X 172. w Sobotę

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.07.26 Nr172

Czas czytania: ok. 23 min.

N akładem Drukarni Nadwornej Ił". Deckero i Spółki.

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

Szerzący się postęp oświaty wpływa na rozwijanie i doskonalenie stosunków społeczeństwa, i gdy z jednej strony część duchową czyli moralną podnosi do wyższej godności, z drugiej niemniej przyczynia się do polepszenia mat e ryalneg o bytu. - Widzimy ztąd, iź praca i przemysł są dwie główne dźwignie, które całemu mechanizmowi sprzęgającemu ludzkość mocą wzajemnych potrzeb w jedno wielkie ciało, nadają ruch i popęd ku coraz wyższemu udoskonaleniu. Lecz jakaż to jest droga, po której owoce pracy i przemysłu przechodzić muszą, aby doszły do tak rozlicznych i wielostronnych żywiołów, niosąc im swój zbawienny wpływ i korzyść? Jedyną do tego drogą jest handel, który z powiązania wzajemnych potrzeb i stosunków ludzi wyniknął i stał .się konieczną podporą życia socyalnego, jako też węzłem ważnym, podnoszącym z sobą całe społeczeństwo, składające się z dwóch wielkich mas, to jest: produkcyjnej i konsumcyjnej. Jest to tętno, wktórćm odbija się co chwilę krew życia, rozlewająca się po wszystkich żyłach społeczeństwa, które jeźliby bić przestało, niechybne oznaki śmiertelne sprowadzić musiałoby w organizmie socyalnego życia. Pojmujemy juz od dawna handel z wyższego uważany stanowiska, lecz gdy spojrzym, na jakim stopniu u nas zostaje, natenczas wyznać musimy, iż nam zbywa na najgłówniejszych warunkach do osiągnienia wielkich rezultatów, które przez handel dostąpić się powinny. -Sama dążność wieku naszego ku assocyacyi, ku zespoleniu sił pojedynczych jest skazówką, na jakiej drodze możemy rozwinąć u nas handel i wznieść do stanowiska, któreby bardziej odpowiadało dzisiejszym potrzebom, i któreby dla obudwu działów ludzkości tak produkcyjnego jak i konsumcyjnego obfitszc Otwierało korzyści. - Jest więc konieczna i najpierwsza potrzeba miejsca do załatwienia wzajemnych stosunków, miejsca takiego gdzieby czynności handlowe wyszły na jaw z tajemnych kryjówek, które dawały schronienie ludziom szukającym zysku własnego, chociażby z uszczerbkiem prawdy i poczciwości. Takie pojmowanie rzeczy spowodowało myślących nad tćm mieszkań

STŁUCZONE O RP.

cześć DRUGA. W KAWIARKI.

N a jedne'j z głównych ulic stolicy była kawiarnia, która się nie zalecała, ani wymyślną wystawnością szyldu, ani wytworuością wewnętrznego przystrojenia, ani też doborem rozdawanych w niej trunków; jedyną i odrębna jej cechą była ciasnota niezwykła w takim miejscu: była to kawiarnia w dwunastowce, a przecież cicho skromnie, i spokojnie przebyła ona nie jeden rok, przetrwała nie jedną burzę finansową, niszczącą tyle wytworniejszych od niej kawiarni. Licznych gości nie miew 'a, » «dzieźby ich pomieścić mogła? jakoż moźnaby tę kawiarnią nazwać familijną, i*.,k nieliczne i niezmienne jedno bywało grono bawjącyc h się wnjej gości; wszyscy spokrewnieni z gospodarstwem, i między sobą, przez le długich lal przebyte razem koleje, przez te ścisłą znajomość wszystkich swoich zalet, wad i narowów. Jeżeli kiedy, co się przecie trafiało w poobiednej porze ziawH się jaki nowy przybysz czaruej kawy żądający, Oglądali go gospodarstwo z nieufnością; jeżeli powtórzył odwiedziny, przypatrywali inu się uważniej w tysiączne wikłając zapytania; i długo trwało zanim mógł być przyjęty do rodzinnego grona, na klórego czele stali państwo Cykoria i pan 1 'nKa, nnjpoufalszy przyjaciel domu. Pan Piłka byl najpotrzebniejszą koniecznością domu, gdr bowiem gospodarstwo oddani systematycznemu pasieniu potężnych juz swych brzuchów i podbródków zawiesistych mało wychodzili zkawiarni, on biegał za sprawunkami do miasta, on sprowadzał gości pieniężnych, on znosił miejskie nowinki, a co najwięcej on należał do wszystkich tajemuic budoarowych, i budżetowych samej paui Cykorii, ukrydnia 26. Lipca 1845.

Ileduktor odpowiedzialny: Dr. J. Bymarkieiriea.

ców tutejszych do utworzenia sali handlowej w Poznaniu, gdzieby się czynności handlowe pod sterem ludzi doświadczonych jednoczyły i ułatwiały. - Tu kupujący baczne kierując oko na bieg handlu tak wewnątrz kraju, jak i w dalekich stronach, obmyślą najpewniejsze środki ku wzniesieniu go i usunięciu przedszkód tamujących jego rozgałęzienie. Tu również producenci wzajemnie się porozumiewać i w każdym czasie pewnych zasięgać mogą wiadomości co do stanu i czasowego położenia interessów handlowych, a ztąd nie będą narażeni na niedogodności i straty wynikające tak często z bezwzględnego ocenienia swoich produktów. Słowem jest to sprzymierzenie się wzajemne wszystkich ludzi jakiekolwiek stosunki handlowe mających, ku ożywieniu i utrwaleniu tych sprężyn, od których źródła materyalnego dobrego bytu zawisły. W tej myśli zawiązane towarzystwo przez znaczną liczbę miejscowych i zamiejscowych obywateli, podało już statuta wyższej władzy do potwierdzenia i oczekuje pomyślnej odpowiedzi. Życzyć tylko należy, aby członkowie z gorliwości swej znani, i zaufaniem publicznćm na ostatniem waliićin zebraniu do dyrekcyi powołani, energicznie i skwapliwie zająć się chcieli wprowadzeniem, w życie instytucyi, obiecującej błogie skutki dla handlu miejscowego.

Z Berlina. - Od dawnych czasów przyzwyczajono się, Rossyę, Austryę i Prusy obejmować pod jednem ogólncm mianem »mocarstw północnych.« Sądzono, że trzy te mocarstwa jedno dążenie i jeden mają interes w kierunku nadawanym równie zewnętrznej polityce jak rozwijaniu stosunków i instytucyi wewnętrznych państwa. Ztąd też przyzwyczajono się z drugiej strony uważać Anglię i Frań cyc jako narody, które reprezentują ducha historyi i zrzeczywiszczają posłannictwo jego rozwinięciem Wolności spółcczeńskiej. Takie uważanie rzeczy mogło być dawniej uzasadnionem, dziś w innym są do siebie stosunku główne mocarstwa europejskie. Bo kiedy Rossya wzbrania się uznać ducha, wolnego ducha za jedyną dźwignia żywota narodowego, i za tę dźwignią uważa instynkt massy, kierowany samowolą Jedynowładcy; kiedy Austrya przede wszystkiem poszanowanie przywileju wywyższa, a w polityce jest niezdecydowanych starannie przed mężem. Trzeba bowiem wiedzieć, źe chociaż do zarządu kawiarniowego należały wspólnie te trzy osoby, pani Cykorja zajmowała pierwsze miejsce, i miała wotum stanowcze, po niej następował pan Piłka jako władza wykonawcza, pau Leopold Cykoriana środku pokoika zawieszonej, i dogorywających węgli ua kominku, z jakąż wdzięcznością słuchała wiernego Pitkę, który ją w takich razach nie odstępował; zawsze coś miał nowego i ciekawego do opowiadania, a wybierał zwykle przedmioty ze skandalicznej kroniki miejskiej: to była najprzyjemniejsza dla niej rozmową; ile» to nocy samotnych zimowych przeszło niepostrzeżonycn przy lubej o bliźnich pogadance, bo to i serce ma się dobrze, » »IUl utyskiwać nad zdroznościami światoweini. Od niejakiego czasu coraz częstsze bywały takie wieczorynki, tylko smutniejsze, albowiem dla przyczyn nie należących do lej powieści znalazło sic w rodzime kaw. arniowej kilku odszczepieńców, którzy przenieśli swoje peiiaty o parę ulic dalej do pani Herbaty; a w tej usługach tracili swoje zwykle dawniej u pani Cykorii tracone pieniądze rekreacyjne. By'''' c,o, s okropny dla Cykorii; darmo Piłka zwijał się, pusiował, dowcipkował, u.eporuszoua Cykoria smutnemi patrzała oczy na pustą sktirzaoą Kanapę; myśli nad środkami poprawienia zrobionej w budżecie dziury, nawet juz Leopolda do rady wzywa; ale ten gdyrającą żonę odsyła do Piłki. »Piłko radź!« długo kłopotała mu głowę, aź nareszcie Piłka padł ua myśl szczęśliwą; i ua parę tygodni przed zaczęciem niniejszej powieści pojawiła się nowa kawiarnia, którą teraz widzieiny zastępującą miejsce dawnej, wysłużonej już i wiekowej Pauliny. Hanusia by łato dziewczyna młoda i tak ładna, źe trzeba było zdu tenczas Prusy, to państwo samego środka Europy, porwane jest wirem historycznego postępu tak silnie, źe biegowi czasu nie zdoła stawić opora. Pomiędzy Francyą i Rossyą, pomiędzy narodem dziejów, i narodem będącym zaporą dziejów, Prusy zdają się być powołane do przeciwstawienia absolutyzmowi dawnego Rzymu - państwo Germańskie - wolnos'ci francuzkićj - głębszą niemiecką wolność - a przeto i do objęcia przewodnictwa dzisiaj szych N owych Niemiec. Im więcej Prusy usiłują dopełnić tego przez dzieje wskazanego im posłannictwa, tym więcej czyni llossya i Austrya zabiegów, aby Prusy nie na zbyt uległy temu, co im się podoba »dcmokratycziicmi usiłowaniami« nazywać. Wiadomo, źe llossyjska i Austryacka polityka są wraz z Papiezką najprzebicglejszcmi w Europie, bo siła prawdziwie dziejowych państw nie polega na chytrości polityki gabinetowej, owszem ta chytrość ma zastąpić właśnie nieobecnego w państwie takiem dziejowo uzasadnionego ducha. Im zręczniej utkane sieci, w które nas może uwikłać llossya i Austrya, powoli niewidomemi otaczając nas zabiegami, tym wcześniej mice się należy na baczności, aby się zagrażający nam wpływ obcych wpośród nas nic rozmógł. Te uwagi wywołane zostały zajściami równie pozornie małoznaczącemi i uieujętnemi jak w gruncie bardzo ważnemi, które nie mogą ujść baczności każdego, kto się bliżej wpatruje w rozwinięcie dzisiaj szych państwa pruskiego stosunków. Jeżeli przyjąć można za rzecz pewną, źe w wyższej sferze biurokracji istnieje dotąd jeszcze partya, starająca się stłumić wolne rozwijanie ducha Ludu, toć byłoby zbyteczną rzeczą dowodzić, że partya ta reprezentuje życzenia i interesa Rossyi i Austryi, że tysiącznemi sposobikami zręcznie i niedostrzeźenic użytenii przez mocarstwa obce, ludzie z tej partyi bywają na najważniejsze i politycznie stanowcze miejsca wynoszeni, a nawet, że działające z za kulisów mocarstwa są tak zręczne, że często użyte przez nie za narzędzia oso by, same niedostrzegają niewidocznej , kierującej nimi ręki. Na powyższe zdania moglibyśmy dowody z wysokich sfer życia politycznego i z Czasów najnowszych, dostateczne przytoczyć, gdyby stan stosunków' politycznych i cenzuralnych, dozwalał podobne przedmioty przed sąd publicznej opinii powoływać. (Gaz. akwizgr.) Z nad granicy reńskiej, d. 18. Lipca. - Między najnowszemi płodami literatury, szczególniej zasługują na uwagę »pamiętniki generał;; Eickemeyer,« które Henryk Koenig wydał, Przypominają one czasy, na które Niemcy tylko z boleścią patrzeć mogą. Państwa w owczas były bez wyjątku zbutwiałe i zgniłe, zasługiwały tylko na obalenie, do czego losy wybrały Francuzów. Atoli oburza jeszcze dziś nas, że tak nędznie zakon» czyły swój żywot. Rządzcy żyli bez kłopotu, a kiedy uragan zerwał się nad Sekwaną i przekroczył granice Niemiec, jeszcze zasypiał w słodkich snach kurfiirst w Moguncyi. Tymczasem emigranci francuzcy włócząc się po dworach książąt i szlachty, skłaniali ich do szalonych przedsięwzięć a sami odgrywali pierwsze role w Moguncyi, wołając »vaincre ou mourir, aż mourir zamieniło się w haniebne »courir.« Po rojalistowskich emigrantach widać dostatecznie, źe to była czcza, nadęta i przestarzała kasta bez jądra i siły, jednćm słowem bez żadnego politycznego znaczenia. A jednak ludzie ci służyli niemieckiej szlachcie za wzór, która ich naśladowała, i oświadczała się za nimi. Szlachta też nasza brała się w Moguncyi bez żadnej godności. Kiedy przyszło bronić tej fortecy przed małym korpusem Francuzów, to jedni pochorowali, drudzy pokładli się do łóżek, narzekając na no gi, a wszyscy stracili głowę. Jedna z najgłówniejszych fortec, klucz do państwa niemieckiego, Moguncya dostała się zdradą w moc republikanów, ale zdrajcą nie był generał Eickcmeycr, którego oskarżali o to inni,miewać się nad kaprysem losu, który ją w takim osadził stanowisku. Ledwie wierzyć moźua było, by te ciemne wielkie, a wyraziste oczy sypiące więcej skier, niżeli wiecznie gorejący komin; ta pleć tak biała, tak delikatna, tak axamitnn, źe ją nawet wyziewy fajczane, i dym komi nowy pożółcić nie śmieli; ten nosek zgrabnie zadarty po nad ustami pełnenii, niałcnń, rumiancini jak uajczerwieńsza czereśnia; ta owalnie zaokrąglona twarz; te dwa dołki pełne śmiechu, żartów, i naiwności czy pra wdziwej czy zalotniej; czoło białe jak naj czyściejszy marmur żadną żyłką fałszywą niepokalany, ujęte w ramy włosów czarnych, gęslycli i świecących od wdzięcznego i gładkiego uczesania; a uadewszystko le dwa łuki brwi czarnych, a tak cienko odznaczonych, iż mimowolnie na ich widok przychodzi na myśl wiersz jakiegoś wschodniego poety: Pięknie piszesz Mulaehaiia! 'TaK włos każda zuluska twoja.... Kie to uic!.. o bo brew moja Jeszcze cieniej wypisana.... ... by lo wszystko razem było własnością prostej kawiarki. Tym czasemytak było wistocie; skąd ją wytropił pan Piłka, lego powiedzieć nic umiem, ale lo rzecz pewna, że od pierwszej chwili zajęła piękna Hanusia swoje stanowisko z laką pewnością siebie, takim obeznaniem lajeinnic kawiarniowych, że się aż radowało serce pani Cykorii. Przytem młoda kawiarka była widocznie przy śmielance życia swego; jakoż myśl pana Piłki szczęśliwa rozpładzała coraz nowe roje much żądnych lej śmietanki, która jedua zdołała sinaczueini uczynić cykoriowe fusy bez końca odgrzywanc... Byłolopo obiedzie: goście czamokawowi już odeszli,a herbaciani i śmietankowi byli później spodziewani; piękna kawiarka siedzi przy kominku ze zwieszoną głową; zdawałoby się drzymie, lak spokojnie"spoczywaktórych sumnienie dręczyło za tchórzostwo bezprzykładne. On owszem na radzie wojennej starał się przekonać swych przełożonych, że bronić się można, ale głosu jego nie usłuchano. Dwór i rząd zemknął, zabrawszy ze sobą skarby, i nawet publiczne fundusze. Wojsko nędzne, bite kijami, bez żadnej wewnętrznej godności, cofnęło się za most, chociaż nieprzyjaciel był jeszcze o kilka mil oddalony. Czy było podobna, aby się wówczas bronili obywatele Moguncyi? Kanclerz Albini wezwał W uroczystej mowie, aby się obywatele raczej dali w gruzach zagrzebać, niż poddać się francuzkim republikanom; wymowę swą jednak osłabił, kiedy obywatele dowiedzieli się, źe rzeczy i pojazdy pana kanclerza szczęśliwie przebyły most na Renie. Francuzi weszli więc bez żadnych przeszkód do Moguncyi 21. Października 1 792. Trzeba czytać samemu te pamiętniki, aby mieć wyobrażenie o zbutwialiźnie owych czasów. Oprócz tego pamiętniki odznaczają się mnóstwem ustępów ujmujących i ciekawych. Jednego razu powiada była szlachta einigrancka zebrana u gubernatora Gymnich wraz z kobietami. "Wszyscy tam tylko o wieszaniu gadali republikanów, nie wyjmując nawet tćj szlachty, która lubo przywiązania do króla, ale Francyi nie opuściła, wszystko to u nich było »pcndables.« Ale zkąd tylu weźmiecie katów i tyle powrozów, ozwał się gubernator Gymnich. »My sami wyręczymy ich,« a kobiety oświadczyły swą gotowość odcięcia włosów swych na powrozy. Jeden z niemieckich pułkowików F., który w kampanii przeciw Leodejczykom około Hassclt pierwszy prysnął, chcąc okazać swój dowcip, rzeki: mam trzy kapłony na moim kuchennym wozie, pierwszego ziem w Landau, drugiego w Nancy, a trzeciego w stolicy Francyi! Ale nawet do upieclenia pierwszego nic przyszło. Inny zaś major F., który w tej samej kampanii nie czuł się bezpiecznym, choć nieprzyjaciela na dwa dni drogi W okol nic było i tylko za dwiema armatami ukryty jako tako szedł naprzód, przyrzekł gubernatorowi w r. 1792. przysłać pełen wór głów jakobińskich. Pani zaś Gymnich zona gubernatora, prosiła majora przynaj - mniej o palec Petiona. Księżna Grammont Widząc maszerującego pod swemi oknami markiza d'Autichamp, życzyła mu szczęścia na wojnę, »ja tylko idę na spacer do Paryża, odrzekł- bohater, ale spacer ten dla wszystkich okropnie się zakończył.

WIADOMOŚCI ZAGItAMCZftE.

Belgia.

Br u x c i la dn. 16. Lipca. - Król dziś lub jutro przybędzie do Ostendy, skąd po krótkim pobycie do Bruxrlli powróci, gdzie niechybnie utworzenie nowego ministeryum przedmiotem będzie narady. - Podczas obecnego bczministerstwa, czyniono o przyszłym składzie gabinetu różne wnioski, z których jednak żaden nic ma urzędowego charakteru. Zupełnej zmiany gabinetu nieuależy się spodziewać, zapewne tylko kilku członków nowymi zastąpieni będą. Którzy? - i przez kogo? to zależy od osoby mającej ministerstwo spraw wewnętrznych objąć, bo to za najważniejsze zawsze bywa uważane, jako mające największy wpływ na kwestije, w których różną się rozmaite stronnictwa. - Mówią, że pan ('li. Rogier obejmie ważne to stanowisko w gabinecie; jakoż miał on już z kilkoma ministrami konferencyc, które jednak do żadnego stanowczego rezultatu nie doprowadziły. Z panem Rogier niebyłby jednak, jak się zdaje, minister skarbu pan Mercier w harmonii i tego musiano by więc zastąpić. - Spominano wraz z nazwiskiem pan Rogier i pana Theux, ale my wątpimy, aby ten ostatni zechciał razem z pierwszym zasiadać. Pan Rogier zyskał sobie najzaszczytnicjszą opinią, że wszystkich mężów, którzy u steru rządu stanęli w Belgiijej głowa na ręce, klóićj spracowana białość kłuci się z płcią twarzy i czoła, gdyby nie rzut oka często zwracany ku drzwiom; a spojrzenie to nic lak wesołe jak zawsze, bo i kawiarka ma myśli, ma serce, a wesołość pozorną dla gości, nieraz w samotności przepłaca gorzkim, igłę boko gryzącym żalem. Są tajnie w życiu kawiarki, równie dramatyczne jak wżyci u modnej damy spokojnie usadowionej na sotie salonowej; jedna jak'i druga inna w salonie, inna w buduarze; salonem dla kawiarki, salonem rozmownym, roztizepanym, pełnym słów, śmiechu, spojrzeń i zalotów jest kawiarnia; buduarem rozpamięlywań, oczekiwań, nadziei, i marzeń jest samotne krzesło przy kominku. Na kanapie skurzaniiej zasiadł rząd kawiarniowy w pełnym komplecie; coś ważnego zajść musiało, nadzwyczajne bowiem uro zyście wyglądają te trzy twarze ożywione jakąś myślą wewnętrzną. Zywsze ruchy, spojrzenia niecierpliwie zwrócone, to ku drzwiom, lo ku okna ulicznemu, koło którego snują się przechodzące postacie jak cienie katarynkowe; wszystko lo dowodzi, że się coś wielkiego święci. A trudno od"adiigć, bo nasłała chwila milczenia, ledwie przerywana syczącym kipieniem fusów męczonych przy ogniu nieustającym jak dusze potępione - w piekle. Słuchajźe Leopold! przerwała milczenie pani Cykoria; jak tylko przyjdzie, zaraz mu z góry zapowiedz!.. Ja? ja nie myślę, kiedy Piłka piwa nawarzył, niech Piłka go wypije... Ależ pan Leopold jako gospodarz domu... Owa! gospodarz, jak wam potrzeba mną się zastawić, a nie gospodarz, gdy mi się zechce jednego garnuszka śmietanki więcej... Ej! Leopold! Leopold! pogroziła małżonka.

Nie powiem, i basta!., diabeł nie spi, Piłka Bóg wie gdzie złapał lc wiadomość, może lo i bajka.... i publicznego porządku, chyba tę jednę ma wado, źe z grzeczności dla nikogo od zAsad swoich ani na krok nie odstąpi, wadę, tak rzadką a na tak szlachetnych opartą pobudkach, źe ja raczej chwalić niź ganić należy, a przynajmniej życzyć jćj wielu występującym u nas w politycznym zawodzie. Ponieważ pan Xothomb opuścił ministerstwo, wstąpienie pana R o g i e r zdaje się, że zaspokoiłoby potrzeby czasowe, i część rozsądną opozycyi byzadowolnilo. Nasze dzienniki rozpisały się o usiłowaniach ze strony Belgijskiej przedłużenia traktatu z 16. Lipca 1842. r. zapewniającego naszym towarom płóciennym korzyści niejakie nad angiclskicini przy wprowadzaniu ich do Francyi. - Traktat ten na 4. lata zawarty, może być w korku tego roku ze strony francuskiej zerwany. Jeden z dzienników Antwcrpskich zapewnia, źc przedłużenie traktatu już zawarte zostało, atoli wieść ta jest mylną; francuski rząd zdaje się przedłużeniu traktatu być niechętnym i zapewne przedłużenie ugody z 16. Lipca 1842. roku okupić będzie musiała Belgija znowu jaką nową ofiarą. (Gaz. Kol.) B r u x c II a, d. 17. Lipca. Zapewniają, źe król uda się do Stolzcnfels.

F r a fi c y a.

P a ryż, d. 15. Lipca. - Listowne wiadomości z Barcelony dochodzą aż do dnia 9. po południu. W Sabadell po wybuchu powstania zamknęły sie «lwic kompanie piechoty w budynku, gdzie się zabarykadowały, aby się nie dać rozbroić. W Martorell trwała walka dość długo, po obu stronach było wielu rannych i zabitych, w końcu zwyciężyli powstańcy.W Sarria (gdzie jak wiadomo w 1842. r. Espartero główną miał kwaterę w sWoim pochodzie na Barcelonę) - zabito kijami Alkada, a w Badalonie, w San-Boy i innych okolicznych miejscach włóczono Alkadów po ulicach. - W San Andres stoczono krwawą walkę: młodzież, przez kilka godzin dawała ognia do wojska, lecz wreszcie została zwyciężoną. - Pięć osób schwycono i na pobojowisku zaraz rozstrzelano. W Barcelonie przyaresztowano przeszło 80 osób, po większej części ojców rodzin, i najprzód ich w cytadelli a potem na okręcie liniowym »Soberano« stojącym w porcie umieszczono. Dnia 7. około 6tćj rozkazała komendantura obsadzić wojskiem tarassy domów pobliskich, zburzonej części walów miejskich i przyległych placowi Oli. Santa Catalina i bramie dcl Angel; podobnież silne straże porozstawiano przy wszystkich kościelnych wieżach, aby nie można w żadnym razie na gwałt dzwonie. - Dnia następnego wszedł do Barcelony Generał Kapitan Concha z 3,000 ludzi i 18 działami, a wejście jego poprzedziło wydanie dwóch proklamacji do Katalończyków, zachęcających ich do posłuszeństwa- TT z przywróceniem zniesionego ledwie przed parą tygodniami prawa;poddającego prowineye Tarragong i Leridę w stanu oblężenia i ustanowieniem ciągłego sądu wojennego w Barcelonie. Pomimo rozkazu, wzbraniającego wyjścia za miasto bej, pozwolenia, znaczna ilość miodziej, y potrafiła się wydalić dla połączenia się ze swymi towarzyszami na prowin - cyi powstającymi. - Liczba powstańców-, którzy -się (oraz ku górom rzucili, ma do 5,000 wynosić. - Dotąd okrzyk »Fucra la quin ta« pre«s.z kobskrypcyą - stanowi jedyne ich hasło - zdaje się jednak że rozwijający całą energią w ostrych środkach i postanowieniach Concha inne im cele- ważniejsze od zniesienia konśkrypcyi przypisuje. W" Barcelonie ciągle zupełna panuje spokojuość, dnia 8. około 6tej wieczorem przybyły z Walencyi dwa bataliony pułkuSaboya, któregb trzeci batalion, zaraz po swoim, przed paru dniami nadejściem, wysłany został do Gcrony, a to dla wątpliwego ducha oficerów. - Dnia 7. i 8. nie przybyła poczta z -Madrytu, w drodze przytrzymano ją, a listy popalono. - Dnia i), obawiano się także zatrzymania poczty ato z powodu, że, w Yillafranca i w 19ualada, przez które to

Ależ kumie, słyszałem to od pana Zarwickiego, który przecie deputuje ii... Wierz tylko dependentom, a adwokatom, to dobrze wyjdziesz.

Więc nie chcesz?.

Nie chcę... a jak mi odpowie po swojemu, pamiętasz jak odpowiedział przy dominie kupczykowi od Biega, który mu zadawał, źe kamyk Jeden, schował... miał co nosić przez dwa miesiące na nosie.. Zal się Hoże żem takiego tchórza za męża obrała; o! gdybym była wiedziała, byłbyś sobie cale życie kclncrował. Miałem ja wtenczas i pieniędzy i spokoju więcej... a przypomniawszy sobie błogie czasy, nakładał potężną lulkę porcelanową tytoniem z puszki ołowianej. O i! wolałbyś nicwvpa,aA tytoniu dla gości przeznaczonego... a więc kiedy się ten durny Leopold boi, to ty kochany panie Filka, jak tylko wejdzie ten Szumiło. ., J a! ja!., to jakoć nie uchodzi, ja nie gospodarz.. W tej chwili zabłysły znowu oczy Hanusi, żywiej niź iskry w kominku; z wyrazem pełnym pogardy spojrzała na mówiących, i zamknęła oczy na nowo; drzj mie li czy myśli!.. To wszystko j e dno! ciągnęła zawzięta gospodyni dalej; w naszym imieniu będziesz mówił.... Pokiwał Piłka głową, i po chwili namysłu rzekł... J użto z nim niema co żartować: pamiętasz pani tego aplykarza, jak go potraktował przy preferansie, to dobrze musiał się aptekarz plastrów nanosić... Tak! tak! panie Piłka! Tfu!., otoź mam dwóch chłopów; zuchy do gęby, i z gęby; a jak przyjdzie co do czego, to gorsi od baby., więc ja baba wam pokaże, źe się nie zastraszę zuchwałej miny tego Szuiniły, i wytnę mu kapitułę, aź mu w piętach zastygnie... Cóź to mój domostatnie mIejSCa droga przechodzi do Leridy. Saragossy i Madrytu, także wybuchły powstania. - Komendantura w Barcelonie zajęła w rekwizycyą wszystkie konie, powozy i wozy, a nawet francuzkiemu konsulowi, który był w odwiedziny na miasto wyjechał, chciano powóz zająć, tak źe aź w mundurze swym do władzy udać się musiał, dla wstrzymania jćj rozkazu. Liczba osób już przytrzymanych jest bardzo znaczna, komissya wojenna ma niebawem swoje czynności rozpocząć. (Augsb. G» P.) M o n i t o r zamieścił przegląd porównawczy dochodów i nie stałych podatków z pierwszego półrocza lat 1 845, 1844 i 184q3. Dochód z r. 1 845 wynosi 380,904,000 franków; a więc w porównaniu z 1843 r. przewyższa o 19,530,000 fr., z rokiem zaś 1844 o 11,778,000 fr. W czasie powrotu Króla z Dreux złamała się oś u powozu, nikt przy tćm nie został uszkodzony. Król przesiadł się do pojazdu swfych adjuktntów i w dalszą udał się drogę. Niektóre dzienniki sądzą, źe ministerstwo zawiesi prelekcye Micheleta i Quineta w nadchodzącćm półroczu. Paryż dn. 18. Lipca. - Stanowisko FranCyi do Mcxiku nieprzyjemnie dotknięfćm zostało, przez obelgę rezydenta francuzkiego w Mexiko, a jeżeli wiadomość potwierdzi się o bombardowaniu przystani Mazatlan, o któran nam doniesiono z V eracruz , zawikłanie to jeszcze większej nabierze wagi. Powód do obelgi rezydenta był inny, jak zrazu opowiadano A Przez ostatnie trzęsienie ziemi w Mexiko zepsuł się wodociąg, który napełniał pewien ustęp głęboki, w którym konie pławiono; przeznaczono więc inne miejsce do pławienia, pod warunkiem malej opłaty. Masztalerz rezydenta francuskiego zaprowadził konie do pławienia, ale nic nie chciał za to zapłacić. -Ztąd poszły obelgi i aresztowanie rezydenta. Rezydent źądal od rządu mexykanskiego zadosyć uczynienia za obelgi doznane od ludu i oficera mexykaiiskiego, którego żądał, aby ukarano więzieniem, a Człowieka, który do niego strzelił, aby na śmierć skazano. Prezes zapewne nic czekał 24 godzin, naznaczonych do wyjazdu rezydenta, na przypadek, gdyby nie 0ttv.vmal zadosyć uczynienia i dał je zapewne prezes ustnie i drukiem ogłosił, lubo nic wykonał wszystkiego bez zwłoki, jak żądał rezydent francuzki. A li S t r y a.

W i e d e ń dn. 12. Lipca. - Listy kupieckie, równie na Tryest j ak na Konstantynopol nadeszłe ze Wschodu, rozszerzają tu bolesne wrażenie przez smutne obrazy obchodzenia, jakiego doznają Chrześcijanie zamieszkali W Syryi. - Dyplomacya dzisiejsza więcej niż kiedy bądź mówiąca o chrześcijańskich zasadach, zdaje się, że pragnie wedle słowa nie wedle czynów swoich być sądzoną, gdyż przy wdaniu się na scryo w rzecz i lepszćm dopilnowaniu równie postępowania Porty, jak jćj namiestników w Syryi, moźnaby snadno przeszkodzić zajściom takim, jakie teraz szczególniej na Libanonie miały miejsce, o których przerażające nas dochodzą opisy. Zaprawdę ciężki sąd dziejów dotknie kierowników dzisiejszej polityki, którzy wszystkie siły wytężyli na utrzymanie wstanie nieodmiennym przeszłości, choćby fa nawet tak spróchniałą była jak władztwo Porty w 1840. roku w Syryi. Jeszcze w r. 1840. polityka, któraby się nictylko miała za mądrą, ale któraby nią rzeczywiście była, mogła Chrześcijan w Syryi na zawsze od podobnych wypadków osłonić, jakie dzić ich dotknęły. Jednym z przedmiotów najbardziej umysły zajmującym w naszej wystawie, która podobno do końca JJpca przedłużoną zostanie, jest wielki i pięknie wyrobiony kandelabr» który członkowie szlacheckich czeskich stanów na pamiątkę dla pensyoiiowanego przed dwoma laty hrabiego Cliotek zrobić polecili. Słychać, ze upominek ten miał być dopiero później panu ('hotel; wręrjony. ale że przedstawienia Stanów sejmowych czeskichlaki iak tej rozlazłej Fusowej , albo tej cienkiej Herbaty?, u mnie sama noblesa bywa; a jak się dowiedzą kto jest ten Szumiło, gotowi się rozgniewać i nie przyjdą więcej; ot ten pan Miodowicz, co tu Zawsze dwa razy na tydzień wypija z przyjaciółmi sweini najmniej czterdzieści szklanek ponczu, jakby się broń Hoże dowiedział, ani by juz zajrzał. Niech on przyjdzie tylko, już ja mu tak natrę uszów, że pewnie nie przyjdzie więcej ten zawedyiaka.. O!, fusy wykipią, a ta próżniaczka aź chrapie .. W samej rzeczy ozwał się od kominka przytłumiony głos, ale do westchnienia podobniejszy jak do chrapania. Jeżeli spała, lekki musiał być jej sen, gdyż skoczyła z miejsca swego, i obruciwszy się do kominka zamarzyła patrząc na żarzące węgle, a kilka razy czarnym fartuszkiem przecierała oczy zaspane zapewne . Urwisz taki! proszę kogo! mówiła Cykoria dalej, a udaje obywatelskiego syna. zobaczymy, zobaczymy . ale co to znaczy, już czwarta a jego niema jeszcze... Jego kawa czeka dawno! wpółgłośno ozwała się Hanusia.

Nie dawać mu więcej kawy, póki nie zapłaci tego co winien... juźby powinien nadejść... co to znaczy... i niecierpliwie patrzała to ku oknu, to ku drzwiom .. Pan Szumiło nic przychodził, i przyjść nie mógł, bo się W tej chwili znajdywał w więzieniu. Po rannym zdarzeniu chodził pan Szumiło po ulicach miasta zamyślony jak nigdy; kilkakrotnie przeszedł się po rynku opuszczonym przez widzów, i przez widowisko, i Za każdym spojrzeniem ku stłuczonej szybie w oknie narożnym przychodziły mu na myśl te trzy twarze patrzące na siebie. Wyraz tych twarzy, jakkolwiek mógł być okropny i ciekawy dla badacza tajemnic wewnętrznych, nic byłby ani na chwilę zwrócił jego uwagi, gdyby nie jakieś myśli wewnętrzne, kldre mu ciągle przedsta pożądanego skutku; rozkazano więc przyspieszyć wykończenie kosztownego podarunku, ażeby go na wystawie umieścić, i ażeby upominkiem równie przez wykończenie artystyczne jak przez allegorye w rzeźbach umieszczonych, na nim odznaczającym się - tym publicznie] - i wyraźniej zasługi pana Chotek w zarządzie Czech uczcić. A to uczczenie nabiera większej wagi przez to, że usunięcie pana Chotek spowodowane było skargami na jego zarząd większością stanów czeskich, które więc teraz tak wpadającem w oczy uwielbieniem, chcą niejako tę myśl wyrazić, że złe, na które zanoszono skargi a które trwa dotąd, jeszcze nie z winy osobistej pana Chotek płynęło, lecz w ogólniejszej spoczywa przyczynie. - Kandelabr, o którym mowa, z technicznej i artystycznej strony, tylko zasłużone na siebie może zwracać uwielbienie, ale manifestacya, która tak ściśle z nim połączona -niemile jest widzianą w pewnych koteryach, tym więcej, że prawie jednocześnie przypadła z przedstawieniami, które w zeszłym miesiącu sejm niższej AuStryi podał, a które wypowiedziano w niezwykłym i nieznanym dotąd tonie stanowczego domagania się. - I to godne uwagi że podania najważniejsze 'wyszły od ludzi, którzy dotąd biernie się zachowywali - i dotyczyły przedmiotów, których dotąd starannie na naszych sejmach unikano. Tak naprzykład stan duchowny w sejmie zaniósł jednomyślny, mający poprzedzić wszelką naradę o nowych proźbach wniosek, ażeby uprosić u N ajjaśniejszego Pana zadość uczynienie dawniej podanym skargom i życzeniom.-Wniosek ten popartym został ze szczególną energią. Podobnież szeroko się rozwodzili duchowni nad smutnćm położeniem austryackich chłopów, których większe daniny i powinności obciążają, niż jaki bądź inny lud - nawet Słowian pogranicznych prowincyi nie wyjmując, albowiem chłopi austryaccy oprócz pańszczyzny, laudemiów i innych danin, do których ma prawo dziedzic w przypadku śmierci poddanego, płacą jeszcze dziesięciny. - Następnie uczyniono wniosek o zmniejszenie ciężarów chłopskich a szczególniej o zmniejszenie ciężarów, uciskających chłopów uprawiających wino. - Zaprojektowano zmianę płacy podatku wyliczanego przez właścicieli od wybieranych dziesięcin, żądając, aby nie od przychodu brutto jak dotąd, lecz od dochodu netto ten podatek byl odtąd składany. Wniesiono także o zniesienie nazbyt wielkiej na niektórych przedmiotach ciążącej akcyzy. - Wniosek ten uczyniony został przez Księcia Lichtensteina, jednego z najpierwszych magnatów państwa, który dotąd byl obojętnym na świeżo wzrastające życie stanów w Austryi, którego więc ogromny wpływ przez to samo dla sprawy postępu przyniesie korzyści, nie mogące być za wysoko ocenionemi. N aj łatwiej zapewne przychyli się rząd do wzięcia na siebie sprawowania sądów kryminalnych, bo projekt ten popiera system centralizacyjny, będący tak bardzo rządowi namyśli - dla doprowadzenia którego stopniowo i choć w części do skutku rząd nie będzie się wahał, ściągnąć na siebie powiększenie wydatków, jakie objęcie sądownictwa kryminalnego, za sobą koniecznie pociągnąć musi.

M e r kur y S zwab s ki donosi: Tegoroczne postanowienie stanów sejmowych austryackich zredagowane przez pana DohlholT, zostało już N ajjaśniejszemu Panu przedstawione. Punkt najważniejszy we względzie politycznym - żądanie głosu doradczego w stanowieniu praw i we wszystkich ważnych sprawach rządzenia, dotyczących kraju - bardzo obszernie i z zapałem rozwinięty został a nawet sparty powodami prawnemi, z aktu wydanego przez Cesarza Leopolda II. - Stany występują jako dawna dziejowa podpora tronu; żądają, jak wspomnieliśmy, głosu doradczego, ustanowienia rozporządzeń, dotyczących osób, praw i własności poddanych. - Stanywszelako wyraźnie wykluczają z tego żądania udział w najwyższej władzy rząduwiały mężczyznę 2 blizną und lewym okiem, jako widzianą już kiedyś postać.. lecz gdzie i jak! nie mógł sobie przypomnieć. A potym pan Szumiło byllo jeden z tych błędnych rycerzy miejskich, którzy goniąc 7. dnia w dzień za powszeduim chlebem mają umysł ciągle zwrócony ku własnemu dobru. Czy więc głuche przypomnienie przeszłości, czy chęć obtocenia lej przez się już dziwnej okoliczności na własny pożytek, coby nie było nasz bobalyr uliczny przez pomyłkę niby wstąpił do obu domów, i dowiedział się, że w jednym mieszka hrabina Rawoska, a w drugim świeżo z zagranicy przybyły hrabia Rępliński; oboje zaś należeli do najwyższych szczebli towarzystwa wielko światowego, którego byli najcelnicjsz"ą pianką. Wyszedłszy z tych domów biegał z ulicy w ulicę, obiadu nie jadł, czy przez zapomnienie, czy przez niemożność, co mu się często trafiało, a myślał bez ustanku, chcąc koniecznie w całość powiązać domniemywania swoje oparte na tyci» trzech ostatnich spojrzeniach salonu i pręgierza. Niepojęta silą jakaś pędziła go koniecznie, by zajrzyć w tę tajemnicę, bo jest w tym tajemnica, i to jakaś okropna, oburzliwa i występna tajemnica. N adto jest pan Szumiło zimno rozumujący, aby się tego nic domyślał, a nadto często życiem swoim całym zaglądał we wszystkie kloaki towarzyskie, napatrzył się rozlicznych brudów, o które .się ciągle ocierał, aby nie zwietrzyć występku w głębi tych spojrzeń; a występek odkryty, to kapitał dla niego... i zabrzmfaly mu w uchu kawałki szklą stłuczonego jak garście złota sypiące mu się do zgłodniałe'j i nienasyconej kieszeni. Hrabina i hrabia są bo gaci!., ta myśl wystawia na tortury jego dowcip łamiący się z lysiącziiemi domysłami. Oni bogaci! on ubogi!., to mu bodźcem, to go goni po ulicach; a i głód, tak często cierpiany w tym jego życiu uędzy, zazdrości i chciwości, zaostrza coraz więcej jego władze umysłowe. Budzą się wszystkie myśli wyniesienia się, wydrapauia do życia polnego,

Tlircya.

K o n s t a n t y n o p o l, d. 1. Lipca. - Mimo układu zawartego miedzy Drażami i Maronitami, stoją Chrześcianie pod bronią, równie jak Drażowie. Jak długo to potrwa bez walki, sam basza Wedschihi nie wie. Stara się przecie ze swej strony, aby układ przyszedł do skutku. K o n s t a n t y n o p o l, d. 2. Lipca. - Listy z Odessy donoszą o korzyściach jakie miałW oronzow odnieść nad góralami kaukazkiemi. Powiadają, źe przy tćj sposobności dostało się w jego ręce trzech oficerów polskich, których na miejscu rozstrzelać kazał. A l e x a n d r y a , d. 26. Czerwca. - Rząd zaległości wojsku i urzędnikom wypłacił. Wicekról posłał nadto wielkie podarunki do Konstantynopola i dużo wydał pieniędzy na uzbrojenie fortec, ztąd wnoszą, że dochody państwa znacznie się powiększyły. Podług wiadomości ze Syryi trwają ciągle tam zamieszania i okrucieństwa, nic jednak nic wspominają o doszlćj nas z Konstantynopola konwencyi między Drażami i Maronitami.

Afryka Algerien zamieścił artykuł pod napisem »Cofnięcie się Abd el Kadera jest podstępem tylko wojennym,« z którego następujące wyjmujemy miejsca: Abd el Kader na przedstawienia przyjaznych sobie szczepów, rozstał się z myślą, posunięcia się naprzód do Tell. Całe żniwo stoi na polu, a mieszkańcy słusznie się obawiali spalenia go. Prosili dla tego Emira, by im zostawił czas do sprzątnienia pszenicy i do wprowadzenia jej do Silos, potem przyjdą mu w pomoc. - Podobnie postąpiły sobie szczepy Sahary. Wszyscy oni nie mają zboża, i chcą nabyć takowego na naszych targach W zamian za swoje produkta. Skoro się tylko zaopatrzą, natenczas znowu na nas uderzą. >. To jest cała tajemnica cofnięcia się Emira. Najesień wróci znowu, a w Wrześniu roznieci ogólne powstanie. _ Podług doniesień z Algieru z 9., wszystkie szczepy w Dellys zdają się być wzburzone, w skutek czego w okolicach tych niezawodnie do nowych przyjdzie kroków nieprzyjacielskich. Ameryka Bulletin N owego Orleanu z dnia 2 1. Czerwca otwiera swoje zdanie we względzie Kalifornii. »Wedle objaśnień dzienników Nowego Yorku zdaje się, że w północnych stronach unii sądzą, źe wypadki w Kalifornii pociągnąć mogą za sobą wcielenie sięgające jeszcze po za Texas. Ostatnie wiadomości z Mexiko nie utwierdzają, tych domysłów, bo Kalifornia po upadku Santa Anny objawiła zadowolenie z nowego porządku rzeczy; -. ruchy tej prowincyi zdają się mieć na celu jedynie poparcie przemiany zaszłej w Mexyku. Jeszcze nie czas podnosić projektu wcielenia tćj odległej okolicy; bo nie dość wielka liczba jeszcze Północnych Amerykanów osiadła nad brzegami morza Spokojnego, aby mogli stanowczo na opinią publiczną Wpłynąć. - Atoli liczba wychodźców z Oregon wzrasta szybko; sąsiedztwo 2 powstającą kolonią musi wkrótce na pograniczne okręgi Kalifornii wpłynąć, tym więcej, źe rząd mcxykaiiski przez mieszkańców tćj oddalonej prowincyi nicjest lubiony.

ROZMAITE WIADOMOŚCI.

Z Poznania. Dziennik urzędowy K. Rejcncyi w Poznaniu z dnia 22. Lipca zawiera między inne mi następujące obwieszczenia: 1) W miejsce X. Bogedain wstępuje p. Czarnecki nauczyciel jako cenzor pism polskich i francuskich. 2) Tyczy się poprawy gospodarstw włościańskich. 3) O obowiązkach służby wojskowej uczniów żeglarstwa. 4) O zarządzie porozkoszuego, do życia, które mu każdy kamień brukowy tylekroć i tyle laty przez niego zbijany wyobraża w całej świetności lecących powozów, liberii, galonów, i najwonniejszych wyziewów jakie go dochodzą z traktierniów i winnych sklepów; pozbycia się tego życia, które mu każdy kamień brukowy tylekroć, i 'yl0 ,a,y przez niego zbijany, wystawia w całej okropności niedostatku, głodu, pragnienia i zimna. Mniejby może myślał o rannym zdarzeniu, gdyby nie but dziurawy, przez który wilgoć miejskiego bruku przechodzi go dreszczą rzeczywistości, a gorączką żądzy... W obrębach myśli jakie przez ten czas przebiegły przez głowę pana Szumiły , mieściło się całe jego życie minione; z brudów, śmieci, i błota ulicznego, które od najmłodszych lat, było jego pomieszkaniem i towarzystwem całym, nie mogły tylko same najziadliwsze wyrastać myśli i uczuć grzyby. Odkąd siebie zapamiętał, zawsze żądał, a niAdy nie używał -- a używać dla człowieka który od dziecka zazdrościł "muzyk' balowe'j, śpiewów artystek, nóg baletniczek, piany szampana, wystawnej nawet parady umarłego magnata - takie używać jest w pokrewieństwie z wydrzeć!.. Dziś okiem pożądliwym zdaje się zdzierać ze wszystkich przesuwających mu się co chwila świetności blyskotnych, powierzchowną onych pozłotę; jutro!., odejm bojaźń prawa lak dobitnie trafiającego do umysłu zimnego i wyrachowanego, dodaj kilka kropel więcej mocnego trunku; jutro!, ręką pociągnie po okiem zakosztowane rozkosze. On nigdy niemiał nic swojego; nawet rodu któryby mu służył za tarczę przeciw brudnym pokusom; nawet ojca, któryby mu dawał zbawienne nauki, i dobre przykłady; nawet matki, któraby wpieściła w jego serce czulsze uczucia, jakby anioły stróże broniące od złego!..

( DalszY ciąg nastąpi. J

(Dodatek. )

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.07.26 Nr172 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry