JM. 83. w Piątekdnia 7. Kwietnia 1848.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.07 Nr83

Czas czytania: ok. 21 min.

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W Deckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Jv. Kamieński.

Mieszkańcy Wielkiego Xicstwa Poznańskiego.

Przyrzeczona przez Naj. Pana reorganizacya prowincyi ma się rozpocząć; mam potrzebne ku temu pełnomocnictwo. Tuszę sobie, źe w trudnćm tern przedsięwzięciu wspierać mię będzie zaufanie całej ludności; gdybym tej nadziei nie miał, nie byłbym się nigdy podjął tego zresztą tak zaszczytnego polecenia. Polacy! Chcecie mieć rząd narodowy i postępowanie sądowe w waszym języku, będziecie mieli jedno i drugie. Jako pierwszą tego rękojmię rozkazał Naj. Pan, aby Polak stanął na czele władzy administracyjnej, oraz aby wolny wybór landratów przywrócony był prowincyi. Chcecie narodowej siły zbrojnej, macie ją juź w landwerze; niernasz siły bardziej narodowej nad tę. Wszystko, czego sobie życzyć możecie, da się z nią łatwo połączyć, i chętnie przyjmę propozycie mężów dos'wiadczonych z pośrodka was względem zmian, jakichbyśeie sobie życzyć mogli, jako to względem oznak i języka służbowego. Niemcy! Nie raieji-ie żadnej obawy; prawa jakie Wam język Wasz nadaje, są nieskazitelne; całe Prussy ręczą Wam za nie. Zasadą przyszłych instytucyi będzie, aby każdy miał rząd i sąd, w własnym swoim języku. Nikt nie będzie potrzebował odzywać się do jakiejkolwiek władzy w innym języku jak tylko w swoim własnym; tylko w własnym języku będzie każdy odbierał odpowiedzi i wyroki. Miejcie zaufanie do Polaków, Waszych wspólkrajowców; pominie naturalnego wzburzenia w ostatnim czasie najsilniejszego dokładali starania, aby nikt z Was ukrzywdzonym nie był. Pojedyncze wypadki są wyjątkami, nad któremi oni sami ubolewają, a i pomiędzy Wami byli tacy, którzy granice umiarkowania przekroczyli. Dla tego pierwszą jest rzeczą zaniechać wzajemnych obwinień, miejcie tylko całość na oku, bądźcie pobłażającymi i łagodnymi w przypadkach szczególnych. W jedności jesteście silnymi, w rozdwojeniu wystawieni na wszelką nawałnicę, któraby z zewnątrz spaść mogła. Po tern ogólnem oświadczeniu przystąpimy natychmiast do dzieła. Atoli jeden poprzednio kładę warunek: pierwej porządek i prawność przywrócić całkiem należy. Nie może być w kraju żadnej władzy, która nie pochodzi Z ręki rządu, ani przezeń nie jest uświęcona. Z istniejących komitetów tylko te potwierdzić mogę, które jedyuie miejscowe cele, to jest bezpie czeństwo publiczne, na uwadze mają, i których istnienia władze miejscowe pragną. Wszystkie inne muszą się natychmiast powstrzymać od wszelkich publicznych czynności. Wszelkie oddziały ochotników nie regularnie uzbrojone najlepiej postąpią w interessie własnej narodowości, gdy się natychmiast rozejdą. W tćj chwili żadne jeszcze nie grozi niebezpieczeństwo zewnątrz; gdyby zaś zagrozić miało, ja pierwszy odezwał bym się do patryotyzmu krajowców i ich poświęcenia. Na teraz spokojnie do domów waszych powrócić możecie. Wasze niebezpieczeństwo jest i naszćm niebezpieczeństwem, a w takim razie -wspólnie stawimy mu czoło. Co się dotąd uczyniło próźnem jest zmarnowaniem sił i pieniędzy. Kto się służbie zbrojnej poświęcić pragnie, niechaj się do dowódzcy obrony krajowej zgłosi; jeżeli jest zdolnym do służby, będzie do niej przyjętym. Polacy! Naj szlachetniej si mężowie z pośród was przyrzekli rai swą pomoc ku przywróceniu porządku, którego domagać się muszę, w ich towarzystwie wnet się przekonam, czy wszystkie moje życzenia wszędzie są spełnione, a wtedy czemprędzej przystąpimy do dzieła. Aż do tego czasu tylko przygotowawcze mogą być narady. Przywołam do tego ludzi każdego stanu i każdego języka w należytym stosunku, w tćj nadziei, że takie tylko Jego Król. Mości propozycie się przełożą, które będą miały znamię słusznego uwzględnienia wszystkich interessów . A zatem raz jeszcze powtarzam: porządek, spokojność, prawo! Bez porządku nie masz wolaości, a wy Polacy weźmiejcie na uwagę, w jak niespodziewanej pełnej mierze używacie wraz z nami obywatelskiej i politycznej wolności, którą nas ostatnie obdarzyły tygodnie, któż z nas spodziewał się jej dożyć? Ale jeżeli naszej wolności używać cheecie, musicie się i do porządku naszego zastosować. Jeżeli do niego wracając, udacie się spokojnie do domów waszych - zaręczam wam wyjednanie najzupełniejszćj amnestyi u Najjaśniejszego Pana, za wszystko co się dotąd stało. Poznań, dnia G- Kwietnia 1848.

Król. komissarz i prezes komissyi reorganizacyjnej dla Wielkiego Xicstwa Poznańskiego W i 11 i s e n, jenerał major.

B e r l i n , dn. 5 . Kwietnia. - N a posiedzeniu dzisiejszem sejmu połączonego przedłożonym został zgromadzeniu dekret propozycyjny Naj. Pana osnowy następującej: zgromadzenie związku niemieckiego na posiedzeniu swojem z dn. 30. Marca r. b. wezwało rządy związku, ażeby we wszystkich swoich prowineyach, należących do systematu państw niemieckich, przedsięwzięte zostały wybory reprezentantów narodowych albo według istnącćj, albo zaprowadzić się mającej formy wyborów, celem zasiadania w jak najkrótszym czasio na zgromadzeniu związku, ażeby pomiędzy rządami ulożonćm zostało dzieło niemieckiej konstytucyi. Przytćm zgodziło się zgromadzenie związku względem tymczasowego zastępstwa co do liczby, według której prowineye pruskie należące do związku niemieckiego mają 113 reprezentantów wysłać. Ponieważ zgodziło się kilka państw niemieckich na wysłanie reprezentantów do zgromadzenia związku, wybranych z zgrotia izb stanów istnących, przeto aby się nie spóźnić z wyborem, wzywa Naj. Pan deputowanych przybyłych na sejm połączony z prowincyi należących do związku niemieckiego, ażeby wybrali I..I,3 deputowanych tak, iżby na Brandenburg 1 O , Pomeranią 1 1, Szląsk 2 8 , Saksonią 16 , Westfalią 14, Reńskie prowineye 25 przypadło deputowanych. A gdyby prowineye pruska i poznańska na mocy patentu z dn. 18. p. ni. okazały życzenie przystąpienia do związku niemieckiego, natenczas liczba reprezentantów na prowincyą pruską przypadłaby 23, a na prowincyą poznańską 12. Wybór ma nastąpić przez deputowanych prowincyi z osobna i według formy jaką za stosowną uznają. Gdyby w skutek nowego prawa wyborów, deputowani ludu pruskiego przed zgromadzeniem narodowćm reprezentantów niemieckich się zebrali, (co trudno przypuścić), natenczas według tćj zmiany zostaną wybrani deputowani na zgromadzenie narodowe niemieckie. Jeżeliby przy ukonstytuowaniu nowej ustawy niemieckiego związku, także ustanowiono izbę wyższą z pierwszych kuryi stanów niemiekich, natenczes Naj. Pan celem wyborów do niej, zwoła kuryą panów dotychczasową, gdyby do tego czasu nie została utworzoną inna pierwsza izba pruska. Dekret ten datowany jest z Poczdamu 3. Kwietnia 18 A 8 i podpisany, Fryderyk Wilhelm.

B e r l i n . - Naczelny prezes prowincyi pruskiej Biittichcr został uwolniony od służby, a w jego miejsce dotychczasowy prezes rejencyi Auerswald zamianowany naczelnym prezesem tejże prowincyi. Hrabia York Wartenburg zamianowany komissarzem królewskim dla prowincyi szląskićj, z władzą naczelnego prezesa, podziękował za powierzoną mu administracią, a w jego miejsce został naczelnym prezesem prowincyi szląskićj pan Pinder nadburmistrz dotychczasowy Wrocławia. Dyrektor policji Duncker był przedwczora zatrudniony w swojćra pomieszkaniu paleniem papierów, ale ztąd tak wielki powstał dym, iż dorozumiewano się, źe w domu jego wybuchnął ogień. Lud wpadł do jego domu celem gaszenia ognia i chciał gwałtem drzwi wybić. - Pan Duncker przestraszony, źe to jest napaść na jego osobę, wyskoczył oknem i bardzo niebezpiecznie się potłukł. K ról e w i e c, i. Kwietnia. - Kolumna ruchoma, złożona z 3 batalionów piechoty, 3 szwadronów kawaleryi i 4 dział, pod dowództwem jene> Grudziądzem, celem czuwania nad granicą poznańską.

W tej chwili odbieramy wiadomość z P i ł a w y, że duńskie wojenne okręty przed Piławą krążą, port tameczny zamykają i że forteea Piławy ogłoszoną została jako zostająca w stanie blokady. Wiadomości te uważają za pewne. Powiadają, że artylerya w Piławie zostanie wzmocnioną niezwłocznie przez baterye u nas się znajdujące. W Fischhausen także były rozruchy, groźniejsze atoli w Meiclu tak, że do ostatniego miasta wysłano kawaleryą Q litewskich"dragonów). Batalion strzelców starł się nawet z ludem. - Mówią, że jenerał komenderujący hr. Dohna ma zamiar złożyć dowództwo. Prezesa policyi Lauterbacha zastępuje tymczasowo radzca rejencyi Waldow. Podobno Luuterbach bawi się na swej wsi Ganthen pod Sansburg i bardzo się pilnie przykłada do chodowania jedwabników. Trudno, aby się chciał oderwać od jedwabnictwa. W niedzielę odbyło się zgromadzenie ludu pod zeltami w Berlinie, dla tego na uwagę zasługujące, że robotnicy oświadczali się w swych mowach, iż ich stanowisko nie objęło prawo nowe wyborów. Szczególniej jeden robotnik z fabryki Borsiga bił nanowe prawo wyborów, które wyłącza wszystkich od wyborów, co nie mąją własnego gospodarstwa lub się stołują i mieszkają u drugich. W ten sposób wszyscy robotnicy są wyjęci z prawa wyborów, lubo oni właściwie wywalczyli nowy porządek rzeczy. Dla tego -wniósł o wybory beż żadnych wyjątków, wykonywanie wyborów z rokiem 21 i wprost, nie pośrednio. Adres został też do króla w tyra duchu napisany. Oprócz tego narzekano, że dotąd nie wyrzeczone powszechnego uzbrojenia ludu i ograniczono zgromadzenia na zamknięte miejsca. Szlezwig -Holstein.

Kiel, 2. Kwietnia.- Polski pułkownik Leski były dowódzca drugiego pułku krakusów, mieszkający na wsi niedaleko Hamburga, ofiarował swą służbę wodzowi naczelnemu armii szlezwieko-holsztyńskiej i podobno przyjętym zostanie do służby. Ludzie z okolicy tutejszej powiadali, że słyszeli znów wczora strzelania z armat. Pomiędzy naszym brzegiem a wyspami duńskie mi żaden się okręt duński nie pokazał. Rząd tymczasowy wydał w Rcndsburgu pod d. 3 1. Marca odezwę do Duńczyków po duńsku i po niemiecku, z której wyjmujemy następujące ustępy: Duńczykowie! Lud Kopenhagi zmusił swego króla, a naszego księcia do wcielenia Szlezwiku do królestwa duńskiego, a więc zamienienia go na prowincyą duńską. Już wojska duńskie wkraczają do księstwa szleswickiego, ażeby dokonać przemocą broni tego nadużycia. Rząd tymczasowy postanowił temu stawić opór przy pomocy całego ludu niemieckiegol. Księstwo Szlezwik jest niezawisłe, zamienienie go w prowincyą duńską jest zerwaniem układów! My bronimy naszej narodowości, nie rzucamy się na obcą narodowość. Duiiczykosvie pamiętajcie, czego się dopuszczacie. Jeżeli zwyciężycie-ale tego nie dokażecie, dopóki serca niemieckie biją - otrzymacie kraj was nienawidzący, spustoszony, zniszczony handel i przemysł! Jeżeli zwyciężymy, natenczas my prawa będziemy dyktować. Jeszcze czas! Wojska stoją naprzeciw sobie, jeszcze walka się nierozpoczęla, jeszcze ofiarujemy wam pokój bez walki. Ogłoszono także w Rendsburgu przepisy dla korpusów ochotników niemieckich, które chcą walczyć przeciw Duńczykom, za sprawę księstw niemieckich Holsztynu i Szlcswiku: l)korpusyochotników organizuje jeneralnakomendantura. 2)tworzą one część wojska szleswicko- holsztyńskiego, podzielają hunor i zaszczyt z iflem. 3) zostają pod prawem wojskowćm. 3) rząd ich uzbroi i wypłacać im będzie żołd. 5) podlegają rozkazom władz wojskowych i winni być im posłuszne. 6) służyć będą aż do ukończenia wojny z Danią. 7) oficerowie i podoficerowie będą wybrani ze strony rządu, ostatni na przedstawie llle - 8) wszystkie korpusy ochotników, z wyjątkiem kielskich studentów i t 0nerów, zostawać będą pod naczelnym kierunkiem wspólnego szefa, adwokata teraz podpułkownika Kocha. Przednia straż naszej armii przybyła wczora popołuduiu do Apeorade pod dowództwem majora Michelsena. Przed wejściem do miasta, była wystawiona na strzały kartaczowe z duńskiego brygu wojennego, który godz. wprzód przybył do portu tego miasta. Major Mich el s en taki w czasie pochodu nad brzegiem morza umiał dawać kierunek swemu oddziałowi, 'z bez straty żadnej wszedł di) miasta Apenrade śród okrzyków radości ludu. Galicya.

Ze Lwowa 31. Marca. - Gazeta lwowska zamieszcza na wpółurzędowy, ale nie podpisany przez żadną władzę austryacką, artykuł następujący. W części nieurzędowej gazety wiedeńskiej z 27. b. m. czytamy doniesienie, jakoby w Galicy i vW skutek niejakiegoś powstania miulo nastąpić nagłe zniesienie pańszczyzny, a przezto i pewny rodzaj finansowej rewolucyi, której skutki nawet z innych względów mogą, być groźne. Pospieszamy z sprostowaniem podobnych doniesień. Ani w stolicy naszej we Lwowie, ani nigdzie w żadnym zakątku Galicyi nie było powstania, a tern mnićj któregoby zamiarem było zniesienie pańszczyzny. Owszem zapewnić możemy, że lud włościański, któremu zniesienie pańszczyzny zapowiedziano, powinności swoich chwalebnie z szczególniejszą spobojnos'cia i rozsądkiem dopełnia, i wszędzie wierną przychylność swojądo najmiłościwszego cesarza i króla, a uległość prawu szczerze i jawnie wynurza. Wprawdzie składa zniesienie pańszczyzny jeden artykuł w proźbie adressem podanej 19. b. m. na ręce gubernatora do Jego C. K. Mości, ale proźba ta jest w związku z drugą o rozwiązanie wszelkich stosunków poddańczych, i ztąd wypływających służebności wzajemnych, jakoteż z reguiacyą posiadłości ziemskich, zatem nie było nawet pytania o zniesieniu pańszczyzny bezwarunkowem i bezpłatnem, więc tern mniej mogłoby coś być dokonanem. Jeżeli się szczególnym posiadaczom dóbr ziemskich, mającym zupełną moc i prawo po sobie zawiadywania majątkiem, podoba w dobrach swoich długami nie obciążonych, darować pańszczyznę, tedy im tego nikt zabronić nie może, jak niemoźna nikomu wzbronić darować to, co ma swego. Ale sprawą będzie to rządu wespół z konstytucyjnemi reprezentantami narodu zająć się w drodze konstytucyjnej tern dziełem wielkićm, i dokonać je ze względem na wszelkie stosunki interesów krajowych.. A uprzedzać ich wyroki, nie zechce nikt pewnie kto rozsądnie rzecz bierze, komu dobro kraju na myśli i kto pojął że słuszność, prawo i sprawiedliwość, są pierwotne żywioły życia konstytucyjnego. Dziennik narodowy wychodzący w Lwowie tak opisuje wypadki tamże zaszłe: Wypadki polityczne w stolicy cesarstwa, ich pomyślny postęp i szczęśliwe rozwiązanie sprawy tu we Lwowie nadzwyczajne wrażenie uczyniły i spowodowały wiele osób donaradzaniasię nad tern co w podobnćm położeniu czynić należy, jaki na każdego wkłada obowiązek i uczucie prawego obywatela. Uznano na wszystkich schadzkach, że należy zanieść do tronu jak najspiesznićj na ręce gubernatora: jakich zmian prowincyi potrzeba, któreby odpowiadały koniec/.nym wymaganiom czasu. W piątek i w sobotę t. j. 17. i 18. Marca różne pisano adressy, projekta te zeszły się w redakcyi Dziennika mód Kulczyckiego, - jako znanej i zasłużonej z zasad swoich postępowych wymaganiom wieku odpowiadających, a w niedzielę rano rozeszła się wieść, że tam adres podpisują. Biegi tam ktokolwiek o tern usłyszał, - wszystkie pokoje pierwszego piętra w domu Kulczyckiego były przepełnione cisnącemi się do podpisu ludźmi, w każdym pokoju był stolik, przy którym podpisywano, co pól godziny to ze stołu, to z fortepianu czytano adres z oświadczeniem, że o godzinie Gtćj ma być oddauy gubernatorowi przez deputacyę. Około godziny lszej plac przed mieszkaniem przepełniony był ludźmi, czytano im adres z balkonu, po każdym punkcie petycyi krzyczano *>Drnvo!« i w ręce klaskano. Takie odczytywanie przy ciągiem w pokojach podpisywaniu odnawiało się co godzina, a panowie Dobrzański i Dzierzkowski kilkakrotnie objaśniając punkta petycyi przemawiali do ludu pod balkonem licznie zgromadzonego. S z c z e - gólnie pięknie brzmiały szlachetne słowa pojednania i zgody braterskiej, kiedy mówiąc o pańszczyźnie przez właścicieli darowanej włościauom powiedzieli: że właśnie ta szlachta, tyle w ostatnich czasach prześladowana i w pismach zagranicznych czerniona, czyni ofiarę ze swoj ej własności dla d o b r a l u d u; również najwyższy odgłos znajdowały te punkta adresu, które orzekły humanitarne potrzeby czasu, jako to: wolność druku, szkółki dla ludu.

Podobnie jak w domu Kulczyckiego, odczytywanie i podpisywanie adresu odbywało się także we wszechuicy, która jako osobne ciało z petycią ze swojej strony udała się do gubernatora. Uwiadomiony poprzednio o tera gubernator nakazał, aby ani wojsko ani policja nigdzie sic niepokazywała. Zapał w czasie czytania i podpisywania adresu był' powszechny i tak wielki, że nieznajomi ściskali się wzajemnie. Podpisywano bez różnicy stanu i wyznania, bez odróżnienia kast i narodowości, czytano po polsku a na żądanie izraelitów po niemiecku; zebrało się podpisów kilka tysięcy. Deputacia złożona z PP. Tad. Wasilewskiego, z rabina żydowskiego Kohen, Leona Sapiehy, Jana Dobrzańskiego, Franciszka Smolki, Tomasza Kulczyckiego, Marcelego Gromadzińskiego, Antoniego Kozieradzkiego, Leligdowicza, Edwarda Podlewskiego, Karola Nikorowicza, obranych w domu Kulczyckiego; a dr. Strońskiego, adwokata Piotra Roroanowicza, alumnów Cyryla Curkiewicza, Teofila Krynickiego, Cyryla Jahnera, Szczęsnego Niwińskiego i Józefa Schmidta, z Cieleckiego i Fredra, uczniów akademii technicznej, obranych w uniwersytecie, miała ruszyć z całym tłumem podpisujących o godzinie Gtćj z domu Kulczyckiego do gubernatora. Nagle o godzinie pół do szóstej uderzono na gwałt i wszczął się ogień w 3cićj dzielnicy miasta ku murowanym mostom, ogień, który wkrótce ugaszono, bo tylko szopa jakaś spłonęb- Tymczasem wystąpiło wojsko i zajęło wszystkie place. Na placu przed oberżami Zorza i Dreznera - gdzie właśnie przed domem Kulczyckiego cisnęły jc tłumy ludu w oczekiwaniu godziny szóstej, - stanął oddział huzarów przyjęty okrzykiem: »niech żyj» wojsko 1«, Przed szóstą jeszcze ukazała się z niemałem dla obecnych wrażeniem deputacya, która swoim różnorodnym składem uzraysłowiała myśl wyrażoną w adresie i świadczyła o głęboko wkorzenionyra przekonaniu w umysłach wszystkich, jak dalece to, czego się tysiące domagają, jest prawdziwie i konifcznie potrzebnćm. «eputacią, bo wszystkich ożywiała jedna myśl, zagrzewało jedno czucie - połączyła jedna chwila około myśli społecznej - ruszyło kilka tysięcy osób szeregami za ręce się trzymając w największym porządku z uroczystą powagą, z imponującą ciszą. Cała ta massa ludzi przeciągała poprzed -ustawione wzdłuż całej drogi kolummy piechoty, konnicy i artyleryi, bo jedyny oddział wojska uszykowany w czasie ognia przybyły przed gmachem gubernatora na tegoż rozkaz odstąpił. Z uderzeniem godziny 6. deputacya przewodnicząca temu nadzwyczajnemu zgromadzeniu stanęła u bramy gubernatora - tam warty wojskowe wstępu dozwolić nie chciały, zeszedł zatem sam hr. Stadion i wprowadził do siebie deputacyę, z którą na balkon wyszedłszy oświadczył tysiącom pod jego oknami stojącym, że wysłucha natychmiast jej życzenia i należną da na nic odpowiedź. Pół godziny trwała narada', a tysiące zgromadzone z największą przyzwoitością nienaruszoną żadnym krzykiem, w spokoju niezakłóconym żadnym wypadkiem oczekiwały z największem myśli i uczuć wytężeniem jaki zapadnie wyrok, jaka zabłyśnie nadzieja. W końcu znowu otwarły się podwoje balkonu, - a hr. Stadion otoczony członkami deputacyi przemówił do zgromadzenia i oświadczył: że przełoży Najjaśn. Panu proźby ludu, że koraissya do uformowania gwardyi nazajutrz będzie ułożona; że więźniów tutejszych politycznych za poręką dwóch obywateli, jako się ze Lwowa nie oddalą, natychmiast wypuścić rozkaże, zalecając spokój i porządek, a robiąc nadzieję rychłego i szczęśliwego rozwiązania ich sprawy. Adwokat Piotr Romanowicz te oświadczenia gubernatora powtarzał zawsze po polsku czystym, donośnym głosem, i wyrazem pełnym godności, wzbudzającym zaufanie przytomnych. T eraz dopiero zaczęły się okrzyki radosne ciągle i ciągle ponawiane: »Niech żyje Stadion! vivat! vivat!« i z temi okrzykami cala ta masa w liczne podzieliła się tłumy, roznosząe wszędzie wiadomość o tćm, co zaszło. Wjednej chwili miasto rzęsistem zajaśniało oświetleniem i w jednej chwili aż na odleglejsze przedmieścia roznosił blask zapalających się świateł hasło radości i pokoju - tłumy przeciągające spotykając wracające do koszar kolumny wojskowe krzyczały »niech żyje wojsko!« a wojsko przyjmowało z prawdziwym udziałem te oznaki czci obywatelskiej; w jednej chwili ujrzeli się wszyscy bezpieczni na mocy tego ludzkiego przymierza i cale miasto w radosnćm było uniesieniu. Dużo ludzi ruszyło ku Maryi Magdalenie, zkąd najprzód więźniów wypuszczać miano. - Tam wszystko się ze łzami się uściskało, - uwolnionym, rodzinom powróconym więźniom, co do miasta spieszyli, wyprzęguięto konie, i lud własne mi ciągnął ich rękami. - Do późnej nocy sami szczęśliwi ludzie przeciągali ulice, nigdzie najmniejszego nie było nieporządku, bo publiczność a mianowicie młodzież akademicka słowem zaręczyła porządek - i zacnie też młodzież dotrzymała słowa. Po północy zupełna znowu na mieście panowała cisza. W Poniedziałek 20. Marca od rana zasiadała w narodowym instytucie Ossolińskich komisya, która przyjmowała zaręczenia odwateli za więźniów - z taintąd widziano ciągle wracające osoby z kartami uwolnienia w ręku. - Przyjmowały ich głośne okrzyki ludu tłumnie koło wszystkich więzień zgromadzonego - okrzyki, które się zwiększały ile razy się nowy więzień pojawił, wychodzący na wolność od tłumów nieskończenie przyjmowany oklaskjmi. Radość ta była powszechna we wszystkich klasach towarzystwa- nadzwyczajnie wybitnie występowała u żydów, którzy takie do otwartej u kantoru Kulczyckiego składki na więźniów uwolnionych wsparcia potrzebnych hojnie przyczyniali się. Przed gmachem sądu młodzież akademicka utrzymywała porządek, a z balkonów i powozów powiewały chustki. Około południa rozeszła i potwierdziła się wiadomość, że burmistrz Festcnburg oddalony, a Agenor Gołuchowski na jego miejscu mianowany burmistrzem miasta Lwowa; tę wiadomość z powszechnćm przyjęto zadowoleniem, niemniej ogłoszenie, że młodzież akademicka już się jako gwardya narodowa organizuje pod przewodnictwem swoich profesorów PP. Rochledcr, Gross, Rubenbauer i dyrektora fakultetu filozoficznego Dr. Strońskiego, adjutantem zaś tego oddziału akademii został wybrany Jan Dobrzański. Uwiadomiono także i otworzono zapisy do gwardyi narodowej. Wkrótce potem każdy, co się zapisał przypiął na kapelusz białą kokardę. Dla uspokojenia coraz bardziej wzrastającej niecierpliwości ludu, cisnącego się do zapisu w szeregi gwardyi, udała się część wczorajszej deputacyi z mieszkania T. Kulczyckiego dwukrotnie przed południem i wieczorem do J. E. hI. Stadiona, i otrzymała od niego przyrzeczenie mianowania nazajutrz organizatora dalszych oddziałów gwardyi. Uniesienie ciągłe wzrastało, kokardy z okien rzucano, przypinał ją dalej każdy w znak równych chęci, w znak pojednania. Wieczór w teatrze towarzystwo artystów tak polskich jak niemieckich mężczyźni i kobiety z białemi kokardami odśpiewało hymn ludu. Miasto, które znowu piękniejszćm jeszcze zajaśniało oświeceniem, przeciągały tłumy daleko liczniejsze od tych, co się w niedzielę snuły po ulicach. Młodzież akademicka po części już uzbrojona zaciągnąwszy w uni

34«wersytecie wartę - patrolami przeciągała ulice dla utrzymania porządku. W wielu miejscach powiewały chorągwie białe. Były już transparenty, których godłem jedność i zgoda. Po rogach ulic przybito odezwę, która krótkićm słowem zaleca p o r z ą d e k i z g o d ę, k t o p r z e c i w t e m u, t e a kraj zdradza. Do północy tłumnie było po ulicach; porządku jednak nic nie zakłóciło - znowu miasto bezpiecznei spoczywało pod strażą młodzieży akademickiej.

Dzień 21. Marca rozpoczął się od tłumnego odczytywania poprzedzających w nocy obwieszczeń rządowych, zabraniających wszelkiego zgromadzania się w domach prywatnych, skupiania się po ulicach i t. d. To dało powód do mniemania w publiczności jakoby rozporządzone wczoraj uzbrojenie gwardyi w spełnieniu przyjść nie miało, w skutek czego rozsypały się po ulicach roje ludu, domegające się rozdania broni. Ztąd część wczorajszej i przedwczorajszej deputacyi udała się znowu do hr. Stadiona w celu zapewnienia się o tćm, a cała publiczność ruszyła tymczasem do sali radnćj w ratuszu dla dalszego zapisywania się do gwardyi. Co aby tćm porządniej odbywało się, postanowiono zawiązać się w wydział. Wysłano z zapytaniem do gubernatora, azali na tej drodze dalej ukonstytuować się może. Wraz z zaprzeczającą odpowiedzią oświadczył J. E., że uzbrojenie gwardyi swoim trybem dalćj postępować będzie i udał się osobiście do akademii, aby być obecnym przy rozdawaniu broni młodzieży i odebrać od nićj pisemne zaręczenie wierności dla cesarza i króla konstytucyjnego a ztamtąd do sali ratuszowej, gdzie tymczasowy wydział na jego wezwanie nie zwłocznie się rozwiązał. Jakoż rzeczywiście zaczęły się umysły uspokajać. Tłumy ludu przeciągały ochoczo po przed szeregi rozstawionego dawniej już wojska i w innych kierunkach miasta. Dwa pierwsze dnie zbiegły nam na oddaniu się żywym uczuciom, które całe miasto pochwyciły. Potrzeba jednak legalnego organu w piśmie publicznćm, któreby odpowiedziało stosunkom dzisiejszym na zasadzie wolnego druku, zgromadziła znaczną liczbę literatów, którzy się udali do gubernatora celem uzyskania pozwolenia na wydawanie »Dziennika Narodowego« i otrzymali je za daną kaucyą represyjną i odpowiedzialnością redaktora. Deputacyę tą przyjął gubernator w chwili, gdy wrócił z akademii i ratusza do siebie. Dnia 22. została kommissya mianowana do uregulowania gwardyi narodowej. Są to wszystko najpierwsze nasze kroki na drodze konstytucyjnej. Początkowej niepewności w postępowaniu tym torem należy przypisać chwilowe nieporozumienie z obu stron. Dnia 22. Marca została mianowana komissya do uorganizowania gwardyi narodowej. Trzy kompanie, każda składająca się ze I..I,C ludzi, zostały w tej chwili uorganizowane pod przewodnictwem w tym celu postanowionej komissyi. Część pierwszej kompanii wyruszyła natychmiast na służbę. Węgry.

Prezburg 2. Kwietnia. - Arcyksiąźe Stefan oświadczył wczoraj deputacyi sejmu, która mu dziękowała za energiczne wystąpienie w Wiedniu za wzmocoieniem nowej konstytucyi, iż spodziewa się, że mu Węgry dopomogą w utrzymaniu ziem należących do monarchii austryackićj. Według zdania wielu deputowanych sankeia pragmatyczna, gwarantująca całość monarchii austryackićj, nie rościąga się do Włoch i do Galicyi, ponieważ te kraje dopiero po wydaniu sankcyi p rag ma tycznej Aus trya wcieliła do siebie. Sądzą, że w skutek potwierdzenia niezawisłego i odpowiedzialnego ministerstwa, powinni się wywdzięczyć Węgry i sankcią pragmatyczną rościągnąć i na Galicyą i na Włochy. Przyjdzie z tego powodu zapewne do przykrych rospraw , ponieważ W ęgry nie chcą swej krwi przelewać za sprawę domu austryackiego przeciw Galicyi i Włochom. Takie uczucia zamanifestowały się tu wczora wieczorem na zgromadzeniu ludu. Mówiono tam: nie chcemy się zbroić przeciw Judom, które zamierzają zerwać kajdany niewoli, tylko przeciw barbarzyńcom północy. Czechy.

P r a g a, d. 1. Kwietnia. - Od chwili powrotu naszych deputowanych z Wiednia, żyjemy śród powszechnego oburzenia. Przekonaliśmy się, że chytry system Metternicha nie upadł w Wiedniu, i że wydają jak dawniej podstępne rozporządzenia. Już i narzucono wiedeńczykom dawną policyą, z tąjedynie różnicą, że teraz grzeczniej się ona obchodzi i nadskakuje, bez walenia kijami. Bez demonstracyi zapewne nic nie zyskamy, oprócz czczych, przyrzeczeń i słów pocieszających na przyszłość. Nasz komitet wciąż a wciąż pracnje nad petycyami. Teraz pisze znów nową, która wprawdzie bardzo jest gruntowną, ale i na nią podobną odpowiedź otrzymamy, jak na dawniejsze. Czyny inne, słowa inne. Mamy radzić i prosić przez stany, którym dodadzą nieco z miejskich stanów reprezentantów. Ale ich rady, są to średniowieczne obradowania bez znaczenia. Teraz żądamy połączenia stanów czeskich, morawskich i szląskich, aby te żywioły słowiańskie były pod każdym względem reprezentowane, a dawna rutyna uciemiężania i oddalania słowian z toru zbita. Żądamy osobnej administracyi i odpowiedzialnego ministerstwa, organizacyi ogólnej gwardyi narodowej, odebrania przysięgi od wszystkich władz cywilnych i wojskowych na konstytucyą. - W tym duchu napisaną petycyą podpisali obywatele, a nawet sam

A A A A A A gotov, A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A A demików, niezawodnieby przyszło do bitwy. Szafarik znajduje się w Pra dze i ma udzielać rady, jak mają być urządzone szkoły elementarne i realne wlprowincyach słowiańskich. A li S t r y a.

W i e d e ń, d. 2- Kwietnia. - Wiedeńska gazeta zawiera w dzisiejszym numerze narzekania, iż król sardyński w urzędowej nocie dyplomatycznej z 8. Lutego r. b. przesłanej do austriackiego posła w Turynie zaręczał, że jak teraz tak i w przyszłości przestrzegać będzie świętości układów i zostawać będzie w ścisłej przyjaźni z Austrią. U derzało tylko, że rząd sardyński pozwalaz coraz groźniej miotać pociski na Austrią swojej prassie, a nawet podburzać do rewolucyi ludność lombardzko-wenecką. - Oprócz tego uzbrajanie się Sardynii zwróciły na siebie uwagę Austryi, i zapytano się, co one mają znaczyć. Sardyński rząd odpowiedział, iż te uzbrajania się dzieją się tylko z powodu wzburzonych umysłów wewnątrz kraju i nie zostają w żadnym związku z wypowiedzeniem komukolwiek wojny. Tymczasem, w skutek powstania w Mediolanie dnia 18. Marca, rospoczęto tworzyć korpusy ochotników w Turynie. N a zapytanie posła austriac kiego, odpowiedział sekretarz stanu P arę t o, że Sardynia pozostanie w dawniejszych stosunkach przyjaźni sąsiedzkiej z Austrią. Tak brzmiała odpowiedź sardyńskiego rządu dnia 22. Marca. Nazajutrz, 23. b. ra. wydał król sardyński w Turynie następujący manifest: L u d y L o m b a r d y i i Wen e c y i . Los Włoch dojrzewa, szczęśliwa przyszłość uśmiecha się waleczni obrońcy praw podeptanych. Miłość ojczyzny, duch czasu, wspólność życzeń spowodowały nas do połączenia z calemi Włochami podziwu waszego męstwa. Ludy Lombardyi i Wenecyi! Kasze wojska zbierały się na granicy, kiedyście wyprzedzili z oswobodzeniem Mediolanu, ich nadejście, teraz one pośpieszają wam na pomoc, jako bracia, jako przyjaciele. Popierać będziemy wasze sprawiedliwe życzenia, ufając !Iw pomoc Boga, który widocznie jest z nami, który Włochom dał Piusa IX., Boga, który tak cudownym sposobem natchnął Włochy do działania niepodległego. Chcąc uczucie jedności włoskiej przez oznakę zewnętrzną okazać, poleciliśmy wojsku za przejściem granicy Lombardyi i Wenecyi zatknąć na trójkolorowej chorągwi włoskiej herb Sabaudzki. Tak zawiedliśmy się w oczekiwaniach i odwołaliśmy naszego posła z Turynu. Wczora ogłoszono nowe prawo prassy, a w kilka godzin spalono je publicznie na dziedzińcu uniwersytetu. 90 paragrafów zawierało to prawo i widać po nich było rękę starej biurokracyi. Przed spaleniem tego prawa na placu publicznćm, zebrała się młodzież akademicka w sali uniwersytetu i po wielu burzliwych mowach przeciw temu prawu, gdzie i Suzelka i Kuranda powróciwszy z wygnania, glos zabierali, wybrano deputacią do ministra spraw wewnętrznych, który na zarzuty czynione z powodu ograniczeń zamieszczonych wprawie prassy, oświadczył, że i on z wielu miejscami tego prawa się nic zgadzał, i dziękuje młodzieży, iż go objaśniła .względem zmian, jakie mają być zaprowadzone w tein prawie. Prosi, aby komitet podał w tej mierze swoje uwagi. Wiedeń, dn. 31. Marca. - Gazeta Wiedeńska dla sprostowania opinii o finansach Austryi, ogłosiła przysłane jej z ministerium skarbu sprawozdanie o administracyi tychże finansów od 1841 do 1 847 ro ku: treść jego następna: deficyt zl. r. jJoeln.id ił.. r. .wydatki sI. r. przenyz. cI. r. rok 1841 145,583,000 141,460,000 5,123,000 42 149,378,000 139,954,000 9,524,000 43 150,285,000 142,422,000 7,863,000 44 150,203,000 140,655,000 9,548,000 45 150,969,000 141,442,000 9,527,000 46 154,078,000 151,326,000 2,752,000 A A A 47 A Al5'1,515,000 157,151,000 A A A A A A ,606,OO(} Z tego sprawozdania wynika: że od roku 1841 dochody ciągle się powiększały i to jedynie z podatków niestałych, albowiem podatki stałe, które wre 1841 wynosiły 47,350,000 złr. w r. 1847 wynosiły tylko 44 mil. 972, O O O rab; 2) że w r. 1 847 dochody zmniejszyły się o 2 i pół milion., co przypisać należy zmniejszeniu podatków kousumcyjnych w skutek złegoniespokojności w niektórych prowineyach. Dla tego w roku ostatnim defi cyt. W ogóle jednak ten perjod siedmioletni daje przewyźkę 38, 731 , O O O złr. Drogą kredytu następne summy wpłynęły do skarbu: 1) Reszta pożyczki z 1839. r. 9,95 O, O O O złr.

2) Pożyczka 5 proc. z 1841. r. .40,000,000 3) Takaż pożyczka z 1843. r.. .43,200,000 4) Cząstkowy wpływ pożyczki z 1847. r. . 11,312, O O O 5) Emisyą biletów kasy centralnej 4 procentowych 4,910, O O O 6) Emisyą biletów kasy centralnej 3 proc. przez banki Wiedeński, Pragski etc. .8,921,000 Tak więc drogą pożyczki razem wpłynęło . 118,293 , O O O złr.

Dodawszy przewyźkę. .3 8 , 73 1 , O O O Mamy summę ogólną oddaną pod rozporządzenie administracyi .1 57 , 024, O O O zlr. Z tej zaś następny użytek zrobiono: · 1) Na amortyzacyę rozmaitych długów w wykazie. 2) N a spłacenie kapitałów tytułem wynadgrodzeń 3) N a budowę kolei żelaznychwyliczonych .9 8,447 , O O O złr.

3,260,000 .46,897,000 Razem 148,604,000 złr.

przeniesiono na rok administra

Pozostałą summe z 157, 024, O O O zlr.

cyjny 1 8 4 8 . Z T r i e s t u o okropnym wypadku nam donoszą, który się tam wydarzył d. 3 O. Marca. Statek loyda »Mahmudie« przybywszy do portu w Pola został przywitany gradem kul z warowni nadbrzeżnych. Wielu oficerów i żołnierzy na tym okręcie znajdujących się poległo. Załogi warowni rozumiały, że to powstańcy włoscy przybijają do brzegów i dały ognia do własnych żołnierzy.

Dokończenie warunków prenumeracyjnych na »Bibliotekę polską.» Gdy zaś to przedsięwzięcie w pierwszych seryach utrwali się, a tćm samem postawi mię w możności rozprzestrzenienia onego na większy i obszerniejszy rozmiar, jest myślą moją przejść z przedruków do dzieł oryginalnych, które nabywając od celniejszych uczonych i literatów naszych, podam im sposobność do tak trudnego dziś zbywania prac pióra, a mianowicie zachętę do pracowania w przedmiotach najważniejszych dla literatury naszej. 1 nie omylę się zapewne, gdy jako takie w ostatecznym celu przedsięwzięcia mego postawię napisanie najlepszych dziejów naszego narodu, jeogralii dokliidnćj, statystyki porównawczej i historyi powszechnej, ujętej z najpożyteczniejszego dla nas, bo z własnego stanowiska naszego; wydanie kodeksu dyplomatycznego i podobnych źródeł historycznych; książek elementarnych, podręcznych i technicznych dla handlu, kunsztów i rzemiosł; ułożenie gramatyki polskiej i ruskiej, słownika wszcchslawiańskiegOj uzupełnienie słownika Lindego, przełożenie na polskie celniejszych autorów starożytnych i nowożytnych, wydanie zbioru najlepszych oryginalnych powieści polskich, mianowicie historycznych, a nakoniec zebranie zupełnej Eucyklopedyi polskiej. Powodzenie tego przedsięwzięcia zawisło od gorliwości obywatelskiej, na którą w kraju naszym liczyć można z pewnością. Przekonany o pożytkach jego dla oświaty powszechnej, nie waham się zawezwać publicznie pomocy wszystkich o dobro kraju gorliwych. W kierowaniu powierzonego rai kapitału zachowam potrzebną oględność, aDy się to przedsięwzięcie na przyszłość ustalić mogło; co zaś do wyboru dzieł, jakie w tanich drukach upowszechniać będzie »Biblioteka polskan, zasięgnę światłej rady znawców. Doświadczenie innych krajów w przedsiębierstwach tego rodzaju, a mianowicie »Matki Czeskiej«, dodaje otuchy, żeby i u nas nie powinuo zostać bez skutku tego rodzaju usiłowanie, mające na celu korzyści, jakie z upowszechnienia tanich druków odnosi oświata krajowa. Biletów prenumeracyjnych dostać można w zakładzie narodowym imienia Osaohńskich w kancelaryi kuratorsktćj. Jer z y L u b o m i r s ki, kurator zastępca Zakładu narodowego imienia O s s o l i ń s i c h

-w Król. szkole imienia Ludwiki i w szkole panieńskiej Seinlna1*11 sposobienia g u we r n a n t e k rozpocznie się nowy kurs w poniedziałek duia 10. ni. bież. o godzinie 9tej przed południem. Poznań, dnia 4. Kwietnia 1818.

Dr. Barth.

Panom akcjonarjuszom towarzystwa kolei że lazn ej S t ar o g r o d z k o - P o z n a ń s k i e j d 0noszę niniejszem najuniźenićj, iż pod dotychczasowemi warunkami upoważniony jestem od dyrekcji do odebrania rozpisanej 9te'j rai y , która od 100 tal. wynosi 9 tal 6 sgr., a od 1000 tal. . . . . .92 tal.,i że takową w P o z n a n i u, na przedmieściu Sl. Marcińskieni pod Nreni 62. dnia 11. m. b. w godzinach przedpołudniowych od 9, do 12. odbierać będę. Wronki, dnia 3.lKwielnia 1848.

Z polecenia Dyrekcji towarzystwa kolei żelaznej S t a r o g r o d z k o - P o z n a ń s k i ej. Lamprecht, Pendant kassy specjalnej.

Dzisiaj odebrałem od dawna oczekiwane Angielskie węgle kamienne.

Poznań, dnia 3. Kwietnia 1848.

Fryderyk Barieben pod Nr. 106. Małej Garbarskiej ulicy.

Ceny targowe w mieście POZNANIU.

Pszenicy szefel Zyta dl.

Jęczmienia dl.

Owsa dl.

Tatarki ói Grochu dl.

Ziemniaków dt.

Siana celnar Słomy kopa Masła garuiec

Duia 5. Kwietnia 1S48. r.

od I do 41I. tgr .frn.1 T»l. igl. fen 1) 10 126 26 17 11 17 27 120 10 7 17

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.07 Nr83 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry