyi. W Izbie Deputowanych rozprawy nie miały żadnego znaczenia. Hiszpan, znany tu u ludu pod nazwiskiem Don Pedro, który wraz z Anglikiem Tozer został oskarżonym, o nakłanianie dwuch podoficerów do udziału w powstaniu w Almeidzie, został uwolniony w dniu 3 O . zeszłego miesiąca przez sąd przysięgłych w Koimbrze. W skutek tego wyroku oczekują także uwolnienia anglika Tozer i ciekawie wyglądają, jakiego wynagrodzenia żądać będzie poseł angielski za 2 O O dniowe jego uwięzienie. W dniu 9. bieżącego miesiąca umarł Pan Jose Piento de Arajuo, jeden z najbogatszych kupców Lizbony. W roku 1771. przyszedł on piechoto do stolicy z jednym kruszado w kieszeni. - W kościołach odbywają się teraz nabożeństwa za szczęśliwe rozwiązanie Jej Kró
lewskiej Mości, która już piąty mIeSIąc w CIąży się znajduje, Niemcy.
Z Meklemburgii. -Rząd nie zdołał jeszcze stanu rycerskiego do tego doprowadzić, aby dla obwodów swoich seminaryum nauczycielskie urządził. Ponieważ panowie ci od dawna już o dobru publiczne m i o poświęceniach prawią, byłoby czas nareszcie, aby zamiłowanie dobra publicznego i gotowość do poniesienia ofiar w czynie pokazali. W celu uzupełnienia jedności niemieckiej chce stan rycerski wnieść o zawarcie traktatów handlowych z państwami zagranicznemi. Odraza od związku celnego powoduje stan ten w Meklemburgii do łączenia się z kiajami zagranicznemi, do myślenia nawet o traktatach handlowych. Widzimy szlachię w Hanowerze czynną przeciw przystąpieniu do związku celnego, widzimy toż sarno w Brunświku, gdy tymczasem party a liberalna za przystąpieniem przemawia. Podobnież i w Meklemburgii szlachta przeciwna jest ternu; tylko powiat Starogrodzki z trzech stron Prussami ograniczony wyjątek stanowi, Kiedy opinia powszechna miast hanzeatyckich, Hamburga i Bremenu coraz bardziej się oświadcza za zbliżeniem do związku celnego, kiedy dzienniki Hamburskie za przewrotność uważają usuwanie się od tegoż i czepianie się interesów angielskich, szlachta meklemburska oddziela się od reszty Niemiec, zawierając handlowe traktaty z krajami zagranicznemi. Chceszże Meklemburg w każdym względzie w tyle pozostać? chceszże ou zawsze to czynić, co nie jest w duchu czasu? Mająż tam zawsze górować ciasne wyobrażenia szlachty? Ostatni traktat z krajami zagranicznemi nie wyszedł z rządu. Uległ on tylko życzeniu stanów, opinii powszechnej; CD W pewnym względzie na pochwałę zasługuje. Ale stan średni daje się aryslokracyi objechać i za nos wodzić, aby dziedzic stanu średniego podtzędnyin był szlachcie.
Szwajcarya.
Z kantonu Luzem. - Ponieważ słychać było w wielu miejscach, że zaprzeczano zupełnie okólnik wydany przez biskupa bazylejskicgo dnia 28. Paźdz., w którym każdemu obywatelowi kraju pozwala bez uszczerbku sumienia i wiary katolickiej, wypełniać prawo swoje przyjęcia lub odrzucenia Jezuitów, i ponieważ prócz lego wiciu plebanów starało się z ambony i inne mi sposoby wpływać na gminy, aby głosowały na korzyść Jezuitów, przeto komissuiz biskupi, proboszcz Waldis na d. 15. I. m. »uzesłał pismo do duchowieństwa następującej w okólniku swoim z dnia 2 8. Listopada napomina w imię Chrystusa cale duchowieństwo kantonu lucernskiego, aby osobliwie w czasie prawnego vet o wstrzymało się do wszelkich namiętnych zabiegów. Lecz doniesiono naszemu biskupowi, że nietylko nie wszyscy duchowni nie postąpili sobie w tym duchu ewangelicznym, lecz, że prócz tego używali nawet ambony, aby dopiąć zamiarów swoich i podsycać stronnictwa. Dla tego więc otrzymałem od uioich przełożonych polecenie proszeuia i wezwania wielebnych Panów po raz drugi, abyście o szczytnem posłannictwie swoje'm niezapominal i starali się o ile możności między obywatelami zaszczepiać zamiłowanie porządku i pokoju. N asz przewielebny biskup surowo zapozwie każdego duchownego do odpowiedzialności, jeźłiby miał wykroczyć przeciw powtórzonemu rozkazowi biskupiemu.
Turcya.
Z K o n s t a n t y n o p o l a, dnia 6. Listopada.
Zeszłej soboty (o czem już donieśliśmy) liczne wystrzały z dział doniosły o narodzeniu się syna sułtanowi; księciu temu dano imię Mehmed Resza. - Wystrzały z dział i iluminacje trwać będą dni siedem, jak to zawsze ma miejsce w czasie narodzenia się potomka płci inęzkiej, kiedy te znaki publicznej radości przy narodzeniu się dziecięcia płci żeńskiej trwają tylko dni 3. Już to dziewiąte dziecko J. Wysokości od pięciu łat jak Jego W osokosć zasiada na tronie, dwoje z tych dzieci umarło, pozostało mu jeszcze tzech synów i cztery córki.
Syrya.
Z Bejrutu, dnia 3. Listopada.
!IW N a I) 1 u s ciągle trwa walka krwawa między stronnictwami Tokan i Abd el Hadi; to ostatnie usadowiło się w Arrobie. W AbuGosch pod Jerozolimą Gubernatora Jaffy i brata jego, Gubernatora Lidu, mieszkańcy miast tych zamordowali. Wysiano więc z Beirutu wojsko do Jaffy i Jerozolimy, gdzie zupebie panuje rozprzężenie. Wczoraj Halil Basza zawołał do siebie prokuratorów Clirześcian w mieszanych okręgach i oświadczył im, że porta zechce im chętnie podać wszelkie ułatwienia ku polepszeniu ich położenia, lecz że nie może odstąpić postanowień swoich co do sądownictwa. Halil dal prokuratorom J O dni do namysłu, w czasie których mają Clirześcianom postanowienie (o ogłosić i odpowiedź ich otrzymać. Sądzą, iż Chrześcianie nie poddadzą się Druzom w tym względzie, lecz ze raczej wywędrują lub też prosić będą Porty, aby postanowiła nad nimi Baszę tureckiego.
G r e c y a.
Z Monachium, dnia 28. Listopada.
Listy z Palras wspominają o zaszłych ostatnie mi czasy rozbojach morskkh. W braku dokładniejszych dowodów podania te przynaj - mniej do ustalenia wyszłćj z A t e n pogłoski służyć mogą, stosownie do której poseł a ustryacki przy dworze greckim, P. Prokesch, u rządu swego wniósł o wzmocnienie stacyi okrętowej austryackiej nad brzegami zachodniemi Morei. Wspominane listy z Patras (Greków do tutejszych Greków) twierdzą z pewnością, że bandy rozbójników w północnych mianowicie częściach Królestwa coraz bardziej się mnożą i wzmagają, tak dalece że rząd, skoro liczniejszego wojska w tym celu nie wyprawi, na próżno się spodziewa, że bandy te wytępi.
Multany i Wołoszczyzna.
Z Bucha rest u, dn. 4. Listopada.
Wczoraj odczytano ów ferman, o którym już tyle było mowy, naprzód w języku oryginalnym, potem zaś w tłumaczeniu włoskiem. Sultan wyraziwszy na początku zadziwieuie swoje z usposobienia panującego między członkarni zgromadzenia i z przeszkód, które bojarowie wołoscy wznawiają ciągle pod względem administracyjnym, nadaje księciu prawo zamknąć na tak długi czas generalne posiedzenie, dopókiby się zbłąkane umysły nie nawróciły i nie weszły znów na dobrą drogę, dalej upoważnia go do użycia w każdym razie środków, któreby były potrzebne do zachowania porządku i spokojności i do ściśleiszego zachowywania praw, aby tym sposobem porządny bieg administracyi w niczem nie szwankował.
Znaczna część bojarów nie była przytomną na tein obwieszczeniu, a mowa którą hospodar miał na końcu do zgromadzenia zdaje się, iż nie najlepsze na słuchaczach zrobiła wrażenie, upatrywali bowiem w słowach księcia zamiar niepowolania w istocie stanów na rok przyszły. Podług statutu organicznego wykonywanie tego przywileju książęcego ograniczone jest na rok; hospodar sam znajdowałby się w przy krem położeniu, gdyby odroczenie dłużej trwać miało, gdyż wedle statutu organicznego nie może się obejść bez posiedzenia generalnego do wyzuaczenia budżetu, roztrząsania sprawozdań, użycia dochodów publicznych i potwierdzenia projektów do praw.
- _»
Z Poznania. - W tutejszej gazecie niemieckiej czytamy: Dożyliśmy tu dzisiaj (d. 4. Grudnia) przypadku, że kilka osób (powiadają że 6!) od psa wściekłego ukąszonych zostało. Los łych nieszczęśliwych, którzy nawet w najpomyślniejszym przypadku jednak długiej i przykrej kuracyi uledz muszą, zgrozą przejmuje każdego przyjaciela ludzkości. A jednakowo pomimo tylokrotnego wezwania nie chcą się chwycić środka zaradczego przeciw ternu złemu! Więc podatek od psów! Podatek od psów! powtarzamy. Volenti non fi t injurialPAI/[ MIL2(DH<DWT a (Dalszy ciągj To rzekłszy, jakgdyby osłabiony przy wiedzeniem tych czarnych obrazów w pamięć swoje, zamilkł na chwilę. Wkrótce jednak oburzony na nowo tak okropnemi myślami, dodał jeszcze bardziej przerażającym tonem te słowa: «Otóż mój panie, zakończenie tej strasznej nędty; posiadanie kobiety, którą ubóstwiam, a która wraz ze mną umrze, jeżeli nas przyjazny los wkrótce nie połączy, - wolność - ten upragniony cel moich najgorętszych życzeń - to wszystko mogę panu być winnym!'A wtedy, będziesz mi więcej niż śmiertelnym człowiekiem, więcej niż przyjacielem, będę cię czcił jak Boga !« «Cóż mam czynić! Podejmę się wszystkiego.
Mów w pan - wytłumacz się - « " Pan grywasz. - Co dla pana może tylko rozrywką, dla hrabiego K. jest wyuzdaną namiętnością, której wszystko poświęca, a która go niechybnie w przepaść wtrąci. Z lej strony nie doznasz żadnej przeszkody. Przywiedź go pan tylko do tego, aby grając postawił na karlę mały kawaiek ziemi, klóry nad brzegami Wołgi posiada. J eslto wioska, która nie liczy więcej jak 50 dymów, a której cały przemysł z wyrabiania ćwioków się składa. Jestem pewny, iżby tej wioski za nic w świecie nie sprzedał, gdyż inaczej, byłbym już dawno jej właścicielem. W gorączkowym jednakże gry przystępie - być może, iż ją na kartę postawi i - że ją przegra. Na lem polega cała moja nadzieja! Owa wioska jest mojem i mego ojca miejscem rodzincem; skoro się sianie moją własnością - będziemy wszyscy wolni; pan mię rozumiesz, wo l u i! - Teraz masz moje tajemnicęi cały los mój w swoich ręku! JeżU mi pomoc przyrzekniesz - twoje słowo będzie mi por ką mego uszczęśliwienia! Nie żałuj najwyższych stawek, podwajaj je, podnoś slokroInie - wygraj lylko, choćby to skarby koszlować miało. Daję ci nieograniczony kredyt na moje kasę; użyj go dowolnie i bez wahania. Jakikolwiek skutek usiłowania twoje wezmą, chociażby ci szczęście ciągle niesprzyjać miało, chociażby twoje straty moim upadkiem groziły, w każdym razie zostanę już dla tego samego twoim dłużnikiem, żeś mię chciał zrozumieć, żeś wysłuchał mojej prośby, żeś się starał uczynić mię szczęśliwym - wolnym człowiekiem!« Raiły wzruszony przyrzekł mu lo wszystko; poczem rozsiali się. Nigdy dwaj turniejowi rycerze, oczekujący z niecierpliwością wystąpienia na plac boju, aby tara w obliczu swoich "kochanek o palmę zwycięzlwa walczyli - nie mogą tak natarczywie uderzyć o siebie, jak dwaj gracze, którzy wylężoną pałają żądzą zetrzeć się z sobą przy zielonym stoliku! Choćby oni byli nieznani sobie, przecież wzajemnie przeczuć się mogą, łączy ich pewien magnetyczny pociąg, który b,n; ich nawet z dwóch najodleglejszych kończyn świata sprowadził razem o jednym czasie na oznaczone miejsce! Wledy rozpoczyna się namiętna, nicnlrudzonc walka, która swoją szaloną zaciekłością nawet zacięty bój boserów w Anglii przewyższa. Skutek łych obu rodzajów wałki jest lenże sarn prawie: w walce boxer6w, śmierć jednego z współzawodników, w walce graczów, ogołocenie z majątku jednego lub drugiego rywala. (Dokończenie nastąpi, )
zasnął spokojnie wczoraj o 74 godz, wieczorem obywatel tutejszy ś. p. Antoni Leitgeber, żYwsZY 52 lat z żoną a przeszło 53 pełniwszy obowiązki obywatela. W miejsce osobnych uwiadomień, donoszą i zapraszają w poniedziałek duo 9. b. m. puukt o 3ciej godzinie na exportaeya. Poznań, dnia 6. Grudnia 1844.
Wdowa, dzieci i wnuki.
WEZWANIE.
Podpisana Rcdakcya »Pisma dla nauczyc i e l i l u d u i l u d u p o l s k i e g o ,» wzywa niniejszem wszystkich zacnych kapłanów, obywateli i nauczycieli, którzy już z własnego pochopu przyobiecali swe prace do pisma jej, - by, jeżeli życzą sobie mieć prace swe umieszczone w trzech pierwszych zeszylach jej pi Później nadesłane artykuły musiałyby do dalszych zeszytów pozostać. Przyteui nadmieniamy, iż dotąd nie zapraszaliśmy piśmiennie do wspólpracowuictwa w piśmie uaszein, bo w tak ważnym nar o dowym przedmiocie liczymy na współdziałanie w s z y s t k i c h czujących się na siłach przyczy - nienia się do urzeczywistnienia zasad w prospekcie naszym wyrażonych i bez osobnych zaprosin; boć czas cudzoziemskich »komplementów» i »ceremonii« dzięki Bogu minął. - Niech więc każdy, co się czuje na siłach, mając usposobienie, jak może, coś stosownego napisze, my, jeżeli uczciwe, ludowe, z wdzięcznością umieścimy; a w przypadku, gdybyśmy nie mogli umieścić, z polską otwartością każdemu przyczyny powiemy. Redakcya pisma dla nauczycieli ludu i ludu polskiego.
OBWIESZCZENIE.
W upłynionym miesiącu Listopadzie sprzedawali z tutejszych piekarzy przy równej dobroci i za deklarowaną cenę największe towary piekarcze: A. Bułki. 1) Maywald na St. Wojciecha Nr.
3 2) Frass na Szerokiej ulicy Nr. 14. 3) von N eumann na Slosarskićj ulicy Nr. 6. 4) Meyer na Wodnej ulicy Nr. 17. - B. Chleb żytny pytlowy. 1) Bibrowicz na Sródce Nr. 70. 2) Florkowski na Zawadach Nr. 99. 3) Grabowski na Sródce Nr. 40. 4) Jankowski na Chwaliszewie Nr.33. 5) Nowicki na Ostrówku Nr. 10. 6) Majewski na Sródce Nr. 40. - C. ,Chleb y.ytny średniej szy. 1) Feiler na Żydowskiej ulicy Nr. 3. 2) Błaszkiewicz na Sródce Nr. 57. 3» Cichocki na Zawadach Nr. 93. 4) Hirse na Chwalisz ewie Nr. 90. 5) Menzel tamże Nr. 4. - D. Chleb czarny. 1) Ran na Kramarskiej ulicy Nr. 18. 2) Miram na Fryderykowskiej uł. Nr. 22. 3) Geisenheimer na Rviiku Nr. 82 Najmniejsze zaś towary znaleziono u A. Bułki. 1) Janscha na St. Wojciechu Nr.
50. 2) Wintra na St. Marcinie Nr. 40. 3) Kretschmera na Półwsi Nr. 16. 4) Baldego na Rybakach Nr 17. 5) Langnera tamże Nr. 21. 6) Bau na Chwaliszewie Nr. 39. - B Chleb żytny p Y t l o wy . 1) Florkowskiego na Chwalisz ewie Nr. 70. 2) Hannowicza na St. Wojciechu Nr.
15. 3) So bicwskiego tamże Nr. 21 4) J ankowskiego tamże Nr. 31. C. Chleb źytny śred n i ć j s z y. 1) Menclewskiego na Piekarach Nr, 19. 2) Nowackiego na Małych Garbarach Nr. 19.
3) Hannowicza na St. Wojciechu Nr. 15. 4) Sobiewskiego tamże Nr. 21.-D. Chleb czarny. 1) Wotschkiego na Rynku Nr. 9. 2) Kurczewskiego na St. Wojciechu Nr. 14. 3) Hannowicza tamże Nr. 15. A) Młynkiewicza tamże Nr. 33.; co się podaje do wiadomości.
Poznań, dnia 1. Grudnia 1844.
Prezes Policy i M i n u t o 1 i.
Zawiadomiamy Szanownych członków kasyna polskiego, iż na rok przyszły obranym został »a P o d s kar b i e g o kasyna członek Dyrekcyi
Kur n a t o w s ki, litograf, mowskiej mieszkający.
przy ulicy WilhelDy rek c y a.
PROCLAMA.
Na majętności W i t o s l a w, położonej w powiecie dawniej Kamińskim, a teraz Wyrzyskim, zapisano ex decreto z dnia 30. Czerwca r. 1798. w Rub. III. pod liczbą 22. księgi hipotecznej na mocy obligacyi dawniejszego właściciela Krzyckiego Radzcy Ziemiańskiego d. d. Łobżenica 16. Czerwca r. 1798. dla żyda patentowanego Arona Scheya z Łobżenicy 24(H) Talarów z pro wizy ami po 6 od sta. Do wzmiankowanej obligacyi został na dniu 30. Czerwca 1798. przydany attest hipoteczno rekognicyjny. Uformowany takim sposobem dokument, podobno zaginął. Końcem wymazania intabulatu tego z księgi hipotecznej wzywają się więc wszyscy ci, którzy by do rzeczonego intabulatu i wystawiony nań dokument, jako właściciele, sukcessorowie , cessyonaryusze, posiadacze zastawu lub inne prawa mające prelensye mieć mniemają, ażeby najpóźniej w terminie na dj.ień 15. Stycznia r. 1845. zrana o godzinie IOtćj przed delegowanym Ur. Funke Ueferendarynszem Sądu głównego w lokalu służbowym wyznaczonym, zgłosiwszy się, prawa swe udowodnili, gdyż w razie przeciwnym zostaną z lakoweini wykluczeni. Bydgoszcz, dnia 5. Września 1844.
Król. G łowny Sąd Ziemiański.
S P K Z L D )J; Z K O N l F C Z N A.
Sąd Ziemsko - miejski w Poznaniu, dnia 14. Sierpnia 1844. r, Nieruchomość tu na przedmieściu Sf. Marcińskićm pod liczbą 203. leżąca, do Krys t y a n a Z i m i n e r m a n n a i jego żony F l b - r e n t y n y z N i t s c hkó w należąca, oszacowana na 9815 Tal. 3 sgr. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Kegistraturze, ma być dnia 11. Marca 1845. r. przed południem o godzinie lisiej w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sadowem sprzedana. Wszyscy niewiadomi pretendenci realni wzywają się, ażeby się pod uniknicnicm pre UuzJ\i zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym. Niewiadomi z pobytu wspólsukpessorowie właścicieli rzeczonej nieruchomości, mianowicie: a. ugusta Zimmermann, córka Krysziofa ZimInermanna, b. Maciej Zimmermann, syn Dawida Zimmermanna , c. dzieci zmarłego w Xiążu Jana Bogumiła Natana Nitschke, jako to: Karolina Rozyna, Anna Zuzanna, Florentyna, Rozyna Florentyna, Dorota Wilhelmina, Ferdynand, i Benjamin, rodzeństwo Nitschke, j 4. dzieci Karoliny Reichward, dawniej byłej zamężnej Zicbold: Jan, Emilia i Rudolf, rodzeństwo Ziebold, zapozywają się niniejszem publicznie. Walne zebranie Towarzystwa zarodowe'j owczarni postanowiło na wielostronne żądania, sprzedać do 2 O. G r u d n i a rb. dziewięć akcyj po Talarów 110. Ktoby więc jeszcze pragnął mieć udział w zakładzie owczarni zarodowej, zechce do wzwyż wymienionego czasu nadesłać Dyrekcyi pieniądze, na żądaną ilość akcyi, które niezwłocznie wygotowane i przesłane mu zostaną. Poznań, dnia 25. Listopada 1814. Dyrekcya Towarzystwa zarodowej owczarnI.
<Il.I; Szlachetnej i przezacnej publiczności II! I )l( mam honor niniejszem jak najuniżeuićj A sag donieść, że, zaradzając już od dawna feśl pą doznanemu niedostatkowi, założyłem #iłb li f t u w miejscu fabrykę r o los ó w i z a - H f m Słoń do okien. Zapas wyrobów )l( Aga; moich lest, co do wzorów i gatunków, A» I i I tak obfity, że jak się spodziewać mogę, S )K gustowi każdego kupującego odpowie- )K < <1« dzieć zdołam. 1« A I E I Zarazem zwracam uwagę przezacnej )l( » publiczności szczególniej na to, że po- <Si m dług życzenia i gustu każdego llI, H t swe rai poleceniami mnie zaszczycające- j fi 3$fgo, oustaluuki na dowolne m miary i wzory, tak co do roloS II sów, jako li też i zasłoń do okien, przyjąć i obstalowane przedmioty w czasie m jak n aj k r ó t s z y ID i za nąjm umiarkowańsze ceny dostawić gotów lestem. /\ M. Alexander malarz polretowy, )l( w Poznaniu przy ulicy Wodnej pod C'? < Mr. 12. na pierwszem pięlrze.
mmWmmmMWmMmmW %Zjr* Ś wieżych W i e d e ń s k i c h kiszek zawsze dostać można u M. JL. Pr wg er.
Znaczny swój zapas dobrego p i waB a - war s k i e g o tak w butelkach jako i w beczkach polecają jSawiński rP JLambert w Poznaniu przy ulicy Wrocławskiej Nr. 9. Trzy lub pięć dużych sypalni do zboża, przy samej rzece, stoją zaraz do wynajęcia u Pr. S e i d e m a n n na tylne'm Chwałiszewie Nr. 5. .N aj lepszej Rossyjskiej herbaty pecco funt po 16. Złt., naj przedniejszego rumu Jamaikskiego kwartę od 3. do 5. Złt. i wszelkie gatunki świec po nader umiarkowanych cenach poleca' Handel maferjalny · Muliussa IMorwitz, w narożniku placu Wilhelmowskiego Nr. l. naprzeciwko Bazaru.
, W P o n i e d z i a ł e k dnia 9. m. b.
otrzymam już pierwszy t r a n s - p o r t pięknego p r a w d z i w e g o szarego, mało solonego A s t r . k a w i a r u w d u - Ż y c h z i a r n k a c h i przedawać będę funt po 1 Tal. IlJ sgr. f3 = - Odebrałem także znowu świeże S t r a s s - burskie pasztety z wątróbek gęsich Z truflami w wielkim doborzei spusz czam sztukę od.fI. (lo 10. T a l. , ft!SP'" , tudzież prawdziwy B r u n Ś ł V l e k i s a l c e s o n funt p o 10 sgr. i 1 5 A - prawdziwe W e s t f. s z y n ki.
· JK, MijJliraiiin s Wodna u/icaJlTr. 9, .N aj lepsze Mallagskie cytryny (t u - zinpoSsgr.), Najlepsze JYlallagskie apelcyuy (tłizili po lA sgr.)«,. Najlepsze ni e p r z e m a r z ł e słodkie Hiszpańskie wInogrona, Najlepsze nieprzeuiarzłe Goryckie cytryny «<Uuait, pO Talarze), i najlepsze nieprzeuiarzłe d i a r d e s k i e Cytryny, jeszcze są do nabycia u M. MJ-, fPrlEger, przy Wodnej ulicy w domu szkoły imienia Ludwiki pod]I T r. S 0«
W niedziele, dnia i*. Grudnia IS44. r.
będą mieli kazanie
W ciągu f.Vjlodnia nd d. 29 List. do 5. Grudniu I. b.
IfasKwy kości«Ew«'.
przedpoludniem.
W kościele katedralnym .... W kość. fem. S. Maryi Magd. .
AV kościele S. Wojciecoa . . .
A V kościele S. Marcina . . . .
Franciszk. (gmina uieiu.-katol.) .
W kościele dawno xx. Domin.
W kość. Sióstr miłosierdzia .
W kościele Bożego Ciała . .
Av kość. cwaiiiel. S. Krzyża.
W kość. ewauiel S. Piotra .
W kościele garnizonowym Dnia 7. Grudnia . . . .
X. P u. Pluszczewski.
urodź. Bi« umarłoślub wz i ęło narpopoludniu.
=. - I Ł N
1 I 2
:i 2
- Man. Prokop .
- Dj.ii'k. Kamieński; - PI. Grandke. X. PI. Grandke.
- Praeb. Stamm.
Kleryk Griitzmacher.
Kler. Koszutski. - Man. Fabisz.
Pastor Friedrich. Superintend. Fischer.
11. Kons. Dr Siedler.
Kazu. dyw, Niese.
Mis. Graf.
Ogoleni . .. I 11 I 15 11 J 15
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.07 Nr288 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.