74M>I>V*

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.10 Nr85

Czas czytania: ok. 21 min.

J f. 8 5. w Poniedziałekdnia 10. Kwietnia 1848,

Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W Beckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: JT. Kamieński.

Berlin, dn. 7. Kwietnia. - Naj. Pan raczył dotychczasowego rzeczywistego tajnego radcę Frankenberga - Ludwigsdorffa w Poznaniu na wniosek jego uwolnić od szefostwa prezydialnego sądu głównego apellacyjnego i sądu głównego ziemiańskiego tamże i pozostawić go do dyspozycyi. Sejm połączony.

Trzecie posiedzenie rozpoczęło się dn. 5. Kwietnia około godziny 101 pod przewodnictwem marszałka księcia Solms. Po odczytaniu i przyjęciu protokułu posiedzenia wczorajszego, powstał minister spraw wewnętrznych pan Auerswald, celem odpowiedzi na trzy zapytania uczynione rządowi. Co się tycze pierwszego pytania: czyli władze prowincyalne nadesłały zupełne sprawozdania o położeniu rzeczy w prowincyach, odpowiada, iż temu stało się zadosyć, gdyż rząd otrzymał dostateczne wiadomości. Toż samo powtórzyć może ze względu na drugie pytanie: czyli władze prowincyalne zażądały s'rodkow odpowiednich ku utrzymaniu porządku, ale nie zawsze były wstanie przyjść w pomoc żądającym poparcia. Co do trzeciego tak ministerstwo jakoteż władze prowincyalne postanowiły uśmierzyć zaburzenia, choćby zbrojną ręką. Wkraczanie siły zbrojnej odbywać się będzie za porozumieniem się z komisarzami cywilnymi. V.a ukrj'-'in;a nieładu i bezprawia, otrzymały wszystkie władze sądowe polecenie, aby ze śledztwem pospieszały i ogłaszały wyroki. Urzędników napomniano, ażeby się nie dopuszczali niedbałości i okazywali energią, obrotność, ponieważ będą podobne błędy surowiej karane, niż dawniej. Dla tego potrójna ciąży odpowiedzialność na urzędnikach. Opór stawiany prawu, uważany będzie za anarchią. Niedostatek pracy i stosunek ludu do dziedziców wywołały te zamieszania. Celem ich uchylenia pozawiązywano komissye powiatowe do zbadania i uchylenia nadużyć tymczasowo, a później rzecz tę załatwią stosowne organa. Rząd musi się zająć najbardziej robotnikami. Ale w tera należy jak najostrożniej postępować, ażeby nie obudzać nadziei, których spełnić niepodobna. Radzcy korony, którzy znają położenie kraju, sądzą, ze mogą w tych czasach zdrowemu rozsądkowi ludu zaufać, celem wyjaśnienia tego, co teraz zdaje się być ukrytćm. Minister skarbu powiada, że szczególniej się stara o usunięcie niedostatku dla robotników. Dowodzą tego rozporządzenia względem publicznych budowli, podatków, kass dyskontowych i lombardowych, którym zaliczono pieniądze ze skarbu. Przestrach najbardziej stosunkom szkodzi, na przecież zaufanie, że jeżeli stany wesprzą rząd, tenże podoła zadaniuswemu. Naród jeszcze się nie wezwyczajół do wolności. Po długiej opiece, lud kroczy po raz pierwszy na nowej drodze. Pierwszym warunkiem tej wolności są spokojne dyskusye, a mianowicie za pomocą reprezentantów ludu i rządu. Wprawdzie położenie klassy roboczej musi być polepszonćra, ale robotnicy powinni także pomyśleć, że w czasie w którym wszyscy cierpią, gdzie bogacz niejedeu utracił połowę lub dwie trzecie swojego majątku, tara trzeba się i ubogiemu ograniczyć. Bismark Schonhausen oświadcza, że nie może dojrzeć w oświadczeniu ministrów, co się rozwija w w. ks. poznańskiem. Jeżeli dziś ministerstwo nieodpowie na zapytanie pod tym względem, ponowi je jutro. Jest smutna dla nas alternatywa, mówił dalej ten deputowany, - w reor» ganizacyi polskiego państwa, albo musi być granica z r. 1772... (O h!). Minister Auerswald mówcy przerywając: chociażby rząd chciał się oświadczyć względem zamiarów swoich, które raa ze względu na tę prowincyą, to dotyczyć nie może ani królestwa polskiego z przed lub po roku 1772. Oświadczenie króla jest znane względem reorganizacyi księstwa.

Co się przyrzekło mieszkańcom polskim prowincyi poznańskiej, to też ma być im dotrzymanćm. Na to też się zgodzili przysłani tu deputowani pochodzenia polskiego. Dr. Kraszewski powiada, że do niego i do przyjaciół jego nadchodzą listy z prowincyi poznańskiej coraz smutniejsze. Tameczne władze cywilne i wojskowe coraz nieprzyjainiejsze zajmują stanowisko przeciwpolskiej ludności, tak że Polacy z Niemcami swarzą się, a nawet Polacy wezwani być muszą, do krwawego rozwiązania sporu. (Wrzawa.) Kwestya polska jest kwestyą żywotną ludności uobyczajonćj europejskiej. Poznań został ogłoszony w stanie oblężenia. Postępowanie żołnierzy drażni Polaków, niemniej odezwa rządu bydgoskiego, w której można się dorozumie wać wiele, a nawet dopatrzeć scen galicyjskich. Ludność polska nie omieszkała dołożyć starań do ubezpieczenia pokoju. Polacy też bardzo dobrze wiedzą, że Niemcy bez nich nie mogą osięgnąć wielkich swoich celów. Prussy i Niemiecy mąją tylko jednego nieprzyjaciela, którego się obawiają.

(Głos jeden: my się niczego nie obawiamy.) Ale dopóki Polacy Polakami pozostaną, dopóty Niemcy niepotrzebują się niczego obawiać. Dla tego niechaj Niemcy podadzą rękę Polakom. Wielkie odrodzenie się Niemiec jest jeszcze w kolebce, Niemcy mąją sąsiadów Polaków za przyjaciół. Pro« wineya przyjęła oiiarowaną reorganizacyą z wdzięcznością, stary grzech zostanie naprawionym. Żałować trzeba, że dopiero po 22. Marca przygotowano środki do wykonania tego celu. Minister A u e r s wal d: wdanie się władz nastąpiło, po odmawiania skhiania podatków i odrywaniu znaków krajowych; wiele rzeczy się stało, co nadwerężyło spokojną reorganizacyą. Minister wojny R e y h er: jenerał komenderujący Colomb ogłosił Poznań w stanie oblężenia pod najłagodniejszemi warunkami. Ludność polska zaś złożyła urzędników królewskich z posad i organizowała własne wojsko. Sam (minister) napisał do jenerała pod d. 4. Kwietnia, aby cofnął oblężenie miasta, jeżeli się da. Komissarz królewski minister Camphausen żałuje, że pan K. nie mówił w duchu, któryby- mógł obudzić sympatie. Jakkolwiek przyznać potrzeba, że zprawa pelska jest wielka, ale straconą będzie jeżeli utraci sympatye Niemiec. Kra u s e mówił, że Szlązaków despotyzm feudalności itd. jeszcze gniecie. Ministrowie powinni nietylko udzielać pomoc wojskową, ale i spo» łeczną. Minister Auerswald przypomniał, że są widoki ku temu.

Zgromadzenie zażądało przejścia do dziennego porządku, przeto zakończono poprzedzającą diskussią i przystąpiono do rozbioru projektu do prawa wyborów. Sprawozdawca wniósł o uznanie następującego postanowienia: że zgromadzenie połączonych stanów jest powołane do ustanowienia konstytucyi przez porozumienie się z koroną i upoważnione na teraz wykonywać dotychczasowe stanowe attribucie w przyzwalaniu podatków i pożyczek krajowych podczas trwonią sejmu. Zgromadzenie przyjęło bez dyskussyi jednogłośnie ten wniosek i przystąpiło do rozbioru pojedynczych paragrafów. Berlin, 6. Kwietnia. - Na dzisiejszem posiedzeniu Stanów W. Ks.

Poznańskiego, po odczytaniu patentu królewskiego z dnia 18. Marca r. b.

i propozycyi królewskiej z dnia 3. b. ni. przystąpiono do obrady nad dwiema kwestyami następującemi: 1) czyli stany życzą sobie i żądają wcielenia W. Ks. Poznańskiego do związku niemieckiego? 2) czyli chcą przystąpić do wyboru, przeznaczonych na W. Księstwo 12 zastępców do niemieckiej reprezentacyi narodowej w Frankforcie nad Menem? Wniosek przedwstępny deputowanego Kraszewskiego, aby sejm wprost oświadczył, iż podług istniejącego prawodawstwa względem prowineyalnych sejmów, nie uważa się za powołany do oświadczenia się nad wytkniętym przedmiotem, większością głosów przeciw 4 został odpartym. Następnie przystąpiono do obrad nad samym wnioskiem, w dekrecie propozycyjnym do decyzyi sejmu postawionym, względem którego po ukończeniu żywej w tej mierze dyskussyi, zgodzono się na zapytanie następujące: czyli sejm chce wyrzec życzenie, aby WieI. Ks. Poznańskie do związku niemieckiego zostało wcielone? Za zaprzeczeniem zapytania, to jest za niewcieleniem do związku niemieckiego, głosowali: 1) ksiąźe Wilhelm Radziwiłł, 2) książę Sułkowski, 3) deputowani: Niegolewski, 4) hrabia MycieIski, 5) Kurcewski, 6) hr.

Bninski, 7) Zakrzewski, 8) Taczanowski, 9) Miszewski, 10) Kraszewski, 11) Nieraojewski, 12) Szuman, 13) Brodowski, 14) Jaraczewski, 15) Heliodor hr. Skórzewski, 16) Arnold hr. Skórze wski, 17) Kugler, 18) Cichoszewski, 19) Sawiński, 20) Paternowski, 21) Stejerowicz, 22) Ziół kowski, 23) Sadomski, 24) Krause, 25) Jordan, 20) Przygodzki. Za wnioskiem, to jest za wcieleniem do związku niemieckiego glosowali: 1) marszałek baron Hiller, 2) deputowani: de Reiche, 3) Kupfer, 4) Fellmann, 5) Bielefeld, O) Appelbaum, 7) Rathstock, 8) Bunsch, 9) Brown, 10) Hausleutner, 11) Gebauer, 12) Zieten, 13) Urban, 14) K6nig, 15)Drager, 16)Ptterson, 17) Bl6bel.

Pytanie więc o wcielenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego do związku niemieckiego większością 26 głosów, przeciw 17 uchylonćm, a tym samym wybór 12 członków do niemieckiej reprezentacyi narodowej w Frankfurcie nad Menem, uprzątnionym został. Większość zgromadzenia oparła swą uchwałę, na zasadach następujących : Zważywszy, że naród, który swej własnej nie szanuje narodowości i ojczyzny swojej nad wszystko nic kocha, szanowania go przez inne narody zadać nie może; Zważywszy, żeśmy Polacy, podług świadectwa dziejów świata, narodowości innych ludów i ich swobód nigdy nie naruszali, owszem zawsze za ich ubiegali się sympatyą i cenić ją umieli; Dalej zważywszy, że dostojny połączony sejm, w adressie swym do Króla Jegomości z dn. 2. t. m. nakazaną reorganizacyą narodową Wielko Księstwa Poznańskiego w imieniu Niemiec z radością powitał.

My, jako Polacy i zastępcy przeważającej ludności Polskiej Wielkiego Księtstwa Poznańskiego, po dojrzałem zastanowieniu się, stale zdecydowaliśmy się, z względem na patenta królewskie z dn. 18- Marca i 3. Kwietnia r. b. jaknajuroczyściej oświadczyć: iż części kraju Polskiego, w moc traktatu Wiedeńskiego, od Księstwa Warszawskiego oderwane, a pod berło Pruskie oddane, do związku Niemieckiego przystąpić nie mogą, ani też uczynić tego im się nie godzi; z przyczyny, iżby naród Polski, podając dziś bratnią rękę szlachetnemu, wielkiemu, połączonemu narodowi niemieckiemu, przez ten czyn, utracić by musiał, drogi dla niego tegoż, narodu szacunek i sympatyą, gdyby tak okazał się wyrodnym, iżby się wyparł miłości swej ojczyzny i w obcej narodowości chciał zniknąć; niemniej iżby Stany Wielkiego Księstwa Poznańskiego postawiły się przez to w sprzeczności z wnioskami i zażaleniami, jakie w tym względzie, na wszystkich sejmach prowincyalnych, ciągle podawały. Argument przez mniejszość sejmu, na poparcie swego wniosku przytoczony, jakoby ludność Niemiecka Wielkiego Księstwa, względem ludności Polskiej, była jak 5 do 7 - przez większość sejmu wyraźnie został zaprzeczony.

Pan Jung prezes politycznego klubu oświadcza w Z e i t u n g s h a II e, że prezes policyi pan Minutoli, doniósł mu między innemi przestrogami, iź kilku kapitanów gwardyi obywatelskiej przy pierwszej sposobności postanowiło go przebić bagnetami. Pan Jung atoli nie złoży swego prezesostwa ani się nie o dmie ni w zasadach i odwadze. Berlin. - Karol Gutzkow, o sprawie polskiej. - Niechaj się nasz sposób uważania wypadków najbliższych i dalszych chwil jak chce zmieni, nigdy jednakże sprawy polskiej przepomnieć nie można. Jest ona niejako zawiasą, na której wiszą bramy świątyni J anusowćj, zapowiadając pokój lub wojnę. Z każdym dniem kwestya ta staje się naglejszą, z każdą godziną niebezpieczniejszą dla Niemiec, dla tego też świętą jest powinnością mówić prawdę, »całą prawdę.« Niemcy, zamiast coby sami przez się sprawę polską roztrzygnąć powinni, czekają dopóki jej Rossya nierozstrzygnie. O jakże bezrozumne ociąganie się! Jeśli Rossya zawyrokuje stanowczo o wolnej przyszłości Polski, wtedy wolność Niemiec w niebezpieczeństwie, a przynajmniej spokój nasz stracony. Czyście nigdy nieslyszeli o Pauslawizmie? Ludy słowiańskie od podnóża gór azyatyckich aż daleko w kraj czeski obstają od lat ostatnich za wszechpaństwem słowiańskie «» pod berłem Rossyi. Nawet emigracya polska w Paryżu nadała temu wyobrażeniu barwę fanastycznoreligijną. Sławianin, - mówi apostoł tćj nauki, Polak Adam Mickiewicz, - Slawianin jest panem przyszłości europejskiej; świat romański i giermański już się przeżyły: znajdujem się teraz przy wstępie trzeciego pojawu, poebrześciańskiego ducha, to jest sławiańskiego. Nienawiść Polski przeciw Rossyanom mniejsza jest od nienawiści przeciw Niemcom. Rossyanin i Polak wspólną mają ową nienawiść niemczyzny. Gdyby Mikołaj był mężem któryby potrafił zaszczepić ideę wolności na tym drzewie wszechsławiariskićj narodowości, wtedy Polska omyliłaby wszelkie obrachunki polityki niemieckiej i okazałaby nam fałsz naszej opinii, jakoby być miała przedmurzem przeciw Rossyi.

Już podobno Mikołaj ofiarował Polakom niezależność, jeśliby zięcia jego, księcia Leuchtenberskiego za króla przyjąć chcieli. Jeśli Polska przyjmie od Rossyi jaki podarunek, wtedy Niemcy gorzko pożałują, iź nie wpierw od Rossyan wspanialomyślnemi byli. Polska połączona z Rossya wywołałaby na nowo czas francuzkich »ReuniollS« na wschodzie niemieckiego kraju. Szląsk, łużyckie, kaszubskie kraje, Gdańsk, wybrzerza Bałtyku stałyby się celem wymagań, jako części wszechsłowiańskiego państwa, a skoroby się zaś po Europie odezwał okrzyk odzyskania tego, co kiedykolwiek posiadano, wtedy i brzegi Renu w niebezpieczeństwie; albowiem myśl Thiersa, związek między Rossya i Francyą na upokorzenie nadto puszących się Niemiec, obudzi się znów bez wątpienia w głowach Francuzów, skoro tylko marzenia o powszechnera braterstwie ludzkiera znikną i ustąpią miejsca oschłej polityce terrytorialnćj. Dla tego więc żądam od Austryi i od Prus, żądam jako zbawienia Niemiec i pokoju europejskiego, żeby wpierw od Rossyi dały dowód wspaniałomyślności i sprawiedliwości. Nic nadmienić nie można przeciw przeświadczeniu, iź trzeba rozbiór Polski powetować. Przeświadczenie to wniknęło głęboko w sumienie ludów europejskich. Któż mu się oprzeć potrafi? Mówią o 500,000 Niemcach w prowincyi poznańskiej. Niechaj sobie będą, mimo to jednakże. Poznańskie jest polską ziemią. Jeśli chcecie owe 5 O O, O O O Niemców u r a t o wać, ochronić przed zemstą rozkiełznanej wściekłości ludu, to niedozwólcie, aby Rossya wyprzedziła was w wspaniałomyślności i politycznym rozumie! Niezrywajcie tego braterstwa, którego świadkami byliśmy d. 20. Marca na zamkowym rynku w Berlinie! Polacy, których w tryumfie ciągniono po ulicach, wiedzieli o tera, iż własne serce wasze wraca im wolność zupełną, a jeśli szczególny uśmiech ironiczny na ich twarzach nieprzyjemnie was dotknął, pochodziło to ztąd, iź czuli, że wolność ta była tylko połowiczną i że powróciwszy na ziemię ojczystą zmuszeni będą patrzeć się z nienawiścią na wszystko, co jest niemieckie. Nie chcę tutaj roztrząsać tego, jak Austrya wymódz na sobie potrafi zwrócenie Galicyi. Ale Prussy nie mąją najmniejszego powodu do ociągania się z Poznaniem. Owe 500,000 Niemców mieszkających w prowincyi lepiej na tćm wyjdą, jeźli ich się wspaniałomyślności i wdzięczności Polaków powierzy, jak gdybyśmy ich mieli wystawić na powstanie i reakcyą warszawską, krakowską lub lwowską. Prussy n i e p o t r z e b uj ą tćj prowincyi. Dawniejsza ich, przymusem zyskana wielkość wojska zniknąć musi, a większą potęgą uświęcić, to jest potęgą niemiecką. Prussy mogą sobie stokrotnie wynagrodzić stratę Poznania, nabytkiem siły moralnej. PrussyfniAjAvinny»wyrzec jię prawa do korony niemieckiej. Wzywamy niniejszem jak najuroczyścićj ministrów naszych, aby tej myśli całkiem się poświęcili, aby nie dali się ostudzić duchem prusko prowineyalnyra, aby nie pracowali nad centralizowaniem Pruss, tylko dążyli do zlania się Pruss w całe Niemcy, których przewodnictwo do nas tylko należy. Niechaj jak chcą w południowych Niemczech wynurzają niechęci, niechaj się niektórzy książęta jak najmocniej trzymają swej władzy, a wytrzeźwiawszy po pierwszćra upojeniu, uleczywszy się z pierwszego strachu, niechaj się jak najzręcznićj ukryją za tarczę tych osobistych niechęci i przeciw Prussom powstają, - nic to wszystko nie nada, przewodnictwo Pruss zwysiężyć musi! Jeźli król pruski dzisiaj Poznań wolnym ogłosi, wtedy zaraz jutro podniesie się jego osobiste znaczenie; jeżeli to jutro dopiero uczyni, wtedy pojutrze każdy już powie, iź uczynić to musiał! A więc wspaniałomyślnie względem Polaków! oddajmy z wolnej woli prowinćyą, która nam w odwet koronę królewską przyniesie! Może być, że Mikołaj nie wie jeszcze właściwie jak ma z Polską postąpić. J eźli szlachta powstanie, wtedy może zniesie niewolę i trzymając się metternichowskiej polityki w Galicyi poszczuje lud na panów. Może jednakże sposób ten zdawać mu się będzie niebezpiecznym ze w z g l ę d u na Rossya! Może być, że obierze drogę Panslawizmu i zepsuje wam wszystkie wasze kombinacye, wszystkie wasze nadzieje zbrojnego powstania! - Chwytacie co rano Gazetę w myśli, iź o powstaniu w Warszawie czytać będziecie. Boję się, żebyście pewnego dnia nie byli zmuszeni czytać o pobrataniu się uwolnionych Polaków z współplemiennikarai Rossyanami, a wtedy już nie przeciw polityce gabinetowej walczyć będziecie na wschodzie, lecz przeciw fanatyzmowi narodowemu! Wsunięte w s'rodek między rzeczpospolitą francuzką a wszechpaństwem slawiańskiem, - cóź poczną Niemcy? Stosunki nasze są tak początkowe, iź myśleć wcale nie mogę o skreśleniu choasu. któryby wówczas powstał; raz tylko jeszcze powtarzam: Wydajcie waszą część starego polskiego łupu sami z własnej woli! oddajcie, co wam już w duchu odebrano, co dłużej trzymać ani sprawiedliwość serca, ani obrachunek politycznego rozumu niedozwala! K o lon i a 3 . Kwietnia. - Dzieją się tu osobliwsze rzeczy, o których tu przed 14 dniami ani pomyślano. We wielu gminach sądzą obywatele własnych burmistrzów i zmuszają ich szukać w ucieczce ocalenia. M li n s t e r 3 . Kwietnia. Rezerwy wojenne reńskie i westfalskie zapewne wrócą do domu. Rezerwy te wypowiedziały wprost posłuszeństwo swoim dowódzcom i wracały częściowo do domu, nieAbyło przeto innego sposobu, jak je rozpuścić, aby zapobiedz dowolnemu rozejściu się. Duch ten nieposłuszeństwa stać się może bardzo niebezpiecznym, jeżeli się upowszechni. Z tąd się okazuje, że należy znieść wkrótce służbę kamaszowibo się ona zbroJDy. Aresztowano ekonoma Fralinga i przyprowadzono go tu okutego w kajdany do inkwizytoriatu. Dowiadujemy się, źe go aresztowano w skutek rekwizycyi tutejszej policyi, ponieważ miał namawiać studentów z primy, ażeby wnieśli o uzbrojenie obywateli i podburzać chłopów w NordwaIde przeciw tutejszym urzędnikom biórokracyjnym. Juryści sądzą, że do wytoczenia mu śledztwa nie masz żadnego powodu, a Fraling powinien natychmiast być wypnszonym. Wypadek ten jasno dowodzi, jak koniecznem jest prawo, któreby zabezpieczało wolność osobistą przeciw dowolności policyi. Berlin 5- Kwietnia. - Nasi reprezentanci miasta postanowili na wniosek Dra Nauwerka znaczną większością co następuje: deputacia wybrana, złożona z przełożonych reprezentantów stolicy Fourniera i Dra Nauwerka ma ustnie założyć protestacią wobec ministerstwa przeciw wczoraj ogłoszonemu dekretowi propozycyjnemu króla, dotyczącemu wyboru d 13 pruskich reprezentantów na zgromadzenie związku niemieckiego przez izby stanowe, ponieważ tylko uznają tych za prawdziwach reprezentantów, którzy zostaną wybrani przez wybory pierwotne. - Magistrat Berlina ma także być wezwany do przyłączenia się a deputacia niezwłocznie uda się do ministerstwa.

Taki stan nie zmierzał do utrzymania spokoju, lecz był przeClwme wyzwaniem ludów przeciw samowolnym wyrokom mocarzów, nieustanną wojną między narodem i rządem. Dla tego też »stałe armije« musiały być zatrzymane, na nich jedynie spoczywała ta wymuszona budowa. W każdym kraju rząd z żołnierzem stanął obozem przeciw obywatelowi. Tymczasem z głębi serc ludzkich wyrabiała się owa myśl oswobodzenia się, która dziś płomieniem buchała. Z konstytucyjnej równości wszystkich stanów i wyznań wyjdzie zgoda, z wolności mówienia i pisania porozumienie, a z poszanowania narodowości ufność i wzajemne poważanie. Na tych zasadach rząd zbudowany jest rządem narodu, opartym na niezmiennych prawach człowieka. Miliony strzegą jego trwałości, bo strzegą tylko swych spraw! Dla tego więc w państwach wolnych, postępowych, konstytucyjnych ustaje smutno powołanie płatnego żołnierza, żołnierz jest obywatelem, a jeżeli używa broni, to tylko przeciw zdrajcom kraju i zewnętrznym nieprzyjaciołom. Wewnątrz albowiem sami obywatele czuwają nad porządkiem, tworzą gwardyą narodową, której pierwszym obowiązkiem jest utrzymanie spokoju i praw konstytucyą zastrzeżonych. W państwie konstytucyjnćm wraca do obywatela odwieczny obowiązek bronienia swą własną piersią praw i kraju. Nie zależy to zatem od G a 1 i c y a. upodobania należeć do gwardyi narodowej lub nie. Bo usuwając się od L w ów, dn. 27. Marca. - Ogłoszono tu następujące rozporządzenie: tego obowiązku (od którego tylko wiek lub zajęcie prawem oznaczone uwol1) Każdy broń noszący bez upoważnienia ma być aresztowany i we- nić może), osłabiamy siłę narodową, zwalamy na innych obowiązek czudług surowości prawa ukarany. wania nad nami, a zkądze do tego przy równości obywatelskiej kto mieć 2) Również postąpionćm będzie z tym, co zwoła zgromadzenie, ce- może prawo? lem narady nad interesami publicznemi, lub na placach, z balkonów i tern Gwardya narodowa jest zbiorem siły narodowej z wszystkich stapodobnych miejsc do ludu przemówi, nów i wyznań; ona unaocznia najdobitniej równość obywatelską i religijną. 3) Ktokolwiek się bez różnicy stanu nie może wylegitymować pasz- Artysta, właściciel ziemi, kupiec, rzemieślnik, izraelita czy urzędnik staje portem lub innćm pismem względem swego pobytu musi w 24 godzinach w jednym szeregu z równćm prawem i obowiązkiem. Starsi potrzebni do Lwów opuścić. prowadzenia tych zastępów są wybierani wolnym głosem tych samych członNa dniu 23. Marca obawiano się wprawdzie zaburzenia, ale czujność ków, którzy im dowództwo nad sobą poruczają; wolno każdemu natenmłodzieży akademickiej i obywateli udaremniła wszystkie zamachy przeciw czas, jeżeli się do tego uzdatnionym nie sądzi, zrobić wybierającym stosospokojności i porządkowi knowane. wne przedstawienia; lecz gdyby mimo to wyboru nie ustąpiono, każdy ma Dziennik narodowy lwowski pisze pod dniem 3 1. Marca o co nastę- obowiązek sprawować poruczone sobie starszeństwo według wszystkich sił puje: Uzbrojenie ludu. - Po wojnach rcformacyi ustalił się zwyczaj swoich. trzymania stałej armii na żołdzie rządów. Z razu do tego zbierano ludzi Gwardya narodowa nie jest płatnym żołnierzem, osobną kastą werbunkiem. Po miastach, miasteczkach i siołach jeździli werbownicy wa- uzbrojoną, bo się składa z obywateli kraju. Z instytucyi wojskowych biąc lud to zadatkiem, to napitkiem, to nadzieją lepszego b )iu. Łowiono przyjmuje porządek, sprężystość i ćwiczenia bronią. Ale gwardzista narotym sposobem gmin, nad którym pod ówczas smutna ciężyła niewola. dowy nie zna przed swoim starszym, tćm mniej przed starszym wojskoW gatunkach zbroi i taktyki starano się naśladować, gdzie tylko co dobre- wym, żadnej służbistości mimo służby. Salutowanie bronią zostawione go było. Każden albowiem lud wykształcił u siebie pewien sposób broni zupełnie do woli jego, jako między cywilnymi pozdrowienie kapeluszem. i wojowania, który mu nastręczyły jego skłonności i środki. Na zachodzie Gwardya narodowa i zbiór reprezentacyi narodu jest najpoważniejszem Europy po gęsto zaludnionych miastach wcześnie spostrzegamy dziehią pie- ciałem w państwie konstytucyj nem, każden jćj oddział jest częścią ludu, chotę, podczas gdy ku wschodowi przenoszono walkę z lancą lub szablą na z którego najwyższa władza pochodzi; nie oddaje więc czci nikomu prócz rączym koniu. Nasza to jazda pod Sobieskim w kilkunastu dniach stanęła monarsze, jego zastępcy lub reprezentacyi narodowej, wszelkie inne władze, na Kalenbergu i oswobodziła chrześciaństwo. Huzar węgierski jest z dawna wojskowe, czy cywilne, składają jej zwyczajnym sposobem honory, bo triarius wojska austryackiego. Składano więc wojska z piechoty, naślado- ona jest wyborem ludu, któremu służą. wano polskich ułanów, węgierskich huzarów. Gwardya narodowa bierze poważanie, które ją otacza, z wielkości Ale żołdactwo tak zebrane nie miało cnót obywatelskich onych naro- swego powołania, nie zaś" z zewnętrznych osdób; strój jćj ma zatem być dów. Odcięto ga od ludu osobnćmi prawami. Miasto miłości ojczyzny męzki i prosty, bez świecideł i szychów, starszyzna jćj ma się odznaczać nadęto tak zwanym »esprit militaire« (duchem wojskowym), z którego się nie kosztowniejszą strojnością ubioru lecz najpojedyńszemi znakami z wełny. urodził »point d'honneur.« Nie mamy na to słów polskich, bo u nas obroń- Gwardya narodowa nie jest cackiem niczyjćm, aby się bawiono jej li-' ca kraju nie przestawał być obywatelem. Nasi wojownicy bili się za Boga nijami, zwrotami i łamaniarai, przyjmuje zatem tyle z taktyki wojskowej, i ojczyznę, i nie znali tych obcych bożyszczów, które w tych krajach wy- ile się istotnie przyda na placu bitwy; postawa jćj jest poważna lecz nie myślono, gdzie się lud ciemny dał używać do zdobycia jakiej prowincyi na wymuszona, w chwilach odpoczynku gwardzista stojący w szeregu rozmasąsiedzie, aby nią wyposażyć swego pana. wia, śmieje się, jak dalece to nie psuje porządku, a gdy zawołają »bacz- 1 Do takich celów obywatel nie mógł być użytym, bo mu były obce, ność« przechodzi żołnierza w karności i niemćra posłuszeństwie.

obojętne. Musiano więc utworzyć osobną kastę łudzi, której dano »dressurę.« Tyle jak na teraz dla wyjaśnienia bieżących kwestyi przy organizującej Na słowo komendy taki żołnierz maszyna podnosił rękę lub spuszczał, się gwardyi narodowej strzelał, zabijał lub rąbał. Zawiązanie się komitetu publicznego i rozwiązanie teTak wymusztrowane regimenta popisywały się po polach parady, i były goż na dniu 21. Marca 1848. Dnia 19. Marca wstąpiliśmy w ąycie otuchą i cackiem panujących. konstytucyjne. Obudzenie ducha publicznego i narodowego, poruszenie Jednak rewolucya Francuzka niećwiczonym prawie wojskiem łamała pro- masy ludu i tejże umysły pokazy wały jasno ludziom myślącym i pojmuja_ste linie tych bohaterów, mieszała gieometryczne figury ich strategów, a na- cym co jest ruch i życie polityczne, potrzebę utworzenia organu narodowet jeszcze w imieniu owej »gloire« N apole ona zdołała zwycięzko przebie- wego. N a dniu więc 2 1. zgromadziła się w sali ratusznćj znaczna ilość gac Europę. Pokonana nareszcie narodowćm powstaniem Rossyan i Niem- ludzi o dobro kraju gorliwych, i postanowili utworzyć komitet publiczny, ców dała sama na sobie dowód światu, że geniusz naczelnik z wzorowym Obrano prezesem Jana Dobrzańskiego, dwóch zastępców, Józefa Dzierzżołnierzem oprzeć się nie zdoła walczącemu jednomyślnie za wolność i oj- kowskiego i Leszka Borkowskiego, i 40 członków złożonych ze wszystkich czyznę ludowi. klas. O ogodzinie i II był juź komitet zawiązany, i prezes odczytał naUderzających tak dowodów już wtenczas zaprzeczyć nie można było, stępującą odezwę: »Cała Europa jest za nami. Każda krwi kropla, przeale prawda ta nie mogła wejść w życie - ludu nie uzbrojono - albowiem lana teraz, jest zdradą na własnym narodzie. Dość krwi przelaliśmy, dość ttataetwa dyplomatyczne pokrajały Europę na kraje i kraiki, rozdarto na męczeństw doznali. Kto inaczej radzi, zdradza własny naród. Porządrody, ażeby nićmi obdzielić panujących drużynę. kiem, pokojem i jednością wszystkiego dostąpimy. Uorganizowanie naKongres wiedeński 1815. r. miał'ustalić wieczny spokój w Europie, tychmiast gwardyi narodowej jest rękojmią porządku i spokoju teraźniejbo niby każdemu tyle tylko przydzielono ludności i obszaru, że sąsiadowi szego i przyszłego.« - Potem dodał z pamięci: »My tu, panowie, wśród nie mógł być szkodliwym i nazwano ten stan równowagą. Podrobiono zaburzenia ludu zgromadzili się, głównie czuwać nad tćm, aby wśród tego Włd y i 'Ni B*, Wb ąvffilticyi - ffiĆtrct6,hbsblhtnyehDJffmttmriew; Isiab- gwałtownego przejścia stanu dawniejszego w stan konstytucyi jedynie po szym mocniejszych sąsiadów. rządek i spokój moralnym wpływem naszym nad ludem utrzymać, ponieme podoba dojrzałym ludom, a wprowadzić systeraat nowy większych zaburzeń.« Poczem zatwarzające wieści z miasta spowodowały go złożyć swoje urzędowanie w ręce obecnego zastępcy Józefa Dzierzkowskiego i salę opuścić. Rozpoczęto narady pod przewodnictwem zastępcy w największym porządku. Pierwsza kwestya, którą się zajęli, było obranie organizatorów gwardyi narodowej, której uformowanie było już przez gubernatora przyrzeczone. Wybrano do tego 9 byłych olicerów wojska polskiego. Około godziny pierwszej, kiedy narady szły w największym porządku, wszedł do sali ktoś z ulicy z wieścią gromadzenia się ludu. Ledwie dano stosowną odpowiedź przybyłemu i dalsze wszczęto narady, wpadł drugi z wieścią, że gubernator odbierał w tej chwili przysięgę od akademików już uformowanych jako gwardya narodowa, na wierność cesarzowi i królowi konstytucyjnemu Polaków, Ferdynandowi I. Wieść ta sprawiła nieopisaną radość, całe zgromadzenie tak członków komitetu, jako też i obecnych w sali, powstało jednocześnie i wykrzyknęło: »Niech żyje cesarz i król konstytucyjny Polaków!« Wszystkie twarze zaproniieniły szczęściem, przed wzrokiem każdego zajaśniała szczęśliwa przyszłość, a czarna i krwawa przeszłość znikła z pamięci. Okrzyki: «Niech żyje król Polaków!« i radość powszechna przerwała na dość długi czas narady komitetu; i jeszcze nie ocknęło całe zgromadzenie z pierwszego wrażenia, wpadł ktoś inny z miasta i oznajmił, że lud coraz w większych massach się zgrodza i obwołuje Polskę w dawnych swoich granicach. Radość wprawdzie chwilowa ogarnęła wszystkich, bo szczęście upaja, ale natychmiast nastała cisza, widać było na twarzach ludzi zdolności politycznych i prawdziwie dbających o spokój i dobro publiczne, zimną rozwagę. Zastępca prezesa zadzwonił do porządku, który natychmiast nastąpił. Poczem oświadczył, że wieść ta jest zupełnie kwestyą wyprzedzającą możliwe wypadki, a zatem kwestyą niewchodzącą w obręb naszych narad i teraźniejszego stanu rzeczy; źe sobie jako prawi Polacy wszyscy tego życzymy, lecz czekać trzeba, co Opatrzność nad naradami czuwająca i stosunki mogące wypaść w Europie w tćm przedmiocie możliwćm uczynią; że niepowinniśmy się łudzić płonnemi nadziejami, a korzystać z teraźniejszości w spokoju i zgodzie. Oficer z pułku Hoch- i Deutschmeister, zasiadający także w komitecie, oświadczył: że o ile go pierwsza wiadomość ucieszyła, o tyle ostatnia w nim wzbudziła smutek, że jeżeli komitet w tćm duchu chce działać, on miejsca w nićm zajmować nie może. Zastępca prezesa zrobił go uważnym na piersvsze swoje słowa i zdanie powiedziane w tćm przedmiocie, dodał: że komitet zupełnie w duchu tćj ostatniej wieści działać nie myśli i nie będzie; że uważa to za wieść płonuą, która w takich okolicznościach, gdzie masy ludu i umysły są poruszone, mogła z ust jakich na ulicy wyjść, lub też zupełnie inne czyjeś wyrazy źle były zrozumiane i tłumaczone. Dla tego uznajemy potrzebę wybrania z członków komitetu deputacyi do gubernatora, która temuż oświadczyć ma, że komitet publiczny wybrany z 40 członków się ustalił i rozpoczął swoje czynności; że nie jest celem tegoż komitetu wdzierać się w rząd istniejący w kraju; źe chce być tylko pośrednikiem z silną moralną przewagą pomiędzy rządem przechodzącym z absolutnego W konstytucyjny a ludem; że chce mu ułatwić utrzymanie porządku, jedności i zgody, co w takim czasie nie jest łatwćm zadaniem. Na dowód zaś, że w difchu tćj wieści komitet działać nie chce i nie myśli, zawiesza dalsze narady do powrotu deputowanych. Po odejściu deputacyi wpadali różni z wieściami zatrwaźającemi, których sobie żaden dobrze myślący człowiek nie życzył i tymże nie uwierzył. Godzinę już pierwej zgromadziła się cała milicya miejska za rozkazem oczywiście władz do ratusza. Pełne korytarze, cały przedpokój sali był nią napełniony, we drzwiach stali żołnierze od milicyi z karabinami na krzyż alOzgwardyi akademickiej uformowanej uformowało szpaler przy drzwiach. To pojawienie się tak zuacznej liczby milicyi w ratuszu nie wzbudziło jednakże najmniejszego podejrzenia. Spokojnie czekano powrotu deputowanych, w tćm wchodzi do sali mianowany wprzód dniem burmistrz miasta, oświadczając, źe przychodzi od gubernatora z tćm poleceniem, ażeby się zgromadzenie tu zebrane natychmiast rozeszło; że sala ta była oddaną publiczności na to tylko, ażeby spisywano gwardyę Harodową, lecz nie na publiczne obrady. Wszyscy członkowie komitetu słuchali siedząc burmistrza zastępca prezesa zaś odpowiedział, że właśnie wysłano deputacyę do gubernatora dla uwiadomienia go o zawiązaniu komitetu, jako też do wyjaśnienia celu, że więc czekać będą powrotu deputowanych. Burmistrz odszedł. Nastała chwila ciszy, twarze obecnych zposępniały i nieufność odbiła się na nich. (Dalsz. ciąg nast,) Z Rzeszowa. - Dnia 22. b. m. ogłoszone zostało i u nas uroczyście nadanie konstytucyi przez cesarza i króla naszego. Gdy naczelnik cyrkułowego urzędu uczynić to wzbraniał się, p. Eichmliller prezes magistratu tutejszego miasta z podniesienia zrobionego śród rynku zwiastował tę radosną nowinę licznie zgromadzonemu ludowi, przy czćrn p. Antoni Mięta właściciel Biały, miał stosowną przedmowę. Potem zebrani z okolic obywatele, mieszczanie, starozakonni, a nawet i kilku wieśniaków zgromadzili się dla naradzania, co dalej czynić wypadnie, na którejto naradzie

postanowiono najprzód pójść do naczelnika eyrkułu i domagać się publikowania jak najspiesznićj po wsiach, nadania konstytucyi i formowania gwardyi narodowej. Naczelnik cyrkułu żądał zwłoki do przybycia instrukcyi ze Lwowa Tegoż dnia popołudniu odbył się pogrzeb więźnia nazwiskiem Misiewicza, który w skutek kilkuletniego więzienia, na jakie za polityczne oskarżenie był skazany, straciwszy zdrowie, właśnie umarł. Cała ludność Rzeszowa odprowadziła zwłoki na cmentarz, a wojskowi węgierskiego pułku Leiningen nieśli trumnę, wywdzięczając się za uprzejme przyjęcie jakiego doznali w domach polskich. Wracającym do miasta towarzyszyły okrzyki: »Niech żyją Węgry! niech Ż)ją Polacy!« a muzyka wojskowa przygrywała: »J eszcze Polska nie zginęła.« N azajutrz zwołano wójtów ze wsi pobliskich i ogłoszono im nadanie konstytucyi; w dalsze okolice rozesłani zostali komisarze cyrkułowi posiadający zaufanie obywateli, którzy w ich obecności tę łaskę moarszą głosić mają. Węgry.

P r e z b u r g 4 . Kwietnia. - Nasze polityczne przesilenie jeszcze trwa wciąż. Dwa królewskie reskrypta wcale jeszcze niezaspokoiły. W Peszcie chcieli radykaliści zawiesić czerwoną chorągiew i tylko podwojonym usiłowaniom umiarkowanych udało się nieco uspokoić umysły. Użycie wojska węgierskiego we Włoszech i Galicyi zapewne będzie miną, która wysadzi wszystkie palne matcryały. Dzienniki węgierskie cieszą się niezmiernie względem postępu cywilizacyi lombardzko weneczkićj, cenią daleko wyżej szczęście ludów, aniżeli prywatny interes dynastyi. - I w samej Au» stryi panuje niezadowolenie względem półśrodków. Wczora przybyła tu znowu deputacya młodzieży z Wiednia, która w publicznych mowach wzywała Węgrów o pomoc, ażeby dopomagali wiedeńczykom w usiłowaniach otrzymania podobnej wolności, jak ją mąją już Węgry. Wciąż agitują, tu wszyscy. Austrya.

Wiedeń, d. 6. Kwietnia. - Sama Austria niemiala reprezentantów dotąd na zgromadzeniu deputowanych ludu niemieckiego w Frankfurcie nad Menem. Wiesner Czech, tylko przybył z własnego natchnienia do Frankfurtu, teraz udadzą się deputowani od stanów i literatów tamże prof. Endlicher , Schneider i Giskra od uniwersytetu, Suzelka i Kuranda od literatów, księgarze Gerold i Hornpastel w imieniu obywateli, tudzież hr. Aleksander Auersperg. Chciano tćj deputacyi doręczyć insignia dawnego państwa niemieckiego, które od 1 796. w ręku austryackiera się znajdują, ale minister spraw zewnętrznych sądził, że oddanie ich ludowi niemieckiemu,' mogłoby być uważane z wielu stron za insinucią dyplomatyczną, ażeby w Frankfurcie obrali deputowani Austryą za przewodnika Niemiec, do czego lubo czuje siłę i powołanie, ale też wolę posłuszeństwa temu, kogo Niemcy za przewodnika obiorą ludowi niemieckiemu. Wieczorem odjadą deputowani koleją żelazną, a ze stolicy odprowadzi ich cała gwardya narodowa. · F r a n c y a.

Paryż, dn. 3. Kwietnia. - Rząd tymczasowy powołuje rezerwy z r.

1845. i 1846. i rozkazuje 80,000 wybrać do wojska za*r. 1847. Nawet powołano Hassę do wojska z roku 1 841. która jeszcze tylko dwa miesiące miała do wejścia ze służby. Presse zapytuje, jakież wielkie wypadki, tak groźne i ostateczne środki wywołały? Według tygodniowego sprawozdania giełdy, spadły 3 i 5 procentowe renty o 51 ., akcye bankowe o 275 fr. w tym tygodniu. Bony skarbowe ze stratą 44. pr., tylko można sprzedać. Kapitały stały się nieruchom«, a ztąd wypływa, iż papiery nie mają żadnej wartości. W skutek upowszechnionych pogłosek o wojnie, spadły dziś jeszcze znaczuićj renty. Powiadano, że bank francuzki otrzymał polecenie do wydania not bankowych do 500 milionów. Za rękomię tych biletów służyć mają dobra dawnej listy cywilnej. Ma polu marsowem zgromadziło się wczora w skutek odezw poprzylepianych na rogach ulic 100, O O O ludzi i pozostali na nićm aż do wieczora, bez zakłócenia publicznego porządku. Wszystkie szkoły i wielu robotników szło społem na ten plac, trzymając się za ręce, i śpiewając marsz marsylijski około drzewa wolności. Wieczorem udali się robotnicy przed ratusz i oddali rządowi tymczasowemu godło ich połączenia. W Lionie zaszły pomiędzy wojskiem zaburzenia; z powodu karności.

Dn. 29. Marca w nocy zbuntował się batalion piechoty, zinnemi oddziałami wojska, bo były niezadowolone z konsygnowania ich w koszarach. Żołnierze śpiewali przez całą noc patryotyczne pieśni. Dnia 3 O. Z rana masami zbierali się i połączyli z obywatelami, którzy towarzyszyli obcym robotnikom, wracającym do swej ojczyzny. W południe żołnierze i robotnicy przybyli przed koszary artyleryi i żądali wypuszczenia aresztowanego żołnierza dniem wprzód. Żądaniu temu uczyniono zadosyć, lubo żołnierz ten już był odesłany do Grenoble. Dnia 31. sprowadzono żołnierza, wszedł na balkon i upominał swoich towarzyszów do karności, w końcu żądał, ażeby go odprowadzono do aresztu. Jenerał Beaujolly oświadczył, że załoga Lionu otrzymała rozkaz od ministra wojny ruszenia ku granicy włoskiej i utworzenia armii Alp. Wciąż wyganiają zagranicznych robotników z Francyi, w jakim eelu niewiadomo. Wczora był przymuszony oddalić jeden piekarz swego cze» ladnika Niemca, a przyjąć w jego miejsce Francuza.

(Dodatek.)

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.10 Nr85 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry