.. ZETA
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.01 Nr75
Czas czytania: ok. 20 min.Wielkiego
Xięetwa
POZNANSKIEGO.
Nakładem Drukarni Nadworupj W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski.
JIf M.
We Wtorek dnia 1. Kwietnia.
1845«
Wiadomości krajowe.
Z B e r l i n a. - Starają się tu i owdzie, ażeby rozmaite stany towarzysko w jcjślejszem znaczeoiu do siebie zbliżyć i zjednoczyć. Nie rokuję osiągnięcia w tym względzie skutku, kiedy tu smak za nadto ważną <gta rolę; niech kto jak chce hołduje zasadzie równości, zawsze mu jednak będzie milszym równy wykształceniem i powierzchowną ogładą; udawanie wcale tu niepoplaca. Co się tyczy niemieckiego piwnego liberalizmu, ten, jak wiadomo, zawsze się trzyma rzeczy obojętnych; ze zgrozą przypominać on sobie będzie terroryzm równości Rzeczypospolitej francuskiej; ale kluby, schadzki, kompanijki wieczorne, w którychby so« bie rzemieślnik mógł wydmikuflować za panieb r a t z geheimratem, teby przemawiały do jego uczuć. W rzeczy same'j, nie jestem tego zdania, iżby można wywodzić z tych zabiegów jaką obawę dla kraju i społeczeństwa ludzkiego. - Zniwellowanie i zlanie się stanów w jedność na tej drodze, jest niepodobne'm; nudy najlepszą są prezerwatywą. Należy przecież mieć na troskliwej uwadze żądzę klass niższych, aby wyrównać wyższym; albowiem w próżności i łubem życiu i użyciu tkwi tajemnica naszych położeń. Stąd wygoduy ujemny kierunek; stąd niestateczność we wszystkiem, co się dzieje, stąd piękne słówka, płaskość, ostygłość w samej literaturze, w poezji nawet, która dawniejtylko natchnieniem żyła. Jakżeż temu zaradzić? Wiemci ja, iż czas niepospolitą ma cząstkę w tym kierunku, lecz czas nie jest wszystkiem, ludzie, którzy czas stanowią, powinni być więcej uważani. Aui myśleć, żeby ludzie po większej części mieli być geheimratami; lecz żeby rząd siłom intellektualnym obszerniejsze otwo* rzył pole, chociaż nie tak szerokie jak NapoI e o n uczynił, mydląc oczy każdemu żołnierzowi, iż nosi w ładownicy buławę marszałkowską - tego można żądać. Jeżeli w tym względzie stało się gdzie co znakomitego, towPrusiech - przez "podniesienie przemysłu w materjalnein, jak moralnem znaczeniu. Wystawy płodów przemysłu związku celnego i ocenienie fabrykantów z strony rządu nie obliczoną stanowią korzyść właśnie dla tych krajów, które przed nie dawnym jeszcze czasem zdawały się tylko dla urzędników exystowac. Przemysł, handel, procedera i umiejętności stanowią w naszym mirnym czasie równowagi europejskiej ognisko wszystkich cnot obywatelskich. Gdyby duch czasu, t. j. duch ludzi, rad postawił w ich miejsce politykę, tedy godziłoby się twierdzić, iż czas nasz, w swym intellektualnym, przemysłowym i materjalnym kierunku najmniej zmierza do takiego ogniska, przynajmniej nicsprawiedliwieby mu go narzucano z zewnątrz podług kroju owych dziennikarzy i literatów, którzy duch czas wyobrażają, zapełniając Lipski katalog jarmarczny i żywiąc się głównie z mało powątpiewać można o rozwijaniu się wedle potrzeb czasu, tale mało upatrywać można · w społeczeństwie wspóluczucia dla urzeczywistnienia owego teoretycznego zamętu, który bobruje po pismach i żadnych z praklyczne'm życiem niema styczności. Społeczeństwu nie zależy bynajmniej na wymyślonych ustanowach potitycznych, a gdzie takowe są, przekonano się, źe tylko były korzystne mi dla pojedynczych i że ci pojedynczy usiłują dziś wszelkieini sposoby, aby swój utwór umysłowy pogodzić z rzeczy wielością, a to uierozszerzając go, lecz ścieśniając. U t w o r z o n o Karlę francuzka, ale następnie poznano, iż urządzenia wrześniowe stały się potrzebą. Przyznaj ę, iź ludzie, jak po wszystkie czasy, mianowicie w teraźniejszym, ponieważ spokojnym, dla tego też materjaluym czasie, materjalne'j pragną równOSCI. Ale zgodzą się na to, iż materjalna równość wielce się różni od wolności p o l i t Y c z n e 'j. Ostatnia rozrośnie się z dziejów ludu w potężne drzewo, u. p. w Anglii, lecz nigdy się na nię spuścić nie będzie można, gdy ją instynkt równości materjalnćj na papier przenosi. Ten uważa ją tylko za środek do celu, podczas kiedy ona ma przecież być celem, i to najwyższym celem ludu. W rzeczy samej, wpoloźeniach i skłonnościach naszych mieści się Ilie tak duch politycznej wolności, jak raczej najwięcej duch materjalućj równości. Co się lej dotyczy, zaradzić jej można przemysłem, handlem i procederami, a obok tego przyczynić się do większego w duchu postępu rozwiuięcia. Z B e r l i n a, dnia 21. Marca.
Doktorowi J a c o b i w K ról e w c u wedle pogłoski z powodu broszury dedykowanej przezeń wszystkim Stanom prowincyalnym proces wytoczono, równie jak i radzcy miejskiemu P. S i m s o n z powodu jego oporu przeciw prawu z d. 29. Marca 1844. r. Wyszle w Lipsku pismo ulotne «Towarzystwo dla dźwignienia klasy roboczej i glos ludu o nieui, przez rzemieślnika« - polieya tutejsza przytłumiła. Z B e r l i n a, dnia 29. Marca.
N aj. Pan onegdaj w południe na zamku tutejszym Królcwsko- Portugalskiemu posłowi, Baronowi R e n d u ff e, posłuchanie prywatne dać i z rąk jego insygnie przesłanych Mu przez N, Królową Portugalską połączonych trzech kró1ewsko - portugalskich orderów wojskowych, Christ, Si. Jago daEspoda i Sao Beuto d'Aviz przyjąć raczył. Królewiec. - Niewypowiedziana nędza nasze'j prowmcyi, osobliwie Mazurów, gdzie
do niedoli ubóstwa jeszcze pomór bydła się dołączył w tak ogromnym stopniu, że do 1. tego miesiąca do 4 O O O sztuk bydła padło, nie da się złagodzić najlroskliwsze'm staraniem. Zdaje się nadto według wykazów z Helku i Ruszu podanych w tutejszej Gazecie, źe rząd nie wszędzie stosownych użył środków dla wsparcia tej nędzy według możuości, jak gdyby nawet nie zważał na obowiązki miłosierdzia włożone nań przez ten stan okrutny nieszczęśliwych. Ula tego też kilku deputowanych na sejmie Prezesowi znajdującemu się obecnie w Gdańsku czynili przedstawienia energiczne, w skutek których czuł się spowodowanym powołanego tamże na sejm Wyższego radzcę regencyjnego Hr, Eulenburg wysłać z najzupefniejsze'm pełnomocnictwem doprzycisnionych niedostatkiem miejsc jako nadzwyczajnego komissorza, by przekonawszy się naocznie o nędzy jak najspiesznićj potrzebne poczynił kroki, skupował i rozdawał żywność i t. d. Hr. Eulenburg opuścił zaraz Gdańsk i przejeżdżał tutaj tędy. Oby nie zapomniał o odpowiedziahsości swego posłannictwa, którego wypełnienie ściągnie nań błogosławieństwo tysiąca nieszczęśliwych. - Towarzystwo obywatelskie tutaj utworzone i na prowincyi znalazło poklask, a po utworzeniu takiegoż w"Elbhjgu i w Brunsbergu coś podobnego przyszło do skutku. U dział ogólny tegoż Towarzystwa wymaga osobnego gmachu, do którego komplanacyi już kilku budowniczych wezwano.
Hala, d. 18. Marca,-. Przed niedawnym czasem papiery trzech tutejszych akademików zabrano; dawniej ukarani z powodu czynnego udziału w burszenszafcie, zostali oni znowu obrani do składającego się z 5 osób wydziału akademickiej powszechności (studentischen AlIgemeinheit) istniejącej tu od św. Michała r. z. Podała ona w kilka dni przed wspoinuiane'cn badaniem domów petycyę, w której o pozwolenie ustanowienia sądu honorowego wnoszą.
Wiadomości zagraniczne.
Polska.
Z n a d g r a n i c y P o l s k i ej, dnia 2 O. Marca.
Listy z Petersburga zapewniają, że rodzina cesarsko-rossyjska na przyszłe łato do Niemiec nie przybędzie, lecz Transkaukazyę zwiedzi i w Tiflisie na dłuższy czas rezydencyę swą założy. Rossya.
Z P e t e r s b u r g a, dnia 20. Marca.
N a Cara rozkaz objeżdża adjunkt miuislra te gubernie, które dla nieurodzaju przeszłorocznego tyle ucierpiały, by podawać mieszkańcom wsparcie w naturaliach lub pieniędzacb i zachować ich od zupełnej nędzy. Przywieziono z min Koliwano- W okroseńskich z Sybiru złota na 15 wozach-300 pudów, 36 funt. - wszystko zaraz odprowadzono do centralnej mennicy na twierdzę. F r a fi c y a.
Z Paryża, d. 22. Marca.
M o n i t o r podaje dzisiaj do powszechnej wiadomości dwa przypadki, w których rząd fraucuzlo> za nadwerężone prywatne interessa Prancyi od gabinetu angielskiego żądane otrzymał zadosy ćuczy nienie. »W roku 1841. powiada rzeczony dziennik, przyaresztowany został francuzki okręt kupiecki »miasto Bordeaux« przez władze celue w Port Adelaide w Nowej południowej Walii. - Statek ten zamierzał wtedy przewieźć skopy dla wyspy Bourbon, ale przed zabraniem tego ładunku przedsięwziął był nadbrzeżną podróż do kilku miejsc tej osady. Władza w Port Adelaide uważała te operacye za nieprawne, i wytoczono proces, w którym kapitana okrętu wprawdzie w dwóch względach za niewinnego uznano, ale w trzecim potępiono i konfiskatę zatwierdzono. P. Joubert, właściciel okrętu, podał o to zażalenie do rządu francuzkiego. Za pomocą czynnego pośrednictwa król. posła w Londynie przełożono tę sprawę komitetowi lordów wydziału skarbowego, a na ich sprawozdanie otrzymał gubernator w Wal i i rozkaz, aby okręt zabrany właścicielowi natychmiast zwrócił. Wszakże samo tylko zwrócenie nie zdawało się panu Jouberlowi doslatecznein być wynagrodzeniem. Okręt ten wystawiony był przez długi czas na niszczący wpływ klimatu, nie mógł zatem zaraz iść pod żądle; sprzedaż jego byłaby mało co przyniosła. Komitet wydziału skarbowego uznał słuszność tej sprawy, j uchwalił na dniu 28. Lutego 1845., że panu J oubertowi należy się wynagrodzenie wartości 4,000 funt szt., które mu też w rzeczy samej dano. · - Dowódzcy stacyi angielskiej i francuzkiej w Neufundland wielką mąją trudność zapobiegać przekroczeniom granic w dolyczącem się rybołóstwie. W lecie roku 1843. podwojono czujność, a ściganie statków francuzkich na kontraweucyi zdybauych sprowadziło nader smutny przypadek. Angielski statek wojenny dał ognia z flint do jednej barki rybackiej, która przed nim uciec usiłowała. Ostatni wystrzał trafił właściciela okrętu p. Baudonard, któryna miejscu padł. Pokazało się ze śledztwa, że jeźli slrzał, klóry łudzi na barce przestraszyć i do zwinięcia żagli zmusić miał, nieszczęśliwego Baudonarda trafił, to tylko smutnemu przypadkowi przypisane m być winno. Wszyscy oficerowie stacyi angielskiej i gabinet angielski wynurzyli zląd żal naj serdeczniej szy. Lord Aberdeen przyrzekł zaraz wdowie Baudonarda pensyą i oznaczył tę summę czempn;dzej, zasięgnąwszy pierwej wiadomości o dawniejszych podobnych przypadkach, tudzież o stosunkach wdowy i jej familii. Stosownie do postauowienia przyjętego w podobnćm zdarzeniu, wyznaczono jeszcze raz tak wysoką pensyą, jaką by wdowa ta była dostała, gdyby mąż jej przypadkiem poniósł był śmierć z wystrzału francuzkiego. Pensya ta wynosić będzie 500 ft.<<f - Jakkolwiek dzienniki oppozycyjue całkiem o tein prawie milczą, a Kur y e r f r a n c u z ki i N a t i o n a l coś w tćm zadosyćuczynieniu mają do wyrzucania, to z drugiej strony dzienniki ministeryałne pomyślnego zląd spodziewają, się wrażenia.
Zarzuty, na jakie depesza p. Guizota przesłana francuzkiemu posłowi w Szwajcaryi na Sejmie i w dziennikach jest wystawiona, spowodowały Dziennik sporów do następującej odpowiedzi: »Zdaje nam się być rzeczą całkiem naturalną, że dzienniki ladykalne z Bern, Aargan i Waadtland rozgniewaue są o notę, która kantonom chcącym Szwajcaryą zawichrzyć, i wojnę domową zapalić, pokazać ma, że mocarstwa żadnych zbiojnych wycieczek przeciw innym udzielnym kanionom nie dopuszczą. Utrzymują, że nota angielska daleko jest uprzejmiejsza, aniżeli francuzka; ale trzeba pamiętać, że dnia 11. Lutego, kiedy lord Aberdeen notę swoje wyprawił, kanton Wadt rewolucyi swojej jeszcze nie był wykonał, i że wtedy z wszystkiego wnosić było można, iż stronnictwo prawności górę weźmie. Od dnia 11. Lutego uorganizowały się pułki wolne; w Bemie i Aargau objawili mieszkańcy wyraźny zamiar wyruszenia przeciw Lucernie; kanton Waadl zagroził Walłisowi, a z obudwuch stron stały wojska pod bronią i z działami nagranicach obydwócb-kanlonów. Wśród takich okoliczności wzięła początek nota francuzkiego rządu, i przesłana została p. Pontois. Do kogóż ona w rzeczy samej adressowaną? Toć zapewne tylko do tych kantonów, które przyzwoliły ua utworzenie wolnych pułków; a jeżeli przez wzgląd na te właśnie kantony rząd francuzki wymienić ich nie chciał, jakżeż mogą kantony, chcące, aby sama pravniość nych stanowiła, żalić się na wyrazy noty, która napisana jest w interesie całej Szwajcaryi i tak wewnętrznego jak zewnętrznego, a anarchią, zagrożonego jej bezpieczeństwa? A przecież widziemy, że i dzienniki zurichskie i genewskie żalą się na tę notę, nie znajdując jej dosyć przyjazną. Charakter szwajcarski jeźli gdzie to we Prancyi poważany jest i lubiony; nigdzie nie szanują tak dalece szlachetnej Wrażliwości małego narodu, który od wieków tyle dał dowodów waleczności, ale nie możemy pojąć, jakim sposobem w nocie z dnia 3. Marca upatrywać można rnalo względów i przyjaźni. Nota ta nie ma innego celu, jak tylko pokazać Szwajcaryi, że zbrojną tę anarchią przytłumić musi, któraby przez sprowadzenie wojny domowej i inlerwencyi związek Szwajcaryi zniweczyć mogła. Wszystkie mocarstwa uznały wieczystą neutralność Szwajcaryi; aby więc neutralność tę zachować nienaruszoną, nieprzestanie Prancya wzywać swychsprzymierzouych do zachowania jedności i pokoju. Wszystkie partye we Prancyi nie mąją żadnego innego życzenia, jak tylko, aby kraj szwajcarski zachował zupełną swą niezawisłość od każdego innego narodu.« Zwyczajnej przejażdżce do Lougchamps sprzyjało wczoraj i onegdaj dość pogodne powietrze, i dla tęga też niezmierna była liczba widzów na polach elizejskich. Z pośród niezliczonych ekwipażów żaden nie ściągnął tak powszechnej uwagi na siebie, jak ekwipaż znanego pod nazwiskiem generała Tom Thoml karla amerykańskiego. Woźuica, lokaj, konie i powóz tym bardziej miniaturową swą wielkością uderzały, że obok otaczających ekwipażów wielki stanowiły kontrast. W ogóle cały ten spacer nie miał w sobie nic nadzwyczajnego. Z dnia 2 3. Marca.
x. Arcybiskup Paryski oświadczył się w broszurze p r z e c i w deklaracyi nadużycia ze strony Rady Stanu pod względem czynności duchowieństwa; deklaracye takowe Rady stanu nie mogą żadnych wydać skutków. Dziennik jeden donosi, że minisleryum nie widząc innego sposobu aby się utrzymać, Izbę rozwiązać postanowiło, pierwe'j jednak projekt do prawa celem konwersyi 5 procent, renty wnieść zamyśla, aby przez to w kollegiach wyborczych większość głosów pozyskać. Mówią o pojednaniu się ministra Ispraw zagranicznych z Panem Thiersem; pogłoska ta znajduje wiarę i sprawia powszechnie szczegół« ne wrażenie.
Różne okoliczności doprowadziły w Algierze do domysłu, że Abdel Kader w przypadku, gdyby miał być zniewolony cofnąć się przed wojskiem marokańskiem, w oazie EI-AbiedSidi-Scheik schronienie sobie upatrzył: liczne oazy tego pokolenia, mające wiele jazdy, sprzyjały mu od dawna. Aby więc Emira tej ostatniej kryjówki pozbawić; Generał porucznik Lamoriciere postanowił podobno osobiście przedsięwziąść rozpoznanie aż w głąb wspomnionej oazy na zachód od Algeryi. Anglia.
Z Londynu, dnia 20. Marca.
Morning Herald donosi, iż PaństwaGuatitnala, San Salvador i Honduras znów się ogłosiły za centralną konfederacyą Południowej Ameryki, i że woj?ka ich wyruszyły przeciw Nikaragua do zmuszenia jej ku przystąpieniu. Wszystkie główne osady tegoż kraju także są za tein wyjąwszy stolicy Leon i dla tego także swych kontingensów dostawiły. Połączeni powstańcy otoczyli Leon, które pomimo wielkiego krwi rozlewu nie długo opierać się będzie mogło. Po zdobyciu tego miasta miała być wojna w podobnym celu wytoczona przeciw Costarica. Z dnia 22. Marca.
Przed kilku dniami londyńskie towarzystwo do nawracania żydów ministrowi spraw zewnętrznych Hrab. Aberdeen, petycyę wręczyło »aby posłowi angielskiemu w Konstantynopolu inslrukcyc dać raczył, by od Porty zażądał ferman celem ukończenia budowy kościoła ewanielickiego , którą rzeczone towarzystwo na górze Zioń w Jerozolimie rozpoczęło.« Memoryał ten podpisany był przez Arcybiskupa K antuaryjskiego, Biskupa Londyńskiego i innych dygnitarzy kościoła, oraz przez 15,000 świeckich. Lord Aberdeen podając nadzieję wyjednania wkrótce takowego fermanu, przyrzekł leż że się za lem wstawi, aby biskupa protestanckiego w Jerozolimie Porta uznała. Portland wazę artysta Douvleday doskonale znowu spoil tak że ani śladu stłoczenia nie pozostało. Wystawiono ją już na widok publiczności. Z Portsmouth dowiadujem się o przybyciu tam wczoraj Admirała P ark e r a, mającego popłynąć na śródziemne morze i zająć miejsce Admirała Owen, którego czas służby wyszedł.
Admirał Iuglefieid wybierał się za dni kilka do Brazylji w celu objęcia dowództwa tamecznego stanowiska w miejsce kommodora Purvis. Na ouegdajsze'm zgromadzeniu tygodniowe'm Dublinskiego towarzystwa doniósł O'ConneII, iż w następny poniedziałek «repealscy męczen która dla nich we wtorek wydana będzie, zęby zatem najbliższe zebranie odłożyć za dwa tygodnie, co tez przyjęto. O'Conuel niewspomniał wcale o swym zamiarze udania się do Londynu na posiedzenia Izby niższej. Pan Brown nadmienił o spodziewanych w porze lata odwiedzinach Królowej, a OTonnel oświadczył, iż Ministrowie, jeżeli zechcą towarzyszyć królowej, pewuymi [być mogą porządnego wygwizdania (bawełna pójdzie w górę).
Niemcy.
F r y b u r g. - Powszechnie tutaj teraz tylko mówią o zaprowadzeniu w Badenskie'm zakonu Sióstr Miłosierdzia. Pozwolenie Wielkiego Xi<;cia właśnie nadeszło i te'm większą Arcybiskupowi i wszystkim sprawiło radość, że się od niejakiego czasu zdawało, jakoby nowe i to nieprzebyte przeszkody stawiano okładom już tak dawno się toczącym. - W ogóle statuta zakonu dla Badenii będą te same co w Bawaryi. A li S t r y a.
Z W i e d n i a, dnia 1 7. Marca.
Niedawne'mi czasy zdarzył się tu wypadek, rzucający nie koniecznie pocieszne światło na nasze stosunki sianowe. Jak wiadomo, Stany dolnej Austryi wspaniały gmach wybudować kazały, aby w nim krótkie swoje odbywać posiedzenia podczas tak nazwanych Sejmów Postulatowych. Wszakże roku zeszłego na łonie tego zgromadzenia dziwne jakieś, niebezpieczne dążności objawiać się zaczęły - chciano starodawne przywileje odświeżyć i bardzo rozciągłego prawa petycyi używać - przyzwolenie Cesarskich postulatów nie za obowiązek, lecz za prawo poczytywać. Dość zachciało się niektórym członkom Stanów badać - zastanawiać się nad rzeczą - uśpione myśli ludowe obudzać - jeduem słowem puszczano się kierunkiem, który najbogatszy m magnatom, Biskupom i całej biurokratyi bardzo się nie podobał. Wydział Stanowy postanowił jedeu z pokojów przeznaczyć do konwersacyi; rozkładać tam gazety a tak na czas posiedzenia niejako k l u b stanowy uorganizować. Rząd zawczasu jednak potrafił temu tamę położyć nasamprzód rozkazem, aby w pokoju owym gazet żadnych nie rozkładano a teraz przed kilku dniami wyszło ogłoszenie Szefa Stanów Hr. G o ess, stosownie do którego pokój ów zupełnie ma być zamknięty. Przyczyna dość jasna; obawiają się przyszłości S tanów austryackich. - Załogi w Peszcie i Zagrzebiu mają być znacznie pomnożone. Chcą wszelkim zapobiedz rozruchom, które w miastach tych łatwo powstać mogą
Szwajcarya.
Kanton Aargowia. - Zdaje się, że tu na ważne wypadki się zanosi. W ciągu ostatniego tygodnia w obwodach, gdzie się pułki wolne tworzą, też pułki okólnikiem prezesów komitetów na bliżej oznaczone miejsca zgromadzeni» się zwołane i tam na kompanie podzielone zostały, oraz obrano officerów i dano rozkaz, aby co chwila gotowi byli wyruszyć. - Wczoraj Ammanie gmin przez tychże prezesów wezwani zostali, aby dość furmanek mieli w pogotowiu, by na wszelkie potrzeby, może też na transport rannych być przysposobionym. - 38 (?) dział na Aarburg do dyspozycyi korpusów wolnych zatoczono. Dzień 26. albo 27. ni. b. przeznaczono do wykonania napadu na kanton Lucernski. W Sursee oczekiwano wczoraj 800 wojska z Lucern. Gazeta Powszechna Auszburska donosi podług listów z Turynu zdn, 18. Marca, że czynione przez rząd austryacki i francuski zabiegi u Ojca św. i Generała Jezuitów, aby ich skłonić do zrzeczenia się prawa przesiedlenia zakonu Jezuitów do Lucern, żadnego skutku nie odniosły. Grecya.
Anko u a, d. 18. Marca. - (G. P.) Sprawujący interesa Rossyi w Atenach odebrał nowe depesze od dworu swego z d, 24. Stycznia, potwierdzające dawniej wynurzone, Grecyi i teraźniejszemu ministeryum greckiemu tak przyjazne i życzliwe chęci. Panu Persiani, który już dawniej wszelkiemu duchowi stronniczemu zupełnie był obcym, polecono podobno, żeby w ważniejszych sprawach ile możności zgodnie z polityką Austryi działał i stosował się do zdania posła austryackiego. Indye Wschodnie.
Z L o n d y n u, dnia 22. Marca.
Dzisiaj odebraliśmy tu pocztą lądową przez Marsylię wiadomości z K a l k u t y, z dnia 8go Lutego. Są one tylko o dwa tygodnie późniejsze" od ostatnich już ogłoszonych. - Stan anachii w Pendschabie kazał się spodziewać, że że Sir Henry Hardinge skutecznych chwyci się środków, aby niebezpiecznym wpływom tego nierządu na posiadłości angielskie zaradzić. Rozumiano, że zbrojną ręką granice przekroczy i zajęciem Lahory tym zaburzeniom koniec położy; naturalnie Lahore zostałoby już w tym razie na zawsze w ręku Anglików. - W Sind choroba nioco sfolgować miała. Oficerom zabroniono o spustoszeniach zarazy czynić jakie doniesienia. - Z Afghanistanu donoszą, że zaraźliwe choroby i głód tam okropnie się sroźą. Dost obskoczony, z wielką biedą uszedł śmierci skrytobójcze'). Akhbar Chan zajęły naprawą dzieł fortyfikacyjnych Dsehellalabadu a Seikhowie w Lahore obawiali się napadu na Pendszaab. - W Nepaulu pomimo lwieie'j rewolucyi wszystko spokojuiejszą przybiera postać i J. K. W. książę Waldemar pruski zwiedza w towarzystwie kilku naczelników nepaulcskicb kraj ten w różnyc?h kierunkach. Chin y.
M a k a o, d. 1. Listopada. - Dla zawarcia traktatu handlowego pomiędzy Chinami a Francyą dał się Ki Jing komisarz cesarski nakłonić z admirałem francuzkim wrócić na tegoż statku parowym «Archimedes« tułaj zląd do Whampoa. Po drodze przypatrywał się z zadziwieniem obracającym się kołom statku i uniesiony potęgą Francuzów zrobił na ich cześć distichon. Przed obiadem Chińczycy okazali chęć przypatrywania się mechanizmowi fraucuzkich bateryi a ztąd wniesiono, iżby ich jeszcze wiece'j mustra arlyleryi zabawiła. Gdy im oświadczono chęć rozpoczęcia kanonady, znajdł każdy wymówkę, by tylko nie być przytomnym. - Skarbnik H uang powiedział, że nie żołnierzem i nie ma ochoty do tego; Pan se- Tscheng chciał się zdrzemnąć; członek akademii Tschao wyciągnął z pugilaresu papiery i przeglądał je; KiJingowi podobało się jedynie przypatrzyć się nabijaniu armaty i samemu dać ognia; tłumaczenia dawane mu przylćm nie zrobiły na niego żadnego wrażenia. Chińczykowie w ogóle okazują niechęć i pogardę dla wszystkiego co się tyczy broni i wojny. W tych dniach kilku Francuzów znajdowało się u bogatego kupca i brali z sobą znaczne zapasy, a gdy się spytali kupca czyby nie miał broni, odrzekł złą angielszczyzną: »broni? broni? na co poczciwi ludzie broni potrzebują?« - W miejscu szpady Chińczyk każdy bądź to wódz naczelny czyli prezes rady wojennej nosi niewinny wachlarz. Myśl o wojnie wzbudza w nim wyobrażenie nieskończonego nieporządku, zerwania wszystkich stosunków, rozprzężenia wszystkich namiętności i rozpuszczenia wodzów wszystkim krwiożercom, rabusiom i zbrodniarzom. Tymczasem wśród rozmaitych zabaw, ktore'mi starano się rozerwać Ki Jinga i jego towarzyszy nadeszła godzina przeznaczona traktatu. W ciasnym salonie komendanta nakryto okrągły stolik zielone m suknem. Lagrenee, <;ecille, Fer> rieres- Levayer i CalIery zabrali miejsce po lewe'j (zaszczytnem miejscu Chińczyków) Ki Jing, Huang, Pau se-Tscheng i Tschao po prawej;dalej następowali adjunkci" państwa i oficero« wie. Cztery exemplarze traktatu położono na stół; zaraz przystąpiono do podpisów. Chociaż się ułożono względem formalności, mauipulacya długo trwała, bo było z każdej strony potrzeba szesnastu Signatur i tyleż pieczęci.
Rozmaite wiadomości.
Bazar polski w Paryżu.'-Coroku około Bożego narodzenia otwiera księżna Adamowa Czartoryska w swoim domu w Paryżu, przy ulicy Chaussee d'Antin tak zwany bazar polski, gdzie się wybór całego paryzkiego towarzystwa zgromadza, aby tam różne eleganckie drobnostki po najwyższej kupować cenie. Wpływające ztąd summy bywają na wsparcie najuboższych pomiędzy bawiącymi we F r a n c y i wychodźcami polskimi obracane. Na tegoroczną wystawę nadesłały nawet księżniczki orleańskie roboty, które pani Dolomieu, honorowa dama królowej, w jednym z małych sklepików bazaru sprzedawała. Winnym sklepiku widziano kochankę Byrona, hrabinę Guiccioli, wystawiającą na sprzedaż różne przepysznie oprawne angielskie k e e p s a k e s i francuskie almanaki, ozdobione wizerunkami dotąd jeszcze pięknej hrabiny i jej wielbiciela Byrona. Pani CrespyLeprince sprzedawała małe akwarelowe, jużto przez nią, już przez inne naj znakomitsze damy malowane obrazki. Wszyscy sławniejsi autorowie francuzcy pospieszyli z nadesłaniem egzemplarzy dzieł swoich w darze, który, jak się rozumie, skorych nabywców znalazł. Pomiędzy inuemi literackiemi towarami był także na wystawie przepysznie drukowany, i w średniowiekowym smaku ozdobiony egzemplarz ody, którą znana poetka, pani Louise Colet na śmierć wielkiej księżny Alexandry Rossyjskiej napisała. Za to «unicum« bibliografijne ofiarowano, jak słychać, najwyższą cenę.
Wileński stolarz a oraz mechanik M i l e r jest istotnie zadziwiającem zjawiskiem w swoim zawodzie. - Mechanik-poela, jak go w dzienniku dorpackim nazwauo, przemyślał on nad podniesieniem swego rzemiosła do znaczeuia sztuki wyzwolonej, a hybel w ręku jenialnego talentu zamienił się, można powiedzieć, w artystyczne dłuto rzeźbiarskie, nie wychodzące jednakże z obrębu stolarskiego warsiatu. Pomiędzy utworzone'mi przez niego arcydzieła, mi stolarstwa odznaczało się najbardziej biuro, czyli raczej komoda, podług jego własnego planu zrobiona, mająca 3 stopy i 4 cale wysokości, 2 stopy i 3 cale szerokości, a 2 stopy i 10 cali się niemniej jak 15 O rozmaitych sprzętów zwyczajnej wielkości, formy i mocy, a przyteiu najpiękniejszej roboty, wystarczających na umeblowanie najobszerniejszego salonu. I tak up. znajduje się w niej 30 różuych stolików, stół obiadowy z 18sją krzesłami; szkatułka zawierająca zupełne nakrycie stołu na 18 osób, jakoto talerze, sztućce, śklauki, butelki i t. p.; dalej jest tam łóżko, sofa, biurko z grającym zegarem, dwie toalety damskie, toaleta uięzka w kształcie biurka, 6 pulpitów do muzyki i do pisania, wazony, ławki, kandelabry, lichtarze, lampy nocne, kinkiety, szkatułki, koszyki do roboty, zgoła wszystko, cokolwiek może być potrzebne'm w najwykwintnie'j ubranym salonie. N adto wszystko jest jeszcze ogromny stół sądowy, mający 8 stóp długości, 3 stopy wysokości, ze zwierciadłem i kandelabrem, poważne krzesło prezesowskie w kształcie tronu i 6 ta« buretów dla sędziów. Oprócz tego, gdy po · wyjęciu rzeczonych sprzętów zawierająca je komoda zamieni się na wielki stół o 6 nogach, z każdej nogi wyjmuje się jeszcze po jednym składanym stołku i po jednym hebanowym kiju do spaceru, w którym się także składany stołek do siedzenia znajduje. Wszystko to składa się za pomocą 800 nitów i 500 sprężyn, roboty samegoż p. Milera. Dzieło to zostało dokonane w roku 1839. i było okazywane w Rydze, Dorpacie i Petersbnrgu.
Księżna de Ligne. - Niech ludzie nie mówią że w naszym prozaicznym wieku ramau. tyczność już zaginęła, - znajduje się ona jeszcze, i to nawet pomiędzy dyplomatami. Małżonka posła belgijskiego, księcia de Ligne, wzbudza teraz swoją pięknością i nadzwyczaj wytwornym strojem powszechne podziwienie, zwłaszcza iż jest przepowiedziano, że wkrótce umrze. Je'j małżonek, urodzony w r. 1804, był jeszcze bardzo młodym, gdy mu wróżono że będzie miał cztery żony, najprzód Prancuzkę, później Belgijkę, trzecią Polkę, a czwartą Włoszkę, która go wreszcie slruje. Dotąd sprawdzała się wróżba jak najdokładniej, gdyż książę de Ligne poślubił po raz pierwszy Amałiję de Conflans, Prancuzkę, - powtóre Karolinę de Trazeguies, Belgijkę, - a teraźniejszą jego zoną jest księżniczka Jadwiga Wanda Lubomirska. Nadaremnie sprzeciwiała się matka księżniczki temu związkowi, lękając się przepowiedni · - odważna Polka nie boi się niczego i jest obecnie duszą i królową wszystkich festynów wielkiego świata w Paryżu. - (Książę de Ligue ma pięcioraki tytuł książęcy, nazywa się bowiem właściwieksięciem d'Amblise, d'Epinoy, de Palkenberg, de Mortagne, i de Ligne; przytern jest grandem hiszpańskim pierwsze'j klassy i t . d.) Posagi w dawne'j Polsce, mianowicie w 15. i 16. wieku, były w porównaniu z dziiiejszemi, nadzwyczaj skromne. Marcin Bielski mówi w swojej kronice pod rokiem 1568, że w kraju naszym szlachciankom w posagu 50 albo najwięcej 100 złotych, - 300 zlot. po kasztelankach a 500 po wojewodziankach dawano. Nie wiemy jakby się takie posagi nowoczesnym spekulantom na związki małżeńskie podobały, to wszakże pewna, że owe dawne posagi nie wynoszą nawet procentów od zwykłych na teraźniejsze posagi oliarowauych kapitałów. Powinowactwo między malarstwem a muzyką. Jeden z najuowszych estetyków niemieckich pisze: Wiadomo jest iż wielu znakomitych malarzy umyśluie muzyki się uczyło, aby ternIepiej zachodzące pomiędzy pojedyńczerni farbami powinowactwo zrozumieć. Czytanie ich pamiętników sprowadziło mię na myśl, czyby ten ciekawy paralelizm bliżej zbadać się. nie dal? Na ten koniec starałem się ułożyć farby w ten sposób, iż podobnie jak w muzyce postępującą skalę tworzyły. Gdy mi się to powiodło, nazwałem pojedyncze farby niuzycznemi znakami c, cI., e., f, g., a., 11., i udałem się do fortepijanu w celu dochodzenia półtonów w tej kolorowej skali. Uderzyłem c, i znalazłszy wszystkie czysto zgadzające się tony, zmieszałem odpowiednie im farby mojej skali i umieściłem len tak zmieszany kolor pomiędzy c i d ., z czego najczyściejszy półton cis powstał. W ten sam sposób postępowałem z in» neuii farbami i otrzymałem ku mojemu wielkiemu zadowoleniu najdokładniejszą skalę. Chcąc się zaś przekonać, czy ta ogólna zasada zarówno i w szczególnych wypadkach przydatną się okaże, wziąłem jedne z piosnek Szuberta, pod napisem: Wędrowca, przetłumaczyłem częściowo nuty muzyczne na farby i poslrzegłem z radością, iż otrzymane ztąd kolory wyrażały dość trafnie charakter słów i muzyki. Melancholijne akordy były prawie zawsze złożonemi kolorami oddane; przeciwnie weselszej nucie odpowiadał najczęściej jasny, pojedynczy kolor, jak u. p. czerwony, żółty, niebieski. Gdzie piosnka tęsknotę wyrażać miała, DyJy kolory: różowy, czarny brunatny i żółty; gdzie nadzieję: zielony i czarny, czerwony i żółty; przy słowach: »Gdzie moi zmarli kiedyś się zbudzą« zielony, brunatny, czarny i niebieski; - »ziemia, gdzie mowę ojczystą słychać« różowy, czarny, bru »0 ziemio, gdzieś ty!« trzy razy czarny, brunatny i żółty. Psy w Algierze. - Na wschodzie bywają psy, jak wiadomo, za nie czyste zwierzęta uważane i mogą się wprawdzie znajdować na ulicy, lecz w domach dla nich przytułku niema. Toi samo dzieje się i w Algierze. Odkiedy jednak Prancuzi tam wkroczyli, udają się psy tamtejsze pod ochronę żołnierzy, od których nieraz połowę ich skąpej żywności otrzymują, za co im też wiernie kupami we wszystkich wyprawach towarzyszą. Takiegoż wiernego przyjaciela miał pewien woltyżer. Jeduego razu przyszło mu stać na odległej widecie. - Jak się tam często zdarza, podkradł się ku niemu Beduin, który po chybionym strzale żołnierza w okamgnieniu nożem go zamordował. Towarzysze zabitego słyszą wycie psa zdała, i wiedząc już co to znaczy, przybiegają w pomoc na miejsce. Zastają wollyźera bez głowy a psa w najwscieklejsze'j walce z Arabem. Już wierne zwierzę kilka ran otrzymało, ale nie zważa nato i szamoce się do upadłego. Nareszcie powiodło mu się uchwycić nieprzyjaciela za gardło i obalić go na ziemię, a w tejże chwili jeden z przybyłych towarzyszów przyskoczywszy, śmiertelny cios mu zadaje. W ten sposób zemścił się wiemy pies ua zabójcy swojego dobroczyńcy, za którego rad był życie oddać. Autorki w Niemczech. Pisma niemieckie · wylicząją 62 kobiet autorek niemieckich, które teraz po większej części piszą romansy i powieści. Becepta homeopatyczna. - W dzienniku »Medical news and library« Apr. 1844. na str. 32., znajduje się następujący przepis na homeopatyczną zupę: Weź dwa głodem umorzone gołąbki, powieś je u okna w kuchni · w ten sposób, aby ich cień ua duży, 10 garcami wody napełniony kocieł mógł padać, gotuj tę wodę przez dziesięć godzin, i dawaj co 10 dni po 1 kropli tej zupy do sklanki wody. (Rozm. Lwów.)
Dominium Babin pod Szrodą ma do sprzedania 250 sztuk owiec cienkich, zupełnie zdrowych i zdolnych do chowu, między niemi 150 macior i 100 skopów. Zaprasza się chęć kupna mających, aby dopóki są w wełnie widziane i ugodzone być mogły, a po strzyży zaraz odebrane. R. Codziennie mam teraz jedne godzinę wolną do dawanialekcyi Ed. Pate, nauczyciel muzyki na fortepiauie; przy ul. Pryderykowskiej Nr. 17. ua 2iem piętrze.
Bardzo mocno budowany powóz drożny już używany, stoi do przedania u kowala W i l c k e .
Stan Termometru Barometru, oraz kierunek wiatru w Poznaniu.
Stan termometru Stan najniższy najwyz . jaroinctru. 23. Marca - 12,0' - O,Y 28" 2,2'" Polud. w.
24. - + 1,0 ° + 2,2 0 27 " 10,0 "' Poind, z.
25. » 4- 0,3 0 4- 3,3 0 28" O , 2 "' dilo 26. » 2, O» 4- 3,Y 28" 2,0'" Poj jpoI.z» 27. - + 0,8 0 4- 4.0 0 27 " 10,3 "' Póhi. zacb.
28. » + 2,Y 4- 5,0 0 27" 7 , 5 "' dito 29. » + 3 4° 4- 3,Y 27" 2,0'" dilo ,
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 29. Marca 1845.
Obligi dlngu skarbowego . .
Obligi premiów handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta Berlina » » Gdańska wT.
Listy zastawne Prnss. Zachód.
» » W. X. Poznansk.
» » dito » » P ru s s. W s c h ó d « »Pomorskie.
March. Elek.iN.
» » Szląskie. . . .
Frydrychsdory.
Inne monety złote po 5 tal. .
Disconto.
Akcje D ro gi żel. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. -Poczdams.
Drogi ze1. Magd. -Lipskiej Obligi upierw. Magd.-Lipskie .
Drogi zel. Beri.-Anhaltskićj Obligi u pierw. BerI. - Anhaltskie Drogi zel. Dysse1. Elberfeld.
Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.
Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Reńskie .... Drogi od rządu garantowane.
Drogi żel. Berlinsko-Frankfort.
Obligi upierw. Ber1.-Frankfort.
» żel. Górno- Szląskiej.
» » dito Lit. B.. » » B e r 1. - S z c z . Lit. Aj B.
« Magdeb. - Halberst.
Dr. fel. Wrocł.-Szwidn.-Freib.
Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.
Dr. zel. Bonn-Kolońskiej. .
Ceny targowe w mIeście POZNANIU.
Pszenicy szefel Zyta d1.
Jęczmienia d1.
Owsa d1.
Tatarki dt Grochu . d1.
Ziemiaków dt.
Siana cetnar Słomy kopa .
Masła garniec
Sto- Na pr. kurant pa papie- autopfC. rami, wizną 941 m lm 48 99 1041 981 1001 994.
100
3k
»3A m IJ H 204 5 4 5 4 84 5 4 4 152J 102 107$ 102 991 159 991 103 1161lm; 13IJ; .
I
5 I 141
Dnia 31. Marca.
1845. r.
od. I do Tal.. sgr. fen.l Tal. sgr fen
1 5 b'llI 1 1 1 23 25 (i 18 6 - 19 G 1 2 6 1 5 15- 16 9 - - 99( - 221 6 24 5 2 O - 6 5 1 17 - 1 22 6 ,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.01 Nr75 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.