Jf, 303w Sobotędnia 25. Grudnia 1852
Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.12.25 Nr303
Czas czytania: ok. 5 min.Drukiem i IIaKblMII Drukarni Nadwornej W. Deckrra i Spółki w Poznaniu. - Redaktor odpowiedzialny: N. Kamieński w Poznaniu.
Z powodu Swiąt Bożego Narodzenia, gazeta dopiero we wtorek dnia 28. Grudnia wydaną będzie.
czytelników yazety. z kończącym się cz wart y m kwarlałem przypominamy, iż prenumerata ćwierćroczna dla tutejszych czytelników wynosi 1 Tal. 20 sgr., dla zamiejscowych 2 T al. - Z a m i e j s c o w i czytelnicy odbierać" będą za tę cenę c o d z i e n n i e z wyjątkiem poniedziałków wychodzącą gazetę na wszystkich Król. Urzędach Pocztowych w"całej Monarchii. . 1 ... .* . j . . ... ' JIBII 11. 1 11 - :. . . .." -.." -; 1 lar Jl. :- mr-jn1n »,;.".,:; «j """" .11,«. «
JOo
Telegraficzne wiadomości.
Paryż, 21. Grudnia.- Według Monitora zostało 717 wojskowych ułaskawionych przez cesarza. W Hawrze mają być założone doki i warownie. I J a ry i, 22. Grudnia. - Sprawozdanie Troplonga do senatu brzmi jak następuje: senat przyznaje cesarzowi prawo zawierania traktatów handlowych i ustanawiania budżetu uchwalonego przez ministerstwo. C * bI M »<<11»<<»y d«krolami publiczne roboi_ Y, jeżeli budżetem wyznaczo ne na ten cel summy nie zostały wyczerpane, a roboty wymagają po śpiethu, w przeciwnym razie będzie na ten cel zwołane ciafo prawodawcze. Książęta zostają z rokiem 18 za potwierdzeniem cesarza senatorami. Jutro senat zajmie się tern sprawozdaniem. Pojutrze wróci cesarz z Compiegne do Paryża. Madryt, 18. Grudnia. - Dziś się spodziewają ogłoszenia prograinatu nowego ministerstwa.
Berlin, d. 24. Grudnia. - Naj. Pan raczył zamianować: członka dyrekcyi kolei żelaznej westfalskiej Wilhelma Osterinana, radzcą rejeneyjnym, a sędziów powiatowych Wolfa w Perlebergu, Zedelta, Torgany i Kiergcra w Nowym Hopinie, Simona w Poczdamie, Albrechta w Oranienburgu i Peehn w Belzig, radzcami przy sądach powiatowych.
Berlin, 23. Grudn. Cesarz austryacki opuszczając Berlin rozdał ordery pomiędzy dygnitarzy pruskich, i tuk jen. Wrangel i minister domu król. hr. Slolberg- Wernigerode otrzymali wielki krzyż c, k. węg. **. Szczepana, minister wojny Bonin i jen. Prittwilz wielki krzyż c. K. ox dern Leopolda. Między sluzbę dworu król. kazał rozdać 40(K) lal. - Z Wiednia donoszą, że według listów nadeszłych z Kzymu, ma być apostolska nuncjatura w Berlinie ustanowioną, i że nn najbliższem posiedzeniu tajnego kon ?ysturza rzecz ta zostanie załatwiona. - Pan Manteuffel zawiadomił 11 a piśmie posłów tutejszych, że cesarz austryacki nie z powodów poliiy CZIIVCu odwiedził króla' Jmci pruskiego, lecz ze względów rodzinnych, chcąc kilka dni przepędzić śród rodziny królewskiej, z nim spokrewnionej. - O przyjęciu cesarza austryackiego w Berlinie pisze kor. C z. co następuj e: W śró d bicia dzwonów, wśród huku dział, wśród okrzyków ludu, na czele świetnej o g r o m n e j świty książąt, jenerałów*, adjutantów, odbył w dniu dzisiejszym w godzinę południową, w towarzystwie pruskiego monarchy, cesarz austryacki uroczysty wjazd swój z Charlottenburga do Berlina. Od samego rana miasfo było w ruchu, zapełnia jąc ulicę pod lipami i wielką aleję parku, prowadzącą od bramy branden »urgskiej do Charlottenburgu. Na całej przestrzeni, w długości dobrej PO! nuli, rozciągnął się cały garnizon tutejszy o 9. godzinie przed polu dniem, tworząc jeden nieprzejrzany front wszelkiego gatunku broni, na którego lewem skrzydle od Charlolłenburga stal pułk gwardyi Franciszka cesarza, mający pierwszy powitać cesarskiego gościa obecnego szefa swego: O godzinie U. oznajmiło 101 wystrzałów z dział % bateryi stojącej na placu przed hotelem Krolla, że orszak cesarski wyruszył z Charlotteuburga. Wszystkie okna domów pod lipami stanęły otworem, zapeł nione ciekawymi widzami mianowicie płci żeńskiej, kiedy ulicę całą, Środkiem alei i po obu stronach, z wyjątkiem miejsca wolnego przed frontem armii dla przejazdu cesarskiego orszaku, zapchały jakby w ściśnięte) kolumnie tłumy zgromadzonego ludu. Przy wjeździe cesarza przez bramę brandeuburgską powstał niezmierny okrzyk, który w jednej chwili rozległ się i przebiegł aż ku placowi opery, ua którym wystawiono est
Nuj, naszą będzie winą, jeżeli
87., PanJIrorMB przyjmować prenuine
rady dla publiczności, tutaj, jako w mIejSCU parady wojskowej, najliczniej zgromadzonej. Za każde miejsce płacono wysokie ceny. Wzdłuż frontu wojska, uszykowanego po południowej stronie ulicy aż da placu księcia pruskiego, orszak cesarski posuwał się wolnym krokiem przy ciągłej muzyce i rozwitych standarach wojskowych, przy nieustających okrzykach i wywijaniu chustek i kapeluszy; przy końcu alei objechał wokoło posąg Fryderyka i zatrzymał się w wreszcie przy pomniku Blilchera naprzeciwko głównego odwachu, gdzie cesarz przyjmował honory ąA tj.jiluj.,cŁ'go wojska. Cesarz ubran_ym był w mundur szefa pułku gwardyi cesarza Franciszka, z wielką wstęgą orła czarnego ua piersiach, i siedział na siwym koniu. Wyniosła uiłodzeńcza postać cesarza dziwnie odbijała od naznaczouych wiekiem fizyonomii monarchy pruskiego, książąt familii królewskiej i starych jenerałów. Cesarz zdawał się być bardzo uradowanym z radosnego i serdecznego przez masy łudu przyjęcia. Nie odejmował prawie ręki od głowy, dziękując na wszystkie strony. Przemarsz wojska trwał blisko godzinę. Od pobytu cesarza Mikołaja nie było w Berlinie tak świetnej parady. Dzień był pochmurny i mglig(y, przy końcu przemarszu trochę dżdżysty. Po odbytej paradzie udał się orszak cesarski do zamku, gdzie wysoki gość przez czas pobytu w Berlinie mieszkać będzie. Dziś jest tamie wielki obiad ceremonialny, po nim wielkie przedstawienie w teatrze opery, na które wybrano operę Spontiniego «Olympia.. Jutro ma być danym balet Saianella. Z szczegółów dnia wczorajszego przytaczam, że król pruski pojechał naprzeciwko cesarza aż do Juterboku: ztamtąd przybył do Berlina o godz. 12. w południe. Wszyscy jenerałowie i oficerowie garnizonu tutejszego, ministrowie, ambasadorowie dworów niemieckich, wielka liczba wysokich urzędników, oczekiwali w dworcu kolei anhaltskiej przybycia cesarza. Po ceremonialnem powitaniu, udał się cesarz z królem i arcyksi\ciem auslryackiin bratem cesarza, Maksymilianem do Charlolłenburga. Masy ludu witały przejeżdżających okrzykami. Tegoż jeszcze dnia cesarz odwiedził w Berlinie chorych braci królewskich, książąt Karola i Albrechta. Wieczorem chciał być cesarz na wystawie w cyrku Beuza, przybycie już było zapowiedziane, zebrała się przepłacając bilety świetna publiczność, ale później przyszedł przeciwny rozkaz. Jakdlugo tu cesarz zabawi, kędy wracać będzie, czy przez Drezno, czy przez Wrocław, niewiadomo . Słychać, że w miesiącu Styczniu będzie zjazd z trzech monarchów północnych w Warszawie. Wszyscy uznają ważność zjazdów łych w lej chwili, różnią się tylko w domysłach co do bliższego ich celu, chociaż ten zdaje się leżeć na dłoni, a jest nim bezwąipienia ściślejsze związanie się na wszelkie wypadki, któreby w którejkolwiek stronie Europę zakłócić mogły. O tyle utrzymanie powszechnego pokoju zdaje się być więcej nieco ubezpieczonem. Słychać jednakże, że monarchowie północni zażądali od nowego cesarza Francuzów uroczystego uznania traktatów wiedeńskich, jeżeli chce być przez nich uznanym. Uznanie go przez Rosyą, o którem wam z Wiednia donoszono, jest jeszcze przedwczesne Bosya w tym punkcie nie odłączy się od Auslryi i Prus, Zerwanie układów małżeństwa cesarza Francuzów z księżniczką Wazą, tonie pierwsza trudność, na którą nowy monarcha francuzki u dworów północnych napotka. Co się tyczy opinii panującej tu w sferach rządowych we względzie stosunków politycznych Europy doFrancyi, to powtarzam wam ua nowo dawniejszą wiadomość, że tu wątpią o utrzymaniu trwale pokoju europejskiego. Wspominam jeszcze, lecz tylko jako o pogłosce, że celem przyjazdu cesarza austryackiego do Berlina, ma być sprawa Turcy i, której bliski koniec politycy re wszech kątów Europy zapowiadają. Wszystko to być może. Prusy w polityce wschodniej trzymają się tradycyjnie Anglii,
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Gazeta Wielkiego Xięstwa Poznańskiego 1852.12.25 Nr303 dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.