, )K 63. w Srodęfh

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.15 Nr63

Czas czytania: ok. 21 min.

. -idnia 15. Marca 1848.

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Ueckeia i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: JV. Kamieński.

WIADOMOŚCI KRAJOWE.

B e r l i n , 1 3. Marca. - N aj. Pan raczył dotychczasowego radzcę apelacyjnego Hiibner w Poznaniu zamianować radzcą karamergerichtu w Berlinie. Poznań. - Na publicznćuł posiedzeniu reprezentantów miasta, odbyć się mającem 15. b. m. następujące przedmioty wzięte zostaną pod diskussię: 1) względem nagród przy wyścigach konnych; 2) wykaz kosztów na lekarstwa dla biednych za rok 1847: 3) wydzierżawienie bud pod ratuszem; 4) wybór sędziego polubownego w okręgu Xl. miasta; 5) wydzierżawienie ogrodów; 6) odpowiedź na uwagi poczynione nad rachunkami kassy ubogich i kassy serwisowej za r. 1 846 ; 7) niektóre sprawy osobiste; 8) wniosek o ustanowienie dwóch miejskich szkół inspektorów. Poznań, I..I,. Marca 1848. Knorr.

WIADOMOŚCI ZAGRANICZNE.

Francya.

Paryż, dn. 9. Marca. - Gdzież się podziali francuscy komuniści? Odpowiedź na to tern bardziej nas powinna zajmować, że rząd upadły jak najczęściej używał tego wyrazu do napędzania strachu. We wszystkich sprawozdaniach prclektów zawsze stało na czele: »komuniści bardzo się u nas rozszerzają,« sprawozdania te bardzo często pokazywano poufnie deputowanym, których zamierzano nastraszyć. Podczas rozruchów zbożowych przeszłej jesieni i ztąd wytoczonych processach, figurowały zawsze frazesa o komunizmie, łupiestwach, pożogach i napominano świat, aby się miał na ostrożności. Słabego rozumu ludzie bardzo się trwożyli. Od zaprowadzenia zaś rzeczypospolitćj, od chwili, kiedy każdemu wolno robić plany nawet najprzewrotniejsze, wszystko ucichło, nikt nie mówi, nikt nie myśli o tern straszydle komunizmie. Sam nawet ich naczelnik Cabet umilkł i bardzo naturalnie. Dopóki głupie prawa przeciw stowarzyszeniom im przeszkadzały, dopóty mieli słuszność uskarżać się, że zdań swych niemogli urzeczywistnić. Teraz ich nikt nie wstrzymuje, mogą swe cale mienie oddać i ugotować w jednym garnku. I w Ameryce północnej nie udaje się to ziółko modnej niewoli, które tylko jest wyrostkiem państwa policyjnego. Nieraasz środka radykalniejszego na nierozsądek i strachy, nad jasność światła słonecznego, nad świeże powietrze wolności. Przestrzegamy świat cały, aby nie przypisywał szerzącym się okrzykom komunizmu więcej, jak sam na to zasługuje. Jeżeli teoretykom spodoba się komunizm, pozwólcie im zawiązać się w towarzystwo, oddać majątki na współkę, niechaj praktykują. Jeżeli im się uda potrawa, znajdzie miłośników, a nie uda się, to natenczas jak w północnej Ameryce drużyna się rozbieży, ustaną krzyki i narzekania na niestrawność. Spodziewamy się, że podobnie jak w Ameryce i Francyi, pozwolą wszędzie stowarzyszać się, robić plany najrozmaitsze, a praktyka okaże ich wartość. W czora udała się deputacya centralnego towarzystwa republikanów do Lamartina na ratusz. Pan Blanqui doręczył adres żądający zniesienia praw, któreby mogły prawo stowarzyszeń i prassę ograniczać, tudzież oddalenia wszystkich urzędników sądowych, którzy urzędowali pod dn. '24. Lutego. Minister przychylną dał odpowiedź deputacyi. Pan Blanqui oświadczył nadto źe mają zamiar jeszcze jeden adress podać, ażeby termin do wyborów odłożono na czas nieco dłuższy. Lamartine odpowiedział, że on i jego koledzy uważali za swój obowiązek, jak najspieszniej oddać narodowi władzę, którą przyjęli cekin utrzymania ogólnego bezpieczeństwa i nie przedłużać dyktatury okolicznościami im narzuconej. Arcybiskup Paryża przybył w towarzystwie dwóch wikaryuszów do rządu tymczasowego i przemówił do niego terai słowy: nie przychodzę tu, celem dopełnienia uroczystej manifestacyi. Znacie moje uczucia, wyraziłemje w'publicznych odezwach. Szczęśliwym być się czuję, oświadczając wam, że możecie być pewni serdecznej przychylności całego duchowieństwa. Sie jest to czcze zaręczanie. Widziałem w całej mojej dyecezyi duchownych ożywionych jak najgorętszcm życzeniem przykładania się ze swej strony do utrzymania publicznego porządku. - Pan Dupont odpowiedział arcybiskupowi: wolność i religia są dwie siostry, których jest interessem żyć z sobą w pokoju. Liczymy na waszą i waszego duchowieństwa pomoc, tak jak i wy liczyć możecie na przychylność rządu tymczasowego. Spekulanci na giełdzie dzisiejszej zdawali się być uspokojonemi. Wyliczali zasoby rządu, ku utrzyimniu kredytu. W końcu giełdy dopytywano się znów o 5 procentową rentę. Ogród tuileryów i taras wzdłuż Sekwany, który tylko był dostępny dla królewskiej rodziny, otworzono wczora dla publiczności. Wielki też był natłok na tej przechadzce. Jeneralny administrator starej listy cywilnej Armand Marrast oddał pod rozporządzenie ministra wojny palais- royal, dla sztabu i jednego batalionu ruchomej gwardyi narodowej. N a t i o n a l dowodzi, że teraźniejsze pieniężne i finansowe przesilenie wypływa z powodów wydarzonych przed dwoma laty. Już przed miesiącem handel, przemysł i bankierowie znajdowali się w najprzykrzejszem położeniu, a kredyt prywatny niemal ustał. Już wówczas znawcy zapowiadali bankructwa. Pani Rotschildowa znów powróciła do Paryża.

Panna Rachel wystąpiła wczora w teatrze francuzkim wHoracyuszach, a po czwartym akcie.śpiewhła z uniesieniem nadzwyczajnera marsz marsylij ski. lndependance Belge z 8. Marca powiada: według listów dziś nadeszłych z Tulonu, mieli przybyć na przystań tameczną z Algieru, królewiczowie Anmale i Joinville. Napisali list do admirała Baudin z proźbą aby im dozwolono wpłynąć do portu. Admirał z początku zezwolił, ale wkrótce namyślił się inaczej i zażądał iustrukcyi telegrafem od rządu. Mówią, źe królewiczowie wyrzekają się wszelkich praerogatyw i chcą służyć jako prości obywatele. Z Toulouse donoszą, że się utworzyła banda złoczyńców uzbrojo.

nych, dochodząca do 2000 ludzi, którzy wsie w okolicy St. Gaudens (wyższe Pireneje) łupili i niszczyli. Natychmiast inne wsie i miasteczka uzbroiły się na.ich schwytanie; tymczasem już wojsko i gwardie narodowe stoczyły z tą bandą bitwę, rozbójnikom ubito 4, raniono kilkudziesięciu a 25 schwytano i oddano natychmiast pod sąd. Reszta złoczyńców uszła w góry. Niemcy w Paryżu doręczyli rządowi tymczasowemu adres wczora popołudniu. O godzinie 2ćj zgromadziło się przeszło 6000 Niemców na placu karuselowym i ztąd ruszył nieprzejrzany orszak ku ratuszowi. Na przodzie powiewała chorągiew w kolorach czarnym-czerwonym-złotym, za którą szło 5 O O osób składających towarzystwo śpiewu. Po tern następowały dwie chorągwie, jedna niemiecka, czarno-czerwono-złota, druga trójkolorowa francuska. Na obu chorągwiach uwiązaną była szeroka biała wstęga 2 napisem »F r a t e r n i t ć !« (braterstwo). Za niemi następował komitet, na którego czele szedł jego prezes Jerzy Herwegh. Niemcy szli szeregami po czterech za komitetem, mieli na kapeluszach czarno-czerwono-złote kokardy a na piersiach kokardy francuskie trzykolorowe. Mnóstwo"ludu towarzyszyło po bokach temu pochodowi, śpiewając pieśni narodowe francuskie, które brzmiały obok niemieckich. Z wszystkich okien witano ten pochód okrzykiem: niech żyją Niemcy, nasi bracia! Niech żyją Niemcy wolne! - Przed ratuszem stanęli wszyscy i zaśpiewali marsz marsylij ski. Odwach przed ratuszem wystąpił i oddawał im cześć wojskową. Komitet i deputacia, złożona z niemieckich literatów, artystów i robotników, udali się na ratusz; do rządu tymczasowego, do którego przemówił w godny sposób p. Herwegh. Corsaire powiada pod tytułem: ostateczne wyniki z organizacyi pra« pracy. Memasz towarzystwa, któreby się niespodziewało jednym skokiem ujrzeć się w złotym wieku. Kupują chorągiew, ruszają w massie do rządu tymczasowego, który teraz tyle ważnych spraw ma do załatwienia. Wstrzymują i przeszkadzają mu swerai mowami niewczesncmi i przedewszystkiem kładą za zasadę organizacyi pracy, aby jak najmniej pracować a najwięcej zyskać. Wczoraj zgromadzili się chorzys'ci teatrów i żądali, aby im płacono tyle, ile pierwszym śpiewakom, aby opery zamiat pięciu miały dwa akta. Jutro zapewue markierowie przyjdą z kawiarni i żądać będą, aby kawa podczas monarchii nalewana do pół filiżanki, teraz jeszcze o połowę była zmniejszona. Dorożkarze żądają, ażeby im za kurs teraz podwyższono z 40 sous na 4 franki. Próżniacy po kawiarniach wałęsają się, żądają arcy zajmujących artykułów w dziennikach, któreby utworzyły im raj z rzeczypospolitćj bez pracy dla ich zabawy i rozkoszy. Lud zaś, aby czasu nie tracić na zbyt długie czytanie, żąda jako w innych rzeczach, skracania o połowę artykułów, a więcej czynów. Dopisek. W tćj chwili dowiadujemy się", źe szewcy tylko po jednym bucie chcą robić, pytanie tylko zachodzi, czy na prawą czy na lewą nogę. Spodziewać się należy, że znawczy położą koniec temu głupstwu, bo rzecz mogłaby niebezpieczne skutki za sobą pociągnąć. Posłowie rozmaitych państw włoskich byli wczoraj na długiej koiiferencyi u pana Lamartina. · Poseł rossyjski p. Kisseletf i poseł pruski Arnim opuścili Paryż.

Obawy z powodu upadku domu Gouin, uśmierzyły się dzisiaj. Nie słychać o zatamowaniu się interessów w innych wielkich bankach, tylko kilka ajentów wekslowych upadło z powodu przesadzonych spekulacyi. W okólniku ministra oświecenia do rektorów akademii, powiedziano między innerni: należy szczególniej ostrzedz ludność wiejską przed głównym błędem, źe trzeba nauki i majątku, aby zostać deputowanym ludu. Co się tyczy nauki, rzeczą jest jasną, ze poczciwy chłop ze zdrowym rozsądkiem i doświadczeniem lepiej potrafi przedstawiać w zgromadzeniu narodu interes swego kraju, niż bogaty, uczony człowiek, który nie zna życia wiejskiego i zaślepiony jest interessami, wcale róźnerai od chłopskich. Co się zaś tyczy majątku, oświadczamy, że wyznaczone wynagrodzenie wystarczy na utrzymanie nawet najuboższego człowieka, zasiadającego w zgromadzeniu narodowćm. Anglia.

Londyn, dn. 7. Marca. - W Glasgowie zdobyli kartyści wszystkie kramy z bronią i wydawali okrzyki: precz z królową. Powszechny przestrach ogarnął umysły. Ponieważ powstanie coraz się bardziej szerzyć zaczęło, przeto wysłano wojsko z Edynburga do Glasgowa. I w Londynie .wcwrrY wieczorem były zaburzenia po rozejściu się zgromadzenia kartystów. Chłopcy, jak powiadają, zaczęli tłuc latarnie naprzeciw zamku królowej, ale przewodnik ich wstrzymał temi słowy: nie róbcie tego! biedny szyldwach tylkoby ucierpiał. Policya na koniec wmieszała się i dwudziestu rannych chłopaków schwytano. Niespokojności te powtórzyły się w nocy. E x a m i u e r powiada: upadek tronu francuzkiego pokazał, jak mała nawet część siły ludowej jest niebezpieczną, skoro jest zręcznie, bezpośrednio i żwawo użytą. - Examiner dowodzi, źe we Francyi tylko pozór był konstytucyi, ponieważ % 240,000 wyborców 160,000 podzieliło pomiędzy siebie i swoje rodziny 628, O O O posad, które były zawisłe od ministrów i przynosuy 22 miliony funt. szt. Niemcy Monachium, 6. Marca. - Dziś o godzinie IJ z południa wszystkie wojska znajdujące się w tutajszej stolicy uformowały czworobok na placu zwanym Dultplatz i składały przysięgę na obronę konstytucyi. Wolne miasta Hamburg i Bremen także nie uszły rozruchom, w skutek rewolucyi francuskiej wybuchłym. W Bremen w ostatni wtorek potłuczono okna różnym urzędnikom i poburzono domy, w których się przy bramie składały opłaty. W Brunświckiem, Meklemburgskiera, Oldenburgskiem i całych północnych Niemczech wszędzie piszą adressy do rządów o wolność druku, o uzbrojenie gwardyi narodowej, o parlament niemiecki. Zgoła rozwija się w nich ruch podobny jak i w Niemczech południowych. Z Hcssen-Kasselskiego donoszą, że ministrowie: skarbu, wojny, spraw zagranicznych i domu ksiąźeckiego złożyli swe urzędy a zostali zamianowani częścią inni, częścią tylko zastępcy. W Hanau d. 8. Marca zaszły znaczne niespokojności. Po obiedzie zebrało się mieszczan zbrojnych do 15 O O dalej Turnerów także z bronią w ręku do 2000 ludzi imieszkaiicom z Offenbachu, Gelnhausen, Moguncyi, Frankfortu, Friedberga, Steinheimu i t. d. może 300. Na ratuszu rozpoczęto obrady, w jaki sposób należy przybyć y/ pomoc zakłopotanej ojczyźnie/ Po dosyć długiej naradzie odczytono z balkonu następującą uchwałę: »ponieważ dla niedostatecznego przychylenia się Jego królewiczowskiej Mości Elektora do prośby podanej przez miasto Hanau, wzburzenie doszło najwyższego stopnia, przeto niepodobna uważać, że sama tylko rada miejska i samo obywatelstwo miasta mąją prawo do wchodzenia w dalsze umowy. Jedynie przez zabranie się wszystkich klas ludu, położymy sobie rękojmią, źe zostaną przedsięwzięte skuteczne środki do osiągnięcia celu i do utrzymania spokojności. Z ludu podług jego

powyze] spomnionego składu należy wybrać komissyą z 24 członków najczystszych, naj szanowniej szych i najszlachetniejszych mężów, aby rozebrali i uchwalili wszelkie dalsze kroki w tym przedmiocie.« Następnie wyprawiono deputacyą do kommendanta miasta i do władz wojskowych, gdyż wojsko stanęło także pod bronią, ze zapytaniem, jakie mogą być zamiary wojska; kommendant odparł, źe się zupełnie zgadza z mieszczanami. Wkrótce potem z balkonu odczytano imiona tych ludzi, którzy zostali przyzwani do obrady/Po niejakiem czasie mieszkańcy miast innych opuścili Hanau oświadczywszy, źe staną natychmiast, skoro tylko będzie potrzeba. O godzinę później, odczytano petycyą i wysłano z nią 8 obywateli do KassIu. Petycya ta zaś brzmiała: »Przez odezwę W. Królewiczowskiej Mości z dn. 7 b. m. niestało się zadosyć życzeniom ludu, i nieprzychylono się jak należało do jego prośby. Lud nie ma zaufania do W. Kr. Mci i w nienaleźytćm przychyleniu się do prośby swej, widzi tylko nieszczerość (Uuaufrichtigkeit). Lud w niedostatecznem przychyleniu się do prośby, upatruje jedynie pobudkę do ściślejszego połączenia się z sobą i do wystąpienia silniej naprzeciw W. Kr. Mości. Lud o którym mowa, nie jest już przelotne m wrażeniem jak bywało dawniej, ale są to wszyscy _ Wszyscy! Tak jest Miłościwy książę wszyscy! 1 wojsko jednozgodnie przystąpiło! Lud żąda tego, co mu się należy. Wynurza swą wolą, źe jego przyszłość ma być lepszą jak była jego przeszłość i wola ta jest niezłomną. Lud obrał kommissyą, a ta żąda dla ludu i w jego imieniu: 1) obsadzenia wszystkich ministerstw o ile to jeszcze nienastąpiło, mężami co mąją zaufanie u ludu; 2) rozwiązania zwołanego sejmu i zwołania nowego z nowo poobieranych deputowanych; 3) dozwolenia zupełnej wolności druku na zasadzie przyrzeczeń objętych g. 95. konstytucyi; 4) zupełnej amnestyi na wszystkie polityczne przestępstwa zaszłe od r. 1 8 3 O; 5) dozwolenia religijnej wolności i wszelkich obrzędów; 6) rozwinięcia wpływu na związek niemiecki, ażeby została utworzona walna reprezentacya Niemiec. Zniesienia wszelkich postanowień, które poograniczały prawa konstytucyjne, a mianowicie prawo zanoszenia petycyi, prawo jednoczenia się i prawo zakładania stowarzyszeń; 7) wyraźnego oświadczenia, źe w skutek odezwy z dnia 7 wszelkie życzenia od ludu przedstawione zostaną do sejmu jako projekta do praw podane; 4) wyrzeczenie w tych względach zdania W. Królewicz. Mości w ciągu 3 dni od dzisiaj oczekujemy, w którym to przeciągu czasu milczenie wzięte zostanie za odpowiedź odmowną.«

»Nadszedł czas, w którym W. Królewiczowska Mość masz pokazać jak eheesz wychodzić z ludem swoim. Nie odkładaj W. Kr. Mość ani na chwilę przychylnej odpowiedzi, zupełnie przychylnej. Rozważni mężowie po« wiadają tu W. Kr. Mości, że oburzenie dosięgło straszliwego stopnia. Zbrojne posiłki poprzychodziły z krajów sąsiednich, już się oswojono z myślą odrywania i obeznano z wagą czynów dokonanych. Mości ksiąźe przychyl się, niechaj Bóg wiedzie twe serce. Hanau, 9. Marca 1848. Kommissyą ludowa. - (Następują podpisy).

Austrya.

W i e d e ń, 9. Marca. -- Zgromadzenie »towarzyszenia przemysłowego niższej Austryi podało adres do cesarza, źe wszystkich ratunek leży tylko w tern, aby się jak najściślej połączyć z rządem i Niemcami, azatem wszyscy członkowie stowarzyszenia gotowi swe majątki i życie poświęcić zarządem. W i e d e ń, dn. 10. Marca. - Dzisiejsza wiedeńska gazeta zawiera na.

stępujący manifest: »W obec wielkich wypadków świeżo upłyuionego czasu J. C. Mość uważa się za obowiązanego wypowiedzieć swe zdanie tak względem tego co zaszło, jakoli teź i tego, co Opatrzność jeszcze zesłać może. JCMość spodziewa się, źe słowa Jego poprostują mylne pojęcia i zapobiegną nieporozumieniom, które obudzają bezzasadną trwogę. Zmianę rządu we Francyi zaszłą, N aj. Pan poczytuje za sprawę domową tego kraju. Austrya jest daleką od myśli wpływania pośrednio na tameczne stosunki. Jego C. Mość uważa za swój obowiązek dawać opiekę krajom i instytucyom swego państwa, jako też rozwijać pomyślność ludów sobie powierzonych. Zobowiązanie to nawet i w teraźniejszćm politycznćm położeniu świata, potrafi w całej rozciągłości spełniać. Gdyby atoli nad oczekiwanie, istniejące europejskie traktaty zostały nadwerężone albo granice czyli to państw cesarskich, czyli też któregokolwiek kraju z należących do Związku niemieckiego miały być przekroczone, natenczas J. C Mość wszelkiemi środkami jakie mu tylko podała Opatrzność, będzie kładł zaporę wszelkiemu wywracaniu pokoju. Jest wolą N. Pana w tym ważnym czasie, ku temu celowi dwiałać jak najsilniej, aby Austrya poczuwała się wewnątrz mocną, a na zewnątrz bezpieczną i szanowaną. Atoli J. C Mość i w tym celu dołoży starania, aby się nie szerzyły żadne zabiegi ku obaleniu istnącego porządku rzeczy, coby Jego państwo od Boga mu powierzone, mogło wprawić w stan rozprzężenia, które kraj wystawiłoby na zdobycz nieprzyjacielską. W tych celach obranych jedynie na korzyść poddanych, liczy J. C Mość na silną pomoc wiernych stanów, jako też wszystkich klass swoich poddanych, którym tylko leży na sercu utrzymanie porządku i którzy zachowali zdolność do zmierzenia skutków w śród burzliwego czasu, ku jakim przeciwna droga nie bawnieby zaprowadziła.« Gazeta wrocławska donosi z Wiednia, źe w Polsce należącej do Rossyi, jako też w Galicyi miała się pokazać znaczna liczba emissaryuszów nowego wybuchu. Wiedeń. - Wzburzenie umysłów jest tu powszechne, wypadkifrancuzkie opanowały szałem wszystkich. Upadanie papierów porusza nawet najspokojniejszych ludzi. Mnóstwo fabrykantów upadło, bo nikt nie płaci. Gazety niemal teraz pochłaniają. Rozkrawają je na kawałki, ażeby kilku na raz czytać mogło. W kawiarniach czytają je glos'no. Pagłoski jedne za drugiemi obiegują. Wczoraj zaręczano, źe powstanie wybuchło w Polsce, w Sardynii, w Medyolanie, zkąd Radetzkiego miano wypędzić. P r a g a, d. 3. Marca. - Z Galicyi idą dwa pułki Latour i Fiquelmont do Włoch. Wiadomos'ci z Włoch przerażają tu wszystkich. W przeszłym tygodniu przeszło dwudziestu oficerów od huzarów zamordowano. Dla tego wszyscy, co mają krewnych w wojsku lub na urzędach we Włoszech drżą o swoich. W ęgrzyni okazują przychylność sprawie włoskiej i gniewają się, ze ich ziomków używają do służby we Włoszech. Chcą koniecznie odwołania swego wojska. Ale do poparcia żądania, nie mąją prawnej formy. Tymczasem nie chcą pozwolić na przepuszczenie przez granice ani jednego rekruta węgierskiego, któryby w obcym kraju prze lewał krew swoją. W Wiedniu myślą o kongressie, o pewnym rodzaju koalicyi pilnickiej, która się okazała tak płonną. Wzburzenie umysłów tu w Pradze jest nadzwyczajne, kawiarnie wyglądają teraz jak kluby, w nich się zgromadzają ciekawi i słuchają czytających głośno gazety. Włochy.

Rzym, dn. 29. Lutego. - Ponieważ zakony a zwłaszcza jezuici doznają teraz wielkiego prześladowania od ludu, przeto papież wydał bardzo ściłe postanowienie pod dniem dzisiejszym, w K turem niezmiernie gani całe postępowanie i zaleca, aby się nic podobnego nie działo. Wzywa także właściwe władze, aby podobnym wypadkom nadal zapobiegały. G a z z e t a p i e m o n t e s e donosi, że jezuici zrabowani w Genui przez lud na dniu 29. Lutego, dnia 1. Marca rzeczone miasto już opuścili. Podobnież i w Cagliary na wyspie Sardynii ojcowie tego zakonu byli wystawieni na zupełnie podobne nieprzyjemności i uznali za rzecz uajrozumniejszą, tę niewdzięczną wyspę opuścić. Messyna, dn. 26. Lutego. - Lud szturmem wziął cytadelę, leżącą przy mieście. Panowało największe wzburzenie. Miasto było bombardowane przez 42 godzin i poniosło wielką szkodę. Mediolan. - Gminy w Lombardyi zostały uwiadomione okólnikiem z dnia 15. Lutego, że na nie zostanie włożony nadzwyczajny podatek, dla pokrycia kosztów, jakie wypływają z powiększenia wojska w tej części państwa austryackiego. Gminy atoli oświadczyły, że ani myślą płacić tego podatku, a chłopi nie tylko, że są do odporu gotowi, ale jeszcze oświadczają, źe nie będą płacić podatku klassycznego. Szwajcarya.

Neufchatel, dn. 3. Marca. - Nowy rząd ogłosił swój program.

Wyjmujemy z niego trzy artykuły: art. 1) rząd tymczasowy ogłasza zrzucenie starego rządu książęcego; *art. 2) zasada monarchiczna znosi się; 3) Kanton ogłasza się rzecząpospolitą. Wszystko przez lud dla ludu. Nowy rząd rozkazał uwięzić członków starego rządu wraz z dyrektorem policyi. Turcya.

Według wiadomości i Teheranu z d. G- Stycznia, Dżafer Kuli Chan dowódca powstańców turkomańskich w Chorossauie, napadł na ogołocone stanowisko Budżurt, przez co przyprawił wojsko perskie o stratę przeszło 300 ludzi; poczem zaraz wrócił do stepów na czele swych kurdyjskich i turkomańskich jeidców.

A t' a y a.

Dominik Franciszek Arago znany światu nietylko jako fizyk, ale też jako deputowany, urodził się 28. Lutego 1786. w Eostangel pod Perpignan, w 18tym roku życia swego wszedł do szkoły politechnicznej, odwiedzał ją przez dwa lata. Roku 1805.'został sekretarzem w Bureau des longitudes i prowadził dalej z Biotem i kommissarzami hiszpańskiemiChaixi Rodrigues rozpoczęty przez Delambre i Mechain rozmiar południka od Barcellony aż do wyspy Formentera. - Znajdował się właśnie na wyspie Majorce, gdy Hiszpania przeciw Napoleonowi powstała. W skutku tego został aresztowanym i więzionym przez kilka miesięcy w cytadelli Belver pod Palma. Po uwolnieniu przeprawiał się do Algieru, aby ztamtąd dostać się na okręcie algierskim do Marsylii, ale na morzu zabranym został przez statek krążący hiszpański i odstawionym do cytadelli Rosas. Powtórnie uwolniony za reklaroacyą Deja algierskiego, s-tarał się znów dostać do Marsylii, ale blisko już portu porwały burze okręt i rzuciły na brzegi Sardynii, zkąd Arago do Algieru się schronił. Tam atoli już był dawny Dej zamordowany, a jego następca kazał zapisać Arago na listę niewolników i używać jako tłomacza na okrętach korsarskich. Dopiero r. 18 09. uwolnionym został za kilkakrotne m naleganiem konsula francuzkiego i dostał się nareszcie do Marsylii, uszedłszy tylko z wielką trudnością przed fregatą angielską. W nadgrodę tylu trudów, dopiero 23 lat mając, został członkiem akademii umiejętności w miejsee L a ł a n d a, i od

cesarza, który go wielce cenił, otrzymał katedrę professorską w szkole politechnicznej. U czył on w niej aż do r. 1 83 1. analizy i geodozyi, później zajmował się wyłącznie astronomią i fizyką, a szczególniej badaniami nad palaryzacyą światła, oraz galwanizmem i magnetyzmem. Jako wynalazca utworzonego przez rotacyą magnetyzmu, był on pierwszym z Francuzów, któremu przyznany został medal ustanowiony przez C o p l e y a, a przybywszy do Anglii, nietylko że uniwersytet edymburski zamianował go doktorem prawa, ale też miasta Edymburg i Glasgow nadały mu obywatelstwo. Z Gay-Lussakicm zaczął wydawać »Ann al es de chirnie et de physique.« Resultata" rozmiarów południka, którcmi naprzód zjednał sobie imię, znajdują się w dalszym ciągu dzieła »Base du Systeme metrique« wydawanego początkowo przez Instytut Francyi, pod tytułem »Rcceuil d'observations geodosiques.«. W założonym przez niego r. 1828. »Annuaire du Bureau des longitudes,« daje on popularne rozprawy i odznacza się w ogólności zrozumiałym sposobem przedstawiania najtrudniejszych zadań naukowych. Ten talent wykładu popularnego, przysposobił go także do politycznego zawodu. Brał żywy udział w rewolucyi lipcowej. Obrany r. 1831. pierwszy raz deputowanym przez zebranie oborcze w Perpignan, zabrał od razu miejsce na lewej stronie i pozostał od tego czasu prawie ciągle w oppozycyi przeciw wszystkim ministerstwom. Należał z przyjaciółmi swe rai Dupont de 1 'Eure i Laffittem do naczelników stronnictwa wyraźnie radykalnego, a do samego końca panowania Ludwika Filipa stał z Lam en na i s na czele komitetu mającego na celu reformę wyborów. Szczególne wrażenie zrobiły jego sprawozdania o kolejach żelaznych i mowa przeciw wyłącznemu wspieraniu nauk klassycznych. W pierwszych zaraz rozprawach o planie obwarowania Paryża, oświadczył się stanowczo przeciw warowniąm porozdzielanym (forts dćtacheY) i mówił jeszcze r. 1841. za murem opatrzonym tylko w bastiony. Arago posiada powierzchowność wspaniałą, do tego szlachetny i odznaczający się wyraz twarzy, a mowę jego zdobią południowe żywe ruch/ i głos nietylko czysty, ale i pięknie brzmiący. Piastował wiele urzędów, które po większej części wyborowi zawdzięczał i z których kilka bezpłatnych. Gdy król pruski utworzył r. 1842. klassę na czas pokoju dla orderu »pour le mćritć« i to głównie za odznaczenie się w naukach i sztukach pięknych, Arago także został tego orderu kawalerem. Nie jedynie jako uczony i polityk zjednał sobie wielką wziętość, ale także jako dobry kolega. Lubi zaś namiętnie sławę, i to nietylko nieśmiertelną, ale też i chwilową, a dążąc do niej w różnych kierunkach, działa wszędzie postępowo i pobudza do czynu, przez zbyteczny jednakże nawał obowiązków rozdrabnia niekiedy swe siły. Louis Blanc pisze o nim w his tory i dziesięciu lat, źe »bardziej umiał poświęcać się chwilowym swym upodobaniom, niżeli wyższemu celowi, do którego w ogólności dążył. Wytrwałość i wyrachowanie w namiętności, były zawsze geniuszem. Takim geniuszem przygotowują się rewolucye. Arago posiada geniusz, którym się rewolucya r o z s t r z y g a . « Przyszłość okaże, czy zdanie to i nadal słusznein się okaże i jak Arago odpowie zaufaniu położonemu w nim przez; naród francuzki,' który mu powierzył po części swe losy, mianując go członkiem rządu tymczasowogo rzeczypospolitej.

Hpehard Voluten.

(Dalszy ciąg.) Zostawieni zatem własnym siłom i w obec trudności które się nieprzełaraanemi 2dawały, Cobden z kilkunastu energicznemi towarzyszami rozpoczęli to wielkie poruszenie, które odjęło lordom angielskim najdroższy z przywilejów. Skoro tylko petycya zwrócona do Parlamentu dnia 13. Grudnia 1 8 3 8 .

r. przez izbę handlową Manchestru, doszła do wiadomości Anglii, ze wszystkich miast przemysłowych królestwa przybywały listy do petycionariuszów, objawiające chęć połączenia się z nimi. Wkrótce potem około dwustu delegowanych z różnych stron kraju przyjechało, dla uradzenia się z naczelnikami mancłiesterskimi, jaki cel naznaczyć i jak iść do niegor Zebrani w jeneralne zgromadzenie, jednomyślnie zatwierdzili zasadę położoną w petycyi Cobdcna, to jest zuiesienie całkowite i bezpośrednie praw zbożowych i wszystkich innych ceł opiekuńczych. Zobowiązali się uzyskać w miastach i okręgach poszczególnych podpbneź petycye i zgromadzić się znowu w Londynie na wiosnę 1839. r. z petycyami opatrzonemi we dwa miliony podpisów. Ale w Anglii, dwa miliony podpisów nie wielkie mają znaczenie, nikt się o taką fraszkę nie kłopoce, a kiedy przyszli złożyć petycyę ową W izbie niższej, najbardziej postępowi reformiści parlamentu, zdziwieni szczerodusznćm ich zaufaniem w dobry skutek takiej petycyi, odpowiedzieli im śmiejąc się: - »Znieść prawa zbożowe! Co wam się marzy.« Jednakże, jeden'z członków izby niźszćj, p. Villiers, który zaszczytnie przywiązał imię swoje do tej wielkiej reformy ekonomicznej, ponawiając co rocznie przez lat siedm ten sam wniosek, nie wąchał się wziąć pod ś\voją opiekg ową zuchwałą petycyę; domagał się aby przedmiot ten natychmiast wzięto pod rozwagę; wniosek jego z największą wzgardą odrzucono. Gdy kilku członków chciało się z nim połączyć, wołania o głosowanie wypadły ze, wszystkich ławek izby, a znamienity mąż stanu, sir James Graham, który erę, otwartą światu tryumfem ligi, usiłował zdusić tęź ligę w kolebce pod lawiną liryzmu, mającego dowieść, że podający petycyę daleko są okrutniejszemi od handlarzy murzynów, gdyż pragną oderwać współziomków swoich »od miłego widoku wschodzącej jutrzenki, od niewinnych siedlisk rozkoszy, i pogrążyć massę w zatrutą atmosferę, w męczarnie, rozpasanie i niedolę warsztatów.« To wylanie liryzmu, bynajmniej nieusprawiedliwione położeniem moralnćra i materyalnćm ludności rolniczych, zyskało naturalnie u land-lordów jak największe powodzenie, a wniosek pana Villiers znaczną bardzo odrzucono większością.

Wzgardliwe przyjęcie pierwszego ich usiłowania nie zniechęciło wcale dwustu delegowanych angielskiego przemysłu; zebrali się nazajutrz, i na tćm to zebraniu, po nader energicznej przemowie Cobdena, zgromadzenie przybrało nazwę Ligi, która w krótkim czasie tak zasłynąć miała. »Wracam, rzekł kończąc mówca, wracam z nad brzegów Renu i Du naju; przypatrzyłem się tam zwaliskom owych feodatnych zamków, których dziedzice przywłaszczali sobie niegdyś prawo zdzierania kupców pohrzeżnych, aż nareszcie ci kupcy zawiązałi między sobą ligę przeciwko tym zamachom. I my więc także utwórzmy ligę, wszystkich miast angielskich na obronę spokojnego naszego przemysłu, i niechaj dowiedzą się la milor d o w i e, że jeżeli uporczywie obstawać będą przy utrzymaniu praw zbożowych, przywileje ich w proch się obrócą.« Wniosek ten przyjęto a stowarzyszenie przybrało nazwę Związku przeciw prawu.zbo żoweinu (anti com law leag'ie). Wypowiedzianą "więc została walka, szło tylko o jej podtrzymywanie, i tu właśnie okazuje się w całćm świetle zręczność politycznego ducha angielskiego w sztuce organizowania i kierowania a git acy i: naprzód cel stanowczy i jasno oznaczony, zniesienie praw zbożowych; zupełne zaufanie w moralną siłę rozprawy; ścisłe wyłączenie wszelkiego odwoływania się do siły fizycznej, bez wyrzeczenia się wszakże argumentów zdolnych uczynić wrażenie na nieprzyjacielu; niezmordowana gorliwość, nieskończona rozmaitość w wynajdywaniu środków właściwych ku wywołaniu stronników i przygotowaniu zwycięstwa; dzienniki, broszury, mowy, wykłady, podróże a nadewszystko obfite i trafne używanie pieniędzy! Z samego zaraz początku założyciele stowarzyszenia uchwalili sumraę 250,000 zip., w rok potem zażądali i otrzymali od stronników swoich 500,000 złp. Komitet administracyjny ustanowiony został w Manchester pod nazwą Rady wykonawczej ligi, do kierowania działaniami, ogłaszania broszur, dzienników do zwoływania mcetingów i korrespondowania z komitetami miejscowemi, po wszystkich okręgach Anglii zaprowadzonemu Dziennik tygodniowy założonym został jako wyłączny organ sprawy związkowej. Wychodził najprzód pod tytułem Anticorn-Iaw-circular, potem pod nazwą Anti brcad tax circular, a w r. 1 843. pod ogólniejszym tytułem The Lcague. Cobden dwa lata życia swojego poświęcił zupełnie na tę pracę organizacyjną, którą zajmował się z całą wytrwałością i dzielnością sobie właściwą. Przebiegał wszystkie miasta Anglii, zaprowadzając wszędzie stowarzyszenia miejscowe, zależące od komitetu centralnego w Manchester, i znajdoweł jeszcze czas do redagowania dziennika i broszur wydawanych przez stowarzyszenie.

Podpisany ostrzega na nowo przed nabyciem ukradzionej ouemuź polskiej obligacji .S c rj il8 97, ,. ., udziałowej-A-Tjjgjj z nadmienieniem, iz już wszelkie do jej unieważnienia potrzebne kroki przedsięwziętemi zostały. J. A. Munk.

We wsi Ł u b o w i c przy drodze żwirowej z Poznania do Gniezna położonej, są do wydzierżawienia nusterya z stajnią wjezdną i ogrodem i 10 posad komorniczych, każda z 5ciu morgami ogrodu, od St. Wojciecha r. b., na rok jeden lub trzy. Chęć dzierżawienia mający zechcą się we wsi Łubowie u tutejszego Inspektora zgłosić i swoje offerty podać, u którego warunki każdego czasu przejrzane być mogą. Łubowo, dnia 14. Stycznia 1848. Dominium Łubowo.

Walny jarmark, środopostny zwany, na konie, bydła, powozy, bryczki i wozy, bardzo liczny w mieście fabryczućm Zduńskiej woli, w okręgu Szadkowskim położonym, na dzień 30. Marca i następne dni r. b. przypada, gdzie % powodu bliskiej granicy Szlązka i W.Xieslwa Poznańskiego nastręcza się łatwość i możność kupna pryucypalniej dobrych koni. O czem publiczność handlującą mam houor zawiadomić. Zdunskawola, dnia 8, Marca 1848.

Janowski.

ISaukę muzyki na gitarze udziela według nowej i łatwej metody w połączeniu ze śpiewem nauczyciel examinowany

SI? * 1

25»

Zresztą nieocenionych miał przy sobie pomocników, wyszłych jak i on z gminu, a w których od razu pokazały się wyższe talenta. Młody i skromny fabrykant krochmaliku, Wilson, który od razu wystąpił z zdolnościami pierwszego rzędu jako administrator, mianowany został prezesem ligi; zjawili się jednocześnie znakomici mówcy, odznaczający się wymową światłą i żarliwą, wprawdzie czasami dość szorstką, ale piękną rzadką w Anglii pięknością, gdzie mówca tchnie zawsze szkolną pedanteryą. Gorliwością naczelników i zręcznością organizacyi, liga po dwóch latach istnienia przybierać zaczęła imponującą postawę. Mówcy jej przebiegli pięćdziesiąt dziewięć hrabstw i powiedzieli w nich mów przeszło sześćset pięćdziesiąt; zebrała nowy podatek od członków sWoich w ilości2,500,000 zip. wzniosła w Manchester ogromną budowlę, która później pod nazwą F ree- Tred e-łł alI, (Pałacu Wolnego Handluj stała się niejako świątynią i pałacem gdzie na jej posiedzeniach znajdować się mogło po 10,000 osób. Dała popęd do owych wielkich wystaw przemysłu, nieznanych dotąd w Anglii, a które Londyn przejął potem od Manchestru. Nie mogąc rachować na wsparcie anglikańskiego duchowieństwa, które żyje z dziesięcin zamienionych na dochód gruntowy, którego interes ściśle jest przeto zespolonym z interessem właścicieli ziemskich, liga zwołała koncylium duchownych dyssydenckich, którzy zjechali do Manchestru w liczbie 700 osób. Już pod koniec 1841. r. liga ważne odniosła korzyści; Cobden, jej jenerał, został mianowany członkiem izby niższej w miasteczku Stockport, a w jego osobie związek mógł nareszcie objawić się w samem łonie parlamentu. W cóz się miał obrócić naczelnik ligi pośród tego zgromadzenia arvstokraeyi? Cobden miał wtedy lat trzydzieści siedm, a rzadko udaje się w Anglii zyskać powodzenie przy tak późnem wystąpieniu na scenę polityczną: prócz tego nie odebrał tego przygotowawczego ukształcenia, przez które przechodzą wszyscy mężowie Stanu angielscy; nigdy nic był ani w Kton, ani w Oxfordzie, wyszedł z za swego kantoru i wchodził do izby niższej, by przeprowadzić tryumfalnie środk raniący do żywego interessa naj droższe, przesądy najgłębiej zakorzenione czterech piątych części jej członków. To wszystko nie wróżyło mu wielkiego powodzenia. Ale z drugiej strony, reprezentował on ligę, stowarzyszenie przeszłe już w stan mocarstwa, które czuwało nad nim z zewnątrz i gotowe było do poparcia go energicznie, przeciw wszelkim zasadzkom i gwałtownościom licznych nieprzyjaciół. Cobden jest tak zręcznym jak naprzebieglejszy dyplomat. Pojął od razu" że w no wem stanowisku swojem, otoczony nieprzyjaciółmi, którzy żeby go na czćin złapać i za pierwszym zaraz krokiem zatrzymać i zniszczyć powinien zacząć od działania odpornego. Przezornie więc z początku postępował, rzadko mówił, ograniczając się do kwestyi zbożowych, zawsze ściślej pilnował się d o kła d n o ś c i w twierdzeniach, unikał wszelkich osobistości, rozumował stale i zdrowo, chroniąc się nadętości i czczej deklamacji. Wielu przyjaciół nalegało na niego, żeby brał udział w rozprawach ogólnych, lękali się bowiem, żeby go nieuwaźano za monomana, człowieka o jednej myśli. Cobden odpowiedział, że pozwala tak się nazywać, byle tylko ta jego stalą myśl przyjętą została i wprowadzoną w praktykę; nie widzi bowiem, jakby można służyć sprawie wolności handlowej trwoniąc część energii w innych kwestyach. (Dalszy ciąg nastąpi.)

z Wiednia, iczeń Legnanicgo. Tenże wykształcą osoby uieposiadające żadnej znajomości muzycznej w kursie 30 godzin lak dalece, że łalwo mogą zwyciężyć trudności mechaniczne, Bi nawet od razu grać p o p r a w n i e wtórujące sz!H i wEałog Nd G illh\\ Bi <o \ ł> uaniego. Bliższą wiadomość udzieli pan Zirpel koncercista, w hotelu Drezdeńskim od godziny 1. do 3.

Magnesy uszu, Jana Garlera w Londynie.

Maguesy te robione podług przepisów pewnego sławnego lekarza angielskiego, posiadają szczególny przymiot, że w kilku godzinach uśmierzają najuporczywsze bóle głowy, zwłaszcza zaś, gdy te bole są chroniczne albo kościowe. Uśmierzają one oraz rumalyzmowe bole zębów nader szybko i są pewną prezerwatywą i lekarstwem przeciw szumowi w uszach, owemu zwyczajnemu poprzednikowi głuchoty. Para takich w papierze opieczętowanych magnesów wraz z przepisem jak mąją być noszone i chowane, kosztuje l' talara, i dosIać ich można w Poznaniu niefałszowane tylko u J. J. Heinego, w starym rynku Nr. 85.

Poświadczenie lekarskie o magnesach uszu Jana Gartera. W skutek najpomyśluiejszych doświadczeń, klóre nad dobroczynną skutecznością magnesów uszu robiłem, nie mogę się wstrzymać od zalecenia ich, jako najszacowniejszego wzbogacenią magnesowych apparatów leczenia. Uszy nie tylko są najdogoduiejszemi częściami głowy do umieszczania magnesów, ale także z przyczyny znacznego rozszerzenia się w ich okolicy nerwów, najwłaściwszemi i najdrażliwszemi w tej miarze. Z tej przyczyny wytłumaczyć sobie łatwo można, najzbawienniejsze skutki, jakie len rodzaj magnesów w rumatyzmowych, kościowych i nerwowych bolach głowy, w tak nazwanych migreuach, bolach zębów, rwaniu i szu mieniu w uszach wydaje. W przypadkach tych bole ustają naj dalej w kilku godzinach. Ponieważ zaś działanie magnesu częstokroć sprawia przesilenie w skórze, przeto ciepło się trzymać szczególniej należy wtedy, gdy ból nastąpił w skutek zaziębienia. (L. S.) Dr. J. E. Hedeuus, lekarz Sądu miejskiego w Freibergu.

Ceny larjowe Dnia 13. Marca w IHIl'bCIC 1818 r. POZNANIU. od l do Tal. se» .f«n.IT» Liii. (en Pszenicy szefel l 14 5 l 27 9 l 1 l l 7 4 l o 7 l 10 - Owsa dt. - 22 3 - 24 5 28 11 l l l l 5 7 1 10 17 9 - 22 3 27 6 l - 4 20 - 5 10 Masła garniec. 2 5 2 10 - - IIl, , -

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.03.15 Nr63 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry