, )J{ 59. w Srodęduia 11. Marca 1846.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.11 Nr59
Czas czytania: ok. 22 min.Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej IV. Deckera i Spółki- - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. Rymarjcietcica.
WIADOMOŚCI KRUOWE.
Dodatek Nr. 10. do Dziennika urzędowego zawiera następujący Najwyższy rozkaz gabinetowy: »My FRYDERYK WILHELM z Bożej łaski Król Pruski itd.
Bunt w obwodzie miasta Krakowa i jego sąsiedztwie wybuchły, styczność jego z odkrytemi w W. Księstwie Poznańskiem i kilku powiatach Prus Zachodnich związkami rewolucyjnemi, zamach ku gwałtownemu oswobodzeniu politycznych zbrodniów w Poznaniu i zamierzona napaść na Pruski Starogrod dostatecznym są dowodem, do jakich celów skierowane są tameczne podburzania i podżegania szczególniej przez obcych wysłanników, i jak dalece życie i własność Naszych wiernych poddanych przez to największćin zagrożone są niebezpieczeństwem. Z tego powodu musieliśmy z glębokićm dla Nas ubolewaniem skłonić się do nadzwyczajnych środków i po wysłuchaniu zdania Naszego ministeryum stanu stanowimy dla Zachodnich Prus i Wielkiego Księstwa Poznańskiego aż do dalszych rozporządzeń, co następuje: 1) Kto odtąd z bronią w napadzie lub w odporze przeciw zbrojnej sile, zwierzchności lub jej delegatom schwytany, podobnież kto przy poduszczaniu Naszych poddanych do powstania lub przy rozdawaniu broni w tymże celu na gorącym uczynku przydybany zostanie, będzie przed sąd wojenny, w każdćm zdarzeniu przez komenderującego generała wyznaczony, składający się pod przewodnictwem oficera sztabowego z trzech kapitanów, trzech poruczników, trzech podoficerów i audytora, stawionym i śmiercią przez rozstrzelanie karanym, która to kara natychmiast po wydanym i przez komenderującego generała zatwierdzonym wyroku spełnioną zostanie. 2) Komenderujący generał ma prawo zawiesić spełnienie wyroku śmierci i zdać Nam sprawę do dalszej Naszej decyzji. Zresztą pokładamy w Naszych wiernych poddanych niemieckiego i polskiego rodu ojcowskie zaufanie, iż nietylko okazaną Nam dotąd w największej mieszkańców liczbie wierność nadal zachowają, ale nadto wedle sił przykładać się będą do utrzymania spokojności i porządku i wspierania Naszych władz przy ściganiu wichrzycieli spokojności.
Powiastkaodhąd»ieli.
(Dokończenie).
»Djabeł znowu otworzy! bramę od piekieł i wypuścił znów dwie dusze. »No kończźe teraz chamie« zawołał.« -
Poprzedzające postanowienie ma przez Dzienniki urzędowe Regencyj w Poznaniu, Bydgoszczy, Kwidzynie i Gdańsku być ogłoszonćm i zaraz po ogłoszeniu w wykonanie wprowadzone»!. Na dowód Nasz własnoręczny podpis i Królewska pieczęć wyciśniona.
Dan w Poczdamie, dnia 7. Marca 1846.
(L. S.) Fryderyk Wilhelm.
Xiążę Pruss.
Boyen. Miihler. Rother. Eichhorn. Thile. Savigny. Bodelschwingh. Hr. Stolberg, iihden. Canitz.
B e r l i n, d. 28. Lutego. - Mówią, ze pan U sedom, który tu jeszcze obecnie bawi, na przyszły tydzień na swe miejsce posła do Rzymu się uda. - W naszćm miejskićm zgromadzeniu, które niezadługo nastąpi, ma być kara naznaczona na tych głosujących obywateli miasta, którzy bez uniewinnienia się nie będą przytomni przy oborze radzców miasta. - Nasz prezes policji wydał rozporządzenie, w którem wszystkim tutejszym oberżystom i szynkarzom surowo zakazuje, uczniom u siebie pozwolić się bawić i przedawać im trunki. Przekraczającym to rozporządzenie grozi utratą konsensu. Rozwiozłość tutejszych uczniów wywołała ten nowy zakaz, który tutejsi rodzicie z radością przyjęli. - N a żądanie Króla mąią być najznakomitsze łacińskie źródła do historyi niemieckiej w niemieckiem tłomaczeniu uzbierane i wydane, aby je tym sposobem całera u narodowi przystepnemi czynić. Wykonaniem tego ojczystego dzieła mają się Jakób Grimm i inni tutejsi uczeni zająć. Tłoraaczenie łacińskich źródeł będzie zapewne młodszym uczonym powierzone, i juz podobno niektórzy tćm zajęci. - Malarz Rettel z Akwizgranu znajduje się obecnie ze swemi kompozycyami, z historyi Karola Wielkiego, które na ratuszu w Akwizgranie wykonał, tutaj w Berlinie. - Osiemnastoletni syn księcia Karola uda się na letnie półrocze do Bonn dla odwiedzania tamże uniwersytetu. Towarzysz jego, MajorRoon, należy do najświatlejszych oficerów naszej armii. K o b l e n c ya , d. 2. Marca. - O niespokojności, która tu wczoraj wieczorem około 9tej godziny powstała, piszemy w tym jedynie celu, abylego, zem już nie miał czem mu dogadzać. Poleciała z wiatrem ućciwa sława mojego imienia - sąsiedzi poczęli stronić od mojej chałupy, - a jam Bogu ofiarował krzywdę chowając ją w sercu. Przyszłoć potem, JC dos iwiada «bo dzie spotkać tego człowieka, - aleć pan J ezusicźek WIęcej przepuszczał, to i ja mu wybaczam. Wypuść go więc Belzebubie.« - Djabeł otworzył znowu bramę piekieł i wypuścił znowu jedne du"O, v...... li U U a i a III O szę. Potem spojrzał raz jeszcze na dusz dwanaście, które utracił zgrzyTA. A.iZZLu * * - i e III a Pieniądze jeden z moich znajomych - poszet t a ł jeszcze zębami i obrócił się plecami do chłopa.
tern go prosie w "".c- Boże, żeby pożyczył. Ale on me jeno, źe nic po- A chłop pobrał duszyczki i dalej z nimi ku niebu. Nie bawem tei 2 y o er , >>7™. "T ,c w* * *« «1 za pró i drzwi za rnn rz 1i warł. _ Raz stanęli u drzwi nieba, a stanąwszy lam, zapukał chłop lekko we drzwi.
W noc J . J .rza g , nu p, h l k o d \' o «o i ą dze , Wuceiutko Piotr świ ę t y nadszedł , drzwi otworz y ł szeroko i zak 3 tó r re H B i a r zo H e r:Pu T c ac' B : e A ' b \vspOfff, a. \ąW8s _ ił M pytał: »kto tam?« - »Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus« odezwał się chłop kłaniając się Piotrowi świętemu. »No i cóź teraz jeszcze?« »Na wieki wieków amen« Piotr święty odpowiedział. »A gdzie żeśChłop się znowu począł skrobać w głO w c' żal mu łzami wystepo- cie to staruszku tak długo pobawiah?« - wał przez oczy, aż ?£*mIIIU{. c b "]I. »chciałbym« powiada »bom wi »A! czekał człowiek paniczku aż będzie jakaś nadzieja lepsza na dzisz wasze jeszcze jednego miał kurna, którymi więcej uczynił złego. ziemi, boćby rad był chciał widzieć, żeby się tam już raz lepiej działo. A to tak widisz wasze było, zem miał znajomego, któregom we wszel- - Czekałem długo, aźem się też i doczekał trocha nadziej. Bo widzi kiej ratował przygodzie jak się zwyczajnie należy człowiekowi czynić paniczek takie jest chłopskie przysłowie »nadzieja - chleb w torbie,« i jakem czynił każdemu komuin uczynić mógł. Nie rachowałem mu też i ja tak sobie moim chłopskim rozumem tłómaczę, źe kiedy jest nadzieja tego ty wiesz panie Jezu! A co mnie trapi i przez całe życie serce mi będzie i wypełnienie. żalem toczyło - to, źe ów człowiek, kiedy przyszły na mnie ciężkie »Dobrze mówicie stary« odpowiedział Piotr święty, »boć i my się przygody, uj e j e li O III e wejrzał na muie, ale począł szkalować moje tego po ludziach spodziewamy, ze wezmą na rozum. Aleć o tych rzeućciwe imię, l)a którem ja pracował przez całe życie. A czynił on to dla czach posłyszycie i w niebie. A teraz wstępujcie.« - czyna tego smutnego wypadku była bardzo mało znacząca: skutki przecież mogły były stać się okropnemi. W jednej szynkowni na Seerstrassc pokłuciło się kilku żołnierzy. Z kłótni przyszło do bijatyki. Mieszczanie W pobliskości będący zbiegli się do szynkowni dla przywrócenia porządku.
Rozgniewani tera żołnierze obrócili się razem na mieszczan, jeden z nich nawet pałaszem przeciwników trzepał. W tein nadchodzi patrol z głównej warty, chwyta mieszczan, których wojskowi jako niespokojników podali i prowadzi na odwach. Wiadomość o tym przypadku rozniesła się piorunem po całćra mieście; oburzony lud zbiegł się w niezliczonych massach na odwach i domagał się wypuszczenia aresztowanych. Powstał okropny krzyk i odgrażanie. Oficer warty nie mógł nic przedsięwziąść dla uskromnienia ludu, bo skoro się żołnierze cokolwiek ruszyli, następowało rzęsiste rzucanie kamieniami, połączone z coraz większym hałasem i swawolą. Na szczęście przybył niezadługo gubernator. Generał-lieutnant Bardeleben z wielu oficerami sztabu i z dwiema kompaniami liniowego wojska. Spokojne i rozsądne branie się jego spowodowała lud do rozejścia się po llstćj. Całe wojsko jednak było aż do 3. rano do ataku gotowe. Tak ze strony żołnierzy, jak ze strony mieszczan zostało kilku ciężko rannych. Dzisiaj wszystko jak naj spokojniej. Opowiadają, że oficer głównej warty dał rozkaz broń ostro nabijać, nie pomnąc na to, źe żołnierze jego kapiszonów nie mieli.
WIADOMOŚ CI ZAfi RANICZP, Polska.
Waszawa, d. 7. Marca. - Podług urzędowego raportu z Krakowa przez JW. generała -adjutanta Rudigera, dowódcę 3. korpusu piechoty, .10. księciu feldmarszałkowi namiestnikowi Królestwa złożonego, wojska austryackie naprawiwszy wiodący na Podgórze most, wkroczyły do miasta Krakowa dnia 3. Marca we trzy godziny po wstąpieniu naszych. Proklaraacye do mieszkańców za wspólną ugodą komenderujących cesarsko- rossyjskicmi i austryackicmi wojskami, niemniej przysłanego z Berlina pruskiego oficera, wystawiające powinności obywalelskie, ogłoszone natychmiast zostały i są wypełniane w zupełności. Wojska pruskie tanije zbliżają się. Horda buntowników, która w nocy z 2. Marca na 3. Marca rozpierzchła się, d. 4. Marca była w Krzeszowicach, uciekając ku Szląskowi pruskiemu. Oddział kozaków pod komendą pułkownika księcia Baratytiskicgo adjutanta Jego C. W. W. księcia następcy tronu, niektórychjuż wichrzycieli schwytał. Dla ujęcia icli wszystkich posłano jeszcze muzułmanów, czerkiesów, dwa lekkie działa Dońskie i jeden batalion piechoty na podwodach. W Galicji, gdzie rozjątrzeni chłopi na buntujących się przeciw rządowi szlaehtę i panów, w cyrkule Tarnowskim do 50, a w Bocheńskim 20 wymordowali, spokojność przywróconą została, prócz cyrknłu Sandeckiego, graniczącego z Węgrami. W tym zaś kraju zaburzeń nie było i dotychczas nie ma. (Gaz. warsz.) Austrya.
Z W i e d n i a słyszymy bardzo gorzkie, skargi na zaginienie wielu W! Ga* licyi nadchodzących listów farniliinych: inne przychodzą w ręce adresata z przełamaną pieczątką i z napisem »3?e-:Q J1nit6Qjcflcit.« N ajwięcej dzieje się to z listami, które mają polski adres.
Wszedł najprzód do nieba staruszek, a za nim chciały wejść i duszyczki stojące za dizwiami. Ale Piotr święty zagrodziwszy un drzwi ręką, począł zamykać. - »Dopraszam się paniczka« ozwał się teraz staruszek »nie ja nie sarn - jest tam jeszcze dwanaście ze mną towarzyszek - niechże je też pa jńczek wpuści.« »A, co do tych" odpowiedział Piotr święty "(o tego miły staruszku uczynić nie mogę żebym je miał wpuścić. Bo te dusze widzicie tu dotąd nie należą.« »Taki to paniczek« zawołał teraz chłop z gniewem: »A mógłby się też paniczek powstydzić - chociaż chłop przecie nie rhodził z panem Jezusiczkiem, ani też nie był w niebie na nauce! - A ja, czyliźem się paniczka pytał czy należą czy nie do mojej chałupy owi, co ich to paniczek wtedy przyprowadził! He? pamięta paniczek?« - Zawstydził się Piotr święty na te słowa, a źe nie miał co odpowie dzieć, otworzył drzwi na oścież i wpuścił dwanaście duszyczek. - Zaś chłopa wziąwszy za rękę poprowadził do pana J czusiczka, któremu też się on zaraz począł przypatrywać bacznie i pilnie. Ale, źe pan Jezusiczek jest taki śliczny, aj, sarno słońce gaśnie przed jego pięknością, i źe znowu dnie w niebie tak prędko uchodzą, że tysiąc lat na jedną naszą się rachuje godzinę, -- a chłop ów dopiero przed tygodniem dostał się do nieba; więc nie wiem rychło się napatrzy panu Jezusiczkowi i co potem zacznie robić w niebie. Aleć się o tern dowie później każdy, kto sic po ućciwein życiu za pomocą Bożą, też tam dotąd dostanie. Pisane w roku 1845. J. W.
Wiedeń, d. 25. Lutego. - Mówią powszechnie, źe bawiący tu exksiąże Serbii, Miłosz Obrenowicz, ma zamiar wejścia w śluby małżeńskie. Młoda jego narzeczona, córka kupca z miasta Fiinfkirchen, przybyła dla tego z krewnymi swymi do Wiednia. Wiedeń, d. 5. Marca. Według dzisiejszych wiadomości z Lwowa z 2., a z Wadowic z 3. t. m. znów droga przez Podgórze została otwartą i oczyszczoną z powstańców. Ostatni po większej części przeszli przez Wisłę do Krakowa. Można uważać powstanie w Galicyi za ukończone.
Kraków zostanie wkrótce obsadzonym. Od czasu jak droga ze Lwowa została zabezpieczoną, wszystkie drogi są zasłane uciekającą szlachtą. Kontrrewolucya dokonana przez galicyjskich chłopów za pomocą pieniędzy i wódki im chojnic rozdawanych, zapewne i rządowi samemu nowego kłopotu narobi, bo ich będzie trzeba samych przemocą zmuszać do posłuszeństwa, za daną pomoc rządowi. Przekonani jesteśmy, że wysłane znaczne siły wojskowe do Galicyi natrafią na liczne trudności przy rozbrajaniu kraju wzburzonego. Teraz pytamy, jaki to przykład dany został sąsiadom, Czechom, Morawianom i Węgrom'.' Usiłowania szlachty galicyjskiej i kontrrewolucja chłopów stanie się nader obfitym w skutki wypadkiem dla całej monarchii austryackićj i smutek ztąd panujący śród wyższych klass społeczeństwa aż nadto dowodzi o głębokiej prawdzie tego zdania. Wczoraj udał się do Galicyi na kolei żelaznej pułk piechoty zwany Deutschmeister i pułk piechoty Hess. Arcyksiąże i znaczna liczba generałów znajdowała się przy wsiadaniu tego pułku. Wielka obawa powstała z rozruchów Galicyjskich, teraz zwolna się uśmierza.
W i e d e ri, d. G. Marca. - Dziś nadeszłe wiadomości potwierdzają, że rewulucya się zakończyła. Mieszkańcy Krakowa mieli prosić o opiekę trzech państw opiekuńczych, gdy się wojska ich zbliżały pod miasto. Tymczasem trwa ciągła einigracya szlachty, uciekający przed wybuchem rozpojonych i opłacanych pieniędzmi chłopów. WTedług opowiadań przybyłego tu dzisiaj kuryera z dn. 3. t. m. ze Lwowa, uzbrojone chłopstwo rabuje po dworach i pałacach, morduje szlachtę, służących i rządzców, winnych i niewinnych pospołem, sprowadzająjeńców rządowi i zwożą zabitych. Zdaje się, iż czują własną siłę, ho wołali na kuryera: powiedz królowi Ferdynandowi we Wiedniu, niech nie zapomina, żeśmy jego koronie wielką usługę uczynili, wyszlemy do niego deputacyą, aby nas zwolnił z robocizny. Bez nas wymordowanoby wszystkich Niemców, taki był rozkaz polskiej szlachty.« W tej mowie i wzywaniach spoczywa zagadka polskiej kontrrewolucji. (Kiuyer zapewne nie wiedział o wódce i płaconych pieniądzach za głowy). Zresztą według najnowszych wiadomości smutek powszechny panuje we Lwowie. Cały handel ustał, miasto jak wymarłe. Liczba aresztowanych przechodzi wyobrażenie, a nie widać jeszcze końca.
Znana księżna Sapieźyna, którą oskarżano, że za jćj wpływem u arcyksięcia Ferdynanda jezuici do Lwowa powołani zostali i w rzeczy samej znaczną odgrywała rolę przy dworze tego księcia, umknęła. Podobnie książę Sanguszko. Pułk polskiej piechoty, pod nazwiskiem Bertoletti, był zakonsygnowany w koszarach, o 8. godzinie wieczorem zamykają wszystkie kamienice. Prezes senatu krakowskiego Schindler, część senatu i biskup krakowski wybierają się z powrotem do Krakowa.
N i e ID c y.
W D r e ź n i e został 23. Lutego były generał major Einsiedel 6J głosami na komendanta komunalnej gwardyi obrany. 21 głosów miał radca najwyższego apelacyincgo sądu Dr. Held. 3 oberst Aster.
Muboenfiuczniowie Jego.
Zasadą rewolucji z roku 1789. było, ze strony oświeconych: zniesienie monarchii samowładnej i wolność polityczna; ze slroiiy mas ludu: równość Przy wielkicm niedoświadczeniu umysłów, pierwsza z tych zasad wywołała zgromadzenie ustawodawcze (Assemble'e Constituante) druga zaś, konwent narodowy. Wszyscy się »foli oszukali, lak światli jako i massy W" samej rewolucyi jakkolwiek wówczas jeszcze nieznacznie, puszczała kły rewolucyika* i prze ścigła rewolucyą w dążności Bahoeufa, odważając się wdzierać śmielej w świętość ludzkości, niżeli sarna rewolucyą. Ta tu zniosła kościeIność, zaprowadziła kalendarz jarzynny w miejsce zwyczajnego z imionami świętych, do bro uiateryalne starała się uświęcić postanowieniem nad niem bogini rozsądku, w postaci pięknej dziewki. Terroryzm atoli bez rządu wojskowego, zawsze krótką tylko chwilę zajmuje w dziejach narodów. Zostawić demagogii wolność działania, jak za Robcspierra, a terroryzm znieść, - to i ona sarna w krotce koniec wziąść musi, naturalny porządek rzeczy przywrócony zostanie, rodziny się podniosą, a z niemi moralne i religijne potrzeby Przewidział to, zresztą ograniczony Baboeuf, uważał on, źe władzą ludu nic się nie postąpiło, źe pomimo nowego politycznego chrztu, społeczność w jądrze ta sarna zoslała. Dla tego teź zamierzył znieść bogactwa, a tern samem rozerwać do szczętu rodziny, dziedziczność zniweczyć, dziecko wyzwolić tak, żeby dosyć sił miało ódbejść się bez rodziców swoich. Niebyłoćby to jeszcze ani nawet cywilizacyą z lasów. Zapobiedz ternu, starał się teu dobry człowiek. Miało więc być utworzone ze wszystkich zamknięte towarzystwo, nikt atoli uiemiał posiadać wyłącznej własności, ani rodzin stanowić, ale wszyscy mieli być przywiązaui tak do społeczności, jak niewolnik do łańcucha, jak robotnicy w calem znaczeniu tego wyrazu; nie strzygnieniu najwyższego sądu apclacyinego w Dreźnie względem kar, nałożonych przez sąd tutejszy apelacjinj na buntowników z dnia 12. Sierpnia. Wszjstkie karj o połowę pomniejszono; kara domu poprawj jest wszędzie na karę domu roboczego zredukowana. Tyra skazanym, którzy bez rekursu do najwyższego sądu apelacyinego przeznaczoną sobie karę odsiadywać zaczęli, będzie się czas dotychczasowego siedzenia potrójnie rachował. Całe miasto przyjmuje naturalnie tę wiadomość z największą radością. Z drugiej strony zaś oczekujemy zawsze jeszcze na próżno ogłoszenia rezultatu, do jakiego nadzwyczajne komissya śledcza w poszukiwaniach swoich wypadku sierpniowego doszła. 2 Baden, 27. Lutego. - Po całym kraju widać polityczne poruszenia i niespokojności, które przecież żadnćm nie zagrażają niebezpieczeństwem; religiina irrytacya, która poczęści sztucznie powstała, już dogorywa. Obory posłów mało co się zapewne od poprzedzających wyborów różnić będą. - Rząd okazuje się dotychczas b e z s t r o n n y m i zaniedbuje środki, jakie się zwykle przy oborze w konsty tucyinych państwach ze strony rządu używają. - Mówią, że zaręczenie się naszego następcy tronu z córką potężnego niemieckiego książęcia jest bardzo bliskie. Z Bad en u, d. 2. Marca. - Darmsztadski zarząd żelaznej kolei jest obecnie w wielkim kłopocie. Nadchodzącej wiosny ma być podług ugody kolej od Nekaru do Menu skończoną: zapisane dla heskiej przestrzeni 6 lokomotyw, nie nadeszły jeszcze z Anglii. Zdaje się, że Anglia obstalunków bardzo wiele mieć musi, i że na obstaluuek z południowych Niemiec nie wielką uwagę zwraca. Bełgla.
Bruxela, 2. Marca. Gabinet zupełnie rozwiązany. Wszyscy ministrowie złożą dzisiaj rano o 11 godzinie swe podziękowania za urzędy w ręce króla. P. Van de Weyer wzbraniał się uporczywie wchodzić w jakiekolwiek ugody względem prawa o średnie szkoły. Z tej to przyczyny nie pozostaje mu nic więcej, jak wystąpić z ministeryum. Koledzy postępują za jego przykładem; potrzeba bowiem ministra spraw wewnętrznych, a że p. Van de Weyer wyłącza się, więc należy co prędzej nową kombinacyą tworzyć. Już próbowano ich kilka, ale żadna aż dotąd udać się nie chce. Ztąd obawa, żeby po długich próżnych usiłowaniach, mieszany gabinet zebrać, nie przyszło nareście do tego, aby sami katolicy albo sami liberalni steru rządu w ręce nie dostali. Byłoby to wielkie dla kraju nieszczęście. Francya.
Parjż, 28. Lutego. - Courrier ogłosił petycję, domagającą się wolności uczenia. Petycja ta z niezliczoną liczbą podpisów wzjwa członków izb deputowanych do rzetelnego i lojalnego wykonania art. 69. karty; a zatem do pozwolenia tworzenia prywatnych szkół i kształcenia dzieci podług woli i myśli ojca. Podpisani zapewniają, że tylko w ten sposób można korzystnie i skutecznie działać na kształcenie młodzieży, jeżeli się wolność polityczna połączy z wolnością uczenia. P a ryż, 3. Marca. N akoniec rozwiązano wątpliwość względem wyprawy na Madagaskar. Donoszą z Tulonu, że wydano rozkaz przeniesienia z okrętu liniowego »Neptun« wszystkich zapasów na ląd. Na wczorajszćm posieJzeniu izby parów przedłożono projekt do prawa o tajnych funduszach. Dnia 19. Lutego wrócił do Oranu pułkownik Wal sin Esterhazy. Dowiadujemy się na tej drodze o wyprawie generała Cavaignaka, który aż do brzegu gór się posunął. Pogłoska okazała się fałszywą, iż daira Abd elzaś iako pracujący apostołowie. Atcuszowie i zarazem mrówki, oto ideał (myślotwór) poczciwca! - T o, co Baboenf rzucił surowe i nieokrzesane wyrabiało się w bieglejszych, zumiarkowańszcin wrodzonem usposobieniem, lecz bardzo nie umiejętnych umysłach, w głowach z po twórną wymagalnością utworzenia z własnej niedostateczności, w wszech ludzkości i przez nią sarną jakiejś wszechumiejętności. Osobliwiej się wydaj e, widzieć głowy tak ograniczone jakiemi byli rzeczywiście Saint Simon i Fourrier zgadzające się z ciemniejszym jeszcze lecz systemat ycznieiszym Owenem, zaczynające swoje wszechdzieło w tym samym niemal czasie przy końcu jakobińskie), a na początku bouapartowskićj epoki, Kiedy w INiemczech Fichte, na innej w prawdzie zupełnie podstawie, swoje państwo przemysłowe umiejętnie zakładał; co albowiem u Fichtcgo mysią Dyio, w przezroczym, lecz zupełnie nie dziejowym duchu ujęte, to u baint aimoiia i tourriera było ciemną powszechnością, w której duch matematyki, Dez filozofIi i historyi miał zastąpić to, czego iin obydwóm z przenikliwości myśli niedostawało Oddawna juz filozofiowie U egiści starożytni, dalej w wiekach śre.K » s7CZC201niei w nowszvrh A,=C"U ŁAj; '- l' J I :«
. r IIIIA LZ IJOW nat r O e O . re v ,... I .. . . , -. V«-.-« . , U y, ZI J w I ligii, ustanowić. Jakkolwiek oni ju'z w tym względzie wszystkiego nie maI doświadczali, nie próbowali przecież nigdy znieść rodziny i własności w ściślejszem znaczeniu. A to właśnie jest dążeniem wszystkich uczP\?'fI Baboeufa, Simonistów, Fourierystów, Owenistów, Komunistów · r wielu punktacti f nowj Hageł. podaje do t-ego Tttc'e. A. 8j Q!łilć<\ utworzyć na ziemi, a człowiek docześnie już doskonale ma być szczęśliwym przez rozdzielenie majątku ze skarbu publicznego w stosunku do pracy i do pracujących; wszystkie mi silami człowieka chcą według jego
Kadera znajdować się miała na prawym brzegu rzeki Malui. Tylko część pokolenia Beni Arner zajęła to niebezpieczne stanowisko, lecz za nadejściem Cavaignaka schroniła się na drugi brzeg rzeki. Cała daira stać ma w odległości dziennego pochodu od Malui. Oddział Cavaignaka nienapastował pokoleń marokańskich. Dnia 7. Lutego zgromadziła się jego kolumna w Lalla Magrnia. Liczjła około 4000 bagnetów, 800 pałaszów i 400 koni. Dnia 8. ruszjła ku źródłom Sidi Bu Dszenan. Jeszcze wieczorem ruszyła naprzeciw Malui. - Rzeka ta ma od 70 do 80 metrów szerokości, a 2 do 2\ stóp głębokości, na brodach podczas najniższej wodj. Podczas deszczów natychmiast wybiera i stawia tysiące trudności. Generał obawiając się, aby oddział jego przez nagłe wód wezbranie nie został odcięty, nie przeszedł rzeki i wrócił ze swoją kolumną do Dszernrna Gasauat. Anglia.
Londju, 2. Marca. - W Citi spodziewają się, że w tym tygodniu handel się poprawi, i że diskonto- jarmark pomyślniej wypadnie. Rozstrzygnienie niższej izby za rządem i zakończenie dotychczasowej niepewności, zapewne jak najlepsze wywoła za sobą skutki. Z Manchester niedobre nas dochodzą wieści; brak pieniędzy i przedaż była bardzo licha. Mamy nadzieję, że jeżeli 4. m., na który to dzień wiele wekslów jest płatnych, dobrze przejdzie, zaufanie znów wróci i bankierzy pieniądze swe w obieg puszczą. Dzisiaj podniosły się nieco papiery. - Mówią, że znaczne posiłki do Indy i iść mają; sześć regimentów piechoty i dwa regimenty kawaleryi. - Wiele członków parlamentu kazało się, nie zważając na swą chorobę, do parlamentu nieść, aby tamże głos dać mogli. - Times spodziewa się, że na pamiątkę tak wielu usług, jakie generał Sale Anglii wyświadczył, pomnik w zachodnio-nionasterskim klasztorze wystawionym będzie. - Sir Mozes Nlontefiore,; który się przy prześladowaniu żydów w Damaszku bardzo wsławił, postanowił, udać się do Petersburga, aby ile możności cierpienia żydów W rosyiskiej monarchii zmniejszyć. W tych dniach ma się w podróż udać.
Szwecya i Norwegia, Sztokólni, dn. 24. Lutego. Pewien oiieer z marynarki w Karlskronie donosi, iż tam z 70 pijaków nałogowych pomiędzy ludźmi okrętowymi dobrowolnie się zgłosiło i poddało kuracji przepisanej przez Berzeliusza i Schreibera w lazarecie, i że 21 z nich (po trzech równocześnie) odbjłi ten sposób kuracji szczęśliwie, bez powrotu do nałogu pijaństwa. Kuracja ta trwa od 3 do 8 dni i na tern się zasadza, że wszjstko jadło i napój zaprawia się wódką lub nią się napawa. Pomienionj oficer sądzi, że tym sposobem można tjsiące uratować nieszczęśliwjch pijaków. Rzecz ta nawet należj do dobrego tonu ponńędzj marynarzami i wielu wystrzegało się picia wódki, by ich niezanotowano do pomienionćj kuracyi. Pismo jedno czasowe projektuje, ażeby znieść wszystkie kary pieniężne nałożone na pijaństwo i aby w każdej wsi podobnego sposobu kuracji się chwjcono. I n d ye Wschodnie.
B o m b aj, d. 15. Stjcznia. - Po ogłoszeniu proklamacyi gubernatora generalnego, mocą której wojna Pendźabowi wydana, została, dywizja angielska z 8000 ludzi złożona, w dniu 15. zajęła silną pozycyę przed Ferozpore, by wstrzymać napad nieprzyjaciela na to miasto. Obóz Sików o 3 mile angielskie był rozłożonym na przeciw tej pozycyi. Liczyli oni 00,000 ludzi, pomiędzy nimi zaś znaczny korpus jazdy z 120 działami.
Dzień 15. i 16. Grudnia przeszedł na demonstracjach ze stronj Sików, które przecież bitwy nie wywołały. Generał gubernator tymczasem forsownemi marszami po 30 mil angielskich, nadciągał z resztą armii, by tak
przyrodzouego usposobienia w imieniu państwa rozporządzać, »ajnietnosci jego uznać, lecz i na dobro powszechne obrócić; aż do zdróżności i chorowitych !\dz o człowieczeństwa chce wszystko Fourrieryzm dla dobrcil li 1lł , Z61ft1 ,*, izmi = nia się w mdł 'karrykaturę. Ku zadosyć uczynieniu lej nowonarodzoBej ludzkości i język ma powstać nowy; ztąd też ten okropny dyalekt E rzebijający s t\fff W ł1i mft€h, jako i mowi tyl,u młodych l dzi, koiet i zaciągnionych rzemieś'l\ti ów. Ale ci ludżte nłi {ł ylć teiPl ły stkićin postępują: powinniby nauczyć zrobić takiego człowieka (bomunculus) jaki jest w Fauście lioethego. Póki się aż tak daleko nie posuną, poty cała ich rewolucja będzie tylko niedotworem. Dopiero gdy tego człowieczka ujrzymy, będziemy mogh w zupełne przeobrażenie na tury ludzkiej oraz wszystkich stosunków społecznych uwierzyć.
Wyzwanie angielskiego klubu szachowego przez klub francuzki. Oddawna już powziął tak zwany sw Jeryego klub szachistów w Londynie, postanowienie niegrywauia więcej jako klub, żadnej ł3afl¥ł łm 8IWłe le€ 8!8 ł3f ea lyrgeHHWHi Wf at ł18 afi rln i Jęszyc łi, P.d1dk, jed z 'lm5t!lł\elftlej ćh głticfuz w fraWcu łiiłegII klubu w »cafe de la Regęncc« w imieniu swego klubu, do dwóc e_i U Łijirp mai a bvć erane iKlnwi.;.. * .JI-"oo.;",;j .fwvcicikcyi pu «*" ".J »«ma IJuiinA-uŁy pierwszycn uyiu'''''''''' Łn'U" między tymi parów, deputowanych, oficerów sztabowych, uczonych, rozebrane zostały. Dziennik londyński »B ell' Life,« w którym to wyzwanie ogłoszono, zaklina klub św. Jerzego na wszystko, aby dla ocalenia swego zagrożonego honoru, wystąpił gracko e bojU. ribzyła, by przeszkodzić połączeniu obu korpusów, a 18. rozpoczęto kroki nieprzyjacielskie. Wojsko angielskie pod generałem gubernatorem. 14000 ludzi silne, tego dnia zrobiło marsz forsowny, by dojść doMudik, miejsca oddalonego od F erospore o 22 mil angielskich i zaledwie stanęło obozem, gdy nadeszła wieść, że 30,000 Sików nadciąga. Zaledwie wojsko pod bronią stanęło, działa Sików rozpoczęły walkę, którą też zaraz z wielką energią przyjęła kawalerya i artylerya angielska. Bitwa skończyła się z zachodem słońca odwrotem Sików, którzy wszystkie swoje działa w liczbie 17 musieli na placu bitwy zostawić. - Jakkolwiek źle byli przyjęci, wrócili przecież następnego dnia. by zabrać swoich ranionych i zabitych, w czćm Anglicy wcale im nie przeszkadzali. Zresztą Anglicy znaczną też stratę ponieśli (22 zabitych a 500 ranionych), pomiędzy ostatnimi waleczny gennrał-major sir Robert Sale, który wkrótce z ran poniesionych umarł: Sikowic zawsze byli zbyt silnymi i zbyt dobrze opatrzonymi w artylerya, by na nich można było uderzyć, pozostało zatćm wojsko w obozie, dopóki wezwane z Ferospore wojska nie przybyły. W d. 21. b. marmia pod dowództwem sir Heryka Hardinge, ruszyła naprzód, wzmocniona jeszcze pięcio- tysiącznym korpusem generała Littler. Podzielone) ją na 4 dywizye. Prawe skrzydło pod dowództwem generała sir Hugh tiouglb środkiem dowodził generał Gilbert, prawem skrzydłem generał Littler. rezerwa pod generałem sir II. Smith. Sir Henryk Hardinge sarn nie objął naczelnego dowództwa, ale zatrzymał sobie dowództwo podrzędne. Wojsko Sików, którćm dowodził Serdar Tei Sing, oszaucowało się w silnej z natury pozycyi, pokrywał ją jeszcze wzgórek i krzaki. Anglicy ruszyli do ataku, ale przyjęto ich tak silnym ogniem działowym, że lewe skrzydło pod generałem Littler musiało ustąpić. Szczęśliwym był środek pod gen. Gilbert, który po długiej dość kanonadzie ze strony Anglików, w biegu bagnetami na Sików uderzył. I ta dywizya przyjętą była silnym ogniem działowym i ucierpiała wiele ogniem założonym przed frontem Sików. Rzeź była straszliwą, ale nie doprowadziła do żadnego skutku, albowiem i środek armii angielskiej koło wieczora musiał ustąpić, zrobiwszy jednakże znarzną lukę w linii nieprzyjacielskiej .
W tyra samym czasie, trzeci pułk dragonów królowej wykonał szarżę, ale ucierpiawszy wiele, wrócić się musiał. Sikowie zatem zajęli na rtowo · wszystkie swoje pozy cyc i niepokili angielskie wojsko, które szesnaście godzin stało pod bronią; na wystrzały artyleryi Sików nie można było jednak skutecznie odpowiedzieć. Noc była zimna, żołnierze nie mieli ani napoju do rozgrzania się, ani też dek do przykrycia, zabici i ranieni pokrywali pole, a ogień nieprzyjaciół trwał prawie bez przestanku, o godzinie 4. rano bitwa na nowo się rozpoczęła i przez trzy godziny najzacięcićj była prowadzoną, o godzinie 7. rano ogień Sików był najmocniejszy, od tej pory jednakże los wojny przestał im sprzyjać. O godzinie pierwszej z południa Anglicy zdobyli ich obóz po straszliwej rzezi, 91 dział wpadło W ich ręce, a nieprzyjaciel nie zdołał im stawić oporu. Tak generał gubernator jak też i generał Sir Hugh Gough często znajdowali się w największem ogniu, a pierwszy sarn do ataku prowadził dywizye lewego skrzydła, następnie środek, zbierał uciekających żołnierzy i dowodził ostatnim stanowczym atakiem. Według depeszy urzędowych generała sir Hugh Gough o obu bitwach (17. pod Mudkih i 22. Grudnia pod Kerozpore), strata wojska angielskiego wynosi w pierwszej 215 zabitych, pomiędzy temi 13 oficerów europejskich i 637 ranionych, pomiędzy temi 39 oficerów europejskich. W drugiej zabitych 694, pomiędzy temi 87 oficerów europejskich i 1 721. ranionych, pomiędzy temi 78 oficerów europejskich. Wschodnio-indyjski korrespondent dziennika Times kończy swój list tą uwagą: »Znajduje się w angielskich dziennikach dowodzenie, że Indye Wschodnie mogłyby dostawiać wiele ryżu i zboża, i tein pokrywać niedobór w zbożach angielskich; bardzo mało można mieć nadziei, by podobny wywóz z Indyi w tym roku nastąpił, jakkolwiek o przyszłych żniwach nic mówić nie możemy. Pamiętać jednakże powinniśmy, ze wielkie wylewy rzek w Bengali! zniszczyły zasiewy i mnóstwo zboża w spichlerzach zostającego, i że tysiąsami zgłodniałe tłumy spieszyły do Ka1kutty.- W Dekanie lud jest przekonanym, że co lat 14 musi głód następować; od ostatniego (w 1832.) już minęło lat 13, a prorocy nieszczęścia czynią uwagę, że go poprzedził takiż sarn rok jak dzisiejszy. Te obawy skłaniają wiele osób do trzymania w spichlerzach swoich zapasów. Bodaj niebo uwolniło nas od głodu, albowiem w Indyi jest to wielka klęska, a lud tysiącami wówczas wymiera. W Iudyi w takim wypadku nie ma żadnći pomocy, albowiem ani zboża z zagranicy ani z okręgu do okręgu przewozić niepodobna, nie ma bowiem dróg i środków transportu.« Stany Zjednoczone północnej Ameryki.
L o n d y n, 3. Marca. - Wczoraj nadeszły pakietbotem »Patrick Hemy« wiadomości z 9. Lutego z Nowego Yorku, które są bardzo ważne. Polk prezydent stanów Zjednoczonych odrzucił zaprojektowane przez Anglią rozsądzenie sprawy o Oregon, przez sąd polubowny. Nie można się spodziewać, aby rząd angielski szukał jeszcze innej drogi zgadzającej się z honorem narodowym, dla załatwienia tej sprawy na drodze pokoju. Z tego po
wodu przyszłość zbliża się wojenna, wyjąwszy ten przypadek, żeby kongress oświadczył się przeciw postanowieniu prezydenta. Oświadczenie prezydenta jest datowane z d. 4. Lutego i podane w nocie pana Buchanan do angielskiego posła, która wraz znajnowszą korrespondencyą dyplomatyczną o Oregon przedłożoną zostanie izbie d. 7. Lutego, według jej życzenia. - Korrespondencyą zaczyna się: 1) od depeszy pana Buchanan z 1 3 . Grudnia 1 8 4 5, w której poleca amerykańskiemu posłowi w Londynie, panu M'Lane zapytać się hr. Aberdenu o przyczynę uzbrajań się wojennych Anglii i przytern oświadczyć własne zdanie w tej mierze. 2) Pan M'Lane odpowiada pod d. 3. Stycznia 1846, że hI. Aberdeen na otwarte jego zapytanie dał otwartą odpowiedź, iż uzbrojenia te dotyczą w części stanów Zjednoczonych i sporu o Oregon, lecz jednak przedsiębrane były wprzód, za nim pytanie to przybrało groźne znamię, a nadto uzbrojenia te są więcej odpoync, dla ubezpieczenia miejsc słabych państwa, które przedsiębiorą w czasach pokoju, aby na przypadek wojny odpowiedziały oczekiwaniom. Uzbrojenia te przeto uważać nic można za dotyczące bezpośrednio stanów Zjednoczonych północnej Ameryki. Pan M'Lane dodał, że jego zdanie zgadza się z tą odpowiedzią i sądzi, że ostrożności przedsięwzięte mąią także ukrytą przyczynę, w położeniu spraw europejskich. Na każden przypadek rzeczą byłoby zbyteczną, żądać jeszcze bliższych objaśnień ze strony lorda Aberdeen, gdyż na to można się spuścić, iż jakiekolwiek są przyczyny tych uzbrojeń, Anglia na przypadek wojny starać się będzie wszystkie mi silami szkodzić stanom Zjednoczonym. 3) Następne pismo jest pana Pakenham do pana Buchanan z 27. Grudnia 1845. Poseł angielski donosi w nićni, iż otrzymał polecenie zaprojektowania, aby rzecz ta pod sąd oddaną została jakiego monarchy. Pakenham gruntuje swój wniosek, na potrzebie i ważności dobrego porozumienia się między obu krajami w porównaniu z drobiazgowością przedmiotu, o który nieporozumienie się wszczęło. 4) W swojej odpowiedzi datowanej pod dn. 3. Stycznia oświadcza Buchanan, że ponieważ, w skutek projektu rządu angielskiego tylko pytanie o podział Oregonu ma być rozwiązane, nie zaś o tytuł posiadania, o prawność własności, nie może przeto przystać na wyrok sądu polubownego w tej rzeczy. Prezydent jest tego zdania nadto, iż przez sędziego polubownego sprawa ta jeszcze bardziej by się zawikłała. 5) i 6) Pan Pakenham odpowiadana tę notę dworna pismami; w jcdnem donosi, że oświadczenie pana Buchanan prześle swojemu rządowi, w drugićm, pod d. 16. Stycznia donosi, źe się nad tą rzeczą bliżej zastanowił i widzi się spowodowanym do zapytania, czyli Stany Zjednoczone oświadczyłyby swą gotowość zezwolenia na sędziego polubownego, gdyby Anglia na to się zgodziła, aby i tytuł prawnego posiadania podlegał wyrokowi sądu polubownego. Gdyby zaś wyrok wypadł oddalający Stany Zjednoczone z uroszczonem prawem na całość Oregonu, czyliby Unia przystała natenczas na podział? Z tćm zapytaniem połączył jeszcze pan Pachenhain drugie, iż gdyby Stany Zjednoczone nie chciały sprawy tej oddać pod sąd głowy ukoronowanej, natenczas Anglia zgadza się nawet na wybór koraissyi mieszanej z obywateli obu krajów i arbitra, lub też komissyi złożonej z prawników, na których padnie zaufanie obu narodów. 7) Na te projekta dążące do zgody, nastąpiła powyższa odpowiedź wybaczająca z dn. 4. Lutego. Pan Buchanan ośwadcza w niej, źe Stany Zjednoczone na przypadek zezwolenia na sąd polubowny, tylko pytanie o tytuł posiadania, nie zaś o podział poddać chcą pod rozstrzygnicnie. Roszczenia i interessa Stanów Zjednoczonych co do kraju spornego tak są jasne i ugruntowane na prawie, że nawet nie mogą być podciągane pod sąd polubowny. Stany Zjednoczone obstają za swem prawem wyłączonego posiadania kraju Oregonu, dla Anglii nie ma on ważności, lecz dla Stanów Zjednoczonych ma nieskończoną wartość z powodu przyrostu ogromnych ziem, które mogą znaczną liczbę stanowić nowych państw z Unią połączonych. Depesza z resztą tak się kończy: żadnej potędze, jakkolwiek oświeconej i g o d nćj, ani też żadnej liczbie obywateli nie poddadzą Stany Zjednoczone swych praw pod sąd polubowny, jaki mają do kraju Oregonu. uświadczenie to krótkie nawet zadziwiło abę reprezentantów, chociaż przez dwa miesiące niem się zajmnowała i wnosiła projekta nieprzyjazne względem Oregonu. Giełda w Nowym Yorku nader się przestraszyła, dowiedziawszy się, źe pan Pakenham najął najszybciejszy okręt do przewiezienia tej odpowiedzi do Anglii. Najęty ten okręt przez pana Pakenham nie przybył dotąd do Anglii i rząd tameczny nie otrzymał tych depesz. New Yorkska prassa, należąca do wigów oświadcza się przeciw postanowieniu prezydenta, gdy tymczasem Washington U nion, organ prezydenta gniewa się, ii kongress nie może przyjść do żadnego postanowienia w sprawie Oregonu i tym sposobem utrudzą ją rządowi. Oczynościach kongressu mało comoźna donieść. Izba reprezentantów postanowiła przegłosować nad wnioskiem d. 9., czyli należy wypowiedzieć układ wspólnego posiadania Oregonu. W senacie dyskussya wszczęła się względem pomnożenia floty, na wniosek sekretarza marynarki, p. Bancroft.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.11 Nr59 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.