JK. 124. wdnia 30. Maja 1846.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.30 Nr124
Czas czytania: ok. 16 min.-#
Jife
I\.
Orfikieminakładem Drukarni Nadwornej W. Uecheru i Spo/hi. - Keil aklor odpowiedzialny: Dr. J. Rvm a rkiem c».
W Poniedziałek, w drugie święto Zielonych Swiątek, uie wyjdzie Gazeta.
WIAOOM<ŃI K&\JOWE
Berlin, d. 27. Maja. - Xaj. Pan raczył mianować, radzcami przy sądach ziemsko-miejskich dotychczasowych assessorów Dresslera w Grodzisku, Menzla w Międzychodzie i Kaskla w Lesznie. Berlin. - Dwór nasz cały wyjechał do Pragi, na spotkanie się l Naj.
cesarzową rossyjską. Stan zdrowia cesarzowej nie zmienił się. - Na giełdzie naszej więcej jest ruchu, nierównie więcej jest jeszcze życia w handlu zbożowym, pewien nowy dom handlowy w Berlinie zakupił niezmierne zapasy żyta, w samym przeszłym tygodniu 1 1,000 wyspli i najął tu wszystkie statki do przewozu. Kto zarobi lub straci, czas okaże. - Według bliższych i szczegółowych wiadomości nowe kryminalne postępowanie nie będzie się ograniczało na samem ustućni w końcu spraWY postępowaniu, ale cały process według nowej ordynacyi ma ustnie być prowadzony. Znany archeolog franciizki, pan Raoul Rochette, od niejakiego czasu tu bawi. Na ostatniein posiedzeniu towarzystwa archeologicznego przedłoży! pomiędzy innemi najnowsze poszyty swego dzieła o obrazach ściennych w Pompei. Rysunki jego lubo bardzo kunsztowne, słabsze je dnakże od tych, które w podobnćm dziele niemieckiem o Pompei się znajdują. Dzieło to wydaje tutaj malarz Ternite i profesor Welker w Bonn. W r o c ł a w. - Kilka pism doniosło, że śledztwo wytoczone naprzeciw studentom, którzy dopuścili się nieprzyzwoitości względem tutejszego księcia biskupa, zostało zaniechane z braku dowodów. Teraz dowiadujemy się z pewnego źródła, że śledztwo dalej się odbywa, i/, rodzaj nieprzyzwoitości jest dowiedziony, tylko niewiadomo, który z trzech studentów tego sie dopuścił i to stanowi całą trudność. - Wypadki ostatnie w Polsce tak dalece wpłynęły na uwagę publiczności, iż zupełnie zapomniała o dawnym ruchu kościelnym i pozostawiła sprzeczki i dystynkeye delikatne samym teologom, nie chcąc bojować o tajemnice i przymioty pozaświatowe. Przy
Vrzygoda W pothró&y &<, SxhO cyl.
(Dokończenie.) Jes7.cze jedlic smutną postać spostrzegłem, która zdaje się być po większej xzęści stereotypową własnością wszy-Ikich domów obłąkania. Zwiedziłem bowiem podobne zakłady w Niemczech w Włoszech w Bełfii i weFrancyi, a rzadko gdzie brakowało takiej smutnej ofiary, tej Ofelii, tej biednej przeniewierczo-opuszczoućj, która nicmogąc uwierzyć w niedochowanie jej wiary przez oblubieńca, zdobi się wiecznie w kwiaty, żeby mu Aic podobać i godnie przyjąć jak powróci. Czesie przypadki takiego obłęduj li{ dla nas mężczyzn okropnym zaizntein. Tylko bowiem jednego sobie przypominam, co z przeniewierslwa swej kochanki, dostał pomieszania zmysłów, i to niedorosły jeszcze, bo zaledwie liczył dziewiętnaście lat. Był on rodem Daluiata, a znajdował się w przytułku obłąkanych w Trieście; najczulsze śpiewał piosnki i śpiewając umarł. Ta opuszczona, o której spomniałem siedziała przy wodociągu i myła Starannie swoją piękną twarz, a potem wplatała we włosy kwiaty i liście Była to, z górzystych okolic, szlacheckiego rodu dziewica, którą kochaDek w Malcie zapomniał dla wdzięków pólafrykańskiej Włoszki. Kiedy przed nią stanąłem, i ona mi z łagodnym uśmiechem kwiat, który dotąd jeszcze zachowuję, ofiarowała dzwon się odezwał z wieżycy i dozorca zawołał donośnie. Trwożliwie zbierali się ze wszystkich' stron biedni obłąkani na obszernej murawie; i moja Ofelia chożo do drugich pobicg[a_ Byłto uciążliwy i upodlający człowieka widok, jak oni z obawy chłosty, na dany znak, skupiali się tak w jedne gromadę bieżąc, skacząc, krztusząc-się i krzycząc, cisnąc jeden drugiego, aż wszyscy na przeznaczonem miejscu stanęli; żeby się stamtąd dać pędzić, przez dziedziniec do domu. Mój przewodnik ująwszy innie skwapliwie za rękę rzekł: Badź pan z drów, i ja tam iść muszę.
jaciele światła unoszą swą lampkę z kościoła, i nie wiedzą, gdzie ją mają pod te czasy postawić, jest to szum w boru powstały, który nie wiadomo, gdzie ginie. Równie i reformatorowie żydowscy naraz ucięli, a jeżeli podziwiamy zatwardziałych starozakonnych w dawnych przesądach, to w lekkości bezzasadnej przechodzi młode pokolenie żydowskie zatwardziałość starych. Z obwoduAkwiskańskiego, 22. Maja.- Jak wiadomo darowana w skutek łaski królewskiej na rok 45,000 talarów dla nauczycieli, którzy dotychczas jeszcze nie mieli dochodu stu talarów. Ta rzeczywiście znaczna 3HllITa ma być tak rozdzielona, iżby nauczyciele dostali dodatek, któryby sto talarów uzupełnił. Przyjąwszy, że nauczyciel z tej summy w przecięciu dostaje 20 talarów, wypada stąd, że w naszćm państwie, które pod względem szkolnym za wzór uchodzi, jeszcze jest 2250 miejsc, które ani nawet 100 talarów nie przynoszą. Za wsporkę należy się Najjaśniejszemu Panu wdzięczność: wszakże wyznać trzeba, że położenie wspieranych nauczycieli w tym drogim czasie jest jeszcze bardzo fatalne. Bo nauczyciele, którzy przez rok nawet 5 dni zechcą pościć, maja według tego dochodu na dzień tylko 8 sgr. i 4 fen. Obliczywszy familią nauczyciela na 5 osób, wypada na głowę codziennie 20 fen , za które wszystkie potrzeby mąją się opędzić!
WIADOMOŚCI ZAG RAMZM, Polska.
Warszawa, 26. Maja. - JO. książę namiestnik król., po rozpoznaniu przedstawionej sobie przez dyrektora główne prezyd. w komisyi rząd. spraw wewnętrznych listy imiennej fabrykantów i artystów królestwa polskiego, którzy za odznaczenie się na wystawie Warszawskiej płodów przemysłu krajowego i sztuk pięknych, odbytej w r. 1 8 4 5, uznani zostali za zasługujących na nagrody; stosownie do art. 27. postanowienia rady administracyjnej z d. 7. Października 1840 r. przyznać raczył takowym nagrody
. - - J L. I I pan zdrów i niech mu dzięki będą za tyle dobroci dla uieznaiomego cudzoziemca. Lecz czy koniecznie pan musisz odejść? powołanie twoje może cię lam wzywa? iuaczej prosiłbym, żebyś pau tu chwilkę jeszcze pozostał. - Oczywiście, iść tani muszę, rzekł, s trwogą patrząc wokoło.
- Czy pau tu masz jaki urząd? zapytałem, tak mnie bowiem ten człowiek ujął swojćm umysłem i uprzejmością, którą już s twarzy poznać było można, że byłoby mi przykro rozstać się z nim uie dowiedziawszy się bliżej o stosunku jego do tego zakładu. " - Urzędu żadnego tu niesprawuję, odpowiedział mi.
Wszelako należysz pan tu dotąd? O tak, należę.
Ałc w jakim stosunku? Jako bańka od lekarstwa! rzekł poważnie.
Więc pau jesteś aptekarzem? zagadłem, uśmiechnąwszy się.
Nie, do djabła! zawołał gniewliwie, jestem i będę bańką od lekarstwa. Tych słów domawiając, rozpiął porywczo ubiór wierzchni, a ja przeczytałem, na wielkim arkuszu papieru na piersiach przymocoionym, napis: - co dwie godziny łyżkę stołową! - Ouieiniałem ze strachu i patrzyłem na uiego, nie mogąc przyjść do siebie; tak mi albowiem było w tej chwili, jak gdybym sam w pośród szalonych, szalonym został. On zaś, rozśmiał się'tak okropno przeraźliwie,* że dotąd na samo wspomnienie tego śmiechu strach mię jeszcze przejmuje, - i odbiegł do drugich bo właśuie też dozorca nadchodził. - V\ tern przyszedł także Dr. Cg, który się tej scenie z daleka przypatrywał.- Na Boga, panie Cg wytłómacz mi to! zawołałem, czy i on także? - 1 on także! odrzekł doktor z smutnym uśmiechem. Nie prawdaż, odkryłeś pan w nim i duszę szlachetną i przenikliwy umysł? - Nic pewniejszego! rzekłem, że znalazłem w nim człowieka, któ nej stopie, odezwą sekretarza stanu przy radzie admin. z dn. 29. Kwietnia r. b. objęte, i do ich ogłoszenia komisyc rząd. spraw wcwnętr. upoważnił. Naj. Pan wczoraj rano znajdował się na mustrze pułków jazdy: ułanów, kozaków i oddziału Czerkiesów. Następnie Naj. Cesarz i Król w towarzystwie JO. księcia namiestnika, zwiedzał Instytuty dobroczynne. Rossya.
Petersburg. - Najjaś. Pan mianować raczył kawalerem orderu orła białego, hrabiego Pa1fy radcę tajnego, gubernatora prowincyi Weneckiej i szambelana dworu JfK. apostolskiej Mości. - (Hrabia Pa1fy spokrewniony jest z tntejszemi rodzinami znakomite mi : małżonka jego jest z donn» księżniczka J abłonowska.) P e t e r s b u r g, d. 21. Maja. - Według lisu pani Viardot Garcia, nic wróci ona tu porą zimową i wymawia się kaszlem, żałuje, iż w następnej porze zimowej nie będzie mogła występować z Jenny I,ind, która się tani wybiera. Na Podolu jeszcze wzburzenie nie ustało. Nic można się dowiedzieć o szczegółach. ponieważ granica bardzo jest obsadzoną wojskiem F ran-c V a.
P a ryż, d. 22. Maja. · - W przyszły poniedziałek odbędzie się przegląd wojska na polu marsowem, na cześć Ibrahima baszy. Liczba wojska wynosić będzie 25,000. Zgromadzenie agronomiczne debatowało wczora o policyi- wiejskiej-' Skutkiem tego postanowiono zwrócić uwagę na niedogodności zachodzące w dotychczasowych urządzeniach policyjnych. Wczora odbył się sąd wojenny w jednej dywizyi nad olicerem zbiegłym z szeregów armii. Nazywa się *1. Germain, liczy lat 25, domyślają -ię. ze opuścił wojsko, w celu oddania się sztuce dramatycznej. Od trzech miesięcy nic o nim nie sły.>zano i domyślają się, że się ukiywa w Paryżu pod przybranćm nazwiskiem. Jednogłośnie go złożono z posady. Minister spraw wewnętrznych rozkazał w interessie publicznej morał ności pozamykać teatra z dzieci złożone i dzieciom zakazał występować po innych teatrach. Dotyczy także ten zakaz skoczków na linach, na koniach itd., tak długo, aż nowe prawo w lej mierze wydanćm zostanie. Środek ten tak surowo zostanie przeprowadzony, że nawet panią Weiss przybywającą z Wiednia do Francyi nie wpuszczą z dziećmi wyćwiczonemi w balecie. Podobno uda się pani Weiss z 56 dziećmi do północnej i południowej Ameryki i tam dawać będzie balety. Dnia 16., miedzy '.1. a 10. wieczorem zatrzymało dyliżans z Reime, do St. Ma!o idący, 6 rozbójników opatrzonych w dubeltówki, którzy pochwycili konie za cugle, koła kamieniami i deskami zatrzymali i rozkazali konduktorowi oddać sobie klucze od schowania w siedzeniu. Ten nie chciał tego uczynić, rozbójnicy kazali przeto wysieść podróżnym, oddali ich i konduktora pod straż oddziału, gdy tymczasem inni rozbili siedzenie i dobyli z niego 6000 franków, które przesyłano jednemu bankierowi w St. Malo, o czem rozbójnicy musieli się dowiedzieć. Po rozdzieleniu się łupem, puścili podróżnych i konduktora w dalszą podróż, i życzyli im szczęśliwej podróży, sann zaś na wszystkie strony śif rozbiegli. Nie zabrali ani konduktorowi jego 150 franków, którejniał przy sobie, ani też żądnych rzeczy podróżnym. W obwodzie Peroune znajduje się jeden nauczyciel, który jest zarazem zakrystyanem, dzwoniarzem, pisarzem i merem, ta urzędów akumn
- Tak, a jednak', mówił (Jg. Ileż ja to mądrych rad winirnem lemu umiejętnemu i szlachetnemu obłąkanemu! jakim on mi jest ptzyj.icielcm w lej przerażająco ożywionej samotności. O gdyby on mi kiedy mógł jeszcze doradzić, jakim sposobem jego samego uleczyć! - S-czcgo mu leż lo przyszło? pytałem doktora, okrutny musiał być los, który tak szlachetny umysł do tego Stopnia rozsiroić zdołał. Hislorja jego bardzo prosta, rzekł, Dr. C g, nieszczęsne roztargnienie było powodem lego obłąkania. Hyl on bowiem lekaizem w majem szkockimi miasteczku, gdzie, jako ojciec biednych i wspierarz z ni kąd pomocy memających lubiony bv ł powszechnie i ubóstwiany. Lecz ponieważ nic było apteki w lem miasteczku, on sam przeto, lekarslwa sporządzał. Jednego razu przemienił w roztargnieniu dwie bańki lekar stwa tak, że się każda innemu choremu dostała nie lemu, dla którego była przeznaczoną. W skutek lej przemiany obadwaj chorzy pomarli, on zaś ze zgryzoty, lem podwójnćm zabójstem z rostargnienia spławionej, slraeil rozum'i uroił sobie, że jest bańką. Widziałeś pan napis, który na piersiach nosi? Muszę mu go zostawiać, żeby się spokojnie zachował. To jest szczególniejszem, że ou len napis starannie ukrywa kiedy przeciwnie inni obłąkani chęlnie się z swćini urojeniami popisują, a na . często szczycą się onemi. Został IDU się zatem pewien mimowolny o prawdzie wstręt, eo mi sprawia oluehę, że przecie raz, a może i nie długo całą przytomność odzyskana artykuły pp. F. B. (No 93.) H_K (N o. 101.) i L. W. (N o. 112.)
Szanowni panowie krytycy.
Kraków, dnia 22. Maja 18-16. - Przesadzając się jeden nad dru Siego W t rafnosei \vaR7vrli definirvi - nie Iv1ko uraev uioiei. - - ale mn ie
lacya przynosi mu tylko 300 franków. Ale ten człowiek umiał sobie zaradzić i prowadzi jeszcze przytern cztery przemysłowe handle, jest kramarzem korzeni, piekarzem, handlarzem tłuszczów i koraissyonerein wina. Porucznik Lacoste wzięty do niewoli przez Arabów i ocalony późni«] przez wojsko francuzkie ścigające Arabów, umarł w skutek ran odebranych. Cesar/, marokański ma zamiar zmienić urządzenia w wojsku swojem, prosił przeto o francuzkich oficerów, którzy by zaprowadzili reformy w wojsku jego. Podobno Wysłani zostaną niektórzy oficerowie francuzcy do Marokko.
P a ryż, d. 23. Maja. - W środę odbyła się rada ministcryalna, na której naradzano się długo względem dymissyi marszałka Bugeaud i podobno nic stanowczego nie uradzono. Rada postanowiła jeszcze czekać na depesze księcia Anmale. Według pisma z Algieru, napisali ulcmowie adress do króla, w którym mu winszują, iż uszedł śmierci, która Lecomta ręka chciała mu zadać. Adress jest po arabsko napisany w narzeczu zwanćm Sed Dszaon. Pismo to ma być po mistrzowsku zrobione i ozdobione arabeskami złotemi. W tym adressie pierwszy raz użyli wyrazu niemowie «twój kraj Algier.« Hrabia Si. Len podał z Florencyi do króla proźbę za synem swoim, uwięzionym w zamku HallI. Podobno prożbę tę popiera marszałek Soult u króla. Rząd francuzki ma zamiar zmienić przepisy względem poczty indyjskiej, dla wytrzymania Współzawodnictwa z pocztą przez Tryest. Dla tego przywołano dyrektora l'ranciizkiej poczty z Alexandryi do Paryża. Taryfa ma być zniżoną dla podróżnych, kwarantana w Marsylii na sześć dni ograniczoną. W Malcie nie ma się poczta ta zatrzymywać, a więc poczta przybywać będzie z Alexandryi do Marsylii w 7 dniach. Przybył tu msgre Murad, arcybiskup Laodicei. Pan Lamartine z tego powodu ma zamiar wnieść pytanie syryjskie w izbic deputowanych. Wszystkie akta dotyczące się śledztwa wyprowadzonego z Lecomta zosIaną wydrukowane i rozdane między parów. Dotąd nikogo nie aresztoi. powodu jego zeznań, lubo wszystkich słuchano jego znajomych lub też jakąkolwiek styczność z nim dawniej mających. Tak przesłuchano między innymi pana Galion, nadlekarza w szpitalu w Orleans, gdyż Lecomte chorował w tym lazarecie, kiedy był nadleśniczym w Orleans. W skutek prawa przyjętego o wyczyszczenie Sekwany polepszy się żegluga na tej rzece tak dalece, że będzie można dopłynąć wygodnie okrę,ii do Rouen. 351hI ĄĄ III Sławny chemik, pan Raspail staruj 1 wczoraj przed policyą poprawczą oskarżony o leczenie chorób bez dyplomu. Skazano go na karę 15 fran. i zapłaeenie kosztów procc-sti. Przed kilku dniami było w Rlicims zamieszanie. Skoczkowie na linach pokazywali sztuki swoj e, gdzie szczególniej dzieci się odznaczały, a nareszcie powiesili pupę przedstawiającą redaktora pisma Industriel de la Chamoagne, który przeciw nadużyciom tym gorliwie powstawał. Zamieszanie to, mówi dziennik sporów, wkrótce zostało utłumione, ale wypadek ten posłużył do namysłu nad temi nadużyciami i oddają zupełną słuszność, które skarciło podobny przemysł, stratą moralności okupywany. Teatra takowe włócząc się po Francyi, stają się szkołą niemoralności, ciało tam dręczą i serce psują. Dzieci nim dojdą do rozumu, stają się niegodnemi paria, które dorastają w niecnocie i czemś jeszcze gorszćm. W naszych czasach, gdzie prawa biorą każdego słabego w opiekę, zachodzi pytanie, czyli wolno
»' i--*-*. ---.-=--=
----w-«--------
samego, - co raz bai dziej oddaliście się od celu - coraz więcej mijaliście się z lą drogą, która przez piękną krainę krytyki prowadzi. Pier» wszy - odmówił mi nie tylko literackich, ale wszelkich zalet - gdy tymczasem religia uczy nas, że nie ma człowieka na świecie - coby ich zupełnie był pozbawiony,. Ze zaś istotnie p. F B. Itteraluromanią zalel Ą uczynił - przekonać się można z powyższego poznańskiej gazety numeru: radziłbym to szczególniej p. L. W. bo wyznał, że nie pamięta - czy p. F. II. mógł się tak grubo omylić. - Milczałem na tę lizechwierszową recenzyą - ale mię wyręczył, pomimo chęci mojej, nieproszony obrońca p. H K Ten - albo jest bardzo słabych zdolności człowiet kiem - albo bardzo niezręcznym, w oiyciu owej strasznej broni, lo jest - ironii: w obu rajach - tak dla mnie - jak i dla siebie - dobize by był uczynił - gdyby był zamilczał. -- Ale wyznani tu otwarcie, nikt tak boleśnie nie zranił 'mojego serca - jak p. [" vv. Nie wchodzę w lo kio on jest - jakkolwiek mam powody domyślać się jego nazwiska - ale lu publicznie - przed Aicopagiem uczonych czytelników - cokolwiek »zerzej na jego odpowiem zarzuty.- »Zdziwieni byliśmy artykułem j>. H.K, i bierzemy sobie za obowiqzek izeczy jak sq wystawić;" leuii słowy zapowiada prawdę i bezstronny sąd o mojej komedyi: te słowa tchnęły we mnie błogą nadzieję, iż znalazł się ktoś lyle dobroczynny, co utrzymawszy "le jusie niilieu« i złośliwość p F. B. zawstydzi, i niedorzeczn, panegiiyk p. H K. wyśmieje. Tymczasem - w następnych wierszach zarzyna bronić p. F. IJ. - uczoność jego i dobre serce wychwalać, - a powiedzcie mi czytelnicy - czy człowiek potępiający drugich bez dostatecznego przeświadczenia - może się dobrem sercem i zdrowym poszczycić rozsądkiem;' Troskliwy niby o dobro moje, publicznie mię płochym - nierozważnym młodzieńcem nazywa; zarzuca zepsucie uczućodmawia dobrego sposobu myślenia - pracowitości, - a nawet i cnoty; nic krytykuje mojej pracy - ale duszę moją, - która runie tylko i Bogu jest zflana. Co do zarzutu, że ująłem sobie dwa lata - iest on bardzo ID y l fi i _ - I ". i r . 11 .. 1. . . . JI ..>.........1 I A A _ " A _ A _ _ " I . * * _ _ " » " _ I ł M M I > ł * 1 _ i czyliź nie lepiej zakazać wystawy dzieci na widok publiczny. Mamo prawo, które się dziećmi po fabrykach opiekuje, czemuż nie mamy go mieć i dla dzieci występujących na deskach przed publicznością. Portugalia.
Lizbona 6- Maja. - Uzisiajszy Diario do Governo donosi: Wiadomości telegraficzne z Oporto głoszą, że niektórzy mieszkańcy obwodu Bomfirn natarli na straż biblioteki publicznej. Nacierających odparto: zabito im niejednego człowieka a raniono kilku. Ten wypadek nie zamieszał spokojności publicznej w unieście. Też same wiadomości głoszą, że częsc robotników na drodze z Lizbony do Oporto zniszczyła telegraf w Luborim. Oddział wysłany z Oporto rozproszył burzycieli. W innych prowineyach spokojności nie zakłócono, wyjąwszy miasto Pema-de-Aguiare, gdzie małe zaszły zamieszki. Podług listów prywatnych pokazały się na wielu innych punktach liczne bandy: włóczą sie po równinach. Wojska zewsząd ruszają, aby ich rozpędzić. Lizbona 10.Maja. - Zaszło wiele aresztowań. W prowincyiTras-osMontes przyszło do rozruchu a położenie Portugalii jest jeszcze niepokojące.
Anglia.
L o n d y n 23. Maja. - Wczorajsze czynności z parlamencie powiększej części nie obudzały ogólnego interessu. W izbie wyższej doniósł książę Wellington, iż na przyszłej sessyi wniesie, aby ferye podczas zielonych świątek trwały ośm dni. W izbie niższej wniósł OConnel, aby pan Smith O'Brien został wypuszcony z więzienia izby. Po długiej dyskussyi odrzucono ten wniosek 18 O głosami przeciw 36, poczćm naradzano się nad bilem fabrycznym pana Pielden względem młodzieży od 13 do 18 lat, aby nad 10 godzin dziennie nic pracowały. Bil ten odrzucono 203 głosami przeciw 193 . Pan Miles zapytał w izbie niższej, czyli rząd angielski przez posła swego w Paryżu zaprosił Ibrahima baszę do odwiedzenia Anglii. Sir Robert Peel tak odpowied/.il: dopełnię mego obowiązku, odpowiem na cel tego pytania po prostu, iź może miał zamiar Ibrahim basza zwiedzić Anglią, na ten przypadek kazał rząd oświadczyć tej odznaczającej się osobie, iż jeżeli podróż ta przyjdzie ilo skutku, natenczas znajdzie świetne przyjęcie w Anglii.« Pytanie to dotyczy wiadomości zamieszczonych w dziennikach opozycyjnych, iż Anglia zazdrosna z powodu pierwszeństwa, jakie przyznał Ibrahim basza Prancyi i z obawy wpływu, jakie świetne przyjęcie jego we Prancyi uczyni na Egipcie, chciała przez pośrednictwo Guizota i jego enteute cordiale skłonić Ibrahima do przybycia do Londynu. Teraz widać z odpowiedzi Peela iż się wypiera wszystkich zaprosin uczynionych ze strony rządu an gielskiego, bo podobno Ibrahim nie ma zamiaru odwiedzić Anglii, przeciw której wstręt czuje. N i e fi c y.
Hanower, 20. Maja. - Jak słychać, obie izby ujmują się za prassą w naszym kraju daleko bardziej uciśnioną jak w większej części innych państw związkowych i starają się zaprowadzić prawo prassy w miejsce przepisów policyjnych względem przekroczenia rozporządzenia cezzuralnego mającego półtora sta lat.. Przy drugiej naradzie nad projektem do prawa karnego policyjnego w izbic niższej miało przyjść do żwawych zażaleń względem prassy hanowerskiej, i wielu deputowanych miało energicznie powstać p r z e c i w c e n z u r z e . - W izbie pierwszej, która się zatrudnia trzecią i stanowczą naradą nad projektem, miano na wniosek panasnnstym - i wymieniłem lo w tytule -- niby okoliczność zwalniającą; aby krytykę łagodniejszą uczynić": a jeżeli już w tym wieku, na świat oczyma rzeczywistości patrzałem, jeżeli własnym nauczony przykładem, ludzi, tak jak są opisuję - jeżeli mówię, straciłem urok - straciłem, ostatnią iskrę idealności - nic idzie za lem - abym rzeczywistej piękności zasad - rzeczywistym przymiotom serca i umysłu - słowem dobru rzeczywistemu - zasłużonego chciał odmówić hołdu. 'lak panie L. W. - nic masz nic gorszego - jak zawiedzione nadzieje; skąd pochodzi ten niesmak - ten gatunek spleenu - u teraźniejszej młodzieży? Olo - świat len - ) a bI w dzieciństwie - w wybujałej wyobraźni, przedstawili sobie jakby przedsionek do Nieba - jaki czarownym wykreślili pędzlem - okazał im się zaraz na wstępie nagim - rzeczywistym i zimnym; zimnym jak lód, -na którym się niegdyś ślizgali, nieporuśzonym jak skały, co po nich się darli - zmiennym jak barwa natury! - Czasy średniowiecznej czystości - czary miustrclów minęły - nie ma już sielankowych pasterzy i pasterek, bo w ich miejscu niezbyt estetyczne figury etau<;ły: czas wszystkim zdjął kataraktę z oczu, bo nawet dzieciuchy (do których mię p. L. W. chce policzyć) przejrzały. - Być może jeszcze, źe p. L. W. znający mię skąd inąd tak dobrze(jeżeli prawda,) ni« wie o tern, - iż początkiem mojej nauki - nic była książeczka warszawska - ale rozmowy poźytcznc z ś. p. Starostą KluKZewskim i dzieła jego wyboru. Oprócz tego chciwie połykałem inne, jakie napadłem, książki - i pamiętam, źe w ósmym roku już czytałem klassvkow polskich, i francuskich w tłumaczeniu, niektóre historyczne romanse i powieści - czasopisma - słowem wszystko - co się czytać «lało. Po śmierci Starosty, oddany pod względem naukowym sam sobie, brnąłem dalej i głębiej w tym oceanie - porzuciłem wszystkie zabawy właściwe wiekowi- urządziłem biblioteczkę,- a idąc za popędem ocholy -Aza cel obrałem literaturę dramatyczną. Mam już kilka - słabych zlep'" A ]I" 'te. w lym roku jeszcze, na łup krytykom - wydać zamierzam.
radzcy skarbowego B o t h m e r a przekreślić paragraf, który ponowią dawne rozporządzenia cenzuralne; nadto postanowiono podobno upraszać rząd, aby się wstawił u związku niemieckiego za wydaniem ogólnego niemieckiego prawa druku. Drezno 18. Maja. - Parturiunt montes etc. To przysłowie zastosować można jak najsłusznićj do rozpraw izby o lipskich dniach sierpniowych. O godzinie drugiej po południu głosowano powtórnie stanowczo. Do głosowania wzywano po nazwisku a stąd następujący okazał się wynik: Zdanie większości odrzucono 37 głosami przeciw 36. Wszakże zdanie mniejszości nieprzyjęto pomimo tego, lecz równego doznało ono losu, bo zostało odrzucone 41 głosami przeciw 32. Tak więc cała praca, całe roztrząsanie było daremne, ani rząd ani opozycya nie może przypisywać sobie zwycięztwa, cała sprawa zawieszona, niezałatwiona i oddana na łup namiętnościom i zabiegom. Zaiste, smutny ten wypadek stanie się źródłem nowych zatargów. Austrya.
Wiedeń 16. Maja. - Dnia 9. ra. b. przybył tu transport powstańców polskich i politycznych winowajców z Presburga, dokąd zostali sprowadzeni z Galicyi. Transport ten składał się z wielu wozów chłopskich, na których po czterech znajdowało się jeńców, pilnowanych przez dwunastu żołnierzy. Ponieważ nie byli okuci więźniowi« w łańcuchy, przeto żołnierze trzymali każdego pod ramie, a trzeci żołnierz bagnet trzymał przy płucach nieszczęśliwego. Była to sama młodzież ukształcona z rodzin wyższych; siedzieli w milczeniu na ławach drewnianych Ha wozach i przypatrywali się spokojnie zbliżającej się gawiedzi wiedeńskiej, która także ze swćj strony spokojnie się zachowała. Zawieziono ich naprzód do policyi, a stamtąd do więzienia. Wiedeń 17. Maja. - Adjutant generała komendanta pułkownik Benedek zdaje się w krwawym dramacie galicyjskiem być jedyną osobą czynną, z której rząd zupełnie jest zadowolniony. XTdarowano go najprzód krzyżem rycerskim orderu Leopolda, teraz posuniono go na pułkownika, a zaszczyty te tćm większe mąją znaczenie, źe w ogóle żadnych innych w skutek galicyjskich wypadków nie nadano. To powściąganie się rządu okazuje dostatecznie, źe zarzuty prassy i opinii publicznej czynione urzędnikom w obwodach Tarnowa, Bochnii itd. nie mogą być bezzasadne; bo gdyby ci panowie w tern nadzwyczajnćm niebezpieczeństwie byli postępowali sobie chwalebnie, czułby rząd swój obowiązek uznania zaszczytnego zasług położonych względem państwa przez pomienionych urzędników, tćm bardziej że pomyślny skutek uwieńczył jego usiłowania. Generał-majorowi Collinowi nie tak to zarzucają, że Kraków obsadził, bo to się stało w skutek wezwania, ani też, że miasto opuścił, bo to uczynić wypadało dla nawału powstańców, jak raczej tę okoliczność, źe bez przezoru, wbrew wszelkim zasadom sztuki wojennej porzucił Podgórze i oddał most łyźwowy nacierającym tłumom, które po Galicyi zachodniej się rozlały i w Podgórzu i Wieliczce zapasy rządowe zabrali. Zapewniają, że generał Collin niezadługo zostanie pensyonowany i mianowany komendantem jakiej twierdz. Także hrabia Wbrna, któremu poruczono naczelne dowództwo armii czynnej w Galicyi, wkrótce powrócił, lecz przyczyną tego mąją być okoliczności czysto militarne, poróżnienie w kwaterze głównej. List z Bot zen z 17. Maja donosi, źe cesarzowa rossyjska przybyła szczęśliwie przez Werone do Trydentu, tam jednakże zatrzymać się musiała, bo wodu w okolicy Lavis przerwała kommunikacyą.
Jak małpa - podrzeźniająca balwierzom -tak p. L. W. sam sobie gardło poderżnął, czyli mówiąc grzeczniej - w własnym grzechu znalazł karę: bo twierdząc, źe charakter osób drammatu, jest zwierciadłem - w którcm się dusza autora odbija -sam poddał nain następne przypuszczenia: 1 ° Szyllcr musiałby według niego być równy w charakterze wyrodnemu bratu - Crebillou Atreuszowi - Moliere podobnym do skąpca, i t. d. 11° Ile charakterów w drammacie - tyloraki charakter musiałby istnieć w duszy autora, a uakouiec lIr ponieważ pismo maluje stopień i rodzaje czucia, wewnętrzne pisarza przymioty - p. L. W. musi być lak zjadliwą istotą - jak nam to w swojej okazał recenzyi. Wiem, że wiele - bardzo wiele podejmuję - <<'hcąc trzech nieprzyjaciół pokonać - wiem, że wasze pióra wprawne do pamfletów i paszkwili- będziecie chcieli raz jeszcze- przeciwko słabemu obrócić wrogowi - wiem nakoniec, że wtedy źlebym wyszedł,... ale czyż ja będę pierwszy? , , , Mam ewieiy przykład, - * e uk * w yk l e bywa! Źle ten wychodzi - co się na trzech zrywa! Julian Miłkowiki.
Środek przeciw bólowi głowy. «Miałem pewnego razu mocny ból głowy,« - opowiada pułkownik Maxwell w swoich pamiętnikach - »od którego jeden z moich przyjaciół osobliwszym sposobem mię wyleczył: Kazał mi usiąść, wziął mię za głowę, położył na obojej skroni wielki palec, i lak mocno cisnął arteryję, iź prawie cały obieg krwi zatamowanym został; poczćm kazał mi głęboko odetchnąć i zostałem zupełnie wyleczony. Widywałem także nieraz, iź kobiety dla ulżenia bólu głowy, opłatki sobie na skronie przylepiają, co zdaje się być tylko łago.dniejszvm stopniem tegoż samego środku, jakiego mój przyjaciel używał.«
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1846.05.30 Nr124 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.