X128. w niedzielędnia 4. Czerwca 1848i nakłademDrukarni Nadwornej Jf: Deckera i Spółki. - Redaktor odpowiedzialny: JI*. Kamieńki. Drukiemdrońy huzarów i 2 działa do Buku i otoczyli miasto. Gdy wojsko ruszyło Berlin dn. 30. W dalszym ci posiedzeń :zgromadzenia naprzód, Polacy uciekli drugą stroną, wymusili na aptekarzu pieniądze, powołańego'd7ułożeDi7konstytucyi pruskiej, uradzono wysadzenie ko- synagogę z bezcześcili i wiele innych rzeczy szkaradnych dopuścili sig. KieŁ s y i do wypracowania niezwłocznego pewnego regulaminu czynności i po- dy zaś wojsko weszło do miasta, wpadało do domów Polaków , wszystk.ch stepowania Pan Esenbeck odczytał swój wniosek, ażeby wyznaczono ko- czy kobiety czy mężczyzn wyrzynało Niemcy dalej tak jeszcze op.sywa i rassy, do "wypracowani, drugiego projektu do konstytucyi, ażeby radzić tameczne wypadki: Po acy tak by , tchorzowac., ze s,e kryl, po świńskich mogło zgromadzenie nad obu projektam., to jest nad rządowym i Iwmiteto« chlewacb i sklepach, ale nasi dzielni żołnierze wszystkich wy włóczyli i tak wyra. Cała lewa podniosła się, oświadczając się za wnioskiem, prze.- - z karku po byli ł: ch psów prz klętych.. W tej rzezi zabili pruscy źołsłano po krótkiej diskussyi do wydziału. W1ll8 sIt sIRml8 atzuceme mcrze 75 ludzi. Chirurg kompann dodał jeszcze: byłem w aptece zatru.· kt d d k t yt . .. ze &.ro raw "łł&t doiony bandażowaniem, a ukończywszy moje zatrudnienie pospieszyłem na orole u l"Ząi owego . o ons .uc YI , o zam.esze e w !iffl.v ra IJ"-:an..Y cmentarz: tam JeżaJy .P IJoI e IJowaJone na k I le pl1ciMeii. sie Dr ' n aAdoTasu gdzie przedłownY!!l zostame proj kt . wypra owan} cmentarz:. tafii re a ps pOfSRie powalone Va Ku ę; Clic.atem s, przekorną az czas . ' J ' poparty, JPan .Jung zap je . tra !ojn y I.. a- e «sfl Cpo_&n ..1\I flą aj'-o rzeC 'ro u p u du h iś,akQWY cręś8 WbjSłRisli\._eg<fŃ NA.J:a,atb t\_mkis .Y.fg,__ - iłf&lłM HłffiłdIi ?Rh ta.. kiego powouu panąje u 'f u T L ,. «. »ap.. "unza ł . a p . _ ; ttst\r ii ttP . .JJ.me tiemms RU ' może ' »wi W I13SZĆm położeniu i żeśmy przy fanatyczną wściekłością przeciw Polakom, dii'na wojsko', ponieważ one grozą niebezpieczeństwem. Ustawa Scharnhor. pewno ll(I uam za z,e me weźmie kto tylko ma serce ludzkie. Z co do wojska jest narodową prawdziwie, a pruskie teraźniejsze ustawy Kiedyśmy głośno uwag, czyml, nad tern, oburzającem, scenam" wołah woJkow« w Ł w W e j * o 4 * % _ -- * A l u d e»,. P o fi i * w a i U E d w A " *" s P r * w O * d a w c * bukowscy: patrzcie, on, bronią tych psów polskich, ie zamieniono w instytucyą powszechnego uzbrojenia ludu, a żołnierze ale my nie zważamy na berhnezykow, my tych psów zabijemy, gdzie tylko ivia w odosobnieniu od ludu. Dla tego dopuszczali się barbarzyństwa d. 18. ich dostaniemy, a jeżeli panowie berlińscy mąją co przeciw temu, niechaj Marca w Berlinie żołnierze i nie mogli ich nawet od tego wstrzymać właśni tu przyjdą, mamy plecy, na które lepiej hczyc możemy niż na Berlin, lioficerowi» Spodziewał się mówca, że miuUterstwo wojny powstałe z no- czy.uy na cesarza rossyjskiego zjego annią 210,000. - Nie wdamy się we <ro ruchu rewolucyjnego zniesie to oddzielanie zgubne żołnierzy od w reorganizacją, a jeżeli Prussy nie chcą tych 7 powiatów, natenczas naludu ale dotąd zawiódł się w oczekiwaniu, bo kiedy kilka oddziałów woj- piszemy adres do cesarza, aby przyjął ten odłamek i nam pokój przywrócił. dk« chciało .te w tej mierze porozumieć, zakazał zgromadzeń minister woj- Jenerał Colomb uniewinniał wypadki bukowskie z uśmiechem i wstrząnv utrzymując że prawa wojskowe tego niedozwalają. Minister wojny, saniem ramion: tak moi panow.e, to była landwera, a landwera nie źarienerał Schreckenstein i książę Adalbert jednego są zdania pod tym wzglę- tuje, ludzie ci są zanadto rozgniewani, ze juz poraź drugi dla polskich niedem Jeżeli się do karności odwołują, to ta karność wcale nie wystarczała spokojności swoje rodziny opuszczać muszą. Iolacy powinni to sobie przyw Trierze. Moguucyi i prowin@j1. DftkłJ ołi@@fÓW iD W M -ł-, JNI dtż u,e s; >v *'v . - .. * IłIłHuflt:mJ ,.a:włszel DW O Wf= innych prowincyi, poDWaż podawali petycye, gdy tymczasem inni wyżsi padkach barbarzyńskich bezprzykładnych u narodów ucywilizowanych, fi . · ienawistnego lI ucha pQmi dzy żołnierzami.przeciw ta- , M S gljbvśmv ,ieDOI. Z.Qne, f9kt tel!o rodzaju Drzvtoczvć I!dzie Pohłk o ceroWle rozszerzają nlenaw""«6" . - - ;L_I -, - - - - lJ. b O - zarQwn uwa ano', JaK psa w qeKłegw np. w ru:" w' jl zasłrze li " omWrs dow, i Ub słyszano w 'B tmrte sztabs()iłreta " u" Y, ttHn<Aw W., IZ bo- zarowno uwazano, jak wS lekłeg.o np. T W Pni wa\.:lI"zastrze ł żołnierz haterów barykadowych należałoby popowieszać. Dla tych przyczyn zapy- starego Polaka, który nakupował rożnych rzeczy, a to dla tego, ze mu s,c tuj. się, czyli wojsku ma być dozwolone prawo petycyi i zgromadzania się zdawało, iż widział go na wyprawie bukowskiej i czyli oficerów oddalać będą, którzy szerzą ducha nienawiści. Minister Poznań. - Ze.tungshalle Nr. 126. zam.escła co następuje: Wyjątek bronił wojska przed zarzutem, jakoby żywiło ducha reakcyi. Pan Bauer z listu pewnego właściciela w królestwie polskiem mieszkającego przy gralandrat z Krotoszyna wychwalał wojsko. Cała z resztą interpellacya zakon- nicy w. księstwa poznańsk.ego do krewnego swego w W. Ks. poznańskie»,. "vła się na kilku drobnych jeszcze uwagach i odpowiedziach. W końcu ... U "as zupełnie spokojnie. Przez długi czas miałem wielu Rosąyan na 71 .i""" wniósł. ahv nrzvr.aimniei wolno było żołnierzom bez broni od- kwaterze, a ci prawdziwie.lepiej s,ę z nami obchodzą niż ucywilizowane )JY)Ya zwoJlladzenia i podawać pety y'e. . Dalej zam i lC tra snnuv D e woisko z wami. Nie możesz sobie wvstawJć_-»,rawie 2niewu ros.. .c cłł: eftt1i stłłJ kaltelow oIł e8eyan K>e gyą:agio sYJJJ n zomlerzy Kiedy ltlzlelI, JjaK v p e n leS Z II cn I Riiir.oy_ -ł:ł MiIiister spraw zagranicznYch AniiIh nfewwnyć'fi. pt Po rPb"Gb\ "go.1ił'y:i F.łął,,1W ! - fu. Wie'fig , fi .wnm W l tD r, Wyl euiaCh że na to odpowie d. 2. CzeIWca, wcale z tćm, iz z niecierpliwością wygląmgą chw.h, w której wyruszą eltun i s A e num. ¥ł 6 . czytamy ząjmąjącą relacią deputacyi w pole przeciw Prusakom i dokonanej na Polakach zbrodni pomszczą się! e I t u n s a e num. trJ · ałm ' ki h · W . I h d .).... ' · ł R d d dz · k b 00 ' ki · si; · d ).... .u S o a DQznaus c, OpIS le u z naszyc orzę mhOW, nawet jenera e a, owo ący WOjS .em er s ej 'YY aneJ _ o przehonama SI o)VYpa c PQznans wypadków bUkowskich przez samych lemców z Buku zbiegłych, którzy rossyjskićm na granicy, publiczn.e osw.adczył: ,z cesarz raa zara.ar coś taed.Dk.» tai deputacyi szczegóły opowiadali, a po odczytaniu i,n tychże kiego uczynić dla Polaków co nawet najsm.eIsze ,ch zyczen.a Powyższy, jeszcze m o w erdzili w obec świadków. Stronnictwo polskie w Buku, - i to jako nagrodę za spokojne zachowanie U(> w r 184 b. · 48 - Ztąd J , ... .,. F uIWl », , u h.rłinsL-irb tak tn mcłmrgi iż w W ar s za wi e pocztowy budynek codziennie, kiedy ma W€WośnOO c m ,'lfimł .tez liIbtJłłus--tłah t pudtaiz etersburga, r j. j . ,*, 'pr'zywrcono spokojność, przeto Niemcy mielzkający.w Buku .tdże....ża?Ąmłi ocze kuje-zapo",elrtftri5 ą MJwMY. przez ud cle wy jes obleg y, bo ,lud . KoRfpir\łiP'lirech\\ty przybyła J dOrB , Jrmbro iła ,vszysM eftJ p> l\:fiło aw 26.. - Czytając większą c pism e ecki h. I k ' te daH . · .. · , be ta .. tr . manOWICIe ostatnie uumera gazety V ossa, podziWlac nalezy me Wiem, a ow; po m u Się CI oSuozm panoWie spac:, z POws Wierna s , a W nocy przybyły do ."Usta kosyni.ry, wpadli do (łomów, poodbiera'li czy głupstwo czy złośliwość i ślepotę tych, co gwałtom popełniabVm Ilnierzom, a ztąd wszczęła się walk" w której zginęło 7 żołnierzy nym przez wojska pruskie w W. Księstw" zaprzeczają, · fi a wet s.erdząc iSobyweli. Wojsko ogoło one z broni musiało się cofuąć. Na wiado- się, odgrnżają pocągn.en.em do odpow.edz.alnośc, tym osobom co sama mośćo rYT wypadku nadeszły drugiego dni« 4 kompanie piechoty, 2 «wa- rabunki i gwałty, zaszłe w domach swo.ch, do pubhcznćj podali w.ado r I I .. nab . tą b · kt ' · li k I · h d . H * merzann z I ronią, orzy mIe roz az,- «sog elc le un mości, jak to uczyniła sz. Hr. Raczyńska z Rogalina Vae victis! ani im fltłschiesseu wenn sie sich nur riihren sollten.« - Nawięc prawdy powiedzieć - ani się użalić nie wolno! Jest to sprawiedli- stępnego dnia kiedy wojsko wychodzić miało udał się kapitan B. do wość pod zasłoną bagnetów, którą odwrócić od nas racz Panie, jak naj- drwalni a pr zwawszy uwięzionych tamże i ;agadawszy się na nich do prędzej! Zachwalana zawsze pruska intelligeucia i oświata, nie mniej mo- woli lubo żadnego nie było dowodu żeby byli w szeregach powstańalność, co wszy t e. s eczeństwa wars prze ć miała, ': jakiein- ców ' walczyli, - kazał im nakoniec klęknąć i wykonać przysięgę, że my s g Ut b e,01a'ifYlb\tbll RVa?nrHPmł a- naprzeciw wojsku pruskiemu walczyć nie będą. Biedni jeńcy powtarzali wia i każ się zaprowadzić do mieszkania S. Mielżyńskiego. W dzień bi- słowa przysięgi, jakiej notę wykoncipował kapitan B., - a gdy skończyli, twy, zaszłej tamże w samą Prze wodnicę, zrujnowano w nim wszystko do zdjął kapitan z głowy kołpak huzarowi, nie daleko od niego stojącemu, szczętu, meble potłuczono na drobne kawałki, zwierciadła, podarto po- i na stwierdzenie wykonanej przysięgi, przytwierdzoną na nim trupią głościel, a pierze z niej puszczono na wiatr, postrzelano, porąbano i pokłuto wę, obydwom, co przysięgali, całować kazał. Poczćra obydwóch na wolbagnetami, tylu kosztem i zabiegami za granicą, nagromadzone piękne ność puszczono. Uroczystość ta oryginalna w swoim rodzaju, rozśmiei szacowne obrazy, podarto i porozrzucano książki w bibliotece, zniczczo- szyła nas wszystkich, oprócz jednego rzeźnika, co nie wiedząc dla czego, no wszelkiego rodzaju papiery, rejestra i dokuinenta, słowem nie przepu- pozbawiony ciężko zapracowanego grosza, smutny powracał do domu. szczono niczemu, bo mannurowe nawet stoły potłuczono. Smutny widok, Sam nawet oficer od huzarów śmiał się z tego, czego był świadkiem i zajakiego opisać nie potrafię, przedstawiał pałac w Miłosławiu, w dzień po pytał kapitana B., dla czegoby tak z jeńcami postępował, na co taką odebitwie zaszłej tamże. Lecz cóż powiedzą na to? kiedy wojsko pruskie, brał odpowiedź: »Na, man muss do ch mit den Kerlsen etwas mąjące nam przynosić pokój i porządek, na dniu 10. Mąja tamże wkro- thun!« L. G. czyło; wpadło rozpasane żołdactwo do zniszczonego już pałacu, a niezna- Zachodnie Prussy. - Protestacia Polaków zachodnich lazłszy już nic, nad czćmby zemstę swoją wywierać mogło, zaczęło ob- Pruss przeciw wcieleniu tćj prowincyi do niemieckiego dzierać ściany, rąbać drzwi z podłogi. Zwycięzcy bohaterowie chcieli za- związku. Lubo pruscy biórokraci ufui w bagnety, któremi obsadzili polpewne przynieść lub przesłać swoim niejaką z knYu naszego pamiątkę, zra- skie powiaty, usiłowali przez najniegodziwsze środki stłumić i zniweczyć bowano więc w tym czasie część dzieł kosztownych z biblioteki, podczas wszelkie narodów« dążenia Polaków zachodnich Prus, to jednak przez swe pierwszego rabunku ocalonych przypadkiem; zabrano mnóstwo rycin, tamże gwałty niczego więcej dokazać nie mogli, jak tylko, iż ludność polską złożonych, popsuto i połamano pendzle i palety S. Mielżyńskiego, potłu- w najokropniejszy ro ątrzyli sposób. Polacy zachodnich Pruss przywiącwno resztę odlewów gipsowych, nie darowano nawet kościotrupowi, sto- zani są ciałem i duszą do swej ojczyzny i kochąją swoje narodowość tak jąceinu w kącie, a przypominającemu może za żywo mikomoŚĆ wszystkie- gorąco, jak żadne ziemskie dobro. Swój sposób myślenia pokazali publiczgo tym, co wyzuci z wszelkich uczuć ludzkich, nad niewinnemi pastwili nie, gdy przy wyborze do niemieckiego parlamentu nie głosowali i zanłzem się przedmiotami, porąbali żołnierze szkielet wspomniony, chcąc się zape- częścią ustnie, częścią piśmiennie przeciw wcieleniu zachodnich Pruss do wne pozbyć niemiłego im takiego kaznodziei. Dalej odbito piwnicę, wyto- Niemiec uroczyście protestowali. Znąjdąją się nawet okolice, w których czono na ziemię, czego chciwa gardziel przełknąć już nie mogła! Na widok z tą protestacyą całe gminy jednogłośnie się podniosły, tak iż do niemiectakiego zniszczenia, gdybyś z kamienia miał serce, zapłaczesz i zapytasz: kiego parlamentu tylko sami pruscy żołnierze nam tu nadesłani wybierali, czyż tak wojują żołnierze pruscy, o których karności i porządku tyle mó Tę samą protestacyą powtórzą jeszcze raz piśmiennie Polacy Pruss zachowiono. Wszystko to, o czem na ostatku mówiłem, nie stało się wśród dnich w adresach, które do sejmu Berlińskiego i niemieckiego parlamentu huku dział i szczęku broni, gdzie trudno rozhukane namiętności trzymać na odeślą. wodzy; ale działo się to w czasie, gdzie nie było nieprzyjaciela, działo się Malborg, d. '23. Mąja. - Wyczytałem z gazety WieI. Ks. poznańpod okiem oficerów, co carai, aby choć w części wtórować żołdactwu swo- skiego Num. 116. z 20. Mąja r. b. o Polakach tu przybyłych: jemu, w zagajeniach, sarny, bez różnicy płci, strzelali, przy czem w za- " Jest mą powinnością dokładnie i dobitnie opisać, co na własne oczy gąjeniu piętnastoletnićm, z wielką chodowanćm pieczołowitością, powstał widziałem, jak z tymi Polakami w MaIborgu postąpiono. 42 Polaków pożar, tak, iż go do piętnastu mórg ogniem spłonęło. - Umieściły już, przybyło na bryczkach do nas, między któremi był hr. Zboiński, pod eskorz różnych stron, pisma nasze, opisy gwałtów i rabunków, przez wojska tą żołnierzy pruskich, jak do miasta przybyli, rzucili się ludzie na nich pruskie popełnionych; wartoby sie tyra zająć, aby wszystkie szczegóły ze- z kijami i bili ich tak, że krew płynęła, zajechali do hotelu Hochmeister brać w jedno i podać do publicznej wiadomości, w pismach francuzkich pana Grabowskiego. Zatrzymali się przez jedne godzinę, potem wsiedli na i niemieckich. X. Arcybiskup wezwał już okólnikiem swoim z dnia 14. bryczki odjechali do Elblągu. Gdy z miejsca ruszyli, była eskorta przy nich b. m. do duchowieństwa obudwóch diecyzyi wydanego, wszystkich kapła- bractwa strzeleckiego, jeden z tych braci strzelców tarczowych imieniem F. nów, ażeby mu opisali wszelkie zniewagi i gwałty, jakie spotkały, ze stro- zamiast ich bronić, uderzył jednego lufą, a potem kolbą sztucera; inni zaś ny wojsk pruskich, domy Boże, mieszkania księży i ich osoby. Nie bę- pelcrinę od płaszcza zdarli, tak że kawałki na ulicy leżały. Większa część dzie X. Arcybiskup milczał, g.ly doniesienia zewsząd się zbiorą, lecz zło- obywateli religii ewanielickićj mocno się gniewała nad tak brzydkićm i szkaży zażalenia swoje u władz najwyższych. Nie milczmy i my, ale wołaj- rndnĆIn zdarzeniem, bo my obywatele w Malborgu żyjemy spokojnie i zgoni y na wszystkie strony, a głos nasz zapewne nie będzie głosem wołającego dnie, kochamy się tak, jak się braciom przynależy. To piszę dla zaspokoiła puszczy! jenia Polaków, którzy w MaIborgu żyją i jego okolicy. B. Środa, dn. 27. Mąja. - Kiedy w Poznaniu tych, co mieli udział F r a n c y a.

Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.06.04 Nr128

Czas czytania: ok. 24 min.

w powstaniu, piętnowali, a teraz z ogolonemi głowami na wolność pusz- Paryż. d. 28. Mąja. - Według monitora został zamianowany jeczają; oficerowie wojsk, stojących po wsiach i miasteczkach, postępują nerał Foucher dowódzcą pierwszej dywizyi w Paryżu i jenerał Duponey z pojmanymi bez legitymacyi, - nieprzekonanymi o udział w powstaniu, komendantem placu Paryża. - podług swojego humoru i widzimy się, przy czem nie jeden wypadek, Monitor zamieścił dekret ministra robót, nakazujący utworzenie ko- lubo dla pojmanego smutny, - do śmiechu pobudzeni mimowolnie. - mitetu złożonego z urzędników administracyjnych, inżynierów i przemyTakiego zdarzenia świadkiem byłem we wsi Ołaczewie, ptu Sredzkiego. słowców, ponieważ kwestye względem warsztatów narodowych z każdym Na dniu 13. Mąja stał w Ołaczewie kapitan B. z kompanią piechoty i po- dniem stają się coraz waźniejszemi. Komissya ta ma przedewszystkiem rucmik Ł. z oddziałem czarnych huzarów. Wysełano patrole na wszystkie rozpoznać stan obecny warsztatów narodowych w szczegółach, oznaczyć drogi, sprowadzały pojmanych ludzi, jeżli legitymacyi przy sobie nie mieli, zmiany i ulepszenia zaprowadzić się mąjące i poczynić wnioski, któreby Przyprowadzeni stawali przed kapitana B., a ten, według upodobania swo- pomniejszyły ciężary państwa, bez nadwerężenia uświęconej zasady zapejego, puszczał ich na wolność, lub zatrzymywał, pakąiąc do więzienia, wnienia pracy. Dalej komissya się ma przekonywać naocznie lub przez na które drwalnią tą rażą przeznaczono. Pod wieczór do 13. b. przy wie- umocowanych zastępców, czyli dyrektor dopełnia przepisów, które odbiera dli żołnierze, dwóch, razem idących, traktem wrzesińskim, ludzi, z któ- od komissyi za potwierdzeniem ministra. Dyrektor i wszyscy urzędnicy rych jeden rzemieślnikiem, - nie pamiętam zkąd - drugi krawcem, za przy warsztatach narodowych oddani są pod zwirzchnictwo komissyi i mąją robotą idącym z Wrześni, być się mienił. Kapitna spojrzawszy od dołu dawać objaśnienia na jej żądanie. dogóry, rzekł rubaśnym głosem: »Ihr Halunken, seid gewiss Kilka dzienników doniosło wczoraj, że komissya konstytucyjna już bei den Kossyniers gewesen, - man sieht's euch an, ihr ułożyła główne zasady swej pracy, a pomiędzy niemi zasadę prezydentury seid verbissene Polacken, - ich werde euch schon kriegen!« rzeczypospolitćj. Dziennik sporów przeciwnie zaręcza, że komissya 'Po tych słowach, zapytał żołnierzy, czy ich rewidowali i czy broni jakiej jeszcze dotąd nie wyrzekła zasady władzy przyszćj wykonawczej rzeczynie mieli. Huzar odpowiedział, że nie, lecz dodał, - wskaznjąc na rze- pospolitej, tylko ogólne zasady praw człowieka potwierdziła, inieślnika - jeden z nich ma przy4 sobie pieniądze. Nakazał je kapitan Komitet przychodów zgromadzenia narodowego zatrudniał się wcwraj właścicielowi pokazać, a gdy ten wyjął z kieszeni 8 tal. z woreczkiem, ode- ogólnćm położeniem finansów i naradzał się w szczególności nad kwestyą brał inu je kapitan, i wręczył żołnierzom, aby się niemi pomiędzy sobą obrócenia biletów skarbowych na renty państwa. Postanowiono wysłupodzielili, mieniąc pieniądze te »Beute.« Napróżno tłumaczył się i pła- chać w tćj mierze gubernatora i podgubernatora banku, tudzież syndyka kał właściciel, domagąjąc się pieniędzy swoich. Wyrok nie cofnięty za- agentów wekslarskich. Tych zaproswno na poniedziałek na posiedzenie padł raz, przeciw któremu apelować nie można, - a na dopełnienie jego, komitetu, kazano obydwóch przyprowadzonych, zamknąć w drwalni, obstawionej Komitet wojenny roztrząsał wczoraj petycye jenerałów, których rząd tycye w skutek danych objaśnień przez ministra wojny. 'Komitet robót słuchał pana Trelat, ministra robót publicznych, który Zaręczał, źe warsztaty narodowe z wolin wstaną rozwiązane.

Powszechnie rozmawiają tu o wywiezieniu dyrektora warsztatów narodowych Thomasa do Bordeaux. Powody te rozmaicie podąją. Niektórzy utrzymują, źe Thomas zatrzymał dla siebie-znaczną część pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie robotników, inni zaś dorozumiewają się, źe władza obawiając się wpływu na robotników ich dyrektora Thomasa, starała się go usunąć z posady podczas rozwięzywania warsztatów narodowych, aby groźne zamieszania nie wybuchły. Presse zaś powiada, źe rząd odkrył sprzysięźenie wymierzone przeciw zgromadzeniu narodowemu i źe dyrektor Thoma* był naczelnikiem tego sprzysiężenia. Montagnardy mieli dopomagać temu sprzysięźeniu. l.amartine wezwał jenerała Negrier, ażeby chwycił się wszelkich środków potrzebnych do zabezpieczenia zgromadzenia narodowego. Wojsko i gwardya narodową wcwraj wiecwrem zgromadzono, ale o pół nocy je rozpuszczono, ponieważ wiecwrem nie przyszło do żadnego wybuchu niespokojności. Dziś z moa czytamy po rogach ulic po,przylepiane wezwania robotników do podpisywania petycyi do zgromadzenia narodowego, w której proszą, ażeby zażądało wyjaśnienia powodów, dla których pan Thomas został oddalony i protestują przeciw wszelkiemu zamianowaniu, ponieważ sami sobie powiuni wybierać dyrektora. Tymczasem rząd się pospieszył i zamianował w miejsce Thomasa inżyniera lalanne dyrektorem centralnego biura warsztatów narodowych. Blanquiego wywieziono z conciergeric wozem opatrzonym w cele do Vincennes. Podczas przejazdu miał płakać, śmiać się i śpiewać naprzemian Mówił tylko o żonie i dzieciach swych. Gdy przybył do Vmcennes rzekł: niech mnie nie wsadzają razem z Barbes, to słaba głowa. całą partyą stracił, jest to zły gracz. Li o n, 25. Mąja. - Gwardya i wojsko liniowe każdej nocy czuwają aby nie zakłócono publicznej spokojności. Zwolennicy Blanquiego są zagniewani na rząd reakcyjny i utrzymują wyraźnie, źe on jest w związku ze zwolennikami Joinvilla. Ponieważ komisarz rzeezypospolitćj dowiedział się, źe obok gwardyi narodowej tworzą się korpusy zbrojne, wydał odezwę wczora, wktórćj surowo upomina, aby nie tworzono osobnych zbrojnych hufeów, lecz się przyłączano do gwardyi narodowej. Władze z wielką ostrożnością tylko broń rozdają. Dowódzca gwardyi narodowej niechciał wydać szkole weterynarskiej broni, dla tego młodzież do niej uczęszczająca zaprotestowała przeciw temu. A n g 1 i a.

Londyn, d. 27. Mąja. - Ministerstwo odłożyło narady nad prawami żeglugi do czasu późniejszego, wie dobrze, że natrafi na opór. Żydów jeszcze na ten rok nie przypuszczono do parlamentu. Kwestya żydowska zbladła w obec wielkich wypadków europejskich, żydzi uważają izbę wyższą za przeszkodę dla siebie. A u s t r y a.

Triest, dn. 26. Mąja. - Dzisiaj o godzinie 11 po północy z fregaty . Bellona« dano hasło, złącwna bowiem llota włoska składąjąca się z G wielkich parowych okrętów 1 4 innych mniejszych statków wojennych ruszyła pod żagle. Cala gwardya narodowa i wojsko w krótkim czasie stanęło na przeznaswnem miejscu gotowe zmierzyć się z nieprzyjaciełM¥. O świcie spostrzeżono całą flotę w kierunku kuWenecyi oddalającą się, o Q. przedpołudniem mikła nam z oczu. Niebezpieczeństwo miastu naszemu zagrażające uważać można za zupełnie usunięte. O 12- godz. widziano flotę na wysokości Salvore w kierunku ku Wenecyi. Dziś popołudniu o 4. godz. francuzki parowy okręt wojenny »Asmodće« pod rozkazami kapitana Ricandy przyplynąwsiy w Y godziu z Wenecyi, w naszej zatoce zarzucił kotwicę. Konsulowi« obcych mocarstw tutaj rezydujący założyli u sardyńskiego kontradmirał» Albin, protestacyą przeciw krokom nieprzyjacielskim. Oprócz teeo koneulowie związku niemieckiego oświadczyli, iź wszelki napad na Triest, jako miast* do związku należące, uważać będąjako napad na związek. Gubernator Altgraf Salin, złożył im zato podziękowanie. Triest, dn. 27. Mąja. - W tej chwili wraca nieprzyjacielska flota, lecz tylko w 18 żagli do naszej zatoki. W ę Kry.

P e s z t, dn. 27- Mąja. - Rząd nasz wysiał kiiku lekarzy do Braiły i Gałaciu, aby uważali na postęp cholery, zdaje się jednak, iź z tćm jest interes polityczny połączony. - Biletów bankowych austryackich nie biorą tutaj, nawet publiczne kassy mało co wymieniają, gdyż, skoro zarząd finansów węgierskich jest odlęczonym, niewidzą się obowiązane do ich przyjmowania. Wkrótce ujrzymy tu węgierskie bilety bankowe, aby się austryackich zupełnie z giełdy węgierskiej pozbyć. Wiedeńskie pisma pocieszają tćm »wych czytelników, iź ministerstwo węgierskie nadchodzącemu sejmowi przedłoży wniosek o nabór 6 O, O O O ludzi do wojska i przyjęcie części długu austryackiego, z nAj strony zapewniam z wiarogodnego źródła, iź niema nąjmniejszej w tćm prawdy. Złe użycie wojsk węgierskich, które pod odpowiedzialnością ministra węgierskiego królowi pod zarząd powstawiono, doprowadziło do postanowienia, aby rekrutowanie znieść zupełnie i tym sposobem pośrednio odjąć rządowi wiedeńskiemu sposobność samo

M7

wolnego szafowania wojskiem węglerskiem. To miejsca aa przyszłość zastąpią oddziały ochotników i gwardya ruchoma narodowa, których prawo użycia tylko ministerstwu węgierskiemu służy-; bę*izt& Węgry życzą sobie serdecznie przyłączenia do Niemiec i ścisłego IOTQiłK. r'AabJIya, jeżeli jednakże Wiedeńczycy rozumieją, źe Węgry ror.zrtgo Waczu 10 mn. zł. m. k. zapłacą, to się mocno mylą. Peszt, d. 28. Mąja. - Najnowsza rewolucya wiedeńska wielką sprawiła radoŚĆ. Spodziewają się, źe jezuicka reakcyjna partia dworska mszczona, albo do walki na śmierć wyzwaną wstanie. Ministerstwo wysłało kuryera do Insbruku, aby król zaraz do Wiednia powrócił, albo tu dotąd przyjechał, gdyby to się nieudało, aby przynajmniej arcyksiąże Stefan jak najspiesznićj wracał. Obawiąją się tutaj, aby reakcyjne stronnictwo arcyksięcia palatyna nieodwiodło od powrotu, gdyż wtedy stronnictwe tego intrygi łatwiejby i w Węgrzech odgrywały swą rolę. Ale na wszelki przypadek damy tu sobie radę. Ban Kroacyi wypowiedział fonnalnie ministerstwu węgierskiemu wojnę, zrokoszowani Rajcy w banacie wezwali bana i Czechów w Pradze w pomoc. Jenerał-major Messaros pilnie się ząjmąje uzbrojeniem. Miasto Peszt zostanie otoczone murem 2 sążnie wysokim. Oderzeitung ma wiadomość z Agram z dn. 23. Maja, źe ban Kroacyi baron Jellachich poddał się rozporządzeniom ministerstwa węgierskiego i miał toż poddanie się ogłosić w pismach kroackich a zarazem mieszkańców Sławonii, Kroacyi i Dalinacyi wezwać do posłuszeństwa ministerstwu węgierskiemu. Austryacka gazeta donosi z nad Wisły z dn. 26. Mąjł na serio, co następuje: W tej chwili odbiernmy pewną wiadomość, iź uzbrojeni powstańcy w poznańskiem przez wadowicki i teszeński powiat w północne przez Sławien zamieszkałe węgierskie komitaty dostać się zamyślają, gdzie ich jak najlepiej przyobiecano przyjąć. Z poczynionych przyrzeczeń i przygotowań w rzeczonych komitatach wcale powątpiewać nienależy, iż sławiaóska ludność ma zamiar z przybyłymi powstańcami połączyć się i działać wcelu oswobodzenia Krakowa. Aby więc przedsięwzięcie zbrojnych powstańców udaremnić, obstawiono mocno granicę pruską wzdłuż powiatu teszeńskiego i wadowiskiego szczególniej pod Dziedicera i Kaniowem. (Bajeczka austriacka wymyślona na postrach Węgrów.) T u r c y a.

Konstantynopol, dn. 5-Maja. - Wszyscy się zgadzają, źe ostatnia zmiana pabinetu tutejszego, która Sarim baszy ster oddała, jest tylko wypadkiem intryg pałacowych, może być jednak, że niezmierne przywiązanie Reszyda baszy do Francyi, mogło ułatwić wzbudzenie podejrzeń w umyśle sułtana. Mało osób cieszy się z dzisiejszej zmiany, jakkolwiek Reszyd basza nieodpowiedział oczekiwaniom, jakie wywołał. Cóż przyszło do skutku z owych spodziewanych refonn? Nic prawie. Nie mówimy tu wcale by Reszyd basza zawiódł nadzieję, jakie o nim miano, lub by wyobrażenie o jego zdolności było fałszywem, ale to pewna, źe wszelkie usiłowanie podniesienia ludu tureckiego do stopnia oświaty ludów europejskich, połączone jest z trudnościami niesiychanemi, prawie nieprzezwyciężonemi, źe niektóre refonny, jak zmiana istotna systeraatu wychowania, nie mogą być zaprowadzonemi bez narażenia samej treści Islamu. Nowy wielki wezyr Sarim basza, był już dwa razy posłem w Londynie, raz w Paryżu, defterdarem w Syryi, ministrem handlu, reis-efendim etc. i zawsze dowiódł, że jest człowiekiem chytrym, zręcznym i nic więcej. Że na miejsce HaliI baszy mianował kapudanem Mehrned Ali baszę, nic to nie dowodzi, obąj ci admirałowie są zupełnie sobie równi zdolnością, pracowitością i ezynnośeią. Jaki porządek panąje na flocie tureckiej, mamy tego dowód, że gdy niedawno przy uroczystości jakiegoś z synów sułtańskich strzelano na wiwat z okrętów, zamiast ślepy ostry ładunek do działa włożono. Kula utkwiła w domu na Fanarze, ku wielkiemu przerażeniu mieszkańców. Dyinisya Reszyda, zmiany w Dywanie, na turecką ludność tylko bardzo mały wpływ wywarły. Reszyd był i będzie dla zakutych muzułmanów solą w oku, groźbą dla Islamu, na którego miejsce, jak oni mniemają chciałby zaprowadzić religię rozumu. Polityczne wyniesienie rajasów, które on uznał koniecznem dla pokrzepienia upadąjącej siły Turcyi, nie mogło także przypadać do smaku panąjącemu plemieniowi. Broniła tylko Reszyda »zgoda serdeczna« z mocarstwami europejskiemi, którą on uosabiał prawie. Nawet niedowierzający fanatycy instynktowo przeczuwali, źe przyjaźń giaurów na coś przydać się może i dla tego znosili zeuropejczykowanego ministra. Ale ta wiara wstrząśniętą wstała ostatniemi wiadomościami z zachodu. Owa tak chwalona cywilizacya, turkom starej daty zaczyna być podejrzaną, a przyjaźń mocarstw owych już dla nick nie ma wartości, jak tylko jedne zmieniły się zupełnie, drugie cząstkowo, a wszystkie u siebie dosyć mąją do roboty. Turek uważa przyjaźń obcych o tyle tylko za korzystną, o ile ona ręczy mu za spokojne istnienie państwa Osmanów; dziś zaś, gdy zasady konserwatyzmu i status quo tak banlw, wstrząśniętemi zostały, przestał wierzyć tej przyjaźni i zaczyna wątpić w dobrą chęć i siłę tych przyjaciół. Dla tego oddalenie niepopularnego jest dlań obojętne, a może nawet, jak i pobożny wyznawca Mabometa. cieszy się z tego. Reszyd sam cieszyć się powinien z tego oddalenia po 19tu miesiącach pełnienia przezeń godności Sadr-Arzam. Jego następca pewno nie tak długo zajmować będzie to miejsce. Reszyd dla dobra i ho i ugruntował nigdy do dziś dnia nie widzianą w państwie spokojność. Wraz z upadkiem Reszyda ojldala się z Konstantynopola p, Bourqueney, b. poseł francusk'. ktćry oe I 3 4 1. r. reprezentował tutaj dynastyę lipcową. Sułtan żegnał go z wielką uprzejmością, przyjmował go na prywatnej audjencyi i przed cc1ja:-.c1ern ppzysłał mu swój portret brylantami ozdobiony, a młodej i pięknej pani "ourqueocy aader bogatą bransoletkę.

Mtosma itewiadomoici»

(Ndeslano.J (*) M. le comte S k ó r z e wsk i, cidcvant uiarechal de la Dil'te du duche de Posen, nous adresse la lettre suivante: Monsieur! Vous avez public dans votre Numero du 15- Mai les extraits des dćpeches sur la Plogne du charge d'affaires de France a Berlin, dćposćs a l'Assemblee Nationale. Cette publication nie force a signaler au moins quelques uns de ces articles qui ont profonde'ment emu mes compatriotes. »Les dćpeches conttennent entre autres ce qui suit: 8. avril. - Les Polonais ne veulent point de la reconStitution polonaise.« »C'est une assertion que tous les faits dementent.« » 15. avril. - Les Polonais envoient a Berlin drputalions sur dćputations pour garder l'organisation prussienne. « »Cest l'organisation polonaise que les Polonais venaient demander.« » 2 7. avril. - Les peuples slaves sont incapables de net» constitner seuls.« »Cest une assertion aussi peu dćmontrće qu' elle est offensante pour tous les peuples slaves, sans en excepter les Russes.« »1. mai. - Le s P o l o n a i s n e n o u s s e r a i n t d I a u c u n s e c o u r s , o e c u p e s q u I l s s o n t a s I e n t r e d e I c h i r er. « »Comincnt l'accord unanime de la population du grand-duche de Posen, ce souluvement de trente mille hommes arrnes a la bate de faux et de lances, cet aecord unanime qui a si promptement reuni tous les combattants d'une province, en les animaut d'un courage si grand, qu'ils ont reussi qiielque temps a repousser et battre meine une arrnće supćrieure, appuyee d'une forinidable artillerie; cet elan malheureux, intempestif peut-etre, mais unanime, est-il d'aecord avec l'assertion du charge d'affaires de France? Non.« »3. mai. - Le 3 O. avril, Mierosławski, .attaque dans son camp de Miłosław par des forces prussiennes trćs supćrieures, est restć maitre du chainp de bataille.« »Eh bien! cet hero'i'sme de Polonais maI armes, indisciplines, prouvet-iI que les Polonais sont oecupes a s'entre-dechirer, ou contraire une *e) Powyższy artykuł do redakcji gaz. Wielkiego Księstwa poznańskiego nadesłany jest wyjątkiem z U z i en. s p o rów - Dalej dowodzi ten artykuł, jak mało w Paryżu posiadają materiałów na zbicie depesz pełnomocnika franenzkiego w Berlinie. Widać, że nie mają lub nie czytają lam gazet poznańskich polskich, w których rosporządzenia urzędowe i takt a zeszłe w księstwie poznańskiem są zamieszczano, ułatwiając ich przytoczeniem jhicie malad» dyplomatycznych. Odbieramy wciąż listowne wezwania z l'ranryi o nadesłanie tutejszych polskich gazet do Paryża, co niezmiernie podwyższałoby koszta przez opłacanie portorii od każdego numeru. Czyż w Francji nie przyjmują poczty prenumeraty na gazety pruskie lub w ogóle zagraniczne?

OBWIESZCZENIE.

Podczas pożaru ostatniego niektóre osoby do posługi siekawki przeznaczone dla tego się nie stawiły z powodu, ze są uczestnikami obrony obywatelskiej i korpusu ochotników. Każdy do gaszenia ognia obowiązany członek niniejszą odbiera przestrogę, iż podobne uniewinienie na przyszłość uwzględnionem nie zostanie, i że każdy nieslawający podług .90. urządzenia ogniowego z duo 3. Marca 1840. ukaranym będzie. Pozuań, dnia 2. Czerwca 1818.

Król. Dyrektorium Policyi.

DODATEK.

Z odwołaniem się do powyższego obwieszczenia Król. Dyrektorium Policyi 2 dnia dzisiejszego oświadczam członkom obrony obywatelskiej w skutek udzielonej już instrukcyi powtórnie: iż przy wybuchnieniu ognia osoby obowiązane dla straży ogniowej i do gaszenia na placach alarmowych oddziału pod broń stawić się nie mąją żadnego obowiązku. Pozuań, dnia 2. Czerwca 1848.

Kommenderujący obrqne obywatelską.

Herzberg.

SPRZEDAŻ KONIECZNA. , Sąd Ziemsko-miejski w Bydgoszczy.

Wieczysto-dzierzawny folwark M i n i K o W o do Dominium Ślesina należący, nad drogą żwirową berlińską w powiecie Bydgoskim położony, oszacowany na 17651 Tal. 23sgr. 4 fen. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hvpoteczuym i warunkami w Registratu,sainte et fratemelle unio n entre ces malheureux Polonais que tout le monde I semble vouloir abandonner , tandis qu'ils prient Dieu de les secourir?« »6. mai. Mierosławski a a plusieurs reprises francm les frontieret russes.

»Ces faits sont encore inconnus aux Polonais. Je finis, n' osant fatiguer vos lecteurs d'une cause qui doit cependant leur tenir a couer pour des raisons de politique, de justice et d'humanite. Je n'ose parier longuement aux Francais, et refuter tout ce qui a ete public au detrinient des Pologne. Je n'ose, et pourquoi? Parce que la France s'organise en ce moment. Mes compatriotes et moi, nous dćsirons vivement que toutes les nations chretiennes s'entendent, et s'allicnt dc plus en plus, et donnent au. plutót la maili aux Polonais, qui de leur cóte doivent tout faire pour s'ea rendre dignes. Paris, ce 19. mai 1848. Le comte Hćliodor Skórzewski, place Vendome, hotel du Rhin

Kra k ów. - Z biblii v. 8 9 2 - 8 9 3 ,

Tak mówi panujący Pan, kto chce słuchać, niech słucha, gdy w złościach swoich upornym i zakamieniałym jest. - Zbudujcie mur pomiędzy sobą a miastem obronnym, i zróbcie na nim oblężenie; zbudujcie szańce i usypcie wały; zasadźcie tarany w koło i postawcie na nim mój lud ukochany, k'orego Ja z ciężkiej niewoli wyrwać postanowiłem, a to będzie znakiem zwycięztwa; - duch Mój wstąpi w ciała wasze, i postawi was aJl nogi; Ja badam serca nieprzyjaciół waszych i doświadczam ich, poniżę i wytracę ich. I czyliż wy OpUSClCle ziemię waszą ukochaną, ziemię OJcow waszych, przesiąkła łzami i krwią waszą? - i któż opuszcza pola swoje dla skal łub śniegu na Libanie? i któż opuszcza strumienie wód, dla tego że są zimne i czyste? - nie opuszczajcie j ć j, mówi Pan, choćby was i połowa wygi - nąć miała, nie opuszczajcie choćby was tylko kilku sprawiedliwych na niej pozostało, bo Ja was rozmnożę jak cedry na Libanie- zawstydzę nieprzyjacioły, w oczach waszych poznacie ich - i poznam ich, tych co poburzyli świątynie moje, tych co was jak kąty mordowali, tych którzy zebrawszy bogactwa niesprawiedliwością, i z dzierstwem, w połowie dni swoich op u> ścić je muszą i zostaną głupiemi, - niech będą pohańbieni którzy was prześladują, niech się lękają ci, co źle czynili, niechaj ich nie odstępuje postrach, niechaj drżą królowie co im źle radzili, a w dzień utrapienia, dwojakim skruszeniem skrusze ich - oni co wam urągali mówiąc, i gdzież to jest to przyrzeczenie Pańskie, co was obiecał powrócić do ziemi ojczystej? - i gdzież to pismo co było napisane piórem żelaznym i ostrym dyameutem wyryte na tablicy?- słuchajcie mówi panujący Pan, bo stanie się tak, jak przyobiecałem mojemu ludowi, a was nieprzyjacioły jego wystawię na hańbę, na postrach, na srogi przykład, i na zdumienie innym narodom; wypuszczę na was srogie strzały głodu i moru, wy przed obliczem moim jesteście tak słabi i nikczemni jak glina w ręku garncarza. - Trony, królestwa korony będą jak jego robota na kręgu albo w skorupy się zamienią, albo z tego błota nowe naczynie wyrobić każę, wy korzenię, zepsuję, wygubię was, jeżeli drogą cnoty nie pójdziecie, Amen. (Gaz. krak.)

rze. ma być dnia 8. Lipca 1848. przed południem :Q godzinie IOtej w miejscu zwykłem posiedzeń sadowem sprzedany. SPBZEDAZKONi.

Dnia 17. Czerwca r. b. przed południem o godzinie 9. w La nds bergu H/W. sprzedawane będą niektóre wyranżować się mające klacze do chowu, po części z ich źrebiętami jeszcze ssającemi, jako też pewna ilość Irzechlelnich ogierów, i 1 i 2- roczne źrebięta (ogierki i klaczki) stadniny diodowej w Sierakowie, publicznie za gotową zaraz zapłatę w pruskiej monecie. Bliższe warunki, jakoteż przystawić się mające na sprzedaż konie, można dzień wprzód na miejscu słanowiska w Landsbergu obejrzeć. Sieraków, duia 24. Maja 1848.

Król. PrusKa stadnina Poznańska.

Do posiedzicie li domów w Poznaniu.

Wielka część posiedzicicli domów podpisała już na zgromadzeniu dnia 1. m. b. podanie do ministerium, tyczące się wystąpienia miasta P 0znania z prowincjonalnego towarzystwa ogniowego, a oraz postanowiła wysłać natychmiast deputacyą w tym celu do Berlina. Na opędzenie wynikłych ztąd kosztów ma każdy właściciel domu złożyć 2 Złt. polskie. Składka atoli ta jest dobrowolną i tych właścicieli domów, którzy albo się do niej przyłożyć niecłicą, albo nieinogą, upraszamy przecież usilnie, aby podanie wzmiankowaue, które od dnia 3. do 6. m. bież. znajdować się będzie w kramie Pana Traegera kupca, podpisać raczyli, albowiem im większa będzie liczba podpisów, tein skutek podauia pewniejszy.

Kotninissya.

UWIADOMIENIE.

Ponieważ dla braku kredytu i trudności przesyłania znaczniejszych summ kupcy zagraniczni niebędą w stanic kupować wełny u nas, mam przeto sobie za obowiązek zwrócić uwagę posiedzicieli dóbr na łatwość, z jaką dziś możemy się obejść bez pośrednictwa tychże kupców, przesyłając nasz produkt do kraju największej konsumpcyi, a którym jest Anglia. W Londynie zaś dom mój pod frrmą T h e o d o r e de Mańkowski Sc Cie Thrcxdneed le Street Nr. 28. komis sową przeciążą wszelkich produktów się (rudni. Kto więc sobie życzy, ten raczy swą wełnę z Berlina lub Frankiortu żelazną drogą wyprawić do Hamburga pod adressein Panów (i o rissen & Comp, przyłączając list proszący tych Panów o przesłanie mi tej wełny do Londynu. Panowie Gorissen zapłacą na niuj rachunek koszta transportu, które się po przedaźy wełny odtrącą- wełnę pierwszym parowym statkiem przeszłą, a właściciel produktu będzie mógł jnź na St. Jan odebrać albo cały rezultat z przedaźy, albo przynajmniej znaczne zaliczenie stosownie do wartości tejże wehiy, którą zaraz po jej przybyciu Londyńscy taxatorowie ocenią Londyn, dnia 27. Maja 1848.

Teodor Mańkowski.

Kto ina do sprzedania listy zastawne W. Ks.

Poznańskiego IlJ proceutowe, niechaj się zgłosi do Exped. Gazet. Na następującą strzyźkę owiec, polecam znowu nożyce do strzyżenia robione na sposób angielski uznane powszechnie za zupełnie odpowiednie swemu celowi. A. Kług, przy Wrocł. ulicy pod liczbą 3.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1848.06.04 Nr128 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry