ROZMAITE WIADOMOŚCI.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.16 Nr63

Czas czytania: ok. 6 min.

Dokończenie przerwanej korrespondencyj z Madrytu 16. Lutego: Dziennik konserwatystowskiej opozycyi el E s p a ń o l, wszczepił powszechne mniemanie, że istnieją tajemne układy o doprowadzenie małżeństwa królowej z hrabią Trapani, bratem króla neapolitańskiego. Utrzymywano, źe prezes rady, bez wiedzy kolegów swoich, wspierał układy na korzyść tego kandydata. Rozgłaszano tak dokładne szczegóły, tak liczne, że koledzy generała Narvaeza uznali nareszcie, iż są oszukani, a nie śmiejąc wywołać w gabinecie objaśnień w tym względzie, zlecili kilku deputowanym a swoim przyjaciołom, aby interpelowali w parlamencie. Deputowani ci, przed rozpoczęciem sporów w kwestyi tak ważnej, tak delikatnej, chcieli sobie zapewnić pomoc przyjaciół swoich. Sporządzili w tym celu pewien rodzaj kompromissu, na który uzyskać potrafdi około pięćdziesięciu podpisów. W liczbie podpisujących znajdowało się kilku deputowanych piastujących urzędy publiczne, którzy przystąpili tylko pod warunkiem, że ministrowie na to zezwolą. - Twórcy tego ataku extra-parlamentarnego, domagali się zarazem w nadgrodę i w interesie kroku, który uczynić zamierzyli, głosów opozycyi na korzyść środków finansowych, przez pana Mon przedstawionych. Dając siłę p. Mon, mówili, zapewnieiny niezawodne zamierzonej interpelacji powodzenie. Generał Narvaez uwiadomiony 24. Stycznia o wszystkiera co się działo, natychmiast zwołał radę, i p. Mon przyjął nie jako kolegę ale jako oskarżonego winowajcę. Mowa jego niesłychanie była gwałtowną. Gdy pan Mon wypierał się wszelkiego udziału w kompromisie podpisanym przez deputowanych większości, generał kazał przywołać świadków uniewinniających. - Posiedzenie było nader burzliwe, a że tym razem wmieszano trzecie osoby, godność gabinetu wielce na tera ucierpiała. Ale to najbardziej dotknęło powagę gabinetu, z powodu owego sławnego posiedzenia, znanego publiczności pod nazwą sessyi konfrontacyjnej (de los careos), że nazajutrz w obliczu kongresu, p. Mon poddał się poniżającemu oświadczeniu i przeproszeniu dla uspokojenia nieprzebłaganego generała, albo raczej według jego przyjaciół chcących nadać temu krokowi barwę poświęcenia się dobru ogólnemu, aby uzyskać od prezesa rady objaśnienie parlamentarne, któreby położyło koniec niepokojowi przez całą tę sprawę obudzonemu. P. Mon drżącym głosem odczytał deklaracyę ułożoną wraz z generałem, w której wyparłszy się twórców kompromisu, minister ten zapewniał, ze najściślejsza zgoda panuje między wszystkie mi członkami gabinetu. Generał przechodząc wtedy do ważnej kwestyi, która była przyczyną czy pozorem do

REGULAMIN tyczący się urządzenia składu rzeczy do przyodziewku służących, dla ubogich. . 1. Celem nabycia o ile można najtaniej potrzebnej dla ubogich odzieży, i aby mieszkańcom Poznania nastręczyć sposobność do skutecznego wspierania rzeczywiście ubogich bez ponoszenia znacznych na to ołiar, urządzone będzie na koszt towarzystwa, bióro, do którego mogą być oddawane jako darowizna dla ubogich w mieście, używane ubiory, jako też stare obuwie i bielizna. . 2. Oddawane przedmioty, zapisywać będzie w książkę i składać z nich rachunki, osobno na ten cel ustanowiony urzędnik, a dawcom kwity udzielane zostaną. . 3. Wydzielanie ubogim odzieży, następować będzie w skutek wniosków Przewodniczących po okręgach, za assygnacyą piśmienną Dyrekcyi.

. 4. Przed wydaniem ze składu używanych ubiorów, nastąpi czyszczenie tychże usuwające wszelką zarazę, stare zaś rzeczy z płótna, będą dostatecznie wygotowane i wyprane. . 5. Co miesiąc podawanym będzie do wiadomości publicznej przychód i wydatek przedmiotów do ubioru służących. . 6. Sporządzanie i resp, naprawa podarowanych przedmiotów, ma się uskuteczniać przez osoby, którym nastręczając zatrudnienie, tym sposobem zarazem udziela się wsparcie. Dozór nad robotami będzie miał ustanowiony dla składu urzędnik. 7. O ile potrzeba wymagać będzie, każe towarzystwo i nowe ubiory dla ubogich robić, stąd na ten cel będą przyjmowane z wdzięcznością do składu i niewyrobione na ubiory uialerye, jako to-, płótno, sukno itd. w Poznaniu dnia 7. Marca 1846. Powyższy regulamin na powtórnem wspólnem posiedzeniu Dyrekcyi i Rady administracyjnej towarzystwa ku wspieraniu biednych i ubogich w mieście Poznaniu postanowiony, podaje się niniejszem do publicznej wiadomości,projektów interpelayi za które p. Mon wyparł się solidarności, zapewnił wszystkie umysły w przedmiocie małżeństwa królowej. Ale nic powrócić nie mogło gabinetowi godności utraconej w sporach wewnętrznych, które spowodowały to uroczyste oświadczenie. Nikt nie wierzył już i wierzyć nie mógł w zgodę ministrów. Rozwiązanie gabinetu wydawało się wszystkim nie uniknione, konieczne, a spotykając się w korytarzach izby, w świecie, w teatrze, w kawiarniach, pytał jeden drugiego, czy jest za czy przeciw generałowi Narvaez, za czy przeciw p. Mon. Ministrowie najpierwsi przekonani byli o potrzebie rozłączenia się; lecz wszyscy pragnęli zatrzymać władzę, wszyscy sądzili się mocnemi przez pomoc kortezów; generał Narvaez gotował następców swoim kolegom i rachował na przyłożenie się pp. Benavides, Sartorius, Maldonado, Orlando i Sabater, a tymczasem koledzy generała Narvaeza usiłowali skłonić szanownego generała Coucha do wstą.. . . .

plema w Jego mIeJsce.

Obie strony wyglądały więc tylko starcia, przy którćm rozwiązanieby nastąpić mogło. Generał Narvaez nie długo się z tein ociągał. Nie przestając na ciężkiej próbie na jaką wystawił ministra finansów, domagał się, jako stanowczego dowodu jego niewinności, bezzwłocznego usunięcia wszystkich deputowanych urzędników, którzy kompromis podpisali. Koledzy generała tak się opierali, że przywrócili w gabinecie dawną niezgodę, ale nie dość na spowodowanie wybuchu. Blisko dwa tygodnie minęło na cierpkich rozprawach w tym przedmiocie, kiedy na posiedzeniu z 8. Lutego, generał Narvaez chcąc co prędzej dojść do końca, zaprojektował podanie się do dymissyi całego gabinetu. Pan Pidal przyniósł na sessyę różne projekta do praw nadzwyczajnej wagi: jedno tyczyło się podobno urzędzenia prassy, drugie podawało środki utrzymania porządku w razie zawichrzenia. Zaledwie poczęto rozważać te środki, kiedy prezes rady oświadczył porywczo, że jego zdauiem, gabinet nie posiada już-dostatecznej siły morałućj do do przedstawienia takich projektów do prawa, i wnosił, aby wszyscy jego koledzy wraz z nim, w interesie tronu, w interesie kraju, złożyli tego dnia jeszcze dymissye swoje w ręce królowej. Wszyscy ministrowie, polegając na pomocy jaką mieli w Kortezach, energicznie ten wniosek odparli. Wzburzenie, jaki ten opór sprawił w umyśle generała, wszelkie przeszło granice. Po zarzutach politycznych nastąpiły obelgi osobiste. - Vice-adrairał Armero, minister marynarki, zabrawszy naówczas głos w imieniu kolegów, wyrzucał generałowi Narvaez, z równie obelżywą gwałtownością, ile znosić musieli przykrości od półtora roku, i zażądał od niego zadość uczynienia wyzywając na śmiertelny pojedynek, na pistolety. Pojedynek ten gen. Narvaez przyjął natychmiast i na tern skończyło się posiedzenie.

z nadmienieniem, że aż do dalszego czasu, dla bióra informacyjnego przyjęty urzędnik, pomocnik kancellaryiSchnase, upoważnionym zo stał do przyjmowania podarowanych do składu jeszcze do użycia zdaluych starych ubiorów itd., i udzielania z odebranych, kwitów. Już odtąd oddawane być mogą ubiory w lokalu bióra informacyjnego na Ratuszu codziennie, przed południem w godzinach od 9. do 12., a po połu duiu od 3 do 5. w Poznaniu dnia 11. Marca 1846. Dyrekcya towarzystwa ku wspieraniu biednych i ubogich w mieście Poznaniu.

OBWIESACAENIET Z odwołaniem się do 1-7. i 15. statutów, zawiadomiamy niniejszćm czynnych Członków towarzystwa ku wspieraniu biednych i ubogich w mieście Poznauiu, że w ciągu tego miesiąca za wezwaniem i pod sterem dotychczasowych Przewodniczących po okręgach, wybory ostateczne przełożonych okręgowych i ich zastępców uskutecznione będą. - Upraszamy zatem Szanuwnych Członków towarzystwa prawo obioru mających, aby się na Zgromadzenia te licznie zabrali; przyte'm nie możemy nie ponowić naszego przekonania, że tylko czynne współdziałanie pojedynczych Członków towarzystwa w dążnościach jego, jest i zawsze będzie główną potrzebą do dopięcia celów przez towarzystwo zamierzonych. w Poznauiu dnia U. Marca 1846. Dyrekcya towarzystwa ku wspieraniu biednych i ubogich w mieście Poznaniu.

Na cmentarzu ewanieli; kim mają trawa, jako leż niezajęla część ziemi z drzewami owocowemi, być na rok lub kilka lat od dn. 1 Kwietnia r. b. wydzierżawione i uiogy ochotę dzierżawienia mający zgłosić się do ekonoma kościoła Pana D. G. Baarth.

JNabyć tamże jeszcze można akacyj kulistych, tudzież bzu i wierzb płaczących.

Destylacya z aparatem i wszelkicmi do tego porządkami, tudzież pomieszkaniem, jest od 1. Kwietnia r. b. do wydzierżawienia. Bliższą wiadomość powziąć można na Chwaliszewie Nr. 93. u piwowara Leitgeber.

Leśniczy, opatrzony dobrćmi świadectwami, mówiący także po polsku, może od dniał.Kwietnia I. b znaleźć pomieszczenie. Bliższych szczegółów dowiedzieć się można w P o z n a n i u na ulicy Dominikańskiej Nr. 371. jDnia 13. b. m. zgiuęła chustka w pasy, idąc ziASlrzeleckiej ulicy na Wrocławską. Oddawca takowej, za zgłoszeniem się pod Nr 17. na pierwszc piętro przy ulicy Wrocławskiej, odbierze stosowne wynagrodzenie, ł W domu pod Nrem. 216J3 na placu Wilhelmowskim, jest od 1. Kwietnia b. r. pierwsze piętro jako i 2 pokoje na drugićm piętrze, i na dole izba o dwóch oknach na kram, do wynajęcia. Bliższą wiadomość udzieli Pan cukiernik Giovanoli ta.iiże mies zkaia cy.

Świeże śledzie, miękie i delikatne, najlepszą świeżą oliwę Prowancką, także ponsowe słodkie Mess. apelcyny poleca w najuuiiarkowańszych cenach J, A p p e I, Wilhelmowska ulica Nr. 9. po stronie poczty.

CeHY targowe wmieście POZNANIU.

Pszenicy szefel Zyta dt.

· Jęczmienia d t. .

Owsa . dt.

Tatarki dt Grochu · dt. .

Ziemniaków dt.

Siana cetnar Słomy kopa .

Masła garniec

Dnia 13. Marca.

1b16. r.

dood TIIAI. u

T»l. »ęi fen

2 O - 2J25 25 - 14 - jł 13 4 25 1 - 10 - 10 20 2

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.16 Nr63 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry