.. GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.30 Nr99

Czas czytania: ok. 21 min.

VVielkiego

Xi stW"ap O Z N A N S K I E G O.

Nakładem Drukami Nadwornej ll*. Dejżera ż Spółki. - Redaktor: A. Wannowtki.

JWW W Srodę dnia 30. Kwietnia.

J li tro, w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, nie wyjdzie Gazeta»

Wiadomości krajowe.

Z Szląska, dn. 19. Kwietnia. - Szczytne i czyste chęci i czyny rzadkich Monarchów miewają to nieszczęście, że strudna przychodzą ludziom na myśl, ze nawet ludzie w przeciwne'm wystawiają je znaczeniu. Jest to prawda, którą J e a n P a u l (Rychter) wyrzekł, a którą historja niepoliczonemi razy potwierdziła i dziś potwierdza. Jak pięknie, być mądrym i dobrym, a piękniej jeszcze, w sojuszu nauk z dobrocią rozpościerać naokół siebie błogosławieństwo, czuł głębokoFry dery K Wilhelm III., który znajdował roskosz w przekonaniu o istotnie dobrych swoich dziełach. JNiewymierzono mu przecież jeszcze wszechstronnej sprawiedliwości uznania za to, co Król ten, który w zaciszu swojem największym byi monarchą, jakim się historja pochlubić może, pożytecznego dla dobra ludu swego zdziałał. Porządek jest wszech dobrych rzeczy podstawą; on go wskrzesił za swoje'm nalronwstąpieniem ; wskrzesił go, kiedy los żelazny wkładając nań brzemię tiosek wystawił kraj i lud jego na łup potężnego mocarza; pielęgnował* i chodowa! go, i z niego wzrosło błogosławieństwo, klóre lud jego uszczęśliwiało i dziś jeszcze uszczęśliwia, wbrew krzykom i hałasom tych, co kuglarslwem jarmarcziie'm chcą wyuagrodzić to, czego im ślepotana położenie rzeczy dopatrzyć niepozwala, eo więcej wrzawy przywięzują do tego, co chcą uczynić, auiżeli prawdziwy mędrzec do swoich istotnie wielkich czynów. Szaleńcom tym nic niezależy na tern, czy kto przestaje mieć uszanowanie dla zwierzchności, bojaźń dla prawa, czy człowiek nieoświecony traci szacunek dla wszelkiej własności, w której się udziału spodziewać niemoże. Wypadki w górach olbrzymich, doszłe szczęśliwym trafem, ze zrządzenia niebios, w samym zawiązku, wiadomości władzy, są dosyć groźne i okazują, dokąd szaleństwo i wybryki doprowadzić mogą: do zbrodni - do spustoszeń. Okazują, jak wielką prawdę powiedział B u r k ę, którego słowa niech nam będzie wolno powtórzyć tym, którzy pod pozorem, a może i z chęcią stania się powszech. nie użytecznymi, chcą działać, wpływać na kłassę, której uieznają i która ich nierozumie. Oto słowa BurK eg o: «Człowiek prosty musi pracować, aby zarabiać, co pracą zarobić można, a jeżeli, jak się zdarza, widzi, iż skutek, jego usiłowań nieodpowiada jego oczekiwaniom, trzeba go uczyć, że jest wyższa szczęśliwość nad posiadanie dóbr ziemskich i wyższa sprawiedliwość od tej, która zdaje się wieśdź berło w ciemnych tego żywota blędokrętach. Kto go tej pociechy pozbawia, teu othramia jego przemysł, teu zadaje śmiertelny cios wszelkiej' chowania. Kio to .czjni, jest prawdziwym ucieiniężyciclem, jest nieubłaganym wrogiem dotkniętych ubóslwem i nędzą braci. W ydziera on im z rąk oslalfli skarb, K lory dzierżą, podczas kiedy wkuwać zamożniejszych i wszystkie owoce szczęśliwego przemysłu naraża swojemi niegodziwemi spekulacjami na gotowa zawsze napaść próżniaków, ludzi nieszczęśliwych, ludzi rozpaczą miotanych.« - Niechaj przeczytawszy ten sąd prawdziwego polityka wszyscy ci, którzy góiuoluliicini wyrazy zapewniają chcieć ulworzjć pomyślność klas roboczych, zbadają siebie, czy dzierżą tę moc sprężystą, jakiej przedsięwzięcie ich wymaga; niechaj wezmą na szalę rozsądku, co F r y d e ryk W i II) elm III. juz dla tych klas uczynił; niechaj ściśle rozpatrzą się w le'in, co rząd leraźniejszy czy IM; niechaj zważą spokojny stosunków, rozwój, kióry kształcąc się teraz przyrodzonym porządkiem z dawniejszych uslaw, ani skwapliwośną, ani nieznajomością położenia rzeczy nieslawja przeszkody i lamy. Znad I1e:O;M, d 20. Kwietnia.-Dzisiejsza Gazeta kolońska zawiera zabawną wiadomość, wyjętą z Gazety diisseldorfskiej, że natłok młodzieży szlacheckiej do korpus» kadetów, kształcącego na oficerów, lak jest wielkim, iż bezpłatne miejsca w nim juź do roku 1859. są zamówione i rozdane. Jak wiadomo, chłopców przyjmują do korpusu kadetów, po ukończeniu roku jedenastego; według Gazety diisseldorfskiej przyjęto tedy do korpusu kadetów chłopców, którzy się dopiero w r. 1848. urodzić mają. Zresztą miejsca bezpłatne w korpusie kadetów ledwie w polowie obsadzone są młodzieżą śłachecką. Gazeta K o l o ń s k a zawiera następujący list z B er I iii a z d. 17. Kwietnia. Polak Parys ucieszył naszą muzykalną publiczność d. 12. m. b. w hotelu de Russie koncertem na skizypcach, który mu powszechne zjednał oklaski. Artysta ten dopiero przed nie dawnym czasem publicznie wysląpil i cieszy «as że oświadczyć inożem, iż go już obecnie do rzędu najcelDiejszych mistrzów Uczymy. Między najtrudniejsze passaże miesza on z szczegulną zręcznością cale pasma najłagodniejszych tonów flaieolelowych i wykonywa z wielką łatwością składające się z podwójnych tonów (rillo. Dalsze ocenienie znakomitego talentu Paua Parysa zostawiamy innym znawcom kunsztu, zwracając się raczej ku innemu często poruszanemu pytaniu. Zważając albowiem wielką zdolność i zamilowauie Sio wian, osobliwie Polaków,

w muzyce, pomimowolnie nasuwa się nam pytanie, dla czego przy tak znaczn<<j liczbie polskich artystów dotychczas żadnego jeszcze nie mamy celuiejszego, muzykalnego dramatu kompozycyi P o l a k a, któryby sądząc podług pomniejszych kompozycyi i pieśni Polskich, zapewne; przyjemną odznaczał ,«ię oryginalnością. Przyczyny tego zjawiska li tylko w socyalnein położeniu Polaków szukać wypada, (idy slaby, ale zamiłowany w kunsztach Król Stanislaw August Polaków w życie arlyslowskie ludów europejskich wprowadzać zaczął, gdy usiłowania królewskie w dziedzinie sztuki pierwsze korzenia zapuszczały, literatura i sztuka z epoki ograniczonego życia narodowego ogólne znamiona przybierać zaczęły - w pośród tego pięknego rozwijania się ducha polskiego i stopniowego krzewienia się oświaty, samoistne życie Polaków zgniecione zostało. Wypadek ten na duchowy rozwój narodu najsmutniejsze wywarł skutki. Jak przyriśnienie w każdej elastycznej massie wszystkie jej części przenika, podobnie i w życiu narodów - skoro w jednej sferze pokaże się rana, nie jest ona częściową, lecz cały organizm narodu w wszystkich funkryach swoich tłabicje. Polacy nie mają żadnego ogniska swego umysłowego życia. Nie tylko, że życie to z trzech slroi) zupełnie różnie bywa kierowanem i przekształcanym, nie posiada ono też żadnego punktu oparcia się i skupienia. Pod względem postępu umysłowego Polacy Ii tylko z Pruss czegoś spo» dziewać się mogą. Z innych dwuch stron narzucają im ciągle obcy interes, który dusza ich odpycha i odpychać musi. Jakżeż bowiem w śród obecnych okoliczności w Królestwie Polskiem, wieszcz natchniony śpiew zanucić, kompozytor zdrój melodyi wyłonić z siebie potrafi, kiedy najmniejsze wspomnienie o własnym narodzie, choć lekkie wynurzenie uczu« cia serca natychmiast surowemu śledztwu i katuszom podpada, kiedy o przypuszczeniu i wartości dzieła kunsztu polieya w ostatniej inslancyi stanowi!! Ale w Prusach, gdzie wolność umysłowa podstawą politycznych instytucyi, wśród obecnych socyalnych stosunków duch polski dalej się rozwijać może, ponieważ resztę życia i organizmu państwa nie zakłóca i onemu nie zawadza. Polacy nie zawodnie w nauce i sztuce wielkieby uczynili postępy, gdyby w Poznaniu uniwersytet założono. Nie tylko naukowe życie nowym by się wzniosło polotem, lecz też zamiłowanie w sztukach umysły do blogie'j zagrzewałoby czynności. Oba le kierunki duchowego życia, sztuka i nauka» tam i na diugim zbywa; malarstwo, muzyka i teatr z nauko»cmi pracami niezawodnie by się łączyły. Brak oryginalnych polskich komponistów usiałby, fajfbt świętym zapałem ożywiony zwolennik szlnki miejsce i swobodę dla utworów swo:ch znajdywał, podobnie jak Niemiec, Francuz, Wioch i t. d. w rozmaitych zakładach swej ojczyzny. Ma maleryi nigdy nie zabraknie ludowi, mającemu tak poetyczne; dzieje jak Polacy.

Wiadomości zagraniczne.

Rossya.

z Pe fer s bn r g a, dnia 18. Kwietnia. Przez rozkaz dzienny cesarski, z dnia 28.

Marca, General piechoiy Gołowin, mianowany został ivojenimn Rygskim, Int1anlskim, Estońskim i Kurlaudskiin General Gubernatoiem. O d e s s a, d. 1. Kwielnia. - Podług doniesień zKerczu, P. Głównodowodzący oddzielnym korpu«em Kaukazami, Namiestnik Kaukazski i General Gubernator Noworos«yj?ki i BcssarabAki, Hrabia -Woronrow, przebył lamie dnia 13. Marca z rana, i tegoż dnia wieczorem udał się do Anapy. - Już kilkakrotnie dziwiono się niemało nad tein, czemu lak mało słychać o k o l e i P e t e r s b u r s k o - M o s k i e w s k i ej, która przecież nielylko dla Róssyi same'j lecz i dla całuj Europy z wiciu powodów jest ważną. Od pięciu łat już ją projektują, od dwóch lat już budować zaczęto, a w Niemczech nielylko, że skutek owych robót nieznany, ale nawet kierunek kolei. - Lecz z jednej slrony nie jest w Rossy i zwyczajem przed wykończeniem takowych przedsięwzięć ogłaszać jakiekolwiek szczegóły, któreby ich się tyczyły, z drugie'j zaś strony niektóre dawniejsze wypadki spowodowały rząd do trzymania się osobliwie ze · względu na koleje żelazne jak naj ściślej lej zasady. Tymczasem kolej petersbursko moskiewska jest lak ważną, iż na powszechną zasługuje uwagę. Pizeznaczenim jej jest zjednoczyć, o ile się da, obiedwie stolice państwa. Przez nią porozumie się Moskwa mająca tyle w sobie azyalyekich pierwiaslków z l'elersburgiem miastem nielylko całkiem europejskiem, lecz i zniemczałem, zfraucuziałem, zanglikowanem; zginą takim sposobem ostatki lego gniewu, z którym dumni Bojarowie przyjęli reformę Piotra wielkiego. Ona Petersburg tańszym kosztem vr zboże zaopatrzy, a Moskwę w płody kolonialne. Ona łącząc jak naj ściślej środek pań

7srsiwa z jego największym »Lindem kupieckim, do?lępni< j>zymi uczyni owe prawdziwie ruskie prowinryc dla cudzoziemców, i na odwrót mieszkańcom tych okolic ułatwi komunikacya; Z resztą Europy.

Zarzucono pierwotny zamiar poprowadzenia kolei przez Rybinsk, aby ją połączyć bezpośrednio z żeglugą na Wołdze, i lo całkiem słusznie. Mic zapewne łacniej niesparaliłuje wpływu kolei żelaznych na slósunki narodów nic ich prędzej zamienić niepolrafi na poboczne drogi, jak wielkie zgięcia i zbaczania, aby tylko jak najwięcej miast jedną- i ląż samą koleją połączyć. Przyjdzie także i w Niemczech do tego, iż żałować będą, za późno niestety, ii tej fałszywej zasadzie zanadto hołdowano. Kolej petersbursko moskiewska będzie o całe 14 mil krótszą od ler; źniej Azej szosy, mieć zatem będzie mil 86 długości. A'e za to ani przez Nowogród niepoprowadzi, ani, prócz Wysznej- Wolotszoka, Torska i Tweru, przez żadne inne znaczniejsze miaslo, albowiem z wielką konsekwencją, lam tylko od linii prostej odslępują, gdzie do lego preszkody samej nalury koniecznie zmuszają. Koleje poboczne zapewne wkrólce się przyc baczą, skoio lylko na głównej kolei stosunki należycie się o/ywią. Najgłówniejszą rzeczą jest możność przybycia w jednym dniu z jednej stolicy do drogiej, co przynajmniej w dobrych porach roku będzie' bardzo lalwem, Ady tymczasem miasta Berlin) i Królewiec, które geograficznie daleko bardziej są do siebie zbliżone nicpotrałlą tego dokazać, jeśli ów nieszczęśliwy w gazetach niedawno ogłoszony plan przyjdzie do skulku, ca jednakże prawie niepodobną jest rzeczą. N amyślą się jeszcze zapewne w Prusiech nim zaczną dwa olbrzymie mosty budować, choćby jednym i lo niezbyt długim wystać mogli i nie' będą zapewne zbaczać dla samego Gdańska przez puslynie; któreto zboczenie więcej wyniesie uiż osobna kolej poboczna. - Kolej zaczyna się w Peiersbuigu przy moście znameńskim będącym na kanale Katarzyny w południowo-wschodniej stronie miasta; przechodzi polem przez plac ulexaiidrowski i kanał nadgra - niczny. Szosa moskiewska idzie od niej na prawo; tymczasem aż do Tszudowy idą dość blisko okok siebie, lak, obiedwie pizez wszystkie ważniejsze z tej slrony miejsca przechodzą. Odląd zaś rozchodzą się zupełnie. Szosa idzie na południezachód do Nowogrodu. Kole'j zaśtrzyma się pierwotnego południowo- wschodniegokierunku , który lylko w niektórych okolicach/ górzystych Waidai zbacza trochę ua południe nicy gubernii Nowogrodzkiej kierunek przez wyżej wymienione miasta dość oznaczouy. Trudności w budowie tej kolei są wcale innego rodzaju j ak w budowie francuzkich i niemieckich takowych dróg. Koszta nabycia gruntów są prawie żadne" niema zresztą żadnych gór, dla Lego na całej przestrzeni uiebędzie ani jednego tunelu. Przeszkodą, która jednakże jest nader znaczną, są niezmierne bagna, osobliwie w gubernii petersburskiej i nowogrodzkiej. Między Wołchowem i Mslą mała tylko Jiczba miejsc suchych i twardych znajduje się w kierunku, który kolej wziąść musi; wszystko prawie bagno i trzęsawisko. Niektóre błota m-iją nawet aż do 25 stóp głębokości, trzeba je zatem groblami pokonać. Rowów w ogóle mniej będzie trzeba kopać, ale zato zasypać groble, które gdzieniegdzie dochodzić Łędą do j60 stóp wysokości. Mosty, które pójdą przez Wolchów, Mslę i Werebę są jeszcze uajwiększe ze wszystkich innych, długość ich wyniesie 8 do 900 stóp; każdy z uich będzie na pięciu łukach. Mniejsze mosly o 100 do 250 stopach w bardzo wielu miejscach będą wystawione. Na drzewie tak do budowania kolei jako też do opalania lokomotywy jia całej lej przestrzeni niezbywa, truduićj będzie w dostalcczućj ilości sprowadzić węgla kamiennego, gdyby niechciane opalać drzewem. Nic jeszcze o tern dotychczas nie słychać, czy kolej zostanie dalej jeszcze przedłużoną. Już (.ieraluer zalecał wystawienie kolei z Moskwy do Kołomny, gdzie się łączy Moskwa z Oką. Małą tę odległość łatwo będzie wybudować prywalm-mi funduszami przez towarzysiwo akcyouaryuszów, skoro tylko główna kolej wykończoną zpstanie. Lecz wcale inaczej ma się Z wielką koleją połuduiową, którąby najlepiej było przez Tulę poprowadzić. Bogale i rozlegle prowineye południowe, brzegi morze czarnego i Krymu czekają tylko na taką kolej, aby się ich uprawa i produkeya z szybkością powiększyła. Obecnie bowiem stosunków między Moskwą z południem, w porównaniu z innymi krajami Europy, wcale kwitnącymi nazwać niernożna. Teraz bowiem nieraz w jednej stronie uapchaue zapasy nawet za najtańsze ceny kupców znaleść uiemogą, gdy tymczasem w innych stronach państwa głód panuje. Robola wielkiej kolei niernoże naturalnie tak szybkich czynić postępów, z przyczyny długiej przerwy zimowej, jak na przykład przy kolejach austryackich, których budowy żadna pranie pora r.oku. uiewslrzymuje. Mimo to wszyslko dosyć juz postąpiły i spodziewać się można, że w jesieni T. 1845. już będzie można z Petersburga zacząwszy podróżować po czwarte') części całej przestrzeni, przyuajmuie'j aż do Wolchowy, której most będzie przepyszną budowlą, *». Z Moskwy zaczęło (akże przeszłego lala pracować nad koleją; szyny żelazne powiększę) części już gotowo leżą na swojein miejscu. Ubiegną jednakże jeszcze przynajmniej ze trzy lala, nim się wszystko skończy. Wtenczas przechodzić ona będzie przez cztery gubernie. Największe groble trzeba będzie sypać w Nowogrodzkiem, najglówniejsze zaś miasta, przez które przechodzi, są w gubernii twerskiej. Francya.

Z P a ryż a , d. 22 . Kwietnia.

Gazety miuisteryałne donoszą, że minister spraw zagranicznych dzisiaj nikogo przyjmować nie może; nie podają zresztą innych wiadomości o stanie zdrowia jego. Chociaż sobie powszechnie tuszą, że choroba nie grozi niebezpieczeństwem życia, zuiewoli jednak ministra na przyszłość do ochraniania sił swoich; nocy ouegdajszćj czuł się bardzo słabym a wczoraj był w stanie gorączkowej niespokojności. Kapitan korwetowy Page nie udał się do Anlyllów francuskich (jak to niektóre gazety donosiły) lecz do Oceanii, aby Admirałowi Hameliii nowe przewieść inslrukeye. Stosownie do P r e s s e rząd francuski zaborów swoich tamże całkiem zaniechać postanowił. - U ministra sprawiedliwości i wyznań wczoraj wielka polityczna konfereucya odbyła się i o bradowano podobno nad środkami, których przeciw Jezuitom użyć chcą. - Z Marsylii odbieramy właśnie wiadomość, że ambasador francuski przy dworze rzymskim, Hr. Latour Maubourg w krotce po swojem tam przybyciu, dn. 18. ni. b. zszedł z tego świata. W Louviers Pan Excelmaus, syn Generała i Para Excelmans, zastrzelił się. - Z Macao nadeszły tu listy od poselstwa francuzkiego. udzielające, między intiemi, bliższych szczegółów o tygodniowym pobycie poiła, pana Lagre 'ne', z niektóremi towarzyszącemu mu osobami w Kanionie. Dnia 11. Lisiop. opuścili Macao i popłynęli na okręcie «Archimedes« do Kanionu. Holel tameczny Pa n - s e - T s c he na oddany byl przez Kommissarza Cesarskiego Ki - J i n g poselstwu do rozrządzenia. Jest to prawdziwy pałac, położony po nad brzegiem rzeki Kanton między faktorjami zagranicznemu P a n - s e - T s c h e n, pełen uprzejmości i grzeczności dla poselstwa, kazał hotel swój urządzić nał najwygodniejsze mieszkanie Europejskie. - Przy siole sam codziennie był gospodarzem; kuchnia angielska; rozmowy przy stole o Chinach, zarządzie, przemyśle i obyczajach tego państwa. Posłannik Koinnnssarza Cesarskiego Ki - J ing o dowiadywał się codzieuuie o zdrowiu Posła i jego rodziny. Dnia 14go podejmował sam Ki-Jing gości cudzoziemskich, lecz w domu wiejskim, który także jest własnością bogatego P a n - se - T s c he na, obyczaj bowiem chiński niepozwalał Kommisarzowi Cesarskiemu przyjęcia gości w swoim domu. Naj ciekawszą 40go festynu częścią było widowisko teatralne, złożone z dram i komedyj, osnowanych na dziejach dawniejszych dzielnic. Reprezentacja ta połączona z bitwami, tańcami i muzyką zabrała przeszło trzy godziny czasn, ile n. p. w Europie pięcioaktowa wielka opera. Po północy powrócił pan La greń e z zoną i towarzystwem łia mandaryii6kiej dszonce do Kantonu, okolony uwieńczouemi batami i statkami wszelkiego rodzaju, które tam dzień i noc w ustawicznym 8l{ ruchu. Tydzień, który pan Lagrene w Kantonie przepędził, był ciągłem pasmem festynów i biesiad. Pa n -se- T sehe u niezmiernie się ucieszył ofiarowanym mu d a g i er r e o - t yp e m. Pełnomocnicy obustronni upomiukowali się pozwyczajuemu .nawzajem tabakierami. Ta, którą pan Lagrene został obdarzon była E gagatu wypukłą robotą, a prócz lego kilka kist herbaty, smażonych cukrów i dwadzieścia zwojów wyrobów bławatnych. - P a n - s e - T s c h e n darował Posłowi excmplarz chińskiej encyklopedji z 180 tomów i dwa pysznej roboty obrazy z tkanin jedwabnych, które jeszcze % czasu dzielnicy Ming pochodzić mają. Pan Lagrene powróciwszy do Kantonu posłał kommisarzowi Cesarskiemu Ki - J i n g w darze swój wizerunek, pezlein najcelniejszego malarza Chińskiego wykonany. Zwiedził także Poseł francuzki angielską osadę Hong Kong, gdzie był od władz tamecznych najuprzejmiej przy

Szwajcarya.

Szwajcarya, d. 27. Kwietnia. - Przeznaczeniem jest Szwajcarji od lat wielu, aby najważniejsze kwestye zewnętrznej i wewnętrznej jej polityki nigdy niedojrzały, i tejto okoliczności przypisać należy wszelkie nieszczęścia lego kraju. K westya jezuicka niezosIala rozstrzygnioną, pomimo rozlewu krwi w dniach 8. Grudnia r. z. i 31. Marca i 1. Kwietnia r. b. Ofiary, które ochotnicy ponieśli, nie odwróciły od Szwajcaryi na przyszłość niebezpieczeństwa we

wnętrznych zaburzeń, albowiem Bząd lucernski ośmielony powodzeniem i opierając się na swojej niepodległości jako kanion, niezaniecha bynajmniej zamiaru przywołania Jezuitów. Arnnestya zaś zalecana, nieuastąpi dopóty, dopóki kantony Aargau, Batel i Bern żądauego zwrotu kosztów nie złożą. Sejm w względzie tych kwestyi niemoże się udecydować i odkłada rzecz do zwyczajnego sejmu. Gdy zatem kwestya jezuicka odwleka się do przyszłości, kanton lucernski i sprzyjaźnione z nim kaniony wnoszą protestacyą przeciw zniesieniu klasztorów w kantonie Aargau i żądają, aby też klasztory do praw swoich przywrócone zostały. W Sitteu zaś, w kantonie Wallis, ledwie się o klęsce ochotników dowiedziano, aż natychmiast uchwalono oddać M a r i a n i t o m ster elementarnego wychowania publicznego. Ciało dyplomatyczne wydało powtórnie noty, oświadczając w nich, że mocarstwa sprzymierzone nie zamierzają bynajmniej mieszać się w wewnętrzne sprawy Szwajcaryi. Starano się wprawdzie rozsiewać wieści, że Auslrya w połączeniu z Prancyą usiłuje doprowadzić do skutku rewizyą szwajcarskiego traktatu federacyjuego w celu nadania większej władzy miejscowym rządom i sejmowi, a ograniczenia władzy kautunowej. Znający atoli cokolwiek stosunki Szwajcaryi pozna się wnet na niedorzeczności takowych wieści, - tym bowiem sposobem kanton lucernski postradałby to, co mu się właśnie z prawa należy, a o utrzymanie czego mocarstwom sprzymierzonym wielce chodzić musi. Cała nadzieja polega na Rzymie, który, jak sobie pocWebiają, nakłoni Jezuitów, aby w Lucernie nie osiadali. Twierdzą, że Siegwart Miiller zaraz po ukończeniu sejmu nadzwyczajnego uda się w tym celu do Rzymu. · - Ofiara wspaniałomyślna i prawdziwie Xiążęca, Najjaśniejszego Króla pruskiego, dla nieszczęśliwych mieszkańców Pelsbergu, zrobiła wszędzie najlepsze wrażenie. - W Presnoy, w kantonie Neuchatel, pewien robotnik, nazwiskiem Lambert, wpadł dnia 14. Kwietnia do domu ośmdziesiąt1etniej wdowy, a pogroziwszy jej, że jeżeli najrnniejszy szelest zrobi, odbierze jej życie siekierą, szafę, z której wyjąwszy paczkę z kilkudziesiąt frankami, położył pieniądze te na stole. Nagle, (według opowiadania małej dziewczynki, która się za Józko ukryła) obraca się ku staruszce, powala ją ua ziemię uderzeniem siekierą w głowę i powtornem uderzeniem ternże samem narzędziem zabija. Nie przestając na tein, pastwi się jeszcze nad zwłokami, które na drobne kawałki pieniądze na siole, wyparta na ulicę i zabija idącą naprzeciw sobie niewiaslę. Wielu ludzi pafrzalo na lo morderstwo, ale nikt nie śmiał zbliżyć się i imać mordercy, albowiem groził zabiciem każdego kto się doń zbliży. Mer miejscowy dowiedziawszy się a tein rozkazał dla zapobieżenia dalszym zabójstwom strzelać do zabójcy, Postrzelony ledy w nogi, związanym i oddanym został do więzienia w N euchatel. Mówią, że przed tygodniem ukąsił w< pies wściekły. Lekarze atoli odwiedzający go w więzieniu nie spostrzegli dotąd najmniejszego śladu wodowstn;'u. W piśmie: »Dunkerquoise« czytamy co następuje: W gminie Bioucberque zdarzył się okropny przypadek. Dziecko mające około» 3 miesięcy padło ofiarą żarłoczności szczurów" Mamka Morole wzięła do pielęgnowania dziecko pewnego Serq, wyrobnika w Broucberque. Mieszkanie jej nad wodą leżące" pełne było szczurów. W nocy z dnia 7. na 8. Kwietnia dziecko w kołysce leżące zaczęło po kilkakroć przeraźliwie płakać; jednakże płacz len nie zwrócił uwagi maniki, strudzonej pracą dzienną. N azajutrz znaleziono dziecko pływające w krwi własnej, a na twarzy okropnie zeszkaradzone. Cała lewa strona twarzy była wygryziona, na prawej były także ślady ukąszeń, prawa rączka była zdrziizgana, Dziecko umarło w skutek łych rau po kiJku godzinach.

Rozmaite wiadomości.

II{ TU{. Pet.) LITERATURA. .

Wyjątki z Romansu Historycznego-' LISTOPAD, przez autora Pamiątek Soplicy. · Siedli do karety te dwa typy starego i nowp"'e świata w óWełesnój Polsce. Wojski usiadł poważny i nieco zamyślony, Starosta wesoły i śpiewający, jak wsz.łscy ci do których przyszłość należy. I puścili się ku zamkowi N ieświczkiemu.» 'I. ukończenie Rozdziału IX *) Rozdział X.

Nim nasi bracia stanęli na zwodowym mo*) Dla zrozumienia lego i następnych wyjątków powiemy tylko, że nkeya dzieje się w Polsce i Litwie w drugiej polowie zeszłego wieku; ie Woj ski i Starosta (Slrauii'bcy) bracia rodzeni, są w,ichowani całkiem różnie: pierwszy w miejscu urodzenia, Sloiiimic, podłóg dawnych Iradycyj szlachecko litewskich, drugi w Francji, gdzie się znalazł w wirze tych pełnych świetności i razein zepsucia obyczajów, które poprzedziły rewo l ucj ą francuską. A Vrtjski jest tjpcin massy ludności szlackeckićj, obstającej za dawnym sianem rzeczy, Starosta typem idącego z góry ducha reformy pojęć i obye/ajów, (Wjd. Tyg.)ście zamku, juf. trębacz przed nim czatujący otrąbił przybycie nowych gości; a za mostem warta Radziwiłowska stanęła pod bronią, dla ich uczczenia. Godzina b\ la piąta po południu, kiedy kareta zastanowiła się przed perysh>lcin, czy jak lo dawniej nazywano' krużgankiem zamku. Natychmiast dwóch sążnistych hajduków otworzywszy karcie, na rękach z niej wynieśli naszych gości, i Ifkko ich postawili na samym progu. Starosta nie obzierająo się za sobą, rzucił płaszcz z piec swojemu strzelcowi, a Wojski nieco uważniej zdjął hnńkę swoją i oddał ją hajdukowi, z napomnieniem by o niej miał staranie, w podwoje, prowadzące do wielkiej sieni zamku przed niemi się rozwarły. Zastali w sieniach kilkanaście osób, a między niemi Księcia Woj ewodę, który jako gospodarz pełen gościnnej grzeezuości, za każdym odezwaniem się trębacza biegł do sieni dla przyjęcia każdego" łaskawie pamiętającego na dzień jego imienin. Książę był wysokiego wzroslu, przyzwoitej olylości, twarzy na której pogoda serca się malowała i uśmiech któremu się oprzeć było trudno. Duże oczy błękitne, pełne ognia i dowcipu, błyszczały jak dwa szczęsne luminarze, na licach, których białość mogłaby pobudzić zawiść kobiety. Wedle zwyczaju litewskiego głowę miał wysoko podgoloną, a wąs gęsty, do góry zakręcony, uzupełniał obraz prawdziwego Sarmaty. W dniu' tym nosił na sobie mundur aibeński, lak jak Wojski i wielka część gości zjerhałych, z tę' lylko różnicą, że wszyscy albeńczykowie, na szpulkach nosili cyfię Księcia, a on sam nie swoje cyfię, ale na podobnej emalii błękitnej miał trzy litery brylantowe F. A. F. których znaczenie b\ło: fi ducia amicorum fortis. J ak bracia zbliży li się do niego, książę obu się skłonił, a do Wojskiego obracając naprzód mowę: - »A przecie nasz Wfojski- zawitał.. Zacząłem już tęsknić za Waćpanem panie kochanku. General Kunicki mnie skrewił, myślałem już, że i jego przyszły zięć na mnie nie łaskaw.« - «Bóg świadek książę panie, że patt generał nigdy tyle nie narzekał na niemocy swoje, jak dziś, za lo jedynie, że wasze'j Kcej Mości służyć nie może.« - »To też żart tylko, panie kochanku; moi przyjaciele to całe moje bogactwo, znam ich serce, bo kiedy byłem w biedzie, to mogłem ich doświadczyć. Pan Józef był moim dobrodziejem, tak jak i pan Strażnik świętej pamięci ojciec Waćpana, po którego śmierci nie raz się łzami zalewałem» wasz chleb jadłem, lo leż wszystko co mam jest waszym. A wiesz panie kochanku, ze twoja narzeczona juz dawno u mnie, w bawialnych pokojach ją znajdziesz z inojrmi siostrami; a jaką śliczną dzieweczkę dobrałeś sobie. Ruszajie sobie do niej panie kochanku, bo widzę, że w duchu djabłami inni e karmisz za to że cię tak długo zatrzymuję.« - »Wolne żarty waszej książęcej mości, ale w lej chwili nie tyle mi narzeczona moja wglowie, ile to żebym umiał wynurzyć inuję radość, iż doczekałem się dnia, lylc pożądanego od nas slug i przyjaciół wa<zćj kcej mości, w którym mogę mu złożyć najgłębsze powinszowanie, najpizychylniejsze życzenia, a razem pizedstawić mu mojego brata, Starosię Wieluńskiego.« · - »Bardzo się cieszę, że w moim domu przyjąć mogę pau.i Starostę. Przypominam się jemu" bo niejednokrotnie ua pokojach królewskich miałem zaszczyt .oglądać jego oblicze. Cóż to za szczęśliwa dla mnie gwiazda sprowadza pana Starostę, orderowego pana i lak znakomitego kawalera wielkiego świata, do domu szlachcica, wieśniaka, i jeszcze w dniu je go imienin, chyba żeby z nas wzorki zbierać, i w Warszawie, panów wielkiego świata, zabawiać kosztem naszym.« - «Mości książę, oddawna chciałem być przedstawiony w jego własnym zamku dostojnemu protektorowi nieboszczyka ojca i żyjącego brata, i złożyć ,mu moje uszanowanie w dniu, tak świetnym dla całego narodu. A Król Jegomość i wuj Jego, Książe Kanclerz Czartoryski, wiedząc o tym moim zamiarze, na moje ręce, przysyłają waszej Książęcej Mości listowne oświadczenie ich życzliwości, które to listy Księciu J mci śmiem składać.« »Z najgłębszem uszanowaniem przyjmuję ten dowód łaskawej pamięci Najjaśniejszego Króla, pana mojego miłościwego; a co się tyczy Księcia Kanclerza Litewskiego, tym wdzięczniejszy mu jestem, że nie zawsze zaszczycał innie podobną laską.« »Był czas Mości Xiążę, kiedy Xiązę kanclerz za odmieniłem idąc przekonaniem, sprzeciwiał się waszej Xiaz<;cej Mości, ale to pewna, że dziś niczego więcej nie pragnie jak tylko dawać mu nieplonne dowody swojego wysokiego szacunku i życzliwości.« - »A lak, tak, teraz i ja o lem nie wątpię« a obracając się do jednego starego Albeńczyka, luz przy nim stojącego - »Rekomenduję Panu staroście mego dobrego przyjaciela, Pana Stanisława Płaskow.ickiego, Podczaszego Nowogrodzkiego, który w moich nieszczęściach o krok mais nie odstąpił, chociażósmy krzy?yk na jego metryce wschodzi, a jego syn, Pan Jerzy, Okolniczy Smoleński, nie mało leż ucierpiał. Otóż l'an Stanisław przez całe życie swoje był wielce uinizgalski. Nie wstydź się Panic kochanku i nie zasłaniaj oczu, bo co prawda, lo prawda. Ze mną będąc w Rzymie, dełicta juveutulis tak go zaczęły trapić, że aż poszedł do wielkiej penilencyi, hy zupełny odpust otrzymać. Ale spowiadając się wielkiemu peuitcneiaryuszowi A przyznawszy się, zeza młodu ciągle był zajęty kobietami, dodał, że za łaską Boga przecie się opamiętał na starość i że tylko stare grze« by opłakuje, nowych do nich nie przydając. Ale na lo penileuciaryusz: a ly nic dobrego; myśli«? Pana Boga oszukać, chwaląc się, że już poprzestałeś grzeszyć. Nie ly grzechy, ale grzechy ciebie opuściły; żebyś tylko mógł grzeszyć, piękną miałby z ciebie Pan Bug pociechę. Jeżeli nie prawda, zadaj mi kłamstwo Panie Stanisławie. (Ciąg d. n.)

W środę dn. 30. Kwietnia i w niedzielę dn.

4. Maja b. r. będę miał honor w przejeździe do Paryża, w lealrze miejsko - poznańskim dać przedstawienia na Marinons«?« słomiano-«lrewniaiivj i szkianmj. Pochlebiając, sobie, iż. i lu powołaniu wszędzie mi oddanemu, mego poprzednika Guzikowa (który jednak harmoniki sjklanuej nie dotykał) w każdym razie wyrównam, jeżeli nie pokonam, a tern samem zadowolnię; śmie zatem o łaskawe liczne zgioinadzenie piosić. A. Spielina nn z Warszawy.

SPRZEDAŻ PUBLICZNA celem rozrządzenia się. Sąd Nadzicmiański w Poznaniu.

Dobra ziemskie Pop owo wraz z wsią Deb r z n o , w powiecie Międzychodskiin, przez Dyrekcyą ziemstwa włącznie z borami oszacowane na 22,059 Tal 21 sgr. 11 fen., mają być dnia 15 Września r. 1815 przed południem o godzinie 10. w miejscu zwykłych posiedzeń sądowych sprzedane. Taxa wraz z wykazem hipotecznym i warunkami przejrzane być mogą w właściwem biórzc Sądu Nadziemiańskiego. Współwłaściciele z pobytu niewiadomi, jako to: sukcessorowie Karola Oppen i Alexandra A'exego Adolfa D'Alphonsa, oraz Teodor Wincenty i Antoni Stanisław bracia D'Alphons, zapozywają się na takowy publicznie. Oprócz tego wzywają się wszyscy nieznajomi pretendenci realni, aby się pod uniknieniem · prekluzyi najpóźniej w terminie niniejszym zgłosili. Poznań, dnia 8. Lutego 1845. Król. Sąd Nadziemiański Wydziału I.

UW lA D O M I E N I E.

Wiadomo się czyni niewiadomym wierzycielom zmarłego pod dniem 13. Maja 1828. r. w Ja . 137. Części 1. Tytułu 17. Prawa powszechnego krajowego, że pozostałość w terminie wyznaczonym dnia 2. Czerwca zraua o godzinie 10tej przed Wnym Hoppe Sędzię naszym, pomiędzy sukcessorów podzieloną zostanie. Pleszew , dnia 21. Grudnia 1844.

Król. Sąd Ziemsko-miejski.

Aukcj a wina i rumu.

Na rachunek domu zamiejscowego w lokalu aukcyjnym przy placu Sapieżyriskim Nr. 2. przedawać będę w piątek dnia 2. Maja przed południem od godziny 10., a z południa od godziny 3. sposobem aukcyjnym 300 butelek prawdziwego i 200 butelek nieprawdziwego wina Szampańskiego, jako tez 300 butelek przedniego słodkiego i wytrawnego wina Węgierskiego, tudzież partyą nader przedniego rumu Jamaikskiego po 6. -12 butelek. Także będzie tam w południe po I2teJ godz.

już używany lecz jeszcze dobry Wiedeński mahoniowy fortepian w kształcie skrzydła wylicy towany. A n s c h li t z , Kapitan i Król. Aukcyonator.

Ekonom opatrzony dobre'mi zaświadczeniami znaleść może od S. Jana r. b. posadę. Bliższą wiadomość udziela handel Pana J. G. Treppmacher w Poznaniu w rynku pod Nr. 54. Dominium Wie czyn pod Pleszewem ma na sprzedaż trzy - i cztero-letnich 300 macior wysoko poprawnych, i 300 skopów. Niżej podpisany poleca swoje roboty szklarskie przy nowo stawianych budynkach, zniżając znacznie ceny, to jest za kwadratową stopę szkła białego na szyby przy dobrej robocie po 3 i 3 sgr. według gatunku szkła. Przyte'm nadmienia, że na wypłatę gotów czekać aż do zupełnego wykończenia budowy, a nawet i potem jeszcze przystaje na cząstkowe wypłaty. Poznań dnia 25. Kwietnia 1845.

T. Bischoff jun.

przy Szerokiej ulicy pod Nr. 13. Handel mięsiw niemieckich i francuzkich poleca Brunświckicgo' s a l c e s o n u funt po 9 sgr., Westfalskich szynek funt po 6 sgr. a tutejszych funt po 5 sgr. Wschowskich kiełbasek i innych codziennie świeżo u mnie dostać można, również przednich kiełbas z wątróbek i ozorów i wszelkich innych artykułów w znanej już dobroci.

L. Rauscher, przy Wrocławskiej ulicy Nr. 40. W dniu l. Maja Koncert ogrod&wy w Szelągu * Cena wejścia od osoby 2 A sgr., początek o godzinie 4tćj z południa PO DESZCZU SŁOŃCE! W czwartek dnia 1. Maja wielki k o fi c e r t Ogrodowy. Początek o godzinie 4. z południa. Wnijście 21 sgr. Mężczyźni mogą dwie damy wprowadzić bez opłacenia tej należytości. K a koncert ten zaprasza naj uniżeniej Gerlach.

Poleca prawdziwe płótna w najlep.

szym gatunku w wielkim doborze w najniższych cenach T e o d o r S chiff, w rynku wpodle kupca R os ego.

Stan Termometru i Barometru, oraz kierunek wiatru w Poznaniu.

Stan termometru Stan Wiatr.

najniższy nąjwyż. barometru. 20. Kwiet. + 28° + 12,0° 28" 1,2'" Póło. p. w.

, 21. » + 3,0° + 13,2° 28" 2 , 5 '" Póln. zach.

22. - + 4,0° + 15,0° 28" 1,2'" Póln. w.

23. » + 4,8° + 13,4° 27 "11,4'" dito 24. » + 6'00 + 16,8° 27 "11,0'" Wchodoi.

25. » .+- 7,7° -f-173° 27 "11,0'" dito , 26. » + 7,5° + 18,5° 27 "10,8'" w.polud.w.

B urs giełdy Iłerlińskiej.

Dnia 26. Kwietnia 1845.

Sto- N a Dr. kurant pa papie- gotoprC. rami. wizną.

3'- 100 T L . , 94 Ą 99* s\ 100 48 f\ 984 104* 3i 98 3\ł: 99* <d 99 A 100' 100f W? - 12 - Ir 5 2044 4 - 183 4 - - 1574 4 - 5 1064 4 - - II{ 4 100 34 - 5 4 - 4 121 - 1m; - 132 4 1101 4 4 5 -

Obligi długu skarbowego . .

Obligi premiów handlu morsko Obligi Marchii Elekt, i N owej Obligi miasta lierliua. . . . .

» » Gdańska w T. .

Listy zastawne Pruss. Zachód.

» » W. X Poznańsk » dito » Pruss. Wschód » »Pomorskie. . .

March. E1ek.i1V » Szląskie. . . .

Frydrychsdory. . . . . . . . .

Inne monety złote po 5 tal, .

Disconto. . . . . . . . . . . . .

A h c j e Drogi ici. BerI. - Poczdamskiej Obligi upierw. BerI. - Poczdanis Drogi żel. Magd. - Lipskiej . .

Obligi upierw. Magd.-Lipskie .

Drogi żel. BcrI. -Anhaltskiej .

Obligi upierw. BerI.-Anhallskic Drogi żel. DysseI. Elberfeld.

Obligi upierw. Dyssel. - EIbcrf.

Drogi żel. Reńskiej . . . . .

Obligi upierw. Heńskic .... Drogi od rządu garantowane.

Drogi żel. Berlinsko- Frankfort Obligi upierw. Beri. - Frankfort » żel. Górno- Szląskićj . .

dito Lit. B.. · BerI. - Szcz. Lit. A. i B, « » Magdeb.-Halberst Dr. żel. WrocI.-Szwidn.-Freih Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.

Dr. żel. Bonn-Kolońskiej. . .

99ji Ir 2034.

1564 102

99f 994 97 1624

@eMY targowe w mieście POZNANIU.

Dnia 28. Kwietnia.

1845. r.

od I do Tal. sgr. fen.lTri.igf. ten 7 - 1 14 1 6 1 3 22 6 23 21 - 22 5 -' 1 5 5 - 1 7 io.- 12 25' 6 - 26 G 5 1 - 7 10 1 71 6 1 22 G

Pszenicy szefel 2 y ta dt.

J ęczmieniadt. .

Owsa . dt.

Tatarki dt Grochu . dt. .

Ziemiaków dt. .

Siana cetnar .

Słomy kopa . .

Masła garniec ·

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.04.30 Nr99 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry