J&. 154. w NiedzielęlJIATlAttoia 4. Lipca 1852,
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.07.04 Nr154
Czas czytania: ok. 24 min.Drukiem i nakładem Drukami Nadwomęj w. Deckem i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odppwicdzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
1*4 We wsi KolomkiJ60d Ostrogiem w gub. Wołyńskiej, dnia 27. Maja b. r. spadła w czasie »burzy bryla lodu, długości łokci 8., zaś grubości pól łokcia, na K Uhej chłopcy ślizgalisię Warszawa, 30. Czerwca - Onegdaj o godzinie ll.,rano, odbył się w sali gmachu ka-źmicrowskiego, akt'uroczysty UCZBIOW wszystkich * szkól rządowych istniejących w Warszawie, jako lo: z gimnazyum gubcrnialnego warszawskiego, szkół realnych i szkół powiatowych. O godzinie 10. uczniowie po wysłuchaniu mszyśw. w kościele ww. pp. Wizytek, zebrali się w sali, gdzie pod prezydencyą kuratora okręgu naukowego warszawskiego, w obre offieyała katedralnego Nowickiego, dziekana kościołów piawosławnych w królestwie, członka k. r. s. w. i d. rad. s1. J. Korzeniowskiego wizytatora szkół; oraz wielu innych osób tak z okręgu naukowego warszawskiego, jako też rodziców i opiekunów, popisujących się uczniów,]rozpoczęły akt uroczysty. Po zagajeniu go Hlowa p zez in e tora gim azvun:'reahiee? warszawskie¥o, uczniowie przyisfąPiii . a-o "ctC"k lamac yi :jliż ierszem ej nit proza" wyborowych wyjątków z różnych autorów tak w rosyjskim, jakoleż w polskim, francuskim i niemieckim językach, a następnie Ao odczytania własnych swoich wypracowań. Ci z tych uczniół» którzy wzorowem posłuszeństwem, przykładnem i mora I nem sprawowaniem się i pilnością w naukach, celowali nad innych, otrzymali z rąk kuratora medale, reskrypla pochawalne, nagrody i listy pochwalne. W dniu 28. b. m. o godz. 5. po południu, odbył się akt uroczysty Jf '-- nczeuia rocznych kursów nauk w instytucie gospodarstwa wiejskieb leśnictwa w Marymoncie, w obce kuratora okręgu naukowego warszawskiego i gubernatora cywilnego gubernii warszawskiej, tudzież wielu dostojnych osób, oraz rodziców i opiekunów kształcącej się w tym zakładzie'młodzieży. Uadzca stanu, dyrektor instytutu A zagaił posiedzenie odczytaniem sprawozdania z całorocznych czynności instytutu, a następnie professor instytutu Janczewski czytał rozprawę: <O wpływie lasów na gospodarstwo. Później odczytano listy uczniów, którzy olrzy? mali przejście z oddziału 1 letnich do oddziału 2 letnich; i listę uczniów którzy otrzymali "świadectwa upoważniające ich do odbywania praktyki gospodarskiej i Mśnej; w końcu rozdane zoslały uczniom nagrody i listy pochwalne. Po Gzem/uczniowie inslytutHVw obec dostojnych gości i professorów, odśpiewali w miejscowej-kaplicy hymn ś. Ambrożego, a w końcu hymn Lwowa: Bożo, cesarza"chioń. Otrzymali nagrody i listy pochwalne następujący uczniowie: Nagrody z klassy pierwszoletnich: Adam Mierzyński, Jan Czaki, Teodor Bohuszcwicz, Konstanty Lohmann; z klassy drugo letnich: Juliusz Zwierkowski, Franciszek Luloslański, Władysław Ciołkowski, * Mikołaj Galbierz, Jan Paszkiewicz, Tomasz Jastrzębowski. Otrzymali listy foahwalne, z klassy pierwszo letnich: Franciszek Kraczkiewicz, TadcuBi'TEydziatowicz, Hilary Szpakowski, Antoni Potocki, Bolesław ZegasJ AA A-idysław Ołdakowski, Władysław Paszkowski, Bronisław Gcmbarzew>k*frfKaro\1 Mickiewicz, Antoni Bełcifcowski; z klassy drugo letnich: Władysfe A Zienkowski, Władysław Śumiński, Grzegorz Jml1r1k(o)\\V " Y<DIłlHE7Z Hłl<OXciszew 4«'Qabryel nkiewici, Władysław K<oxdłn«D\Wii<ez" Feliks :ę:rbanowics" Im&słnw Chf anowski, Aleksander Gąsiorowski, Józef Zórawski, Maksymilian Dę icKi, Józef Krasuski. Co się tyczy świadectw kwalifikacyjnych do praktyki uczniów z klassy drugo letnich, o tych dla szczupłości miejsca w piśmie naszem, udzielimy wiadomości później. Er a ncy a.
Paryż, 28. Czerwca. - M. dcSt. Hiiaire pisze leraz życie Ludwika Napoleona.
Prezydent upłacił na poczet sumy szacunkowej 1,065,000 fr., za którą kupił posiadłość Villeneuvc l'Eiang przy S1. Cloud, 300,000 fr. Dotychczasowy właściciel lej posiadłości nabył ją od księżny Angouleme. Ksftjżę Lucyan Murat kupił wieś nirdalcko od niej odległą Busenval.
Drukarnia M o n i t o r a znajduje się teraz w domu narożnym przy teatrze francuskim. W tymże domu znajdują się biura głównego redaktora i diugiego redaktora, tudzież salon dla rady redakcyjnej, utworzonej z delegowanych od trzech ministerstw. W krotce rospocznie się budowa małej kolei żelaznej do łasku bulońskiego. Ponieważ wkrótce rozpoczną się żniwa, przeto ministerstwo spraw wewnętrznych i dyrekeya rolnicza wyda przepisy, jak przy trwających deszczach mają sobie gospodarze postępować, aby zboże nieporosło. Paryż, 29. Czerwca. - WVzorajsze posiedzenie ostatnie ciała prawodawczego nie trwało ani godziny. Biliault miał powiedzieć do Mon
Telegraficzne wiadomości.
Darmszlad, d. I. Lipca. - Na posiedzeniu wczorajszem izby drugiej uchwalono listc< cywilną. Na dzisiejszym porządku dziennym zamieszczono kweslyą celną, Na początku posiedzenia rząd odroczył izbę na czas nieoznaczony l' ary z, d. 30. Czerwca. - Montalemberta mowa znajduje się mimo trudności slawiauych ze strony rządu w ręku wszystkich. W departamentach krążą liczne petycyc, względem zaprowadzenia cesarstwa, podobno departament niższych Alp, gdzie było ognisko socynlizinu, najwięcej się odznacza w tej agitacyi. Bankiet ciała prawodawczego nieudał się, mało nań przybyło deputowanych i tylko jeden spełniono toast na cześć naczelnika państwa. Turyn, d. 27. Czerwca. - Bosprawy żwawe się toczą nad prawem malżeńskiem. Galvagno nazywa je nieelostafecznem, kanonicy Asproni i Turcotti chwalą je. Przeciwne zaś objawia zdanie kanonik Peruigotli. Broffcrio piorunującą ma mowę przeciw kuryi rzymskiej i żąda przyjęcia tego prawa, mimo niedokładności jego. Jutro rosprawy dalej się toczyć będą.
Berlin, d. 3. Lipca. - Naj. Pan raczył nadać: katolickiemu proboszczowi Truszczyńskiemu w Kauemik, w powiecie Loebau, order orla czerwonego czwartej klasy, szyfrowi zaś Piclschowi w Rattwitz, medal za ocalenie życia. Berlin, 2. Lipca.- Wiadomość o feriach konfercuc.yi ceIOt*.
twierdza się, lecz niewiadomo kiedy się one rozpoczną. Zdaje się dziennikowi konstytucyjnemu, źe rząd pruski przed rozjechaniem się członków, zażąda stanowczego oświadczenia się do pewnego czasu, od rządów należących do związku celnego Obie izby bannowerskie jednozgoduic uchwaliły prosić rządu, aby się starał o przywrócenie floty niemieckiej i obiecaną reprczcnlacyę narodową przy ccnfialnej władzy niemieckiej, jak również o związkowy sąd rozjemczy. W ota te sq zapewne ostatnim już odgłosem minionego stanu rzeczy. Już dawniej krążyła wiadomość, że nielylko rząd austryacki, ale i fraucuzki chce korzystać z odpadnięcia państw południowych niemieckich od związku celnego. Dyplomaci/ francuzcy jeżdżą po Niemczech i starają się w imieniu rzcczypospolitej zawięzywać wszędzie układy celne i handlowe, celem ułatwienia wzajemnych stosunków kupieckich. Jenerał austryacki Haynau, pamiętny z podróży swej do Anglii, ma zamiar z Kasiu przybyć tu podczas pobytu cesarza rosyjskiego i dać się przedstawić dworowi. Jenerał Haynau przejeżdżał przed kilku dniami przez Berlin i Drezno do KassIu i miał w swoim efrszaku oficerów auslryackich. Sprawę Hassenpfluga odroczono do 12. b. m. Potwierdza się wiadomość, że katoliccy biskupi Szląska, Poznania i Prus zachodnich niechcą zasiadać w przyszłej izbie pierwszej. B r e m e n, d. 29. Czerwca. - Dulona ucieczka zdziwiła nas niepornam. przeciwnicy jego ofiarowali mu znaczną sumę, aby tylko z posady swćj ustąpił, ale lego uczynić nie chciał, dziś się jego pozbyli łatwym kosztem. J ego przyjaciel Roggc także uszedł, tylko żonę jego aresztowano, a I e 2a przyrzeczeniem, I{ się nicoddali bez wiedzy policyi, wypuszczono na wo I n o g £ - p anj Roggc jest zawołaną demokralką i zwolennik! «ulona. Ona lo pelycya za nim doręczyła senatowi. Emil Meyer siedzi jeszcze w więzieniu, uwikłany w związck"umarłych. W 7 sprawie tćj słuchano tu członków dawnej lewicy: zegarmistrza Mejcra, fabrykanta kwiatów Laubeilaj byłego prezesa obywatelstwa nauczyciela Kolzenbcrga i Dra 3clrnl ra Ostatni jest jeszcze w służbie publicznej.
**r óiesttvo polskie.
Warszawa, 1. b<l>ca. __ w ,A,j, Anlac\: odkryte zostały pod Zakroczymicm w rzecze Narwi szczątki mamuta. · *. Wydobyły on został zrzekł przez Karola Kejst, majstra mularskiego z Nowego-Dworu, przypadkowym sposobem w czasie kąpieli jego w Narwi. Osobliwość ta wkrótce nadesłaną będzie do redakcyi Kurycra warsz. Były jeneraMieutnaut senator Kurnatowski wraz z małżonką wyjechał do Poznania. Znakomity nasz,-podróio-pisarz Dr. T. Tripplin wyjechał do Ojcowa, Pieskowej Skały, Solca i Buska, a lo w celu zwiedzenia po szczególe tych jciejsce, i "opisu takowych w 12. [omie podróży, pomiędzy wycieczkami odbytemi w tym kraju, posiedzeń. - Wielu z policjantów oddalono a nawet aresztowano w zeszłym tygodniu, za niegorliwe pełnienie swoich obowiązków. Szefowi sztabu gwardyi narodowej, pułkownikowi Vieyna przyrzekł dać" L. Napoleon 30,000 fr. uposażenia z senalorską posadą, na przypadek gdyby ciało prawodawcze miało przekreślić jego pensyą 20,000 fr. wynoszącą. 'W dworcu kolei żelaznej w Valancienues aresztowano syna na wygnaniu żyjącego górala Roueta, który wracał z Belgii i miał przy sobie mnóstwo" listów, do przywódzców rewolucyjnego stronnictwa w południowej Fiancyi. Poselstwo nie sprawdziło wieści rozgłaszanych, zamiast surowości, grzeczność, zamiast gróźb, łagodność, zamiast treści pełnej znaczenia, czczość i brak palnego maleryalu. Publiczność zawiodła się w oczekiwaniach. Paryżanom się niepodoba, że ich prezydent w poselstwie maluje jako lwów oswojonych, a episyerom w szczególności powtarza pochwały sypane armii. Tymczasem prezydent chciał ująć sobje Francuzów, mówiąc, że konstytucya jest krzewem rodzinnym. Toż samo powiedział prezydent w swej broszurze o przeglądzie 'konstytucji, która krótko przed zamachem stanu wyszła na widok publiczny. W niej nazwał wszystkie dotychczasowe konslylucyc zagranicznemi roślinami, które we Francyi udać się nie mogły. Dziś przylepiano poselstwo po wszystkich rogach stolicy. Wszędzie się kupią tłumy, czytają je i rozchodzą w milczeniu, ustępując miejsca drugim. Anglia.
L o n d y n, d. 27. Czerwca. - Onegdaj na posiedzeniu izby wyższej wznowił lord Clanricardc raz jeszcze mowę o bilu cofnionym, dotyczącym układu wzajemnego wydawania zbrodniarzy, zapytując, czy rząd chce udzielić jakiejkolwiek korespondencyi z posłem angielskim w Parj'żu albo francuzkira w Londynie we względzie prawa, jakie niedawno · we Francyi nadane'zostało, a na jakiem lord Malmesbnry cofnienie bilu swego uzasadnił? - Malmcsbury niema żadnej korespondencyi w tym przedmiocie do przedłożenia, i może jedynie powiedzieć, że rząd francuzki z początku samego z otwartością najzupełniejszą i ugrzecznieniem na spotkanie gabinetu angielskiego występował (Słuchajcie, słuchajcie!) Skoro wrażenie nieprzychylne spostrzegł, jakie bił w izbie sprawił, odstąpił dobrowolnie od popierania podpisanego już układu, i tutaj niernoże pomiuąć, aby nieobjawił żalu z powodu ducha stronniczego, z jakim dyskusyą w tym przedmiocie prowadzono. Zarzucono mu zbrodnią za podpisanie konwencyi, którą prawie gotową znalazł, kiedy on takową przez wpisanie zastrzeżenia na korzyść wychodźców politycznych rzeczywiście poprawił. Teraz jeszcze pozostaje przy zdaniu, że układ cofuiony byłby wielce korzystnym dla Anglii. Francja - i ganić jej tego niernoże - powzięła teraz myśl, nawet układ dotychczasowy z r. 1843. wypowiedzieć, tak iż Francja i Anglia byłyby miejscem schronienia dla zbrodniarzy pospolitych obydwóch narodów. - Lord Grauvillc protestuje przeciw zarzutowi opozycyi stronniczej. Opór przeciw bilowi rostał przez lordów w prawnictwin biegłych nn najważniejszych powodach legalnych uzasadniony. Ztąd niezapiera, iż cel ostateczny układu jest pożądanym. Chodzi jedynie tylko o lo, aby celu dopiąć bez używania środków niebezpiecznych. - Lord Brougham żałuje, że nieprzyszedł do skutku bil jakikolwiek we względzie wydawania wzajemnego zbrodniarzy pospolitych, ale powtarza zdanie swoje dawniejsze, iż na środek Malmesburego pozwolić niepodobna. Projektuje, aby poprawki z kilku stron poczj'nione dla późniejszego nad niemi obradowania wj-drukewać. Cieszy się 2 przyjaznych stosunków z Francyą, i spodziewa się, że takowe trwale trzymać się będą.. Ale zapominać nienależy, że Francy,-» usiłuje, rozwiązać zagadkę niepodobną do rozwikłani,-», - t. j. utworzyć rząd, który się ma składać z nieograniczonej władzy wykonawczej i usta wodawstwa reprezentacyjnego. Życzyłby on, aby trudność la przezwyciężoną została, ale aby spokojność Europy lub Francyi wstrząśnienia bolesnego niedoznała. (Słuchaj cie!) Lord Clanficardc. Jeżeli sekretarzowi spraw zagranicznjch wyraźnie ma powiedzieć, co w postępowaniu jego widzi nagannego, to jest (o: że lord Malmcsbury w sposób bardzo nierozsądny przypisuje sobie zdolność zakończenia w przeciągu jednego miesiąca lub sześciu tygodni przedmiotu takiego, który lak dojrzałej rozwagi wymaga, i z klórego rozważaniem lord Palmerston i lord Granvillc jeszcze do końca niedoszli. Lord Malmcsbury wniósł bil układu zanadto skwapliwie przed izbę, i również skwapliwie go cofnął, na zasadzie prawa francuzkiego, którego wcale niema. (Lord Malmesbnry zaprzecza). Clanricardc -gotów także przyłożyć się, aby układ wspomniony do skutku przyszedł, ale nie tai przed sobą trudności piz,y tern zachodzących, i nicchće rzeczy tej tak daleko zbywać. - Na tern dyskueya się skończyła, i izba odroczyła się do wtorku. Lady Franklin kazała znów okręt celem odszukania męża jej wyszykować. Do wyprawy owej wybrano teraz szoner Izabela, pod dowództwem kapitana Inglefield, który puści się w podróż w przyszłym miesiącu, i ma zamiar naprzód przesmyki J onesa i Schmidta a polem brzegi zachodnie Labradoru i zatokę Baflina przeszukać. - Scena, jaka się przed kilku dniami w Corps łegislatif w Paryżu wydarzyła, daje Timesowi, Chronicie i innym dziennikom powód do wróżb antinapoleońskich. Times życzy narodowi francuzkiemu szczęścia do tego pierwszego poruchti samodzielności, i ma nadzieję, że on się z swego teraźniejszego stanu poniżenia najsromołniejszego ocknie. L. Napoleon teraz już uczuć powinien, że polityka jego na połowiczność śmiertelną choruje. Niepozostaje mu nic innego jak despotyzm nagi lub szczera wolność konstytucyjna. Ilekroć swoje środki despotyczne pod dyskusją odda, klęskę odnosi. - Korespondent dziennjka Chronicie powiada, że L. Napoleon słuchając osobiście mów Montalemberta iKerdrela, silił się śmiech na twarz sprowadzić, ale był to uśmiech przymuszany i naigrawający. "Według Timesa nadejść miał do Paryża list pewnego dobrze znanego legitymisty zapalonego z Frohsdorf, w którem tenże z pewnością donosi, ie tam spodziewają się przybycia książąt orleańskich w Lipcu w odwiedziny do księcia Cbambord.
Mtetyia.
Bruksela, 28. Czerwca. - Dziennik Reformę powiada o układach we względzie traktatu handlowego z Francyą, co następuje. "Zdaje się, iż jest rzeczą wąlpliwości najmniejszej niepodlegającą, że Ludwik Napoleon wiele żąda, ale nam nic niedaje albo przynajmniej bardzo mało.
Jeżeli tak istotnie izeczj-stoją, dajemy ministerstwu radę, aby się tymczasowo wszelkiego szczególnego układu z Francyą zrzekło. Niemożerny wciąż Francuzom bez wzajemności korzyści przyzwalać, które dla skarbu naszego są tak uciążliwe a dla naszych gałęzi przemysłowych szkodliwe.... Jeżeli pańsIwa niemieckie południowe w rzeczy samej ód zollvereinu się odłączą, będzie to obrotem pomyślnym dla kilku gałęzi przemysłu naszego, z któregobyśmy korzystać niernogli, gdybyśmy układami z Francyą związani pozostali. Niemniej uwagi te nie są bez znaczenia, jeżeliby się Zollverein nadal utrzymał, gdyż układ ostatni z zollvcrcincm możemy jedynie jako tymczasowy raz najgorszy uważać, który tylko do zupełniejszego i korzystniejszego sojuszu pomiędzy stronami obydwiema ugodę zawierającemi doprowadzić powinien. Szuwjcarya.
Bern, 22. Czerwca. - Wiadomości z kanionu frejburgskiego brzmią wcale niepomyślnie. Im więcej zwolennicy dawniejsi rządu odstępują od teraźniejszego porządku rzeczy, (yin zaciętszą staje się zajadłość pospólstwa zostającego w usługach rady sianu. Na ulicy publicznej wśród dnia białego wystawieni się mężowie znakomitsi, którzy się za życzeniem ludu oświadczyli, na szyderstwo i kamienie. Wieczorem bywają napadani, bici poniewierani; nawet zamachy na życie w dniach ostatnich się wydarzyły. Niebezpieczeństwo osoby i majątku doszło w czasach ostatnich do tego stopnia, iż wiele niepewnych życia na czas nieograniczony kanton opuszcza. Bern, 28. Czerwca. - Projekt przeprowadzenia kolei żelaznej przez Alpy zajmuje władze kantonów pojedynczych, które szczególniej obchodzi, w stopniu nader wysokim. Graubiindtcn pospołu z S1. Gallen i Tessynem życzył sobie konferencyi z sąsiednieini państwami Niemiec południowych, celem uzyskania od tychże udziału w gwarancji procentów wymaganych dla kolei żelaznej pomiędzy Rohrschach a Chuf. Ponieważ konferencja la nicprzyszła do skutku, przeto polecono ze strony rządu w Graubundlen radzcy narodowemu Piania, aby na drodze prywatnej zbadał, jakie zdania we względzie zamiaru wzmiankowanego» Niemczech południowych przemagają. Według sprawozdania jego w Szłiigardzic życzą sobie poprowadzenia dalej kolei żelaznej do jeziora Boden ku wąwozom Alp; kolej lukmanska w związku z Piemontem znajduje zaś tam umiej poparcia aniżeli kierunek ku wąwozowi Spltigen w połączeniu z Auslryą; czynny udział pańsIw niemiecko południowych w zaręczeniu procentów zawisł więc z powodu (ego głównie od przychylenia się i współdziałania Auslryi. Aby zatem ze strony Austryi, 'która podobno chęć wielką do lego okazuje, uzyskać poparcie odpowiednie budowy kolei żelaznej od jeziora Boden ku Splugen i połączenie niożebne ze strony loinbardzkiej, tudzież wszelkie dalsze ułatwienia komunikacyjne, zdawało się rządowi w (iraubiindtcil, ze drogą najstosowniejszą i najkrótszą jest zawiązanie układów osobistych z feldmarszałkiem Radetzkim, i misją tę Sprecherowi i Plancie powierzouo. Projekt lukmański ma jednak nie być z oka spuszczony, i interesa w Niemczech jakoteż w Piemoncie w styczności z nim zostające niebędą zaniedbane. Tessynski dekret sekularyzacyjny wzburzenie znaczne sprawił, które codziennie wzrasta i z Lombardy i rozdmuchywane bywa. Lud w Wallis, jak wiadomo, 9223 głosami p'rzcciw -16 uchwalił przejrzenie konsfylucyi; z tych 8939 chce pracę tę powierzyć radzie kouslytucyjnćj a '281 wielkiej radzie. Księża ostre środki agitacyjne pomiędzy ludem w ruch wprawili.
F rej b u r g. - W ten poniedziałek zosta) komitet z Posieux przed · prefekta powołany, klóry mu dekret dotyczący wielkiej rady wręczył, dodając oświadczenie, że zdaniem rady sianu misja komitetu się skończy, skoro pelycyą do zgromadzenia federacyjnego poda, ie zatem po dopełnieniu tego rozwiązać się powinien. Członkowie obecni komitetu musieli podpisać, jako oznajmienie to odebrali; na zastrzeżenia żadne, które dodać chcieli, prefekt niepozwolił . - A więc to już trzecia przemiana uchwały rozwiązania! naprzód bezwarunkowe, pole'm: lylko pod warunkiem nieprawności i zakłócenia spokojności, nakoniec: skoro petycya będzie wygotowaną! Dziennik Vat e r l a n d słusznie powiada: niestraciliż oni głowy! Rząd kantonu (essynskiego olrzymał od biskupa w Como memoryał, w którym tenże oświadcza, że nie miał nigdy zamiaru mieszać się do spraw kanionu, i żadnych kroków dalszych czynić nie będzie przeciw księżom, którzy w wielkiej radzie za sekularyzacyą wyższych posad nauczycielskich głosowali. Schwjtz, 27. Czerwca. -Eidg. Zeitung donosi, że rada Kaiilonalna po djskusśy obszernej przyjęła projekt rady rządowej treści następującej: Z rocznych przewyżek procentowych pozostających z wydatków funduszu dyccezyalnego utworzony być ma fundusz szkol"v kantonalny, z slósownem zawiadomieniem o uchwale lej biskupa- Radzca ministeryalny Sleinheil dał podobno zaręczenie mieszkańcom w Chur, że telegraf z'Bernu do Chur przez Zurich już w pierwszym tygodniu Lipca czynnym będzie. " , Galicya.
Kraków, d. 27. Czerwca. - Jeden z największych kościołów krakowskich i całej niegdyś Polski, wybudowany przez Kazimierza Wgo, kościół św. Katarzyny na Kazimierzu, opuszczony i zamknięty od lat 50, będzie na nowo przywrócony chwale bożej. Wspaniała ta świątynia, znakomity zabytek architektury gotyckiej, podziwiana od krajowców i obcych bjła zagrożona zupełną ruiną. Zgromadzenie Augustynianów, do którego należy, postanowiło ją wyrestaurować. Dla uproszenia błogosławieństwa bożego w tak ważnem przedsięwzięciu, odprawi uroczyste nabożeństwo dnia 1. Lipca o godzinie 10 rano w miejscu zwjkłjch swych nabożeństw. Lwów, 23. Czerwca. - Cor. BI. a. Bah. pisze z Brodów między innerni, że właścicieli ziemscy zrobili niedawno podanie do urzędu obwo o prawne uregulowanie wynajmu, w dzisiejszym bowiem stanic rzeczy jedynym to jest środkiem położenia końca nieustannym sporom w sprawie dla obu stron tylC ważnej. Oczekują z największą ciekawością odpowiedzi ze strony" władzy, gdyż pomimo, że spodziewają się pomyślnych żniw, wszakże odraza ludu wiejskiego do pracy coraz więcej wzrastająca, smutne za sobą pociągnąć mogłaby następstwa. Wiadomo, że istniejące tu od r. 1838. na mocy statutów towarzystwo muzyczne wstrzymać musiało w r. 1848. czynność swoją dążącą do utrzymania i rozszerzenia sztuki i wyższej towarzyskości. Przeto powstała w tutejsze'm życiu towarzysziem bardzo dotkliwa luka. Aby temu brakowi i tej potrzebie zapobiedz, udało się kilku członków towarzystwa do wysokiego rządu, do J. Exc namiestnika, poczem JCK. apost. Mość nietylko zezwolił na przywrócenie towarzystwa, ale także na pokrycie pierwszych kosztów urządzenia kwotę 20*00 rzł. m. k. z kasy publicznej najłaskawiej przeznaczyć raczył. Tym sposobem podaną była działającym w imieniu towarzystwa członkom sposobność do uskutecznienia zamiarów swoich z należytą pewnością i do rozszerzenia zakresu lej instylucyi w miarę pomnożonych środków. Jakoż zapowiada towarzystwo dla wspierania sztuki muzycznej w Galieyi jako instytut krajowy na początek przyszłego roku szkolnego założenie konserwatoryum szkoły muzycznej dla śpiewu; gry na organach i instrumentach orkiestry wraz z nauką teoretyczną, tudzież pewną liczbę publicznych prodiikcyi muzykalnych, przycze'm płatni członkowie ptzyczyuiać się będą do utrzymania zakładu tylko jak dawniej roczną kwotą 6 złr. m. k. - Prace przygotowawcze postąpiły już tak dalece, że zmodyfikowane statuta towarzystwa mogą być wzięte pod ostateczną obradę i przystąpić można do wyboru człon ków dyrekcyi towarzystwa. Zwołane na ten cel ogólne zgromadzenie odbedzie sie' 25. Czerwca 1852. G. L.
Kronika lllieJscowa.
Poznań, d. 3. Lipra. - Onegdaj w południe spadł tu z drugiego piętra rusztowania przy domu na koziej ulicy wyrobnik Jan Wielgosz, ale się nic uszkodził. Puszczono mu tylko krew i poszedł o własnej mocy do domu na Ostrówek. W drodze z Szamotuł do Wituchowa, pomiędzy Gałowem a Lipnicą oderznfęłó z zapowozu kufer czarny skórzany p. poczlhallcrowej Kulikowskiej z Szamotuł. Rzeczy w nim znajdowały się wartości 327 tal., a między inncini klejnoty wszkamice, ztoiy naszyjnik, pierścionek z brylantami wartości 93 tal., koralowy naszyjnik, dwie bransoleiki, jedna"* srebra, druga z włosów, trzy pierścionki zgranalkarni, zzielonemi i niebieskiemi kamieniami, złoty łańcuszek, medalion i wiele kobiecych ubiorów i bielizny cechowanych A. K. O s t r o w o, dn. 30. Czerwca. - Dziś odbyły się tu wyścigi konne, oglądanie zwierząt itd. W wyścigach otrzymali nagrody: 1) podczas gonitwy na klaczach, gospodarze regulowani: Podskarbi zZacharzcwa, Mroczak z Choynowa, Wasielowski zCzekanowa, Fuhrman i Krępy. (Od 1 do 15 tal. nagrody.) 2) podczas gonilwj- na klaczach, ogierach i wałachach, gospodarze regutani: Szic z Clioynowa, <iach z Choynowa, Urban z JYiasscnau i Pastok z Wysoczki. (Od 1 do U tal.) 3) podczas gonitwy na klaczach, ogierach i wałachach, niercgulówani gospodarze: Filip Wiehba z Chyonów 13 tal. i Motyl z Naliszyc 4 tal. 4) Przy powtórnej gonitwie urządzonej pomiędzy trzema pierwszymi zwycięzcami, otrzymał Fulu innu z Krępy 3, Wieieby z Choynów 2, Gach z Choynów 1 tal.
Na wystawie zwierząt otrzymali nagrody: 1) za najlepsze klacze nas*tępująry gospodarze: Witek z Topoli 6 tal., Schwan z Schwarzwalda 4 tal., Kałka z Łakociu 3 (al., Wola z Boniknwa 2 lal, Topola z Choynów 1 tal. 2) za najlepsze źrebięta otrzymali 3 gospodarzy po 3, 2 i 1 tal.
3) za najlepsze krowy wypłacono nagrody po fi, 4, 3, 2 i l tal.
Za najlepsze woły od 4-1 tal.
Dwory niektóre przysłały także swojego chowu zwierzęta, nicroszcząc prawa do nagród. Między narzędziami zwracały uwagę gospodarzy rury do drenowania. Za wzorową orkę otrzymali dwaj rataje pana Lipskiego z Lewkowa 6-4 tal., parobek mularza tutajszego 2 lal. i Gomorowski z Jankowa I tal. Przy gonitwach panów, którzy stawkę złożyli po lujdorze, dwóch tylko stanęło konkurentów. Jeden z nich oficer od ułanów na jednem i tern samem miejscu podwakroć wybiegł z mety, a koń pędził przez skupione tłumy widzów, niezrządziwszy żadnej szkody. Muzyka uprzyjemniała całą tę zabawę.
Pozpa,-, 3 Ljpca.- rJFeult Wczoraj widzieliśmy na scenie tutejsze) »Zydów« Korzeniowskiego, komedyą nieco w dramat przechodzącą. Sztuka w ogóle dobra, w szczegółach dobrze powiązana, lecz chybiony charakler komornika Staroświeckiego, jednej z głównych osób komedyi. Ta pololttość, to glebokic przekonanie o niższości krwi szlacheckiej od pańskiej nie L s t dziejowem. Szlachcic na zagrodzie, równai się wojewodzie, ino«" dąw» e PrzYslo wie, a choć w obce panów korzył się szlachcic zagrodowy 'okazywał uszanowanie, nie był przecie lak głupiuteńko serdeczny, U". y te uczucia do sanilisimum swych uczuć liczył, zwłaszcza, kiedy doznał tyle zawodu od swojego dziedzica. Mimo tego usterku przyznać potrzebar że charaktery w sztuce są dobrze skreślone, cel osicgni)y. Palma gry Ł'S o wie, zora"należy się pannie Grochowskiej yv roli Szemonowej. Oko, S esf. żywość, słowa w lakiei zostawały harmonii, ie mieliśmy żywy obraz przed oczyma bonwiwantki Polki, "która podróżowała wiele zagmuica za czasów cesarstwa, otumanionej dawnemi hołdami i miłostkami, których przypomnienienie dziś jeszcze po zrujnowaniu majątku czyni ją spokojną w obec Aronów Lewych, Szmulów i innych kłopotów. Pan Linkowski w frzech rolach, jako sekretarz Pazurkiewicz, jako szlachcic Brzydkiewicz, a nakoniec jako Aron Lewe, pokazał trzy różne oblicza, a każde oryginalne, a każde z osobna przyniosłoby zaszczyt występującemu artyście, a tu jeduego wieczora trzy różne role przez tę samą osobę z takie m mistrzostwem były odegrane. Pan Linkowski, to stara gwardya, o którą kłopotu nie masz, gdziekolwiek postawiona, tam utrzyma sławę swojego imienia. Pan Kaliciński był w swoim żywiole, był kwaśnym, a do kwasu usposobiły go liche nasze dramala. I ty księżniczko Zofio nie możesz być przepomnianą, byłaś skromniuchną, dobrą, wzorem dla księżniczek, nie one dla ciebie, rolę twoją oddałaś z tą spokojnością duszy, jaką ci auior sztuki wydzielił. Nie mała (o dla ciebie pochwała, acz skromna i tern wybitniejsza, że trafia osobę młodą, a z rutyną doświadczonej artystki. Miała kwinta i seksta gimnazyalna przed swym rozjazdem na wakacye, swój przedmiot, młodego, rozpoczynającego swój zawód p. Wilkoszewskiego w roli Antoniego Staroświeckiego. Lecz oklask i wywoływania kwinty niech cię nie uwiodą miody artysto, zapomniałeś, że ci prawą rękę przy pożarze belka mocno stłukła, a jednak nią zbyt silnie machałeś. W ogóle Antoni Staroświecki zanadto zrywał się w uczuciach, przy wykończonych postaciach, które go otaczały, a to psuje harmonią obrazu. Błąd ten atoli łatwo poprawić, bo łatwiej wziąć uczucia na wędzidło woli, aniżeli brakiem ich grzeszyć. Jedno jeszcze w końcu musimy nadmienić, służba nie tylko w tej, ale i we wszystkich dotąd przedstawianych sztukach zbyt bundziuczno wchodzi i wychodzi z salonów. Czy to lokaj, czy kamerdyner, macha rękoma jak kozak lub bokser angielski. Mała rzecz, ale dziwnie wygląda. - Dziś dany będzie dramat J. Korzeniowskiego »Izabella d'Ayamontez«.
o wyścigach konnych. (Dokończenie) Tc wspomnienia i spostrzeżenia wziąwszy na uwagę, czyż nic przyznamy, iż jest pod godnością kawalera, rycerza, kniazia, iż jest przeciw znaczeniu dóbr rycerskich, że jest nawet w konnowojennym narodzie wynarodowieniem, jeżeli kto nie przywięzuje innej wartości do konia, jak tylko używanie go za narzędzie obrotowe, pociągowe, póki wystarczą skóra i kości: czyż nie lepszcby były w (ej mierze woły lub osły? Niezawodnie: ale dzielności rumaka, który człeka nad zwykły poziom unosi, na którym młodzian, rozżarzony ogniem prawości, rzuca się w niebespieczeńslwa ku dobru braci, społeczeństwa ludzkiego, na którym mąż doświadczeniem siwy, nie dość mocny już na nogach, ale silny na rozumie, zapał młodzieńczy, ku dalszemu wystarczeniu, w karbach porządku utrzymuje, dzielności - mówię - konia zastąpić" nic nie zdoła. Czyż Zląd nic wypada wielka ważność zwracania uwagi na dzielne bieguny i wierzchowce, naslepnie łączenia się w towarzystwa kil OSięgailiu tego, czego pojedynczy człowiek osiągnąć nie zdoła, do zbierania się w miejsce centralne ku zobopólncmu okazaniu sobie lego czego się dokazać potrafiło, tak co do postaci i chyżości, wytrwałości i innych cnót konia, jako i co do własnej umiejętności upokorzenia i użycia najdzielniejszego ze zwierząt. A gdzież ognisty młodzian ma tę sposobność próbowania sił swoich, gdzież sposobność wreszcie okazania przed pięknym światem tego szyku i dzielności, które znamieniem młodzieńca być powinny? Wszakżcż i we wojskowości, która ma za najpierwszy ceł urobienie jednostek na całą silną machinę, nie można nabrać tego rzutnego dzielnego jeżdżenia, w którem wojak chyba za szykiem wojskowym wyćwiczyć i w pohulance pokazać się może'. Kto nie jest grubym materyalistą, liczącym tylko korzyści chwilowe, kto rozwinie rozważnie rzucone tu myśli, ten nie zdoła wyrzec, jako niestety częslo słyszeć się daje: »a co mi po wyścigach! ja dbam tylko o mocne fornalki, i bez towarzystwa można mieć dobre konie«. Kto niezdolny do podobnych wyrazów, powie raczej: »muszę należyć do towarzystwa, już to abym utrzymywał i rozprzestrzeniał wzniosłe jego cele; już (o abym pomagał, a przynaj - mniej mógł dać pochop, do zgłębiania i zbadywania lego co się mi lub komu innemu złem wydaje, a wynalazłszy coś istotnie złego, to w formie, czy to w treści, pomógł do wykrawania i odrzucania tego co złe, ku dobru ogólnemu.« Cieszyć się można, że towarzystwo W. Ks. Poznańskiego ku ulepszeniu chodowli koni, bydła i owiec, a główną zwracające uwagę na dzielne konie pod względem dobrej krwi, poslaci i rozrodu, zaczyna na nowo silnie się rozkrzewiać. Powstałe po całem W. Ks Poznańskiem stowarzyszenia w podobnych celach, łączyć się będą, jako spodziewać się należy, jako ta nadzieja po części już się ziściła, w ognisko centralne cenlralneao uiasla Poznania: toć i miasto Poznań, wysoko ceniąc wznio słe towarzystwa cele, gościnnie swym dzielnym gościom suty podaje rostruchan! Ale może nie jednego od przysIąpienia do towarzystwa wstrzymuje · wyrzucenie« co rok trzech talarów? - toć jedna hulanka, jedyna jedna karla, ileż to razy więcej weźmie na jeden raz, na wiatr, kiedy za te trzy na cały rok dane talary ma się i wpływ na chodowanie tego najdzielniejszego i może najużytuczniejszego ze zwierząt domowych, ma się przystęp do wszelkich uroczystości i zebrań towarzystwa przez · cały rok, a nadto ma się pewniejszą niż w wielu innych miejscach nadzieję wygrania wylosowanego dobrego konia, a może, przy wystarczających środkach, wygrania wybornej dójki, lub tłustego skupu, lub innego przedmiotu, według wniosków czyniony cli i przyjętych przez członków. Niech w nas raz wstąpi duch jednoczenia się; nie potępiajmy nierozmyślnie do razu co nam się nie podoba, ale starajmy się złe naprawiać, dobre ulepszać: łączmy się ufnie i bracko, wstępujmy do wieńca uwitego z odpowiednich wzniosłych celów; nie bądźmy na wszytko odrętwiałymi, aby nas nie policzono do tych, którzy żyją lub już żyli, ut fruges terrae consumerent! Max Braun.
Rozmaite wiadomości.
Czytamy w T e l e g r a fi e: Ciekawe te zabobonne klechdy ludu.
Tak mówią', że teini dniami gdzieś w okolicy Lwowa chłopi niosąc dziecko do chrztu, kiedy odsłonili, obaczyli czarną głownie w poduszce. Zgromieni przez księdza jako ludzie nietrzeźwi odeszli do domu i o w i " jając przekonali się, że się głownia znów w dziecko przemieniła. racając więc do kościoła, odsłaniają, a tu się pokazała ryba miasto dziecka. Odeszli znowu i przyszedłszy po trzeci raz znaleźli chleb zamiast dziecka,
któren jednak ksiądz na zapewnienie obecnych przeżegna! i pobłogosławił. Dalej twierdzi klechda ludowa: skoroprzyszli do domu odsłaniają i widzą dziecko żywe i zdrowe, które w len sposób do nich zagadało: gdyby ksiądz był pobłogosławił głownie byłoby się lego roku wszystko spaliło, gdyby rybę, byłoby wszystko wylopiło, ale że chleb, więc dziękujcie Bogu, bo wam da chleb! Zkąd ten obyczaj u ludu ubierania przeczucia swego w formę legendy lub klechdy? czy lo pierwszy zarodek poezyi tak się z narodu wydobywa? co najdziwniejsza, że nikł nie wie, gdzie i kto te klechdy i legendy tworzy, i idą z ust do ust. - Lekarze zalecali dawniej zielone zasłony, zielone pokoje, zielone umbrelki dla słabych na oczy; dziś przeciwnie występują przeciw barwie zielonej, utrzymują że kolor szafirowy daleko jest dla oka łagodniejszy. Ale nie na tdin koniec ich nienawiści do lego koloru. Tu i owdzie pojawiają się od niejakiego czasu zarzuly przeciw obiciom i malowaniom zielonym w pokojach, z powodu że zwykle kolor len daje się przez farby arszenikowe. W łych dniach chemik Odo w Brunszwiku oslrzega w ga żelach aby nie używano zielonych papierowych lub płóciennych rulon w oknach, bo po pewnym czasie ich użycia farba się wyciera i część jeJ z pyłem dostaje się mieszkańcowi pokoju, a lak kio ma zielone w oknach zasłony, ten żyje powietrzem za[ nilem, zwłaszcza, że człowiek może się do roślinnych trucizn przyzwyczaić jak n. p. do t Y t o n i u, ale nigdy do mineralnych. Na wybrzeżach Ceylonu słychać w czarujących nocach księżycowych jakiś dźwięk podmorski, którego nawet szum wód nie przytłumia. Są to ślimaki śpiewające, które dały może pierwsze powód do starożytnego mytu o śpiewających syrenach.
Wiadomości handlowe.
Berlin, d. 2. Lipca. - Pszenica 53-58 lal. Zyto 39-44 lal.
Jęczmień wielki 34-36 tal. Owies 24-25 tal. Olejrzepiowy I{ lal. Siemion olejnych niebyło w largu. O k o w i t a 20 i 2Or} tal.
Przybyli do Poznania dnia 3. lipca.
BAZAR: lironikowski zGolunia; Zitze» lI/, c Małtnau; Mierzyński i Rabski 7. Hvfviiiu; Bednarski z Starko» ca t Chotomski z Brodów.
HOTEL BAW AK SKI: Sokolnicki zWrotkowa; Hejdebrand i der Łasa z N assadel; Sililer z Brzegu; Kruger z Gniezna. POD CZARNYM ORfcEM: Roliiman z Śmigla; Wesołowski z Tworzykowa ; Robruiaii z Clirząstowa; Moszczcński z Marcinkowa dolnego; Klockuer z Klockowsruli; Dulcszjński z Oharzewa. HOTEL DREZDEŃSKI: Radonski z Dominowa; Grabowski z Bondccza; Funk z "Weidenvorwerk; Szcznniccki z Wrocławia; Coslin z Polski; Balz z Berlina. HOTEL RZYMSKI: Slinlon z Rydzyny; lir. Sokolnicki z Więckowie; Andrzejewski z Zdziechowic. HOTEL PARYSKI: Sacbocka z Picrauina; Brodsak z Miłosławia; POD ZŁOTA GĘSIĄ: Hr Garczyński z Berlina; Pomorska zGrabianowa.
HOTEL BERLINSKI: Parpart z Strzyżewa; Fugiewicz z Szremu; Sclicllcrt z Magdeburga; Nawrocki z Hiittchcn. POD BIAŁ YM"ORŁEM: Kretschmer z Wolsztyna; Krieger z Swarzędza; K6hler z Kiekrz»: Prusiinski z Sarbi.
HOTEL WROCŁAWSKI: Mulli z Parmy; Sauerwald z Hillfcld; Tcichmanowa z Zdun. HOTEL SASKI: Br61zmann z Berlina.
EICHJNER B O RN: Hoflman z Sjrtmii.
HOTEL ZU UNSEREM VERKEHRi Hadnnii z Trzciel«; Thynion z Krzyżów nik.
W księgarni Zupańskiego jesl do nabycia dzieło:o ROLNICTWIE p. Dezydera Chłapowskiego. Wydanie trzecie przejrzane i pomnożone. Cena 2 Tal. W nakładzie Ern es ta Giinthera w Lesznie wyszły następujące dziełka, klóre się polecają do missyi i są do nabycia po wszystkich księgarniach: X. K. Antoniewicz. Wspomnienie pierwsze o św. Kunegundzie, cena 2 A sgr. Święty Izydor, oracz. Podarek dla szkółek ludu naszego, cena 4 sgr. Kwialeczki missyjne. Ludowi Wielkopolskiemu na pamiątkę missyi, odbylej w r. 1852. ofiarowane, cena 3 sgr. Obrazki z życia ludu wiejskiego dla szkółek wiejskich, cena 6 sgr. Przez krzyż do nieba. Przypomnienie missyi w Wici. X. Poznańskiem odbylej, cena 2.' sgr. Missya, czyli przysposobienie się do missyi, jej działania i skutki; wydanie 2gie, cena 4 sgr. Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny, Pani naszej, wraz z obrazkiem Najświętszej Panny, z podpisem: »OMaryo! bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do ciebie uciekamy. 100 egzemp. za 1 Tal. Modlitwa do Pana .Jezusa wraz z obrazkiem Pana Jezusa na krzyżu, z podpisem: ., Kio go kocha, wie wszystko, umie wszystko i posiędzie wszystko.« 100 egz. za 1 Tal. N abożeństwo na cześć Swięf. Franciszka Xawerego, opiekuna katolickich missyj, dla członków braciwa tegoż Świętego ułożone. Na dobro missyi wydane, cena IlJ sgr. Przez tegoż X K. Antoniewicza wyszło lakże: Droga krzyżowa. Z ryc. stacyi. Cena 7-i sgr.
Missya wiejska. Cena 5 sgr.
Książka jubileuszowa. Cena 21 sgr.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Król. Sąd powiatowy w Poznaniu.
Wydze I. dla spr. cywilnych.
Poznań, dnia 30. Kwietnia 1852.
Nieruchomość do Antoniny Bieczy ński ej należąca, na starem mieście w P o z n a n i u pod Nrem 391. na ulicy Garbarskiej Nr. 38. położo na, oszacowana na 19,455 Tal 12 sgr. 6 fen. wedle laxy, która wraz z wykazem hypolecznym w Rcgislraturze przejrzane być może, będzie dnia 10. (.rudnia 1852. przed południem o godzinie 11. w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych resubhaslowaną.
Termin do wydzierżawienia dóbr Rudek w powiecie SzamotuIskim, na dzień 8. m. b. wyznaczony znosi się, a natomiast inny termin ua dzień 7. Lipca r. b. po południu o 4lej godzinie wyznacza się. Poznań, dnia 3. Czerwca 1852.
Dyrekcya Prowincyaln ą Zieinstwa.
Szlachecka Wles SiOpanotVO, 1 milę od kolei żelaznej w Szamotułach i + mili od Obrzycka nad Wartą oddalona, około 3000 mórg rozległości obejmująca, może być każdego czasu z wolnej ręki sprzedana.
WI E L KA
AUKCYArozmaitych przedmiotów z marmuru i alabnstru. W poniedziałek dnia 5. i we wtorek dnia 6. Lipca r. b. po południu od godziny 3ciej, a we środę dnia 7. Lipca przed południem od godziny 9tej a po południu od godziny 3. przedawać będę publicznie najwięcej dającym i za gotówkę w Lauka hotelu Rzymskim, w pokoju pod Nr. 3. na dole, rozmaite przedmioty z marmuru i alabastru, składające się: z wazonów, stołów mozaikowych, figur podług dawnych Rzymskich wzorów, i wiele innych rzeczy robionych według fantazyi artysty. l i i i t s c II i t x A Królewski Kommissarz aukcyjny. Przedmioły marmurowe i alabastrowe w Lauka hotelu Rzymskim, w pokoju pod Nr. 3. nabyłem na moją własność i każę sprzedać je przez publiczną licylacyą z powodu braku miejsca na nie stosownego, na co zwracam uwagę Szanownej Publiczności. Milltff.
AUACYA.
W poniedziałek dnia 5. Lipca b. r.
przed południem o godzinie 9tej, sprzedawać będę w domu P. Jaraczewskiego, przy Wrocławskiej ulicy pod Kr. 19. na pierwszem piętrze, w podwórzu, z powodu nagłego wyjazdu pewnej Pani: eSohrse utrzymane meble tnaHoniowe A k r z e s ł a , k o m o d j , , z w i e r c i a d ł a , Sprzęty porcelanowe i ssh lam te, ubiory, Rsiązhif tudzież rósne sprzęty liUChenne i gospodarskie, za gotową zapłatę, przez publiczną licylacyą. Lipschilz, Król. Kommissarz aukcyjny.
Sprzedaż koni w Lesznie.
W dniu 8., 9. i 10. Lipca r. b. sprzedawać będę z wolnej ręki w mieście Lesznie w domu zajezdnym S c h e r b e ł a 30kilka koni wierzchowych i powozowych, dostawionych do tegorocznych ćwiczeń dla jazdy obrony krajowej, które w dniu 7. Lipca r. b. napowrót odbiorę. Chęć kupna mających zapraszam iiiuiejsze'ni Kasriel R ochot z z Grodziska.
Sprzedaż handlu cyg arów .
Z powodu choroby zamyślam sprzedać natychmiast skład mój cygarów importowanych, Hamburgskich, Bremenskich, Angielskich i innieh wraz z wszelkie mi utensyliami. Chcący nabyć lakowy, zechcą się zgłosić wcześnie jednak bez wmieszauia się trzeciej osoby, z nadmienieniem, iż lokal handlowy przy opłaceniu komornego zalrzymanvm być może. S -.;. Itr. ItemaK, plac Wilhclmowski Nr. 13. ŁOTSRYA.
Losy do 106leJ loleryi, której ciągnienie lej klassy w dniach 14. i 15. t. m. odbyć się ma; dla braku tychże lylko do 6. I. m. nabyć będzie można. Nadkoleklor Fr. B i e l e fe l d . Potrzebny gorzelany znający zarazem dokładnie piwowarstwo, i mogący złożyć kaucyi do 300 tał., znajdzie miejsce w Dom. JBrOiiiesewiee W pOW. Pleszewskim.
Une Gouvernante Jrancaise disire trouver im emplacement On est prie de s 'adresser dans la rue de Venise Nr. 16. an premier e 'tage dans la maison do Eibig. W teatrze i cukierni mojej na Wilhelm, placu Nr. 16. poleca Angielskie karmelki, funt po 20 Sgr., malinowe i berberisowe karmelki funt po 15 Sgr., poreya lodów po 2)£ Sgr.
Jan Freu ndl.
Doniesienie o sprzedaży piwa.
W browarze Jana Lamberta w Odeuui przedaje się odląd mocne wystałe piwo po 3 Tal. beczka, zaś co wtorek i piątek zrana dostać można młodego piwa kwartę po 10 fen. Beczka bawarskiego piwa wysIałego kosztuje 8 Tal., a porterowego piwa beczka po 120 kwart 16Tal.
Stan Termometru i Barometru, orat kierunek tria li u te l' o Z n II >i i u.
U zieii.
n. - ijnij.s(f 21. Ciwrw. + 8,9" 22. + 9,3» 23. + 14,0° 24. + 14,4» 25. + 13,5» 26 + 9, O » 27. + 1 0,4»
Stan Wialr I nni« yl. barometr«.
+ 17,3* Si?" 9, O'" l'olllilll. z.
+ 18,0° 27" 9, 5'" Poludu. w.
+ 20,5 ° 27" 8, 8" Poludu z.
+ 21,0" 27" 8, 5'" Zachodni.
+ 15.4" 27" 9, B" Zachodni.
+ 19,5" 2 7" 10, 2 "' Zachodni.
+ 19,7° 21" 8. 6'" Zachodni,
Kurs giełdy Berlińskiej.
Słu- Na j>r. kurant Dnia 2. Lipca 1852. pa p CI. papie* rami Wizna ll( . ... ... . . "--' , , n ,. Pożyczka rządowa dobrowolna. 5 102.
(lito z roku 1850. . . . . 41 103, dito z roku 185 A . . . . . . 4. 104 Obligi długu skarbowego. . . . . . . . . . 92} dito uremiów handlu morskiego . . . IJ 124 124 dito Marchii Elektoralnej i N owej .. 90. dito miasta Berlina. .. . IJ 103* . . . . . .
Listy zastawne Marchii Elekt, i Nowej 5 99 dito Prus Wschodnich . . 31 95ł dito Pomorskie. . . . . . . . . 4 894 98. dito W. X. Poznańskiego.. IJ 105 dito W.X. Pozn., nowe. . 4 Ę dito Szląskie. . . . . . . . . . . 97. dito Prus Zachodnich.... 95 Bilety rentowe Poznańskie. . . . . . . . . 100 Frydrychsdory. . . . . . . . . . . . . . . . . . MI Louisdory. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . "U Akcie kolei ieUznej Starog. Poznańsk 91
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.07.04 Nr154 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.