NAUCZYCIELE POZNAŃSCYWŚRÓD ZAŁOŻYCIELI TOWARZYSTWA PRZYJACIÓŁ NAUK

Kronika Miasta Poznania 2001 Nr4 ; Pensje gimnazja licea

Czas czytania: ok. 33 min.

ANNA MARCINIAK

Dlski ruch naukowy w Wielkim Księstwie Poznańskim, zapoczątkowany już r po 1815 roku, przed powstaniem listopadowym skupiał się przede wszystkim przy starym Gimnazjum Św. Marii Magdaleny. Po rozbiorach gimnazjum to utrzymało się na stosunkowo wysokim poziomie, pod kierownictwem E. W. Wolframa (w latach 1803-08), ks. Jana Onufrego Gorczyczewskiego (rektor 1809-12), ks. Ignacego Przybylskiego (rektor 1812-15). W 1815 roku nowym rektorem Gimnazjum św. Marii Magdaleny został filolog Jan Samuel Kaulfuss (do 1824 roku), który "z pomocą namiestnika księcia Antoniego Radziwiłła zgromadził doborową kadrę nauczycielską. W gronie nauczycieli gimnazjum poznańskiego znaleźli się wówczas m.in. wybitni filologowie, którzy obok nauczania zajmowali się badaniami naukowymi, a ich prace zyskiwały szeroki rozgłosI. Jan Samuel Kaulfuss (1780-1832) uważany był, obok Godfryda Ernesta Gródka, za czołowego reprezentanta neohumanizmu w polskiej filologii klasycznej. Uprawiał filologię polską, niemiecką i klasyczną. Ogłaszał liczne rozprawy z zakresu filologii klasycznej i metodyki nauczania, propagował także naukę języków klasycznych, zarówno w sprawozdaniach gimnazjalnych, jak i w osobnych broszurach. Był członkiem powstałego w 1800 roku Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, autorem pracy O filologii czyli nauce starożYtności (Wrocław 1874). Sprowadzeni przez Kaulfussa nauczyciele od razu zatroszczyli się o podręczniki polskie dla uczącej się młodzi eży 2. Kajetan Trojański (1797-1850) jeszcze przed przybyciem do Poznania zajmował się filologią polską i łacińską. Uczeń Jerzego Samuela Bandtkiego, potem lektor języka polskiego na uniwersytecie wrocławskim (gdzie opracował i wydał w 1819 roku Słownik polsko-laciński), objął w 1819 roku stanowisko profesorajęzyka łacińskiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, gdzie uczył do 1827 roku Opu

Anna Marciniakblikował w Poznaniu w 1824 roku opracowaną ponownie Gramatykę łacińską, a w 1828 roku ogłosił wypisy do ćwiczeń łacińsko-polskich Zadania do tłumaczenia zjęzyka polskiego na łacinę. Swoją pracą naukową zdobył duże uznanie i w 1828 roku powołany został na katedrę filologii klasycznej Uniwersytetu J agiellońskieg0 3 . Józef Królikowski (1781-1839) od 1820 roku zajmował stanowisko nauczyciela języka polskiego i literatury polskiej w gimnazjum poznańskim. Już wcześniej badaniami swymi nad poetyką i rytmicznością języka polskiego wzbudził szerokie zainteresowanie, m.in. Józefa EIsnera oraz Adama Mickiewicza. W Poznaniu kontynuował pracę naukową, a w 1821 roku założył pierwsze wielkopolskie czasopismo literackie "Mrówka Poznańska". Pismo to zamieszczało m.in. artykuły naukowe, głównie historyczne i filozoficzne. Po upadku "Mrówki Poznańskiej" w czerwcu 1822 roku Królikowski poświęcił się pracy nad poetyką i stylistyką polską. W 1830 roku opuścił Poznań, aby objąć stanowisko inspektora szkół elementarnych w Królestwie Polskim 4 . Ówczesne poznańskie środowisko naukowe wzbogacił również swoją działalnością Józef Muczkowski (1795-1858), który uczył języka polskiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny w latach 1819-27. Był uczniem Jerzego Samuela Bandtkiego i za namową Kaulfussa i protekcją swojego mistrza opuścił stanowisko adiunkta Biblioteki Jagiellońskiej i przeniósł się do Poznania. Muczkowski wsławił się nie tylko jako doskonały pedagog, lecz także jako autor Gramatykijęzyka polskiego (wydanie I w 1825 roku). W 1827 roku opublikowaniem utworu Mikołaja Sępa Szarzyńskiego Rymy abo wiersze polskie zainicjował wydawnictwo Zbiór naj celniej szych i najrzadszych rymotwórców Z w. XVI i XVII. Tom pierwszy tej serii stanowił przedruk z unikatowego pierwodruku Rymów, znalezionego wówczas w zbiorach Biblioteki Kórnickiej Tytusa Działyńskiego. W 1827 roku musiał Muczkowski razem z Trojańskim opuścić gimnazjum poznańskie z powodu patriotycznej demonstracji młodzieży, której przywództwo przypisywano profesorom. Trzy lata wcześniej, w 1824 roku, władze pruskie pozbyły się też Jana Samuela Kaulfussa, przenosząc go karnie na stanowisko dyrektora gimnazjum w Szczecinku 5 . W ten sposób przerwany został intensywny rozwój prac naukowych filologów poznańskich, skupionych wokół Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Trojański przyjął w 1828 roku zaproszenie na Uniwersytet Jagielloński, a Muczkowski w 1829 roku wrócił do Krakowa. Ostatnią pracą edytorską Muczkowskiego opublikowaną w Poznaniu (w latach 1828-1829) był pięciotomowy zbiór Poezje Adama Mickiewicza. Wydanie to zostało opłacone w prenumeracie przez 365 mieszkańców Wielkiego Księstwa Poznańskiego, którzy wykupili 600 egzemplarzy, tj. 60 proc. nakładu 6 . Badania językowe poznańskich filologów w latach 20. XIX wieku miały znaczenie nie tylko naukowe, ale i patriotyczne. Podkreślając wielką rolę mowy ojczystej w życiu narodu, wskazując na jej zagrożenie w Wielkim Księstwie Poznańskim, umacniały poczucie patriotyzmu, zwłaszcza wśród młodzieży szkolnej. Mimo odejścia z Poznania Kaulfussa, Trojańskiego, Królikowskiego i Muczkowskiego Gimnazjum Marii Magdaleny stanowiło najsilniejszy ośrodek filologiczny w Wielkim Księstwie Poznańskim niemal do końca XIX stulecia 7 .

Inne dziedziny nauki w latach 20. XIX wieku były reprezentowane nieco skromniej. Próby naukowej historiografii w Wielkopolsce do 1830 roku były prawie niezauważalne. Profesor matematyki gimnazjum poznańskiego, Kazimierz Buchowski (1784-1842), wydał w 1822 roku Początki wyższej analizy. Wykładowca nauk przyrodniczych Jan Mott Y (1790-1856) pierwszy zajął się badaniem flory najbliższej okolicy Poznania - w 1823 roku opublikował Wstęp do historii naturalnej, a w 1830 roku ogłosił Leitfaden der Botanik, gdzie zamieścił spis ponad 700 gatunków roślin występujących w okolicach Poznania. Jako spolonizowany Francuz, uczył także języka francuskiego, aż do przejścia na emeryturę w roku 1845 8 . W gimnazjum poznańskim w latach 1826-51 pracował Antoni Popliński (1796-1868), autor doskonałych podręczników szkolnych oraz zdolny publicysta, współpracownik leszczyńskiego "Przyjaciela Ludu" (1834-39), założonego i redagowanego przez jego bliźniaczego brata, Jana Poplińskieg0 9 . Po klęsce powstania listopadowego nastąpiło pewne ożywienie nauk humanistycznych, obok filologii klasycznej zaczęły się rozwijać: historiografia, filologia polska i słowiańska. Najbardziej ówcześnie zasłużonym filologiem klasycznym był August Neoptolemus Wannowski (1801-1881), który przybył do Poznania w 1829 roku i który uczył języka łacińskiego i greckiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny do 1869 roku Ogłaszał studia z zakresu składni języka greckiego i łacińskiego, łacińskiej semazjologii i stylistyki. Wykształcił cały zastęp specjalistów filologii klasycznej, którzy pracowali potem w trzech polskich gimnazjach w Wielkopolsce: w Poznaniu, Trzemesznie i Ostrowie oraz wykładali w Szkole Głównej w Warszawie i na uniwersytetach w Krakowie oraz Lwowie 10 .

Do najwybitniejszych filologów należeli także: Antoni Małecki (1821-1913), historyk literatury polskiej, uczący w Gimnazjum św. Marii Magdaleny w latach 1845-50; Hipolit Cegielski (1813-1868), nauczyciel języka polskiego (karnie zwolniony z posady w 1846 roku) oraz Jan Rymarkiewicz (1811-1889), uczący języka polskiego, francuskiego, historii i geografii od roku szkolnego 1848/49, także zwolniony w 1873 roku, w czasach germanizacji. Wszyscy trzej zajmowali się filologią polską, słowiańską oraz klasyczną11. Nauki przyrodnicze, prawo i medycyna nie miały wówczas wielu wybitnych przedstawicieli w Poznaniu. Rozwój nauk przyrodniczych zauważalny jest od drugiej połowy XIX stulecia, wraz z rozwojem koncepcji pracy organicznej. Wśród nauczycieli do najwybitniejszych przyrodników należeli Julian Zaborowski (1824-1858) oraz Józef Szafarkiewicz (1821-1892). Zaborowski był absolwentem Uniwersytetu Berlińskiego, gdzie studiował nauki matematyczno-przyrodnicze na koszt Tytusa Działyńskiego. Od kwietnia do września 1853 roku pracował w Gimnazjum św. Marii Magdaleny jako tzw. kandydat zawodu nauczycielskiego, a następnie, za namową Hipolita Cegielskiego, przeniósł się w roku 1853 do nowo powstałej Szkoły Realnej, w której pracował jako nauczyciel matematyki i przyrody do 1858 roku Od stycznia 1856 roku Zaborowski zaczął wydawać w Poznaniu tygodnik "Przyroda i Przemysł", poświęcony "przystępnemu wykładowi wszystkich gałęzi nauk przyrodniczych, praktycznemu ich zastosowaniu do potrzeb życia, tudzież najnowszym odkryciom i wynalazkom". Był to pierwszy w Polsce tygo

Anna Marciniak

dnik przyrodniczy, z którym współpracowali wszyscy przyrodnicy polscy mieszkający w zaborze pruskim. Pismo zamieszczało także, począwszy od drugiego roku swego istnienia, przeglądy literatury z zakresu nauk przyrodniczych oraz tzw. sprawozdania z ruchu naukowego - zatem pełniło rolę taką samą, jak sprawozdania towarzystw naukowych. Wiele miejsca na łamach "Przyrody i Przemysłu" poświęcano sprawie ujednolicenia polskiej terminologii chemicznej. Pismo miało piękną szatę graficzną i liczne ilustracje 12 .

Józef Szafarkiewicz także ukończył na uniwersytecie berlińskim studia matematyczno-przyrodnicze, zwieńczone w roku 1845 nie tylko egzaminem nauczycielskim, ale i doktoratem filozofii. W latach 1845-53 uczył nauk przyrodniczych i matematyki w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, a w 1853 roku przeniósł się do poznańskiej Szkoły Realnej, gdzie wykładał do 1868 roku Opracował i wydał podręcznik Historia naturalna do szkół, kurs I (wyd. 1850 i 1864) oraz kurs II (także dwa wydania: 1853 i 1861). Ogłosił również liczne przyczynki i zajmował się popularyzowaniem wiedzy przyrodniczej. W latach 1846-48 był redaktorem "Przeglądu Poznańskiego", a w 1862 roku wykupił od wydawcy (Ludwika Merzbacha) czasopismo "Ziemianin", które redagował do 1866 roku i przekształcił w tygodnik o wysokim poziomie naukowym. Od 1867 roku pismo to stało się organem Centralnego Towarzystwa Gospodarczego na Wielkie Księstwo Poznańskie i propagowało szeroko projekt ufundowania polskiej szkoły agronomicznej. Do krótkotrwałego urzeczywistnienia tych projektów doszło w latach 1870-76, w okresie istnienia Szkoły Rolniczej im. Haliny w Żabikowie, gdzie Józef Szafarkiewicz wykładał technologię i prowadził laboratorium. W latach 80., po upadku szkoły żabikowskiej, Szafarkiewicz prowadził prywatne kursy handlowe i gospodarstwa domowego dla młodzieży 'I! męskiej i żeńskiej, a swoje laboratorium przekazał Towarzystwu Przyjaciół Nauk. Po porzuceniu pracy w szkolnictwie zajmował się także dość kosztownymi inwestycjami miejskimi (np. przebiciem ul. N owej, dziś Paderewskiego, między Starym Rynkiem a AL Marcinkowskiego), które to przedsięwzięcia doprowadziły go nawet do bankructwa 13 . W kręgach inteligenckich Poznania, w tym w środowisku nauczycieli polskich, rozumiano konieczność powstania towarzystwa naukowego, występującego także w obronie języka polskiego. Do wybuchu powstania listopadowego nie zdołano utworzyć w Wielkopolsce żadnego polskiego stowarzyszenia tego typu. Próba powołaRyc. l. Józef Szafarkiwiecz nia pierwszego Towarzystwa Przyjaciół

Rolnictwa, Przemysłu i Oświaty w 1828 roku nie wyszła w zasadzie poza prace statutowe oraz pisanie memoriałów do władz. Także zabiegi o zezwolenie na otwarcie uniwersytetu w Poznaniu, podejmowane od roku 1815, najpierw przez deputacje sejmów krajowych Wielkiego Księstwa Poznańskiego, a po roku 1848 - przez posłów polskich w sejmie pruskim, nie przyniosły pożądanych rezultat , 14 Ow .

W tej sytuacji starania o utworzenie Towarzystwa Przyjaciół Nauk, podejmowane na przełomie lat 1856 i 1857 przez grono patriotów wielkopolskich, z Kazimierzem Szulcem, ks. Franciszkiem Malinowskim, Augustem Cieszkowskim oraz Tytusem Działyńskim na czele, zyskały uznanie wśród polskich nauczycieli, zatrudnionych w Gimnazjum św. Marii Magdaleny oraz w poznańskiej Szkole Realnej. Kazimierz Szulc (1825-1887) w momencie zawiązywania towarzystwa był zatrudniony próbnie w Gimnazjum Św. Marii Magdaleny (w roku szkolnym 1856/57), gdzie nauczał języka polskiego i historii do 1860 roku, a następnie przeszedł do Szkoły Realnej (do 1861 roku). Pracę nauczycielską musiał porzucić w 1862 roku i odtąd zajmował się działalnością polityczną i publicy15 styczną . Początkowo w gronie 42 członków-założycieli towarzystwa większość stanowili ziemianie. Protokół z zebrania konstytucyjnego w dniu 12 stycznia 1857 r. zakończono złożeniem podpisów, wśród których figurują nazwiska sześciu czynnych wówczas nauczycieli: Edwarda M. Sosnowskiego, Maksymiliana Studniarskiego, Stanisława Szenica, Kazimierza Szulca, Jana S. Wolf rama, Juliana Zaborowskiego oraz byłego pedagoga Hipolita Cegielskiego 16 . Na zebraniu konstytucyjnym wyłoniono komisję organizacyjną, która miała zredagować i wydrukować statuty oraz zwołać pierwsze walne zebranie na dzień 13 lutego 1857 r. Jednym z członków tej komisji (obok ks. Franciszka Malinowskiego, Rogera Raczyńskiego, Teofila Małeckiego i Stanisława Mottego) został profesor Jan Rymarkiewicz. Wprawdzie Roger Raczyński był zwolennikiem ograniczenia liczby członków TPN w momencie jego zawiązywania i nadania mu charakteru elitarnego, ale pozostali członkowie tejże komisji, których usilnie przekonywał Tytus Działyński, opowiedzieli się za jak najszerszym zasięgiem społecznym towarzystwa 17. Zdaje się, że to właśnie m.in. ze względu na spodziewany udział nauczycieli gimnazjalnych, organizatorzy TPN nakreślili dla niego program stowarzyszenia filomackiego, tj. składającego się nie tylko z samych uczonych, ale i z przyjaciół nauk. W ten sposób pozyskiwali szerszy krąg członków i dawali powstającemu towarzystwu silniejsze podstawy organizacyjne, kadrowe i finansowe 18 . Już w styczniu 1857 roku trzech profesorów Gimnazjum św. Marii Magdaleny: August Wannowski, Jan Rymarkiewicz oraz Józef Przyborowski, skierowało do pruskiego Krajowego Kolegium Szkolnego zapytanie, czy wolno im należeć do Towarzystwa Przyjaciół Nauk. W odpowiedzi Kolegium z 29 stycznia 1857 r., podpisanej przez naczelnego prezesa Wielkiego Księstwa Poznańskiego Eugena Puttkamera, odradzono profesorom gimnazjalnym udział w pracach towarzystwa. Kopię tego pisma, adresowanego "An den Gymnasialdirektor Herrn Brettner", przesłał Tytusowi Działyńskiemu Leon Wegner w liście z 5 stycznia 1859 r. 19

Anna Marciniak

Odpowiedź Kolegium Szkolnego podcinała podstawy kadrowe Towarzystwa Przyjaciół Nauk. ,,(...) Towarzystwo pozbawione najsilniejszej zapomogi ze stanu nauczycielskiego tylko wegetować, a nawet z braku sił normalnych tylko spaczyć by się mogło..." - pisał August Cieszkowski, pierwszy prezes TPN, 27 lutego 1857 r. w liście do ks. Franciszka Malinowskieg0 20 . W tym samym liście radził Cieszkowski zawiesić czynności Towarzystwa Przyjaciół Nauk, jeżeli rząd pruski zabroni nauczycielom gimnazjalnym udziału w jego pracach. Towarzystwo jednak nie poszło za tą "samobójczą radą" swojego pierwszego prezesa i - za namową Tytusa Działyńskiego - rozpoczęło długoletnie i żmudne starania o dopuszczenie nauczycieli oraz urzędników (np. prawników) do prac TPNp 21 . W lutym 1857 roku Cieszkowski, Działyński, Libelt i Niegolewski opracowali memoriał, który miał być przedłożony królowi Fryderykowi Wilhelmowi IV w formie adresu i prośby o objęcie protektoratu nad Towarzystwem Przyjaciół Nauk w Poznaniu: "Najjaśniejszy Panie! Najuniżeniej podpisani poddani Waszej Królewskiej Mości w Wielkim Księstwie Poznańskim połączyli się (...) w towarzystwie literackim (...). Celem naszych dążeń są badania lingwistyczne, archeologiczne i historyczne nad naszą przeszłością, przy starannym unikaniu wszystkich celów politycznych i wszelkich roztrząsań kwestii współczesnych. (...) Jednakże rząd Waszej Królewskiej Mości położył naszemu, na prawie opartemu zamierzeniu, przeszkodę nie do przezwyciężenia, odwodząc nauczycieli i prawników od wszelkiej współpracy"22. Zanimjednak przygotowany starannie adres dotarł na dwór pruski, król Fryderyk Wilhelm IV w czerwcu 1857 roku zachorował i popadł w obłąkanie. Na nic się więc zdało przypominanie zasługjego poprzednika, Fryderyka Wilhelma III, wobec Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół N auk oraz zabiegi hI. Heliodora Skórzewskiego na dworze pruskim. Wszelkie kroki wstrzymane zostały w drugiej połowie 1857 roku. Równocześnie w połowie 1857 roku powzięto myśl zaproszenia ks. abpa Leona Przyłuskiego do objęcia honorowej prezesury TPNP. Wobec groźby odsunięcia nauczycieli i urzędników państwowych, towarzystwo chciało mieć zapewniony udział duchowieństwa w swoich pracach. Liczono też na ewentualną protekcję abpa Przyłuskiego na dworze w Berlinie. Mimo tych wszystkich trudności Towarzystwo Przyjaciół N auk konstytuowało się nadal w drugim półroczu 1857 roku W chwili objęcia prezesury honorowej przez abpa Przyłuskiego liczyło już 146 członków i nadal miało charakter ziemiański: aż 68 członków określono mianem "dziedzic dóbr". Pierwszy znany Alfabetyczny Wykaz Członków Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego z 18 lipca 1857 r., zachowany w Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu, podaje 146 nazwisk, wśród których przy 18 widnieje określenie: P ,,23 " rOlessor .

Teofil Nepomucen Berwiński (1823-1865), rodem z Polwicy k. Zaniemyśla, brat poety Ryszarda, studiował historię, geografię i rolnictwo na uniwersytetach we Wrocławiu i Berlinie. Należał do Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego we Wrocławiu (w latach 1844-49) i uczestniczył w działaniach rewolucyjnych lat 1846-48. W 1849 roku był tzw. kandydatem na nauczyciela (rok próbny) w Gim

nazjum św. Marii Magdaleny. Następnie od roku szkolnego 1852/53 do 1863 roku uczył historii w gimnazjum w Trzemesznie, a od 1864 roku był profesorem w Gimnazjum Św. Marii Magdaleny. Pracował nad podręcznikiem dziejów starożytnych, którego nie zdążył dokończyć 24 . Antoni Bronikowski (1817-1884), pochodzący z rodziny ziemiańskiej spod Rawicza, kolega gimnazjalny Ryszarda Berwińskiego (w Lesznie), absolwent uniwersytetu wrocławskiego (studia w l. 1837-42, członek TLS), filolog, tłumacz autorów greckich i poeta. Za rozprawę o Sofoklesie uzyskał w roku 1842 doktorat filozofii. Uczył w Gimnazjum św. Marii Magdaleny do 1846 roku, kiedy to - wraz z Hipolitem Cegielskim, Marcelim Mottym i Stanisławem Gruszczyńskim - został karnie wydalony przez władze pruskie za odmowę inwigilowania uczniów Polaków. Przez kilka lat dzierżawił wieś Mościejowice, a w latach 1851-83 uczył w gimnazjum polskim w Ostrowie. Był ojcem Stanisława Bronikowskiego, redaktora "Dziennika Poznańskiego"25. Ks. Antoni Brzeziński (1820-1898), filipin, profesor historii Kościoła i prawa kanonicznego w seminarium duchownym w Poznaniu. Był kapelanem oddziału Garczyńskiego w powstaniu 1848 roku, proboszczem w Swarzędzu i Baszkowie.

Współpracował z Edmundem Bojanowskim przy zakładaniu zgromadzenia sióstr służebniczek. Był członkiem TPN w latach 1857-79; w 1874 roku przeniósł się najpierw do Krakowa, a potem do Tarnowa, gdzie zmarł w 1898 roku 26 . Hipolit Cegielski (1813-1868), filolog, jeden z 42 członków-założycieli TPN, w spisie z lipca 1857 roku figuruje jako "doktor filozofii"27. Ks. Wincenty Cichowski (1820-1887), pochodził z Baszkowa koło Krotoszyna; po ukończeniu gimnazjum w Lesznie studiował teologię we Wrocławiu i w Monachium. W 1849 roku otrzymał święcenia kapłańskie, a następnie uzyskał doktorat teologii. Od stycznia 1851 roku do kwietnia 1857 roku uczył religii w Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Następnie był proboszczem w Brodnicy śremskiej. Więziony w Moabicie w 1864 roku za popieranie powstania styczniowego. (Nazwisko jego czasami pisano: Cichocki)28. Ks. Józef Cybichowski (1828-1887), urodzony w Objezierzu w rodzinie nauczyciela, absolwent Gimnazjum św. Marii Magdaleny z 1847 roku, studiował teologię w Bonn i w Monachium (1849-52), gdzie specjalizował się w naukach biblijnych i językach wschodnich (hebrajski, ormiański, arabski) oraz uzyskał licencjat teologii. Święcenia kapłańskie otrzymał w Gnieźnie w 1852 roku i tam został wikariuszem przy katedrze. W1853 roku był prefektem w Wałczu, a w latach 1854-60 - profesorem nauk biblijnych i języka hebrajskiego w seminarium duchownym w Poznaniu. W 1867 roku został rektorem seminarium gnieźnieńskiego i biskupem sufraganem gnieźnieńskim. W czasie kulturkampfu, po zamknięciu seminarium duchownego przez władze pruskie w 1875 roku, niesłusznie uważany za tajnego delegata abpa Ledóchowskiego na archidiecezję gnieźnieńską, był przez dziewięć miesięcy więziony (1875/76) za obronę polskich praw narodowych. Ostatnie lata życia spędził jako duszpasterz przy kościele katedralnym w Gnieźnie. Zajmował się też florystyką. Zgromadził obszerny księgozbiór oraz ponad 100 tek Zielnika, zawierającego przeszło l 000 gatunków roślin zbieranych (i hodowanych samodzielnie) nie tylko w Poznańskiem, ale także w Ta

Anna Marciniak

trach oraz podczas wyjazdów zagranicznych (Węgry, Szwajcaria, Włochy, południowa Francja, Algier)29. Teodor Jakowicki (1823-1892), uczeń Gimnazjum św. Marii Magdaleny 1842/43, student historii uniwersytetu we Wrocławiu i członek tamtejszego Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego (1845-51), w momencie zawiązywania TPN był nauczycielem w gimnazjum w Trzemesznie. Od l kwietnia 1861 r. uczył historii, geografii, języka polskiego i języka francuskiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny (do przeniesienia w stan spoczynku l października 1888 r.). Dopiero po przejściu na emeryturę pełnił w TPN liczne funkcje: podskarbiego (1889-93), wiceprzewodniczącego Wydziału Historyczno-literackiego (1890), przewodniczącego tegoż wydziału (1890 i 1893). W spisach członRyc. 2. Teodor Jakowicki ków TPN występuje w 1857 roku, a następnie dopiero w latach 1889-93 3 °. Władysław Nehring (1830-1909), urodzony w Kłecku k. Gniezna, absolwent Gimnazjum św. Marii Magdaleny z 1850 roku, slawista i historyk literatury polskiej. Studiował na uniwersytecie we Wrocławiu w latach 1850-54 i był tam prezesem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. W czasie powstawania TPN był nauczycielem gimnazjalnym w Trzemesznie. Od l kwietnia 1859 r. do jesieni 1868 roku uczył historii, geografii i języka polskiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Z jego inicjatywy w 1862 roku założono pismo naukowo-literackie "Tygodnik Poznański", którego redaktorem był Kazimierz Szulc. Tygodnik ukazywał się regularnie tylko w roku 1862 (wyszły 52 numery); w roku następnym, na skutek wypadków politycznych, pismo upadło (ukazało się jedynie 13 numerów). Od l października 1868 r. Władysław N ehring objął katedrę literatur i języków słowiańskich na uniwersytecie we Wrocławiu; piastował ją do 1907 roku Tam był także dziekanem w latach 1875/76 i 1888/89 oraz rektorem w roku akademickim 1893/94. Po 30 latach członkostwa w Towarzystwie Przyjaciół Nauk w Poznaniu (1857-87) otrzymał godność członka honorowego. Ogłaszał liczne rozprawy, także na łamach "Roczników" wydawanych przez towarzystw0 31 .

Józef Kazimierz Plebański (1831-1896), doktor filozofii, historyk i pedagog, w roku 1857 był nauczycielem gimnazjum w Lesznie. Następnie w latach 1862-69 wykładał w Szkole Głównej w Warszawie. Początkowo odnosił się sceptycznie do starań o założenie towarzystwa naukowego w Poznaniu. Jeszcze jesienią 1856 roku powątpiewał, czy w Poznańskiem znajdzie się wystarczająca liczba osób piszących samodzielne, oryginalne prace naukowe; jego zdaniem przewa

żali wówczas kompilatorzy, którzy "słowniki do Korneliuszów tłumaczyć, botaniki kompilować, nauki prozy zestawiać, Pyców, Welterów, Seltenów tłumaczyć, rozprawy z nauk przyrodniczych przerabiać (...) potrafią, bo to są prace mechaniczne ,,32. Mimo takiej ostrożności i sceptycyzmu Kazimierz Plebański nie uchylał się później od współpracy z Towarzystwem Przyjaciół N auk 33 . Maksymilian Edward Sosnowski (1822-1901), absolwent prawa i filologii klasycznej Uniwersytetu Berlińskiego, w roku szkolnym 1851/52, jako kandydat do zawodu, uczył języka polskiego, niemieckiego i geografii w Gimnazjum św. Marii Magdaleny. W następnym roku wykładał w bydgoskiej Szkole Realnej, a potem przez 10 lat był nauczycielem prywatnym (także w okresie powstawania TPN). W latach 1865-67 uczył w Szkole Realnej w Poznaniu. W roku 1868 zmienił profesję, bowiem otrzymał (po Antonim Poplińskim) stanowisko pierwszego bibliotekarza (tj. kierownika) Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu, które zajmował aż do śmierci. Opracował wówczas i ogłosił drukiem Alphabetischer Katalog der Rac:(Jlńskisehen Bibliothek... (Poznań 1878), a następnie z zaangażowanym w 1883 roku Ludwikiem Kurtzmannem przygotował czterotomowy systematyczny Katalog Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu (T. I-IV, Poznań 1885)34. Maksymilian Studniarski (1828-1889), rodem z Międzyrzecza, uczeń Gimnazjum św. Marii Magdaleny w roku szkolnym 1844/45, maturę zdawał w 1846 roku we Wrocławiu i tam w latach 1846-50 studiował na Wydziale Filozoficznym: historię, języki oraz naukę o ziemi. Był członkiem wrocławskiego Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego. Po ukończeniu studiów i zdaniu egzaminu nauczycielskiego, od listopada 1851 roku, uczył języka francuskiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny jako kandydat na nauczyciela. Zaraz po otwarciu Szkoły Realnej w 1853 r. podjął tam pracę i jako nauczyciel tej szkoły uczestniczył w pracach TPN. Był pierwszym opiekunem zbiorów prehistorycznych towarzystwa (1857) oraz pierwszym sekretarzem Wydziału Historyczno- Literackiego TPN (w latach 1857-66)35. Stanisław Bolesław Szenic (1831-1903), urodzony w Bieczynach k. Kościana, absolwent Gimnazjum św. Marii Magdaleny (1850), w 1855 roku ukończył studia matematycznoprzyrodnicze na uniwersytecie wrocławskim i obronił doktorat z filozofii. W okresie powstawania TPN był nauczycielem Szkoły Realnej oraz współpracownikiem czasopisma "Przyroda i Przemysł". Od 1859 roku uczył

R . 3. Stanisław Bolesław Szenic ye

Anna Marciniakw śremskim gimnazjum. Od 1857 roku był członkiem Wydziału Przyrodniczego TPN oraz sekretarzem tego Wydziału w latach 1857-58. Brał udział w powstaniu 1863 roku. W 1875 roku został przeniesiony karnie do szkoły w Głubczycach, potem do Kłodzka (1880). Jeden z najbardziej aktywnych członków Towarzystwa 36 . Kazimierz Szulc (1825-1887), inicjator i założyciel TPN, studiował na uniwersytecie we Wrocławiu; był bibliotekarzem oraz prezesem (1849-52) tamtejszego Towarzystwa LiterackoSłowiańskiego. Doktorat uzyskał w 1856 roku, pracując wówczas jako nauczyciel prywatny; następnie odbył rok próbny w Gimnazjum św. Marii Magdaleny jako nauczyciel języka polskiego i historii (1856/57). Prace organizacyjne nad zawiązaniem TPN zaczęły się od wizyty Kazimierza Szulca i ks. Franciszka Malinowskiego u Tytusa Działyńskiego w Kórniku, jesienią 1856 roku 37 .

Ks. Walenty Wojciechowski (1819-1875), pochodzący z Kłecka absolwent gimnazjum w Trzemesznie; po studiach w seminarium duchownym w Poznaniu i Gnieźnie otrzymał w 1845 roku święcenia kapłańskie. W roku następnym został kapelanem więźniów Moabitu. W latach 1848-55 uczył religii i języka hebrajskiego, jako katecheta i regens alumnatu, w Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Następnie w latach 1855-67 był regensem seminarium duchownego oraz kuratorem ss. urszulanek w Poznaniu. W1867 roku został kanonikiem metropolitalnym gnieźnieńskim oraz profesorem seminarium duchownego w Gnieźnie. Pamiętnikarz Marceli Mott y poświęcił mu wyjątkowo wiele uwagi i wyrażał się o nim (jako o prefekcie gimnazjalnym) z najwyższym uznaniem. Podobnie jak pozostali nauczyciele religii, księża Cybichowski oraz Cichocki, należał do TPN od lipca 1857 roku, chociaż według Mottego "nie odznaczał się wprawdzie uczonością lub wyższym uzdolnieniem"38hr

* *Vj

Ryc. 4. Kazimierz Szulc

Jan Szczepan Wolfram (1825-1870), doktor filozofii, filolog klasyczny i polski, pochodził z Poznania. Absolwent Gimnazjum św. Marii Magdaleny (1844), studiował filologię na uniwersytetach we Wrocławiu i w Berlinie, w latach 1845-46 należał do Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego we Wrocławiu. Po zdaniu egzaminu nauczycielskiego we Wrocławiu w 1857 roku odbył tzw. rok próbny w Gimnazjum św. Marii Magdaleny oraz w Szkole Miejskiej w Inowrocławiu. Pod protokołem zebrania założycielskiego TPN w dniu 12 stycznia 1857 r. pod

pisany jako "profesor gimnazjum w Inowrocławiu", podobnie w lipcowym wykazie członków z tegoż roku. Wkrótce potem, od 12 stycznia 1858 f., został nauczycielem pomocniczym języka polskiego, łacińskiego i greckiego w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, gdzie uczył do 25 marca 1863 r. Następnie uczył w Szkole Głównej w Warszawie. Tłumaczył Plauta i Terencjusza dla Jana Działyńskiego, który w latach 70. rozpoczął wydawanie przekładów dzieł klasyków greckich i rzymskich 39 . Zmarł w Warszawie 15 października 1870 r., w wieku 45 lat 40 . Julian Zaborowski (1824-1858), pochodził z Sarbinowa k. Gostynia, uczęszczał do Gimnazjum św. Marii Magdaleny, ale maturę złożył we Wrocławiu, gdzie następnie studiował nauki matematyczno-przyrodnicze. Studia ukończył w Berlinie, częściowo na koszt Tytusa Działyńskiego. Jak wielu współzałożycieli i członków TPN, w okresie studiów we Wrocławiu należał do Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego (1844-45). Po krótkiej praktyce w zawodzie nauczycielskim w Gimnazjum św. Marii Magdaleny (1851/52) oraz w Szkole Realnej w Bydgoszczy (1852/53), przeniósł się jesienią 1853 roku do nowo powstałej Szkoły Realnej w Poznaniu, gdzie do końca życia uczył matematyki i przyrody. Od stycznia 1856 roku do października 1858 roku wydawał w Poznaniu tygodnik "Przyroda i Przemysł". W TPN od lutego 1858 roku sprawował funkcję wiceprezesa. Zaborowski brał czynny udział w pracach Wydziału Nauk Przyrodniczych TPN, utworzonego jesienią 1857 roku Do końca życia pracował naukowo. Z myślą o uczącej się młodzieży napisał i wydał pięć książek matematyczno-przyrodniczych, m.in.: Początki planimetrii dla szkól (1857) oraz wykład popularny Wycieczka na księŻYc (1858). Należał do przyjaciół Marcelego Mottego, stąd w relacji tego pamiętnikarza znajdujemy dokładny opis krótkiego, ale bardzo pracowitego życia Zaborowskiego 41.

W spisie członków z 1857 roku brak jeszcze przyrodnika Józefa Szafarkiewicza (1822-1892), od roku 1858, jako nauczyciel poznańskiej Szkoły Realnej, był członkiem Wydziału Przyrodniczego towarzystwa. Szafarkiewicz przewodniczył temu Wydziałowi w latach 1862-68 i od 1880 roku, a w kadencji 1859/1860 pełnił funkcję wiceprezesa TPN 42 . W Spisie figurują także nazwiska czterech nauczycieli niezwiązanych z Poznaniem: Anastazego Cywińskiego z Ostrowa, ks. Jana Gawreckiego z Rogoźna 43 oraz Ottona Karlińskieg0 44 i Stanisława Marońskieg0 45 , nauczycieli gimnazjum w Chojnicach.

Kolejne walne zebranie towarzystwa odbyło się 12 lutego 1858 r. Dokonano wówczas wyboru nowego zarządu (z prezesem Działyńskim i wiceprezesem Zaborowskim) i postanowiono wysłać Tytusa Działyńskiego do Berlina, z adresem do księcia Fryderyka Wilhelma, syna regenta (późniejszego cesarza Fryderyka III), z którego osobą wiązano pewne nadzieje na złagodzenie kursu ant ypolskieg0 46 . W adresie miała się znaleźć prośba o objęcie towarzystwa protektoratem monarchy oraz o dopuszczenie nauczycieli do udziału w pracach TPN. Znamiennym jest, że zarówno Cieszkowski, jak i początkowo Działyński, a nawet tacy racjonaliści, jak Karol Libelt i Władysław Niegolewski, zamierzali załatwiać sprawy towarzystwa nie z władzami miejscowymi prowincji, lecz

Anna Marciniakbezpośrednio drogą akcji dyplomatycznych w Berlinie: u króla, u dworu, a wreszcie w sejmie pruskim. Wierzyli w dobrą wolę monarchy, którego ojciec patronował onegdaj Warszawskiemu Towarzystwu Przyjaciół Nauk. Ufali także, że pomoże im w tym fakt wyłączenia spraw politycznych z obrad towarzystwa k 47 nau owego . W czerwcu 1858 roku Tytus Działyński został przyjęty w Berlinie przez marszałka dworu królewskiego, któremu przedstawił wyłącznie naukowe cele towarzystwa, prostując błędne opinie władz prowincjonalnych. Wobec nadal skomplikowanej i niejasnej sytuacji na dworze pruskim musiał jednak zrezygnować z wręczenia memoriału, o czym zdał sprawę na publicznym posiedzeniu TPN w dniu 28 czerwca 1858 r. 48 Po tej nieudanej misji zrezygnowano z pomysłu udania się pod protektorat królewski czy książęcy, a dalsze starania w sprawie przynależności nauczycieli poznańskich do TPN prowadzono w odpowiednich ministerstwach w Berlinie. Gdy 6 listopada 1858 r. powołano nowy gabinet z premierem Karolem ks. von Hohenzollern-Sigmaringen na czele, a na stanowiskach ministerialnych zaszły dalsze zmiany (m.in. ministrem wyznań religijnych, oświaty i zdrowia został Moritz August von Bethmann-Hollweg), ponownie zlecono Działyńskiemu rozwiązanie problemu nauczycieli. Tę drugą misję przygotowywał prezes z rozwagą. Dnia 3 marca 1859 r. osobiście złożył w radzie ministrów wniosek o zmianę stanowiska rejencji poznańskiej co do możliwości uczestniczenia nauczycieli gimnazjów w pracach TPN. Do wniosku dołączył odpis cytowanego wyżej pisma Kolegium Szkolnego ze stycznia 1857 roku 49 . Jednocześnie posłowie polscy w sejmie pruskim (Władysław Niegolewski i Władysław Bentkowski) poruszyli sprawę Towarzystwa Przyjaciół N auk podczas obrad nad budżetem ministerstwa oświaty oraz nad wydatkami na sztuki piękne i naukę. Wystąpienia te były z pewnością uzgadniane z Działyńskim, gdyż Władysław Niegolewski czynił wyraźną aluzję do petycji złożonej przez prezesa TPN w radzie ministrów. Posłowie polscy nie zdołali jednak uzyskać wycofania "zalecenia" Kolegium Szkolnego. Z powodu bardzo złego stanu zdrowia Działyński musiał zaniechać wówczas publicznych wystąpień w sejmie pruskim 50. Ponieważ odpowiedź na wniosek złożony w radzie ministrów nie nadchodziła, prezes TPN ponowił swoją prośbę 17 grudnia 1859 r., adresując ją tym razem bezpośrednio do ówczesnego ministra oświaty, Moritza Augusta Bethmanna- Hollwega 51 . W memoriale Tytus Działyński podkreślił, że nauczyciele nie mogą brać udziału w pracach, w których mogliby odnaleźć "ostatni ślad narodowej wiedzy i mowy" i że każdy wykształcony człowiek "od Warty aż do Tagu" ma prawo do takiej działalności. Gdy i na to pismo nie otrzymał odpowiedzi, w okresie wiosennej sesji sejmu poprosił ministra Bethmanna- Hollwega o audiencję, która odbyła się 16 maja 1860 r. 52 Podczas audiencji Tytus Działyński przypomniał ministrowi zasady wypowiedziane przez wielkiego reformatora państwa pruskiego, ministra stanu Hardenberga po 1815 roku oraz głoszone przez posłów polskich w sejmie berlińskim od 1859 roku: "nauka nie może wydawać owocu, skoro nie jest zaszczepioną napodstawie narodowej wiary, mowy i historycznych przekazów". Następnie zwrócił uwagę na szkodliwość wykluczenia mowy polskiej ze szkół "założonych, uposażonych i utrzymanych groszem polskim". Podkreślił, że w towarzystwie mowa polska służy wyłącznie do wykładów naukowych i mimo to "z podziwieniem cywilizowanego świata" TPN napotyka przeszkody ze strony rządu, wobec tego prosi ministra o usunięcie owych przeszkód 53 . Jednakże Bethmann-Hollweg odpowiedział, że rząd czuje się zobowiązany do "udzielania nauk w języku władzy panującej" oraz "przedstawiającej najwyższy stopień oświaty" i odmówił zajęcia urzędowego stanowiska w sprawie nauczycieli, dodając prywatnie, że rada Kolegium Szkolnego nie była przecież aktem urzędowym. W ten sposób minister cofnął załatwienie problemu do instancji najniższej, tj. dozoru szkolnego. Posłowie polscy próbowali jeszcze poruszać tę sprawę w sejmie pruskim. Starania o dopuszczenie nauczycieli (i urzędników) do udziału w pracach TPN w Poznaniu trwały (na różnych szczeblach, w Berlinie oraz w Poznaniu) aż do 1871 roku. Potem zaniechano w ogóle tych zabiegów wobec pogorszenia się sytuacji politycznej oraz masowych przesiedleń profesorów gimnazjalnych - Polaków na Śląsk i do zachodnich prowincji Nie. 54 mlec . Rozwój Towarzystwa Przyjaciół N auk w Poznaniu w okresie prezesury Działyńskiego obrazuje opublikowana w pierwszym roczniku lista członków z 1860 roku, na której figuruje 231 nazwisk, co w porównaniu ze stanem z 1857 roku oznacza prawie podwojenie liczby członków w tak krótkim okresie 55 . W spisie znajdujemy tylko 10 nauczycieli; w tym siedmiu z tych, którzy należeli do TPN w roku 1857. Nie ma już wśród członków TPN nazwisk T. Berwińskiego, A. Bronikowskiego, T. Jakowickiego, W. Nehringa, J. K. Plebańskiego, M. E. Sosnowskiego. Brak także założyciela TPN, Kazimierza Szulca. Wycofał się także z prac Towarzystwa J. S. Wolfram, umarł Julian Zaborowski, zatem ubyło kilku bardzo aktywnych i pracujących naukowo nauczycieli. Oprócz dawnych współzałożycieli TPN z roku 1857, znajdujemy w spisie członków z 1860 roku trzy nowe nazwiska. Ks. Paweł Kantorski (1832-1885), był w latach 1856/58 nauczycielem religii w Gimnazjum św. Marii Magdaleny, od 1860 roku - kapelanem kościoła podominikańskiego w Poznaniu, a także członkiem konsystorza archidiecezjalnego. Do Towarzystwa Przyjaciół N auk należał do końca życia, tj. do 1885 roku 56.

Marceli Mott y (1818-1898), syn przyrodnika Jana Baptysty, absolwent filologii klasycznej i doktor filozofii (1840) uniwersytetu berlińskiego, nauczyciel Gimnazjum św. Marii Magdaleny w latach 1843-46 (razem z H. Cegielskim zwolniony za odmowę rewizji stancji uczniowskich w czerwcu 1846 roku) i ponownie 1850-53. Następnie do 1887 roku uczył w Szkole Realnej, a od 1848 roku - także w szkole żeńskiej. Kierował pensją Anny Danysz w latach 1856-92. Znany publicysta i pamiętnikarz, autor licznych felietonów w "Dzienniku Poznańskim" oraz Przechadzek po mieście, uchodzących do dzisiejszych czasów za najlepsze źródło narracyjne do dziejów Poznania w XIX stuleciu. Udzielał się bardzo czynnie w TPN. Należał do towarzystwa prawdopodobnie od jesieni 1858 roku; już w 1858 roku został przewodniczącym Wydziału Nauk Historycznych i Moral

Anna Marciniaknych, a w 1865 roku wybrano go na wiceprezesa. Obydwie te funkcje pełnił do 1866 roku, kiedy to musiał, pod naciskiem władz pruskich, wystąpić z grona członków TPN 57 . Ks. Ignacy Sumiński (1820-1869), proboszcz w Lusowie i Ceradzu, w spisie z 1860 r. figuruje jako "ksiądz profesor"; prawdopodobnie był profesorem w poznańskim seminarium duchownym. Członek TPN od końca 1857 r. do 1869 r. 58 W 1866 roku naczelny prezes prowincji poznańskiej Carl von Horn wydał ostateczny zakaz należenia do Towarzystwa urzędnikom państwowym i profesorom gimnazjalnym. Władze pruskie próbowały też w 1865 roku, po śmierci abpa Leona Przyłuskiego, wywrzeć nacisk na administrację kościelną, aby i księżom zakazała przynależności do TPN. N a szczęście abp Mieczysław Halka- Ledóchowski nie uległ tym naciskom, chociaż sam do TPN Ryc. 5. Marceli Mott y nie należał i nie interesował się jego pracami 59. Niektórzy nauczyciele i urzędnicy działali w TPN nieoficjalnie, uczestniczyli w posiedzeniach, a nawet publikowali swoje prace pod inicjałami lub pseudonimami. N p. Marceli Mott y oraz Kazimierz Jarochowski (i zapewnie inni) brali udział jeszcze w latach 1866 i 1867 w pracach zarządu TPN, przy czym protokoły z posiedzeń podpisywali w sposób półkonspiracyjny: "Aleksander", "Władył " W . ,,60 S aw , " yrwlcz .

Mimo nieprzychylnego stosunku władz pruskich Towarzystwo Przyjaciół N auk Poznańskie rozrastało się liczebnie. Wprawdzie Karol Libelt, prezes TPN w latach 1868-1875, narzekał, że kierowane przezeń" Towarzystwo nasze uczone składa się z 9/10 części obywateli, a zaledwie z 1/10 prawdziwie uczonych", ale ta właśnie wzrastająca liczba członków była jedyną rękojmią przetrwania korporacji pod zaborem pruskim 61 . Po trzydziestu latach istnienia, w roku 1887, TPN liczyło już 457 członków, chociaż jego skład społeczny i zawodowy uległ znacznym przeobrażeniom. Nadal dominowali ziemianie, stanowiący ponad 25 proc. członków (131 osób).

Pojawiła się nowa grupa: 80 lekarzy; w Towarzystwie znalazło się także 71 księży. Nauczyciele w 1887 roku reprezentowani byli bardzo skromnie, co wiązało się zarówno ze znanym zakazem przynależności do Towarzystwa, jak i z usuwaniem nauczycieli Polaków z gimnazjów wielkopolskich 62 . Pod koniec XIX stu

lecia nauczyciele stanowili grupę, która "spełniła swoją rolę" w najbardziej dramatycznym okresie powstawania TPN, ale ich znaczenie ciągle malało w miarę napływu innych profesji. W 1917 roku na 669 członków TPN znajdujemy 104 ziemian, 213 duchownych, 150 lekarzy i tylko siedmiu nauczycieli 63 . Patrząc na blisko l45-letnie dzieje Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk powinniśmy pamiętać, że u początków tej liczącej obecnie ponad tysiąc osób korporacji uczonych stała garstka entuzjastów, wśród których niepoślednią rolę odegrali nauczyciele gimnazjalni, walczący "unguibus et rostro" - pazurami i dziobem - o prawo uczestniczenia w pracach towarzystwa.

Ryc. 6. Dewiza PTPN przyjęta od J. I. Kraszewskiego; ilustracja z okładki Księgi Pamiątkowej Wstulecie PTPN

PRZYPISY:l O polskim ruchu naukowym w Wielkim Księstwie Poznańskim pisał syntetycznie Z. Grot we wstępie do: Sto lat nauki w Wielkopolsce 1857-1957, Poznań 1957, s. V oraz w szkicu: Zycie umysłowe w latach 1793-1870, [w:] Dziesięć wieków Poznania, T. II, PoznańWarszawa 1956, s. 69-83. Zob. także szkic I. Maciejewskiego, Piśmiennictwo. Nauka. Teatr, [w:] Dzieje Wielkopolski, T. II, s. 226-274. Dziejami szkolnictwa natomiast zajął się S. Truchim, Historia szkolnictwa i oświaty polskiej w Wielkim Księstwie Poznańskim 1815-1915, T. I-II, Łódź 1967. Zarys dziejów Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu opublikował L. Ręgorowicz (Poznań 1923). Gimnazjum tym zajmowali się także: T. Stoiński, Szkolnictwo średnie w Wielkim Księstwie Poznańskim w I połowie XIX wieku (1815-1850) (ze szczególnym uwzględnieniem Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu), Poznań 1972; a ostatnio: M. Przybecki, Z dziejów staro-klasycznego Gimnazjum Św. Marii Magdaleny w Poznaniu, Poznań 1990, gdzie w aneksie XII zawarł 63 sylwetki niektórych wybitniejszych uczniów oraz nauczycieli tego gimnazjum, zarówno z XIX, jak i XX wieku. Kolejny, wyjątkowo pożyteczny krok w przybliżeniu dziejów najsłynniejszego gimnazjum poznańskiego uczynił A. Białobłocki, który z pomocą Stowarzyszenia Wychowanków i Przyjaciół Gimnazjum i Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu oraz Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk opracował i wydał dwie publikacje: Absolwenci Gimnazjum i Liceum Świętej Marii Magdaleny w Poznaniu 1805-1950, Poznań 1995 oraz NauczYciele Gimnazjum i Liceum Świętej Marii Magdaleny w Poznaniu 1793-1996, Poznań 1998. Są to wykazy absolwentów i nauczycieli, pretendujące do roli słowników biograficznych, ale w zasadzie stanowiące jedynie podstawę bibliograficzno-źródłową do przygotowania pełnych biogramów, które mogłyby stworzyć fragment właściwego słownika biograficznego Wielkopolan. Minęło już 20 lat od wydania

Anna Marciniakprzez środowisko poznańskie Wielkopolskiego Slownika Biograficznego (Warszawa- Poznań 1981), przygotowanego przez zespół autorski liczący 230 osób, pod redakcją profesorów A. Gąsiorowskiego i J. Topolskiego (po wielkich perypetiach z cenzurą, na każdym etapie powstawania tego kompendium, od doboru haseł począwszy). To byłby wspaniały akcent wielkiego jubileuszu miasta Poznania, gdyby jego środowisko naukowe mogło się zdobyć chociażby na drugie, poszerzone wydanie tego Slownika, uzupełnionego nie tylko o ustalenia A. Białobłockiego, ale także M. Paluszkiewicza i J. Szewsa, autorów Slownika biograficznego czlonków tajnych towarzYstw gimnazjalnych w Wielkim Księstwie Poznańskim 1850-1918, wydanego przez Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk w 2000 r.

2 Zob. W. Steffen, Jan Samuel Kaulfuss - filolog i pedagog poznański, "Symbolae Philologorum Posnaniensium", T. II, 1974, s. 127-159; Idem, Sylwetki filologów wielkopolskich XIX wieku, fan Samuel Kaulfuss, "Meander", T. XXN, 2/1969, s. 75-82; Idem, Filologia klasyczna, [w:] Nauka w Wielkopolsce, Poznań 1973, s. 569-572, oraz przypisy 3-5 na s. 587.

3 W. Steffen, Sylwetkifilologów wielkopolskich XIX wieku. Jan Kajetan Trojański i JózefMuczkowski, "Meander", 3/1969, s.140-l46; Idem, Filologia..., s. 587; Z. Grot,Życieumyslowe..., s. 70-72. 4 M. Prażmowski, Dzialalność Józefa Franciszka Królikowskiego w Poznaniu, "Sprawy Oświaty i Kultury Województwa Poznańskiego", 1965, T. N, s. 175-197; W. Steffen, Filologia klasyczna..., s. 571; J. Maciejwski, Piśmiennictwo..., s. 235-236. 5 W. Steffen, Filologia klasyczna..., s. 572; Idem, Jan Samuel Kaulfuss..., passim, gdzie opowiada się za opinią L. Ręgorowicza (op. cit., s. 28), który przyznał Kaulfussowi miano "gorącego Polaka". Późniejsza kontrowersja między historykami, z których niejedni (jak np. A. Wojtkowski) uważali Kaulfussa za germanofila, a inni za polonofila, skłoniła W. Steffena do drobiazgowej analizy pism i publikacji tego pedagoga. Analiza ta doprowadziła do potwierdzenia opinii Ręgorowicza. Por. też: H. G. Bloth, Johann Samuel Kaulfuss (1780-1832) undsein Denkmal im heutigen Neustettin, "Baltische Studien", Neue Folge, Bd. 59,1973, s. 49-58.

6 Z. Grot, Zycie umyslowe..., s. 71; W. Steffen, Sylwetki... Jan Kajetan Trojański i Józef Mu czkowski, s. 142-146; Idem, Filologia klasyczna..., s. 571-572; J. Maciejewski, Piśmiennictwo..., s. 235-237. Zob. też: Slownik pracowników ksiqzki polskiej (SPKP), Warszawa-Łódź 1972, s. 611-612.

7 Z. Grot, Zycie umyslowe..., s. 71. Ostatnio dokonaniami pedagogicznymi (i marginalnie - naukowymi) profesorów gimnazjalnych w Wielkim Księstwie Poznańskim zajmował się L. Słowiński w kilku publikacjach opartych na programach gimnazjalnych oraz zespole akt Gimnazjum św. Marii Magdaleny, który zachował się w Archiwum Państwowym w Poznaniu. Por. L. Słowiński, Me damy pogrześć mowy. Wizerunki pedagogów poznańskich XIX wieku, Poznań 1982; Idem, Dla tej, co nie zginęla, Poznań 1985; Idem, Z dziejów nauczania literatury w gimnazjach Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Poznań 1991; Idem, Z myślą o Niepodleglej, Poznań 1993; Idem, Będziem Polakami. Studia Z dziejów edukacji narodowej w Wielkim Księstwie Poznańskim, Poznań 1995; Idem, Z lawy szkolnej naszYch pradziadów. Pisarze polscy w szkolach średnich Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Poznań 1996. 8 Z. Grot, Zycie umyslowe..., s. 72; zob. I. Dąbska, Botanika (do r. 1939), [w:] Nauka w Wielkopolsce, s. 656-657; A. Dzięczkowski, Mott y Jan Baptysta (1790-1856), [w:] Wielkopolski Slownik Biograficzny, Warszawa-Poznań 1981, s. 498. 9 W. Steffen, Sylwetki..., Antoni Popliński, "Meander", 7-8/1969, s. 368-372; Idem, Filologia. .., s. 573; L. Zbierska, Antoni Popliński, [w:] Slownik pracowników ksiqzki polskiej, s. 702. Zob. też: L. Słowiński, Jan i Antoni Poplińscy jako nauczYciele literatury w gimnazjach Wielkiego Księstwa Poznańskiego, "Studia Polonistyczne", T. II, Poznań 1975, s. 163-175. 10 W. Steffen, Sylwetki..., August Wannowski, "Meander" 4/1969, s. 196-205; Idem, Filologia klasyczna..., s. 573; Z. Grot, Zycie umyslowe..., s. 78; por. też biogram pióra K. Limana w Wielkopolskim Slowniku Biograficznym, s. 797. 11 J. Maciejewski, Uniwersyteckie tradycje filologii polskiej w Poznaniu, "Studia Polonistyczne", T. II, Poznań 1975, s. 17; M. Haisig, Malecki Antoni, [w:] Slownik pracowników ksiqzki polskiej, s. 560, gdzie dalsza literatura. O zasługach Małeckiego dla filologii klasycznej zob. W. Steffen, Sylwetki..., Antoni Malecki, "Meander", 9/1969, s. 416-423. O H. Cegielskim

pisali: Z. Grot, Hipolit Cegielski, Poznań 1947; Idem, Hipolit Cegielski (1813-1868), [w:] WielkopolanieXIXwieku, T. I, s. 211-243; J. Maciejewski, Uniwersyteckie tradycje..., s. 13; ostatnio: M. Rezler, Hipolit Cegielski 1813-1868, Poznań 2000, tam dalsza literatura: s. 197-200; Zob.

także: F. Stachowski, Jan Rymarkiewicz 1811-1889. Znakomity pedagog i uczony poznański. PrzYczYnek do dziejów Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, Poznań 1939; L. Słowiński, RymarkiewiczJan (1811-1889), [w:] Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 639. 12 Zob. Z. Grot, Przedmowa, [w:] Sto lat nauki w Wielkopolsce..., s. VII; K. Kapitańczyk, "PrzYroda i Przemysł". Julian Zaborowski i jego dzieło, "Sprawy Oświaty i Kultury Województwa Poznańskiego" 1960, T. I, s. 168-176; Idem, Poznańska dyskusja w sprawie nomenklatury chemicznej w latach 1842-1858, "Zeszyty Naukowe Politechniki Poznańskiej" nr 11, Chemia z. l, Poznań 1962, s. 3-70.

13 Życiorys J. Szafarkiewicza pióra A. Dzięczkowskiego [w:] Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 724-725; zob. także: Anna Marciniak, Projekt ufundowania szkoły rolniczej w Kórniku przez Tytusa i Jana Działyńskich w II połowie XIX wieku, [w:] Monografie historyczne Z dziejów akademickich studiów rolniczYch i leśnych w Wielkopolsce w 100 rocznicę powstania Wyższej Szkoły Rolniczej im. Haliny w Zabikowie i w 50. rocznicę powstania studiów rolniczYch i leśnych w Poznaniu, "Roczniki Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu", Dodatek do T. XLV, Wydział Rolniczy 13, Poznań 1970, s. 5-39.

14 Zob. m.in.: S. Z. Gołębiowski, Starania polskie o uniwersytet w Poznaniu w XIX wieku, "Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza", T. III, 1957, z. 2, s. 29-58; Idem, Starania o polski uniwersytet w Poznaniu w XIX i XX wieku , [w:] Księga pamiątkowa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dla uczczenia 600-lecia założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego (Munera Posnaniensia), pod red. G. Labudy, Poznań 1965, s. 261-289; Z. Grot, Starania Augusta Cieszkowskiego o polski uniwersytet w Poznaniu (1851-1855) , [w:] Opuscula Casimiro Tymieniecki septuagenario dedicata, Poznań 1959, s. 73-94; Idem, Czterysta lat walki o uniwersytetw Poznaniu, [w:] Dzieje Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza 1919-1969, pod red. Z. Grota, Poznań 1972, s. 9-58; A. Marciniak, Rola Tytusa i Jana Działyńskich w rozwoju ośrodka naukowego w Wielkopolsce, PAN - Oddział w Poznaniu, seria: historia, T. V, Warszawa-Poznań 1980 (rozdział IV. l: Tytus Dzialyński a zabiegi o polski uniwersytet w Poznaniu).

15 Zob. życiorys K. Szuka: A. Wojtkowski, Historia TowarzYstwa PrzYjaciół Nauk w Poznaniu, Poznań 1928, s. 31; B. Górska, Dr Kazimierz Szulc (1825-1887), "Kronika Miasta Poznania", 4/1947, s. 217-236; D. Pędzińska, Szulc Kazimierz (1825-1887), Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 742-743.

16 Pełną listę 42 członków-założycieli TPN w Poznaniu podaje A. Wojtkowski, Historia..., s. 42-43; por. R. Marciniak, 125 lat w służbie nauki, Poznań 1982, s. 15-16. 17 Zob. A. Marciniak, Udział Tytusa Dzialyńskiego w powstaniu i rozwoju Poznańskiego TowarzYstwa PrzYjaciół Nauk, "Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej", z. 14:1978, s. 17-49; tu: s. 22-26. 18 Zob. artykuł K. Tymienieckiego, prezesa PTPN, Poznańskie TowarzYstwo PrzYjaciół Nauk, "Nauka Polska", 1/1961, s. 147-157, a także G. Labudy, Rola społeczna iformy działania ogólnych towarzYstw naukowych (regionalnych), "Nauka Polska", 1/1962, s. 25-40. 19 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 52 v. O Brettnerze zob.: }. Kozłowski, BrettnerJan (Johann) Antoni (1799-1866), Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 78-79.

20 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 21; Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1484, k.2. 21 Tj. Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego, bo takie było pierwotne brzmienie nazwy. 22 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 66.

23 Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu, Ordynariat Arcybiskupi, rkps OA 2044: Akta Arcybiskupie tyczące się TowarzYstwa PrzYjaciół Nauk, z lat 1857-1918, k. 3 i n. Wykaz podaje imiona i nazwisko, "godność' tj. zawód oraz miejsce zamieszkania. Fotokopię strony l wymienionego źródła opublikowano w albumie wydanym z okazji 100-lecia PTPN: Sto lat nauki w Wielkopolsce, na s. 18.

24 Zob.: Polski Słownik Biograficzny, A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 20; Idem, Nauczyciele..., s. 12; Veritate et Scientia. Księgapamiątkowa w 125-lecie Poznańskiego TowarzYstwa PrzYja

Anna Marciniak

ciól Nauk, pod red. A. Gąsiorowskiego, Warszawa- Poznań 1982, s. 134; Por. także: M. Motty, Przechadzki po mieście, w opracowaniu Z. Grota, z przypisami W. Molika, T. I, Poznań 1999, s. 21 i 478.

25 Zob.: Wielkopolski Słownik Biograficzny oraz Polski Słownik Biograficzny, A. Białobłocki, Nauczyciele..., s. 14; Veritate et Scientia, s. 138; M. Mott y, Przechadzki..., T. I, s. 393 i 522.

26 Zob. Polski Słownik Biograficzny i Encyklopedia Katolicka, A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 25.

27 Por. przypis 11. N adto liczne wzmianki o H. Cegielskim u M. Mottego, op. cit, passim. 28 Zo b. A. Białobłocki, Nauczyciele..., s. 15; Veritate et Scientia, s. 144; M. Mott y, op. cit., T. II, s. 291, 292, 372 (jako: Cichocki, taką samą wersję nazwiska podaje spis w aktach arcybiskupich) . 29 Fragmenty tego najbogatszego zielnika wielkopolskiego trafiły po I wojnie światowej do Zakładu Botaniki Uniwersytetu Poznańskiego. Zob.: A. Dzięczkowski, Cybichowski Józef (1828-1887), Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 119-120 (gdzie liczne błędy); Polski Słownik Biograficzny; A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 32; M. Mott y, op. cit., T. II, s. 290-291, 371-372; Z. Zieliński, Cybichowski Józefbp, Encyklopedia Katolicka, T. III, Lublin 1985, s. 675; H. Szafranówna, Nieznanyflorysta wielkopolski ksiądz biskup Cybichowski, Poznań 1933; Veritate et Scientia, s. 145. 30 Zob.: Polski Słownik Biograficzny; A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 55-56; Idem, Nauczyciele..., s. 24; Veritate et Scientia, s. 165; M. Mott y, Przechadzki..., T. I, s. 488. 31 O W. N ehringu zob.: Polski Słownik Biograficzny, Wielkopolski Słownik Biograficzny, Słownik pracowników książki polskiej; A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 93; Idem, Nauczyciele..., s. 33; Veritate..., s. 203; M. Mott y, Przechadzki..., T. I, ss. 393, 488, 513; T. Mikulski, Temat Wrocław, Wrocław 1991, s. 64-65 i passim. Zob.: A. Jazdon, Tygodnik Poznański. Pismo Naukowo-Literackie 1862-1863, Poznań 1997; Idem, Polski ruch wydawniczy w Wielkim Księstwie Poznańskim 1831-1862, Warszawa-Poznań 1990.

32 Cytat z listu K. Plebańskiego do ks. F. K. Malinowskiego, z dnia 16 września 1856 r., Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1484, k. 17 V.-18.

33 Zob.: A. Marciniak, Rola Tytusa i Jana Działy ńskich..., s. 110; Veritate et Scientia, s. 212.

34 Zob.: A. Białobłocki, Nauczyciele..., s. 42; Veritate et Scientia, s. 229; A. Wojtkowski, Edward Raczyński ijego dzieło, Poznań 1929; Idem, Sosnowski Maksymilian Edward, Słownik pracowników książki polskiej, s. 839; zadziwia brak biogramu M. Sosnowskiego w Wielkopolskim Słowniku Biograficznymi 35 O M. Studniarskim zob.: A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 125; Idem, Nauczyciele..., s. 43; Veritate et Scientia, s. 232; M. Mott y , Przechadzki...., T. I, s. 314 oraz T. II, s. 84 i s. 352. 36 Zob.: A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 128; Veritate et Scientia, s. 235; M. Mott y, Przechadzki..., T. I, s. 314; Wielkopolski Słownik Biograficzny znowu pomija przedstawicieli rodziny Szeniców. 37 Por. wyżej, przypis 15. Zob.: A. Marciniak, Rola Tytusa i Jana Działy ńskich..., s. 113 i passim. 38 M. Mott y, Przechadzki..., T. II, s. 289-292 (cytat na s. 290) i przypis na s. 371. Odmiennie ocenia go inny pamiętnikarz, J. Los': "polszczyzna u niego czysta, okresy gładkie i nie ma tych naleciałości językowych, którymi tak uszy obrażają dzisiejsi w Księstwie kaznodzieje". (J. Łoś, Na paryskim i poznańskim bruku, opr. Krystyny Nizio, Kórnik 1993, s. 236). Zob.: A. Białobłocki, Nauczyciele..., s. 47; Veritate et Scientia, s. 250. Członkiem zwyczajnym TPN był do 1875 r. 39 Zob.: A. Marciniak, Rola Tytusa i Jana Działy ńskich..., rozdział III: Wydawnictwa kórnickie, tu s. 59-60, gdzie omówienie tych przekładów oraz współpracy Jana Działyńskiego z filologami-tłumaczami: Erazmem Rykaczewskim (Cycero), Janem Wolframem (Plaut), Zygmuntem Węclewskim (Tragicy greccy: Ajschylos, Sofokles i Eurypides); A. Mężyński, Jan Działyński 1829-1880, Wrocław 1987; Idem, Działalność wydawnicza Jana Działyńskiego, "Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej" z. 14,1978, s. 77-190. Zob. list Karoliny Wolframowej do Jana Działyńskiego, b.d. (ok. 1872), Biblioteka Kórnicka, rkps 7444, k. 464.

40 Zob. artykuł J. Kostrzewskiego, O "emigrantach" naukowych Z Wielkopolski, "Roczniki Historyczne" r. XXIII, 1957, s. 11-25; A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 143; Idem, Nauczyciele..., s.47; Veritate et Scientia, s. 250; Z. Grot, Przedmowa, [w:] Sto lat nauki w Wielkopolsce..., s. VI. Zob. też liczne wzmianki oJ. S. Wolframie w pracy B. Brzuskiej, Filologia klasyczna w Szkole Głównej Warszawskiej, Wrocław-Warszawa-Kraków 1992, s. 122-124 i passim (wg indeksu).

41 M. Mott y, Przechadzki..., T. I, s. 312-315, 508, 516, T. II, s. 40,382. Por. wyżej, przypis 12; nadto: A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 144; Idem, Nauczyciele..., s. 47; Veritate et Scientia, s. 144; A. Dzięczkowski, Zaborowski Julian (1824-1858), Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 855-856. Inne źródła do biografii J. Zaborowskiego: nekrolog "Przyroda i Przemysł", 41/1858 oraz wspomnienie o nim w specjalnym dodatku do tego numeru; zob. także listy J. Zaborowskiego do T. Działyńskiego w sprawach stypendialnych z r. 1847, Biblioteka Kórnicka, rkps 7351, k. 118-121. O Zaborowskim ijego piśmie "Przyroda i Przemysł" zob.

nadto: A. Jazdon, Polski ruch wydawniczy..., s. 170,172,179. 42 Por. wyżej, przypis 13.

43 Anastazy Bernard Cywiński (1824-1871), filolog, nauczyciel gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim, członek zwyczajny TPN w 1857 r. (Zob.: Polski Słownik Biograficzny, Veritate..., s. 145) oraz: ks. Jan Leopold Gawrecki (1818-1866), proboszcz i pedagog w Rogoźnie, w omawianym tu Spisie określony jako "b. Dyrektor", członek zwyczajny TPN w latach 1857-1866. (Zob.: Polski Słownik Biograficzny, Veritate..., s. 156). 44 Otto Karliński (daty życia nieznane), nauczyciel gimnazjum w Chojnicach, członek zwyczajny w 1857 r. (OA rkps 2044; Veritate et Scientia, s. 172). 45 Stanisław Maroński (1825-1907), historyk, nauczyciel gimnazjum i bibliotekarz w Chojnicach (w 1857 r.). W latach 1857-1872 uczył języka polskiego w gimnazjum w Wejherowie, gdzie był także twórcą i wieloletnim opiekunem polskiej biblioteki uczniowskiej, dla której pozyskiwał książki od polskich instytucji i osób prywatnych z terenu Wielkiego Księstwa Poznańskiego i Pomorza. Członek zwyczajny TPN w latach 1857-1874. Zob.: Polski Słownik Biograficzny; Słownik pracowników książki polskiej, s. 568-569; Veritate..., s. 195; Jerzy Szews, Nauczaniejęzyka polskiego w gimnazjum wejherowskim w l. 1857-1901, Zeszyty Naukowe Wydziału Humanistycznego WSP, Gdańsk 1962, nr 2, s. 305-311 i nadb.

46 Kolejne wersje "adresu" opracowywano najpierw z myślą o Fryderyku Wilhelmie IV, następnie o jego bracie, regencie, Fryderyku Wilhelmie Ludwiku (późniejszym cesarzu Wilhelmie I) oraz o następcy tronu, księciu Fryderyku Wilhelmie, synu regenta (późniejszym cesarzu Fryderyku III w 1888 r.). Dlatego kolejne wersje adresu wspominają "ojca" lub "dziada Waszej Królewskiej Mości"; Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 66 i nn. 47 Zob. A. Marciniak, Rola Tytusa i Jana Dzialyńskich, s. 120 i nn.

48 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 91. Fragment tego sprawozdania przytacza A. Wojtkowski, op. cit., s. 111.

49 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 64; por. A. Wojtkowski, Historia TPN, s. 112.

50 Duszące ataki astmy nie pozwalały mu bowiem na zabieranie głosu, zob. listy Tytusa Działyńskiego do żony, Biblioteka Kórnicka, rkps 7332, k. 674 i nn. Por. także "Warta", 572/1885, s. 5293 (W. Niegolewski, Mowa pochwalna na uczczenie (..] Tytusa Działyńskiego).

Zob. A. Wojtkowski, Historia TPN, s. 114; ibidem na s. 114-115 streszczenie dalszych zabiegów posłów polskich (Bentkowskiego, Niegolewskiego, Cieszkowskiego i Morawskiego) w sprawie przynależności nauczycieli do Towarzystwa; zob. M. Banasiewicz, Probłem oświaty polskiej w obradach sejmu pruskiego, Poznań 1968, s. 153 i nn. 51 Zob. A. Marciniak, Udział Tytusa Działyńskiego..., s. 35"'13.

52 Opis audiencji w liście T. Działyńskiego do żony, Biblioteka Kórnicka, rkps 7332, k. 819 v. 53 Biblioteka Kórnicka, rkps 7389, k. 87. Por. też "Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego" T. 1,1860, s. 602; za nimi; A. Wojtkowski, Historia TPN, s. 113.

54 Zob. A. Wojtkowski, Historia TPN, s. 113-123; M. Banasiewicz, Problem..., s. 156 i nn.

55 "Roczniki TPNP" , T. 1,1860, s. 614-617 (Spis członków).

56 A. Białobłocki, Nauczyciele..., s. 25; Veritate et Scientia, s. 171.

Anna Marciniak

57Zob._ Z. Grot, MottyJan Mirceli Maciej (1818-1898), Wielkopolski Słownik Biograficzny, s. 498 A 99; A. Białobłocki, Absolwenci..., s. 91; I dem, Nauczyciele..., s. 32- 33; Veritate et Scientia..., s. 201; por. M. Mott y, Przechadzki..., T. I, Poznań 1999, tu: wstęp Z. Grota, s. V-XXXVIII. 58 Zob.: Spis imienny członków Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego w roku 1860, T. I, "Roczniki TPNP" , Poznań 1860, s. 616; Veritate et Scientia..., s. 233.

59 Tak twierdzi prof. L. Trzeciakowski, W dobie rozbiorowej, Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk w latach 1857-1981, [w:] Veritate et Scientia, s. 21. 60 A. Wojtkowski, Historia TPN, s. 116.

61 Cytat z listu K. Libelta do A. Cieszkowskiego, z 25 października 1871 r., za: A. Wojtkowskim, Historia..., s. 21; por. L. Trzeciakowski, W dobie rozbiorowej, s. 20 i przypis 14. 62 L. Trzeciakowski, W dobie rozbiorowej, s. 23.

63 Ibidem, s. 24.

Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2001 Nr4 ; Pensje gimnazja licea dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.
Do góry