JW. 279. wlistopada 1845.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.11.28 Nr279

Czas czytania: ok. 22 min.

N'iil.l.'iili'iii Drukarni NndwnriK-j (r. IIe<j,oza i jipółłti. - Kcdnldor odpowiedzialny: Dr. J. Rymarhietcicx.

B*< > 9 ta n jiI. «/nin 38. M,is lut> nAu.

Towarzystwa dobroczynności. - Uderzającą jest rzeczą, ze nas/c towarzystwa dobroczynności tylko przez mężczyzn bywają zawięzywane i dobroczynne swoje wpływy najwięcej na samą męzką połowę ludności rozciągają. Nie tylko, że wyłączanie z pod opieki dobrowolnej kobiet i dziewcząt, jest nie sumienną na ich los obojętnością, ale zdawałoby się, że gdy uczucia litości i miłosierdzia, są nieomal przyrodzonym serc kobiccych przymiotem, towarzystwa tego rodzaju szczególniej przez kobiety, a tern samem i dla kobiet zakładanćini by być powinny. Pomiędzy damami rodu niemieckiego, ile nam wiadomo istnieją w mieście Poznaniu podobne towarzystwa, jest stowarzyszenie 'dam dla biednych położnic, inne dla ochrony dzieci, inne dla zakupywania gwiazdki ubogim dzieciom, inne, jeszcze Z czasów księżny Ludwiki, mające pod swą opieką instytut osieroconych dziewcząt. Bolesnoby nam było wyznać, żeby w naszych Polkach mniej miało być tkliwości na opuszczenie, niedostatek, i doskwirającą nędzę ich wspólrodaczek; aby ich wzrok po za zakres szczupłego domowego życia nic sięgał, a sumienie rozleglejszych nie pojmowało obowiązków, nad obowiązek żony, matki i gospodyni. Wolimy przypuścić, że te wszystkie uczucia dla cierpiącej ludzkości, te powinności dla współbliżnich, tlą w sercu każdej Polki, ale że nic było zestrzelenia tych uczuć wjedno ognisko, i pod jeden kierunek; że gdy dziś wszystko przez stowarzyszenia i komitety się odbywa, rodzaj taki obradowania, administrowania i kierowania dj.iałań, obcym jeszcze jest dla kobiet; że jest lękliwość brania odpowiedzialności, niedowierzanie własnym siłom; nie poznanie, że potęga uczucia, która kobietą włada o wiele silniejszą jest w skutkach od potęgi rozumu, którym się rządzi mężczyzna. Ale czas wyjść kobiecie z tego stanu niemowlęctwa publicznego, czas obejrzeć się na świat, i pojąć tam obowiązki swoje, jako chrześcianki i obywatelki: wyemancypować się do samodzielnego działania, a niejako bramami tryumlalnenii do tej emancypacyi, strojnemi w wieńce, kwiaty i różnobarwne światła, są stowarzyszenia kobiet dla niesienia ulgi cierpiącym; dla podniesienia niewiasty z upadku, do którego ją nędza, brak oświaty, moralności i niepoznanie godności kobiecej wiedzieo Teatrze "Krakowskim.

Kraków, dnia 16. Listopada 1845. I znowu o teatrze, powio niejeden, rzyłiź la krytyka nigdy nicouiemiejc, a nam swych złośliwych sarknzutów rzucać nicprzestanie. Tak jest, powiemy, krytyka nigdy swego pióra porzucić nie uioźe- i nicpowinna, bo bez niej, jako bez ożywczej rosy. sztuka usypiając upada. - Wciągu całorocznej przeszło cnIrepryzy pana Męcisz., teatr podniósł się z uśpienia, stanął silną i zdrową nogą i postąpił naprzód i krytyka milczała, bo dyrektor sam, pan Mącisz., znał jej dokładnie principia, zdawna się i. nią oswoił i pobralał, bo przedmiot jej rozczłoniom przypaść mająirr był niepodległym. Pod światłem zdaniem pana Męcisz. znajomo ś<i.j estetyki i miłym smakiem, teatr naprzód postąpił dwa kroki, bośmy midi porządną, nawet ozdobną wystawę - lepszy dobór sztuki i widoczne eutreprenera staranie o uzupełnienie personalu teatralnego. Niesz cześlme okoliczności chciały, iżby p. Męcisz. złożył Dyrekcyą, tein nicszczęśliwsze, iź je złożył w ręce męża, najmniej do tego usposobionego, swego następcy pana Marz - Na Dyrektora teatru nie jest dosyt mieć wór pełen złota i kredkę w ręku (bo takie kwalifikarye pierwszy lepszy bankier pos i a d a ); trzać do tego czegoś jeszcze więcej, Irza znajomości i smaku, - smaku, którenby nichołdował publiczności, ale jej gust umiał prowadzić - trza bystrego oka krytycznego, wysokiej znajomości i to estetycznej literatury powszedniej europejskiej, dawnej jako i legocześnej - a chcąc oceniać grę artystów, liza znać się na sercu i charakterach lu uzi; - do tego wszystkiego trza mieć więcej poświęcenia, więcej zami łownnia sztuki i teatru dla niego samego - ale nie jako dla przedmiotu dającego zysk z kapitału. - Niech się nowa eiilrcpryza ouliczy z sobą a my tymczasem rozbierzemy jej dyrekcyą teatru.

Pierwszy krok ku temu uczyniły Polki miasta Poznania, opiekujące się domami ochrony. Mała prawda ich liczba, ale zawsze dostateczna, aby dać drugim przykład i dowód, źe bez nadwerężenia obowiązków domowych, może się kobieta i dobrowolncmi pozadomowemi trudnić obowiązkami. Redakcyi nadesłany został przez panią H. projekt towarzystwa pomocy żeńskiej, który w całej osnowie podajemy do wiadomości publicznej, aby mógł być podstawą zawiązać się mającego towarzystwa Działaniom towarzystwa żeńskiego następujące cztery najglówniejsze kładziemy cele: 4) Zakładanie ochron dla dzieci i opiekowanie się niemi, po wszystkich miastach i miasteczkach prowincyi naszej. 2) Udzielanie pomocy żywnością i odzieżą zupełnie opuszczonym i biednym dziewczętom, przechodzącym z ochron do szkół elementarnych. 3) Kształcenie dziewcząt starszych wychodzących z szkół elementarnych, w wszelkich zatrudnieniach, do potrzeb towarzyskich zastosowanych, w instytutach umyślnie do tego pozakładanych. 4) Kształcenie dziewcząt zdatnych na guwernantki.

Jakkolwiek podobny zakres czynności obszernością swoją zdaje się zastraszać osoby gotowe do podjęcia największych poświęceń dfa dobra pub li - cznego, bliższe przecież zastanowienie się nad środkami właściwemi, jakie obrać należy aby cele zamierzone osiągnąć, przekona nas, źe nie tyle pieniężne poświęcenie jak staranna a rozważna opieka jest juz w stanie wprowadzić dzieci opuszczone w porządek towarzyski, uczyniwszy je zdolne rai do pełnienia obowiązków stosownych do płci i powołania, a przez to wywrzeć zbawienny i radykalny wpływ na moralność i szczęśliwość narodową. Dla tego mamy nadzieję, źe pomysły nasze, w przedmiocie tak wielce nas obchodzącym, zwrócą na siebie uwagę osób, które chętnie do urzeczywistnienia swych dążności dla dobra publicznego przystąpią, gdy w sposobie proponowanym upatrzą odpowiedność celowi i zgodność z prawdziwemi potrzebami towarzystwa. Głównym naszym zamiarem będzie, aby w prowincyi naszej, gdzie wszelkie zakłady, mające dobro publiczne na celu, są jeszcze rzadkie, pomoc, którą chcemy udzielać, na najglówniejsze potrzeby wychowania dzie

A zatem stań przed naszetni oczami cale dwumiesięczne nowej entrepryzy usiłowanie, przedmiocie jej zabiegów starań itrosków. - Rozbierzemy tu sztuki pojedynczo - w spodziewaniu, źe rzecz o teatrze narodowym, zajmie wszystkich przyjaciół narodu. - Wciągu wspomnionego czasu, to jest od chwili abdykacyi, źe się tak wysłowię p. Męeiszcwskiego, wystawiła eutrepryza nowych sztuk pięć, to jest: Uczta Baltazara, Dominik djabłu zaprzedany, Noc policzkowa, Kaźmirz Wielki i Rrózda (odnowiona), Burgrafowie, i kochankowie Murcyi.« - Uczta Baltazara, sztuka w pięciu okropnie długich aktach, w scenach rozwlekłych i nieżywych, nie może się dobrą zwać i ani autor do tego pewno pretensyi nie ma. Przedmiot znany z hisloryi żydowskiej, pod pracowitem piórem w arcydzieło sztuki wzrośćby mógł; charakter Daniela, który powinienby być działaczem, czyli raczej bohaterem sztuki, podrzędny - małoznaczny, nawet w rękach początkującego autora mógłby być szczytniej przedstawiony-a tein mniej szczęśliwie artystce opery oddanym był; - sam Baltazar zaimponował sztuce, ale 'tylko wzniosłą grą artysty. Osoba króta [udei stała się podrzędną, a nawet dziecinną, podobnież charakter jego matki mniej trafniej oddany. Zatem w porządnym reperloarze] pan Baltazar, z całą swą świtą uczlową, miejsca mieć wcale niepowinien. - Dominik djabłu zaprzedany, - żałować należy, źe w istocie jemu się niedostał, a nie nam na scenie. - Kaźmirz Wielki i Brózda; szczęśliwa treść ale nędznym pędzlem malowany obraz, - sztuka ta w przeddwudziestolctnim reperloarze naszym mogła mieć miejsce. - Hajdamacy na Ukrainie - mogliby się razem z Dominikiem djabłu odstąpionym pobratać. - Burgrafowie Wiktora Hugo - treść wielka i szczęśliwy w niej tkwi pomysł. Jest to rzecz z bisiory i Cesarstwa z czasów Barbarossy, któren też w niej największą gra rolę. - Pan Wiktor Hugo, par Francyi trudno pojąć, jak mógł usiąść aa parowskie m krześle, uieskazawszy nych przez nas fundamentów, przyszłym pokoleniom. (c. d. n.)

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

B e r l i n, d. 19. Listopada. - Wielkie wiezienie, w którćra ma być zaprowadzony system odosobnienia, w ciągu bieżącego lata ukończono prawie całkiem co do zewnętrznej budowy, nie pomyślawszy nad tćm,jże chcąc system ten przeprowadzić, trzeba wprzódy pomyśleć o zmianie prawa samego. Nie zastanowiono się mianowicie nad tćm, aby postanowić coś pewnego co do obchodzenia się z obwinionymi w czasie śledztwa. Odosobnienie ma być głów»ą częścią kary, nie można go dla tego używać przeciwko obwinionym w czasie śledztwa, gdzie się jeszcze nic rozstrzyglo, czy obwiniony winien jest kary lub nie. Jeżeli jednakże obwiniony, jak to dotąd dziać się zwykło, w czasie śledztwa, które często trwa przeszło rok a przynajmniej kilka miesięcy, ma siedzieć w towarzystwie 6 do 12 wy trawionych zbrodniarzy, natenczas znosi się przez to dobrodziejstwo, które zamierzono sobie osiągnąć przez odosobnienie. Aby to pytanie rozwiązać, nic jeszcze nie zrobiono. Zresztą pomnażają się coraz bardziej wiadomości nadchodzące z Francyi i Ameryki, jak szkodliwie działają odosobnione więzienia na ciałp i ducha. J eden z bawiących tutaj Francuzów, który wiele się zajmował urządzaniem więzień i wielkie w tym względzie porobił doświadczania, oświadcza się podobno wprost przeciw systemowi odosobnienia, i bardzo przez to osłabił wiarę w projekt zaprowadzenia w Berlinie podobnego więzienia, tak że postanowiono podobno, tylko na pewną część dnia i na noc odosabniać więźniów. Pisma nasze mało bardzo zwracały uwagi na sprawozdania lekarzów i urzędników pracujących przy więzieniach odosobnionych; kto jednakże zajmował się tylko cokolwiek czasopismami lekarskiemi, ten się pewne przekonał, jak zasmucające są poczynione w -tym względzie doświadczenia pod względem patologicznym i psychicznym, i jak przypadki podobne co do liczby codziennie się pomnażają. "'Sądy nasze przepełnione są aktami, a ciśnienie się pokrzywdzonych i sprowadzanie więźniów powiększa ciągle te stosy. Mianowicie sąd tutejszy kryminalny przepełniony jest zbrodniarzami i aktami, do czego się przyczynia wielce prawo z d. 6. Stycznia 1843., uważające żebraków za winowajców kryminalnych, o którego zniesienie wszakże napróżno wnoszono. Zważywszy, że z każdym biedakiem, który porządnie ubranego człowieka prosi o jałmużnę i przy tera zostanie schwytany, ogromne spisują akta, że dwie władze go kontrolują i spisują z nim protokuły (żebraków jak wiadomo sprowadzają na każdy termin z domu roboczego do dość oddalonego sądu kryminalnego i napowrót ), zważywszy, źe roku zeszłego około 7 O O osobom za żebranie wytoczono indagacyą kryminalną, że liczba ta na ten rok dojdzie pewno do 1 O O O , zważywszy dalej, źe najmniejsza kradzież staje się powodem do kilkunastomiesięcznego śledztwa, słuchania świadków i spisywania akt, na które więcej wyjdzie papieru, jak wart przedmiot skradziony, zważywszy ową wielką stratę czasu, papieru i pracy, jakiego wymaga i najmniejsza nawet zbrodnia, - natenczas łatwo sobie można wystawić, ie wszyscy urzędnicy, a mianowicie kryminalni życzą sobie radykalnej reformy i wybawienia z nieszczęśliwego tego stanu. Nic ma jednakże najmniejszej do tego nadziei. N owo zaprowadzające się więzienie utrudni tylko jeszcze pracę. Jest prawo z dnia 6. Stycznia 1825., według którego po raz pierwszy przy żebraniu przytrzymani, karani bywają 6tygodniowćm więzieniem w domu poprawy, za pierwszą zaś kradzież 2tygodniowe tylko spotyka więzienie. Wniosek o zniesienie tego prawa został również odrzuconytego poronionego płodu wprzódy na zniszczenie; - i śmiało zaręczyć można, źe w wieńcu któren len Drammatyk Francyi na skroni nosi - listek z Burgrafów uszczknięty najpierw zwiędnąć musiał. I znośuiejby było pięciu aktów przesłuchać - gdyby nie fatalne rozwiązanie, w którem, ni ztąd, ni zowąd, usypia d o l c e w śnie wiecznym, olrula niestety, główna bohaterka sztuki! Kochankowie Murcyi świeżo wystawione dramma pana Soulie'gojak pewno we Francyi wiele zjednała oklasków swemu twórcy, tak i u nas miłe znalazła przyjęcie. Ależ la sztuka nieznośnie długa, nie dla nas napisana, nieinaczćj da się przedstawić chyba rozdzielona na dwa widowiska; bo trudno nam jest wysiedzieć w teatrze pól piątej godziny w śród scen ciągle drażniących serce i budzących w nim bolesne uczucia. Dotąd wedle nas niewystawiono i pod względem całości i pojedynczych ustępów tak pięknej sztuki - która w czytaniu miły effektby moic sprawiła, - ale jej odrazu przeczytać trudno. Pan enlreprcner źle wcale zrobił, gdy mu się jej tłumaczenie trafunkicin (zapewne) dostało, - źe albo meprzerobił jej z uszczerbkiem całości na dwugodzinną wystawę, albo też na dwa widowiska, zmniejszywszy ceny, nierozdziehł. "Sed sic fata tulerun1.« - A więc to cały repertoar pięciu nowo - przedslawionych sztuk na scenie, w ciągu dwóch miesięcy, zatem czterdziestu reprezentacyi. Drugie pięć wystaw repetycye zajęły- a trzydzieści - niestety! dawne z pleśni i kurzu oczyśzczoue, ubrane w kosztowną (sic) garderobę, przez p. Mecisz. jeszcze sprawioną, a dotąd szczęściem dla nas niestyrauą (sic; defilowały (!) przed ziewająca (!) publicznością, albo przed pustym parterem i lożami. Może nam tu zarzuci niejeden naszyniec, lub pobratymca, dlaczego częstoi teatr pustym zostawiamy? - ale jakżeż iść do niego, - kiedy nas albo ramotami znudzą, albo pięciogodzinnemi wystawami uielitościwie

W r o c ł a w, 48. Listopada. - Kiedy w Prusach wschodnich i zachodnich zmniejsza się coraz bardziej liczba opuszczających kraj, u nas przeciwnie powiększa się coraz bardziej ; osobliwie z klas wyższych wielu zamierza udać się do Texas. I tak udał się tamże przed kilkunastu dniami były oficer, aby się przyłączyć do znaczniejszej liczby wychodźców, którzy już W czasie lata kraj opuścili, i aby dla przyjęcia wielu, co na spozimek puścić się myślą w podróż, porobić potrzebne przygotowania. W tym samym czasie, kiedy oficer ten odjechał, znikła także młoda Żydówka, której stroskani rodziee rozmaite robią poszukiwania, aby ją można wynaleść, ale to pewnie wszystko będzie napróżno. Żaden z wyszłych w tym roku nic nam jeszcze nie doniósł.

WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.

F r a fi c y a.

P a ryż, 49. Listopada. Otrzymaliśmy dziś dalsze wiadomości z francuzkich Antyllów z d. 21. Października. Prawa z 18. i 19. Lipca, tyczące się stanu niewolników, i kredyt przez izby zatwierdzony, dla wprowadzenia na wyspy białych robotników, zostały ogłoszone w dniu 25. tego miesiąca w M a r t y n i c e dekretem gubernatora. Ta stanowczość izb i rząd u objawiająca się w tych obydwóch prawach i dowodząca, ze rząd nie da się cofnąć od swego zamiaru poprawienia losu niewolników, zrobiła silne wrażenie na kolonistach; jakkolwiek radcy kolonjalni w gorzkich wyrazach dali poznać swe niezadowolenie w mowie przy otwarciu rady kolonialnej, zdaje się, że powoli do tego przywykną. Stanowczego oporu przeciw zaprowadzonemu systematowi dotąd nie postrzegamy. Jednakże właściciele niewolni - ków przybierają postawę jak gdyby lękali się skutków, jakie rzecz ta wywrze na niewolników. Organa plantatorów tą obawą usprawiedliwiają działania tychże u władzy. Rada kolonjalna Martyniki rozebrała i przyjęła dckreta tyczące się robót nadzwyczajnych w dzień lub w nocy, jak również minimum i maximum wynagrodzenia. Następnie mianowała taż rada z swego» łona członka komisu, mającej stanowić »ad projektami wykupoa przez niewolników przedstawionemu Rada kolonialna Guadalupy miała się zgromadzić w Basse Terre 9. Października, Raport o posiedzeniu otwarcia dotąd jeszcze nie przybył. J encralny prokurator wydal do merów wszystkich gmin okólnik objaśniający, który ułatwi tymże wykonanie praw z 48Lipca» Ze strony czarnych nie spostrzegaliśmy źadnyeh niepokojących symptomatów, raczej postrzegano niezadowolenie, ze nowe prawo tak mało na ich. korzyść uczyniło. P a ryż, d. 2 O. Listopada. - Otwarcie izb postanowionćm zostało jak zwyczajnie, na dzień 27. Grudnia. Król podpisał w S1. Cloud wezwanie, a dzisiejszy Monitor je ogłasza. Paryska prassa zajmuje się reformą wyborów, lecz jak sądzą bez wpływu na ostateczne rozwiązanie tej kwestyi. Sieclc organ Odillon Barrota, przewodnika dynastycznej lewej wnosi o rewizyą prawa wyborów, jakkolwiek nie spodziewa się na początek obszerniejszej reformy. National przyrzeka projektowi reformy wyborów pomoc ostatecznej lewej, jest on zwolennikiem ogólnego głosowania, ale tymczasem chce się znać i do mniejszych korzyści wypływających z ograniczonego głosowania. Courier francais uważa w reformie wyborów, jedyny środek połączenia stronnictw i zmiany teraźniejszego położenia rzeczy. Reforma wyborów powinna być hasłem opozycyi, jeżeli nie chce wyłącznie ścigać i karcić egoizm i chęć panowania ministerstwa. Comercc doradza utworzyć w każdym departamencie komitet reformy, a w całej Francyi zbierać pet y

ostatniej w krwi cierpliwości pozbawią. My tylko bowiem wlody zapełniamy tcalr, kiedy jest wart tego. - Z nowych oper widzieliśmy Bclizaryusza. *) - Ależ mój Boże, jeśliś był czj'telniku gdzie za granicą np. w Berlinie lub w Dreźnie, to ani wstępuj do nas na ślepego wojownika. Brak obsadzonej orkiestry - brak porządnego regissera w rozdaniu partyi, rozedrą ci ucho. Co do artystów przedstawiających Bclizara, Alamira, Irenę i lustynijana, nie mamy co powiedzieć, ależ czemu nieszczęsna żona Helizara dotąd wałęsa się po scenie, zdradziwszy swego męża, wielkiego wojownika. Tego wcale nicrozumiemy i pojąć nieinoźemy taktu, ani myśli entrepryzy. Czy pan Mączeń. chce nas wygnać już zupełnie z teatru, albo każe przychodzić z uszami obwarowanymi szczelnie bawełną?! - Bo prosimy osąd bezstronny - azali zdolną jest artystka, przeprosimy żeśmy użyli lego szczytnego miana, co wśród najpatetyczniejszej sceny i naj milszej muzyki zdetonuje (sic) albo zachrypnie, źe aż źydek na paradisie zawoła . . . . .niecierpliwie i boleśnie. - Pytamy się ciekawie, dlaczego panna lielcikowska, zacnego naszego ziomka Niweckiego uczennica, doląd tylko w loży widywaną bywa? - Pytamy się, kto tej znakomitej śpiewaczce śmiał zamknąć scenę? - czy osobistość i przesąd, lub zła wola?;-śpiewaczce, która nawetWłochów zachwycała i zajmować ich będzie, jeśli kiedy do uas zawitają! - Czy paralIella, do której nas widocznie sz. eutrepryza zmusza między panną Helcikowską a nieszczęsną żoną Belizara, może się kiedy nawet pod sądem paradyzu utrzymać? Nie, zapewne odpowiemy razem, ale dla czegośmy dotąd tak postępowali? - T eraz zwracamy glos do artystów. Pierwszym z nich i możnym sceny władcą jest, jak był dotąd, pan Jan Królikowski, professora "'iegdyś poznańskiego Królikowskiego syn.

J ego talent, odbijający się w każdej roli, którą podejmuje przedsta

(*) Niema z Portici jeszcze za p. Mecisz. przygotowaną bjia.

które jest jedną z najważniejszych spraw państwa. I organa lcgitymistyczne nie pozostały za drugiemi. Quotidienne oświadcza się za reformą wyborów i mówi: my będziemy między pierwszymi, którzy wniosą o ukrócenie nareszcie wyborów pozorowych i utworzenie systematu, któryby był wyrazem wolnym i rzetelnym publicznego głosu.« - Toż samo powtarzają G a z e t t e de F r a n c e i F r a n c e . Reform i Democratie pacifique jesz« czc się nie oświadczyły. Tak samo organ Thiersa, Constitutionel milczy W tym przedmiocie.

Constitutionnel uważa, że lubo układy z Belgią zawieszono, jednak Guizot skłonny jest do koncessyi. Belgia ma porzucić przedruki i zniżyć cła na jedwabie, sól i lekkie wełniane towary. Układ z roku 1841. co do towarów lnianych ma być utrzymany, a wewóz o drugie tyle co w roku 1 844. podwyższony. Zdaje się, ze wchodowe towarów już i tak w tym roku było zbyt wielkie, spodziewają się przeto, że znajdzie opór w izbie deputowanych. N ajnowsze wiadomości z Marsylii donoszą, iż w Oranie, w okolicy Tencs pokolenia się zbuntowały.

Nieporozumienia między Nationalem i Presse do tego stopnia doszły, iż dwóch redaktorów Nationala wyzwało Emila Girardina na pojedynek. Główny redaktor gazety Press oświadczył im, iż bić, się z nimi nie chce, ale za jeden wiersz'w Nationalu, naprzeciw niemu, odpisze cztery wiersze w Presse. Pan Lamartine wydał znów odezwę opozycyi pod tytułem: »jedna zasada a żadnych stronnictw.« Głównym celem, na który godzi Lamartine jest ta część opozycyi, którą zowią lewą stroną i lewem centrum. Dowodzi, że tćj części izby zbywa na wszelkiej zasadzie, jako też na przekonaniu o pewnym celu. Lipcową rewolucyą nazywa on wielkim dniem, chociaż zerwała niejeden zwyczaj, niejedno dotknęła serce bólem. Przypomnieć sobie potrzeba, że Lamartine należy do nawróconyeh legitymisów. Rewolucyą lipcowa obudziła nadzieję, że zasada narodowa i ludowa wolności prawdziwej ustali się i rozwinie, lecz ta nadzieja spełzła zupełnie. Lipcowa rewolucyą jeszcze nic ostygła, kiedy już zapomniała o swej zasadzie, z której wyszła. Na podobieństwo grzybów porosły stronnictwa, a raczej koterye, które <<lady sig o panowanie. Trudno teraz powiedzieć z kim się trzyma i przeciw komu się walczy. W tych kilku słowach kreśli i swe stanowisko mimo woli Lamartine. J a to właściwe stronnictwa we Francyi uważa trzy teraz istnące, lcgitymistów, radykalistów i teraźniejszego rządu. Każde z tych trzech charakteryzuje przez określenie jego stanowiska i głównej zasady. Każde z tych trzech stronnictw wie, czego chce i wypowiada to jasno i otwarcie.

Część ta odezwy Lamartina odznacza się trafnem skreśleniem charakterów stronnictw i obudzą powszechny interes. W następnej części chloszcze zarówno dowcipem jako też znajomością rzeczy, a zawsze w świetnej i ujmującej formie, wszelki brak zasad i charakteru opozycyi rozpryskującej się pod rozmaitemi tytułami w izbic, wylicza jej błędy, niedorzeczność, popierając to dowodami to przykładami. Jednak przytćm nic nowego nie powiada. Za zasadę wymienia znane powszechnie od czasu rewolucyi w r. 1830. słowo: »najlepsza z rzeczypospolitych.« Chce koniecznie zasad demokratycznych, instytucyi demokratycznych, jednak radzi, ażeby z roztropności pozostawiono na stopniu najwyższym formy monarchiczne. Tym sposobem tak zwana, »zasada« Lamartyna dostatecznie jest zacharakteryzowauą. Opozycyi zarzuca, że nic nie czyni do utrzymania tćj zasadywić, wk;źdći scenie wzuiosłej - potocznej nawet i nic nieznaczączej, - jego naturalna mimika - miarkowanie głosu i wszystko zdjęte żywcem z natury - a jesli w wielkich charakterach są bez wzoru, lo oryginalne, bo wysnute z piersi poety artysty, - dowodzą jasno, źe ten poeta sceny naszej pozostał głównym filarem, bez któregoby teatrowi naszemu upaść przystało i zmienić się w partykularną scenę. - J ednakże Poznańczanie lepiej się umieją znać na talencie jego - gdy go mią ]bKiniąt Ulfuummm1Jii - a my Krakowianie cze10llieSmY JmUl WJ"dV1iW czność swą okazali?!! - Zaprawdę wieść sama o oddaleniu się jego z Krakowa byłaby epoką zupełnej ruiny naszego teatru!*) - Pan Oomiński Ignacy (starszy), drugi z kolei artysta, jest jak wprzódy lubionym od publiczności, - szczęśliwy w wielu charakterach - wielóm się podoba w trajedyi - wedle nas więcej żywości duszy okazuje w koulicznych rolach - bo w traicznych bywa nieco jednostajny. - Brat jego Michał Chomiński wielkim jest, mówimy to śmiele, komikiem, - w charakterach niższych prawic niezrównanym. - Paima Radzyńska niezrównana w płaskich charakterach, do trajedyi ani głosem ani mimiką swą koiniczuą nie urodziła się. - Pan Ładnowski, zawsze wysoki wpłaskich rolach, rywalizuje z Michałem Choiniriskiin. Państwo Sztui mowie, pp. Holtzmanowie mile nas zajmują. P. Białczyński, młody aktor, przy pracy usilnej tak na scenie jak i extra, szeroką ma rolę do uprawy. - Inni artyści uzupełniają personal teatralny - niewymieniając ich wszczególe, niemówimy przeto, iżby publiczności zająć uiepotrafili - owszem miłą nam czasami swą grą sprawują niespodziankę. Dodać tu należy o kształcącej się młodej artystce pani Królikow

(*) J ak pana Królikowskiego, tak i cały teatr uważamy z surowego krze« sta krjtjki - zatem dalecy od jmrej ahwści, jako niegodnej krytyki. -

Anglia.

Londyn, 14. Listopada. - Wczoraj przy wiosce Thamworth, na kolei założyć się mającej, na dolinie Trent, odbyła się uroczystość założenia, zasługująca na szczególną uwagę pomimo wielkiej liczby nowych kolei żelaznych, częścią dla tego, że nowa kolej żelazna ma stanowić kommunikacyę pomiędzy Londynem a okręgami fabrycznemi północnej Anglii, jak równie i zachodem Szkocyi i Irlandyą (podróż z Londynu do Dublina ma się odbywać w czternastu do piętnastu godzin), częścią dla tego, że sir Robert Peel, jako członek parlamentu za Toinworth, pierwszą łopatę ziemi na tę kolej wysypał. Ten akt odbył się przy licznćm zgromadzeniu akcyonaryuszów kolei i wśród okrzyków zgromadzonego ludu. Zarazem pierwszy minister korzystał z tćj sposobności, by w mowie swej odpowiadającej na przemowę przezydującego polecić budowę kolei żelaznych jako ważny środek do powiększenia dobrego bytu w ogóle, i zganił postępowania tych, którzy, dbając zbytecznie o własną spokojność, stawiają przeszkody budowaniu kolei żelaznych. Zwróciwszy uwagę, jak największe miasta królestwa zbliżyły się do Londynu, n. p. Manschester o 6 do 7 godzin drogi, i jak ztąd dla wszystkich miejsc położonych nad koleją żelazną najzupełniejsza pomyślność wypływa, oświadczył się sir Robert Peel przeciw nierozważnym przedsięwzięciom tych, którzy koleje żelazne zakładają w miejscach, gdzie te nie mogą żadnej korzyści przynosić; w końcu zaś zwrócił swą mowę do dyrektorów kolei, zalecając im jak największą baczność w transporcie towarów i innych rzeczy, - Każdy się teraz pyta, jakie wrażenie sprawi na lud angielski krótko brzmiące postanowienie gabinetu, by utrzymać prawo zbożowe, jak wielkim będzie interes albo wzburzenie l ud u, i rychło zgodzą się przekonania większości i dowody ekonomicznej nauki z nieprzepartą władzą? N a te zapytania, które tutaj każdy sobie zadaje, tylko z ostrożnością odpowiedzieć można, albowiem w politycznych faktach, a szczególniej w Anglii, skutek nigdy tak rychło się nie objawia, jak tego pragną burzyciele. Zawsze znajdą się ludzie, którzy udają, że są narodem i mówią zań, ale na głos tych ludzi nikt nie zważa i prawdziwy naród milczy. Dla tego jesteśmy pewni, że wiele jeszcze wody upłynie nim agitacya z powodu prawa zbożowego przybierze właściwą formę i stanie się silną i nieprzepartą. Dziś rzecz ta potrzebuje godnego zaufania prowadziciela i reprezentanta, i można ciągle być tego przekonania, że zdrowe zasady raczej przekonaniem oświeconych mężów stanu, jak rozkazami wzburzonego tłumu do skutku doprowadzone będą. W tćj chwili jednakże nie objawiają się żadne symptomata wzburzenia, i w ogóle panuje przekonanie, że prawo zbożowe nie jest powodem dzisiejszej biedy, albowiem brak w równym stopniu, a nawet w większym, pokaznje się już w krajach nie ulegających prawu zbożowemu. Żałujemy z powodów politycznych raczej jak dla braku żywności, że rząd nie przedsiębierze żadnej reformy. Twierdzono, że Stany Zjednoczone nie mogą więcej wywieźć zboża jak 6 milionów korcy pszenicy, a inne kraje, oprócz Węgier i Danii, ani jednego korca nic sprzedadzą. Ale prawdziwi przyjaciele gabinetu czują to dobrze, że teraz jest właśnie najstosowniejsza chwila zwalenia praw zbożowych bez najmniejszego wstrząśnienia interesów rolniczych Wici. Brytanii, chwila, w której można będzie poświęcić interes stronniczy dla trwałych i ogólnych interesów swego kraju, W polityce zagranicznej mało faktów widzimy. Odwiedziny panaThiers w Londynie zagoiły rany z 1840. roku, a lord Palmerston, z którym on miał kilka rozmów ciekawych, przyrzekł odwiedzić go w roku przyszłym w Paryżu. Pan Thicrs ma być do gruntu sezca wzruszony niesły

--II!, ,skićj, - która pod swego męża sterem, szeroką jeszcze ma przyszłoś 6 przed sobą. Co do O p e rv. P. Szczepkowski (Mazanielo), panna Studzieńska pc (Córka Pólku), p. Śtysiński (Belizar) i p. Nowakowski (Cyrulik Sewil.) zachwycają nas w właściwych sobie partyach. Wypada tu wspomnieć o pani Majeranowskiej, - która wiele z siebie wyrobić jeszcze może. - O artystce p. Bogdaui już szeroko wyżej mówilśmy IDZfuwii 1Wl$ 1dW ij.mt llirzbm uuuzyków w orkiestrze, a mianowicie, ze się w niej niepojawiają zdolne indywidua, które już po.i". :"JI: "., ".,F..."..-..i.. · · _ -ł_u".

wanIeIn sceny - wypłynęły, - u bll1l'e pragnlerIlY auy Ha 1111illl1 OZ ., artystów, szanow. -G.11 ęlPj-Y,ZY,- a tern J>l»em i publiczności wpłynąć chciały. Sed utiuam sic [ata tulcrint. * * * kaczya swego stronnictwa, którzy od lat kilku wyprawiali się przeciw temu krajowi, zdruzgocze. Podobna zmiana osiągnie wielkie korzyści w formie, chociaż może nie w treści polityki. Zresztą stosunki obu rządów Francji i Anglii nigdy przyjaźniejszemi nie były jak w tćj porze; ich wspólne działanie na rzece. Le Plata juz objawiło się, ale obydwa rządy razem nic znakomitego przeciw wyspie Madagaskar nie przedsięwezmą. Gubernatorowie wyspy St, Maurycego i Bourbon mają przedsięwziążć środki do ukarania pokolenia llowas.

HiszpaniaMadryt, d. 11. Listopada. - Dnia 3. b. m. przybył do Saragossy komendant sztabu generalnego Jos. Ilalleg, i kazał aresztować w koszarach de laAljaferia, gdzie garnizonuje pułk zwany Afryka, 4 kapitanów i 8 oficerów niższego rzędu. O powodach tego nic nie wiadomo. Przyarcsztowani należą do naj starszych oficerów pułku. Dnia następnego wydalono z miasta jednego z komendantów. Kilka dni wprzódy rewidowała polieya dom pewnego kupca, nie znalazła jednakie nic podejrzanngo. Również osadzono w więzieniu pana Marin, /dawniejszego deputowanego z prowincyi. Cztery prowineye Księstwa Katalonii ogłoszono za znajdujące się w stanie oblężenia. Donoszą z Walencyi, że prokurator rządowy wniósł o wyrok śmierci na 29, którzy mieli udział w ostatnim buncie. T i e m p o utrzymuje, że rozstrzelano już 12 osób w Walencyi. Tenże sam dziennik donosi, że negocyacye z Rzymem stale się utrzymują, i że zapewne osięgną skutek po żądany: nowsze wiadomości zbijają to twierdzenie.

M a d ry t, 13. Listop. - Słychać, że generał Mazarredo dla słabości złoży swój urząd jako generał-kapitan. Miejsce jego ma podobno zająć generał Oraa. - Generała Pcim, który obecnie bawi w Marsylii, rząd nasz bardzo ma na oku, obawiając się, że tenże stanie na czele spisku, knowanego przez wychodźców, i mającego wybuchnąć w Katalonii. Przedsięwzięto juz dla tego stosowne kroki, i posłano generał-kapitanom prowincyi nadgranicznych w tym względzie instrukeye.

NIeme y.

L i p s k. - Zastanawiającą jest rzeczą, j ak całe królestwo Saskie zajmuje się tegorocznemi obradami sejmu 10, O O O eksemplarzów obrad sejmowych zostanie wydrukowanych. Zyczyćby tylko należało, aby zmniejszono cenę i opuszczono niepotrzebne dodatki. Liczba petycyi i wniosków wy - ' chodzących 7. ludu, wyrównywa liczbie wniosków podanycUdo wszystkich poprzednich sejmów razem.

Austrya.

W i e d e ń, 15. Listopada. - Nowy nasz dyrektor policyi, pan Muth, rozwija w swym urzędzie nadzwyczajną energią. Skarżono się już ogólnie na niego, kiedy stał na czele policyi w Pradze i w Brucnn; osobliwie w Pradze postępowanie jego z Sławianami oburzało wszystkich. Najzabitszy nawet Niemiec musiał je ganić. Bliższych szczegółów mogących służyć do objaśnienia zdania naszego, udzielimy później. To tylko dla nas jest zagadką, że władza policyjna używa tak okrutnych środków teraz, gdzie tak dwór jak i inne najwyższe władze okazują największą łagodność. U rząd, który piastował w Pradze pan Muth, pochodzący z stanu mieszczańskiego, zajmuje obecnie pewien hrabia z starożytnej familii, a obywatele, którzy z policyą w ciągłych zostają stosunkach, daleko mniej się skarżą, jak za urzędowaniu pana Muth nieszlachcica. Komuź nie przychodzi tu na pamięć owa bajka Lessynga o drzewach, które się skarżyły przed Jowiszem na okrutną siekierę. Jowisz im odpowiedział: gdybyście wy nie dawały drzewa na toporzysko, nie mogłaby was ścinać siekiera.

P e s z t, d. 13. Listopada. - Wypadki w Kroacyi zatrwożyły wielce patryotów naszych. Obawiają oni się, być nawet łatwo może że nic bez przyczyny, ze Kroacya zamierza oderwać się całkiem od Węgier, i że rząd zamiar ten popiera. Na posiedzeniu kwartalnem stanów komitatu pesztskicgo miano wczoraj mowy, które z rewolucyjną śmiałością ganiły postępowanie rządu z Kroacyą. W podobny sposób nic przemawiano tu dotąd nigdy. Koniec posiedzenia był ten, ze wysłano do Wiednia deputacyą, aby cesarzowi przedstawić i zwrócić uwagę na plany Kroatów. N a tern samem posiedzeniu obrana zaraz członków rzeczonej deputacyi, pomiędzy nimi znajduje się ośmiu magnatów. W tych dniach jeszcze wyjeżdżają oni do Wiednia. - Nie chcąc w to wchodzić, czy rząd popiera zamiary Kroatów lub nic, któż im może brać za złe, że chcąc ratować swą narodowość, język i prawa, uciekają się do wszystkicli środków, i z wielką energią pracują około sprawy narodowej? A toć Węgrzy sami dali im w najnowszych czasach wzór tego najlepszy. Ale nasi tak nazwani liberaliści patrzą tylko własnej korzyści, i nie zważają bynajmniej na zdanie: - Kochaj bliźniego twego, jak siebie samego.«

1/56

Tuvcya.

Alexandrya, 28. Października. Kupcy nasi nie mało MC zatrwożyli zakazem wywozu zboża z Egiptu; przez to bowiem znaczna liczba kupców europejskich, którzy się spodziewają znacznego dowozu zboża z głębi kraju, w skutek wydanego zakazu nie będzie mogła dotrzymać zawartych kontraktów. Spodziewamy się, że konsnlowie wielkich mocarstw będą się chcieli wfstawić do Vicekrola, aby wymodz na nim powstrzymanie na czas niejaki rzeczonego zakazu, inaczej bowiem handel europejski wystawiony by był na wielki straty. -W tych dniach przekonaliśmy się na nowo, jak okropny panuje tutaj fanatyzm; zawdzięczamy jedynie surowości rządu egipskiego, że nie częściej on wybucha. Licznie zebrany tłum ludu otoczywszy dwóch mnichów abisyńskich, którzy tutaj przybyli, celem udania się do Jerozolimy, pod pozorem, że to są magowie, którzy przychodzą truć dzieci, zaczął ich bić i pastwić się w oburzający sposób nad nieszczęśliwymi. Z wielką tylko biedą udało się konsulowi francuzkiemu, uprowadzić ich przed wściekłością tłuszczy i wziąść ich pod swą opiekę. W dwa dni później, kiedy właśnie mieli wsiadać na okręt, ponowił się napad z strony l ud u; szczęściem tylko udało się niejakiemu Hassan Bey, biednych mnichów uprowadzić do ogrodu Moharcmma Beya, i obronić w ten sposób od gwałtów. Polieya przytrzymała 16 z napastników i skazała na galery; kara ta spotka zapewnie wielu jeszcze z nierozsądnych i ciemnych fanatyków.

HOZfllAUK WIADOMOŚCI.

P o z n a ń . - Pan Gunther księgarz w Lesznie, zamierza wydawać pismo prowineyalne dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego, w języku niemieckim. Wydał z tego powodu prospekt, w którym powiada, iż wszystkie prowineye państwa pruskiego mają już pisma prowineyalne, które podają wiadomości w części ogólne, a najwięcej prowineyalne, jedno tylko Wielkie Księstwo poznańskie nie ma podobnego pisma, mimo że nie brak na ważnych i zajmujących przedmiotach. Pismo to wychodzić będzie w zeszytach miesięcznych od 4 do 5 arkuszy, z przedpłatą półroczną 1 tal. Rozkład pisma tego ma być następujący: I. Rozprawy ze względu na interessa W. Ks. Poznańskiego, wnioski, opinie i życzenia zawierające i dążące do ogólnego dobra. Krótkie wyjątki z historyi miasta Poznania. Monografie miast. O sztukach i umiejętnościach. O kościołach, szkołach i wychowaniu, rolnictwie, leśnictwie i chodowaniu bydła. O handlu, fabrykach i przemyśle, o drogach, kanałach itd. II. Zapytania i odpowiedzi względem stosunków mieszkańców, o historyi, obyczajach, zwyczajach w dawnych i teraźniejszych czasach itd. III. Kronika czasu w krótkich doniesieniach.

Rękopisma przeznaczone dla tego pisma, przyjmuje pan professor Czwalina w Poznaniu, lub też księgarz Giiuther w Lesznie.

Dziennik urzędowy z dnia 25. Listopada zawiera następujące ogłoszenie, tyczące się modylikacyi przepisów, istnących względem przywrócenia kokardy narodowej. N. Pan raczył Najwyższym rozkazem gabinetowym z d. 8. W 7 rzcsnia r. b. przepisy, względem przywrócenia kokardy narodowej i t. d. istnącc w ten sposób zmienić: 1) p i e rw s z a rchabilitacya może, jeżeli karę stanowi chłosta, kara pieniężna lub najwięcej dwuletnie więzienie, być tylko poszukiwaną po upływie jednego roku po odniesieniu kary, a co do dłuższej kary więzienia dopiero po upływie okresu odpowiadającego p o ł o w i e czasu kary. 2) Jeżeli rchabilitacya już raz miała miejsce, wówczas na drugi raz nigdy przed upływem d w ó c h lat po odniesieniu kary, zresztą zaś tylko wedle postanowień pod 1. może być poszukiwaną. 3) T r z e c i ą rażą o rehabilitacją zazwyczaj wcale nie, lecz tylko sposobem wyjątku w osobliwych okolicznościach wolno wnosić, w żadnym jednakże razie przed upływem t r z e c h lat po odniesieniu kary. 4) Co do umyślnego krzywoprzysięstwa ma postanowienie pod 3 zastosowanie zawsze i bez względu, czyli rehabilitacja ma nastąpić po raz pierwszy, drugi lub trzeci. Dalej raczył N. Pan Najwyższym rozkazem gabinetowym z dnia 21, Lutego r. b. rozporządzić: 5) iż przez Radzców ziemiańskich lub Dyrektorów policji do Regcncyj a od tych dalej mają być podawane tylko takie wnioski o rehabilitacją, co do których władze kommunalnc i policyjne zgodziły się na to, iż rehabilitowanym być mający znowu sobie zjednał zupełny szacunek i zaufanie swych spólobywateli. Postanowienia od 1. do 5. znajdują, nicuwłączając istnącym stosunkom jurysdykcyjnym, zastosowanie tak co do wojskowych jakoteż do niczostających w stosunkach wojskowych osób. Dawniejsze przepisy pozostają w mocy, jak dalece powyżej niezostały zmienione. - Podając to Najwyższe postanowienie niniejszem do publicznej wiadomości, zwracamy zarazem 1 na to uwagę, iż wnioski o rehabilitacją nie wprost do N. Pana, jak się to często wydarza, lecz do właściwej władzy powiatowej zanosić należy.

Poszukiwanie ucznia . Pragniemy do kaulo. u naszło przyjąć jeszcze jednego młodzieńca za ucznia i upraszamy maj arych chęć wej ś, ia do tego zavvodu, aBy s i wkrótce do handlu naszego lia placu Sapieźyńs k' ID po d Nr. 3 zgłosić raczyli w celu bliższego I Cf?f$£&: Ś e t Ś 18J5 . 1 a nqnaJI> Listopada lhi t) W. I . ,oczynski , i bpołka.

Już potrZebowany, jeduak w najlepszym stanie będący fortepian stoi tanio do sprzedania na placu Wilhelm. Nr. 16. na 2. piętrze p.l. ręce. Od 1. Grudnia r. b. piwo przedawane będzie w moim browarze po 10 fen., a w szynków niach po 11 fen. Pruska kwarta.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.11.28 Nr279 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry