Jw. 66. w Czwartek
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.19 Nr66
Czas czytania: ok. 23 min.1\
.. Odnia 19. Marca 1846.
DrukicDI 1 nakładem Drukarni Nadwornej W- Oeckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. Rymarkietci
WIADOM OŚCI KRAJOWE,
Berlin. - Według pewnych wiadomości, udało .się ministrowi sprawiedliwości Uhden przeprowadzić postanowienie; aby dozór i admmistracya domów karnych i poprawy przeniesioną została wyłącznie na sądowe władze. Dnia 13. z. ni. został" restaurator Kriiger przez wyrok senatu appellacyjnego w sądzie kamery uwolniony nie tylko ab instantia, ale nawet zupełnie od podejrzenia o podpalenie umyślne znanego koloseum w Berlinie. Koszta nawet indagacyi umorzono.
S z c z e c i n. - We dług pewnej wiadomości, nietylko nastąpiło potwierdzenie statutów kolei żelaznej Starogrodzko-poznańskiej rozkazem gabinetowym, ale jeszcze przyrzeczono ze strony rządu, iż państwo przyłoży się /t swej strony do tej budowy o tyle, o ile nie dostaje jeszcze kapitału potrzebnego i uważać się będzie za współakeyonaryusza, przez co zarzut berlińskich akcyonaryuszów upada. jakoby przedsięwzięcie to było niekompletne , a więc nie prawne. W r o c ł a w, d. 16. Marca. - W poprzedzających numerach wspomnieliśmy o konwcncyi zawartej w roku 1 834., co do wydawania zbiegów polskich z prowincyi dawnych, które teraz zostają pod panowaniem trzech mocarstw, skoro reklamacya nastąpiła. Według tćj konwencyi z 15.Marca r. 1834., przy równym interessie trzech państw Pruss, Rossyi i Austryi w utrzymaniu spokojności i prawnego porządku w prowincjach dawnej Polski, nie ma w drugićm z tych trzech państw ani opieki ani schrony zuależć, kto w pruskićm, austryackiem i rossyjskićm państwie dopuścił się zbrodni stanu, obrazy majestatu lub należał do związku mającego na celu nadwerężenie bezpieczeństwa tronu lub rządu. Trzy dwory obowięzują się bezpośrednio wydać każdego, kto o te zbrodnie jest posądzony, skoro rząd go reklamuje, jako swego poddanego. Większa część zbiegów są bezwątpienia mieszkańcami wolnego miasta Krafowa. łle nam wiadomo, istnie z Krakowem osobny układ co do wydawania zbrodniarzy. Według ogólnych prawnych przepisów, i ze względu na tę okoliczność, iż \ przeciw Prussom zarazem dopuścili się wykroczenia, przeto rząd nasz nie widzi się spowodowanym do uchylenia tych
ANDRZEJ BATOR?-,.
Dramat historyczny Józefa Korzeniowskiego. A i» 1 o I" 4" -
W literaturze w titwory dramatyczne tak ubogiej jak nasza każdy
-... luhlł II. IH[llfSj.IMMI.l, giibiu nl.lwl nil um u i c m l u lJ czasu V? Z8 as ,y biegle i gruntownie wszystko ocenił, co do owego sic u a y u' sw oj ą rozprawo pisał, w zawodzie dramaturgii narodowej M i e d K h A W kil jego doszła do wypadku niepomyślnego, gdyżq . M nil> hirVli» . .. ".. <<» a.ni, ze się 10 nasze UDOSIWO pon l'ym wz .
nIe uaruzc Llnntel-«-». I l d - / d l . .-.- d l -, . - 1 "1,,. ,,1 '-ł-« y o - g y , 'z -anlem mOlcln ramatow praw ZlW,ę lcatralnycl, « 1 A A n Y, naII)y " Q A ;'k d w a: Marf, SZ. uarrl Juli,usza SłowackiegQ ł . An d r z ej a B a t o r e g o, o którym właśnie pomuwlc nIeco postanoWI cm. Są prawda i inne dość liczne lak nazwane u t w o r y d r a m a t y c z n e, 'wartości poetyckiej ogromnej i prawdziwie po mistrzowsku wykonane jnk np. I ry d i o n, D ziad y, Wacława Dzieje, Kordian, Ksiądz Marek, i Id. Jednakowoż ponieważ to raczej są poematy dialogizowanc, ale bez formy ściśle dramatycznej, nazwy dramatu prawdziwego nosić nie mogą' Cały pomysł 2 ro złożenie ich jest niezawodnie z strony d z i a ł a n i a, i przez charaktery
Krakowian, którzy na ziemę pruską przeszli i poddali się z pod sądu właściwego krakowskiego.
WIADOMOŚ CI r ID ID 1 ID E.
Polska_ Warszawa, 15. Marca. - Ukaz do rżądzącego senatu. Z powodu objawionych przez ludzi żle myślących, w wolnera mieście Krakowie i niektórych okolicach Galicyi, zamachów w celu obalenia władz prawych, uznając potrzebę przedsięwzięcia stosownych środków celem zabezpieczenia spokojności w guberniach pogranicznych rozkazujemy ogłosić Królestwo Polskie, jak równie gubernie W ołyńską i Podolską za będące w stanie wojennym, oddając one pod władzę główno-dowodzącego armią czynną, generał-feldmarszałka, księcia Warszawskiego, hr. Paskiewicza Erywańskiego, N a oryginale podpisano własną Jego Cesarsko-królewskiej Mości ręką: w Petersburgu, dnia 21. Lutego 1846. M i koł aj . Wolne miasto Kraków.
Kraków, 3. Marca. - Odezwa tymczasowego komitetu bezpieczeństwa publicznego w Krakowie, do generał-porucznika P a n i u t i n: Do JVV. generała Paniutin, dowodzącego korpusem wojsk N. Cesarza Jmci Wszech Rossyj Króla Polskiego na granicy wolnego miasta Krakowa, kawalerowi orderów itd. «Gdy oddział powstańców, którzy zajmowali Kraków przez dni dziesięć, dziś w nocy wyszedł i zostawił miasto samemu sobie, przeto tymczasowy komitet bezpieczeństwa, zawiązany w duchu i celach, wyjaśnionych w załączających się przy niniejszem dwóch proklamacyach, śpieszy zawiadomić o tern JW. generała, ażeby przez to dać mu możność wypełnienia rozporządzeń, jakich w obecnych okolicznościach mogą być przedsięwzięte we względzie miasta Krakowa przez trzy opiekuńcze dwory. Obok (ego komitet poczytuje sobie za święty obowiązek przełożyć na "łaskawą uwagę JW. generała nieszczęśliwe położenie miasta i jego mieszkańców w zupełnej nadziei, że przy znanym szlachetnym charakterze i sposobie myślenia, pan generał nicomieszka przedstawić we wJaściwem świetle wypadki ostatnich dni dziesięciu, w szczególności zaś to
- »forma i przeprowadzenie ich sięga po za granice dramatu, dla tego je wolę liczyć do rodzaju powieści i poematu. J ednein słowem, na scenie nigdy wystawione być nie mogą, a toć pewnie ostatecznym każdego dramatu jest celem; bo choć to niby brzmi trochę trywialnie, na laką miarę mierzyć i oceniać dzieła poetyckie; jednak jest prawdą, zwłaszcza jeżeli przypomnimy sobie, źe lyfko scena jest tą drogą, po której poezja bezpośrednio na massy przechodzi, i roznosi między niemi uszlachetnienie. Józef Korzeniowski naj płodniejszym jest ze wszystkich pisarzy, poświęcających talent i pracę zawodowi dramarlurgn. I icrwszcmi u tworami jego'były Klara, Aniela, Mnich. W dwóch pierwszych zbyt jeszcze widoczne naśladowanie wzorów niemieckich; Mnich więcej już samodzielny, ale zajęcia należnego nie wzbudza, rsaslępnic cały szereg koincdyi i tracedyi odebraliśmy od niego w darze, Morę mniej więcej spodziewanie i wymaganie nasze po Dta usprawiedliwiały. Są wprawdzie między niemi niektóre bardzo słabe, albo raczej lekko i od niechcenia wykonane Są i lepsze, jak Kydri, Stacja pocztowa w Hulczy, Górale Karpaccy, Pif«* Akt. lizy całej jednak ich wartości śzluk lych nie można liczyć do utworów pierwszego rzędu, dla dwóch zwłaszcza "przyczyn. Dla braku ścisłego połączenia scen z scenami, zamiast któiego poeta ten daje nam raczej panoramę obrazów pojedynczych niepowiązanych ż sobą przez prawdziwie dramatyczną konsekwencją. Dalej dla zbytecznego silenia się na oryginalność, tak dalece, źe woli dać zakończenie dramatu niespodziewane, nienaturalne, pod względem poetyckim nawet niesprawiedliwe, niż skończyć zwyczajnie, i lak jak widz w duchu swoim rozwiązania katastrofy spodziewał, się, i miał prawo wymagać Obicdwic le przywary mają do siebie Żydzi, dla «zego liz sztuka ta, zresztą z wielkim talentem napisana, nie dała ni'--o . . . . .AaIlIUlAAA&.MUliiMIlItuł.lIahIIlIIlIJl «UlkiA L i li',vhv niewi,\1nych k órzy jędypie ule li .przemocy. Komitet, oczewIeiHi -,J uczuy m e n } -7 J.l } 1 -w. . . . . . ..... kując dalszych w tym względzie roz-kazów JW. generała, za potrze 6 ną 11znajc dodać, że wraz 2 niniejszem uczynione zostały odezwy tejże samej treści do pp- generałów dowodzących wojskami cesarsko - austryackierai ' królewsko-pruskiemi. Podpisali: Józef hr. Wodzicki. - Członkowie komitetu: A. Z. Iłelcel. Leon Bochenek. - Sekretarz: II. Meciszewski. ProKlamacya do obywateli wolnego miasta KraKowa i jego okręgu: Proklamacyą naszą z dnia 12. z. ni., zamiadomiliśmy was, że dl:« czuwania nad publicznym porządkiem i bezpieczeństwem, tudzież dla wstawienia się za wami u władzy, która gotowała sie do zajęcia miasta, połączyliśmy się w szczególny komitet. Ale władza nadzwyczajna, która się prawie jednoczasowie zjawiła w tera mieście, popierana przcinagającą silą, nie dozwoliła nam przywieść naszych zamiarów do skutku. Dziś, gdy ta siła i władza nam obca opuściła nasze spokojue miasto. zachowanie publicznego porządku i bezpieczeństwa, wkładana nas obowiązek przyjęcia ponownie tymczasowej władzy, a w tym charakterze, i pieczy o wszystkie«); co się waszego dobra dotyczy. Raz już zaszczyceni waszą ufnością, my hętnie przyjmujemy ten'obowiązek i przy jego wypełnieniu, polegamy i,a posłuszeństwie i'spółdziałauiu wszystkich spokojnych i gorliwych obywateli wolnego miasta Krakowa. W skutek tego tymczasowy komitet bezpieczeństwa piblicznego zaleca: 1) wszystkim obywatelom wolnego miasta Krakowa, należącym do gwardyi narodowej, pełnić służbę z gorliwością na swoich stanowiskach, do dalszych w tej mierze rozporządzeń 3ch opiekuńczych dworów: 2) wszystkim, którzy się uzbroili w innym jakimkol-wiek celu, niezwłocznie broń złożyć i rozejść się. - Obywatele należący do gwardyi narodowej upoważnieni są do zmuszania ku wypełnieniu powyższych rozporządzeń. - JózefWodzicki, Piotr Moszyński, Józef Kossowski, Leon Bochenek, Antoni Helcel: Sekr. Hilary Meciszewski. Dostrzcgacz Austryacki donosi: Na kilka godzin przed wejściem" c. K. wojska do Krakowa, ogłoszono tamtejszym mieszkańcom następującą odezwę »tymczasowego wydziału publicznego bezpieczeństwa. : »Dla uspokojenia mieszkańców tego miasta, ogłasza się niniejsze'lll, że dla zasiągnicnia życzeń trzech najjaśniejszych opiekunów względem miasta Krakowa, równie jak i dla polecenia ich łasce i względom mieszkańców tćj srodze dotkniętej stolicy. wysłano do komendantów stojącego na granicy Krakowa wojska, upoważnionych przez pomicuTpriy wydział deputowanych miejskich. « »Wzywając teraz wszystkich spokojnych obywateli, aby z zaufaniem czekali na skutek powyższych kroków, rozporządza niżej podpisany wydział: 'l) Aby się nikt nic ważył., pod jakimkolwiekbądz pozorem strzelać na ulicach, gdyż w przeciwnym razie do najsurowszej odpowiedzialności pociągnionym będzie. 2) Aby nikt inny nie ważył się nosić broni prócz wyznaczonych dla straży bezpieczeństwa obywateli. 3) Aby wszelką broń i wojskowe elekta, wyjąwszy te, które należą do wyznaczonej clla bezpieczeństwa miejskiej straży, w głównym odwachu lub u dyrekcyi policyi złożono.« Kraków dnia 3. Marca 1846 . Jan W odzicki. Piotr Moszyński. Józef Kaszowski. Leon Bochenek. Antoni Helzcl. Hilary Meciszewski. sekretarz.
l ' r a fi c y a. P a ryż, d. 10. Marca. - I z b a d e p u t o w a n y c h. l' o s i e d z e u i e 10. -Marca. Minister wojny przedłożył dziś dwa p roj c kia do prawa, jeden dotyczący wybrania rekruta w liczbie 8 O, O O O za rok 1846., drugi otwarcia kredytu na dopłaty do pęn&yj wojskowych. - - W pienyszem biurze izby deputowanych zgromadzili się deputowani z opozycyi, było ich może 120.
lyiii piękności i narodowych pamiątek, Wychodzić powinien. Tymczasem Andrzej Batory, o'slatnic jego dzieło lego roku wyszło, wszelkie oczekiwania moje przewyiszyjo, i postawiło Korzeniowskiego w przekonaniu inojeni miedzy twórcami pierwszego rzędu. Tragedia ta tak jest piękna, lak głęboka, tak w naj drobniejszych częściach swoich wykończona, że życzyć sobie jaknajgoręcćj możemy, aby więcej podobnych z ręki poety* tego otrzymać, gdyż jest to dzieło ze.wszech, miar godne stanąć obok najlepszych wzorów zagranicznych. Niechby lylWo więcej szanował aulor sam powołanie swoje, i nie zniżał się óo tworzenia ulotnych sztuczek, które mu chlubnego imienia nie zapewnią, a do jakich ja liczę między inuemi z arę c z y a y a k t o r k i l u b mąż i ar! y s I a. - Myślą dominującą, choć nirpowiedzianą w Iragcdyi tej, ale potwierdzone wypadkiem jest koliizja między powoł.anfcm kapfana, a p o w o ł a n i e m p a n uj ą c e g o - kollizja tein zaciętsza, że się (oczy i rozwiczuje w sposób aic.yliagiczny w Fosach jednego i lego samego człowieka, który nie obi achów awszy przestrzeni między sferą kapłańską, a sferą panowania świeckiego, chce oba te zadania t sobą polacy, r. wiąże 10 kosztem własnego szczęścia, i wreszcie ulega niepodobieństwu i konieczności. Człowiekiem lym jest An d r z ej B a t o ry, kardynał, synowiec naszego S l e fa u a; ten'widząc ojczyznę swojąjSiedmiogrodzką Ziemię, w niebezpieczeństwie, opuszczoną i zdradzoną przez księcia, który 'Jest jego bratem, na beim zamienia kardynalski kapelusz, i na żelazny kaftan czerwony swój płaszcz, pewny, że dłoń pastorał nosić przyuczona i miecz dźwignąć potrafi. Puszcza się tedy w ('rudny, a przeciwny poyvolauiu swemu zawód wojownika i panującego, a dokąd go J osy poniosą, dopiero przy końcu życia doświadczy. - Piulslawą i iłem fatAi fili finrVAi>7łin£iu c imcl»illIl.H<I> M vrlal yrnir» / v<MHM III K s i.1 Y l'
Z konserwatywnego centrum przybyli panowie Fould. Castellane, z legit i 1 ?w owie Beeh .,.. E .'. ..1 aic r:.... z J :v g ..jent.
m pan Vavin, l Mallcvllie 1 13 erger. -?h lers -nIe przY Ył, lecz oswHrdczył, lZ -na wszystko przystanie, na co się zgodzi zgromadzenie. Lewa i ostateczna lewa radykalna zgromadziły się w komplecie. Pan Garnier Pagćs wniósł o ustanowienie parlamentarnego komitetu polskiego, wniosek ten lubo popierany, znalazł jednak oponentów z tego powodu, iż jeszcze pewniejsze nie doszły wiadomości z Krakowa. Postanowiono wreszcie wielką subskrypcyą w imieniu izby deputowanych. Wyznaczono przeto komissyą, która miała zredagować odezwę do sympatyi narodu francuzkiego. Komissyą ta składa się Z p. Dupont de TEure, prezydenta, panów Arago, Lamartine, Odillon Barrot, Rcmilly, Malleville, Lafaycttc i Larcy. Nim zgromadzenie się rozeszło, podpływali deputowani z lewej w przecięciu [10 25 fr., legitymiści i konserwatyści po 5 O, 100 do 3 O O fr. Ministrów postanowiono interpellówać za nadejściem pewniejszych wiadomości. iMiedzy inuemi wieściami obiegała także w sali konferencyi, iż drogą telegraficzną doszła wiadomość do Paryża o śmierci księcia Mettenńclfa. (Gaz. prusko pow. i A ossa.) Utworzył się tu komitet polski. Składa się z następujących osób: F.
Arago (członek instytutu i deputowany). E. Baunc, David (członek iustytutu), Dupoty, Ktienne Arago, Felix Avril. Ferd. Flocon, Guiuard, Joly (deputowany), Lamennais. Ledru Rollin (deputowany). JI. Lemasson, Lcsserre, V. Lcontre, Louis Blanc, Miehelct, Pascal Duprat, Quinet, Recourt, Schoelcher, Ballier.
Wielu Polaków odjechało tu z tąd do jrokoszowanych prowmcyi. Subskrypeya wynosi u N ationah> 6532 N., u Reformę 4. 7 07, u Courier franc 832 franków.
Sąd przysięgłych przy wystawie ol razów- przyjął 5 O O O obrazów, jako godnych umieszczenia. Król i Królowa zwiedzili już tę wystawę. Dla publiczności otworzą ją dopiero 18. Cztery nowe posągi, mające być wystawione na moście Concordia, JUZ są ukończone. Wystawiają miasto Paryż, Sekwanę, dostatek i pracowitość, Na Sekwanie płynęło w tym roku z wodą 15.3 9b statków z ciężarem 027,541 beczek, pod wodę J2.436, z 108.841 beczkami. Razem 1 , 126, 382 beczek.
P a ryż, d. 11. Marca. - Pan Guizot uznał za potrzebę w minsłeryalućj E' p o q li e oświadczenie uczynić, iż w salach konferencyi izby depu towanych nie powiedział, iż Niemcy z powodu spraw polskich stoją w płomieniach, jak to opoy.ycya utrzymuje. Toż samo pismo. jako też i Presse Stojąca w usługach rossyjskicli. zwracają uwacę gazet opozycyjnych, iż przesadzają się w wiadomościach z Polski. »Żądać, jak to czynią niektóre gazety opozycyjne, abyśmy 50,000 wojska wysłali nad granice, reńskie, tyleż do Włoch, a ilotę na morze czarne, jest rzeczą lekkomyślną i dzie-' ciliną. Monitor donosi, iż król pozwolił księciu Anmale puścić się do Algieryi Sariin basza, były poseł przy dworze londyńskim, opuścił Paryż w tych dniach, udając się do Konstantynopola, gdzie obejmie urząd swój, jako minister handlu. Co się tycze rozruchów w operze, dowiadujemy się co następuje.
W parterze ustanowiono tego wieezora 2 O O policyjnych agentów. Ministeryum dowiedziawszy się z pewnością, ij, publiczność żądać będzie od orkiestry, aby zagrała Yarsovienuc' lub Marseillaise, wydało rozkaz prefektowi policyi, ażeby zabronił tej manifestacji. Po pierwszym akcie »Lucia,« w rzeczy samej zażądał ktoś odegrania Marseillaise, a podług innych Warszawianki, agenci zaś wrzeszczeli, »sztuki, sztuki!« i te 'O orkiestra
inny, sprzykrzył sobie rządy nad Siedmiogrodem zaczai myśleć o spokojtńejszciu życiu., i wdał się w układy, a zamiany z domem Bakuskim. Stanęło na lem, że sprzedał Księstwo swoje domowi lenn za Księstwo Opolskie i Racibórz, wraz z dochodem rocznym z Siedmiogrodzkiej Ziemi, klóry do końca życia miał pobierać, przy lem i za obietnicę zlolego runa i kardynalską godność, klórą Cesarz Niemiecki Rudolf miał u Papieża dla niego wyjednać. l$\ł to bowiem człowiek charakteru tak niestałego i grymaśnego nawel, że najszlachetniejsze popędy, klóre zresztą miał z natury, najpomyśłniejszy los i położenie swoje porzucał bez rozwagi, by chwytać za marne fraszki, które w przywidzeniu chwilowem upatrzył. Najpiękniejszą i najćnołliwszą żonę zhrzydj.il sobie i zamknął \y odludnym zamku, jak we więzieniu; brała rodzonego; że zaniedbał odeprzeć "napadu ościennych nieprzyjaciół, osadził (akoź w lewarze, a polem znienawidziwszy g" sobie jeszcze bardziej, zamordować rozkazał. N aoslalek cały zarząd krajem sprzykszyl mu się, fiolety i purpury kardynalskie ozdobinejszo mu się wydawały niż książęca mitra, spokojno i prywatne życie w Opolu suadniejsze niż pobyt w Klauseuburgu, pośród walecznego, a szlachetnego narodu. Oyvóż tedy potajemnie układy owe 2 domem Bakuskim zrobiwszy, nagle zwołał radę państwa, i oświadczy! zgromadzonym panom, co postanowił, i co już podpisał. Próżne były przełożenia i oppozycja ze slrouy tychże, bo izba sejmowa otoczona była wojskiem - dla [ego jeden się tylko nie chciał przychylić do jego woli, ale go natychmiast zaprowadzono w okowy. 'L milczeniem tedy radnych panów Siedmiogród przeszedł w ręce Maxymiliana Rak Oskiego, a Zygmunt wyniósł się do Opola. Ale niedługo potrwał I cii slan rzeczy. W Opolu ciche i prywatne życie, bez blasku i czci, bez władzy ksiażecei zaspokoić IJ;.O nie moAlo. Czas uolvwal. nowy domu opery stanęli u wejścia, a oddział gwardyi municypalnej posunął się na dziedziniec przy Rue Grange Bateliere. Po drugim akcie znów wołano Warszawianki lub marszu marsylijskiego, ale agenci policyjni równie im oponowali jak po pierwszym akcie, nareszcie wszedł oddział sierżantów miejskich do parteru i aresztował trzech młodzieńców, których na odwach odprowadził. Wioska Batignolles przed bramami Paryża rozprządzcnieni królewskićm.
otrzymała nazwisko miasta. Batignolles ma 12, O O O mieszkańców i jest zamieszkaną przez trudniących się przemysłowością. Według doniesień z Algieru z d. 5., znajdował się Abd ci Kader jeszcze na pochyłości południowej gór Dszurdszura, u pokoleń Beni Mcddurs i Beni Yalas. Obrał sobie u nich siedlisko, bo mieszkają śród niedostępnych gór, otoczonych prostopadłemi niemal skałami i przepaściami. - Dnia 27. Lutego odbył zgromadzenie ze szefami kabylskiemi, których zwołał do Bordsz el Bogiń.
Pokolenia lewego brzegu Scbau licznie były reprezentowane, mniej szefów stawiło się od pokoleń z prawego brzegu tej rzeki. Kilka tysięcy Kabylów utworzyło koło, pod których zasłoną odbywała się narada. Nim się zgromadzenie rozeszło, dali Kabylowie kilka salw z broni ręcznej na znak, że się zobowiązali wspomagać Abd el Kadera. Tym sposobem dawna wiadomość się zbija. iż Abd el Kader udał się z Kabylami ku dolinie Tell.
Wszyscy szefowie Metidszy 1 sąsiedzkich gór odwiedzili marszałka w Algierze. Przyrzekli mu uległość i spokojuość. Nawet Ben banami znajdował się pomiędzy nimi. Ukazanie się jego uczyniło wielkie wrażenie, kiedy nie dawno temu był przeszedł na stronę Abd el Kadera. Miał teraz niewątpliwie okazać, iż tylko uległ nadzwyczajnym okolicznościom i na chwilę połączył się z Abd el Kaderem, teraz, kiedy grożące niebezpieczeństwo przeszło wraca do dawnej uległości i wierności ku Irancuzom. Przedaż łupów zdobytych przez generała Gentil przy napaści na obóz Abd el Kadera dnia 7. Lutego, wynosi 44,000 fr. Dwaj olicerowie arabskiego biura odwożą sumnic tę Lserour, aby w przytomności Kadych i naczelników rozdzieloną została pomiędzy pokolenia, które nie podniosły broni przeciw Francyi, a przez razią na nich wykonaną przez Abd el Kadera ponieśli straty. - Jutro odjeżdża książę Aumale do Algieryi. S 2 W a ] c a r y a.
K a n t o n Z li r i c h. - Zlirichski dziennik urzędowy zawiera następujący projekt do prawa pizeciw komunistycznym zabiegom. Wielka rada, zważywszy na niebezpieczeństwo, które zagraża z powodu rozszerzających się zasad komunizmu, własności, spokojności i pomyślności państwa, postanawia co następuje: l. Zakazaną jest rzeczą publicznie usprawiedliwiać kradzież lub inne zbrodnie, klassę jedną obywateli na drugą oburzać, lub przez napaści na własność lub inne w państwie istniejące prawa porządek publiczny zakłócać i mieszać. 2. Wykraczający przeciw temu mają uledz karze pieniężnej do 2 O O O fr., lub być ukarani więzieniem najwięcej do lat dwóch. 3. Kara ma następować według powszechnych przepisów karnych, a w szczególności według miary współdziałających sił i niebezpieczeństwa zagrażającego państwu. 4. (idyby powyższe czyny w . 1. połączone zostały z innerni, na które inna kara jest wyznaczona, natenczas przepis o konkurencyi kar zastosowanym być powinienlowi, Papież z udzieleniem godności kardynalskiej tez. się nic kwapił: więc żałować począł llalory postępku swego, i niewiele myśląc dalej napowrót do Klausenburga - staje nagle w obce sejmujących siniało wy rzuca Wakuskhn nie dotrzymanie warunków, odwołuje wszystko, na co II{ był zgodził, odbiera władę na siebie. Lud i naród wita go OK'TYKaMM, kontenl, że się pozbył znienawidzonych sobie rządów raguskich.
Niebezpieczeństwo było wielkie, bo wojna" nicochybna na Siedmiogród nadcj ;joa; aj e I vn"ul'i)t ani teraz nawet nie działa "stateczniej, znów zat 'aJi wyjeździe z kraju, już znowu żon«; porzuca. ___ _ _ . o i-;
plan, nieiist" 14", pA' adai", bo [o pan wielkiej lęgości umysłu, i choć kaiuiogro(lzkie'\K)"('TV o (1 li d, a Z J S i ID" l t "a 1 O p«y*»»l. Ś l a ) c 1e(1y Sie, (1_ by zastąpił br I - o '" Hetlsbergu, «żywa w imieniu całego narodu, Odtego"dramat L *g£ brała, i ratował ojczyznę od ostatecznej zagłady, ofiarowaną g o d n o A A Ł A Y m l II» ««rbri sn; ani chwil, przYJąc - - " « - - - . r z li K to i wierzę, ze z bronią w ręku będę trzyteczniejszy me, ojczyźnie, li i i "I v b > bezbronną tylko rękę do nieba" wznosił. Bog opuszcza lalfch, fa' 8; sa iII i opuszcza ą. Więc z rozrzewnionem sercem przyjmuję brzemię, klórc ufność ziomków kładzie na moje plecy.« - V\ przeciągu kilku dni kardynał już w Klaueenburgii, w siedmiogrodzkiej stolicy, na tronie świeckim; w mitrze ziemskiego ksiazęna radzi z narodem nad dolą kr.iju: a Zygmunt w cichym pałacu z Ks. _Kaiiglio . spowiednikiem swoim, dysputy zwodzi teologiczne, w kło
5. Osądzenie tych czynów prawem zagrożonych, należy do sądu kryminalnego, jako pierwszej instancyi. 6. Rada rządowa ma polecenie odmawiania pozwolenia pism za granicą drukowanych, które trudnią się propagandą zasad wymienionych w . 1. tak długo w kantonie, aż osoba znajdzie się w nim, która kaueyą wymaganą przez . 2 7 1. księgi karnej stawi. 7. Towarzystwa i związki, mające zamiar rozszerzać zasady w . 1.
wymienione, powinny być natychmiast rozwiązane przez władze policyjne, a cudzoziemcy biorący w nich udział mają być z kantonu wydaleni. 8. Rada rządowa ma czuwać nad wykonaniem tego prawa.
Kanton Lucern. - Dnia 8. Marca odbył się wybór na członka do specyalnej rady miejskiej. Stosunek stronnictw pozostał ten sam, co przed ośmiu dniami. Kandydat czerwonych, drukarz ksiąg Aloizy Rliber, otrzymał 672 głosy, kandydat czarnych, sędzia cyrkułowy Wincenty Huber, 606 głosów. (Różnica 66 głosów.) NIemcy K a s s e l , d. 8. Marca. - W akwizgrańskiej gazecie czytamy co następuje: Wiadomo już panu z naszej gazety, że nasze stany na d. 9. Marca zostały zwołane; cóż one nam dobrego przyniosą? Nte wierzymy temu, co niedawno żartowniś pewien powiedział, że na to są zwołane, aby znów co prędzej były rozpuszczone. Ciekawi jesteśmy, co sejm niniejszy nam objawi i co nasi reprezentanci o wewnętrznej polityce państwa powiedzą. Patrzmy na odwagę i stałość, z jakiemi inne stany niemieckie, a nawet izba bawarska głos o prawa ludu wznosi, a nie stracimy nadziei, że i w naszej izbic mężowie się znajdą, którzy z nieustraszoną niczem walecznością za prawo występować będą, chociaż szeregi tych, którzy bez bojaźni ludzkiej, bez względu na osobisty interess jako prawdziwi reprezentanci prawa i życzeń ludu uważani być mogą, bardzo są przerzadzone. Spodziewamy się, że się nasz dzielny Wipperinann tą rażą do izby dostanie; w najgorszym zaś razie, tylko na krótki czas od niej usunięty będzie: mąż ten staje zawsze w obronie prawdy i prawa swą ognistą i porywającą mową Boleśnie byłoby nam, gdyby się udać miało, męża, który właśnie przez swą moc charakteru bardzo wielu n i e p r z y j a c i ó ł w izbie sobie narobił, usunąć z miejsca. - Przed kilku dniami pisałem panu, jak bardzo się tu wszyscy dziwią, że uwalniający dekret najwyższego sądu appellacyjnego jeszcze drukiem nic ogłoszony, chociaż zaiste wiele czasu do tego było i chociaż częste dają się słyszeć pytania, ?kąd to opóźnianie pochodzi i dla czego to potępiające wyroki sądu najwyższego tak prędko do publicznej wiadomości dochodzą. Nasze prawo krajowe nakazuje wyraźnie każdy wyrok w politycznych występkach albo w zbrodniach stanu jak nijśpieszniej publikować. Gdyby tego nie dopełniono, byłoby mińisteryum sprawiedliwości odpowiedzialne i możuaby przeciw niemu skargę zrobić. Łatwo pojąć, że sąd najwyższy, którego powinnością jest, wyrok uniewinniający drukiem ogłosić, nie bardzo się z tein spieszy; wyrok bowiem taki niszczy całe jego dotychczasowe działanie i poszukiwanie. Jest to rzeczą na turalna, a dla tego i ludzką. Z tein wszystkiem zdaje się i samemu najwyższemu sądowi appellacyjnemu tak długa zwloką publikacji wyroku bardzo dziwna i niesłuszna. Wnosić to można ztąd, ze po kilka razy dał rozkaz najwyższemu sądowi, natychmiast wyrok ogłosić i przyczyny tak późnego ogłoszenia podać. W skutek tego dOPIero ma być nareszcie po kil-' komicsiecziićm oczekiwaniu wyrok w druku. Pytanie tylko, czy znów j.,kie administracyjne względy publikowaniu nie przeszkodzą? Cói mówią czytelnicy pana na t o, że się jeden z jurystów podejmie ten wyrok najwyższukać modlitw przy mszy odmawianych; i czy Papież zechce pozwolić jemu kardynałowi, piersi" ozdobić runem zlotem. Ks. Kaiiglio jest Jezuita, i nadal mu poeta charakter bezecny, chytry a płaszczący się. - Okrzyki ludu, głośne triumfy na cześć Andrzeja przez lud wznoszone budzą uśpioną duszę Zygmunta, lak iż zazdrościć bratu zaczyna tych hołdów, tveh uwielbiali, z którcmi zewsząd lud się ku niemu ciśnie. Wice. wybiega na ulicę, rzuca się w sam środek ciżby, by się przekonać azali"jeszcze i jego głowie, na której niema już mitry, oddawać będą pokłony; lecz się omylił, wszyscy w okoł niego milczą, przechodzą jakby go nic widzieli: I kilka" lyiko czapek, które w złości laską bWą zstrąeil, u nóg jego spadło. Wtenczas j41 aja« ud, . blizkich gromił ręką i kijeml Zawrzała wściekłość, zazdrość - duma w upukoizonem sercu jego, poczyna żałować, że się lak odsunął od steru rządu, że z rąk - samochcąc wypuścił berło, któ.em taraz lak swiclmc brat jego włada i w obec narodu radzi bez niego - bez mego, który dawniej był pali e m , a teraz, jakby już i o by wat cła prawa postradał, nawet przytomny nie jest obradom. Odżyła w.ęc znowu myśl panowania w Zygmuncie- staje nagle pośród sejmującego grona, i odwołuje co uczynił, odbiera co oddał, chce wrócić do praw swoich, które są święte. »Precz więc z mego miejsca! Ustąp! Polratię jeszcze stanąć murem. Przeciw lvńi wrogom, co nam zagrażają. Dziś nam żołnierza Irzeba, a nie księ,<)"zn. III więc do chóru; a ja z mieczem w ręku na pole bitwy i krwi was powiodę« Kardynał książę spokojnie do kola zebranych rzecze: Panowie, wasza tu rzecz, a nie moja, na te zarzuty godną dać odpowiedź.«
(Dokończenie ntialąjji.)
"rrMHMM (jJ Ul m Ul Ul Ul Jl aby sąd najwyższy uniewinnić?! Możnaby sobie cos' podobnego pomyślić? Oto Boden z niczeni innem jak tylko z wyrokiem sądu najwyższego w ręku broni Jordana i o niewinności jego wszystkich przekonuje, odkrywając ze sprzeczności i niedostateczności wyroku zupełnie nieuzasadnione oskarżenie i potępienie. - A tu na raz pojawia się lojalny Kampe i wątpi o niewinności męża, któremu rzemyków u nóg nie wart rozwiązać. Nic wiem istotnie, czy tu ubolewać nad podłością takich charakterów, czy śmiać się z donkiszotyzmu takiego przedsięwzięcia. Oczekujemy naszego rycerza; cieszymy się już naprzód na przyjemność, jaka nas oczekuje i obiecujemy .wyszydzeń wiele na miejsce orderu, jakiego się niezawodnie autor tak wzniosłej pracy spodziewa. - Teraz mamy znów ministra spraw wewnętrznych został, na niego radzca państwa Koch obrany. T li r C y a.
Konstantynopol, dn. 28. Lutego. Według wiadomości z Beyrutu z 5. Lutego nowy gubernator tameczny przybył tamże w tych dniach. - W Libanie panowała najzupełniejsza spokojność, a stanowcze rozwiązanie spraw syryjskich spiesznie zbliżało się do końca. Wielka część miasta Philippopolis została spaloną; przeszło 25 O O domów ogień zniszczył zupełnie. Prowincya Czilidir uspokoiła się cokolwiek; Turcy wzięli tam 17 jeńców i głównych naczelników powstania wysłano do Erzerum. Pomiędzy nimi znajduje się jeden uleman i 7 bejów. Jednakże prowincya ta nie jest jeszcze stanowczo uspokojoną. Essad basza, gubernator Erzerum, przygotował wyprawę, którą sani osobiście dowodzić będzie. Gazeta Tureckiego Państwa z dnia 15. Lutego zawiera następujący artykuł: »Ponieważ rozkrzewienie pożytecznych wiadomości jest jedynym z tych przedmiotów, na który rząd Jego Wysokości szczególniejszą zwraca uwagę, kazał więc Jego Wysokość, aby cesarska drukarnia w Skutaii zajęła się jak najtariszćm wydaniem takich książek. których upowszechnienie bardzo jest pożądane. Wszelako ten zamiar został udaremniony przez daniny, które na wywóz książek w prowineyach nałożono, otóż w skutek tego raczył Jego Wysokość rozporządzić, aby tak od książek, które jeszcze teraz w pomienionćj drukarni się znajdują, jako też od tych. które SIę Jeszcze tamże drukować mają, za rozwożeniem ich po prowineyi ani G e m r i K ani 1 h t i s a b, ani teżjakiejkolwiekbądż innej daniny niepobieraiio.« J ournal de Co ustań tin o ple z dnia 16. Lutego zawiera następującyartykuł: »Zadowalniające wiadomości. które rząd zeszłego piątku otrzymał od swych ajentów z Syryi, obudzają nadzieję, że przedsięwzięte przez otomaibki rząd środki dla przywrócenia porządku i pokoju na Libanie, wkrótce najzupełniejszem zwycięztwem uwieńczone zostaną. Zniknęły wszelkie symptoma niezgody; spokojność panuje na wszystkich punktach gór, a rozkazy Wysokiej Porty są powszechuie z punktualnością wykonywane. Możemy więc zapowiedzieć, że negocyacye, które z reprezentantami pięciu wielkich mocarstw bez wątpienia o syryjskiej kwestyi jeszcze toczyć się będą, zapewne bez wielkich trudności pożądanym rezultatem zakończonemi zostaną.
KOZMl TE WIADOMOŚCI.
N owa metoda lingwistyczna profesora w Kremonie Rosenthal przechodzi wszelkie dotąd znane ułatwiające sposoby nabywania obcych języków. Pan Rosenthal uczy w jedynej lekeyi całej gramatyki: co naturalnie tak wielki podziw sprawia, iż pan Rosenthal w różnych miastach włoskich publiczne akademie dawał, aby cała. publiczność o nadzwyczajnych zaletach swojej nowej metody i swego szczególnego daru udzielania najdowodniej przekonać. I tak przy wyprawionej niedawno podobnej akademii, na korzyść ubogich w Lodi, nauczył pan Rjscnthal w przeciągu 3 godzin, w oczach zgromadzonej publiczności, pewnego przyprowadzonego sobie małego chłopca medyolańskiego: najprzód czytać po niemiecku, tak pismo jak i druki, powtóre odpowiadać na 343 różnych pytań z niemieckiej gramatyki i historyi literatury, wreszcie łatwe ustępy prozy i poezyi, za jedyną pomocą słownika i umyślnie na to sporządzonych tablic synoptycznych, dokładnie z włoskiego na niemiecki język pisemnie przekładać. - Pan Rosenthal. będący obecnie profesorem niemieckiego języka przy lyccum w Kremonie. jest rodem z Krakowa, gdzie cale wychowanie otrzymał. Wynaleziona przez niego metoda nic ma nic równego sobie w swoim zawodzie, i może. jak to każdy z łatwością pojmie, zupełną kiedyś przemianę w dotychczasowym sposobie uczenia się obcych języków sprowadzić.
Pomiędzy . sprzętami, które w ciągu aukcyi dalszej sprzedawane będą, znajduje się mianowicie namiot kompletny na jarmark wełniany i wóz na niskich kolach do transportu towarów. Aukcya win rozpocznie się w ciugu lieytacyi z dniem 3. Kwietnia r. b Pomiędzy gatunkami wina odznaczają się Węgierskie z r. 184L na beczkach, na butelkach, niemniej znaczny zapas starych i obincszalycli wiu Węgierskich na butelkach i gąsiorkach, także wina Szampańskie, Francuskie, Hiszpańskiej Reńskie, arak i ruin Janiaikski, Dry Madeira i Portwein na sprzedaż wystawione będą. Poznań, dnia 27. Lutego 1846.
L e h ni a u n Rcferendarytisz Sądu Nad ziemiańskiego, i*kę Kommissarz. Rzeczy z ostatniego pożaru ognia wyralo>vanc, które przy zwrocie tychże właścicieli swoich niedoszły, mają w czwartek dnia 19. Marca r. b. o godzinie 3. być wymienione w kamienicy Pana JI. Kizyżanowskiego, położonej juzy pogorzelisku. Wzywamy przeto wszystkich ititcrescntów, aby z wykazem znajdujących się u nich cudzych rzeczy stawili się osobiście Zarazem upraszamy wszystkich mieszkańców miasta, którzy wziętych na schowanie przedmiotów dla nieznajomości właścicieli niemogli oddać, ażeby takowe aż do rzeczonej godziny Panu JI Krzyżanowskiemu oddać zechcieli. Poznań, dnia 18. Marca 1816.
OBWIESZCZENIE. ANaczelnicy towarzystwa ratowania.
Z polecenia tutejszego Sądu Nadziemiańskiego wydziału I. sprzedawać będzie podpisany przez Towarzystwo krajowe zabezpieczeń licylacyą publiczną należące do niassy konkur- ogniowych w El berle!<j sowej Jana Bogumiła Trep pinach ra za- przyjmuje za po mieniem wynagrodzeniem wszelpasy wina i towarów kramnych, wraz z mebla- kie zabezpieczenia od ognia, tj mebli, towarów mi, butelkami, beczkami i sprzętami domowemi, i I-d i t. d. przez głównego agenta W dniu 30. Marca r. b. i następne w lokalu Grzegorza Jankowskiego w Bazarze.
handlowym Treppmacfira dawniej Sypniew Folwark Lążek należący do majętności Łąg skiego w starym rynku. Chęć kupna mający pod Śremem, złożony z ok"oło 1500 mórg roli i zawiadomiają się o lem niniejszem z nadmienie- lasu, jakoteż z 500 mórg łąk, ma być podzieloniem, iź licytacja rozpocznie się cd towarów ny na 20 posad chłopskich, po 100 mórg każda kolonialnych, farb, tytuliki, tabaki, cygaro w, posada, i za złożeniem połowy wartości, a zozapalek i t. d. stawieniem na gruncie drugiej połowy pod waDo zabezpieczeń przeciw niepezpieczeńslwu ognia poleca podpisany Szanownej publiczności zastępowane przez siebie towarzystwo assekuracyi ogniowej
OBWIESZCZELNIE.
Pokazał się w mieście lulcjszćiu znowu wściekły pies, przez którego kilku psy ugryzione były, liftu zdechł. Celem zapobieżenia dalszemu nieszczęsCIU potrzeba wymaga, ażeby wszystkie psy w obwodzie tutejszym policyjnym na 6'. tygodni, od dnia dzisiejszego rachując, bezpiecznie uwiązane zostały. Psy na wolność puszczone przez hycla schwycone i skoro właściciele takowych w 24 godzinach nic zgłoszą się, zabite zostaną; właściciele zaś podpadną karze 5 Tal. łub w razie niemożności 8 dniowego więzienia. Poznań, dnia 17. Marca 1816' PrezeZ Policy i; w zastęp.: Hirsch.
S PRZED A /\ I U J N T E C Z N A .
Sąd Ziemsko - mi ejsk i w Poznaniu dnia '26. Sierpnia 1845. Nieruchomość Jana K rys ty a na Lud w i ka Tcschendorff i zony jego Beaty, (u w Poznaniu na przedmieściu St. Marcińskicm pod liczb.) 305. leżąca, oszacowana na 10.942 Tal. Hisgr. 6jcu, wedle (3XY, mogącej b\c przejrzanej wraz z wykazem hipotecznym i warunkami w Regislraliuze, ma być dnia 22. Kwietnia 1816. przed południem o godzinie liste) w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedana.
(orOJI:H.
posiadające kapitał zakładowy z 3. milionów talarów, i powodowane zasadami najściślejszej izelelnośei i prawości. * F r. Biele fe I d, na rogu Bynku i ulicy Butelskićj Nr. Urankiem upłacania jej rentami, w wieczystą dzierżawę puszczony. Warunki przejrzeć można u podpisanego od 15. Maja do I. Czerwca r. b.
Dominium Łąg pod śremem. Sal. Mann.
Do Ni u. 67. lej gazety, w piątek dnia 20. tu b.
przyłączony będzie mój tegoroczny wykaz cen nasion jarzyn ogrodowy cli, kwiatowych i gospodarczych traw pastew fi y c li, na który niniejszem zwracam uwagę. Fryderyk Gustaw Pohl w Wrocławiu, przy ulicy Sclimiedebriicke Nr. 12flM28 gieiaijJ Młe» -liithl.tr.f.
Dnia 16 Maren 1846
Obligi dlugti skarbon cg« .. Obligi picmió« handlu morek.
Obligi Marchii lilckl. i N owej Obligi iniuslu U erliua » - G'diuiska« T. .
Łislj zasianiu: l'riiss Znchod.
W. X t'o/n.nisl.
- » tlito PruSS. Wschód - Pomorskie.. Marcie bIl K i iV S /liiskie .... diln oil r/nI1" garn ul on mu' r"r,ł dr\ rlisdurv. Inne IIIOIHI\ ziole ł><> /\ lal.
A h c J v Drogi żel. Horl. - Poczdamskiej Obligi nl>i<4". Uoil-l'oc/dnins.
Drogi icl. Magd.-Lipskiej . .
Obligiupierw. Mugd.-Lipskie .
Drołci icl: Uerl.-Aiitieltskiej .
Obligi «pierw. Herl.-Anliiiltskic Progi żel. Djssel. Elbcrfftld.
Obligi upierw. Dyssol-Elbeil'.
Drogi żel. Ueiiskii'j Obligi upierw. Henskie . . .
Drogimi rzadi. ganiHtnnaiic.
Drogi zcl. Gómo-Szlqskićj . .
Obligi npierw. Gonio JScla,»k.
-lito Lit. H. .
- Heil - Szcz. Lit. A. i B, - - Mligdeh> llullirisl Dr. żel. \ Vi ocl.-.Szn idii.-Kreil).
Oliligi upierw. Wroc Szn.-Fr.
Dr. ż» 1 lim,n Kotońskiej - . .
Drogi iH. Dolim - S /laskir j. .
Obligi upierw. Dolno Szlnskirj
Stopa pilI. *\
-4 4 4 5 1 4
Sa pr. kin nut papie- golorami. «i/.ną ,
97] i 86', tej
97i 95] 97;
»» , 1 JI, .u " , » I «i 3' IJ
96? 10ZJ 935 97 \ 97 ; U8!
96? 97j 97 j I3A 11 « 3J
13JI HA 4 R 4 1 3ł 4 4 tooł
97] 981
137j 97;
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.03.19 Nr66 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.