JV 254. w Czwartek
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.10.30 Nr254
Czas czytania: ok. 23 min.N akładem Drukarni Nadwornej H*. Deckcra i Spółki.
fosftiń, Unin 30. M'aiilzierttiliH. Towarzystwo sztuk pięknych w Poznaniu. - Kiedy się zaczął obudzać interes dla sztuk pięknych, Wielkie Księstwo Poznańskie poszło w ślady innych prowincyi państwa Pruskiego i zawiązało u siebie towarzystwo sztuk pięknych. Statuta i cele towarzystwa są mniej więcej te same, co w innych prowincyach, a wystawy sztuk pięknych, są tych zawiązków skutkiem. Zapewne, że się sztuka przez takie wystawy popiera, albowiem i gust estetyczny odwiedzających naprawia się i kształci, i przez zakupywanie obrazów, zachęca się sztukmistrzów do pracy. Wszelako · w całćm tern urządzeniu, przynajmniej tak jak u nas jest zaprowadzone, nie ma rzeczywistego popędu do sztuki, ani sama sztuka ztąd uróść może. Samo widzenie raz w rok, lub raz co dwa lata na wykształcenie nie wystarcza i miłośników sztuki nie stworzy, a zakupywane obrazy po największej czcs'ci są własnością malarzy, po za granicami Wielkiego Księstwa Poznańskiego mieszkających. Nauka jedynie i konkurs pomiędzy malarzami rodem z Poznańskiego otworzony wpłynąć by potrafił na miejscowe rozwinięcie sztuki, i wywołać z krajowców talenta. Dla nas Polaków zachodzi tu jeszcze kwestya narodowa, przez pomienione towarzystwo całkiem nie dotknięta. Towarzystwo popiera tylko malarstwo niemieckie. Ani mu tego brać można za złe, albowiem wypłynęło 2 inieyatywy rządu, którego kraj głównie z ludności niemieckiej złożony, i W naszej nawet prowincyi mieszkańcy rodu niemieckiego dali mu początek i dotąd w największej czes'ci utrzymują. Z tego też to względu najwięcej, gdy sztuka malarska niemiecka od czasów już Ludwika Kranaka istnieje, i coraz silniej się wzmaga, nie mogło leżeć w celach towarzystwa prowiucyonalnego podniesienie samej sztuki, która po Niemczech, mianowicie w Wiedniu w Berlinie, w Dreźnie, w Monachium, w Dusseldorfie i indziej znakomite pootwierała szkoły i akademie, - ale chcieć tylko mogło towarzystwo poznańskie, nie zostawać po za ogólnym ruchem sztuki niemieckiej, tylko utrzymywać z nią. stosunki i dylettantycznie karmić się jej sokami. Nie takie ma cele sztuka narodowa polska, a malarstwo polskie w szczególności. Szkoły malarskie w Wilnie i Warszawie do późniejszych należą czasów i na mały urządzone zakrój. Smuglewicz także dopiero za S tani
ETJELOW - ETJIillEIIOTJI II.
Sprawa konstytucyjna w Europie.
(Dokończenie.) N i e m c y . Od wstąpienia na tron Konrada 1. z domu Franków, Królowie Niemieccy obierani byli z woli narodu, przez książąt naród reprezentujących. Pod Fryderykiem II. utworzył się potężny związek miast Hanzeatyckich, i rozwinęła się instytucja najwyższej rady stanowej. Mniejsi nawet książęta do wszystkich ważniejszych spraw powoAyw«li syndyków miast, przełożonych klasztornych i szlachtę. Pokój Westfalski podniósł samodzierczą władzę książąt, wzrastającą coraz bardziej, mianowicie gdy Prussy w Królestwo się zamieniły. Napoleon Zmusił Austryą do zrzeczenia się tytułu Cesarza niemieckiego i rozwiązania Sw. Apostolskiego Państwa, które KHK) lat trwało, i wszyscy książęta mieli sobie przez Napoleona, jako protektora związku niemieckiego, nadane prawo jedynowładztwa nad poddanymi. Tylko książęta Me klemburscy nie zrobili z tego nadania żadnego użytku, i zachowali w krajach swoich dawną sianową reprezentacyę Po upadku Napoleona i po rozwiązaniu związku, książęta Niemieccy poprzywracali u. Otawy konstytucyjne państwom swoim, z wyjątkiem Pruss, Austryi, księcia Oldeuburgskiego i książąt Anhalt Dessau. Prussy. »Dzieje nauczają - mówi p. Buelow-Kummerow, - że ID>k w tych częściach monarchii Pruskiej, które do związku Niemieckiego należą, jako też w Prussach i W. Xsicstwie Poznańskiem, oddawna sta110» e istniały instylucyc, i że takowe prowineyom tym, przez wdzierSIWO dawniejszych rządców odjęte zostały. Jeden tylko ua dowód przydn. 30. Października 1845.
Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. Hymarkiewicz.
sława Augusta zasłynął. Zgoła świeże nader i mało uprawne u nas pole sztuki, i ledwie kilka imion znakomitych malarzy wypłynęło na wierzch. - Najuboższą w tej mierze była Wielkopolska. Miszewski, w którym się znakomity i wiele zapowiadający talent był objawił, zgasł a raczej zginął zawczesnle. Wszelako posiadamy dziś kilku malarzy Polaków, rodem z poznańskiego, co ukształceni we Francyi, Włoszech i Niemczech niepospolite ze sobą przynieśli do kraju zdolności. Nastręcza się pytanie, aźaliby za ich pomocą nie dały się stworzyć takie stosunki z malarzami polskimi, bawiącymi częścią za granicą, częścią w kraju, jakie towarzystwo tutejsze otworzyło z malarzami niemieckimi; tudzież czyby się nie dała urządzić w Poznaniu samym szkoła narodowa polskiego malarstwa. Stowarzyszenie dwóch tysięcy członków, z którychby każdy l złoty miesięcznie opłacał, jużby nadać mogło fundusz do wprowadzenia w życie takiej szkoły. Sala jedna lub dwie najwięcej, na której ścianach porozwieszaneby były obrazy, czy to nadesłane przez mistrzów na czas niejaki do użytku, czy darowane szkole przez lubowników, czy wreszcie zakupione przez towarzystwo, byłyby wzorami dla początkujących malarzy, pracujących pod dozorem bieglejszych i ukończonych. Z czasem dołączyćby można do szkoły rysowanie i malowanie z modelów. Ustawy towarzystwa określiłyby bliższe potrzeby takiej szkoły.
WIADOMOŚCI KRAJOWE.
B e r l i n, d. 27. Października. - Magistrat królewiecki podał pod d.
23. Września przedstawienia do N. Pana, które przez niediskrecyą oddruko wano w gazecie wezerskiej, z tego powodu zamieściła pruska gazeta powszechna, tak podanie jako też odpowiedź N. Pana, z których treść podajemy. Magistrat oświadcza, iź tćm . śmielej zbliża się do tronu JSiaj. Pana, iż chodzi tu o spokój tysiąca wiernych poddanych. Pieczołowitości monarchów pruskich przypisać należy, iż lud pruski może być postawiony na równi z każdym innym we względzie oświaty i umiejętności. Ztąd pochodzi owa dążność postępu i zgłębienia prawdy, torująca w różnych kolejach drogę sobie, a szczególniej w wyzwoleniu wolności sumnienia. Ztąd łataczamy przykład: Stany Pruskie miały dawniej prawo stanowienia w rzeczach podatku (Steucrbewilligungsrecht). Kiedy więc Król Fryderyk Wilhelm l, nie pytając się stanów, zaprowadzał tamże podatek łanowy zwany: Hufenschoss, protestował przeciwko temu marszałek stanów sejmowych Pruskich i podał zażalenie w języku francuskim, w klóićm użył następujących wyrazów: «lont łe pąys sera ruinę« Król przy tych słowach napisał na marginesie «nihil c r e d o, atoli to c r e d o, że zrujnowaną będzie powaga szlachty i ich nie p oz wa lam. Ja zaś stanowię nie ograniczoną władzę, iako Kocher de Bronce!« - Wszakże Prussy tej autokracyi monarchów swoich zawdzięczają wielkość i potęgę ./Lecz gdy monarchia Pruska uległa potędze Napoleona, poznał naówcźas panujący Król, że lylko przez nadanie ludowi praw i swobód konstytucyjnych jarzmo obce zrzucić, i do dawnego znaczenia państwo swoje przywrócić potrafi. Skutki okazały trafność takiego uznania.« Autor wskazuje dalej, jak niebezpieczna jest nie dotrzymać tego ludowi w pokoju, co mu się w niebezpieczeństwie przyrzekło i dodaje, że prowincjonalna stanowa reprezentacja, nadana przez Króla Fryderyka Wilhelma III., tudzież rozwiększenic jej do komitetów stanowych przez Króla obecnie panującego, jest stopniowem uiszczaniem się ze słowa monarszego, i że od zupełnego rozwiązania tej kwestyi, bezpieczeństwo rządu monarchicznego w Prusiech, szczęście ludu, i polityczne stanowisko państwa w Europie zależj (str. 64. - 6 5.). Powstaje dzielnie przeciw tym wszystkim, klóizy w nadaniu konstytucyi widzą ograniczenie bezwzględnego samowładztwa, należącego się Królowi z prawa Boskiego, a uważa, że kwestya konstytucyjna stanowić będzie o losie nie tylko Pruss, ale całych Niemiec.
Au s trya . Wedle istniejqcjch dokumentów hislorycznyi h siany krajowe (Laudstaeude) istniały w Austryi już w roku 1096. Czechy,two wytłumaczyć religijne i kościelne poruszenia śród ludu. Dążność ta najwięcej pochodzi ztąd zapewne, iż człowiek z życzeniami swojemi odepchnięty od udziału w życiu publicznem, centralizuje całe siły w dziedzinie ducha i serca. Przy tej pracy wybija się podwójne piętno stronnictw. Jedno historyczne, które trzymać się chce na wieki tego co jest, uczy mar» twćj litery i uważa formę za rzecz najwyższą, drugie uważa, iż Co istnie, nie jest dokładne na wieki, lecz w czasie rozwija się i dokształca. Z tej walki dwóch stronnictw prawda zawsze wyjdzie na jaw, lecz walka dotąd nie jest równa. - Stronnictwo historyczne uważa się za jedyną strażnicę prawdy i słuszności, a więcej trzyma się strony kośticłnćj niż religijnej, i widząc, że na drodze ducha i przekonania nie jest równćm drugiemu, chwyta się niegodnych środków, pomawia je o kacerstwo, potępia-, denuneyuje o demagogią (jak gazeta kościelna) i wzywa pomocy rządu do wsparcia s\vej nieudolności. Te środki i ten sąd, iż oni tylko prawdziwą mają wiarę i są podporą tronu wyłączną, oburza przeciwników. Te różnice powstałe na łonie kościoła ewanielickiego doszły do tego stopnia, iż obawiać się należy, że rozpadnie na różne sekty, ku zgorszeniu wiernych. W i ększość trzyma się wiary ojców-, lecz nie thce> by pojedynczy ludzie przepisywali w formach przeżyłych, w co ma wierzyć. W kościele chce pozostać, ale niemniej kościół od chierarchii rozróżnia. Dla chierachii nie masz sympatyi, i do niej ci tylko skłonność okazują> co z niej korzyści ciągną lub zamykają oczy na powołanie czasów» Dla uspokojenia więc umysłów zwraca magistrat oczy swe ku tronowi N ajk Pana i oczekuje błogich dla prowincyi rozporządzeń. N. Pan oświadczył na to podanie rozkazem gabinetowym, iż z upodo-* baniem przekonał się, iż większość chce się trzymać wiary ojców i uważa Za wielkie nieszczęście rozpadanie się kościoła na sekty. Spodziewa się po wpływie magistratu tak na miasto, jako też na prowincyą, że w czasach tak burzliwych dopomagać będzie tym, co trzymają się wiernie wiary ojców i nie dopuści despotyzmu pojedynczych, którzy przywłaszczają sobie prawo nauczania w gminach ewanielickich. Zresztą rzecz tę co do stosunków kościelnych pozostawił organom duchownym kraju, od których oczekuje sprawozdania, podług którego później stosowne zostaną wydane rozporządzenia. Z pro win ty i saskiej, d. 19. Października. - Przed kilku tygodniami, pisze korrespondent gaz. akwizgr. donosiłem panu, iż Naumburg utracił cenzora, i ze żaden z urzędników królewskich ani miejskich urzędu trgo objąć nie chciał. Do dziś ' dnia rząd nie może tam znaleźć nikogo, ktoby się mógł zdecydować pomienione obowiązlsi przyjąć. h tego powodu deputowani miasta wezwali magistrat tameczny, aby tenże w imieniu miasta upraszał wyższej "'yładzy o nadesłanie raz przecie cenzora; rozporządzenie bowiem, wedle którego gazety tutejsze posyłane są do cenzury w Merseburgu, już dla samych publicznych obwieszczeń naraaiło mieszkańna rozliczne szkody.
WIADOMOŚCI ZAGUAMCZXE..
FraHcya.
P a ryż, d. 15. Października. - Czytamy w R e f o r m e : Wszystkie kwestye polityczne znikają teraz przed interesem, jaki w nas wzbudza stan naszych posiadłości w Algierze. Ostatnie wiadomości o poruszeniach Abd-el-Kadera dochodzą do dnia 24. Września, wówczas znajdował się on w N edroma, malem miasteczku Kabylów. Dziwna to rzecz, że poruszenia Emira zajmują te prowineye właśnie, które w czasie traktatu nad Tafną
--»jak wszystkie kraje Słowiańskie, miały także swobody stanowe i nawet Królów sobie obierały. Karol V. po bitwie pod Miihlbergiem zniósł le ustawy, i rozpostarł nad Czechami nie ograniczone panowanie. Odtąd rozpoczyna się upadek tego dzielnego narodu, który w całych Niemczech najwięcej się był rozwinął w materyaliiym i naukowym względzie. Po utraceniu niepodległości swojej pokazał się tyjko wielkim w cierpieniu. - Podobnie Węgry, Galicya i Włochy koustytucyjnemi rządziły się ustawami. Prawem oręża utraciły je. Dziś jedne Węgry wolnemi cieszą się instytucyaini. W Galicyi i Włoszech cień tylko jest reprezentacj i; w .innych prowineyach stany żadnego nie mają znaczenia. W ł o c h y . N a ziemi starożytnej wolności Rzymskiej, powstały w średnich wiekach liczne potężne rzeczypospolite, bogate handlem, świetne przez nauki i sztuki. Dziś lud ten 20 milionowy Apenińskiego półwyspu, w skutek szeroko rozpostartego absolutyzmu, do ostatniej przyszedł niemocy. Od rewolucyi francuskiej aż do N apoleona, wśród epoki 25 lat, we Włoszech 15 razy rządy się zmieniły Taka cierpliwość na zmiany polityczne dowodzi, że naród stracił siłę żywotną i stał się rzeczą, którą kto chce, przerzuca. Piemont, Toskana i Lombardya w niejakiej mierze na wyjątek zasługują. Na reszcie Włoch ciąży żelazna ręka despotyzmu 4 . - Królestwo Obojga Sycylii, jest prawie tak wielkie, jak królestwo Wielkiej Brytanii i iusularne, handlowe położenie podobne. Sycylia i Neapol, kwitły handlem, bogactwami, ludnością, kiedy Anglia Zaludnioną jeszcze nie była; kwitły nauką i sztuką, kiedy w Anglii dzikie pokolenia nawzajem się tępiły: Sycylia była spiżarnią Rzym u, kiedy Anglia jeszcze wyobrażenia o rolnictwie nie miała. A dziś czćm jest jedno, a czćm drugie państwo? Anglicy stali się naipotęźnicjszymi na ziemi, a owa niegdyś Wielka Grccya, zubożała przy urodzajnych gruulach, ocicimiiła ducha swego, spodliła się niewolą i leuitak zręcznie mu ustąpił pan Bugcaud. Otóż Emir dla tego tylko pierw szyra razem nie mógł się tam utrzymać, że Kabyłowie nie chcieli uznai .jego władzy, przyjęli jego posłańców wystrzałami i korzystali z pierwszej lepszej sposobności, by się oddać w ręce Francuzów. Dziś to właśnie ci sami Kabyłowie przywołują go i powstają przeciwko nam. To proste zbliżenie dostatecznie wykazuje całą wartość polityki pana Bugeaud, albowiem nie można zapominać} że to on dobrowolnie wywołał powstanie Kabylii. Dwa lub trzy dni temu'mówiono nam, że Abd-el-Kader mógł rozporządzać dwoma lub trzema tysiącami ludzi; dziś przyznają, że ma już 10 tysięcy, a z tych Cztery tysiące jazdy, i przypuszczać należy, że siła rość będzie coraz bardziej, w miarę jak się zbliżać będzie do kraju powstańców. Bądźmy więc pewni, że Abd-eWKader stanie się potężniejszym jak kiedykolwiek, bo sprawę jego popierać będą ludy najwaleczhiejsze w całej Algieryi, a które dotąd nie chciały z nim wcale się połączyć-o Oto teraźniejszy rozkład sił fraucuzkicli: Generał Cavaignac stoi w przedniej straży; zdołał on wyswobodzić pułkownika Barrai, dowódzcę W Lalki Magrnia, posterunku ostatniego na granicy, i sam stanął nad rzeką Isser, wpadającą do Tafny. Zaraz za nim stoją w eszelonie oddziały pułkownika Valscin Esterhasy; generał Lamoricierc stoi na drodze z Tlemcen do Oranu.
- Z tyłu tej pierwszej linii stoi generał Bourjolly, mając za sobą pułkownika Gery, dowodzącego wMaskara, na którą zapewne zwróeą się pierwsze usiłowania Emira. Maskara należy do pokolenia Haszom, z którego sam Abd-el-Kader pochodzi; pokolenie to zawsze on przed innemi popierał, i ono nigdy nie odmawiało mu swej pomocy. Kwestya chodzi o to, czy Abd-el- Kader zechce przemknąć się pomiędzy tymi rozmaitymi korpusami, znajdującymi się w dość wielkiej odległości od siebie, bądź to ukrywając im swój pochód, bądź też druzgocąc najsłabszych, albowiem każda z tych kolumn ledwo może postawić w spotkaniu Z nim jednego człowieka przeciw' dziesięciu, albo też, Czy rzueiwszy się na pochyłość południową gor małego Atlasu, uniknie wszystkich naszych posterunków i uderzy niespodzianie na Maskarę . Wfnioskując z zwyczajów Emira, przypuszczać trzeba, że obrał tę ostatnią drogę, ponieważ już kilka dni nie mieliśmy o nim żadnej wiadomości. Dodajmy do tego, że system milczenia zachowany przez gabinet, doskonale jest dziś objaśnionym. I tak donoszą nam o położeniu naszych wojsk, o wojskach Abd-el-Kadera i Bu Mazy, którzy trzymają dwa końce powstania o 80 mil od siebie odległe, a nic nam nie mówią o kraju pośrednim; może być jednakże, że cala ta strona jest w ogniu, i że obecność Abil-cl-Kadcra ozjsvi tylko ni«nuwU ci, które pan UHlI,Cam! przeciw nam nagromadził. Powstanie mogłoby się rozciągnąć do prowincyi Tittcry i Konstantyny. Dla zrozumienia tego wiedzieć należy, że Kahylia przechodzi przez całą długość Algieryi, nie mówiąc nic o m cszkaócach regencyi Tunis z cesarstwa marokańskiego. Ludność Kabylów stanowi połowę ludności algierskiej, a dwie trzecie całej Afryki północnej. Widzimy, że p. Bugeaud, ten stronnik wielkich wojen, będzie się mógł uraczyć.
Wypadki dzisiejsze przewidzieliśmy rok temu; nie przestaliśmy walczyć przeciw systematowi pana Bugeaud, ponieważ tam widzieliśmy myśl zgubną, która koniecznie musiała wywołać skutki, jakich dziś jesteśmy świadkami. Kiedy Abd el Kader opuszczony przez wszystkie pokolenia musiał szukać schronienia w Maroko, nic nie było łatwiejszego, jak stać się panem jego osoby. Jednakże nie uczyniono tego; pap Guizot wyrzekł kilka słów nadętych o ważnych skutkach wyklęcia syna Mahi Eddin, a izba dobrodusznie przestała na tćm. Jednakże Abd el Kader, o którym puszczono wieść, że jest chory, wykonał kilka wycieczek na południc. Zdaje się, żestwem. Wolne instylucye podniosły Anglią, despotyzm poniżył Sycylią i Neapol. S z w aj c a r y a należała przed XIII. wiekiem do stanów państwa niemieckiego i dzieliła wolności Niemcom wspólne. Habsburgowie, pod których dzielnicę od r. 1218. się dostała, szanowali jej prawa. Miasta Zurich, Bern, Bazylea, Sololnrn, wyniesione zostały do rzędu miast stanowych, a powiaty Uri, Schwitz i Unterwaiden, zamienione w kraje stanowe (ReichsHiudei). Cesarz Albrecht począł wprowadzać despotyczne rządy między chłopów szwajcarskich, jak ich nazywał. Zwycięstwo pod Morgarten 6. Grudnia 1315. r. ustaliło ua zawsze republikancką wolność Szwajcaryi. R o s s y a. I tu początkowo potężni bojarowie ograniczali władzę Swych wielkich kniaziów i carów. Jarosław (1016. - 1045.) nadawał przywileje miastom. Włodzimierza II., który pierwszy przyjął t y 1»* cara, jeszcze Boiarowie obierali. Dopiero familia Romanów stała się dziedziczną z nieograuiczoną władzą. Feodor III spalić kazał rodowody szlachty, aby się nazawsze od ich wpływu uchylić. Wszelako jeszcze Piotr 1. w ukazach swoich dodawał »po wysłuchaniu rady bojarów;« a nawet syna swego Alexego, przez sąd ich na śmierć wskazać polecił. Atoli połączona w jeduej osobie najwyższa władza świecka i duchowna podniosła i uświęciła zarazem sainodziercze panowanie Piotra i jego następców. Niechaj jednak nikt nie rozumie, ażeby takie "'po_ łączenie dwóch władz najwyższych siało się wolą narodu. Gdy r. 1700. umarł palryarcha greckiego kościoła w Moskwie, i biskupi dopiero w dwa lata później zebrali się na wybór następcy, stanął Piotr pomiędzy nimi i rzeki: »ja jestem patryarchą waszym.« Pokłonili się biskupi i zaprzysięgli mu wierność i posłuszeństwo. R. 1721. urządził Piotr synod święty i w jego ręce złożył adininistracyą kościoła, sam sobyły bez skutku. Wówczas to pan Bugcaud rozpoczął wojnę w Kabylik, wojnę niepolityczną, nierozważną, która nic mogła pociągnąć za sobą żadnego skutku pożytecznego, a która okrucieństwami, jakie ją odznaczyły, wzbudziła w tycli ludnościach nieprzezwyciężoną chęć zemsty. Jakiż pozór dawał pan Bugeaud tej wyprawie? Przyznawał on, że ta ludność jest spokojna, źe pragnie żyć z nami w stosunkach przyjaźni i handlu, ale dodawał, źe pozostawienie tćj ludności nicpodbitćj obok podbitych Arabów byłoby nierozsądkicm, źe prędzej lub później trzeba prowadzić · wojnę, że lepiej zatem rozpocząć ją dzisiaj» Takiemi to dowodami pan Bugeaud popierał potrzebę uderzenia na Kabylów, pomimo woli izb i gabinetu. Ban Bugeaud lepiej jak ktokolwiek inny powinien był wiedzieć, źe w Afryce wojna musi się skończyć zupełneni poddaniem jednego lub drugiego przeciwnika. Jednakże pan Bugeaud opuścił Kabylię nic upokorzywszy jej, nie zostawiwszy w niej innego pomnika naszej potęgi, naszej sławy, jak straszliwe groty Dahary. Tak więc kiedy z jednej strony z pogardą praw prostego zdrowego rozsądku puszczano wolno przeciwnika, znanego z swej wy trwałości niezmordowanej, z drugiej strony wyzywano ludność spokojną ale energiczną, wyzywano ją w sposób tak straszliwy. A potem przygotowawszy wszystko w ten sposób, pan Bugeaud nagle opuszcza Algier i oczekuje, odpoczywając w Excideuil, skutków swojej polityki. Wiadomo, co się zdarzyło, wiadomo, jaka okropna klęska ohvorzyla tę wojnę, którą przeciwnik nasz z tylu trudami przygotowywał. Teraz tak trudno będzie pożar ugasić jak trudno było emirowi go rozniecić, ale pan Bugeaud raz jeszcze będzie dowodził armią, raz jeszcze spotka się z Abd el Kaderem i rozpocznie z nim walkę marszów i kontrmarszów.
l'otem przy panu B ug e a u d walczyć będzie książę A u male, którego gwałtem chcą zrobić wicekrólem. Pan Bugeaud dawać mu będzie nauki taktyki i kolonizacji. Afryka przedmiotem żywym ich doświadczeń; to daleko więcej przyjemności, więcej interesu przedstawia jak manewra w obozie, w ten sposób miody książę bardziej będzie widocznym. Pobiją Abd el Kadera, ścigać go będą od pozycyi do pozycyi az do Maroko, ale nie wezmą, wszak po edukacyi księcia Aumale, trzeba jeszcze dokończyć wychowania księcia Montpensier. W ogóle wszystkie wypadki zdarzone w Algiery! są skutkiem koniecznym polityki gabinetu i systematu gubernatora jcncralnego. Nie ma w tćm fatalności żadnej, nie ma nic nieprzewidzianego. Można widzieć rękę, która sprowadziła każdy wypadek i nakreśliła linię prostą, loiczną, nie zachwiała się nigdzie ani omyliła. Chciano wojny i mamy wojnę. Postąpiono z Algieryą jak torreadores hiszpańscy postępują z bykami nie przyjmującemi walki; kiedy żelazo nie zdoła ich podburzyć, używają ognia. P ary ż, d. 21. Października. - Wczoraj doniosła Presse, źe marszałek Soult na radzie ministrów oświadczył, iż odtąd wyłącznie odda się pieczy około zdrowia swego. Dzisiejszy Moniteur parisien utrzymuje: według zaś naszych wiadomości, nie było w dniu przez Presse oznaczonym żadnej rady ministrów i ręczyć możem, źe marszałek Soult przy prezesostwie pozostanie. Artykuł ten jednak nic rozchwiał upowszechnionych pogłosek. Utrzymują wprawdzie, że marszałek dał się nakłonić chwilowo do zatrzymania teki ministcryalnćj, opuści przecie niebawem Paryż i pozostawi zastępstwo w departamencie wojny swemu koledze. Marszałek Soult rozkazał swe meble przenieść z ministerstwa wojny, do swego. wielkiego hotelu przy ulicy uniwersyteckiej. Gazette de France uważa we wieści upowszechnionej po Paryżu, iż Soult występuje z ministerstwa, nowy polityczny wypadek, który nadabie naczelnictwo zachowując. ..Wszak pouczają dzieje - są słowa Knuiimrowa - tak starożytnych Rzymian, jak Bizanfyoskich Cesarzy, jak wreszcie Sułtanów tureckich i samodzierców Wschodu, że gdzie samowola rządzi, tam ręka mordercza na zgubę jej ctychą.« Strach ciągły i obawa, oto piekielna konstytucya wszelkiej sainodzierczćj aulokracyi. Z lego zarysu stanu swobód ludowych w glówniejszyrh krajach E «ropy pokazuje się: l) źe jak tylko się ludy w narody i państwa ukształcać zaczęły, pierwsza ich organizacya na ograniczeniu władzy królewskićj polegała; 2) źe głównie potężni wazale , duchowieństwo i szlachta tO oUraniczenie stanowiły, i źe książęta dążąc do samodzielności podnosili włościan i miasta i do reprezentacyi ich powoływali; 3) źe Za pomocą stanu średniego złamaną została polega wazalów, ale za to książęta, rozwicksiy w s w ą władzę, posuwali ją do coraz większej udzielności, i odrzucili wszelkie dawne swobody miastom i ludowi nadane, które ich samowiadność krępowały; 4) źe kraje kwituęły i podnosiły się do bogactw, światła i znaczenia, dopóki uslawy między narodem, a Królem istnialv; źe ze zerwaniem i zdeptaniem tych ustaw przez gwałtowne i na sile w'ojskowej oparte samodzierstwo monarchy, kraje upadać, wyludniać się, i Iracić zaczęły na sile moralnej i fizycznej. Z tych wniosków dalsze idą następstwa. Europa konstytucyjna wróciła "dziś tylko do dawnych wydartych sobie ustaw, urządzane je do dzisiejszego stanu oświaly i potrzeb* czasu. W tych ustawach złożona jej obecna żywotna siła. Monarchie uznane za potrzebne i konieczne, ale lud ma najwyższą władzę prawodawczą, w adininistracyę kraju wzierać i urzędników do odpowiedzialności pociągać ma prawo. Nim z takieOo stanu rzeczy Europa krok dalej posunie, reszta, niekonstytucyjna Europa, wprzódy w konstytucye uorganizować się musikrajowi nowe ministerstwo, a prezesostwo Guizotowi, a z tąd rOZWInIe się dalej systemat doktrynerski i będzie to początek tak osnowanego końca. Cokolwiek uczynimy, mówi to pismo, nie wstrzymamy wypadków. Naprzód przepowiada Gazette-, gabinet Thiers- Bugeaudoski, radzi dobrym Francuzom niezasypiać, lecz walczyć przeciw despotyzmowi. Podaje też programat nowego opozycyjnego pisma, które wychodzić będzie pod nazwiskiem le Pays. Dążnością tego pisma będzie: oppozycya nie ma na przyszłość samą się trudnić protestaćyą, lecz ma także działać; do czego dążą. konserwatyście wszystkim wiadomo; teraz dowiedzieć się musimy, czego chcą liberaliści; chorągiew trzeba zatknąć nie tylko do bjtwy, lecz i do zwycięztwa; opozycya ma święty obowiązek, l-ządzenia krajem pod trudnemi okolicznościami. Wypadek nietrudny do przewidzenia, może wywołać żwawe poruszenia. Tak więc już teraz pod oczyma króla rozmawiają o niespokojnościach, które wybuchną po jego śmierci i stronnictwa budują na tćm swoje nadzieje. Prawo o rejencyi uważane jest za nierozsądne, które chce zgwałcić nieprzedawnione prawa narodu, prawo to jeszcze zwiększy po śmierci króla zamieszanie. Stronnictwo dynastyi lipcowej powinno się także uzbroić* N owy dziennik będzie arsenałem nowej broni, do nowej walki. Don Carlos z żoną znajdują się teraz w Genuy. Don Miguel przybył tamże d. 14. Król Sardyński stanął tam d. 16. Cesarz Mikołaj przybył do .Medyolanu d. 17. Października, gdzie cesarzowa już od dwóch dni bawiła wraz z córką Olgą i zwiedzała osobliwości miasta l teatr aHa Scala. Ibrahim Basza bawi u wód w Pizie, zdaje się że całą zimę tara przepędzi i dopiero na początku Maja odwiedzi Paryż. N ational gani nadzwyczaj francuzką marynarkę, a przynajmnIej znajduje niestosunek między wydatkami na marynarkę i jej teraźniejszym stanem W roku 1821. wynosił budżet marynarki 49,421,146 fr., w r. 1841.
125, 18 l ,434 fr. a w roku l 844 . - l 22 , 5 11 , 877 franków. Zaniedbanie marynarki w naszych Czasach porównać można tylko z najsmutniejszemi wspomnieniami z dziejów francuzkich, jak za rejencyi Orleana i kardynała Dubois, którzy dla przypodobania się Jerzemu angielskiemu wystawili floty Ludwika XIV. na spróchnienie. Za pomocą pary marynarce otworzono nowe pole, aby zwalczyć przewagę Anglii na morzu, ale jak tego zaniedbano! Rozporządzenia królewskie ustanawiają silę marynarki parowej na czas pokoju na 70 statków o sile 18,500 koni, chociaż i ta siła jest niedostateczną, lecz potęga Francyi w rzeczywistości ćo do statków parowych, daleka jest od urzeczywistnienia tych rozporządzeń, gdyż zaledwie ma 41 statków z siłą 6 O O O koni, a statki parowe na warsztatach zaledwie siły 5 O O O koni przedstawiają. A eo smutniejsza, mała liczba z tych statków mogła być porównaną z angie Ukicmi. Zbliżamy się przecie oczywiście do stanu krytycznego, jak w roku 1840. i 41., z którego serdeczne porozumienie nowćm tylko upośledzeniem nas wybawić może. Poświęcenie admirała Dupetit- Thouars i kapitana d'Aubigny i wynagrodzenie Pritcharda nie zadowoliły angielskiego gabinetu w sprawie Otaheiti, w tćj chwili wysłano Colingwood o 12 O armatach i Modeste, w celu wzmocnienia stacyi na Oceanie spokojnym i przecięcia tam węzła gordyjskiego między gubernatorem Bruat i kapitanem Talbot. N apaść pokoleń marokańskich na zachód Algieryi, niedopełnienie układu ze strony Abd el Rhamana, konieczność ukarania zbuntowanych pokoleń, pomszczenia zdradą zgładzonych żołnierzy i pościgu Abd el Kadera, są to okoliczności, które ministerstwo stawiają. w to samo drażliwe położenie, w jakiem się znajdowało przed plonnćui zwycięztwem pod lsly i ułudnym układem z 29. Marca. Nawet współdziałanie Anglików z kapitanem Desfosses przeciw Tamatave, ma to ukryte za
Zadanie to CIąZY naprzód na Prussach i Austryi. Z upadkiem aulokracyi, acz opinią i oświatą umiarkowanej, W tych dwóch wielkich państwach, samodzierstwo we Włoszech i Rossyi ostać się nie będzie mogło. Rossya albo cofnąć się musi po za granicę Europy i wrócić jej Polskę i niemieckie zabrane prowineyej albo co dziś hiepodubnem się widzi, rządy swoje autokratyczne na konstytucyjne zmienić._ Taką ważność w następstwach politycznych nadaje pan Biilow Kummerow sprawie konstytucyjnej w Austryi i Prussach.
BajeczRaobecne anory niektórych W niedalekiej stronie Dwa konie, Tak się biły, Kaleczyły, Ze aż oslisko - co na boku stało serce zabolało. ., Coduchu na pomoc bicz - bieży; A sądząc, ze bój uśmierzy, Obraca się rozumu wyrodek, I nogami wierzba w środek.
Tak z Jaski osia A Valka jeszcze bardziej wzrosła.
Nadszedł człowiek, zawołał, osia kijem zmierzył, I bitwę między końmi w momencie uśmierzył. - Jan Niepowie.
naliteratów. lonizacyę francuzką na tćj wyvspie. Anglia sama nie zasypia na słodyczach serdecznego porozumienia, lecz zbroi się tak na morzu jak nad brzegami, bo wie, iź tak można jedynie wymódz wszystko na sąsiadach. Wzmacnia brzegi, arsenały zatrudnia tak dalece, iź co w roku 1841. miała tylko w statkach parowych 12,000 siły koni, dziś podwoiła juź tę siłę. Według listów z Algieru udała się łłota złożona z 10 okrętów liniowych i 2 fregat, pod dowództwem admirała Parseval-Oeschenes z Algierskiej przystani do Oranu. Z tamtąd puści się do Tangeru i Mogador. W pierwszym okręgu w Paryżu otworzą salę, w celu zatrudniania poczciwych szwaczek szyciem. Zamiarem tego zakładu będzie, zamiast jałmużny dawać zarobek za pracę, a przezto podnieść stan moralny tej zaniedbanej klassy łud u. Ogrodowi w Angers opuścili ogrody i żądają podwyższenia płacy, podobnie jak pilarze. VV ł O C h Y R z y m , 14. Października. O ile wnosić można z ostatnich wiadomości nadeszły eh z Florencyi, rząd tamtejszy pod żadnym warunkiem nie myśli wydać powstańców, którzy się schronili na jego terytoryum O), chociaż stosownie do układu pod dniem 15. Lutego 1827. zawartego, do tego jest obowiązanym. Rząd Toskański odwołuje się na to, że ludzie ci w libic 2 O O złożyli broń i poddali się władzom Toskańskim pod warunkiem, źe im wTolno będzie w Liworno wsieść na okręt. Zresztą cieszyć się można, źe zagorzalcy ci udają się do Ameryki, albowiem więzienia po całym kraju przepełnione są zbrodniarzami i obwinionymi wszelkiego rodzaju. Utrzymują, że liczba ich wynosi 7 O O. Aleć ostrzej przecież postępowanoby W Florencyi przeciw poddanym Toskańskim, którzy się w wypadkach ostatnich skompromitowali, których juź uwięziono. Znajdują się podobno pomiędzy nimi synowie godnych i znacznych rodzin. W tych dniach wj'jdzie tutaj rozporządzenie dzienne, z ogłoszeniem dla wojska, które w wypadkach w Rimini tak się odznaczyło, licznych awansów, orderów i medalów. NIeme y.
L i p s k, d. 17. Października. - Dr. Wilhelm Jordan, umieścił co następuje w powszechnej niemieckiej gazecie: »Jeszcze przed kilku dniami było zamiarem moim, rozlicznym wieściom i doniesieniom gazet, które mnie pomiędzy wydalonymi ztąd pisarzami wymieniły, publicznie zaprzeczyć. Ponieważ od roku już uzyskałem prawo tutejszo-krajowego w Saxonii, sądziłem, źe krok ten do mnie zastosowanym być nie może. A przecież chcą mnie obecnie wydalić. W roku zeszłym, kupiłem dum w Lindenau pod Lipskiem i w skutek tego prosiłem o przyjęcie mnie. Odpowiedziano mi, iź to nastąpić może, skoro od dotychczasowego rządu mojego uzyskam paszport emigracyjny. Król. pruska regeneya w Gumbinie na prośbę w tym przedmiocie zaniesioną, oświadczyła mi, iź żądany paszport natychmiast otrzymam, jak tylko prześlę piśmienne od władz tutejszych zapewnienie, iź rzeczywiście indygenat w Saxonii uzyskać mogę. Zapewnienie takowe 0trzymalem sporządzone według wszelkich forifmlności a na zasadzie takowego paszport emigracyjny z Prus, na zasadzie zaś paszportu' , wreszcie udzielono mi kartę stałego pobytu w Lindenau. Bez względu na to, iż tym sposobem nie mam obecnie innej ojczyzny prócz Saxonii, bez względu, iż tylko na najformalniejsze i najwyraźniejsze zapewnianie, dawnej mej ojczyzny wyrzekłem się dla nowej, bez względu na to wszystko odebrałem wezwanie z ministeryum, abym w przeciągu ośmiu dni opuścił Lindenau i królestwo saskie. Oczywiście założyłem przeciw temu protestacyą. Ożeniłem się i mam dziecię posiadające niczem nie zaprzeczone prawo tutejszokrajowości. Na zakupienie domu i moje urządzenie się, które z wygnaniem mojćm zostaną tak dobrze jak bez żadnej wartości, wydałem szczupłe mIenIe moje i żony mojej. Oprócz tego dać "'musiałem tutejszemu sądowi
*) W Rzymie wiec nit' wiedziano jeszcze o przjlijeiu ich do Marsylii.
(Nad pozostałością zmarłego w dniu 4. Marca r . 1814. w F r i e d l a n d z i e dz i e dz i c a Kar o l a J u l i u s z a Hll g o M ii u s t e r a z P r z y t o c Z a i < - y, otworzono dziś process spadkowo likwidacyjny. Termin do podania wszystkich prelcnsyj został na dzień l. Grudnia r. b. o godzinie 10. przed południem w Izbie stron tutejszego Sądu przed Ur. Hcrlzberg, Referendaryuszem Sądu Nadziemiańskiego wyznaczony. Kto się w terminie tym nie zgłosi, zostanie za utrącającego prawo pierwszeństwa, jakieby miał uznany, i z pretensyą swoją li do tego odesłany, coby się po zaspokojeniu zgłoszonych wierzycieli pozostało. Poznań, dnia 20. Lijjca 1815.
Król. Sąd Nadziemiański. Wydz.l.
OBWIE"'ZCTZENIE\ Znajdujące się na gruncie niegdy K u b i c ki ego Nr. 21. na Swięl. Marcińskiem przedmieściu, w drugim oddziale budynku pobocznego na dolnein piętrze, teraz opróżnione mieszkanie, składające się z jednej izby i komórki, będącej w trzecim oddziale, ma publicznie albo zaraz"
albo od N owego roku 18<6. znowu być wypuszczone, i wyznaczony je*ł tyra końcem na miejscu termin ua poniedziałek dzJeń 3ci Listopada r. b. z połuduia o godziuie 3.
Ochotę do najęcia mający wzywają się nań z nadmienieniem, iź bliższe warunki, które w biurze Dyrekcji budowania twierdzy przejrzanemi być mogą, jeszcze w samymźe terminie ogłoszone zostaną. "Pozuań, dnia 28. Października 1813.
K ról. K o ni i s s i a b u d o w a u I a t w i e r d z y.
Walue zebranie dnia 15. Listopada przypadające Szanownym człoukom towarzystwa okolic y Szamotulskiej przypomina, i dla naradzenia się o ważnych przedmiotach na liczne zgromadzenie rachuj e D y rek c y a . Uzyskawszy od właściwych władz rządowych zatwierdzenie statutów i instrukcyi dla przysięgłych nieklerów towarzystwa sali handlowej; postanowiliśmy inaugurować salę rzeczoną dnia l. Listopada rb., a otworzyć ją i rozpocząć w uiej czynność dnia następnegolC I) 2kryminalnemu uroczyste zapepnIeI11e. iż nIC oddalę się, dopóki nie Zosia» nie ukończonym wytoczony przeciwko mnie proces, z powodu mianćj przeżeranie mowy na zgromadzeniu pisarzy. Wszystkie te okoliczności, przypadek, jaki mnie spotyka, czyni tak osobliwym i zadziwiającym, iź I.żuję się niejako w obowiązku podać go do wiadomości powszechnej.«
U l m, d. 2 O. Października. - Jakkolwiek niepodobna zaprzeczyć, iż budowa fortecy tutejszej wiele dobrego dla niektórych rzemiosł sprowadziła, również niewątpliwćra jest, iź napływ tyłurobotników , na ceny żywności wywiera wpływ znakomity, a ztąd pośrednio oddziałuje niekorzystnie i na stany, których bezpośrednio dotykać się nie zdawał. Rzcźnikom, piekarzom, piwowarom idzie dobrze, gdy tymczasem wielu innych rzemieślników cierpi na tom. Tak n. p. na szczęście w samym wybuchu przytłumiony rozruch wszczęty przez czeladź krawiecką w zeszłym tygodniu, jedynie wysokim cenom przypisać należy. Wszystka czeladź krawiecka zobowiązała się nawzajem między sobą, zaprzestać robót i opuścić majstrów, jeżeli ci nie zapewnią im wyższej płacy. Majstrowie nie mogli tego uczynić: rzecz tę doniesiono władzy i czeladź wróciła znowu do warsztatów skoro okazało się, iż dwaj przywódzcyT jej niedawno byli na robocie w Paryżu i z tamtąd przynieśli niektóre wykrzywione wyobrażenia o równości, prawach człowieka itp. Tych usunięto od roboty i wydalono z miasta. Czas był wybrany bardzo dobrze. W tym tygodniu przypada u nas uroczystość poświęcenia kościoła, właśnie kiedy krawcy mają najwięcej zatrudnienia, a w dwa święta miała czeladź sposobność sejmikowania. - Czeladź stolarska również zaprzestała robót i w tćj chwili umawia się z majstrami o podwyższenie płacy. O excesach po szynko woniach dzięki Bogu nie słychać. - Nasza żegluga na Dunaju od wielu lat nie znajdowała sig w tak kwitnącym stanie jak zeszłej jesieni. Jeden z domów expedycyjnych sam wydał w ostatnićm półroczu 21, O O O reńskich na opłatę frachtową, a przecież od znacznej części przesłanych towarów dopiero w Wiedniu fracht opłacanym bywa. - Od l. Paźdz. gazeta Ziirichska musi być każdą rażą przedłożoną pierwej prezesowi nim wydaną zostanie prenumeratorom. Ten zajmując się prócz tego i tak cenzurą dziewięciu pism wychodzących tutaj, nie ma czasu zaraz ją przejrzeć, tak iź często gazeta ta po ośm a nawet i 10 godzin w biórze zatrzymywaną bywa. Tym sposobem niepodobna redaktorom naszym wiadomości z Szwajcaryi podawać tak wcześnie jakby tego bliskość miejsca spodziewać się kazała.
I I 7 . 1 O O M O W / MIANMtJLOWE.
S z c z e c i n, 13. Paźdz. - Zboże w ogólności trzyma się dobrze i jeszcze się dotąd podnosi, lubo ceny powiększej części doszły takiej wysokości, że mało co różnią się od cen płaconych za granicą. To szczególniej stosuje się do pszenicy, której cena za dobrą 1:28 - l 3 O funt. żółtą i czerwoną starą od poniedziałku podskoczyła na 70 tal., i więcej zobic życzyć nie można. Zeszłoroczna 125 - 128 funt. pstra i białopstra polska trzymaną jest na 65 68 tal. N owa 128 - 13 O f. Marchyjska i likermańska dotąd o 2 do 3 tal.
tańsza od starej, teraz stanęła z nią prawie na równi. Na giełdzie zbożowej w Prenzlau zeszłego piątku za 128 - 13 O f. nową Ukermańską nietylko że płacono raz 68 do 70 tal., ale nawet dają chętnie 72 tal. Zyto trzyma się bardzo mocno i także ceny się podnoszą; na miejscu żądają 45 tal. 44 płacą, na dostawę w Październiku 44 tal., na dostawę wiosenną 42 tal. Jęczmień także wyżej poszedł, dobry 105 - 106 f. nowy Oderbruchski na 34 i pół tal. trzymają, ale większych partyj w tćj chwili dostać trudno. - Ceny na targu miejskim są: Pszenica 64 do 67.; żyto 42 do 44.; jęczmień 30 do 32.; owies 22 - 2 3.; groch 52 do 60 ' tal. za wespeL Wedle nadeszłych tu świeżo wiadomości choroba kartofli rozciągnęła się po całej Pomeranii. Mianowicie dosięga wielkie i białe gatunki kartofli, za to czerwone i lekkie w słabszym gruncie prawie wszędzie ocalały.
Uwiadomiając o tein Szanownych członków towarzystwa, upraszamy ich, aby na uroczystość inauguracyjną przybyć raczyli w dniu rzeczonym o godzinie 3ciej popołudniu do sali handlowej. Poznań, dnia 25. Października 1845.
Dy rek cv a towarzystwa sali handlowe I j.
t e »J i a r f t o w e w mieście
Unia 27. Paźdz.
1815. r.
od I do al. igr frn .IT»'- 'E' f*n
POZNANIU.
Pszenicy szefel Zyta dl.
Jęczmienia dl.
Owsa . dl.
Tatarki dt Grochu . dl.
Ziemniaków dl.
Siana cetnar Słomy kopa .
Masła garniec
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.10.30 Nr254 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.