)J( 261. w Piątek

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.11.07 Nr261

Czas czytania: ok. 17 min.

, , Listopada 1845.

Nakładem Drukarni Nadwornej W Deckcra i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. llymarkiewia.

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

Z prowincyi Saskiej, 27. Pażdz. - Wszystko złe, co niegdyś o burszenszafteryach głoszono, niczem jest w porównaniu ciężkich zarzutów, jakieini pewne gazety szwajcarskie obłożyły członków niedawno odkrytego tam »Ateuszowskiego klubu komunistów.« Młodzi ci związkowi w nicukróconym zapale swym mogli wprawdzie popełnić wiele niedorzeczności, lecz żeby byli takim wymiotem piekieł, za jaki ich wiadomości z Neueuburga podają, słusznie wątpić wypada; przynajmniej dla czci imienia niemieckiego tuszymy sobie, iż za tćm nowćm straszydłem nie tyle strasznego sie kryje, jak to chętnie w świat wmówić by chciano. Często teraz wspominany naczelnik owego rewolucyjnego związku, Hermann D6leke jest Prusakiem. Urodzony 1816. w Schleusingen, gdzie zmarły dziś ojciec jego, jako Dyrektor gymnazyurn, w widkieni był poważaniu, uczęszczał początkowo do tamecznej szkoły, następnie do gymnazyum w Erfurcie, zkąd w 1835. udał się do Halli celem poświęcenia się naukom filologicznym. Burszenszafteryi, do której byłby chętnie przystąpił Doleke, na uniwersytecie tamecznym niebyło naówczas. Założył przeto nowy związek, pod nazwą »Borussów.« Wielu pojedynkami, a mianowicie pojedAokici» na piatolotjr H hr. K o I i ; ,. I.t młodym oficerem od huzarów z Mcrseburga, zjednał sobie u spółuczniów pewne poważanie, które znowu z powodu ujmującego obejścia, jakiem się odznaczał, podzielała również większa część profesorów, a nawet pro£ Leo często i chętnie przyjmował w swym domu tego wesołego młodzieńca. Ale i on nie mógł go ochronić, kiedy odkryto jego korrespondenrye z uczniami .w Lipsku, Jenie i Heidelbergu w sprawach »Borussyi« prowadzone; D6leke został relegowanym. Po upływie półroku udał się do Grcifswalde a następnie do Kiel. Tutaj powtórnie został uwikłany w proces akademicki, i gdy w skutek takowego został uwięziony, przemocą uwolnił się z więzienia, przepłynął jakąś wodę i wsiadłszy na okręt hamburski, uszedł do Anglii, zkąd później przez Francyą udał się do Szwajcaryi. Matka D6leke'go dotąd żyje. Oprócz tego ma on jeszcze dwóch braci, z których starszy jest aptekarzem, młodszy zaś kupcem, i trzy siostry, wszystkie wydane za mąż dobrze i szczęśliwie, jedna za baronem, druga za urzędnikiem sądowym.

Spory Izraelitów Polskich.

Powzięliśmy wiadomość, że list p. Adolfa Lewickiego w No. 117.

Gaz. Lipskiej umieszczony, zamierzoną w Niemczech reformę religii żydowskiej wy Uiszczający, chlubnie w kraju i za granicą oceniony został,że jednak p. Iouas Warschauer użyciem środka fałszowania osnowy i przeinaczenia dążności, chce wedrzeć się w szranki polemicznej zwady. Talent p. Lewickiego jako literata, tudzież powołanie jego jako urzędnika, zasłaniają go od pocisków Kazimierskiego Don Quixotta. - Pan Lewicki w mieście tutejszćui i zagranicą od wielu lat z zdolności, sposobu myślenia, postępowania i prawdziwych zasług podchlebnie znany, n i e występuje ze swują obroną, widząc przed sobą słabego przeciwnika i notwarcę, który w napaści swojej jest niepohamowanym, a zatem na odparcie nie zasługującym. Pan L. dzieli zapewnie zdauie znakomitego pisarza tegoczesnego : L 'honneur est un capitał, qu 'il ne / aut »pas risquer qne contrę un equivulant, qui fait au trem en t, joue unjeu n de dupę. u - lnvitus nemo cogitur defendere; ale poczytujemy sobie za obowiązek sumuienia, położyć tamę płochemu junactwu i okazać jakieini sposobami nieokrzesany ochotnik drogę do wziętości sobie torować, a cierpliwych czytelników łudzić i omamić usiłuje. Trzeba choć w krótkości rzecz roztoczyć od samego początku.

"W Gazecie Niemieckiej wyżej wymienionej p. Lewicki piórem sobie właściwem skreśuł możebny kierunek reformy żydów, chwalił dotychczasowe zasługi uczonych ku oświeceniu klassy mieszkańców wyżynania mojżeszowego poświęcających się mężów, ale zarazem dowcipnie i dotkliwie zganił nowo żydowskich Straussów, Fenerbachów, Ron

WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.

Polska.

Warszawa, d. 3. Listopada. - Otwarcie drogi żelaznej do Łowicza. Dzień 1. Listopada pamiętny dla Łowicza; w handlowćm i przemysłowćm życiu tego miasta, stanowić będzie epokę. Ai do t< chwili droga żelazna nie złączyła z Warszawą żadnego punktu tak ważnego swojćm położeniem i swoją ludnością. Można słusznie powiedzieć że w dniu onegdajszyin dopiero nastąpiło otwarcie drogi żelaznej dla passażerów , którzy nie dla zabawy, nie dla rozrywki, ale dla interesów podróżują. Dość jest rzucić okiem na mappę aby pojąć znaczenie tego punktu. W Łowiczu zbiegają się drogi bite, jedna która prowadzi do granicy pruskiej, druga która nas przenosi w przemysłu naszego rękodzielniczego i fabrycznego ogniska, do Zgierza, Łodzi. Przez Łowicz spływają wyroby naszych fabryk, naszych rękodzieł, Łowicz jest punktem przejścia dla handlu jaki prowadzi Warszawa z Niemcami. Płody więc przemysłu obcego i płody krajowych zakładów fabrycznych, przechodzą przez to miasto, jak niemniej płody rolnicze, które w Włocławku ujście dla siebie znajdują. Łowicz jc3t nuMicui po wiato wem, a tern samem miejscem zebrania się obywateli ziemskich. Czyi potrzebujemy dowodzić jak przeważnie wpłynie na jego wzrost i podniesienie, ta siła potężna, która się nazywa parą? która zbliża przestrzenie, roznosi światło, ułatwia stosunki i jednoczy łudzi. Dziś Łowicz jest jakby przedmieściem Warszawy; każdy ruch, każdy obrót, każda myśl naszego miasta, znajdzie swoje odbicie, swoje echo w tera nowćm przedmieściu, które para stworzyła. O godzinie 10tej z rana wyruszył pociąg z Warszawy, pociąg, ilością wagonów, liczbą pasażerów, europejski. Ten ogromny łańcuch wagonów, te massy ludzi, dwie lokomotywy za danym znakiem uniosły. W dwóch niespełna godzinach stanął cały pociąg w Skierniewicach. Tu droga żelazna rozchodzi się. Na lewo idzie jćj główna linia, która ma nas złączyć z zachodem, na prawo jedno jej ramie, które przyciąga do nas i zbliża Łowicz. W Skierniewicach, Jaśnie Oświecony Książę Namiestnik Królestwa, otoczony gronem znakomitych osób, raczył zająć osobny wagon. Za kilka

,ów, którzy przesiewając na filozoficznej abstrakcyi, na wzór konwentu I ancuzkiego, pomijają pierwsze źródło prawdy t. j. Boga i wszelką objawioną religią podkopywać, niszczyć i zniweczyć zamierzają. Kończy p. L. swój list słowy: że w razie gdyby reformalorowie zamyślali doprowadzić lud Izraelski do wiary Chrześciańskiej, to nic przeciw takiemu dążeniu nie ma do zarzucania, lecz należy otwarcie działać, dostatecznie rzecz wyświetlić, i uieukrywać właściwego dążenia a la Bosco pod kuglarskim stolikiem. Przypadkiem excmplarz tej gazety dostał się do rąk p. Warschauera, który jako bliski autora sąsiad, pobudzony do zazdrości i odpłacenia się za mniemaną urazę, po długiej pauzie przesłał recenzya (Polską) do gaz. Poznań. No. 115. na artykuł Niemiecki p. Lewickiego, którego denuucyuje jako kochającego obcych Bogów (?), zwolennika talmudu (?), nienawidzącego oświatę (?) piszącego fałsze historyczne n i c z e m u d o - wodnić się nie dające, (?!) i w której swojego powołania do krytyki jak następuje dowodzi: »0 rzeczach religijnych każdemu »wolno swoje zdanie powiedzieć, bo każda choćby najbłah»sza myśl rzucona ma coś w sobie oryginalnego O); w każdej »tkwi z aro de k, z kt ó re g o kie dy coś wysn u ć się może« (sic!) Z koszałków opałków wiernie tu przytoczonych wynika, jak godne p.

Warschauer powziął o religii wyobrażenie i dla czego niezuiżonych do poziomu jego pojęć o tern, co jest najwiętszem, nieprzyjaciółmi reformy nazywa. - Jakkolwiek cała ta pseudorecenzya przez p. Warschaqera, jak mówi dla Polaków napisana, ma wartość powyższych frazesów i błędami grainatyczueini, oraz logicznemi jest przepełniona, czytelnicy jednak nie pospieszali z potępieniem młodego, literatury i spraw społeczeńskich zupełnie nieświadomego, a mało zjęzykiem Niemieckim obeznanego całe pół godziny, stanął pociąg przed dworcem stacyi kolei żelaznej w ŁoWICZU.

Cała ludność wyszła na spotkanie i powitała go z uczuciem najżywszej radości. Warszawa i Łowicz podały sobie dłoń bratnią. Na twarzach wszystkich przytomnych malowało się zadowolenie. Rzecby można że ten pierwszy pociąg złożył w Łowiczu ziarno przyszłości, które wykwitnic z czasem. Obecność Jaśnie Oświeconego Księcia Namiestnika dodała jeszcze świetności, blasku i powagi tej uroczystej chwili. Do niego głównie odnosiło się uczucie wdzięczności, które panowało w sercach wszystkich» Dzięki Jego wspaniałym chęciom, jego woli, kraj nasz posiada drogę żelazną', która się stanic sprężyną ogólnego dobrego bytu, pomyślności i postępu moralnego. Zabawiwszy przeszło godzinę Jaśnie Oświecony Książe Namiestnik wrócił do Skierniewic. A w dworcu kolei żelaznej daną była uczia .... Worej znajdował się JW. Generał inżynieryi Daehn, pod którego zwierzchnym kierua Ai» fi roboty na drodze żelaznej, tak szybko postępują, członkowie komitetu i zarządu drogi bIaBIIe), oraz. wiele innych dostojnych zaproszonych gości. Każdy pojmował ważność wypadku, każdy przejęty był i ożywiony uczuciem szlachetnćm, jakie budzić musi w umyśle najprostszym , siła tak niezmierna i potęga tak bogata w przyszłość, jak kolej żelazna. Dla tego. uczta miała barwę niezwyczajną, bo była bogata myślą płodną i uczuciem zgodnem całego towarzystwa. Możemy mieć niewątpliwą nadzieję, że w roku przyszłym prace na kolei żelaznej postęp wielki uczynią. Pułkownik Gertsfelat rozwija czynność i energią niepospolitą w prowadzeniu tych robót. Po dzielnym ruchu jaki im nadał w bieżącym roku, z pewnością można rokować źe w roku przyszłym lokomotywa unosić nas będzie pod klasztor Jasnej Góry Częstochowskiej. Wykonanie robót na całej drodze wzorowe_Dwa mosty na stacyi od Radziwiłowa do Skierniewic, smaku i sztuki wytwornej. Rękojmią bezpieczeństwa zupełnego jest służba, wybornie już obeznana.

Kiedy tak często zdarza nam się czytać o przypadkach na zagranicznych kolejach, u nas dzięki administracyi, pomimo wielkiego ruchu na wszystkich stacyach, żaden dotąd przypadek nic miał miejsca, Francya.

P a ry ż, d. 30 Października. - National utrzymuje, iż rząd nową o» debrał telegraficzną depeszę z wiadomościami afrykańskiemi, lecz rząd wstrzymuje się z jej ogłoszeniem. Abd el Kader miał podług niej rzucić się z Ain Kebira do środka prowincyi i dotarł aż do Sidi bel Albes, między Maskarą i Tlemsenem, zkąd udało mu się cały zachód poruszyć( do powstania. Dzicnik rospraw oświadcza bez ogródki, iż o ukończeniu wczesnćra wojny* ani myśleć można. Kuryer marsylijski umieścił obraz systematu, którego Francuzi trzymają się w obsadzeniu stanowisk strategicznych: podstawy stanowią łączne linie od jednego portu nad brzegiem morza do środka kraju z wyskakującą jeszcze więcej na południe warownią. Z tej wypadają inne pasy kraju od północy ku południowi. Pasy kraju z Algieru do Medeah i Boyar, jako teź pasy z Szerszel do Miliany i Temiat el Hale, są zupełnie spokojne. W pasie z Tenes do OrleansviHe i Tiaret kilka zaszło w tym roku buntów, a mianowicie u Slehas. W tej chwili trzyma pułkownik Saint Arnaud całą tę okolicę na wodzy. Tylko koło Tiaret znajdują się pokolenia w powstaniu. Na zachód od ujścia Szclifu jest całe pasmo od Mostaganem do Maskary i Saidi zagrożone. Miedzy Maskarą i OrleansviHe, w kącie, który Szelif i lewa jego rzeka Mina tworzy, mieszka wielkie pokolenie Flittas zbuntowane. Generał Bourjolly, który dowodni w Mostaganem i pułkownik Grey w Maskarze, zatrudnieni są podbiciem Flitassów,lekarza; ho to było okolicznością zwalniającą, że nie zrozumiał i nie pojął krylykowego listu, i źe nie tak ze złej woli, jak raczej z ograniczeuia pisał i kommentował. Dopiero drugi jego artykuł podpisem swego pomocnika A. T. oznaczony, w No. 222. Gaz. Poznań., w którym się mianuje «młodym i juz zaszczytnie znanym lekarzem praktykującym w Krakowie - uczonym, godnym i pouczająco - karcącym etc.,«- drugi ten artykuł mówię, w którym oczernia p. Lewickiego nie tylko z względu na list, ale także ze względu na posadę, przekonał, z jak mętnego zdroju wypływa ta obfitość fałszów, obrzydłej chełpliwości i chytrych zabiegów polecenia się jako lekarz-literat pacyentom chrześciańskim. - Powiedzieliśmy wyżej, źe oprócz dotchniętych zyskowych widoków, powoduje jeszcze Warschauerein osobista uraza do Lewickiego. W roku bowiem zeszłym wdrapał się lekarz praktykujący na kazalnicę w domu modlitwy slnrozakonnych ucywilizowanych i przy tej sposobności medyk kaznodziej dowiódł talentu niepospolitego teologiczno dramatycznego savoT faire. Oczyma przewracał lak galwanizowany nieboszczyk, źc aż strach było nań patrzyć". Ręoma i nogami jakby wiosłami wywijał, a głos jego z natury kaczorowy, jeśli nie ostatecznego sądu, to przynajmniej sądnego dnia trąbę naśladował. Słuchacze do sztuk nadobnych tego rodzaju nie pizywykli, ciągle się śmiali. Niestety! Poin Warschaucr ciągle plakal, a publiczność ciągle się śmiała! Przy wyjściu z domu modlitwy na zapylanie p. Warschauern, kio się 2 niego wyśmiewał? żarlowniś odpowiedział, że p. Lewicki. Aby tedy, jak mówi Francuz corriger sa fortunę, p. Iouas Warschauer zaczął rozgłaszać bezimiennie swoje sławę po gazetach, nabierając otuebę; źe z względów delikatności i z poszanowania dla myśli, której rozwojem miała być jego mowa, nikt nie ośmieli się oskarżyć go ** przypięte sobie przechwałki, I tak nie kontentując się sfałszowaniem

Ą; 1

którzy kilka zaciętych stoczyli bitew. Ostatni pas zachodzi kraju nad granicą marokańską rozciąga się od Dszerama Gasauat przez Tlemsen do Sebdu» Przez ten pas kraju dotarł Abd el Kader aż do Issery naprzeciw Oranu, ai go pochód Łaraoricicra zmusił do odwrotu. Teraz pozostają dwa główne punkta powstania, jeden między prowincyą Algier i prowincyą Oran, W środku kraju, który Fłittasowie zamieszkują, drugi czterdzieści godzin dalej ku zachodowi, nad granicą marokańską. Dwóch meklcrów, którym zabrano papiery, są oskarżeni, o niedozwolony handel akcyami i o wydawanie kartki kursu papierów. Oskarżeni oświadczają, źe prawo zakazuje handlu akcyami tylko agentom wexlo* wym, nie zaś prywatnym osobom, że oni nie wydawali kartek kursu papierów, łecz zwykli doręczać swoim interessentom kartki z bieźąremi cenami, których nigdy nie ogłaszali. Głoszą, iż sądowe postępowanie przeciw nim wywołane zostało na wniosek agentów wcxlowych i że sędziowc sami są nie pewni, do jakiej oskarżonych policzyć należy kategoryi i czyli ich postępowanie przeciwne jest prawu. P a t r i e powiada, źe sądowe postępowanie nie może meklerów potępić, gdyż prawo dotyczy tylko agentów wexlowych, których handel akcyami jest zakazany. Życzyć jednak należy dochodzenia tej sprawy bliżej, bo przy tej sposobności przekona się publiczność, iż są nierzetelni spekulanci, którzy zapomocą swych towarzyszów dopytujących się natarczywie o pewne akcyc, sztucznie podnoszą ceny akcyl na koleje żelazne, które nie wielkie przynoszą dochody, a tymczasem psują wiarę w dobre koleje i kurs ich zniżają. Podobne chytre postępowanie tak stowarzyszonych wyjdzie na jaw i poda ich publicznej ohydzie. Anglia.

L o n d y n, d. 29. Października. - Morning Advertiser zawiera wiadomość, iż w skutek rozkazu wydziału skarbu wydanego do urzędu celnego w Dublinie, ma być wolno od 1. Listopada wprowadzać zagraniczne zboże bez opłacania cła. Urządzenie nowej drogi do przewożenia indyjskiej poczty drogą lądową przez Niemcy przychodzi teraz do skutku na wniosek Waghorna inżyniera, gdyż dotąd szła przez Francyą. Times o tćm powiada: W tej chwili od« bywa się wyścig na największy rozmiar, jaki kiedykolwiek na świecie był widziany, i cała handlująca Europa wygląda go z niecierpliwością. Ubie* gają się w tćm głównie Austrya i Francya. Franeya ma do swej posługi dawno udoskonalony systemat pospiechu, Austrya tylko liczy na nieustraszonego i wytrwałego Waghorna, którego imię zawsze błyszczeć będzie obok usiłowań W utworzeniu najlepszej komunikacyi z Indyami wschodnierni. Ścigający się daleko będą od siebie oddaleni, lubo jednego dnia i z jednćgo miejsca puszczą się w wyścigi. Bombaj jest punktem wyjścia, Londyn przybycia. Z Bombaj do Aleksandryi razem popłyną, a szybkość zależeć będzie od okoliczności, która nie jest w ich mocy. Właściwy wyścig rospoczyna się w Aleksandryi. Z tego portu rusza Waghorn na Tryest, a dozorca skrzyń pocztowych drogą zwyczajną na Marsylią. Jeden przebywa Niemcy do Ostendy, drugi przez Francyą do Calais, potćm kierują, się obadwaj do Dover, a ztamtąd koleją żelazną do Londynu. Bombaj.opuścili 1. Października i co godzina oczekują jednego lub drugiego współubiegacza. Austrya za sobą nie ma korzyści, przerżnięta górami, utrudzą pospiech, nie ma pocztarków tak silnych i wytrwałych jak Francuzi, którzy w tym zawodzie dochowali się znakomitej rasy ludzi. Austrya nie wiele straci, jeżeli ustąpi zwycięztwa, a wiele zyska, jeżeli jej los poszczęści. Morning Chronicie donosi, iż w Paryżu utworzyło się wielkie towarzystwo akcyjne pod opieką wielkich mocarstw, które zakłada na międzye_e?AIIAAM '.

! . . . . - A _ . _ _ 11-1 1 li . I I - - A H M - ITI Ilislu p. Lewickiego, tegoż jako autora i urzędnika upośledza, zaś siebie samego, jako krytyka pod frrmą A. T. wychwala i wynosi O charakterze p. Warschauera, jako też o powodach jego dwukrotnego sprzeczania się nie musiał, albo nie chciał bezimienny w N o. 224. gaz. Krak. wiedzieć; bo wyczytujemy tylko uwagę, źe p. Warschauer nie ma żadnych o przedmiocie wykładanym wiadomości, i że wspólnik jego, a raczej synonim A. T. maluje diabła (lalmud) czarniej, aniżeli nim jest. Pojawiły się następnie dwa artykuły, mianowicie w No. 239. gaz. Krak., p. T. A. przedstawia, jak p. Warschauer łamie słuszność i prawdę, jak podsuwa pod słowa Lewickiego przewrotne zdania, jak lekarz nie pojmuje tego: ie nadzwyczajne pochwały w artykule A. T. czytelnikom wydają się być prostą ironią, a w artykule No 240. Gaz. Poz. odpisuje się p. Warschauer, iż łatwo uchwycić pióro, ale (rudno pisać według przekonania. (?) Obaczmy jakie p. Warschauer ma przekonanie. Otóż na czele swego artykułu zawiadamia pana A. T. i każdego kogo to obchodzi: ie przyjmuje przydzielone sobie pochwały, które się um należą za jego prace bene notandum w liczbie mnogiej. Pyszniąc się samowiedzą o swoich pracach (w 3 lub 4 podobnych artykułach gazeciarskich) udaje się do uczonej publiczności i przyrzeka zachować się w granicach grzeczności, nie tych dwóch warunków, których po sobie wymaga, nie dopełnił Artykuł ten nie nioic być do rzędu prac policzonym, koncept laki jest niegodnym uwagi uczonej publiczności, przekonywającej się z wyrazów płaskich, że p. Warschauer pojmuje grzeczność w formach ujemnych, i źe żadnego nie ma wychowania. Brak ogłady nie jest atoli tak ciężkim zarzutem, jak złośliwość w przenicowaniu, przerabianiu, przekształcaniu, słowem sfałszowaniu całych okresów, które mu do gustu nie przypadają. Z porównania recencyi bezimiennego 2 ustępami w odpowiedzi p. Warschauera, przekonaliśmy się z jaką tra « atlantyckim oceanem. Kapitał przeznaczony na to wynosi 20 mil. fr.

połowę dają francuzcy, połowę angielscy kapitaliści. Hiszpania.

Madryt, 23. Paźdz. - Czytamy w el Castełlano; Cała siła piechoty i jazdy karabinierów wyruszyła celem zajęcia San Felices de los Gal. łegos, punktu dotykającego granic Portugalii, gdzie objawia się ruch rewolucyjny. Naczelnik polityczny wraz z intendentem uradzili stosowne środki w razie, gdyby ruch ten miał wybuchnąć. Wojska, które wyruszyły z Ciudad- Rodrigo wspólnie z wojskami z Salamanki działać mają i dawać baczenie na granicę. Piszą z Walencyi pod dn. 18. t. m. do HeraIdo: Naczelnik polityczny, mając sobie doniesionćm, iź sprzysiężeni mają zebrać się na placu Santa - Lucia, miejscu oddalonem od środka miasta rozstawił w pobliżu agentów policyjnych i przytrzymał piętnaście do szesnastu osób, których bezzwłocznie odprowadzono do więzienia Serranos. Wytoczono proces przeciwko tym obwałowanym, między któremi znajduje się lekarz, chirurg, kupiec, dwaj kommisanci handlowi i jeden z mieszkańców Walencyi, który już był kryminalnie karany. Reszta składa się z owych ludzi, co to zawsze nie wiedzieć, skąd się biorą w chwili, kiedy nadarza się naj mniej sza sposobność do rozruchu, bez względu w jakim duchu bywa podniecony. Donoszą z Barcelony pod dniem 21 * Października: Barcelona całkiem jest spokojną, w powiatach, po prowincyi panuje przecież zaburzenie z powodu rekrutowania, które napotyka u chłopów na wielki opór. Ostatnie konstytucye, mocą których jedne prawo obowięzywało wszystkie prowincye Hiszpanii, uwalniały istotnie Katalonią podług dawno już istniejących przywilejów od poboru, a mieszkańcy, którzy w czasie wojen licznie i mężnie jako ochotnicy walczyć zwykli, w czasie pokoju największą okazują odrazę i niechęć, kiedy mają być wcieleni do regularnego wojska. Ayunłamienta zajęły się obecnie dostawieniem rządowi pewnej liczby rekrutów, i utworzyły wspólny fundusz, celem dostarczania ludzi. Aby umniejszyć · wydatki i liczbę zastępców, municypalności przekładają władzy centralnej wymyślone nazwiska, mówiąc, że osoby ztemi nazwiskami niemal wszystkie pouciekały. Rzeczywista liczba młodych ludzi przez to oszustwo bardzo się zmniejsza; ale płaca za zastępców, których po większej części sprowadzają z Królestwa Walencyi, tak poszła w górę, że nie wszystkie gminy zdołają się w nich zaopatrzyć. Ludzie, którzy dawniej podejmowali zastępstwo za 10 kwadrylów (800 fr.) żądają teraz 25. W powiecie Girona bardzo mało znajduje się pieniędzy, lud jest odważny i bitny, a kraj bardzo górzysty; chłopi nowo zacięźni biednych municypalności utworzyli więc nowe roty, a pomimo groźnych rozkazów generała Breton wzbraniają, się poddać. Spodziewa on się zmusić ich do tego przemocą, wątpić jednakże należy, czy przedsięwzięcia tego pomyślnie dokona. Portugalia.

Pewien dziennik hiszpański zapewnia, że w porcie Lizbońskim pracują z pośpiechem około opatrzenia 3 okrętów wojennych, które z 1000 żołnierza mają być wysłane na wyspy portugalskie, gdzie miały się pokazać oznaki bliskiego powstania. H O 1 a n d y a.

H a g a, dn. 29. Października. Dnia wczorajszego aresztowano tutaj na rozkaz izby radzców tutejszego sądu obwodowego pana A. H. van Gorcum, i odprowadzono go do więzienia. Pan Gorcum zawikłany jest w proces kryminalny, który na mocy artykułu 91 i 97 prawa karnego wytoczono pp. Mecter, Dumce, Mingeclen i Haas. W czasie kiedy aresztowa

fnością przekręca wyrazy, jak stara się przepolszczyć je na swoje kopyto, prawdziwie po lahnudyczueinu. Jedne jednak p. Warschauer w tym artykule wyrzekł prawdę, gdy się pomimo wolnie wyspowiadał: iź p Lewicki wywołał ideę. Wielka prawda, i z tej to jedynie idei pana L., - pasożytne zielska pana W. się żywią. Referent o ile dzieli zdanie p. Lewickiego, ażeby zamiast żydów do czczego deizinu sposobić, lepiej poiednać ich z światem przez wiarę zbawienia, o tyle bezpośrednio i pośrednio się przekonał, że panu Warschauerowi idzie tylko o wywyższanie się kosztem drugich, że ubiega się li o dostarczanie swatom artykułów dla rozsyłania icli rodzicom bogalych panien, - iź chciałby uzyskać urzędowanie, - uakoniec, że wielkie do prawdy zachodzi podobieństwo, iż p. Warschauer jest tajemnym aRe«tein ortodoxow (ałmudzislów; bo z jakiej innej przyczyny na Lewickiego, o którym pisma jego, opinia powszechna, szkoła publiczna pod jego kierunkiem zostająca i postęp kilkuset uczniów i uczennic przeciwnie św>a,i c2 _ rZllc,} podejrzenie, jakoby był stronnikiem talmudu? - Z jakie) innej przyczyny lenie p. Warschauer wystąpił z gminy ucywilizowanych starozakonnych i wcielił się do bóżnicy rabiua siedziby talmudystów? - Czy śmie zaprzeczyć tych faktów zdzierających mu maskę i dowodzących, źe towar jego literacki jest kramarszczyzną taudeciarską. Nie będąc obojętnymi dla żydów i ich postępu, cieszy nas nawet, ze wyrabia się i objawia po pismach publicznych ich cywilizacya; lecz zboczenia jej w duchu komedyi »nasze przebiegi" jak każdego gorszą Jak i nas oburzają. - P. Warschauerowi nie mającemu żadnego powołania na publicystę i krytyka, i żadnej wiary w twierdzeniach bez doA p d u, przystało samemu, albo przez kogo innego przetłumaczyć (ale · erińe) list p. Lewickiego, a obok wydrukowanego przekładu skromneno pana Meeter, pan Gorcum był za granicą. Był on dawniej współpra cownikiem dziennika: »de Ooijevaar« w Czerwcu jednakże udał się był do Belgii, skąd po aresztowaniu wyż wspomnionych osób powrócił. 26. b.

m. wydał on pierwszy numer nowego tygodnika, pod tytułem: »de Vaterlander« podobnej barwy, jak był dawniej Ooijevaar. Szwajcarya.

Z nad Aar, d. 19. Paźdz. - Owo straszne, ateuszowsko-rewolucyjne stowarzyszenie między niemieckiemi rzemieślnikami w Szwajcaryi, które w Neucnburgu odkryć miano, a które po całej Szwajcaryi rozszerzone liczyć miało 20 - 30,000 członków, jakimś cudownym sposobem zniknąć musiało, najmniejszego albowiem śladu jego odkryć niepodobna. Wprawdzie podług doniesień konstytucyonela newszatclskiego, który najpierwej odkrycie neuenburgskićj policyi strwożonemu światu objawił, związek ten miał być rozgałęziony po wszystkich prawi» miastach Szwajcaryi, a konstytucyonel miasta te zowie nawet znaczniejszemu Władze policyjne wielu kantonów zasięgają wiadomości, przedsiębiorą poszukiwania na miejscu a niemogąc nic odkryć, udają się do policyi neuenburgskiej o udzielenia dowodów i skazówek, aby potwór ów co ateizmem moralny porządek świata oba'ic zamierza, z kryjówek jego wyparować i wydać na zatracenie. N euenburgska policya powinna teraz doniesienia swe i zarzuty, które nawet przeciw» znakomitym osobom W Ziirich« były wymierzone, poprzeć dowodami. Ale dotychczas obowiązku tego niedopełniła, i wezwania w przedmiocie tym rady policyjnej Zu» richu pozostały bez skutku. Potwierdza się więc zdanie, iż całe sprzysięźenie ogranicza się na panu Marr, który w dzienniku swym wychodzącym w Lozannie ogłaszać miał zasady ateizmu i szału, i na innych 8 -12 osobach, którzy zasady swe usiłowali rozszerzyć w stowarzyszeniu rzemieślników istniejącćm w Szwajcaryi włoskiej. T u r c. y a.

Konstantynopol, d. 8. Października, Sprawy syryjskie wywołały w tych dniach spór pomiędzy francuzkićm poselstwem a porta, który o mało nie stał się nader ważnym. Wiadomo, ze Francya żądała ukarania śmiercią druzyjskiego naczelnika, który zamordował ojca Carlo. Szekib Effendi nie chce na to pozwolić, stara się zwlec exekucyc, a przynaj - mniej inkwizycyę stosowną wyprowadzić Również domaga się on, by misyonarze francuzćy zupełnie z Syryi zostali oddalonerai. P. Bourqueney nie chce nic o tćm wiedzieć, ale domaga się tylko głowy naczelnika i pozostawienia francuzkich misy onarzy; gdyby porta na to nie przystała, chciał zażądać swych paszportów. Odbyło się kilka konferencyi, wczoraj miała nastąpić ugoda, nie wiadomo przecież jej treści. Parostatek francuzki, który miał wczoraj odpłynąć, na rozkaz ambasadora zatrzymał się jeszcze. Według ostatnich wiadomości z Syryi dochodzących do Września, Liban znajduje się w stanie przesilenia. Szekib Effendi, jak się zdaje bardziej jest stosownym do swego poselstwa. Po rozprawie, którą zaraz po swoim przybyciu miał on w Mansura, wiosce w górach okręgu Metten z seraskierem armii syryjskiej, Namik baszą i według środków przez tego ostatniego dokonanych pokazuje się, że myślą teraz o rozbrojeniu całej ludnos'ci gór. Namik basza na papierze dowodzi 22,000 ludźmi, w rzeczy samej zaś ledwo 15,000 rozłożonemi w niektórych wioskach chrześciańskich. Chwalą bardzo bezstronnos'c, z jaką Szekib Effendi umiał, odpierać wszelkie tajemne projekta podawane przez rozmaite stronnictwa. Zyczyćby należało, by Reis Effendi w tym ważnym punkcie nigdy nie ustąpił. KajmakanMaronicki, Mirłłaydar znajduje się wBahara, zdaje się być człowiekiem pełnym ambicyi i dumy, ale małych zdolności. Za szeikiem, który zabił ojca Carlo wstawia się konsul generalny angielski, pan Rose i wyjednałswoje publiczność przekonać mające uwagi poczynić. Trzepiotaniera zaś nad sferę swych pojęć i zdolności, tudzież stękaniem drapieźnein dat się p Warschauer jako ślepy ptak nocny w jasny dzień poznać. Napomknąwszy o wszystkie m potrosze wypada juź zakończyć,a źe p. Warschauer uczynił w Gazecie powołanej przyrzeczenie, iź na bezimienne artykuły nie odpowie, i to samo w No. 246. Gaz. Krakow, powtórzył, przeto trzymając p. Warschaucra i jego substytutów za słowo, referent nie podpisuje niniejszego artykułu, a to w interessie publiczności, którą znudziły juź osobistościami i zaczepkami najeżone bazgraniny p. lonasa Warschaucra z Krakowa, doktora Medycyny, lekarza na Kazimierzu przy Krakowie praktykującego.« -- (!)

Zielone roze. Jak wiadomo, wyznaczają namiętni miłośnicy kwiatów nagrody na utworzenie nowych osobliwszych rodzajów kwietnych, co nieraz ku wielkiej radości bluinislów nadspodziw się powiedzie. I tak dokładano od lat kilku wszelkich starań i kosztów, aby zielonych róż się dochować, a teraz donosi jeden z paryzkich dzienników, iź niejaki John Bryce w północnej Ameryce otrzymał na szczepie tak zwanej rosa indica przepyszne, pełne zielone róże. Na dowód rzetelności tego odkrycia przytaczają, iź wspomniony tu p. Bryce nie jest z powołania ogrodnikiem, i źe utworzony tak nowy rodzaj kwietny daje się w istocie przez odłożenie latorośli do szczepienia (zrazów) łatwo rozmuożyć. - Pozostaje wszakże jeszcze główne zadanie do rozwiązania - to jest: wydanie niebieskiej georgiuii. Angielscy miłośnicy georginijów ofiarują 5000 funt. sztcrl. - blisko dwa kroć stolysięcy zł. pol. - za kwiat tego rodzaju.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.11.07 Nr261 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry