KOCHAJĄCA CIĘ OPIEKUNKA ANASTAZJA WARNKA (1838-1922)
Kronika Miasta Poznania 2001 Nr4 ; Pensje gimnazja licea
Czas czytania: ok. 15 min.KATARZYNA MĘCZYŃSKA
N a starym zdjęciu, wykonanym w atelier modnej fotografii Kajetana Ignatowicza w Poznaniu i opatrzonym dedykacją: "Kochająca Cię opiekunka Anastazja Warnka 28. 8. 09.", niemłoda już pani w czarnej sukni patrzy przed siebie z lekkim uśmiechem. Budzi sympatię. Energiczna, zaradna, życzliwie usposobiona do świata i ludzi. To Anastazja Warnka, przełożona wyższej szkoły żeńskiej\ którą założyła w 1871 roku i prowadziła przez 40 lat. Wykształciła kilka tysięcy uczennic. Córki wielkopolskich ziemian, zamożnych mieszczan, nielicznej poznańskiej inteligencji wychodziły w świat uformowane jej ręką. Uczennicami Warnkówny były: aktorka Mieczysława Ćwiklińska, malarka i literatka Maria Wicherkiewiczowa, piękna Maria Radziejewska. "Troszkę egeria, troszkęfin de siacie, emancypantka i sawantka, jedna z ostatnich entuzjastek, nieustraszona, odważna, chytra, śmiała, zdobywcza - tak zapamiętała ją Maria Sławska, późniejsza doktorowa Wicherkiewiczowa. - Gdy chodzi o zapał> patriotyzm, brawurę, umiłowanie sztuki, ogień miłości ojczyzny i troskę
Ryc. 1. Anastazja Warnka, fot z IW) ro wychowanie dziewcząt - tam wszędzie była na czele Anastazja Warnka, popularnie zwana »panną Nasią«"2.
Anastazja Warnka urodziła się 14 czerwca 1838 r. we wsi Dzie
. . . .
WIerzewo w pOWIeCIe wągrowIeckim. Była naj starszą córką Teodozji z Szumanów i Aleksandra Warnków. Ojciec był dzierżawcą majątków ziemskich i doświadczonym rolnikiem 3 . Więzi z rodziną Szumanów okażą się bardzo ważne dla dalszych losów Anastazji, W dzieciństwie zwanej N asią. Jej ciotki, starsze siostry matki, były żonami znamieni - tych Wielkopolan - Apolonia została żoną jednego z najlepszych poznańskich lekarzy, dra Teofila Małeckiego, Maria wyszła za mąż za filozofa Karola Libelta. Wczesne dzieciństwo Nasia spędziła w domu rodzinnym, w którym z roku na rok przybywało rodzeństwa. Państwo Warnkowie dochowali się dwóch synów, Stanisława i Bolesława, Ryc. 2. Aleksander Warnka, ojciec Anastazji, i aż sześciu córek: Anastazji, w czamarze i z konfederatką, z synem Stanisławem, Jadwigi, Marii, Walerii, Heleny fot. z około 1863 r.
i Zofii. "Ponieważ w domu dziatek było dość licznie, uprosili Mateccy, aby im naj starszą z córeczek Anastazję na wychowanie oddali"4. Tak więc sześcioletnia Nasia opuściła dom rodzinny, z sielskiej wsi przeprowadziła się do gwarnego Poznania i zamieszkała w domu wujostwa Apolonii i Teofila Mateckich. Zapewne tęskniła za domem, czekała na listy, czule tytułowane przez matkę: "Moja droga, kochana N asieńku", z radością otwierała nadsyłane paczki: "Posyłam Ci babę i placek Twój ulubiony z masłem, masz ty tam lepsze, ale wiem, że ty wolisz z domu". Po kilku latach do Anastazji dołączył brat Stanisław i młodsza siostra Zosia. Mateccy własnych dzieci nie mieli, ale, jak pisał Mott y , "na dzieciach im nie zbywało", oprócz gromadki W arnków wychowywali także Karola Libelta, syna słynnego ojca gospodarującego w owych latach w Czeszewie. Dla Nasi Mateccy byli drugimi rodzicami, pod ich okiem i sercem się wychowała. Dr Teofil Marecki po śmierci Marcinkowskiego "zajmował w mieście i na prowincji stanowisko pierwszego lekarza", był ceniony jako świetny diagnosta
Katarzyna Męczyńska
i śmiało operujący chirurg 5 . Pracował również naukowo, publikował, wygłaszał wykłady, był współtwórcą PTPN i jego wieloletnim wiceprezesem. Długa była lista stowarzyszeń naukowych, lekarskich i społecznych, w których działał. Nie ograniczał się jedynie do pracy organicznej. Za udział w powstaniu listopadowym odbył karę trzech miesięcy więzienia, w 1846 roku kierował magazynowaniem lekarstw dla przyszłego powstania, został aresztowany i skazany na sześć lat fortecy (uwolniła go rewolu - cja 1848 roku). Po powrocie do Poznania organizował lazarety dla rannych powstańców w Książu i Śremie. Podobnie było w dniach powstania 1863 roku 6 .
W zaciszu domowym nie zamykała się również Apolonia Matecka, energicznie działając w dostępnych dla kobiet stowarzyszeniach dobroczynnych. "Gdy szło o sprawę publiczną lub prywatnej dobroczynności, należała do najgorliwszych i naj wy trwalszych w działaniu. Od lat najmłodszych do ostatnich ożywiał ją gorący patriotyzm, górujący nad wszystkimi innymi uczuciami". Stanowcza, szybka w działaniu, śmiało wypowiadająca swoje zdanie, a przy tym ciepła i przyjacielska w kontaktach z ludźmi, stanowiła dla Anastazji wzór kobiety potrafiącej działać samodzielnie, aj ednocześnie wspomagającej swego męża w dobrych i złych chwilach. Dom Małeckich nazywany był "ogniskiem życia narodowego". Mott y pisał o nim z uznaniem i sympatią. "Takiego środka zbornego dla różnorodnych istot polskich, jakim był ten dom, nie ma już teraz, co dzień niemal, za dnia lub wieczorem, mogłeś tu zastać jaką znaną osobistość, bądź z rodziny bliższej lub dalszej, bądź gościa z miasta lub ze wsi, nieraz spoza granicy, a liczne towarzystwa celem narad lub zabawy aż nadto często przepełniały pokoje państwa Małeckich. Bo też gościnność pana Teofila i jego żony była niezwyczajna, tłumy zaproszonych znajdowały przyjacielskie i szczere z ich strony przyjęcie. Ileż ja to u nich spędziłem chwil miłych i wesołych, z iluż to spotkałem się rozmaitymi ludźmi, ileż nowych znajomości porobiłem"7. W otwartym i gościnnym domu Mateckich bywali najbliżsi przyjaciele: Karol Libelt, Hipolit Cegielski, Władysław Bentkowski i oczywiście Walentyna i Mar
Ryc. 3. Apolonia Matecka, fot z lat 60. XIX wiekuceli Motty. Wieczory wypełniały nie tylko poważne dyskusje, ale też zabawy i tańce. W lutym spotykano się na imieninach pani Apolonii. "Karnawał przepędziliśmy bardzo jednostajnie i samotnie; oazą na puszczy był obiad na imieninach P. Mateckiej"S, donosił Cegielski w liście z 1856 roku. Osiemnastoletnia już wówczas Nasia też zapewne siedziała przy imieninowym stole. O latach dziecinnych Anastazji Warnka wiadomo niewiele. Była dzieckiem drobnym, słabowitym, ale pełnym energii, "zawsze taka malutka i szczebiotliwa, ale też blada, jakby chorowita"9. Jej pierwszą szkołą była pensja Agnieszki Hebenstreit, chodziła tam razem ze swoimi kuzynkami, córkami Libelta, Kazimierą i Stanisławą. W1851 roku uczyła się już w instytucie żeńskim pani Osińskiej w Poznaniu. Dobry poziom szkoły zapewniali uczący tu profesorowie Gimnazjum
ŚWIADECTWO SZKOLNE !f) !ir)'VI,- IlwzjssA/1' itfxfi»>I< .11 AAAIJII II UX W,<V/4W · 1< .1,,1/ /jt&Sł y 7<&/
L Otocsiiue < <£ Ł'
AISraga >£. .
EBkość A · -
2, wlfz#A</ltrżvlfto ó& r( ..A
$ #. &&wA 'rttyfuwlsl*ll' . . .'. . .
4, jgy.fxjf/// jfffs/tssA&Mż f /-&« . £
. «.CA.
/) r & *
$ Hf&Z&Cf £ż , »*.' * . i* *ty & '$& >#s*tt/tf · · - / ·
It, WKawff&I{4 . w*'>"'. .
Ą sVTW&sjfJadf " *"11,,,
Nagi /z ·
Ryc. 4. Świadectwo szkolne Anastazji Warnka, . .. uczennICY pensJI pani Osińskiej, z 1951 r. Ze zb. Biblioteki Raczyńskich.
&*
Katarzyna Męczyńska
św. Marii Magdaleny - prof. Rymarkiewicz wykładał rachunki i historię naturalną, a prof. Szafarkiewicz - literaturę polską. Zachowały się dwa świadectwa szkolne Anastazji, pierwsze z 1847 roku ze szkoły Hebenstreitowej, drugie z roku 1851. W 1847 roku dziewięcioletnia Nasia była uczennicą klasy czwartej. Jej pilność w domu oceniono jako chwalebną, a obyczaje jako bardzo dobre. Świetne stopnie otrzymała z języka francuskiego i polskiego oraz geografii. Słabiej oceniono jej osiągnięcia w kaligrafii i robotach kobiecych 10 . Trzynastoletnia Nasia natomiast uczyła się już doskonale, miała niemal wyłącznie oceny bardzo dobre i celujące. Najwyższe noty otrzymała z geografii i historii powszechnej, najmniejsze postępy poczyniła w nauce kaligrafiilI. Stawiała drobne literki, mocno pochylone w prawą stronę, ciągnęła długie i zamaszyste kreseczki w "t". Obyczaje, uwagę i pilność panny Warnkówny uznano w 1851 roku za bardzo dobre. Gdy w 1854 roku zamknięto szkołę pani Osińskiej, Anastazja Warnkówna została uczennicą Szkoły Ludwiki. W tym czasie myślała już zapewne o przyszłym, nauczycielskim zawodzie i dlatego ukończyła istniejący przy Szkole Ludwiki Zakład Naukowy dla Wychowawczyń i Nauczycielek. Nauka w zakładzie trwała dwa lata i przygotowywała nauczycielki dla szkół elementarnych i wyższych szkół żeńskich. Absolwentki szkoły miało prawo uczyć dziewczynki bez ograniczenia wieku, natomiast chłopców do 7-8 roku życia. Dziewczęta uczyły się nie tylko języków (francuski, polski, niemiecki), religii, rachunków, nauk przyrodniczych, historii i geografii, ale również pedagogiki i dydaktyki 12, brały ponadto udział w lekcjach pokazowych i w próbnych lekcjach w szkole ćwiczeń. Istnienie tego żeńskiego seminarium nauczycielskiego było "próbą podniesienia poziomu wykształcenia dziewcząt i dalszym etapem ich emancypacji w kierunku zawodowym. Zakład był jedynym w swoim rodzaju typem wyższej szkoły dla dziewcząt, nie tylko w Prusiech, ale i w całych Niemczech"13. Ukończenie zakładu dla wychowawczyń i nauczycielek było więc najwyższym stopniem pedagogicznego wtajemniczenia dostępnym dla dziewcząt z zaboru pruskiego. Zaliczenie końcowego egzaminu z wynikiem celującym było życiowym sukcesem osiemnastoletniej Anastazji 14 . Później zdała jeszcze tzw. Colloquium, egzamin dający uprawnienia do prowadzenia wyższej szkoły żeńskiej15. Uczyła się również muzyki, wiedziała bowiem, że nauczycielka bez tego typu przygotowania miała znacznie mniejsze szanse zatrudnienia - mamy dla swoich córek poszukiwały guwernantek "z językiem francuskim i muzyką". Wszak nie tylko nauką żyła nastoletnia Anastazja. Miała swój świat panieńskich marzeń i sekretów. W skórzanym notesie rysowała serca przebite strzałą i powtarzała za wieszczem: "Ciągle sobie zadaję pytanie, czy to jest miłość, czy to jest kochanie". Nie dowiemy się zapewne, o kim myślała, wzdychając: "Toujour lui, lui partout" . Czuła się samotna, nierozumiana, wśród szkolnych koleżanek nie znalazła przyjaznej duszy. "Są tak obłudne jako ich serca / Jako ich usta / Głoszą fałszywość, głoszą niewierność (...) / Bo nie ma serca jakiego pragnę / Bo ja jestem biedna ptaszyna / Tak opuszczona jako na bagnie / Taka samotna..." - pisała. W jedynym zachowanym liście do ojca wspomina jednak dzieciństwo jako czas radosny i beztroski: "Gdzież te czasy szczęśliwego dzieciństwa? Kochany Papo, jakby to chętnie chciało się powrócić do tych dni, gdzie największym nie
Ryc. 5. Rysunek l4-letniej Nasi z notesu w zb. Biblioteki Raczyńskich
*Ętr -An n *I\*#«»**r"
szczęściem była lekcya nieumiana albo suknia rozdarta"16. Nietrudno sobie wyobrazić, że kilkadziesiąt lat później pani Anastazja Warnka, już jako poważna przełożona szkoły, będzie traktowała chmurne nastroje i podobne próby literackie swoich uczennic z dużą wyrozumiałością. Anastazja spędziła w domu Małeckich niemal 30 lat. Pod okiem Apolonii i Teofila Nasia zajmowała się nie tylko nauką i przepisywaniem do notesu nastrojowych wierszyków. Od dzieciństwa chłonęła patriotyczną atmosferę tego szczególnego miejsca. W pamiętnym roku 1863 w domu Mateckich "pracowano gorąco, by dopomóc sprawie". Organizowano pomoc dla walczących za kordonem rodaków. W Poznaniu powstał społeczny komitet, który zbierał pieniądze, lekarstwa i organizował opiekę nad rannymi. Pracami komitetu kierował Teofil Marecki wspólnie z Emilią Sczaniecką, a administratorką była Apolonia Matecka.
Katarzyna Męczyńska
Anastazja Warnka najpewniej działała w wydziale drugim komitetu, zajmującym się opieką nad wdowami, sierotami i więźniami politycznymi, współpracując z Wandą Niegolewską i drem Zenktellerem 17 . Powierzono jej także "pieczęć narodową, którą zawsze przy sobie nosiła i nieraz w nocy wstawała, by tajemnie pieczętować potrzebne papiery". Wielu jej bliskich i znajomych przekroczyło pilnie strzeżoną granicę prusko-rosyjską i dołączyło do oddziałów powstańczych. Niektórzy nie wrócili. Poległ w walce Karol LibeIt, "młodzieniec wielkich zdolności i pełen uczuć szlachetnych". Wcześniej, z datą 2 kwietnia 1863 f., zdążył wpisać do jej pamiętnika: "Niech giną cary, a wolny lud żyje". Dwadzieścia pięć dni później Anastazja zapisała poniżej: "poległ pod Brdowem dn. 29 kwietnia 1863" . Na następnej kartce brat Anastazji Stanisław, też walczący pod Brdowem, napisał: "Tam, tam na szczycie zapału gwiazda wolności się lśni, / A mnie drżącemu od szału wciąż w duszy may się śni". Ostatnią kartę pamiętnika zapisał Stanisław Wierzbiński: "Opiekunkę więźniów poznańskich prosi o dozgonną pamięć. Cytadela- Winiary w Poznaniu, dnia 28 września 1863 r.". Pod jego nazwiskiem właścicielka pamiętnika postawiła krzyżyk i zanotowała: "zginął listopada 1870 pod Belfortem" . Władze pruskie aresztowały licznych uczestników i organizatorów powstania, kilkunastu krewnych Anastazji Warnka trafiło do więzienia w Moabicie. Gdy dr Matecki został wezwany na świadka w procesie hr. Działyńskiego, pojechał do Berlina z Anastazją. Pozwolono jej z galerii przysłuchiwać się procesowi. Brat Anastazji Stanisław szczęśliwie wrócił z pola walki i dzięki staraniom opiekunów udało mu się podjąć studia uniwersyteckie. Anastazja pracowała wówczas jako nauczycielka muzyki. Samodzielna praca stała się dla niej życiową koniecznością, na rodzinę Warnków spadały bowiem w owym czasie same nieszczęścia. Aleksander Warnka, ojciec Nasi, stracił majątek w pożarze 18 , popadł w długi, a w 1864 roku uciekł przed wierzycielami do Królestwa Polskiego. Jego żona Teodozja umarła w tymże samym roku. O dalszych, smutnych losach rodziny dowiadujemy się z listu Karola Libelta: "szwagier Warnka (...) przyjął obowiązki kasjera u prywatnej osoby, ośmioro dzieci Warnkego cała rodzina wzięła na opiekę" 19 . Młodsze siostry Anastazji pomieszkiwały z ojcem w Kocku. Starszy syn Stanisław, po ukończeniu studiów uniwersyteckich w 1867 roku, został nauczycielem w Gimnazjum Św. Marii Magdaleny, młodszy przyjął posadę subiekta w Berlinie. Wszystkie Warnkówny pracowały jako guwernantki w ziemiańskich domach w Wielkim Księstwie Poznańskim, w Galicji i Królestwie Polskim. Anastazja nie opuszczała Poznania i przez kilka lat, do 1870 roku, udzielała lekcji muzyki u urszulanek. Listy sióstr i przyjaciół są przejmującym dowodem silnej więzi, jaka łączyła rodzeństwo i całą rodzinę. Piszą szczerze i otwarcie o swoich kłopotach i smutkach, wspierają się w chwilach szczególnie trudnych, np. po niespodziewanej śmierci młodszego brata, dwudziestodwuletniego Bolesława, który zmarł w marcu 1871 roku. Do Anastazji zwracają się o radę, ale i konkretną pomoc. Dziękują za przysłane książki, słowniki, nuty, podręczniki szkolne. Anastazja jest też dla nich wyrocznią w sprawie mody, płaszcz przez nią kupiony, suknia przez nią wybrana są zawsze najlepsze. "Roba wspaniała. Ja sama nie byłabym z pewnością tak ładnej wybrała. Fular prześliczny"2o. Najstarsza siostra jest też łącznikiem z wielkomiejskim światem. Od niej dowiadują się o ostatnich wydarzeniach teatralnych, nowo wydanych książkach, ona także jest źródłem naj świeższych plotek. Zachowało się niewiele listów samej Anastazji. W jednym z nich, pisanym w lipcu 1871 roku, składa swojej kuzynce Andzi Trąmpczyńskiej21 gratulacje z okazji zaręczyn. List o tyle ciekawy, że oprócz serdeczności i powinszowań opisała w nim trzydziestotrzyletnia już wtedy Anastazja swoją życiową sytuację - kobiety niemłodej, bez wielkich szans na zamążpójście, świadomej swojej zawodowej pozycji, szukającej życiowej równowagi. "Winszuję ci, winszuję kochana Andziu z całego serca i duszy. Cieszę się waszym szczęściem, a że go tak mało na świecie, to tym milej, gdy się coś dobrego usłyszy. (...) Piszesz kochana Andziu, że życzysz mnie równego szczęścia - dziękuję Ci - chociaż ja coraz więcej oswajam się z tą myślą, że w życiu sama sobie wystarczyć będę musiała. Toteż znalazłam sobie zajęcie i pracę i rozrywkę - i tak życie przędę, choć nie w szczęściu to ze spokojem w duszy, który mi nawet swobodę daje"22. Była miłośniczką sztuk pięknych, interesowała się malarstwem, przyjaźniła z malarzami Tytusem Maleszewskim 23 i Walerym Eliaszem Radzikowskim, z którym prowadziła długoletnią korespondencję. "Opowiadano, że około 400 listów do niej napisał"24. Tytus Maleszewski, zwracając się w liście do Anastazji jako do "łaskawej protektorki sztuk ijej czeladników", dziękuje serdecznie za jej starania przy zorganizowaniu loterii obrazów jego pędzla (m.in. Nimfa, Dziewczę u źródła). Właśnie Maleszewski jest najprawdopodobniej autorem portretu Anastazji Warnka. Niewielki pastel przedstawia panią w średnim wieku, czarnowłosą, spokojnie i poważnie patrzącą przed siebie. Portret nie jest datowany, ale można przypuszczać, że powstał w czasach, gdy Anastazja Warnka sprawowała już funkcję przełożonej wyższej szkoły żeńskiej. Anastazja przyjaźniła się z żoną Tytusa, Heleną, która często towarzyszyła mężowi w zagranicznych podróżach, a z dalekiego świata pisywała również do Anastazji. W jednym z listów namawia swą przyjaciółkę, by poszukała kandydata na męża w światku malarskim: "Wiesz, co radzę Ci - zostań także Panią malarzową - wprawdzie i tu są niedogodności, bo trzeba pozować - ale za to życie urozmaicone i świat wydaje się ob.. ,,25 szernleJ szy . Anastazja nie została panią malarzową, została panią przełożoną szkoły. Ale nadal interesowała się malarstwem i to w sposób czynny - przez długie lata była członkiem korespondentem poznańskiej filii Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych 26 , która miała spore zasługi w rozbudzaniu zainteresowania sztukami plastycznymi. Pieniądze na działalność Towarzystwa pochodziły ze sprzedaży rocznych, numerowanych biletów - akcji; to właśnie sprzedaż tych biletów była zadaniem korespondentów. Nabycie takiego biletu, w cenie dziewięciu marek, uprawniało do bezpłatnego wejścia na wystawy Towarzystwa w Krakowie, Lwowie i Poznaniu oraz do otrzymania tzw. premii, czyli reprodukcji dzieła sztuki, co roku innej27. Anastazja Warnka sprzedawałaje m.in. Annie Danysz, drowi Tomaszowi Drobnikowi i sędziemu Sławskiemu 28 . Była wielką miłośniczką teatru, tak określiła ją osoba niewątpliwie znająca się na rzeczy, jedna z jej sławnych uczennic, aktorka Mieczysława Ćwiklińska z do
Katarzyna Męczyńskamu Trapszo. Anastazja Warnka bywała na teatralnych premierach, przyjaźniła się z ludźmi teatru, m.in. z Franciszkiem Dobrowolskim 29 , długoletnim (1883-96) dyrektorem Teatru Polskiego. Więzy przyjaźni łączyły ją również z Józefem Łepkowskim, archeologiem, późniejszym rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego żona, Stanisława, była bliską kuzynką Anastazji. Gdy w maju 1871 roku zakładano w Poznaniu filię Towarzystwa Pomocy Naukowej dla dziewcząt, w zarządzie obok Bibianny Moraczewskiej, profesorowej Mottowej, doktorowej Mateckiej i Pauliny Wilkońskiej znalazła się Anastazja Warnka 30 . Towarzystwo zbierało fundusze na kształcenie niezamożnych dziewcząt i pomagało im w zdobyciu zawodu. Wśród korespondencji prywatnej Anastazji Warnka znajdują się listy z podziękowaniami od wdzięcznych stypendystek Towarzystwa. W 1921 roku Anastazja Warnka została członkiem honorowym Towarzystwa Pomocy Naukowej dla dziewcząt polskich w Wielkim Księstwie Poznańskim. Przyjęto ją również do stowarzyszenia Pań Miłosierdzia Świętego Wincentego a Paulo w Poznaniu. Do powinności członkiń stowarzyszenia należała nie tylko "praca nad własnym uświęceniem", ale także gorliwe odwiedzanie ubogich chorych. Pomocna, zainteresowana losem bliźnich, byłajednocześnie osobą stanowczą i wytrwałą w działaniu. Te cechy przydały się Anastazji w czasie trudnych zmagań o przetrwanie szkoły. Stanowisko przełożonej pensji to jedna z najwyższych funkcji, które mogła piastować kobieta w ówczesnym społeczeństwie. Prowadzenie prywatnej szkoły z kilkunastoosobowym gronem nauczycielskim, z liczbą uczennic dochodzącą do 300 porównać można do kierowania sporym przedsiębiorstwem. Wymagało to dobrej organizacji pracy i umiejętności kierowania zespołem. Przy tym nieustannie należało przystosowywać szkołę do zmieniających się ustaleń pruskich władz oświatowych. Anastazja Warnka prowadziła swoją szkołę do 1912 roku. Po jej zamknięciu przeprowadziła się na ul. Zieloną 7, zamieszkała z siostrzenicą i wychowanką. W jej domu zbierały się biedne dzieci, które Anastazja Warnka uczyła pisania i czytania po polsku. Pod koniec czerwca 1914 roku wyjechała do Warszawy, by spotkać się z siostrą Jadwigą, również nauczycielką, prowadzącą szkołę w Brwinowie. Wybuch wojny uniemożliwił jej powrót. Gdy wróciła do Poznania po trudnej i męczącej, trwającej trzy tygodnie podróży, zachorowała ijuż do końca swoich dni nie odzyskała sił. Traciła wzrok, nie mogła sama czytać, pogorszyła się jej sytuacja materialna - straciła wszystkie oszczędności w bankach. Pozostawała pod opieką siostrzenicy. Chora, prawie ociemniała powtarzała często: "Nad wszystko jestem szczęśliwa, że Bóg pozwolił mi doczekać zmartwychwstania Polski - że ta ukochana nad wszystko Ojczyzna była znów wolną i że mogłam jeszcze oglądać Poznań w dzień jego oswobodzenia, pełen sztandarów narodowych, nad którymi górował Orzeł Biały!"31. Zmarła w Poznaniu 5 sierpnia 1922 r. Została pochowana na cmentarzu św. Marcina przy ul. Towarowej. W nekrologu zamieszczonym w "Dzienniku Poznańskim" jej uczennice i wychowanki prosiły, by zamiast kwiatów "dla naszej zacnej przełożonej" złożyć datki na schronienie dla nauczycielek. Po likwidacji cmentarza św. Marcinajej prochy przeniesiono na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu.
PRZYPISY:
1 Nazwisko Warnka bywa pisane z końcówką "e" lub "a". Czasem obie formy występują równolegle, nawet w tym samym dokumencie, np. świadectwo szkolne z 1851 r. wypisano pannie Anastazyi Warnka, a na odwrotnej stronie zapisano nazwisko Warnke. W swoim tekście przyjęłam pisownię z końcówką "a", gdyż tak podpisuje się bohaterka artykułu w znanych mi pismach urzędowych, prywatnych i w ogłoszeniach prasowych. Ciekawe, że w tradycji ustnej przechowało się brzmienie nazwiska z końcówką "e" - Warnke. Tak wymawiają to nazwisko osoby, których babki były uczennicami pensji. 2 M. Wicherkiewiczowa, Najmilsze miasto, [w:] Poznańskie wspominki. Starzy poznaniacy opowiadają, pod red. J. Maciejewskiego, Poznań 1960. Biogramu Anastazji Warnka nie ma w Wielkopolskim Słowniku Biograficznym. Krótki artykuł poświęcony jej szkole, Z przeszłości żeńskiego szkolnictwa. Szkoła Anastazyi Warnka 1871-1912, zamieścił M. Swinarski w "Kurierze Poznańskim" (nr 290 z 27 VI193l r.). Niemal identyczny tekst, nieokreślonego autora, zapewne też M. Swinarskiego, Zarys i historia szkoły ś. p. Anastazji Warnkówny, przechowywany jest w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1535. O szkole pisali również: S. Truchim, Historia szkolnictwa i oświaty polskiej w Wielkim Księstwie Poznańskim 1815-1915, T. II, Łódź 1968, s. 107; W. Molik, Średnie szkoły żeńskie, [w:] Dzieje Poznania, pod red. J. Topolskiego, T. II, s. 449; Maria i Lech Trzeciakowscy, W dziewiętnastowiecznym Poznaniu, Poznań 1982, s. 354. Okoliczności zamknięcia szkoły opisuje S. Karwowski w Historii Wielkiego Księstwa Poznańskiego, T. III, s. 292. Informacje na temat historii szkoły znaleźć można w Sprawozdaniu dyrekcji prywatnego gimnazjum żeńskiego im. Królowej Jadwigi Lucyny Sokolnickiej w Poznaniu za lata 1919-1929, Poznań 1930, oraz w Sprawozdaniu dyrekcji prywatnego gimnazjum żeńskiego pod wezwaniem Najśw. Serca Jezusa w Poznaniu za lata 1919-1929, Poznań 1930. 3 Nieliczne informacje dotyczące rodziny Warnków znajdują się w Materiałach genealogicznych wielkopolskich rodzin nie szlacheckich zgromadzonych przez Wojciecha Skowrońskiego, Biblioteka PTPN, rkps 1691/2. Nie zachowały się księgi parafialne kościoła w Dziewierzewie z 1838 r. 4 Zarys i historia szkoły ś.p. Anastazji Warnkówny, Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1535. 5 Marceli Mott y dokładnie wylicza lekarskie stanowiska zajmowane przez Małeckiego: "Przez kilkadziesiąt lat był naczelnym lekarzem w lazarecie sióstr u Przemienienia Pańskiego, prócz tego lekarzem seminarium duchownego, sądowym znawcą w rzeczach zdrowia i kierował zakładem położniczym Elżbiety". 6 Teofil Matecki w 1863 r. przewodniczył społecznemu komitetowi, który organizował działalność lekarsko-sanitarną na rzecz powstańców. 7 M. Mott y, Przechadzki po mieście, Poznań 1999, T. I, s. 325.
8 Z. Grot, Hipolit Cegielski, Poznań 2000, s. 284.
9 K. Libelt, Listy, zebrał, opracował, wstępem opatrzył Z. Grot, Warszawa 1978, s. 143.
10 Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1970/1-3 inw. 1946.
11 Charakter pisma młodocianej Anastazji krytycznie oceniał jej wuj Karol Libelt: "Nasia niech pisze większymi literami, bo strasznie nimi kręci, gdy pisze drobno", list z 28 X 1846, [w:] K. Libelt, op. cit., s. 129.
12 Obowiązkowymi przedmiotami były również śpiew, rysunki wraz z robotami ręcznymi i kaligrafią, nadobowiązkowa i specjalnie opłacana była nauka gry na fortepianie, krawiecczyzna i nauka wyrabiania kwiatów. 13 W. Knapowska, DziejeJundacji ks. Ludwiki Radziwiłłowej w Poznaniu, "Kronika Miasta Poznania", 1930, s. 126.
14 Odpis świadectwa Anastazji Warnka, absolwentki Królewskiego Seminarium dla Wychowawczyń i Nauczycielek, znajduje się w Archiwum Państwowym w Poznaniu, Akta m. Poznania, sygn. 3016.
15 S. p. Anastazja Warnka, "Dziennik Poznański", nr 181 z 11 VIII 1922 r.; autorki nekrologu, byłe uczennice i wychowanki Warnkówny podają, że Anastazja Warnka była rów
Katarzyna Męczyńskanież uczennicą szkoły urszulanek. Trudno ten fakt wpasować w biogram Warnkówny. Urszulanki otworzyły szkołę w 1857 r., a w 1856 I. Warnkówna byłajuż nauczycielką z patentem. Dwa lata po otwarciu szkoły przez urszulanki energiczna dyrektorka Maria Bernarda Morawska uruchomiła klasę seminaryjną kształcącą przyszłe nauczycielki, ukończyła tę klasę młodsza siostra Warnkówny Jadwiga. 16 Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 510.
17 M. Rezler, Emilia Sczaniecka, Poznań 1996, s. 153.
18 "Mój szwagier Warnka wziął dzierżawę o dwie mile ode mnie. Nieborak, podłożono ogień, spaliły się budynki gospodarcze i wszystek inwentarz tak żywy, jak i martwy, przy tej suszy ratunek był niepodobny. Kilku ludzi poparzyło się śmiertelnie, stracił 33 konie i 64 sztuk bydła, 200 owiec". List Karola Libelta do Jana N epomucena Janowskiego, Czeszewo, 6 VII 1859 r., op. cit, s. 358.
19 K. Libelt, op. cil., s. 468 (list 290. do Jana N epomucena Janowskiego, Czeszewo, 5 II 1868 r.).
20 List Walerii Warnkówny do siostry Anastazji, Tylice, 18 X 1967 r., Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1970/1. 21 Anna Trąmpczyńska (1842-1929), córka Laury z Szumanów i Eugeniusza Trąmpczyńskiego, 26 lipca 1871 I. wyszła za mąż za Kaliksta Rucińskiego, późniejszego dyrektora banku "Vesta" w Poznaniu. 22 List doktorowej Mareckiej i Anastazji Warnkówny z 23 II b.r., rkps 3669 w Bibliotece Raczyńskich. 23 Tytus Maleszewski (1827-1898), malarz, portrecista, studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych i w pracowniach Rzymu i Paryża, z Poznaniem związany w latach 60. i 70.
XIX w. Autor portretów m.in. K. Libelta i W. Niegolewskiego.
24 M. Wicherkiewiczowa, op. cil., s. 173.
25 List Heleny Maleszewskiej do Anastazji Warnka, Monachium, 4 11873 r., Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, rkps 1971.
26 Biblioteka PTPN, rkps 1411-1422.
27 Proszę uprzejmie o więcej obrazów pl. "Olszynka", a mniej obrazów pl. "Opowiadanie górala" - pisał jeden z korespondentów do zarządu Stowarzyszenia w 1891 I. 28 Biblioteka PTPN, rkps 1411-1422.
29 Franciszek Dobrowolski (1830-1896), dziennikarz, działacz społeczny i polityczny, od 1871 r. redaktor naczelny "Dziennika Poznańskiego". 30 W zarządzie Towarzystwa były również: Leonardowa hI. Kwilecka, dr Swiderska, Antonina Bronikowska, inżynierowa U rbanowska oraz Franciszek Dobrowolski; Stanisław Karwowski, Historya Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Poznań 1919, T. II, s. 215. 31 Historia pensji Anastazji Warnkówny, Biblioteka Raczyńskich, rkps 1535.
Powyższy artykuł jest częścią publikacji Kronika Miasta Poznania 2001 Nr4 ; Pensje gimnazja licea dostępnej w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej dla wszystkich w zakresie dozwolonego użytku. Właścicielem praw jest Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu.