JI#.290. wCzwartek
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.12.11 Nr290
Czas czytania: ok. 21 min.N akładem Drukarni Nadwornej lr. Deckera i Spółki.
M'u2.il'ł2n, Anin ii. f-f U ti U i u.
S p r a w a k o n s t y t u c y j n a w P r u s i e c h . (dokończ.) Autor pisemka na wstępie podanego traktuje także pokrótce kwestyą komitetu stanowego, aleją z innego stanowiska uważa. Sądzi, źe prawa nadane komitetom stanowym rozkazem gabinetowym z dnia 19. Sierpnia 184 I 2. r. przechodzą o wiele prerogatywy samym stanom prowjncyonalnym zakreślone, i są z samą ustawą stanową w sprzeczności. Komitety mają mieć prawo dawać opinią swoją w tych kwestyach, w których pojedyncze sejmy różnego lub przeciwnego były zdania; dalej mają w ważniejszych kwestyach prawnych, nad któremi już sejmy prowincyonalne głosowały, raz jeszcze zaopiniować. Taka attrybucya znosi udzielność sejmów pro w. i poddaje je pod kontrolę wyższej władzy, a źe ta władza przez wybór, deputacyi, Z łona samych sejmów wychodzi, ztąd mniejszość sejmowa kontroluje i opiniuje nad uchwałami całości i to jeszcze ta mniejszość, która sama w sprawach jej opinii przedłożonych już raz głosowała. Trudno nareszcie pojąć, jakby sobie komitety stanowe poczęły, gdyby im rzeczywiście przyszło objawić zdanie swoje w sprawie, w której się uchwały pojedynczych sejmów nie zgadzają. Przypadek taki byłby najlepszym dowodem, w jakiej sprzecznOSCl podobna attrybucya stawia komitet stanowy z sobą samym, i z sejmami prowincyonalnemi. Prócz sprzeczności leży tam jeszcze obalenie zasady stanowej. U stawa stanowa nie powinna w niczćm nadwerężać najwyższej władzy monarszej; prawo wyższej instancyi komitetom przyznane takową ogranicza. Dopóki projekt do prawa był przełożony stanom pro w. do narady, miał formę zasiągnienia tylko ich opinii; lecz gdy ta opinia oddaną zostaje pod rewizyą. i kontrolę komitetów, Uchwała ich nabiera formy władzy wyższej, obok której władza monarsza, stawa jako druga władza, a zatem niejako władza jedynowładna. W pierwszym przypadku król samowładuości swojej przynosił uszczerbek W inieyatywie prawa, w drugim ukraca ją w samem ustawodawstwie, tak, źe nie wiadomo, gdzie się władza królewska rozpoczyna, a gdzie się, kończy. Zdaje się więc, że attrybucye komitetów stanowych i cała ta instytucja
BUELOW-KTJMMERO"* I'.
Projekt polityki Europejskiej w interesie ludów pojętej.
(Dokończenie) .
Atislrya zatem, zdaniem pana Buelowa, tak Galicyi, jak i Włoch zrzec się powinna. Królestwo Lombardzo - Weneckie niechby zostało udzielne pod osobnym księciem z domu Ragnzańskiego i niechby na sposób Niemiec, z reszty państw Włoskich, utworzony został związek rzeszy włoskiej, zaprowadzający wszędzie rządy sprężyste i na liberalnych ustawach oparte. Tym sposobem z upadkiem rządów księżych w Turynie, i absolutyzmu w Neapolu, Palermo i Rzymie, z zaprowadzeniem ustaw konstytucyjnych lub stanowych, spodziewaćby się można takiego znaczenia politycznego W ł o c h, iżby się o nie, jako o kraj bez siły, żadna polityka zaborcza nie pokuszala. - Sprawa orientalna leży od kilkudziesiąt lat nierozwiązana na stole polityki Europejskiej. Słaby rząd Turecki dla tego tylko utrzymuje się w posiadaniu najpiękniejszej części Europy, źe inne mocarstwa wzajemnie jej sobie zawiszczą. Austrya w tej mierze jest najszczerszym przymierzcńcein porty, gorliwie jej całość popierającym. Austrya wszakże we wielkim zostaje błędzie, albowiem wpływy Rossyi coraz więcej ogarniają ludność greckiego wyznania w Turczech. Dziś już Serbia, Multany iWołosze, całkiem od woli i rozporządzeń Rossyi zawisły, a dzisiejsze królestwo Greckie głównie emissaryuszom rossyjskim byt polityczny zawdzięcza, co Greków do rewolucyi przeciw porcie podżegali. Przyjdzie więc dogodna pora, w której Rossya będzie mogła wprzódy zająć Konstantynopol, nim się o tein w Europie dowiedzą. Wie nera s woina Anstrvi 7. Rossva bvlabv iiii zanóźna.
":21<: /\. /\.
dnia 11. IjJnodnia 1845.
- Redaktor odpowiedzialny: Dr. .1. Itymurkiriricz.
nic były jasno pojęte, i dla tego tak lękliwie przeprowadzone. Ma to być niby druga, wyższa izba, izba rewizyjna, opinie dająca i o sejmach i o rządzie: ale do tego stanowiska nie usposabia jej ani jej skład, ani sposób, w jaki obraną została. Z łona narodu przez wyborców wybrana albo przez rząd powołana, złożona jak w izbie parów, z naj znamienitszych talentów krajowych, mogłaby może odpowiedzieć celowi swemu. Prawodawca przewidział snąć te niedogodności komitetów, i dla tego w rozkazie gabinetowym z dnia ji). Sierpnia 184 'I. r. wyraźnie sobie zastrzegł, że tylko w pewnych przypadkach, i ile razy monarcha uzna tego potrzebę, komitety stanowe do działania sejmowego powoła. Komitety zatem nie mając peryodyczności, nie mają zapewnionego istnienia, a tern samem jako dalsze rozwinięcie ustawy sejmów prow. uważane być nie mogą. Jest to zupełnie coś odrębnego, przypadkowego, jakaś nowa instaneya powołana do najwyższej rady państwa, a ta okoliczność, źe komitety z łona sejmów bywają wybierane, jest tak mało ważna, obok sprzeczności, jakie ztąd powstają, źe sejmowi, jako prowincyalnym radom państwa, żadnego rozwiększenia ich stanowiska nie przydaje. Innego musi być zdania p. Loefflcr, który zakończa pisemko swoje tą uwagą, ze urządzenie komitetów stanowych jest kro k i e m n a p r z ó d w ustawie stanowej pruskiej, źe na tym kroku rządowi i narodowi poprzestać należy; źe rząd moic zasięgać rady komitetów przy rewizyi prawodawstwa i doprowadzać zwolna tę instytucyą do wyraźnych i jasnych attrybucyi Stanowych; każde zaś postanowienie rządu, za rychłe, lub za śmiałe, mogłoby go pozbawić korzyści 221etniego istnienia sejmów prow. i zwichnąć kierunek ustawy, mogącej jedynie uszczęśliwić naród. Autor wreszcie napomyka o przypadku przewidzianym prawem z dnia 17. Stycznia 1820., gdzie powiedziano, źe bez zwołania stanów państwa, nic wolno pożyczki rządowi zaciągać. Stało się, powiada, i gdyby taki przypadek miał zajść kiedy, nie pozostawałoby rządowi nic więcej, jak dopełniając ustawy, zwołać generalne stany państwa.
Otóż ostateczne wypadki swobód politycznych, jakich się Prussy spodziewać mogą, jeżeli wolno przypuścić, źe autor pomysły swoje w myśl rządu rozwinął. Nam się wydaje, że podstawa całego tego rozumowania
Mylną jest rachubą tych polityków, co sądzą, źe Serbia, Wołosze M ullany, i inne części Slawiańszczyzny i Greków, pooddzielajg się zwolna od Turcyi, i w osobne, udzielne, uformują księstwa, i tym sposobem owa zawikłana kwestya wschodnia sama się rozwiąże. Lud tych prowincyi wieloletnią niewolą lak jest upodlony, przedajny, chytry, podstępny, że w nim są same zarody anarchii, ale nie ma ani pojęcia, ani siły, ani zdatności uorganizowania się w udzielny naród. Jest to materyał, którego Rossya do celów swoich, środkiem religii i przekupstwa, użyć każdego czasu może, i dla tego polityczuem i moralnem jest powołaniem chrześciańskićj polityki Europejskiej, lud ten wy wieść z barbarzyństwa i niewoli i nadać mu godność narodu. Austrya przez pograniczne położenie swoje i ludność w większej części Sławiańską, jest naturalną monarchinią owych krain naddunajskich, aż do granie Grecy i i Bosforu. Jej zadaniem, jest wykonać pomysł Józefa I I, i utworzyć na południu wielkie Cesarstwo Sfawiańskie, od północy zabezpieczone restaurowaną Polską, od południa zawiązaną rzeszą Włoską, od zachodu dziedzicznćmi krajami. .Najpiękniejsze byłoby to oraz wynadgrodzenie za odstąpioną Galicyą i Włochy. Otworzony handel na Dunaju aż do jego ujścia, podniósłby bogactwo i induslryą Węgier, dziś z braku handlu coraz bardziej słabiejących i na resztę kraju wpłynąłby korzystnie. Gdyby Austrya wytknęła sobie tę politykę, powinnaby wczas'robić do tego przysposobienia i otworzyć porozumienia 2 Prussami, z Francyą i Anglią. Porozumienia dyplomatyczne miałyby zapewne te następstwa: l) źe Mullany i Wołoszczyzna zamienioneby były w lenne księstwa Austryi, aż do czasu, gdzieby w udzielne mocarstwo, pośredniczące między Rossyą i Austrya, zamienić się dały; 2) Konstantynopol z potrzebnem territorium ogłoszonym będzie za wolne miasto i otworzy handel wszystkim narodom .bez wvialku. Będzie tern nad morzem czai nem, czeia polega złudzeniu. W krajach samodzierrzych ogranicza się postrach, w krajach samowładnych opinia, w krajach monarchii ograniczonej konstytucya. Jeżeli dziś każdy już pojął tę zasadę, że król jest dla narodu, a nie naród dla króla, moźnaż przypuścić, aby objawiona wola narodu przez jego reprezentantów była ograniczeniem władzy monarszej? Jeżeli królowi zaręczona świętość i nietykalność osoby, i w ręce jego złożona najwyższa władza wykonawcza, tudzież prawo łaski; jeżeli zostawiana mu władza powoływania i rozwiązywania sejmu;-jest to naszem zdaniem tak rozległa władza, że przy niej majestat królewski ostać się może. Psie sądzimy zatem, żeby uwagi pana Laeflłera trafiły wiciom do przekonania, a byłoby smutnie, gdyby rząd poszedł za zdaniem jednostkowem, a nie za zdaniem opinii narodu, objawionej w sejmach prowincyonalnych.
4 LI. b
WIADOMOŚCI KRAJOWE.
Ż Szląska. d. 1. Grudnia. - Duch publiczny w prowincyi naszej zatrudniający się w inny jak przed pięciu laty sposób rozwiązaniem kwestyi czasowych polityczno socyalnych i religijnych, ściągnął na siebie u rządu podejrzenie, jakoby sprzyjał dążnościom komunistycznym, które miały być głównym celem spisku odkrytego w początku bieżącego roku w dolinie Hirszberskićj. Jeżeli komunizm, nieznany dotychczas w Szląsku, miałby istotnie obecnie u nas się zagnieździć, to wykazało się przecież dostatecz nie, że nie był to bynajmniej zbrodniczy ów komunizm, zamierzający obalić cały rzeczy porządek, jaki rozgałęził się po Francyi i Szwajcaryi. Nie zagnieździł o się u nas wcale, i marzy się tylko jako coś niepojętego po głowach ludzi, którzy nie starali się nigdy dojść o nim do jakiegoś prawdziwego wyobrażenia. Widać jednakże, że rząd ma ludzi tych na baczności, w mniemaniu, że może mąją oni jakąś niebezpieczną dążność polityczną. Pokazało się (o mianowicie z postępowania rządu przeciw zgromadzeniom obywatelskim, które od niejakiego czasu po rozmaitych miejscach dość licznie jodbywały się w Wrocławiu, a prawie nigdy bez wkroczenia policyi się nie kończyły. Uważano wreszcie za stosowne, aby podobne nadzwyczajne zgromadzenia, które przedewszystkiem zajmowały się kwestyami religijnemi, podług uchwały związku niemieckiego z roku 1832. ogłosić publicznie za niedozwolone, i zakazać zbierania się ich. Wystąpiła na to prasa dowodząc, że postanowienie to wyszło z. powodu ówczesnej uroczystości w Hambach, na którą się zgromadziło blisko 30,000 Judzi, ze inne naowczas było usposobienie i inne stosunki całkiem różne od dzisiejszych, gdzie trudniący się reformami społecznemi i religijnemi, myślą je tylko dokonać na drodze prawa, że wreszcie zebranie się kilku set osób nie jest bynajmniej zgromadzeniem ludowem, ale tylko licznem towarzystwem. ·
WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.
Rossy<i.
P e t e r s b u r g, 2 O. Listopada. - Wielki książę Konstanty wsiadł na dniu 22. Października w Kron-dacie na zbudowany niedawno temu w Arcliangielii okręt liniowy» Ingermanland«. Pierwszy okręt tegoż nazwiska rozbił się w Wrześniu r. 1842. w tragiczny bardzo sposób na brzegach N orwegskich. Podług życzenia cesarza książę pierwszą ma na nim odbyć kampanią morską, jako wielki admirał marynarki rossyjskiej. Ma ona trwać rok cały, t. j. aż do jesieni roku 1846; towarzyszyć mu będzie gubernator
Hamburg nad morzem niemieckiem; 3) W Konstantynopolu utworzony będzie Patryarchat dla wszystkich wyznań Greckich, aby byl lem dla kościoła greckiego, czem Rzym dla kościoła łacińskiego. Zdrowa polityka radziłaby przy okupacyi wschodu, położyć te warunki, z których tizeci, tę ogromną przyniósłby korzyść, iżby 60 milionów ludu greckiego wyznania dźwignęło się z poniżenia religijnego, w które je wtrącił świecki i duchowny w jednej osobie. - Oto zarysy polityki pokoju wedle pana Buelow Kummerów, mające być okupione wojną podwójną przeciw Rossyi i Turcyi, Sam autor powiada, że czuł potrzebę wynurzenia swych pomysłów politycznych, któreby szczęście ludów na zawsze ugruntowały, ale że wie o tein dobrze, iź to są tylko pia desideria. Wszakże myśli poprzedzać muszą przekonania, a przekonanie poprzedzać czyn. Zawsze zaś wedle przekonania autora do tego przyjść musi, iż polityka Europejska na miłości Chrześciańskiej oprzeć się będzie musiała, i szczęście ludów, w po koju obok siebie mieszkających, musi zostać jej ostatecznym celem. Może pół wieku, może wiek i więcej upłynie, nim przyjdzie do tego; może inne drogi do lego celu powiodą, niżeli jest la, którą autor wskazał, ale to pewna, fe p j)&ć tło takiej polityki musi. I my projekt autora, acz z uczciwego serca pomyślany, uważamy za pium desiderium. Miliony składające ludność narodów, nigdy wedle pomysłu jednego człowieka nie układały się, ani układać się nie mogą. Choćby to nawet był drugi Napoleon, i siłą oręża rzeczywiście pomysły swoje urzeczywiścił, machina przez niego zbudowana rozleci się, za ustąpieniem siły bagnetów. Czemu? bo ludzkość nie jest machiną, którą wola jednego człowieka nastraja, ale jest duchem żywym, który sam z siebie się wyrabia, i tylko lo jest trwale i mocne, co z tego ducha iicków nuli,ralii,-", nniliMiom rozwinęło sic i wyrosło" Auloradmirał Liitke. Książę zatrzyma się czas niejaki w Palermo przy matce. - Pomiędzy krajowcami w Liwlandyi coraz więcej pokazuje się symptomów niespokojności. Proselici pozyskani dla kościoła greckiego, i wierni wyznawcy luteranizmu stanęli naprzeciw sobie jako nieprzyjazne stronnictwa. Celem utrzymania pomiędzy nimi spokojności i porządku, posłano tamże zeszłego tygodnia pułk Kozaków. Gołowin gubernator prowincyi nadbałtyckich przeznaczył cztery dni w tygodniu, w których jeden z najzaufańszyeh jego urzędników odbiera podawane do niego prośby. Pozwala on w tych dniach i na audyencyą tym, którzy w sprawach swych potrzebują jego rozstrzygnięcia. - W dawniejszym książęcym zamku miasta kurlandskiego Windawy istniał dotąd kościół luterski. W skutek najwyższego rozporządzenia zamieniono go teraz na grecki. Francya.
Paryż, d. 30 Listopada. - Mieszkający w Paryżu Polacy obchodzili dnia wczorajszego piętnastoletnią pamiątkę rewolucyi polskiej. Zrana odbyło się nabożeństwo w kościele św. Rocha, wśród którego miał kazanie jeden z polskich duchownych. Około południa zebrało się towarzystwo polskie literackie, a prezes jego książę Czartoryski miał stosowną do tćj chwili mowę. Wieczorem zebrało się liczne towarzystwo złożone z Polaków i Francuzów w sali Montesquieu, gdzie prezydowali p. Vavin deputowany, generał Dwernicki i Leduchowski. Liczne mowy miane były w polskim i francuzkim języku. Skreślano w nich nieszczęście Polski i prześladowania w niej religijne. Towarzystwo rozeszło się w zupełnym porządku około godziny 10tćj. Marszałkowie Oudinot i Gerard są chorzy od dni kilku.
Paryż, d. 1. Grudnia. - Korpus armii, który teraz na granicy marokańskiej się zbiera, ma tam przezimować, i na wiosnę rozpocząć kamparną. Teraz dowiadujemy się kilku szczegółów, o nieporozumieniach między posłem JIHey de Ciprej , a rządem mexykai'iskim. Ludność cała stolicy Mcxyku ujęła się za adwokatem Otero, znieważonym w teatrze przez posła.
Zbiegowisko ludu groziło posłowi w hotelu tak, że rząd musiał powołać do jego obrony siłę zbrojną. N azajutrz proszono posła, aby korzystał z paszportu swego i opuścił stolicę, w której jego godność jest zagrożona. Tymczasem poseł zwłaczał odjazd, oświadczył nawet adwokatowi Otero, że pojedynek przyjmie na szpadj-. Otero zaś podwyższył broń na pistolety i według . zwyczaju niexykaiiskicgo chciał, by tylko jeden pistolet był nabity, na co poseł przystać nie chciał. Rząd tymczasem nalegał na posła, by 0puścil MexYK, gdyż trudno bronić posła każdej chwili przed zaciętością ludu. Tak nakoniec opuścił Alley de Ciprey MexYK na statku parowym angielskim dnia 1. Listopada. Spodziewają się zupełnego odwołania tego posła z Mexyku, choćby z narażeniem zerwania stosunków z Francyą. Do wiadomości urzędowych z Algieru, możemy jako dopełnienie niektóre inne szczegóły dołączyć. Dnia 10. Listopada był Abd el Kader na targu w Loha u Beni Uragów na krańcu Wed Riu, kilka lieues na północ od Tiaretu. Laha jest miejscem znacznem na targi prowincyi Oran, cztery lieues od Tiaretu, między Uled Lekred, Kraich i Beni Tigrin. Towarzyszyła mu jazda Flittasów, Alujcsów i innych oddziałówBeni Uragów. Liczba Flittasów w tćj jeździe dochodziła do 1980. Ludność tych pokoleń pierzchała przed francuzkiemi kolumnami pod zasłoną licznych sił wojennych tak, iż trudno było im drogę zabiedź. Dnia 21. napadł Abd el Kader na pokolenia agaliku Gnebla. Tak więc można powiedzieć, że emir znajduje się na granicy prowincyi Algier. Ze wszystkich stron spieszą kolumnykrom lego drugi błąd popełnił, który jego leóryę polityki pokoju obala. Pominął zupełnie kwestyę socyalną. Jemu się zdawało, że niepokój dzisiejszy w Europie skutkiem jest fałszywej polityki i dla tego podaje projekt do jej naprawy, wracając narody do politycznego znaczenia i godności. Wszakże choroba dzisiejsza Europejska ma główne siedli* sko swoje w społecznym stanie towarzystwa ludzkiego, tam jest rak, który toczy Europę, tam trzeba lekarstwa - bo prędzej pokoju nie będzief"
A1iTOKRACYA PIENIĘDZY.
Ktokolwiek rozpatrzy się dzisiaj uważnie w massie ludzi pracujących, spostrzeże niewąlpjiwie jakieś nieustanne kurcze, jakieś konwulsyjne drgania , które wstrząsają rozległemi warszlwami ciała społecznego, a które niezawodnym są symptomatem ciężkiej wewnętrznej choroby. Wszędzie bowiem, gdzie pracownik uczuł mniej więcej stan swój i popatrzył choćby lla chwilę w bezdno, w jakie go wyższe społeczeństwa warstwy wtłaczają, obudzić się w nim musiał niepokój, niezadowolnienie, gniew; dały się słyszeć skargi, złorzeczenia i pogróżki, które często i do czynów gwałtownych powiodły. Pojawów tych złowrogich nic mogą albo nie chcą zrozumieć ludzie, mogący im może w czemkolwiek zaradzić, co gorsza, uważają je za czasowe następstwo zewnątrz narzucanych socyalnych doktryn, których punktem kulminacyjnym jest komlminizm. Ależ koimnunizm nie wpływa tak podżegające na klassę wyrobniczą; zresztą wiemy skąd inąd, że kiedy jaki członek ciała zgangrenowany, lo najmniejszy wpływ zewnętrzny uraża go dotkliwie, najlżejsze doikniecic działa nań mocą nacisku. nder7 e,. ia K "mifrancuzkie tam, gdzie donoszą, źe emir żadną nie ujęty pogonią swą nogę Postawił. Nikt jednak nie wierzy, żeby emir dalej się zapuścił. Dopiął on głównego celu, zwróci się on nagle i pędzić będzie przed sobą pokolenia do Marokko. Wojska marszałka Bugeaud znajdują się już od 34 dni pod gołem niebem, nie dokazawszy niczego. Ucierpiały wiele przez przyspieszone pochody, a teraz nawet zdają się cofać. Między marszałkiem Bugeaud, a generałem porucznikiem Lamoriciere związki są przerwane, a jak daleko są utrudzone między nim, a Algierem pokazuje się z depesz jego, które tak długo znajdowały się w drodze. W miejsce spalonego drzewa okrętowego w Tulonie rząd nasz ebee nabyć znaczny bory dębowe w państwie kościelnćm, które zawierają przestrzeń 80,000 Hektorów ziemi, i tylko 16 kilometrów są oddalone od brzegu morza. Z nadzwyczajną obawą oczekiwano dzisiejszej giełdy, gdyż likwidacye dziś się miały rozpocząć. Obawa ta zwiększyła się jeszcze więcej z rana, kiedy spadanie przedwczorajsze papierów na giełdzie angielskiej nie ustało dotąd. Jednak wiadomości londyńskie pomyślniejsze były dla akcyi na koleje żelazne, i to nieco uspokojało umysły. I w rzeczy samej za nadejściem chwili otwarcia giełdy, pokazał się targ dosyć pomyślny. - Akcye kolei żelaznej północnej są u nas niejako barometrem innych i te na początku spadły o 10 fran. w porównaniu do kursu sobotniego i wyraźnie chybiły się ku niższym cenom. Ale zwolna zaczęły się podnosić i stanęły na 660, kiedy wprzód ciągle trzymały się na 655. - Dopytywa nia się liczne w końcu giełdy dopomogły do ich utrzymania w cenach. - Akcye kolei do Orleansville zamknięto z ceną 1, 100, co w porównaniu do ostatniego kursu w sobotę jest spadkiem o 15 franków. Tymczasem zwolna powraca zaufanie. Paryż, d. 2. Grudnia. - Minister wojny otrzymał depesze o wypadkach wojennych w Algieryi. Marszałek Bugeaud powiada, że 9. Listopada udał się w góry Matmatów , aby wyszukać tam zbiegłe pokolenia i ukarać górali, biorących udział w powstaniu. Jego zapęd zdaje się być utrudzonym już naturalne mi przeszkodami, już zaciętością pokoleń, które w niektórych miejscach walecznie się potykały, w końcu jednak przemocy francuzkićj ustąpić musiały, zostawując po kilku jeńców i cokolwiek bydła. Marszałek kończy swą depeszę oświadczeniem, że wszyscy powstańcy na wschodzie prowincyi Oran są przerażeni i z tego powodu sądzi, źe nie długo zaczną się poddawać. Od generała Lamoriciera nie mamy żadnej wiadomości. Wiadomo tylko było, że 20. był z czterema batalionami pod Maskarą, po wysłaniu generała Korte do Daia, i generała Gery do Saidy. Dziennik sporów mimo pochwał sypanych marszałkowi Bugeaud przyznaje, że położenie rzeczy wcale się nie naprawiło, że po dziesięćkroć poddające się pokolenia znów powstają za namową agentów Abd el Kadera, i że będzie potrzeba wiele podjąć trudów i razii, nim wojska mogą się zebrać na zachodniej i zachodnio-południowej granicy. Postanowiono podobno ostatecznie wyprawę na Madagaskar. Składać się będzie z fregat »Gloir,« »Armide,« »Belle Ponllc« i »Psyche.« Kapitan Graeb, gubernator na wyspie Bourbon, nastąpi po kapitanie Desfosses, który także otrzyma dowództwo nad tą stacyą i udział w tej sprawie. Osada fregat tych ma być nieliczna, aby na nich tera więcej można żołnierzy lądowych pomieścić. Generał Duvivier, który przez długi czas dowodził w Algierze, ma objąć komendę nad temi wojskami. Pan Botta, francuzki konsul w Mossulu, znany z odkrycia ruin miasta Niniwy, został mianowany kawalerem legii honorowej.
płynął tylko z dzisiejszego anormalnego, anomalnego sianu społeczeństwa i mieni się być jedyne'in, skutcczne'm nań lekarstwem, jedynym celeźy nie życia, jak śmierci, a gdzież rękojmia, ze szala życia przeważy? To, jednak pewna, źe dopóki rak ukryły toczyć będzie wnętrzności społeczeństwa, dopóty znajdą się tacy, którzy przemyśliwać będą nad róźnemi środkami zaradczeini, a z których każden przerażać będzie samoliibstwo i pychę. Dziś jeszcze czas zastanowić się nad wyborem lekarstwa - nie długo Irza będzie uczynić krok stanowczy: użyć lekarstwa. Nie długo - O! bo westchnienia, skargi, pomruki, dziś jeszcze tłumione, staną się jutro głośniejsze. r Jakiż to okropny widok przedstawia nam dzisiaj klassa robotnicza. Któż nie zadrży, patrząc się w jej czeluść, buchającą wyziewy zaraźliwemi, oblaną potem, ociekła krwią tysiąca ofiar? Gdzie spojrzysz, po wszystkich rogach i końcach, powitają cię głosem smutku, lub jękiem rozpaczy: bieda i nędza! Ubóstwo, niemoc, fizyczna i moralna nieudolność, opilstwo, żądza zemsty, umyślna lub zniewolona kradzież, oszukaństwo, obłuda, przepełuiauie więzień i domów poprawczych, żebractwo, uciekanie się do kass dla ubogich, niewiara, przesąd, obłudna pobożność, Mukerstwo, subtelne i grube zabójstwo: oto są pojedyncze grupy, które łącznie zlewają się w jeden obraz wielki, czarny, pod którym los wyrył napis: Mizery a! I jakiegoź to malarza dziełem jest ten obraz? Zaiste nie losu samowładnego, uie istoty, którą Bogiem nazywacie, ale ludzi, złych ludzi! Przyczynę niedoli, jaką widzimy Te K lassie robotniczej, przypisać A należy przewrotnemu. niczem usprawiedliwić sie nie , dającemu stosun
Minister spraw wewnętrznych polecił prefektom, aby w miejscach, gdzie się znajdują zakłady naukowe, z których młodzież wychodzi na nauczycieli elementarnych', sikawki były zaprowadzone, a młodzież w ich użyciu była ćwiczoną, by na przypadek po wsiach mieć zręcznych w tym zawodzie ludzi. Dziennik sporów zamieścił mowę JITpera, poświęconą zmarłemu Filipowi Girardowi, wynalazcy machin do przędzenia lnu. Z niej wypada, źe pan Girard nie otrzymał nagrody wyznaczonej przez Napoleona w ilości 1 miliona franków, ani w roku 1813. w czasie swego odkrycia, ani za restauracyi, ani po rewolucji lipcowej: co szczególniej miało nadwątlić jego zdrowie i zgon przyspieszyć. B e 1 g i a.
B r u x e 11 a, d. 2 O. Listopada. Rozporządzeniem Królewskiein z dnia 28. b. m. wprowadzanie wszelkiego rodzaju mąki dozwolone jest, bez opłacania cła, aż do 1. CzelWca 1846. Anglia.
Londyn. - Głównym tematem mów O'Connclla na tygodniowych zebraniach repcalu nie jest stan Irlandii, coraz smutniejszy, ale najgrubsze obelgi, rzucane na korespondenta dziennika T i m e s, który objeżdża irlandskie okręgi rolnicze i pisze o stanie ludności rolniczej. Korespondent ten przybył niedawno w okolice agitatora, koło Calrisciveen i Derynane, gdzie agitator posiada dobra przynoszące 3,000 ft. ster. rocznego dochodu i zdał wcale nie pocieszający raport o stanie rzeczy w tych stronach. Z tych posiadłości połowa tylko jest własnością OTonnella, druga zostaje w dzierżawie wieczystej, trzecia część w dzierżawie czasowej. Tak więc agitator jak wielcy panowie ciągnie swój dochód z dzierżawców. Sprawozdawca dziennika T i m e s oświadcza, że dopiero w Kcry i po przejrzeniu dóbr O'Connclla poznał, dla czego agitator tak powstawał na ogłoszenie, źe zaniedbanie dzierżawców irlandzkich przez właścicieli ziemskich, jest głównym powodem wszystkich nieszczęść. Przeczuwał on, źe kolej przyjdzie i na skromnych mieszkańców Derynane Abbey. I tak się też stało, Zobaczmy tylko jak O'Connell obchodzi się z swemi dzierżawcami. Gentleman pewien nazwiskiem Buttler opowiadał o kawałku gruntu, który jego ojciec ojcu O'Connella wydzierżawił, i na którym pod jego zarządem było 15 poddzierżawców; w piętnaście lat później, w 1841. r. pod zarządem Daniela O'Connell, było ich już 57. O'Connell, gdy kto tylko się doń zgłosi, pozwala na rozdrobnienie gruntu na najmniejsze części. Ztąd zyskuje pewien rodzaj popularności i dla tego kraj koło niego jest niezmiernie przeludniony. Wszyscy się tutaj starają o posiadanie kawałka gruntu. W takiem położeniu rzeczy ludzie sami sobie są pozostawieni, nic mają żadnych szkół rolniczych, żadnej zachęty, żadnych prowadzicieli ani doradzców i najubożsi z nich rozdzielają jeszcze swoje drobne grunta. Wstąpiłem do wielu chat W Derynane-Beg, o milę od Derynane, mówi dalej pan Forster , a nędza ludu była niesłychana. W całej parani nie ma ani jednej szyby szklannej, a w połowie chat ani jednego otworu podobnego do okna. Niektóre mają d/jurę w murze dla puszczenia światła i klapę drewnianą do zamykania. Na dwanaście chat ledwo się znajdzie jeden stołek do siedzenia lub sprzęt jaki, wyjąwszy żelaznego garnka i prostego tapczanu. Dym wychodzi drzwiami, bo nie ma kominów, w jednej chacie drzwi wyjęte i położone na dsvoch koszacli od torfu za stół służyły. Nieszczęśliwe te istoty brudne i odarte przedstawiają obraz najstraszliwszej nędzy, i to tak blisko Derynanełłouse. Powiedział mi jeden z tych wieśniaków, że muszą albo z głodu umrzeć albo zapełnić więzienia, jeżeli im w pomoc nie przyjdą. Dzierżawcy
kowi, jaki zachodzi między dwoma glównenń warunkami życia t. j. produkcyą a konsumcyą, pracą a płacą, dostarczaniem a chlonieniem, zabiegiem a skutkiem. Z stosunku tego zdrożnego wynikło nieograniczone panowanie pieniędzy, Rolhszyldyzm, wynurzyła się zmora, ssąca z piersi ludu bez mala wszystkie zdrowe matcryalnc i moralne soki. (Dahzy ciąg nastąpi.)ja uczoiH -gu towarzystwa (lamsKiej JUZ zawiązane, lecz wkrótce polem zaniechane, teraz do no%vego życia zmartwychwstaje. Najgorliwszą protektorką tego planu jest pewna dostojna dama, klóra nawet znaczną część swego wielkiego majątku no. . . . ,"" i " 1 5 .-« /:»l(lr>,U,.,; Wszystkie panie należące do akademii pizedewszvstkiem zaimować ułożeniem rynane jest również wielka. Przyszłość teraz wiedzieć będzie, że pomiędzy panami najmniej dbającemi o swoich dzierżawców, którzy są klęską Irlandii, znajduje się Daniel O'Connell, że jego dzierżawcy żyją w największej nędzy. Gdzie przeklinają dzierżawców głównych jako niecnych pasożytów wysysających krwi ostatnią kroplę z poddzierżawców , fam będzie wspomnianćm imię O'Connella. Jakkolwiek nie jest on najgorszym z głównycli dzierżawców, żyje jednakże z tego systematu, który nie zależy na pamiętaniu o pomyślności kraju.« - Na ostatnićm zgromadzeniu repealu obsypał O' Connell korespondenta dziennika T i m e s za to odkrycie najgrubszemi obelgamI.
ROZMAITE WIADOMOŚCI.
Popularne piśmiennictwo polskie w Szląsku i wschodnich Prusach. - Prawdziwie godnem jest zadziwienia, jak żywioły polskie w Szląsku, po swćm tylowiekowe ni uśpieniu, przed kilku dopiero laty nagle rozbudzone, rozwijają się teraz czynnie i spiesznie. Załedwo przeczytaliśmy kilkanaście numerów polskiego Tygodnika Pszczyńskiego, odbieramy ogłoszenie nowego znów czasopisma polskiego dla ludu, które w Lublińcu, w niedawno tamże założonej tamże drukarni p. Plesnera wychodzić zacznie od nowego roku, pod nazwą Przewodnika górnoszląskiego, w zeszytach miesięcznych, najmniej z dwócłi arkuszy złożonych, w umiarkowanej cenie 6 Złp. rocznie. Pismo to obok artykułów rolniczych, tudzież tyczących się histofyi naturalnej i najpotrzebniejszych środków lekarskich, oraz powieści moralnych, przysłów, bajek i t. p. obiecuje szczególniej stać się szacownem przez zamieszczanie skazówek i przestróg obznajmiających lud z prawami i przepisami policyjnemi, których zupełną niewiadomością nikt się uniewiniać niemoże, a przecież częstokroć gorzko niejeden ją przypłaca, pomimo tego że znikąd niema lud ułatwionej sposobności obeznania się z nimi. Ważny ten przedmiot, niesłusznie pomijany dotąd w instrukcyi elementarnej, a mianowicie w szkołach niedzielnych - dobrze już gdy będzie upowszechniał się przynajmniej pismem powyższem, które też ztąd bez wątpienia znakomitej nabierze zalety. Niemniej trafnie pojęła redakeya istotną potrzebę ludu, zapowiadając w swem piśmie i artykuły historyczne. Żałować tylko należy, iż w poczet tak niezbędnych przedmiotów niewłączono także najważniejszego, to jest: religji. Wszakże na współpracownikach niezbywaloby zapewne pod tym względem w Szląsku, gdzie duchowieństwo daje ustawiczne i Jiajchlubniejsze świadectwa swej gorliwości dla dobra ludu. Oiiemu to bowiem duchowieństwu zawdzięczamy obecne także wydanie Kalendarza katolickiego dla ludu Górno s z łaskiego na r. 1 846, którego szanowny wydawca odzywa się w przedmowie do czytelników swoich: oniemieliśmy też jeszcze«, mówi on »Kalendarza polskiego: kalendarza w języku waszym ojczystym, jest u was nowością. Są wprawdzie gdzieindziej kalendarze polskie, ale te do was, do Szląska, niedocnodzą, jak i inne książki polskie, z których moglibyście się w wielu rzeczach oświecić, wiele dobrego i pożytecznego naucz,yć, a przy tern przyjemnie rozelWać i zabawić 'Wziąłem się zatem do pracy, i jak mogłem uczyniłem zadosyć waszemu życzeniu. Hzeczy, które w tym kalendarzu czytać będziecie, są wprawdzie już gdzieindziej drukowane, ale że wy tych książek niemacie, wypisałem przeto z nich to, com dla was za stosowne i pożyteczne osądził i ile miejsca w tej książce dozwoliło.« - Dzięki szanownemu wydawcy i za tę szczupłą książeczkę, która prócz doboru treści, zaleca się przed innemi wydane mi w Szląsku książkami polskiemi, czystością języka, staranną poprawnością druku i użyciem polskich nazwisk miast w wyszczególnieniu jarmarków. Kalendarz ten wyszedł także w drukarni Plesnera w Lublińcu. - W tejże samej drukarni wydano obecnie »Krótki rys jeografji Szląska dla nauki początkowej«, ułożony przez Józefa
Koncert amatorski dany będzie w Środzie dnia 14. Grudnia r. b. o godzinie 4teJ po południu na dochód mającego się założyć domu ochrony. Cena biletu 1 Talara. Przy tutejszej sali handlowe) ustanowiono jako przysięgłych meklerów H e n ry KaR o senthala i Kapla Feibla Silbersteina. Poznań, dnia 7. Grudnia 1845.
Dyrekcya towarzystwa sali handlowej.
Dla posiadających gorzelnie.
Zupełnie nowy aparat gorzelny Pistoriusza, który w 8 -12 godzin blisko 3 węcplc kartofli przepala, jest do przedania re sp. za stary aparat do zamienienia. Bliższych szczegółów upzieli nauczyciel H u b n e r na ulicy WszystkichSwiętych Nr. 2. Szanowną Publiczność uwiadomiam niniejszem najuuiźcniej, M mój skład przeniosłem z Nr. 55. do Nr. 87. w rynku, i donoszę zarazem, \i mój
Lompę, znanego już powszechnie z zacnych usiłowań, nauczyciela. Jest to książeczka szczupła, obejmująca najpotrzebniejsze tylko skazówki nneJscowości Szląska. Atoli w czćm przewyższa, wszystkie dotychczasowe tego przedmiotu dziełka wydane dla tamecznego ludu, i przez co staje się nawet wielce pożądaną dla nas - to zebraniem polskich nazwisk miejscowych, jakie w ten krótki opis wchodzą; oraz dołączeniem mapki Szląska, na której, widzimy same tylko prawie polskie nazwiska miast, rzek i t. d. - Przy tej okoliczności wypada nadmienić, iż przed kilku laty, w myśl zasłużonego Jerzego Bandtkie, zajęto się szczegółowem spisywaniem takowych nazwisk, we wszystkich prawie okolicach Szląska, z czego urosły szacowne i znacznej objętości materjały zawierające polskie nazwiska miast, wsi i drobniejszych osad, tudzież gór, jezior, rzek i pomniejszych nawet strumieni; w której to pracy, między inne mi, największej dołożył pilności, a nawet jeszcze robił w tym względzie po kraju wycieczki, szanowny autor powyższego dziełka. Nim wszakże nastąpi możność ogłoszenia rzeczonego zbioru, albo, co naj stosowniej sza, wydania szczególnej mappy polskiej Szląska - tymczasowo zrobił zeń ważny użytek p. Lompa, przy obccneui wydaniu krótkiej jeografji; bo przez to utlWali w pamięci młodych pokoleń, owe miłe im zawsze, a w powszechnćm tam używaniu, coraz to bardziej ginące nazwiska. Kiedy w Szląsku dla oświaty tamtejszego ludu polskiego od dnia do dnia tyle się dzieje dobrego, - dochodzą nas również pocieszające nowiny z ziemi Pruskiej, z krainy tamecznych Mazurów. Lud ten, jak wiadomo, jest protestancki, ale czysto polski i wielce gorliwych ma pomiędzy sobą mężów, jakimi są szanowny Mrongowiusz, tudzież niemniej zacny Gizewiusz i inni, którzy z chwalebne m poświęceniem ciągle pracują dla dobra onego ludu. Gizewiusz zajmuje się podobno teraz wydaniem polskich pieśni dla ludu z nielodyami w Lipsku, które zapewne dla szkółek przeznaczone, mogą nader korzystnie wesprzeć w nich żywioł muzyczny, jeden z naj dzielniej szych środków moralnego kształcenia, a zarazem trafnie odpowiadać potrzebie pielęgnowania wrodzonej śpiewności naszego ludu. - W Królewcu wyszedł w r. b. Przyjactel młodzieży. Książka z niemieckiego na język polski przełożona przez kandydata Mo wica, której przejrzeniem i poprawianiem zajmowali się Mrongowiusz z Gizewiuszem, oraz niektórzy literaci Warszawscy, Wójcicki, Waga i inni. Druk w niej jest gocki, jak w Przyjacielu Ludu Łęckim i wszystkich pismach tamtejszych: lud bowiem polskopiolcstancki, tak w Prusach jakoli w Szląsku Dolnym, nieczyta wcalu druku łacińskiego, w czćm tern większa leży trudność rozpowszechniania między nim oświaty, ponieważ każdą książkę polską którą się chce tamtejszemu ludowi dostępną uczynić, trzeba wprzód koniecznie w gocki druk przestroić. I tak niedawno gorliwy Gizewiusz, ludowi swemu po niedzielnych nabożeństwach czytywał W i e s ł a w a , który tak przypadł do serca Mazurom, że Gizewiusz, chętnie zadosyć czyniąc usilnym naleganiom swych słuchaczy, dał przedrukować Wiesława czcionkami gockimi w lłohensteinie, i mnóstwo już excmplarzy tego wydania, wieśniacy tamtejsi chciwie rozcbwycili. Jest to największy dowód prawdziwej prostoty tego szacownego poematu, i najlepsza jego powchwała, którąby był pewnie sam Brodziński, przed wszystkie mi innemi pochwałami najserdeczniej cenił. Nielimiejszą także zyskało wziętość i poprzednie wydanie Wiesława w Lesznie r. 1844-, które równie pomiędzy Wielkopolskim, jakoli Gómo-szląskim ludem, rozbiegło się po najniższych chatkach. Któżby więc uwierzył, co przed kilku laty dziwił się, gdy zasłyszał słowo polskie nad Odrą lub baltyckiem morzem, że dziś robotnik w kopalniach Gómo-szląskich i rybak nadbałtycki, czytają - B r o d z i ń s k i e g o ! Ten żywy przykład kładziemy przed oczy tym wszystkim, którzy nieprzestają dotąd rozwodzić się po pismach niemieckich, że lud mazurski w Prusach i lud polski w Górnym i Dolnym Szląsku, nierozumie już czystej polszczyzny, i że najpielWszym warunkiem ku jego oświeceniu musi być, zaparcie się m o wy swoich ojców!skład futer na walnym jarmarku Lipskim święto- Michalskim znowu jak najkorapletniej opatrzyłem, i przyrzekam ceny ile możności najtańsze obok rzetelnej usługi. M. A. Lowensohn.
Narzędzia do ognia, jako to: szczepce, baki, łopatki, tudzież szuflady żelazne i mosiężne przed piece, trwale i gustownie robione, poleca w umiarkowanych cenach Handel towarów stalowych A. Kluga na Wrocławskiej ulicy pod Nr. 6.
Młody człowiek posiadający dobre świadectwa szkolne, może znaleśc natychmiast korzystną posadę jako nauczyciel domowy. Bliższych wiadomości udzieli na listy frankowane P an G li n t h e r księgarz w Guieźniew . «Tu ii m a u n z Wrocławia, fabrykant francuskich rękawiczek, zwiedzi jarmark nadchodzący ze znacznym składem Rękawiczek. Śiiace. Znany dobry fabrykat, w stałych cenach szanownych kupujących z pewnością zadowoliliO miejscu sprzedaży doniosę swego czasu.Sprzedaż ryczałtowa zrana od S-9tej, a z południa od l-2giej godziny. W. Jungmann. Cztery albo pięt pokoi są zaraz do wynajęcia za tanią cenę na drugie'm piętrze przy ulicy Długiej Nr. 8. u K rain a.
Przy ulicy Młyńskiej pod Nr. 14. jest na pierwszein piętrze natychmiast lub od 1. Stycznia do wynajęcia pomieszkanie, złożone z 4. pokoi do ogrzewania, kuchni, piwnicy, izby dla służącego, wraz z stajnią i wozownią. Są takie osobne stajnie do najęcia.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1845.12.11 Nr290 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.