GORCZYŃSKA NEKROPOLIA

Kronika Miasta Poznania 2002 Nr1 ; Górczyn

Czas czytania: ok. 27 min.

IRENA BAREŁKOWSKA, JANUSZ KARWAT

C mentarz górczyński jest naj starszą, obok dębieckiej i jeżyckiej, czynną nekropolią w Poznaniu. W swojej ponaddziewięćdziesięcioletniej historii stał się miejscem spoczynku dla ponad 50 tys. osób, głównie mieszkańców Górczyna i Łazarza. Dawne wsie Górczyn i sąsiadujący z nim Łazarz od XIII wieku należały do parafii św. Marcina, która obejmowała rozległy obszar na południowy zachód od murów miastal. Mieszkańców Górczyna i Łazarza chowano na cmentarzu świętomarcińskim lub na wiejskim cmentarzu w pobliskich Komornikach. Jednak przyrost ludności katolickiej obu wsi w drugiej połowie XIX wieku spowodował, że parafia św. Marcina nie mogła już sprostać rosnącym potrzebom. Od 1894 roku rozpoczęły się zatem starania o utworzenie parafii dla tych terenów oraz o budowę nowego kościoła wraz z cmentarzem. Inicjatywa wyszła jednocześnie z dwóch stron - od ks. Jana Lewickiego, proboszcza parafii św. Marcina, i utworzonego w tym celu komitetu złożonego z mieszkańców Łazarza i Górczyna. Najpierw stanął kościół. Uroczysta konsekracja nowej świątyni pw. Matki Boskiej Bolesnej odbyła się 15 września 1901 r., a dokonał jej bp Edward Likowski. Wśród donatorów kościoła znaleźli się górczyńscy gospodarze, m.in. Franciszek Czyż, Józef Bajeriein, Antoni Kaczmarek, Jan Kayser, Stanisław Nicklaus, Wojciech Piechowiak, Ignacy Rausch, Andrzej Schneider, Piotr Witt, rzemieślnicy: Leon Mizera, Józef Przykucki, Aleksander Tokłowicz i Władysław Wysocki oraz właściciel żabikowskiej cegielni Jan Suwalski. Wraz z innymi mieszkańcami Górczyna zebrali ponad 30 tys. marek oraz ufundowali część wyposażenia kościoła 2 . Do czasu powstania parafii kościół był świątynią filialną parafii świętomarcińskiej. Utworzenie nowej parafii opóźniał spór, jaki wynikł między komitetem organizacyjnym i ks. Janem Lewickim na tle podziału majątku proboszczowskiego i płatności rachunków związanych z budową kościoła. Do przełomu w sporze do

Ryc. 1. Cmentarz górczyński na planie Poznania z 1937 r.

szło dopiero wiosną 1907 roku. Wtedy to ks. Jan Lewicki zdecydował się przekazać na rzecz nowej parafii 50 tys. marek majątku proboszczowskiego na zapłacenie najpilniejszych rachunków oraz ofiarować bezpłatnie 20 mórg proboszczowskich z przeznaczeniem na cmentarz 3 . W "Dzienniku Poznańskim" i "Posener Neuste Nachrichten" ukazały się wówczas stosowne anonse, w których określono granice nowej parafii i poinformowano o objęciu gruntu pod cmentarz, a na przełomie stycznia i lutego 1908 roku informacje te ogłoszono kilkukrotnie podczas kolejnych nabożeństw. Jednocześnie wierni dowiedzieli się o obowiązku spłaty wydatków, jakie poniósł proboszcz parafii św. Marcina. Spór odżył na nowo i trwał aż do pierwszej wojny światowej. Mówiono o nim jeszcze w latach 30. i pozostał w pamięci najstarszych mieszkańców Górczyna do dziś 4 . Po śmierci proboszcza Lewickiego administratorem nowo tworzącej się parafIi został 11 września 1909 r. ks. Kazimierz Maliński, który już rok wcześniej został oddelegowany do pracy w łazarskim kościele. Ksiądz Maliński był nie tylko dobrym administratorem kościelnym, ale także nie kwestionowanym autorytetem moralnym dla swych parafian. Jako działacz narodowy patronował powstającym w tym czasie organizacjom społecznym i gospodarczym, założył Towarzystwo Zupełnej Wstrzemięźliwości na Górczynie i drużynę skautową, organizował tajną naukę języka polskiego. Podział parafii świętomarcińskiej nastąpił ostatecznie w 1910 roku. Zachowało się pismo z 19 września 1910 r. Wsprawie rozłamu parafii św. Marcina, które informuje: "Na cmentarz grzebalny odbiera parafia 200 mórg. Koszta urządzenia cmentarza, postawienia kostnicy, domu dla kopacza (grabarza), którego obie parafie

Irena Barełkowska, Janusz Karwatul. Ściegiennego

Ryc. 2. Plan cmentarza

Legend» 1 . Pomnik poległych w powstaniu wielkopolskim 1918/1919 2. Pomnik oliar napaści hitlerowskiej 1X.1939r.

3. Zasłużeni duchowni Archidiecezji Poznańskie] 4.12 grobów księży, min. x Kazimierza Malińskiego 5. Zbiorowe mogtły ofiar II wojny światowej 6. Zbiorowe mogtły ofiar ii wojny światowej 7. Pomnik Damazego Pobóg Trzcińskiego 8. Grób Bożeny Stelmachowskiej 9. Grób Zbigniewa Pedzińskiego 10. Grob Heleny iWiesławy Cichowicz 11 Grób Zygmunta Wojciechowskiego 12. Grób Wandy i Andrzeja Szemców 13. Grób Marii Trampczyńskiej

14. Grób Michata Boraka 15. Grób rodziny Suwalskich 16. Grób Bronisława Dembińskiego 1? Grób Bolesława Ziółkowskiego 18 Grób Stanisława Strugarka 19. Grób gen. Kazimierza Raszewskiego 20. Grób Jana Zoka 21 . Grób Jana Wronieckiego 22. Grób Adama Skałkowsklego A Budynek administracji cmentarza B. Brama główna K. Kaplica cmentarna C. Furtka

wspólnie utrzymywać będą, poniosą obie parafie wspólnie, tzn. każda po połowie "s. Gdy 6 grudnia 1912 r. bp Likowski wydał dekret o utworzeniu z dniem l stycznia 1913 r. parafii Matki Boskiej Bolesnej, ks. Maliński został jej pierwszym proboszczem 6 . W dekrecie wyszczególniono wszystkie kapitały przypadające nowej parafii. Początkowo na utrzymanie probostwa, wikariuszy, kościoła i cmentarza otrzymano 60 tys. marek z kasy arcybiskupiej i 35 tys. marek od parafii świętomarcińskiej7.

Już wiosną 1910 roku rozpoczęto prace związane z utworzeniem cmentarza parafialnego na liczącym około 8 ha gruncie proboszczowskim graniczącym od strony północno-wschodniej z szosą okrężną prowadzącą w kierunku znajdującego się 300 m na zachód fortu Villa - Rohr 8 . Cmentarz otaczały pola uprawne i sady gospodarzy górczyńskich, łąki od strony Kopaniny, a około 300 m w kierunku północno-wschodnim rozpoczynała się zwarta zabudowa Górczyna. Lokalizacja nekropolii na peryferiach Górczyna wynikała z planistycznej koncepcji miasta - cmentarz górczyński wraz z cmentarzem parafii Bożego Ciała, jeżyckim, winiarskim oraz cmentarzami ewangelickimi na Szelągu i Górczynie miał stanowić pierścień cmentarno-ogrodowych enklaw otaczających lewobrzeżne miasto. W powiązaniu z zielenią okalającą pierścień fortów, zadrzewionych obwodnic i szos okrężnych oraz licznych sadów, cmentarze stały się elementem zielonej oprawy miasta. Schemat kompozycyjny górczyńskiej nekropolii był typowy dla większości urządzanych wówczas cmentarzy. Jej kształt jest zbliżony do prostokąta o wymiarach 390x210 m z osią zorientowaną w kierunku północ-południe. Całe założenie oparto na prostym, geometrycznym podziale powierzchni na regularne kwatery. Wzdłuż osi cmentarza, począwszy od bramy wjazdowej, biegnie aleja główna z siecią poprzecznych i równoległych ciągów pieszych. Po lewej stronie głównej alei znajduje się pięć kwater, zaś po prawej - cztery kwatery i dwa pola. Ten dwudzielny, zgeometryzowany układ przestrzenny występuje także na cmentarzu jeżyckim należącym do parafii Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana. Na kompozycję nekropolii górczyńskiej zasadniczy wpływ miała ówczesna tendencja do takiego kształtowania założeń cmentarnych, która polegała na przenoszeniu doświadczeń sztuki ogrodowej do sfery sepulkralnej. Wzorem nowego kanonu estetycznego były powstałe na przełomie XIX i XX wieku przestrzenne nekropolie w Hamburgu i w Szczecinie. Wyróżniały się one symetrią i geometrycznym porządkiem, a w ramy tego precyzyjnego krajobrazu wtopiono architekturę cmentarną, tworząc jednolitą całość. Inspiracją dla projektantów poznańskich cmentarzy na początku XX wieku były również wystawy sztuki ogrodowej organizowane w Poznaniu na terenie Ogrodu Botanicznego w 1907 i 1911 roku. Podczas tej ostatniej, Wschodnioniemieckiej Wystawy Przemysłu, Rzemiosła i Rolnictwa, zorganizowano nawet ekspozycję sztuki cmentarnej, w której wzięły udział także poznańskie firmy kamieniarskie i rzeźbiarskie 9 . Już w pierwszych latach funkcjonowania cmentarza na Górczynie posadzono drzewa wzdłuż wszystkich alejek, wydzielając prostokątne kwatery. Akcję zakończono w kwietniu 1916 roku, kiedy to Dozór Kościelny "wyasygnował 800 marek na ostateczne zakończenie zadrzewienia"lo. Po obu stronach alei głównej w zwartych szpalerach rosną lipy, a wzdłuż alei poprzecznych, począwszy od kaplicy, posadzono okazałe dziś rzędy jesionów i klonów (jawory pospolite, polne i jesionolistne). Cmentarny drzewostan wzbogacono o akacje, topole, cisy, wierzby (kruche, mandżurskie, białe) i jodły. W latach 20. posadzono około 30 drzewek jodły szlachetnej sprowadzonej z Ameryki Północnej, które niestety w latach 50. zniszczyły silne mrozy. Dobrze czuje się natomiast rodzima brzoza brodawkowata o strzępiastych liściach ll . Do unikatowych, rzadko spotykanych

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

w polskich parkach i na cmentarzach drzew należą skrzydłoorzech kaukaski (dwanaście okazów), orzesznik gorzki, aliant gruczałkowaty i żywotnik japoński (przypominający tuje, od których różni się białym nalotem na liściach). Kiedy sadzono pierwsze drzewa, nie zakładano, że cmentarz znajdzie się po latach wśród zwartej zabudowy osiedlowej o natężonym ruch komunikacyjnym. Jednak współczesny stan zadrzewienia jest w ocenie fachowców dobry, dzięki temu nekropolia zachowała charakter parkowy i jest oazą ciszy w sąsiedztwie zbiegu ruchliwych arterii komunikacyjnych, ulic Arciszewskiego i Ściegiennego.

Podczas przeprowadzonej jesienią 1991 roku inwentaryzacji doliczono się na terenie cmentarza 584 drzew i krzewów, które należą do 41 gatunków 12 . Czasami rzędy grobów przetykane są niewielkimi żywopłotami ze strzyżonych żywotników, licznie występuje cis, głóg i wyróżniający się długimi, wąskimi liśćmi ligustr. Rzadziej natomiast spotkać można pojedyncze krzaki jałowca.

Ryc. 3. Główna aleja lipowa, odcinek między kaplicą i krzyżem. Ze zb. MKZ.

Na 1/3 długości alei głównej wzniesiono w 1912 roku kaplicę cmentarną wg projektu Kazimierza Rucińskiego (architekt ten zaprojektował również kaplicę na cmentarzu dębieckim 13 ). Obiekt zbudowano w formie centralnej pseudoalkierzowej z osią dłuższą w kierunku północ-południe i nakryto dachem namiotowym. Dach na narożach zaakcentowany jest czterema ośmiobocznymi wieżyczkami, które z kolei zamknięto ostrosłupowymi daszkami. Wejście od frontu ujęte zostało dwoma uwydatnionymi ryzalitami, zaś strona tylna, południowa - pięciobocznie zamkniętą absydą. Elewacje absydy zwieńczono dwupasmowym fryzem ząbkowanym przez ukośnie wmurowane cegły, których czerwień kontrastuje z prostokątnymi płycinami i kolistymi blendami. Zakończony półkoliście ciąg otworów okiennych stanowi przedłużenie osiowego d . 14 otworu rzwlowego. Do kaplicy nawiązuje stylistycznie wybudowany w tym samym czasie i wg projektu tego samego architekta dom zarządcy cmentarza. Budynek wzniesiono tuż przy wejściu na cmentarz, po lewej stronie, na skraju pierwszej kwatery,

Ryc. 4. Kaplica cmentarna, widok od frontu. Ze zb. MKZ.

przez którą prowadzi do niego ukośna alejka. Elewacje parterowego budynku z naczółkowym dachem wyróżniają regularne obramowania okienne opracowane cegłą. Już we wrześniu 1913 roku na wniosek ks. Malińskiego i za zgodą Dozoru Kościelnego dom zarządcy otrzymał połączenie telefoniczne 15 . Obecnie budynek pełni funkcję biura cmentarnego, a na zapleczu wzniesiono współcześnie barak gospodarczy i toalety. Pierwotnie cmentarz ogrodzono z trzech stron drewnianym płotem, zastąpionym w latach 30. metalową siatk ą 16, a w 2000 roku - płotem murowanym. Od frontu, czyli od ul. Ściegiennego, zamknięty jest kutym żeliwnym parkanem. Na wysokości ul. Kordeckiego umieszczono furtkę cmentarną wykonaną w tym samym stylu. Wejście główne stanowi monumentalna, dwuskrzydłowa brama wykonana przez poznańską firmę S. Zuromskiego. Oba skrzydła uformowane są z prostych prętów żeliwnych zakończonych zakrzywionymi grotami z kolistymi plakietkami z monogramem Chrystusa IHS wpisanym w romb. Bramę osadzono w kutych, szkieletowych filarach zwieńczonych wolutami skierowanymi do wnętrza z szyszkami pinii w górze. Po obu jej stronach posadowiono odpowiednie stylistycznie furtki. Od 1910 roku administratorem cmentarza był Bolesław Ziółkowski. Pochodził z rodziny ogrodniczej, od pokoleń mieszkającej na Górczynie. Po jego śmierci w 1956 roku funkcję tę pełniły kolejno jego córki, Kazimiera (zm. 1993) i Bronisława, a od 1992 roku - Ireneusz Kaczmarek. Bolesław Ziółkowski zaprojektował

Irena Bareikowska, Janusz Karwat

Ryc. 5. Brama wejściowa na cmentarz. Ze zb. MKZ.

cmentarz oraz prowadził jego budowę 17. W ramach Dozoru Kościelnego parafii łazarskiej powołano również komisję cmentarną, która co miesiąc miała obowiązek referować sprawy związane z funkcjonowaniem nekropolii. Przewodniczącym komisji był początkowo S. Dolatkowski, a w jej skład wchodzili: Adamek, dr Brzozowski, Stefański i Tylczyński l8 .

Według Kościelnego Dziennika Urzędowego, cmentarz urządzony został z funduszu kościoła świętomarcińskiego i administrowany był przez obydwie parafie l9 . W latach późniejszych parafia św. Marcina zrzekła się prawa współadministrowania cmentarzem, rezydując sobie prawo do grzebania swoich parafian na części cmentarza. Nie zachował się dokument rozgraniczający obszar nekropolii. Według relacji administratora cmentarza oraz wspomnień starszych górczynian 1/4 terenu od strony szosy okrężnej (obecna ul. Ściegiennego) należała do parafii św. Marcina (kwatery prawe I-III), a pozostała, południowo-zachodnia część - do parafii Matki Boskiej Bolesnej2o. Nie zachował się również pierwszy regulamin cmentarza, wydany zapewne przez ówczesny Dozór Kościelny. Wiadomo jedynie, że musiał być zgodny z obowiązującym wówczas rozporządzeniem Królewskiego Prezydium Rejencji z dnia 4 marca 1896 f., które zobowiązywało do szczegółowego podziału terenu na klasy, pola i rzędy oraz ściśle określonego sposobu rozplanowania zieleni 21 . Każda z klas miała inną stawkę tzw. pokładnego. I tak na przykład Roman Pleischer za miejsce na cmentarzu w klasie pierwszej w 1915 roku zapłacił 100 marek 22 .

Pierwszym udokumentowanym pochówkiem na górczyńskim cmentarzu był pogrzeb Mariana Morawskiego, który odbył się 8 czerwca 1911 r. Do końca grudnia tego roku w księdze cmentarnej odnotowano 325 pogrzebów. Wśród zmarłych przeważały dzieci i niemowlęta, m.in. noworodki Jan Szczawiński i Jan Strugarek, sześciotygodniowy Leon Czajka, Józef Dębski miał dwa miesiące, Pelagia Palacz - rok, a Barbara Tułodziecka - trzy latka. Należy dodać, że cmentarz górczyński, w odróżnieniu od innych nekropolii, nigdy nie posiadał odrębnej kwatery lub pola dla pochówków dzieci. W pierwszych latach funkcjonowanie cmentarza w księdze najczęściej powtarzają się nazwiska: Anderschów , Bajerleinów, Czajków, Dajerlingów, Czyżów, Fischerów, Hilscherów, Jarczyńskich, Kaczmarków, Nicklausów, Palaczów, Rauschów, Schneiderów, Wittów i Żychlińskich 23 . Znaczną liczbę stanowiły pochówki osób ubogich na koszt opieki społecznej. Tylko w 1926 roku odbyło się 39 pogrzebów zleconych przez szpital miejski w Poznaniu 24 . W wizerunku cmentarza okresu międzywojennego dominowały groby ziemne, niskie i na ogół nietrwałe. Niektóre z powodu braku opieki szybko niszczały i ulegały dewastacji. W alei głównej, zwłaszcza z lewej strony na odcinku do kaplicy, powstawały groby murowane, nobilitujące osoby w nich pochowane oraz świadczące o ich zamożności. Liczba ich jednak nie była wówczas wielka i nie wpłynęła na ogólny wizerunek cmentarza. Do dziś zachowały się grobowce rodzin Bohnów, Bajerleinów, Jeske, Kayserów, Kasperskich, Kostrzewów, Rucińskich, Palaczów, Schneiderów, Suwalskich czy Ziółkowskich. Sytuacja zaczęła się zmieniać na początku lat 30., kiedy rozpoczął się proces urbanizacji Górczyna. Wśród jego mieszkańców wzrosła liczba kupców i rzemie

Ryc. 6. Kondukt pogrzebowy Józefa Palacza na ul. Głogowskiej w 1936 r.

Ze zb. Si. Przybylskiego.

Irena Barełkowska, Janusz Karwatślników, a coraz więcej osób podejmowało pracę w centrum miasta. Polepszenie sytuacji ekonomicznej górczynian wpłynęło na zmianę wyglądu grobów, a tym samym charakteru cmentarza. Zaczęły pojawiać się obmurówki grobów, płyty nagrobne oraz niskie groby rodzinne. Ponieważ były znacznie trwalsze od grobów ziemnych, w większości zachowały się do naszych czasów. Proces wypierania mogił ziemnych grobami murowanymi trwa do dzisiaj i te pierwsze występują na cmentarzu już jedynie sporadycznie. Z tego też powodu nie można podzielić cmentarza na część starszą, przedwojenną, i młodszą, powojenną bowiem stare, opuszczone mogiły stawały się miejscem nowych pochówków. Po utworzeniu l grudnia 1929 r. samodzielnej parafii górczyńskiej Św. Krzyża podjęto inicjatywę budowy własnego cmentarza parafialnego. W sierpniu 1936 roku zakupiono 3,5 ha ziemi przy ówczesnej ul. Albańskiej 35 (obecnie ul. Zgoda 40). Dzięki ofiarności parafian w latach 1931-32 postawiono budynek administracyjny i kostnicę. Dom cmentarny o wymiarach 9,6x5,2 m wybudowano z cegły i pełni obecnie funkcję domu mieszkalnego, natomiast kostnica, o wymiarach 8,6x5 m, jest dziś budynkiem gospodarczym. Do wybuchu wojny nie uzyskano pozwolenia władz na otwarcie nekropolii 25 . Po wojnie starania o urządzenie cmentarza parafialnego na Górczynie odżyły, jednak 20 grudnia 1952 r., na mocy ustawy z 30 marca 1950 r. o przejęciu dóbr martwej ręki, grunt stał się własnością państwa. Po kilkuletnich staraniach ks. proboszcza Józefa Jasińskiego w lipcu 1957 roku teren niedoszłego cmentarza zwrócono parafif 6 . W latach drugiej wojny światowej cmentarz górczyński był jednym z dwóch, obok jeżyckiego, otwartych cmentarzy rzymsko-katolickich, aczkolwiek jego administracja znalazła się w rękach Niemców, którzy usunęli Bolesława Ziółkowskiego z tej funkcji. Przez cały okres okupacji dokonywali tu masowych pochówków Polaków zamordowanych i zamęczonych w więzieniach lub obozach odosobnienia. Powstały dwie zbiorowe mogiły ziemne, w których spoczywają prochy co najmniej kilku tysięcy osób. W mogile usytuowanej obok bramy głównej, w pierwszej prawej kwaterze, spoczywają ofiary fortu VII, Domu Żołnierza, zmarli w obozie przejściowym na Głównej, a także popioły ofiar spalonych w krematorium Uniwersytetu Poznańskiego i w poznańskiej spalarni śmieci. W drugiej mogile, zlokalizowanej w południowo-wschodnim rogu cmentarza, pochowano zmarłych z głodu i zamęczonych w obozie przejściowym utworzonym przy pobliskiej ul. Kordeckiego, złożono w niej także zmarłych w trakcie transportu do Rzeszy. Nocami na pobliskiej stacji kolejowej Poznań-Górczyn (Łazarz) wyrzucano z pociągów ciała zmarłych z wycieńczenia i zimna żołnierzy Armii Czerwonej, a następnie przewożono na cmentarz i grzebano. W księgach biura cmentarnego oraz w dokumentacji wydziału spraw obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu nie ma danych o osobach spoczywających w obu zbiorowych mogiłach. Do lat 90. oba groby regularnie porządkowali harcerze i grupy szkolne, od kilku lat sporadycznie zajmują się nimi członkowie rodzin zmarłych 27 . W czasie wojny na górczyńskiej nekropolii w tajemnicy przed władzami okupacyjnymi grzebano zasłużonych Polaków. Tu odbył się 16 stycznia 1941 r. pogrzeb gen. broni Kazimierza Raszewskiego, dowódcy z okresu powstania wiel

kopoiskiego, a później dowódcy Okręgu Korpusu nr VII w Poznaniu. Żona ubrała go w galowy mundur generalski z licznymi orderami 28 . Po wojnie zaczęły pojawiać się "mogiły umowne", tzn. tablice pamiątkowe lub puste groby. Tak upamiętniono kpt. Mieczysława Szczepańskiego, zamęczonego w zamku lubelskim w 1946 roku, Wacława Poznańskiego, poległego w powstaniu warszawskim, Halinę i Joachima Draheimów, pochowanych w Warszawie, oraz Helenę i Ludwika Cichowiczów 29 . W 1959 roku na górczyńską nekropolię przeniesiono 61 osób pochowanych uprzednio przy ul. Towarowej, a w latach 1964-65 następną, kilkudziesięcioosobową grupę z likwidowanego cmentarza przy ul. Obornickiej. Z kolei z cmentarza górczyńskiego ekshumowano w 1959 roku na poznańską Skałkę doczesne szczątki kompozytora Tadeusza Szeligowskiego, a prochy popularnej aktorki Marii Antoniny "Nuny" Młodziejowskiej przeniesiono na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan 30 . W latach 60. coraz bardziej dotkliwy brak miejsc grzebalnych spowodował zwężanie alejek cmentarnych wykorzystywanych teraz na nowe rzędy mogił. Z powodu ciasnego lokowania grobów w niektórych miejscach naruszona została równowaga gruntu, co w konsekwencji doprowadziło do zapadania się nagrobków. To masowe zagospodarowanie alejek nowymi mogiłami wprowadziło nieład kompozycyjny, zakłócając pierwotne założenie architektoniczne. Pojawiły się także nagrobki nieorientowane 31 . Ważnym momentem w dziejach cmentarza było objęcie go ochroną konserwatorską zagwarantowaną poprzez wpisanie nekropolii do państwowego rejestru zabytków. Decyzję taką wydał 9 lutego 1984 r. wojewódzki konserwator zabytków. W uzasadnieniu podano, że cmentarz ma unikalne założenie parkowe z rzadkimi okazami roślinności oraz szereg nagrobków o wartości artystycznej i zabytkowej. Nekropolia górczyńskąjest jednym z sześciu poznańskich cmentarzy wpisanych do rejestru zabytków. Gwarantuje to trwałe zachowanie cmentarza bez możliwości jego przekształceń 32 .

Obraz górczyńskiej nekropolii nie byłby pełny bez charakterystyki występujących tam pomników i rzeźby nagrobnej, bowiem "spełniają [one] nie tylko funkcję przekaźnika informacji i wzruszeń narzuconych przez fundatora i wykonawcę, ale - niezależnie od ich woli i świadomości - stały się zapisem kulturowym czasu, który ich zrodził"33. W okresie międzywojennym aleja główna, wówczas znacznie szersza, uzyskała na odcinku za kaplicą bogatą oprawę architektoniczną w postaci monumentalnych grobowców, najczęściej w formie świątynnego portyku lub kolumnowej, półokrągłej niszy z kamiennymi ławami w obwodzie. Środkowa część tego odcinka alei zaakcentowana została w 1924 roku pomnikiem Powstańców Wielkopolskich, który powstał ze składek Towarzystwa Powstańców i Wojaków.

Autor monumentu, rzeźbiarz Stanisław Jagmin (1875-1961), nadał mu cechy klasycyzującego modernizmu. Mocne podkreślenie sylwetki i dekoracyjnie stylizowana draperia uwidaczniały związek Jagmina ze szkołą Marcina Rożka. Pomnik przedstawiał Matkę Boską pochylającą się nad umierającym powstańcem, a sta

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

Ryc. 7. Odsłonięcie pomnika Powstańców Wielkopolskich w 1924 roku; poświęcenia dokonuje ks. Kazimierz Malińskiroegipska mastaba (wnęka w kształcie prostopadłościanu) z orłem na szczycie stanowiła tło dla sceny opłakiwania. Wkomponowanie pochylonej Madonny w półkole rozety zarysowanej w osi mastaby utworzyło harmonijną całość. Na poprzecznej płycie widniał napis: "Cieniom poległych Bohaterów w wielkopolskim powstaniu grudniowym w 1918/1919. Pozostali towarzysze broni i rodacy". Odsłonięcie pomnika przerodziło się w masową uroczystość patriotyczną, której przewodniczył ks. Kazimierz Maliński (ryc. 7). W 1940 roku Niemcy zburzyli pomnik. Wówczas u administratora cmentarza Bolesława Ziółkowskiego pojawił się powstaniec wielkopolski, prosząc o usunięcie wmurowanego w cokół aktu erekcyjnego zawierającego nazwiska powstańców. N ocą Ziółkowski z synem odszukali puszkę z nazwiskami i zniszczyli, chroniąc tym samym powstańców przed represjame 4 . Ponownego odsłonięcia pomnikadokonano 18 grudnia 1968 r., a stałą opiekę nad pomnikiem powierzono Szkole Podstawowej nr 52 w Pabianowie.

Dzieła nagrobne okresu międzywojennego mają na ogół cechy modernistyczne. Monumentalne kompozycje wyróżniają się surowością, a elementy architektoniczne przeważają nad ściśle rzeźbiarskimi. Sama rzeźba z kolei ma uproszczoną, kubizującą sylwetk ę 35. Do ciekawych kompozycji sepulkralnych tego okresu należy eksedra w formie doryckiej kolumnady dźwigającej belki. Środkowy prześwit zamknięto płasko rzeźbionym wyobrażeniem krzyża, do którego przymocowano odlaną figurkę Chrystusa. Grobowiec, wykonany z piaskowca w 1926 roku, należy do rodziny Żurowskich (ryc. 10). Strukturę fasady świątynnej z kolumnowym portykiem w postaci baldachimu nad sarkofagiem posiada grobowiec rodziny Suwalskich. Jest z trzech stron zadaszony, a na dwóch dużych tablicach widnieją nazwiska członków tej łazarskiej rodziny, z której wywodzą się znani poznańscy architekci, lekarze i działacze niepodległościowe 6 (ryc. 9). Czterokolumnowym portykiem z trójkątnym frontonem wyróżniają się również grobowce Trzcińskich i Ulatowskich.

Ryc. 8. Zbiorowa mogiła ofiar II wojny światowej.

Ze zb. MKZ.

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

Ryc. 9. Grobowiec rodziny Suwalskich, fot. z 1992 r. Ze zb. MKZ.

Ryc. 10. Grobowiec rodziny Żurowskich z lat 20. XX wieku. Ze zb. MKZ.

Odrębną grupę rzeźby nagrobnej, ale już z okresu postklasycznego, stanowią dzieła o tematyce maryjno-chrystologicznej. Do tej grupy tematycznej należy Ecce Homo przedstawione w płaskorzeźbie, która zdobi wnętrze tryptyku nagrobnego rodziny Bohnów. Odlane zostało w metalu przez A. Brzezińskiego i J. Wankiewicza w 1933 roku. Z prawej strony płaskorzeźby widnieje Chrystus z obnażonym tułowiem i skrzyżowanymi kolanami, okryty częściowo podartą szatą, z opadającą głową w koronie cierniowej, w spętanych dłoniach trzymający trzcinę. Zza jego prawego ramienia wyłania się postać oprawcy z zaciśniętą prawą pięścią skierowaną do zadania ciosu, podczas gdy lewa ręka szarpie Chrystusa za włosy. Grymas okrucieństwa na twarzy oprawcy i pokora w wyrazie twarzy Chrystusa wskazują na wysoki poziom warsztatu nieznanego twórcy dzieła. Wypukłe reliefy po obu stronach przedstawiają klęczące postaci aniołów - z wagą po lewej stronie i klepsydrą po prawej37 (ryc. 11). Powtarzającym się wątkiem z cyklu pasyjnego jest figura Chrystusa ukazana en face z opuszczoną głową i rozłożonymi na barki dłońmi. Twarz Chrystusa ubranego w tunikę umieszczoną na grobowcu rodziny Kamińskich okalają długie, rozdzielone na środku faliste włosy. Odlew wykonano w warsztacie J. Wankiewicza. Kamińscy byli właścicielami domu i piekarni na Łazarzu, a swoje znakomite pieczywo sprzedawali w sklepie na rogu Rynku Łazarskiego. Interesującym przykładem wątku chrystologicznego jest rzeźba na nagrobku Marianny i Jana Jeziornych z 1926 roku. Obok Chrystusa, po jego lewej stronie, klęczy starsza ko

Ryc. 11. Grobowiec rodziny Bohnów z lat 30. XX wieku. Ze zb. MKZ

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

Ryc. 12. Stella na grobie Nikodema i Bolesławy Szmytkiewiczów. Ze zb. MKZ.

bieta z włosami upiętymi w kok, ubrana w suknię przylegającą ściśle do torsu i rozkloszowaną od pasa w dół. Naprzeciwko niej klęczy mężczyzna w surducie z krótko przystrzyżonymi włosami. Wśród pomników okresu międzywojennego powtarza się motyw Matki Boskiej z ciałem zmarłego Chrystusa. Pieta na grobowcu Draheimów odlana została z metalu w firmie Aleksandra Tyrały w 1934 roku. Matka Boska pochyla się nad ciałem syna, a ujej stóp ukazany został wąż połykający własny ogon. Scena z wężem jest zapowiedzią spełnienia się w Chrystusie, a tym samym odkupienia 38 . Jednymi z bardziej popularnych form nagrobnych są stelle. Do najciekawszych tego typu dzieł na cmentarzu górczyńskim należy Stella z czerwonego piaskowca o kształcie zbliżonym do łuku na grobie Nikodema i Bolesławy Szmytkiewiczów z 1936 roku. Płyta obwiedziona jest ramą w formie gałązki ustawionej na niskim cokole, zaś u góry, na osi, ma stylizowany krzyż grecki. Nieco starsze, wyróżniające się treścią oprawy stelle posadowiono na grobach Zofii Skowrońskiej (1913), Michała Dzundzy (1928) oraz Stanisławy i Franciszka Rychlewskich. Do interesujących przykładów powojennej rzeźby sepulkralnej należą dzieła powstałe z bloków nieobrobionego kamienia. Jednym z nich jest grupa figuralna na nagrobku Michała Boraka z 1972 roku, która przedstawia postacie kobiety i mężczyzny w pożegnalnym uścisku 39 . Z kolei na grobie Stanisławy i Marcina

Gałązków z prostopadłościennego bloku wyłaniają się spojone ze sobą postacie Madonny i Dzieciątka. Autorem obu rzeźb jest Czesław Woźniak, twórca, który kreacjom nagrobnym nadał nowe oblicze. Jego rzeźby mają miękkie, opływowe linie zamknięte w zwartej bryle 40. Taki charakter ma figura Chrystusa Prasobli - wego na pomniku ofiar napaści hitlerowskiej, świadomie nawiązująca do naiwności ludowych posążków. Na cokole siedzi Chrystus z pochyloną głową opartą na dłoni, a całość zawartajest w bryle surowego, nieobrobionego kamienia o chropowatej powierzchni. Niesygnowanym dziełem Woźniaka jest nagrobek zmarłej w 1957 roku prof. etnografii Wiesławy Cichowicz. Z głazu narzutowego wyłania się płaskorzeźba głowy zmarłej w ludowym czepcu i dużą kokardą pod brod ą 41 (ryc. 13). Czesław Woźniak jest również autorem płaskorzeźby na stelli nagrobnej Teodozji i Władysława Czarneckich z 1952 roku w typie Ecce Homo, na Stelli Jadwigi Kozłowskiej z tego samego roku oraz pomnika Mikołaja Osady. Wśród powojennych nagrobków uwagę zwraca dzieło Jana Zoka (1903-1969) umieszczone na jego własnym grobie. Jan Zok był jednym z najbliższych współpracowników Marcina Rożka. Rzeźba przedstawia postać Madonny podtrzymującej na lewym ramieniu nagie Dzieciątko, które tuli w objęciach króliczka. Zwar

Ryc. 13. Pomnik w formie głazu narzutowego na grobie Cichowiczów. Ze zb. MKZ.

Ryc. 14. Rzeźba na grobie Jana Żoka Ze zb. MKZ.

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

Ryc. 15. Pomnik na grobie Damazego Pobóg- Trzcińskiego.

Ze zb. MKZ.

Ryc. 16. Stella z białego marmuru na grobie Elżbiety Czajki, fot z 1992 r.

Ze zb. MKZ.

tość bryły, obrysowanej ostrym konturem, nie budzi wątpliwości, że Żok był wierny stylowi swego mistrza. Sygnowanym dziełem Żaka jest także plakieta na grobie Reni Wagnerówny42. Nie można pominąć artystycznej problematyki medalionów nagrobnych.

Umieszczanie wizerunków zmarłych na nagrobkach sięga tradycji barokowego portretu trumiennego. Ze szkoły Marcina Rożka wyszedł Antoni Szulc, który ozdobił liryczną plakietką wykonaną z brązu nagrobek Magdaleny Stanickiej (1976). Z medalionu spogląda zamyślona, młoda dziewczyna o pociągłej, zamkniętej w owalu twarzy, z gęstwiną prostych, spadających na ramiona włosów i szeroko otwartymi, ukośnie zarysowanymi oczami. Dodatkowo jej urodę podkreśla prosty nos i delikatnie wykrojone usta. Szulc opatrzył swą sygnaturą także plakietkę z portretem Klaudyny Zielińskiej (1977).

Na cmentarzu górczyńskim miejsce ostatniego spoczynku znaleźli ludzie wybitni, zasłużeni dla Poznania i Wielkopolski. Tu leży Franciszek Ratajczak wraz z pięcioma swymi towarzyszami 43 . Spośród uczestników powstania wielkopolskiego pochowano tutaj m.in. por. Walentego Górskiego, członka konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej Zaboru Pruskiego, kpt. Kazimierza Jasnocha, organizatora łączności i malarza zarazem, kpt. Kazimierza Syllera, Bernarda Michałka, Jana Karwowskiego, Franciszka Kasprzaka, Józefa Kowalewskiego, Stanisława Muszałę oraz Walentynę Walkowską, "Emilkę", współzałożycielkę I Żeńskiej Drużyny Skautowej im. Emilii Plater, zmarłą w 1974 roku. Na Górczynie pochowano także siedmiu uczestników powstania styczniowego. Szczególną okazałością wyróżnia się usytuowany z lewej strony alei głównej pomnik Damazego Pobóg- Trzcińskiego (1833-1907), oficera ze zgrupowania gen. Edmunda Taczanowskiego. Grobowiec postawiła córka Trzcińskiego, która sprowadziła w sierpniu 1929 roku prochy ojca ze Szwajcarii. Pogrzeb odbył się z honorami wojskowymi, z udziałem żyjących jeszcze wówczas weteranów powstania. Autorem pomnika, w znacznej części zniszczonego w styczniu 1945 roku, jest włoski rzeźbiarz Mariano Botta (ryc. 15)44. Naprzeciwko bramy wejściowej, w alei głównej, zlokalizowano 26 nagrobków księży, wśród nich księdza infułata Józefa Jany (1907-1975), proboszcza parafii farnej i prepozyta kapituły kolegiackiej, ks. dra Jana Montalbetti (1897-1974), radcę kurii metropolitalnej w Poznaniu, a także ks. Mieczysława Siudzińskiego (1908-1976), więźnia obozu koncentracyjnego w Dachau. Przed kwaterą księży przez kilka lat znajdował się symboliczny grób ks. Jerzego Popiełuszki, na którym umieszczono prosty, brzozowy krzyż. Poznańscy księża mają także swoją kwaterę w miejscu skrzyżowania głównych alei cmentarza. W ognisku kolistego placyku stoi drewniany krzyż otoczony promieniście ułożonymi płytami nagrobnymi z prostymi inskrypcjami. Miejsce spoczynku mają tutaj zasłużeni duchowni, m.in. ks. Kazimierz Maliński, proboszcz parafii łazarskiej, ks. Jan N oryskiewicz (1886-1961), pierwszy proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela, ks. Tadeusz Nowakowski (1894-1948), proboszcz parafii św. Anny z siedzibą w poewangelickim kościele przy ul. Matejki, ks. prof. Józef Nowacki (1893-1964), kanonik generalny

Ryc. 17. Rzeźba kobiety z pieskiem na grobie Anieli Juszczak, fot. I. Barełkowska

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

kapituły metropolitalnej, i ks. Czesław Piotrowski (1891-1963), założyciel i pierwszy dyrektor Gimnazjum im. A. Mickiewicza 45 . Wyodrębnione miejsce spoczynku mają również siostry zakonne. W pierwszej prawej kwaterze pochowano w pojedynczych, sąsiadujących ze sobą grobach 28 sióstr miłosierdzia, w drugiej lewej kwaterze, za alejką biegnącą do budynku administracji, umiejscowiono pochówki sióstr zmartwychwstanek; na prostopadłej płycie nagrobnej widnieją nazwiska 37 sióstr zmarłych w latach 1933-2001. W trzeciej lewej kwaterze w latach 1919-99 spoczęły kolejne 23 siostry miłosierdzia, a w czwartej prawej - karmelitanki bose w zbiorowym grobie bez inskrypcji imiennych 46. Wśród pochowanych tutaj działaczy społeczno-politycznych wymienić należy Stefana Brzezińskiego (1902-1963), wiceprezesa Rady Naczelnej Stronnictwa Pracy i posła na sejm; bankowca i wiceprezydenta Poznania Franciszka Klause (1900-1958); działacza niepodległościowego i ministra sprawiedliwości II RP Stefana Piechockiego (1883-1968); niepodległościowca i organizatora służby zdrowia Antoniego Wierusza (1883-1945); księgarza, publicystę, prezesa poznańskiego okręgu "Sokoła" Karola Rzepeckiego (zm. 1931); działacza społecznego i kupca Andrzeja Szenica (1850-1912) oraz lidera wielkopolskiego Stronnictwa N arodowego Tadeusza Wróbla (1894-1947t 7 . Miejsce spoczynku na górczyńskim cmentarzu znaleźli również liczni poznańscy lekarze, m.in. prof. hematologii Kazimierz Burchardt (zm. 1988); dr Krzysztof Dzikowski, przyjaciel dzieci, kawaler Orderu U śmiechu, specjalizujący się w psychiatrii dziecięcej (zm. 1989); prof. Witold J eske, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Ortopedycznego; prof. chirurgii Aleksy Krokiewicz (zm. 1988); wybitny specjalista chirurgii stomatologicznej prof. Jerzy Łazowski (zm. 1991); chirurg dziecięcy dr Dionizy Płaczkowski (zm. 1974); kierownik kliniki laryngologii poznańskiej AM prof. Aleksander Zakrzewski oraz twórca metody wodoleczniczej Jan Żniniewicz (zm. 1952). Wielką manifestacją patriotyczną mieszkańców Poznania stał się 24 lipca 1947 r. pogrzeb prof. Eugeniusza Witolda Piaseckiego. Wybitnego fizjologa sportu, lwowianina z pochodzenia, a od 1919 roku poznaniaka z wyboru, który zorganizował katedrę wychowania fizycznego na poznańskim uniwersytecie oraz Centralną Szkołę Wojskową Gimnastyki i Sportów, żegnały tysiące wychowanków, członków "Sokoła" oraz liczne delegacje z całego kraju 48 . Dosyć pokaźną grupę pochowanych na górczyńskiej nekropolii stanowią zasłużeni nauczyciele akademiccy i gimnazjalni. Wśród kilkudziesięciu spoczywających tutaj profesorów uczelni poznańskich nie można pominąć nazwisk Bronisława Dembińskiego, historyka i posła na Sejm Ustawodawczy (zm. 1939), Leonarda Glabisza, organizatora i dyrektora poznańskiej Wyższej Szkoły Handlowej (zm. 1951), Rocha Knapowskiego, autora licznych prac z zakresu skarbowości starożytnej (zm. 1971), Stanisława Kolbuszewskiego, znawcy literatury łotewskiej (zm. 1985), Witalisa Ludwiczaka, specjalisty prawa międzynarodowego prywatnego i prorektora UAM w latach 1965-68 (zm. 1988), Antoniego Peretiatkowicza, specjalisty prawa publicznego, sędziego Najwyższego Trybunału Administracyjnego i wieloletniego prezesa Towarzystwa Przyjaźni Polsko- Francuskiej (zm. 1956), a także historyków Jana Rutkowskiego (zm. 1949) i Adama Skalkow

skiego, wybitnego znawcy okresu napoleońskiego i dziekana Wydziału Humanistycznego UP (zm. 1951), działaczki niepodległościowej i etnografa Bożeny Stelmachowskiej (zm. 1927), dziekana Wydziału Historyczno- Filozoficznego UP w latach 1953-54 Stanisława Szczotki (zm. 1954), prawnika Jana Sławskiego (zm. 1968), brata znanego architekta Rogera, Teodora Tyca, założyciela "Roczników Historycznych" (zm. 1927), statystyka i demografa Stanisława Waszaka (zm. 1974), filologa oraz dyrektora Biblioteki N arodowej w Warszawie i Biblioteki Głównej UAM Stefana Wierczyńskiego- Vrtel 49 . Tu spoczywają nauczyciele Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego: Stanisław Dedio, filolog klasyczny (zm. 1945), Teodor Sobieski, nauczyciel muzyki (zm. 1956) i matematyczka Zofia Zaleska (zm. 1990). Pochowano tutaj również Jana Ujdę, który uczył greki i łaciny w gimnazjach św. Marii Magdaleny i Jana Kantego. Nie mniej liczną grupę stanowią przedstawiciele życia kulturalnego Poznania. Są wśród nich m.in. Dezyderiusz Danczowski, znakomity wiolonczelista, prof. PWSM (zm. 1950), Witalis Dorożała, wieloletni dyrygent chóru "Arion", Henryk Wojciech Duczmal (zm. 1977), dyrektor Opery Poznańskiej oraz ojciec dyrygentki Agnieszki Duczmai, artysta grafik Zbigniew Kaja (zm. 1983), Franciszek Łukasiewicz, pianista i kierownik działu muzycznego w poznańskim radiu (zm. 1950), niezwykle popularny w Wielkopolsce pisarz, redaktor i aktor radiowy, twórca postaci "Wuja Ceśka" Stanisław Walenty Strugarek (zm. 1965), malarz i grafik Jerzy Piotrowicz (zm. 1999), prof. muzykologii Maria Trąmpczyńska (zm. 1967), Marian Woźniak, którego pasją było życie Józefa Ignacego Kraszewskiego (organizator muzeum pisarza), Jan Jerzy Wroniecki, grafik i malarz, reprezentant ekspresjonizmu, założyciel Poznańskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych (zm. 1948), Zygmunt Wojciechowski, dyrygent, pedagog i pierwszy powojenny dyrektor Opery Poznańskiej (zm. 1968). Stellę nagrobną tego ostatniego zdobi medalion z wizerunkiem gło

Ryc. 18. Mogiła Stanisława Strugarka, "wuja Ceśka" fot. I. Barełkowska, 1989 r.

Irena Barełkowska, Janusz Karwatwy niewiasty owiniętej chustką. Spoczęli tutaj również liczni dziennikarze, m.in. redaktor "Głosu Wielkopolskiego" Henryk Kamza (zm. 1991), karykaturzysta Tadeusz N ot- Nowicki (zm. 1969) oraz krytyk literacki Zbigniew Pędziński (Tytus Foytt), zmarły w 1967 roku.

Wśród uczestników walk niepodległościowych spoczywają tu liczni kawalerowie Krzyża Virtuti Militari: płk Kazimierz Bogucki, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (zm. 1992), płk AK Leonard Dunicz, ks. mjr Franciszek Martenka, kapelan 15. Pułku Piechoty AK (zm. 1987), ks. kanonik Józef Jasiński, kapelan 57. Poznańskiego Pułku Piechoty, więzień Dachau, budowniczy kościoła i wieloletni proboszcz parafii pod wezwaniem św. Krzyża (zm. 1985). Uczestniczką ruchu oporu była Teresa Ruszczyńska, łączniczka AK, długoletni wojewódzki konserwator zabytków i kurator Muzeum Historii Miasta Poznania w Ratuszu (zm. 1985). Nie można w tym miejscu pominąć Mariana Szlegela (zm. 1961), członka Związku Odwetu i więźnia fortu VII, który jako jedyny dokonał zakończonej powodzeniem ucieczki 50 . Czterech mieszkańców Górczyna przypłaciło życiem swój udział w powstaniu Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Najmłodszy z nich, Leon Kluj, miał dopiero 15 lat (pierwsza prawa kwatera). Na cmentarzu swe miejsce spoczynku znalazło dziewięciu uczestników tych tragicznych wydarzeń, pozostałych pięciu mieszkało na Łazarzu i w innych dzielnicach miasta 51 . Na górczyńskiej nekropolii leżą zasłużeni działacze PTTK, wieloletni przewodnicy Jerzy Antaszek, Ludwik Iczakowski, Irena Łapowa- Kisiel i Eleonora Posern-Zielińska. Z księgarzy i wydawców pochowano tutaj m.in. Henryka Andersa, Alojzego Murawę, Zenona Nalipińskiego i Felicję Kużdowicz, długoletniego kustosza Biblioteki Głównej UAM. Spoczęli tu ponadto ludzie, którzy całe swe życie związali z Górczynem, a ich posesje graniczyły z cmentarzem: Kazimierz Gdaniec, pianista i nauczyciel (zm. 1985), oraz Jan Jesse, właściciel domu i sklepu na Górczynie (zm. 1988)52. Ten ostatni był wieloletnim członkiem Rady Parafialnej parafii św. Krzyża (przed 1935 roku Dozoru Kościelnego). Oprócz Jessego pochowano tutaj innych zasłużonych górczyńskich członków Rady: Franciszka Czarnieckiego, Władysława Mielcarka, Stanisława Grzegorzewicza, Mariana Matuszewskiego, Stanisława Maya i Antoniego Tujdowskieg0 53 .

Zdecydowana większość współczesnych grobów na górczyńskim cmentarzu jest do siebie podobna. Przeważają wśród nich gładkie płyty z owalną lub prostokątną tablicą na napisy, czasami wierszowane epitafia. Nagrobki z lat 70. wykonane są przede wszystkim z lastryka, rzadziej z granitu. Przeważają niskie krzyże i nieduże rzeźby. Do lat 90. obowiązywał przepis, że nagrobek nie może być wyższy niż 1,25 m 54 . W ostatnich latach coraz rzadziej używa się marmuru i piaskowca, gdyż są mniej trwałe. Krzyże mosiężne zastępowane są granitowymi, głównie ze względu na kradzieże mosiądzu. Sporadycznie umieszcza się zdjęcia w owalnej ramce.

PRZYPISY:

1 Średniowieczny ustrój parafialny Poznania funkcjonował do lat 90. XIX wieku. Cała lewobrzeżna część miasta i rozległych okolic podlegała jurysdykcji duchownej trzech parafii: św. Marii Magdaleny (farnej), św. Wojciecha i Św. Marcina. Szerzej patrz: J. N 0wacki, Archidiecezja Poznańska w granicach historycznych ijej ustrój, Poznań 1964, s. 580. 2 Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu (dalej: AAP), PA 334/266. Dozór Św. Marcina do Konsystorza, 4 111907. W Dozorze Kościelnym parafii łazarskiej znaleźli się: Franciszek Czyż, Jakub Dudziak, Leon Mizera, Aleksander Tokłowicz, Jan Szymański, Piotr Witt, s. 86.

3 AAP, PA 334/266, pismo z 30 V 1907 r., s. 116.

4 Relacja Heleny Warczyńskiej w posiadaniu autorów.

5 AAP, OAX 624, Protokół z posiedzenia kolegium dekanatu z 19 IX 1910 r. Dziekan Kotecki poddał ten projekt pod głosowanie, podczas którego sześciu księży głosowało za jego przyjęciem, a pięciu było przeciw. 6 Ks. Kazimierz Maliński (1872-1928) już w gimnazjum wschowskim należał do tajnego towarzystwa Tomasza Zana. W latach 1899-1908 wikary w Dolsku, później w Poznaniu. Uczestnik Sejmu Dzielnicowego w grudniu 1918 r., poseł do Sejmu Ustawodawczego, członek PTPN, działacz ruchu abstynenckiego. Biblioteka Raczyńskich, rkps 2244, zesp. M. Paluszkiewicza, dot. TTZ. 7 P. Matusik, Mater Dolorosa. Starania mieszkańców Łazarza o budowę kościoła i utworzenie parafii Matki Boskiej Bolesnej, "Kronika Miasta Poznania", 3/98, s. 72. 8 Fort Villa zbudowano w latach 1887-90 jako fort pomocniczy w drugim etapie budowy zewnętrznego pierścienia fortów. W jego sąsiedztwie powstały schrony, z których dwa umiejscowiono przy południowej granicy cmentarza. 9 W. Karolczak, Parki publiczne, skwery i promenady dawnego Poznania, "Kronika Miasta Poznania", 3"'4/94, s. 53, li. Hałas, Cmentarz parafii Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana na Jeżycach, "Kronika Miasta Poznania", 2/2000, s. 163-164. 10 AAP, PA 334/151, protokół z posiedzenia Dozoru Kościelnego z dnia 18IV 1916 r., s. 20.

11 M. Szafran, Miasto Poznań i okolice, Poznań 1959, s. 20l.

12 Opis inwentaryzacji zieleni na cmentarzu górczyńskim sporządzony przez mgr inż.

Grażynę Polanicę znajduje się w posiadaniu autorów. W 1991 r. naj liczniej reprezentowane były: jesiony - 113 sztuk, lipy - 89, klony - 33 i tuje - 43. Oprócz wymienionych gatunków w opisie występowały: dęby szypułkowate, więzy, wiśnie i grusze pospolite. 13 Kazimierz Ruciński-Nagórny (1873-1945) był autorem projektów licznych poznańskich budynków szkolnych, szpitalnych i mieszkalnych oraz pierwszym prezesem Towarzystwa Miłośników Miasta Poznania (1921-36). Szerzej: W. Czarniecki, Rys historyczny zrzeszeń architektów polskich w Poznaniu w okresie międzYwojennym, Poznań 1970, s. 28 passim; Wielkopolski Słownik Biograficzny, Poznań 1981, s. 630. 14 H. Hałas, Założenia cmentarne miasta Poznania, Poznań 1999, pracownia miejskiego konserwatora zabytków (dalej: MKZ), 2532/1, s. 316. 15 AAP, PA 334/151, protokół z posiedzenia Dozoru Kościelnego z dnia 11 VII 1913 r.

16 AAP, PA 334/151, protokół z posiedzenia Dozoru Kościelnego, sprawozdanie z zebrania z dnia 6 XII 1930 r., s. 106. 17 Z. Zakrzewski, Ulicami mojego Poznania. Przechadzki Z lat 1918-1939, Poznań 1985, s. 602.

18 AAP, PA 334/151, protokół z posiedzenia Dozoru Kościelnego z dnia 2611917 r., s. 66.

19 AAP, OAX 624, "Kościelny Dziennik Urzędowy", R. 1913, nr 1, p. 2.

20 Relacje: adminientarza Ireneusza Kaczmarka, Zdzisława Cebulskiego, Franciszka Andrzejewskiego, Edmunda Nadolskiego - wspomniany mps recenzji wydawniczej.

21 H. Hałas, Cmentarz parafii..., op. cit, przyp. 6, s. 182.

22 AAP, PA 334/151, Protokół z posiedzenia Dozoru Kościelnego z dnia 16 VI1915 r., s. 20.

23 N a podstawie analizy ksiąg cmentarnych ("pokładowych") z lat 1911-14. Niektórzy relacjonujący podają, że pierwsze pochówki miały miejsce wcześniej, np. Edmund Nadolski mówi o 1910 r. w maszynopisie swojej recenzji wydawniczej przewodnika Cmenta

Irena Barełkowska, Janusz Karwat

rze poznańskie (praca Mariana Kastrzewskiego ze względu na negatywne recenzje nie ukazała się drukiem). Żadne dokumenty nie potwierdzają pogrzebów przed 1911 f. 24 AAP, PA 334/285, pogrzeby miejskie, s. 12 passim.

25 D. Nowak, Dzieje parafii Św. Krzyża w Poznaniu w latach 1929-1984, praca magisterska napisana pod kierunkiem naukowym ks. dra Konrada Lutyńskiego, Papieski Wydział Teologiczny, Poznań 1997, s. 38; Archiwum parani św. Krzyża w Poznaniu, APK 3.

26 Obecnie teren przy ul. Zgody 40 parafia oddała w dzierżawę. D. Nowak, Dzieje parafii..., s. 38 passim. 27 Relacje Ludwika Gomolca, Edmunda Nadolskiego, Zdzisława Cebulskiego i Heleny Warczyńskiej. G. Okoński, Bezimienne mogiły na cmentarzu górczyńskim. Kto zna te groby?, "Express Poznański", z 9 VIII 2001 r., s. 3. Po wojnie odsłonięto pamiątkowe tablice, najednej z nich widnieje wymowny cytat J. Olizarowskiego: "Nie umierają groby męczenników i są żywotem modłów i pomników. Nie umrą nasze groby - z naszych kości wyrośnie drzewo szczęśliwej wolności". 28 Kazimierz Raszewski (1864-1941), generał broni, syn ziemianina. Do 1919 f. podpułkownik kawalerii pruskiej, w Armii Wielkopolskiej awansowany na generała brygady (4 IV 1919 f.), później dowódca dywizji piechoty Okręgu Generalnego Pomorze, Okręgu Korpusu nr VII w Poznaniu, współorganizował III powstanie śląskie. W 1925 f. przeszedł w stan spoczynku i działał w Związku Powstańców Wielkopolskich. Mimo sędziwego wieku osadzony w forcie VII, brutalnie traktowany, zmarł po wyjściu z więzienia. Żona Olga, z domu Luchs (Niemka) nie pozwoliła wpisać się w okresie okupacji na niemiecką listę narodowościową. Szerzej: Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 617; W. Molik, Polacy w korpusie oficerski armii pruskiej w XIX wieku i na początku XX wieku. Casus Kazimierza Raszewskiego, [w:] Polacy i osoby polskiego pochodzenia w siłach zbrojnych i policji państw obcych. Historia i współczesność, red. A. Z. Judyccy, Toruń 2001, s. 299-310.

29 H. i L. Cichowiczowie pierwotnie pochowani przy ul. Bukowskiej, w czasie wojny ekshumowani na ul. Samotną. 30 N a podstawie analizy dokumentacji cmentarza górczyńskiego oraz informacji Ireneusza Kaczmarka, któremu autorzy składają serdeczne podziękowania. 31 B. Dropiński, Cmentarz górczyński i zasłużeni na nim spoczywający, praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dra hab. Antoniego Czubińskiego, UAM, Poznań 1994, s. 26 passim. 32 Decyzja wojewódzkiego konserwatora zbytków Henryka Nowakowskiego z 9 lutego 1984 f. Opis w posiadaniu autorów. Przed wpisaniem cmentarza do rejestru zabytków dokonano jego fachowej inwentaryzacji, której wyniki znajdują się w kartach ewidencyjnych cmentarza w pracowni MKZ w Poznaniu. Problematykę ochrony cmentarza reguluje szczegółowo ustawa z 10 111962 f. o ochronie dóbr kultury. 33 H. Hałas, Założenia cmentarne..., op. cit., s. 49.

34 Relacje zebrane przez autorów.

35 H. Hałas, Założenia cmentarne..., op. cit., s. 44.

36 Pierwszym pochowanym w grobowcu Suwalski był uf. w 1916 f. mjr Ostrowski.

Spoczywają tu również m.in.: Jan Suwalski (1847-1926), właściciel cegielni, arch. Stefan Suwalski (1878-1953), chirurg Marian Tadeusz Suwalski (1897-1953), Władysław Suwalski (1885-1952), członek konspiracyjnego Towarzystwa Tomasza Zana. Szerzej o rodzinie Suwalskich patrz: D. Książkiewicz-Bartkowiak, Łazarskie dzieje rodziny Suwalskich, "Kronika Miasta Poznania", 3/98, s. 209 passim.

37 N a prostokątnej tablicy z prawej strony napisy: Wiktoria Bohn z d. Eggert (22.10.1850-05.12.1913), Cecylia Bohn (01.10.1892-19.06.1967), po lewej: Maksymilian Bohn (22.01.1883-06.01.1941), Józef Bohn (03.03.1886-22.11.1968).

38 Jozef Draheim był w okresie międzywojennym właścicielem hotelu Britania (obecnie Lech) i kilku kamienic w śródmieściu. 39 Michał Borak (30 III 1934-13 XI 1972) był anestezjologiem w Instytucie Ginekologii i Położnictwa AM w Poznaniu. Szerzej zob. wspomnienie pośmiertne [w:] Anestezja, reanimacja i intensywna terapia, T. V, nr 2 z 1973, s. 195-196.

40 Cz. Woźniak dodatkowo powierzchnię swoich rzeźb kontrastował gładkimi i chropowatymi licami. Upodobanie do kompozycji skupionej w pełnej bryle wyniósł z pracowni swego mistrza Bazylego Woytowicza. H. Hałas, Cmentarz parafii..., op. cit., s. 184. 41 Wiesława Cichowicz (1886-1975) była autorką wielu opracowań, m.in. pionierskiej pracy o stroju bamberskim. Córka Heleny, organizatorka wielkopolskiego muzeum etnograficznego. 42 MKZ, VII 2532,2, materiały ikonograficzne, fot. 81 i 87.

43 "Głos Wielkopolski", nr 3002 z 19 XII 1968 r., s. 2.

44 D. Pobóg- Trzciński po upadku powstania wyemigrował do Szwajcarii. Osiadł w Baden, gdzie był współwłaścicielem licznych hoteli i sanatoriów. Wspomagał finansowo emigrantów i studentów polskich. Grobowiec Z historią, "Głos Wielkopolski", nr 238 z 29 X 1996 r. Oprócz D. Pobóg- Trzcińskiego na cmentarzu spoczywają inni powstańcy styczniowi: Wiktor Bończa-Snawadzki, Konstanty Komorski, Damazy Skomski, Ignacy Przybyszewski, Andrzej Raczkiewicz i Maksymilian Ziółkowski. Dokumentacja administracji cmentarza górczyńskiego. 45 Wokół drewnianego krzyża spoczywa dwunastu poznańskich księży.

46 N a podstawie rekonesansu autorów przeprowadzonego w listopadzie 2001 r.

47 Biogramy wymienionych osób: Wielkopolski Słownik Biograficzny, Poznań 1981.

48 "Gazeta Poznańska", z 25 VII 1947 r., s. 1-3.

49 N a podstawie analizy nekrologów, wspomnień pośmiertnych zamieszczonych na łamach poznańskiej prasy oraz relacji członków rodzin. Biogramy większości wymienionych osób pomieszczono w Wielkopolskim Słowniku Biograficznym. 5°K. Ner, Ogień wampulkach, Warszawa 1975, s. 92-104; M. Olszewski, Fort VII w Poznaniu, Poznań 1974, s. 73-75. 51 Oprócz Leona Klują pochowano tutaj Kazimierza Dutkiewicza, Jerzego J ankowiaka, Jana Kowalczyka, Franciszka Krystka, Zdzisława Piskorskiego, Józefa Pudysa, Alfreda Rau i Mieczysława Wysockiego. Marian Kubiak, pochodzący z Górczyna, pochowany został 30 VI1956 r. na Cytadeli. Franciszka Krystka rodzina ekshumowała 19 X 1995 r. na cmentarz parafialny w Luboniu, a Alfreda Rau przeniesiono na cmentarz parafii Imienia Maryi w Krzyżownikach przy ul. Braniewskiej. Ł. Jastrząb, Wydarzenia Poznańskiego Czerwca 1956 roku w świetle dotychczasowych ustaleń i nowych badań, praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dra hab. Kazimierza Robakowskiego, UAM, Poznań 1995, ss. 95 i 108. 52 Na podstawie nekrologów z poznańskich gazet z lat 1978-2001.

53 Ibidem.

54 D. Kolbuszewska, Proste i ozdobne, czyli w czYm i pod czYm poznaniacy chowają swoich bliskich, "Gazeta Wyborcza" z 2 XI 2001 r., s. 10-11.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2002 Nr1 ; Górczyn dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry