Jw. 107. w Sobotę

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.09 Nr107

Czas czytania: ok. 22 min.

*-**mdnia 9. Maja 1846.

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej Deckera i Sp elki. - Redaktor odpowiedzialny: Dr. J, Rymarteieteic*.

OBWIESZCZENIE.

Odwołując się do wydanego przez podpisanego Naczelnego Prezesa pod dpiem 28. Kwietnia f. b obwieszczenia względem rozwiązauia Gimnazji S. M. Magdaleny w Poznaniu w dotychczasowym, a zreorganizowania onegoź w nowym składzie, podajemy do wiadomości powszechnej, co następuje: ' * 1) Najjaśąiejszy Parr raczył rozkazać, ażebyśmy tutejsze Król. Gimnazjum S M.'Magdaleny, - ponieważ nietylko pojedynczy onegoz uczniowie mieli udzia*ł w politycznych zabiegach, ale też naglące zachodzi podejrzenie, iź pomiędzy uczniami tegoż Gimnazjum utrzy mywały się główno zdradzieckie usiłowania i związki, prócz tego zaś w instytucie tym objawiała się w wysokim stopniu niekarność, - w dotychczasowym jego składzie natychmiast rozwiązali, a następnie takowe w nowej posłuszeństwo, porządek i pilność zabezpieczającej organizarji przywrócili. To od tronu nakazane rozwiązanie w dniu dzisiejszym nastąpiło. 2) Otwarcie Gimnazji Ś. M. Magdaleny w nowein onegoź urządzeniu ustanowione jest na przyszły poniedziałek duo 11. m b., przyczem jednak nadmienia się, iź dotychczasowe odrębne czterech niższych klass oddziały ustają, a zatem sexta, quinta, quarla i tertia nie z dwóch oddzielnie, lecz tylko każda z j e d V ej składać się będzie klassy. Uczniowie dawniejszego Gimnazjum S. M. Magdaleny, których rodzice lub opiekunowie oddadzą do nowego instytutu, niechaj tegoż dnia o godzinie 8. rannej przybędą do klass właściwych i dalszych względem przyjęcia swego oczekują rozporządzeń. 3) Zarząd kommissoryjny dyrekloratu Gymnazji S. M. Magdaleny poruczyliśiny aź do obsadzenia definitive tegoż urzędu Radzcy-Regencyjno- Szkolnemu Dr. B r e t t n e r o w i, do którego tedy rodzice i opiekunowie odtąd aż do dalszego postanowienia w iuteressach swoich instytutowi powierzonych synów i wychowańców udawać się mają. >ozuań, dnia 5. Maja h>40. Król. Prowincjalne Kollegium Szkolne. Beurmann.

WIADOltóMJMJOWŁ

Znad Renu, d. 2. Maja. - Godną zastanowienia jest rzeczą, ie tak uderzająca zaszła zmiana w zdaniu rządu austryack. o opinii publicznej. Podczas gdy dawniej wszystko mimo siebie puszczano, co przeciw Austryi mówiono,

Duch publiczny i literatura w Niemczech.

(Gaz. Kolon.)

(Ciąg dahiy.J Czego żąda dziś upodobanie literackie w Niemczech od sceny? Wyznać trzeba, że tylko goni za fraucuskiemi komediami, ogołoconemi z idei ' głębszych sprężyn czynów; bez poezyi - ale natomiast bawiąoue zawikłaińem zajmującem i położeniem umysł drażniącem, do tego jeszcze cokolwiek charakterystyki, i już po wszystkiemu Chętniej przecie przypatruje się publiczność niemiecka włoskim lub francuskim operom, fetore umysł jej słodkiemi napawają snami i duszę miękczą, jest to rodzaj wygodniejszy, który nawet nie trudzi myśli, jak dramat chociaż naj lichszy. J * Rzeczą jest przeto prostą i j a s li ą i dla czego taleula dramatyczne niemieckie, pod wpływem takiego upodobania, pizedewszystkiein oddają się komedyi. Upodobanie literackie niemieckiej publiczności popchnie .. nawet dalej i obaczyiny je uganiaj ą się za błaznowaniem i effektaini, ł-le zdobyć sobie stanowisko, które dziś można powiedzieć wyjątkowo im jest dozwoloue. Czyhź pani Berch Pfeiffer nie stoi w odzrzwiach tej dziedziny jako ułudua syrena i wabik? Umie też schlebiać upodobaniu teraźniejszemu publiczności. Z tego powodu dziś niemamy śród sztukmistrzów sceny niemieckiej ani jednego imienia głośnego pomiędzy młodszymi artystami. Nad epopeą zawisł w Niemczech jakiś fatalizm i każdy o niej z rezygnacyą milczy. Gdyby jakowa potęga ośmieliła się na wielki utwór, podobno tylko małą przywabiłaby liczbę czytelników. Przecie Klopstock zniknął z pamięci ludu, Milton małej tylko znany jest liczbie miłośników literatury, a Dantego geniusz należy tylko do bardzo dobranegopodczas gdy dawniej nie dozwolano nawet pochwał bojowcom, wychodząc z tego słusznego przekonania, że kto pozorną przy więzuje wagę do pochwał, tera samem nadaje opinii publicznej powagę, dzisiaj rząd austryacki gorliwie zbija dzienniki zagraniczne, skoro umieszczą o Galicyi doniesienia nie zgodne z zasadami rządowemi. Właśnie dla tego, źe rząd dawniej nie dbał o prasse, okazuje obecnie swem postępowaniem, źe adoptuje ducha czasu, źe uznaje, iż opinii publicznej pomijać nie należy, ze Austrya niechce nadal pogardzać sądem s'wiata. Po rządzie, mającym tak jasne pojęcie o swych zasadach spodziewać się można, ie wstąpi teraz w nowy peryod rozwoju. Austrya smutne zrobiła doświadczenie, źe w ostatnich konfliktach nie tylko Francuzi przeciw niej się oświadczyli, lecz źe i Niemcy nigdzie nie przyśli jej w pomoc. Pomimo źe i najliberalniejsza prassa stanęła na stronie Prus, Austrya żadnego nie znalazła obrońcy, ajej właśni obrońcy nigdzis nie pozyskali wiary, nawet u naszych organów urzędowych. Są czasy, w których i najabsolutniejsze państwo niechce i nie może na własnych jedynie polegać siłach, w których szuka i potrzebuje podpory, uznania, a tego uznania nie nźyrzą mu pióra zapłacone, na których ciąży podejrzenie pobierania żołdu; tak przecież w Austryi rzecz się mieć musi, ponieważ przypuszczamy, ie nie przekupione milczą, aby nie popaść w podejrzenie. Jeżeli rozruchy Galicyjskie tego zdania dowiodły, mogą dla Austryi być tylko korzystne.

JeżeliAustrya uznała, źe do czego innego w Niemczech dążyć powinna, jak dotychczas, źe zależeć jej na tern powinno, aby pozyskać sympatyą narodu, Niemcy same mogą się weselić. - Dotychczas Austrya odosobniona o własnych stała siłach, jej wpływ na Niemcy nigdzie nie budził współuczucia; jeżeli chce się zbliżyć do Niemiec, droga teraz wytknięta, którą dojść może do celu. Szląsk. - Nadzwyczaj rychła wiosna i łagodne powietrze od Lutego tak dalece wpłynęło na wzrost rozmaitych płodów, iz już w połowie Kwietnia u nas rzep zakwitł, a żyto kłosowało, we wielu miejscach żęto pszenicę. W końcu Lutego spodziewano się jeszcze przymrozków, a z 40 mroźnych jak to bywa nocy, zaledwie połowa po Św. Mateuszu (24. Lut.) się pojawiła. Od 27. Kwietnia do 2. Maja nastały zimna, 1. Maja nawet śnieg padał, który dziwnie wyglądał na zielonera liściu drzew. Pytaniegroua prawdziwych zuawców. Są to zbyt poważne, za głębokie płody, by przyciągały publiczność. Nazwać to fenomenem wypada, iź upodobanie w literaturze naszej epoki, poruszanej religijno filozoficznemi ideami i kościclnemi urojeniami, odrzuca wielkie poemata religijno filozoficzne przeszłości, źe Daute kołujący w podobnych pojęciach i powszechnych czasu ideach, zupełnie jest zaniedbany, chociaż z niego nie jeden i' reformatorów naszych mógłby się pouczyć, rady zasięgnąć i zaostrzyć swój wzrok i pogląd na sprawy tegoczesne. Jakże to pogodzić z narodowemi dążuościamii z obudzonem przekonaniem, iź nikt się nie troszczy o usiłowania E. Simrocka w rozbudzeniu starożytnej niemieckiej epopei, Parciwala, księgi bohaterów i t o, ie nikt nie czyta Immermanna prześlicznych przekładów poetycznych Tristana i IsoIdy, lub tłumaczeń wielkiej epopei Kurza? Nadzwyczaj jest uboga literatura niemiecka w romanse. Od wielu lat uadzwyczaj mało w tym rodzaju utworzono, nic nie zasługuje na trwalszą pamięć. Upodobanie Niemców znajduje zupełne zadowolenie w powierzchownych nowelIach, lub pokrzepia się tłumaczeniami przepełnionych dziwami romansów, któremi Eugeui Sue zapełnia paszczę; głodnego feuillelonu z dnia na dzień. Na romansie w szczególności najłatwiej okazać można owo powolne osłabienie i upidanie smaku literackiego. Przed łaty dwudziestu jeszcze dosyć było ochoty i siły do slrawienia wielkich historycznych utworów Waltera Scotta, dosyć poetycznego natchnienia i poświęcenia dla obszernej kompozycyi w wielkim stylu, dla ocenienia tego'" talentu silnego i nadzwyczajnego według zasługi. Irvinga szkice i Coopera obrazy morskie, które równocześnie i po nim byl w modzie, już są słabsze utwory, ale zawsze jeszcze dzieła wyższych natchnień, obszerniejszego nieba, które pociągały wzrok w dalekie strony. I one znalazły dość liczne i pilne koło czytelników, które a żyto w kłosach ucierpiało i zamilknie. Na to odpowiedzieć można, że nie tak czarny diabeł, jak go malują,. Nawet kwicie na jabłonkach nie ucierpiało, a co do żyta powiedzieć można, że zimno cokolwiek je wstrzymało, ale sie przy ziemi zatrzyma, zagęści i bardziej zapierzy, a później nie tak goło w górę podrośnie. Toż samo powiedzieć można o pszenicy. Jęczmień, owies i grochy cokolwiek ucierpiały; ale jak tylko ciepło słoneczne je ogrzeje, zazielenieją pięknie na nowo. Tak bywało i tak będzie. Pastwiska cokolwiek wstrzymają się przez te zimna, przykra rzecz dla gospodarza, gdzie nie masz paszy. W tym roku będzie często grad padał, radzimy przeto gospodarzom, ażeby swoje siewy zabezpieczali. Wrocław, 24. Kwietnia. - Dr.Theiner porzucił nie tylko urząd kaznodziejski w gminie niemiecko - katolickiej, lecz odłączył się zupełnie od niej, i doniósł o tein władzy wyższej stanowczo. N eisse, d. 3. Maja. - Wczoraj w południe o 12. godzinie zbiegło ztąd 6 Polaków. Było to właśnie w tej chwili, kiedy oddział uzarów stanął na rynku, dla odprowadzenia 7 osób wyznaczonych do wydania komissyi śledczej w Krakowie. Z tych 7 osób jednego pochwycił podoficer od piechoty w bramie fortecy. Tego Polaka bardzo tu lubiono, był chorowity i bardzo spokojny, tymbardziej go żałują, że jest z Polski rossyj · skićj, łatwo los jego odgadnąć. Natychmiast go osadzono w bastyonie 6 pod ścisłym dozorem i dziś z rana prowadziły go nzary wraz z innym towarzyszami niedoli do Krakowa. Z sześciu zbiegłych Polaków było pięciu przeznaczonych na transport.

WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.

Austrya.

Wiedeń. - Na zapytanie, czy w klasztorze Liguryanów w Wiedniu podczas ostatniego tygodnia nie wydarzył się żaden podobny jak doniesiono przypadek, jakabykolwiek mogła być do tego pobudka? odpowiadamy, 'nietylko w odniesieniu się do ostatnich tygodni, lecz bez wszelkiego jakicgokolwiekbądź ograniczenia, kategorycznie: że się nie wydarzył. Wiedeń, d. 3. Maja.- Z pewnością utrzymują, że rząd ma zamiar w ten sposób robocizny znieść w Galicyi, iż przyjmie kapital 1,200 milionów złt. pol. jako wartość roboty, od której opłacać będą chłopi 5 proc. Właściciele odbieraliby 4 procenta, a 1 proct. ma być przeznaczony na umorzenIe. Allgsburgska gazeta donosi, ii w żółkiewskim cyrkule aresztowano polskiego emigranta. Dnia 19 . Kwietnia, w urodziny cesarza doniesiono porucznikowi Polignac, że w Głodnie wielkim wybuchło powstanie. Natychmiast ruszył z uzarami w tamte strony i przekonał się, że chłopi zachowali się spokojnie, tylko byli w obawie przed zbliżającemi się powstańcami, jak niosła pogłoska. Polignac rozdzielił swoich uzarów tymczasem na małe oddziały i przebiegał okolice. Jeden z tych oddziałów napotkał podejrzanego człowieka i przyprowadził do porucznika, któremu miał się przyznać w języku francuzkim, że jest Polakiem z Francyi. Schwytanego odprowadzono przez Żółkiew do Lwowa. Trudno za prawdę tej powieści zaręczać. . Wiedeń, d. 4. Maja.-Poseł francuzki hr. Flahault dawał tu wielki obiad w czasie uroczystości imienin swego króla, na któren cale ciało dyplomatyczne i ministrowie, oprócz księcia Mctternicha się zgromadzili łlr. Appony, nasz poseł przy dworze francuzkim przybył ta na urlop dłuższy j podobno odbywać będzie konfereneye z księciem Metternichcm z powodu

Z czułą wiernością towarzyszyły Natly Bumpanowi w podróżach aż, do żródel Siisquehanuah i przez najoddalerisze. Sawanny. Mimo snów niemieckich o flotach narodowych i marynarce, zupełnie spłowiały romanse morskie u Niemców i wyglądają a la rococo. Są one zbyt ponure, zbyt obszerne na podniebienia niemieckie, zbyt przesadzone drażniącem korzeniem, które pokilku dniach ulotnią się, paruje, i pozostawia po sobie niesmaczną i odrażającą massę. W 7 ielki po nich nastąpił szaf dla Bulwera, dowód, że jeszcze nie wygasło czucie szlachetne i ochota pracowitsza. Baczniejszej uwagi wymagał Anglik w swojej skłonności do głębszych koinbinacyi pomysłów lub psychologicznych postrzeżeń. Daleko krócej jak Bulwer zajmował Niemców Roz, któremu nic udało się na fuk obszerne względy zarobić publiczności, jak zasługiwał i wynieść nad massy pisarzy, który jeden po drugim dzierżyli berło mody, a których panowanie kaźdoczasowe zwiastowało upadek coraz głębszy dobrego smaku. A naprzód nasuwa nam się kapitan Marryat, z czczeni sercem, człowiek, który oglądał i patrzał w oblicze maiki natury i tyle tylko wyniósł z niej poezyi, iź ledwie siarczy do spełniania toastu przy szklance groku. Po nira naslępują, Harrisoń Ainsworth, P. James, (juldenslern i Rosenkianlz ludzie zbogaceni przez sztuczne zalewy wodne łąk historycznych, które sobie powybierali na pastwiska i strawę dla zgłodniałych rozbitków dawnych czasów. Mimo całej swej nieudolności fuk się przecie rozgościli po Niemczech, jak nawet sam Tiele i Immermaim, we własnej ojczyźnie nie zostali przyjęci. Oto są domowi, niemieccy autorowi«, ale ci niemieccy marzyciele trwają w uporze i niepiszą zabawnych książek i nie mogą się wyrzec zeslarza łych względów na sztukę, myśli, dążności i t. p. Habcant sibi. Bądźcie raz mądrymi, wy uczeni panowie, piszcie dla buduarów, dla kanap pawielu spraw ważnych. - Od powfrotu hr. Fiquelmont z Berlina wysyłają ciągle nowe instrukeye do Krakowa, do hr. Castiglioni. Wszyscy nader są ciekawi tych nowych rozporządzeń. Z Galicyi nic nowego. Arcyksiąże Ferdynand d'Este ciągle bywa na konfereneyach galicyjskich, czyli powróci do Lwowa nie wiadomą jest rzeczą. - Szlachta mieszkająca w komitatach węgierskich, leżących nad granicą galicyjską wielką ma obawę z powodu wyrżnięcia szlachty w Galicyi, z tego powodu wielu uciekło ze swym dobytkiem do miast większych. Obawa coraz więcej teraz niknie i dziedzice we Węgrzech zaczynają się teraz daleko lepiej obchodzić z chłopami niż dawniej. Nawet na opozycyą wpływ niezmierny wywarły wypadki w Galicyi. Podobne oznaki pokazały się w okolicy Odessy, w samej Rossyi, jak powiadają podróżni. Szlachta w Polsce rossyjskiej, aż za Moskwę nawet zostaje w obawie i przerażeniu. W Bessarabii, a nawet w Mołdawii rozdaje szlachta między chłopów żywność, zboże na wysiew, za darmo. Wolne miasto Kraków.

Kraków, d. 29. Kwietnia. - Ruch w mieście naszćm ciągle jest zatamowany. Jakkolwiek sama obawa wstrzymuje kupców od wszelkich spekulacyi i łączności z Krakowem, to nadto gubernator cywilny i wojskowy trzech państw opiekuńczych Wydał wezwania do najwyższych władz policyjnych w pogranicznych prowineyach, domagając się, aby nikomu paszportów nie wydawano do podróży w Krakowskiem, wyjąwszy w nadzwyczajnych przypadkach i osobom niepodejrzanym. W przeszłą niedzielę przerwała panującą tu cisze dziewczyna wiejska przepowiadająca. Dziewczyna ta jest ze wsi Olszanica dwie mile od Krakowa, ma blisko lat 30 i miała być znaną z milczenia i obłąkania. Nagle około nowego roku zaczęła prorokować. Chłopi z początku sądzili, źe jest obłąkaną, lecz, gdy przypadkiem wiele z jej przepowiedni ziściło się, zaczęto wierzyć w jej wyższe powołanie. Poczćm zaczęła opowiadać, że ją Matka boska odwiedza i powiada co ma ogłaszać. Na dłoni pokazuje znak, który jćj miała Matka boska na zawsze wycisnąć. W niedzielę przeszłą poszła z rozkazu swojej patronki na niszą świętą do kościoła Panny Maryi w Krakowie. Już od godziny 5. czekało na nią niezliczone mnóstwo ludu przed kościołem. Po nabożeństwie, na którćm assystowalo 16 chłopów z jćj wsi z zapalonemi świecami, opuściła o godzinie 7. kościół. W progu aresztowano ją. Ciekawe mnóstwo tłoczyło się około 40 żołnierzy, którzy ją otoczyli i dopiero przed odwachem rozpędzono te tłumy. Wszystkie odwachy podwojono, a kanoniccy stanęli z zapalonemi luntarni przy armatach. Na głównym odwachu rozpoczęło się śledztwo z tą proroczynią. Tu opowiadaław obee żołnierzy najdziwaczniejsze rzeczy.

Przepowiadają, że w pewnymdniu następnego miciąca nie będzie ani jednego austryackiego żołnierza w Krakowie, że klasztor zwierzyniecki spłonie i potem nastąpi zła jakaś choroba. Jak się samo przez się rozumie, ma być niezmierna ilość krwi przy tej sposobności przelaną, z czem nic nie można porównać w dawnych czasach i tym podobne dziwy wypowiadała. Potem oprowadzono dziewczynę do zwierzynieckiego klasztoru zakonnic. Wieczorem nagle zadzwoniono na gore i usłyszano okrzyk: Zwierzyniec! Zwierzyniec. Lecz nie Zwierzyniec, ale wieś w bliskości Krowodrze się paliła. Przedsięwzięto przeto środki ostrożności. Po spacerach miasta porozstawiano stójki, mocne patrule przebiegały miasto i zamknięto rogatki tak, iż sikawki zdążające z miasta do ognia, powrócić mueiały. Generał Castiglione, który stał na czele wojska na rynku, napominał w języku polskim tłumy, aby się rozeszły. Tak się zakończyła scena. F r a n c y a.

Paryż, d. 2. Maja. - Monitor ogłasza dziś mowy, które wczorałacowych, a wasze księgi - największa duma dla pisarza niemieckiego - zarówno będą pobrukane w czyleluiach, jak James lub Eugeni Sue.

Bierzcie przykład z pani Paalzów, która jest w modzie, chociaż nie tłumaczy z angielskiego, z włoskiego, fiancuzkiego, ani ze szwedzkiego. Wytrzymaliśmy te namiętności mody nowoczesnej, leraz nowa nam grozi chmura na literackim horyzoncie/jest to znów cudzoziemiec,Henryk Conscience, talent ograniczony lubo zdrowy i poozciwy, któremu nie odbieramy jego zasług rodzinnych, ale nie widzimy jaki* pożytek wypłynie z tłumaczeń bez liczby lego pierwiosnka literackiego, zaczynającego kiełkować na niwie oschlej bez twórczości. Jak dalece przelotna moda przygnębiła dzisiaj czucie i zamiłowanie silniejszych tworów sztuki, dowodzi najlepiej, iź zasługi Charla Sealstield stracono zu pełnie z oczu. Auterowic niemieccy powinni zważać na le przestrogę, iź na jakiejkolwiek staną wyżynie popularności - już jutro, a może rychlejsze dzisiaj, opuści ich i zaszepce im «sic transit gloria mundi.« Jest to tylko Król ki ustęp, który nie chcieliśmy uczynić głównem naszćm zadaniem, lecz napomknęliśmy, jako o przemiennej i nietrwałej wdzięczności naszych czasów. Główniejszem naszćm jest zadanie, okazać, jak zasypia interess publiczny, jak upada smak i zamiłowanie w prawdziwych utworach sztuki. Namicniuiy tu o jednym pisarzu, który okroin Ticka najwięcej zasługuje na uwagę, o A. Sternbergu, prawdziwym kunsztmistrzu. Poeta ten przewyższa wszystkich niemieckich pisarzy romansów i nowel, lecz żaden z jego utworów nie upowszechnił się, gdy tymczasem pozszywane romanse Idy Uuringefeld, hafty na historycznej kanwie pani Paal zów powszechnie się podobają i nie ma końca ich drukom.

(Dokończenianaaiąpi.J Ibrahim basza. Król własnoręcznie ofiarował jemu wielką wstęgę orderu legii honorowej. Ibrahim basza oświadczył marszałkowi Oudinot, gubernatorowi inwalidów, źe ma zamiar rozpocząć zwiedzanie osobliwości Paryża, zacząwszy od zaszczytnych szczątków armii francuzkiej, źepała niecierpliwością oglądania starych sławnych weteranów. Przedwczoraj w południe przybył Ibrahim basza we wielkim uniformie, w towarzystwie półkownika Thierry, Solimana baszy i swoich oficerów do domu inwalidów. Wszyscy tam mieszkający inwalidzi w liczbie 2,500 wystąpili w mundurach i uzbrojeni. Marszałek czekał na księcia egipskiego w bramie. Ibrahim basza czule dziękował. Kilka razy powtarzał: to za wiele dla mnie, przybyłem odwiedzić tych walecznych, ja przez to sam zaszczyt odnoszę. Potem oglądał pomnik poświęcony Napoleonowi, którego widokiem został zachwycony Soliman "asza, były kapitan uzarów z gwardyi cesarskiej. Po pożegnaniu się z żołnierzami, udał się. Ibrahim do szkoły wojskowej, gdzie go przyjmował generał Foucher na czele swojego sztabu. Właśnie kadeci jedli obiad, Ibrahim siadł do stołu i jadł z nimi z wielkim apetytem. Potćm rozmawiał długo z oficerami i udał się następnie do pałacu Luxembourg, gdzie go książę Decazes przyjmował i oprowadzał. Korpus oficerów garnizonu paryskiego został przedwczoraj przedstawiony przez ministra wojny Ibrahimowi. Według pogłoski podobno został Ibrahim basza zaproszony do Londynu.

Miał przyrzec, iż przybędzie do stolicy Anglii.

Hiszpania.

Madryt, d. 23. Kwietnia. -Ostatnie bulctynygenerałaConchy, wgazecie Madryckiej ogłoszone zapowiadają, źe insurekeya zostanie zupełnie stłumioną przed końcem Maja. W Logrono już się także do powstania sposobiono: władza wcześnie o tern uwiadomiona kazała aresztować kapitana i tambour-majora. Z Saragossy piszą, źe zwierzchność kazała aresztować znaczną liczbę osób, które wszystkie należą do stronnictwa progressystów. CIarnor publico donosi, że obecnie nie będzie wychodził. Pismo to zabrano, nie wiedzieć, z jakiej przyczyny. Wiadomości angielskie o stanie Galicy! są niepokojące. Gdy angielski paketbot koło Corunnyprzejeżdżał 23. Kwietnia, 7 O O O insurgentów około miasta było zgromadzonych, i co chwilę oczekiwano ich wruszenia. Władza wydała w Corunnie buletyn, który donosił o zupełnej klęsce insurgentów, ale tej wiadomości nic wierzono. Generał Iriarte znajdował się dnia 23. w Vigo i za konstytucyą z r. 1837. ogłosił się. Słowem, mówi korrespondeneya, gdzie tylko angielski parostatek, co te depesze przynosi, przybił do brzegu, ruch insurrekcyjny stawał się popularnym. Madryt, d. 24. Kwietnia. - Zapewniają, źe w koHcgium San Carlos wybuchło powstanie, i źe pedela ciężko raniono. Pana Balboa złożono z urzędu jako generał-kapitana w Burgos a na jego miejsce posłano generała D. Joaquin Bayona. - Depesza z Burgos donosi rządowi, źe prowincyą ogłoszono w stan oblężenia. , Espagnol obrusza się przeciwko ostatniemu bando generała Balboa w Burgos. To bando stanowi, że każdy, bez różnicy pici i stanu, co po skończonym roku 18., czynem lub słowem spisek przeciw królowej będzie popierał, gdy zostanie przewiedzionym, bez żadnej narady będzie rozstrzelanym. Gazety angielskie donoszą następującą depeszę, którą generał Concha, komendant expedycyi d. 23. Kwietnia miał wystosować do generał-kapitana Galicyi: Z radością donoszę Waszej Excellencyi, źe po utarczce rozpoczę

Zamrażanie wody w rozpalone m naczyniu. Jednem z najciekawszych zjawisk naukowych obecnej chwili w Anglii, są doświad czenja chemiczne profesora Bouligny w Glasgowie. Zajmuje on się głównie badaniem ciał będących w sta'nie sferycznym, i zastosowaniem nabytych VI-J ...:-j_r,,: J" 1«I1.lJ; . . . . i _L 'i_i_:""."",r. iWu-I-irl.

. '. .. .r. ""-ra. iViinej wKiuuiiicin jusi ii», i/, w laitiui raj.ic M U I " Ł " - " J w niejaKiej odl e i ości od żelaza się zatrzymują, i że gorącość płyty żelazne] wcaie się ,g ł l . d . i p t h doświadczeniach okazywał p. fi le u Zje a rzy yc Bouligny rozżarzony k u b e k płatkowy, mający w sobie nieco wody, , óra w lIlIII niby kula śklanna tańczyła, lecz nie kipiała. Gdy jednak kruszec do pewnego s( op" ia wychlódnie, natenczas przylega woda do niego, zaczyna hipiec i I t .. C < T . ) jA. k . , U.O ni a SJ(f w OZ san O glC Z al dem ciałem, które ty ko kulisty kształt przybrać może, skoro się je do rozżarzonej powierzchni zbliży. Na d o w ó (J t e g O lwjerdzeuia napełnił profesor rozżarzony kubek pla(Yl)OW;V p e w I) a i l o Ś d a ; O {I J 11 Vj amoniaku i troebą zapalnego płynu; wszystko to przybrało postać kulistą i tańczyło w kubku, podobnie jak kula wodua, bez ulolniania się, dymienia się lub palenia, aź dopóki platyna nie ochłódła. N astępnie rozżarzył p. Bouligny kuleczkę srebrną i włożył ją do szklanki zimnej wody, w któMN piuiubur, iz w iym razie PHHHTY qllIbIH wrzącem, a ciałem kulistem tworzy się cienka warstewka pary, która udzielaniu się ciepła przeszkadza. N adto uważa profesor Boutigny te doświadczenia za nieocenione skazówki dla sztuki mieszania kruszców, jako też do wyjaśnienia przyczyn pękania kotłów parowych. J eźli bowiem w kotle parowym LI: LI: LI: A A A K a A H A zbyt rozżarzon ą ścian;) kotła, natenczas gorąco "nie

tej na wzgórzu Cochairo, zdobywszy miasto, pomimo dzielnej obrony insurgentów, zmusiłem wszystkie tara zebrane siły poddać się na łaskę. Liczba wziętych w niewolę wynosi przeszło 14 O O , pomiędzy nimi 54 oficerów i komendant Soltis, szef insurgentów; wojsko okazało największą odwagę. Zajęcie miasta opłaciłem stratą 100 ludzi, częścią zabitych, częścią rannych. Poślę jutro oficerów w niewolę wziętych pod zasłoną czterech kompanii infanteryi i 2 oddziałów kawaleryi do Corunny. Belgia.

Bruxella, d. 30. Kwietnia. - Wczorajsze] posiedzenie izby"reprezentantów zagaił pan de Haerne mową, w której oświadczył, jak uważa ministerstwa mieszane i jednorodne. Zastanawiał się potem nad sprawą wychowania i zaręczał w imieniu katolików za ich przywiązanie'do konstytucyi i do swobód krajowych. Izba słuchała jeszcze panów d'Hoffschmidt, księcia Chiraay, de Theux i dc Merode. Po mowie ostatniego wszczęła się debatta, do której gorzkie osobistości się mieszały. Panowie Malou, de Tleux, d'Hoffsckmidt i Rogier odezwali się potem. Po ukończeniu tej arcywaźnćj rozprawy przystąpiła izba do głosowania nad projektem p. d'Elhoungne. Pierwszą część projektu, do której rząd się przychylił, przyjęto jednogłośnie; drugą część, stanowiącą kwestyą gabinetową, odrzucono 50 przeciw 40 głosami. Jeden, członek, p. Dedecker, nie głosował. Wezwany do wymienienia przyczyny powstrzymania głosu, odpowiedział p. Dedecker: Nie mogłem sumiennie głosować za ministerstwem takiem, jak się ukonstytuowało, ponieważ jest anachronizmem, jeżeli nie wyzwaniem; ponieważ sądzę, źe tożsamo coraz więcej utrudni wykorzenienie przesądu względem tajemnego wpływu; nie sądzę, iżby istniał wpływ tajemny; ależ zaprzeczyć nie można, źe istnieje przesąd względem wpływu tajemnego. Z drugiej strony nie chciałem głosować przeciw gabinetowi, ponieważ oświadczył, źe będzie swe zasady łagodził i ponieważ żadnego jeszcze aktu nie wykonał, z którego moźnaby go osądzić. Nieme y.

Darm stad. - Dnia 29. Kwietnia uczył mustry stary podoficer rekrutów. Między przypatrującymi znajdował się pewien młody człowiek z Bessungen, który widząc, źe podoficer drze rekruta za uszy, tak się uniósł, źe podoficera silnie uderzył ręką w głowę i ogłuszył go, potem wyrwał mu pałasz i nim ciął go w głowę i zadał mu głęboką ranę. Kiedy go żołnierze otoczyli, groził, że każdego przebije, kto go się dotknie. Dopiero, gdy nadbiegł odwach, złożył pałasz i oświadczył, źe Bóg go zesłał, dla zemszczenia się za uciśnioną ludzkość. S z t u t g a r t, dnia 3 O . Kwietnia. - Rada miejska i komitet obywateli z UJm podali do rządu zażalenie naprzeciw dyrekcyi fortecznej o gwałty i nadużycia. Mullany i Wołoszczyzna.

Z B u kar e s t u, dn. 18 . Kwietnia. - Rozeszła się tu pogłoska i to z nie bardzo niepewnego źródła, jakoby w Stambule była mowa o tern, ze sułtan w czasie podróży swojej w okolice po tamtej stronie Dunaju lezące, i naszą stolicę odwiedzić zamyśla. Przy głębszćm jednakie rozebraniu tej myśli, nastręcza się w tej mierze niejedna dość ważna wątpliwość, zkąd też nie bez powodu wnioskować można, źe te, myślą zapewne przelotną rzucone z początku, a później nadziei zostawione odwiedziny, nie będą miały miejsca. To tylko jest pewną rzeczą, źe J. Wysokość około końca tego miesiąca wyruszy z Stambułu do Warny, i źe w kwarantanie w Kalarasz robią niepospolite przygotowania do przyjęcia i pobytu multańskiego hospodara księcia Sturdzy, który wraz z Najjaśniejszym naszym ksiąźęciempary się utworzy, i nnjciekawszem doświadczeniem profesora Boutigny było zamrożenie wody w rozpalonem naczyniu. Angielska »Gazeta literacka« lak o tern mówi: »Jeźli jakie ciało ma laką właściwość, iż niżej zera czyli puuktu zamarzania wody, kipi, tedy ciało to w takiej temperaturze, w której woda jest płynną, będzie się trzymało poniżej swego stopnia kipienia, a przeto woda w zetknięciu z nim musi zamarznąć". Takiem ciałem jest "p. kwas siarkowy; w swoim tak zwanym sferoidaloym stanie, w rozźarzonem naczyniu jest OD zimuiejszym od lodu; ale w zetknięciu z wodą ulotnią się ten kwas siarkowy, przy czem zimno tak nadzwyczajnie się wzmaga, iż woda zamarza.« - Widok kropli wody, która do rozżarzonego naczynia wpuszczoną została i niemal w oka mgnieniu jako bryłka lodu z kubka na dłoń eksperymentatora wróciła, sprawił głośne w całej sali oklaski. Kamień mądrości. Salomon Trismosin, nauczyciel Paracelsa, który już w roku 1520. w Konstantynopolu przez niego w misteryja sztuki hermetycznej miał być wtajemniczonym, opowiada w swojem, roku 1490. napisanem dziele »Złote runo,« - i£ on za pomocą tegoż kamienia sam siebie w zgrzybiałej juz starości, do tego stopnia odmłodził, że stara zawiędła płeć znowu mu się wygładziła, lica zarumieniły, włosy poczerniały, i zgarbiony grzbiet wyprostował; siedm-, a nawet dziewięćdziesięcioletnie kobiety, dzięki temu kamieniowi, odzyskały tak dalece młodość i czerstwość, iź jeszcze po kilkoro dzieci rodziły, a on sam - mówi Trismosin o sobie w swojej księdze - spodziewa się za pomocą tego kamienia, żyć przynajmniej tak długo, aż póki sądu ostatecznego nie obaczy! żęta w rzeczonćm miejscu odbywać będą przepisaną kwarantanę. Przy tej sposobności nie obojętną rzeczą będzie dowiedzieć się o jednym mnIej znanym zapewne zwyczaju wschodnim: Godność sułtana nie pozwala, aby »Władzca wiernych« spoczywał pod cudzym dachem. Należy zatem do niezbędnych konieczności miasta, do którego sułtan w czasie podróży swojej ma zagościć, aby dla Jego Wysokości, jeżeli nie ma biwakować pod 'własnym namiotem, wystawione zostało nowe pomieszkanie, które potem wraz z ziemią na której stanęło, pozostaje prywatną własnością Jego Wysokości, którego na przyszłość nikomu używać nie wolno, i które musi być zaraz rozebrane, jeżeliby sułtan chciał nićm kogo obdarzyć. Naturalną jest rzeczą, że sułtanowi w takim razie muszą być ofiarowane tak odpowiednie ugoszczenie, przyjemne zabawy, jak i stosowne upominki, i dla tego łatwo pojąć można, że taka podróż Jego Wysokości nie małe summy w obieg wprowadza; jakoż nic dziwnego, że podróż ta uważana jest przez wielu za bardzo szczęśliwe zdarzenie. M e x y K.

Zdaje się, że stanowisko rządu mexykanskiego do pana Slidell posła Stanów Zjednoczonych jest dość nieprzyjazne. Pan Slidell ciągle znajdował się w Jalapa, gdzie czekał na instrukeye swego rządu, by uczynić ostatni krok zgody do dyktatora, albo teź stanowczo do Stanów Zjednoczonych powrOCIC. Zdaje się, że P a r e d e s swą siłę czerpie w nadziei przeprowadzenia do skutku swego planu, że liczy na pomoc owych mocarstw europejskich, i dla tego opiera się tak długo Stanom Zjednoczonym. Jednakże nie długo musi nastąpić stanowcze rozstrzygnienie względem położenia Mexy ku do Stanów Zjednoczonych. Finanse Mexyku są w tak złym stanie, źe od wprowadzenia nowego porządku rzeczy, żaden urzędnik ani szeląga nie dostał. Dyktator Paredes stara się o odzyskanie napowrót prowincyi Jukatan, która ogłosiła się niezależną. Przyrzekł tćj prowincyi zatwierdzić wszystkie dawne traktaty i udzielić przywilejów, jakich ona nigdy nie posiadała. - Rzeczpospolita T exas, de facto od dnia 15. Lipca 1845. roku, samoistnie exystowac przestała i została wcieloną do Stanów Zjednoczonych. W rzeczonym dniu zgromadzenie prawodawcze po raz ostatni zebrało sie w Auxtin, w tym dniu miał mowę pan J ones, który składał dotychczasowy swój urząd prezydenta, drugą zaś pan Henderson, który obejmował urząd gubernatora w tym nowym stanie unii amerykańskiej. W dniu 16. uorganizowały się obie izby prawodawcze stanu. Dzienniki z Caracas, z 31. Stycznia żalą się na gwałtowne a niesprawiedliwe postępowanie Hiszpanii względem rzp1tćj Venezuela, której niezależność przecież Hiszpania uznała. Okręt przybyły niedawno z Laguarya

Stadniki Oldenburgskiej rasy; nasiona sporku i trawy są na przedaj w R a c o c i e pod kościanem. Dnia 6. Maja 1846. Królewska Niderlandska Ins peK c ya gospodarcza. Dominium Jurkowo w pow. Kościańskim pod Krzywiniem ma 160 owiec maciorek na sprzedaż zdatnych do chowu za pomierną cenę. Wezwania do szanownych gospodyń.

W celu rozpowszechnienia pokupu płótna Szlązkiego z prawdziwej przędzy ręcznej i blichu murawnego powierzony mi tu został skład wyrobów z tegoż, ja zaś działając w duchu osłodzenia ile można Josu «biednych prządkarzów i tkaczów« przesiałem Panu A. Rem u s w Poznaniu niektóre próby i taryfę cen stałych, który na nie każdego czasu łaskawe zamówienia przyjmować będzie. Brak dostatecznej roboty, 'rodzi szczególnie przez brak pokupu tego naszego wzorowego płodu smutną dolę naszych pracowitych mieszkańców w górach. Udaję się tedy i to pewno nie na próżno z prośbą nadewszystko do Was, czcigodne gospodynie, w których zakresie artykuł ten najwięcej bywa zużytym, ażebyście raczyły nadał w miarę potrzeb robić zeń użytek. Zaprawdę, ukoicie przezto wielką nędzę, dopomożecie tym biednym do kawałku chleba powszedniego skuteczniej, aniżeli jakimkolwiek w pewnym przeciągu czasu* składanym datkiem w groszu. Ręczę bez chełpliwych przechwałek za naJrzetelniejszą zaletę towaru i za ścisłe cen do onegoź dobroci zastosowanie. Reichenbach w Szląsku. A. E. M i i l c h e n.

UWIADOMIENIE.

ł * a t e l i. i S pół k a fabrykanci zegarmistrzostwa w Genewie, dostrzegłszy wiele podrobionych zegarków złego gatunku, sprzedających się r ich nazwiskiem, zawiadamiają, że dla zapobieżenia temu nadużywaniu dobrej wiary,do San Sebastian, nie mógł wysadzić na ląd swego ładunku. Rzeczpospo lita Venezuela ma wyprawić posła nadzwyczajnego do Madrytu, by prawa swej flagi utrzymać na przyszłość. .....pam

ROZMAITE WIADOMOŚCI.

Juz od dawna astronomowie i nie astronomowie dają się słyszeć z rozmaitemi przypuszczeniami mającemi wytłumaczyć dziwne zmiany w pogodzie sprzeciwiające się wyrachowaniom wspartym na dawniejszych doświadczeniach. Jedni utrzymują, że oś naszej ziemi (która nawiasem mówiąc musi być nadzwyczajnie gruba i przynajmniej z dyamentu zrobiona, kiedy przez tyle lat obracając się, nie przetarła się jeszcze), że, mówimy ta oś zmieniła kierunek; inni twierdzą, że zaszła różnica w nachyleniu e k l i p t Y k i względem równika (nie wiadomo tylko czy równik zbliżył się do ekliptyki, czy ona do niego); inni nakoniec sądzą, że punkty równonocne (porównania dnia z nocą) cofnęły się, co byłoby zieh strony nader niechwalebncm przy dzisiejszym wieku p o s t ę P u. Nie starając się deciec które z tych przypuszczeń jest najpodobniejszem do prawdy, tyle tylko powiemy z niejaką pewnością, że pogoda musiała zgubić tegoroczny kalendarz, i omylić się w rachubie, bo zapewnie sądząc, że niedawno było nie 1. Maja ale 1. Kwietnia, wyprawiła najzupełniejszy p r i m a p r i l i s tym wszystkiem, którzy spodziewali się majowego ciepła i majowej pogody. Prawda, źe jeszcze na SS. Pankracego, Serwacego i Bonifacego bywają chłody a nawet przymrozki, ale śnieg w dniu 1. Maja, to jest prawdziwa niespodzianka.

W Paryżu na tak nazwanym bazarze (rynku), gdzie damy dla korzyści ubogich odgrywają rolę przekupek, siedziała w liczbie innych jedna z pierwszych piękności. Odwiedzający ten bazar pośpieszali na zawołanie pięknej przekupki, wyjmowali swoje sakiewki i płacili dla jej dogodzenia trzy razy drożej za najmniejsze bagatele. Jeden tylko młody człowiek, pięknie ubrany, z upodobaniem przypatrywał się piękności i nic nie kupował. »A Pan nic nie kupi odemnie?« zapytała dama. »Ja, pani? ..» »Tak jest, co pan sobie życzysz?« »Cobym chciał, na nieszczęście, nie jest do sprzedania,« tkliwym powiedział głosem. »Jednakowoż, być może...« »Doprawdy, nie śmiem nawet powiedzieć o tern_« »Proszę, niech pan powie.. .« »Jeżeli pani rozkazuje... Życzyłbym kupić... jeden lok jej włosów.« Dama, nic nieodpowiadając, wzięła nożyce, odcięła lok swoich włosów i podała go zdziwionemu elegantowi, mówiąc: »To kosztuje 500 franków.« Ma się rozumieć, targować się lub wymawiać, było rzeczą niepodobną, i elegant, chcąc niechcąc, zmuszony był zapłacić 5 O O fr. na korzyść ubogich.

dołączają teraz do każdego zegarka pochodzącego z ich rękodzielni, "świadectwo i zaręczenie opatrzone podpisem własnoręcznym i pieczęcią fabryki. - Każdy więc zegarek, lubo z ich nazwiskiem, jeśli nie ma podobnego świadectwa, uważają za sfałszowany. - Zegarki nowego systemu, ich własnego wynalazku, nakręcaiące się i regulujące bez kluczyka, uwieńczone zostały medalem, na wystawie sztuk pięknych w Paryżu, z udzieleniem przywileju wynalazku na lat 15. - Korrespondenci nasi w Poznaniu Felix Gliszczyński kupiec, w Wrocławiu Alfons Dycłeld zegarmistrz, przyjmują wszelkie polecenia na wyroby naszej rękodzielni. - Genewa, dnia 17. Kwietnia 1846.

Patek i Spółka.

Pomieszkanie moje przeniosłem do H o t e l u Hainhurskiego na ulicy Garbarskiej.

A.Kamieński malarz potrelów i krajobrazów.

Zawiadamiam Szan. Publiczność, iż w dniu 6 t. m. otworzyłem ogród dla zabaw publicznych na Grobli pod liczbą 16. A. JLattge.

\azn>

U oćclolrfw.

Bardzo dobre świeże tłuste wędzone łososie, bardzo dobre świeże tłuste marynowane w ę - g o r z e (Wickei Aale), i Hamb. szynki poleca w cenach niskich $ · *'''' B» Et. Af*ra;ger przy Wodnej ulicy w domu szkoły linienia Ludwiki pod _ \r. 3 O .

.Duże i małe tłuste MJmb. nezy śmietankowe cotylko otrzymał «I. BlplHailll. Wodna ulica Nr. 9.

Ccu} targowe H mieście POZNANIU.

Unia 4. Maja.

1816. r.

od du raI. ie:t. <cn.IT.1. >gt ten

Pszenicy szefel Zyta dt.

Jęczmienia d1.

Owsa dt.

Tatarki ói Grochu . d1.

Ziemniaków d1.

Siana cetnar Słomy kopa Masła garniec · 123 4 1 25 1 5 6 1 10 1 1 1 1 3 1 7 6 110 125 2 1 - 13 - 16 - 25 -26 10- - 10 15 120 - 2

W niedzielę dnia 10. Mają 1846. r.

będą mieli kazanie

W ciągu tygodnia od dn. 1 do 7. Majaprzed pofmżnżem.

W kościele katedralnym . · .

JIY kość. farno S. Maryi Magd.

W kościele S. Wojciechapo południuurodź, się umarło ii\ ·ślub wzięło par

S,S I b -

Kleryk Szmidkowłki. X. Reg.Pohl. jioniem.

- Pro f. Prusiuowski.

po polska.

W kościele S. Marcina. .

Franciszk. (gmina uiem. - kalo!.) .

W kościele danii. XX. Domin.

W kość. Sióstr miłosierdzia .

W kość. cwauiel. S. Krzjia.

W kość. ewaniel. S. Piotra W kościele garnizonowym . .

- PI. Tomaszewski.

Kler. Tafelski.

Superiiitend. Fischer Pastor Friedrich.

R. Kons. Dr Siedler.

Kazn. dyw. Simon.

Ogoleni

13 to

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.09 Nr107 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry