JIf.92. w Wtorekdnia 18. Kwietnia 1848,

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.18 Nr92

Czas czytania: ok. 22 min.

Drukiem i nakładem Drakami Nadwornej W. Deekera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: Jv. Kamieński.

Dla odparcia twierdzeń w gazecie polskiej się znajdujących, jakoby się mierzonego celu przez najrostropniejsze wstrzymywanie siły zbrojnej zachowywała tolerancya względem występków żołnierzy, chociażby doszły największe umiarkowanie, - dzieła jeszcze przed p aru dniami za niepodo wiadomości przełożonych, wydaje się niniejszćm następujący dobne uznanego, - daje zarazem to zapewnienie, źe teraz bezzwłocznie reorganizacja narodowa w myśl JK. Mości się rozpocznie i że w tym Rozkaz do korpusu względzie nawet już pierwsze kroki wykonane zostały, a to przez zaprodo publicznej wiadomości. Poznań, 16. Kwietnia 1848 r. wadzenie komisarzy, którzy jako ciągli deputowani powiatowi obok Jeneralna komenda 5go korpusu armii landratów ustanowieni zostali. Komisarze ci jak z jednej strony wspie»Wczoraj, podczas przechodu wojska przez Środę, ludzie, należący f,ać będą landratów przy przywróceniu i utwierdzeniu porządku, tak ]l i i r , t.. · u i L L » I M druaitit'7stro-tly maią. obowiązek czuwać .uad d.ob1;em mieszkańców,.

d łk b k' . b d b' h ł '1' eclez spodzIewam SIę w czasIe Jak naJkrotszym WYStąpIC leszcze z rBtl'h € Oż£8neY IPalR8g'ci 1N 'bedpo ie n'1c tły Ks zał peił iJ1Iłłupili, z i u n y fi i środkami, które pokażą z Jaką gorliwością i szczerością i rząd wybiwszy mu okna. Prócz tego doszły mię raporta o zbrodniach równego o tern myśli, aby dane obietnice sprawdzone zostały, rodzaju. Jak się co stało, względem tego rozpoczęta jest indagacya i ma Boguszyn pod Xiążem. dnia 17. Kwietnia 1848. się postąpić jak najsurowiej stosownie do praw istniejących. Występki takiego rodzaju, gdyby się powtarzać miały, okazałyby cechę niekarności, a przez to hańbę dla całkiego korpusu. Wzywam przeto wszystkich panów komenderujących, tudzież oficerów i podoficerów, aby dbali jak najbaczniej i jak najściśliej o zachowanie porządku. Którykolwiek w tej mierze okaże się być opieszałym, przeciwko temu postąpię sobie z bezwzględną ostrością. Żołnierzom zaś każę oświadczyć, iż tyle mam zaufania do ambicyi ich własnej, że pomiędzy sobą będą dbali o to, aby przez pojedyncze owce parszywe ni« zostali zhańbionemi. Środa, dnia 16. Kwietnia 1848. r.

Generał komenderujący Colornb.

OBWIESZCZENIE.

Cieszy mnie to, że mogę donieść publiczności, iż Król Imć pod dniem 14. b. m. zgodził się ze zdaniem ministerstwa stanu, iż obiecana reorganizacja narodowa polskiej ludności prowincyi nie ma być rozszerzona do owych części w. księstwa poznańskiego, w których przeważa niemiecka narodowość, Wolą owszem jest Król. Imci, ażeby wniosek tych części kraju względem przyłączenia się do niemieckiego związku bezzwłocznie popartym został u dostojnego zgromadzenia związku niemieckiego. Tym sposobem stosunki obu narodowości czyściej się oddzielą, a każda z nich w duchu swoim używać będzie tćm pewniej korzyści obiecanej reorganizacyi. Linia mająca · w przyszłości oznaczyć ten rozdział, może wówczas ściśle być naznaczona, kiedy obiedwie ludności przez sw» prawne organa wysluchaneroi zostaną, Te zaś powiaty, które wniosły już teraz o przyłączenie do niemieckiego związku, nie zostaną nawet obięte tymczasowe mi środkami reorganizacyjnami. Pozwalam sobie jeszcze odwołać się do mojego oświadczenia z dnia 15. b. m. celem zwrócenia uwagi, że jakakolwiek droga obraną zostanie do rozwiązania tak trudnego zadania, nie obejdzie się przecie bez uwzględnięnia pojedynczych życzeń. Jeżeli tymczasem ludność sama postanowi na drodze prawnej, co ma nastąpić, natenczas pojedynczy muszą się dobrowolnie do tego zastosować. Rząd nie ma innego życzenia jak ludność sama; co ona wypowie przez swoje prawne organa, przedłoży też Naj. Panu, a oprócz tego nic więcej. Spodziewam się, że i z tej strony z powrotem zewnętrznego pokoju uspokoi się wzburzenie umysłów w kraju. - Niech każdy sobie powie, że odtąd z pociechą może oczekiwać wszystkiego, co przyjśdż ma i że niczćm się przyłożyć nie może do wcześniejszego i szczęśliwego rozwiązania, jak przez dokładanie swojego wpływu, jak daleko sięg»« do Ulrfyroania spokojności i porządku. - Oby się tak stało. A P o z n a ń, dnia 16 . Kwietnia 1 848 .

Willisen, jenerał major i komiesarz J. Kr. Mci.

OGŁUSZENIE.

Gdy waruuki [konwencyj Jarosławskiej na wszystkich punktach, gdzie w swym czasie zostały ogłoszone, najsumienniej i z wieikiem należeniem przewódzców wykonane zostały, gdy zatem zgromadzenia zbrojne oprócz tych, na które konweneya zezwala, ;» które zostają pod meini rozkazami i takowe chętnie wypełniają, nigdzie wiece] się nie znajdują, przeto długo upragniony pokój prowincyi za zupełnie przywrócony uwa £ać można. Składając uiniejszćm me naj szczersze i serdeczne dzięki wszy»Th tym) którzy"w ten lub ów sposób przyłożyli się do osiągnienia ra

Willisen.

N i e m c y Berlin. - Oświadczenie dwóch deputowanych Wielkiego Księstwa Poznańskiego na sejmie w Berlinie. Przy obradach.

na d zaprojektowaną pożyczką prosiłem o głos jako reprezentant powiatu Od?! inowskiego w W. Ks. Poznańskiem. Nie <<lano mi go. jak to w pro-o tokóle widzieć można. - To, com w interessie tych, którzy mnie wybrali chciał i powinien byl powiedzieć było: Moi panowie! Kwestye tyczące się pożyczek pieniężnych całkiem inaczej uważać muszą reprezentanci W. Ks. Poznańskiego. Przywrócenie Ojczyzny naszej zapewniła nam syrapatya wszystkich narodów, a reorganizacya W. Ks. Poznańskiego toruje mu drogę. My z naszej strony - jakkolwiek zawsze do ofiar gotowi - wtenczas tylko na środki przystać możemy, jeżeli tym, w których imieniu tutaj zasiadamy, damy jawne dowody, że pieniądze te będą zarazem do wzniesie nia niepodległości Polski użyte. Niestety do tej chwili położenie nasze nie cieszy nas wcale. Odpowiedzialność ciąży na rządzie! Zapowiedzianemu torowaniu drogi do nasżćj niepodległości zdaje się sprzeciwiać nowo zaciągnięta siła zbrojna z 3 O, O O O żołnierza złożona. Odpowiedzialni ministrowie powinniby się wytłomaczyć, czy przeznaczeniem tego wojska jest danie pomocy naszym braciom w Królestwie polskiera, lub czy też celem jego jest obserwacya rossyjskopolskiej granicy. Ministeryum odpowiedzialne jest obowiązane wystąpić z całą prawdą, Mówią o obuurząjących l1nt?I I . Moi Panowie! są one skutkierr' dwójznaczności z strony rządu! Dopóki Polak w Niemcu ucieraiężyciela, a Niemiec w Polaku powstańcp uważać będzie musiał, dopóty wszelkie kroki mające na celu narodowość naszą, będą tylko czczemi wyrazami! Damy pieniądze, skoro nam ministeryum czynną zapewni pomoc ku przywróceniu naszej Ojczyzny i zawyrokuje uzbrojenie prowincyi poznańskiej na stopę wojenną. Niech w nas dwójznaczność rządu nie obudzą podejrzenia, nitch poruszenia wojskowe ustaną, a w tej chwili ustaną także i zbrojenia i nadużycia. Uznajemy trudność w wykonaniu, ale rozwiązanie jćj na drodze pokoju przyjdzie jej w porno Z pewną dumą nosimy kokardę niemiecką obok polskiej, jako symbol zbratania się, a zarazem i wdzięczności za przyrzeczoną nam pomóc w walce z Rossyą z strony Niemiec; a tę kokardę władze niemieckie dziś samo zdzierają; a komissya wyznaczona do torowania drogi naszej niepodległości rozpoczyna swoje działania rozbrajaniem Polaków. My nic chcemy nieporządku, my bezpraw nie wywołujemy, a Niemców w naszym kraju własna ich eksysteneya i ich własna przyszłość z nami brata. Wszakże moi panowie, nasza walka z Rossyą, jest zarazem walką zapevniającą Niemcom, a nasamprzód Prussora spokojne używanie owoców z świeżo zdobytej wolności. Wolna Polska, handlowemi stosunkami z Niemcami połączona, będzie taigowiskiem niemieckiego przemysłu, a urodzajne jej pola zaradzą jej nt> tak boleśnie dała się w maki. Wszak od czasu, kiedy z Krakowem ostatni skład wyrobów pruskich fabryk upadł, głód i brak pracy w okropny pomnożył się sposób. Dla tego zwracam Waszą uwagę moi Panowie i na to, ż£ żądąjąc przywrócenia Polski, nie żądamy jej li tylko w interesie własnej Ojczymy, ale zarazem w interesie Niemiec a przedewazystkiem Pruss, i oświadczamy gotowość naszą poświęcenia wszystkiego, by utrzymać rząd, który by niepodległość za nagrodę naszych usiłowań położył. Bez odpowiedzialności prowincyi, którą reprezentujemy, nie moż£my przywolić na pożyczkę, dopóki kwestya naszej przyszłości nierozstrzygniętą zostanie, a ministerstwo nie wyjawi zgromadzeniu, jakie przedsięwzięto kroki do przywrócenia Polski. Berlin, 10. Kwietnia 1848. N. Nieraojewski, deputowany z ptu Odolanowskiego w W. Ks. Pomańskiem. Na dzisicjszem posiedzeniu połączonego sejmu, na laurem roztrząsano kwestyą względem pożyczki, zgłosiłem się doŚĆ wcześnie z prośbą o głos, poczem i nazwisko moje zapisano. Gdy przecież zgromadzenie przy końcu mowy deputowanego Vinke zakończenia debaty i głosowania żądało, nie mogłem w tej sprawie dać mojego votum. Jednakie mara to sobie za obowiązek mąje zdanie w tym względzie co do W. Ks. Pomańskiego poniżej wyjawić. Już to przy pierwszym Sejmie było nonną postępowania deputowanych W. Ks. Poznańskiego, aby w tych tylko obradach czynny brali udział, któreby swym przedmiotem dotyczyły się ich ojczymy. I dziś tego samego przekonania do kwestyi pieniężnej przyłączam warunek, który przy kaźdem głosowaniu, jakiegokolwiek ono było rodzaju położyć uważam za świętą mą powinność. Nadszedł, spodziewam się, ten czas, w którym tak uszanowano prawdę, iż przynajmniej na mównicy zastępców ludu, nietylko z imienia, ale rzeczywiście żyje i włada. Więc jeżeli gdzie, to tutaj spiesznie wyjść na jaw powinno, zwłaszcza w czasach, gdzie dnie i godziny mąją lat maczenie, co jest Polaka żądaniem, czego on od Prus, czego od Niemców wymaga. Chcemy tego dla nas, czego Niemcy dla siebie żądają, to jest, aby jedna potężna Polska wszystkie rozerwane jej części w silny połączyła organizm, chcemy połączenia z braćmi naszymi, aby z niemi stanąć z silą i przewagą przeciw naszym i Niemiec nieprzyjaciołom. Dopomogą nam Niemcy a na sam przód Prussy szczerze do odzyskania wolności i niepodległości, to niech będą pewne, że nowe stalsze jak kiedykolwiek połączą nas węzły, bo węzły uobyczajenia, oświaty i wolności do wzajemnej pomocy przeciw barbarzyństwu, ciemnocie i niewoli. Wszakże nie będziem rozpaczać, choćby Niemcy, choćby i Prussy tej pomocy odmówić nam chciały, bo nasza sprawa jest sprawą opatrmości, i albo zwycięzkp wyjdzie z powszechnej ludów zamieszki, albo przynajmniej główną część naszych życzeń osiągniemy; a ta jest połączenie się i naszymi nieszczęśliwmyi braćmi. Wiemy dobrze, że na chwilę los nie do pozazdroszczenia sobie gotujemy, ak będziem za te wspólnie go mosili słodząc go sobie bliskiem wyswobodzeniem. Ale wiemy i to, co tym zagraża, którzy nas do tej ostatecmości przywiedli, a zdeptane może na wieki kwiecie cywilizacyi i wolności powszechnej będzie ich oskarżycielem. To jest osnową moich uwag, jakie zgromadzonym stanom wyjawić chciałem, zanimbym do glosowania za pożyczką przystąpił. Niech nas Prussyo swej mornlnej i materyalnćj zapewnią pomocy, a mówiąc imieniem nas wszystkich, do wszelkiej ofiary jesteśmy gotowi, inaczej usuwam się od wszystkiego. Po 33 latach bezustannego łudzenia i ciężkiej krzywdy nie wystarczają już słowa, jeżeli niechybnie w czyny nie przejdą, któreby wątpliwości W prawdziwość zamiarów nie przypuszczały.

Tylko zupełne i wszechstronne wykonanie przyrzecwnej na dniu 24.

Marca reorganizacyi W. Ks. Pomańskiego w duchu czysto narodowym, w co niezwłocme uformowanie siły zbrojnej przedewszystkiem narodowej włączam, może wstrząśnięte nasze zaufanie na nowo ustalić. To jest warunek, od którego moj» votum zależnem czynię. N i c g o I e w s ki. Deput. W. Ks. Pomańskiego z powiatu Bukowskiego i Obornickiego.

Wielkie Księstwo Poznańskie.

Do obywateli starozakonnych miasta Miłosławia. - Jeżeli przychylność dla dobrej sprawy i czynna dla niej pomoc w tych, którzy ją odbierają, miłe zawsze rodzi uczucia rozrzewnienia i wdzięcmości, to ucmcie to tym silniejsze, im mniej jest spodziewane. W wysokim stopniu uczucia tego domał garnizon wojska polskiego tutejszego przez wystąpienie Wasze obywatele starozakonni i słowem i czynem na dniu Q. b. ra. Czytacie i słyszycie sami obywatele, jak innem jest postępowanie braci waszych w wielu miejscach Księstwa, jak ciężkiej wielu z nich przeciwko moralności i historyi dopuszczają się winy, prześladując bez zastanowienia potomków tych, którzy ojcom waszym w całej Europie prześladowanym spokojny u siebie dali przytułek, jak nawet krwią braci naszych kaląją tę aiettij, która nas i was wykarmiła, która porówno naszą i waszą jest -.y

-r

* Y.

I

%VJ "'V

mą. Rozumiecie tedy, jak wśród podobnych z licmych miejsc dochodzących nas wieści krok Wasz raiłem i pożądanem a żywem był śwadectwem, że usposobienie ku sprawie polskiej podobne nie jest usposobieniu ogółu starozakonnych Księstwa, że są między niemi prawi ojczymy synowie, którzy tę wysoką naszą matkę z nami razem z upadku dźwigać są gotowi. Przyjmnijcie tedy wyraz podziękowania, który, gdy tu z całego serca wynurzamy, że to czynić moż£my imieniem całej ojczyzny, której Wy usługi świadczycie. Przyjmijcie też zarazem i to zaręczenie, że kłamcą jest i podłym oszczercą, kto Wam mówi, że Polacy są nieprzyjaciele Wasi. Nie wierzcie podszeptom wrogów naszych i Waszych, najokropniejszemi straszących Was wieściami, ale wierzcie zaręczeniu i otwartości naszej, wierzcie historyi dawnych i najnowszych czasów, uczącej was, że i dziś jak ongi Polacy w rzeczy emancypacyi waszej najszczerzćj i najpilnićj pracowali. Czasy dziś są wielkie, największe moż£ jakich dotąd doczekała historya. Na gruzach państw, które kłamstwo podniosło a gwałt i podstęp utrzymywały, podnoszą się otwarcie narodowości, by pójść i dojrzeć pod promieniami braterstwa i wolności. Głupi albo nikczemy, kto dziś się wacha, pod czyjemi iść walczyć znakami. Wy obywatele jeden z nami zrobiliście wybór i nie najgorszy jak tutejszy; wytrwajcie też z nami. - Niech żyje wolność narodów. - Dowódzca pułku 1. pow, Pomańskiego Jabłkowski. e- Dowódzca batalionu 1. Wroniecki. - Dowodzą bat. 2. Dobrogojski. P o z n ań, 17. Kwietnia. - Już przed kilku tygodniami rozmawialiśmy z niektórymi duchownymi, którzy byli zmuszeni opuszczać swoje parafie, ż£ im koloniści niemieccy podburzeni przez źle myślących odgrażali napaścią i zamordowaniem. Te wieści wciąż się powtarzają i ztąd pochodzi, że lud wiejski i miejski we wielu okolicach słysząc o takich pogłoskach, gromadzi się i przychodzi swoim proboszcwm na pomoc. Wyczytujemy o utarczkach w Grodzisku, w Ostrowie, Kościanie z pism niemieckich, że tam na gwałt dzwonią, ż£ lud wiejski z kosami spieszy przez pola ze wsi do miasteczek, naksztalt czerniawy za czasów tatarskich, że się uciera z wojskiem, a z miejsc tych nigdy nieodbiernmy od naocmych świadków takich doniesień, które zawierając czyste opowiedzenie faktu, mogły być zamieszczane w naszej ga« zecie. Natomiast nadsełają nam najczęściej obszerne artykuły deklamujące same ogólniki, które lepiej i gruntowniej były już rozebrane i przedstawione w odezwach, takich artykułów oświadczamy z góry, jeżeli nic nowego nie zawierają, nie przyjmujemy, bo to czczy groch na ścianę rzucany, prosimy raczej naocmych świadków, aŻ£by prosto opowiadali zdarzenia, które widzieli, bez przesady, bez barw ćmiących prawdę, bo po upływie dni a czasem godzin kilku kłamstwo wychodzi na jaw. Wielu myśli, że na co sami patrzą, to wszyscy wiedzą i wolą o tern powiadać i donosić do gazet, co posłyszeli od drugich, których najczęściej popłoch wydalił z miejsca wypadków, o których powiadają baśnie. Nie chcemy takich artykułów, jak niebacznie teraz niemiecka gazeta poznańska o naszych wypadkach zamieszcza bez krytyki, takich, jak dzisiaj zamieściła z Wrześni pod dniem 1*6. Kwietnia, bo te okażą się wkrótce baśniami, za które się wstydzić trzeba. Prosimy jeszcze raz o sprawozdania zewsząd, które nie zawierają deklaraacyi z wyższej sfery polityki, lecz ograniczają się na opowiedzeniu prawdziwych fraktów ze stósownemi uwagami, prosimy o wyrażenie miejsca, gdzie się co stało, o czas, o nazwisko, i o podpis własnego nazwiska, abyśmy wiedzieli od kogo odbieramy wiadomość. Tak nadsełane artykuły chętnie zamieścimy w kolumnach naszej gazety i autorowie przysłużą sie publicmości, która nader jest troskliwa dowiedzieć się prawdy względem wypadków wydarzających się po rozmaitych miejscach. Królestwo Polskie.

Donoszą nam z Warszawy, iż się tara i w całej Polsce spodziewają, wkrótce wybuchu powstania, że na ulicach Warszawy szczególniej w dworcach kolei ż£laznej i około nich, widzieć się myą często grupy ludzi, żywo dysputujących w materyach politycmych. W szyscy więźnie politycmi osadzeni w Warszawie i miastach, między Warszawą a granicą pruską położonych, przeniesieni zostali do fortec z tamtej strony Warszawy w obawie aby ich gwałtem nie uwolniono. Z Petersburga dowiadujemy się, £« cesarz postanowił zapobiedz grożącemu Rossyi z strony Polaków niebezpieczeństwu, postawieniem silnego korpusu na granicy cesarstwa. O spodzie« wanych koncessyach nic tu dotąd niesłychać. Galicya.

Lwów, 12. Kwietnia. - Gubernator Stadion stracił do szczętu popularnoŚĆ u Galician, ponieważ odważył się grozić jednej deputacyi do niego przybyłej Rossianami. - Z Pesztu donoszę nam, że lud niepozwala na wyprowadzenie wojska poza granice Węgier, a z Dalmacyi, że Zarn powstała przeciwko rządowi austryackiemu. Każdy pyta, co teraz pocznie ministerstwo austriackie. - Radetzky nie traci we Włoszech animuszu, a lubo na głowę pobity, myśli jeszcze wydąć . odezwę, ażeby się Lombardia poddała pod panowanie austriackie, a będzie używała błogich i słodkich owoców panowania austriaków. Co to jest, do władzy się przyzwyczaić! Kraków 13. Kwietnia. - Szerząca się wieść: jakoby C. K. Dyrekcy* Policyi miasta Krakowa otrzymała polecenie do przyaresztowania emigrantów polskich z zagranicy do miasta Krakowa przybyłych, sprawiła w publicmości mocne a nawet burzliwe wrażenie. Szanowni Obywatele miasta Krakowa: Przekonany o Waszym szlachatnym udziale dla ziomków Waszych.. równie jak i o dotychczas okazanćiszczerej uległości rządowi C. K. austriackiemu konstytucyjnemu, poczytuję sobie za ważny obowiązek, tak dla zaspokojenia Waszego, jak niemniej dla osunięcia wszelkich podejrzliwych domniemywali wpływ szkodliwy wywrzeć mogących, niniejszćm oświadczyć: iż żadnego podobnego powyższą wieścią objętego polecenia nie wydano, ani Dyrekcyi Policyi nie doręczono. - Wies« zatem szerzone, były i są zupełnie mylne.

Franciszek Kroebl, Ces. Król. Dyrektor Policyi.

Zdaj* się na pozór, że w chwili obecnej, kiedy wszystkich mieszkańców tej ziemi myśl jedna ożywiać powinna, śmiesmością by nawet było myśleć o stronnictwach: bo cóż moż£ mieć za ważność interes osobisty tego lub owego człowieka, tej lub owej koteryi, obok wypadków których świadkami jesteśmy, obok uroczystej chwili odrodzenia się, do której i nasz naród powołany został. - prostować wszelako mylne wyobraŻ£nia które zła wola i interes osobisty malej wprawdzie liczby, stara się jednak rozszerzać o obecnem przekształceniu społeczeństwa, nie jest rzeczą obojętną. Z przerażeniem niektórzy patrzą na te raptowne zmiany, których świadkami jesteśmy, lękąją się tego żywiołu demokratycmego, którym zdąje im się być przesiąknięta ludzkość; i jedni z złej woli, drudzy przez brak zastanowienia pojąć nie chcą lub nie mogą, że ten żywioł demokratycmy, który ich tak trwoży, niCzćra innem nie jest, tylko tą ideą miłości, równości i braterstwa, którą Bóg człowiek światu objawił, dla której uświęcenia poniósł śmierć ohydną, i która stwierdzona krwią tylu męczenników, stargała nareszcie hańbiące pęta, któremi saraolubstwo krępowało ludzkość, w tyra mieści się cała cudowność obecnych wypadków. litować się trzeba nad ślepotą tych, których razi to raptowne na pozór przekształcenie społeczeństwa, nie chcą wiedzieć, że walka ta trwała długo, bo trwała 19 wieków, źe ludzkość z wolna postępowała na drodze ulepszenia moralnego, by myśl boską Zbawiciela rozwijali ludzie nie mąiący innćj broni prócz siły mornlnej, którą ich natchnęło zamiłowanie powszechnego dobra, przeciw nim zaś srożył się egoizm poparty całą materyalną potęgą świata tego, całą przewrotnością, na jaką się tylko mógł zdobyć, a jednak przewadze siły mornlnej ręką Opatrzności kierowanej, oprzeć się nie zdołał i runął, a z niem runęły wszystkie przesądy, wszystkie uprzedzenia, które władają ludzkością, dzieliły ją na nieprzyjazne obozy, walczące nieraz z sobą zacięcie. Po wiekach zapasów, cierpień i boleści, mornlna potęga prawdy odniósłszy zwycięztwo nad materyalną siłą samolubstwa, zerwała zasłonę z oczów ludzkości, która z zdumieniem spotrzegła, że ci których dotąd zwano burzycielami spokojności, niszczycielami szczęścia, do jakiego ludzkość ma prawo zmierzać, ci demokraci niedawno ścigani, tępieni, nie jak ludzie, lecz jak szkodliwe zwierzęta, nie byli czera innem, tylko apostołami tej boskiej idei miłości, równości i braterstwa, do urzeczywistnienia której przemaczeniem ludzkości było dążyć. Ztąd też wypływa cała różnica, jak się objawia rzeczywiście między demokracyą a innerai fakcyami politycmemi, ta jest wyobrazicielką idei boskiej - te zaś namiętności ludzkiej - ta całą ludzkość - te tylko interes prywatny niektórych mąją na celu. - Ztąd też pochodzi i cała różnica zachowania się władzy przeszłej, i władzy tej, która stanęła u steru kierującego teraz sprawami ludzkości, - tamta stawiała więzienia, pławiła się we łzach i krwi - ta rozkuła więzy, łzy osuszyła, zniosła na zawsze karę śmierci; tamta dogadzała wszystkim zachceniom ulubieńców swoich, bez względu na resztę ludzi, których pogardliwie nazywała motłochem - tak jak poczciwa matka zarówno wszystkie swoje dzieci przytula do łona, zalecając im miłość wzajemną. Różnica ta objawia się tern mocniej jeszcze w obiedzie Judzi, którym z ntk władza wypadła, dziwili się, źe utraciwszy władzę żyją, bo w swoim egoistycmćm widzeniu rzeczy, pojąć nawet nie mogli, że ci, przez nich tak ciężko i srodze obrażani demokraci, chwyciwszy władzę mścić się nie będą; ludzie ci raateryalni aapomneli o tera, że Chrystus przebaczył nieprzyjaciołom swoim, źe demokraci niczćm innem nie będąc, jak uczniami Chrystusa, nie zejdą z drogi, którą im ich mistrz wskazał. Dalecy przeto będąc od nikczemnej myśli zemsty, krzywdy i cierpienia swoje oddawna polecili Bogu, jako ofiarę błagalną, za tych których ślepota jest jeszcze tak wielką, źe pojąć nie mogą, iż tylko miłość, równość i braterstwo zamiejąc całą ludzkość w jedną rodzinę, mogą jedynie zabezpieczyć jej szczęście. Galicya.

Lwów, 10. Kwietnia. - Rozkaz dzienny do gwardyi narodowej.

Uwiadamiam wszelkie oddziały gwardyi narodowej, iź w dniu dzisiejszym objąłem dowództwo gwardyi. Dla zapewnienia biegu i porządku służby mianowałem szefem sztabu gwardyi narodowej kapitana Bielińskiego, adjunktim sztabu Wincentego Pola, szefem instruktorem piechoty w oddziałach gwardyi narodowej umieszczony jest w ratuszu miasta Lwowa na pierwszem piętra*. (Podpisano:) Jenerał dowódzca gwardyi narodowej Józef Załuski.

Rozkaz dzienny do gwardyi narodowej. - Zrobiwszy przegląd w dniu dzisiejszym całej gwardyi narodowej pod raojćmi rozkazami wstającej, miło mi jest wyrazić jej całe moje zadowolenie i wdzięcmość w imieniu kraju, tak z powodu postawy jej, instrukcyi, jakoteż wzorowego przedefilowania. Oświadczam przeto wszystkim dowódzcora oddziałów moje podziękowanie wraz z zapewnieniem, iż nigdy niespodzitwałem się, aby w tak krótkim przeciągu czasu tyle postępu uczynić były mogły pojedyncze oddziały, czego tylko od wyćwiczonego żołnierza wymagać można. Swobodą mchu i energią polskiej młodzieży właściwą, odmaczyły się gwardyc oddziała akt* demii i techniki. - Powagą obywatelską uderzył mię oddział sześciu kompanij świeżo zaciężnćj gwardyi narodowej. A stara gwardya obywateli lwowskich, która ten zastęp zamykała, witając z zapałem swoja dzisiejszo przemaczenie, stanie się odtąd wzorem wojskowego porządku dla nowo organizujących się szeregów gwardyi narodowej. Lwów, dnia 9. Kwietnia 1848.

(Podpisano:) Jenerał dowódzca gwardyi narodowej Józef Załuski.

W tćj chwili otrzymujemy odpowiedź, jaką dał deputacyi tarnowskiej pod przewodnictwem Sanguszki do Wiednia wysłanej minister spraw wewnętrmych Pillersdoń. Odpowiedź ta dana jest przez pomienionego mini« stra w języku polskim, i za zgodność jej dosłowną z oryginałem mamy za« ręczenie czterech członków deputacyi. Redakcya czuje, źe umieszczając ją w swćm piśmie, należało jej wprzód dać swoim czytelnikom całkowicie lub też w dokładnej treści prośbę tarnowskiej deputacyi, na którą ta odpowiedź dana jest. Gdy atoliśmy takowej dotąd nie otrzymali, z drugiej strony tai treŚĆ prośby podanej przegląda poniekąd w samej odpowiedzi, pospieszamy więc udzielić ją publicmości, zwracając jej bacznoŚĆ głównie na punkt nader ważny, i pomyślnie przez ministra rozstrzygniony co do formowania gwardyi po miasteczkach i miastach. Do L. 297. M. S. W. 1848. Z podania WW. MM. Panów z dnia 29. p. m. z żalem powziąłem wiadomość, źe pomiędzy jedną częścią mieszkańców tych obwodów, do których wpanowie należycie, mianowicie pomiędzy włościanami maczne panuje zaburzenie, gdy tern czasem obawa a bezpieczeństwo życia i mąiątku zajęła umysły innćj części mieszkańców. - Udaliście się WW. MM. panowie w tej mierze już uprzednio tak do przełożonego obwodu tarnowskiego, jak i do samego gubernatora Galicyi, i obraliście tym sposobem niezaprzecznie najstosowniejszą drogę, ażeby rychło złemu zapobiedz, gdy niewątpliwie tylko dokładna majomość wszystkich pojawień, wypadków i stosunków, podać może środki, których w takim razie chwycić się należy. Nie wątpię bynajmniej, źe gubernator krajowy poczynił już wszelkie potrzebne rozporządzenia, jakie tylko stosowne wydawać się mogły do zabezpieczenia i koniecmego utrzymania spokoju i porządku między wszystkiemi klasami mieszkańców. Wszelako wypełniając mój obowiązek przesyłam oraz podanie WW. MM. panów gubernatorowi krajowemu z usilnćm wezwaniem, ażeby takowe jak najdokładniej rozpoznał, i wszelkich środków użył, które do utrzymania porządku i ogólnego bezpieczeństwa jak do uspokojenia umysłów posłużyć mogą, zatem więc, ażeby - podług życzenia WW. MM. panów - w potrzebnym razie wojskowe oddziały po wsiach porozsyłał, szczególniej zaś w celu uspokojenia włościan przez wójtów miejscowych i księży w najstosowniejszy sposób działać rozkazał. Potrzebę oddalenia niektórych osób z obwodu ich działania uznał sam gubernator krajowy, i uprzedził w tern już po wielkiej części wyrażone życzenia. Dalsze rozporządzenia w tym względzie muszą być zastosowane do wymagań okolicmości i potrzeb służby. Co się dotyczy prośby WW. MM. panów względem urządzenia gwardyi narodowej w miasteczkach i po wsiach, mogę im dać to zaspokajające zapewnienie, iź w celu uskutecznienia zatwierdzonych w tej mierze przez Naj. Pana zasad, czyn» ności już są rozpoczęte, i źe się wszelkiego dokłada starania, ażeby takowa jak najspieszuićj do końca doprowadzić. W ogólności mogę WW. MM. panów zapewnić, źe rząd ma stanowczą wolę starać się o utrzymanie spokoju i porządku, tudzież bezpieczeństwa życia i mąiątku wszystkich klas mieszkańców krąju bez różnicy, i źe chce również stanowczo do uskutecznienia tej woli użyć naj silniej szych i najstosowniejszych środków. Wszakźa rachuje rząd przytćm z zaufaniem na rozsądną i rozważną pomoc tych wszystkich, którzy zaburzeniem porządku najbardziej są zagrożeni, spodziewając się, źe zaniechają wszelkich czynności, któreby mogły dać powód poddanym do słusmych zażaleń lub podejrzenia. Odzywając się temt słowy do WW. MM. panów w ich ojczystym językn, zrozumieją je także i ci dwaj włościanie, którzy w deputacyi udział mają, i spodziewam się, źe to ich nakłoni, ażeby powróciwszy do domu przyczynili się do uspokojenia tćj klasy ludzi, do której sami należą. Wiedeń, 1. Kwietnia 1848. Minister spraw wewnętrmych Pillersdorf. m. p.

Do pp. deputowanych obwodów tarnowskiego i bocheńskiego w Galicyi.

(Do ntkJO. księcia Władysława Sanguszki.) Lwów, 7. Kwietnia. - (Dokończenie przerwanego artykułu tyczącego się uwolnienia od powinności włościańskich.) Wyłożywszy po tym jak najzrozumiałćj swoim słuchacwm, źe ukochany nasz monarcha oddalił już od siebie złego człowieka, który mu za popędem swego dobrego serca iść przeszkadzał , i niedopuszczał wysłuchiwać sprawiedliwych życzeń i próśb swa« go narodu, dodał, źe oto korzystając dziś z tćj błogiej zmiany, wszyscy panowie podali do cesarza prośbę, w którćj oświadczyli, źe chcą darować poddanym, swoim wszelką pańszczyznę, proszą zaś aby cesarz raczył uwolnić ich od podatku, który za tę pańszczymę rządowi opłacają. Było to, powiada, gorącym życzeniem wszystkich panów jeszcze w roku 1845. - Cbociaź atoli teraźniejsza prośba nasza, na ręce gubernatora do cesarza podana, zabawi jeszcze w Wiedniu czas jakiś, nim na nią odpowiedź nastąpi, ja tymczasem chcę wam dać dowód szczerej mojej przychylności dla was, żądam od was żadnej pańszczyzny; wszelką zaś robociznę wasze dla dworu płacić wam będę od dzisiaj gotoweroi pieniądzmi, lub też zbożem i czem się wam podoba. Wszyscy co tylko byli z gromady przytomni, słuchali tych słów chciwie z otwartćmi gębami. Whściciel zwrócił się w tej chwili do polowych (w innych okolicach nazywają ich atamanarai ) i dał im nakaz, aby odtąd nikogo a nikogo na pańszczyznę nie wyganiali. Tu słuchająca rzesza zaczęła mu w głos czule dziękować. Następnie kazał podać sobie tabelę pańszczyźnianą swemu ekonomowi i rzekł: noto tę tabelę, w którą jak wiecie zapisywano podziśdzieri odrabianą mi przez was pańszczyznę, drę w waszych oczach.« N a te słowa rzucili się wszyscy do nóg jego i z rozrzewnieniem ściskać je zaczęli. Po chwili milczenia odezwał się tak do nich: » T o co ja teraz dla was zrobiłem, chcą zrobić wszyscy panowie dla swych poddanych. Ale wiecie moi kochani, że tak jak to się między wami zdarza, iż jeden jest bogaty, drugi ubogi, tak samo dzieje się i między panami. Mnie Bóg pobłogosławił w tćm, że mam niezadłużony majątek i mogę już dziś zadość uczynić życzeniom dla was: bo mam zkąd płacić za najem robocizny. Ale nie jeden z panów nie jest w stanie zrobić to dzisiaj, bo niema ani zboża, ani pieniędzy gotowych; dla tego proszę was, jeśli się zejdziecie z ludźmi innych, bliższych lub dalszych gromad, którzyby robili jeszcze pańszczyznę, oświećcie ich w tej mierze o naszych chęciach i upominajcie ich, aby byli cierpliwymi i spokojnymi, gdyż ich panowie zrobią niezawodnie to samo co ja zrobiłem, skoro tylko będą mogli.« Tak rozstawszy się z tą gromadą udał się do innych swoich folwarków, i w ten sam sposób przemówiwszy, obudził w poczciwych wieśniakach takież same uczucia. W Tuligłowach, gdy w podobnej jak wyżej przemowie napomknął o złym człowieku, co to go ukochany nasz cesarz za złe rady precz od siebie oddalił, wykrzyknął wójt: «dobrze mu tak, temu złemu człowiekowi! « Gdy pomieniony właściciel do dalszych swoich folwarków przejeżdżając zbliżał się do miasteczka Próchnika, wszyscy prawie mieszkance tego miasteczka, uwiadomieni o tćm co zaszło w ich okolicy, wyszli opodal naprzeciw niego z chorągwiami i wprowadzili go do siebie z największą uroczystością. Zostali tedy w tyra dniu i w dniu następnym uwolnieni od powinności włościańskich mieszkance następujących wsi i przysiółków, leżących głównie w obwodzie przemyskim, częścią zaś aż w obwód rzeszowski sięgających, mianowicie: Zarzecze z przysiółkiem Łapajówka, Pełniatycze z przysiółkiem Wola Rozwinicka, Rożniatów, Zurawiczkidługie, Cząstko wice, Czudowice, Węgierka, Wola węgierska, Tuligłowy, Próchnik z Przedmieściem i Kramarzówka. Tegoż dnia, gdy pomieniony właściciel ku Lwowu wyjeżdżał, oznajmił mu sąsiad jego Paprocki, iż uwalnia natychmiast tak samo od pańszczyzny poddanych swoich w Kisielowie i Cieszacinku, gdyż to było już oddawna jego życzeniem. Włochy.

Armia austryacka, powiada pow. gazeta z dnia 10. b. ra. opiera prawe skrzydło o Peschiere, Weronę i Lonato (na północ) lewe skrzydło (na południe) o Mantuę, - środka zdaje się nie posiadać, chociaż małe oddziały stoją w Goito i t. d.. Z Peschiery do Mantuy jest 5 mil, z Mantuy do Goito nad Mincio 2j, z Goito do Peschiera 2j. Włosi ruszają tak na lewe jak na prawe skrzydło Radetzkiego. Z Crcmony wprost dąży na Mantuę Karol Albert, od północnego Brescia spieszy jenerał Bes naprzeciw Lonato i Peschiera, Włosi nadto obsadzili drogę zachodnią nad jeziorem Garda ku Tyrolowi. Buletin medyolaóski z d. 4. Kwietnia brzmi: W Weronie ma się znajdować 9000 Austryaków; jenerał Aspre przybył tam d. 28. Marca. Tamże sprowadzono także zakładników raedyolańskich. Weneccy krzyżowcy (la crociata veneta) wynoszący 6000 bojowników, mający na czele duchownych, zakonników, professorów, stoją pomiędzy Wicenzą i Montebello (a więc idą na Weronę); do Rovigo przybyły pierwsze oddziały ochotników papieskich i toskańskich, zostających pod dowództwem jenerała Du

randa. Korpus neapolitański złożony z 12, O O O piechoty i 3 O O O kawaleleryi jest w pochodzie. Podobno forteca Łegnano dostała się w ręce Włochów. Według urzędowego buletyuu mediolńskiego z dnia 4. Kwietnia wieczorem miało przyjść do starcia się pomiędzy austryackićm i piemontskiem wojskiem. Austryackie wojska dopuszczają się łupiestwa i rozbojów. W Weronie przyrzec miał jenerał d'Aspre wojsku rabunek w Medyolanie, jeżeli go zdobędzie. Medyolańskich zakładników umieścili Austryacy w warowni San Felice i Castel-Vecchio. Radetzki miał umówić się z dozorcą więźniów i zbrodniarzy austryackich w warowni Brescia, ażeby ich wypuścił, celem podpalenia i złupienia miasta. Dozorcę schwytano, oddano pod sąd wojenny i tylko na nim nie spełniono dotąd wyroku śmierci, ponieważ spodziewają się ważnych od niego zeznań. Mieszkańcy w Vintschgau, Pusterskiej, Passejrskićj dolinie w Tyrolu odmówili pomocy arcy-. księciu wicekrólowi. Ochotnikami lombardskiemi dowodzi pułkownik Alle* raandi Prowincya Brescia ma teraz pod swćm dowództwem 2 O, O O O ochotników. Duchowni ogłaszają z krzyżem w ręku wojnę świętą przeciw Austryakom. Zakonnicy z Brescia służą w artyleryi i już kilka razy odznaczyli się w bitwach strzelaniem z armat. Chłopi z widłami, koszturami, toporami uwijają się po całym kraju i Austryaków uciekających chwytają i rozbrajają. Wszędzie dzwonią na gwałt. Mosty pozdejmowano, zatararasowano w trudnych przejściach drogi, poprzecinano groble. Austryaccy żołnierze sami uciekają, nie mają pieniędzy i żywności w swych obozach. Austryacy tylko się trzymają jeszcze w Peschiera, Weronie i Mantui. Klęska zadana austryackiemu wojsku w dziesięciu dniach równa się klęsce za Napoleona w Rossyi 1812. roku. Tu w Brescia mamy wielu austryackich jeńców, 60 oficerów, pomiędzy temi 2 jenerałów, 2 pułkowników i 1200 żołnierzy.

Anglia.

Londyn 10. Kwietnia. - Dawno już izba niższa nieprzedstawiła tak wzniosłego widoku jak dzisiaj. Przeszło 500 członków było obecnych, wszystkie galerie były przepełnione. Śród powszechnej ciekawości wlókł F. O'Connor z dwiema osobami dopomagającemi jemu sławną petycyą, którą 6 miliouów osób podpisało i złożył ją przed stołem prezesa. -. Pomiędzy mowami w izbie niższej Smitha O'Briena zasługuje na szczególniejszą uwagę. Jest następująca: przemawiam dla tego, ażeby zapewnić izbę, iż wszelkie nakazanie krajowi milczenia, zupełnie jest bezpoźyteczne. Całemu ludowi nakazać milczenie jest rzeczą nawet niepodobną. (Mruczenie.) Mruczcie, jak chcecie, aleja wam powiadam, że jeżeli w przeciągu b. r. nie uczynicie zadosyć Irlandyi, rzeczpospolita zostanie ogłoszoną w II» landyi. Anglia arystokratyczna używa za całą odpowiedź przemocy, stara się groźbami i prześladowaniem zastraszać tak dalece Irlandią, że w końcu rozumie, iż jej wolno będzie bezkarnie oświadczyć, że Irlandia niczego nie żąda. Mnie zaś, co przemawiam głośno, nazywacie zdrajcą kraju! Ja przecie tylko protestują przeciw przemocy tego parlamentu nad Irlandią i dopóki żyć będę, protestować nie omieszkam aż do śmierci. Lepiej jest dla Irlandyi śmiercią umrzeć najhaniebniejszą, aniżeli dać się ujarzmiać parlamentowi. Irlandia musi zrzucić z siebie jarzmo tyranii, krwią własnych dzieci wybije się na wolność, bez pomocy obcych bagnetów. W s z y s c y zgadzają się na to, że położenie Irlandyi podobnćra jest do Polski i że Anglia naszą jest Rossią. (Wrzawa.) Tak jest, powtarzam i powiadam wam otwarcie że Irlandia się zbroi. Dziś pod dane mi okolicznościami, w jakich się Europa znajduje, trzeba ażeby się każdy uzbroił. (Wielka wrzawa!) Czyliź rząd nasz nie wspiera się u nas na powadze 30,000 żołnierzy? Ale błądzi bardzo, kiedy rozumie, że lud można ujarzmić przemocą żołnierskich bagnetów. Kawaleria niczego nie dokaże w Irlandyi, a inne wojsko także jest niepewne. Pomyślcie tylko sobie, że wasze położenie będzie okropne, kiedy się ujrzycie pomiędzy dwiema rzeczpospolite mi, pomiędzy francuzką i irlandzką. Biada wam, jeżeli się podejmiecie roli Guizota lub Metternicha. Wtenczas nie my, lecz wy będziecie zdrajcami kraju.

SPRZEDAŻ KONIECZNA.

Folwark wieczysto-dzierżawny Karsk, powiatu I n owro c ł a w ski e g o, Emilianowi Moszczeriskiemu należący, oszacowauy na Tal. 8929. 21 sgr. 8 f. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Rcgistralurze, ma być dnia 5. Lipca 1848. przed południem o godzinie lOt ej w miejscu zwykłem posiedzeń sadowe m sprzedany. Wszyscy uiewiadomi pretendenci wzywają się, ażeby się pod uniknieniem prekluzyi zgłosili najpóźniej w terminie oznaczonym Inowrocław, dnia 23. Listopada 1847.

Król. Sąd Ziemsko - iniej ski.

L O r E R J A.

Losy do Illciój klassy loteryi nieodinienione odesłałem do głównej dyrekcji loterji. Ktoby

WYWOŁANIE.

List zastawny Poznański 4ro-procenlowy Nr.

71/2780. Karczewo , powiatu Kościańskiego, na 500 tal wraz z kuponami do niego naleźącemi od SL Jana 1839. został dzierżawcy Gustafowi Klar z Łomnicy pod Zbąszyniem wedle podauia jego poprzysięźonego w tutejszym domu zajezdnym »pod białym koniem" w miesiącu Czerwcu 1839. skradziony* Posiedziciel tegoż listu zastawnego wzywa się niniejszem, aby się najpóźniej w terminie dnia 8. Stycznia 1849. przed południem o godzinie 10. przed deputowanym Sądu Nadzieiniańskiego Ur. R a p p o l d w izbie instrukcyjuej zgłosił, w przeciwnym bowiem razie amortyzacya tegoż listu zastawnego z utraceniem praw do niego nastąpi. Poznań, dnia 6. Lutego 1848.

Królewski Sąd Nadziemiański.

Wydział processowy.

zatem chciał los swój jeszcze odmienić, niech raczy ualeźytość zań w przeciągu 6-8 dni złożyć, a w tym razie zażądam zwrotu tegoż losu u głównej dyrekcji. Nadkollektor loterji Bielefeld.

C e n y t a r « r » W « w mieście POZNANIU.

Unie 17. Kwietni« 1848. r.

od do f i I >«r f r n .1 T i I. > I i. ftn 10 1 18 11 25 7 1 1 1 26 8 1 1 1 17 9 - 20 26 8 1 1 l 26 8 1 1 l 13 4 - 15 7 27 6 120 5 10 21 5 - 2 10

Pszenicy szefcl Zyta dL Jęczmienia dL .

Owsa . dL Tatarki ói Grochu . dL Ziemniaków dt.

Siana cetnar Słomy kopa Masła garniec.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.04.18 Nr92 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry