GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.23 Nr93

Czas czytania: ok. 21 min.

VVi elki e go

Xi stwa PO ZNA N SKI EGO

Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannowthi.

JW9&.

W Srodę dnia 23. Kwietnia.

1845*

Wiadomości krajowe.

B e r l i n . - W ministerstwie spraw zagranicznych pracują nad projektem niemieckiego aktu żeglużnego, o ile takowy posłużyć może niejako za odwet przeciw wyłączności obcych krajów, ku obronie bandery narodowej i ku wyniesieniu bezpośreduiej żeglugi. Na kaidy przypadek urządzenia te mąią związek z Brazylijskim traktatem handlowym i, jeśli niez przyłączeniem, to z potrzebą miast hanzealyckich. Bremę przynajmniej dałoby się tym sposobem z największą pewnością pozyskać. Spodziewana jest jeszcze w końcu tego miesiąca ostateczna w tl j mierze uchwala, daj Boże dobitna. Rzecz o cle na Sundzie zawieszona na czas niejaki, lecz zachowana będzie na pilnej uwadze. Krom jej wpływu na cały wewnętrzny kraj morza bałtyckiego, stała się ona przedmiotem w bliskiej styczności z naszą narodową dostojnością będącym. Dania rzuciła nam rękawicę, a my się niepoleniem w jej podnieSIenIU.

- - W tych dniach Kapitan artyleryi K u c z k o w s k i przebyły tu z Konstantynopola, bYł przyjmowany przez J. K. M. Króla. Ten oficer bardzo zręczny i wykształcony, na żądanie Mehmeda II. był posłanym do Turcyi przez zmarłego Króla, wraz z wiciu inne mi oficerami i podoficerami, dla wtajemniczenia artyleizystów Sułtana w systemat artylerii pm

skiej. Prawie wszyscy oficerowie, którzy wyjechali z Panem Kuczkowskim dawno juz wrócili; on sarn tylko pracował później nad nauczeniem Turków sztuki artyleryczne'j. Jego usiłowania powiodły się; uznał to Mehrned I I. i dzisiejszy Sułtan. -. Pan Kuczkowski jest jak najlepiej widziany w Konstantynopolu, gdzie piastuje godność Pułkownika wojsk regularnych, liczy się jednakże dotąd w służbie pruskiej. fqle wiadomo jeszcze czy powróci na wschód, któremu oddał tyle przysługi_Znakomity ten oficer przyjętym został wszędzie Z jak największą uprzejmością.

Z B e r l i n a , dnia 22. Kwietnia.

Mówią tu o spodziewanej wkrótce uchwale Rządu w sprawie niemiecko-katołickiej. Wobradach tego przedmiotu dotyczących szczególniej mąią udział Minister spraw duchownych, Minister spraw wewnętrznych, i Minister spraw zagranicznych co do not przez rządy zagraniczne w tym względzie podanych. Decyzji, nader waznej równie dla nowo- jak staro katolików, obydwie strony z wielkie'm natężeniem wyglą. dają. - Reprezentanci miasta tutejszego uchwalili dla. tutejszej gminy niemiecko katolickie') tymczasem na lat trzy po 1000 Tal. roczniego dodatku z funduszów miejskich. Pytanie, czy magistrat nasz uchwalę tę potwierdzi. - Podobno jeden z professorów teologii ewanielickićj tutejszego fakultetu wniósł o publiczne oświadczeuie się fakultetu przeciw uiekościelnym za · w skutek przeciwicnia się onemuż przez kilku członków fakultetu, został oddalonym, -j? W tych dniach jeden z professorów tutejszego uniwersytetu wezwał osobiście jednego z wikarjuszów przy kościele katolickim S. J a d w i g i , ażeby przyjął' posadę* plebana przy tutejszej gminie niemiecko-katolickiej" obiecując mu 1200 Tal. roczućj płacy, lecz wikarjusz, jak dawniej i teraz wręcz odmówił przyjęcie tej posady i chce się publicznie w tutejszein piśmie rzymsko- katolickie 'm » P i o t r« przeciw takowym pokuszeuiom oświadczyć. - Podług wiadomości z dobrego źródła, potwierdzenie przez stolicę rzymską X. Die pen brock na Xiecia Biskupa Wrocławskiego jeszcze w tym miesiącu ma nastąpić. X. D i e p e n b r o c k uda się potem do Salc burga, gdzie go tamtejszy Kardynał, Arcybiskup S c h war z e n b e r g konsekrować będzie. Za dwa miesiące - jak tu mniemają - rozpocznie X. Di ep e n b r o ck, swoje nowe urzędowanie. - Na cześć sławnego botanika tutejszego Professoia Dra L i n k, nadał N. Król nowej tutejszej ulicy za bramą Poczdamską nazwę »Linkstrasse.« (Pan Link jest ojcem pani sędziny B o y w Poznaniu). - Spodziewany tu wkrótce z Lisbony i Madrytu Hrabia K a c z y ń s ki, przywiezie z sobą nowy, pizezeń zamówiony, obraz malarza D e l a r o c h e i różne kosztowne starożytności hiszpańskie, które w zbudowane'm i prawie już ukouczone'm na tutejszćin placu muslry muzeum imienia Raczyńsk ich (Raczynskisches Museum) umieszczone będą. Okoliczność ta już teraz mocno zajmuje tutejszych artystów i miłośników sztuk nadobnych. - Co tylko wyszło pod redakcją Dra. C. J. Gerlacha pismo miesięczne: »Słowa religijnej wolH o ś c i i c i e r p i ę 11 i vi o ś c i.« W r o c ł a w. - O odkrytym w o l b r z ymich górach związku nic a nic teraz niemożna się dowiedzieć, prócz że i stancję syna S c h lo e ff e l a, chodzącego do gimnazjum, przetrząsano i między innemi napisaną przezeń dramę zabrano. Była tu wprawdzie listowna wiadomość z Berlina o uwolnieniu S c hl o e ffela, lecz nietjlko się niepotwierdziła, ale owszem rzecz cala tak jest grubą pokryta zasłoną, iż korrespondenciBerlińscy, którzy zwykli dokładnie wiedzieć, co się dzieje w Radzie Stanu, w biurach miuislerjalnych a nawet w gabiuecie N. Króla, zupełnie o niej milczą. Wrocław, d, 11. Kwiet. - Gaz. Szląska przypisuje wielkie znaczenie tej okoliczności że Słany Pruskie, Szląskie iPozuańskiedo petyryi o wolność druku przychyliły się, W Poznaniu była jednomyślność, w Prusach prawie jednozgodność, w Szląsku głosowało 55 przeciw 24. Za zatrzymaniem cenzury jednakŻ£"'lv Wrocławiu także ani j e d e n glos się nie oświadczył. Jest to, zdaniem tej gazety, uwagi godnein zjawiskiem; w całem zgromadzeniu ani jeden mąż w obronie cenzury nie "'powstał. Taki to sąd opinia publiczna milcząco o tym instytucie wydaje, ale milczenie to wyinowniejszem nad wszelkie świetne mowy, którc by przeciw cenzurze miane były. Nie chcemy w tej mierze inaczej postąpić, jak Sejm i dobrowolnie podobne milczenie na siebie nakladarey. Tylko z tego radości naszej taić nie możem, że Sejm nie wniósł o tymczasowe z ł a g o d z e n i e cenzury. D oświadczenie albowiem dostatecznie pokazało, ze takowe złagodzenie jest niepodobieństwem i udawaniem. Prnssy pod względem cenzury c o do t e o r y i najwoluomyślniejsze mają rozporządzenia i ustawy. Ale gdybyśmy dzisiaj jeszcze wolnomyślniejsze ustawy cenzurahie jz góry otrzymali, po upływie roku znowu wszystko byłoby po dawnemu. Dy s s e l d o rf. - Gazeta Elberfeldska wspomina o pogłosce, iż Król J mć przybędzie tu jeszcze w ciągu tego m. i zabawi przez kilka dni w Bouraih. Podług doniesień z Bony, August Wilhelm Schlegel tak niebezpieczną złożony jest chorobą, iż o wyzdrowieniu jego ani myśleć.

Wiadomości zagraniczne.

Rossya.

Z P e t e r s b u r g a, dnia 11 . Kwietnia.

Przez ukazy Cesarskie do rządzącego Senatu, mianowani: 17. Marca. Cesarsko-Rossyjski sprawujący, interessa przy dworze Portugalskim rzeczywisty Radzea Stanu Hrabia Stroganow, posłem nadzwyczajnym i Ministrem pełnomocnym przy temże dworze. - 14. tegoż m. Zarządzający ogólnym w Królestwie Polskiem zaciągem rekrutów, Generał-porucznik Hrabia Tflstoj, Senatorem ogólnego zgromadzenia departameufów Warszawskich. - 13. tegoż' m. Zostający przy Namiestniku Królestwa Polskiego, Generale-Feldmarszałku księciu Warszawskim, Hrabi Paskiewiczu-Erywańskim do poleceń szczególnych, Radzea Stanu Oczekin, teraz mianowany pomocnikiem Głównego Dyrektora Prezydującego w Kommissyi Rządowej Przychodów i Skarbu podniesiony zostaje do rangi rzeczywistego Radzcy S tan u. - nego Gubernatora, Referendarz Sianu Leszczyński, na poświadczenie Namiestnika Królelestwa Polskiego o odznaczonej gorliwością; służbie jego, podniesiony zostaje do rangi rzeczywistego Radzey Sianu. Polska.

z Warszawy, dnia 16. Kwietnia. N ajjaśniejszy Pan na przedstawienie N amiestnika Królestwa Polskiego, uwolnić raczyf Radzcę Stanu Józefa Lubowidzkiego, na własne żądanie, od obowiązków Prezesa Rady Główne'j opiekuńczej zakładów dobroczynnych, N. Pan na przedstawienie Namiestnika Królestwa Polskiego, mianować raczył Radzcę Stanu Hrabiego Fryderyka Skarbka, członka KOIII* inissji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Prezesem Rady Głównej opiekuńczej zakładów dobroczynnych, z pozostawieniem go przy dotychczasowych obowiązkach.. Nakładem S. Orgelbranda wyjdzie wkrólce tłumaczenie (zapewne bardzo pokaleczone) na język polski już od dawna oczekiwanego dzielą Thiersa, jmd lylnlem: Histoire du ConsuI at et de l'E mp ire. Rozszerzać się z pochwałami nad lem dziełem nie widzie my polrzeEy, ograniczemy się tylko na tern, ze dnia 15.

Marca, to jest, w dzień wyjścia onego w Paryżu, od godziny IOe'j z rana do 4ej po południu, sprzedano exeinplarzy 10, O O O pierwszego wydania, i 6,000 było zamówionych, drugiego wydania. Francya.

z P ary ż a, d. 12. Kwietnia, Podług oświadczenia poufnego kilku ministrów nie ulega już teraz wątpliwości, źe gabinet seryo do nowych wy boi ów się goiuje i nadzieją pomyślnego wypadku się cieszy. Tuszy sobie, źe kilku członków oppozycyi prawej i lewej powtórnie się do Izby nie dostanie, ostatnie albowiem wybory uzupełniające po wielu miejscach na korzyść ministrów wypadły. W 7 szakże obawiać się trzeba, żeby w niektórych kollegiach nawet konserwatywni obiorcy kandydatów swoich nie zobowiązywali do głosowania przeciw Panu Guizotowi. Wszyscy dziwią się rzeskości i czerstwości Króla, o której się znowu na zawczorajszej rewii na dziedzińcu Tuileryow publiczność naocznie przekonać mogła. Odwiedzin Królowej Wiktoryi w ciągu lata lego w Paryżu z pewnością się spodziewają. - Zdaje się, że opozycija jest mocno zadowól · nioną z zyskania nowego sprzymierzeńca w panu Villemain. Artykuł w La P r e s s e w pra

'33

wdzie nie podpisany jego imieniem, nie noszący na sobie wszystkie charaktery piorą jego, wzbudził tu ogólne zajęcie, a jeżeliby ktoś nie zrozumiał ałluzji do pana Gtiizot w nim zawartych, nigdzie bowiem pan Villemain go nie wymienił, zaraz dzienniki pospieszają zwrócić na nich czytających uwagę. Najbardziej zgryźliwem jest porównanie pana Guizot z księdzem Sieyes, metafizykiem i fabrykantem konstytucji z 1 789. r., który dzieło swoje ukoronował wynalezieniem instytucji wielkiego wyborcy, w rodzaju królestwa Merowingów. Pan Villemain gani to, że pan Thiers zbyt łagodnie sądzi tego człowieka i wysławia go w ten sposób: «Ryl to duch suchy, twardy, a w polityce podobne usposobienia wtenczas tylko mogą coś znaczyć, gdy są połączone z charakterem namiętnym i nienawiścią tchnącym. - Wówczas tylko mogą oni rządzić przez czas jakiś, i to w sposób najgorszy , odosabniając ludzi kierowanych przez siebie i nadając im przesądy i niechęci zamiast patijolyzmu i idei.« Dalej porównywa pana Thiers z panem Guizot, a. len ostatni Iraci na lem niezmiernie. Pan Thiers bowiem posiada »len oddzielny pogląd na wszystkie szczegóły i środki administracji, przymiot w dzisiejszych czasach konieczny, by politykę dobrze pojmować, a bez klorego nawet historycy i najpoważniejsi mężowie statui będą tylko szermierzami wyrazów i fabrykantami sentencji, K W końcu, winszując panu Thiers jego historji Napoleona, dodaje pan Villemain: «szczęśliwy ten człowiek publiczny, którego wolne chwile tak mogą być użylemi; podobne osunięcie się więcej jest warte jak pewna władza.« N a t i o n a l czyni uwagę o tej polemice następną: »T ak więc, zaledwie wypuszczono na wolność jednego ministra, przeklina on zaraz dzieło, w ktote'in miał udział. Pan Teste nic nie napisał, ale my, cośmy go słyszeli, wiemy dobrze, jakiemi uczuciami powodowany wyszedł z lego towarzystwa. Pan Villemain chwyta za pióro a jego pogarda wylewa się w każdym wierszu. Nie czeka na sposobność, na slósowność użycia alluzji, on szuka jej, naciąga, podoba sobie w lem, ażeby zaś każdy go pojął, chwali wszystkich w tym artykule, w którym tylko jego dawny kolega jest tak potępiony. Pan Guizot oświadczył, że bardzo często prasa postępowała przeciw niemu niesprawiedliwie. Ale publiczność może nam wierzyć. Glosy najnieprzyjaźniej-zej prasy są lagoduemi w porównaniu z sądem łudzi, którzy go najlepiej widzieli i najbliżej znali.«

Izba deputowanych w przyszłym tygodniu ciu mówców już się wpisać kazało, aby w przedmiocie tym głos zabrać; t. j. panowie S1. Priest, Bineau i Morny za - a panowie Liadieres, Sade i Lamartine przeciw temu środkowi.

Pan Ledrii - Rolia będąc obrońcą oficerów gwardyi narodowej, którzy petycyę przeciw uzbrojeniu fortyfikacyi paryzkich podpisali, przed Radą prefektury na tern swą obronę opierał, ze każdy oficer dobrowolnie, pojedynczo i każdy dla siebie działał, że ani udzielenia piśmienne, ani zgromadzenia nie zachodziły i że te tylko prawnie są zabronione. Dzielili i K S P o rów zaś pochwala wyrok Rad y prefekturaluej i powiada: »Skutki zapadie'j uchwaJy będą zapewne zbawienne. W sam czas dano ten wyrok, aby zapobiedz szerzeniu się lej bezkarnośii. Doświadczane w różnych legiach uianifeslacye nie wydały spodziewanego skutku. Tuszymy sobie, że prędka kara przeciw nim wymierzona, spokojną i wyrozumiałą część t. j. znakomitą większość gwardyi narodowej, objaśni.«

Z dnia 14. Kwietnia.

Minister spraw wewnętrznych udzielił dzisiaj izbie parów wniosek do prawa tyczącego się obcych wychodźców. Barou Feu trier czyta sprawozdanie komissyi względem nowego para p. Pedre Lacaze, klóry prosi o przypuszczenIe. Minister handlu przedstawia prawo celne, lak jak je izba deputowanych przyjęła. Hrabia Ta s c h e r zdaje sprawę z pelycyi 89 mieszkańców Marsylii, po większej części bogatych obywateli, którzy żądają, aby przez wdanie się izby położono wreszcie tamę wszelkim bezprawiom w College de France powstającym z objawiania doktryn rozmaitych nieprzyjaznych wierze katolickiej. Mówca na chwilę ustępuje miejsca swego ministrowi sprawiedliwości, który przedstawia prawo o opóźnieniach wypłaty członkom legii honorowej, które w izbie deputowanych już przeszło. Hrabia T a s c h e r wchodzi znów na mównicę i oświadcza, że musi użyć języka i wyrażeń petycyonaryuszów, którzy w jak naj dobitniejszych wyrazach objawiają swą odrazę przeciwI wszystkim napaściom i obelgom miotanym na kościół katolicki. W dwóch professorach uznają uczoiiość, talent i zręczność a nawet i geniusz, ale geniusz, który pioruny na okol miotając wszędzie spustoszenie szerzy. Dzieło *0 księdzu, kobiecieitd.a zasługuje na jak naj surowsze skarcenie, a byłoby to skalaniem się własnem, gdyby ktokolwiek chciał przytaczać pojedyncze miejsca )J;a dowód tego twierdzenia. Profesorowie powinni pozostawać w granicach, które im zaufanie rządu raKre£la. Sprawozdawca oświadcza, że komissya postanowiła po kilku posiedzeniach, aby pelycyi ułożonej w tak gwałtownych wyrazach i majace'j na sobie oczywiście piętno przesadzenia, nieprzyjmować, dla lego proponuje przejście do rozkazu dziennego. Pan B arielem y gani z zapałem dcklryny lak śmiałym sposobem w College de France rozsiewaue. Nadużywając przywileju katedry języków i literatury słowiańskiej, katedry zupełuie zresztą niepotrzebnej , albowiem język ten żadnej literatury nie posiada (??!), uczył professor jakiegoś messyanizmu, która się wykluła w głowie niemieckiej. Petycya jest wprawdzie czasami nieco za gwałtowna co do swej formy, lecz co do treści słuszną i prawdziwą, przeto zasługuje na wcale inne przyjęcie ze strony komissyi. M i n i s t e r o ś w i e c e n i a oświadcza, iż wpierw gtosu zabrać niemoże, nim się dowie, czego właściwie sobie p. Barthelemy życzy.. Bar. D u p i n broni żwawo wniosku komissyi, czyniąc lę uwagę, że niewszyscy professorowie należą do jednej i tejżesamej religii, jedni katolikami, drudzy żydami, inni znów protestantami. Muszą mieć w swym wykładzie zupełną wolność badania i sądu. Po nim wchodzi hrabia Moiital e m b e r t na mównicę; posiedzenie jeszcze nieskończone.

Hiszpania.

z Madrytu, dn. 8. Kwietnia. Pomyślne wiadomości dochodzące z Rzymu zamiast przyczynić się do powszechnego zadowoluienia i pogodzenia umysłów, wywołały owszem na nowo zaślepienie duchów stronniczych i zaciętość ich w jak najwyraźuiejszem stawiły świetle. Stronnictwo umiarkowanych, którego organem niejako jest rząd obecny niewidzi w bliskiej zgodzie ze stolicą papiezką środka mającego na celu załatwienie zagmatwanych spraw państwa, lecz świetny t ry uuif odniesiony nad fnnemi stronnictwami. »N a partyę umiarko« waną i na ministersiwo, które teraz lak chwalebnie zarządza Hiszpanią, spadła sława odnowienia związków ze stolicą papiezką,« mOWI H e r a l d o . »Cóż teraz powiedzą progresyśri i ludzie apostolscy na tak niezmierny tryumf? Obydwom tym stronnictwom zadano cios dotkliwy, ale my niechcemy nadużywać naszego położenia, aby ich strzaskać i pouiżyć! T o, że dwór rzymski pochwala wszystko co się stało w rewolucyi, tworzy niejako podwójny pan-, cerz, od którego odbijają się wszelkie bezro stronników. « Takie wyrażenia mogą tylko obrazić jak najdotkliwiej wszystkich tych Hiszpanów, którym religijne ich przekonanie zabraniało mieć udział w łupiestwach, których się rewolucya względem własności kościelnych dopuściła (tak bowiem ówcześni ministrowie nazwali sprzedaż dóbr kościelnych), i którzy słuchając dawniejszych wyroków Papieża już to dobrowolnie, już to aby ujść wzniesionym przeciw sobie sztyletom, poszli na wygnanie, a teraz zwracają błagające swe oczy ku stolicy papiezkiej, aby przynajmniej niezostali całkiem przemilczeni w odbywających się układach. Odwołują się oni do przemowy, którą Jego Świątobliwość miała na tajnych konsystorzach duia 1. Lutego 1836. i 1. Marca 1840. Na obydwóch ogłosił Papież całe postępowanie Hiszpanii z uszczerbkiem kościoła za nieważne, a na oslalniem objawił nawet ile nad tern boleje, że są w Hiszpanii księża, którzy zyskali sobie łaskę rządu madryckiego i sprzysięgli się wraz z nim na zgubę kościoła katolickiego. Jeśli więc stronnictwo panujące odzywa się teraz do ofiar sprawy, której się wprawdzie nieposzczęściło, w słowach bez czucia i pełnych szyderstwa, niemozna się z drugiej strony dziwić, że one skarżyć się nieprzestają i w dzienniku C a t o l i c o , takie H ei aid owi czynią pytania: »Czy chcecie w słowach, które do większości religijnych i rozsądnych Hiszpanów obracacie, powiedzieć: otóż widzicie, nazywaliście nas bezbożnikami i niechcieliśrie nic z nami mieć wspólnego! teraz zrozumiecie żeście byli prostaczkami. Mogliście się byli zbogacić i tak jak my za małe pieniądze milionów nabyć. Groziliście nam Papieżem, a wszak teraz widzicie, iż Swiętobliwość Jego oświadcza, iż spokojnej naszej własności niczem niechce niepokoić etc.« Inny dziennik ministeryaluy, Globo,mówi: »Nieuiożna wątpić, ze ci, którzy ze szczerością fanatyzmu obstawali za jakimsiś przekonaniem religijnem, muszą 0slabnąć w lej mierze, widząc, że to co się stało w rewolucyi, otrzymało potwierdzenie widoinej głowy kościoła i że rząd, który za płód uzurpacyi uważali, w Rzymie zupełne uprawnienie] uzyskał.« - Ta partya kościelna wyszydzona od progresistów i umiarkowanych podda się wprawdzie i tą rażą wyrokowi papiczkiemu, choćby jej nawet cierniową koronę wsadzić rozkazał, lecz trudno jej będzie pogodzić się z prześladowcami swymi.

To zaś było można naprzód przewidzieć, że progresiści przy tej sposobności obelgi i przekleństwa na stolicę papiezką i na rząd hurtem mioiać będą. Oświadczenie Papieża, ii niechce niepokoić kupców dóbr kościelnych w ich nabytych posiadłościach, nazywa dzisiaj E c h o bluźnierstwem wykraczającem przeciw samodzielności ludowej. Anglia.

Z Londynu, dnia 11. Kwietnia.

Temi dniami przedłożono Parlamentowi wykaz dochodów, które mały Książę Walii, następca tronu, jako Książę Kornwall i Lancaster w roku zeszłym pobierał. Wynoszą one nie mniej jak 82,947 funt. sz. (około 3,600,000 zł. p o l. ), chociaż część pewna na koszta admini - stracyi musi być potrącona. Austrya.

Z W i e d n i a, dnia 6 . Kwietnia.

Mówią tutaj wiele bardzo o ślubie przyszłym młodego Księcia Sułkowskiego, bogatego właściciela w Szląsku auslryackim, z córką Barona Dietrich, kupca, który pracą zarobił majątek ogromny, wynoszący 18 mil. zlot. reńsko (72 mil. zip.) Teść żądał, by Książę Sułkowski do swego nazwiska dodał nazwisko Dietrich. * (Gaz. Warsz.) Szwajcar y a.

Gazety Szwajcarskie donoszą pod d. 12.

Kwietnia: Oprócz innej zdobyczy wpadły też piśmienne dokumenfa w ręce zwycięzców, dowodzące wiełkiego rozgnłęźenia spisku obecnie za pomocą Opatrzności zniweczonego. Wątku tej zbroduiczej tkaniny zapewne nasamprzód w Argowii, Bernie, Solurze i Bazylei szukać trzeba, ale nie tylko tam; owe pisma bowiem pokazują, że sprzysiężenie to dalej sięgało. A tak ma rząd w ręku swoim obecnie listy, okazujące że radzca rejencyjny z St. Galien, Kurti, jednym znajgłówniejszych był przywodzców. Znalazły się oraz dwa listy, jeden do Dr. Steiger, podpisany przez Arntsstalthaltera Weibel w Muri a zawierający proźbę, aby Dr. Steiger natychmiast po zdobyciu Lucernu następujące -. w liście owym wymienione osoby niezwłocznie powiesić raczył. - W ogóle jest w mieście Lucein 1602 jeńców a w okolicy około 300. Liczba rannych, w szpitalach leżących buntowników, wynosi 150. Zabitych pochowano: w IMalters 3 O, w Lillau 10, w Lucern 9; a w Emmie wielu utonęło. Pomiędzy jeńcami jest 180 Berne 'ńczyków, 674 Aargowczyków, reszta z innych kantonów. - Gazeta »St. Gallcr Erzahler« pisze: Z redaktorów gazet następujący w ostatniej walce udział mieli: S t e i g er, redaktor gazety tegoż pisma; W e i n g a r t, redaktor pisma Seelander (zginął w bitwie), Prof. H e r z o g, redaktor Przyjaciela konslylueyi (dostał się w niewolą), S t a m p fI i, redaktor gazety Berneńskiej (przebił się szczęśliwie), J u l i u s Z s c h o c k e , redaktor Tygodnika basellandskiego (dostał się w niewoląj i redaktor aargowijskiego Posth6rnchen (podobnie w niewola wzięły). W ł O C h y.

Z Rzymu, dnia 5. Kwietnia.

Nie tylko z Wiednia, lecz też z Paryża czyniono lu kroki, aby burzę w Szwajcaryi przeciw towarzystwu Jezusowemu powstała., przytłumić'. Pan Rossi albowiem zeszle'j jesieni dla popierania całkiem innych interesów z Paryża do Rzymu przybył, nie tylko aby ostanie wychowania publicznego w państwie kościelnem dokładnych zasięgnąć l wiadomości. Owszem istotnym celem missyi jego były układy z Generałem zakonu J ezui tów, R o o I h a a n. Chciał go skłonić do tego, żeby zakonu do Lucern nie wysyłał, sądząc, że nieograniczona władza Generała i absolutne urządzenie zakonu rzecz całą załatwić mogą. Wszakże Generał oświadczył mu, że się swego prawa zawyrokowania w tej sprawie zupełnie wyrzekł i wszystko pod dccyzyję Ojca św. oddał. Ojciec Roothaan oświadczenie io Panu Rossi obecnie powtórzył. Jest to wigc nieslósownem twierdzeniem gazet, że Jezuici to albo owo w sprawie lej uczynią. Przez oddanie jej pod wyrok Ojca św. interes partykularny Zakonu znaczenie ogólne dla całego kościoła katolickiego otrzymał. W szystko co teraz nastąpi, będzie wypływem rozkazów najwyższej instancji kościoła. -

Rozmaite wiadomości.

(Nadesłano.) Nie wiemy czy Redakcya Orędownika, czy też (wyrażając się a la Czajkowski) jeden z doradzców Orędownika, rzucił w numerze 9lym tego pisma.obelgę niewłaściwą, bo osobistą na Szanowną Redakeyą Roku, którą składają K, Libelt i J. Moraczewski. Czas już, żeby się Redakcya Orędownika sama spostrzegła, jak.

podobnym artykułem nie zaczepionych, lecz siebie samą poniża. Dobre imię redaktorów Roku jest już nadlo znane, nadto ustalone, aby je Orędownik mógł zachwiać. Jeżeli Orędownik ma tym mężom co do tarzucenia, niechże wystąpi otwarcie, niech powie, czego od nich chce, a nie rzuca na nich tak już oklepanej w lem piśmie nazwy

Targowezyków, Orędownik zarozumiały o swej wielkości wypowiedział takie zdanie o sobie w r. 1842.: «pismo nasze wyrzeka się wszelkiego sekciarstwa i przyjmuje arlykuły bądź to arlykuły X. Adama Czartoryskiego, bądź gminy Grudziądz, byle dobrze wypracowaue.« Niechże teraz każdy (że się prosto wyrażę) mający pięć zdrowych zmysłów powie, czy artykuł, mieniący Targowczykami t. j. zdrajcami ludzi szacunkiem otoczonych, może być dobrym nazwany?!! Zarzut zdrady spada raczej ńa Orędownik, klóry uparty w raz wyrzeczonym zdaniu przez siebie, ceni wysoko autorów jak Bejłę, Grabowskiego, Maciejowskiego, którego to oslatniego uwielbiany przez Red. Or. Mickiewicz z katedry-zdrajco - pisarzem słus z n i e nazwał. Z takiego więc areopagu padający zarzut zdrady na ludzi szanownych, jakimi są redaktorowie Roku, nie tylko że nie ma zadne'j wagi, ale nawet Orędownika na WIeczne czasy w opinii powszechnej zgubi.

Rok jak każde w tych czasach pismo ma także swe słabe strony. Dowodzą lego aitykuły Kozłowskiego, o frenologii pi zez J. K., również, artykuł odpierający napady Orędownika na autora piśmiennictwa polskiego w zarysie, jednakowoż się do lego stopnia nigdy nie poniżył i zapewne nie poniży, co Orądowuik, który innych wielbi i wyżej ceni nad tych, którzy" cale'm swe'm życiem dowodzą miłości i poświę. cenią dla sprawy ogólnej. H. Z.

W Warszawie od do. 3. Maja r. b. pod redakcya Pana M. B ert hołd gazela w języku niemieckim HWarschauer deutsche Z e i t u n g, zur angenehmen und belehrenden Unterhaltung.« wychodzić zacznie.

W Toruniu dnia 8. m. b. w kościele ewaniełiekim S. Trójcy odprawił pan C z e r s k i nabożeństwo, które się składało z mszy, kazania i kommunji. W Gdańskim »Parobacie« znajduje się obszerny opis tego nabożeństwa. -. W Berlinie odprawiło się znowu w przeszłą niedzielę nabożeństwo gminy n i e tn i e c K ok a t o l i c k i ej. Między osobami, które świeżo przystąpiły do tej gminy, znajduje się Radzca Sądu kameralnego G a l i i, dawniej Radzca Sądu nadapelacyjnego w Poznaniu. Do dwóch najcelniejszych towarzystw społe» czeńskich w Lipsku uiewolno było dotąd przyjmować żydów. Teraz przy rozpatrywaniu statutów zmyto tę hańbę z towarzyskiego życia Lipska. Piorunował prawda przeciw temu pewien Supeiintendeut protestanski. I ci ludzie - powiedział oa - chcą być ludźmi, chociaż mi. A jakaż to potężna różnica między człowiekiem a Lipszczanem ! U tworzyła się teraz w Berlinie 1 n i e m i e - c k o - ź y d o w s k a gmina w następstwie zajmujących mów Dra. Stern. Ten wspólnie z Ludwikiem Liber, A. Piebenstcin, księgarzami Sijnion i Heymann i t. d. kieruje tym nowym duchem i tym reformatorskim ruchem, którego celem jest: wyzwolenie żydów od starych dogmów mojżeszowych i talmudowych i zaprowadzenie prawdziwego czystego, wolnego nabożeństwa, luboć z drugiej strony uzbroiło się i stare prawowierslwo żydowskie, na którego czele niepojętym sposobem stanęli ludzie, którym skąd iuąd wykształcenia odmówić uieniożna.

Połączenie Bałtyku z czarnem mor z e m . Od dawna już zamyślają w Rossyi o otworzeniu nowej wielkiej komunikacyjnej drogi od granicy galicyjskiej aż do Odessy. Teraz słychać o tein z autentycznego źródła następne bliższe szczegóły. Twórcą tego projektu jest niejaki pan Brejsach, rodem z Austryi, który już od kilku lat zatrudnia się w Rossyi tern przedsiębierstwein, mającem na celu zregulowanie niższego Dniestru i założenie kanału od Majoki aż do Odessy. Po wielu uprzednich usiłowaniach udał się tenże p. Brejsach dla uskutecznienia swego zamysłu do rządu rossyjskiego, zasadzając się na przypuszczeniu, iż następnie i wyższa część Dniestru zregulowaną być może, że północna kolej cesarza Ferdynanda, po swojem przedłużeniu z Bochni do Lwowa, będzie ze spiawnym Dniestrem złączoną, poczem niechybnie wdluż całej rzeki żegluga parowa urządzoną zostanie. - W ten sposób otwarłaby się wielka droga handlowa, a przez dokonanie prusko szląskićj kolei, nastąpiłoby połączenie morza niemieckiego i Bałtyku z morzem czarnem. Zważając frekweucyję osób na warszawsko krakowskiej kolei po jej połączeniu z kolejami północno-austryjacką i pruską, zważając dalej wynikły ztąd ruch tranzytowy w rossyjskich i pruskich prowincyjach Polski, wreszcie obfitość wywozowych produktów galicyjskich, musimy istotnie przyznać ii uskutecznienie pomieuionego planu byłoby największej wagi dla «alej wschodniej polowy Europy.

OJI Mteuaheyl.

Redakcya uprasza Panów K " " " .", zęby je'j nazwiska swoje i miejsce zamieszkania wymienili. Skoro to uczynią a Cenzura artykuł ichprzepuści, tudzież jeżeli nadesłana summa na opędzenie kosztów insercyi wystarczy, artykuł ich będzie umieszczony.

Edition originale pour toute l'Allemagne. Eu vente a Posen chez J. Lissner et E. S.

M i t t l er les trois premiers volumes DE L'HISTOIRE DU CONSULAT ET DE L'EMPIRE )1(. ftłuEWte; ancien president du conseil des ministres, membre de la chambre des deputes et de l'Academie fran<;aise. L'ouvrage farmera 10 volumes in 8. avec onze portraits graves sur acieI. Le quatrieme volume paraitra incessament. MI. Haumann a fait annoncer dans quelques journeaux que mon edition du Consulat et de l'Empire n'est pas conforme a celle de Paris. Je n'hesite pas a reconnai'tre que l'edition que j 'ai publiee ne presente quelques variantes avec celle publie'e a Paris le meme jour que la mienne. Ces variantes il en est qui sont purement de style: il en est aussi qui ant pour objet l'appreciation du caractere de deux persannages historIques. V oici comment les choses se sont passe'es: L'Editeur de Paris pour eviter les fraudes possibles des atelier s d'Imprimerie, avait suspendu le tirage de deux au trois feuilles. Ces feuilles m'avaient ete envoyees corrigees et bonnes a tireI. Au dernier moment Mr T h i e r s revoyait les epreuves changea quelques formes de style et modifia san appreciation sur deux personnages historiques. Mon edition se trouvant tiree et brochee ie ne pouvais plus y indroduire au. cune modification. Le remede est facile: avec le quatrieme volume, les souscripteurs receveront un petit Erratum qui indiquera les modifications de style et des cartons destines a remplacer le pages qui contiennent les modifications dans l'appreciation du caractere de deux persannages historiques. Au surplus il y a presqu'un avantage dans ce que l'on me reproche comme une grande faute. L e d e u x a p p r e c i a t i o n s s o n t d e MI.

T h i e r s : il est curieux de voir comment il a juge uu premiere fois des persannages historiques et comment il les a apprecies plus tard. Les souscripteurs feraient peut-etre bien de garder les pages primitives en regard de celles qu'ils vont recevoir. Leipzig 1845. Librairie de J, P. Melinę.

OBWIESZCZENIE.

W dniu 25. m. b. po południu o godzinie 41 ej przedane będą na placu Kamlaryjnym przy tutejszym fronfeście 70 cetnarów dobrego siana w oddziałach po 5 cetnarów w drodze Ji niejszem zawiadomiamy. Poznań, dnia 21. Kwietnia 1845.

Magistrat.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Sąd Nadziemiański w Poznaniu.

Dobra ziemskie CiołKowo w pow. Krobstim, oszacowane na 30,516 Tal. 8 sgr. 10 fen. mają być dnia 15. Września 1845. przed południem o godz. IOlej w miejscu zwykłych posiedzeń sądowych sprzedane. Taxa wraz z wykazem hipotecznym i warunkami przejrzane być mogą w właściwem biórze Sądu naszego.

Wierzyciele z pobytu niewiadomi: Konstant cya z Błociszewskich zamężna Biociszewska, Maryanna z G liszczyńskich Sztemborska, Wojciech Gliszczyński, Franciszka zBłociszewskich Gliszczyńska, Konstancya zBłociszewskich J askulska, Antonina Błociszewska, Mateusz Błociszewski, Filip Mossessyuo i Izrael Markus Bies, oraz Stanisław Btociszewski z zamieszkania niewiadomy , na którego tytuł possessyi w księdze hipotecznej zapisanym jest, zapozywają się na takowy publicznie. Poznań, dnia 5 Lutego 1845.

Król. Sad Nad ziemiański; Wydziału Igo SPRZEDAŻ KOLNIECZNA Wieś szlachecka G o n d e c z Nr. 66., położona w powiecie Bydgoskim, oszacowana przez landszaftę na Talarów 75,231, sgr. 8, fen. 4, ma być sprzedaną drogą subhasty w miejscu posiedzeń zwyczajnych Sądu naszego w terminie na dzień 12. Listopada r. b. zrana o godzinie Wlej wyznaczonym. Taxa, wykaz hipoteczny i warunki sprzedaży mogą być przejrzane w Registraturze naszej. Z pobytu niewiadomi iuteresseuci realni, jako tO: a. sukcessorowie ś. p. Hrab. Mikołaja Czapskiego Generała, b. owdowiała Matilda z Rumpów Baereke, c. rozwiedzona Zofia Anna Krystyna z Arndtów Wiistenbergowa i dzieci jej Joanna Wilhelmina Ludowika Augusta Karolina i Maxymilian Eugen N apoleon rodzeństwo Wiistenberg, d. Jan Henryk Michał Karol Ludwik Juliusz i Edward Emil August rodzeństwo Briickner, e. Augustina i Michalina rodzeństwo Byszews C '"

.. , .

zapozywają się niniejszem publicznie. Bydgoszcz, dnia 26 Marca 1845.

K ról. Główny Sad Ziemiański. Wydze T.

N a walne zebranie towarzystwa okolicy Szamotuiskie'), dnia 15. Maja r. b. odbyć się mające, Szanownych członków zaprasza i razem zapłacenie składek zaległych najpóźniej do rzeczonego terminu uprzejmie przypomiua Dyrekcia.

Nieruchomość pod iSrem. hipo1. 279. a bież.

NQ. 14. przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu jest do przedania z wolnej ręki. Bliższych wiadomości udzieli na fr a n k o w a n e listy podpisany w Bydgoszcz y mieszkający. Rutkowski. O w i e s bardzo piękny do siewu, tak nazwany Egipski, którego wielkość ziarna i waga przewyższa o jeden raz jeszcze zwyczajny, jest w Dominium Z aj e z i e r z a pod Wrześnią do sprzedania, niemniej i konopie do siewu. Szanowną Publiczność mam zaszczyt zawiadomić, iż od 1. Kwietnia r. b. mieszkanie moje przełożyłem z starego rynku z pod Nr. 56. na Wrocławską ulicę pod Nr. 3., i otworzyłem skład obuwia męzkiego. Przeto upraszam wszystkich tych, którzy mnie łaskawie zaszczycali swojem zaufaniem, i nadal mi tego zaufanie nie odmawiali, przyrzekając najtrwalszą robotę pod ceną umiarkowaną dostarczać. Poznań, dnia 23. Kwietnia 1845.

J ó z e f S c h u l z, majster szewski.

Wyborne soczyste M e s s e ń s k i e anelcyny i cytryny, świeże wędzone S )K Y n ki rozmaitej wielkości, p r a w d z i w ą Hamtmrską wędzoną wołowinę, Brnnświcki salceson, Włoskie makarony i świeży ser narmazańs k i odebrał i przedaje w cenach nader rnier-» nych Jan Ig. Meyer, Nr. 70. N owej i Sierót ulicy narożnik.

Hnrs giełdy Berlińskiej.

St". f 3Va pr. kurant

Dnia 19 Kwietnia 1845.

gotoizną.

pa papieprC. rami. Bk 100 - 'l 9 IJ _'-- 99i m 100 48 \ 98f !' 104i 3i 98* 3' f 994 lffll 3's

II{ 99i

Obligi długu skarbowego . .

Obligi premio w handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i Nowej Obligi miasta Berlina . . . .

» Gdańska wT. .

Listy zastawne 1 'russo Zachód.

» ».ID\ X Poznańsk » dito » Pruss. Wschód » Pomorskie March. Elek.iN.

» · Szląskie. . . .

Frydrychsdory. . . . . . . .

Inne monety złote po 5 tal, .

Disconto. . . . . . . . . . . . .

Akcje Drogi ici. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. - Poczdams Drogi żel. Magd. - Lipskiej . .

Obligi upierw. Magd. - Lipskie .

Drogi żel. Beri.-Anhaltskiej .

Obligi upierw. BerI. - Aiihaltskie Drogi żel. Dyssel. Elberfetd.

Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.

Drogi żel. Reńskiej . . . . .

Obligi upierw. Reńskie .... Drogi od rządu garażowane.

Drogi żel. Bcrlinsko- Frankfort.

Obligi upierw. Berl.- Frankfort.

» żel. Górno-Szlaskiej . .

dito LU. B.. » - Berl-Szcz.XIV. "'iA.

« - Magdeb - Halberst 4 Dr. żel. Wrocl.-Szwidn -Freih 4 Obligi npferw. JIYroc Nzw.- Fr. 4 Dr. żel. Bonn-Kolońskiej . . . 1 5 Dodatek 28., zawierający działania sejmowe.

»

13A IJ}

Ir 4 155 102 1054 994 98f 994 96J 162 5 4 5 4 3* 5 4 4

99f 114 1294 113 1284 1084

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.23 Nr93 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry