.1/.231. w Sobotędnia 2. Października 1852.
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.02 Nr231
Czas czytania: ok. 24 min.Drukiem i nakładem Drukarni Nadwornej W. Deckera i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odpowiedzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
Telegraficzne wiadomości.
Tur vn, d. 25. Września. - Według wiadomości z Francy i przyjął prezydent powitanie wysłanego ztąd ministra wojny Lamarmory bardzo uprzejmie; tenże towarzyszyć będzie prezydentowi do Toulonu. Jenerał Dabormida otrzymał krzyż komandorski, major Peliti zaś krzyż kawalerski legii honorowe 'j. Katanea, d. 18. Września. - Potok lawy zbliża się do Milo. Municypalność Kalaney przeznaczyła 3000 dukatów na wsparcie nieszczęściem tein dotkniętych mieszkańców. B e r l i n, d. 1. Października. - N aj. Pan raczył nadać superinlendentowi Hecrmanowi w Malborgu order orla czewonego 4lćj klasy. B e r l i n, d. 30. Października. - Ministerstwo spraw zewnętrznych uwiadomiło okólnikiem z 27. b. m. wszystkich posłów pruskich o stanowisku, które rząd zajął w kwestyi celnej, dając im inslrukcyą względem ' dalszego ich postępowania w lej sprawie. Piszą z Wiecłuia, źe Hanower założył proteslacyą już na dniu 17.
przeciw zawczesnemu zerwaniu układów z koalicyą i ze po rozbiciu związku celnego, nie wejdzie w żaden odrębny związek celny państw północno niemieckich. Korresp. - Od dnia 17. b. m., w którym rząd pruski zrobił wiadomy krok stanowczy w kwestyi handlowo celnej, frakeya kongresu pruska nie miała żadnego posiedzenia. Sprawa więc nie postąpi fa dale';, i krytyczne położenie jej obecne zmieni się dopiero za nadejściem odpowiedzi koalicyi. Dzienniki tutejsze prowadzą tymczasem między sobą prawdziwy spór de lana capriua, rozbierając pytanie, czy ostatni krok gabinetu pruskiego trzeba uważać za stanowcze, czy to za względne zerwanie dalszych układów z koalicyą. Wiadomo, że Prusy oświadczyły, że odtąd tylko z tymi członkami kongresu traktować będą, którzy do deklaracyi 30. z. <*>. Postąpiły lub przystąpią. Wypada ztąd, że zerwanie układów z koalicyą, trzeba uważać za stanowcze, jeżeli koalieva na deklaracyą pruski> lllc przystanie; trzeba zaś uważać je za względne, ieżeli przynajmniej część jej członków do deklaracyi pruskiej się przyłączy. Pytanie to właśnie rozstrzygnąć tylko może odpowiedź koalicy'i; spór oto toczony jest próżną gadaniną. Nie byłoby może wcale przyszło do niego, gdyby Kreuzzeitung, która pierwsza o kroku przez Prusy zrobionym doniosła, nie była go przedstawiła jako stanowcze zerwanie, wnioskując podobno nie bez racyi naprzód, że koalicyą ani w całości ani w części do deklaracyi pruskiej nie przystąpi. Drugie pytanie, które dzienniki zajmuje, jest to, na jakiej drodze koalicyą, będąc wyłączoną z kongresu, odpowiedź swą gabinetowi pruskiemu zakomunikuje? Pytanie próżne i niewłaściwe w obec ważności sprawy, o którą chodzi. Dzienniki mówią, że komunikacya rzeczona może nie tylko mieć miejsce na drodze dyplomatycznej, ja mówię, że może mieć miejsce w kongresie, w konąrcsie zwołanym na posiedzeniu uie dla dalszych układów, lecz dla złożenia odpowiedzi koalicyi 2 jednej, a przyjęcia jej z drugiej strony. Drogi lej Prusy członkom koalicyi jako pełnomocnikom w kongresie, dotąd nie zerwanym, zabronić prawnie nie mogą. Prezydujący kongresem będzie musiał zwołać kongres na posiedzenie, je żeli członkowie koalicyi tego żądać będą. Kongres pełnomocników państw nie jest sejmem. Przed stanowcze m zerwaniem go, Prusy nie mogą onego uważać za li dla siebie istniejący. Takiein samem prawem pełnomocnicy koalicyi mogliby go składać dla siebie, z wyłączeniem Prus. Każdemu zatem członkowi związku celnego misi być wolno, dopóki kongres (rwa, wejść i wystąpić z niego; musi być wolno, jeżeli występuje, złożyć deklaracyą, dla czego występuje; nie dopuszczać złożenia takowej, sądzę, ze byłoby snmowolnością ze strony niedopuszczającego przeciw równouprawnieniu członków. Słowem, członkowie koalicyi, zdaniem mojem, mąją prawo do złożenia w drodze posiedzenia kongresowego odpowiedzi swojej, jeżeli będą woleli, bez posiedzenia, przesiać jćj wprost krótszą drogą na ręce prezydującego w kongresie. Drogi dyplomatycznej, zdaje mi się, że nie obiorą już dla samego for maInego zachowania godności swojej, któraby była; dotkniętą przez wzbronienie przystępu do wspólnego zgromadzenia. Sciśle rzeczy biorąc, to i na posiedzenie dnia II., A l ' t I > ostatnie swoie oświadna o e m fi s y :J czenie zrobiły, powinniby byli byc 7 'wolani wszyscy członkowie kongresu, bo wykluczyć z niego część członków i kongresu nie zerwać, nie zgadza się jakoś z osobą, i kto nie wchodząc w dalsze motywa, formalną tylko stronę kroku tego bierze na uwagę, mógłby nie bez racyi posie
dzenie 17. b. m. uważać nie za posiedzenie kongresu, lecz tylko za posiedzenie pruskiej jego frakcyi. Kto wie, czyli koalicyą z tego powodu nie będzie też posiedzenia tego i zrobionego w niera kroku ignorowała, trzymając się w odpowiedzi swej li deklaracyi 2 30. z. m. Prusy z tej strony, jak powiedziano, nie zwołały przynajmniej sprzymierzeńców swych na nowe posiedzenie, i podobno nie zwołają przed nadejściem odpowiedzi koalicyi. Nie widzę też celu, jakiby takie posiedzenie mieć mogło. Cel mógłby być tylko szczegółowo pruski, ściślejsze związanie się z sprzymierzeńcami, lecz do tego nie potrzeba posiedzenia kongresu. Ostatecznie odpowiedź koalicyi rozstrzyga; na nią trzeba czekać, choćby i do końca miesiąca. Krążą wieści o nieporozumieniu między członkami koalicyi; i to lepiej do czsu zostawić. To wam mogę zapewne powtórzyć, że rząd dotąd trwa niewzruszenie przy swej deklaracyi. MŁrólesttc« * polskie.
Warszawa, 28. Wrześnie. -. Wszyscy lekarze, którzy o kułtunie pisali, zgadzają się na to, ze do rzędu naj skuteczniejszych środków w chorobie, tak trudnej do leczenia, należą kąpiele parowe, a zwłaszcza z wytrwałością i umiejętnie używane. Wyłożył to między iunemi bardzo dobrze Dr. Oczapowski w dziele swoim o chorobach kołtunowych, (sir. 424-427) gdzie dowodzi również, iż w wielu okolicach, które się dawniej nader częstemi wypadkami kułtuna odznaczały a w szczególności v, niektórych miejscach gub. W ołyńskiej, Podolskiej i Wileńskiej, choroba la prawie zupełnie ustała od czasu wprowadzenia w nich zbawiennego zwyczaju używania kąpieli parowych, co okazuje iż łaźnie parowe zapobiegają także powstawaniu kołtuna. Tak zbawienne działanie łaźni parowych, upowszechni je niezawodnie w kraju naszym, jak to jest dążnością Zwierzchności lekarskiej. Przekonani zaś o tern obszerną praktykę mający lekarze Warszawscy, od niejakiego czasu częściej niż przedtem, uciekają się do kąpieli parowych w leczeniu osób na kołtun chorujących, a mianowicie też polecają w tym celu kąpiele parowe sposobem pana Ossowskiego urządzone, które pod pewnym względem lepsze są w cierpieniach kołtunowych od zwyczajnych kąpieli parowych. Bardzo wiele osób zawdzięcza już zupełne ozdrowienie środkowi temu, przy }ednoczesnem użyciu innych także stosownych, ale nie mało też jest i takich, którzy samcmi tylko kąpielami parowcmi pana Ossowskiego uwolnili się dotkliwych cierpień natury kołtunowej. Iuspektor główny służby zdrowia i wielu lekarzy byli naocznemi świadkami licznych tego rodzaju kuracyi, które natchnąć powinny otuchą chorych, rodząc w nich przekonanie, iż byleby mieli nieco wytrwałości, mogą się pozbyć cierpień kołtunowych, nieuleczonych na pozór dlatego, że zwyczajnym środkom . . .. uporCZYWIe SIę opIeraJą.
IPrancya.
Paryż, 27. Września. -Napróżno silą się Monitor I Iune dzienniki elizejskie podać nowsze szczegóły o sprzysiężeniu marsylijskiern. Niewiadomo nawet, jakiej barwy ma być to sprzysięzenic. Z gadatliwości dziennika Patrie możnaby wnosić, że sprawa pójdzie na karb Jemokracyi. Co nst i t utio nuci także ze słyszenia powiada, że członkowie sprzysiężenia należeli do towarzystwa mścicieli. P a t r i e opowiada, że lufy znaleziono nabite prochem i kulami, że oprócz tego, zabrano wiele prochu, kul i pism buntowniczych. Dziwna rzecz, że o sprzysiężeniu już od kilku dni wieści pomiędzy ludem obiegały. Książe prezydent znaczy drogę swą złotem. W samem Grenoble wydał 27,000 fr. 'na rozdanie. Mówią, że prezydent przejeżdżając około doinu w Marsylii, z którego miano do niego strzelać, wskazał nań ręką i kilka stów z tego powodu powiedział do jenerała S1. Arnaud. Krąży teraz bardzo dowcipna śpiewka antibonapartystyczna: kogut i orzeł. Autorem jej nic ma być Heranger, jak mylnie głoszono. l>ar yż , 28. Września. - Przy zakładaniu kamienia węgielnego do gmachu giełdy w Marsylii, przypomuial prezydent rzplitćj wyraźnie myśl cesarza Napoleona, że morze śródziemne musi zostać morzem francuzkiein. O zwołaniu senatu coraz więcej mówią. Podczas wyborów uzupełniających ciało prawodawcze, wybrano tu dwóch rządowych kandydatów, ale małą większością. I w Lionie odniósł zwycięztwo kandydat rządowy. Powszechne głosowanie nie ma teraz wybrać ale potwierdzić cesarstwo. Jest to nowy postęp w dyalcklyce politycznej L. Napoleona. La P r e s s e nazywa marsylijską maszynę piekielną nowym plagiatem maszyny piekielnej z ulicy S1.Nicaise w roku 1800. i Fieschiego wr. 1835. W końcu mówi: wolność ludów za pomocą postępu w umiejętnościach, jest jedyną drogą, która naprzód prowadsi, a nigdy wStecz go, jak błyskawica przed grzmotem. Mówimy głośno: zamach zarówno jest zbrodnią, jak błędem. Koresp. Podaję dalszą fIzyoguomią podróży ks. prezydenta, uiedotykając szczegółów, klóre stają się bardzo monotonue. Między Moulius a Roaune, w gminie Bessay, księstwo Czartoryscy, jako właściciele przyległego majątku, wyszli na spotkanie ks. prezydenta. Ks. prezydent przywitał ich wdzięcznie i uprzejmie, i L golą głową długo z niemi rozmawiał W Saint Elienne przyjęcie ks. prezydenta było dobre. Górnicy wystąpili naprzeciw niemu z chorągwiami: wołając: niech żyje Napoleon! niech żyje cesarz! W Lyonie przyjęcie było mniej dobre. Tutaj pewna część robotników dopuściła się swawoli i krzyczała: niech żyje rzeczpospolita! Inni wystąpili z chorągwiami noszącemi dawne napisy: wolność, równość i braterstwo. Aresztowano jak mówią około 120 osób, między klóremi jak zapewniają, cale przechodzące wesele. Natomiast ogromna większość Lyonu przyjęła ks. prezydenta z życzliwemi i górą cemi okrzyki. Pewna nawet część robotników przedmieścia CroixL\ousse, stawiła się przed nim z najlepszćin usposobieniem. Ks. prezydent ozdobił z tych robotników krzyżem legii honorowej, dwóch, którzy służyli uiegdyś w gwardyi cesarskiej. W Lyonie ks. prezydent znalazł jenerała de la Marrnora i pana Paleocapa, ministrów piemonlskich, którzy mu złożyli życzenia swego monarchy. Ks. prezydent bawił tutaj dwa dni, niedzielę i poniedziałek. Po recepcyi, obiedzie, teatrze i balu, zrobił udanie oblężenia twierdzy Vitnolerie, i inaugurował posąg Napoleona, roboty p. Newkerkera. Mowa, jaką powiedział przy inauguracyi posągu, a którą znajdziecie w dzisiejszych dziennikach, wzbudziła wielki zapal. Mowa ta, jak wszystkie inne, jest zręczna i dobrze ułożona. Ks. prezydent nie szuka już w niej powodów do restauracyi cesarskiej, w uspo sobicniu partyi, lecz w potrzebie krajowej. Można ją uważać za ostatnią przedmowę do wielkiego dzieła cesarskiego. Ks. prezydent wyjechał z Lyonu dnia 21. zmieizajyc ku Grenobli, gdzie będzie dobrze przyjęty. Obawę, jeżeli nie złego, to mniej dobrego przyjęcia, wzbudzają tylko miasta Valence i Tulon, w których republikanie mieli się uorganizować w niechętnych zamiarach. Jenerał de Cotte niemial pojechać do Rzymu, jakem doniósł, z rozkazem zbadania Papieża czy przybędzie do Paryża dla ukorowauia nowego cesarza, bo rzecz tę miał już wyrozumieć pomyślnie hr. de Reyncval. Jenerał de Colle niemial także pojechać do Rzymu dla nakłonienia papieża do reform, bo rzecz ta w tej chwili, byłaby niewczesną. Według dzisiejszych wiadomości, rzeczony jenerał miał udać się do Rzymu dla nakłonienia księżnej Canino do przybycia do Paryża z syuein swoim N apoleouem, młodzieńcem 121etnim, dobrze wychowanym, którego ks.
prezydent ma zamiar uznać za następcę. Księżna Canino, osoba światła i cnotliwa, na którą ma wywierać wpływ papież, miała uiepokazywać wiele gotowości do życzeń ks. prezydenta, z obawy znalezienia w Paryżu męża, ale roąi bawi obecnie w Irlaudyi i ma nawet wyjechać do Niemiec. Skoro missya jenerała de (Jotte zostanie dokonana, książę Napoleon Bonaparte, syn ks. Hieronima, odbierze rozkaz opuszczenia Francyi. Niepodobna przypuścić aby okazał się nieposłusznym i chciał bronić, jak mówi, swych praw, bo mało ma stronników w ludności francuzkiej. Restauracya cesarska jest zawsze naznaczoną na dzień 2. Gruduia.
Veron ogłosił w Constilulionuelu długi artykuł, w którym nie pyta się już czy będzie cesarstwo, lecz kiedy będzie. Veron przywołuje cesarstwo w imię polityki zdrowego rozsądku. Można powiedzieć, że cala Francya pragnie cesarstwa: jedui dla tego żeby je potem suadniej obalić, a drudzy aby cieszyć się długim pokojem i pomyślnością. Liczba ostatuich jest znaczną. Do tej liczby należą wszyscy, co zwątpili o dojrzałości charakteru francuskiego; i którzy szukają pokoju z abnegacyą wolności. Wysokość giełdy, ogrom pracy, brak rąk nawet do pracy, zrobiły ks. prezydentowi wielu stronników. Liczba jednak negacyjnych stronników cesarstwa a nawet jego przeciwników jest jeszcze niepośle dnia. Przeciwko tym, rząd trzyma się czujnie i w pogotowiu. Rada ministrów zbiera się codziennie, i żaden minister z Paryża się nic oddala, chyba dla towarzyszenia księciu prezydentowi. Pogłoska o zdwojeniu wart, jest nieprawdziwą. Głęboka cisza Paryża nie daje do tej ostrożności żadnego powodu. Minister marynarki Ducos udał się już do Marsylii, dla towarzyszenia ks. prezydentowi do Tulonu. Projekt ks. prezydenta przybycia morzeni do Tulonu nie jest jeszcze pewny i zależeć będzie od pogody i wiatru. Do Marsylii zjeżdża się wielka liczba Korsykaninów , dla przyjęcia ks. prezydenta. Spiskowi ulicy de la Beine Blauche zostali skazani na parę lat więzienia. Dziennikom nie wolno było podawać szczegółów lego procesu. Co do kandydatur na dwie elekcyc paryzkie, które mąją się odbyć dnia 26. t. m, rząd podaje na nie pp. Monnin Japy i Germain Thibault, kiedy republikanie dzielą się i podają albo Proudhona i Micheleta, albo Goudchaux i tlauielin. Niewiadomo dotąd jacy będą ostateczni kandydaci republikańscy. Zapewne sama elekeya pogodzi republikanów, ale czy nie ich kosztem? Elckcya o której mowa zdaje się wzbudzać mało interesu i rokować liczne abslencye. Elekcye municypalne jeszcze się wloką i niewiadomo czy się skończą. W Strasburgu wywołały one zażartą walkę protestantów z katolikami. W Montpellier, prefekt, zamykając towarzystwo zabawowe legitYmis(owskie, zwane la petite loge, obraził mera p. Wiktora de BonaId, który, skoro rząd jego przełożenia odrzucił i dał racyą prefektowi, podał się zaraz do dymisyi. Duchowieństwo lrancuskie krząta się gorliwie około założenia szkół wyłącznie katolickich, do czego daje mu prawo świeżo przeprowadzona reforma wychowania publicznego. Zakładają się także towarzystwa zobowiązujące się do święcenia niedzieli. O ruchu dziennikarskim truduo co powiedzieć. Jedynym wypadkiem w tym względzie był artykuł Guizola o Wellingtonie, ogłoszony w Asssemblee nationale. Artykuł ten był przychylny dla jenerała, bo wystawił go jako obywatela, nauczyciela legalności i rządnej wolności. Podobna apologia była naturalnie krytyką systemu napoleońskiego. Le Pays przemówił dla tego w obronie Napoleona i potępił Assemblee nationale jako uwłaczającą sławie narodowej. Pomimo tego, r U n i o n występuje dzisiaj z artykułem przychylnym dla Welliuglona, i chwali Anglików, że przez ogóluą żałobę, oddają hold wdzięczności wielkiemu obywatelowi. (Czas.) Mtelffia, Bruksela, d. 26. Września.- Uroczystości narodowe, które w tej chwili jeszcze trwają, niezdolaly zupełnie wygładzić z pamięci wrażenia, jakie rozporządzenie rządu francuskiego z 14. Września tutaj sprawiło. Tymczasem na uwagę zasługuje, że nad środkiem tym zimno i spokojnie się zastanawiają; polemika dzienników, wierny wyraz opinii publicznej w obec okoliczności takowych, poniechała w większej części ów ton oburzenia, w jakim się zazwyczaj objawiać zwykła. Wychodzą odezwy do zgody i pojednania, i spodziewać się można, że nawet w łonie parlamentu, przynajmniej tymczasowo, wszelkie dyskussye polityczne usunięte zostaną, aby jedynie dobro publiczue mieć na oku, i jednogłośnie wielką uchwałę polityczną uradzić można. Zachodzi jedynie pytanie, jakiego ducha będzie owa uchwala. Słyszeliśmy, jak zdolne głowy polityczne zdanie swoje objawiały, że tutaj tylko jedno jest inoiebnem, l. j. proste odrzuceuie układu literackiego, który Francyi zniesienie prze?ruku w Belgii przyzwala. Myśl ta codzień więcej zwolenników zyskuje, I bardzo prawdopodobnein jest, że to będzie odpowiedzią parlamentu na pojawy nieprzyjaźni, z jakicmi przeciw nam występować zaczęto. Przypominamy' sobie, że po ukończeniu układów, które zawarcie układu literackiego poprzedziły, książę prezydenl, przyjmując komisarzy belgijskich, szczególniej sobie winszował, iż tego dopiął, czego jeszcze żaden inny rząd osięgnąć niezdołał , t. j. zniesienia przedruku. Gdyby wzwyż przytoczona uchwala przez izby przyjęta być miała, miałoby to więc znaczenie nader wielkie, a poróżnienie pomiędzy obydwoma krajami byłoby jeszcze wyrazislszem. Z C h a r l e r o i piszą: na slacyi kolejowej miasta naszego zażądano dnia 23go Września przeszło 501) wagonów do przewiezienia węgla kamiennego i żelaza, które przed d. Igo Października, gdzie nowa taryfa w zastosowanie wchodzi, do Francyi odstawione być mają. Dzisiaj zamówiono ich liczbę podobną. Wszyscy nasi kupcy węgla i żelaza rozwijają czynność nadzwyczajną, aby z pozostającego im jeszcze czasu korzystać. Z Francyi bardzo wiele zamówień nadeszło; ale to pytanie jest, czy wszystkie jeszcze uskutecznione być mogą? Anyiia.
Londyn, 27. Września.- Wszystkie niemal dzienniki publiczne niebardzo przychylnie sądzą o okolicznościach obecnych we Francyi, i prawie zdaje się przewidują, że z przywróceniem cesarstwa niezawodnie do wojuy przyjdzie. Times krytykuje mowę liońska księcia prezydenta, jak następuje. »Gdybyśmy potrzebowali dowodu zapatrywania się małodusznego i pospolitego, jakie teraźniejszego władzcę Francyi chakteryzuje, mielibyśmy go w mowie jego do statuy na koniu, jaką niedawno dla uczczenia cesarza w mieście Lionie, w garnizon liczny zaouatiioneui, wystawiono. Mówca pochwalający Napoleona wielkiego, bądź to Francuz bądź cudzoziemiec, krewniak lub obcy, ma teina obfIte a nawet niewyczerpane; potrzeba do tego mniej ducha posiadać, aniżeli bakalarz jaki, aby przedmiot teu jak L Napoleon obrobić. Głównym punktem dla tego męża grzeczności i przyzwoitości jest, że statua ta jest statuą na koniu. To, powiado on, jest faktem wielkiego znaczenia. Statuy na koniu wystawiane jedynie bywają książętom lęgi ty innym, naslępnie więc mieszkańcy Liouu cesarza a lem samem także siostrzeńca, legitymnym uczynili. Od czasów, kiedy Kaligula konia swego konsulem zamianował, albo raczej, kiedy perskie następstwo tronu rżeniem konia rozstrzygnięte zostało, nieuczynil ten szlaclielny zwierz czworonożny tyle dla dynaslyi, co koń w Lionie. Rumak Daryusza tron mu wy rżał, ale Napoleona gasi 18 brutner i 2. Grudnia i robi całą dyuastyą legiiymną. Takie to rzeczy koń dokazać może: i to jeszcze koń z kamienia. Ale cesarz ma inne prelensye do legitymy; był on po trzykroć przez luci wybrany, do czego zdaje się jednak siostrzeniec jego niewiele wagi przywięzuje; był przez papieża koronowany - zaszczyt, jakiego rzadko komu odmówiono, skoro tenże ojca świętego pod przemoc swoją dostał; a uaostatek byl on węzłami krwi i polityki z wszystkimi «ładzcaini stałego ładu europejskiego powiązany. Czegoi więcej legiiymność żądać może? Nie jest że (o rzeczą szczególną, ze mimo.tak jasnych dowodów znajdują się jeszcze w kraju orleaniści i burboniści? albo raczej, że człowiek, posiadający armią ogromną i władzę niezaprzeczoną nad kr.jctn jednym z najpiękniejszych w świecie, za godne mozołu uważa, aby potęgę swoje na tok blachych i nędznych pozorach opierać? Mniemaż prezydeut, że imię Napoleona, które go tern uczyniło, czem jest, zawdzięcza swoją siłę czarodziejską nad duszą chłopa francuskiego jakiemu z przypadków lak pompatycznie wyliczanych? Mniema on istotnie, że dla wyborów pozornych i przymusowych na konsula i cesarza, dla jego namaszczenia ręką papieża, albo jego serdecznej znajomości z cesarzami Franciszkiem i Aleksandrem jest jeszcze imię Napoleona potęgą, na której wspomnienie każde serce francuskie z dumy i radości zadrży? Zaprawdę autor broszury »Idees Napoleoniennes« powinien wiedzieć, że hołd ten składany bywa jeniuszowi przewyższającemu, świetnym czynom wojennym ' owemu blaskowi, który wyokraźnią krępuje, chociażby rozsądku niczaspokajał; i że hol d ów byłby jeszcze serdeczuiejszym i jednoglośniejszym, ?dAby charakteru tego wielkiego męża nieplamiła owa słabość pospolita, Jaką siostrzeniec jego lak usilnie stara się naśladować i na jaw wywodzić.
Prawdąjest, że okoliczność żadna sławie Napoleona 1. ciosu tak śmiertelnego zadać nieprzyobiecuje, jak wywyższenie człowieka, który, przez loże jego imię nosi i działanie jego naśladuje, umiał światu pokazać, jak wiele słabości w charakterach odznaczających się, i jak wiele głupstwa w przedsięwzięciach szczęśliwych leżeć zwykło. Zarówno jak błędną jest pochwała, publiczność czołgająca się pochwałę najmniej zasłużona oklaskami wilać będzie, skoro ona z ust władzcy pochodzi. Śmiało on przekręca dzieje i do niepoznania przeinacza czyny, a najlcpszem, coby się wopisie stryja jego powiedzieć dało, jest, że autor niewysiawia latszywszego i kłamliwszego obrazu cesarza jak siebie samego. Cesarz, stoi w mowie siostrzeńca, zburzył rząd stary, przywracając wszystko dobre z mego a zabijając ducha rcwolucyi przez zgotowauie wszędzie Iryumfu błogo wiele pompy i próżności starego rządu, albo tez wiele przywrócił - spis bez końca urzędników państwa, szlachta plebejuszowska, naśladownictwo pospolite ceremonii dworskich; lepszych żywiołów dawnego rządu - lojalności, poświęcenia, podporządkowania sianów, - nieprzywrócił i niemógł na nowo przywrócić. Napoleon poświęcił na rzeź geueracyą jedne ziomków swoich, nie dla upowszechnienia dobrodziejstw rewolucyi ale aby pamięć jej zatrzeć, i wznieść się do braterstwa owych starych mocarzów, których w prochu zdeptał. Ale z upadkiem jego odżył znów rząd stary, odżyła rewolucya, i wchwili obecnej dzielą się żywioły, pozoruje przez niego zniszczone, panowaniem nad opinią publiczną społeczeństwa francuskiego.« ™ J 01 * Hiszpania.
Madryt, *1. Września.- VN zburzenie pomiędzy Baskami bynajmniej nieustaje, i zgromadzenia podobne jak w Lagran odbyły się także w N owarze. Alena korzyść Montemolina nigdzie się głosy nieodzywają, prowincye są jedynie na rząd królowej oburzone, dla lego że im fueros chce wydrzeć a nie na Izabellę, której osobę Baskowie powszechnie szanują. Za dowód tego, że hr. Monlemolin niema w prowineyach sympatyi żadnej, posłużyć może okoliczność ta, że kiedy wieśniak jeden zSalvatierra na cześć jego wykrzyknął, tłum zgromadzony o mało go nicuśmiercił. Wzburzenie niezwłocznie by uspokoiło, gdyby się tylko we względzie fueros mieszkańców żądania uwzględniono. Królowa Krystyna opuszcza w Listopadzie Terracon, udaje się na 10 do 14 dni do Valencyi, ztainąld potem wsiądzie na okręt i pojedzie przez Marsylią do Paryża, gdzie przez całą zimę zabawi. Jej obydwie dorosłe córki z drugiego małżeństwa także jej tam dotąd towarzyszyć będą. Wciąż jeszcze uporczywie o lem gadają, że podróż paryska z pewnym projektem zamęścia w styczności zostaje, czego królowa matka wcale jeszcze nie poniechała Jenerał kapitan Andaluzyi uznał za rzecz stosowną, prowincyą Kordowe w stanie oblężenia ogłosić, gdyż jeszcze niezupełnie z band rozbójniczych oczyszczoną została. Wiochy.
Rzym, d. 24. Września. - Panież Grzegorz XVI utworzył już fundusz do;ć znaczny, którego procenta używane być miały na zaehęcenic sztukmistrzów rzymskich, mianowicie na popieranie dziel rzeźbiarskich. Mimo czasów nieprzyjaznych Pius IX. fundusz ten znacznie powiększył. W skutek tego powstało już czternaście popiersi i posągów Włochów sławnych z pięknego marmuru kararyjskiego pod ręką mistrzoską rozmaitych artykułów, i takowe na jedynem wprawdzie ale nader pięknem miejscu przechadzki Rzymu, na Monte Pincio, już w tych dniach ustawione być mają. Podróż jenerała Gemeau do Francyi uważają tu za okoliczność wieI kiego znaczenia. N owe inslrukcye jego powiunyby rozstrzygnąć kwestyą, we względzie po wiele kroć już wspomniauego odwrotu francuskich wojsk okupacyjnych, i zostającego z nim w styczności ograniczenia na Civilavecchia i warownią św. Anioła. Słychać, że jenerał w krótkim czasie ma powrócić Rzymską konsullę państwa zwołano na dzień20. Października. Książe Orsoni, markiz Bcvilacqua, markiz Bourbon deI Monte i hrabia Autonelli należą do członków zgromadzenia tego. - Budżet państwa kościelnego na rok bieżący ogłoszono. Dochód ogólny podano na 60,000,000 fr., rozchód na 69,300,000 fr. -_w Przeciccin przypada na głowę 19 fr. 65 cent. podatku. Według listów z r lorencyi z 199o Września, odczytywanie akt procesu Guerazzego wciąż jeszcze zajmowało posiedzenia trybunału. ., Szuwfcarya. . ., . ., .
W Szwajcaryi niesłychane deszcze zrządziły w tych dniach szkody nic do opisania. Wezbrane rzeki przerwały komunikacye w kantonach de Vaud, Bernu, Genewy. Ren w Bazylei zalał prawie całe miasto lak, że gazety wyjść uic mogły. Wysokość rzeki lej przeszła pamiętny wylew z 1813. r.
Austrya.
W i e d e ń. - Z obozu pod Palotą dzienniki peszteńskie obszerne podają szczegóły o wspaniałej rewii 20. b. m. na wielkich błoniach Ullo odb )lej. Wszystkie trzy korpusa armii pod Peszteinskonccnlrowanc, /łożone z 40 batalionów piechoty, 14 pułków jazdy i 50 bateryi artyleryi, razem około 50,000 wojska, wystąpiły na ten przegląd w największej paradzie i stanęły wpięciu limach, pod dowództwem arcyksięcia Albrechta. Za przybyciem cesarza wraz z obcemi książęty i jenerałami, wszystkie oczy zwróciły się na len okazały orszak, zarówno świetnością mundurów jak i rozmaitością zachwycający. Po przejrzeniu szeregów, rozpoczęło się defilowanie, które około dwóch godzin trwało. Książęta będący właścicielami pułków na tej rewii obecnych, defIlowali na ich czele. Tysiące ludzi powozami, konno i pieszo z Pesztu i okolicy przybyłych, przyglądało się lemu widowisku, któremu najpiękniejsza"sprzyjała pogoda. Olo wykaz znakomitych gości, bawiących obecnie przy cesarskim dworze: W. książę następca tronu rosyjski, książę Rejent i ks. Wilhelm badeński, następca tronu wirtembergski, ks. Albert saski, sasko uieiningski, ks. meklembnrgski, ks. Parmy i dziedziczny ks. Anhalt Llcssau, dalej arcyksiążęta Albert, Ludwik, Karol Ferdynand, Wilhelm, Ernest, Leopold i Reiner. Z obcych ofIcerów znajdują się w obozie. Z Rosyi jenerał bar. Lieven, pułkownicy hr. Romanow i hr. Villanow, podpułk. br. Baumgarlen, major książę Sayn Wiłtgenilein, i kap. gwardyi Kossakowski; c p r u s. j e n c r a l jazdy v. d. Groeben, pułk. Schlemiller, major Gotsch, rotmistrze Langem), Alvensk-ben, Blocki i Schmerling, porucznicy hr. Hardenberg i nr. Berhors1. Z Bawaryi: jen. Hadbronner, pułkownicy Hess. Schnitzlei" i biel, major hr. Pappenheim i t. d. Z Wirtern - bergii: major hr. Schiiler, rotm. Erichschausen, Valois, hr. iNtmnann, bar. Berlichingen. Z Saksonii; p u I k Voigt, major Haggcndorf ild Z Anglii: jen. hr. Westmoreland , kap. oimei. Z Francyi: jen. bar. Lelang, pułk. de Caillier, kapitan« 1 nisson i hr. Cuguac. Względem projektowanej zmiany w wydawnictwie powszechnego
dziennika Praw pansIwa donosi G r a d e c k a gaz., że w ekutku oświadczonej w reskrypcie cesarskim najwyższej woli, dziennik ten na przyszłość jedynie w języku niemieckim i włoskim wychodzić będzie. Zapowiadane w tych czasach wydanie nowego prawa o stowarzyniach, ma być poprzednio przez Bundestag uregulowane. Przedłożono mu w tym względzie wnioski następujące: Stowarzyszenia polityczne nie będą mogły wchodzić z sobą w związki, pod rygorem rozwiązania. Każdy rząd przyjmie na siebie obowiązek rozwięzywania stowarzyszeń, mogących własnemu lub sąsiedniemu krajowi związkowemu przynieść szkodę, albo przeciwko celom związkowym wymierzouych Prawo rozwiązania stowarzyszeń służy również zgromadzeniu związkowemu, Zgromadzenia ludowe jedynie w zamkniętych lokalach miejsce mieć mogą. Może nakonicc Bundestag zupełnie wszelkich polityczuych stowarzyszeń zakazać. (Korresp.) - Niepewność co do dalszych kroków w kwestyi celnej ze strony przynajmniej Prus ciągnie się dalej. Podług jednych, gabinet oświadczyć miał na posiedzeniu 17. b. m., ze »negocyacye Z koalicyą zerwał,« podług drugich miał tylko wyrzec, że się do narad z połączonymi z nim państwami na teraz ogranicza. Ta ostatnia odpowiedź, zdaje się podobniejszą do prawdy. Negocyacye z koalicyą już bowiem były zerwane przedtem, i ostatnia deklaracya Prus z 30. Sierpnia miała podług mniemania dziennikarz ów pruskich, na nowo otworzyć do nich wrota. Koalicja jak wiadomo przyjęła tę odpowiedź z wyraźnem nieukoutentowaniem. Miarkując z dzienników urzędowych, nieukonlenlowanie to przechodząc w oświadczenie formalne, mogłoby dać Prusom i połączonym z nimi państwom na nowo do myślenia. Lecz jak doniosłem wam dawniej, gabinet tutejszy nie chce ani oświadczeń, ani kroków gwałtownych. Chce raczej drogą przekonania, rozwagi, namysłu, przyprowadzić Prusy i połączone z nimi państwa, do porozumienia się. Pruskiemu gabinetowi nie jest zapewne łajnem to usposobieuic gabinetu tutejszego. Zdaje mi się nawet, że ich nie odepchną jeszcze zupełnie od siebie. N adzieja i chęć porozumienia się jeszcze tlą w Berlinie, choć daleko słabiej niż w Wiedniu. Może też i zkąd inąd na nie wiatr poddmuchnie. Galicya.
Kraków, d. 25. Września. - Od dnia 24. do 25. było chorych ua cholerę osób 5, przybyło 3, wyzdrowiało 3, pozostało chorych 5. Od początku prałem epidemii zachorowało osób 14, wyzdrowiało 5, zmarło 4, zostaje w kuracyi 5. Gazeta wied. 2 dnia 23. b. m. umieszcza wykaz kandydatów medycyny, którzy w roku szkolnym 1851./52. na uniwersytecie wiedeńskim stopień doktora medycyny i chirurgii uzyskali. Wyjmujemy z tej listy, kandydatów z Galicyi pochodzących: Otrzymali stopień doktora medycyny: Kratter Józef ze Lwowa, Maciulski Józef Stanisław z Twierdzy, Mazur Franciszek ze Lwowa, Metzger Jan, Munk Mikołaj i Olekey SIanisław, wszyscy trzej z Jordanowa, Talasiewicz Aleksander z Gnojuickiej Woli i Widy Andrzej ze Lwowa.
Stopień doktora chirurgii otrzymali: ftlosor Michał z Myślenie, Skalkowski Władysław z Dąbrowy i Freudenthal Izaak z Tarnopola. Kraków, 27. Września. - W dniu onegdajszym zachorowało na cholerę osób 2, wczoraj jedna, wyzdrowiało osób 2, nieumarla żadna. Pozostaje w kuracyi osób 5.
Kronika miejscowa.
Poznań, 1. Października. - Z ustaniem cholery, przestały u nas wychodzić sprawozdania o niej, dyrekcyi policyi. Na pożegnanie przecie popełniono błąd w naszym dzienniku, umieszczając liczbę 9 osób, jako przyjętych na nowo do lazaretu cholerycznego. A stało siy to tym sposobem, że zecer jeden odczytując sprawozdanie ostatnie policyjne po niemiecku napisane, przeczyła! keine, a ustawiający podchwycił to za neune i ustawił w polskiem sprawozdaniu: dziewięć przyjęto do azaretu cholerycznego. Jest to jedna z pomyłek niewinnych, które jednak mogą niepokoić. W ogólnem teraz sprawozdaniu dyrektorsIwa policyi powiedziano, że jemu doniesiono w przeciągu grasującej epidemii o 2571 przypadkach cholerycznych, z których zakończyły się 1356 śmiercią Sprawozdanie to więc nieobejmnje przypadków, o których władzy policyjnej niedoniesioim, a przypadków tych jest bardzo wiele sprawdzając liczbę zmarłych tylko w jednej parafIi. Ponieważ wkrótce obliczenia po parafIach katolickich nastąpią, przeto nieomieszkamy z nich w swoim czasie zdać sprawy. Z tych tedy powodów nieobliczalny stosunku umarłych w czasie cholery, ze stosunkiem zwyczajnym umierających w naszem mieście, bo loby na teraz pewnej uiemiało podstawy. Zdarzyło się na dniu 19. Grudnia, że w mieszkaniu tutajszego uczonego żydowskiego Birnbauma, wykradziono z bióika listy zastawne na 2000 lal. Złodziej otworzył sobie wytrychem drzwi do pokoju, a>zamek wyłamał u biurka dłutem. Podejrzenie padło na dwóch męszczyzn dobrze ubranych, których tego dnia widziano w sieni lego domu rozmawiających dialektem żydowskim, nicudało się przecie ich wykryć. Dopiero w dniu 22. Stycznia pokazał się jeden z ukradzionych listów zastawnych w Lignicy. Ze śledztwa pokazało się, że ów list zastawny wraz z częścią innych skradzionych papierów wymienił niejakiś kupiec płótnem handlujący u bankiera we Frankfurcie nad Odrą. N azwisko swoje podał jako Brcdow. Miał to być człowiek około lal 50 mający, łysy, średniego wzrostu i dobrze ubrany. Często bywał w interesach we Frankfurcie. Po tym śladzie, doszła polieya frankfurcka, że osobą tą nie jest kio inny, jak rzezimieszek jeżdżący po jarmakach niby fabrykant, pod nazwiskami Ulbrechia i Karola Backera, za papierami legitymacyjnemi policyi berlińskiej. Schwytała więc podejrzanego, a po zapytaniu się policyjnej władzy w Berlinie, przekonała się, że ten urwisz był osławionym złodziejem Markusem Jodem Fricdbergieiu, który przed niedawnym czasem włamał się do biura Dr. Rollanda w Kubie i okradł kasę rentową w Boitzenburgu. Gdy go chciano odwieść do Berlina do dalszego śledztwa, znaleziono go nieżywego w więzieuiu. Sam sobie odebrał życie szem w sieni u Birnbauma. Tyle jest przecie pewną, ze Friedberg w in teresach złodziejskich często odwiedzał Poznań, a więc miał tu swoich spóluików. Być może, że o tych wspólnikach wkrótce się dowiemy. Pobiedziska, 29. Września. Bieda, wielka bieda wdziera się do naszego miasta. Cholera z dniem każdym wzrastając, wybuchła od trzech dni z całą swą niepohamowaną zjadliwością. Dziesięć do dwunastu osób dziennie staje się jej nieubłaganej zaciętości ofiarą, pomiędzy któremi opłakujem śmierć jednego zprzedniejszych obywateli miasta, W incentego Landyszkowskiego, gorliwego i zacnego syna ojczyzny naszeJ. Lękamy się, aby groźna ta epidemia nie przedłużyła u nas panowania swego; gdyż tu mając otwarfsze pole niż gdziekolwiek do działania wedle woli i chęci, nie natrafiłaby na żadną przeszkodę, któraby jej okropności choć w części famę położyć mogła i chciała. A lak niedługo ujrzelibyśmy z łzą w oku i smutkiem na licu te same spustoszenia, na jakie dziś spogląda Płeszewo lub Miłosław; niedługo stanęlibyśmy z bólem w piersiach i sercem zakrwawione' «] na takich a może i większych zwaliskach i ruinach, na jakich dziś stoi Ostrowo, Buk i wiele innych miast i wsi naszego księstwa. Tam bowiem silna i energiczna wola ka piana i lekarza idąca w pomoc cierpieniu, nędzy i rozpaczy, przynosiła nieszczęśliwym, zapadłym na cholerę w udzielaniu przedewszystkiem skwapliwej pociechy duchowej nadzieję i ulgę; dodawała otuchy, odwagi i męstwa, wracała nieraz poświęcając się całkiem dla ludzkości zdrowie i życie. Tu zaś z tego, co wzwyż wymieniłem, prawie nic nie ujrzysz: wszystKo znikło poniekąd z śmiercią ś. p. ks. Badurskiego, a tylko brak odwagi i męstwa, strach i bo jaźń, płacz i narzekanie rozlały się po całem mieście i zalegają uszy twoje. Więcej nie powiem, bo : Sapienti sa t! Pomoc nasza lekarska zawisła tylko od mIejSCowego chirurga; słysię wszakże w tej chwili, że magistrat miasta tutejszego uczynił wniosek do Król. Rejencyi o przysłanie nam jednego z poznańskich lekarzy. Szreni, 29. Września. - Nakonicc i u nas cholera zeszła z pola.
Lubo w ostatnich dniach jeszcze padły niektóre ofiary, przecie były to przypadki sporadyczne, które łudzą nadzieją, że cholera do nas nie powróci. Od 4. Sierpnia najmniej u nas 200 zabrała cholera. Lazaret choleryczny niemal jest próżny, spodziewamy się, że za kilka dni reszta wracających do zdrowia go opuści. Jedno tylko u nas obudzą obawę, to jest powtarzanie się epidemii w więzieniu tutejszego sądu powiatowego. Chorych z niego niemożna przyjmować do lazaretu cholerycznego, bo ten nieinoze być strzeżony dostatecznie. Potrzeba więc się okazuje wy budowania nowego więzienia. - Od niejakiego czasu znów się lu krzątają około założenia nowego gimnazium, zważając na ogromną potrzebę podobnego zakładu w w. księstwie poznańskiem, przy przepełnieniu dotychczasowych zakładów naukowych. Spodxiewamysiy, ic nowa nasza rada gminna sprawy tej nie zaśpi i uda się w tej mierze do ministra oświec e nia. W r z e ś n i a, 29. Września. - U nas cholera wciąż jeszcze panuje, a chociaż w ostatnich dniach niezdarzyły się liczne przypadki do 26. b. m., to jednak 27. i 28 b. m. znów wybuchła z laką gwałtownością, że w tych dniach przeszło 20 soób na nią zachorowało, a z tych 17 umarło. I okolica nasza nie jest jeszcze wolną od tej epidemii i wciąż na nią umierają ludzie po wsiach.
MMozma ite wiadomości.
o s s e rv a t. T ri e s t, donosi z Wenecyi o wypadku następującym: W pierwszych dniach b. m. jakiś obcy, podobno Bolończyk, najął pod wieczór gondolę dla przejażdżki po lagunach. W pobliżu wysepki na
SPRZEDAŻ KONIECZNA.
Król. Sąd powiatowy w Wrześni.
Nieruchomość w Nowej wsi Królewskiej pod Nr. 1. położona, wdowie Filomeliz Rożnowskiej Nowakowskiej należąca, oszacowana na 6735 Tal. wedle taxy, mogącej być przejrzanej wraz z wykazem hypotecznym i warunkami w Registralurze, ma być dnia 10. Stycznia 1853. przed południem o godzinie 10. w miejscu zwykłem posiedzeń sądowych sprzedaną. Września, dnia 24. Maja 1852.
Nauka W Butóf Seminarium sposobieni« guwernantek i w lirół. szkole inticnia Ludwiki rozpocznie się dnia 4. Października. Examen przyjęcia dnia 2. Października od 9. do 2. przed południem.
Poznań, dnia 28. Wrzcśuia 1852.
Dr. Barth.
iipraAkiiteydzy;
Ponieważ zbliża się czas, w którym polecenia nasze do Ameryki o kukurydzę przesłać nvusimy, aby być pewnymi, iż na wiosnę w właściwej porze zdrowe i wybrane nasienie odbierzemy, upraszamy uprzejmie panów rolników, aby nam zamówienia swoje w ciągu miesiąca Paź d z i e r n i k a, najpóźniej jednak do l. Listopada, łaskawie nadesłali, zaręczając, iż staraniem na
przeciw »Riva dei Schiavoni« nadpłynęła inna łódź, której wioślarze porozumiawszy się kilką słowami, zaprosili go, aby się przesiadł na nową łó dź, bo tamta niema czasu wieść go dalej. Cudzoziemiec obojętnie to przyjął, niepodejrzywając nic wtem niezwykłego . Tymczasem zupełnie się zmierzchło, nowi gondoliery lotem slrały unieśli go 2 miejsca i naraz rzucili się nań, związali mu ręce, zasłonili oczy, i obrawszy z pieniędzy i zegarka, wysadzili w odludnym domku, gdzie odwiązawszy mu oczy, kazali napisać mu assygnacyę do jednego z bankierów, z 'którym był w stosunkach pieniężnych, a kiedy się (emu opierał, zbito go i zamknięto. To samo powtarzano z nim przez dni sześć, pocze'm przetrząśnięto raz jeszcze jego suknie i znalazłszy drugi woreczek z 20tu napoleonami, zabrano takowe, zawiązano powtórnie oczy, skrępowano ręce, wpakowano na łódkę, i krążąc jakiś czas po kanałach, wyrzucono nagle na brzeg w pobliżu ogrodów. Tam znaleźli go żandarmi osłabionego i cierpiącego. Śledztwo natychmiast rozpocz e to.
Szlifowanie sławnego dyamenlu Koh -i - N oor (góra światła) postępuje szybko i wedle pierwotnego zamiaru. Kamień ten jest formy zupełnie podłużnej, w swoim słanie naturalnym. Środek jego stanowi szeroka ściana, która się spuszcza w osin ścian długich mających być podzielonemi na wielką liczbę płaszczyzn i kątów coraz mniejszych. Strona odwrotna dyamenlu, która niegdyś przód jego stanowiła, rznięta jest w formie róży. Lekkie przyćmienia, które się dawniej ua boku widzieć dały, a które uważano za wady, znikły dziś zupełnie, a kamień nabrał czystości i blasku jak tylko sobie wystawić można, mianowicie w świetle sloneczne'in jest nie do zniesienia. Dwaj artyści zajmujący się szlifowaniem pp. Koster bracia, dają dowód wielkiej biegłości w tej trudnej i mozolnej robocie. Od chwili jak dano brylant pod kolo horyzontalne, nie wychodzą oni od rana do nocy z pracowni, pilnując roboty w najdrobniejszych szczegółach i działaniu szlifierskiego mechanizmu. Za miesiąc skończy się właściwe rznięcie, a potem przyjdzie praca około wygładzenia. Dwa inne brylanty odpowiadające kohinoorowi są już całkiem wykończone i oprawne będą w formie olbrzymich zausznic przeznaczonych do ubioru królowej.
Przybyli do Poznania dnia 1. Października.
BAZAR: Tomicki z Łanitz; Prz.yluski z Starkówca.
HOTEL LAUKA: 31ierzyńska z Warszawy; Schulze i Alberti z Berlina; Burkhar d z Frankfurtu n. M., Haas /. Moguncyi HOTEL BAWARSKI: Nislc i Wiuterfcld z Elbląga; lir. Neuhaus Cormens z Wąsorza; Boltze z Głogowy. POO CZARNYM ORŁEM: Rohrman z Chociczv.
HOTEL DBEZDENSKI: Suehccki z Polski; lir. Eiigestrom z Jankowie; Riel z Lipska; V oAt Z Bremen. HOTEL RZYMSKI: Bcrendes z Brzozy; Sokolnicki z Murzynówka; Kowalska z WJTsoczki. HOTEL PARYSKI: Galland z Pijbicdzisk; ks. 1- altynskl2 Pawiowa: Zietkiewicz 2 Bedle« a; Eiusporn z Srodki. HOTEL WIEDEŃSKI: Krzyżanowski z Dzicczmiarek.
HOTEL BERLINSKI: Nowieski z Jeziorek; Kantz z Nidlicy; Brann z Rawicza; V6itzkfi z Berlina; Rańkowski z Katnrzynowa; Suckorzenski z Tamowa; Wchrmeister z Pniew. POI) ŁABĘDZIEM: Silberstein i Nęufeld z Zaniemyśla POD BIAŁYM ORŁEM: Klemm z Srody; Klein z Racota.
EICHNER HORN: Weinlaub z Grodziska; Weiuliug z Zaniemyśla; Gliick z A Vitkowa.
Mtedakcua na zapylanie oświadcza, że także niefrankowane przyjmuje korrespondencie"do kroniki miejscowej. Korrespotidencie mogą dotyczeć różnej osnowy, a winny być adresowane: Do ckspedycyi Gazety Wielkiego Księstwa Poznańskiegoszem będzie sumiennie zadosyć uczynić żądaniu; ile możności po najtańszej cenie. Dom handlowy jgraci Auerbach w P o z n a n i u jest upoważniony przyjąć wszelkie polecenia i pieniądze dla nas. Berlin, dnia 26. Września 1852.
J. F. Poppe 8c Comp.
Aukcya kwiatów.
w poniedziałek dnia 4. Października po południu o wpół do 3. godz. będę sprzedawał w moim ogrodzie, na Berlińskiej ulicy pod Nrem 15., znaczną część roślin doniczkowych i z cieplarni, przez Król. Komissarza aukcyjnego pana Lipschhz, sposobem licytacyi, za gotowiznę. Karol Scholtz.
Do wynajęCIa jest na rogu siarego rynku i ulicy Franciszkańskiej Nr. 77. mieszkanie o trzech pokojach i jasnej kuchni na pierwszeui piętrze, jako też mieszkanie o dwóch pokojach i kuchni na trzeciein piętrze. Skrzydło z wiśniowego drzewa, w zupełnie dobrym stanie, jest do sprzedania za 50 Talarów. Bliższej wiadomości udzieli expedycya tej Gazety.
Kurs giełdy Berlińskiej.
Na pr. Icuraut Dnia 30. Września 1852. pa papie pCL rami I wixnt. Pożyczka rządowa dobrowolna . . . . . 5 1013 Jito z roku 1850 . . . . . 1034 dito z roku 1&52. . . . . . fi 1034 Obligi długu skarbowego. . . . . . . . . . 954 dito premiów handlu morskiego . . . 130 dito Marchii Elektoralnej i N owej. . Ir 91J dito miasta Berlina . . . . . . . . . . . . 5 103 A Listy zastawne Marchii Elekt, i Nowej Z 99J dito Prus Wschodnich .. . 95} dito Pomorskie. . . . . . . . . 99 dito W. X. Poznańskiego.. Ir 105 i dito W.X.I'ozn., nowe .. 1 97j dito Szląskie . . . . . . . . . . IJ dito Prus Zachodnich II{ 96ł Bilety rentowe Poznańskie. . . . . . . . . 100 Louisdory .... - · _' . . . . . . . . . . . . . . 1114 Akcie kolei żelaznej Starog. Poznańsko 91J
TARGCME
Dnia · · Września.
1852. r.
w mieście Poznaniuod do tul. \Ur. I fu.. Ul. tut 2 2 2 2 8 1 23 4 2 1 !fi fi 1 18 1 3 4 1 h 1 14 6 1 16 12 6" - 15 - .2) 28 . - - - - 7 » - - 2 5" 21,20 22 Iszenicy, szefel . . . Zyta, szefel . . . . .
Jęczmienia, szefel . . . . .
Owsa, szefel . . . . . . . .
Tatarki, szefel . . . . . .
Grochu, szefel . . . . . . .
Ziemniaków, szefel . . . . .
Siana, centnar. . . . . . . . .
Słomy, kopa . . . . . . . . .
M ł . ' V ., as a, garmec. . . . . .a" 1Spiritusu (heczka 120 kw.)80 i Ira
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.10.02 Nr231 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.