fi

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.03.29 Nr73

Czas czytania: ok. 20 min.

ZETa

Wielkiego

Xi(p'ainra

POZNANSKIEGO.

Nakładem Drukarni Nadwornej W DeI-era i Spółki. - Redaktor: A. Wannowthi.

J\$%%.

W Sobotę dnia 29. Marca.

Wiadomości krajowe.

B e r l i n, - Podług Gaz. Reńsko- Mozelskiej liczba suplik bezpośrednich podanych r. z. Królowi wynosi 73, O O O, a zatem 2 O O na dzień. - Pod rządem Fryderyka Wilhelma III. była największa ich liczba 8000 na rok. H a Ha. - Niem. Gaz. Powsz. powiada o inkwizycyi kryminalnej wytoczonej Drowi Prutz względem pisma wydawanego p. 1.: »Politische Wochenstube«, ze Wyższy Sąd Ziemiański w N auinburgu spowodowany przez policyą zwrócił swą uwagę na to pismo po za granicą - N i e m i e c wydawane i wytoczył tę iukwizyeyq. Zresztą jest nieprawdą, jakoby propozycya policyi została od sądu odrzuconą, owszem sąd zaraz po udzieleniu tego pisma sobie widział w nićm przekroczenie praw krajowych. Prowincya Szląska. - Wspomnianego w Gazecie Wrocławskiej męża z stanu wyższego jako należącego do towarzystwa zbrodniczego ua wniosek sędziego instrukcyjuego do Berlina sprowadzono.

Wiadomości zagraniczne.

Francya.

Z Paryża, d. 19. Marca.

17. Listopada przyszedł pomiędzy Francyą a Imamem Muskatu czyli Maskaty w Zanzibar, stolicy afrykańskich posiadłości tegoż w ladzcy

i jego obecnej rezydencyi do skutku traktat federacyjny, handlowy i nawigacyjny. Pełnomocnikiem Francyi był P. Romain des Fosses Kapitan marynarki i guwerner stacyi francuskich przy Bourbon i Madagaskar, jego asystentem P. Broquaut, niedawno mianowany konsulem przy Imamie. 11. Listopada obaj przylądowali z korwetą »Berceau«, parowym statkiem »Crocodile« i brygiem »Colibri« do portu Zanzibaru naprzeciw pałacowi Imama. Dnia następnego przyjął ich tenże w gronie swych synów i dworu bardzo uroczyście; uegocyacye zaraz rozpoczęto, które trwały przez cztery dni. Dnia 21. Pan Broquaut, w skutek swego exequatur uznany za fraucuzkiego konsula objął uroczyście dom oddany mu do zajęcia przez Imama, a flaga zaciągnięta nad jego mieszkaniem została salutowana tak z bateryi portowych jak ze statków francuzkich. Imam Muskatu jest potężnym władzcą, którego rozlegle posiadłości z jednej strony graniczą z krajem Mehmed- Alego i Szacha Persyi, z drugiej strony się rozciągają do francuzkiej kolonii Bourbon i do nowych kolonii francuzkich na Comores. - Zarazem głową religii, Monarchą.

i Naczelnikiem handlu dzierży trzema sposobami panowanie nad 7 - 800 lieues brzegu Azyi i Afryki, panuje jako Arab nad pokoleniami arabskiemi dawniejszego Królestwa Omanu strzeże wstępu do perskiego wybrzeża i morza Czerwonego, i rozseła rozkazy swe wzdłuż brzegu Zanguebar daleko w głąb kraju. Doshody jego liczą na kilka milionów franków, posiada marynarkę handlową a nawet wojenną, a rozliczne porty jego państwa są siedliskiem handlu znacznego zPersyą, Iudyami, Madagaskarem i innetni europejskiemi koloniami oceanu Indyjskiego.

Jeżeli koleje żelazne z Paryża do Lugdunu, z Lugdunu do Avignouu i z Avigijonu do Marsylii, których projekta obecnie przedłożono Izbom przyjdą do skutku, z Paryża będzie można być w 24 godzinach a z Londynu w 36 na morzu Sródziemnein. - Pomimo wszelkich zabiegów hiszpańskich emigrantów, pomimo wszelkich peroracyi deklamowanych w Izbach francuzkich, papiery krajowe przecież coraz idą wyze'j, i nigdy tyle summ na nie nie wydawano jak teraz. Z dnia 30. Marca, Panowie Lasuyer i Boissy d'Auglas złożyli .wcwrrY do bióra izby deputowanych następujący projekt: »Począwszy od przyszłych oborów powszechnych nie może nikt zostać deputowanym lub członkiem izby deputowanych, jeźli z pierwszej lub drugiej ręki udział ma w jakimkolwiek po wydaniu tego prawa zawartym kontrakcie względem dostawień lub przedsięwzięć, lub zobowiązań jakiegobądź rodzaju, z których zapłaty ze strony rządu łub też władzy funduszami rządowemi dysponującej, łub wreszcie obrachunki z rządem i admiuislracyą wyniknąć mogą.« Bióra izby deputowanych zajmowały się wczoraj wnioskiem podanym przez p. Vivien, a domagającym się zmiany prawa, którego tenże członek w r. 1840. jako W. kanclerz sam był bronił. Na mocy tego wniosku odjęte ma być królewskim sądom prawo oznaczania gazet, w których obwieszczenia sądowe umieszczone być mają. Konserwatyści zbijali ten wniosek jako obrazę stann sędziowskiego; dowodzili, że żadna władza nie jest mniej zależną jak sądy królewskie, które się zawsze nad drobne względy stronnicze wznieść umiały, i dla tego im też prawo z dnia 19. Kwietnia roku 1831. oddało najwyższe zawyrokowanie w sprawach apelacyjnych o wybory, chcąc właśnie wszelkiemu duchowi stronnictwa w wywieraniu wpływu na takowe wyroki tamę położyć. Natomiast dowodzili obrońcy tego wniosku, że samym sądom zależeć na tein winno, aby się pozbyły prawa wystawiającego je na podejrzenie parcyałności. Inni członkowie użalali się na to, że prawo dotychczasowe służy w niektórych miejscach za bród polityczną na korzyść interessów stronnictwa. Pau Dufaure nie miał żadnego względu na kwestyą polityczną, uważał to prawo za niedostateczne, domagał się zatem poprawy tegoż. Niektórzy członkowie zwracali na to uwagę, że jawność pod różuemi względami uważaną być może, i że dzienniki mające nawet mniej abonentów aniżeli inne, co do obwieszczeń sądowych jednak więKszą wartość mieć mogą, zwłaszcza jeźli są czytane przez posiedzicieli ziemskich, notaryuszów , adwokatów lub innych naturalnych pośredników kupna i sprzedaży. Wielki kanclerz nie sprzeciwiał się odczytaniu, ale oświadczył, że zasadę wniosku za złą i do wykonania niepodobną uważa. Takoż panowie Guizot i Duchatel byli w biurach obecnymi, glosowali przeciw odczytaniu wniosku, co także tylko 4 bióra z pomiędzy 9 dopuściły.

Dziennik sporów ogłasza dziś nowy list arcybiskupa lugduńskiego pisany do ministra spraw duchownych, w którym tenże prałat protestuje przeciw deklaracyi Rady stanu względem jego listu pasterskiego z dn. 21. Listop. Rada stanu, powiada kardynał BonaId, nie jest jego sędzią w rzeczach duchownych; ale wyrok Rady stanu pomimo to na fałszywych opiera się zasadach, jak np. pomiędzy innemi ma być nadużycie władzy duchownej w tern, że takowa odwołuje się do papiezkiej buli Anctorem fidei z dnia 28. Sierpnia r. 1 791., która żadnej mocy dla Francyi nie ma, gdyż wciągniętą nie była. Atoli bullę tę zatwierdziło przeszło 600 biskupów, takowa jest zatem regułą wiary katolickiej wiążącą wszystkie osoby duchowne i świeckie. Zresztą nie potępia rzeczona bulla 4 artykułów z r. 1682., tylko synod Piestojski, który z deklaracyi owej duclio-" wieństwa francuzkiego chciał zrobić artykuł wiary. Co do niego, nie oświadczył on się w liście swym pasterskim ani przeciw ani za kościołem gallikańskim; powiedział tylko, że żadnego względem tegoż kościoła zobowiązania nie przyjmuje, i że w swojem seminaryum duchownem ta tylko o władzy kościoła wykładać każe, co mu się z pismem i podaniem najzgodniejszem być zdaje, gdyż pod opieką karty używa tej wolności, jaką mu kościół nadaje. Przytacza potem kardynał miejsce z listu Ludwika XIV. w którym tenże do papieża Innocentego XII. pisze, że edyktu wydanego w celu dopełnienia 4 artykułów nie wykona, gdyż go tylko ówczesne okoliczności do tego zniewoliły. Nadmieniono także, że sam Bossuet nie zawsze z wielkiem poszaitoitaniem o owych tylko minister spowodował był króla do całej tej czynności, W końcu zaręcza arcybiskup, ze jeźlL papież naganiony ten list pasterski potępi, gotów jest takowy publicznie odwołać, ale na teraz wyrok Rady stauu żadnego nań wrażenia uczynić nie zdoła. Innego, również przez Dziennik sporów ogłoszonego listu biskupiego jest autorem kar dynal z Latour d'Auvergne, biskup Arraski. List t e n, adressowauy do rzeczonego dziennika, żali się na bezimienne poduszczenia, na jakie prałat ten byl wystawiony z powodu, że nie chciał natychmiast, bez poprzedniego zbadania rzeczy, przyłączyć się do wyrzeczonego v» liście pasterskim przez arcybiskupa lugduńskiego potępienia kanonicznej książki p. Dupin. »Idzie więc, powiada, o sprawę partyi! Biję czołem z całego serca przed potęgą rozumu i cnot przezaeuego autora owego potępienia, - ale hołd len jemu należny, który mu też z całej duszy niosę, nie może mię pozbawić tego przekonania, że on sam miałby tyle przezorności, iżby wyrzeczonego przezemnie polepienia nie pochwalił, nie rozpoznawszy go pierwej, czego się właśnie odemuie domagają.« Hiszpania.

Z Madrytu, dn. 14. Marca.

Kwestya względem zwrotu niesprzedanych dóbr kościelnych rozstrzygnięta w myśl rządu, ponieważ projekt podany przez mniejszość komissyi kongressu na wczorajszem posiedzeniu odrzucono 11 7 głosami przeciw 27. - Z debatów w tym względzie wytoczonych ważne, jest oświadczenie Ministra spraw zewnętrznych, iż rząd chce i może kupcom dóbr narodowych zagwarantować pewność ich posiadłości i niezachwianie robić różnicę pewną pomiędzy sprzedanemi a niesprzedauemi dobrami. Prawo, którem Cortesy kościołowi dobra odebrały, jest niesluszne'm, ale jako prawo uświęca fakla przez się wywołane. Dzisiaj si Ministrowie powołali wypędzone sromotnie duchowieństwo, wrócili duchowne trybunały, a Papież oddaje krokom rządu i jego sposobie myślenia sprawiedliwość. Z projektem zwrotu dóbr kościelnych rząd dopiero wtedy mógł wystąpić, gdy powziął niezachwianą nadzieję, że nowe rzeczy położenie dostatecznie się uzasadniło. »Zdaje mi się« rzekł minister (przytaczamy jego wyrazy według urzędowej publikacyi) »że szczęśliwe załatwienie tych stosunków jest na« der bliskie 'm. - Ojciec Święty z zadowoleniem uważa usiłowania, które rząd prawem wyda* nem we względzie religii chociaż jeszcze niedo

statecznie podejmuje, by duchowieństwu zapewnić utrzymanie. Ojciec Święty z zadowoleniem (con satisfaccion) a na tern słowie polegam, widział, że dochody z dóbr niesprzedanych ku lemu celowi się obracają.... Ale, pytają nas, jaką gwarancyą macie na przyszłość? Mamy zaufanie d<;j Głowy kościoła. Możemy zapewnić, iż najmniejszego nie ma pozoru, jakoby miano dobra kościelne naruszyć. Papież raczył urzędową drogą posłów Austryi i Francyi i innych mocarstw uwiadomić, iż jest przekonany, że chwila rozpoczęcia układów z rządem hiszpańskim ku załatwieniu stosunków zaburzonych kościoła w Hiszpanii już nadeszła. Dla czegóż się więc kupcy dóbr narodowych mąją obawiać, gdy się zbliża pora, gdzie ich własuość nabierze prócz upoważnienia rządu także upoważnienie kościoła, które nie niweczy owszem wzmacnia tamto. Śmiało twierdzić można, iż kwestya zwrotu tego jest czysto polityczną a przychylne kościołowi jej rozwiązanie ma tylko być stolicy apostolskiej gwarancyą szczerych chęci tegoczesnych ministrów. - Zwrot będzie tylko czczą formalnością, bo sami ministrowie oświadczyli, iż, ponieważ dóbr tych nie będzie można oddać w ogóle duchowieństwu ale tylko tej lub owej kapitule lub fundacyi, do których istotnie należą, te będą raczej wolały oddać je rządowi za dostateczne wynadgiodzenie. Przez tę lnasymę mogą dalej ministrowie usprawiedliwić przedaż nieustającą dóbr kościelnych; ponieważ bowiem klasztory już nie istnieją a ich dobra nie mogą się uważać za własność duchowieństwa w ogóle, a więc jako rzeczy nie mające właściciela dostają się fiskusowi, Belgia.

Bruxela, d. 22. Marca.-Gazety liberable udzielają wyjątków z mandatu posiu wydanego przez znanego X. L a u r e n t, apostolskiego wikaryusza w Luxemburgu. Nie czytaliśmy niemieckiego oryginału, jeżeli zaś tłómaczenie wierne, każdy myślący katolik okólnik ten za formalne nieszczęście dla kościoła katolickiego poczytywać winien. X. Laurent wyraża bez; ogródki, że celem najgorliwszych usiłowań duchowieństwa katolickiego jest przy wrócenie ducha do iustytucyi wieków średnich, zakon J e - zuitów mieni być najpiękniejszą ozdobą i tarczą; katolicyzmu i rzuca klątwę (anathema) na wszystkich monarchów, którzy fałszywemi obwinieniami swćmi katedrę apostolską do znsuspendowania zakonu Lojołi wiekopomne') pamięci spowodowali. Ponieważ gazety niemieckie opłt nie oddały, o tłumaczeniu francuzkićin wi<;ceJ tu mówi« nie chcemy. Zresztą już od kilku łat w mandatach postu zauważamy ducha, który zaprawdę z duchem chrześciaństwa mało się zgadza. Zamiast słów łagodnych zachęcających umysły do rozpamiętywania religijnego, znachodzimy niestety! często przeklęstwa i groźby, a gdzie miłość przemawiać miała, zrzęd ne rozkazy. I w mandacie postu Arcybiskupa MecWiuskiego uczucie religijne mocnego doznaje zawodu. Chociaż kościół katolicki prry zakazie czytania biblii obstawać chce, przecież przywódzcy jego ty łeby powinni mieć umiarkowania, aby pisma świętego nie stawiać na równi z gorszącemi romansami, jak to rzeczony mandat czy ni. N i e fi c y.

Z Królestwa saskiego. - Za przykładem Lipska poszły także i inne miasta, mianowicie Drezno, Freiburg, Zwickau, Hohnstein, Stolpen, Kouigstein, Pirna, tworząc towarzystwa w celu układania petycyi o wolniejszą ustawę kościoła łuterskiego. U rzędnicy tak wyżsi jak i miejscy, a nawet znakomici pasterze biorą w stowarzyszeniach łych udział. Celem tychże jest domagać się uwolnienia gmin kościelnych od tak nazwanej opieki władz, a za środki podają: ustanowienie presbyteryi zapoinocą rady starszych z każdej gminy, odbywanie synodów dyecezYalaych i jencralnych, i konkureucyą gmin kościelnych przy wyborze swych księży. Sprawa ta będzie bez wątpienia jednym z głównych przedmiotów pizyszłych odrad sianowych, a to tym bardziej, że dzienniki przy odbywających się obecnie wyborach na deputowanych nie zaniedbują wpływu swego wywierać na wybór tych, którzy się w lak nazwanych kwestyacłj żywotnych uajczyuuiejezymi okazali. Austrya.

Praga, d. 12. Marca. - Obawiają się wypadków przeszlorocznich z drukarzami, ale napróżno, bo wszystko poczyniono, co tylko każe ostrożność w podobnych przypadkach przedsiębrać. - Prawda że wiciu drukarzy, katunu utraciło chleb i powiadają sobie, że żądali en masse paszportów emigracyjnych, których im przecież dla ostrożności odmówiono. Pomimo to posiadają tutejsi drukarze kassę pomocy, z której według"godła; »J eden za wszystkich, wszyscy za jednego« każdy w razie choroby łub nieszczęścia otrzymywał wsparcie. Kapitał tejże musi być znaczny kiedy od każdego wpływa co tydzień 30 kI. a zatem od 1300 drukarzy co tydzień przeszło 400 zl1. mon. konw.

(1600 złp.) - Familie przecież zaaresztowanych buntowników tak podobno znaczne odbierają wsparcie, iż coraz więcej się przekonywamy, że kassa ta ma zasiłki także i z innych stron, bo kapitał tej kassy pomocy jest przyłączony do czeskiej kassy oszczęduości a wybieranie takich summ wielkie sprawiłoby wrażenie. W ogóle przez inkwizycyą w tym względzie wytoczoną skompromitowało się wiele osób, na których dawniej nie miano podejrzenia, iż jątrzą lud. Naczelnik buntu przeszłoroczniego juz 26 Jat służył w fabryce braci Porges i był kassyerem tej kassy pomocy, zląd więc ta fabryka była ogniskiem wszystkich zamieszek jako też już przez swe położenie była do takich przedsięwzięć najwygodniejszą. Intrygę tak prowadzono ostrożnie, iż żaden z Panów ani się nie mógł niczego domyślać; pomiędzy wszystkimi fabrykami tylko w Pribramskiej rozłożono i popakowano perrotiny, gdy drukarze wkroczyli do budynku, z którego bez skutku odejść musieli. - Bauernfelda » Wojak niemiecki« i tutaj sprawił wielkie wrażenie, więcej dla alluzyi patryotycznvch (których przepuszczenie przez cenzurę wiedeńską podziwiać należy) iak dla akcyi dramatycznej i charakterystyki prawdziwej.

Szwajcarya. L Zurich 18. Marca wieczorem. - Po nleskończone'«) głosowaniu, którego ociężałości i niezręczności nikt poiąć nie zdoła nie będąc w radzie Stanów, okazało się, że o J e z u i t a c h i amuesłyido żadnego rezultatu przyjść .w żadeu sposób nie można. - To jest końcem trzytygodniowych dyskussyi. Jutro będzie rzecz o partyzantach a nakoniec ma się rozstrzygnąć kwestya nader ważna, czyli rada Sianów ma się rozwiązać, czy tylko odroczyć.

Stany Zjednoczone Ameryki północnej.

Parostatek pocztowy »Hibcruia« przywiózł wiadomości z N o w e g o Y o r k u dochodzące d. 28. Lutego. Co do pytania o zajęcie Oregonu, poselstwo prezesa Tyler, w klórem zażądanego przedłożenia papierów odmawia, donosi, że układy obustronnie w przyjaznym duchu odbywają się i że się pomyślnego ich zakończenia spodziewać można. Dziennik jeden Nowo-Yorski wyraża w tej mierze: »Wśród takich okoliczności senat przyjętego w izbie reprezentantów bilu względem ustanowienia władz w Oregonie naturalnie nie przyjmie; gdyby zaś układy z panem Pakenham spełznąć i to senatowi jeszcze przed dniem odroczenia (t. j. 3go Marca) zakomunikowane m być miało, nie ulega wątpliwości, że obie izby wspólne uczynią wyrzeczone kontraktem wypowiedzenie 12miesigczne nastąpiło. - Neu-York Express głosi, że panowie Pakenham i Calhoun pod względem kwestyi oregońskiej już się między sobą porozumieli i ugodę przyszłemu prezesowi Polk przesłali, aby tenże o niej swoje zdanie dał. Co do pytania dotyczącego wcielenia Texasu nie nastąpiła jeszcze decyzya. Obrady w senacie rozpocząwszy się dnia 13. Lutego z nadzwyczajną żywością aż do dnia 26. Lutego toczyły się; uchwała zapewne wktótce zapadnie. Najnowsze douiesieuia z V e r a - C r u z z d.

3. Lutego głoszą, że Santa Annę pod mocną eskortą do stolicy MexYKo odprowadzono, aby tam stanął przed kongressem. Izba ta postanowiła, żeby go oskarżono o nadużycie swej władzy prezesowskiej, nie zaś o zdradę kraju, z czego wynika, że się z nim łagodniej obejść chcą., aniżeli zawziętość ludu sobie życzy. Dobra jego na skarb zabrane. Stolica była spokojna i wszystko do dawniejszego wróciło stanu. Rano dnia 13. Stycznia grom dział zwiastował mieszkańcom miasta ustanie blokady, która podczas wojny domowej z Santa Anną trwała.

Rozmaite wiadomości.

Z Poznania, - W dniu 22. Marca I. b.

pochowano tu zwłoki ś. p. kupca tutejszego Karola Herolda. Mąż ten prawy, szlachetnością uczuć, poświęceniem dla sprawy cierpiącej ludzkości i uprzejmością czynem udowodnioną dla wszystkich, co w jakiejkolwiek z nim zostawali styczności, zjednał sobie miłość i szacunek u wszystkich swoich współobywateli bez różnicy wiary i narodowości. Umieszczamy tu przemowę miana przed trumną ś. p. Karola H e r o l d a przez jednego z obywateli Polskich miasta naszego, a kreślącą wierny obraz cnotliwego życia jego: »Stawamy nad otwartym grobem, który za chwilę przyjąć ma śmiertelne zwłoki obywatela i kupca tutejszego miasta. Umiał on za życia uskarbić sobie powszechny szacunek swych współobywateli, a prawem i nieposzlakowanem postępowaniem wlać w serca swoich współzawodników tę wdzięczność niewygasłą, która i po za grób towarzyszyć mu będzie. Karol Wilhelm Alexander Herold urodził się a. i 1. Grudnia 1 789. Po odbytych chwalebnie naukach oddał się stanowi kupieckiemu i trudnił się tym zawodem, dopóki ojczyzna jego nie wezwała go pod sztandary wojeuue. Tu krwiąswoją i poświęceniem spłaciwszy dług swemu krajowi, po przywróconym pokoju wrócili on. do pierwotnego swego spokojnego zawodu, a jak go sprawował, nie potrzebuję mówić Wam, szanowni koledzy, którzyście go znali za życia, którzyście na jego szlachetną bezinteresowność patrzyli, a może nawet usłużnej i skuteczne') pomocy nie raz doznali. - Wam to przecież wiadomo w jak krytycznem położeniu częstokroć znajduje się kupiec;-jeżeli ś. p. Herold umiał w podobnym razie przyjść niejednemu w pomoc już to zdrową i doświadczoną radą, już przyjęciem na siebie odpowiedzialności i poręczenia- jeżeli mówię w podobnych razach, nietylko że z nieszczęścia drugich nie korzystał - ale nawet podawał rękę przyjazną i wspierał; należy to przypisać czystości jego charakteru i wielbiąc w nim tę rzadką dziś cnotę należy nam ją brać za przykład godny naśladowania. - Sam poczciwy i w prawości swojej zaufany wszystkich za poczciwych uważał i wszystkim ufał, bez względu na wiarę i pochodzenie. - Nieraz w wolnych chwilach, kiedym miał zaszczyt mówienia ze zgasłym ś. p Heroldem powtarzał on tni te słowa: »Mnie ludzie dopomogli, trzeba im się za to wdzięcznie odpłacić, dopomagając innym.« - W tych kilku słowach, czyż nie objawia się, Szanowni koledzy- cała piękność duszy zmarłego, który każdego człowieka miał sobie za brata? - Czyż nie godzi się uczcić jego pamięć tcuii kiłku słowy szacunku i żalu, które tu jako Polak w imieniu kolegów i rodaków moich zmarłemu poświęcam! Tobie zaś pogrążona w smutku, owdowiała małżonko i Wam dzieci sieroty, mogę ku pocieszeniu wyrzec to zapewnienie, które mi nieraz dawał mąż Twój i Ojciec Wasz, a czego życiem swojem dowodził, że są na świecie ludzie poczciwi, którzy nie zapominają długu wdzięczności zaciągniętego u drugich, którzy starać się będtj w każdej potrzebie stać wamsie użytecznymi i pomocnymi, o ile słabe siły dozwolą; i spłacić tym sposobem choć cząsteczkę długu, jaki u ś. p. Herolda zaciągnęli. - Badzie to najlepszy dowód że nie umarł on dla nas - że w pamięci naszej żyje i żyć będzie zawsze, - A teraz bodaj ta ziemia lekka Tobie była i bodaj błogosławieństwo, które w niebie już odebrałeś i na dzieci Twoje spływało!«

Z Warszawy. - Z ogłoszonych tu oslatnićini czasami nowości literackich są najważniejsze: N iewiasty polskie, zarys historyczny K. W. Wójcickiego, ozdobiony drze to jest posąg białogłowie, gdy cicha w sprawach, cicha i w rozmowie.« J estto staranne zebranie samych współczesnych świadectw, jakie naj znakomitsi pisarze 16go, 1 7 go i 18go wieku o cnotach, wadach, wykształceniu, obyczajach, stroju, obrzędach, słowem o wszechstronnemu życiu kobiet polskich od końca 15. aż do 18. wieku pozostawili. - Dwie kornedye Józefa Ko rz e niowskieg o: Zaręczyny aktorki, we dwuch aktach, i Mąż i artysta, w jednym akcie. - Monety dawnej Polski jako leż prowincyi i miast do niej niegdyś należących, z 3ch ostatnich wieków zebrane, uporządkowane, z przy wiedzeniem źródeł historycznych i z dołączeniem óOciu na kamieniu rytych tablic, przez Ignacego Zagórskiego opisane, a przez Edw. bar. Raslawieckiego wydane. - Przedrukowano z przeszłoroczuej Zorzy. - Wspomnienia wygnanki, powieść przez Pauline Kraków; z Przeglądu Naukowego - Konaszewicz w Bialogrodzie, trajedyja oryginalnie z dziejów Ukrainy napisana. - Oprócz tego pojawiła się tu z końcem Stycznia w wielkim teatrze komedyo opera Filozofomania, ułożona, jak słychać, przez kilku literatów, a wymierzona głównie przeciw rozszerzającemu się zamiłowaniu płci pięknej w abstrakcyjnych umiejętnościach. Alei u nas wszelkie naukowe zamiłowania, nie lylko u kobiet lecz nawet i u mężczyzn, są jeszcze tak rzadkie, niedawne i niedoświadczone, a przeto samo tak dla nas dziwne i łatwo w śmieszność przebijające, iż wyszydzenie takich nieodzownie z wszelkiem początkowaniem połączonych usterków i śmieszności, rówua się wyszydzeniu samejże chęci kształcenia się i oświecania. Jaką zaś literacką i moralną wartość podobne usiłowania mieć mogą - każdy z łatwością pojmie. Ztądleź jest i nasza składana komedya bardzo niewczesnym, a jak się z powtórnych sprawozdań warszawskich pism okazuje, bardzo lichym konceptem, który temu jedynie swoje niezłe przyjęcie na scenie winien, iż miejscowych stosunków tyka. (Z Tyg. Petersb.) W przeszłym roku donieśliśmy o wynalezieniu narzędzia zwanego Akordoinetr, za pomocą którego każdy, nie mąjący nawet żadnych wiadomości muzycznych, może stroić fortepiany z dokładnością ledwie nie matematyczną. Rokowaliśmy temu wynalazkowi najpiękniejsze powodzenie, zachęcając wynalazcę, P. Romana Piotrowskiego iżbyodwiedził północną stolicę Rossyi, słynącą z zamiłowania muzyki. W tych dniach P. Piotrowski przybył do Petersburga, gdzie zamierza starać się o wyłączny przywilej na swoje odkry. cie podobny temu, jaki już olrzymał w Królestwie Polskie'm. Mieliśmy zręczuość widzieć i ocenić akordomelr i z prawdziwą przyjemnością przekonaliśmy się, źe narzędzie to odpowiada w zupełności swej sławie. Wypadnie nam zapewne powrócić w Tygodniku do tego przedmiotu i spodziewamy się umieścić o nim artykuł szczegółowy, przez biegłego znawcę wypracowany. Nim to nastąpi, dla potwierdzenia słów naszych powtórzemy fu kilka słów znakomitego EIsnera, które bierzemy z przcszłorocznego Kuryera Warszawskiego: »0 akordomelrze do strojenia fortepianów i wszelkich innych instrumentów muzycznych, wynalazku P. Romana Piotrowskiego artysty muzycznego.

Od chwili wprowadzenia i upowszechnienia wynalezionej przez P. Romana Piolrowskirgo maszynki zwanej akordomelr, do strojenia fortepianów i wszelkich innych instrumentów muzycznych, na wyrabianie której wynalazca uzyskał w Lipcu 1844. od Rady administracyjnej Królestwa Polskiego, patent swobody na lat 10; muzyka w dziedzinie harmonii, otrzyma nową tak silną i niezachwianą podporę, iż wątpić mi przychodzi, czyliby można było doskonalszem jeszcze narzędziem świat muzykalny obdarzyć. Maszynka ta, za pomocą której każdy najmniejsze o muzyce mający wyobrażenie, sam dziś fortepian będzie mógł nastroić; mieści w sobie obok zewnętrznej ozdoby, trwałości, dostępnej dla każdego ceny, wszelkie inne warunki i zalety, jakich najwyższa zgodność i doskonałość muzyki wymaga. O lem przekonałem się naocznie wszedłszy w szczegółowy rozbiór okazanego mi akordometru, którego praktyczne użycie kierując wynalazca szczególniej do strojeuia fortepianów, nie przepomniał dodać i urządzić wszelkich ku temu ułatwień, mianowicie w kluczu oraz w maleńkiej maszynce robienia w strunach pętli i nawijania na kołki, któremi delikatna nawet płci pięknej ręka bez utrudzenia władać potrafi. CWubą jest i zaszczytem dla wynalazcy, źe obok mozolnych prac ciągłego dawania lekcyi na fortepianie, skrzypcach i śpiewu, pierwszy jenjalnym swym pomysłem, zdołał odkryć i uchylić tajemnicę, dotąd dla niektórych tylko przystępną. Szanując wszakże życzenia jego, ażeby szczegółowy opis tej maszynki, przez czas niejaki w ukryciu pozostał, z klórym pewnie sam później interesowanych zapozna, winienem tylka Geżeli głos mój w świecie muzykalnym może mieć jakiekolwiek znaczenie), sumiennie bezstrouue zdanie moje wynurzyć, że akordomelr dność, zapełni brak jaki dał się czuć przy strojeniu fortepianu i stanie się nieodstępnym jego towarzyszem. Józef EIsner , b. rektor konserwatorium muzyki, b. professor stały król, Alexan. uniwersytetu, członek b. komitetu examinacyjnego, kawaler orderu Św. Stanisława 3ciej klassy.

Wiktor Każyński. Tak się nazywa znakomity arlysła i kompozytor polski, którego pisma Wileńskie i Petersburskie jako nadzwyczajny talent muzyczny przedstawiają, chociaż imię jego w cokolwiek tylko odleglejszych stronach Polski zupełnie pi a wie dotąd nieznanćin było. Pochodzi o z Warszawy, gdzie jego ojciec przed SOcią laty był ulubionym aktorem, i odbywszy świetnie wychowanie uniwersyteckie, zostawszy nawet laureatem utriusque juris, oddał się całkiem muzyce, do której zawsze najsilniejsze czul powołanie. Lubo dziś jeszcze młody, ułożył on już niemałą liczbę dzieł muzycznych, tak religijnej jakoteż scenicznej treści i kilka oper polskich, przedstawianych z upodobaniem w Wilnie. W ostatnich czasach, gdy polka w modę weszła, zajął się nasz artysta zbadaniem muzykalnego charakteru lego wszędzie dzisiaj upowszechnionego tańcu, i doszedłszy, iż to jest poczciwy, starosłowiański, tylko zcudzoziemczony krakowiak, utworzył z niego zupełnie nowy rodzaj kompozycyi muzykalnej, i zrobił to samo z polką co jedyny Szopen z mazurem. Obaj idealizując, uducho.wiąW gminną nutę miejscową, rozsnuli ją w nieskończone promienne pasmo harmonii, odbijającej w sobie najrzewuiejsze dźwięki narodowego uczucia. W ognistej a oraz tkliwej grze Każyńskiego przestają polki być jedynie tańcami, a przechodzą w wdzięczną mieszaninę to rzewnych to wesołych mełodyj, i stają się niby urywkiem jakiejś wielkiej oddzielućj kompozycyi, której główna idea tli się w poetycznej duszy artysty. - Ale co zupełnie z nowej strony zaleca naszego kompozytora, to są jego drukujące się właśnie Pamiętniki muzykalne, napisane ze wspomnień wędrówki, przedsięwziętej zeszłego roku po Niemczech, zawarte bądź w listach do przyjaciół, bądź w podróżnym dzienniku, a przez dotknięte tam rozmowy z najsławniejszymi mistrzami Europy, w ilowe'm zupełnie świetle sztukę spółczesną przedstawiające. Naj obszerniej zastanawia się p. Każyński nad Dreznem, dowodząc że tameczna orkiestra, zwłaszcza kościelna, będąca pod dyrekcyją Karola Lipińskiego, jest prawdziwym wzorem doskonałości. Oprócz tego

zapoznał się uasz autor wszędzie z najsławniejszymi ludźmi czasu; a równie to jak i jego wysokie zapatrywanie się ua muzykę i moralną stronę tej sztuki podnosi razem wysoko wartość tych pamiętników. - Dotąd nie miała literatura nasza podobnego dzieła muzykalnego, coby z wyższego stanowiska pogląd na sztukę europejską rzucało. Pan Każyński jest pierwszym z artystów, który nie tylko jako kompozy tor, lecz oraz jako literat i postrzegacz występuje na scenę.

Sprostowanie. - W numerze wczoIąjszym (72.) Gazety naszej na piclWszój stronie, slup prawy zamiast: »namiętne wybuchy. . . zdoła« mIało być: Anamiętne wybuchy. . . zdołają.«

OBWIESZCZENIE.

Zmarły w Zabićzynie w pow. Wągrowieckim na dniu 28. Października r. 1798. S tanisław Dorpowski postanowił testamentem swym, że przypadła mu po babce jego Teressie z Przedzynskich, wprzód zamężnej Kucharskiej, później zaś zamężnej Dorpowskiej zapisana na dobrach Redgoszczu summa zastawna wrócić się ma do sukcessorów Przedzyńskich z potomstwa Katarzyny i Heleny pochodzących. Wzywają się więc takim sposobem obdarowani potomkowie Katarzyny i Heleny z Przedzyńskich sukcessorowie, spadkobiercy i najbliżsi krewni tychże, ażeby się przed, lub w terminie na dniu 15. Maja 1845. zrana o godzinie litej przed Wnym Metzke Radzcą Sądu Głównego w lokalu naszym służbowym wyznaczonym piśmiennie albo osobiście zgłosili i prawa swe udowodnili, gdyż w razie przeciwnym zostaną z pretensyaroi swemi wykluczeni, i to, co zostało testamentem wspomnionym im przeznaczone, zgłoszającym się i prawo mającym, w braku zaś takowych fiskusowi przysądzonćm zostanie. Bydgoszcz, dnia 14. Czerwca 1844.

Król. Główny Sąd Ziemiański. Wydz !.

OBVVLESZCZENIE.

Tutejszy Król. Sąd Ziemsko-miejski obwieścił w dniu 5. Lutego r. b., że grunta byłego rendanta Ziemstwa Juliusza Vetter, położone tu na przedmieściu Grobla Nr. 31. i 32, wterminie3U. Kwietnia r. b wzwykłyin lokalu sądowym mąją być sprzedane. Przy odwołaniu się do tego obwieszczenia ogłaszamy niniejszćui, że nabywcy tych gruntów pozostawiają się z części summy kupna Towarzystwu Kredytowemu Ziemskiemu przypadającej 11,000 Tal. resp. 4400 Tal. i 6600 Tal. na każdym z osobna gruncie za opłatą od nich 31- °l". rocznej prowizyi, pod warunkiem, ażeby te summy były zabezpieczone na pierwszeui miejscu hipotecznem i spłacone w dziesięciu-rocznych ratach. Wolno także kupującemu kapitał zostawić się mający natomiast amortyzować i w tym przypadku oprócz 3,}-"/o opłacać się mających bieżących prowizyj, płacić jeszcze 3 A - o 1 o do funduszu amortyzacyjnego. być przejrzane w Regislraturze tutejszego Sądu Ziemsko - miejskiego.

Poznań, dnia 25. Lutego 1845.

Dyrekcya Prowincyalna Ziemstwa.

OBWIESZCZENIE.

W celu zabezpieczenia dostawy potrzebnego chleba i obroku dla trzech szwadronów 18go półku jazdy landwery, które konsystować będą od dnia 21. Mąja aż do włącznie 2. Czerwca r. b. pod Grodziskiem, jakoteź dla trzech szwadronów 199o pułku jazdy landwery, które zgromadzone będą od dnia 17. do włącznie 29. Maja r. b. pod Gostyniem, wyznaczyliśmy termin submissyi i eventualiter licytacyi na dzień 18. Kwietnia r. b. zrana o godzinie 9tej w naszym lokalu urzędowym przed naszym Deputowanym Kadzcą intendanturalnym Messerschmidt i wzywamy usposobionych przedsiębierców niuiejszem, ażeby albo osobiście na rzeczonym terminie stanęli, lub swe podania aź do dnia terminu franko pod rubryką: »Mil it air- V erpflegungs- Offerte« nam złożyli. Warunki są w powszechności te same, które służą za zasadę bezpośredniej dostawie potrzebnego chleba i obroku dla wojska w ogóle i będą jeszcze szczegółowie w terminie oznajmione. Nadmienia się tu tylko jeszcze, iż każdy Submittent winien na miejscu 10tą część wartości pieniężnej objektu dostawy jako kaucję złożyć II . W przybliżeniu potrzeba będzie 880 bochenków chleba sześćfunfowych, 20 wencpli owsa, 130 cetnarów siana, 20 kop słomy, dla każdego z miejsc na ćwiczenia przeznaczonych. Poznań, dnia 21. Marca 1815.

Król Intendantura V korpusu armIl.

OBWIESZCZENIE.

W dniu 31. m. b. przedane będą sposobem licytacyi należące nam się dobra ziemskie Dzierząźnik z przyległościami w powiecie Ostrzeszowskim, w celu podziału naszego, przed tutejszym Król. Prześwietnym Głównym Sądem Ziemiańskim, na który to termin odnośnie do poprzednich sądowych zapozwów chęć kupna mającym zwracamy uwagę. Poznań dnia 26. Marca 1845.

Sukcessorowie Wiełowieyskich.

Przedaź dóbr.

Majętność Karmin, składająca się z wsi i folwarku Karmin, z wsi i folwarku Karminek, z folwarku Nowy Karmiu, z wsi i folwarku C z a r n u s z k a, w po wiecie Pleszewskmi, jest do sprzedania z wolnej ręki. Chęć kupna mający raczą przej rzeć warunki u G r e g o r a , Kommissarza Sprawiedliwości w Poznaniu w kamienicy Dra. JagieIskiego na placu Wilhelmowskim, lub też na gru ncie w Karminie . Dominium Jar o g n i e w i c e pod Kościanem ma znaczny zapas szczepów owocowych, jabłek, gruszek i tereśni na sprzedaż w pięknych bardzo gatunkach. Dominium Jar o g n i e w i c e pod Kościanem ma piećdziesiat wołów roboczych na sprzedaż. O przeniesieniu handlu mego futer pod hrmą.

»Meyer Aron L6wensohn,« dolądpod JNr.

55. w starym rynku prowadzonego, pod Nr.87.

w starym rynku do domu niegdyś aptekarza P. Daehna, a obecnie kupca P. Gustawa Bielefelda, mam honor donieść niniejszem Sz&>nownej Publiczności. Poznań, dnia 25. Marca 1845.

Meyer Aron L6wensohn.

ł - A _ _ _ A _ _ 1 1 A - . . III I I M .!oo I U H - - - - - . - . Świeżą nadsełkę tłustego U fIl ił).

sera śmietankowego otrzymał i nieprzemarzłe ]? i e s s. c y t r y fi Y i a w e l c y i t Y poleca w cenach umiarkowanych «I. {Hohritim" Wodna ulica JITr. ST.

W niedziele dnia 30. Marca 1845. r.

będą mieli kazanie

W ciągu tygodnia od d. 21, do iż. iuarca r. b.

JVazwy ko ś c i ołów»

-»-.

przedpołudniem.

W kościele katedralnym .... W kość. fam. S. Maryi Magd.

W kościele S. Woj ciecha Dnia 31. Marca . . . .

Dnia 1. Kwietnia

X.Man. Prokop.

Tenże.

X. Kom Szulczyński.

W kościele Ś. Marcina ..... Dnia 31. Marca .... Fraueiszk. (gmina nipm.-kałol.) .

X. Kom. Szulczyński.

- Dzick. Kamieński.

- Pr. Grandke, Tenże.

- Prąci». Stamm.

- Man. Amman Kleryk George.

Kler» K (Mierzyński.

Pastor Friedrich.

li. Kons. Dr Siedler. Kazu. dyw, Simon.

* *

W kościele dawno XX. Domin.

Dnia 31. Marca. . . .

W kość, Sióstr miłosierdzia Dnia 31.. 31arca .... W kość. e«aniel. Ś. Krzyża.

W kość. ewaniel. S'. Piotra 'W kościele garnizonowymurod z. się umarłoślub wzięło parpopołudniul 5£* 0* JI u 's 7 2. v{ £ <;j o C T3.tg n __"'

/\

X. Prob, Urbanowicz.

- Man. Pro kop .

· Pr. Grandke.

- Praeb. Grandke.

Tenże.

Podpr. Slroesscl.

Superintend. Fischer.

1 1

1 Mis. Graf.

14

Ogoleni

Dodatek 17., zawierający chialcmia sejmowe.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.03.29 Nr73 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry