XL 96. w Sobotędnia 25. Kwietnia 1846.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.04.25 Nr96

Czas czytania: ok. 21 min.

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej IV. Oeckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J. Rymarkieuic%.

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

Berlin, d. 14. Kwietnia. - Najjas'niejszy Pan raczył dotyczasowego nauczY))a gimuazyalnego wyższego Dr. Schulza w Chojnicach mianować dyrektorem gimnazyura katolickiego w Braunsbergu. Berlin, d. 23. Kwietnia. - JW. Arcybiskup gnieźnieński i poznański, *s. Przyłuski przybył tu z Poznania.

Berlin, d. 23. Kwietnia. - Najwyższy rozkaz gabinetowy dotyczący pism w polskim języku wychodzących brzmi jak następuje: Ponieważ usiłowania rewolucyjne, objawione najnowszemi czasy w częściach kraju niegdyś polskich, wywołały konieczną potrzebę ostrzejszego czuwania nad płodami piśmiennictwa polskiego, przeto stanowię niniejszćm, aż do dalszego rozporządzenia, względem pism w języku polskim wychodzących, że dawniejsze przepisy rozporządzenia Mojego z d. 4. Pażdziem. 1 842 ., - jako też przepisy zawarte w drugim odstępie . 2 O. rozporządzenia wyszłego pod d. 30. CzelWca 1843. zostają zawieszone, - a natomiast stanowię, iż odtąd cenzurze podlegać mają i takie pisma, które objętością swoją 20 arkuszy drukowanych przechodzą; niemniej, iż pisma peryodyczne wychodzić mające, bądź w pojedynczych kartach bądź w poszytach, co miesiąc lub w dłuższych przeciągach czasu, - uważane być mają, jako właściwe czasopisma, a przeto wymagać będą poprzednio od ministra spraw wewnętrznych udzielić się mającego na ich wychodzenie pozwolenia. Rozprządzenie niniejsze, dotyczy także dalszego wydawania tych pism peryodycznych poraienionego rodzaju, które dotąd wychodziły bez koncesji. Niniejszy Mój rozkaz przez Zbiór praw do powszechnej dojść ma wiadomości. Berlin dnia 20. Marca 1846. Fryderyk Wilhelm.

Do ministrów stanu pp. Bodelschwingh i Uhden.

Berlin, d. 15. Kwietnia. - Wczoraj wieczorem około godziny I..I,.

przeniosła się do wieczności podług niedocieczonych wyroków Bożych Jej Królewska Wysokość Księżna Marya Anna, małżonka księcia Wilhelma Pruskiego; urodzona księżniczka Heska. Cios ten pogrążył JO. małżonka, Jej, tu obecne J O. dzieci i zięciów, również N ajj. króla JMć. N. królową

Piśl1liennictwo polityczne we Wrancyt.

(Ciąg dalszYJ Polityczne czynniki rewolucyi w zgodzie postępują z literaturą oświaty, tu ińe masz ładnego przeciwieństwa, ni żadnego sporu; je szcze dzisiaj uznaje prasa stanu średniego wiek ośmnasty: Constitutionel goni na ostre z lordem Broughamein o Woltera; National a nawet Siecle rozwodzą się o samowładztwie ludu podług zasad Russa; Epoque nie wacha si«. wywoływać pamięci o Grimmie. Śmiejemy się z takich rzeczy, zarzucamy im obłudę, affektacyą, niesumienność; wszak źe niesłusznie, prasa stau n średniego nie ubliża bynajmniej swej godno ści, czyni, cO czynie jej wolno. Nie mamy prawa łajania jej; nic nam nie pozostaje, jak abyśmy rozpatrzyli się w podstawach wolności francuskiej, zdarli oświacie wieku 18. szatę silnego uczucia i uniesienia, obejrzeli ze sumiennością lekarską budowę jej członków, a wtedy zdobiny osądzić, czy skład jej jest architektoniczny, CZy chorobliwY Teraz, gdy zasada stanu średniego jest ustalona, gdy z kościoła "'alczągo powstał tryumfujący, teraz gdy wytężenie ustąpiło usposobien! n normalnemu, teraz dostrzegamy także strony odwrotnej, strony "'«mej obrazu, teraz chcielibyśmy wmówić, że to nie jest ten sam obr az. Wszakże jest to ten sam obraz, tylko oglądany wśród prozaicznego światła dziennego, a nie przy ułudnym blasku pochodni: jest to ten Barn; obraz, nie mogący dzisiaj wytrzymać badawczego oka znawcy poważnego, pomimo, że dawniej wszystkich entuzjastowl zachwycał i porywał. Zawyślamy w jlaJszyP;l ci z, ni nadmienione stwierdzić i udoJl.- - - - -

JMć. i cały dom królewski w nieutulony smutek. Jej Kr. Wysokość, zmarła księżna, która wreszcie zupełnie była zdrową, zapadła od czasu lata przeszłego roku na ból reumatyczny, który w zimie jeszcze się wzmógł i zamienił się w febrę trawiącą, która pomimo usiłowań lekarskich położyła koniec życiu J. Kr. Wysokości po przydłuźszćm cierpieniu, znoszonćm z cierpliwością i zdaniem się na wolą Najwyższego. J. Kr. Wysokość czuła się uszczęśliwioną w końcu swej choroby czułą pomocą i ustanną nietroskliwością ,10. małżonka, obecnie głęboko strapionego wdowca; miała jeszcze tę uciechę, iż widziała swe J O. dzieci i zięciów około siebie zgromadzonych, odebrała także z najwyżazćm zadowolnieniem pocieszające wiadomości o dobrem powodzeniu dostojnego w Indyach przebywającego syna, JKW. księcia Waldemara: tak zbliżyła się śmierć, której księżna, całe swe życie o znikomości rzeczy ludzkich przekonana, z rozważną stałością i z wierną otuchą chrześcianki oczekiwała: tak zeszła z tego świata Jej Kr. Wysokość z poddaniem się pod wyroki Boże spokojnie, otoczona od tych, którzy Jej byli drogimiKoźle , d. 14. Kwietnia. - (Gaz. szl.) Blisko 150 polskich powstań, ców zostało ztąd odprowadzonych dzisiaj do Krakowa.

WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.

Fran cya.

P a ryż, d. 17. Kwietnia. - Żaden glos nie podniósł się w izbie deputowanych na obronę projektu komissyi względem marynarki francuzkiej. Nikt nie chciał bronić zaprojektowanych oszczędzeń, owszem zwalczali wszyscy mówcy tę niewczesną oszczędność koroissyi. Nawet Thiers oświadczył, iż jemu się nie podoba ani projekt komissyi, ani rządu, ponieważ oba są nie dostateczne i nie widzi w nich żadnej zasadowej myśli o marynarce francuzkiej. PielWsze pytanie zachodzi o to, rzekł on, czyli Francya potrzebuje wojennej marynarki?, źe jest potrzebną, nie ulega podług niegożadnej wątpliwości, bo Francya posiada 612 Heues brzegów, i odpowiednią nad niemi osiadłą ludność handlową. Wojenna marynarka ku ich obronie jest przeto niezbędna. W zatargach między północnemi stanami i Anglią n p ., oświadczyli ministrowie, iż Francya zachowa neutralność. Stanowisko to jest

kze przeględy półmiesięczne i miesięczne. Abyśmy mieli skazówkę" jakim porządkiem postępować mamy, rozpatrzmy się w prasie francuskiej i jej stronnictwach, które naturalnie odpowiadają życiu publicznemu. Ab J oye principium.

Jowiszem teraźniejszej Francyi jest Ludwik Filip, a jego dziennik jest J o u r n a l de s d e b a t s. Dzienuik sporów jest najrzetelniejszym i prawdziwie królewskim wyrazem stanu średniego, który od roku 1830. zwycięsko panuje, chce utrzymać status quo we wszystkich kwestyacb, zasadniczych, broni go z pedantyczuem samolubstwem; nie chce jednakże ani krok się cofnąć, n. p. na pole reakcyjne dziennika la Presse. Ma ciągle w ustach zdobycze rewolucyi, wolności, oświaty; daje do zrozumienia, że sam jest reprezentantem tejże rewolucyi, owej rewolucyi ukończonej, i uśmierzonej, nad którą Ludwika Filipa jakoby dozorcą postawiono. Wśród kłótni z hierarchią, wśród nadużyć ultramontanizmu popiera osobisty interes króla, jego osobiste zdanie i oświecony stan średni nie lęka się więcej spraw religyjuych i kościelnych; pozwalamy na to, co wam się słusznie należy; ale nie mieszajcie się do spraw państwa, nie zachodźcie w sferę polityczną, bo inaczej - użyjemy naszej władzy. Tak się rzecz miała podczas sporu o jezuitów. Podobnie wystąpił dziennik sporów w ciągu sprawy toczącej się o wychowanie; i tu ujmował się za oświatą, za wiekiem 18-, za radą królewską wychowawczą, za filozofią, lub raczej za tern, co jej miano nosi; walczy przeciw własnemu mistrzowi, a S1. Marc Girardin w dzienniku ministerjalnym panu Salvandy wojnę wypowiada. Mianowicie broni dziennik sporów interesu dynastycznego familii Orleańskiej jak gdyby jakiej świętości; w tej mierze staje się jego styl floty przeprowadzić, która tylko może bronić francuzkiej Hagi przeciw angielskiej zasadzie, iż flaga nie broni towaru. Francya nadto posiada Algieryą, na którą 100 milionów fr. wydaje i 100,000 wojska utrzymuje. To w ówczas tylko zgadzać się może z rozumem, jeżeli flotę utrzymywać będzie Francya wojenną, połączającą matkę z kolonią. Armia lądowa będzie . stanowiła rdzeń potęgi Francyi. Lecz według rozmaitych położeń trzeba raz większe wydatki łożyć na wojsko lądowe, drugi raz na flotę wojenną. Jest zwolennikiem przymierza z Anglią, ale nie można tego za pewne utrzymywać, iż przymierze to zawsze się utrzyma. Drugiem pytaniem jest, czyli dawniejsze przymierza mówią przeciw flocie wojennej. Ale historya dowodzi, iż kiedy Francya pod Ludwikiem XIV. i Colbertem floty wojennej zapragnęła, to ją też otrzymała, kiedy jej zaś nie chciała mieć pod Ludwikiem XV. i Fleurym, to jej. nie miała, chciała znów mieć pod Ludwikiem XVI. i miała. Napoleon także chciał stworzyć flotę całemi siłami, ale chciał ją stworzyć w przeciągu krótkim, na co potrzeba czasu kilku pokoleń. Trzecićm pytaniem jest, jak silną powinna być flota francuzka. Siła zawisła od siły przeciwnika, Hiszpania i Holandya tak dobrze jakby teraz żadnej floty nie miały; z Rossyą nic uwikła się Francya w wojnę morską tylko lądową; ze Stanami Zjednoczonemi jest wojna dla Francyi nie naturalna, a więc pozostaje siłę ocenić podług siły morskiej angielskiej. Anglia w ostatnich wojnach nigdy nie miała więcej po za swemi portami, jak 80 okrętów liniowych ma morzu, teraz jest w stanie wystawić ich po za portami 100 okrętów liniowych. Przeciw takiej potędze nie wystarczą ani 36 okrętów liniowych komissyi, ani 40 przez ministerstwo zaprojektowanych. Nie chce sam oznaczać liczby okrętów, lecz kiedy Anglia swemi 80 do 100 okrętami liniowe mi na mnóstwo kolonii do strzeżenia, tymczasem Francya może swe siły morskie utrzymywać skupione, tak iż flota francuzka z 60 okrętów z godnością wdać się może we walkę z Anglią. Do takiej liczby dążyć powinniśmy. W interessie Francyi należy koncentrować flotę, nie powinna nigdy być rozdzieloną. Przedsięwzięcia ministrów na wyspy Markezyjskie i Madagaskar przeto nie pochwala. Wprawdzie na to odpowiadają, że flota z 60 liniowych okrętów jest obrachowaną na bitwy morskie eskadrami całemi a Francya powinna staczać tylko bitwy dywizyami. Zarzut ten przecie utrzymać się nic może. Bitwy w małych dywizyach prowadzą do bitw eskadrowych, a jeżeli Francya staczać będzie bitwy w małych oddziałach fregatami, natenczas Anglia bynajmniej silić się nie będzie, .leżeli Stany Zjednoczone walczyły w swym czasie małemi oddziałami fregat, to nic stanowi dowodu, że nie miały okrętów liniowych. Czwarte zachodzi pytanie, czyli Francya może uzbroić 60 okrętów liniowych i 60 fregat. Podziela on to przekonanie, że Francya jest teraz w stanic uzbroić 50 liniowych okrętów i 50 fregat, a w kilku latach 60 liniowych okrętów i 60 fregat. Jeżeli się w tćj mierze myli, ma odwagę pomyłkę te otwarcie przyznać.

Lecz jest tego przekonania, że Francya może się zdobyć na taką potęgę morską. Zapisano majtków 125.000. a przynajmniej 100,000 prawdziwych marynarzy, a biorąc uwagę na wszystkie przypadki, można nimi obsadzić 50 okrętów liniowych, 50 fregat i 100 statków parowych. Jeżeli Francya nie ma tyle marynarzy co Anglia i Stany Zjednoczone, ale nie jest w położeniu Rossyi, która obsadza okręty ludźmi nieznającymi morza i dopiero ich uczyć musi. Co się tyczy pytania o liniowych okrętach i statkach parowych, wyznać musi, że jeszcze długo wartość pielWszych utrzyma się na morzu i można je łączyć z statkami parowe mi lub opatrzyć w szruby archimedesowc. Oprócz tego trzeba założyć ogromne zapasy morskie. Nareszcie powinna Francya zwracać szczególniejszą uwagę na ulepszenia w mamożua we Francyi tylko taktycznie bronić. I Napoleon założył dyna styc. I starsi Biirbonowie chcieli swą dynastyę na nowo wprowadzić. Cóż się z nimi stało? W dzienniku sporów pełno królewskich dostojeństw, pełno dawnych i nowych urzędów dworskich, pełno ceremoniału; wszystko da się sztucznie udać, tylko nie urok. W śród łych śmieszności przypomina mi się zawsze ów Anglik, który gdy przeszłego roku na wieczór do księcia Nemours był proszony, na zapytanie, czemu nań nie przyszedł, odpowiedział, iż doszedłszy do bramy wniósł zoświe tlenia", iż towarzystwo u portiera się zbiera. Nimbus dynastyi średniego stanu rozbija sic o to jedno słowo: Mesquin, co prawie tyle znaczy co skąpiec albo sknera. Francuzi średniego stanu potrzebują kró b, któryby

· rancy czątku po szczęśliwej rewoluryi grzmią trąby zwycięskie, drobne członki średniego stanu przyodziewają się długim płaszczem wolności, ten płaszcz jest tak cierpliwy; potem obrót przeciw republikanom i burzycielom, okrzyk gorzki, krwi pragnący, wołający pomocy; wreście, gdy stan średni przybiegł na pomoc i w pień republikancki zaszczepi! klin praw Septembrowych, cukrowany styl dyplomatyczny, wielka łagodność i igraszka bez gniewu z resztą oppozycyi, którą dziennik sporów umie trzymać na wodzy, jeżeli dziennikom w ogóle zawierzymy. Najzręczniejsze pióra Fraucyi piszą do dziennika sporów, a jeżeli się często czytając go nudzimy, możemy być przekonani, że redaktorowie daleko bardziej tego doznali. La P r e s s e zupełnie na równi stoi z dziennikiem sporów, i konser

rynarce. Podobnie uważał pan Lamartine oszczędność koraissyi za niewczesną. Jeżeli przyjdzie do wojny, będzie to przed innemi wojna na morzu, na morzu rozstrzygną się pielWsze zatargi narodów: chcąc się Francya dostatecznie przygotować na taki wypadek, powinna mieć dwie floty, jedne na oceanie, drugą na morzu śródzieinnem, do dwóch silnych flot po trzeba jest 60 liniowych okrętów. Ze strony rainisteryalnej utrzymują, że 50 okrętów wystarcza na potrzeby Francyi, a nadto 10 okrętów liniowych na rezerwę, gdyż nawet najzdatniejszy admirał nie jest w stanie wyprowadzić z pożytkiem więcej jak 25 okrętów liniowych. Nelson napisał wieczorem przed bitwą pod Trafalgar: »jutro uderzę na siły połączone francuzko hiszpańskie, a lubo mąją więcej okrętów, spodziewam się ich przy pomocy Bożej pobić, bo rzeczą jest niepodobną aby admirał francuzki tak wielką liczbą okrętów mógł dostatecznie dowodzić.« Nelson przecie miał 24 liniowe okręty i tak się stało, jak przepowiedział. Admirał Leray bronił wczoraj wniosku komissyi, powtórzył jej dowody i nie był w stanie utrzymać uwagi izby. Mowa drugiego członka komissyi pana Hernoux, równic małe tylko uczyniła wrażenie. Chciał dowodzić. że nie można myśleć o powiększeniu inskrypcyi marynarskiej przez wskazane środki przez Thiersa, bo jeżeli zabierzemy majtków handlowi, natenczas zniszczeroy handel. Na to odrzec możemy, że handel tworzy sobie zawsze nowych majtków, po zajęciu doświadczonych przez rząd, jak to się w roku 1840. okazało. Wreszcie doda! pan Hernoux, że Francya nie mogąc eskadrowych bitew staczać, nie potrzebuje też żaglowych licznych okrętów, któreby tylko na przypadek wojny powiększyły zastępy nieprzyjaciół. Francyi jedyna nadzieja w utrzymaniu wolności mórz, polega na statkach parowych. Thiers zakończył dyskussyą. Ponieważ główny zarzut pochodzi z niedostatecznej, liczby do'inskrypcyi na majtków, przeto mówca szczególniej starał się dowieść, iż nawet liczbę zbyt małą podał zdatnych majtków na 50,000, którym dodawszy 25,000 rekrutów, można niemi 50 okrętów liniowych, 60 fregat i 100 statków parowych obsadzić. Po tćj mowie oświadczył się pan Thiers za poprawką pana Janvier, aby 15 milionów fr., skreślonych przez komissyą z oszczędności, użyć na zakupienie drzewa okrętowego. P a ryż, d. 18 . Kwietnia. - Na dzisiejszćm posiedzeniu izby parów przeczytał prezes Pasquier rozporządzenie królewskie z dnia wczorajszego, które oddaje zamach z 16. Kwietnia pod niezwłoczne odsądzenie izbie parów. Na generalnego prokuratora wybrano pana Hebert w skutek rzeczonego rozporządzenia królewskiego. Jutro parowie utworzą sąd. Wczoraj o 3. godzinie winszowały szczęścia królowi obie izby w sali tronowej, a na dziedzińcu Tuileriów drugi legion gwardyi narodowej paryskiej. Dzienniki zamieściły kilka szczegółów o Lccomtc. Chciał on się zabić na kolei żelaznej z Corbeil do Paryża wiodącej i z tego powodu włożono na niego spencer przymusowy. Lecomte ma lat 45 i rodem jest z Beaumont w departamencie Cote d'Or. Był podoficerem w kampanii hiszpańskiej w r. 1823., w Madrycie otrzymał krzyż legii honorowej. Później został nadleśniczym w lesie F ontainebleau. Głoszą, że królowa angielska podczas swej exkursyi do Francyi wyląduje do Dieppe. Ztamtąd ruszy ekwipażami dworskie mi wraz z swym orszakiem z Dieppe do Rouen, zkąd koleją żelazną przyjedzie do Asmieres, a ztamtąd pojazdami do pałacu w St. Cloud. Na cześć królowej angielskiej mąją się odbyć trzy uroczystości, jedna w Versalu, druga w Tuileryach, trzecia w zamku Fontainebleau. Izba deputowanych zezwoliła jednogłośnie na kredyt nadzwyczajny dla marynarki 93 miliony franków. Komissya zgodziła się na poprawkę pani) w Thiers i J anvierpokazuje się dostatecznie z charakteru pana (lirardina, który w ostatniej kłótni z Nationalem oświadczył, że dziennikarz może jak"każdy inny trudnić się lichwiarstwem, i że teorye poświęcenia trgcą śmiesznością. Nie mamy nic przeciwko temu, jeżeli ktoś twierdzi, że nie długo pisarze z poświęceuia żyją; ale w kłótni pomiędzy Nationalem a Pressa rzecz się toczyła o to, czy publiczności czytającej dziennikarz może jeszcze udzielać zdania ekonomicznego albo jakiegokolwiek bądź o kolei żelaznej bezstronnie, jeżeli sam jest aktionerein, a tym sposobem nie może się to zgadzać ze sprawą religii, jeżeli p Girarclin ostatki poczciwości chce wymieść z Pressy paryskiej. Prócz tego pada na dziennik podejrzenie uzasadnione, że pobiera żołd od najabsolutuiejszych mocarstw Europy południowej, a po części i wschodniej, aby.im w potrzebie potakiwać swemi 25,000 krzykaczy czyli e.templarzy. Ze hrabia Mole jest potajemnym opiekunem Pressy, uchodzi za rzecz niezawodna, i zgadza się o tyle z powyźszem twierdzeniem, o ile ten mąż stanu jest przeciwnikiem przymierza angielskiego, a przyjacielem związku kontynentalnego. Dla interesu króla wynika z tego położenia rzeczy ta wielka korzyść, iź tak pod względem Anglii, jak pod względem kościoła katolickiego ciągle dwa zdania istnieć mogą, oba służące uznanemu konserwatyzmowi; a gdy z powodu sporu familijnego, którego w najlepszem gospodarstwie uniknąć nie można, dziennik sporów jako dziennik mioisteryalny broni zdania, które nie jest zdaniem d w o ru, (lubo dwór nie chciałby dla tego pozbyć się ministerstwa) ministerstwo przemawia w dzienniku sporów, dwór w Pressie. Ponieważ polityka konserwacyjna i dobry styl konserwuje, znajdujemy w Pressie dobry styl francuski: w artykułach wstępnych wielką jasność i poprawność, w polemice zręczność i złośli minister spraw wewnętrznych dwie telegraficzne depesze z Grenoble i Lyonu, w których znajduje się uwiadomienie, iź wielu urzędników otrzymało bez'mienue listy, »ż dnia 16. Kwietnia strzeli ktoś do króla.

Anglia.

Londyn, 17. Kwietnia. - Dwór przybędzie w poniedziałek z Windsor do stolicy. Większa część ministrów powróciła ze świąt, gdyż z dniem dzisiejszym kończą się święta wielkanocne. Opróżnione miejsce przez śmierć biskupa Alexandra w Jerozolimie, zajmie dawny missyonarz w Abissynii Samuel Gobat. Jest on rodem z Szwajearyi i był zastępcą przełożonego nad kollegium protestanckićin na Malcie. Lubo wiadomości ze Stanów Zjednoczonych nie brzmią bardzo po wojennemu, jednak nie zwiastują pokoju, lecz więcej mąją podobieństwa do wojny. 2 początku zbyt wysoko ocenili swe żądania Amerykanie, teraz lnl trudno spuścić z tonu. Z pewnością zawisła wojna lub pokój od stopnia ™i któren Amerykanie przyjęli za conditio sine qua non.

Mojem zdaniem, zapewne lord Aberdecn doręczyć każe panu Pakenbam angielskie ultimatum, które wprawdzie opierać się będzie na 49° albo 47*, ale połączy inne jeszcze żądania, zgodne z honorem i interessero Anglii.

Mnie się zdaje, że Amerykanie nie przystaną na te żądania. Anglicy zaś nie mogą się ich wyrzec i to jest właśnie bardzo niebezpiecznie. Jeżeli mamy wnioskować o wypadkach według faktów, nie łatwąjest rzeczą wynaleźć możliwy wybieg do uchylenia się od wojny. Teraz widzi pan Polk praktyczne trudności swojego położenia. "Jeżeli chce zadość uczynić ostatniemu poselstwu swemu i wystawić armią i flotę jakokolwiek na stopie wojennej, musi, musi przynajmniej 20 milionów dolarów zaciągnąć pożyczki. Ten obrót finansowy wystawiłby kredyt Stanów Zjednoczonych na niebezpieczeństwo zagranicą i zmodyfIkowałby cały plan prezydenta Polka. Z tego powodu u wielu obywateli jest wojna tu nie popularną. W Anglii zaś zapewne wojna taka byłaby popularną, gdyż Anglikom zawsze się jeszcze zdaje, że z Unią mąją stare obrachunki, a na swą flotę i armią mogą się zupełnie spuścić Amerykanie nie mąją wyobrażenia o sile Anglików, zdaje im się, że są miodem państwem, a przeto silnem, Anglia zaś starem a przeto zgrzybiałem. Ale to stara baśń. Anglia cztery razy jest mocniejszą, aniżeli w ubiegłym wieku. Członki tego ogromnego państwa nigdy silniej nie były powiązane jak teraz, »i1ną wolą i radą macierzyńskiej administracji. Niemcy.

Bawarya w Kwietniu. - Nakoniec przemówiono na sejmIe za nas z l prassą peryodyczną. Przedstawienie deputowango palatynatu podaje izbie drugiej znajome życzenia owego okręgu pod względem cenzury, cenzury powtórnej, zabierania i zakazu debitu pocztowego i wzywa jej wstawienia się o pomoc. Chociaż krok ten zdaje nam się bardzo naturalny i pożądany w obecnym stanie rzeczy, nie możemy jednak przytłumić podwójnego żalu. Najprzód życzylibyśmy sobie, aby podanie uczynione było w jednej z dawniejszych por sejmowych, gdyby do jego rozważenia i załatwienia więcej było sposobności: po wtóre, niedostaje nam pozytywnej podstawy. W Bawaryi mamy się na czćm oprzeć. Jak wiadomo, mieliśmy aż do r. 18 37. albo 183 8 . zupełną wolność cenzury dla spraw wewnętrznych tak, iż tylko artykuły gazety dotyczące stosunków zagranicznych podlegały cenzurze. Ten stan można by pewnie i teraz jeszcze przywrócić, byleby go zabezpieczono stanowczym prawem przeciw nadużyciu. Związekniemiecki bynajmniejby się temu nie sprzeciwiał, bo nie ma powodu zabraniania państwu związkowemu swobodnego roztrząśnienia spraw jego wedykalistotn pochlebia, ponieważ może nic zna klątwy, którą rzucili na resztę jej klientów. Hrabia Mole ma swój dziennik, pan Thiers ma także swój, miuisteryalny dziennik sporów oddaje się każdemu, kto ministrem zostanie: tylko p. Guizot nie dobiera sobie długo organu znakomitego. Messager był i l esl 'ylko listowym każdego gabinetu; Globe był podobnym do rozbójnika morskiego, co każdemu żeglarzowi ua otwarłem morzu zastępuje i dopieka, którego jednakże nikt nie poważa. Wielki talent panów Solara i Gransera de Cassagnae marnował się tutaj na podłe dowcipki.

Gdy przeto sessya przeszłoroczna ministerstwo znowu ustaliła, gdy się okazało podobieństwo, źe jeszcze jedno lustrum pożyje, wtedy powzięło zamysł wpartyi konserwacyjnej utworzenia organu Guizotowego. Sprowadzono panów Solar i (irauier de Cassagnae do Montmartre, * Epoque powstała z popiołów Globu. Zupełnie stosownie do polity jAnego charakteru p. Gnizota stanął nowy dziennik olbrzymi na jak rozCglcjszej podstawie wpuszczał na swoje teritorion wszelkie utwory cza.o*e, nieobawiał się najwybujalszych feuilletouów, sam pochwycił kwe· A proleteryatu i rzekł niejako do zdumiałego świata: »myślcie sobie, be'JIaII.JI się podoba, a głosujcie, jak potrzeba... Będziemy was bawić-, ,i ,eln y was łechtać, że ospałe dzienniki oppozycyjne nawet się obu-9> ale Guizot pozostanie z nami na zawsze, Guizot pod każdym warun, Guizot pa wieki! Hasło mniej jeszcze znaczące jak hasło dziennika sporów z cyniczną śmiałością postayowiono, a ponieważ pomyślny skutekwnętrznych, byleby tylko zasłoniono prawa między - narodowe związku, jako też prawa każdego członka związku z osobna. Zniesienie prawa prasowego badeńskiego nie może tu nic stanowić, ponieważ z innych zupełnie premissów wynikło. Nadto Bawarya postanowieniom związku tyle tylko przypisywała zawsze mocy, o ile się nie sprzeciwiały ustawom krajowym; rząd więc i stany mogą bez namysłu na mocy autentycznego tłumaczenia konstytucyjnego prawa prassowego postanowić. iżby cenzura pism peryodycznych jedynie rozciągała się do stosunków zagranicznych. Toby był, zdaniem naszćm. pielWszy projekt, któryby podać należało, jeżeli swobodnie sprawy krajowe mąją być roztrząsane; wszakże jednocześnie należałoby wydać odpowiednie prawo prassowe. Gdyby zaś cenzura na sprawy wewnętrzne miała pozostać, drugi projekt pomocniczy podaćby należało: aby przynajmniej zapobieżono ile możności samowolnemu i jednostronnemu wykonywaniu one jże. W tćm celu zalecilibyśmy: aby wydano instrukcyą cenzuralna. wypracowaną za poradą stanów', opatrzoną mocą prawa; aby urząd cenzora oddawano mężom wykształconym i posiadającym stały charakter, którzyby z resztą za przekroczenie instrukcyi na którąkolwiek stronę byli odpowiedzialnymi, aby urządzono jak najspieszniejszy rckurs, zapomocą najwyższej instancyi rekursowćj, uorganizowanćj na wzór prusko sądu nadcenzuralnego. Szwajcarya B e m. - Projekt do ustawy kommissyi redakcyjnej zawiera następujące punkta główne: 1) Zgromadzenia. Wszyscy nieposzlakowani obywatele kantonu, mający z górą lat 22. jako też wszyscy w kantonie mieszkający nieposzlakowani obywatele szwajcarscy mogą być wyborcami. 2) W i e l k a rada. Do niej wybrani być mogą wszyscy obywatele posiadający prawo głosowania, mający z górą lat 25. Wykluczeni są wszyscy urzędnicy płatni. Nowy wybór co 2 lub 3 lata. Zgromadzenia mąją prawo złożenia członków wielkiej rady, którzy przeciwni są woli ludu. 3) Rada rządowa składa się z 9 członków. 4) W miejsce tytułów Sołtys i Landammann zaprowadza się tytuł »Prezydent.« 5) Obwody mąją być rządzone przez namiestników i radców. 6) Kanton będzie podzielony na 30 obwodów z sędziami pokoju i sądami pokoju, składającemi się z jednego sędziego pokoju, 2 assessorów i 2 zastępców, wybieranych na lat 4. Sędziowie pokoju instrują processy cywilne, które idą do sądu obwodowego, i rozstrzygają o rzeczach bagatelnych i małych przewinieniach. Sądy pokoju sądzą przypadki cywilne aż do 100 albo 15 O fr. i większe przykroczenia. 7) Kanton dostaje 6 sądów obwodowych mających po 5 sędziów pokoju i 2 zastępców, i 4 sądy kryminalne mające po 6 członków i 2 zastępców. 8) Dla całego kantonu urządzi się sąd appellacyjny, złożony ze 7 członków, i sąd kassacyjny z 5 członków. Wybór uskutecznia się na lat 8. 9) Sprawy mąją być publicznie i ustnie prowadzone (nie będzie jednakże sądu przysięgłych). 10) Podatki mąją być nałożone na zysk i majątek. 11) Własność będzie zabezpieczona. 12) Prawo odpowiedzialności będzie istniało.

ROZMAITE WIADOMOŚCI.

T ID V Ze Lwowa: »Tygodnika rolniczo-przemysłowego« 1. W. Kochańskiego wyszedł Nr. 15. i zawiera: ł) Q uprawie lnu i przysposobieniu przędziwa podług sposobów używanych w Belgii i Niemczech. Przez wydawcę. (Ciąg dal.) 2) Objaśnienie wiadomości o plonie ziemniaków z Hohenhejmu i uwagi nad niektórćmi narzędziami przez redakcyę zaleconemi. Przez Franciszka Mysłowskiego. 3) O wystawie płodów przemysbwości w Wiedniu, z dołączeniem wiadomości o fabryce sukna hr. Alfreda Potockiego w Żołyni pod Łańcutem. Przez Józefa Żywickiego. (Ciąg dalszy.) 4) Wiadomości handlowe.

i mąją polemikę, kiedy im się zachce. Ubiór stanowi człowieka, a dziennikarstwo stało się rzemiosłem; niech się rzemieśnik wprowadzi do domu nowego, na nowej ulicy, a będzie miał odbyt. Wymieniona dotychczas część prassy francuskiej ma imię konserwacyjnej, a imię to ma swoje znaczenie. Konserwatyści dzisiejsi byli rewolucjonistami przed r. 1830., dosyć się naszczekali, aż posiedli tron; tego tronu bronić przeciw wszelkiemu napadowi znaczy być kouserwacyjuym. Konserwacyjnymi jesteśmy, gdy mamy nieprzyjaciół, co nam chcą wydrzeć to, cośmy dawniej nabyli. Konserwatyści dzisiejsi są dla tego tylko konserwacyjnymi, że legitymislów mąją naprzeciw sobie. Wyzuać trzeba, że prassa legitymistyczna może każdego człowieka rozumnego uczynić konserwacyjnym, przynajmniej konserwacyjnym, konserwacyjnym w obecnych stosunkach. Legitymiści polegając jedynie na swej zasadzie politycznej »0 prawie Boskiem,« nie mogą liczyć na najmniejszą syropatyą pomiędzy ludem francuskim; idea dawnego królestwa u Francuzów umarła i pogrzebioną została. Legitymiści, którzy to bardzo dobrze pojmują, zaprawiają swe potrawy różnemi demokratyczuemi i religijnemi przysmaczkami. {Dokończenie nastąpi,J

T O c O innego! Przed nie dawnym czasem toczył się między dwoma stronami proces o studnią. Jeden z adwokatów miał tak długą mowę, iż go prezydent napomniał, aby dla tej drobnostki daremnie zbyt wiele czasu sądowi nie zabierał. Na to odpowiedział adwokat: »Darujesz panic prezydencie, idzie tu o wo d ę, a obie sporne strony handluia w i jest do nabycia u M8. 8. MitMera w Poznaniu: Polsko-Niemiecki i Alemleeko-Polski SŁOWNIK KIESZONKOWYprzez JE. ultaa *ewshiego i JIllIoehacJIa.

Drugie wydanie. 2Torny. 1846. Cena 1 tal. IOsgI.

Nowy słownik podręczny języka polskiego i francnzkiego przez M*iot» 't$ JOałtlmunnn.

CZESC FRANCUZKO-POLSKA i POLSKOFRANCUZKA.

2 Tomy. 1846. Cena 1 tal. 25 sgr.

Niemieliśmy dotqd słowników polskich, klóreby dla taniej ceny takie w ręku mniej zamożnych mogły się znajdować. Aby słowniki niniejsze tern bardziej zastosować do życia praktycznego i użycia szkolnego: wydawcy poczytali za rzecz potrzebna, zamieścić w nich wyra zy nieodbicic potrzebne i powszechnie używane, z zakresu nauk przyrodzonych, sądownictwa, medycyny, technologii, gospodarstwa rolniczego i domowego, a w dodatku wypisać nazwiska jeograficzue, których brzmienie polskie odmieniłem jest od niemieckiego i francnzkiego. Z tej przyczyny niniejsze słowniki zawierać będą wiele rzeczy, o których w dotychczasowych słownikach wzmianki niemasz.

B r e t t n er, A., wykład rachunków praktycznych szczególnie dla klass niższych szkół gimnazyalnych. Z niemieckiego ua polskie przełożony przez Milewskiego. 1846. 12-J-sgr.

OBWIESZCZEME7 Osoby następnie wymienione, jako to: 1) młynarz Wojciech Brzeziński, który w roku 1832. z więzienia tutejszego Inkwizytoryatu zbiegł, i odtąd nie pokazał się; 2) czeladnik folusznik Jan Gottfried Grade, który się przed 10. laty z miejsca swojego pobytu olędrów Chcłcmskich pow. Szamotuiskiego do Polski lub do Rossyi oddalił i nie powrócił; 3) czeladnik stelmach Grzegorz Krysztof Hoffmann, który w roku 1776. z Rawicza wywędrował i nie powrócił; 4) Jan Samuel Tsch6pe, który się przed 60.

Jaty z Leszna na wędrówkę oddalił, i gdzie się podział, nie wiadomo; 5) Jan BenjaminTschope, który dawniej w regimencie Xiecia Henryka w Szpandau służył, i przez 30. lat żadnej o sobie nie dał wiadomości; 6) Juedel Galewski, który przed około 20. lat miejsce swego pobytu miasto Kempno opuścił i zaginął; 7) mieszczan Marcin Wyrwiński , który miejsce swego pobytu miasto Miłosław opuścił, i od 301u lat zaginął; 8) Katarzyna Bydłowska z domu Berszczyczak, która się z miejsca swego zamieszkania Miłosławia przed 20 laty oddaliła i nie powróciła; 9) Krystyan Gottfried Bauch, który w ostatnich latach upłynionego wieku z miasta Rawicza, gdzie zamieszkiwał, do wojska wzięty i do batalionu de Schach regimentu piechoty de Stockhausen wcielony został, % regimentem zaś tym do Głogowa wymaszerował i tamże umrzeć miał, i odtąd żadnej o sobie nie dał wiadomości,lO) Adam Brukarzewicz, który przed 27- laty z miejsca swego pobytu miasta Grodziska do W ars z a wy, i później ztamląd do W ę - gier wy wędrował, a od 10. lat o sobie żadnej nie dał wiadomości; 11) Michał Hundt, który miejsce swego pobytu Jasin w I. 1812. opuścił i podobno wojnę rossyjską odbywał i zaginął; 12) Balbina Politowicz niezamężna, która zWrześni, gdzie zamieszkiwała, przed więcej jak lat 30. wyszła i zaginęła; 13) Wawrzyn Bayczak, który miejsca swego pobytu Otusz pow. Bukowskiego przed 15. lub 20. laty opuścił i odtąd o sobie żadnej nie dał wiadomości;

A Ł

swego zamieszkania oddalił się I nie powróci ł : 15) Renata Dorota Feist, niezamężna, która się w I. 1830. z jej ówczasowego miejsca pobytu miasta Szmigiel oddaliła i zaginęła; 16) J akób Kajoch parobek, który miejsca swego pobytu Piaski przed lat 20. opuścił i odtąd żadnej o sobie nie dał wiadomości; 17) czeladnicy professyi szewskiej, bracia Ignacy i Józef Kozłowscy, którzy w r. 1818. tu ztąd na wędrówkę poszli i odtąd żadnej o sobie nie dali wiadomości: 18) Wojciech Benedykt Szymański, który przed lat 15. z Międzyrzecza jako parobek do Polski udał się i odtąd zaginął; 19) Maxyinilian Weyrcuter czeladnik grzebiniarz. z Bytynia rodem, który ostatnią wiadomość o sobie w roku 1834. z R6schild pod Koppenhagą dał, o którego życiu i miejsca pobytu od owego czasu żadnej nie masz wiadomości; 20) Jan Ludwig Diiniiebier, który się przed lat 20 z miejsca swego zamieszkania Murowanej Gośliny i podobno do Rossyi oddalił; i odtąd żadnej o sobie nie dał wiadomości; 21) Henryk Grimm, czeladnik professyi ślósarskićj, który się w I. 1834. z Międzyrzecza na wędrówkę udał, i odtąd z pobytu swego teraźniejszego niewiadomy , którym na wniosek krewnych i kuratorów sprawa o uznanie ich za umarłych wytoczoną została. Zapozywają się ciż zaginieni lub ich sukcessorowie niewiadomi uiniejszem, aby się najpó źniej w terminie na dzień 3. L u tego 1847. zrana o godzinie IOtćj przed U r. H e n ke Referendaryuszem Sądu Nadziemiańskiego w miejscu publicznych posiedzeń sądowych wyznaczonym, osobiście lub na piśmie zgłosili, i o życiu i pobycie swoim teraźniejszym donieśli, w przeciwnym bowiem razie zaginione osoby za zmarłe uznane i sukcessorowie ich niewiadomi z pretensyami swe mi do ich pozostałości prekludowain xostauij. Poznań, dnia 12. Marca 1846.

Król. Sąd ISadziemiański: Wydziału 1.

OGŁOSZENIE.

Godziny konwerzacyi w języku francuzkira udzielane w Instytucie moim pod przewodnictwem rodowitei Francuzki idu swoim torem w niniejszćm półroczu, tak dla panien posiadających już niejaką znajomość tego języka, jako dla tych, które dopiero z początkami onego zapoznać się pragną Opłata za 16 godzin winie siącu wynosi Złotych polskich sześć. Agniszka Hebenstreit, przełożona Instytutu panien na ulicy Wilhelniowskićj Nr. 11.

Doniesienie.

Zamierzając od S. Michała I. b. han deI mój przenieść na ulicę Wilhelmówską pod Nr. 23. postanowiłem, dla ulżenia sobie w przeprowadzeniu się, większą połowę powiększonego bardzo skła& du obić, sprzedać, spuszczając odtąd % obicia w najgustowniejszych deseniach za połowę zwykłej ceny. Poznań, dnia 22. Kwietnia 1846.

Jakób Mendelsohn.

.. U

Folwark Łążek należący do majętności Łąg pod Śremem, złożony z około 1500 mórg roli i lasu, jakoteź z 500 mórg łąk, ma być podzielony na 20 posad chłopskich, po 100 mórg każda posada, i za złożeniem połowy wartości, a zostawieniem na gruncie drugiej połowy pod warunkiem upłacauia jej rentami, w wieczystą dzierżawę puszczony. Warunki przejrzeć można u podpisanego od 15. Maja do I. Czerwca I. b.

Dominium -Lag pod Śremem. Sal. Mann.

Moim szanownym gościom i nowym fautorom donoszę uniżenie, iż w niedzielę dnia 26. m. b. i dni następnych otworzę ogród w hotelu: Hotel a la viii e de Romę.

Zapraszam na otwarcie N. Pietrowski.

N ajlepsze świeże ł o s o s i e I I r e z e r s k i e poleca w cenie umiarkowanej $W JB. MA, M*ra>ger 9 przy Wodnej ulicy w domu szkoły imienia Ludwiki pod M r. 8 O .

MŁtw»gielAy

BerUńaMćj.

Sto- ] 4a pI. kurant pa papie- gotopfC. ramI. wizna 96< 87 A

Dnia 21 Kwietnia 1846

Obligi długu skarbowego Obligi premiów handlu morsko Obligi Marchii Klckl. i . Nowej · > Gdańsku w T. .

bistr zastawne Pniss. Zachód. · W . X Poznańsko · di to · Pruss. Wschód.

Pomorskie. . .

Moreli. Elek. iN.

Szląskie .... dilo od rządu garanlowane fr'rydrychsdory. Inne monety ziole po 5 tal.

97i 88 3 'I 95 i · · zk 97 i

« I

95! 102 i 93* 96* 97JI 98i 98

x4 · i\ tik 3\ lA 93j D 97

13f, IM I{

UiA 11* 44

A k c j e Obligi Potsd.Magdebnrskiej Drogi iel. Magd. - Lipskiej . - Obligi upierw. Mugd -Lipskie Drogi żel. Herl.-Anhaltskięj .

Obligi upierw. Herl.-AiiliaHskie Drogi żel. Dysscl. Klberfeld.

Obligi upierw. Dyssel. - Elberf.

Drogi żel. Reńskiej Obligi upierw. Keuskic Drogi od rządu garantowane.

Drogi żel Góruo- Szląskiej. .

Obligi npierw. Górno Srląsk.

dilo L U. B.. · Beri -Szcz. LU. A. i B.

· jMngdeb. - Halbersl Dr. żel. Wrocl.-Szwidn -Freib.

Obligi upierw. Wroc. Szw.-Fr.

Dr żel. lłonn Katońskiej. . · Drogi żel. Dolno- Szląskiej.

Obligi upierw. Dolno-Szląskiej Drogi żel Wilhelma (C O . )

95]

M3? 100 1104 96*

118»

96* !f 4

119» 118* 4 4 3 4 4 4

Ceny tarRone Dnia 22. Kwietnia.

1846. I.

P O Z N A N I L. od do Tal. »gc. fro.ITil. iii (" Pszenicy szefel . . 2 7 6 2 12 fi Z) ta * dt. l 20 - 1:24 7 Jęczmienia dt . l 5 - 11 10 - Owsa . d t . l l l l 3 4 Tatarki d i l 7 6 1 10 Grochu . dt l 25 2, 1 a Ziemniaków dt - 13 - - 16 - - 25 - - 26 - 10 - - 10 15 - Masła garniec l 20 - 2 - -

W niedzielę dnia 26. Kwietnia 1846. r.

bedą mieli kazanie

W ciągu tygodnia od d. J7.

do 23. Kwietniai V nzwy koś e l o l o wprzed południemurodź, się umartoślub wzięto pafpe południute U

C,S.

W kościele katedralnym . . .

W kość. lani. S. Maryi Magd.

W kościele X. Wojciecha . .

W kościele Ś. Marcina . . .

Franciszk. (gmina uiem. - kalnl.) .

W kościele dawno XX. Domin.

W kość. Sióstr miłosierdzia .

W kość. ewauiel. S. Krzyża, W kość. ewaniel. S. Piotra W kościele garnizonowym

X. W. Wojciechowski - Man. Amman.

- Man. Prokop. X. Prob. Urbanowicz.

- Dziek. Kamieński. - Licentia! Wiek.

- PI. Grandke. - PI. Grandke.

· Prof. Prusinowski. - Ma». Amman Kleryk Rudzicki.

Kandydat Kandydat Besser.

Kaudydat

Kandydat.

Kandydat Richter.

Kandydat.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.04.25 Nr96 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry