GAZETA

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.06.20 Nr141

Czas czytania: ok. 21 min.

Wielkiego

Xi-;siwa

POZNANSKIEGO.

Nakładem Drukarni Nadwornej W Dekera i Spółki. - Redaktor: A. Wannoteski.

JWMl.

W Piątek dnia 20. Czerwca.

1845.

Wiadomości kraj owe.

Z Poznani a. - Gazeta Wrocławska z dnia 18. Czerwca zawiera naslępujący art y - kuł: Wrocław, dnia 17. Czerwca. Podług w tej chwili odebranych z niezawodnego źródła zapewnień, Xiadz Pleban Thei u e r (niegdyś professor uniwersytetu Wrocławskiego) w Hundsfeld (w Psiem-polu) przesłał dzisiejszego rana Xiedzu Sufraganowi Lalussek list wypowiedzenia (list odzowny) z dołączeniem doń kluczy kościoła Huudsfeldskiego. - Na dziś powstrzymujemy się od wszelkich uwag, odkładając na inny dzień nasuwające się spostrzeżenia. Z Berlina, dn. 9. Czerwca.

(Gaz. Magdeburska). »Podczas kiedy Niemcy całą swoje uwagę zwracają na kłótnie religijne, korzystają z tej okoliczności kraje zagraniczne aby dawnym zwjkłym trybem korzyści nad niemi odnosić. Niemcy zaś przedewszyslkie'm uwagę swą zwrócić winni na zabiegi Rossy i zmierzające do wytępienia narodowości niemieckiej w prowincyach nadbałtyckich, w Kurlandyi, Inflantach i Estonii i zaprowadzenia tam języka rossyjskiego. Dla Niemców jest to sprawą arcyważną, żeby te usiłowania nie zostały dokonane, które do skutku przyprowadzone ojczyźnie wspólnej wielki cios zadadzą. Już wyszedł fam podobno rozkaz, aby w szkołach tamecznych języka nie«

mieckiego nie uźwyano i rossyjski w miejsce jego stał się językiem naukowym. Skoro się środek ten uda, germanizm w owych krajach w największem niebezpieczeństwie a pokolenia Slawiau coraz lo bardziej na Niemcy tłoczyć się będą. Prussy przcpomniałyby w sposób nie do darowania o swej korzyści, gdyby na wykonywanie podobnych zamachów spokojnie spoglądać chciały, ile ze jest jeszcze zamysłem Piossyi religią ewanielicką z prowincyi nadba łtyckich wyparować. Ze ludność niemiecka tamże, szlachta równie jak mieszczanie (chłopstwo albowiem po większej części nie jest pochodzenia niemieckiego) wielkim przeciw tym nowościom wstrętem przejęte, wiemy z pewnego źródła. Nadzieja ich polega na Prusach, to bowiem mocarstwo jedynie tylko w skutek stosunków swoich z Rossyą grożące niebezpieczeństwo odwrócić by mogło. Oby słowa te nasze nie były głosem na puszczy! Po niemieckiej prassie spodziewamy się z ufuością ze piorunować nie przestanie, aby braci naszych od zagłady ochronić. Jeżeli Niemcy, a mianowicie Pruscy milczeć będą, tedy zamiary rządu rossyjskiego z największem dla Niemiec uszczerbkiem spełnione zoslauą. Niemcy dożyją 'jTM sposobem niesłychanej w dziejach hańby, że w głębokim pokoju bratnie pokolenia wynarodowionemi i tym sposobem obcemr nam się sianą a później wyzute Z żywiołów germauizmu jako Nieprzyjaciele przeciw nam niemieckiej ojczyźnie bezskutecznie nie przebrzmiały! «(Szkoda, ze Gazeta Magdeburska nie wymieniła wyraznie'j sposobu, jakimby zamiarom rządu Rossyjskiego tamę położyć można. Piorunowanie prassy niemieckiej zaiste gabinetu Rossyjskiego nie zaslraszy , podobnie jak komary lwa nie wypłoszą. Gadaniny te taki skutek wydadzą, jak rok rocznie powtarzane w adresie francuskiej Izby Deputowanych frazesa »na korzyść narodowości polskiej.«) -

Wiadomości zagraniczne.

Rossya i Polska.

z P e t e r s b u r g a, dnia 10. Czerwca. Dnia 16. Maja o godz. 6. po południu N.

Cesarz J mć raczył zwiedzać Alexandrowski brzeski korpuska delów. - Dnia 17. o 9. rano N. Pan raczył odbyć między przedmieściem ko bryńskiem a rzeką Bugiem przegląd i musztrę 3. lekkiej dywizyi jazdy z jej artylleryą, l. i 2. batalionów siewskiego pułku pieszego i zualazł te wojska w wybornym porządku. O l. po południu J. C. Mość znowu zwiedził korpus kadetów, a o wpół do 5. raczył odbyć na placu parady musztrę wyehowańców tego korpusu, z której pozostał zupełnie zadowolonym. N astępnie N. Pan oglądał forfeczne roboty i pozostał nader zadowolonym z wybornego pod wszełkiemi względami ich dokonania. Tegoż dnia, o 6. po południu J. C. Mość raczył odbyć przegląd i musztrę junkrów z pułków 3. lekkiej dywizyi jazdy, których raczył awansować na oficerów.

W Ukazie cesarskim rządzącego seuatu, z d.

25.Kwietnia powiedziano: «Pozwoliwszy ministrowi dóbr państwa wydalić się na czas niejaki za granicę, poleciliśmy mu, iżby nie przerywając przez czas dojechania do granicy i na powrót, swoich zatrudnień, obejrzał po drodze wszystkie podwładne ministerstwu dóbr państwa gałęzie; zaś pod niebytność jego rozkazuj emy objąć zarząd ministerstwem, na zasadzie Ukazu praw (wyd. 1842r.) T.!. Ustań, minist, artyk. 2. i 269., towarzyszowi ministra Radzcy tajnemu Gamalejowi. N a czas wydalenia się ministra cesarskiego dworu za grauicę, Najwyżej rozkazano (13. Maja) gabinetem cesarskim zarządzać ministrowi spraw wewnętrznych. Podług potwierdzonego przez N. Cesarza dn. 14. Marca przełożenia N. Synodu, w dyecezyi Charkowskiej przy wsi Strelecz, fun

dowany został kosztem Charkowskich obywateli Stiepanow, klasztor żeński, zowiący się Nikolajewskim.

O d e s s a , dn. 2 O. Maja. - Ze wszystkich miejsc nadbrzeżnych Dniepru dochodzą smutne. wiadomości o nadzwyczaj wiclkiem rozlaniu tej rzeki w roku bieżącym. Wszystkie miasta i wsie, z obu stron Dniepru leżące, mniej więcej są zalane. W wielu miejscach rozlew wo dy sięga na wiorst 12: woda weszła w wiele doliu i zatopiła wioski na 20 i 3 O wiorst od Dniepru oddalone. Starzy mieszkańcy powiadają, że teraźuiejszy wylew przewyższa wszystkie poprzednie, nie wyjmując i dwóch, które uważano dotąd za największe: tak zwany Oczakowski (1 788. roku) i wylew w roku 1822. W Jekaterynoslawiu woda zalała przeszło 250 domów. - Podług doniesień z Kijowa, część dolna miasla, Podoi, także była wielce zalana wezbraniem Dniepru. - Dnia 19. bieżącego miesiąca wyjechał zagranicę P. Minister Cesarskiego dworu, książę Piotr W oikoński. Z Warszawy, d. 15. Czerwca.

Dnia 10. Maja o godzinie '3cićj po południu, Najj. Pan zwiedzić raczył szpilał Starozakonnych w Warszawie. Po obejrzeniu lego zakładu, Naj. Pan, raczył wynurzyć Najwyższe podziękowanie Józefowi Epsleiu., prezydująceuau w Radzie opiekuńczej, zarządzającej pomienionyui szpitałem, oraz wszystkim członkom tejże Rady, za porządek, czystość i troskliwe pielęgnowanie chorych. - Przy tern Jego Cesarsko Król. Muść oświadczyć raczył Najwyższe swe zadowolnienie, z powodu dostarczenia do wojska z gmin Starozakonnych Królestwa Polskiego rekrutów zdolnych do służby, którzy w czasie podróży nie dopuszczali się zbiegostwa, doszli do mic)sca zdrowi, a w szeregach odzuaczają jsig dobre'm postępowaniem. Fraiicya.

Z P ary ż a, dnia l i. Czerwca.

Rząd francuzki otrzymał wiadomość, iż zamiana zatwierdzeń nowego traktatu między Pran,cją i Anglią w sobotę, dnia 7. m. b. w Lon,dynie w urzędzie spraw zagranicznych między Hrabią S1. A ulaire i panem A b e rd e e n nastąpi. Dziennik la P r e s s e oświadcza, iż dotychczasowe Rzymu milczenie z okazji niezgody między duchowieństwem a uniwersytetem i kłótni o wolność wychowania naukowego stąd pochodzi, iż w pierwszych lalach po rewolucji lipcowej zawiązało się serdeczne i rzetelne porozumienie między dworem rzymskim i rządem się temi słowy: »Owo zgolą, w obu światach niebyło przyjaźniejszcgo dla Króla Ludwika Filipa dworu nad rzymski i pomimo nieszczęsnej kwestji względem wolnej instiukcji, ta przyjaźń, to dobre porozumienie nieustalo i jest nadzieja, ze i nadAl trwać będzie.« Strażnik pieczęci przełożył d. 10. m. b. Izbie Deputowanych projekt ustawy, mającej na celu uchylenie rozporządzenia ustawy z dnia 11. Czerwca 1842., wkładającej na departamenta i gminy ciężar nabywania gruntów dla kofeji żelaznych. - Następnie Minister marynarki przełożył ustawę o pomnożenie marynarki francuzkiej i żądał uchwalenia potrzebnych nadzwyczajnych kredytów na przywiedzenie do skutku nowego traktatu z Anglią, tyczącego się przytłumienia handlu niewolnikami. Jest zamiarem zbudować siedin nowych okrętów i usposobić znowu do służby kilka innych stój jcych już w portach okrętów. (W lej chwili wchodzi pan G u i - zot do sali i odbiera serdeczne powitania od swoich licznych przyjaciół.) Minister marynarki składa odpis traktatu na dniu 29. Maj» w Londynie zawartego i instrukcje dane oficerom, mającym dowodzić stanowiskiem ua wybrzeżu afry kaliskiem. Pan T h i e r s przypomina Izbie postanowioną przed trzema tygodniami uchwałę o jezuitach, dodając, iż la niewymaga żadnych Irudnych układów i że przeto spodziewa się prędkiej decyzji. Strażnik pieczęci odpowiedział, iż rząd niewidzi jeszcze polizeby wykonania wskazanych sobie środków prawodawczych, iż czuje ważność sprawy i przyjętego na siebie obowiązku i obowięznje się uauowo, wykonać stanowczo prawo, skoro mu fakta do tego powód dadzą. - Ran Dupin starszy nadmienił, ze już trzy tygodnie po zapadnięciu uchwały Izby upłynęły, że ustawy są jasne i wyraźne i że ma nadzieję, iż je Strażnik pieczęci do skutku przywiedzie. Strażnik pieczęci; «Czy to zarzut?« Pan D u p i n: »Nie, owszem zgodzenie się na to, co on sam powiedział.« - P r e z e s donosi o dalszym ciągu obrad nad budżetem wydatków. Pierwsze 9 rozdziałów budżetu ministerstwa sprawiedliwości zostały bez rozpraw uchwalone. Pizy rozdziale 10.: «nabywanie i stawianie budynków biskupich,« powstaje pan D u b o i s przeciw wielkiej liczbie tych budynków. - Jest wiele takich instytutów, które istniejąc bez upoważnienia niepokoją opinię publiczną. Gdyby ustawy o dozwolonych towarzystwach zostały były przywiedzione do skutku, niepolrzcbowałby dziś Rząd układaćsię w Rzymie.- Strażnik pieczęci: Rząd kazał ułożyć spis wszystkich towarzystw religijnych, trudniących się edukacją lub pielęgnoi wanieui chorych, to samo upoważnionych i nie« upoważnionych, nadto ich ruchomej i nieruchomej posiadłości. Towarzystwom tym niewoliło przyjąć darowizny bez pośrednictwa rządu. Pau Larochej a c quel i n żąda ścisłego dopełnienia ustawy o towarzystwach religijnych, ale też i ustawy o dniach niedzielnych i świątecznych. Ustaw tych - mówi on - niezniosla Karla, a przecież widziin w Paryżu ludzi nawet w pierwsze święlo w ielkanocne robotą zajętych. W Anglii, Niemczech, w żadnym kraju protestanckim nie znajdziesz takiego zgorszenia.P an L a s t e y r i e powstaje przeciw narzucaniu prawowiernym po kościołach jakiegoś przymusu. Strażnik pieczęci przyznaje to nadużycie i oświadcza, że już pisał do Arcy Biskupa Paryskiego o zaradzenie tymże. - Rozdział lOty i następne zostały uchwalone. Przychodzi kolej na budżet ministerstwa spr. zagr. Pan B ilia ul t powstaje przeciw niezgrabnemu braniu się Ministerstwa we wszyslkii li okolicznościach względnie mocarstw cudzoziemskich. Pan G u i - zo l zaczyna mu właśnie odpowiadać. - W Izbie Parów zaczęły się rozprawy ustawy o uzbrojeniu warowni Paryża. Wicc-Hrabia Dubouc h a g e powstaje przeciw ustawie i stal jeszcze na mównicy w czasie wyprawy poczty.

N a dzisiejszeni posiedzeniu I z b y P a rów ustawa względem uzbrojenia warowni Paryskich przyjętą została 94 głosami przeciw 18s1u. Na« stępnie rozpoczęły się rozprawy o nadzwyczajnych i dodatkowych kredytach.- Wice-Hrabia Dubouchage powstaje dzielnie przeciw panującemu systemalowi finansowemu, który jest prawdziwą klęską dla kraju. Hrabia M o n t al e m b e r l prosi o głos w malcrji budżetu dla spraw kościelnych, chcąc mówić o Jezuitach, o których w drugie'j Izbie godne uwagi toczyły się rozprawy. Ubolewa onr że już rychłej niekorzystal z sposobności, aby stanąć w obronie, nie Jezuitów, lecz wolności sumienia, religji, że wczorajsze posiedzenie drugiej Izby wywołuje jego uwagi, iż zresztą kwestję tę wywoła! już Pan D u p i n za powodem petycji 8 O. obywateli Marsylijskich. »Wyznaję - rzekł pan M o n i a l e m b e rt - iż jestem jezuitą, ale podług wykładu tego słowa przez Pana G a s - p a r i n, to jest, iż jezuita nieprzyjmuje władzy duchownej, gdy ona z łona rządu wypływa. Posiedzenie ciągnie się dalej, W Izbie Deputowanych rozprawiano w dalszym ciągu nad budżetem wydatków. Bud puje z kolei. - Pan Delespaul zada przemazania summy 5000 franków na prasę litograficzna, ponieważ królewska drukarnia dostateczny materjał posiada. Pan B i g n o u (sprawozdawca): W przyszłości może ta pozycja być wykreślouą, ale nie w tej chwili. Rozdział 2gi zostaje przyjętym. Pan Lh erbet te żąda centralizacji archiwów Królestwa. M i n i s t e r «praw wewnętrznych uważa, iż każde ministerstwo ma swoje własne archiwa, których s. archiwami innych ministerstw zestyczuiać niemoże. Częściej też zdarza się potrzeba zaglądania do niektórych części archiwów, jak do długich. - Piozdziały 4 i 5ty zostają przyjęte, .- Pan G lai s Bizoin czyni uwagi uad salarjami dozorców telegrafów. Pan Benoit nieobce, żeby telegrafy były monopolem w rękach rządu, lecz żeby niemi także publiczność miała do rozrządzenia. Mi u i s t e r s p r a w · wewnętrznych: Telegrafy mogłyby tylko malej liczbie osób służyć do rozrządzenia, oczywiście nie wszystkim, a zatem monopol zawsze byłby monopolem. Zgadza się tedy lepiej z interesem publicznym i towarzyskim, pozostawić go w reku rządu. (Zgoda.)

Pan L h e r b e t t e uskarża się na nieczęste musztry gwardji narodowej w Paryżu i na niezreorganizowanie jej po wielu miastach. Minister spraw wewnętrznych oświadczył: jż Panu L h e r b e t t e idzie właściwie tylko o pewne manifestacje gwardji narodowej, lecz że gwardji narodowej nieprzystoi opinia o sprawach publicznych, że musztry gwardji narodowej są rzeczą administracji i nienależa do zakresu Izby, która zapewne pojmie, iż wyjątkowe okoliczności mogłyby także być przeszkodą w zreorganizowaniu gwardji narodowe'j w niektórych miastach. Po kilku uwagach patia Gustave de Beaumont i odpowiedzi Ministra przestano mówić o tej rzeczy. Posiedzenie jeszcze się nieskońrzylo.

Anglia.

Z Londynu, dnia 9. Czerwca.

Cesarz Rossyjski przysłał tu dla Księcia Albrechta w podarunku trzy śliczne i bogato ozdobione pojazdy ruskie, dwie dorożki i sanki, wraz z czterma przepysznemi końmi, wybranćmi z stadnin Cesarskich, co wszystko d. 5 do Blackwall na parostatku »Camille« zawinęło. Trzech Cesarskich kozaków, razemz końmi temi i dorożkami przybyło, aby stangretów Księcia nauczyć, jak nimi powozić mają.

O b s e r v e r opisuje bardzo szczegółowo py

szną processyę, którą katolicy miasta N ottingham odbyli w Boże-Ciało w swym nowym i wspauialym kościele św. Bartłomieja. Poczet cały tylko wewnątrz kościoła postępował, ale protestantów zbiegło się tysiącami, aby się przypatrzyć temu niezwykłemu dla nich obrządkowi. Wszelki przepych kościelny, jak go tylko przy takiej sposobności we Włoszech widzieć można, ukazał się i tutaj; monstrancyą niesiono pod baldachimem z białego atłasu złotem naszywanego, który dla kościoła przysłała z Bzymu księżua Doria, córka hI. Shrewsbury; młodzieńcy w suknie białe jedwabne złotem i aksamitem wykładane odziani nieśli baldachim. N ottingham jest miastem, w klórem osobliwie w ostatnich latach wielu protestantów przeszło do kościoła katolickiego, Z dnia 10. Czerwca.

Rzecz niezawodna lubo jeszcze urzędownie nieozuajmiona, iż Królowa Angielska skieruje pierwszą swoją letnią przejazdkę do Niemiec. Pierwszym jej przedmiotem jest Bruxella, skąd królewskie dostojne osoby przemkną się po Renie, po te'm wzuioslćm uiemieckićm strumieniu aż do zamku Stolzenfels. Po kilkudniowym tamże pobycie pojedzie N. Królowa d o K o b u r g a i później tą samą drogą powróci do Anglji. Port Pou rłsmouthski stawia tej chwili pyszny obraz, który od wielu lat niewidziauy zapewne tam cały Londyn wyprowadzi w przyszłym tygodniu. Eskadra ewolucyjna z sześciu okrętów liniowych, «Queen«, »Trafalgar«, »S t. V i fi C e fi U, «Al b i o u«, uR o d r e y« i »C a« nopus« jest tam obecnie zebrana. Trzy pierwsze są to okręty o 120 działach; lecz główny interes przedsięwziętemi być mających ewolucyj przywiązany jest do zalet trzech nowych okrętów »Queen«, »Trafalgar« i »Albion« w przeciwstawieniu do starych. »Carr o pus« jest to statek francuzki, zabrany w potrzebie nad N il e m i może najdoskonalszy w eskadrze. Lecz pod względem ilości dział i żagli nigdy może niewidziane na morzu coś podobnego okrętom »Queen« i »Albion.«-Słychać, iż dnia 20go m. b. odbędzie się wobec Królowej wielka parada morska. Widowisko takie wpoicie Portsmouthskim będzie jedue'm z najwspanialszych w świecie. Jeżeli sąsiedzi nasi silili się bardzo, aby postawić w dobrym stanie i wzmocnić swoją siłę morską, tedy przyznać trzeba, iż duch rywalsIwa i konieczność wiasne'j ob jony dziwny miały wpływ na wydziały artyllerji i marynarki. Warownie nabrzeżom były po większej części zniszczone łami wielkiego wagomiaru i sposobne zasłonić wybrzeże przeciw uapadom z slrony parokrętów , a większa ich waga wywołała jednocześnie potrzebę warowniejszych murów. Na flocie -wielka panuje czynność. Wielkie przygotowania z morskiemi machinami parowemi nowego wynalazku dla okrętów liniowych. Parlamentowi tej chwili przełożono spis całej parowej floty w portach połączonego Królestwa, przewyższający wszelkie oczekiwania. Sam Dublin n. p. liczy 32 parokręly, Glasgow 26 jeszcze większym średnim wyrazem, nierachując innych statków przewozowych. Godzi się twierdzić, iż ta flota parowa jest najnadzwyczajniejszym żywiołem marynarskiej wielkości Anglj i.

Rozmaite wiadomości.

Teatr Pol&hi.

Dymitr i Marya Korzeniowskiego na see u i e. - Trudne zaiste zadanie po Malczewskiego Maryi teu sam przedmiot ująć w nowe formy i przedstawić je lak, by równie zachwyciły i uniosły jak niewykończony nawet w wielu względach poemat o Maryi i Wacławie. - Ze zmianą niektórych faz rzecz zupełnieta sama w dramacie Korzeniowskiego została. - Wojewoda niechchąc zezwolić na śluby swego syua wysyła go na Talary, tymczasem topi Maryą - to osnowa wielka głęboką tragicznością, ciasna co do rozmiarów, azatćm zdatna nader do drammatu, do (ragedyi, - Jakie się wywiązał z lego zadania Korzeniowski? Jakże odmiany w drammacie przedsięwzięte idobiąze czyli szkodzą całości? - Głownem drammatu zadaniem jest wywołanie i dokonanie czynu przez charakter jak zadaniem epopei wyrobienie charakteru przez dzieje - iuteressem drammatu jest zaś kollizya ideału z rzeczywistością i konflikt charakterów różnych dążnościami w tej samej rzeczy - rozwiązaniem drammatu zwycięzlwo idei nad kałem rzeczywistości, sprowadzenie ogólnego porządku świata do szczególnego zakresu życia. - W tragedji rozwiązanie to wywołuje spółczucie i boleść przez wymierzenie kary za winę charakterów szlachetnych ale w miarę ludzkiej nieudolności nie zupełnie idealnych, przez zniweczenie złości wywołującej intrygę. - To wszystko znajduje się w Maryi obficie. - Duma posępna zasklepionego w sobie Wojewody, miłość prawdziwa Wacława i Maryi stawiają dwa ogniska sprzeczności - gniew ojra jest środkiem kary

1145 Aw całości. - Marya Malczewskiego oddaje nam rzecz w formie prawda gdzieniegdzie zaniedbanej w języku, ale tak po mistrzowsku w charakterach, syluacyach i rozwikłaniu katastrofy przeprowadzonej, ze czujemy się uniesieni geniuszem poety, który tchnie z każdego nieomal wiersza, tern więcej z całości. Wojewoda dumny jak uiaguat lecz potężny jak Polak, niezłomny jako rycerz bo zimny jak głaz dla wszys« tkiego uczucia - Wacław w każdym względzie dzielny ramieniem i duszą, pełen miłości potężnej lecz i nięzlwa chciwego sławy - Marya niewinna jak anioł ale tą niewinnością nie słaba, tylko jak Alhcna lub Artemis wielka i mocna - ojciec jej gromkiej wolistarzec nieulega nikomu jeśli nie córce aniel, kićj; są to charak - tery bohaterskie pełne woli niezłomnej i silne czynem odważnym; lo też idzie czyn za czynem, wikiąc się w kłębek najróżniejszych myśli i dążności i rozwijając ku smutnemu końcowi. Jakież mamy charaktery w drammacie Korzeniowskiego? Wojewoda Odrowąż bez woli dumny, bez myśli zbrodniczy, bez serca czuły jest narzędziem w ręku Stefana Hadycza, którego osoba stanowi właściwą w treści odmianę pomiędzy Maryą Malczewskiego a dramniatem nowym. On faworyt Wojewody chociaż z Obronioną już skronią namiętnie pokochał Maryą, że zaś widzi ją w ręku Wojewódzka Dymitra, mści się przez swego ojca na Maryi i swym rywalu. Charakter jest len sam, który Jago w tym samym interessie rozwija wShekspeara Othello; ale za mało przebiegły, by zadziwić, za mało zbrodniczy, by oburzyć, za mało brudny, by wstręt wzbudzić - jest także mierny łotr, wszelako daleki od rozlazłości Falsfaffa. Człowiek laki nie zajmuje, bo widzimy go często, najczęściej, jest człowiekiem bez wybitnego charakteru. - Za nim idzie Wojewoda za dumny i za wielki, by być Macbethein w ręku szatana wcielonego, za slaby, by być ojcem Wacława w Malczewskiego Maryi.

- Dymitr jest zalotny elegant z początku a w końcu słabe dziecię zawistnego losu - nie wychodzi z tej poniewierki wielki jak Hamlet, syn dzielny nieszczęścia, który mógł wstrzymać cios wymierzony na ojrzyma i stryja jedynie dla tego, by go nie przesłać na drugi świat w chwili modlitwy, któraby go zbawić mogła przed Bogiem - ulega i bierze truciznę - za co? - - może za to, że lak niedołężny.

Ważną prócz lego osobą jest cyganka, duch żony zamęczonej przez Wojewodę, błąkający się wszędzie ; powiadający wszystkim, co się Stanie - jakby \v Śnie nocy letniej ów dram tny lew wystąpi na scenę w żółtym tołubie, że to jego kompan przebrany! - A cóż się staje z Wojewodą?- Oto przeżył wszyslkith szczęśliwie, by tak żyć, jak żył wprzódy, tylko bez Hacycza, którego kazał śmiercią karać, by mu się nie naprzykrzał na przyszłość. - Cała rzecz chorlije na słabość, na mdłość nadzwyczajną, a chociaż Wojewoda zaręcza w rozmowie z Hadyczem, iż serce jego nie zna słabości, to można śmiało powiedzieć, że się chwali, bo słabością zaraża cały drammat od początku do końca. - Prawda, że założenie do bre, pierwszy i drugi akt, wyjąwszy sceny miłosne'} w ogrodzie pomiędzy Dymitrem a Maryą, która bardzo przypomina budoary modne, a nie dziewicę Polską owrzesnego świata, mianowicie a przypięciem róży do włosów razi niemiłosiernie, pierwsze dwa akty mówię, jako wprowadzenie w intrygę, rozbudzają interes i pną rzecz w górę na skałę wysokiego drammatu, chociaż jakeśmy wyżej powiedzieli słabość charakterów nie zagrzewa serc do uamięłnośri, nie zyskuje sympalyi - rozwiązanie węzła przecież jest tak bez życia, tak bez związku, że tylko pojedyncze obrazki zająć zdołają tyle, by utrzymać c i e k a w ość jakąkolwiek do końca. Przylem są obrazy niektóre najniepsychologiczniejsze, do prawdy zupełnie niepodobne jak np. Wojewoda po sentymentach wylanych w pokojach nieboszczki żony stawia się niby zuchem w obliczu S t e fa n a H u b i c z a , i pote'm z zimną krwją bez wszelkiej passyi każe sobie przyprowadzać Maryą, by jej śmierć zapowiedzieć a właściwie, by Marya mogła zmówić oracyą błagalną. --Czemuż len Wojewoda nie jest magnatem dzikim, bez wiary, bez czucia jakim się czasem być zdaje, jakim jest w istocie ojciec Wacława choć dość mało występujący na scenę" ale charakteryzowany wyśmienicie lekką konturą? - Czemuż nie jest dumny jak Filip I!. w Don Karlosie a dumny swą wolą! - Czemuż nie okrutny jak Alba w Egmoucie dla przeprowadzenia swego zamiaru? - Powiedzą nam, bo takim być nie miał; a dla tego jest właśnie słabym, niedołężnym. - Pomimo to są sceny przecież niektóre piękne; ojciec Maryi po stracie córki jest chociaż zabardzo przypomina Leara, oddany dobrze i wydatnie, prośba o łzę jest prawdziwie wielką myślą poetyczną, tak samo Hadvcz wyrzucający Wojewodzie niewdzięczność za czyn spełniony i Dymitr w rozprawie ostatniej z ojcem, gdyby się cokolwiek wyżej uniósł, możeby dosiądź zdołał rozpaczającego Karlosa ; wiersz o ile można było poznać z recylaryi jest piękny, wypracowany, o co dzisiaj trudno - gdzieniegdzie tylko średniówka źle położona w stosunku do znaczenia. Jak piękny nam w tej mierze przykład zostawili Grecy, gdzie cezura mianowicie w tragedyi najczgsce'j pada na wyraz najważniejszy w wierszu! - Aischyl podaćby mógł piękne w tym względzie przykłady. - Mistyka użyta oszczędnie krasi rzecz i nadaje jak Macbelhowi, Robertowi Diabłu powagi i strachu świątobliwego - zawiełe wprowadzona na scenę przytłumia akcyą dramatu i z czynu robi zdarzenie. Trudno w kilku słowach rozbierać dram mat cały, to są główne o nim myśli: piękne obrazki" mało całości; wiele ruchu i wrzawy, mało akcyi i czynu; wiele senlyuieutalności, mało charakterów!

Co do wysfawieuia drammafycznego, to naprzód winniśmy wyrazić naszą wdzięczność p.. Królikowskiemu za wszystkie dotychczasowe reprezentarye - nawet mierności drammatu umie nadać powagę i zasadę głęboko psychologiczną, bo pojmuje poelę i rozumie charakter - zląd może się przejąć myślą i wylać ją, jakby mu z własnego płynęła serca. Gdyby tylko glos jego miał wigce'j objętości w wysokości i niskości, aby mógł więcej go modulować - mielibyśmy w nim doskonałość zup ełną; mówi przecież m o c n o b e z k r z y ku, umie szafować zdolnością swej piersi i lem zastępuje dobrze dar natury, nie niepokojąc słuchacza forsowaniem wysilonem, nużącćm. Deklamacyi uniegonieummy żadnej, tylko natchnione wylanie serdecznych uczuć i myśli strawionej, akcenluacya prześliczna, mimika niezrównana - jednem słowem: jest mistrz w swym rodzaju; bo gra drammalyczna przesiała u niego być szkolnictwem i przeszła mu w naturą. Świadczy to o studium charakterów, którego przecież w samej grze nie widać, a studium takie jest trudne! - Przypomnijmy sobie tylko, jak wiele to pracy kosztowało G61hego, by się Hamletem przejąć, jak tam Ofelia wiele cierpiała przy reprezentaryi każdorazowej! Niszczyła siły ducha a szkodzi,i fizycznie naturze ! N ależy i to wynieść jako zaletę gry pana Królikowskiego, że nie zaczyna gry dopiero przy rozpoczęciu mowy, ani zapomina o swe'm zadaniu przy jej skończeniu; ale że skoro się tylko na scenę ukaże gija, aż do ostatniego za kulisy kroku - jak bardzo razi u innych członków towarzystwa zapominanie o te'm, co mają mówić i co dopiero mówili, przy wstępie i odejściu! - P. K. oddał scenę ką potęgą uczucia, ii cała publiczność rzęsistemi go w lej scenie pożegnała poklaskami, klóreby był pozyskał i częściej, gdyby uie obawa ze strony publiczności przed przerwaniem gry i zatarciem wrażenia. J ak wzgląd ten publiczności dowodzi smaku wykształconego lak głęboko nas zraziły śmiechy przy niektórych wyrażeniach obłąkanego, jak n. p. aby D y m i t r wszedł w torbę, co głęboko jest wzruszającem i pięknem zaiste słowem obłąkanego ojca. Był to jedyny poklask aktorowi udzielony, inne wszystkie ściągały się do myśli podanych przez poetę - nie wszystkie poklaski były równie zasłużone. Ze wrażenie gry P. K. było ogólnem, poznać można było nawet z dalszej gry Dymitra, który od tej dopiero chwili, gdy widział takie przejęcie się przedmiotem nabrał życia wyższego. - Gra D y m i t r a była mianowicie w pierwszej scenie z Maryą zalotnie elegancką, modną, misterną wymuszoną - dla tego deklamacya przemagała nad zapałem natchnienia, w końcu, jak mówimy dobrze się udało p. Ch. unieść się za swym teściem. Wojewoda nie umiał roli dobrze na pamięć, mianowicie «zedl dialog bardzo leniwo, na to samo chorowała gra Hadycza, co tein bardziej raziło, gdy się zeszli obaj. Hadyrz od chwili, gdy wystąpił jako łotr mianowicie w ostatniej scenie dobrze występował. Marya pierwsze sceny bardzo naiwnie oddała; przy deklamacyi uielodramatycznej nie uważała dosyć na muzykę, której jak w sogóle wszystkich effektowych środków zawjele było w drammacie poważnym. Marya więcej -czuła więc lepiej swą rolę oddala, ale niezmierny pokazała brak prawdziwego studium swej roli, cała gra była więcej dziełem na tury, za mało wszędzie artystycznego ćwiczenia i ułożenia pięknego. Cyganka grała poważnie, co świadczy o dobrym takcie; jak łalwo było głosem i mimiką przejść w szarlatcneryą. - Ubiory były nie tak narodowe jak teatralne, tak wolno Niemcom lub Francuzom wystawiać naszych przodków, czemuż się nam nie zastosować o ile można do dziejów? - Wszędzie było za wiele elegancyi w kroju i przyborach a zamało prawdy, tak kuso, obciąglo jak Dymitr nie nosili się Wojewodzicowie-jeszcze mniej zadowoluiły wlym względzie damy, które osobliwie za modnie swą garderobę przystrajają - przyleci powiuny się były choć raz przebrać. - Scenicue urządzenie było bardzo leniwe - czemu też to nie ma teatr tutejszy stołów na deseczkach, któreby się wyciągały - nie potrzebowaliby byli kozacy się

co zmIanę sceny trudzić wynoszeniem i wnoszeniem a publiczności razić niepotrzebuie.- Migdzyakty niemiłosiernie długie.

Ott ttetSaReyi.

N adesłanej z Krakowa p o w i e ś c i przez a u.

torkę romansu. . . . . .Redakcya w Gazecie W. x. P. umieścić nie może, pouieważ tylko aż do dn. 30. m. b. gazetą dysponuje a umieszczanie rzeczonej powieści dłużćjby potrwało. Rękopisui w Expedycyi Gazet zostanie złożonys p r o s t o w a n i e. - W numerze wczorajszym Gazety sir. 1136 slup prawy, w artykule z Hiszpanii, z jyjtadrjlu d. 4. Czerwca od wiersza 42. czytać należy jak następuje: »że dopóty pokój i spokojnosć pozoruemi tylko być mogą, dopóki polityczne stosunki, który cli skutkiem być mają, nie obejmą razom royalistów i egzaltowanych. Dla lego tez nie trzeba odrzucać warunków pokoju podawanych ze strony przeciwników »którzy tak liczną i tak szano» ną klassę ludzi stanowią«, jeźli tylke royaliśei dla nowjik wyobrażeń i nowej sprawy potrafią dostateczne stawić rękojmie.«

BJiilatloraieiiie te a tralne.

W T Sobotę dn a 21. Czerwca b.r. na wyłączny dochód artystów Polskich dany będzie oryginalny dramat przez Alex.Pilichowskiego z dziejów ojczystych napisany p. tytułem: W ł a d ysław 11, spluwacz i B o lesia w IV. kędzierzawy.

OBWIESZCZENIE.

Podajemy nInIejSZĆm do publicznej wiadomości, iź z grona reprezentaulów miasta l) W n y K r z y ż a n o w s k i cieśla, 2) Wny Batkowski piwowar, na deputowanych do powiatowej kommissyi kantonowćj na następne dwa lala obranymi zostali. Poznań, dnia.9. Czerwca 1845. Magistrat.

OBWIESZCZENIE.

N a dobrach szlacheckich Ch arb o w o położonych w powiecie Gnieźnieńskim są zapisane w Rubryce III pod liczbą 3. Tal. 6943., które właściciel dawniejszy Bogusław Nabram Horn Rogowski, podług obligacyi uotaryalnej z dnia 14. Czerwca r. 1808. Pawłowi Brudzewskiemu jako pożyczkę bez prowizyi i na S. Jan roku 1809. wrócić się mającą, winien pozostał, i które w skutek zameldowania Salomei z Rochenbacbów L, votoBrudzewskiejI1., voto Podgórskiej na fundamencie konsensu nadopiekuńczego z d. 21. Października r. 1822. ex decreta z dnia 5.

Grudnia r. 1825. zostały wciagnioue.

Na kapitał ten w ilości Talarów 6943. zostały przez rozrządzenie z tego samego dnia i na fundamencie wyroku Trybunału cywilnego w Poznaniu z dnia 16. Grudnia r. 1815. dla wspomniouej Salomei, na ostatku zamężnej Podgórskiej od 1. Października r. 1808., 1500. Tal. wraz z równemi prowizyami, 1 2250. Tal. wraz z prowizyami po 5. od sta od 24. Czerwca 1801. subingrossowane. Na główną pretensyą Tal. 6943. został utworzony dokument hipoteczny, składający się z 0bligacyi z dnia 14. Czerwca I. 1808. konsensu nadopiekuńczego z d. 21. Października I. 1822. i wykazu hipotecznego z d. 5. Grudnia I. 1825, Następnie został takie utworzony dokument hipoteczny, na ostatku wzmiankowane i dla Salomei Podgórskiej subingrossowane summy, który się składał: 1) z dokumentu hipotecznego oryginalnego; wprzód wspomnionego na summę Tal. 6943, 2) z wyroku Trybunału cywilnego w Poznaniu z dnia 16. Grudnia r. 1815., i 3) z wykazu hipotecznego z dnia 5. Grudnia I. 1825. na summy te subingrossowane, wygotowany. Dokument ten podobno zaginął.

Wzywają się więc wszyscy ci, którzy jako · właściciele, cessyonaryusze lub posiadacze zastawu z jakiegokolwiek fundamentu do intabulatu wymazać się mającego i wspomnionego nań · wygotowanego dokumentu, pretensye mieć mniemają, aby takowe najpóźniej w terminie wyznaczonym na 4 dzień 25. "Września r. b.

zrana o godzinie Ulej przed Ur. Osten, Referendaryuszem Sądu Głównego zameldowali, gdyż w razie przeciwnym wyrzeczonćm zostanie wykluczenie ich, i im nakazanein będzie wieczne milczenie. Bydgoszcz dnia 30. Maja 1845. r.

Król. Główny Sąd Ziemiański.

Wydziału 1.

ZAPOZEW EDYKTALNY.

Nad pozostałością tu w Poznaniu na,dniu 2.

Czerwca 1844. r. zmarłego Michała Zupański ego kupca tutejszego, otworzono dziś process spadkowo-likwidacyjny. Termin do podania wszystkich pretensyj wyznaczony, przypada na dzień 30. Września 1845. r. godzinę 10. przed południem w Izbie stron tutejszego Sądu przed'U r. Alkcr Sędzią. Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa, jakieby miał uznany, i z pretensyą swoją lido tego odesłany, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. Poznań, dnia 9. Czerwca 1845.

Król. Sąd Ziemsko-miejski.

Stósotunie do kontraktu Spółki Bazarowej, odbędzie się Walne zebranie tejże Spółki w Poznaniu w wielkiej sali Bażarowej dn. 30. Czerwca r. h. o godzinie · 4tej z południa, na które Szanownych członków zapraszamy. Dyrekcya Spółki Bazarowej.

Sprzedaż królewskich koni stadniny głównej w Gradic. W środę dnia 9. Lipca r. b. przed południem, o godz. 8. począwszy, nastąpić ma na podwórzu stadniny w Repie pod Torgową sprzedaż około 70 koni tutejszej stadniny, składających się z około 15 starszych ogierów, 7 czteroletnich ogierów i wałachów, 16 starszych klaczy, pomiędzy któremi kilka stanowionych jest, z 29 czteroletnich klaczy i kilka źrebiąt, publicznie najwięcej dającemu za gotową zaraz zapłatę we Frydrychsdor., a w miejsce ich 5f Tal. w kurancie, płacone być mogą, zagraniczne zaś złoto tylko podług kursu dziennego za opłatą agio przyjęte będzie. Nadmienia się także, że większa część koni ujeżdżana i z małym wyjątkiem, bez szwanku i kosztowna jest. Na dniu 7. i 8. Lipca będą przejeżdżane i przedstawione kupującym wszystkie konie w Repie, które już po większej części tamże stoją, i są do bezpłatnego nabycia drukowane wykazy sprzedaży, od 25 Czerwca począwszy, tak wtutejszej expedycyi stadniny, jakoteż w Królewskim Głównym Urzędzie marsztalnym w Berlinie. Główna stadnina Gradic pod Torgową, dnia 9. Czerwca 1845.

Król. Dyrekcya stadniny.

Dyrekcya kasyna polskiego w Poznaniu zawiadomią Szanownych członków, iż drugi koncert oraz wspólna kolacya w ogrodzie kasynowym na Grobli pod Nr. 16. dane będą dnia 26. Czerwca r. b. o godzinie 5tćj z południa.

Szanowni członkowie, którzy z całą swoją familią chcą wziąść udział do tej kolacyi, raczą się zapisać na liście u ekonoma Lang e się znajdującej. Wieś Piotrowo i folwark Jeziorzany pod Gnieznem, do dóbr Łabiszynka należące, są od Sw. Jana b. r. do wj'dzierzawienia. O warunkach dowiedzieć się można na miejscu.

Folwark wieczysto dzierżawny Mąkownica w pow. Gnieźnieńskim pod miastem Witkowem położony, jest z wolnej ręki do sprzedania. Bliższą wiadomość powziąć można u dzierżawcy Chłądowa pod Witkowem lub posiedziciela Karsewa II części. Dominium Janko wice ma na sprzedaż 440 sążni drzewa brzozowego.

Nowy mahoniowy fortepian z dźwiękiem nader harmonijnym, jest tanio do nabycia przy ulicy Fryderykowskićj pod Nr. 17. na drugiem piętrze, po lewe'i stronie. Na doszczętne na zawsze wygubienie odcisków poleca nader skuteczny środek _L. lifturil Wrocławska ulica Nr. 14.

Swieży porter i nowe Hol. śledzie odebrał Handel C. F. Bindera.

1/1 HI1. ..... III .... ,. . _ . . ! . . - A _ A _ P A - - I I i m II - - - - - i

N owe Matjes śledzie poleca po \ \ sgr.

Izydor Appel, jun., przy Wodne'j ulicy pod Nr. 26

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.06.20 Nr141 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry