.. GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.11 Nr291
Czas czytania: ok. 19 min.VVielkiego
Xi slW'"a
POZNANSKIEGO.
Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor s A. WannaN2$ki.
SOL W Srodę dnia 11. Grudnia.
1844.
Wiadomości krajowe.
Z Poznania. - Z nad granicy polskie) odbieramy następującą wiadomość. Strażnik tabaczny w miasteczku Lendzie chwytając u popasujących podróżnych cygara, które mu się jako pochodzące z Prus być się zdawały, przy dalszem z tego powodu poszukiwaniu, odkrył w bryce około 80 exemplarzy książek zakazanych, które pomiędzy lud w Królestwie rozrzucone być miały. Właściciel bryki i książek dość wcześnie ratował się ucieczką i tylko jego woźnicę wraz z końmi przytrzymano. Gubernator wojenny wraz z liczną komissyą z Kalisza i Warszawy przybyłą, zjechał natychmiast do miasteczka powiatowego Pyzdr, a osadzony w więzieniu woźnica wydawać musi wszystkie domy, które ze swym panem objeżdżał. Powiadają, iż wiele już osób z gubernii kaliskiej w kajdanach do Warszawy odprowadzono i dodają nawet, że książę Galiczyu członek tej komissyi w towarzystwie kozaków, granicę pruską przekroczył, aby u nadgranicznych obywateli śledztwo swoje prowadzić. Liczni rossyjscy szpiegowie po mieście i prowincyi naszej uwijać się mają, a osobliwie znany powszechnie Dombrowski czy Dambrowski mieszkający obecnie w Kuninie, pod cudzą odzieżą i nazwiskiem żwawo krzątać się ma w nadgranicznych powiatach Księstwa. - Ksiądz także jeden, który w kazaniu swojóui za nadto o godnościczłowieka się rozwodził, doznać miał z tego powodu wiele nieprzyjemności.
Wiadomości zagraniczne.
Rossya i Polska.
z Warszawy, dnia 5. Grudnia. Naj. Pan, w przychyleniu do prośby Napoleona Spinka, wychodźca Polskiego, we Francyi przebywającego, naj miło ściwiej dozwolić mu raczył powrócić, wraz z dwojgiem małoletnich dzieci jego, do Królestwa. Z Petersburga, dnia 28. Listopada.
Ukaz Cesarski do P. zarządzającego Ministerstwem skarbu z dnia 20. Października 1844. »Stosując się do ilości wydatków przewidywanych na rok 1845 z rzeczy budowania S. Petersbursko- Moskiewskiej drogi żelaznej uznaliśmy za potrzebną otworzyć na ten przedmiot pożyczkę zagraniczną w summie dwunastu miliijonów rubli srebrnych na tych samych zasadach, na jakich była zawarta trzecia czteroprocentowa pożyczka, a mianowicie: I. Takowa ma być wniesiona do księgi długów Państwa, pod nazwaniem czwartej czteroprocentowej pożyczki. Bilety kommisyj umorzenia długów Państwa przeznaczone na tę pożyczkę, również po pięćset rubli srebrem, rozdzielają się na czterysta zawiera pięćdziesiąt biletów. Bilety te będą przynosiły po, cztery procent rocznie zaczynając od 1. Sierpnia roku bieżącego. Przy każdym bilecie załącza się 20 kuponów mających służyć do odbierania, za ich złożeniem, wypadających na każdy termin procentów, których wypłata ma być zaskuteczniaDa w S. Petersburgu, w kommisyj umorzenia długów, za każde ubiegłe półrocze, w przeciągu czasu: od 1. Lutego do 1. Kwietnia i od 1. Sierpnia po 1. Października.
Po upływie pierwszego dziesiątka lat trwania pożyczki, na bilety, w biegu pozostające, mają być wydane nowe kupony. I I . Umorzenie tej pożyczki rozpocznie się od 1. Sierpnia 1846. roku i na ten przedmiot wyznacza się oddzielny, nie mający się mieszać z inne mi pożyczkami, fundusz umorzenia, jakowy w owym roku ma wynosić sto dwadzieścia pięć tysięcy rubli srebrnych a w latach następnych, mianowicie zaczynając od roku 1847, po trzykroć sto tysięcy rubli corocznie, to jest dwa i pól procent od nazywalnego kapitału. Fundusz ten ma być obracany, jak i w poprzedzających pożyczkach czteroprocentowych, ua wykupno biletów wylosowywanych seryj, z wypłatą po pięćset rubli srebrnych za każdy bilet, jakowy, w takim razie, powinien być przedstawiony do kommisyj umorzenia długów, wraz z pozostającemi kuponami, to jest takimi, których termina procentowe jeszcze nie nadeszły. III. Urzeczywistnienie (realizacya) feJ pożyczki włożone zostaje na handlowy w S. Petersburgu Dom Bankiera Naszego barona Stieglitz; który ma takowe uskuteczniać w miarę dogodności i stosownie do odbieranych od was instrukcyj. IV. Rachunkowość summ, mających wpływać z tej pożyczki powinna być prowadzona (również jak wtórej i trzeciej czteroprocentowej pożyczki) oddzielnie od wszelkich innych dochodów i rozchodów Państwa. - Towarzystwo Azyatyckie Bengalu w Kalkucie złożyło N. Cesarzowi Jmci, przez pośrednictwo P. Ministra Oświecenia, Rzeczywistego Radzcy Tajnego Uwarow zbiór swoich pubłikacyj w rzeczy literatury Arabskiej, Sanskryckiej i Tybetańskiej. J ego Cesarska Mość łaskawie hołd ten przyjmując, raczył rozkazać złożyć publikacye Kalkutskie w bibliotece Akademii Nauk i pragnąc obok tego dać towarzystwu Azyaiyckieuiu Bengalu dowód najwyższego swego za ten dar zadowolenia N. Pan raczyłmu udzielić medal złoty wielkiego rozmiaru i rozkazać Ministrowi oświecenia przesłać do Kalkuty najważniejsze z publikacyj wydanych w Rossyj w przedmiocie literatur Wschodnich. - N. Cesarz potwierdziwszy różne środki ku rozszerzeniu nauki Rossyjskiego języka w Finlandii, raczył zarazem rozkazać, aby rodowitym Rossyjanom opatrzonym w świadectwa o odbytym kursie nauk gymnaziilnych, jeśli zechcą wstępować do szkól Finlaudskich na nauczycieli Rossyjskiego języka, nadawana była od dnia wstąpienia, wyższa o jeden stopień ranga, lecz z zastrzeżeuiem, iż obowiązani są potem odsłużyć najmniej lat pięć w tychże szkołach.
Z dnia 29. Listopada.
Na dniu 24. b. m. pochowano zwłoki wysoko cenionego poety Kryloffa wśród wielkich uroczystości i niezmiernegonatłokuludzi. Cesarz tam uczcił sławnego poetę przez to, że koszta pogrzebowe na siebie przyjął. Na piersi zmarłego spoczywały kwialy, które mu czasem cesarzowa przesłać raczyła, a które on jak świętość jaką chował. Skronie jego otaczał wieniec wawrzynowy, który mu wręczono w dniu piędziesięcioletniego jubileuszu literackiego jego życia. Pogrzeb (en nie zaginie z roczników Petersburga. Nigdy szacunek ku osobie prywatnej w tak nadzwyczajny nie objawił się sposób. Za trumną szła ciżba ludzi bez różnicy stanów. Ministrowie, wojskowi i cywilni urzędnicy, uczeni, literaci, artyści, uczniowie, kupcy i pospólstwo; za nimi nieprzejrzany szereg pojazdów. Trumnę otaczała młodsza generacya, która mądrości i języka z Kryloffa bajek się uczyła, tego najpopularniejszego płodu narodowej literatury rossyjskiej. Honorowe znaki i szury bałdahimu nieśli studenci. Kryloffa zwłoki spoczywają obok przyjaciela jego Gnedicza, tłumacza Iliady. Literackie jego i domowe życie, było całkiem narodowe i nieskazitelne. Wystąpił jako samodzielny poeta, kiedy się jeno literatura rossyjska z tłumaczeń żywiła i naśladowani Czysty duch jego łączył dobroć z charakterem, a ironia jego nigdy nie obrażała. Umiał bez obrazy najtrafniejsze wynurzać prawdy.
Z Petersburga w Listopadzie. - Młody Xiążę Dołgoruki jak wiadomo wydał w roku zeszłym w P ary ż u dwie broszury; jedną tyczącą się dynastyi panującej a drugą o stosunkach szlachfy rossyjskiej. Został więc na rozkaz Cesarski do Rossyi odwołany a po swoje'm przybyciu do Wjatki na wygnanie skazany. Stosownie do doniesień z P e t e r s b u r g a wolno mu jednak ani w Petersburgu ani w Moskwie pokazywać się. - Członkowie wyższej szlachty Gołowin i Bu tur lin ponieważ w Paryżu do rozmaitych gazet pisują a to jeszcze · w duchu rządowi rossyjskiemu uieprzychylnym, zostali do powrotu do Rossyi wezwani; ponieważ zaś rozkazowi temu nie uczynili za dość lecz w Francji pozostać zamyślają, majątek ich więc wszelki w ojczyźnie na rzacz skarbu zabrano»
Czytamy w Gaz. Reńsko - Mozelskiej : Wszystkie listy z Petersburga, a bardziej jeszcze ustnie doniesienia osób znakomitych u dworu przedstawionych w tern się zgadzają, że śmierć W. Xi<;zny Alexandry, stracona nadzieja ujrzenia jej kiedyś na tronie Duńskim, oraz ciągle podróże Xi<;cia Leuchteuberskiego, nareszcie bezustanne ofiary w wojnie Czerkieskiej, w wyższych sferach społeczeństwa nieukontentowanie jakieś wywołały. Cesarz Mikołaj sam smutnym się być okazuje. Ale i Cesarz AlB' xander w ostatnich dniach życia swego w melancholią i posępuość popadł był. (Z Gaz. W r o c ł . ) Podróżni przybywający z Królestwa Polskiego opowiadają smutne nowiny o stauie spraw tamecznych. Policya tajna, sięgająca aż do tajników życia familijnego, całkiem uorganizowana i nawet służąeych lękać się trzeba. Nieminie dnia w którymby nie przetrząsano domów (mianowicie księgami) i nie aresztowano osób; patrułe przeciągają ulice i nawet dzieci, chodzące do szkół, znikają nagle. (Widoczna przesada! ) Wszystko to się dzieje, ponieważ księgarzowi jednemu dowiedziono - albo księgarz jeden popadł w podejrzenie, że pak«et książek zakazanych z Londynu i Paryża w kraju rozprzedał. - Najważniejszą wiadomością jest ta, że wszelkie porozumiewania się między Cesarzem i katedrą apostolską ustały i że taż katedra postanowiła szczątki duchowieństwa polsko-katolickiego w ruch wprawić. (?!) Z Petersburga, gdzie podobno przez przejętych ajentów i inną drogą o tych zabiegach się dowiedziano, wydauo obostrzone rozkazy, aby nad spokojnością publiczną czuwano. Pod względem traktowania kwestyi Polskiej, o ile się rzeczy duchownych dotyczy, w Rzymie od dawna dwa zachodziły zdania, z tych to przemogło, które podczas rewolucyi udział w powstaniu ze strony duchowieństwa dla sprawy narodowej, kościelnie potępiło. Odtąd nie zaniechano żadnego środka, aby kuryę Papieską do przeciwnego sposobu widzenia rzeczynakłonić; znakomici Polacy udawali się do Rzymu, mianowicie wysoko wykształcone damy, spokrewnione z pierwszemi członkami arystokracyi Europejskiej miewały posłuchania u Papieża; z Paryża z przyczyn politycznych i nieprzyjaźni osobistej przeciw Cesarzowi popierano tę idcję a członkowie zakonu Jezuitów nie tylko że nie okazywali wstrętu, lecz wychowywali nawet w kollegiach swoich przyszłych oswobodzicieli Polski. Polacy wychodzili z tego przekonania, że w katolickiej stałości ostatnie szczątki narodowości polskiej się przechowują, chodziło więc o to, aby kościół rzymski z greckim poróżnić, oraz dla poróżnienia tego, skoroby w czynnościach jakich objawiać się zaczynało, pozyskać sankcyą papieską. Z tąd wynika, dla czego układy z Rzymem tak delikatnie tam toczono, gdzie na »Biskupa Rzymskiego« (tak bowiem w Petersburgu Papieża nazywają) wtenczas tylko wzgląd mają, kiedy go potrzebują. (Artykuł ten o stosunkach kościelnych ile słów tyle niedorzeczności zawiera. Myśl objawiona na wstępie »żeby miało być zamiarem kuryi teraz duchowieństwo katolickie w ruch wprawić« jest zdaniem naszem znieważeniem powagi i rozumu kuryi Rzymskiej. Nie zgadza się to bowiem z godnością i stanowiskiem katedry apostolskiej potajemnie poddanych mocarstwa jakiego do buntu zachęcać i powstaniu sankcyi swej dodawać - ale bezwzględnie na to byłoby także przewrotnością czynić to w obecnej chwili, kiedyby tym sposobem każdego księdza występującego przeciw rządowi i namawiającego gminę swoją do oporu, pewnej poświęcono zgubie. Zaiste kościół rzymsko-katolicki zgotowałby sobie sam tym sposobem ostateczną i zgubę; a odrodzenie narodowe obeszłoby się i bez wszelkiej sankcyi. )
F r a fi c y a.
Z P ary ż a, dnia 29. Listopada.
Od dni kilku stoi przed sądem przysięgłych departamentu sekwańskiego banda rozbójników (escarpes). Składa ona się z piętnastu osób, pomiędzy któremi jest jedna nierządnica, która ludzi późno w nocy idących do odległych części miasta zwabiała, gdzie potem jej związkowi na nich napadali i odzierali. Tym sposobem niebczpiecznemi czynili ulice Paryża od lat wielu: niektórzy z nich dostawali się także wprawdzie w ręce sprawiedliwości, ale całe guiazdo naczelników dopiero niedawno temu podebrano. Banda la należała do najprzemyślniejszych w tym rodzaju. Postępowanie ich było bardzo proste. Jedni tworzyli zasadzkę, pszy co szedł przez ulicę, byl przedmiotem ich spekulacyi. «Worek lub życic! jeźli będziesz krzyczał, to cię zabiję!« było ich zwyczajnem zagadnieniem, które puginałami, zagardleniem lub uderzeniem o ziemię popierano. Na szczęście rany rzadko kiedy były śmiertelne, chociaż niektóre ciężkie były i skutki na zawsze pozostawiały. Jeden z głównych złoczyńców, nazwiskiem Teppaz, zeznał, że już przed ośmiu laty, kiedy jako gamin pierwiastki czynów swoich spełniał, jeszcze bojaźliwy i niewinny, otrzymał rozkaz jedne z takowych ofiar zrewidować. Nie mieli żadnej pewnej osoby na oku, gdy w tern nadszedł mężczyzna ubrany po balowemu. Uderzyli na niego, zasznurowali mu gardziel i tak długo go puginałami obrabiali, aż żadnego nie objawiał życia znaku; poczem wziął go jeden za głowę a drugi za nogi i wrzucili go w kanał S1. Martin. Historya ta jeszcze się nie wyjaśniła. Dziwna rzecz także, że zbrodniarze ci wiele łupiestw takich zezuają, o których osoby interessowaue wcale nie doniosły, lub o których się teraz nawet .wcale już wywiedzieć nie można. Główną osobą w sądownym tym dramacie jest ojciec złodziejów (pere des voleurs): miał ou szynk wina i wódki, i był także uśpicielem i pieprznikiein (endormeur et poivrier) t. j. truduił się mieszaniem proszków usypiających w napój dla tych, na których bandyci polowanie założyć mieli. Brat jego utrzymuje «dom lolerancyi.« Jeduem słowem wybór plugastwa paryskiego siedzi na ławach oskarżonych a pau Sue może tani chodzić w naukę na korzyść drugiego wydania swoich Tajemnic. Z Paryża. - Wczoraj, dnia 29. Listopada w czternastą rocznicę rewolucyi polskiej zebrali się wychodźcy polscy w Paryżu, około 2000 i słuchali w kościele S1. Rocha uroczystej mszy żałobnej za dusze braci poległych w boju. Wieczorem zgromadzili się wszyscy na wielką braterską biesiadę. Dekret królewski z dnia 23. Listop. otwiera ministrowi spraw wewnętrznych kredy1240, 000 dla dokonania prób telegrafu elektrycznego na linii, która mieć będzie przynajmniej 30 mil francuskich. Dziennik P r e s s e od J, Grudnia powiększa swój format i wychodzić będzie w takim formacie jak Dz. Sporów. !Nowe warunki prenumeraty mąją być, stosownie do dzisiejszego ogłoszenia «odpowiednie wyobrażeniom ekonomicznym tego dziennika o dziennikarstwie.« - Według tego ogłoszenia Presse ma zaprowadzić wiele ulepszeń, za pomocą których myśli stanąć znowu na czele innych dzienników. FeIjetoii rozpoczętym zostanie w tym nowym formacie obrazami Balzaka z życia wiejskiego Francy i pod tytułem: Les paysans.
A li g 1 i a.
Z Loudynu, dn. 27. Listopada.
Jako odpowiedź na wniosek gabinetu wiedeńskiego względem Grecyi podał podobno gabinet tutejszy powtórną notę, w której zdaniom austryackim większa przyznaje się słuszuo-ść, a co do odpowiedzi pierwszej nadmieniono podobno, że takowa z nieporozumienia powstała. Wszakże i ta druga odpowiedź nie jest, jak słychać, za wyraźną lnanifesfacyą, którą to myśl sam gabinet austryacki powierzchownie tylko poruszył, a to z przychylności ku Grecji. Z dnia 29. Listopada.
(Gaz, kolońska). - Wczoraj wieczorem w hotelu pod koroną i kotwicą czternasty dzień doroczny rewolucyi polskiej przez zgromadzenie 500 wychodźców polskich i tutejszych przyjaciół Polaków pod przewodnictwem Dr. Bowriuga uroczyście obchodzono. Mnóstwo się zgromadziło rzemieślników iChartystów. Po długie'; mowie przewodniczącego, w której żywy swój dla sprawy Polaków objawiał udział, i pewną wynurzył nadzieję, że ojczyznę swoje odzyskają, wystąpiło kilku Chartystów z nader gwaltownemi mowami, poczem trzy uchwały na korzyść Polaków przyjęto. Wpływ stolicy ze względu na dobroczynne zakłady w wielu miastach znaczniejszych czuć się daje; w Edimburg, Birmingham i Dundee rady miejskie postanowiły pozakładać kąpiele dla biednych, które wiele się pizyczynią do utrzymania uboższej klassy ludzi przy zdrowiu. Spodziewać się należy, że wkrótce wszystkie miasta Anglii te dobroczynne zakłady u siebie zaprowadzą. Szwecya i Norwegia.
Z S z t o k h o l m u, dnia 19. Listopada.
Według wiadomości z Upsału następca tiouu zostaje w lem mieście mocno chory. Belgia.
Z B ruxe li, dnia 30. Listopada.
WTedług budżetu cały dług belgijski wynosi 626,827,000 procenta zaś roczne od niego 23 mil. 479,800 franków. - Ponieważ jednakże większa część długu tego (295 Klttl.) jest w papierach 21 lub 3-procentowych, przeto liczyć można że dług belgijski uie wynosi pół miljarpa franków. W magazynie J. Chumout w Liitich podzi ubstałował król hollenderski i która wkrótce do Hagi posłaną zostanie. Składa się ona z czterech dubeltówek i dwóch par pistoletów dwururnych, czterech szabli i czterech noiów myśliwskich, nader bogato zlotem i srebrem wykładanych. Z Liege, duia 2. Grudnia.
Dzisiejszy J o u r u a i d e L i e g e pisze: j)Nasz korrespondent bruxelski donosi nam z wczorajszego wieczora: Zaręczają tu wszyscy, że gabinet zupełnie się rozpada. Pan Dechamps przełożył podobno w imieniu przyjaciół swoich większości, po wotowauiu budżetu, że na stanowisku tern dłużej utrzymać się nie można, i że jeżłiby Król przy tein obstawał, aby teraźniejszy gabinet zachować, wtcdjby on (Dechamps) widział się zniewolonym do podauia swej dyuiissyi. Kombinacye, o których teraz mówią, są następujące: Na miejsce Panów Nolhomb i Mercie mają wnijść Panowie Liedts i d'Huart, reszta zaś członków uia na miejscu swojem pozostać. Lubteż, jak mówią inni, cały gabinet ma ustąpić, a Panowie de Theur i Mueluaere utworzyitby nowy gabinet, do któregoby Xiążę Chimay także wstąpił. Sprawa z Guatimalą zdaje się teraz ukończona. Podług pewnych wieści kompania angielska obejmie miejsce kompanii belgijskiej. Inni twierdzą, że kampania angielska podejmuje się tylko za prywaluem zaręczeniem Króla Leopolda dostarczyć owe 3 proC., których od izb żądać chciano. N i « ID C y.
D r e z n o, dnia 24. Listopad».
W mieście naszera odkryto gromadę fałszerzy monet w sposób dość dziwny. Wielu dorożkarzy przywiozło z sobą do domu fałszywe talary, rzecz doniosła się do policyi, dorożkarzy nauczono sposobu poznawania fałszywych pieniędzy, i polecono im zachować najgłębsze milczenie, rozkazano im także, jak tylko człowiek jaki podobne pieniądze im dawać będzie, by go natychmiast do policyi dostawili. Fałszerze do wydania łych pieniędzy zawsze korzystali z ciemnej nocy. Jeszcze tego samego dnia wieczorem jeden z nich zapłacił naprzód dorożkarzowi i zażądał drobnych z fałszywego talara, dorożkarz jednakże, nie wydając drobnych, pojechał do policyi, mając w powozie fałszerza. Gdy to postrzeli siedzący w dorożce, wyskoczył z niej i chciał uciec, ale furman zosta wiWfzy powóz i konie schwytał go i do policyi zaprowadził, gdzie winny zeznał wszystko i podał wspólników, których natychmiast schwytano. Mają to być czeladnicy od ślusarzy ipasamonników -, oprócz talarów wybijali onI pięcio i dziesięciogroszó J\ ki. (Z Gazety kolońskiej.) Znad Allery, w Listopadzie. - Ponieważ obecnie wszędzie towarzystwa w szlachetnym celu się zawięzują, i H a n o w er.'> tyle pozostać nie chce. O toż utworzyło się tam stowarzyszenie »dla uszlachetnienia psów« i M śmiałych myśliwych,« które w hanowerskim »Volksblatte« dla zbudowauia ludu rezultat pierwszych swych czynności do powszechnej podało wiadomości. Może i ci Jchmościowie o »forlschrit« rozprawiają! - W ę gry.
Z Preszburga, d. 26. Listopada.
Pan Kossuth niedawno temu na zgromadzeniu stanów komitetu pesztskiego, chciał niebo i ziemię przewrOCIC, aby im dowieść jak zbawienuem będzie towarzystwo opieki nad przemysłem krajowym. (Postanowiono tedy wszystkie potrzeby komitatu zaspakajać z źródeł li krajowych; gdyby jednakże towary sporządzone w kraju mniej miały wartości od zagranicznych, toby trzeba w tym względzie dać sprawozdanie do generalnego zebrania komitatu.) Komitat honthyjski wydał odezwę do pesztskiego skarżąc się na to, że assessorowi Kossulhowi czynią trudności w wydawaniu dziennika. Komitat pesztski oświadczył zaraz, że się odezwie na korzyść wolności druku, aby duch wzbijający się w górę, nie był krępowany bez najmniejszej przyczyny ciężkieini kajdany. Prawo reprezentacyi jest szczególną własnością węgierskich muuicypiów komitatowych. Mogą one wdać i wtrącić się do wszystkiego; żądały one w swym czasie nawet odaowienia dawnego Królesiwa Polskiego i tysiące innych mniej lub więcej trudnych rzeczy. - Lecz od woli rządu zależy zważać na takowe rzeczy lub nie; najczęściej nic się na nie nie odpowiada. 15isku p z Zagrzebia przesiał do stanów pesziskich list jak najgrzeczniejszy z oświadczeniem, iż niesłusznie mają w podejrzeniu jego dobry i narodowy sposób myślenia; iż z radością mieni się być członkiem narodu magiarskiego i t. d. Z przyczyny ważnego nader stanowiska, które prałat ten zajmuje, niespodziane to wyznanie wiary wielką sprawiło radość, zwłaszcza, iż rzeczony biskup na przeszłym sejmie ściągnął na się całą nienawiść ultra magyarskiego stronnictwa. - W Kroacyi chce stion-nictwo zaskarżyć Hrabiego naTuropolu Jozipowicha z przyczyny jego nieprzyjaznego brania się na sejmie. - Dzienuikarslwo magyarskie roztrząsa teraz tę kwestyą, czy lepiej jest pozostać przydotych deputowanych wolą i życzeniem władającej niby szlachty, lub poniechać tego. Dzienniki dzielą się pod tym względem na dwa przeciwne sobie stronnictwa. Takim sposobem mija drogi czas na sprzeczkach o próżne formy. Czczein w istocie zdaje się być każde mniemanie, które upatruje źródło wszelkiego złego we formie, które łatwo zmienić, nie zaś w samem jestestwie wewnętrznych stosunków kraju. Niechaj tutaj ducha prawa ludzkie uwolnią; niechaj równe prawa wszystkim narodom nadadzą, niechaj wszechmocność nieznośnej oligarchii zniosą, a ujrzemy natychmiast różne zupełnie skutki. J eźli jednakże status quo pozostanie, jeźli zachowa się tak jak dawniej zgniły filar hyperfeudalnej formy rządowej, wtedy niechaj jak chce ułoży się kształt sejmu, nigdy jednakże nie będzie można mówić o prawdziwym postępie. - Owe koucessye w rzeczach religijnych, o których tyle rozprawiano, skończyłysię na te'm, że przejście do jednego z wyznań ewangelickich jest ułatwione i ze wolno jest księdzu protestanckiemu błogosławić mieszane małżeństwa. Jeźli ojciec jest protestant i zostaje przy życiu, wtedy może też wszystkie swoje dzieci w swej religii kazać wychować. Ziemia Siedmiogrodzka.
z K o los war u (Klausenburg) dn. 1. Listopada. - Wczoraj przed południem między godziną 9. i 10. dało się czuć, szczególniej na górnych piętrach domów trzęsienie ziemi, jakoż w kierunku od południa ku północy nastąpiły trzy wslrząśnienia, przytem powiewał ciepły wiatr południowy. Xiestwa naddunajskie.
z J a s s , dnia 10. Listopada. W obydwuch Księstwach dobra należące do różnych klasztorów bywają zwykle wypuszczone albo przez rząd, albo prywatnie przez naczelników odpowiednich kościołów. Teraz pafryarcha Makaritos przełożył rządowi rossyjskieinu prośbę, aby na przyszłość owe dzierżawy wypuszczone były najwieceJ dającemu w ruskiej kancelaryi konsulatu w Jassac.h. Jego Eminencya, (Moldawczycy i Wołoszczanie nazywają patryarchę swego jego świątobliwością) podała to za przyczynę, że dzierżawcy, gdyby od konsulatu ruskiego dzierżawy swe otrzymali, korzystniejszeby wtenczas dla klasztorów podali warunki. Wszyscy tutaj ciekawi są odpowiedzi gabinetu rossyjskiego; jakąkolwiek ona będzie, lo jednak duchowieństwo, które dotychczas doznawało jak najskuteczniejszego wsparcia ze strony krajowego rządu, mocno się skom
promitowało, a nawet metropolita stracił w skutek tego nierozważnego kroku całkiem szacunek w oczach swoich współziomków. Z na d g r a n i c y tu r e c k i e 'j, d. 13. Listopada.
Ferman wysokiej porty przeciw oppozycyi Bojarów wołoskich na korzyść rządu księcia Bibeski, albo jak niektórzy sądzą, także na korzyść wielkiego mocarstwa północnego, już w Buchareście ogłoszony został. Ponieważ o treści jego najprzód już wiedziano, przeto też chwilowe wrażenie nie było tak wielkie, i usunięto przez to tylko wątpliwość, czy w ogółe dokument ten ogłoszonym będzie. Trudno wierzyć, iżby dla hospodara jaka korzyść zfąd wyniknąć miała. Organiczny statut krajowy w postanowieniach Fermanu tak ścieśniono, owszem tak nadwerężono, że nieprzyjemne wrażenie nie wyjdzie nawet poza oppozycyą Stanów. W księstwach naddunajskich, gdzie nie masz pewnego przekonania politycznego, jest właśnie pora po temu, aby rozmaite pobudki wietrzyć i przekonania zmieniać, a partya polityce rossyjskićj niesprzyjająca, siebie samą za jedynie narodową mająca, dowodzi, że obrońcom Bibeski nie może być nieprzyjemną rzeczą, jeźli z powodu rosnącej jego nie popularności zwyczajne tu zmiany rządowe miejsce mają, przyczem wdzięczność mieszkańców dostających dogodniejszego hospodara, względem protektorów zwiększyć się musi, a wpływ ich daleko większą siłę rozwinąć może.
Rozmaite wiadomości.
PROSPEKT.
ATHENAEUM.
Pismo zbiorowe Historji, Filozofii, Literaturze i sztukom poświęcone, wydawca J. I. Kraszewski.
O d d z i a ł V. Piąty już Oddział zbioru naszego ogłaszając, gdy na nowo wezwać nam przychodzi pisarzy i czytelników do współdziałania i podtrzymania przedsięwzięcia, które zdaniem uasze'm i zdaniem wielu nie jest bez użytku dla Literatury, - zacząć musimy od najszczerszej podzięki, od wyrazów wdzięczności dla wszystkich, co Atenaeum w ciągu kilkuletniego jego trwania przy życiu, współpracownictwem, radą i pomocą utrzymywali. Zasługa ich, przewyższa naszą i chętnie zeznajemy, że jeśli zbiór ten ma wartość, ma użyteczność jaką; te, im winien tylko. JNic nowego przyrzekać, żadnych zmian obie szym Athenaeum jest zbierać wszystko co u nas, pi zez nas, o nas lub dla nas, napisanem zostanie, co wartością historyczną, naukową, literacką, artystyczną się odznaczy, co wreszcie jakikolwiek interes miejscowy i czasowy mieć będzie. Nie odpychając żadnej treści artykułów, żadnego przedmiotu, zbiór ten usilnie starać się będziemy uczynić zawsze przez sposób wykładu przystępnym dla wszystkich. Obiecane nam, w części w ręku naszych będące już prace, następujący Oddział zapeluią, mamy nadzieję - w sposób zajmujący. W następnych zeszytach ogłosim: U stawę Zygmunta Augusta dla Rządzców dóbr Królewskich w Litwie wydauą (po raz pierwszy, z rękopismu), Relacją Zienowicza o sprawie Radziwiłłów z Chodkiewiczami o Księżniczkę Słucką - i Rozprawy J. Szczeniowskiego w przedmiocie Filozofii; HistoIją Kmiotka polskiego; Wiadomość o urządzeniu dóbr Rządowych w naszych prowincjach i zasadach przyjętych do nowej ich organizacji przez E S... Komedje Fr. Kowalskiego, Powieść nową M.
Kwiatopolskiego, dalszy ciąg Dum Ukraińskich, F. Izopolskiego - Rigos hultajski, Blepońskiego, który tyle zajął czytelników naszych, przyrzeczony jest pismu naszemu - mamy także rozprawę o Pedagogice, wiadomość o pracach towarzystwa Starożytników północy w Kopenhadze (przez Redaktora) dalsze przekłady nieporównanego dowcipu M. Gogola i t. d. i t. d. Słowem starać się będziemy na przyszłość ulepszyć o ile możności zbiór, którego kilkuletnie już trwanie i powszechne dlań współczucie, najlepszym dla nas są dowodem użyteczności i najmilszą pracy nagrodą. Od Pisarzy naszych, od Czytelników zależeć będzie dalszy los zbioru, wi<;cej jeszcze niż od uas samych; do nich więc jak zawsze tak i teraz odzywamy się z ufnością, z przekonaniem, że i nadal Athenaeum opuścić nie zechcą; zasilając je radami i pismami swojemi, Gródek w Wrześniu 1844 r.
J. I. Kraszewski.
Temperamenta wierzycieli. Wierzyciel sanguiniczny jest dobroduszny, da się łatwo poruszyć, prędko przekonać, lubi pobłażać, tylko że się na niego spuścić nie można; dzisiaj przyrzeka czekać, jutro zanosi skargę. Do tego rodzaju dwunożnych os należy przed wszystkimi krawiec. - Wierzyciel choleryczny przeciwnie, jest skłonnym do gniewu i łajania, sprzeciwianiem się
bywa jeszcze bardziej drażniony, i grozi każdej chwili narobić hańby dłużnikowi. Mimo to jednak, nie jest on tak strasznym jak się wydaje, i może być rozzbrojonym przez spokojność i obojętność. Ma nieustannie skargę w ustach, a rzeczywiście rzadko mu się skarżyć wydarzy. Do tych należy przed wszystkimi szewc. W i e rzyc ie l flegmatyczny lubi spokój; przystępuje z ostrożnością do dzieła, rzadko kiedy da się unieść nierozważną prędkością; nigdy zaś gniewem lub nienawiścią, napomina on bardzo łagodnie, niestety jednak tein częściej niż którykolwiek inny, a jeźli tego potrzeba, nawet codziennie, z jaknajrzadsJ\ą stoiczną spokojnością, i niezmordowaną wytrwałością. Ze wszystkich wierzycieli jest on najuieznośuiejszym. Do tej klasy należą osobliwie cerulik i fryzy jer. W i e r z y c i e l melancholijny. Ten jest w ciągłej obawie O swoją przyszłość i ma wielkie skłonności do skąpstwa i podejrzenia; przez swoją ponurość dręczy bardzo często sam siebie i staje się mizantropem; przedstawia sobie i innym, aby ich do litości nakłonić, najokropniejsze obrazy, i widzi strachy i trupy - gdzie wcale niczego niema. Do tej klasy należą przed wszystkimi owi poczciwce, coto na olbrzymie procenta pieniędzy pożyczają -l i c h w i a r z e . 1 · m i 1 ijjnMiMii J." »« _ _ »1
OBWIESZCZENIE.
Zmarły w Zabiczynie w pow. Wągrowieckim na dniu 28. Października r. 1798. S tanisław Dorpowski postanowił testamentem swym, że przypadła mu po babce jego Teressie z Przedzyńskich, wprzód zamężnej Kucharskiej, później zaś zamężnej Dorpowskiej zapisana na dobrach Redgoszczu summa zastawna wrócić się ma do sukcessorów Przedzyńskich z potomstwa Katarzyny i Heleny pochodzących. Wzywają się więc takim sposobem obdarowani potomkowie Katarzyny i Heleny z Przedzyńskich sukcessorowie, spadkobiercy i najbliżsi krewni tychże, ażeby się przed, lub w terminie na dniu 15. Maja 1845. zrana o godzinie litej przed Wnym Metzke Radzcą Sądu Głównego w lokalu naszym służbowym wyznaczonym piśmiennie albo osobiście zgłosili i prawa swe udowodnili, gdyż w razie przeciwnym zostaną z pretensyaroi swemi wykluczeni, i to, co zostało testamentem wspomnionym im przeznaczone, zgłoszającym się i prawo mającym, w braku zaś takowych fiskusowi przysądzonćm zostanie. Bydgoszcz, dnia 14. Czerwca 1844.
Król. Główny Sąd Ziemiański. Wydze f.
------gg! Howe pIsiMoforty W formie SfefKydia. ma do przedania Karol Ecke, budowca instrumentów, przy Podgórnej ulicy pod Nrem. 8. naprzeciw poczthalteryi, dawniej przy placu Wilhelmowskiin Nr. 1.
UWIADOMIENIE o wielkim teatrze małpim Henryka Schreier, ra pomocą 4reeli małych Szkockich P o n i s, wysokich » stopy 3 cale. Szanownej Publiczności w Poznaniu i okolicy donoszę niniejszem najuniżeniej , ie jeszcze w tym tygodniu będę miał honor dać pierwszą wielka reprezentacją w ogrzanej sali hotelu Drezdeńskiego. Ufając w zadowolenie, jakie w wszystkich wielkich miastach niemieckich, wzniecić potrafiłem, pochlebiam sobie ie i tutejszej publiczności pozyskam względy. - Afisze udzielą bliższych szczegółów. Henryk Schreier»
Donosimy Szanownym członkom kasyna polskiego, iź dane będą wieczory z tańcami na sali kasynowej w dniach 26. Grudnia rb., I., 12. i 26. Stycznia 1845. Bale na wielkiej sali Bazaru w dniach 5. i 19. Stycznia i 4. Lutego 1845. Dnia 2. Lutego 1845. dany będzie bal maskowy na cele dobroczynne za opłatą biletów po 1 Talarze od osoby. Wydawaniem i przedaźą biletów trudnić się będzie członek. Dyrekcyi W i l d e n, przy ulicy Jezuickiej pod Nrem. 4. mieszkający. Dyrekeya.
"Wystawa na gwiazdkę z IIIa rcypanaini. (Wygrana he)K żadnej straty.) Kto 1 funt mareypanów kupi, otrzyma bilet wygrywający na tak nazwany Baumkuch, kto zaś -Ł albo -j funt. z zapasów mojej cukierni zakupi, dostanie bilet na Tort maroypanowy i Wiedeński, ciągnienie losów odbędzie się dnia 23. t. roies. wieczór o godzinie 7 mej: przytćm ośmielam się zgłosić z nową nadsyłką francuskich likierów, jako t o: Eau de N oyeaux, Creme de Caffee, de Vanille, Cura<;ao, Anis des Indes, Eau de fleurs d'Orange, jako też wszelkie gatunki szekolady w cenach jak najumiarkowańszych. JF.]I.PietrOWSki, Nowa ulica Nr. 4.
W ciągu teraźniejszego karnawału wydam 3 reduty w wielkiej sali Bazaru, a to dnia6. i 18. Stycznia, oraz 1. Lutego r. przyszłego, oczeni w osobnych afiszach obszerniej. eX,II,I: Fietrowski.
Kamienica na ulicy Młyńskiej pod Nrem. 17.
położona, jest z wolnej ręki do sprzedania; należy do niej dom tylny i obszerne podwórze wraz z ogródkiem. - O cenie dowiedzieć się można u Gospodarza lub u Radzcy Sprawiedliwości Sędziego Krauthofer. Potrzeba tylko 5. do 6. tysięcy Talarów do zaliczenia.
1 J\ =" Holsztyńskie ostrzygł odebrali Bracia Vas sa Iii.
Dnia 7. Grudnia 1844.
Obligi dlngu skarbowego . .
O Migi premio»- handlu mor.sk.
Obligi Marchii Elekt, i Mowćj Obligi miasta Berlina » <> duńska w T. .
Listy zastawne Pruss. Zachód.
». W .XPoznaiisk · » dito · Pruss. Wschód.
» Pomorskie.. March. Elek.iA".
Szlaskie . . . .
Frydryehsdory.
Inne monety złote po b tal, .
Disconto.
AKeJe Drogi żel. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. Berl.-Poczdanis.
Drogi żel. Magd.-Lipskiej . .
Obligi upierw. Magd. - Lipskie .
Drogi żel. Berl.-Aiihaltskićj .
Obligi upierw. BerI. - Auhaltskie Drogi żel. Dyssel. Elbcrfeld.
Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.
Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Keńskic .... Drogi od rjądn garantowane.
Drogi żel. Berlinsko-Frankfort.
Obligi npierw. Ber]. - Frankfort.
» żel. Gorno-Szlqskiej . .
dito Lit. B.. - BerI. - Szcz. tito A. i B.
· · Ulagdeb - Halbei-sł Dr. żel. Wroel. - Szwidii - Frrih.
Obligi npierw. Wroc. iSzw.-Fr.
Dr żel. HonitKolnńskiej.
Ceny targowe w mieście POZNANIU.
Pszenicy szefel Zyta d1.
Jęczmienia d1. .
Owsa dt.
Tatarki dt Grochu . dt.
Ziemiaków d1. .
Siana cetnar Słomy kopa .
Masła garniec .
S to - 3Na D r. kurant pa papie- gotoprC. rami. wizną 94 I 100 48 »t 99} 4 Si 98} · Ą MO£ 3 100! »i Ę
102f 97} 99} 13 T "i 11si
1924.
103} 149 148 4 1031 5 92 4 m 5 m 78i 4 861 5* 98} 5 160i 4 102 4 117 108 107 120 119 1m 108,} 103*
101 }
Dnia 6. ( . 'rodnia.
1844. r.
od I do . sgr. fen. I Tli. sjr (en 23 10 15l 23 17 25 1 6 8 241 5120 - ,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.11 Nr291 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.