, * 168 w Srodędnia 21. Lipca 1852
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.07.21 Nr168
Czas czytania: ok. 25 min.Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Deckera i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odpowiedzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
Telegraficzne wiadomości.
d. 18. Lipca. - Dzisiejsza wiedeńska gazeta donosi, że znów zostanie spalonych pieniędzy papierowych za miSpalono więc już w ogóle 30 milionów reńskich pa
Wiedeń, w tym miesiącu lion reńskich. . .
pIeramI Turyn, d. 14. Lipca. -Odczytano dekret odraczający posiedzenia izb. Podobno wraz z ministrem spraw wewnętrznych Pirnattim wysiani takie Cibraiio z ministerstwa. Burza w Saluzzo ogromne poczyniła spustoszenia. - Wczoraj było silne trzęsienie ziemi w Spezyi. Paryż, d. 16. Lipca. - Monitor powiada, że pogłoski o posunięciu kilku jenerałów dywizyi, czyunych na djńu 2. Grudnia, na godność marszałków, są nieuzasaduione, bo stopień ten według prawa z 4. Sierpnia 1839. może być tylko jenerałom udzielony, którzy jako naczelni wodzowie prowadzili korpu s ua nieprzyiaciel a.
Berlin, d. 20. Lipca. - Naj. Pan raczył nadać katolickiemu proboszczowi Kaufmann w lnstrupie powiecie Hoexter, order orła czerwonego 4tej klasy, ludzicż sołtysowi Fryderykowi Kromrei w Gottswalde, powiecie Mohrungen medal ua wstążce, za ocalenie życia. J. kr meść książę rejent badeński Fryderyk wyjechał do Karlsruhe.
Berlin, d. 18. Lipca. - Dziennik Zeit pisze o kweslyi celuej, co następuje: wiadomości odebrane z Wiednia dono:za, ze rząd austriacki waha się wystąpić z gwarancyą dochodów celnych, na rzecz państw, które przystąpiły do koalicyi, ponieważ wyszło na jaw, że niektóre państwa niemieckie południowe, krzątają się około utworzenia trzeciej grupy państw celnych w południowych Niemczech, klóraby niepodlegała ani Prusom aui Auslryi. Za pomocą więc pieniędzy auslryackich, mogłyby przetrwać przesilenie, na jakie je naraża wystąpienie ze związku celnego. Korrespontlencya 3 Cs. - W sprawie haudlowo-cełnej wiatr znów z innej wieje strony, zapewne tylko w dziennikach, bo odjazd pana Bismarka, nie do Wiednia, lecz do Frankfurtu, dowodzi, że układy pomiędzy dwoma gabinetami albo się zerwały, albo in statu quo na pewien czas odroczonemi zostały. Pau Arnim, poseł pruski w Wiedniu, wraca bowiem na miejsce swe dopiero za parę tygodni. W przeciągu tego czasu sprawa handlowo celua zapewne więc na innem miejscu toczyć się będzie w gabinetach państw koalicyi, które dotąd uiemogą się zgodzić na odpowiedź na deklaracyą pruską, i potwierdzają przezto wahanie się, dawniejszą wiadomość, ze warunki umowy darmstadtskiej, pośredniczące pomiędzy programem austryackim a pruskim, nie były właśnie i nie są niczem więcej, jak chwilowym manewrem do pomieszania szyków gabinetu pruskiego. Manewr się nie udał. Okazuje się bowiem, że Prusy stanowiska swego opuścić bynajmniej uiemają zamiaru, wiadomość o zrobionych Auslryi koncesyach nie potwierdza się także, że Anslrya gwarantowała koalicyi dochody pobierane z związku celnego; opinia w pań stwach skoalizowauych, mianowicie w Baden, w Wirtembergii, w HessenDarmstadt i w Saksonii, oświadcza się głośno za utrzymaniem związku g łfl H: N8 łi 1W aawnie], e nie A\\%lij7t1 słlł Ffl¥@J! łe€ eń twa ł€ alicyi znajdują się w ambarasie. Ambaras ten staje się coraz widoczniej szym, i w chwil kiedy Irzeba dać stanowczą odpowIedź, od której zależy utrzymanie albo rozbicie związku celnego, państwa południowe nie "nogą się zgodzić na zrobienie wspólnego kroku, jedne na l'rusj', drugie na Austryą, wszystkie na skutki kroku, który chcą zrobić, oglądając się. Oto przyczyna w przewłoce dalszych pomiędzy Wiedniem a Berlinem układów. Oba gabinety_konferują na nowo z państwami koalicyi, a do tego Frankfurt i inne miejsca dyplomatycznych zjazdów slósowniejsze Rii Wiedeń albo Berlin. faK' zjazd był już w Kissingen, przy którym i hI. Neseelrode był obecnym. Pan Kochów, poseł pruski przy dworze pelerSb"rSKJIT, był w Stuttgart'O > aby pojednanie z Prusami przywieść do skutku. Teraz zapowiedzianym jes't przyjazd w. księcia badeńskiego do Berlina. Spodziewają się, że przy lej okoliczności załatwią się nie porozumienia pomiędzy Prusami a Badenem w kweslyi handlowo celnej. Wiadomo, że Baden ua ostatku do koalicyi darmstadtskiej przystąpił, i że winien jest pewną wdzięczność Prusom za kampanią 1849. I. * W'reszcie pobyt cesarza rosyjskiego i kanclerza hI. N esselrodc w Niemczech niemiałyżby przyczynić się do tego, aby spór rozdzierający Niemcy raz przecie w sposób wszystkim dogodny załatwionym został? Nadzieja pomyślnego dla Prus ukończenia sporu znów się więc powiększyła. Prusy także tymczasowo na nowo się upewniły, że traktat wrześniowy na ka
żdy przypadek będzie utrzymany. - Cesarz wczoraj w południe tu przyjechał, i udał się zaraz w towarzystwie króla i książąt krwi do Potsdamu. Zdrowie cesarzowej tak się polepszyło, że do Petersburga powróci drogą morską. Jenerał Wrangel i wielu wyższych oficerów towarzyszyć będą cesarzowi, aby później być obecnym przy wielkich manewrach konnicy w południowej Rosyi. Posłem duńskim przy tutejszym dworze jest teraz p. Biclke, szambelan dworu. Jenerał Chaugarnier wyjechał do Drezna. Berlin zapełniony podróżnymi, najwięcej Rosyan, Polaków tego roku mało przejeżdża, zapewne większa część jedzie przez Wrocław, a powracać będzie przez Berlin, gdzie w miesiącu Wrześniu otwartą będzie wielka co dwu letnia wystawa obrazów. Upał niezmierny. Donosiliśmy jeszcze w I. z., iż pod Frankfurtern n. O. przytrzymano jakiegoś człowieka, który dziwnym i nieznanym gadał językiem. Zawieziono go do Berlina, wzjwano różnych orjentalislów dla rozmówienia się, nieznajomym, który nauczywszy się cokolwiek po niemiecku, prawił, iż kraj, z któręgo pochodzi, zwie się Laxaria i dziwne rzeczy opowiadał. Wytrwałość tego człowieka w zatajeniu prawdziwego pochodzenia swego, wytrzymała wszystkie próby i groźby, i w końcu, po całorocznym trzymaniu go, przeprowadzeniu korespondencyi z rządem rosyjskim, kiedy w niczem nie zahaczono więźnia na odmienności zeznań, rząd niewiedząc co z nim zrobić, odesłał go do Hamburga pod dozorem policyjnym i kazał go wsadzić na okręt płynący do Ameryki. Więzień z radością prj.yjąl tę propozycyą i już odwieziony został.
Proces ministra heskiego Hassenpfluga toczący się od lat kilku po trybunałach pruskich, został wreszcie ukończony uniewiunieniem go jakeśmy O tein donieśli. Najwyższy sąd skasował oba wyroki dawniejsze przeciw którym oskarżony zaniósł rekurs o unieważnienie z powodu iż sąd apellacyjny przeszkodził mu po części do złożenia dowodów niewinności. Naczelny prokurator uznał ważność tych powodów, a sąd uwolnił ministra od zarzutu fałszerstwa, datującego się z czasu urzędowania tegoż w Greifswald. Sprawa ministra heskiego nie lyle ona ważną jest sama przez się, ile raczej z powodu osoby obwinionego i tej okoliczności, źe ile razy stosunki Prus z Elektorswcin zaczęły przybierać charakter nieprzyjazny , sprawa la zawsze przychodziła na stół. Pamiętamy, iż w swoim czasie dzienniki pruskie wyliczały zjaczne summy, o które się minister a naówczas pruski urzędnik przenie wierzył; wszakże dziennik pragski Bo hem i a taki daje krótki tej sprawy przegląd: Dnia 12. b. m. rozstrzygnięty został w Berlinie w najw. trybunale proces Hassenpfluga w 3ciej inslancyi. W u. 1816 otrzymał on od rejencyi w Stralsand dwukrotnie pewne kwoty pieniężne razem w ilości 500 talarów aby w gmachu sadowym tudzież w biórze swojem (by! on naówczas prezydentem sądu apel.) potrzebuc naprawy przedsięwzujść. Układ o to nastąpił z inne mi osobami. Oskarżony wszakże uchylił le osoby i sam robotami pokierował. Gdy nadszedł czas odbioru budynku naprawionego, pokazało się, że w kilku pokojach gdzie malowanie kosztorysem było objęte, brakowało takowego. Malowanie to policzone było na II tal. luspeklor budownictwa Steibach zwracał na to uwagę oskarżonego, a ten zażądał poświadczenia robót obowiązując się lakowe później kazać wykończyć. Dla tego obwiniony o przeuiewierzenie się, skazany został przez sąd obwodowy w Greilswald na 14 dni aresztu i uznany za niezdolnego do piastowania w Prusiech urzędu. Sąd apel. w Greifswald uniewinnił go pod tym względem, ale akta przesłał prokuratorowi z dołożeniem czyli inny rodzaj przewinienia nie okaże się. W skutku tego prokurutor podniósł okargę przeciw Hassenpflugowi i Steinbacoowi o fałszerstwo dokumentów. Steinbach zoslał uniewiniony, a Hassenpflug skazany na 4 tygodnie więzienia za to, że rządowi fałszywy przesłał dowód ukończenia naprawy budynku sądowego, w celu otrzymania pokwitowania, a te'm same 'm stał się winnym fałszerstwa. Sądzono jeszcze na podstawie ówczesnego poste nowania karnego. Oskarżony apellował od tego wyroku i zaczął na nowo się uniewinniać. Sąd apel. Greifswaldzki nie uzuał wszakże przyłączanych tłumaczeń i skazał obwinionego już nie za fałszerstwo dokumentów, ale po prostu za fałszerstwo na 4 tygodnie więzienia Ponieważ jest cudzoziemcem więc nieorzekano nic pod względem kary honorowej (pozbawienia kokardy pruskiej i t. p.) Przeciw temu wyrokowi oskarżony zaniósł żałobę i rekurs uieuznania go za ważny, a rezultat teg już wiadomy.
MAi'titH'ttft.
P a ry ż, d. 15. Lipca. - Dziś w południe składali przys.ęgę w palai s royal oficerowie dziewiętnastu batalionów gwardy narodowe) p t ry mentu Sekwany utworzą drugi legion gwardyi narodowej. Urządzają teraz polowania dla L Napoleona. Dyrektorem polowau szczwalnych i konnych będzie mianowany Edgar N cy, zwyczajnych pan de Toulougeou. Romieu pracuje nad programatem uroczystości sierpniowych. Gło wną rolę będą odgrywały, oświecenie zapomocą elektrycznego ognia i wodne igrzyska. p a ryż, dn 16. Lipca. - M o n i t o r ogłasza dekret, który udziela radzie stanu ferye na dwa miesiące od 15. Sierpnia do 15. Października, podczas których będzie nieodzowne czynności załatwiał komitet złożony z 37 członków włącznie 2 referendarzami i audytorami. Drugim dekretem nadano jenerałowi Charon medal wojskowy, a trzecim potwierdzono darowiznę ofiarowaną przez rodzinę marszałka Gerarda, w ilości 12,000 frank., z których procent przeznacza minister wojny na wsparcie wdów i sierot po inwalidach pozostałych. Ludwik Napoleon odbędzie podróż do Strazburga w 11 godzinach.
Jedenaście i pół lieues wypada więc na godzinę.
Dziewięćset wandejskich wojowników podało petycyą do Persigne go, aby Ludwik N apoleon rozkazał wytoczyć śledztwo, na odkrycie, jaką śmiercią zginął książę Conde, tudzież, aby przekazana testamentem suma na wypłatę dla jego towarzyszów broni rzeczywiście wypłaconą została. Za Ludwika Filipa ogłosiła rada senatu ten ustęp w testamencie za nic niezuaczący. Mówią, że mają dowody w ręku, iż książę Conde nie umarł w skutek samobójstwa, ale z ręki mordercy. Bu Maza wrócił do Ham i oświadczył, że ani myślał uciec, tylko zapomniał władzę uwiadomić o swe m wydaleniu się. Zagada legitymizmu nie wielki uczyniła postęp we Francyi; kto wczoraj przepatrzył się jego zwolennikom, którzy na obchód dnia Św. Henryka zgromadzili się do kościoła Pelils peres, ten się przekonał, jak mały zastęp ich tam przybył i słuchał czytanej mszy, zamówionej na iriteucyą hI. Chambord. Wiadomości z zachodniej i południowej Francyi donoszą, że umysły lam się bardzo burzą. Tajne towarzystwa znów się upowszechniają, szczególniej w departamentach Drome, Ardeche i Dauphinę. Wszędzie przyjmują nowych członków, a posiedzenia odbywają się pod formą udanych jeueralnych zgromadzeń wierzycieli w przypadkach konkursowych. Mimo to o tych zabiegach wie rząd, być więc może, że potrafi je uprzedzić. Z kor. Cz. M o n i t o r ogłosił dwa dekrela, na mocy których elekeye do rad municypalnych mają się odbyć dnia 24., a elek>cye do rad obwodowych i departamentowych dnia 31. t. m. Nikt nie wątpi, że elekcj e te odbędą się w duchu rządowym, i że ludzie niepodległych opi liii będą do reszty odsunięci od spraw publicznych. Doctor Veron ogłosił ze swej strony w C 6 n s t i tu t i o n n e l u wstęp artykułów które zauowiedział Dod tytułem, »la France nenvelle«. Za pewnia on, że dzisiejszy rząd nie tylko trwać może długo, jnK 10 mint powiedzieć Thiers, lecz, * że trwać będzie ciągle i na zawsze. Wynosi on ysoko zdarzenie, malujące niby dobrodziejstwo dzisiejszego systemu, e p. Morny, opuszczając ministeryuui, nie starał się utworzyć opozycyi, Jakby p. Morny mógł wystąpić z opozycyą przeciw własnemu domowi.
Wiadoma jest już dzisiaj przyczyna żądania dymisyi z prefektury departamentu du Cher przez p. BanalOpierając się na uczynionych sobie obietnicach, p Banal, zapewnił mieszkańców departamentu o niezawodućm ułaskawieniu przestępców politycznych. Skoro potem obietnica spełzła na niczem, pan Barrai podał się do dymisyi. Rząd okazał się powolniejszym dla przestępców politycznych departamentu Herault, przedziesiąlkowanego przez wyroki i wygnania. Zostało 91 przestępców tego departamentu ułaskawionych. Chodzą ciągle pogłoski, że dnia 15. Sierpnia ks. prezydent ogłosi liczne ułaskawienia, i że wyniesie na godność ttiarszałkawską jenerałów Schdim, de Castellane, de St. Arnaud i Magnat). Dnia 17. t. m. książę prezydent wyjedzie na inauguracyą drogi slrazburgskiej, która odbędzie się uroczyście w Strazburgu d. 18. w niedzielę, przy recepcyi, obiedzie i balu. Mimo licznych zaprosili merów, ks. prezydent zatrzyma się z powrotem tylko w Commercy, około Nancy, gdzie odbędzie przegląd kawaleryi. Książe prezydent bawi spokojnie w St. Cloud, trudniąc się zaokrąglaniem i upiększaniem parku. N apoleon Bonaparte, przyszły jego następca, który jak doniosłem, osiedlił się przy ulicy de l'U niversite, zasłabł w tych dniach, ale puszczenie krwi polepszyło jego zdrowie. Przy środkach rządowych i wielkich upałach, jakie tu od kilku dni panują, cisza Paryża jest głęboka. Oficerowie gwardyi narodowej złożyli przysięgę i żaden z nich jej nic odmówił. Rząd zawiadomi! ostatecznie, ze nie powoła do przysięgi duchowieństwa. Dnia 12. t. m rząd wysyła do Algeryi pierwszy oddział podrzutków, liczących lat 10 lub 12. Tego samego dnia odbędzie się posiedzenie komisyi oświecenia, która zapewnie coś postanowi w kwestyi używania w szkołach klasyków rzymskich, przeciw któremu powstaje część duchowieństwa. Po powrocie księcia prezydenta ze Strazburga, odbędzie się rozdanie rp-edalów malarzom, w pośród których znajduje się p Rodakowski. Swieżo ogłoszony bilans bankowy jest dobry. Pracy jest podoslatkiem, i w pracy każdy tutaj szuka ucieczki. N awal pracy sprowadza koa U cye robotników, ale polieya śledzi je i przecina. Pałac elizejski jest literalnie otoczony gruzami. Wkrótce robotnicy wezmą sic do zburzenia hotelu Sebastianiego, w miejsce którego będzie przeprowadzona alea, pod imieniem królowej Horlensyi. Dzienniki rządowe wyśmiewały hałasy, towarzyszące elekeyom angielskim. D e b a t y wystąpiły w ich obronie i wykazały ich dobroczynny rezultat. Kiedy Anglia zawsze baczna, roztropna i religijna, używa w nailepsze wolności, Francya ponosi karę za swe socyalistowskie szaleństwa. Mowa lorda Palmerstona powiedziana do elektorów, zwróciła tutaj baczność dla tego, że zawierała nowe twierdzenie, ze napad Anglii jest podobny. Cały świat paryzki jest u wód albo w drodze. Morny jest w Londynie, Teofil Gauthier w Stambule. Do Stambułu wyjechał także na wakacyc p. Boilay, da«ny redaktor Constitutionnela a dziś sekretarz rady stanu. Wziął go z sobą margrabia Lavalette, który dnia 11. t. m. wsiada w Tulonie na okręt »Charlemagne«. Księżna Lieven z powrotem do Paryża, widziała się parę razy z księciem prezydentem. Ma - - i- WY:J WRTAo'tbe' ct'o' -łłłłaVl'e Jl c2Y' r)fe! f}e. cgoc y acya t.ra1b 1u handlowego między Fraucyą a Belgią postępuje z trudnością. Między innemi żądaniami, Francya domaga się zakazania przedruków belgijskich. W świecie religijnym zrobi! tu dosyć hałasu artykuł D e b a t ów, donoszący o zakazaniu w Rzymie dziennika la C o r r e s p o n d a n c e de Ro · m c, który był niemal alter ego dziennika r U n i v e r s, a którym opieKował się kardynał Ferrari. D e b a t y doniosły także, że papież oświadczył się przeciw dążeniom dziennika l' U n i v e r s, w przedmiocie używania klasyków rzymskich. Wiadomości D e b a t ó w były czerpaue z ust samego p. Ravneval, ambasadora, który ma za żonę sierotę p. Berlin. Anglia.
L o n d y n, 14. Lipca. - W Dublinie obawiają się zakłócenia spokojności, w skutek zwycięstwa odniesionego przy wyborach przez kandydatów lorysoskich, Grogana i Vance. W sobotę na wieczór objawiało się lam już pewne wzburzenie. Znaczne tłumy chłopaków i kobiet przebiegały ulice z glośuemi okrzykami na cześć Raynolda, który przepadł, i zaczepiały kilka domów katolików, którzy za kandydatami szczęśliwymi głosowali, i dla tego, jak mówiono, sq"złymi katolikami, apostatami i zdrajcami. Ponieważ protestanci chcieli wczoraj tryumf swój demoustracyą świetną uczcić, przeto spodziewano się, że rozruch łatwo się może ponowić. Pizy wyborze na hrabstwie Derby wstąpił w miejsce dawniejszego reprezentanta liberalnego Heywortha, łorys Horsfall. Strounicy jego wychwalali go jako dobrego protestanta i chrześcianina. Horsfall odniósł zwycięstwo, ale zdawało się, nie bardzo był z tego zadowolony, nie wystąpił bowiem z podziękowaniem przed wyborców, jak to czynić zwykli tak kandydaci wybrani jako też odrzuceni. Kandydat zwyciężony Hayworth zaś oświadczył, ii zastrzega sobie apellacyą do izby niższej.
Z odkryć już poczynionych zresztą jasno już widzieć można, że tryumf torysów w hrabstwie Derby żółcią zaprawionym będzie. W odległej bowiem części miasteczka leży gościniec, nazwany Connfy Tavern, którego drzwiami tylnemi w dzień wyborów mnóstwo wyborców tajemnie wsuwających się dostrzeżono, którzy potem drzwiami na przodzie wychodzili i wprost na miejsce wyborów dążyli. Przypadkiem dowiedział się naprzód o tern podejrzanem postępowaniu stronnik Horsfalla, co więcej człowiek, który go zaprojektował, aldermau Moss. Nieprzecznwając, że przeciw stronuictwu swemu działa, wysłał alderman sługę policyjnego na śpiegi. Ten wywiedział się o haśle tajemnóm, za pomocą klórcgo dostał się do drzwi tajemnych, przed klóremi stał na straży obcy człowiek, wpadł nagle do izby i zastał ajenta siedzącego przy kupie złota, not bankowych i przy spisie wyborców, kłórego też na miejscu aresztował. Trzy prjsestuchnniu policyjnein zeznał też ów jegomość więcej aniżeli się spodziewano; pewien ajent torysoski zawołał wprawdzie na niego, aby trzymał język za zębami, ale za późno. Dosyć on już wygadał. Poznano w nim rzemieślnika z Shremsburg, który już podobno przy wyborach dawniejszych swój talent dyplomatyczny okazał. Z szczególną pogardą mówił o wyborcach w Derby. Osły - powiedział on_ niewiedzą, ile wotum ma wartości, i dają głos swój za 3 funt. szterl. z radością. W Shremsburg kosztuje głos jeden przynajmniej cztery razy tyle. Człowiek ten osadzony jest w areszcie, i pewnie przyczyni się do uwięzienia innych jeszcze. Uniwersytet w Cambridge wybrał jednozgodnie dawnych reprezentantów swoich, liberalistę Goulbiirna i konserwatystę Softusa Wi °rama. Protekcyoniści mieli wczoraj mctyug w Londynie i podpisali 1500 funt! szterl. na piwo dla wyborców. , . Hiszpania.
M a dryt 10. Lpca. Od czasów śmierci Ferdynanda VII. żadne jeszcze ministerstwo nie było tak zgodnego sposobu myślenia, jak teraznleJsze. Ministrowie dopomagają sobie w pracy wzajemnie, i wszelkiego dokładają starania, aby stanowisko swoje sobie uprzyjemnić, Ga binel składa się teraz z samych lak nazwanych rojalislów czystych, którzy wszyscy mają antypatyą wielką do kortezów, i tjiko w potrzebienajwiększej do zwołania ich się uciekną. Mimo lego jednak ministerstwo nic jest niepopularnem; używa owszem szacunku powszechnego, z powodu rzetelności członków, z jakich się składa. Właściwymi zwolennikami kortezów są tylko progresysci Przeważające jest stronnictwo to tylko wAragonii wyż=zej, Esjreuiandurze i Barcelonie: w innych prowineyach zaś mieszkańcy są raczej przeciwnikami żywiołu konstytucyjnego. W ogóle wziąwszy, Hiszpan jest nadto dumnym, aby oprócz króla mógł jeszcze kogo cierpieć nad sobą; królewskość jest u niego w wiclkićm poważaniu. Ministrowie nie myślą teraz bynajmniej o zamachu stanu, t. j. o usunięciu konstylucyi jakimkolwiek dekretem, gdyż konslyfucya jest prawic znienioną. Jeżeli dzienniki angielskie utrzymują, że ód zamachu stanu wstrzy mano się jedynie za radą posła angielskiego, jest lo czystćm zmyśleniem, Bravo Murillo nie dozwala, aby jakikolwiek poseł zagraniczny wpływ szczególniejszy wywierał, nikomu nie pozwoli w karty sobie zaglądać. Nic też więcej Hiszpana nie cieszy, jak że cudzoziemcy do ustaw krajowych zastosować się muszą, i kiedy urzęduicy, którym piecza takowych powierzona, przy tein powinność owoją pełnią- I tak pomiędzy inne mi zdarzenie pewne same z siebie mało znaczące w kraju całym zdumienie wielkie sprawiło. J eden parowiec wojenny francuzki powracając z Algieru, zawiną! dnia 8. Czerwca do portu Mahoń, uieprzedłoiywszy poprzednio papierów swoich do podpisania konsulowi hiszpańskiemu w Algierze. Francuzi chcieli na ląd wysieść, ale kapitan portowy temu się sprzeciwił i kwarantannę pięciodniową rozporządził. W skutek tego parowiec opuszcza Mahou, powraca do Algieru dla uporządkowania papierów swoich, a dnia 11. Czerwca był znowu w Mahoń, gdzie potem wylądowaniu nic nie stało na przeszkodzie. Urzędnicy przekonani o przekupstwo i oszukaństwo bywają nietylko z urzędu zsadzani ale także ostro kararani. W zarządzie całym panuje porządek daleko większy ani kich zastarzałych zdrożności. Ptogresyści nawet przyznają, ze Hiszpania nigdy jeszcze nie miała adminislracyi tak sprawiedliwej i porządnej, jak teraz. Jeżeli wypadki nieprzewidziane nie nastąpią, o przesileniu minisleryalnem myśleć" nie można. Włochy.
Według listów z Parmy, zamieszczonych w Gazet ta Piemont e s e, przyjdą pewnie wkrótce do skutku pożądanego układy tyczące się pomiędzy Modeną, Parmą i Auslryą, we względzie przystąpienia dwóch pierwszych państw do związku celnego anslryackiego. Auslrya gwarantuje państwom obydwom ich obecne dochody z cIa, f. j. Parmie 1,050,000 fI., a Modenie 1,150,000 fr. jako minimum. Ze względu na wywóz marmu.u kararyjskiego zmiana żadna podobno nienastąpi. W Turynie zaprowadzono podobno podatek od psów, który do 500 ludzi opłaca, a który do 700fI. przynosi. Auslrya.
W i e d e ń, d. 12. Lipca. - O wczorajszej uroczystości w Budzie donoszą: Po godzinie 6teJ rano wojska stojące załogą w Peszcie udały się mostem łańcuchowym przybranym w austryackie i węgierskie barwy na drugą stronę Dunaju, i rozciągnęły się w twierdzy po ulicach i na placu ś. Jerzego. Na wschodniej jego części pod pałacem hr. Sandora, gdzie mieszka arcyksiąże Albrecht, wystawiony był ołtarz około którego zgromadzone stało duchowieństwo. Na balkonie ponad ołtarzem stała obok arcyksiężnej Hildegardy zony arcyksięcia gubernatora, wdowa po jen. Hontzi w żałobnym ubiorze. Po drugiej stronic placu wystawione były trybuny, gdzie wpuszczano za biletami. Na środku placu wznosił się pomnik odziany białą opończą i wieńcami przystrojony; w niejakim od niego oddaleniu ku zamkowi stał namiot rozbity dla cesarza. O codz. 7i wojsko juz było uszykowane, a trybuny zapełnione widzami, na placu znajdowali się ban Jeflaczycz, hI. Thurn, hr. Schlik i mnóstwo innych jenerałów, najwięcej w węgierskich mundurach. O 8ej przybył cesarz Jmć pieszo, obejrzał wojsko i wszedł do namiotu. Książe primas odpra wił potem w asystencyi wielu biskupów mszę ś i pokropił pomnik a po tym akcie spadla opończa, piechota dała trzy razy ognia, na które odpowiedziała artylerya z walów twierdzy. Na północnej stronie pomnika słoi napis; »Jenerał Hentzi wraz z pułkownikiem AlInoch i 418 walecznymi padli tu ofiarą śmierci za cesarza i olczyznę 1849 r.» Po drugiej stronie wyryte są imiona 418 poległych. Pomnik ma około 60 stóp wysokości N Pan Udał się potem w towarzystwie arcyksiążąt i jenerałów ku pomnikowi i odbyć kazał defiladę wojska. Rozrzucano następnie medale z przedstawieniem pomnika. O 10ej cesarz powrócił do zamku; w południc dano wielki obiad na Kilkaset osób w sali redutowej, na który zaproszeni byli wszyscy obecni tu wojskowi mający udział w obronie Budy. Wieczorem pomnik był oświetlony. Oprócz powyższego pomnika staną niezadługo dwa pomniejsze od noszące się do ostatniej wojny węgierskie). Dwunasty korpus armii postanowił postawić pomniki pułkownikowi Losenau poległemu pod Piskami jenerałowi rosyjskiemu Skarjatynowi, który zginał pod Schassburg. NPan położy kamień węgielny pod oba le pomniki, pod pierwszy 23. b. m.
w Karlsburgu, pod drugi 29. b. m. w Schassburgu. Wkrótce mają wyjść nowe księgi prawa cywilnego i prawa karnego wojskowego. W ciągu tegorocznych wakacyi, odbędą się w Wiedniu narady nauczycieli gimnazyalnych z wielu krajów koronnych Ze Sztokholmu donoszą; że król Oskar wraz ze żoną udaje się do kąpiel w Ischl, a z powrotem wstąpią do Wiednia. Ameryha.
Zmarły niedawno Henryk Clav pochodził z familii angielskiej I urodził się r. 1777 w Hannower County, w Wirginii. Ojciec jego umarł 1782, a matka dość biedna mogła jemu i sześcioro jeszcze dzieciom dać jedynie mierne wychowanie. Z pospolitemi naukami szkólnemi poszedł licząc lał 14 wieku do kupca pewnego w Richmond w naukę, lecz wkrótce za staraniem przyjaciół dostał się na pisarza do kancelaryi trybunatu najwyższego. Tutaj pozosIał do 1796, odbył polem w ciągu roku jednego studia prawniczo pod ówczesnym gubernatorem Wirgiuii, Robertem Brooke, i rozpoczął zawód praktyczny. W tym celu przeniósł się do Lexinglon w państwie Kentucky, gdzie większa część familii jego osiadła, i gdzie wkrótce zjednał sobie sławę biegłego prawnika. Właśnie około czasu lego bowiem zwołaną została konwencja państwa celem ułożenia nowej konslytucyi. Clay obstawał za zniesieniem powolnem niewoli, lec nadaremnie; kwestya ta była jeszcze niedojrzałą. Popularność jego zachwiała się na czas niejaki, ale już w roku 1806 do senatu wybranym został, chociaż zaledwo doszedł do wieku prawem przepisanego. Po drugi raz za Washingtona wybrany sprawował urząd sprawozdawcy w izbie, ale mimo lego brał udział znaczny wdysknsyach, i byl przymuszony stanąć do pojedynku z Humphrey Marshall, w którym obydwaj rany lekkie odebrali, 'w roku 1809 został na dwa lata do senatu posłany, podobnie jak pierwszym razem dla wypełnienia miejsca wakującego. W mowie pierwszej swojej przemawiał na korzyść wyrobów domowych, i rozwinął po raz pierwszy zdanie swoje we względzie sysfemu amerykańskiego później zaprowadzonego. Po upływie owych dwóch lat, otrzymał miejsce w izbie reprezentantów, i w pierwszym razaz dniu referentem obrany został. Posadę f C zatrzymał przez cały ciąg wojny przeciw An C-"; i należał do pierwszych, którzy zabiegami usilnemi lego dokazali, iz wojuę formalnie wypowiadano. Madison, prezydent ówczasowy, tak wysoko ceni) taleńla Claya pod każdym względem, jego przezorność i patryotyzm, :Q "O jowódzcą naczelnym chciał zamianować, i od myśli tej odwieść go jedynie zdołano wystawieniem, źe Clay na czele stron uictwa ludowego jest niezbędnym- Nareszcie nadszedł rok 1814 a z nim pokój, wtedy to znów Clay z pomiędzy koinisarzów pokoju najwięcej się przyłożył, naprzód w Getyndze a potem w Geni, do załatwienia punktów spornych. Z Geni zwiedził Francyą i Anglią i po kilku miesiącach powrócił do Ameryki, gdzie go z honorami wielkiemi przyjęto. - W r. 1815 znów wybranym został na członka do kongresu. Madison ofiarował mu miejsce w gabinecie i misyą do Rosyi, ale Clay żadnego nieprzy
j a l, gjtyz w domu zuajdował pole dość obrzerne do działania. Po załatwieniu kwest vi Missuri, wysląpił Clay z gromadzenia narodowego, chcąc się poświęcić sprawom prywatnym, ale opuścił je znowu, kiedy w roku 1823 jednogłośnie do izby reprezentantów i jako referent wybrany został.
W rok później zamianowany był ua kandydata do prezydentury, lecz nieotrzyuiał doslatecznej liczby głosów, i wpływu swego dla Adamsa użył, którego leż obrano. Los jego chciał, aby mimo poważauia powszechnego nie był prezesem. W rokj 1839 ustąpić musiał jenerałowi Harrisson, a w 1844 kandydatowi demokratycznemu Półkowi. W roku 1848 jeszcze raz iinie jego stało na spisie kandydatów, lecz bluszcze meksykańskie jenerała Taylora były jeszcze za nadto świeże, aby je stare zdolności dyplomatyczne Claya przyćmić mogły. Pozostawił on w Ameryce wielkiej i obszernej wielu czcicieli a mało bardzo nieprzyjaciół. A A A A
Kronika miejscowa.
P o z n a ń d. 20. Lipca. Znany i szanowany powszechnie literat J ó zef Łukaszewicz, autor Opisu Poznania, Historii roformacyi na Litwie, dzieła o kościołach braci czeskich w Wielkiej Polsce, Historyi szkół w Koronie i w Wiclkie'm Księstwie Lilcwskiem, opuszcza tu posadę swa jako bibliotekarz biblioteki Raczyńskich i wbrew zwyczajowi w ostatnich czasach, z miasta wyprowadza się na wieś. Forluua tym razem przynajmniej nie ślepa, obdarzyła godnego ze wszech miar męża milionowym majątkiem, którego na okn?ałość i imponowanie nie użyje. Pierwszy krok po tym wypadku był goduym męża, ofiarował znaczną summę na cel dobroczynny, na wsparcie sierot, następne będą podobne do pierwszego. Na pociechę publiczną lo jeszcze dodać winniśmy, że pan Łukaszewicz bynajmniej w pracach literackich nic ustaje i jak zawsze, tak i tym razem pracą nową, a zarazem skończoną wzbogaca literaturę polską. Już się drukuje nowe dzieło jego, Historia kościoła helweckiego w Polsce i wkrótce wyjdzie na widok publiczny. Obawa niejednych, ; by literatura nasza nie straciła na zawsze pana Łukaszewicza, jest płonną, bo mą i nawykły do pracy kierowanej umiejętnie, nie porzuci jej dla tego, że mu los dozwala źyć swobodniej i bez kłopotów, ale dalej prowadzić będzie swój zawód na drodze, którą sobie wytknął i teraz nawet, jak się przypadkiem dowiadujemy, pracuje nad spisywaniem elekcyi kościołów Wielkopolskich. Cześć tobie zacny mężu, obyś znalazł godnych naśladowców! Podobno w miejsce pana Łukaszewicza mianowanym został bibliotekarzem przy bibliotece R?czyńskich profesor emeryt pan Popljński. Z dniem 17. b. m. przestało wychodzić tu pismo Dziennik Poznański.
Władza policyjna zażądała od niego złożenia kaucyi 3,000 tal. w przeciągu godzin 21, a że temu rosporządzeniu nie mogło się stać zadosyć, przeto przedsiębiorca owego pisma, zawiesił jego wydawnictwo W zeszłym tygodniu od U. do 17. Lipca popełniono tu jedne gwałtowną, dwie zaś mniejsze kradzieże. Za pierwszy rodzaj kradzieży aresztowano 4 osoby, za drugi 4. W ogóle uwięziono osób 98. W zakładach dobroczyunycli było chorych: u sióstr miłosierdzia mężczyzn 74, kobiet 50, w klasztorzepofranciszkańskim 40 mężczyzn, 33 kobiet, w instytucie Latza, 2 mężczyzn i 2 kobiet, w miejskim lazarecie 4 mężczyn i 30 kobiel. W sobotę wieczorem urządzono w kasynie niemieckiem ucztę, na cześć oficerów pułku 7. uzarów, kióry wychodzi na garnizon do Bonn. Po licznych toastach spełnionych przez jenerała komenderującego pana Tietzen i Hennig na cześć króla J mi, przez naczelnego prezesa pana Pullkamrnera na cześć księcia pruskiego i przez prezesa sądu apelacyjnego p. Bielefelda na cześć 7. pułku uzarów, odpowiedział dziękczynnym toastem podpułkownik pan hr. Oriola. Naczelny prezes pan Putlkammer wydał pod dniem 30. Czerwca okólnik do wszystkich iandratur, uwiadomiając ich, że pan minister spraw wewnętrznych z wielu przypadków, które doszły do jego wiadomości z wielkiem niezadowoleniem dowiedział się, iż podrzędni urzędnicy policyjni niewypełniają z sumiennością dozoru nad wychodźcami i zbiegami. Z lego powodu zaleca pan naczelny prezes panom landralom największą czujność i surowość pod tym względem i niepozwala, aby się dali w lak ważnych czynnościach, jakicmi są dozór i wydalanie emigrautów, zastępować przez urzędników niższych. Pokazało się, że prywatni pomocuicy komisarzy okręgowych za wiele sobie w tej mierze pozwalali, mając przystęp' do urzędowych pieczęci w czasie nieobecności urzędników. Zaleca więc pan naczelny prezes, aby podobne nadużycia się niedzialy i aby uwiadomili komisarzy okręgowych, ze każde przekroczenie tego przypisu będzie karanem nieodzownie usunięciem z urzędu. Obwodowi komisarze nie są upoważnieni do wystawiania atestów dla emigrantów względem ich prowadzenia się. W końcu poleca pan naczel ny prezes panom laudratom, aby sami objeżdżali okręgi swojego powia tu i przy tern często przezierali czynności komisarzy okręgowych. W wywodzie ogólnym do tego roeporządzenia, dodała gazeta niemiecka poznańska, że wydalenie tych głównie emigrantów spotyka, któ rzy się nieprzychylnymi okazali rządowi, przez skompi jinitowanie się polityczne, lub stoją w podejrzeniu dalszego konspirowania. Policya zaś nic jest obowiązana do podawania powodów swych podejrzeń, bo jest odpowiedzialną za bezpieczeństwo A publiczne. O s t r o w o, 16. Lipca. - Mieliśmy nadzieję, że nas cholera nienawiedzi. Zawiedliśmy się atoli, bo od sześciu dni naliczyliśmy dosyć ofiar zmarłych na tę chorobę. Na 25 chorujących na nią umierało 7 do 9. W Kaliszu także jeszcze nie ustała.
Jar o c i n dnia 18. Lipca. - Dopiero dwa tygodnie temu jak si A tu stodoła spaliła w samo południe podłożona przez złego człowieka; dziś znowu rano o godzinie IlJ wybuchnął ogień w spichrzu murowanymi dobrze opatrzonym kupca Pietrkowskiego, na żydowskiej ulicy, tuż prry rynku. Śpichrzj się spalił i jeden jeszcze dom mieszkalny i obory ze wszyslkiem, co w nich było wyjąwszy ludzi, którzy w koszulach oknamiciąguli i wyui cw -- - - » Móciio wszystkich dziwiło, że prócz miejscowych sikawek, :za W*. · nie przybyła ku pomocy. Szczęście, że nie było wiUru prawie zdaueeo
HOTEL DREZDEŃSKI: Wilczyński z Gulicbowa; Seebauer z Wronek; Doring z Pleszewa; Lippacher z Nordlingen.
HOTEL RZYMSKI: Hr. Szołdrski i, Zydowa; Schendel z Środy.
HOTEL PARYSKI: Koczorowski z Jarocina; Różycki z Gniezna; Raczyński z Biernatek; Slaboszewski z U staszcwa. POD ZfcOTĄ G ES !Ą: Diekroann z Szczecina.
HOTEL BERLINSKI: Speyer z Grodziska.
HOTEL K RUG A: Hirsekorn z Swiebocina; Scharwanka z Szamotuł.
HOTEL WROCŁAWSKI: Lewy z Marienfelde.
POD KORONĄ: Mann z Piętrowa POD ŁABĘDZIEM: Silberstein z Zaniemyśla; Hirschberg z Gniezna.
HOTEL DO NASZEGO ZAJAZDU: Flator z Berlina.
W m i e s zk a n i u p ry wał nem: Bauer z Bydgoszczy, ul. Lipowa Nr. 4; Pn chaIski z Drezna, ul. Berlińska Nr. 11; Rostkowski z Dzieczmierowa', ni. Garbary Nr. 47; Niniewska z Polski, ul. Wrocławska Nr. 347.
ido tego we dnie, boby pewnie połowa miasta z dymem była poszła, zwłaszcza, że przy gaszeniu za mało tu jest porządku, a jeszcze mniej ochoty. A _ _ _ __
Przybyli do Pomania dnia 20. lipca.
BAZAR: Zamiar» z Warszawy; hr. Grabowska z bukowa.
HOTEL LAUKA: Jonas z Berlina; Frankenstein z Frankfurtu n. O.; Krug2 Głogowyj Katthutr z Kolonii; Hildebrand i Busse z Daków.
HOTEL BA W ARS KI: Rekowski z Gorazdowa; Raszewski z Rudniczyska; Kellsrli z Gdańska; Lewald z Diedersdorff; Fornier z Vietze; Grundman z Płowe; Drwęski z Sędzin; Koch z Pomeranii; hr. Plater z Berlina; Okulicz zGolina; Biekiinska z Cerekwicy.
POD CZAR2JYM ORŁEM: Puffke z Lipniey; Dzierżanowski z Glinna; Rajewski z Pakszyua; Alkiewicz z Czerniejewa.
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Król. Sąd powiatowy w Poznaniu.
Wydział I.
dla spraw cywilnych. Poznań, dnia 15. Kwietnia 1852.
Nieruchomość do ceglarza Wilhelma Lanf ;e i tegoż małżonki Em i li i z Fu hr m a n ó w naeżaca, na przedmieściu S t. Marcina pod Nr. 71. Siołożona, oszacowana na 15,897 Tal. 3 sgr. 6 en. wedle taxy, która wraz z wykazem hypotecznym w Registraturze przejrzaną być może, będzie dnia 7. Grudnia 1852. przed południem o godzinie lisiej w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedaną. Niewiadomy z pobytu wierzyciel, właściciel nieruchomości pod JNr. 71. a. na przedmieściu S t. Marcina położonej, zapozywa się niniejszeui publicznie.
OBWIESZCZENIE.
W wydziale podpisanej Koinmissyi toczą się: A. okupienia rent (czynszów) i ciężarów realnych, oraz regulacye według ustaw z dnia 2 Marca 1850. w następujących włościach: a. w powiecie Międzychodzkim: 1) we wsi Swiniarach, posady młynarskiej Nr. 27., 2) w Strzyźminie, 3) w Orlu, 4) w Krynicy, 5) w Orzeszkowie, 6) w Przytocznie Nr. 17/33., 7) w Skrzydiewie, 8) wMechnaczu; 9) wUrbanowku,*do Rozbitka uależącem, 10) w Prusimiu; b. w powiecie RuK oskim: 1) w Bolewicach, także separacya, 2) w Nowych Bolewicach, 3) w Przyleju, 4) wZembowie, dawnych właścicieli, 5) w Komorowie, gruntów Sitnbody, Jaru u t i Szulica, 6) w Lipce, do Chraplewa, 7) na posadzie młynarskiej Szulca i wspólników w Lwówku; w powiecie Babim ostskim : e. w Niałku wielkim; ,1. w powiecie Chodzieskim: 1) w młynie Klossmiihle zwanym, także wynagrodzenie za prawo do drzewa, 2) w Rataju, także podział wspólności i wynagrodzenie za pastwisko, 3) w młynie wodnym Chodzieskim, także wynagrodzenie za drzewo, 4) wUziembowie, 5) w Brodden, posad kolonistów, odłączonych od gospodarstwa chłopskiego Nr. 17., 6) w Brodden, gospodarstwa Nr. 2. Krysztofa Rach, 7) w Bugaju, do Pruchnowa, 8) Karczmarzy w Zclgniewie, w Śmiłowie, w Brodden, w Kaczorze, w Sch6nfeld i Śtiisselsdorf, do Zelgniewa czynszujących: w powiecie Czamkowskiin: w Goraju, w powiecie Wschowskim: 1) w Swicrczyuie, 2) w Krzemieniewie; x- w powiecie Gnieźnieńskim: 1) w Chwałkowie, 2) w Sulinie; w powiecie I n ow r a c ł a w s ki m: 1) w Chrustowie, 2) wAntoniewie, 3) na Tarkowskich holendrach, (ad 2. i3. do Tar kowa należących); w powiecie Krobskim: 1) w Drogoszewio, 2) w Dąbrówce, 3) w Goli, 4) wSiemowie, 5) w Kossowie, 6) w Kraje wicach, 7) w Ciołkowie, 8) w Dupinie, nb luicya mesznego, 9) w Golinre, 10) wSkoraszewicach, 11) w Krzekotowicach, 12) w Strzelcach wielkich, 13) w.Strzelcach małych, 14) w Lipie, 15) w Piaskach; k. w powiecie Kr o t o s z yń s ki m: 1) w Głogowie, komorników, 2) na holendrach Strzyżewskich, 3) na holendrach Polskich, 4) w Bestwinie, 5) w Baszkowie, starych właścicieli, 6) w Rudzie, podobnież: l. w powiecie Mogiłnickim: w Goryszewie; m. w powiecie Międzyrzeckim: 1) w Przyprostyni, 2) na holendrach Grubskich;ehw powiecie O b o rn i c ki m: 1) w Klemensowie, 2) na młynie Rożnowskim; o. w powiecie Pleszewskim: 1) w Jedlcu, 2) w Sławoszewie, 3) w mieście Mieszkowic; 4) w Nowem mieście n.W. V w powiecie Poznańskim: w mieście Poznaniu; q. w powiecie Sremskim: I) w Lucinach, 2) w Dąbrowie, 3) na Dąbrowskich holendrach, 4) na Konarskich holendrach, 5) w Sznłdrach, 6) w Suchorzewie, 7) w Sulejewie; r. w powiecie S zamotulskim : 1) w Przystankach, 2) w Piersku (folwarku) i plebanii w Wilczynie, 4) w Zajączkowie; ? w powiecie S z u h s K i rn: 1) na kolonii Weronice, takie wynagrodzenie za drzewo i pastwisko, 2) na kolonii Paulinie, takie wynagrodzenie za drzewo i pastwisko, 3) na kolonii Józefkowie; t. w powiecie Wy rżysk im: 1) w Grabowie, 2)"w Grabionnie, 3) w J eziorkach pod Wiskiem, 4) w Bondeczu, 5) w Jeziorkach pod Wiskiem, co do czynszu za łąki dla Dominium Krotskowa; u. w powiecie Wągrow,ieckim : 1) wRąbczynie: 2) wSwichowie, 3) wSłeinbowie, 4) w Podobowicach, takie młyna Nr. 2.
Dalej toczą się: 1>. podziały wspólności, separacje, wynagrodzenia i« prawa «o drzewa i do pastwiska, oraz okupienia służebności, (serwitutów) według regulaminu podziału wspólności z dnia 7. Czerwca 1821. w następujących dobrach: w powiecie Bukoskim i a. 1) w Bolewicach nowych, 2) na Komorowskich holendrach; b. w powiecie G hodzieski m: 1) w Motylewie, posady lennej i soleckiej, 2) w Podstolicach, 3) we wsi Knarrhiitte zwanej, 4) w Chodzicżu i Studziniu, sępa racye łąk Naduoteckich, 5) w Chodzieiu, separacya, 6) na holendrach Milczewskicli, cztero-chałupnjch, separacya, c w powiecie Wschowskim : w Krzemieniewie, separacya; d. w powiecie Inowracławskim: w Gnicwkowicach; e. w powiecie Krobskim: w St wolnie; /. w powiecie M i ę dzyr z e c kim: w Stalun'u, do Pszczewa należącym; g. w powiecie Obornicki™: 1) w Boruchowie, 2) w młynie Rux; t. w powiecie Poznańskim: 1) w Nowem Deinaiiczewie, 2) w Dembcu, 3) na Ratajach, 4) w Gurczynie, l. w 1?owiecie Śremskim .. S .. N h . uregulowanIe granIc, w remIe I oc OWIC, k. w powiecie W ą g r o w i c C Ki rn : w mieście W q g r o we u, wynagrodzenie za prawo pastwiska z dzielnic leśnych Bobrówka i Orli; 1. w powiecie Ś r e d z ki" > : w Zasutowie i La skach holendrach, separacya pastwiska Wszystkich niewiadomych uczestników tychże spraw wzywa niniejszem podpisana Kommissya, ażeby się dla dopilnowania praw swoich w terminie na dzień 20. Września r. b. wyznaczonym, przed południem o godzinie 11. w izbie instrukcyjnćj Koinmissyi, u l> ana Reinst ein, Assessors Regencyjnego, zgłosili, gdyż w razie zaniechania teg-o, na sprawach tych, nawet chociażby pokrzywdzonymi byli, zaprzestać muszą i z żadnemi już excepcyami słuchani nie będą. Poznań, dnia 14. Lipca 1852.
Król. Pruska Kommissya Jeneralna w W. X. Poznańskiem.
UWIADOMIENIE.
Celem wypożyczania na towary i innych czynności bankowych, założoną została w mieście Kro t o s z y n i e Król. Agentura bankowa pod przewoduictwem Agenta bankowego Pana Juliusza Hirsckorna.
Poznań, dnia 19. Lipca 1852.
Królewski Kantor bankowy.
Rosenthal. Eckardt.
Ankcya koni w Królewskiej zarodowej stadninie w Sierakowie. Dnia 23 Sierpnia r. b. przed południem o godzinie 10tej odbędzie się w tutejszej Król. zarodowej stadninie drogą licytacyi in plus sprzedaż wybrakowanych kilku ogierów, młodych koni i źrebiąt tutejszej chodowli, za złożeniem zaraz gotowizną zapłaty w grubej pruskiej monecie. Dnia poprzedzającego bliższe warunki przeczytać, a konie na przedaż przeznaczone w tutejszej masztalarni widzieć można. Nadto po ukończonej licytacyi koni sprzedawane będą rozmaite stare rekwizyta jeździeckie. Sieraków, dnia 11. Lipca 1852.
Królewski Pruski proioincycdny Poznański urzqd stadniny zarodowej.
Szatiownych Panów właścicieli dóbr mających do sprzedania drzewo, bądź porządkowe, bądź opałowe, lub też w całych parcelach, upraszam uprzejmie, aby chcieli się do mnie zgłosić a wykażę im na żądanie pożądanych kupców. JFlllp Jftalhias, Agent dóbr, w Lauka hotelu, plac WilhelmowskiNr. 1.
Dwa spichlerze z pomieszkaniem i gruntem ogrodowym, położone nad samą rzeką Wartą w Poznaniu przy ulicy Weneckiej, są do sprzedania z wolnej ręki. O warunkach dowiedzieć się można u , f#. EŁotattOWSkieffO przy ulicy Wrocławskiej Nr. 35.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Dnia 19. Lipca 1852.
St«.
I.a »CŁ 5 IJ lOIJ lOIJ 9 123J 9'i 104 100
Na pr. kurant papla- (tutorami. I u i/n;'.
PozySaTzadowa dobrowolna. . . . .
dito z roku 1850. . . . . . dito z roku I &52. . . . . . Obligi długu skarbowego. . . . . . . . . .
dito premiów handlu morskiego . .. dito Marchii Elektoralnej i N owej.. dito miasta Berlina . . . . . . . . . . . . ł-isty zastawne Marchii Elekt, i Nowej dito Prus Wschodnich . . . dito Pomorskie. . . . . . . . . dito W. X. Poznańskiego.. dito W.X.Pozn., nowe.. dito P r li ii Zachodnich .... dito Szląskie. . . . . . . . . . . Bilety rentowe Poznańskie. . . . . . . . .
Fryd"ryehsdory. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Louisdory . ; .. . .. . . . . . . . . . . . . . .
Akcie kolei żelaznej Starog. Poznańsko H 1 3.1 UlOS} 974 90; 98 101J i lot 9.
CENY TARGOWE
Dnia 19 Lipca.
1852. r.
o)], dow mieście Poznaniu.
Pszenicy, szclel.
Zyta, szefel . .
Jęczmienia, szefel .
Owsa, szefel . . . .
Tatarki, szefel . . .
Grochu, szefel . . .
Ziemniaków, szefel . . .
Siana, centnar. . . . . . .
Słomy, kopa . . . . . . . .
Masła, garniec. . . . . . . . . ., Spiritusu (beczka 120 kw.)80 {ffral
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.07.21 Nr168 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.