.. GAZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.24 Nr302
Czas czytania: ok. 19 min.VVielkiego
Xi stwap O Z N A N S K I E G O.
Nakładem Drukami Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JlClU %.
We Wtorek dnia 24. Grudnia.
1844.
Z powodu Swiąt Bożego Narodzenia Gazeta dopiero w piątek dnia 27. Grudnia wydaną będzie.
Do czytelników gazety.
z kończącym się 4tym kwartałem przypominamy, iź prenumerata ćwierćroczna dla tutejszych czytelników wynosi . . .. 1 Tal. 1 81 sgr. ; dla zamiejscowych zaś. .2 Tal. Zamiejscowi czytelnicy odbierać będą za tę cenę c o d z i e n n i e wychodzącą gazetę na wszystkich Król. Urzędach Pocztowych w całej Monarchii. Prenumerata egzemplarza na papierze kancellaryjnym wynosi 15 sgr. ćwierćrocznie więcej od powyższej ceny. Nie naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego zamówienia w ciągu bieżącego kwartału, poprzedzające numera nie będą mogły być przesłane. Poznań, dnia 24. Grudnia 1844.
Expedycya Gazet W. Dekera i Spółki.
Wiadomości kraj owe.
Z Wrocławia. - Xiadz Ronge który się w piśmie tylokrotnie wsponiinanem przeciw Biskupowi Arnoldi i wystawieniu sukni świętej oświadczył, odbierał z wielu stron publiczne dowody szacunku i uwagi, którą pismo jego wszędzie zwróciło; obywatelstwo Hamburga przesłało mu puhar srebrny, Gdańsk adres, którego ogłoszenie cenzura przyllumiła, ale Naczelue kollegium cenzuralne ogłosić zez w o l i ł o, z innych miast przesłano mu złote medale i \. p. - Ronge następnie w gazetach uroczyście z przyjęcia tych demonstracyi wymówił się, oświadczając w niewielu słowach, że nie chce być bohaterem" dnia i lem nigdy być nie chciał; nie przyjmie więc żadnych adressów, nie wymaga żadnych składek, nie pragnie ani sławy, ani pieniędzy. Sława światowa nie ma dlań żadnego powabu, a na utrzymanie swoje sam zarobić potrafi. Jego sprawa jest sprawą czystego katolicyzmu; temu pozostaje on wiernym. Wszakże i Luther do niczego innego nie zmierzał. - Na to wydała kapituła Wrocławska w szląskiej gazecie kościelne') następujące ogłoszenie: wPo nadejściu tu pisma Rongiego, X. Biskup Administrator, za porozumieniem się z prześwietną kapitułą, wezwał Rongiego żeby oświadczył, czy on to autorem tego pisma i czy ono podpisał, lub czy też nazwiska jego nadużyto. W pierwszym razie miał on osobiście przed kapitułą się sławić i żądane odwołanie uskutecznić. Gdyby W przeciągu do uch tygodni od daty wydania tedy kara degradacyi i exkomuniki (ponieważ suspensya nic nie skutkowało,) nań spadnie. - Z powodu zmiennego bardzo od początku Listopada miejsca pobytu adressata, odebrał on to urzędowe pismo dopiero dnia 18. Listopada, termin więc dzisiaj dn. 3. Grudnia upływa. - R o n g e na wydane doń urzędowe wezwanie oświadczył, że nie odwołuje; pisma publiczne jego jako autora wspomnianych dwuch obelżywych pism w saskich »VaterlandsbHitter« z pewnością i bez wszelkiego ze strony jego zaparcia 6ię wymieniały, ou w tych pismach, mianowicie w ostatniem, wiary katolickiej i obowiązku kapłańskiego publicznie zaparł się, stał się więc publicznie zgorszeniem i wypowiedział pomimo wszelkich przestróg, winne posłuszeństwo, przeto dzisiaj dn. 3. Grudnia spełnia się wyrok degradacyi i exkomuniki, co się dyjecezyi niniejszym okólnikiem ogłasza. R o n g e przestał więc być żyjącym członkiem kościoła katolickiego; wykluczony odtąd z wspóluictwa kościoła św., jego praw i swobód; a chociaż godność kapłańska, z isloty swej nigdy nie gasnąca, odebraną mu być nie może, straciła jednak dlań wszelką moc i wszelkie znaczenie; bo degradacya jdegradatio verbalis) pozbawia go na zawsze prawa wykonywania jakiej bądź funkcyi duchowne'j i o tyle tylko pozostaje on księdzem, o ile chrześcianin niewygasłe znamię święt. chrztu zatrzymuje, chociaż odstąpiwszy chrześciaństwa do judaizmu albo muhamedanizmu przechodzi. Oby to smutne doniesienie umysły pobożnych spowodowało do niesienia cichych modłów do wszechmocnego i miłosiernego Boga dla nieszczęśliwego, by się upamiętał i pojednania z kościołem znowu dostąpił, czyniąc czego potrzeba, jeżeli exkomuuikacya ma być uchylona.«
Wiadoll1ości zagraniczne.
Francya.
Z P a ry ż a, dnia 14. Grudnia.
Król i Królowa Belgów stanęli wczoraj w Tuileryach prawie równocześnie z Księciem i Księ · żną Aumale. Dla ostatnich przygotowała była dyrekcya żelaznej kolei Parysko Korbeillerskićj osobny pochód. Wieczorem był w Tuileryach wielki obiad familijny. W Lugdunie zostawili Nowożeńcy, podobnie jak pierwej w Marsylii, kilka darów dobroczynnych, mianowicie 12,000 franków dla ubogich, 1000 fr. do podziału przez Kardynała Arcybiskupa, 600 fr. dla starych biednych wojskowy cli, tudzież wiele innych podaruuków. Xiestwo Aumale mieszkają obecnie w pawilione Flora na dole; w tymże samym pawilonie mieszka też Pani Adelaide; na pierwszem piętrze Księstwo J oinville, w pa wilio nie Marsan mieszkają Król, Xiążę Nemours i Xiezoa Orleans. Zaczyna już w Tuileryach zbywać na miejscu dla pomieszczenia rodziny królewskiej, dla tego zamierza Naj. Pan nowo kazać przedsięwziąć budowy i upiększenia w wewnętrznych częściach zamku. Garnier-Pages oświadczył cotylko, że w rozprawach nad adressera zamyśla Minivlra fmansów interpellować względem sposobu zaciągnienia pożyczki 2 O O lnilion6tv i poruczania tejże S półce bankierskiej. N a ostatniem posiedzeniu wynurzyła była Izba życzenie, aby rząd w zaciąganiu przyszłych pożyczek ile możności trzymał się drogi powszechnej subskrypcyi, bez pośrednictwa potęg pieniężnych. Owoż Garnier Pages zapyta się Ministra, dla czego rady i życzenia Izb nie uwzględnił. G lo b e ministeryalny tak pisze co do sposobu, w jaki dzienniki oppozycyjne zaciąguienie pożyczki przyjęły i osądziły. Ni jeden z tych dzienników nie sądził, iżby tak wysokie; kwoty 200 mil. dostać można; jeźli więc dzienniki oppozycyjne przenieść na sobie nie mogły, aby powinszować rządowi zaufania, jakie on wznieca a Panu Bolhschildowi podziękować za to, że kredyt publiczny znacznem swem ofiarowaniem podniósł, to przynajmniej spodziewać się należało, że milczeć będą. Ale ni e; oskarżają one rząd, że poświęcił majątek publiczny, a PP. Bothschildów wystawiają jako żarłocznych wilków, które państwo pożerają. Dając dziennikom tym wiarę, sądzićby trzeba, że rząd pożyczki tej pod daleko 1żejszemi warunkami mógłby nabyć, gdyby był subskrypcyą na owe 200 mil. otworzył. Nie pojmują one, że mali kapitaliści zaufanie swoje mierzą według zaufania, które w domy bankierskie pokładają, znane w całej Europie z kredytu, zdolności i mądrości. Jeden z tych dzienników mówi; »»Czyżby to Panu Rothschildowi pieniądze kapitalistów tak obficie przypływały, gdyby rządowi nie pożyczał?«« Cóż na to, kiedy PP. Rothschildowie niezmierne sumy im ofiarowane odrzucają, Ii tylko dla tego, że w zdrowy ich rozsądek i prawy sposób postępowania, zaufanie się pokłada. Zaiste, byłoby śmieszuością utrzymywać, że mniej jest zaufania do rządu aniżeli do domu Bothschildów. Ale to można śmiało powiedzieć, że zaufanie do domu Bothschildów wzmacnia zaufanie do choćby w tej samej cenie od innego domu była zaciągnioua, nie byłaby tak wysoko w giełdzie notowaną, jak to widzieliśmy w pożyczce Rolhschildów. Kapitaliści całej Europy mąją zaufanie do domu, który się nigdy w brudne spekulacye. nie wdawał, któremu żadnego innego zarzutu uczynić nie można, jak chyba ten, że publicznym kredytem kieruje, kredytem, który przecież jest wolny i nie przechodzi granic prawności i mądrości.« Często już utrzymywano, ze w głowie po ścięciu życie jeszcze przez czas niejaki przebywa. Pan Bo na fort jak najdokładniejsze w tym względzie czynił doświadczenia w Algierze przy ścinaniu zbroniarzy; udzielił je d. 2. Grudnia paryskiej Akademii nauk. Rezultaty zupełnie są przeciwne temu dawniejszemu twierdzeniu. Przyjmuje zatem, że życie ściętych ustaje natychmiast po ścięciu; mogłoby być, lecz i to jest mocno wątpliwe, że trwa jeszcze 5 do 6 sekund, gdyż dopiero po tym krótkim przeciągu czasu mógł en na ściętych głowach czynić swoje doświadczenia. Wzmiankowane niedawno temu środki ku przywróceniu bezpieczeństwa 'po ulicach stolicy w porze nocnej zostały już po części przez Prefekta policyi na wielką skalę wykonane. Wojsko liniowe, gwardya municypalna i narodowa, jako też sierżanci miejscy, dostarczą licznych patrolów, których liczba w noc 14 - 1500 ludzi wynosić będzie. Rozdzieleni po różnych ulicach, będą ciągle po nich się przechadzać, zapobiegając wszelkim nieprawościom i gwałtom. Kilku w Londynie przebywającym wychodźcom francuskim, co podczas bytności Króla w Anglii prozby o ułaskawienie podali, oświadczono teraz, iż wolno im bezpiecznie wracać do Francyi, kiedy władze już zainformowano, żeby im żadnych przeszkód nie stawiały. PÓzuićj powszechna ma nastąpić amneslyja. Z dnia 16. Grudnia.
Dzisiaj po południu wybuchnął wielki pożar w kościele S t. E u s t a c hę, a w chwili, kiedy te słowa piszą, w kilka minut przed odejściem poczty, pomimo wszelkich usiłowań straż ogniowej jeszcze nie zdołano położyć tamy pożarowi. Robotnicy zatrudnieni malowaniem wielkich organów przy świecy, mieli przez nieostrożność stać się sprawcami ognia. W tej chwili niestety! dowiaduję się, że wielkie organy dopiero od kilku miesięcy tam wystawione dzieło kunsztu w swoim rodzaju wyborue, już się stały pastwą płomieni. Pożar dotychczas ogranicza się ua samym kościele.
Quotidienne porównywa marynarkę francuską z końca wieku zeszłego % dzisiejszą, i wyprowadza wnioski wcałe nie korzystne dla tej ostatnie'j. W dniu I.Paźdz. 1793. r. flota Francuska liczyła 86 okrętów linjowych od 120 do 64 dział, i 78 fregat od 40 do 32 dział. Wojna wybuchnęła, tyrańska ciemnota komisarzy konwencji, wahanie się kilku admirałów, niestosowność instrukcji przysyłanych z Paryża, a kreślonych przez ludzi, którzy nigdy morza nie widzieli, zgubny zbieg okoliczności był powodem okropnych strat, jakie ponieśliśmy od roku 1793 do 18 15; przez lat 23 Francja straciła 91 okrętów linjowych i sto siedmdziesiąt siedm fregat, licząc w to jedenaście okrętów i tyleż fregat rozbitych lub spalonych w rozmaitych wypadkach. Z 60 więtych okrętów 41 powiększyły marynarkę WieI. Brytanji. Z 137 fregat zabranych, 107 tenże los miały. Klęski, jakie Francja ponosiła na morzu, nie przeszkadzały jej zwyciężać na lądzie, rozmaite mocarstwa musiały swe floty z naszemi połączyć, ich los był równie nieszczęśliwy. Holandja straciła 22 okręty i 40 fregat, Hiszpanja 21 okrętów i 22 fregat. Danja 20 okrętów i 10 fregat. Tyle tryumfów Anglja tanio bardzo okupiła.
Wzięło jej tylko 7 okrętów i dwanaście fregat.
Z resztą przewagę sił Angielskich wylozemy w następnym obrazie: Anglja posiadała w roku 1793 wojennych okrętów 411 1798 696 1809 4061 1813 -- 1009 Okręty wszystkie w 1793 roku liczyły 402,000 beczek, w 4813 zaś 870,000 beczek. Tak więc Anglja, dla zapewnienia sobie panowania nad morzem, w przeciągu lat 20 podwoiła przeszło materjał swej floty. W roku 1793 parlament do służby marynarki powoływał 90,000 ludzi, a w 1813 r. 155,000. Wprawdzie Anglja okupywała to wielkie mi ofiarami pieniężnemi; od 1793 do 1802 roku budżeta jej marynarki podniosły się od 4 do 15 millijonów funt. sterlingów stopniowo, i razem czynią 102 millijony funtów sterlingów (4,080 millijonów złp.). Od zerwania pokoju w Amiens aż do upadku cesarstwa, też same budżety wynosiły summę. niezmierną 209 millijonów 990,000 funt. ster. (8,399,600,000 złp.). Dziś trudno jest poznać siłę marynar ki Angielskiej. N a v y l i s t e jest zapełniona okrętami, które juz służyć nie mogą, ale to są trupy, które potrzeba odłączyć od żyjących. Pewien marynarz stary taki daje obraz sił morskich Wielkiej Brytanji: rozbrojonych w dobrym sianie w budowie potrzebujących naprawy 43 39 31 Tak więc marynarka Angielska przewyższałaby Francuską o 53 okręty i o 33 fregat.
23 - - 11
Anglia.
z Londynu, dnia 12. Grudnia. Na obiedzie, który wczoraj dano panu Pottingerowi, przewodniczący dodał do toastu, który wniósł na cześć jego te słowa: »Przekonany jestem, ze rozpoczęcie handlu z Chinami będzie miało jak najważniejsze skutki nietylko dla Anglii, lecz dla całej Europy i że w przyszłych czasach stawiać je będą na równi z odkryciem Ameryki i przylądka Dobrej nadziei. Myśl ta, że korzyści owe potęga angielska wywalczyła, a zręczność i męzlwo angielskie utrzymało, dumą serce nasze napełnia. Lecz otworzenie nowego kraju dla handlu naszego winniśmy mężowi, który teraz znajduje się w nasze'm kole, a stosunki rozpoczęte z naj« Itidniejszem krajem na ziemi mąją dla nas podwójną wartość, z tego względu, że prędki wzrost fabryk naszych pociągi za sobą konieczność wynalezienia nowych targowisk, a nadto prędki wzrost naszej ludności wkłada na nas obowiązek myślenia o sposobach, jakby jej potrzebom zadość uczynić. Któż teraz powiedzieć może, jaki wpływ mieć będzie łeu nowy odehód na nasze fabryki? Wszelkie trudności związków z Chińczykami przez przemyślność i %vaIecmość ludu naszego, który już po większej części ziemi rozszerzył dobrodziejstwa cywilizacyi, szczęśliwie usunięte zostały, i spodziewam się, iż wkrótce będziem w stanie udzielenia rozleglejszych wiadomości i prawdziwej religii milionom Chińczyków. Anglicy rozszerzyli handel i panowanie swoje po krajach dawniej nieznanych i nie ma już teraz zakątka na ziemi, któryby nie stał otworem dla przemysłu angielskiego i nieuznawał potęgi Anglii. Chińczycy są ludem tak szczególnym, tak oryginalnym, iż my tutaj nie jesteśmy w stanie ocenić należycie całej przezorności i zręczności pośrednika, który potrafił przezwyciężyć ich przesądy i zawiązać z nimi trwałe slósuuki. Lecz potrafnn cenić wysoko postępowanie człowieka, który, chociaż sam będąc żołnierzem, działał podług tej zasady, że zaszczytny pokój jest celem wojny i dla tego na pomyśluem powodzeniu oręża wzniósł ugo24dę pojednawczą z korzyścią stron obydwóch. Było to ściśle z interessera Anglii złączone, aby żadnych z szczęścia swego nie odnosić wyłącznych korzyści; cieszy nas to więc, że pan Poltinger rozszerzył na wszystkie inne narody, korzyści, które Anglia na mocy traktatu swego z Chinami zyskała.« Sir H. Pottinger dziękując rzekł między innerni: »Żyłem długo w Indyach i przez łat 40 byłem daleko od mej ojczyzny, niechaj więc to chociaż na wielu publicznych zgromadzeniach przytomny byłem, dzisiaj wytłómaczy jeźli się niezupełnie tak wyrażę, jak tego okoliczność wymaga. Co się tyczy tego, co zaszło w Chinach niech mi będzie wolno kilka uwag uczynić. Najpierw muszę z podziękowaniem wspominać o nadzwyczajnej czynności i znajomości rzeczy, które*zaslałem w departamencie wojny i marynarki, a które połączone z męztwem żołnierzy angielskich uczyniły podobnem otrzymanie tak znacznych korzyści. W Nankinie wojsko przezwyciężyło największe trudności i dokazało tego, co się Chińczykom zdawało zupełnie niepodobne'm. Co się tyczy zawiązania handlu z Chinami, zdaje mi się, że niniejsza ugoda zawiera wszystko, co tylko być może pomyślnem dla Anglii i innych narodów. Chociaż juz dość długi czas upłynął od ratyfikacyi traktatu, to jednakże obstaję za tern zdaniem, że niepotrteba wcale zmieniać głównych punktów ugody. O wartości wyspy Hong- Kong w porównaniu innych, którebyśmy byli mogli otrzymać nader fałszywe panuje mniemanie. Powiadano, że Chusan jest korzystniejszym; ja zaś ze względu na ludność i inne stosunki, przekonany jestem, iż Chong - Koug jest nastósowniejszym do założenia kolonii angielskiej.«
Z dnia 13. Grudnia.
Morning-Chronicle obejmował wczoraj pismo z Bilbao z dnia 4. Grudnia, w ktore'm o okropnćm donoszono trząsieniu ziemi, które miasto Hawannę na Kubie całkiem zniszczyć miało. Nowinę tę okręt jeden do Bilbao przywieść miał, odbywszy żeglugę z Kuby w przeciągu 32 dni. Wszakże dzisiaj tu w Londynie pakiet-botem »Avon« pocztę zachodnio indyjską odebrano, przywożącą wiadomości handlowe z Hawan ny z dnia 10. Listopada, które jednakże o trzęsieniu ziemi nic zgolą nie wspominają. Zresztą poczta żadnych nie przywiozła ważniejszych nowin. Między passażyerami znaj dowała się osada parostatku' »Aklaeon,« własności towarzystwa pocztowego żeglugi parowej zachodnio indyjskiej, który rano d. 21. Października w bliskości skał N egrillo między i osada dawali świetne dowody nieustraszonności i gorliwości w ratowaniu statku, ale wszystko było nadaremno.
Hiszpania.
Z Paryża, dn. 14. Grudnia.
Doniesienia znad granicy Pyrenejskiej w smutnych malują kolorach położenie mieszkańców dolin Anso i Hecho, których mieszkańcy płci męskiej uciekli się w góry a głód i zimno wypędza ich teraz zwolna na ziemię francuzką. Część tych zbiegów postanowiła już była powrócić do kraju, ale gdy nadeszła wiadomość, że na rozkaz Generała Bretona dwunastu uczestników powstania rozstrzelano, zmienili swój zamiar, i wolą cierpieć nędzę wygnania, aniżeli na pewną śmierć do domu wracać. Generał Breton wydał ogłoszenie, w którem mieszkańcom owych dolin zapowiada, że gdyby raz jeszcze kiedy rokosz podnieść mieli, wsie ich z ziemią zrówna. Piszą z Perthus, że dnia 6. francuzki patrol z 5 ludzi stoczył walkę z 14 ludźmi katalońskich Trabucarios, z których jednego wzięli w niewolę a dwuch zabili: reszta cofnęła się na ziemię hiszpańską. Mieszkańcy hiszpańskiej wsi pomogli w tern żołnierzom fraucuzkim.
Niemcy.
Z Monachium, dnia 15. Grudnia.
J. C W. Xiążę Leuchlenberg z dóbr swoich Eichstitdt, gdzie wielkie odbywał łowy - dla lubowników myślistwa donosimy, że tam 257 dzików, 512 bażantów, 80 sarn i t. d. ubito,tu powrócił. W pierwszych dniach Stycznia J. C. W. stosownie do pogłoski z powrotem do Petersburga się uda, aby tam uroczystość Nowego roku (podług greckiego kalendarza dnia 13 . Stycznia) obchodzić.
Austrya.
Gazeta auszburska zawiera korrespondencyę z Wiednia z dnia 14. Grudnia, stosownie do której wiadomość Gazety powszechuej Lip ski ej, jakoby książę Waza do służby Tossyjskićj wstąpić zamierzał, zupełnie jest płonną. Włochy.
Stosownie do wiadomości z Rzymu, nade« szłych dnia 13. m. b. do Wiednia, kardynał Lambruschini, sekretarz stanu spraw zagranicznych, dla nadwątlonego zdrowia od służby publicznej się usunie; następcą jego mienią Nuncyusza przy dworze wiedeńskim, księcia
'2425
Altieri, który wkrótce na godność kardynała ma być wyniesiony. Z Rzymu, dnia 1. Grudnia.
Rossyjski nadzwyczajny poseł i pełnomocny minister przy kuryi rzymskiej, Tajny radzca Buteniew, wyjechał do Florencyi, gdzie w równej funkcyi jest zawierzytelniouy, aby tam wręczyć swoje pisma wierzytelne W. księciu. Wyjazd dyplomatyka tego między tymi, co zawsze o jawnein zerwaniu stosunków między Rzymem i Petersburgiem prawili, rozliczne «budził domysły; wszakże stosownie do poglotki, JW. Buteniew już po kilku tygodniach tu powróci. - Ciało zmarłego tu nie dawno rossyjskiego księcia W o ł koń s k i e g o , niegdyś generał adjutanta Cesarza Alexandra, do Assisi sprowadzono, gdzie książę jeszcze za życia dla siebie i rodziny swojej groby w kościele św, Frauciszka wybudować kazał. Multany i Wołoszczyzna.
Z B u c har e s t u, dnia 2. Grudnia.
Przed kilku dniami wykryto tu fabrykę fałszującą pieniądze tureckie i auslryackie. N aczelnikiem tej bandy jest jakiś doktór z Piernon - tu. Bawił on tu pod innym nazwiskiem i wciągnął w tę sprawę złotnika francuzkiego. Liczba spiskowych pokazuje się być coraz większą i jeszcze przedwczoraj przyprowadzono Greka z Braila i Niemca kupca Graffa. Więzienie tak jest pełne, że aresztanlów po kancelaryach umieszczają. Od wczoraj poczęto śledztwo przeciw znanemu Bojarowi, który niedawno z ministerstw;» finansów wystąpił, ale rzecz jeszcze się nie wyjawiła. Ciekawość zachodzi, czy Książę tego roku Generalne Zgromadzenie zwoła, czy też nie. Sądzą, że się pod tym względem z starszym Księciem Mołdawii, Wojewodą Stourdzą, porozumiał.
Słychać, że najstarsza córka Księcia pójdzie za syna Ministra Sprawiedliwości, Viflara, adruga za młodego Florenco, Adjutanta Księcia. Indye Wschodnie i Chiny.
Zdobycie twierdzy Samunghur w południowej części kraju Mahrattów zatrwożyło wprawdzie, jak pisze T i m e s, buntowników tamecznych, którzy zresztą do buntu mąją jak najsłuszniejsze przyczyny, lecz męstwa ich nieozięliło. Z tego powodu miano wysłać z prezydencyi Madras i Bombay nowe posiłki i powiększyć wojsko operacyjne do 12,000 łudzi.
Rozmaite wiadomości.
Z P o z n a n i a . - » Tygodnika literackiego« wyszły Nr. 3 1. i 32. zawierają: Poezyą Julij A. Cywińskiego. - Znajdek. - - Baśń gminna Romana Mazura. - Krytykę dzieła SalIeta, bit iltljettfen itnb cgottlofm unfter gcit przez Dablinaua. - Przegląd: Poezyj Alexandra Grozy przez Romana Mazura. - Improwizacye dla swych przyjaciół Kraszewskiego. - Dumki i Fantazje Fr. Zyglinskiego. - Sprostowanie.
Miasta, Góry i Doliny, przez Ł. z Ks.
G. hI. Rautenstrauch w Poznaniu.
Dziełko to, mogłoby wprawdzie przemknąć się cicho po przestworze czytającej publiczności polskiej, bez wywołania recenzyi, gdyby w Wilnie wydanem było i my przepuścilibyśmy je w milczeniu, myśląc: »Kto wie czymby tchnęło gdyby nie fam drukowane?«. . . . . .i zostawilibyśmy Wileńskiemu aeropagowi: Bejłów, Grabowskich, Kraszewskich et cons, przyjemność -wynoszenia dzieła pod niebiosa i przyjęcia autorki w grono szanownego swego aeropagu. - W Po zu a ni u drukowane przecież, bliżej nas obchodzić winno; lecz z wzrastającą ciekawością i wymagania wzrastają; szczególniej kiedy mieszkańcy Królestwa do naszych drukarń płody swe przywożą', juz lem samem interes i nadzieję w nas budzą, tylko że zawód wtedy doznany, przykrzejszym jeszcze stawać się musi, Co do wyż wspomnionego dzieła, mogła je bezpiecznie szan, autorka wydać w Warszawie lub Wilnie. Nie rzucajmy przecież ogólnikami, nie wykazawszy przody słusznych do tego powodów; przystąpmy raczej do rozbioru dzieła. Rozbiór ten przecież nie będzie szczegółowym; dziełko samo nie jest tyle ważnem aby podobnemu podpadać mogło. Zamilczymy drobne wady i usterki, gdyż te mogą tylko szkodzić samej autorce lub indywidualnemu czytelnikowi którego znudzą. Lecz pociski przeciw sprawie ogólnej wymierzone winny być wykryte i okazane światu w cafej swej nagości; sprawa ogółu albowiem, zbyt jest ważną, aby bezkarnie lekce ważoną być mogła! Szkic allegoryczny dziejów Polski jakby na urągowisko naszej niedoli tam umieszczony, byłby grzechem nieludzkości tylko, gdyby zawarty w dziele pisanym w obcym języku; w polskim przecież, przez kobietę co się sama Polką nazywać każe, jest grzechem więcej jak śmiertelnym nawet, bo wiecznym, a przeto nieodpuszczonym!. .. Ty, szan. autorko, co tak często wspominasz o twych modłach i głębokiej wierze, potrafisz zapewne ocenić to stopniowanie grzechu, nie wiadome może więcej światowym osobom. Lecz wiedz, że wyrok tu na
Ciebie skreślony, wydanym został nie porywczo, lecz rozmyślnie i bezstronnie, *) a wywołało go jedynie to naturalne w tym względzie oburzenie, które pewnie wszyscy prawi rodacy podzielą. - Ktokolwiek ma się dotykać rzeczy tak świętych jak dzieje ojczyste, a dzieje tak wzniosłej, szlachetnej, a przylym tyle nieszczęśliwej ojczyzny jak nasza, są świętsze jeszcze; ten, mówię, co ich się ma dotykać powinien naprzód zgłębić serce swe: czyli ma dosyć miłości? - nie przeto iżby panyalnie błędy narodu miał taić, lecz aby nie zamilczać całkiem szlachetnych znowu przymiotów i nic drażnić najgrawanicm ran i tak już dość bolesnych!Tak lekkomyślne obrobienie tyle ważnego przedmiotu, jakiego się dopuściła Pani Rautenstraucb , jestokropnem świętokradztwem. Jednakże gdyby choć na wzór Bejty przyznała się do uwielbienia dla Rossyi, mógłby ten grzech łatwiej być odpuszczonym; lecz ona niby kocha Polskę, z oburzeniem słyszy że francuzka Pani SirraI nie zna tego narodu i jego history i; a chcąc ją pouczyć, opowiada dzieje swej ojczyzny. Polka cudzoziemce, można by sądzić, że je opowie z miłością, a przynajmniej z dumą iż do tak szczytnego należy plemienia, co zawsze dla innych poświęcał się narodów j z tego nadziemskiego poświęcenia najstraszniejsze, dotąd ponosi męczarnie, pośród których i mimo których swą narodowość zawsze czystą i nieskalaną dochował!!... lecz nasza autorka naj skrupulatniej starała się ukryć każdy czyn szlachetny, wystawiając wszystko w komicznym sposobie niegodnym tak poważnego przedmiotu. Zaczęła ten opis aby wytłumaczyć francuzce powody dla których Królowie polscy przenieśli swą rezydencyę z Krakowa do Warszawy i tę stolicę ustanowili, łecz jak wpadła na temat drwin i żarcików, tak dziwaczne a la Liszt wygrała na nim waryacye że śród ferworu zapomniała o pierwotne'ra założeniu i skończyła nie dawszy nawet żądanego objaśnienia. Już i mówić nie chcemy więcej o szczegółach tego osobliwego dziejopisarstwa, kilka słów tylko użalenia dołączymy tu jeszcze nad biedną polską czapką, pospolicie konfederatką zwaną, której pochodzenie raczyła autorka od szatana wywieść, nie zważając iż ta u nas za godło wolności uważaną bywa i nawet czapką wolności przezwaną została. Lecz kto wie? może i wolność w oczachautorki wymysłem jest szatańskim? Przed zakończeniem przecież powiedzieć jeszcze mu*) Ze bezstronnie śmiało powiedzieć możemy, gdyż ani szan. autorki osobiście ani żadnego z jej dzieł, prócz obecnego nie znamy. Przyp. Ant, próżno najmniejszej iskierki narodowości; owszem, autorka wszędzie wynosi wszystko co cudzoziemskie z uszczerbkiem własnego kraju i tak mało jest Polką pisząc po polsku, iż śmiało możnaby jej dzieło na jakikolwiek przetłumaczyć język, a w każdym byłoby mu do twarzy i niktby nie poznał, że tłumaczone. - Teraz zaś, przeprosić nam tylko wypada i czytelników i szan. autorkę za tak długą i zbyt ostrą może krytykę, lecz w dzisiejszych czasach, gdzie pióro i tłocznie stały się jedynym naszym orężem i sposobem oddziaływauia przeciw ciemięzlwu, nie możern się konlentować lekkim i płynnym stylem, lub obojętneini poslrzeżeniami o dość obojętnych rzeczach, choćby te postrzelenia najwytworniejszą tchnęły elegaucyą i paryskie mi Eau de Portugal lub Extrait de Monpeline woniały. Dzisiaj wi<;cej żądamy od dzieła!.... lecz to, zamiast zrażać od poświęcania się zawodowi piśmiennictwa, pomimo owszem do uiego zachęcać, bo w żadnym kraju tak ważnej jak u nas nie odgrywa roli, a przeto każdy co trochę sił w sobie czuje powinien je do wspóluego dołączać ogniska, gdyż nie zawsze to mile co łatwe!... Poznajmy tylko dokładnie stanowisko i powinności nasze, abyśmy przez niewiadomość w brew im nie działali. A szanowna autorka dzieła Miasta Góry i Doliny, mamy nadzieję że nie urażając się lemi uwagami, jedynie pragnieniem ogólnego dobra wywołanemi, ucieszy czytelników swych i nas poświęcaniem nadal swego tyle utalentowanego pióra rzeczom więcej narodowym, i nie użyje go już ku wyśmianiu lego co świętem dla niej rówaie jak dla nas być WInno. - e -
Nakiadem komissyjnym właśnie wyszło w księgarni B r a c i a SzerhÓW w Poznaniu : S « e Ś Ć M a z u rów skomponowane na Pianoforte przez A. V ogta. Cena 3 złtp.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Sąd Ziemsko-miejski w Poznaniu dnia 8. Czerwca r. 1844. Nieruchomości na przedmieściu tutejszem Grobli pod N I. 31. i 32. leżące, do byłego Rendante Dyrekcyi Ziemstwa J u l i u s z a Vet t e r należące, pierwsza na 8971 Tal. 26 sgr. 101 fen., oslatnia zaś na 13,649 Tal. 16 sgr. 3 fen., oszacowana wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Registraturze, mąją być dnia 29. Stycznia r. 1845. rzed południem o godzinie 11. w miejscu zwyłem posiedzeń sadowem sprzedane.
Niewiadomy z pobytu wierzyciel UI. Jan Nichter dzierżawca wieczysty zapozywa się niuiejszem publicznie. OBWIESZCZENIE.
Cieśla tutejszy L e y s e r zamierza na gruncie do siebie należącym jeden wiatrak do melcnia mąki i szrotowauia zboża z jednym gankiem wraz stępą do kaszy o czterych tłukach z dwiema dziurami na spodzie założyć, dopraszając się na ten przedmiot udzielenia mu konsensu policyjnego. N a mocy rozporządzenia a mianowicie prawa powszechna krajowego Cz. II. Ti1. XV. . 229. i innych, jako też obwieszczenia w dzienniku z roku 1837. na stronicy 274. objętego, wzywa się niuiejszem każdego, któryby mniemał mieć prawo do uczynienia oppozycyi przeciw temu założeniu, aby takowe w przeciągu 8. tygodni podpisanemu Urzędowi Radzco Ziemian' skiemu podał. Ile po upłynieniu pomienionego czasu na żaden wniosek uważano niebędzie, i owszem żądane zezwolenie do wystawienia tegoż wiatraka udzielonem zostanie. w Czarnkowie, dnia 3. Grudnia 1844. Król. Urząd Radzco-Ziemiański.
Sekretarz Uniwersytetu Jagiellońs kiego. Z polecenia JW. Kommissarza Rządowego przy Instytutach naukowych, ogłasza niniejszem konkurs na posadę nauczyciela szkoły ewanielickiej, do której pensya etatem oznaczona wynosi 1000 zł. pol. rocznie. Osoby mające chęć otrzymania takowej, a które wyznania ewanielickiego być winny, złożą najdalej do dnia ostatniego Stycznia 1845. r. w kancellaryi uniwersyteckiej świadectwa szkolue przynajmniej z ukończonej czwartej kłassy gimnazyalnej tu w Krakowie lub za granicą, i dowód posiadania gruntownej znajomości języka polskiego, w którym przedmioty naukowe dla szkół początkowych miejskich przepisane, dawane być mają. Poczem nastąpi wezwanie ich do examinu konkursowego. Kraków, dnia 15. Grudnia 1844. r.
Czaputowicz.
(fA3* Ostrzega się, iż kto znalazł 180. złtp.
kuponami od listów zastawnych polskich, zgubione w handlu garderoby Heimana Moral Nr. 61. przy ul. Wrocławskiej, nie będzie mógł korzystać, gdyż właściciel podał do banku polskiego numera i stosowne zastrzeżenie dla przytrzymania nieprawnie posiadanych kuponów. - Uprasza się sumiennego znalazcę o oddanie tych za nagrodą do handlu win W. A. Rem us przy ulicy Szerokiej.
Wielki skład nośnych wajs decyntalnycli ( dziesiętny cli) otrzymał znowu i ofiaruje po słusznych cenach Handel bom syjny i spedycyjny ISdtvavtea Mmnrotllt* w Poznaniu ulica Wrocławska w faotełu.. Saskim.
dany będzie w Szamotułach w dniu 6. StycznIa r. p., o czem Szanownych członków zawiadomią D y rek c y a .
Przedaź tryków.
Szczęśliwe odchodowanie owiec z na- % by tej przed kilkoma laty z. Xiaz<;cia Li - C chnowskiego pepiuierji w B o r o t i n i e a )I( w dobra Lauipersdorff powiatu Ole- )I( śnickiego (w Pruskim Szląsku) przesie- C dlonej owczarni zarodowej, dozwala juz C w tym roku wystawienia na przedaź try- A ków, które od 1. dnia Stycznia 1845. po- 4f cząwszy, mogą być widziane. Szanowni # gospodarze trudniący się chodowlą 0- «f wiec, którym tutejsza gromada mniej # jest znana, a którzy życzą sobie poiufor- dT mować się wprzódy o obecnym jej sta- 4t nie, zechcą odczytać pismo Pana Elsne- )K ra: »Nachtrag %ur Schaaf%ucht Schle- *? siens im Jahre 1844.« (Dodatek do pi- I.(m sma o hodowli owiec Szlązka w r. 1844. )I( Stacja pocztowa Fursten Ellguth, do Jr której bezpośrednie kominunikacje po- Jr cztowe z miast: Namysłowa, Bernstadt )K i Brzeg prowadzą, leży półćwierci mili :JJC od wsi Lauipersdorff. A Urząd Ekonomiczny.
Kamienica na ulicy Młyńskie'j pod Nrem. 17.
{ »ołożona, jest z wolnej ręki do sprzedania; naeźy do niej dom tylny i obszerne podwórze wraz z ogródkiem. - O cenie dowiedzieć się można u Gospodarza lub u Radzcy Sprawiedliwości Sędziego Krauthofer. Potrzeba tylko 5. do 6. tysięcy Talarów do zaliczenia.
DONIESIENIE. rjJrjJ Niniejsze'm polecam: .
bardzo przedniego białego i brunatnego extraktu pończowego kwartę włócznie szkła po 20 bardzo przedni biały i brunatny rum Jamaikski, Arak de Goa, konjak, essencję
.2428
TEATR MAŁP.
Wyjąwszy dzisiejszej wigilii Narodzenia Pańskiego, dawane będą następnych dni każdego wieczora w hotelu Drezdeńskim reprezentacje z nowcini odmianami. Po raz drugi: Szturm i pożar twierdzy Honstantyny.
Bliższe szczegóły opisane będą w afiszach.
»Henryk S chreier.
biszofow , włoskie Maraskino, różne przednie Francuzkie i Hollenderskie likiery, Szwajcarski extrait d'Absinthe, jako tez wybornych tegorocznich likierów porzeczkowych i malinowych kwartę po 10 sgr. Poznań dnia 20. Grudn. 1844.
C JE. eJrenicke, na Szerokie'j ulicy pod Nrem. 17. przy moście Chwaliszewskim.
Kur s giełdy JSeliiisfltićJ.
Dnia 21. Grudnia 1844.
Obligi długu skarbowego Obligi preniiów handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina.
» Gdańska w X.
Listy zastawne Pruss. Zachód.
» » \v: X.Poziiansk.
» dito Pruss. Wschód.
» Pomorskie.
March. Elek.iN.
» Szląskie .... Frydrychsdory .
Inne monety złote po 5 tal, Discouto.
Akcje Drogi żel. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. Berl.-Poczdains.
Drogi żel. Magd. - Lipskiej Obligi upierw. Magd. - Lipskie Drogi żel. BerI. -Anhaltskiej Obligi upierw. Berl.-Anhaltskie Drogi żel. Dyssel. Elberfeld.
Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.
Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Kenskie .... Drogi od rządu garantnwane.
Drogi żel. Berlinsko- Frankfort.
Obligi upierw. Beri. - Frankfort.
» żel. Górno- Szląskićj .
» dilo Lit. B.. « Beri -Szcz. Lit. A. i B, Magdeb. - Halberst Dr. żel. Wrocl. - Szwidii. - Freib.
Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.
Dr. żel. iloim - KoloHskiej...
Sto- 1_1*" !III. fcurunt pa I papie-j Rotop reJ rami. 1 wizną IJ ?I 3Ą 3k
<d 3 A 941 991 100 48 99 98 100* 1001 100' MOI 13A m IJu,
IlJ IlJ
9H\ uu< 4
19« 103* 149' 961 77 5 4 o 4 IJ 5 4 4 961 981 1601 108 119' 1081 4 4 5 1m ffffl
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1844.12.24 Nr302 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.