«OA464i dwóch adwokatów, którzy utrzymywali, źe są koraissarzami cesarskiemi by się były natychmiast za wkroczeniem zamknęły. Szukano więc innego i źe kompanie te nie powinny maszerować do Włoch. Jakoż w pochodzie sposobu, a ten się po części udał w wykonaniu, ale jak miecz obosieczny -ID Włoch zatrzymały się i ani na krok z kraju wyjść nie chcą. Co gorsza zrani on ramię, które nim kierowało.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.05.14 Nr112

Czas czytania: ok. 7 min.

połączyły się z chłopami i w otwartym znajdują się buncie przeciw rzą- Obwieszczenie d. 23. datowane w dzień Zmartwychwstania Pańskiego; dowi. Teraz opór stawiają także i inne pułki nadgraniczne. Widoczna w chwili, kiedy naczelnik rządu tutejszego pożywał wraz z przybyłymi -jest rzecz, źe wojskowych obrabiają emissariiisze. Z początku starał się braćmi naszymi u jednego stołu święcone wielkanocne, odpychało od tego rząd o Teakcią ludu przeciw usiłowaniom Węgrów, teraz ta reakcia szerzy samego stołu o kilka mil oddalonych, co porzucili w gościnnej Francyi Zosię w tak groźny sposób, że gotowa pochłonąć samych sprawców. Spo- ny i dzieci, ciężko zapracowany sposób do życia, najswobodniejsze na świedziewają się bankructwa austryackiego państwa w przeciągu dni 14 i dla ci« ustawy, najoświeceńszy naród, aby po 17 -letnićm wygnaniu, oj czytego nie chcą już papieryowych brać pieniędzy austriackich. stein odetchnąć powietrzem, powitać ziemię rodzinną, którą niejedni z nich G a 1 i C y a. ledwie z opisu znali i - w tej ziemi mogiłę znaleść . . . .

Jutrzenka pismo krakowskie zaczyna na nowo z d. 6. Maja wychodzić, W celu wyjedniania więc dla tych braci naszych powrotu do kraju, (ustała-zaś z powodu braku rękojmi praw cywilnych J i zamieszcza opis udała się ua dniu 25. b. ni. delegacya z komitetu narodowego krakowskiego -wypadków krakowskich, jak następuje: do pana starosty z przedstawieniem, iż postępowanie takowe nie zgadza się Kraków, dn. 30. Kwietnia. - W dniu, w którym ogłoszono kon- z reskryptem pana ministra spraw wewnętrznych do panów dyrektorów stytucyę cesarstwa w Wiedniu, a u nas obchodzono tylko imieniny panu- policyi na dniu 28- z. m. wydanym, dozwalającym pobytu w krajach pod -jącego,. w dniu tym władze tutejsze wydały juź niecofaiony wyrok na zgu- rządem austryackim zostających, każdemu kto »uszanowanie dla istniejąbę miasta i jego mieszkańców. A cóż może być więcej szatańskiego jak cych praw i porządku okazuje.« A wszakże ci, co jeszcze nie tknęli nogą rząd który konspiruje, i to konspiruje dla tego tylko, żeby miał sposobność ziemi pod rządem austryackim będącej, nie mogą być uważani za przekrapożbycia się jakąkolwiek drogą, choćby drogą morderstwa kilku nieszczę- czających prawa lub targających się na istniejący porządek. Pan Starosta śliwych co zawierzyli fałszywym słowom wychowańców Metternicha! Ale w odpowiedzi na prożbę delegacyi, udzielił na piśmie zezwolenia powrotu nie uprzedzajmy kolejności wjpadków. W dniu 25. b. m. zbudziły nas do ojczyzny wychodźców wstrzymanych na stacyi kolei w Szczakowej, ze snu wiwatowe z dział strzały i parada wojskowa. Wieczorem tego dnia przez wysłany tamże poprzednio oddział znaczny żołnierzy policyjnych .powtórzyła się taż sama scena, z tą jedną różnicą, żeśmy o rannym ob- i straży skarbowej. Posłano więc umyślny parociąg na granicę, a lud chodzie wiedzieli, obchód zaś wieczorny był prawdziwą dla nas niespo- zgromadzony przed domem p.starosty powitawszy okrzykami radości oznaj- dzianką Pan baron Krieg starosta krakowski a zarazem zastępca nadwor- mioną sobie wiadomość, domagać się zaczął wydania dawnej milicyjnej nego koraissarza trzymał już na ówczas w kieszeni drukowane następujące broni jako własności miejskiej dla uzbrojenia gwardyi narodowej, która -obwieszczenie, które dopiero wczoraj wieczorem na widok publiczny kilkudziesięciu nawzajem sobie poźyczanemi pałaszami nie mogła odbywać wyszło: dotąd porządnej służby. Pan starosta pozwolił był wprawdzie na sprowa»Podaje się do powszechnej wiadomości, iż na skutek postanowienia dzenie zatrzymanej przy pruskiej granicy broui, pozwolił nadto wyrabiania ministeryalnego z dnia 19. Kwietnia r. b. N. 907, Jego Excellencyi Ces. broni krajowej siecznej w celu uzbrojenia takową gwardyi narodowej, która Król. Jcncrał-Feldmarszałkowi Porucznikowi lirabiemu Castiglione nadesla- dotąd w organizacyi swojej, żadnej nie otrzymała od rządu pomocy, ale nego, rozporządzonćm zostało: iź odtąd emigranci polscy, którzy nie są jedynie na przeszkody natrafiała; lud jednak domagał się wydania broni poddanymi Państwa Austryackiego, przez granice tutejszego okręgu prze- milicyjnej ze zamku. Tu "się okazała największa właśnie potrzeba organizacyi puszczani być nie mogą. siły zbrojnej narodowej i jeśli jaka osobista nieprzyjemność pana starostę W wykonaniu więc postanowienia tego, Władze pograniczne stosowne spotkała, wina ta ua nim samym jedynie ciężyć powinna. Lud oczekujący odebrały polecenia. Co się dotyczy osób w powyższej kategoryi będących, przeszło trzy godziny na ulicy św. Jana, a zagrożony oświadczeniem, iź które już przed ogłoszeniem niniejszego rozporządzenia weszły do okręgu na rozpędzenie jego siła wojskowa użytą zostanie, wpadł do mieszkania p. -krakowskiego, osoby te pozostać mogą o tyle, o ile do praw obowiązuj«)- Starosty i domagał się zadosyć uczynienia żądaniom jego. Członkowie kocych stosować się i spokojnie zachowywać będą. Kraków, d. 23 Kwietuia mitetu błagali i zaklinali tłum, aby tym krokiem nieprawnym nie wywo1848. r. W zastępstwie C. K. Komissarza Nadwornego, Wilhelm Baron ływał nieszczęścia, ale agenci co z wyrachowaniem exploatowali zapał ludu Krieg C K.Starosta Cyrkularny.« nie dopuścili, aby głos rozsądku przyjęto. Cały więc tłum zabrawzzy Cóż znaczyło ukrywanie tego obwieszczenia od 23. do 29. Kwie- z sobą komitet i Starostę, wyszedł w rynek pewny, iż idący pośród niego tnia? co znaczyło, źe postanowienie ministeryalne z d. 19. Kwietniajuż na urzędnik wykoHa obietnicę i uda się z nim po żądaną broń na zamek. Szczęręce władzy wojskowej przyszło? czy już w ówczas ministerium uznało ściem, że przytomniejszym udało się zwrócić cały ten zapęd, a okrzyk: mający potem tu panować rząd bagnetów? O jeszcze nie stargana ta przy- »na zamek!« zmienił się w okrzyk: »do komitetu!« część zaś tłumu rozbiegła jaźń, którą zaborcy Polski nad jej drgającćm poprzysięgli sobie ciałem! się radośnie po mieście wzywając mieszkańców do oświetlania okien na znak . przyjaźń to silna, wspólnym związana interessem, bluźnierczem imieniem radości, iź pomiędzy narodem a Władzami taka panuje harmonia, a naczelświętego przymierza ochrzcona, a nie rozmiękła we krwi co ściekami ny tutejszy urzędnik wszedł na salę obrad komitetu narodowego. Ten . Wiednia i Berlina płynęła! Porozumiały się trzy rządy co naszą rozszar- sam lud, który wpadł do mieszkania owego urządnika nie przystąpił nogą pały ojczyznę, bo nie można przypuścić aby władze tutejsze miały dosyć progów domu w którym komitet zwykł był obradować. I starosta był odwagi do działania w całej tej sprawie ua swoją tylko rękę. Porozumia- tam bezpieczniejszym, niź gdyby się był obtoczył szeregami zbrojnemi, bo ły się zatem trzy te rządy, aby emigracyę polską której już nie podobna i takie zastępy nie bronią od strzału. - było do Francyi napowrót odesłać, a trzymać u siebie jako żywą prote- (DalszY ciąg nastąpi.) stacyą krzywd całego narodu, niebezpiecznie; aby emigracyę tę w jeden 1 U r C V a. punkt zebraną, w punkt tak dogodny bo granic ich bliski, zniewolić jakie- K o n s t a n t y n o p o l, d. 12. K wietuia. - Porta nie przestaje się uzbraini bądź środkami do nadużycia udzielonego jej prawa gościnności, a po- jac. Okręty naprawiają, wojska przeglądają i odbywają z niemi musztrę tern ją wymordować lub przynajmniej wygnać. Tutaj trzeba szukać powo- z ogniem; zamki nad Bosforem opatrują w zapasy i wały ich reperują o ile - du usunięcia się wojsk rossyjskich od granic Krakowa, a może i owego można w tym czasie. Aby w takiej chwili naczelnicy armii godnie odposławnego dokumentu, w którym cesarz rossyjski oświadcza, iż wkroczenie wiedzieli potzebom, sułtan ministrowi wojny, Said paszy, darował 650, powstańców polskich nie popierane pomocą dwóch sąsiednich mocarstw wielkiemu admirałowi Halli paszy i komendantowi artyleryi Feti Ahmed nie będzie uważał za wypowiedzenie sobie wojny. Ale i tern zachęceniem Paszy, każdemu po 500 kies. Porta nie wiedziała czy ma się uzbrajać nie można było zniewolić Wielkopolan i nas do napadu na granice, które- czy nie. Reprezentanci obcych mocarstw nie radzili jej tego.

SPRZEDAŻ KONIECZNA. ; Główny Sąd Ziemiański w BydgoszczY. A Wieś szlachecka G o r z e w o G. 4., położona w powiecie WaArowieckim, otaxowana przez Landszaftę ua talarów 25,401. sgr. 19. fen. 4, ma być sprzedaną na dniu 21. Sierpnia r. 1848. zrana o godzinie 11. w miejscu zwykłych po, siedzeń sądowych. Taxa, wykaz hypoteczny i warunki sprzedaży przejrzane być mogą w Registraturze. Z pobytu niewiadomi wierzyciele, mianowicie: a. Edmund Drwęski, były właściciel i b. iona tegoż Florenly na Angelika zJAy 11 ówDrwęska znpozywają się na ten termin publicznie. Grunta ua Grobli pod Nr. 14., 15. i 16, które przedtem należały do kupca Milewskiego, ateraz są własnością fortecy, mąją od dnia Igo Lipca r. b. w całości lub pojedynczo być vrydzicrzawionc. Należący zaś do nich ogród i mieszkanie z trzech izb, sklepów itp. złożone, jakoteż plac do drzewa, niogg natychmiast być najęte. Do wydzierżawienia tych gruntów itd. na rok jeden lub kilka lat na drodze publicznej licytacji wyznaczony termin na czwartek, dnia 18. m. b. zrana o godzinie IOlej w miejscu, na któren ochotę do dzierżawienia mających wzywamy z nadmienieniem, iź warunki w terminie ogloszone.ni zostaną Poznań, dnia 10. Maja 1848.

Król. Dyrekcja budowania twierdzy.

" A ? K C Y A.

W poniedziałek 15. Maja r. 1848. zrana o godzinie 9tej w P o z n a n i u ua składzie kupca

Kleemanna przy ul. Szyperskiej będą jeszcze 30 węcpli czerwonych kartofli publicznie sprzedane A Wielki dobór dobrego drelichu ua wańtuchy kopa po 31 de 4 Tal., tudzież różnego gatunku płótno po nader miernych cenach, poleca Michaelis Xeusti UUer, rynek Nr. 44. w domu kupca Ił. (»raet z. Z dniem 15. III. b. rozpoczuie się pasienie bydła miejskiego ua łące Bocianką zwanej, która w roku bieżącym jest bardzo trawą okryta. Właścicielom bydła, klórzyby z tego korzystać chcieli donosząc o tein, nadmieniam, źe zapłatę po 4 talary od sztuki od dnia przyjęcia na pastwisko bydła ua moje ręce złożyć należy. Poznań, dnia 12. Maja 1848.

Samuel W 7 eitz pod Nr. 4. Wronieckiej ulicy.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.05.14 Nr112 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry