· )K 61. w Poniedziałek

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.13 Nr61

Czas czytania: ok. 22 min.

Dnia 13. Marca 1848,

1\

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornój W. Deckcra i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: JI*. Kamieński.

WIADOMOŚCI KH. DOWI.

Gazeta Ko lońska zawiera z Berlina następujący artykuł. Pewnie panu roiło będzie dowiedzieć się, jak się tu zapatrywano na ostatnie wielkie · wypadki. Kiedy stanęły pierwsze wiadomości mówiono: a więc wśród par- j lamentarskich intryg tkwiał tajemny spisek i rząd uic o tćm niewiedzial. A więc rząd tak mało dochodził, co się dzieje w kraju. Nałóg zapatrywania się ciągle na opaczną stronę wypadków i nałóg tłumaczenia olbrzymich skutków, przez drobiazgowe powody, zwracał głównie uwagę na nieporozumienie, które miało zajść przy pałacu Guizota i które dało powód do rzezi, dalej na pomyłkę, źe Monitor 24. z rana nie doniósł o zmianie ministrów (a donosić mu nie wolno bez pozwolenia ministra spraw wewn.) i Bóg wie na jakie jeszcze inne maleńkie szczegóły. Ale pomimo tłumaczeń, objaśnień, wykładów musiano przecie przyznać, źe zaszedł ogromny wypadek. Te-' raz wszystkie oczy zwróciły się na małą krainę, na Belgią. CÓŹ Belgia zrobi? to jest powszechne pytanie. Belgia odegra może pierwszą scenę wOJny. Tymczasem rozpoczął i toczy się bój myśli. Rzecz pewna, źe Belgia, jeżeli chce Belgią zostać, musi sic trzymać monarchizmu. Jako rzeczpospolita zniknie w potędze francuzkiej. Życzą Belgii szczęścia przy teraźniejszej formie rządu. Z drugiej strony polityczni przeciwnicy tutejszego posła beiijskiego muszą chwalić jego umiarkowanie, zwłaszcza, że jego postępki obudzają ufność w gabinecie tutejszym. Mówią, iż choćby się stało cokolwiekbądż, zawsze tu pozostać myśli. Twierdzą, że do pałacu jego tyle się ciśnie Francuzów, iż prawie jest w oblężeniu. To wszystko pokazuje jaką wielką rolę, gra teraz maleńka kraina w ogromnych wypadkach. Fan Arnim, (poseł przy dworze francuzkim) d. 3. Marca jeszcze nie wrócił do Berlina. Ludzie znający się na rzeczy, twierdzą, iż byłoby dobrze, aby wszyscy posłowie, choć nie w charakterze urzędowym, pozostali w Paryżu. - Mniemają tu, że rzeczpospolita potrafi się urządzić. Z całej tedy historyi lubo dopiero po pewnym przeciągu czasu ma wyjść na świat monarchia demokratyczna bez dworu i szlachty. Aleć to pokazuje jak najmędrsze głowy wpadają w bałamucenia i jak ich mistrzowskie rachuby w niwecz się obracają. Z tćj jedynie przyczyny to ostatnie zdanie przytoczyłem, które jest główną cechą całkiej opinii. Któż mógłby się rzucać na prorokowania w czasie, w którym powiastki z tysiąc i jednej nocy, zamieniają się w rzeczywistość.

WIADOMOŚ CI ZAG RANICZNE.

Królestwo Polskie.

Warszawskie Gazety skończyły wypadki francuzkic na zdaniu sprawy z tego co zaszło w izbie deputowanych dnia 2 1. Lutego. Od dziesięciu dni zachowują milczenie o Francyi, jak gdyby jej na świecie niebyło. Muszą i Gazety petersburskie zachowywać podobne milczenie, bo inaczej wolnoby było ich artykuły ogłaszać w Warszawie. Pamiętając źe gazety w Rossyi »ą wszystkie pod tuk ścisłą cenzurą, źe je prawie za dzienniki urzędowe uważać trzeba, ich pierwsze artykuły o wypadkach francuzkich będą bardzo waźnemi, gdyż trzeba na nie patrzeć jako na skazówkę przyszłej polityki rossyjskiej. Warszawa, d. 8. Marca. - Z rozkazu władzy wyższej wszelkie fundusze następujących zbiegłych osób w roku 1843- z Warszawy za granicę i tam podejrzanych o należenie do butowniczych zamiarów, na rzecz skarbu zabezpieczone być mają; 1) Oskara Swiderskiego, mającego na teraz lat 27, syna dymissyonowanego ofieera 1>. wojsk polskich, który od r. 183 Odo 1841. prywatnie aplikował się przy budowniczym powiatowym i gubernialnym radomskim, następnie w roku 18 43- przybył do Warszawy i przyjął obowiązek nadzorcy budowniczego, a zabawiwszy dni 30 wyjechał. 2) Stanisław Neman, który ukończywszy trzy klassy gimnazyalneradomskie przebywał w Radomiu przy krewny swej, w roku 1841- zaczął aplikować się przy inżynierze gubernialnym radomskim, a następnie w r. 1843. przybywszy do Warszawy aplikował się przy budowniczym gubernialnym i w tymże roku wyjechał z Warszawy. F r a fi c y a.

Paryż, 5- Marca.- Arcybiskup paryzki wydał obszerny list pasterski, w którym poleca modlitwy za Francyą. Mówi pomiędzy innemi co następuje : nigdy nie było rzeczą potrzebniejszą błagać Boga o opiekę nad Francyą, on tylko może lud natchnąć tak koniecznym duchem mądrości, lud, który jest powołany do rozrządzenia politycznemi losami, ponieważ Bóg myśli i słowa ludzi trzyma w swćin ręku. Nasze losy nic zawisły ani od przypadku, ani od najmędrszych obliczeń. Któż z nas nie poznał, kiedy usłyszał ów piorun, który nie zapowiedziany znakiem, zdrzuzgotał tron otoczony tak silną potęgą, źe to był pełen tajemnic zamiar tego, któremu się podoba królom pokazać, że ich majestat jest pożyczonym? Arcybiskup spodziewa się dalej w tym liście pasterskim, że wkrótce zebrać się mające zgromadzenie narodowe, celem nadania Francyi nowej ustawy, nie zapomni, źe nad wszystkie mi prawodawczerai zgromadzeniami jest najwyższy prawodowca, który prawom sprawiedliwym przewagę nadaje. Zaręcza, źe jedynem życzeniem jest dychowieństwa pomyślność ojczyzny i przypomina, że według pisma św. przewodnicy narodu pod jakąkolwiek formą rządu powinni się odznaczać skromnością, poświęceniem i rzetelnością dobrych sług. Przedewszystkiera zaś duchowni są sługami potrzeb duchownych duszy. Sw. Augustyn powiada, źe panujący nie powinni wydawać rozkazów z namiętności, ale służyć publicznemu interessowi, to jest porządek natury i najpewniejsze prawo. Chrześcijaństwo ogłasza miłość ludzkości. Bóg chce. ażeby szanowano wolność człowieka, ale też dla tego powinien człowiek swej potęgi, swych bogactw na dobre ożywać i hamować swe namiętności. Przedewszystkiera powinien człowiek dążyć do wiecznego państwa. Niezaporainajmy,-mówi dalej arcybiskup,-źe Jezus Chrystus oświadczając, źejego królestwo nie jest z tego świata, powiedział przez to, że nie nakazuje żadnej oznaczonej formy rządu. Św. Paweł oświadczył wszystkim rządom, źe są sługami Boga dla szczęścia ludów. Pod staremi monarchiami nie myślało duchowieństwo o ustawie demokratycznej, ho Francyi ani na myśl nie przyszła ta forma rządu, począwszy od Klodoweuszów, ale zawsze protestowało przeciw wszelkiemu uciskowi i już Massilon powiedział wręcz Ludwikowi XtV. i jego bezbożnemu, z denerwowanemu dworowi: wielcy nie byliby potrzebni na świecie, gdyby na nim nie było biednych i nieszczęśliwych. Nie naród dla nich jest stworzony, ale oni są tem jedynie', czem są dla ludu. Bóg zlał na nich obowiązek wzg'cdem słabych i maluczkich i dla tego tylko należą do zakresu wiecznej mądrości. Wszystko .co ich wielkość stanowi, mieści się w użyciu swych władz ku ukojeniu cierpień ludu. To jest jedyna zaleta, którą ich Bóg obdarzył. Tracą zaś prawo i tytuł, który ich wielkimi czyni, skoro tylko dla siebie chcą żyć. Prałat ten przypomina, że pod Ludwikiem XV. duchowieństwo okazało się przychylne m ubezpieczeniu wolności ludu przez konstytucyą. Pierwsza rzeczpospolita upadła z nadmiaru okrucieńctw, a była okrutną, bo niebyła chrześcijańską. Chrześcijaństwo powinno było ją nauczyć szanowania osobistej wolności, powagi ojcowskiej, małżeństwa, własności, honoru i życia obywateli. Nie ma zamiaru pochlebiać, ale z chęcią błogosławi lud iż na kurzących się jeszcze zwaliskach tak głębokie okazuje poszanowanie dla praw najwyższego pana, który naucza królów w tak goduy sposób, że powinni używać swej władzy, ku szczęściu świata. W końcu mówi arcybiskup: ludu Paryża, nowy Sarasonie! Jedna chwila wystarczyła do obalenia słupów ogromnej budowy i zamienić ją w gruzy. Przypomnićj sobie, źe ci potrzeba jeszcze większej siły obyczajowej, dla zachowania twojewu słynnemu miastu pokoju i wolności. Przypomnićj sobie, ze nieporównana twoja odwaga, jakiej niewyrównał żaden lud, nie może cię ocalić bez pomocy Boga. Dla tego błagajmy Boga, który Francyi tak piękną część świata przeznaczył. Zapytujmy dziejów, a przekonamy się, źe Francya najsłynniejsze czyny zawdzięcza Bogu chrześcijan, owemu Bogu, którego macie wezwać, aby nas swą mądrością oświecał, aby »iła jego nas utrzymała i jego błogosławieństwo zawsze przy nas pozostało. Potem następują szczegółowe przepisy względem odbyć się mających modłów po kościołach. N a t i o n a l powiada: wielu mechanicznych wyrobników czuli się być obrażonymi przez sposób wyrażenia się jednego dziennika względem wystąpienia ich przed rządem tymczasowym. Oświadczyli więc nam, że vr skutek przyjęcia, jakiego doznali w obce rządu i uwagi, z jaką słuchano ich przedstawień, w zaufaniu swem do rządu tymczasowego utwierdzeni zostali. .Presse donosi, że wczora schwytano złodzieja przy kradzieży n> de la Victoire. Mnóstwo wyrobników puściło się za nim w pogoń, di dzili go i zaklóli bagnetami na miejcu. Presse powiada z tego powodu, ze podobne summaryczne postępowanie sprawiedliwości było potrzebne podczas walki, ażeby lud ochronić przed oczernianiem zwyciężanych. leraz atoli wrócił porządek, nie zabijajcie zbroniarzy, ale sprowadź jcie ich do więzień. Tak też postąpiono z jednym człowiekiem, który kradł niedaleka pałacu sprawiedliwości, lubo już wymierzono na niego broń palną Ochotnicy z szkoły politechnicznej, szkoły Alfort, Val de 'Arace itd. i inni obywatele, którzy ofiarowali swoje posługi, celem obrony kolei żelaznych do R o u e n i H a w r u, złożyli sprawozdania rządowi tymczasowemu Z swego posłannictwa, Arago podziękował w imieniu rządu za ich gorliwość i poświęcenie. Powiedział między innemi: była to wbjfta przemysłowa, były to interessa pojedynczych osób, którym zapewne zaszkodziły ko.'eje. żelazne, i dla tego dopuściły się tak karogodnych czynów. Dziękujemy .\\ffi1 za t o, coście uczynili, utrzymujcie porządek przy okrzyku niech .

rzeczpospolita, bo inaczej będzie tylko chaos. Już dawniej to powtarzałem do wielu z was, kiedyśmy nie spodziewali się tak bliskiego wypadku. - Powtarzam i dzisiaj ten wyraz moich uczuć z tćm przekonaniem, że teraz tylko nam pozostaje do uporządkowania nielad. Dla tego utrzymujcie rządek, obok uczuć republikanckich. Im serdeczniej przywifzujemy się do rzeczypospolitej, tern bardziej jesteśmy przekonani, że nie powinniśmy cierpieć nieporządku. Rzeczpospolita powinna się odznaczaj porządkiem, czynami odwagi i poświęcenia, któregoście dali tak piękny prz' .wam, że rzeczpospolita nie ma się czego obawiać zagranicy. Anglia ośv.

czyła nam, że nic chce wojny, Prussy zapewne ze względu na nas, nie będą miały gorszych zamiarów. Żołnierze z oficerami bratają się i w rozmowach zachowują ton braterski, żołnierze mówią do oficerów: obywatelu poruczniku obywatelu kapitanie! Z Granvillc donoszą pod dniem 2. Marca, że Hebert, Uurnout i Jacquerninot ztamtąd udali się do Anglii. Bu Mażę schwytano dnia 2. Marca w Brest.

Na posiedzeniu rządu tymczasowego dn. 4- Marca postanowiono; wołać kola wyborcze na dzień 9. Kwietnia, a narodowe zgromadzenie na diicń 2 O . Kwietnia. - N a tćmże posiedzeniu postanowiono trzymać iię następujących zasad: 1) zgromadzenie narodowe ma postanowić konstytucją; 2) wybory mąją nastąpić w miarę ludności; 3) zastępców ludu ma być 900; 4) wybór ma być bezpośredni i ogólny, bez względu na opłacany podatek: 5) wszyscy Francuzi w wieku lat 21 są wyborcami i wszyscy Francuzi liczący lat 25 mogą być wybierani na deputowanych; 6) glosowanie ma się odbywać tajemnie. National donosi: kiedy jen. Courtaie wczora przeglądał odwachy gwardyi narodowej, spostrzegł, źe jeden gwardzista trzymał tylko w ręku pałasz. Czyli nie masz karabiua? zapytał jenerał. Nicmam, odpowiedział gwardzista, i nie będę go nigdy nosił, bo niemam jednej ręki. C ' tracił rękę, zapytał jenerał. Pod Lipskiem, gdzieśmy razem wal Ho przypatrzeniu się przez chwilę, rzucił się jenerał na piersi gwai iThVty wołając: oto jenerał Baraguay d'IIilliers, mój towarzysz broni, teraz go poznaję, życzę ci szczęścia legio, że takiego dzielnego żołnierza mieście \r swoich szeregach.

Democratie donosi, że w Etienne i Rive dc Gier zakłócili spokojność robotnicy w kopalniach węgla. Krew płynęła. Wzywa rząd, ażeby co spieszniej tworzył armie robotników i zakazywał świątowania, bo innaczej porządek będzie zagrożony.' Mówią, że rada ministrów składać się będzie z 14 członków, z pensyą dla każdego wynoszącą 25,000 frank. - Czternaście wydziałów będzie, departament skarbu, spraw zagranicznych, wojny, marynarki, budowli publicznych, sprawiedliwości, handlu, wyznań, spraw wewnętrznych, poczt, sztuk pięknych, postępu, rolnictwa, kolonii i departamentu Algieryi. Wiadomości z Algieru dochodzą do d. 29. Lutego. Królewicz Aumale kazał ogłosić proklamacyą z Paryża, tudzież abdykacyąkróla. Dodał nadto, źe nigdy nie zapomni, co winien jest krajowi, źe wypadki nie zmienią jego postępowania jako człowieka i obywatela.

Paryż, d. 6. Marca. - Poseł belgijski rozmawiał dziś po raz pierwszy z panem Lamartinem urzędownie. Oświadczył, źe rząd jego postanowił z rządem francuzkim pozostać w stosunkach przyjacielskich. Posłowie pruski i austryacki wyjechali z Paryża i udali się w okolicę jego, gdzie czekać będą na instrukeye swych dworów. Sekretarze legacyi tymczasowo obrabiają bieżące interessa. Pan Arago napisał list do królewicza Joinvilla, w którym go uwiadamia w zachwycających słowach o wypadkach. Dotąd jeszcze nie odpisał. Rząd tymczasowy dobrze wiedział, gdzie się Ludwik Filip ukrywał.

Wysłał nawet potajemnie osoby, ażeby przy wsiadaniu na okręt były mu pomocne. Królewiczowa Orleans, dopiero we wtorek d. 29. Lutego opuściła Paryż. Sławny malarz Ary Scheller, wystarał się dla niej o paszport. Otrzymał nietylko paszport, ale jeszcze 50,000 fr. na drogę.

National ogłosił w ostatnim numerze adress demokratycznego towarzy?twa w Brukseli do rządu tymczasowego rzeczypospolitej francuzkićj i czyni następujące nad nim uwagi: zasady wyłożone w adressie są także naszemi. Uząd republikancki życzy sobie, ażeby Belgia pozostała niepodległą i wolną.

Chce z nią zostawać w przyjaźni. Idee zdobywcze nieodpowiadają naszym czasom. Pozostawmy każdemu ludowi staranie, ażeby demokratyczne zasady zwyciężyły wszędzie i podajemy wyzwolonym narodowościom bratnie ręce do utworzenia wielkiej europejskiej konfederacyi. W tym dniu ulegnie despotyzm. Belgia niech się nie łudzi. Niechcemy jej przepisywać formy rządu. Inciatywa musi się od niej zacząć, do niej należy rostrzygnięcie losu swego. Tein mniej myślimy o mieszaniu się do spraw Belgii. Teraz gdzie się ukonstytuowała jako naród, sprawiedliwą czuje dumę niepodległości swojej i obawę słabszego przed mocniejszym sąsiadem. Zresztą na cóźby się nam przydało powiększanie naszego kraju? Najlepszą Urczą są uczucia przyjacielskie, najpotężniejszą obroną przychylne serca.

Jako rzeczpospolita pozostawałaby Belgia wraz z Szwajearyą w ścisłe m przymierzu z Francyą i tworzyłaby zastęp niezwyciężony, gdyby koalieya z północy nam zagrażała. A gdyby pozostała monarcłiiczną, mętnielibyśmy prawa, do narzucania się jej przemocą. Lepiej jest nawet dla Belgii, dla Francyi i dla pokoju świata, kiedy zachowa swą osobną narodowość. Powtarzamy jeszcze raz, źe nam na j ej przyjaźni najwięcej zależy, bo Belgia pod względem strategicznym ma wielkie dla nas znaczenie. Jako kraj monarchiczny, zwracać zawsze będzie baczne oko na siebie naszych wodzów. Jako rzeczpospolita zamiast obawy, nastręczałaby nam rękojmię nowego żywiołu bczbieczeństwa. Przyjdzie dzień, - którego zaranie powitaliśmy 24. Lutego, - gdzie wszystkie narody tworzyć będą jednę tylko rodzinę. Dla przyspieszenia tej ery szczęścia, trzeba oddalić ideę wojny, zdobyczy, powiększenia granic, ażeby każda narodowość według potrzeb i interessu się rozwijała, a Francya witać będzie postępy narodów jako nowe zwycięztwa. Belgia ma przykład bliski z Francyi, może się rozwijać bez obawy, zaręczamy, źe nikt jej wolności nienadweręży. Anglia.

Londyn, dn. 5. Marca. - Wiadomości o upadku monarchii we Francyi przyjęto w południowej Irlandyi z nadzwyczajną radością, w której nawet księża brali udział. Ksiądz Birmingham, pleban w Borrisokane zakończył swą mowę do ludu w następujący sposób: teraz proszę was jeszcze o trzy rzeczy, czy mi dotrzymacie? (Dotrzymamy, wołali słuchacze.) Naprzód proszę was, abyście nie wybijali okien w domach, które nie zostaną oświecone z powodu zaprowadzenia rzeczypospolitej we Francyi; powtóre, wyrzeczcie trzy razy gro ans Ludwikowi Filipowi tyranowi i tyranii gdziekolwiek ona się znajduje na ziemi; po trzecie: wykrzyknijcie trzy serdcczue hurra na cześć francuzkich patryotów. W izbic wyższej mówiono o stanie Irlandyi. Lord Stanley zwraca uwagę na dziennik wydawany w Dublinie, przez niejakiego pana Mitchell. Dziennikiem takim zwłaszcza w Irlandyi nie można pogardzać. Zwróconym on jest, nic do zimnokrwistych Anglików, ale do zapalnych Irlandczyków. Ludzie, którzy jego wydawaniem się zajmują, wierzą w swą sprawę. Dla tego pyta gabinetu, czy rzecz ta doszła do jego wiadomości i czy środki stosowne przedsięwziął. Margrabia de Lansdowne odpowiedział, źe sam widział ten dziennik i że hrabia Clarendon, który o niczem nie zapomina, co tylko należy do administracyi Irlandyi, był tego zdania, iż młodzi falanteryści irlandzcy (young gcnt1emcn of no property ) nie lękali się żadnych środków, chociażby prawu najmocniej przeciwnych i dla tego są nader niebezpiecznymi. On (lord Landsdowne) uważa za najstosowniejsze zostawić całą sprawę lordowi namiestnikowi: co ten zrobi będzie niezawodnie dobrze zrobionem. Po kilku uwagach nad stosunkami irlandzkie mi izba odroczyła się. W izbic lordów przyjęty został bil, upoważniający rząd do zawiązania dyplomatycznych stosunków z dworem rzymskim. Szwecya.

Chrystiania, 11. Lutego. - Wczoraj namiestnik państwa, Seweryn Levenskiold. odczytał mowę otwarcia norwegskiego stortingu; po nim radzca stanu Krogh zdał sprawę ze stanu i administracyi państwa, od czasu jak po raz ostatni reprezentacya zwołaną była. Namiestnik w imieniu panującego ogłosił otwartym 12ty storting norwegski. Storting wybrał następnie z 102 deputowanych swoich prezesa, wiceprezesa i sekretarza. Następnie uznał się ukonstytuowanym i przesłał do pałacu namiestnika deputacyę prawa o wychowaniu, o wymiarze sprawiedliwości, o handlu, żegludze, rolnictwie, rybołóstwie oraz innych środkach wyżywienia, o portach i środkach komunikacyi. Na późuiejszćm posiedzeniu stortingu przedstawiono jeszcze 23 innych projektów do prawa o administracyi kraju. H O 1 a n d y a.

Haga, dn. 5- Marca. - Herby królewskie zniknęły od dni kilku na pałacu poselstwa francuzkiego. Sekretarz poselstwa baron Breteuil, zastępca posła Bussicres, który wyjechał, uznał rząd tymczasowy i poddał się jego rozporządzeniu znoszącemu szlachectwo. Niemcy.

Monachium, dnia 4. Marca. - Bano dnia 2. Marca po rogach były poprzylepiane pisma przeciw panu B c r k s , pełniącemu obowiązki ministra spraw wewnętrznych. Nieraiał pn popularności dla tego, ze był przyjacielem hrabiny Landesfcld. Nazajutrz dowiedziano się, źe wziął na miesiąc urlop i wyjechał, a pan Vo l t z objął tymczasowo ministerstwo. Przed odjazdem Bcrksa, młodzież na wieczór dnia 2. Marca sprawiła mu kocią muzykę pod oknami. Walono w okna kamieniami, chciano się wedrzeć i do domu mocno pozamykanego. Pokazało się wojsko, a lud na jego cześć wykrzyknął po trzykroć wiwaty. Po innych atoli ulieaoh zbierały się tłumy liczne, które tłukły kamieniami latarnie i okna. Po godzinie 10 na wieczór, bito marsz jeneralny. Wojsko lud rozpędzało i dopiero około 1 godziny w nocy, uciszyło się miasto. Hrabina Landesfeld pojechała do Szwajcaryi i w Bernie żyje w najlepszej przyjaźni z posłem angielskim Pędem, jak ztąd wnosić należy, że zawsze jeździ jego ekwipażem. W Monachium stosunki nicprzybrały wcale spokojniejszej postaci. P( · go deputacya dnia Ą. Marca po południu. Król kazał zwołać ministró o godzinie 5 i zasiadał z nimi aż do 7 na wieczór. W kilka godzin p tein otrzymał magistrat postanowienie, przez które została rozwiązana dotychczasowa izba deputowanych, zalecone zostały nowe wybory podług ustawy z 23. Mąja r. z. i zapowiedziano sejm na dzień 3 1. Maja. Ksią Wallerstein przybył z postanowieniem na ratusz i publikował je. Nazajuł zostało ogłoszone przez przylepianie po rogach, ale się ludowi wcale 1)1 podobało. Deputacya znowu poszła o godzinie 'J z rana do zawiadowco-. ministerstw, a około 10 znowu się zebrało z jakie 100 ludzi na ratuszu. Tu występowano z najrozmaitszemu życzeniami; nieumiano jednakże nic postanowić, bo się wszystko zachaczało o to, co przyniesie deputacya. O 1 godzinie z południa, rozpocznie się na nowo posiedzenie. Wielki cha z tego powodu, że sejm ma się zebrać dopiero 31- Maja. Dnia 4. pułtc chevauxleger6w stał w pogotowiu do udania się na każde zawołanie do Monachium. I w Augsburgu gotowano adres do króla. Stuttgart, d. 3. Marca. - Król wydal odezwę do ludu, którą zalecił ogłosić nawet z ambon. Odezwa ta brzmi. »Wyrterabergowie! Wielkie wypadki, których wpływ na nasz kraj, jako też na całą ojczyznę nieda się obliczyć, sprawiły ogromne wzburzenie. W tej stanowczej, w kićj chwili, przemawia wasz król do swego wiernego ludu. ukażcie znowu swój prawdziwie niemiecki charakter, ufajcie silnie w Opatrzuość boską, której Wszcchmocność i mądrość kieruje losem ludów, wierni dla waszego rządu, wierni dla konstytucyi, która zabezpiecza wasze prawa i waszą własność; spokojność porządek i posłuszeństwo dla praw jest najpotrzebniejszem i najświętszym obowiązkiem. Podajmy braciom naszym Niemcom w rękę! gdzie ojczyzna będzie niebezpieczeństwem zagrożona, tam mnie znajdziecie na czele. Błogosławieństwo dla naszej ojczyzny, zbawienie i sława dla całych Niemiec.« Lipsk, d. 5. Marca. - Król odpowiedział całkiem nieprzychylnie na adres miasta naszego. Główne myśli jego odpowiedzi były, źe żałuje iż niema w Lipsku zaufania, że zna dobrze swój obowiązek, obeznał się z drogą, którą postępuje i wie co robi. Musi się trzymać tego, co rau od związku niemieckiego przepisano, bo Niemcy uważa za swoją ojczyznę. Adressów żadnych niepotrzeba, bo zostanie zwołany sejm saski i na nim jest właściwe pole do pracowania dla dobra kraju. Władze Lipska okażą pewnie dosyć siły, a gwardya komunalna dochowa należytej wierności, aby miasto było w pokoju utrzymane. W skutek odpowiedzi królewskiej na wczorajszćm posiedzeniu reprezentantów miasta zapadła uchwała 1) oświadczyć królowi, że rada ma nie tylko prawo ale obowiązek, w teraźniejszych okolicznościach donosić królowi, jakie są muiemania obywateli co do stosunków Saksonii, jako też całych Niemiec. 2) Adres do króla nie był pismem jednego stronnictw«, ale jednogłośną uchwałą obywatelstwa. 3) Król w adressie bynajmniej nie dotknięty , ale powiedziano, źe ministrowie nicmają w kraju zaufania i że nie będzie pokoju, dopókąd król nieprzybierze innych radzców. 4) Lipsk żąda zwołania natychmiast sejmu saskiego dany do króla adres, był zaopatrzony w przeszło 5000 podpisów. Składała Drezno, G.Marca. _ Pan Falkcnstein minister spraw wewnętrznych, żądał uwolnienia od obowiązków; król niechciał mu go zrazu udzielić, ale dał się potem nakłonić, zwłaszcza gdy minister oświadczył, »źe niechce byćpowodem lub pozorem do robienia "dalszych demonstracyi.« Tymczasowo objął ministerstwo wice-prezydent sądu apelacyjnego Dr, Zschinsky. W Crimmitzschau 200 obywateli napisało adres do króla z żądaniem wolności druku, sądówj)rzysięglych, uzbrojenia ludu, prawa zawiązywania stowarzyszeń, ogólnego prawa, głosowania przy wyborach, jednej izby sejmowej, niemieckiego parlamentu i oddalenia teraźniejszych ministrów. Rada miejska ma przystąpić do tych wniosków. We Werdau, Glauchau i Borna, zgromadzili się dnia 5- Marca reprezentanci gminy w tym samem celu. Z Chemnitz nadszedł podobny adres, ale podpisany tylko przez radę a nie przez reprezentantów miasta. - Magistrat i naczelnicy mieszczan stołecznego miasta Hanowru dnia O.Marca podali do króla adres, który · był następującej osnowy: król ma nie tylko dozwolić natychmiast wolności druku ale starać w połączeniu z drugimi panującemi przywicśdź do skutku utworzenie sejmu walnego całych Niemiec, oraz w jak najkrótszym czasie zwołać sejm hanowerski. Na to odebrali odpowiedź, źe względem wolności druku, może tylko teraźniejszo zgromadzenie związku niemieckiego rozstrzygać; jeżeli więc ono nada wolność druku, to król hanowerski niebędzie miał nic przeciw temu. Utworzenie sejmu walnego z reprezentantów ludu niemieckiego, niezgadza. się, wcale z formą monarchiczną, którą mąją kraje niemieckie. Co się tyczy zwołania sejmu hanowerskiego, to król o tern już wprzód pomyślał, nim go wezw nie doszło. Włochy, n u a, dnia 1. Marca. - Wielkie wiadomości z Paryża sprawiły tu ogromne -rażenie i trudo przewidzieć jak się tu wypadki obrócą, luboć zdaje się, że idea republikancka nie wielu znajdzie stronników. Już wczoraj na wieczór by! ta wielki chałas przed kollegium jezuickićm. Wojska musiał} wyruszy: dla utrzymania porządku a pomiędzy krzykami wybijało .lę wyraźnie: »nieci żyje Rzeczpospolita francuzka!« Powodem rozruchu byłi gogłoska, je rio kolegium przybyło aż 35 jezuitów, i że w nićm na mieszkanie pozostać mąją. Wielki tłum ludu zaległ ulice Strada nuova, wybijano w kolegium taniieniami okna i chciano się do niego dostać. Skoro tyłku patrole wojskowe zaczęły się pokazywać, lud niestawialoporu, ale się rozchodzi! eto dumo owszem oklaski dawał każdemu oddziałowi wojska, który się tylko pokazał. Dziś zrana znowu się zaczął lud w tem samem miejscu zgromadzać co ojców jezuisów musiało pewnej trwogi nabawić, ho się po ylną fortką, nim wrota wywalono i kolegium zrabobylo przy tern, nicsprzeciwialo się ludowi, e do 2- Marca panowała zupełna spokojność. Wieść o rezrucl ;0 powstała, źe jeden dziennik szwajcarski wyraay: Milano in lutto przetłumaczył Mcdyolan w boju, a to zuaczy: ModyoIan w żałobie. G r e c y a A t e n y, 23, Lutego. · - Poseł porty przy tutejszym dworze, p. Mus. m. przybył do portu Pireus fregatą parową turecką; gi ck< : powadziły go dla odbycia kwarantanny do Eginy. Rząd jego nader świetny dodał mu orszak. Kapela z Włochów złożona, gra na pokładzie, z którego pan Mussurus otoczony mnóstwem sekretarzy ozdobionych najświetniejszemi Niszan Iftihar, na Ateny spogląda. Przez rok ten zestarzał się bardzo; świetny młodzieniec grecki wraca dziś siwo- włosy in starce.i. Rząd przedsięweźmie wszystkie środki, by żadne niespokojności nie miały miejsca, przy wjeździe posła. Zdaje się, że te jego usiłowania nie belą prożnemi. Stany Zjednoczone północnej Ameryki.

New - York dn. 6. Lutego. - Potwierdza się, że pan Trist zawarł z Meksykanami pokój, ale czy go nasz rząd zatwierdzi? Tu odbywają się liczne zgromadzenia, na które zachęcają rząd do dalszego gromadzenia wojny. Kongres meksykański miał się na nowo zgromadzić w połowie Stycz. nia w Queretaro. Mala wojna trwa ciągle w Meksyku. Major Tallifero, jeden z oficerów, których wysiano weelu pobrania podatków, wrócił do stolicy z sumą 15 O, O O Odollarów, jako pierwszą częścią kontrybucyi wo. .

. wOJenneJ.

Pięćset Kalifornczyków napadło 2. Stycznia niespodzianie na porty Łupane i San Jose, wypędzili osadę amerykańską i te miejsca spalili. Za nadejściem Uj wiadomości do Mezaltan, wysłali Amerykanie trzy okręty, dla udzielenia pomocy swym ziomkom.

Alfons

Miamaifine.

Alfons de Prat, który od wuja swego przyjął nazwisko Lamartine urodził się r. 1792. w Saint-Point pod Macon nad Saoną. Aż do roku 1809. uczęszczał. do szkoły wyższej w Belley, potem bawił to w Lyonie to w Paryżu, zwiedził dwa razy Włochy: pod panowaniem Napoleona nie przyjął żadnego urzędu. Po przywróceniu Burbonów r'. 1814. wstąpił do kompanii gardes du Corps; powrót Napoleona i 100 dni wyrwały go znów z tego zawodu. Krótko potćm pokochał się namiętnie w dziewczynie jednej, którą w poezyach opiewał pod imieniem Elwiry; śmierć zabrała mu kochankę, ale miłość wznieciła już była w nim nieśmiertelność i skierowała wielkie jego sercckuBogu i naturze, a wywołała śpiewy i natchnieniem religii, jakich dotąd literatura francuzka nie znała. Były to dumania wyszły. Sprawiły one wielkie wrażenie i wywołały nawał krytyk. Objęły bowiem cały świat uczuć, wzruszeń w myśli, raowie, i kształcie jakich w zniewieściałćj literaturze Francyi nie znano. 'Szybko utorowały sobie drogę: - w dwa miesiące musiało wyjść drugie wydanie, a było już z nazwiskiem poety na czele, który żył sobie cicho, lecz jeszcze tego samego roku został mianowany sekretarzem poselstwa francuzki ego w Neapolu, a roku 1822. przydano go Chateaubriandowi do poselstwa w Londynie. Chateaubriand atoli nie okazał się ze zaszczytuicjszej strony w postępowaniu swćm względem Lamartina, gdyż zostawszy ministrem, pominął on go zupełnie. Tymczasem Lamartine ożeniwszy się z jenialną Angielką, wielbiącą go dla wierszy jego, został dopiero po wyjścu Chautcaubrianda z ministerstwa, znów sekretarzem legacyi we Klorencyi. Wkrótce potem porzucił jednak zupełnie służbę publiczną, osiadł w zamku przodków swoich Saint-Point pod Macon i jedynie naukom się oddawał. Roku 1830 został ezłonkiem akademii francuzkićj, od roku 183'2 do 1834.

zwiedzał wschód: jako to Egipt, Syryą, Palestynę i t. d. Szczególniejszym trafem nieobecność jego w kraju, była początkiem politycznego jego zawodu, który w obecnej chwili naturalnie więcej znaczy, niż cały talent poetyczny Lamartina: obranym bowiem został r. 1833. na deputowanego przez zgromadzenie wyborcze w Bergues w obwodzie Dunkierki, a później w mieście swera rodzinnćm Macon. które w ostatniej izbie deputowanych reprezentował. Lamartina urodzenie, wychowanie, otoczenie, spomnienia (ojciec jego i wuj wycierpieli wiele od jakobinów) i całe jego usposobienie zrobiły r niego wyraźnego r oj a l i s t c . Prawdziwa pobożność, tkwiącia w sercu pełnem czucia, szlachetoa i pełna =apału miłość, usposobiły go do uważania rycerskości za ideał człowieczeństwa, który się przedstawiał w obłokach jego poetycznej wyobraźni, i któremu tak był wiernym,' póki goła proza źycij nie przebudziła go i nie wytrzeźwiła. Z całą siłą mężnego swego charakteru wyrzekł się marzeń w tym celu, aby z wielkiemu swemi zdolnościami umysłu i serca, które mu przyrodzenie nadało, mógł się puścić na burzliwe bałwany życia publicznego, i słowem i czynem wszystko zrzeczywistniać, co tylko uznał za prawdę. Zgłębiając dzieła L a m a r t i n a, dostrzegać można, że ten rojalista zupełnie innego był rodzaju, jak owi słuźalce, którzy drżeli na słowo niepodległości, i mgleli i opadali ze sił nawet na myśl daleką o wolności. Rozczulającem jest sławny list jego do przyjaciela Kazimierza Delavig n e opiewającego wolność Grecyi i Francyi, w którym daleki od dumy arystokratycznej, objaśnia ówczasowe swoje zdania i poniekąd tłumaczy się z nich. A jak świetnie wystawia on obraz wolności w ostatnim śpiewie »Pielgrzymka Harolda«, dalszym ciągu Byronoskiego Childe Harolda! N awet w końcu poematu poświęconego koronacyi Karola X. odbytej w Rheims uważa woluość jako »nowy obrządek, którego święty symbol ludzkości jeszcze nie zdoła ustanowić.«

OBWIESZCZENIE.

Wedle tymczasowego nam przesianego doniesienia JKMci komandaulury zwołana została Tczerwa dla pułków piechoty tu gamizująrych, jako i szwadron kawaleryi, które to wojsko ma być rozkwaterowane wewnęlrz fortecy Wzywamy więc niniejszem posiedzicieli domów, rinjśpiesznićj przygotować się na to, aby iukwalcrunki na ich grunta przypadające przyjąć mogli, l ub jeżeli takie wynająć zamyślają, urzędowi serwisowemu najśpieszniej donieśli, gdzie ich pomieszczenie ma nastąpić. Obwieszczenie nasze l dnia 11. Lutego r. bież. znoszą zmienione okoliczności, dla czego w skutek tegoż już uskutecznione zameldowania względem wynajęcia są nieważne, ponieważ ilość inkwateruuków na baźdego posiedziciela domu przypadająca przewyższa ilość, klóra nasze obwieszczenie wywołała. "Wedle niezupełnie oznaczoucgo doniesienia kwatery dane być muszą dla 4800 ludzi. Ilość ludzi w zwyczajnym czasie umieszczanych wynosiła 1700 do 1800, a od czasu wzmocnienia garnizonu jednym batalionem wzrosła na 2145 ludzi. Powiększenie to wywołało potrzebę większego zajęcia pewnej części gruntów. Wyrównanie tego częściowo większego obciążenia pozostać musi na czas późniejszy. Gdy przy rozłożeniu iukwaterunków wedle dawniejszych stosunków tylko do 1800 ludzi pouiicścić się dało, a zatem przy ilości 4800 1 udzi będzie potrzeba obłożyć wszystkie grunta prawic potrójnie. Poznań, dnia 9 JMarca 1818. Magistrat.

"SPRZEDAŻ KONIEGZNA7 S ą d Z i e in s K o - m i e j s K i w P o z n a n i u , dnia 13. Listopada 1847. r. - Grimt ze sadem Baltazara Bymarkiewic z a, Rcgistratora tutejszego Sądu Główno Ziemiańskiego, tu na przedmieściu SLMarciuskićm

W całej jego poezyi przebija się żywioł, którzy jego własnerai słowami nazwiemy o dg a d yw ani e m p r z e ko n a ni a, co w sercu jego, otwartćm dla wszelkich uczuć ku dobru ludzkości, utorowało sobie drogę. Już w r. 1830. wydał on pismo »przeciw karze śmierci« i dedykował je narodowi.

- Jako deputowany reprezentował przez długi czas tak zwane zasady konserwatywne, aż dążenie jego szczere i gorliwe ku prawdzie otworzyło mu oczy. Poznał się na całej zasadzie rządów Ludwika Filipa, a mianowicie na obłudzie i kłamstwie całego systematu, na kierowaniu interessu narodowego ku celom dynastyi, na zepsuciu i wyobyczajaniu przez przekupstwa wszelkiego rodzaju; odłączył się uroczyście i stanowczo od większości, która nie tylko, źe nie wyrażała woli Francyi, ale nawet spierała tych, co się tej woli opierali; która zabrnąwszy w egoizm i brak charakteru, stała się sprzedajuą równie za złoto jak za nadgrody z łaski wyświadczone. U czynił to w mowie zachowanej dotychczas w pamięci wszystkich.

Dojrzalszy wiek i praktyczne życie publiczne odwróciły go od poezyi I skierowały ku dziejom ojczystym. Lamartiu zaczął zgłębiać historyą rewolucyi francuzkićj i przekonał się, że jej osnowa jest w naszych czasach prawdziwą i jedyną szkołą dla męża stanu; owszem tych badań pokazało się owocem jego dzieło »Historyą Girondystów,« W przeszłym roku wyszło i już drugie wydanie (cdition populairc). Kto Girondzistów czytał i kto zna wpływ jaki wywiera we Francyi piśmiennictwo na zawód polityczny pisarzy (o stosunku takim między umiejętnością a państwem wyobrażenia bowiem w innych krajach nie mają), ten pojmie łatwo jak L a m a rt i n e w najważniejszej chwili rcwolucyi obecnej snadno zjednał sobie głos narodu, i jak właśnie ten dawniejszy rojalista i konserwatysta, wydawał się. ludowi w najwyższym swym zapale, w którym uawet Thiersa i Odilon Barrota odpychano. A to dla ezego? Ula tego, że Lamartine bez fałszu przed światem stawał, rdza egoizmu nie tępi jego charakteru, żadne kłamstwo nie okrywa jego istoty, bo przekonanie jego nie zmieniło się podług łaski ani dworu ani ludu, ale wyrobiły się życiem, przeszedłszy od roku 1814. w jego osobie i w obliczu całego świata koleje kształcenia się narodu francuzkiego. Okazał on na sobie cały wzrost od roku 1770., rozumu narodowego urzeczywistnionego i zjawiającego się wjednym człowieku. On sam mógłby to tylko wyobrazić, wytłumaczyć i potwierdzić w dokładnym opisie życia swego wewnętrznego; może zamierza to uczynić w zapowiedzianych w dzienniku La Presse« na 15. Marca »Zwierzeniach« (Confidences). Niewierny tego z pewnością i powątpiewamy, azali dzieło to wychodzić zacznie, w chwili w której zatrudnienia innego zupełnie rodzaju i wyższy daleko zakres czynność członka nowego rządu zajmują. Odsyłamy tymczasem czytelników do ostaniego jego dzieła, w którym wskazuje w krótkości zasady o i s t o c i e i w łaś c i we j p o r z e r z ą d u r e p u b l i kań s k i e g o , w którym znajdą zaspojenie także ci co się z ak ł ó c e n i a p o k o j u Ś w i a t a ze s t r o n y Francyi obawiają.

pod liczbą 117. leżący, oszacowany na 5199 lal. 25 sgr. 1 fen. wedle taxy, która wraz z wykazem hrpoleczuyui i warunkami wKegistratuize przejrzaną być może, będzie dnia 16. Czerwca 1848. przed południem o godzinie 11. w miejscu zwykłem posiedzeń Sądu sprzedany. SPRZEDAŻ KONIECZNA" Folwark wieczysto-dzierżawny Karsk, powiatu I n o w r o c ł a w s k i e g o , E m i l i a u o w i Moszcze ńsk iemu należący, oszacowany na Tal. 8929. 21 sgr 8 f. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypolccznym i warunkami w Bcgislralurzc, ma być dnia 5. Lipca 1848. przed południem o godzinie IOle'j w mIeJSCU zwykłem posiedzeń sadowem sprzedany. Wszyscy niewiadomi pretendenci wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym Inowrocław, dnia 23. Listopada 1847.

K ról. S ą d Z i e in s K o - m i e j s K i.

Nowy kurs nauk w Królewskiej S X k o l e imienia l i II d w II i i nierozpocznie się po świętach wielkanocnych, lecz już dnia 3. Kwietnia. Examen w celu przyjmowania nowych uczennic odbędzie się w sobotę dnia 1. Kwietnia w godzinach przedpołudniowych od 10. do 12.

Poznań, dnia 9. Marca 1848.

Dr JSarth.

Proszek do mycia i kąpania, tylko w handlu T. Obrębowicza i Spółki w rynku Nr. 85. N ajtańszy i niezawodnie najskuteczniejszy do u p i ę k s z e n i a i zachowania delikatności płci i upulchnicnia skóry. Pudełko z przepisem do użycia po 3 sgr.

Proszek do goleuia, tylko w handlu T. Obrębowicza I Spółki w rynku Nr. 85. Bardzo skuteczny jako wydający wiele szumowin, zmiększający włos i ułatwiający golenie. Pudełko z przepisem do użycia po 3 sgr.

W Mieszkowie i w C h o ryni są czerwone zdrowe i mączysle kartofle na sprzedaż, a w pierwszem miejscu także i oberża murowana pod dachówką przy drodze żwirowej na sprzedaż lub do wydzierżawienia od 23. Kwietnia r. b. Taczanowski.

Stan Termometru i Barometru, 02a2 kierunek wiatru u> Poznaniu.

Dzień. Stau termometru Stan Wiatr iiajuizsjj I unjnyi. huroinctru. 5. Mana + 1,0» + 2, 2 » 28" O, O'" Pól u.

b'. - - 1,0 0 + 0,3* 27" 10, J'" Póln. z. 7. - - 1,6» + 0,0 0 27" 9, 8'" Zachodni.

8. e - 1,0 0 + O O" 27 " 9, 5 '" dito 9. .. - 2,0 0 + 3' 10 2 7" 11, 3 '" Polud. i.

10. 1,5 0 , eZ7" 10, O'" - + 1,0 0 dito 11. .. -i- 1,0» + 3,0 0 27" 4, 5'" Polndn.

Ceny tarcowe wmieście POZNANIU.

Dnia 10. Marca 1848 r.

od dor» 1 . 4 ! » . fi r n . I T i \ . ł I r i .1« a

Pszenicy szefel Zyta d1.

Jęczmienia dt Owsa . <Jt.

Tatarki di Grochu. dL Ziemniaków dt.

Siana cetuar Słomy kopa Masła garniec

1 21 1 2 - 1 4 5 1 10 1 5 7 1 10 22 3 - 2« 28 11 1 1 I 5 7 1 10 17 9 - 20 27 6 1 - 4 20 5 10 2' - 2 10

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.13 Nr61 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry